Widok

Jak się rodzi w szpitalu wojewódzkim??

Oglądałam zdjęcia z porodówki i się zastanawiam, czy można tam urodzić w innej pozycji niz na leżąco? Bo ten fotel jest bardzo mały i ma takie metalowe podpórki na nogi, czy można urodzić np. w kucki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W bolach! Przestrzegam, ze tam cesarek unikaja jak ognia, wiec warto rozwazyc Zaspe albo Kliniczna. Odradzam porody w Wojewodzkim.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wiem, że tam mało cesarek wykonują i tylko jak się coś dzieje, ja akurat nastawiam się na poród naturalny ale tak mnie zniechęciły zdjęcia z tej sali porodowej. Czy jest ktoś, kto tam urodził nie na leżąco czy półsiedząco czy nie ma takiej możliwości?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cesarek unikaja jak ognia?

mi zrobili w mgnieniu oka jak się porod nie posuwal na przód to samo dwóm dziewczynom z którymi leżałam na patologii

wiem ze na kucki tez mozna jest taki fotel do tego choc finalnie i tak ląduje się na fotelu bo jest to poza niewygodna dla połoznej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na pewno w kwestii pozycji masz coś do powiedzenia. Ja akurat urodziłam leżąc na boku, tak mi pasowało.
Szpital oczywiście polecam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja miałam CC w Wojewódzkim - kiedy okazało się, że poród SN jest zbyt niebezpieczny niezwłocznie podjęli taką decyzję - wręcz to mnie musieli przekonywać do tego, że to jest najlepsza decyzja.

Psiapsóła rodziła SN w Wojewódzkim i rodziła na takim krzesełku do wypierania, więc chyba można nie na leżąco.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a fotel wygląda na mały tylko na zdjęciach. Jest rozkładany :D
A nogi na podpórki kładziesz tylko podczas szycia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja również polecam wojewódzki, jak dla mnie nie ma lepszego szpitala :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwsze dziecko mi się rodziło bardzo dobrze ,fotel nie jest mały za drugim razem cesarka błyskawiczna ,opieka rewelacja tak że nie mam żadnych zarzutów .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie wiem dziewczyny, ten fotel bardziej wygląda jak ginekologiczny, jak na tym kucnąć. Ja na leżąco nie chce rodzić bo wiadomo, ze wtedy mnie natna a pozycja kuczna czy inna nieleżąca pomaga w przejściu głoki dziecka bez uszkodzeń krocza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do porodu na kucka jest specjalny fotel
takie krzesełko właściwie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agitka ale to ty napisałaś, że ostatecznie i tak się wchodzi na fotel. Więc z tym ordzeniem w dowolnej pozycji to jakaś ściema.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyszła mamo, nie przewidzisz wszystkiego w swojej akcji porodowej
ja tez będąc w ciąży wyobrażałam sobie, ze będę sobie spacerować, skakać na piłce, po czym kucnę i urodzę, i że żadna siła nie zmusi mnie do wejścia na TEN STÓŁ
w rzeczywistości rodziłam półleżąc, na stole, bo akcję porodową miałam bardzo szybką; do tego czułam się "zaopiekowana" i że otaczają mnie osoby, które wiedzą co robią, więc nie protestowałam specjalnie ;))
nie nacięto mnie - w decydującym momencie położna spytała, czy chcę być nacinana, powiedziałam że nie, i uszanowano to;
dlatego polecam ten szpital do porodu :))
powodzenia :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja kumpela rodziła w wojewódzkim i miała aktywny poród, jak chciała. Ja rodziłam na Zaspie i nie mogłam się ruszyć!! Moja kumpela na Zaspie to samo, całkowity zakaz wstawanai z wyrka przez 14 godzin, cewnik i tp. Chyba zależy jak sie trafi, na jaką położną...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz co naljepiej podjedz na porodówke powiedz ze chce zwiedzić polozna powinna cie oprowadzić
jesli beędziesz chodzic do SR przy wojewódzkim takie zwiedzanie bedziecie mieli w pakiecie na zajęciach
wówczas dowiesz sie od źródła jak to wyglada

ja pamietam ze pokazywali nam na porodówce rózne pozycje w jakich moge rodzic
również takie krzesełko na którym mozna rodzic na kuckach
jak dla mnie wygladało to mega niewygodnie
z drugiej strony nie wyobrazam sobie jak połozna w tej pozycji ma odebrac poród bo musiałaby sie chyba pod toba położyć

dlatego nam powiedzieli ze finalnie i tak laduje się na tym fotelu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kilka miesięcy temu przebywałam tam na oddziale ginekologii i miałam pozytywne wrażenia, na położnictwie to chyba ci sami lekarze i położne pracują. A czy przy porodzie jest lekarz czy przy chodzi już po wszystkim?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W tym szpitalu pracuje lekarz prowadzący moją ciąże.. Co mnie jednak przeraża to brak wstępu do położnicy oprócz pokoju odwiedzin. Poprzednio miałam CC na klinicznej i pomoc męza okazała sie nieoceniona. Teraz nie wiem jak mam sobie poradzic bez niego jak bedzie CC. Myśle zeby zrezygnować z komfortu "swojego lekarza" i rodzić na klinicznej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
swój lekarz nie ma żadnego znaczenia, zawsze może się zdarzyć cos co sprawi że nie będzie móhł być.

dla mnie bzdurą jest wybieranie szpitala tylko dlatego że pracuje tam lekarz prowadzący.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
przy moim porodzie lekarz był, ale w roli obserwatora, czy raczej czuwającego ;)) poród przyjmowała położna
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim kluczem wyboru lekarza byla wlasnie jego obecnosc w szpitalu. Nie zawiodl mnie, byl przy porodzie i gdyby nie jego pomoc i wsparcie rozsypalabym sie chyba w drobny mak.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0