Widok
U mnie było dokładnie tak jak pisze Agitka - mąż był przy dziecku przy badaniach, poszedł też na odział noworodków i połozne pozwoliły mu potulić nasze dzieciątko. Mnie widział tylko jak odwozili mnie z sali operacyjnej na odział położniczy.
Marta przez 12 godzin położne przystawiały mi Małą do piersi, przewijały przy mnie, a ja po prostu leżałam i nabierałam sił. Jak mnie uruchomili, to spokojnie dawałam rady - podobnie jak i pozostałe dziewczyny po CC z którymi leżałam. Jak coś zawsze można zadzwonić po położną.
Marta przez 12 godzin położne przystawiały mi Małą do piersi, przewijały przy mnie, a ja po prostu leżałam i nabierałam sił. Jak mnie uruchomili, to spokojnie dawałam rady - podobnie jak i pozostałe dziewczyny po CC z którymi leżałam. Jak coś zawsze można zadzwonić po położną.
Agitka ja po CC radziłam sobie źle niestety . Podziwiam , że tak łądnie wszystko ogarnęłaś :) na sali miałyśmy z dziewczynami niepisaną umowę , że wchodzą do nas mąz , czy mama a reszta w pokoju odwiedzin. Myślę , że jest to kwestia dogadania się. Z resztą po pobycie na patologii , porodówce, sali operacyjnej w towarzystwie licznych studentów już było mi wszystko jedno ;-)
jestem 2 dni przed terminem i w pon.lekarz ma dyżur- ma mi zrobić ktg i postanowić co dalej w razie gdybym nie urodziła. Wtedy podejmę decyzję
jak to jest w obecnoscią taty przy dziecku przy porodzie przez CC w wojewódzkim ? Moze z maluchem i mamą trochę czasu spedzic?
jestem 2 dni przed terminem i w pon.lekarz ma dyżur- ma mi zrobić ktg i postanowić co dalej w razie gdybym nie urodziła. Wtedy podejmę decyzję
jak to jest w obecnoscią taty przy dziecku przy porodzie przez CC w wojewódzkim ? Moze z maluchem i mamą trochę czasu spedzic?
mozesz z porodem nie wstrzelic sie w grafik swojego lekarza
takze wybór szpitala po lekarzu moze być nietrafiony
co do osbnje sali odwiedzin to dla mnie to byl plus
tez mialam cesarke i radzilam sobie swietnie sama
a na sali caly czas siedzialam z cycem na wierzchu wiec bym padla jak by tam tabuny babc i cioc byly
wtedy potrzebowalam spokoju i go mialam
takze wybór szpitala po lekarzu moze być nietrafiony
co do osbnje sali odwiedzin to dla mnie to byl plus
tez mialam cesarke i radzilam sobie swietnie sama
a na sali caly czas siedzialam z cycem na wierzchu wiec bym padla jak by tam tabuny babc i cioc byly
wtedy potrzebowalam spokoju i go mialam
tak, sama chciałabym znać jego nazwisko, być może przyjmuje gdzieś prywatnie? ;)
jest jeszcze dr nitkowski, tylicki.
Cały personel lekarski jest super.
Poród oczywiście przyjmuje położna, ale lekarz często do mnie przychodził mimo, że poród bezproblemowy - dr Marek Korożan, obym za drugim razem też na niego trafiła ;)
jest jeszcze dr nitkowski, tylicki.
Cały personel lekarski jest super.
Poród oczywiście przyjmuje położna, ale lekarz często do mnie przychodził mimo, że poród bezproblemowy - dr Marek Korożan, obym za drugim razem też na niego trafiła ;)
przy moim porodzie lekarz był, ale w roli obserwatora, czy raczej czuwającego ;)) poród przyjmowała położna
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
W tym szpitalu pracuje lekarz prowadzący moją ciąże.. Co mnie jednak przeraża to brak wstępu do położnicy oprócz pokoju odwiedzin. Poprzednio miałam CC na klinicznej i pomoc męza okazała sie nieoceniona. Teraz nie wiem jak mam sobie poradzic bez niego jak bedzie CC. Myśle zeby zrezygnować z komfortu "swojego lekarza" i rodzić na klinicznej
wiesz co naljepiej podjedz na porodówke powiedz ze chce zwiedzić polozna powinna cie oprowadzić
jesli beędziesz chodzic do SR przy wojewódzkim takie zwiedzanie bedziecie mieli w pakiecie na zajęciach
wówczas dowiesz sie od źródła jak to wyglada
ja pamietam ze pokazywali nam na porodówce rózne pozycje w jakich moge rodzic
również takie krzesełko na którym mozna rodzic na kuckach
jak dla mnie wygladało to mega niewygodnie
z drugiej strony nie wyobrazam sobie jak połozna w tej pozycji ma odebrac poród bo musiałaby sie chyba pod toba położyć
dlatego nam powiedzieli ze finalnie i tak laduje się na tym fotelu
jesli beędziesz chodzic do SR przy wojewódzkim takie zwiedzanie bedziecie mieli w pakiecie na zajęciach
wówczas dowiesz sie od źródła jak to wyglada
ja pamietam ze pokazywali nam na porodówce rózne pozycje w jakich moge rodzic
również takie krzesełko na którym mozna rodzic na kuckach
jak dla mnie wygladało to mega niewygodnie
z drugiej strony nie wyobrazam sobie jak połozna w tej pozycji ma odebrac poród bo musiałaby sie chyba pod toba położyć
dlatego nam powiedzieli ze finalnie i tak laduje się na tym fotelu