Widok
Jednym nie robi roznicy czy od razu widac im tyłek jak ida na fotel przez caly gabinet, innym robi. Ja czuje sie lepiej jak mam cos dluzszego i juz, nie widze w tym nic dziwnego. Nie chodzi o to co lekarz sobie mysli ale o wlasny komfort. To ze lekarz i tak zobaczy przy badaniu to nie znaczy ze mam od razu wchodzic do gabinetu wpół goła bo przeciez i tak zobaczy wiec i wywiad mozna zrobic na golasa;)
jak ktoś chodzi do ginekologa raz na 5 lat to faktycznie ma prawo być zestresowany i się przejmowac takimi sprawami jak ubiór czy uczesanie tam na dole. Ale jak ktoś jest u niego co 2-3 tygodnie to już przestaje zwracać uwagę na takie rzeczy.
Z resztą jak sie lekarzowi pokazuje całą swoją okazałość to 5 sekundowy przelot przez gabinet z gołymi pośladkami nie powinien już robić ;)
Jak ja sobie przelatuję to lekarz w tym czasie czymś innym sie zajmuje, albo sobie coś pisze, albo sobie grzebie w tych swoich narzędziach, nie patrzy wcale na te pośladki i bynajmniej żadnego pokazu mu tam nie urządzam :P
Chociaż jak ktoś rzeczywiście ma się czuć niekomfortowo "paradując z gołym tyłkiem" to niech spódnicę założy albo tunikę i sprawa załatwiona i nad czym tu debatować.
Z resztą jak sie lekarzowi pokazuje całą swoją okazałość to 5 sekundowy przelot przez gabinet z gołymi pośladkami nie powinien już robić ;)
Jak ja sobie przelatuję to lekarz w tym czasie czymś innym sie zajmuje, albo sobie coś pisze, albo sobie grzebie w tych swoich narzędziach, nie patrzy wcale na te pośladki i bynajmniej żadnego pokazu mu tam nie urządzam :P
Chociaż jak ktoś rzeczywiście ma się czuć niekomfortowo "paradując z gołym tyłkiem" to niech spódnicę założy albo tunikę i sprawa załatwiona i nad czym tu debatować.
Ale się uśmiałam
Oczywiście tylko ja wyszłam na prostaka a dziewczyny co ironicznie mówią o tym wątku i malowaniu paznokci to nie.cóż, takie życie forumowego prostaka. Chodzi o to że autorka wątku niech zada sobie pytanie po co idzie do LEKARZA ginekologa i jak zda sobie sprawę że to LEKARZ I BADANIE to chyba łatwo jest rozwiać jej wątpliwości na temat długości bluzki...to chyba tylko ludzie którzy bardzo zwracają uwagę na swoją osobę i na siebie będą mieli problemy w tych kategoriach.to jakbym miała się zastanawiać który kolczyk na języku wybrać do dentysty..
Ale się uśmiałam
Nie wierzę że takie macie problemy.matko, w co się ubieram?w to co mam w szafie...co to za różnica?a te co mówią że to nie będą robić pokazu dla ginekologa to dziwne że wogóle tak pomyslalyście więc to chyba świadczy o czymś.ważniejsza chyba jest i właściwie tylko i wyłącznie higiena!co za różnica że wyjdziesz w tunice jak rozłożysz nogi to będzie nie za świeżo?to chyba gorsze niż czy wejdziesz na fotel w bluzce czy tunice.ja nie mogę, osłabłam.zresztą często wizytę mam jako jeden z punktów na liście dnia więc nie mam czasu rano rozkminiac co ubrać bo będę szła do lekarza...najważniejsze to być czystym i dlatego chodzę do gabinetu gdzie jest toaleta dla pacjentek w poczekalni z bidetem i ręcznikami jednorazowymi, mydłami itp i można się spokojnie ogarnąć.i to chyba jest najważniejsze a nie co ubrać...
Ja do ginekologa ubieram się tak jak chodze na codzień.
A że jak ide na fotel to mi widać wszystko, to co to za różnica skoro i tak będzie widzieć podczas badania.
A wogóle, byłam u kilku ginekologów i jakoś nigdy żaden nie patrzył jak ide w samej koszulce która nie zakrywała miejsc intymnych, pośladków...
I tak to zobaczy, więc jeśli chodzi o mnie to bezsensu było by specjalnie zakładać dłuższe bluzki czy spódniczki, zwłaszcza że takich ciuszków nie lubie.
A że jak ide na fotel to mi widać wszystko, to co to za różnica skoro i tak będzie widzieć podczas badania.
A wogóle, byłam u kilku ginekologów i jakoś nigdy żaden nie patrzył jak ide w samej koszulce która nie zakrywała miejsc intymnych, pośladków...
I tak to zobaczy, więc jeśli chodzi o mnie to bezsensu było by specjalnie zakładać dłuższe bluzki czy spódniczki, zwłaszcza że takich ciuszków nie lubie.
myślę, że lekarz sobie poradzi - jak materiał będzie mu przeszkadzał, to go sobie odsunie
nie stresuj się, nie analizuj niepotrzebnie, to tylko badanie
:))
nie stresuj się, nie analizuj niepotrzebnie, to tylko badanie
:))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein