Widok
Jak to z wami Facetami....
Kobieta jak ma pracę stabilną i jest zadowolona to siedzi i pracuje. A facet? A facet z tego co widzę faceci noszą w sobie dzikiego ziwerza chcą się piąć coraz to wyżej i wyzej, nie lubią monotonni, nudna praca i taka w której facet ma wrazenie że sie nierozwija to chyba najgorsze co może być. Tak wnioskuję po moich obserwacjach. Faceci to ryzykanci lubią adrenalinkę i też wiem że nielubią jak kobieta zamiast ich wspierać stopuje. Tak to chyba jest. Więc myślę że skoro jesteście takimi wojownikami to ok, podejmujcie decyzje i ponoście jej konsekwencje. My babki możemy wspierać, kibicować ale chyba nic poza tym. :)
Miła prowokacja. Rdzenia rozsądku się trzymająca nawet. Jako młody człowiek (póki co) patrzę na to tak, że pomiędzy fajną babka a fajnym facetem (tacy co to wiesz, wiedzą po co żyją - mają wspólne pasje, plany i kawałek żywego serducha w sobie, a nie zardzewiałą flanszę hydrauliczną ) to nie ma tak prostoliniowych zależności. W każdym razie zdają się być wg mnie mocno niestabilne, ano dlatego, że w dowolnej sekundzie jednym zwinnym ruchem możecie przeskoczyć przez ogrodzenie i stanąć obok nas na boisku, aby z roli kibica stać z nami w roli gracza. Możemy strzelać do tej samej bramki, albo do przeciwległych to już nieistotne jest. Przez wieki ino "trochę" chłopy wam dopiekli to teraz macie swój świat na trybunach.:)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Nie zamierzam.
Ja jestem chłop prosty jak konstrukcja dyszla i chyba nie bardzo trafiam w stereotyp, o którym Ancia pisze.
Nie każdy musi być wszakże ładny, mądry i bogaty, jak i mieć chęć na robienie kariery. Nieudacznicy też są w przyrodzie potrzebni.
Mam z kobietami dużo złych doświadczeń i to zapewne przesłania mi obiektywizm w relacjach pomiędzy naszymi rasami.
http://www.najlepsze-opisy.pl/kategoria/kobiety
Ja jestem chłop prosty jak konstrukcja dyszla i chyba nie bardzo trafiam w stereotyp, o którym Ancia pisze.
Nie każdy musi być wszakże ładny, mądry i bogaty, jak i mieć chęć na robienie kariery. Nieudacznicy też są w przyrodzie potrzebni.
Mam z kobietami dużo złych doświadczeń i to zapewne przesłania mi obiektywizm w relacjach pomiędzy naszymi rasami.
http://www.najlepsze-opisy.pl/kategoria/kobiety
"Nie zamierzam.
Ja jestem chłop prosty jak konstrukcja dyszla i chyba nie bardzo trafiam w stereotyp, o którym Ancia pisze.
Nie każdy musi być wszakże ładny, mądry i bogaty, jak i mieć chęć na robienie kariery. Nieudacznicy też są w przyrodzie potrzebni."
A ja wiem że nawet zwykli faceci mają w sobie wielkiego wojownika tak czy siak!:)
Ja jestem chłop prosty jak konstrukcja dyszla i chyba nie bardzo trafiam w stereotyp, o którym Ancia pisze.
Nie każdy musi być wszakże ładny, mądry i bogaty, jak i mieć chęć na robienie kariery. Nieudacznicy też są w przyrodzie potrzebni."
A ja wiem że nawet zwykli faceci mają w sobie wielkiego wojownika tak czy siak!:)
A Ty Ancia co, oczu nie masz, że sobie nie możesz odpowiedzieć na takie banały? To zmień mleczko do demakijażu i przetrzyj wodą z szarym mydłem gały z rana to uwidzisz być może o poranku tysiące kolesi na ulicy i ich zmęczone swoim życiem twarze, oni nawet nie są świadomi tego jak są nieszczęśliwi i dlaczego. Nie posiadają grama świadomości na co ich stać i do czego są zdolni. Że mogą podołać więcej, aniżeli to co im powiedziała mama, pani w szkole na przemian z proboszczem. Kapujesz?
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Skoro już idziemy w tą stronę...
Różnica między kobietą a mężczyzną przy skaleczeniu
ONA:
1. myśli "au!";
2. wkłada palec do buzi, aby krew nie kapała na dywan;
3. drugą ręką sięga po plaster, przykleja;
4. idzie dalej;
ON:
1. wrzeszczy "k...!";
2. odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi;
3. woła o pomoc;
4. (w tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi);
5. musi usiąść, bo nagle dziwnie się poczuł (w tym czasie nadchodzi pomoc, czyli ONA);
6. łamiącym się głosem wyjaśnia, że o mało nie stracił ręki;
7. odmawia przyklejenia plastra, bo "na taka ranę jest stanowczo za mały";
8. potajemnie sprawdza w Encyklopedii Zdrowia, ile krwi może stracić dorosły człowiek, a mimo to przeżyć (w tym czasie ONA leci do apteki po większy plaster);
9. z mężną miną znosi naklejanie plastra;
10. prosi o duży krwisty kotlet na kolację, aby przyśpieszyć tworzenie się czerwonych ciałek krwi;
11. ostrożnie kładzie nogi na stoliku (w tym czasie ONA smaży kotlety);
12. stwierdza, że przydało by się kilka piw, aby uśmierzyć ból;
13. odkleja plaster, by zobaczyć, czy rana jeszcze krwawi (w tym czasie ONA jedzie na stację benzynową po piwo);
14. tak długo kombinuje przy plastrze, że znowu zaczyna lecieć krew;
15. zarzuca jej, że nie umie opatrzyć rany;
16. wzdycha i jęczy, kiedy ona odkleja stary i nakleja nowy plaster;
17. stwierdza, że dziś wieczorem muszą zrezygnować z tenisa, ale za to całkiem przypadkiem w TV leci mecz Pucharu Europy w piłce nożnej (w tym czasie ONA trze plamę na dywanie);
18. w nocy kilka razy wstaje do łazienki, aby sprawdzić, czy nie tworzy się wokół rany zakażenie;
19. z tego powodu następnego dnia jest zmęczony i rozdrażniony;
20. zwalnia się z pracy dwie godziny wcześniej do lekarza, aby potwierdzić, że nie wdało się zakażenie;
21. w pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki w pokoju sanitarnym;
22. prosi miłą koleżankę o zabandażowanie i napawa się jej współczuciem;
23. podniesiony na duchu idzie z kolegami do knajpy wieczorem
Zaprawdę powiadam Wam, jest w tym duuużo prawdy.
Różnica między kobietą a mężczyzną przy skaleczeniu
ONA:
1. myśli "au!";
2. wkłada palec do buzi, aby krew nie kapała na dywan;
3. drugą ręką sięga po plaster, przykleja;
4. idzie dalej;
ON:
1. wrzeszczy "k...!";
2. odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi;
3. woła o pomoc;
4. (w tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi);
5. musi usiąść, bo nagle dziwnie się poczuł (w tym czasie nadchodzi pomoc, czyli ONA);
6. łamiącym się głosem wyjaśnia, że o mało nie stracił ręki;
7. odmawia przyklejenia plastra, bo "na taka ranę jest stanowczo za mały";
8. potajemnie sprawdza w Encyklopedii Zdrowia, ile krwi może stracić dorosły człowiek, a mimo to przeżyć (w tym czasie ONA leci do apteki po większy plaster);
9. z mężną miną znosi naklejanie plastra;
10. prosi o duży krwisty kotlet na kolację, aby przyśpieszyć tworzenie się czerwonych ciałek krwi;
11. ostrożnie kładzie nogi na stoliku (w tym czasie ONA smaży kotlety);
12. stwierdza, że przydało by się kilka piw, aby uśmierzyć ból;
13. odkleja plaster, by zobaczyć, czy rana jeszcze krwawi (w tym czasie ONA jedzie na stację benzynową po piwo);
14. tak długo kombinuje przy plastrze, że znowu zaczyna lecieć krew;
15. zarzuca jej, że nie umie opatrzyć rany;
16. wzdycha i jęczy, kiedy ona odkleja stary i nakleja nowy plaster;
17. stwierdza, że dziś wieczorem muszą zrezygnować z tenisa, ale za to całkiem przypadkiem w TV leci mecz Pucharu Europy w piłce nożnej (w tym czasie ONA trze plamę na dywanie);
18. w nocy kilka razy wstaje do łazienki, aby sprawdzić, czy nie tworzy się wokół rany zakażenie;
19. z tego powodu następnego dnia jest zmęczony i rozdrażniony;
20. zwalnia się z pracy dwie godziny wcześniej do lekarza, aby potwierdzić, że nie wdało się zakażenie;
21. w pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki w pokoju sanitarnym;
22. prosi miłą koleżankę o zabandażowanie i napawa się jej współczuciem;
23. podniesiony na duchu idzie z kolegami do knajpy wieczorem
Zaprawdę powiadam Wam, jest w tym duuużo prawdy.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Ja się nie nadaję na polowanie, bo:
a) po pierwsze primo jestem wegetarianinem,
b) po drugie primo jestem aseksem,
c) po trzecie primo wole gębę obić niż kaleczyć na życiu.
No to po co mam polować?
A jak chce się napić to nie potrzebuje wymówki, bo prawdziwi nałogowcy nie muszą się oszukiwać co do stanu swojego uzależnienia.
Zresztą ja nawet jak nie piję to nie znaczy, że nie piję.
A Ancia ma co do zasady rację, ale jak C zauważył jej wypowiedź dotyczy jedynie szczurów. To część naszej rasy, fakt, że najbardziej widoczna.
Raz jeszcze napiszę mądrość życiową: nie pchajcie się na te górę, bo tam nic nie ma.
Jak to zrozumiecie, jeżeli w ogóle, to mnie już do szczętu robale wpie...olą. I to jest moim skromnym zdaniem najpiękniejsze w życiu, że ma się wszystko na tacy i się nie kuma co się ma, a się zakuma jak będzie po ptakach.
Ludzkość jako taka nie jest warta zainteresowania. Jednostki tak, ale masa nie. (I chciałbym zauważyć, że nie rozróżniam tutaj ras).
a) po pierwsze primo jestem wegetarianinem,
b) po drugie primo jestem aseksem,
c) po trzecie primo wole gębę obić niż kaleczyć na życiu.
No to po co mam polować?
A jak chce się napić to nie potrzebuje wymówki, bo prawdziwi nałogowcy nie muszą się oszukiwać co do stanu swojego uzależnienia.
Zresztą ja nawet jak nie piję to nie znaczy, że nie piję.
A Ancia ma co do zasady rację, ale jak C zauważył jej wypowiedź dotyczy jedynie szczurów. To część naszej rasy, fakt, że najbardziej widoczna.
Raz jeszcze napiszę mądrość życiową: nie pchajcie się na te górę, bo tam nic nie ma.
Jak to zrozumiecie, jeżeli w ogóle, to mnie już do szczętu robale wpie...olą. I to jest moim skromnym zdaniem najpiękniejsze w życiu, że ma się wszystko na tacy i się nie kuma co się ma, a się zakuma jak będzie po ptakach.
Ludzkość jako taka nie jest warta zainteresowania. Jednostki tak, ale masa nie. (I chciałbym zauważyć, że nie rozróżniam tutaj ras).
Bo mnie to się wydaje Stworku, że tak (jak w scence przedstawiłaś) reagują faceci - właściwie nie faceci tylko duże dzieciaki - które nie dorosły nigdy, gdyż nie było im to dane ze względu na różnego rodzaju "blokady" z dzieciństwa. Swój urok takie zachowania mają nie powiem i zauważalne są w środowisku społecznym przeze mnie również. Jedni nazywają to manipulacją inni wdziękiem jeszcze inni energetycznym wampiryzmem. Jeśli kobieta znosi tego typu zachowania, a koleś dobrze się czuje we własnej skórze to chyba wszystko gra co nie?
Nie wiem może za serio do tego pochodzę... zaraz złapię dystans.
Prost.
Nie wiem może za serio do tego pochodzę... zaraz złapię dystans.
Prost.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.