Widok

Jak żyć..

W tym kraju .. Gdzie zatrudniają Cię na śmieciowce a potem z dnia na dzień wywalają ... Jak żyć jak nie można znaleźć pracy w godnych warunkach ... Po co te lata nauki, podnoszenia kwalifikacji ?!? Jestem wrakiem człowieka .. Nie wierzę już w nic
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
"Wydawało mi się, że postulujesz likwidację PIT, CIT i oparcie się wyłącznie na VAT (przynajmniej tak było chyba w wątku, o którym wspomniałeś). W takim przypadku obciążenie VAT musiałoby się zwiększyć."

nie.

VAT mógłby pozostanie bez zmian - to, że proponuje jednolitą stawkę nijak ma się do podatku dochodowego PIT/CIT, to dwie zupełnie różne kwestie

po likwidacji podatku dochodowego wpływy do budżetu pozostaną bez zmian - ale więcej kasy zostanie do wydania dla ludzi (kasy która ostatecznie i tak trafi do skarbu państwa w postaci vatu)

"Wzrost cen żywności." ...
przed podjęciem takiej dyskusji sugerował bym mocno zaciągnąć porady kogoś biegłego w temacie
na początek zapoznać się z terminologią :D
np. żeby sprawdzić inflację nie bierze się pod uwagę jednego produktu, tylko tzw. koszyk...
w tym wypadku jest dokładnie to samo...
NIE MOŻESZ brać pod uwagę samej żywności... a środki czystości - 23% vat?
poza tym np. herbata i kawa ma 23% vatu :D
czy emeryci - o których wspominasz - szamają suchy chleb z kranówą i podcierają się liśćmi?
no nie sądzę...

---

napisałaś: "Nawet ekonomiści nie mogą się między sobą dogadać co do słuszności różnych rozwiązań"
Proszę konkrety.
KTÓRZY ekonomiści (prof. ekonomii, nie jakiś cieć samozwaniec) twierdzi, że jednolita stawka VAT jest gorsza?
głosząc takie tezy musiałaś słyszeć lub widzieć filmik, gdzie jakiś wybitny ekonomista wypowiada się w tej kwestii...

nie wierzę, że ktoś - w tym wypadku Ty - od tak rzucił by sobie hasło bez żadnego pokrycia... mam serdecznie dość dyskutowania z takimi osobami, proszę pokaż że do nich nie należysz

Proszę wymień listę publikacji profesorów ekonomii, którzy twierdzą że jednolita stawka VAT jest gorsza od tego co mamy teraz...
Wskaż chociaż JEDNĄ taką publikację...

na prawdę... dyskusja z kimś komu 'coś się wydaje' jest jałowa i bezcelowa...

---

JEDYNE czego nie jestem pewien - a co da się udowodnić matematycznie - to kwestia tego, czy jednolita stawka VAT powinna wynosić tyle co uśredniona stawka VAT obecnie 16-17%

bo moim zdaniem (a to jedyna! rzecz jaką dodaje od siebie i w zasadzie trochę zgaduje) niezależnie od tego czy jednolita stawka VAT będzie wynosiła 17%, 10% czy 5% - wpływ do budżetu na przestrzeni 4-5 lat będzie dokładnie ten sam...

a potem zacznie drastycznie rosnąć... - ale to akurat nie ma związku z vatem, tylko z usunięciem podatku dochodowego :D

---

powtórzę trzeci raz, przy założeniu jednolitej stawki VAT dla wszystkiego:
moim zdaniem różnica między stawką 5% a 17% VAT jest w drodze jaką pokona pieniądz zanim trafi do skarbu państwa

mówiąc inaczej:
przy 17% kasa trafia do budżetu idąc przez mniej rąk
przy 5% tych rąk jest oczywiście więcej
ale TAKA SAMA ilość kasy trafia koniec końców do skarbu państwa

natomiast czas potrzebny żeby kasa znalazła się w państwie nie da się określić...
przy 17% 100% ludzi może wydawać tylko część kasy - więc do budżetu trafi mniej
przy 5% mogą wydawać wszystko od razu jak tylko zarobią - więc kasa w skarbie państwa znajdzie się natychmiast...

albo zupełnie odwrotnie... nie ma reguły... - ale to BEZ ZNACZENIA... bo to skrajne przypadki...
a prawda jest taka, że część ludzi by wydawała więcej a część mniej przy obu stawkach...

kasa w budżecie była by identyczna na przestrzeni lat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aradash - o sprzedawaniu jedzenia, czyli o biznesie ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson...a poczucie humoru to Ci zima odebrała? Uśmiechnij się trochę ;-D
Przeca to moje marzenie. Co będzie to czas pokaże. Pogadać zawsze warto. O kucharzeniu i biznesie też ;)
Kciuków nie trzymaj bo nic w chacie nie zrobisz.
Ale dzięki że dobrze mi życzysz, jako i ja Tobie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Chmurka:

> Wzrost cen żywności.

Nie tylko żywności, ale wszystkiego. A po głowie dostaną wszyscy, nie tylko emeryci.
Ale... policzmy :)

Ktoś dostaje na rękę 2000 zł. Czyli (w zaokrągleniu do 20% i bez uwzględniania kwoty zwolnionej) nie płacąc PIT-u dostawałby 2500.
Całe 2000 wydaje na konsumpcję, dla uproszczenia przyjmijmy, że oVATowaną stawką również 20% - czyli sam towar/usługa kosztuje ~1670 zł (netto)

Gdyby VAT wzrósł do 40% (czyste szaleństwo, ale co se będziemy żałować?) wszystko to, co ten człowiek kupuje, kosztowałoby go 2340 zł (brutto).

Nadal ma 160 zł w kieszeni. Poniatno? ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie opijam. Nie dowiedziałem się niczego, czego bym nie wiedział (za wyjątkiem paru anegdotek "z życia znajomych"). Wybacz, ale nie widzę - o czym pisałem - sensu w prowadzeniu knajpy. Zarabianie pieniędzy nie interesuje mnie w ogóle. Zaś przedsięwzięcie nie rekompensuje nakładów. Miast gotować dla ludzi wolę siedzieć oparty o figowca (wróć, o dęba) i podziwiać jak rośnie trawa. Ale trzymam za Ciebie kciuki, jeżeli wierzysz, że takie zabobony w czymś pomagają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>"Czy VAT nie obciąży" - a co, teraz może nie obciąża?! :D
Wydawało mi się, że postulujesz likwidację PIT, CIT i oparcie się wyłącznie na VAT (przynajmniej tak było chyba w wątku, o którym wspomniałeś). W takim przypadku obciążenie VAT musiałoby się zwiększyć.

>poproszę JEDEN negatywny efekt jednolitej stawki VAT ;)
Wzrost cen żywności. I znów biedny emeryt dostanie po głowie.

>ja 'swoich mądrości' nie piszę z marszu
Nawet ekonomiści nie mogą się między sobą dogadać co do słuszności różnych rozwiązań, a co dopiero ludzie, którzy na co dzień zajmują się czymś zupełnie innym ;) Pogadamy za 40 lat jak już będę miała czas na zgłębianie różnych zagadnień do bólu (jak dożyję).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson...no to pohandlowaliśmy ;-)
Właśnie opijam transakcję czerwonym winem ...a Ty ? ;-)

Aradash...pokaż co potrafisz w znaczeniu fizycznym a nie papierowym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o boże ile tekstu...

ad: "człowieku pokaż najpierw co potrafisz zanim porozmawiamy o kasie"
tak i nie... 99.9% firm wypisze Ci piękną rekomendacje jeśli poprosisz i dobrze się sprawowałeś
pracownik A znając swoje umiejętności i doświadczenie w życiu nie zgodzi się na stawkę niższą niż X ;)

ad: "Punkt działający od lat więc zaufałam doświadczeniu"
ufa się komentarzom i referencjom ;) chociaż czasem ktoś złośliwie pomówi i wpisze bzdurę...

...

a jednak nie dużo tekstu... dużo spamu...
zaczęło się ciekawie, a potem 5 stron bzdetów o jedzeniu ;)
typowe...
odwykłem od forum...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Towarem była usługa, a konkretnie ogrom informacji dla Ciebie Inko, cobyś z szerokimi horyzontami i uzbrojona w wiedzę zanurkowała w byznes gastro :-)))

Wyluzuj stary. Mnie się to co powiedziałeś skojarzyło z kawałkiem De Mono. Nie lubisz De Mono - trudno, jakoś będę musiał z tym żyć. Pokój Tobie i innym istotom zarówno tego, jak i innych wymiarów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepszy rydz niż nic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ad 3. bzdura, ZUS płacę w Polsce - bo (obecnie) gdzieś i tak trzeba...
ad ad 3. nawet jeśli, to wystarczy mi jedno mieszkanie w spadku żeby dostawać więcej forsy niż obecne emerytury - i nawet nie chodzi o wynajem... tylko sprzedać, i żyć z odsetek lokaty - wersja dla leniwych

ad 2. ktoś, kto zarabia dużo zarobi 30% realnej kasy 'na używki' - "kowalski z działalnością gosp." natomiast zarobi 120% kasy "na używki" (udowodnić to 15-sty raz?)
ad ad 2. poproszę JEDEN negatywny efekt jednolitej stawki VAT ;)

Ad 1. patrz ad 2.
ad ad 1. "Czy VAT nie obciąży" - a co, teraz może nie obciąża?! :D

widzisz... jest taka tycia różnica między naszymi wypowiedziami... z całym szacunkiem

ja 'swoich mądrości' nie piszę z marszu 'bo tak mi się w danym momencie wydaje' tylko z autopsji i (już) lat doświadczenia...
JA jestem małym przedsiębiorcą...
w zasadzie, zgodnie z terminologią jestem chyba mikro-przedsiębiorcą ;) bo mały to poniżej 50 pracowników i mniej niż 10mln euro obrotu :D a ja mam 1 pracownika :D
mój dochód, w porównaniu z dowolnym sklepem osiedlowym to ok 1% tego co sklep...

zapewniam Cię również, że vat mnie nie obciąża bardziej niż jak byłem zwykłym pracownikiem - w zasadzie teraz obciąża mnie ZNACZNIE mniej, bo np. każdego PCta czy tam laptopa, smartfona... kupuje bez 23% vatu :D samochód też... paliwo 50% vatu też...

ponad to uważam również, że jeśli coś wydaje się proste - to zazwyczaj jest proste... - szczególnie jeśli po dniach-tygodniach rozważań i researchu wciąż wydaje się proste...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson...a co w tej dyskusji było towarem ?

Edit...miłej niedzieli Panu z Uśmiechem :-)...dziękuję za bezinteresowne porady :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapłatą czasami bywają pieniądze.
Ale zwykle czyjś czas.
Albo atencja.
Albo cokolwiek innego, co sprzedaącemu sprawia przyjemność.

Czy dzieląc się swoim doświadczeniem życiowym robiłeś to wbrew sobie? Wyrzekając się czegoś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest kilka potencjalnych problemów:
1. Czy VAT nie obciąży za bardzo osób o niskich dochodach, które większość swojego dochodu (jeśli nie cały) przeznaczają na konsumpcję?
2. Mali przedsiębiorcy będą musieli ewidencjonować ten VAT (bez jednolitej stawki może to sprawić trochę problemów, a jednolita stawka może nie być najlepszym rozwiązaniem z innych powodów).
3. Na ile da się zapobiegać wyłudzeniom? Jest to realny problem już w tej chwili.
No i nie zapominaj, że nie wydasz tych 6500 zł na "używki", bo będziesz odkładać na emeryturę ;)
Każdy podatek ma swoje wady i zalety. VAT również.
Nie wierzę w proste, cudowne rozwiązania. Jeżeli coś wydaje mi się proste, to znaczy, że nie dostrzegam jakiegoś problemu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cyt. "... wszystko jest na sprzedaż"

Czy dzieląc się tu na forum moim doświadczeniem życiowym, poprosiłem o jakieś pieniądze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
... wszystko jest na sprzedaż
i nikt tego już nie zmieni
wszystko ma swą cenę
nawet jeśli w to nie wierzysz ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę Panią, Pani k.a.

Są miejsca do których wracam tylko dlatego by spotkać się z właścicielem restauracji, zajazdu, hotelu, by porozmawiać z nim o życiu, odkryć inne spojrzenie na życie (jego spojrzenie), tego nie da mi miejscówka, to daje mi gospodarz. On nie wie o tym, że jego duch idzie ze mną przez życie a Ja jestem bogatszy o nowe doświadczenie.

Czy to da się Pani zdaniem kupić? Droga Pani ekonomistko;-))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Pojechałby do Gdańska i opowiadał o dobrych ludziach z Bieszczad;-) " - gdybyś ofiarował to wszystko za darmo i owszem.
oczekując zapłaty jesteś zwykłym biznesmenem :) może facet opowiadać jedynie o fajnej miejscówce, a nie o dobroci ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja już się wystrzelałem w kwestii prowadzenia restauracji. Więcej nie mam nic do dodania;-)))

Na koniec:
Moja wymarzona Restauracja to taka, która jest położona gdzieś w górach np. Bieszczadach, która prowadzona jest w formie zajazdu, wraz z kilkunastoma pokojami i funkcjonuje przez 24h;-))) Bym mógł przywitać się z Wilkiem, który zabłądził w środku nocy i jest mu zimno i głodno;-) Na początek pozwoliłbym mu ogrzać się przy kominku, dałbym mu dobrze zjeść, później poczęstował jakimś własnej roboty trunkiem a na koniec jak by zechciał dałbym mu pokój do spania. Za wszystko zapłaciłby i jeszcze podziękował. Pojechałby do Gdańska i opowiadał o dobrych ludziach z Bieszczad;-) Mam nadzieję, że poczytałbym o tej historii tu na forum;-))))))))))))))

Na dziś say goodbye moi mili. Miłej niedzieli życzę Wam;-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zarabianie pokoleniowe ktoś musi rozpocząć a kolejne pokolenia rozwijać. O ile mówimy o poważnych biznesach aczkolwiek nigdy nic nie jest pewne. Nie przewidzimy zawirowań .Pozostaje nam dbałość o to co jest teraz i nauczenie naszych potomków pracy.
Nie zrozumiałeś mojego przesłania o złotodajnej kurze :)
Każdy zakładając biznes liczy na zyski i to jest normalne.
Chciałam podkreślić że kucharzenie to przede wszystkim pasja która umiejętnie rozwijana i "sprzedana" przyniesie profity.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

gdzie warto studiowac (4 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Klimatyzacja w biurze (58 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (157 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

do góry