Widok

Jaką metodę antykocepcji stosujecie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny,

Jak w temacie co stosujecie?
Przed zajściem w ciążę stosowałam plastry ... teraz mój ginekolog poleca spiralę/ wkładkę ale jakoś nie mogę się zdecydować.

Jakie macie doświadczenia?

Pozdrawiam,
Olka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, wszędzie piszecie tylko o spiralach, wkładkach, pigułkach, prezerwatywach,
a macie może jakieś doświadczenia/opinie o dopochwowym pierścieniu Nuva Ring?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ktoś pytał duużo wyżej dlaczego nie ufałam swojej wkładce?
Uważam tak jak Agusia, że nie ma 100% metody anty, a ja nie wyobrażam sobie być tą statystyczną 1/1000, dlatego jedno zabezpieczenie to mało :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy któraś jeszcze miała jakieś doświadczenia z wkładką?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój maż akurat nie miałby nic przeciw trzeciemu dziecku to ja raczej nie zamierzam już mieć potomstwa. Mąż mi zaufał i wierzy w to, że wybrałam najlepsza dla siebie metodę i się w to najnormalniej w świecie nie wtrąca. A już to czy będą to plastry czy spirala czy tabletki jest nie ważne to zostawiam dla mojego ginekologa. Oczywiście, że żadna metoda nie daje 100% pewności ale tak jak napisałam wyżej każdy ma prawo wybrać taką jaką chce i taką jaka mu najbardziej odpowiada nawet jeśli połowa forum twierdzi, że jest niebezpieczna.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak już ktoś wyżej napisał najmniej inwazyjne jest stosowanie prezerwatyw i NPR ale i najmniej skuteczne.
==
Nie przesadzaj. NPR łączony z prezerwatywami jest bardzo skuteczny.
Nawet sam NPR (nie myl z tzw. kalendarzykiem małżeńskim - tamten już dawno w muzeum stoi :D).
Wiele osób stosuje tylko prezerwatywy i dziwne stada dzieci nie mają, są bezdzietni lub mają tylko 1 dziecko, współżyjąc codziennie.

Wokół NPRu narosło wiele mitów, jednak mnóstwo kobiet z gruntu ekologii interesuje się tą metodą. Są specjalne komputery cyklu np.

http://www.cyclotest.de/Skutecznosc.235+M544f671c0ee.0.html

http://www.ladycomp.pl/Index_Pearl__a__26

Są jeszcze urządzenia (Persona, Donna, Afrodyta) wspomagające obserwacje rejestrując zmiany poziomów hormonów, które kontrolują cykl menstruacyjny lutenizującego i estrogenów.

Niektóre z tych urządzeń są bardzo drogie i nie każda kobieta może sobie na nie pozwolić.

Żadna metoda nie daje 100% pewności, jeśli ktoś podejmuje współżycie musi liczyć się z konsekwencjami ciąży, która obarcza obydwoje, a nie tylko kobietę, dlatego decyzję o wyborze zabezpieczenia podejmuje się wspólnie, żeby nie było potem ze strony mężczyzny: "Jak się źle zabezpieczyłaś to teraz coś z tym zrób ja się nie wtrącam". Wygodne co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
ja tam nie dopuszczam do siebie myśli o drugiej ciąży ;) a że nie ufam żadnej metodzie w 100% (no chyba, że szklance wody "zamiast" ;)) - to stosuję 3 jednocześnie ;) podstawą są tabletki antybocianowe :]

z miłą chęcią bym poddała się zabiegowi operacyjnemu, żeby mieć spokój raz na zawsze... ale wiadomo jak to u nas w kraju...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
na szczęście jeśli chodzi o antykoncepcję każdy ma wolny wybór

I o tuż to.
Dlatego ja stosuję metodę hormonalną więc nie wiem po co te komentarze...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj mąż był przy wszystkich moich porodach - nawet nie takich najgorszych porównując z relacjami koleżanek- i to on twierdzi ze wazektomia to pikuś :) A co do ciąży - ja wszystkie przeleżałam od 4/5 miesiąca plackiem w szpitalu - robiąc za inkubator - podłączona do kroplówek i niemogąca nawet usiąść na łóżku całymi tygodniami - dziwne nie? no i jaki z tego wniosek? ciąże bywają różne - dla mnie moje były ogromnym obciążeniem - dla Ciebie -nie -nie wrzucam wszystkich do jednego worka - na szczęście jeśli chodzi o antykoncepcję każdy ma wolny wybór - przedstawiam tylko swoje zdanie - i tyle
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziwi mnie takie podejscie ze uwazacie ze antykoncepcja jest tylko sprawa kobiety i same podejmujecie decyzje. Wcinacie te tabsy ktora nie sa obojetne dla zdrowia, a maz sie o nic nie martwi tak? I boicie sie mu zasugerowac wazektomie lub wrecz oburzacie ze moglybyscie cos takiego zaporponowac? Jak dla mnie antykoncepcja dotyczy obojga partnerow, ja nie chce brac tabsow, moj maz tez nie chce bym brala, wiec uzywamy prezerwatyw ale gdy stwierdzimy ze nie chcemy wiecej dzieci to przedyskutujemy co dalej, wazektomie tez wezmiemy pod uwage. Z jakiej racji to kobieta ma sie meczyc cale zycie z tymi hormonami?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak zwykle ktoś pyta się o coś to pojawia się mnóstwo matek Teres które martwią sie o zdrowie innych osób i rozmowa czy dyskusja robi się nie przyjemna. Za wszelką cenę chcą wrzucić swoje trzy grosze. Dawanie sobie łapek w dół to już w ogóle świetne zajęcie dla niektórych ;)

Pytanie było jaką metodę stosujecie i autorka pyta o to jak sprawdza sie wkładka a tutaj zaraz wielkie wypracowania że to złe, że nie bezpieczne, itd.

Gdyby było niebezpieczne z pewnością byłoby wycofane z obrotu. A skutki uboczne są i przy innych metodach antykoncepcji.

Jak już ktoś wyżej napisał najmniej inwazyjne jest stosowanie prezerwatyw i NPR ale i najmniej skuteczne.

Zaufajcie swoim lekarzom a nie "koleżankom" z forum ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
A gdzie tu widzisz z mojej strony hejtowanie? Dyskusja a raczej odpowiedzi na posty a nie hejtowanie. Nie widzę w moich wypowiedziach tu żadnej nienawiści do nikogo
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Jeeeny :/ Wparuje tu taka, podpisze się jakąś buźką i wszystkich hejtuje.
image
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie nie napiszę że trwał 10 minut ;) Jeden 10,5 godziny ,drugi 45 minut od momentu zjawienia się w szpitalu.
Nie miałam CC urodziłam SN bez nacinania krocza, macica sie obkurczała ale ból był do wytrzymania, skurcze też do wytrzymania ( mam duży próg bólu ) reszty problemów o których mowa rzeczywiście nie miałam czy to źle lub jestem wyjątkiem? Nie sądzę. Wiem jedno że wiele kobiet robi z siebie cierpiętnice w czasie ciąży i porodu. W końcu każda dojrzała kobieta świadomie wie co ją czeka lub może czekać

A dyskutować ze mną nie musisz wyraziłam swoje zdanie, mogę prawda?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
15 minutowy zabieg w porownaniu do 15 godzinnych porodow (akurat takiego nie mialam, ale przeciez sa takie), 2 centymetrowa blizna na jajkach w porownaniu do blizny przez caly brzuch, obkurczaniei sie macicy, gojenie rany...
cala reszta"przyjemnosci" ciazowych -zgaga, skurcze, hustawka nastrojow, opuchniete nogi, ociezalosc, problemy z ubraniem butow - to wszystko to jest pikus przy doslownie 15 minutach pozbawiania meskosci:)

zaraz pewnie napiszesz, ze przez twoje 9 miesiecy nie mialas zadnej dolegliwosci a porod trwal 10 minut i wcale go nie czulas:)

jesli tak to nie mamy o czym dyskutowac
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Decyzję o antykoncepcji podjęłam zupełnie sama no nie zupełnie z moim lekarzem. Nie pytałam męża o zdanie i pytać nie zamierzam nie jest mi w tym zupełnie potrzebny. I nie robię z siebie ofiary ze przyjmuję antykoncepcję :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
...a kobieta jak znosi ciążę, poród - to organizmu nie obciąża?i potem jeszcze ładuje w siebie hormony. Wazektomia to pikuś w porównaniu z ciążą i porodem...

Dla twojej wiadomości obie ciąże minęły mi świetnie bez żadnego uszczerbku na zdrowiu i psychice :D Dziwne nie? :D Nie wiem skąd w śród kobiet opinie, że ciąża i poród musi być obciążeniem? Chyba to też zależy od kobiety a tutaj w tej dyskusji wszystkich wrzuca sie do jednego worka.

Rozbawiło mnie zdanie, ze wazektomia to pikuś w porównaniu z ciążą i porodem a która z Was to sprawdzała, że wysnuwa takie teorie? :D Żeby to porównać ze sobą to trzeba to najpierw przejść z z tego co wiem to podwiązanie jajowodów jest w Polsce zakazane.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
a kto za WAS podjal decyzje o braniu hormonow? Ty sama? czy z "pomoca" meza? Jaka jest inna opcja poza gumami czy wkladka? Praktycznie nie ma zadnej! (dla mnie NPR to nie antykoncepcja, jak sama nazwa wskazuje;) wiec dyskusja opiera sie na tym ze istnieje szereg rozwiazan dla kobiety - wkladka z hormonami/bez/tabletki/plastry/ringsy/zastrzyki(chyba sa juz w polsce?)/implant
i jedyne dla faceta - ktorego to facet nie powinien sie podjac, bo przeciez nie mozemy mu kazac:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja nie napisałam że metoda wazektomi jest metodą złą ale to przede wszystkim partner powinien podjąć tą decyzję a nie ja. Ja nie czuję sie źle z powodu, że "truję" się antykoncepcją to mój organizm i to ja w przyszłości będę najwyżej zbierała tego skutki a nie któraś z Was więc bez obawy o moje zdrowie :P Egoistyczna nie zamierzam być bo nie lubię takiego zachowania wśród ludzi ale co kto lubi...

Jeszcze raz napiszę nie mam problemu z antykoncepcją i jej przyjmowaniem nie rozpatruję tego przez pryzmat zmuszania mnie przez męża do czegokolwiek to tylko moja decyzja podjęta świadomie i nie mam żadnej traumy z tym związanej :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak,tak ateiści też stosują NPR szczególnie wtedy jak planują ciążę.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tez nie rozumiem podejscia niektórych osob do wazektomii
==
Ja też nie rozumiem

- potrafię pojąć negatywne opinie jesli ktoś z przyczyn religijnych stosuje npr i wazektomię uwaza na grzech
==
A tak na marginesie: NPR stosuje wielu ateistów, a ja go polecam nie z pobudek "religijnych", ale zdrowotnych.

nie rozumiem oburzonych kolezanek, ktore faszerują się hormonami, czy ich facetów bojących się o uszczerbek w męskości (???). Jakie"okaleczanie"? - a kobieta jak znosi ciążę, poród - to organizmu nie obciąża?i potem jeszcze ładuje w siebie hormony. Wazektomia to pikuś w porównaniu z ciążą i porodem - więc jeśli jestesmy pewni ze nie chcemy więcej dzieci to dlaczego moj mąż miałby wymagać ode mnie abym truła się pigułkami? trochę egoizmu - kobiety
==
No właśnie na tym polega współczesny feminizm. To jakaś karykatura.
Prawda jest taka, że w społeczeństwie utarło się, że antykoncepcja "to kobieca rzecz", poza tym kiedyś prowadzono ankiete wśród mężczyzn na temat męskiej pigułki anty i większość odpowiedziała, że nie zaryzykowałaby jej ze względu na .... potencjalne skutki uboczne :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (29 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Proszę o opinię na temat PRZEDSZKOLI : (19 odpowiedzi)

Jak w tytule, chciałabym posłać córkę do przedszkola ( 3 latek ) i interesują mnie opinie na...

do góry