Widok
Ja kupiłam używany baby ono chyba. Bez sensu włączać żeby podgrzać mleko i wyłączyć. Syn był na piersi i jak przeszliśmy na mm nie było mowy żeby czekał aż podgrzeje wodę i wsypie mleko, zapewne obudziłby cały blok. Więc moja metoda jest taka. Mam pudełeczko które ma cztery przegrody,w każdej odmierzone mleko. Podgrzewacz włączony cały czas, nie ciągnie dużo prądu bo ma termostat a tym samym nie spali się,mam ustawione pokrętło na jednej pozycji i wiem jaka zawsze jest temperatura wody, najbardziej przydatne w nocy. Mały budzi się, wyjmuję butelkę z podgrzewacza, wkładam następną, dosypuje z pojemnika odmierzone już mleko i w 10 sekund mleczko gotowe :-) Moim zdaniem świetny sprzęt, włączony non stop prawie miesiąc.
nie używałam podgrzewacza przy żadnym z mojej dwójki i nie był to żaden problem. jak robiłam na bieżąco - mieszałam ciepłą z zimną (raz dwa wykumasz, ile na podziałce potrzeba wrzątku, a ile musisz dać zimnej); jak chciałam odgrzać zrobione np. godzinę wcześniej a niedopite - wstawiałam na chwilkę do małego garnuszka z wrzątkiem; bezproblemowo, a stówka w kieszeni :)