Widok
Oj Bagginsowaty....przejde jakos obok tego hmm dosc ironicznego tonu :) A co mi tam:))) I ja mam siostre...i ja wiem co to
...te wszystkie posty byly do Ciebie...i o tej "babie" i nastepne...wiec ...hmm wiec...
...a tak na marginesie :)szanuje BABY...a nie "baby" hihi :))))) I ja jestem BABA :)
pa, trzymaj sie cieplo :)
...a tak na marginesie :)szanuje BABY...a nie "baby" hihi :))))) I ja jestem BABA :)
pa, trzymaj sie cieplo :)
Płk . Kiszczak
Skoro masz fantazje erotyczne .......!
(pozdrawiam Wł. Fantazję Er. :) ) nie jest tak źle.
Resztę sie da sie zrobi :/ publika - może i kiepska ale jest (jakie czasy taka
publika)/ wrogowie - odłóż chochlę , nie zabijaj ,
Jak powiedział wczoraj w 1000000
powt. filmu "CK dezerterzy" por. Von Nogaj -
"na jego gębie uczę się boksu" . Skoro można się
uczyć to można i potrenować. Co prawda to tylko
był porucznik ....ale .
3/ krytytycy - poczekaj niech no tylko to co napisałeś
zobaczy "Wł. Fantazja Erot." - wtedy Ty zobaczysz...
nie zazdroszczę....
4/ Historycznie / literacko rzecz biorąc, przydałaby się
jeszcze jakaś Ksantypa. Ze znalezieniem chyba
kłopotu nie będzie. Może któraś z tutejszych
HP -owych się podejmie ??!!! W końcu wejść może
do historii , jak dobrze wyjdzie .
Jak widzisz program renowacji prawie gotowy. Szykuj kajecik . Szkoda tylko .że tu w HP nie można zamieszczać maziaji . Chętnie bym zobaczył parę Twoich aktualnych .
P.S. Będę pisać Płk Kiszczak z kropką ! Własność rzecz święta . Więc nie dziw (cie) się
(pozdrawiam Wł. Fantazję Er. :) ) nie jest tak źle.
Resztę sie da sie zrobi :/ publika - może i kiepska ale jest (jakie czasy taka
publika)/ wrogowie - odłóż chochlę , nie zabijaj ,
Jak powiedział wczoraj w 1000000
powt. filmu "CK dezerterzy" por. Von Nogaj -
"na jego gębie uczę się boksu" . Skoro można się
uczyć to można i potrenować. Co prawda to tylko
był porucznik ....ale .
3/ krytytycy - poczekaj niech no tylko to co napisałeś
zobaczy "Wł. Fantazja Erot." - wtedy Ty zobaczysz...
nie zazdroszczę....
4/ Historycznie / literacko rzecz biorąc, przydałaby się
jeszcze jakaś Ksantypa. Ze znalezieniem chyba
kłopotu nie będzie. Może któraś z tutejszych
HP -owych się podejmie ??!!! W końcu wejść może
do historii , jak dobrze wyjdzie .
Jak widzisz program renowacji prawie gotowy. Szykuj kajecik . Szkoda tylko .że tu w HP nie można zamieszczać maziaji . Chętnie bym zobaczył parę Twoich aktualnych .
P.S. Będę pisać Płk Kiszczak z kropką ! Własność rzecz święta . Więc nie dziw (cie) się
K.NN.
Aby widzieć drugie dno, trzeba dysponować trzecim okiem. Bez tego ani rusz. Kto ma trzecie oko, zawsze spada na cztery łapy i nigdy nie jest piątym kołem u wozu. Często zdarza się, że człek wyposażony przez naturę w trzecie oko trafia szóstkę w lotku, zgarniając tym samym główną wygraną. Trzecie oko jest niczym szósty zmysł, nieomylnie prowadzący do spełnienia wszystkich siedmiu życzeń, które każda istota w sobie nosi. Szczęśliwy posiadacz trzeciego oka jest jak atom doskonały, arystokratyczny atom budujący strukturę gazów szlachetnych. Posiada bowiem oktet - osiem elektronów na zewnętrznej orbicie. Tych osiem elektronów to ośmiu niezawodnych przyjaciół. Na podobieństwo kotów ma taki dziewięć żyć. I co najważniejsze - zawsze trafia w dziesiątkę. No, co do tego ostatniego, może rzeczywiście nie „zawsze”. Przesada. Bezpieczniej powiedzieć „przeważnie”. Z wyjątkiem przypadków, gdy powiewa zbyt silny boczny wiatr.
Tak, trzecie oko ma o wiele więcej zastosowań niż oglądanie drugiego dna. To dno bywa kamieniste.
I nie ma w tym żadnej ironii.
Tego Tobie i sobie życzę.
A nadto łączę WYRAZY :) szacunku.
Tak, trzecie oko ma o wiele więcej zastosowań niż oglądanie drugiego dna. To dno bywa kamieniste.
I nie ma w tym żadnej ironii.
Tego Tobie i sobie życzę.
A nadto łączę WYRAZY :) szacunku.
Prosze,:(((
czuję się okropnie, tak jakby gwiazdy spadły z nieba:((( jakby słońce zgasło:((( wiem, że czyniłam źle, że byłam obłudna, pełna pogardy, za kazdym razem jak to robiłam czułam ogromny wstyd, to zzeralo mnie od srodka, oszukiwalam kogos, oszukiwalam tzn.rozmawialam z kims, nie mowiac, ze mnie troche zna i ja niklo znam jego real ale jednak, ciagnelo sie to kilka miesiecy az w koncu powiedzialam, ze nie wiedzialam niektore rzeczy zanim mi o nich opowiedzial... przepraszalam, ale wiem , ze dla niego to puste slowa.. i wiecie co jest najgorsze??? najgorsze jest to, ze nie wymierzyl kary, że nie uderzyl, nie udezyl w taki sposób na jaki zasluguje!! rozumiecie? czuje sie winna, tak strasznie winna... nie znam slow jakimi moglabym mu to wynagrodzic, jakimi moglabym przeprosic.. bo czyny sa niemozliwe... niemozliwe niestety... moze Wy wiecie co powinnam powiedziec.. bo ja czuje sie bezsilana...:((( nie wiem dlaczego Wam to mowie i czy to przyniesie jakis nieironiczny odzew.. nie wiem dlaczego wlasnie tu zwracam sie o pomoc.. moze ktos czul podobnie jak ja??? :((
:(
Przepraszam za to, że jestem
Przepraszam za to, że żyję
To nie jest moja wina
Nie ja o to prosiłem
Przepraszam za to, co czuję
Za to, w co tak wierzyłem
Przepraszam za wszystkie chwile
Które z tobą spędziłem
To tylko moja wina
To tylko ja zawiniłem
W tym tak realnym świecie
Marzenia swoje śniłem
Przepraszam za uśmiech na twarzy
Gdy w progu mnie swoim witałaś
Przepraszam za to, że byłem
Nawet, gdy już mnie nie chciałaś
Przepraszam za wszystkie wieczory
Przepraszam za wszystkie noce
Za dotyk mój i pieszczoty
Za to, że żyć tak nie mogę
Przepraszam za ciche szepty
Przepraszam za obietnice
Za to, że jestem zmęczony
Że szans już dla siebie nie widzę
Przepraszam za wszystkie sny
Przepraszam za wszystkie lęki
Za moje pocałunki
Za dotyk mojej ręki
Przepraszam za moje listy
Przepraszam za moje sumienie
Za obraz niedokończony
Za moje ciebie pragnienie
Przepraszam za wszystkie słowa
Przepraszam za moje wiersze
Za wszystkie moje myśli
Za to, że chciałem tak wiele
Przepraszam za księżyc w nocy
Przepraszam za słońce o świcie
Za to, że nic nie słyszę
Za to, że nic nie widzę
Przepraszam za wszystkie zbrodnie
Przepraszam za wszystkich ludzi
Za plany w mojej głowie
Za to, co wciąż mnie kusi
Przepraszam za wszystkie rozmowy
Przepraszam za to, że nie dzwonię
Za to, że wciąż pamiętam
I że zapomnieć nie mogę
Przepraszam, że ciągle próbuję
Przepraszam, że brak mi słów
Za moją ciągłą walkę
Za tyle podjętych prób
Przepraszam za zło tego świata
Za wszystkie tajemnice
Za to, że jestem sobą
Że kochałem cię nad życie
Przepraszam za wszystkie zdjęcia
Przepraszam za wszystkie wspomnienia
Za to, co we mnie żyje
Za moje wszystkie marzenia
Przepraszam za wszystkie plany
Przepraszam za wszystkie rozmowy
Za dzień, który właśnie minął
Za dzień, który będzie nowy
Przepraszam za wszystkie zasady
Przepraszam za ideały
Za to, że byłem wielki
A jestem teraz mały
Przepraszam za śpiew skowronka
Przepraszam za radość i śmiech
Za to, co z tobą odeszło
Co nie spełniło się
Przepraszam za to, co było
Za to, co mogło być
Za wszystko, co kiedyś miałem
Za to, że nie mam już nic
PIOTR GUBA
Przepraszam za to, że żyję
To nie jest moja wina
Nie ja o to prosiłem
Przepraszam za to, co czuję
Za to, w co tak wierzyłem
Przepraszam za wszystkie chwile
Które z tobą spędziłem
To tylko moja wina
To tylko ja zawiniłem
W tym tak realnym świecie
Marzenia swoje śniłem
Przepraszam za uśmiech na twarzy
Gdy w progu mnie swoim witałaś
Przepraszam za to, że byłem
Nawet, gdy już mnie nie chciałaś
Przepraszam za wszystkie wieczory
Przepraszam za wszystkie noce
Za dotyk mój i pieszczoty
Za to, że żyć tak nie mogę
Przepraszam za ciche szepty
Przepraszam za obietnice
Za to, że jestem zmęczony
Że szans już dla siebie nie widzę
Przepraszam za wszystkie sny
Przepraszam za wszystkie lęki
Za moje pocałunki
Za dotyk mojej ręki
Przepraszam za moje listy
Przepraszam za moje sumienie
Za obraz niedokończony
Za moje ciebie pragnienie
Przepraszam za wszystkie słowa
Przepraszam za moje wiersze
Za wszystkie moje myśli
Za to, że chciałem tak wiele
Przepraszam za księżyc w nocy
Przepraszam za słońce o świcie
Za to, że nic nie słyszę
Za to, że nic nie widzę
Przepraszam za wszystkie zbrodnie
Przepraszam za wszystkich ludzi
Za plany w mojej głowie
Za to, co wciąż mnie kusi
Przepraszam za wszystkie rozmowy
Przepraszam za to, że nie dzwonię
Za to, że wciąż pamiętam
I że zapomnieć nie mogę
Przepraszam, że ciągle próbuję
Przepraszam, że brak mi słów
Za moją ciągłą walkę
Za tyle podjętych prób
Przepraszam za zło tego świata
Za wszystkie tajemnice
Za to, że jestem sobą
Że kochałem cię nad życie
Przepraszam za wszystkie zdjęcia
Przepraszam za wszystkie wspomnienia
Za to, co we mnie żyje
Za moje wszystkie marzenia
Przepraszam za wszystkie plany
Przepraszam za wszystkie rozmowy
Za dzień, który właśnie minął
Za dzień, który będzie nowy
Przepraszam za wszystkie zasady
Przepraszam za ideały
Za to, że byłem wielki
A jestem teraz mały
Przepraszam za śpiew skowronka
Przepraszam za radość i śmiech
Za to, co z tobą odeszło
Co nie spełniło się
Przepraszam za to, co było
Za to, co mogło być
Za wszystko, co kiedyś miałem
Za to, że nie mam już nic
PIOTR GUBA