Widok
Jest żel na ząbkowanie, ale nie słodki? Wielki problem.
Obawiam się że moja córka uzależniła się od Dentinox N. To bardzo słodki żel, mała się wręcz go domaga przed zaśnieciem. To jakaś paranoja. Obawiam się że własnei przesłodzony smak żelu doprowadził do stanu ze moja córka nie chce pić mleka. Ma 6 miesięcy i mleko powinno być jej podstawą żywieniową a od czasu jak jest żel mleko poszło w odstawkę. Dopiero skojarzyłam fakty. Co gorsza mojej córce już nie robi czy to jest żel tylko chodzi o coś słodkiego. Zamoczyłam palca w wodzie z cukrem niby posmarowałam dziąsełka i tak samo zadziałało! Dziecko się uspokoiło i zasnęło. Szaleństwo jakieś. To bardzo zły nawyk, i do tego niezdrowy. Niestety nie ma innego wyjścia jak wyperswadować córce słodkie zasypianie poprzez nie podawanie jej niczego, trudna droga mnie czeka. Ale co mam robić gdy ząbkowanie się nasila? Jak nie wrócić do złego nawyku? Rozmawiałam ze znajomą o tym problemie i ona wspomniała że jej dziecko uzależniło się w taki sposób od boboticu na kolki. Chcę jakoś pomóc małej, ale tak syropki np. nurofen- słodzone, żele słodzone. Zostają czopki ale ile można dziecko czopkami katować? Pomóżcie dziewczyny znaleźć rozwiązanie bo moje dziecko będzie miało próchnice zanim urosną jej wszystkie zęby. O naiwności, a ja myślałam że ten żel przynosi jej taaaaaakkkką ulgę, że natychmiast się uspokaja.