Widok
Jestem w trójkącie!!!
Mój mąż niecały mc temu poznał babę na czacie, jesteśmy ze sobą 7 lat mamy 2 dzieci, a on stwierdził że nas zostawia. Widział się z nią 4 razy, piszą sms, ja wszystko widzę i się wykańczam. Nie mam dokąd iśc bo wynajmujemy mieszkanie, walczyłam i walczę o niego ,ale już nie mam siły. Teraz też jest u niej, ona mieszka w innym mieście ma 3 dzieci. Mam taki burdel w głowie że nie mogę się skupić. Wiem że powinnam go kopnąć w d*pę ale go kocham...
Kochana, nawet jeśli Go kochasz - postaraj się wziąć w garść, skupić się na dzieciach i na sobie. Lekceważ Go, jeśli jest w domu nie gotuj Mu tylko sobie i dzieciom, sprawiaj sobie przyjemności, dbaj o siebie. Na pewno będzie Ci ciężko, ale czas pokaże, jak się wszystko ułoży. Dzieci będą przy Tobie a On? Nie zasługuje na Ciebie... Trzymaj się.
Pierwszy raz w życiu jestem tak rozbita, nie mam wpływu na nic, był we mnie bardzo zakochany. Wiem że to jest moja wina, 1,5 roku temu mieliśmy mega kryzys odsunęłam się od niego. To teraz mam ;(
Chciałabym jakoś uratować to co jeszcze jest, ale mam wrażenie że idę 3 kroki do przodu a 5 do tyłu. On i chce i sam nie wie. Mam dietę cud 14 kg w niecały miesiąc
Chciałabym jakoś uratować to co jeszcze jest, ale mam wrażenie że idę 3 kroki do przodu a 5 do tyłu. On i chce i sam nie wie. Mam dietę cud 14 kg w niecały miesiąc
Trochę buszowałam po czacie to poznałam panujące tam układy. Babki są bardzo chętne na seks.a mężczyźni spragnieni i sfrustrowani (choć prawie 100% z nich ma żony, bądź kobiety). Ja chciałam tylko porozmawiać,ale nie było szans,bo to jeden wieku,wirtualny burdel. Tak jak ktoś ci doradził lekceważ go. Jeżeli kochał,to przemyśli i wróci,jeżeli nie,to puść go wolno.
Ja miałam podobnie , schudłam ponad 30 kg w ciągu 3 m-cy. Jeżeli się odsunęłaś to miałaś powód a nie byłaś w tym sama jeżeli by kochał to byłby przy tobie a nie szukał wrażeń w wirtualnym świecie . Powiem Ci jedno teraz ma szał bo coś nowego , innego ale 3 dzieci i to nie swoich nie da rady chłopaczek a Ty mniej na niego wywalone bo ochłapy nie dla Ciebie !!! Poszedł raz pójdzie kolejny . Ja z perspektywy czasu to bym tej małolacie flaszkę na drogę kupiła , że mi wrzoda z d... zabrała . I wszystko co robisz rób dla siebie a nie dla niego .
dokładnie ja mówię to samo, ja jestem jak stare kapie bo ma mnie na co dzień od prawie 8 lat. A ona jak cudowne pantofelki od louis vuitton. Też mi się wydaje że nie wytrzyma z 3 nie swoich dzieci, zresztą szlag mnie trafia bo ona nim kręci jak może, wymyśla intrygi!!! Masakra!
Wynajmujemy mieszkanie, i tam też będzie wynajmował. Nie wiem jak on utrzyma 2 domy, bo ma mi opłacać mieszkanie, ja nie pracuję będę musiała coś zacząć robić. Mamy 5 latka który chodzi do szkoły i 3 latkę. Nie mam nikogo kto by przyszedł i mi ich przypilnował czy odebrał ze szkoły. On ma zamiar zamieszkać w innym mieście. Mam ochotę palnąć sobie w łeb. Po prostu nie mam już siły. Myślałam że jakoś uda nam się to przezwyciężyć, ale już widzę że tamta bardzo mu siedzi w głowie.
Wynajmujemy mieszkanie, i tam też będzie wynajmował. Nie wiem jak on utrzyma 2 domy, bo ma mi opłacać mieszkanie, ja nie pracuję będę musiała coś zacząć robić. Mamy 5 latka który chodzi do szkoły i 3 latkę. Nie mam nikogo kto by przyszedł i mi ich przypilnował czy odebrał ze szkoły. On ma zamiar zamieszkać w innym mieście. Mam ochotę palnąć sobie w łeb. Po prostu nie mam już siły. Myślałam że jakoś uda nam się to przezwyciężyć, ale już widzę że tamta bardzo mu siedzi w głowie.
Siedzi do pierwszej jadki . Nigdzie nie bywa kolorowo a przy 3 dzieci zawsze powodzik się znajdzie . trzymaj dziewczyno fason . Olej go wal do Sadu po alimenty , weż rozwód z orzeczeniem o winie i na siebie tez weź alimenty aby żyć na poziomie . Nie wiem gdzie mieszkasz ale idź złóż papiery na mieszkanie socjalne i jakoś tam będzie . A po za tym to trzeba sie spotkać i pogadać . W grupie zawsze raźniej .
Dzięki takase :) mieszkam w gdańsku., wiem że muszę zacząć załatwiać papiery na mieszkanie ale nie wiem od czego zacząć. A tak wogule
to mam 3 dzieci jedno z poprzedniego związku, ale ono ma 11 lat więc sam już się sobą zajmuje.
Ja tak naprawdę nie rozumiem kobiet które wpychają się na 3 po trupach i chyba nigdy nie zrozumiem. Bo nie można zbudować czegoś na czyimś nieszczęściu. No chyba że się myle
to mam 3 dzieci jedno z poprzedniego związku, ale ono ma 11 lat więc sam już się sobą zajmuje.
Ja tak naprawdę nie rozumiem kobiet które wpychają się na 3 po trupach i chyba nigdy nie zrozumiem. Bo nie można zbudować czegoś na czyimś nieszczęściu. No chyba że się myle
"niecały mc", "7 lat"...
Piszesz, że "kochasz".
Spokojnie. Wycofaj sie, nie szalej, skup się na sobie i dzieciach.
Nie kłóć się z nim, nie ciśnij. Przytakuj. Jeśli mówi, że was zostawia powiedz, że go kochasz i dlatego nie będziesz stawała mu na drodze.
Bądż silna i trzymaj jęzor za zębami. Niech sam się z tym zmierzy.
Ciesz się, że wiesz o wszystkim i możesz świadomie stać z boku.
Zaskocz go swoją postawą i oszczędż sobie zdrowia.
Kobieta jest silna jak koń i zniesie wszystko!
Jeśli on woli zajmować się 3ką cudzych dzieci i nie zapanuje nad chwilą upadku to przynajmniej dowiesz się kim naprawdę jest ojciec Twoich dzieci.
Nie jesteś sama! Nie pierwsza i nie ostatnia! Zachowaj spokój!
Wszystko w tym życiu ma sens i NIC nie dzieje się bez powodu.
Trzymaj się mocno i nie poddawaj!
Powodzenia
Piszesz, że "kochasz".
Spokojnie. Wycofaj sie, nie szalej, skup się na sobie i dzieciach.
Nie kłóć się z nim, nie ciśnij. Przytakuj. Jeśli mówi, że was zostawia powiedz, że go kochasz i dlatego nie będziesz stawała mu na drodze.
Bądż silna i trzymaj jęzor za zębami. Niech sam się z tym zmierzy.
Ciesz się, że wiesz o wszystkim i możesz świadomie stać z boku.
Zaskocz go swoją postawą i oszczędż sobie zdrowia.
Kobieta jest silna jak koń i zniesie wszystko!
Jeśli on woli zajmować się 3ką cudzych dzieci i nie zapanuje nad chwilą upadku to przynajmniej dowiesz się kim naprawdę jest ojciec Twoich dzieci.
Nie jesteś sama! Nie pierwsza i nie ostatnia! Zachowaj spokój!
Wszystko w tym życiu ma sens i NIC nie dzieje się bez powodu.
Trzymaj się mocno i nie poddawaj!
Powodzenia
no waśnie My 7 lat a tam miesiąc. Widzieli się ze 4 razy piszą sms, i dzwoni do niej. Wiem że nic nie powinnam robić ale czasem mam ochotę wziąć patelnię i mu przywalić!
Przez niego czuję się nic nie warta, jak ta druga a nie jego żona. Wiem o tym bo sama to odkryłam, ale powiedział mi że nie kocha mnie już tak jak kiedyś. I powiedział coś co mnie bardzo zabolało że ja przez 7 lat nie dałam mu tyle co ona przez miesiąc! Naprawdę czuje się podle, może nie byłam idealną żoną, ale... no właśnie. Wychodzi na to że te 7 lat to tyle co splunąć, nic...
Przez niego czuję się nic nie warta, jak ta druga a nie jego żona. Wiem o tym bo sama to odkryłam, ale powiedział mi że nie kocha mnie już tak jak kiedyś. I powiedział coś co mnie bardzo zabolało że ja przez 7 lat nie dałam mu tyle co ona przez miesiąc! Naprawdę czuje się podle, może nie byłam idealną żoną, ale... no właśnie. Wychodzi na to że te 7 lat to tyle co splunąć, nic...
Przestań się dręczyć nad draniem i ten pomysł z patelnią ... szkoda patelni jeszcze się przyda . Może właśnie otworzyłaś oczy i zobaczyłaś kogoś innego . Jak można nazwać faceta , który nie walczy o rodzinę a szuka wrażeń w ramionach innej . d*pek . A lasce odpuść pamiętaj , że nie wiesz co on jej powiedział . Może ją zbajerował i nagadał najgorszych rzeczy na twój temat . Tego nie wiemy i niech tak zostanie . Dostaniesz z 1000 zł alimentów na tą 2 , na trzecie swoja drogą , staraj się o mieszkanie , zacznij żyć skromnie ale godnie .
Rozumiem Ciebie. Czuję Ciebie.
Spokojnie.
7 lat to w opini wielu "mądraleskich" czas kryzysu.
Żona to ŻONA! Pamiętaj o tym Monika.
Człowiek gada rózne rzeczy... w amoku, z bezsilności...
"Bóg mowę nam wymyślił do ukrywania myśli"
Miłość i Małżeństwo to nie licytacja kto komu dał więcej.
Czy to nie szczęście, że wiesz o wszystkim? NIC nie dzieje się poza Tobą.
7 lat za wami. Co teraz? Teraz może być tylko lepiej... z nim czy bez niego... tylko lepiej bo prawdziwiej.
To jest życie i to jest prawdziwa próba was obojga.
Wkrotce będziesz wiedziała wszystko.
Zachowaj spokój i ufaj swoim wyborom.
Nikt z nas nie jest idealny i popełnia błędy.
Nie unoś się honorem i urażoną miłością własną ale rozumem i miłością do męża.
Bądż sobą i upewnij się czego naprawdę chcesz. Jeśli być z nim "mimo wszystko" to siegaj po to śmiało.
Trzymaj się mocno!
Coś dobrego wkrótce się wydarzy.
Spokojnie.
7 lat to w opini wielu "mądraleskich" czas kryzysu.
Żona to ŻONA! Pamiętaj o tym Monika.
Człowiek gada rózne rzeczy... w amoku, z bezsilności...
"Bóg mowę nam wymyślił do ukrywania myśli"
Miłość i Małżeństwo to nie licytacja kto komu dał więcej.
Czy to nie szczęście, że wiesz o wszystkim? NIC nie dzieje się poza Tobą.
7 lat za wami. Co teraz? Teraz może być tylko lepiej... z nim czy bez niego... tylko lepiej bo prawdziwiej.
To jest życie i to jest prawdziwa próba was obojga.
Wkrotce będziesz wiedziała wszystko.
Zachowaj spokój i ufaj swoim wyborom.
Nikt z nas nie jest idealny i popełnia błędy.
Nie unoś się honorem i urażoną miłością własną ale rozumem i miłością do męża.
Bądż sobą i upewnij się czego naprawdę chcesz. Jeśli być z nim "mimo wszystko" to siegaj po to śmiało.
Trzymaj się mocno!
Coś dobrego wkrótce się wydarzy.
Jasne tamtą bzyka bo gwiazd nie oglądają. Sory ale Ty myślisz , że Monika to mebel , który można przestawiać jak się tylko chce. Że dziewczyna uczuć nie ma ? Bo ma ją w garści myśląc , ze dziewczyna se nie da rady ? . On się nie czai i nie ukrywa swego uczucia do innej wiesz na co on czeka ? Aby to Monika podjęła decyzje o rozstaniu po to by odpowiedzialność zrzucić na nią , choć już dano on to zrobił i zamknął rozdział w swoim życiu.
Dzięki Randall ;)
Strasznie ciężko mi na lajcie podejść do tego, bo naprawdę cały czas mam stresa, ja od 3 tygodni jak się dowiedziałam to nie przespałam całej nocy. Wiem że nie ja pierwsza i nie ostatnia. Ale mimo wszystko, próbuję zachować spokój, stwarzać normalny dom. Chcę aby sam doszedł do tego że to z nami chce być, nic na siłę, bo nie zwojuję świata tym. Ja mimo wszystko chcę z nim być, bo wiem że też nie jestem bez winy. Wiem że może to głupio brzmi, ale tak jest. Zobaczymy co będzie bo i tak wszystko życie zweryfikuje.
Mam nadzieję że wydarzy się naprawdę coś super bo tego potrzebuję.
Strasznie ciężko mi na lajcie podejść do tego, bo naprawdę cały czas mam stresa, ja od 3 tygodni jak się dowiedziałam to nie przespałam całej nocy. Wiem że nie ja pierwsza i nie ostatnia. Ale mimo wszystko, próbuję zachować spokój, stwarzać normalny dom. Chcę aby sam doszedł do tego że to z nami chce być, nic na siłę, bo nie zwojuję świata tym. Ja mimo wszystko chcę z nim być, bo wiem że też nie jestem bez winy. Wiem że może to głupio brzmi, ale tak jest. Zobaczymy co będzie bo i tak wszystko życie zweryfikuje.
Mam nadzieję że wydarzy się naprawdę coś super bo tego potrzebuję.
ludzie,na jakim świecie wy żyjecie?? "zachować spokój" hhhahahhhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! tak tak, ku...as wlasnie cie zdradza po raz kolejny a ty próbujesz zachować spokój??? xD
ale ten text mnie rozwalił:
Nie unoś się honorem i urażoną miłością własną ale rozumem i miłością do męża.
Bądż sobą i upewnij się czego naprawdę chcesz. Jeśli być z nim "mimo wszystko" to siegaj po to śmiało. "
hhahhahhaaaaa!
boże,7 lat bycia razem,dzieci a ty teraz tak spokojnie do tego podchodzisz...
ale ten text mnie rozwalił:
Nie unoś się honorem i urażoną miłością własną ale rozumem i miłością do męża.
Bądż sobą i upewnij się czego naprawdę chcesz. Jeśli być z nim "mimo wszystko" to siegaj po to śmiało. "
hhahhahhaaaaa!
boże,7 lat bycia razem,dzieci a ty teraz tak spokojnie do tego podchodzisz...