Widok
Ja obudziłam się w nagle w nocy i pomyślałam, że pójdę siusiu. Jak wstałam z łóżka, to poczułam, że coś mi leci po nogach. Pomyślałam "Albo mi odeszły wody, albo się posikałam". Niestety jak dobiegłam do toalety okazało się, że to co leci jest zielone, więc wiedziałam już, że to wody. Nie miałam wielkiego "chlustu", wody sączyły się jeszcze kilka godzin (już w szpitalu). Ogólnie było to takie uczucie, że leci z Ciebie woda i nie da się tego w żaden sposób powstrzymać.
mi odeszły na łóżku, po teście oksy :P
chciałam się ruszyć i poczułam jak mnie zalewa jakiś płyn w okolicach krocza ;) taki chlust :P powiedziałam pielęgniarce, że chyba wody mi odeszły - no i faktycznie :)
później jak poszłam do toalety to dalej mi leciało :P (chociaż miałam już w majtkach wielki podkład poporodowy)
to niestety miałam co wycierać w tej toalecie ;)
chciałam się ruszyć i poczułam jak mnie zalewa jakiś płyn w okolicach krocza ;) taki chlust :P powiedziałam pielęgniarce, że chyba wody mi odeszły - no i faktycznie :)
później jak poszłam do toalety to dalej mi leciało :P (chociaż miałam już w majtkach wielki podkład poporodowy)
to niestety miałam co wycierać w tej toalecie ;)