Widok
Kiwdul Nneb
Wygodna droga z tym Bogiem. Wiesz, że ktoś cię kocha że ci pomaga że zawsze Cię wysłucha , możesz schronić się pod jego wszechpotężną opieką, wiesz że cie rozumie. Jakie to łatwe i przyjemne. Poza tym wszystko można tłumaczyć od powstania wrzechświata po swoje własne działania. Można podnieść poczucie własnej wartości będąc tak "uduchowionym".
Szkoda że to tylko urojenia, dla mnie prawda choć brutalna i nie dająca żadnej "otuchy" jest ważniejsza.
Szkoda że to tylko urojenia, dla mnie prawda choć brutalna i nie dająca żadnej "otuchy" jest ważniejsza.
Zwierz
Napisałem niejasno , chciałem abyś się nieco określił ; czy chodzi Ci o religie , czy o sens życia i naszego świata . Oczywiście tylko i wyłącznie z p-tu racjonalnego myślenia . Sens o którym napisałeś jest nieco zawężony , wiele wskazuje na to (choćby konstrukcja kodu gen.)., że jest inaczej . Nie ma nic to wspólnego z tzw. administracją czyli kościołami .Bo te , są jedynie sprytnymi opartymi na psychotechnice organizacjami . Zakładanymi zresztą zwykle przez niezłych polityków . Np. obowiązujaca u nas rel. Rzymsko-katolicką zorganizował , wbrew temu co się mówi Konstantyn (Wielki)około 325 r, chcesz podam wiecej .
Ej Kobiety
Z okazji kończącego się Święta Kobiet życze na następne dni moim pielęgniarkom i wszystkim kobietom Kliniki (Upadłym Aniołom tesz) samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, dużo słońca, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, pasma sukcesów, niezmiennie zielonego światła, czystego nieba, stu lat życia, końskiego zdrowia, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów, bezpiecznych lądowań, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, pewnej ręki, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, otrzymania najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, wszystkiego tego co nie zostało wymienione a jeszcze by się przydało,
no i przede wszystkim szczęścia w miłości!
no i przede wszystkim szczęścia w miłości!
Doktorq
Ja dyżuruję już od rana, dziś zostałam na nocną zmianę. Tak szczerze nie miałam nic do roboty w ten "cudoowny" dzień, więc siedzę tu! Ten pacjent z nocnego transportu juz mnie zdenerwował. Zrobiłam mu "czesanie" mózgowe, stoi i śpiewa falsetem- może troche przesadziłam, ale humor mi to poprawiło :)
Do Ciebie: Opuszcona, Samotna, Zdołowana, Przygnębiona młoda dziewczyno.
Wiesz, często nasz problem urasta monstrualnie, a przyczyną tego jesteśmy my sami. Tak często myślimy: ile to my nie jesteśmy warci i jak nam się nie chce żyć, że przesiąknięci jesteśmy tymi myślami, wręcz stajemy się nimi... A one popychają nas do następnych destrukcyjnych działań, a z nich znów mamy mniemanie, że wszystko i wszyscy są przeciwko nam... Takie błędne koło. Czy można je przerwać? Owszem, choć jest to szalenie trudne. Ale szalenie opłacalne dla nas samych.
Aby tego dokonać, trzeba całkowicie zmienić sposób myślenia: myśleć o tym wszystkim, co sprawia Ci radość. Nie Myśl: o znowu dziś zepsułam sprawę, lecz: jakie piękne listki na drzewie... Nawet przystań powąchaj i zapamiętaj te listki. One budzą się do życia, NAWET ONE - też już czas się obuudzić...
Zacznij też rozwijać w sobie jakąś fascynację. Fascynacja zafascynuje Cię tak dokładnie, że o całym świecie zapomnisz... To jest bardzo dobra rzecz. I niech to będzie coś związane z życiem, z żywymi stworzeniami, bo inaczej znów wpadniesz w błędne koło.
Aby tego dokonać, trzeba całkowicie zmienić sposób myślenia: myśleć o tym wszystkim, co sprawia Ci radość. Nie Myśl: o znowu dziś zepsułam sprawę, lecz: jakie piękne listki na drzewie... Nawet przystań powąchaj i zapamiętaj te listki. One budzą się do życia, NAWET ONE - też już czas się obuudzić...
Zacznij też rozwijać w sobie jakąś fascynację. Fascynacja zafascynuje Cię tak dokładnie, że o całym świecie zapomnisz... To jest bardzo dobra rzecz. I niech to będzie coś związane z życiem, z żywymi stworzeniami, bo inaczej znów wpadniesz w błędne koło.