Widok

Karmiące Piersią Inaczej

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Drogie Mamy mam pytanie,
Synek nie przyssał się do mojej piersi, ale jestem zdeterminowana aby karmić go własnym pokarmem.
Czy są na forum mamy którym ta sztuka - odciągania i karmienia butelką się udała?
Jak długo Wam się udało utrzymać laktację?
Jak organizowałyście sobie dzień i czy dało się wpleść te odciągania i karmienie?
I jaki laktator polecacie?
Mamy elektroniczny moduł ze szpitala ale musimy się już na jakiś własny zdecydować.
Będę bardzo wdzięczna za informacje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę, że zebrała się nas tu ładna grupka :)
Dziewczyny mam jeszcze parę pytań - mieszałyście mleczka z różnych ściągnięć?
Udawało Wam się tak ustawić ściąganie, że na świeżo podawałyście Maluchom?
No i czy niedopite(i podgrzane i niepodgrzane) mleczko podawałyście przy następnym karmieniu czy wylewałyście.
Mój Mały jest tak nieregularny w jedzeniu, że nic się nie da przewidzieć.
Czasem chce co pół godziny, czasem co godziny, a czasem zaśnie na 4.
A mi szkoda mego mleka i nigdy nie wiem ile mu przygotować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój synuś jak skończył miesiąc przestał mu sie podobać cyc, no to laktator do ręki baby ono, dział tydzień i się w ręku połamał. maż kupił mi medelę mini i się zaczęło pompowanie co 3 godziny, później co 6 godzin, były kryzysy, jak się zdenerwowałam, zbyt mało zjadłam czy wypiłam. w każdym razie tak się wszystko rozkręciło, że ściągałam dzienniie 1500 ml, mały wszystko wciągał. na 3 dni przed ukończeniem 8 miesięcy przez synka, laktator się popsuł, 2 dni później zrobiłam test ciążowy :) na 4 czerwca mam termin:) były chwile zwątpienia, ale najważniejsze, że syn rósł, bez problemu przeszedł dla pokarm sztuczny, teraz ma rok i 2 miesiące i je wszystko a najlepsza jest swojska biała kiełbasa- mówi wtedy mniam mniam, pozdrawiam i rób wszystko to co w twojej mocy, by nic sobie nie zarzucać, jak się nie uda, to nic złego się nie stanie, starałaś się a to najważniejsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj taaaaak ;) przynajmniej miałam te 3 godziny dziennie dla siebie ;) przed kompem lub z książką ;)

Ulka - świetnie rozumiem jak wpływa na matkę histeria dziecka przy próbie przystawiania... mój wrzeszczał jakby go ze skóry obdzierali... i spirytem polewali ;)

kolkowe wrzaski to przy tym pikuś...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o tak to jest ogromny plus:) można spokojnie całą robotę zwalić na męża "bo ja odciągam", jak się odciąganie skończy to już nie ma tak fajnie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Plus jest taki że jak się ściąga to nie trzeba innych rzeczy robić i ma się te pół godziny dla siebie:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
P.S. Idę pompować ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem w kontakcie z p. Joanną z Zaspy, a w czwartek idziemy na konsultację do p. Asi też na Zaspę - więc łudzę się, że jeszcze coś z tego wyjdzie...
Nie wiem tylko czy już w mojej głowie coś nie siedzi i nie mam blokady do karmienia Małego. Jego a) natychmiastowe zasypianie b) histeria jakoś mnie blokują od przystawiania...
Dobrej nocki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe - ja też najczęściej ściągałam pokarm przed kompem ;) butelka między brzuchem a biurkiem i 2 ręce wolne ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tym co wychodzi tylko pozazdrościć. Ja przez to że młoda nie chciała ssać miałam doła i nie potrafiłam się cieszyć z macierzyństwa. na szczęście wszystko mi przeszło:)))

Uszy do góry:)

A ja właśnie siedzę podłączona do laktatora:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ulka - pisałam wyżej ale nie wiem czy zauważyłaś - o poradni laktacyjnej i Pani Asi z zaspy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi tez jest smutno, że Mały nie chce cycka :(
że też tak niektórym wychodzi :(
Widzę, że jest nas tu trochę...
dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Ja stoję na początku drogi, więc Wam już wszystkim mogę pogratulować wytrwałości!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja karmiłam w ten sposób do końca 4m-ca, gdyby nie durne rady (nie będę wnikać, bo nie o tym wątek) karmiłabym pewno do teraz. Oczywiście ściągałam często, wszystko było podporządkowane ściąganiu bo na początku maluch potrzebuje często jeść. Jeśli chodzi o chwile zwątpienia-nie miałam (może dlatego że tylko 4mce?) ale było mi smutno że Magdusia nie umie z cyca :/

poza tym strasznie przeżywałam tą laktację...heh... pozdrawiam wytrwałe mamusie!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój synek kilka dni temu skończył 8 miesięcy i dopiero teraz przestałam ściągać pokarm. Ostatnio ściągałam już tylko na nocne karmienie, ale Arkowi zaczęła wystarczać woda w nocy więc postanowiłam wygasić laktację.
Kiedy synek był malutki to bywało ciężko bo z niego straszny głodomorek i miałam wrażenie, że większość dnia ściągam mleko:} Ściągałam też w nocy 2 albo 3 razy. Mimo, że przeszłam 3 razy zapalenie piersi, wiele razy miałam zastoje itp. to za każdym razem po kilkudniowym kryzysie wszystko wracało do normy. Najważniejsza jest systematyczność i wytrwałość nawet jak pojawiają się komplikacje. Największym wrogiem laktacji wg. mnie jest stres. Dlatego przy każdym kryzysie trzeba sobie powiedzieć, że jutro będzie lepiej, pić dużo wody, herbatek laktacyjnych i ściągać mleko nawet jak leci mało albo wcale.
Ja używałam przez pierwsze 3 miesiące laktatora ręcznego TT a potem Avent isis. Bez problemu podtrzymywał laktację. Gdyby synek nie zaakceptował bebilonu to pewnie dalej bym ściągała.

Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące piersią inaczej:}
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rudziaczek he he nooo ciągnę dalej:))) Hela nic nie chce innego jeść więc nie mam wyjścia. Poza tym to jest trochę jak nałóg który wciąga:)))

Ja próbowałam małą przystawić jakiś czas temu - mina jaką miała na widok cycka i po chwyceniu brodawki - bezcenna:)))) jakbym jej największą truciznę na świecie dawała:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale ja tu jestem cały czas ;) dzięki za miłe słowa :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nyzosia dałaś radę 8 miesięcy? Gratulacje:)

Ja odciągałam "tylko" pół roku, zajeździlam 3 laktatory (ręczny tt, elektryczny tt i medele me) gdybym jeszcze raz miała na coś takiego się decydować to... wątpie czy bym jeszcze raz się odważyła.

Najważniejsze to wypracować sobie plan dnia, co kiedy i po czym (ja na początku odciągałam 8 razy dziennie, co 3 godziny, kazde sciąganie 30-40 minut), po 2 miesiącach już mogłam 6 godzin w nocy nie doić. Pod koniec ściągałam 2 razy dziennie. Litr mleka dziennie mój żarłok zjadał!

Jak masz elektryczny laktator i stanik do karmienia to da radę tak go zamontować zeby sam się trzymał:) i wtedy można poczytac ksiązkę, dwie ręce wolne:)

Fajnie jest mieć odciągniętą porcję-dwie do przodu, wtedy mąż może w razie czego nakarmić brzdąca a samemu można przespać 3 a nawet 4 godziny... luksus w pierwszych tygodniach.

Poza tym-dużo dużo pić i wierzyć że się uda. I jeszcze jedno-raz na jakiś czas(tydzień, może miesiąc) spróbować dziecko przystawić-ja spróbowałam dopiero jak już wygaszałam laktację i okazało się ze mój Skrzat umie ssać cycka! Ale niestety-w głowie już było że laktacja do wygaszenia, wymarzone winko chłodziło się w lodówce... tak to może bym poprodukowała mleko aż do roczku.

Ogromne POWODZENIA!!!!

PS. do "ja"-fajnie Cię znowu tu "widzieć"-myślałam że uciekłaś na dobre, i prawdą jest, że bez Ciebie forum już nie jest takie samo!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ulka możesz jeszcze spróbować przystawiać synka ale nic na siłę.

Ja próbowałam przez miesiąc i miałam mega deprechę że młoda nie potrafi ssać. Przeszło mi dopiero jak olałam przystawianie a zaczęłam tylko ściągać.

Tak więc jak czujesz że nie chcesz/nie możesz karmić bezpośrednio z piersi to ściągaj pokarm:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ulka, nasz Franek przyssał się trochę dopiero jak miał 13 dni. Długo walczyliśmy o karmienie i się udało. Na początku była tylko jedna piers, potem nauczył się z drugiej. Może Wam też jeszcze się uda. Nam pomogła pani od laktacji. Oczywiście przyjechała prywatnie do domu, bo w szpitalu wszystkie położne miały głęboko czy potrafię karmić czy nie. Pokazała nam sposoby jak pobudzić malego, który w sumie odrazu przy cycku zasypiał i koniec:)
Jak widać są tez mamy, ktore odciągały przez długi czas pokarm i podawały butelką. Ogromny szacunek dla Was dzioewczyny, że wytrwałyście tyle:) trzymam kciuki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z całego serca polecam wizytę w poradni laktacyjnej w szpitalu na Zaspie - u Pani Asi :)


my niestety trafiliśmy tam dopiero jak Młody miał pół roku - wtedy dla nas było już za późno na przestawienie na pierś... cycuś był wrogiem śmiertelnym nr 1 na widok którego mój syn dostawał histerii...


Twój Synek jest jeszcze maleńki i macie szansę na karmienie piersią - jeśli trafisz do dobrej laktatorki :)
rok temu za godzinną wizytę w poradni(z książeczką NFZ) płaciłam 50zł, inne prywatne laktatorki biorą powyżej 100zł za wizytę w domu

laktator możesz też wypożyczyć w poradni


jeśli chcesz nr do Pani Asi - podaj maila ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

do góry