~:-~
81.190.82.*
(10 lat temu) 15 stycznia 2016 o 00:22
Pierwszy doradca laktacyjny - na klinicznej, to jakaś porażka. Kilka godzin po cc gdzie miałam komplikacje przy znieczuleniu podpajęczynówkowym i zakaz ruszania się przez 24h, bo mogłam zostac kaleką...
po znieczuleniu zazwyczaj nalezy lezec min 12 godz. Nie ty pierwza, nie ostatnia. Ja mialam komplikacje w ciazy i po porodzie i nie karmilam piersia przez 2 tyg po porodzie w ogole. Sciagalam jakies 2-3 razy dziennie po max 20-30 ml i o dopiero po jakis 4-5 dniach od porodu.
pani przyszła i tak mi gniotła piersi, że siniaki miałam jeszcze dwa tygodnie później(płaskie brodawki, których dziecko nie mogło złapać + brak pokarmu)
tez mi narobili siniakow w szpitalu. A plaskie brodawki to nie zadna przeszkoda do kp. Na poloznictwie spotkalam ze 4 mamy, ktore jakos mimo plaskich brodawek karmily bez problemu(kapturki i wyciaganie suktkow laktatorem), na szkole rodzenia o samo mowili.A codzilam prywatnie. Do jednej z lepszych, nie zadnych supermam.
jak mi położyli dziecko, tak leżeliśmy aż ktoś je zabrał. Przez pierwsze trzy dni dziecko było tylko na mm. Następny szpital(z dzieckiem, które było chwilę na tamtym świecie) i też mm - bo musiałam brać antybiotyk(sączyło mi się z rany po cc), odciągać i wylewać swoje mleko.
moje przez pierwszy tydz bylo tylko na mm, bo w ciezkim stanie lezalo na neo. Potem cos sciagalam, ale minialne ilosci. Nie jesteem fanatyczka kp, wiec wrzucilam na luz. Wyszlam do domu po 2 tyg i rozhulalam laktacje, gdzie nikt rczej mnie o to nie podejrzewal. I jakos karmilam caly rok. A ze nie jetem fanatyczka, to wlasnie dla wygody i zeby ie wyspac ciagiem te 5-6 godz sciagalam i maz dawal w nocy butla;)
antybiotyk nie jest przeciwskazaniem do kp.Sa takie ktore mozna brac przy kp. Chyba nie mialas sepsy, ze nie mieli wyboru i dali ci taki ze nie moglas karmic? \
natomiast pani asia ż. Z poradni laktacyjnej w szpitalu na zaspie potwierdziła, że nie ma dla nas innej opcji. I stwierdziła, że należy mi się medal, za to że w ogóle udało mi się ponownie(!) rozbudzić laktację. Pomimo wszelkich przeciwności.
chyba kiepska z niej doradca, skoro tak ci powiedziala. Bo nadal nie rozumiem, dlaczego skoro mialas pokarm(no bo sciagalas go 13 mies) i nie mialas zadnych przeciwskazan do kp nie karmilas?
miałam też np. Depresję poporodową i ogromne wyrzuty sumienia, że nie mogę wykarmić swojego dziecka(bo zaczynałam walkę o mój pokarm od 60ml dziennie).
no nadal nie kumam? Ja mialam ledwo 20 ml dziennie jak zaczynalam, w czym problem, skoro pozniej milas duzo pokarmu? Przeciez wykarmic go swoim pokarmem wykrmilas? Tak piszesz. Tyle ze nie naturalnie...
bo całą ciążę byłam nastawiona na naturalne karmienie. (to tylko część naszej historii) dlatego wkurza mnie jak ktoś twierdzi, że to takie proste, naturalne i oczywiste że się karmi piersią.
nigdzie nie napisalam, ze to proste i oczywiste. Natomiast naturalne i owszem. Jest to przeciez odruch - odruch bezawrunkowy ssania, ktory dziecko posiada juz w lonie matki. Nie dorabiajmy do tego wyzszej ideologii. Moze byc lepiej lub gorzej wyksztalcony, kwestia prob i bledow, ale jest. Kazdy noworodek go ma. Moze byc slaby, wtedy trzezba sie postarac. Ale argumenty ktore y podjesz sa na wyrost i chyba po prostu probujesz sie usprwiedliwiac.
0
13