Widok

Karmienie mieszane

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Cześć dziewczyny. Czy któraś z was karmila mieszanie? Mója dzidza ma już miesiąc i chciałbym karmic ja piersią i czasem butelka ( jak się da oczywiście ale jak nie sprobujr nie będę wiedzieć) i moje pyt jesy takie: jak odciagalyscie pokarm? Niewiem jak to robić czy trochę przed karmieniem czy trochę po? Czy tylko w nocy jak ma dłuższe przerwy? Ksrmie co około 3 h w dzień a w nocy co 4. Jak wy robilyscie?? I czy po każdym karmieniu? I ile czasu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwszy doradca laktacyjny - na klinicznej, to jakaś porażka. Kilka godzin po cc gdzie miałam komplikacje przy znieczuleniu podpajęczynówkowym i zakaz ruszania się przez 24h, bo mogłam zostac kaleką...

po znieczuleniu zazwyczaj nalezy lezec min 12 godz. Nie ty pierwza, nie ostatnia. Ja mialam komplikacje w ciazy i po porodzie i nie karmilam piersia przez 2 tyg po porodzie w ogole. Sciagalam jakies 2-3 razy dziennie po max 20-30 ml i o dopiero po jakis 4-5 dniach od porodu.

pani przyszła i tak mi gniotła piersi, że siniaki miałam jeszcze dwa tygodnie później(płaskie brodawki, których dziecko nie mogło złapać + brak pokarmu)

tez mi narobili siniakow w szpitalu. A plaskie brodawki to nie zadna przeszkoda do kp. Na poloznictwie spotkalam ze 4 mamy, ktore jakos mimo plaskich brodawek karmily bez problemu(kapturki i wyciaganie suktkow laktatorem), na szkole rodzenia o samo mowili.A codzilam prywatnie. Do jednej z lepszych, nie zadnych supermam.

jak mi położyli dziecko, tak leżeliśmy aż ktoś je zabrał. Przez pierwsze trzy dni dziecko było tylko na mm. Następny szpital(z dzieckiem, które było chwilę na tamtym świecie) i też mm - bo musiałam brać antybiotyk(sączyło mi się z rany po cc), odciągać i wylewać swoje mleko.

moje przez pierwszy tydz bylo tylko na mm, bo w ciezkim stanie lezalo na neo. Potem cos sciagalam, ale minialne ilosci. Nie jesteem fanatyczka kp, wiec wrzucilam na luz. Wyszlam do domu po 2 tyg i rozhulalam laktacje, gdzie nikt rczej mnie o to nie podejrzewal. I jakos karmilam caly rok. A ze nie jetem fanatyczka, to wlasnie dla wygody i zeby ie wyspac ciagiem te 5-6 godz sciagalam i maz dawal w nocy butla;)

antybiotyk nie jest przeciwskazaniem do kp.Sa takie ktore mozna brac przy kp. Chyba nie mialas sepsy, ze nie mieli wyboru i dali ci taki ze nie moglas karmic? \

natomiast pani asia ż. Z poradni laktacyjnej w szpitalu na zaspie potwierdziła, że nie ma dla nas innej opcji. I stwierdziła, że należy mi się medal, za to że w ogóle udało mi się ponownie(!) rozbudzić laktację. Pomimo wszelkich przeciwności.

chyba kiepska z niej doradca, skoro tak ci powiedziala. Bo nadal nie rozumiem, dlaczego skoro mialas pokarm(no bo sciagalas go 13 mies) i nie mialas zadnych przeciwskazan do kp nie karmilas?

miałam też np. Depresję poporodową i ogromne wyrzuty sumienia, że nie mogę wykarmić swojego dziecka(bo zaczynałam walkę o mój pokarm od 60ml dziennie).

no nadal nie kumam? Ja mialam ledwo 20 ml dziennie jak zaczynalam, w czym problem, skoro pozniej milas duzo pokarmu? Przeciez wykarmic go swoim pokarmem wykrmilas? Tak piszesz. Tyle ze nie naturalnie...

bo całą ciążę byłam nastawiona na naturalne karmienie. (to tylko część naszej historii) dlatego wkurza mnie jak ktoś twierdzi, że to takie proste, naturalne i oczywiste że się karmi piersią.

nigdzie nie napisalam, ze to proste i oczywiste. Natomiast naturalne i owszem. Jest to przeciez odruch - odruch bezawrunkowy ssania, ktory dziecko posiada juz w lonie matki. Nie dorabiajmy do tego wyzszej ideologii. Moze byc lepiej lub gorzej wyksztalcony, kwestia prob i bledow, ale jest. Kazdy noworodek go ma. Moze byc slaby, wtedy trzezba sie postarac. Ale argumenty ktore y podjesz sa na wyrost i chyba po prostu probujesz sie usprwiedliwiac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 13
Owszem. Pierwszy doradca laktacyjny - na Klinicznej, to jakaś porażka. Kilka godzin po cc gdzie miałam komplikacje przy znieczuleniu podpajęczynówkowym i zakaz ruszania się przez 24h, bo mogłam zostac kaleką... Pani przyszła i tak mi gniotła piersi, że siniaki miałam jeszcze dwa tygodnie później(płaskie brodawki, których dziecko nie mogło złapać + brak pokarmu)... Jak mi położyli dziecko, tak leżeliśmy aż ktoś je zabrał. Przez pierwsze trzy dni dziecko było tylko na mm. Następny szpital(z dzieckiem, które było chwilę na tamtym świecie) i też mm - bo musiałam brać antybiotyk(sączyło mi się z rany po cc), odciągać i wylewać swoje mleko.

Natomiast Pani Asia Ż. z poradni laktacyjnej w szpitalu na Zaspie potwierdziła, że nie ma dla nas innej opcji. I stwierdziła, że należy mi się medal, za to że w ogóle udało mi się ponownie(!) rozbudzić laktację. Pomimo wszelkich przeciwności.

Miałam też np. depresję poporodową i ogromne wyrzuty sumienia, że nie mogę wykarmić swojego dziecka(bo zaczynałam walkę o mój pokarm od 60ml dziennie). Bo całą ciążę byłam nastawiona na naturalne karmienie.

(to tylko część naszej historii)

Dlatego wkurza mnie jak ktoś twierdzi, że to takie proste, naturalne i oczywiste że się karmi piersią.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
"To, że dziecko nie chcialo ssac, to nie jet argument. "
Oczywiście, żaden argument. Jak noworodek nie ssie, to jego problem, butli nie dostanie i koniec! Albo będzie ssał, albo niech zdycha z głodu! Brak odruchu ssania lub deformacja żuchwy uniemożliwiająca ssanie to żaaaaden argument, tylko i wyłącznie rak i mastektomia usprawiedliwiają wyrodną matkę, że piersią nie karmiła.
Weź się ogarnij kobieto, sytuacje są naprawdę różne, nie znasz okoliczności, więc nie osądzaj innych i nie wmawiaj im, że Ty wiesz lepiej.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeśli to cię uszczęśliwi - karmiłam butelką, mlekiem własnym i modyfikowanym.

wiesz, ani mnie to ziębi, ani mnie to grzeje. Po prostu nie mylmy pojęć. Karmienie mieszane to pierś plus butelka. I nie oszukujmy się, jakość ssania jet akurat bardzo ważna dla rozwoju układu kostno-miesniowego żuchwy i aparatu mowy dziecka. Dlatego podkresliłam różnice, której ty nie uwzględniasz, a jest ona istotna. I oczywicie wielki szacun za ściąganie mleka tyle mies. Naprawdę podziwiam i gratuluję wytrwałości.

oczywiście sciagalam 77-55-33.

co do możności karmienia piersia- każda polozna powie ci to co ja. Powodow dla których niemożliwe jest kp jest niewiwle-m.In. Te które wymienilam. To, że dziecko nie chcialo ssac, to nie jet argument. Ssanie piersi jest najbardziej naturalnym odruchem noworodka. Moze mialas kiepska opieke laktacyje. Nie wiem, nie interesuje mnie to. Ale sam fakt jak przy kazdej okolicznosci nakreslasz swoja sytuacje odnonie kp, wskazuje, ze cos jest na rzeczy. Jakis kompleks, wyrzut czy co w ten deseń...Wyluzuj.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 20
Jeśli to Cię uszczęśliwi - karmiłam butelką, mlekiem własnym i modyfikowanym.

I owszem, nie było możliwości karmienia piersią - z powodu splotu okoliczności, których nie mam ochoty tłumaczyć po raz x. Kilka razy już o tym pisałam.

Nie poszłam po najmniejszej linii oporu(całkowite przejście na mm) tylko 13m-cy zgrywałam męczennicę dla dobra dziecka. Bo to była sama "przyjemność" 5-6 półgodzinnych posiedzeń z laktatorem na dobę. (zapewne znasz system 77--55-33)
No ale Ty wiesz lepiej - przecież mogłam karmić piersią...Toż cycki mam na swoim miejscu.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 1
Po miesiącu wprowadziłam jedna butelkę (na dobę) późnym popołudniem na zalecenie pediatry - wtedy, kiedy było najmniej pokarmu. Nie odciągałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma opcji "nie było u nas możliwe karmienie piersią.". Chyba, że byłaś poddana w tym czasie chemioterapii, radioterapii, albo miałas mastektomię obustronną.

Karmienie mieszane to pierś plus butelka. Karmienie tylko butla to karmienie tylko butlą, bo tu nie chodzi tylko o to czy mleczko mamy czy mm, ale o jakość ssania. butla to butla. pierś to pierś. skoro karmiłaś tylko butla to nie karmiłaś mieszanie, nawet jeśli odciągałaś swoje mleko.

Ja karmiłam mieszanie, tzn. jeden raz w nocy dawałam, a właściwie mąż, butlę z moim mlekiem, które odciągałam, ok. 2,5 godz po ostatnim karmieniu (maluch jadł po ok. 8 godz. od ostatniego karmienia). Ustaliliśmy taki system z mężem, bym mogła w nocy te 5 godz przespać. Niestety nie mamy nikogo do pomocy, a dużo na głowie, więc mąż przejął to jedno karmienie. Żadnego problemu z laktacja nie mielismy. Karmiłam tak rok. Używałam laktatora medeli, seria mini electric. Butelek i smoczków TT antykolkowych. Powodzenia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 23
Karmiłam mieszanie 13m-cy ale tylko butelką. Z różnych powodów nie było u nas możliwe karmienie piersią.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

do góry