Widok

Karmienie piersią

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny jak uważacie, czy 7 miesięcy karmienia piersią to wystarczająco dla maluszka?
Mamy dietę urozmaiconą więc w ciągu dnia popija sobie max 2 razy, głównie przed drzemkami. na noc nie wystarcza już mu pokarmu i budzi się często tzn. około 6-8 razy w nocy Teraz wyszły ząbki więc potrafi mnie nawet ugryźć. Wczoraj postanowiłam, że już kończę karmienie i przechodzę na butlę, ale dziś mam jakieś wyrzuty sumienia... aczkolwiek Mały zasnął na swoje dwie drzemki bez problemu i nie domagał się piersi a w nocy obudził się tylko dwa razy !
Wesprzyjcie mnie proszę :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Płytka jesteś...
Można dziecko też zdrowo karmić bez danonkow,kubusiow czy parowek. I wielu świadomych rodziców (w tym ja tak robi).
Mleko matki jest najlepsze,wiec jeśli nie ma żadnych przeciwskazań,trudności -czemu matka ma dziecku go odmawiać?
To nie znaczy karmić do 8 roku życia piersią ale do czasu do którego jej i dziecku to odpowiada.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
ależ Ty piszesz bzdury... aż żal czytać :) a na wątku o kp pojawiasz się zawsze i zawsze naskakujesz na mamy kp, piszesz jak potłuczona, kto mówił o niepodawaniu mleka 7miesięczniakowi? :D

koniec wątku to najlepsze wyjście, ale syf na tego typu wątkach nie powodują "fanatyczki", ale na absolutnie każdym atakująca wszystkich kto pisze dobrze o długim kp ~:-~

podejrzewam Cie o trolling, udany ;) albo prace w koncernie produkującym mm :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Mleko matki jest najlepsze

owszem, min. przez 6 mies.

,wiec jeśli nie ma żadnych przeciwskazań,trudności -czemu matka ma dziecku go odmawiać?

bo ma wolny wybór???

To nie znaczy karmić do 8 roku życia piersią ale do czasu do którego jej i dziecku to odpowiada.

otóz to. jej i dziecku. jest to piękny przykład koniunkcji. jeśli mamie przestaje odpowiadac, ten układ juz sie nie sprawdza. kumasz różnice:

p^q a pvq ?

Płytka jesteś

w Tobie zaś można się utopić...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
no zaraz, wyżej napisano "ALE po co mm? wystarczy podawac pokarmy stale". karmisz piersia? do ilu lat? jak skonczylas w wieku 1,5 lat to co? dajesz krowie? w ogóle? a widzisz, a ja daje mm 3...smiem twierdzić, że wybrałam lepiej niz ty dla mojego dziecka. podajesz jednak mm? no to w koncu jakie jest twoje zdanie? odpowiedz.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Moje zdanie jest takie ze nie podaje mm, ciągle karmie piersią, jestem jednak na takim etapie, że jeżeli dziecko pierś odrzuci to nie wprowadzałabym mm (14mcy).
Tego zdania też jest nasz lekarz, oczywiścię liczę, że dziecko będzie chciało jeszcze co najmniej kilka miesięcy być karmione piersią. Poza tym, że mm jest opcją po piersi uwierz, że są także inne możliwości dla dzieci powyżej 1rż. Są też na to liczne i przekonujące badania, nie eksperymentuje na dziecku, nie wymyślam se jakichś fanatycznych zasad - precz z MM. MM także jest na mleku krowim, w skład jego wczodzą syntetyczne witaminy, cukier, cudownie że zostało wynalezione, bo matki które nie mogą karmić swoich dzieci piersią mają super wyjście. Moje dziecko nigdy cukru nie jadło, podobnie jak danonków, parówek czy słoiczków a nawet kaszek dla niemowlaków, bo to zawsze zarzucasz mamom kp. Ja też jem zdrowo. Dzięki wg mnie wgresywnej reklamie (już i tak znacznie ograniczonej) mm stało się jednak zbyt częstym zamiennikiem ze zbyt banalnych powodów, a dostęp do prawdziwej i rzetelnej wiedzy (oraz pomocy) w zakresie kp jest jeszcze bardzo ograniczony, dlatego absolutnie wszędzie, calkowicie nieagresywnie warto o tym pisać!

Autorka pierwsze pytanie jakie zadała, to czy 7mcy to wystarczający czas kp, każdy czas wg mnie jest na wagę złota, ale jak da się dłużej, to odpowiadam, ze warto to przemysleć, a jak chce zakończyć to byle nie gwałtownie (w skrócie). Nie interesują mnie powody, może tego nie znosić, czuć się z tym źle, niech przejdzie na butle, na szczęście ma wyjście. Ale jak czytam zachęcenia, bo dziecko będzie lepiej spało po wypiciu 200ml mieszanki najlepiej zagęszczonej kaszą przed snem to nóż mi się w kieszeni otwiera na takie bzdury.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ale dziarsko walczysz ;) proponuję trochę wyluzować bo to nie o życie chodzi...
Pytanie "po co?" chyba nie jest nie na miejscu jesli interesuje mnie powod odstawienia? Czy lepiej brzmiałoby "a dlaczego to...?"
Nawet nie chce mi się tłumaczyć, ze nie napisalam zeby podala dziecku schabowego, bo jesli nie kp to zadne inne mleko. Napisalam o wprowadzaniu nowych produktow. Moze byc to rowniez kaszka na mleku, potem z czasem jogurt, serek cokolwiek.
Mi zwyczanie z lenistwa nie chciałobysie myc tych butelek, smoczkow, wypazac, odmierzac, sprawdzac temp, zalewac, znowu myc....i jeszcze pamietac zeby mleko kupic. wolalam podac cyca bo jestem leniwa!
Dla mnie najwazniejsze bylo, zeby biedna nie odstawila dziecka na hura i skonczyla z wyrzutami sumienia, ryczacym dzieckiem i zapaleniem piersi od zastojów...
...ale kazdy czyta co chce ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Miśka, a moje zdanie jest takie, że glupoty piszesz. Witaminy i minerały - to wszystko sztuczne! Poczytaj sobie w necie na temat jakie sa konsekwencje dokarmiania dziecka mlekiem modyfikowanym. Bądz swiadoma. 2,5 latek tez nie musi już tyle MM żłopać bo bogactwo witamin i minerałow to z pozywienia moze czerpac.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Pewnie, że sztuczne skoro to MM. Ale lepiej tak jak wcale. Wiem, że dziecko czerpie już z pożywienia. Jednak trzeba uwzględnić, że nie każde dziecko je wszystko co mu sie da. Są dzieci takie jak moje - po skończeniu ok. 2 lat żegnajcie warzywa i owoce. Zero. I co? Mają nic nie dostawać żeby to uzupełnić? Mam kupować witaminki w aptece? Też sztuczne. Wole żeby MM piły, na pewno nie zaszkodzi.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Miśka, no nie generalizuj. Ja akurat swoje dzieci karmiłam piersią do 1,5 roku. Ani jedno, ani drugie nie było potem karmione/dokarmiane mlekiem modyfikowanym, ani kaszkami, które mają w swoim składzie mm. Nie podaję też swoim dzieciom (7 lat i 2latka) mleka krowiego. Natomiast moje dzieci lubią deserki przygotowane w domu na bazie mlek roślinnych (unikam sojowego), w Rossmanie jest spory wybór z bardzo dobrym składem. Można na tych mlekach ugotować jaglankę, ryż czy quinoę (bomby witaminowe). Wierz mi, można zdrowo żyć bez mm i mleka krowiego w naszym przypadku. No, może ja mam lżej bo moje dzieci uwielbiają owoce i warzywa ( poza szpinakiem i papryką). Wcześniej oczywiście duuuużo czytałam na temat mm i życia bez niego, rozmawiałam z pediatrą. Tak więc to nie było moje nieodpowiedzialne ,,widzimisię".
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
Pewnie. Nikt Ci tego nie broni. Ja wybrałam to co dobre dla moich dzieci i to co sie u nich dobrze sprawdza. I to też nie było moje widzi mi się, tylko rozmowa z paroma lekarzami (tak sie składa, że mam kilkoro w rodzinie to zawsze mogłam podpytać kto jakie ma zdanie). Na szczęście to wolny kraj - nikt nie zmusza rodziców do tego jak mają karmić swoje dzieci :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
,,Na szczęście to wolny kraj - nikt nie zmusza rodziców do tego jak mają karmić swoje dzieci :)"

Na całe szczęście! To rodzice w rezultacie ponoszą wszelkie konsekwencje..

Ja nie mam takiego gro lekarzy w swojej rodzinie, ale mam swój rozum, jestem dociekliwa, szukam informacji w necie, czytam opinie specjalistów. Skrupulatnie analizuje etykiety produktów spożywczych, kosmetyków kupowanych dla rodziny...ale ja jestem specyficznym człowiekiem ;-)
Każdy ma prawo by żyć tak, jak chce :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Rany ta dyskusja mnie przeraża, czy wy oprócz szukania informacji w necie o wszystkim co zdrowe co nie macie jeszcze na coś czas? Mleko modyfikowane to zło!, parówki zło! słodycze dla dzieci też zło, najlepiej na cycusiu przez pierwsze 2 lata bo niby uchronicie tym dzieci przed czymś?
Fajnie że jest moda na zdrowie odżywianie ale moim zdaniem to już zaczyna popadać często (nie mówie że u każego) w jakiś fanatyzm i analizowanie wszystkich etykiet na jedzeniu.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja jestem bardzo nieodpowiedzialna matką.
Moje dzieci piły MM, jedzą danonki, parówki, jogurty, dostają czasem czekoladę, biszkopty, chrypki, piją kompoty i soki domowej roboty (też już na forum usłyszałam jakie to zło, że robię przetwory dla dzieci z własnych owoców). Tak więc nie wiem jakim cudem moje dzieci są okazem zdrowia, bo przecież dawno powinny leżeć w grobie po takim żywieniu ;P Ot takie moje poczucie humoru :P

Kari masz świetne podejście do życia - tak trzymać :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ze skrajności w skrajność. .. a przy okazji bzdury o zaletach witamin w mleku mm...czym się takie wzbogacanie witaminami różni od witamin sprzedawanych w aptece?

Jasne-mozna dziecko żywic danonkami i czekoladą i pewnie teraz jest okazem zdrowia. Ale czy za 20 lat tez tak będzie? I to ono będzie ponosić konsekwencje naszych złych wyborów.

Moje dzieci też jedzą czekoladę ale staram się pilnować jaki ma skład i ograniczać słodycze do jednego dnia w tygodniu. Chrupek w ogóle nie daję. Źadnych wartości nie mają i jeśli do nich nie przyzwyczai się dziecko ti się ich nie domaga.
Staram się aby jadły zdrowo. Nie upilnuję dziadków czy innych gości -ale siebie pilnuję -co wkładam do koszyka.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
,,Ja jestem bardzo nieodpowiedzialna matką."

:D Dobrze, że masz tego świadomość! I dobrze, że masz aż tylu lekarzy w rodzinie...chahchahchachachacha. Te parówki, jogurty, danonki kiedyś dadzą o sobie znać.

Lilka (Jasne-mozna dziecko żywic danonkami i czekoladą i pewnie teraz jest okazem zdrowia. Ale czy za 20 lat tez tak będzie? I to ono będzie ponosić konsekwencje naszych złych wyborów.) -> Nie każdy ma wyobraźnię ;-) )

Ja piszę o zwykłej ŚWIADOMOŚCI KONSUMENCKIEJ. Nic innego. W dzisiejszych czasach żywności produkowanej przemysłowo mam prawo wybrać to, co jest zdrowsze. To wszystko.

Nie odpisuj na tego posta. To post retoryczny ;P
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
a przy okazji bzdury o zaletach witamin w mleku mm...czym się takie wzbogacanie witaminami różni od witamin sprzedawanych w aptece?

ano tym, ze każda tabletka,drażetka, marsjanka, kapsułka zawiera dodatkowo substancje chemiczne, które umożliwiają formulację leku. w mm masz wszystko zbilansowane odpowiednio do wieku dziecka. plus jakies bonusy typu DHA/EPA itp. nie znam mulitipreparatu witaminowego dla 7 miesieczniaka roczniaka czy nawet dwulatka, który zbilanswałby witaminy mikro- makro-elementy i te dodatkowe bonusy , które dziecku dostarcza mm...i nie wierzę, śmiem twierdzić, że nie ma możliwości zbilansowac diety dziecka-niemowlęcia bez podawania mleka matki lub mm, by zapewnić odpowiednia podaż witamin, mikro,makro elementów. jak tu co niektóre mamusie twierdzą.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niemowlę zazwyczaj jest na mleku -czy to kobiecym czy mm -wiec co tu bilansować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
no jak wyzej napisała jedna mamusia, albo jej mleko albo zadne. nawet jak maluch miałby połtoraroku i juz by go piersia nie karmiła to mm by nie podała. tak, wg mnie to jest chore.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
No właśnie. Proponuje do 18 dzieci marchewką i sałatą karmić. A potem dzieci jedzą hurtem jakieś świństwa jak mają okazję i to bez umiaru, a jak ktoś je poczęstuje czekoladą to sie rzucają, bo w życiu tego nie jadły. Tak, to super.

Moje dziecko po tych wszystkich paskudstwach może być w przyszłości o wiele zdrowsze niż te na super eko zdrowym żywieniu wychowane. Samo jedzenie to nie wszystko. Wszystko ma swój umiar. Zdrowy rozsądek wystarczy. Na szczęście widzę, że są matki, które myślą jak ja, więc dalej wierzę, że świat nie zwariował całkowicie ;P

I na szczęście w mojej rodzinie mam normalnych lekarzy, którzy nie mają paranoi, że od zjedzenia parówki raz na jakiś czas dziecko umrze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nikt nie wspominał o karmieniu dziecka poniżej roku-czyli niemowlaka -bez mleka. Z tego co kojarzę mleko było wymienione jako główny składnik żywienia - a Ty już piszesz o niemowlakach bez mleka. To czysta manipulacja i robienie z dziewczyn tu wypowiadających -laktoterrystek.
Sama dawałam mleko mm jak skończyłam karmić piersią i do kaszek. Nie uważam jednak ze mleko mm jest lepsze niż kobiece.

Tak samo Miska -nie widzisz pośrodka -zamiast sensownych argumentów rzucasz skrajnymi przypadkami. Kto tu mówi o życiu na salach i marchewce? Poniekąd bardzo zdrowymi . Wyobraź sobie ze ciasta można też samemu piec(dom w którym w sobotę albo niedzielę pachnie ciastem mi się właśnie kojarzy ze szczęśliwym i normalnym dziecinstwem) przygotować domowe musli i tysiąc innych smacznych rzeczy w których syropu glukozowo-fruktozowego nie będzie. To jest właśnie zdrowy rozsądek a nie syf danonkowy.
Mogłabym -w Twoim tonie -zapytać czy chipsy plus cola to dobra dieta dla dwulatka ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry