Widok

Karmienie piersią

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny jak uważacie, czy 7 miesięcy karmienia piersią to wystarczająco dla maluszka?
Mamy dietę urozmaiconą więc w ciągu dnia popija sobie max 2 razy, głównie przed drzemkami. na noc nie wystarcza już mu pokarmu i budzi się często tzn. około 6-8 razy w nocy Teraz wyszły ząbki więc potrafi mnie nawet ugryźć. Wczoraj postanowiłam, że już kończę karmienie i przechodzę na butlę, ale dziś mam jakieś wyrzuty sumienia... aczkolwiek Mały zasnął na swoje dwie drzemki bez problemu i nie domagał się piersi a w nocy obudził się tylko dwa razy !
Wesprzyjcie mnie proszę :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
No właśnie - mimo wszystko coś tam jedzą i żyją ;) W dodatku są zdrowe, pediatra chwali, że takie chłopaki wysokie jak na swój wiek, choć nie wiem po czym. Chyba po tym MM ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie słyszałam aby dziecko mające wokół siebie dużo jedzenia -i to zdrowego-umarlo z głodu. .... nie bój się,nic im się nie stanie. Nie daj się zwariować.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie syn uwielbiał MM i pił do 3 lat. Młodszy ma 2,5 i też pije MM i będzie pił do 3 lat o ile mu nie zbrzydnie. Poza tym skoro zaleca sie dawać MM do 3 lat to tak właśnie robię. Jak zaleca się karmienie piersią to wam pasuje, ale MM jak się zaleca do 3 lat to już nie??? To chyba stasznie dziwne podejście.......

Nie - cola i czipsy nie są dobre dla dwulatka i też nimi nie karmię swoich dzieci. Ale jak zje czasem parówkę czy danonka to nie umrze od tego, więc nie dajmy się zwariować.

U mnie paradoks polega na tym, że mam swoje w ogrodzie owoce (mnóstwo), robimy z tego kompoty, dżemy, soki itd, ale niestety dzieci mają po mnie gust do warzyw i owoców - i ich nie jedzą. Niestety nie poszły w ślady po tatusiu miłośnika owoców. Tak więc moje dzieci nie będą jadły super zdrowych posiłków z warzywek, bo z głodu umrą. Muszę inaczej wymyślać żeby jadły i też to im nie zaszkodzi. ja tak żyłam i było dobrze to i im nic nie będzie.

Jezu, nie dajcie się zwariować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mm do 3 r.ż jeśli dziecko się domaga, wiadomo że nikt nie będzie na siłę jakiegokolwiek mleka dziecku wciskał, mój odrzucił mleko w wieku 1,5 roku, dosć szybko niby, ale bez problemu zastapilismy to innymi posiłkami.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
MM do 3 r. ż.?Dziecko w tym wieku już wszystko je ,lepiej mu podać jogurt i inne produkty mleczne a nie pakować w niego mm ,no chyba ,że jest alergikiem.No i nie wiem czy będzie chciało pić w tym wieku mm.Dodam,że ja krótko karmiłam piersią i dziecko praktycznie od pocz. było na mm,wspomniałam powyżej,że samo odrzuciło w wieku 2 lat a dostawała już tylko raz na noc ,pluła nim dalej niż widziała a dostawała tą samą markę od urodzenia.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
przeczytaj doładnie wątek. tak własnie jedna mamusia pisze, że nie poda mm, chocby nie wiem co. i jeszcze pediatra jej przyklaskuje. i chodzi o malucha. i wyobraz sobie, ze ja takze uważam pokarm mamy za najlepszy. karmiłam piersią swoje dziecko, chociaż w szpitalu nit nie wspierał mnie nikt w tym wyborze. ale w momencie kiedy zaczęło byc to zbyt stresujące i dla mnie i dla malucha 8 miesięcznego, powoli odstawiałam...i podaję mm do tej pory i podawać będę dopóki mm jest wskazane (do 3 r.ż) bo t najlepsza opcja dla dziecka. lepsza niż mleko krowie. a mleko dziecko pić powinno. a tutaj w wątku mamusia wypisuje, że mm nie poda i już. bo tak.bo albo jej mleczko albo żadne. tak. to jest chore.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nikt nie wspominał o karmieniu dziecka poniżej roku-czyli niemowlaka -bez mleka. Z tego co kojarzę mleko było wymienione jako główny składnik żywienia - a Ty już piszesz o niemowlakach bez mleka. To czysta manipulacja i robienie z dziewczyn tu wypowiadających -laktoterrystek.
Sama dawałam mleko mm jak skończyłam karmić piersią i do kaszek. Nie uważam jednak ze mleko mm jest lepsze niż kobiece.

Tak samo Miska -nie widzisz pośrodka -zamiast sensownych argumentów rzucasz skrajnymi przypadkami. Kto tu mówi o życiu na salach i marchewce? Poniekąd bardzo zdrowymi . Wyobraź sobie ze ciasta można też samemu piec(dom w którym w sobotę albo niedzielę pachnie ciastem mi się właśnie kojarzy ze szczęśliwym i normalnym dziecinstwem) przygotować domowe musli i tysiąc innych smacznych rzeczy w których syropu glukozowo-fruktozowego nie będzie. To jest właśnie zdrowy rozsądek a nie syf danonkowy.
Mogłabym -w Twoim tonie -zapytać czy chipsy plus cola to dobra dieta dla dwulatka ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No właśnie. Proponuje do 18 dzieci marchewką i sałatą karmić. A potem dzieci jedzą hurtem jakieś świństwa jak mają okazję i to bez umiaru, a jak ktoś je poczęstuje czekoladą to sie rzucają, bo w życiu tego nie jadły. Tak, to super.

Moje dziecko po tych wszystkich paskudstwach może być w przyszłości o wiele zdrowsze niż te na super eko zdrowym żywieniu wychowane. Samo jedzenie to nie wszystko. Wszystko ma swój umiar. Zdrowy rozsądek wystarczy. Na szczęście widzę, że są matki, które myślą jak ja, więc dalej wierzę, że świat nie zwariował całkowicie ;P

I na szczęście w mojej rodzinie mam normalnych lekarzy, którzy nie mają paranoi, że od zjedzenia parówki raz na jakiś czas dziecko umrze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
no jak wyzej napisała jedna mamusia, albo jej mleko albo zadne. nawet jak maluch miałby połtoraroku i juz by go piersia nie karmiła to mm by nie podała. tak, wg mnie to jest chore.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niemowlę zazwyczaj jest na mleku -czy to kobiecym czy mm -wiec co tu bilansować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a przy okazji bzdury o zaletach witamin w mleku mm...czym się takie wzbogacanie witaminami różni od witamin sprzedawanych w aptece?

ano tym, ze każda tabletka,drażetka, marsjanka, kapsułka zawiera dodatkowo substancje chemiczne, które umożliwiają formulację leku. w mm masz wszystko zbilansowane odpowiednio do wieku dziecka. plus jakies bonusy typu DHA/EPA itp. nie znam mulitipreparatu witaminowego dla 7 miesieczniaka roczniaka czy nawet dwulatka, który zbilanswałby witaminy mikro- makro-elementy i te dodatkowe bonusy , które dziecku dostarcza mm...i nie wierzę, śmiem twierdzić, że nie ma możliwości zbilansowac diety dziecka-niemowlęcia bez podawania mleka matki lub mm, by zapewnić odpowiednia podaż witamin, mikro,makro elementów. jak tu co niektóre mamusie twierdzą.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
,,Ja jestem bardzo nieodpowiedzialna matką."

:D Dobrze, że masz tego świadomość! I dobrze, że masz aż tylu lekarzy w rodzinie...chahchahchachachacha. Te parówki, jogurty, danonki kiedyś dadzą o sobie znać.

Lilka (Jasne-mozna dziecko żywic danonkami i czekoladą i pewnie teraz jest okazem zdrowia. Ale czy za 20 lat tez tak będzie? I to ono będzie ponosić konsekwencje naszych złych wyborów.) -> Nie każdy ma wyobraźnię ;-) )

Ja piszę o zwykłej ŚWIADOMOŚCI KONSUMENCKIEJ. Nic innego. W dzisiejszych czasach żywności produkowanej przemysłowo mam prawo wybrać to, co jest zdrowsze. To wszystko.

Nie odpisuj na tego posta. To post retoryczny ;P
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ze skrajności w skrajność. .. a przy okazji bzdury o zaletach witamin w mleku mm...czym się takie wzbogacanie witaminami różni od witamin sprzedawanych w aptece?

Jasne-mozna dziecko żywic danonkami i czekoladą i pewnie teraz jest okazem zdrowia. Ale czy za 20 lat tez tak będzie? I to ono będzie ponosić konsekwencje naszych złych wyborów.

Moje dzieci też jedzą czekoladę ale staram się pilnować jaki ma skład i ograniczać słodycze do jednego dnia w tygodniu. Chrupek w ogóle nie daję. Źadnych wartości nie mają i jeśli do nich nie przyzwyczai się dziecko ti się ich nie domaga.
Staram się aby jadły zdrowo. Nie upilnuję dziadków czy innych gości -ale siebie pilnuję -co wkładam do koszyka.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja jestem bardzo nieodpowiedzialna matką.
Moje dzieci piły MM, jedzą danonki, parówki, jogurty, dostają czasem czekoladę, biszkopty, chrypki, piją kompoty i soki domowej roboty (też już na forum usłyszałam jakie to zło, że robię przetwory dla dzieci z własnych owoców). Tak więc nie wiem jakim cudem moje dzieci są okazem zdrowia, bo przecież dawno powinny leżeć w grobie po takim żywieniu ;P Ot takie moje poczucie humoru :P

Kari masz świetne podejście do życia - tak trzymać :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Rany ta dyskusja mnie przeraża, czy wy oprócz szukania informacji w necie o wszystkim co zdrowe co nie macie jeszcze na coś czas? Mleko modyfikowane to zło!, parówki zło! słodycze dla dzieci też zło, najlepiej na cycusiu przez pierwsze 2 lata bo niby uchronicie tym dzieci przed czymś?
Fajnie że jest moda na zdrowie odżywianie ale moim zdaniem to już zaczyna popadać często (nie mówie że u każego) w jakiś fanatyzm i analizowanie wszystkich etykiet na jedzeniu.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
,,Na szczęście to wolny kraj - nikt nie zmusza rodziców do tego jak mają karmić swoje dzieci :)"

Na całe szczęście! To rodzice w rezultacie ponoszą wszelkie konsekwencje..

Ja nie mam takiego gro lekarzy w swojej rodzinie, ale mam swój rozum, jestem dociekliwa, szukam informacji w necie, czytam opinie specjalistów. Skrupulatnie analizuje etykiety produktów spożywczych, kosmetyków kupowanych dla rodziny...ale ja jestem specyficznym człowiekiem ;-)
Każdy ma prawo by żyć tak, jak chce :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Pewnie. Nikt Ci tego nie broni. Ja wybrałam to co dobre dla moich dzieci i to co sie u nich dobrze sprawdza. I to też nie było moje widzi mi się, tylko rozmowa z paroma lekarzami (tak sie składa, że mam kilkoro w rodzinie to zawsze mogłam podpytać kto jakie ma zdanie). Na szczęście to wolny kraj - nikt nie zmusza rodziców do tego jak mają karmić swoje dzieci :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Miśka, no nie generalizuj. Ja akurat swoje dzieci karmiłam piersią do 1,5 roku. Ani jedno, ani drugie nie było potem karmione/dokarmiane mlekiem modyfikowanym, ani kaszkami, które mają w swoim składzie mm. Nie podaję też swoim dzieciom (7 lat i 2latka) mleka krowiego. Natomiast moje dzieci lubią deserki przygotowane w domu na bazie mlek roślinnych (unikam sojowego), w Rossmanie jest spory wybór z bardzo dobrym składem. Można na tych mlekach ugotować jaglankę, ryż czy quinoę (bomby witaminowe). Wierz mi, można zdrowo żyć bez mm i mleka krowiego w naszym przypadku. No, może ja mam lżej bo moje dzieci uwielbiają owoce i warzywa ( poza szpinakiem i papryką). Wcześniej oczywiście duuuużo czytałam na temat mm i życia bez niego, rozmawiałam z pediatrą. Tak więc to nie było moje nieodpowiedzialne ,,widzimisię".
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
Pewnie, że sztuczne skoro to MM. Ale lepiej tak jak wcale. Wiem, że dziecko czerpie już z pożywienia. Jednak trzeba uwzględnić, że nie każde dziecko je wszystko co mu sie da. Są dzieci takie jak moje - po skończeniu ok. 2 lat żegnajcie warzywa i owoce. Zero. I co? Mają nic nie dostawać żeby to uzupełnić? Mam kupować witaminki w aptece? Też sztuczne. Wole żeby MM piły, na pewno nie zaszkodzi.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Miśka, a moje zdanie jest takie, że glupoty piszesz. Witaminy i minerały - to wszystko sztuczne! Poczytaj sobie w necie na temat jakie sa konsekwencje dokarmiania dziecka mlekiem modyfikowanym. Bądz swiadoma. 2,5 latek tez nie musi już tyle MM żłopać bo bogactwo witamin i minerałow to z pozywienia moze czerpac.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry