Widok
Kary w żłobku
Czy w żłobkach, do których chodzą Wasze dzieci są stosowane kary np. stanie w kącie? Wczoraj dowiedziałam się, że moje dwuletnie dziecko za to, że biło inne dziecko jest stawiane do kąta. Oczywiście w ogóle nie pochwalam agresji i uważam, że Pani powinna reagować i tłumaczyć, ale zastanawiam się czy stanie w kącie to dobry pomysł. Poza tym nikt nie poinformował rodziców, że takie kary są stosowane w żłobku. Nigdy nikt mi nic nie powiedział, ze taka sytuacja miała w ogóle miejsce, dowiedziałam się przez przypadek i mam mieszane uczucia. Co myślicie?
Popieram Cię Lukrecjo...tak wielu rodziców używa dziś nagród i kar...a tak naprawdę można inaczej i pedagog jest po to, aby dziecku wytłumaczyć że tak się nie robi...co ma wspólnego bicie innych dzieci ze staniem w kącie? Czy w ogóle takie dziecko samo będzie w tym kącie stało? A może będzie przytrzymywane przez panią, aby popamiętało...ręce opadają..2 latkowi to się tłumaczy, tłumaczy, tłumaczy.
Ania, oczywiście sprawa stosowanych kar w żłobku powinna być wcześniej uzgodniona najlepiej na pierwszym spotkaniu z rodzicami. Każdy rodzic powinien być świadomy co może spotkać jego dziecko w żłobku/przedszkolu i mieć prawo ustosunkowania się do tego by potem nie być wkurzonym/zaskoczonym/postawionym przed faktem...już nie piszę o przypadkowym dowiedzeniu się o sprawie. Proponuję podnieść temat na najbliższym spotkaniu rodziców. Wszędzie trąbi się teraz, że musi być współpraca między pedagogiem a rodzicem w trosce o dziecko. Jeżeli ktoś w domu nie stosuje żadnych kar a w żłobku takie są to niestety całe to staranie o poprawne wychowanie nie przyniesie oczekiwanego skutku a dziecko będzie tylko skonsternowane. No i żłobek będzie zawsze wtedy źle kojarzony przez dziecko.
Dziękuję za wszystkie opinie. Rozumiem całą sytuację Pań ze żłobka, bo sama jestem pedagogiem i rodzicem. Po prostu zastanawiałam się czy stosowanie kar wobec dzieci żłobkowych to norma, wiem że jest tak w przedszkolach ale w żłobkach to nie słyszałam. Więc osobiście jestem za stanowczą reakcją Pań, wytłumaczenie dziecku że nie wolno i dlaczego, i co najważniejsze przeproszenie. Poza tym kontakt z rodzicem, żeby porozmawiało o tym z dzieckiem w domu.
Nie stosuje się przemocy wobec dzieci, żadnej. Dla mnie skandal. Dziecku się tłumaczy i od tego te Panie w żłobku są. Takie dziecko bierze się na bok i tłumaczy że to nie jest przyjemne i miłe dla 8nnego dziecka. Stanie w kącie, kleczenie na grochu z rękami do góry i co jeszcze może zamknięcie w piwnicy-takie metody były w PRL i dobrze je pamiętam z własnego doświadczenia. Miałam 4 lata i pamiętam jakby to było wczoraj, nawet pamietam jakie ubranie miałam tego dnia i to upokorzenie wobec całej grupy. Takie rzeczy zostają w psychice na całe życie. Ja bym tam zrobiła awanturę.
Yy postawienie do konto to nie jest przemoc .... tylko normalna kara. Dajesz dziecko do konta po czasie jak sie uspokoi na spokojnie trzeba podejsc i tłumaczyc ,
Kobiety w złobkach nie maja jednego dziecka tylko 20 . Mój syn rozrabiał i to dużo oj i duzo czasu spedził na karnym krzesełku w koncie patrzac jak sie bawia inne dzieci wkoncu do niego dotało , ze jak bedzie bił inne dzieci bedzie kara i sie uspokoił . Każdy kij ma dwa konce
Jeśli dziecko nabroilo w przedszkolu dostało kare , spraw anie jest zamknieta. To rodzic ma dalej pociagnac temat i dalej tłumaczyc . Panie nie biora na siebie pełnej odpowiedzialnosci za wychowanie naszych dzieci , to w naszej kwesti jest podejmowanie dalszego tematu.
Czytając komentarze nich najlepiej dzieci sie pozabijają a my głaszczmy je po głowie . Wychowanie w dzisiejszych czasach idzie w troche w złą stronę.Pamietajcie ze jest tez druga strone medalu bo agresywne zavhowania dzieci nie biora sie z nikąd .
Kobiety w złobkach nie maja jednego dziecka tylko 20 . Mój syn rozrabiał i to dużo oj i duzo czasu spedził na karnym krzesełku w koncie patrzac jak sie bawia inne dzieci wkoncu do niego dotało , ze jak bedzie bił inne dzieci bedzie kara i sie uspokoił . Każdy kij ma dwa konce
Jeśli dziecko nabroilo w przedszkolu dostało kare , spraw anie jest zamknieta. To rodzic ma dalej pociagnac temat i dalej tłumaczyc . Panie nie biora na siebie pełnej odpowiedzialnosci za wychowanie naszych dzieci , to w naszej kwesti jest podejmowanie dalszego tematu.
Czytając komentarze nich najlepiej dzieci sie pozabijają a my głaszczmy je po głowie . Wychowanie w dzisiejszych czasach idzie w troche w złą stronę.Pamietajcie ze jest tez druga strone medalu bo agresywne zavhowania dzieci nie biora sie z nikąd .
Ja mam synka 2 letniego w żłobku i tam sie tłumaczy dziecią że tak niewolno i jedyne co to Pani kiwa palcem i robi ty ty ty i to wszystko moj synek sam sie przyznal ze byl niegrzeczny i mi pasuje to ze dostal ostrzezenie ze nie wolno rzucac zabawkami nie chcialabym zeby jakis maluszek oberwal twarda zabawka od syna wiec jak najbardziej uwazam ze ostrzezenie i wytlumaczenie lub zwykle stwierdzenie ze nie wolno rzucac zabawkami jest bardzo na miejscu jesli chodzi o karanie tu jest polemika tego ze nie widzimy jak sie dziecko zachowywalo a tymbardziej mysle ze kazda matke boli to ze jej dziecko otrzymalo kare od obcej osoby w tym przypadku Pani z zlobka.