Widok
Pocieszyłaś mnie :-)))) Wcześniej zastanawialiśmy sie nad weselem w Holiday In- niby nie ma nic do zarzucenia, ale - jednak wesele w srodku miasta, hałas, samo centrum :-/ Brakowało nam tam zieleni, sielankowych widoczków... chcielismy, żeby goscie mieli gdzie wyjść, a dzieciaki miały gdzie pobiegać. Zreszta my też bardziej wolimy takie klimaty od marmurów w hotelu :-)
no to teraz obsypie Cię pytaniami:
*dawno rezerwowaliście sale?
**bierzecie ślub na miejscu, w Goręczynie, czy gdzieś w Trójmieście?
***menu podane na stronie jest wystarczające, czy jeszcze coś domawiacie extra- np. pieczonego prosiaka?
No i będe czekała na relację z wesela po 10.09. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź!!!! :-)
*dawno rezerwowaliście sale?
**bierzecie ślub na miejscu, w Goręczynie, czy gdzieś w Trójmieście?
***menu podane na stronie jest wystarczające, czy jeszcze coś domawiacie extra- np. pieczonego prosiaka?
No i będe czekała na relację z wesela po 10.09. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź!!!! :-)
Hej,
My tez lepiej sie czujemy w takich klimatach niz w marmurach :-)))
Co do menu to domowilismy pare rzeczy, ze wzgledu na to ze nasza rodzina lubi sobie pojesc (lososia, rybe po grecku, schab ze sliwka...):-) ceny sa naprawde przystepne :-) nad prosiakiem sie wlasnie zastanawiamy ....
Termin rezerwowalismy chyba w lutym....
A kiedy Wy palnujecie slub...?
Pozdrawiam Jagienka
My tez lepiej sie czujemy w takich klimatach niz w marmurach :-)))
Co do menu to domowilismy pare rzeczy, ze wzgledu na to ze nasza rodzina lubi sobie pojesc (lososia, rybe po grecku, schab ze sliwka...):-) ceny sa naprawde przystepne :-) nad prosiakiem sie wlasnie zastanawiamy ....
Termin rezerwowalismy chyba w lutym....
A kiedy Wy palnujecie slub...?
Pozdrawiam Jagienka
Witam! Właśnie wróciliśmy z małej wycieczki do Goreczyna... No i nie wiem co mam o tym myśleć... W sumie to prosze o rade i o pocieszenie... Nie zraża nas to, że trzeba będzie dojechać tam te 50 km, bo trasa jest oki. Okolica jest fajna, piękne widoczki, klimatyczne miejsce, już wyobrażałam sobie bryczki itp. ;-) Pani, z którą rozmawialiśmy była bardzo miła i otwarta, fajnie sie z nią rozmawiało i przyszła współpraca nie budziła żadnych zastrzeżeń.......ale..... no właśnie jest jedno ALE...... Ten zapach.... te kurniki to jakies przekleństwo.... Pocieszamy się, że ta nieprzyjemna woń roztacza sie tylko na tyłach budyku, a od strony jeziorka nie... ale jednak jak zawiał wiatr to nie da sie ukryc, że docierała tez tam :-(((( i co mamy zrobić???? Zdecydowalibyśmy się jeszcze dzisiaj na konkretny termin, ale trochę sie zraziłam. Może dzisiaj był upał i dlatego kurniki dały sie we znaki ale jak bedzie upal w dzien naszego wesela!?? Co maamy zrobic? A jakie Wy macie zdanie i wrażenia? Pozdrawiam!!!
kamizu napisał(a):
> ALE...... Ten zapach.... te kurniki to jakies przekleństwo....
> Pocieszamy się, że ta nieprzyjemna woń roztacza sie tylko na
> tyłach budyku, a od strony jeziorka nie... ale jednak jak
> zawiał wiatr to nie da sie ukryc, że docierała tez tam :-(((( i
Też mieliśmy dylemat, bo jak my byliśmy to akurat było je czuć. Podobno śmierdzi co jakiś czas. Mój mąż był przeczulony na tym punkcie. Natomiast w dniu wesele nie było tego zapachu.
> ALE...... Ten zapach.... te kurniki to jakies przekleństwo....
> Pocieszamy się, że ta nieprzyjemna woń roztacza sie tylko na
> tyłach budyku, a od strony jeziorka nie... ale jednak jak
> zawiał wiatr to nie da sie ukryc, że docierała tez tam :-(((( i
Też mieliśmy dylemat, bo jak my byliśmy to akurat było je czuć. Podobno śmierdzi co jakiś czas. Mój mąż był przeczulony na tym punkcie. Natomiast w dniu wesele nie było tego zapachu.
Ja byłam tam wczoraj w Kaszubskiej Strzesze i powiem wam tak. Nasze wrażenie były niesamowite ale na Wesele tam nie zdecydowalibyśmy się. Dlaczego? Otóż tak: miejsce co prawda jest przecudne ale sala za bardzo jest niska i chwilami trzeba się schylać, parkiet do tańczenia jest taki sobie, miejscami obcasy wchodzą w te szczeliny:(
Fakt faktem jedzienie jest puszne i klimat fajny ale zapach niosący się z jakiś zakamarków- tragedia.
Mi generalnie chodzi o to, że od strony mojego faceta przyjdzie sporo ludzi z małych miasteczek z południa polski i chciałabym im pokazaćeleganckie klimaty Trójmiasta i boję się ich pchać znowu na wiejskie miejsca.
Miejsce jest pięknie ale radzę wam się jeszcze dokładnie zastanowić.
Fakt faktem jedzienie jest puszne i klimat fajny ale zapach niosący się z jakiś zakamarków- tragedia.
Mi generalnie chodzi o to, że od strony mojego faceta przyjdzie sporo ludzi z małych miasteczek z południa polski i chciałabym im pokazaćeleganckie klimaty Trójmiasta i boję się ich pchać znowu na wiejskie miejsca.
Miejsce jest pięknie ale radzę wam się jeszcze dokładnie zastanowić.