Widok
:)
Jak bedziesz miala chwilke, zajdz na forum www.starania.net
Forum jest poswiecone ciazy - od samego poczatku, az do wychowywania owocow ;) Dziewczyny sa niezwykle sympatyczne, co mnie niezwykle zdziwilo - nie ma tam miesca na zlosliwosci.
A co najwazniejsze, sledzac to forum, jest sie od czasu do czasu swiadkiem cudów. Historie opowiadane przez dziewczyny wygladaja czasem naparwde beznadziejnie. A po miesiacach, czasem neistety latach- wklejaja zdjecia swoich pociech.
Jest tam Expert, ktory udziela porad. Sa "pokoje" w ktorych omawiane sa poszczegolne problemy(tarczyca, guzy, hiperlaktemia itp). Sa watki w ktorych dziewczyny do znudzenie analziuja temperature, sluz...
Naparwde warto- nie bedziesz tam napewno sama:)
Jak bedziesz miala chwilke, zajdz na forum www.starania.net
Forum jest poswiecone ciazy - od samego poczatku, az do wychowywania owocow ;) Dziewczyny sa niezwykle sympatyczne, co mnie niezwykle zdziwilo - nie ma tam miesca na zlosliwosci.
A co najwazniejsze, sledzac to forum, jest sie od czasu do czasu swiadkiem cudów. Historie opowiadane przez dziewczyny wygladaja czasem naparwde beznadziejnie. A po miesiacach, czasem neistety latach- wklejaja zdjecia swoich pociech.
Jest tam Expert, ktory udziela porad. Sa "pokoje" w ktorych omawiane sa poszczegolne problemy(tarczyca, guzy, hiperlaktemia itp). Sa watki w ktorych dziewczyny do znudzenie analziuja temperature, sluz...
Naparwde warto- nie bedziesz tam napewno sama:)
Dziekuje Tulipana
Niepotrzebnie czasem reaguje emocjonalnie ale to wina tego ze z moimi problemami jestem sama ( czy . nie mam mamy) a takie posty jak ten i inne np. z weselnika strasznie mnie draznia
Kazdy widzi ze postów typu wątek dla ciezarówek czy poród rodzinni nie czytam zeby sie nie dołowac
Sorki jezeli cie uraziłam ale wkurza mnie czasem takie myslenie
Zycze ci z całego serca zdrowego dziecka i obys donosiła ciaze bez komplikacji zdrowotnych dla siebie
Niepotrzebnie czasem reaguje emocjonalnie ale to wina tego ze z moimi problemami jestem sama ( czy . nie mam mamy) a takie posty jak ten i inne np. z weselnika strasznie mnie draznia
Kazdy widzi ze postów typu wątek dla ciezarówek czy poród rodzinni nie czytam zeby sie nie dołowac
Sorki jezeli cie uraziłam ale wkurza mnie czasem takie myslenie
Zycze ci z całego serca zdrowego dziecka i obys donosiła ciaze bez komplikacji zdrowotnych dla siebie
pmagdalena napisał(a):
>
> Jestem zła jak słysze takie posty bo moim zdaniem to nie jest
> istotne kiedy sie urodzi ale wazne zeby było zdrowe.
Magda, rowniez i dla mnie jest najwazniejsze zdrowie malucha. Chyba dla kazdej mamy, ktora jest w oczekiwanej / chcianej ciazy.
>
> Ja nie powinnam rodzic latem bo mam chore nogi a mimo wszytsko
> mam to gdzies najwyzej odchoruje swoje ale dla dziecka zrobie
> wszytsko.
>
Rozumiem. U mnie jakaolwiek kontuzja moze zakonczyc sie kalectwem, a chce by dziecko mialo sprawnych jak najdluzej rodzicow. Wsyztsko zalezy od okolicznosci.
Kazda ma swoja historie, problemy na swoje barki.
Naparwde jest mi przykro, ze masz tych problemow stosunkowo duzo. I wiele wiele z nich bardzo dobrze rozumiem.
Po prostu nie widze powodu by psuc radoche i teoretyczne rozwazania innych swoimi problemami.
> Mam nadzieje ze ci wytłumaczyłam wszytko wystraczajaco
> zrozumiale?
>
Tak, dziekuje. O to mi chodzilo :)
Nie denerwuj sie tak bardzo. Nie warto.
Zycze zdrowia i wiecej wiary w happy end
>
> Jestem zła jak słysze takie posty bo moim zdaniem to nie jest
> istotne kiedy sie urodzi ale wazne zeby było zdrowe.
Magda, rowniez i dla mnie jest najwazniejsze zdrowie malucha. Chyba dla kazdej mamy, ktora jest w oczekiwanej / chcianej ciazy.
>
> Ja nie powinnam rodzic latem bo mam chore nogi a mimo wszytsko
> mam to gdzies najwyzej odchoruje swoje ale dla dziecka zrobie
> wszytsko.
>
Rozumiem. U mnie jakaolwiek kontuzja moze zakonczyc sie kalectwem, a chce by dziecko mialo sprawnych jak najdluzej rodzicow. Wsyztsko zalezy od okolicznosci.
Kazda ma swoja historie, problemy na swoje barki.
Naparwde jest mi przykro, ze masz tych problemow stosunkowo duzo. I wiele wiele z nich bardzo dobrze rozumiem.
Po prostu nie widze powodu by psuc radoche i teoretyczne rozwazania innych swoimi problemami.
> Mam nadzieje ze ci wytłumaczyłam wszytko wystraczajaco
> zrozumiale?
>
Tak, dziekuje. O to mi chodzilo :)
Nie denerwuj sie tak bardzo. Nie warto.
Zycze zdrowia i wiecej wiary w happy end
Tulipana wyjasnienie specjalnie dla ciebie bez uszczypliwosci i złych i przykrych słów:
Moja sytuacja rodzinna nie jest za ciekawa, tesciowie sie wtracaja ale mamy gdzie mieszkac i mamy spore mieszkanko u nich wiec dziecko gdyby sie pojawiło to miałoby swój pokój a moze by zamienili gdyby było dziecko.
Niestety jeżeli chodzi o adopcje to nie możemy sie starac bo nie mamy własnego mieszkania a na nie nas nie stac bo mimo ze zarabiamy tak aby starczyło na zycie to na kredyt juz nie.
Co do braku kasy to chodziłam 4 lata do prywatnego ginekologa i niestety spłókalam sie a teraz miałam mase wydadków i niestety nie mam kasy na lekarza, po za tym strasznie mnie wkurza ze jak ide prywanie to czesto lekarze mimo wszytsko nie pomagaj tylka ciagna kase .
Mimo wszytsko jakby było naprawde źle to kasa by sie znalazła ale wole ja narazie odkładac napewno sie przyda.
Jezeli chodzi o utrzymanie dziecka to sporo rzeczy dostaniemy od rodziców moich i babci po za tym specjalnie płacimy ubezpieczenie zeby kasy troche dostac oraz z zakładu pracy Macieja dostaniemy i odkładamy.
Jestem zła jak słysze takie posty bo moim zdaniem to nie jest istotne kiedy sie urodzi ale wazne zeby było zdrowe.
Ja nie powinnam rodzic latem bo mam chore nogi a mimo wszytsko mam to gdzies najwyzej odchoruje swoje ale dla dziecka zrobie wszytsko.
wkurzam sie na takie posty bo nie mam sie komu wygadac, wyzalic i tu czasami odreagowuje.
Zycze kazdemu zdrowego dziecka i szczescia a sama nie moge go miec wiec moje zachowanie , poczucie wartosci jako kobieta spada niestety i stałam sie zgorzkniała kobieta nic na to nie poradze
Mam nadzieje ze ci wytłumaczyłam wszytko wystraczajaco zrozumiale?
Moja sytuacja rodzinna nie jest za ciekawa, tesciowie sie wtracaja ale mamy gdzie mieszkac i mamy spore mieszkanko u nich wiec dziecko gdyby sie pojawiło to miałoby swój pokój a moze by zamienili gdyby było dziecko.
Niestety jeżeli chodzi o adopcje to nie możemy sie starac bo nie mamy własnego mieszkania a na nie nas nie stac bo mimo ze zarabiamy tak aby starczyło na zycie to na kredyt juz nie.
Co do braku kasy to chodziłam 4 lata do prywatnego ginekologa i niestety spłókalam sie a teraz miałam mase wydadków i niestety nie mam kasy na lekarza, po za tym strasznie mnie wkurza ze jak ide prywanie to czesto lekarze mimo wszytsko nie pomagaj tylka ciagna kase .
Mimo wszytsko jakby było naprawde źle to kasa by sie znalazła ale wole ja narazie odkładac napewno sie przyda.
Jezeli chodzi o utrzymanie dziecka to sporo rzeczy dostaniemy od rodziców moich i babci po za tym specjalnie płacimy ubezpieczenie zeby kasy troche dostac oraz z zakładu pracy Macieja dostaniemy i odkładamy.
Jestem zła jak słysze takie posty bo moim zdaniem to nie jest istotne kiedy sie urodzi ale wazne zeby było zdrowe.
Ja nie powinnam rodzic latem bo mam chore nogi a mimo wszytsko mam to gdzies najwyzej odchoruje swoje ale dla dziecka zrobie wszytsko.
wkurzam sie na takie posty bo nie mam sie komu wygadac, wyzalic i tu czasami odreagowuje.
Zycze kazdemu zdrowego dziecka i szczescia a sama nie moge go miec wiec moje zachowanie , poczucie wartosci jako kobieta spada niestety i stałam sie zgorzkniała kobieta nic na to nie poradze
Mam nadzieje ze ci wytłumaczyłam wszytko wystraczajaco zrozumiale?
wiesz co aklurat w tym przypadku wydaje mi się zę dziecko by ten cały problem pogodziło teściowie napewno zakochali by sie w małym brzdącu i by poza nim świata nie widzieli i by je rozpieszczali a i wtedy Madzia by inaczej na teściów spojrzała i by w końcu żyli w godzie i w miłości.
i niech niekt mi nie pisze że to jest niemożliwe, bo sama na oczy widziałam jak takie maleństwo może pogodzić największych wrogów
i niech niekt mi nie pisze że to jest niemożliwe, bo sama na oczy widziałam jak takie maleństwo może pogodzić największych wrogów
pmagdalena napisał(a):
> tulipana mieszkam u tesciów i mam ich dosc i niestety nie stac
> mnie na kredyt co nie oznacza ze nie mam kasy na dziecko
>
> juz o to sie martwic nie musisz
>
> a widze ze z nudów lubisz wpieprzac sie w życie innych ludzi z
> buciorami ale chyba nie zauwazyłas ze wystaje ci z nich słoma
>
> dziewczyno co cie obchopdzi czy moje dziecko bedzie chodziło w
> firmowych ciuchach czy w zwykłych rzeczach z marketu lub po
> innym dziecku
>
> bede je napewno kochała bardziej niz inne kobiety które miłosc
> do dziecka zastepuja prezentami
>
> meg meg podziwiam twoja sioistre ja mam nadzieje ze tez kiedys
> bede mogła dac miłosc mojemu dziecku na które z utesknieniem
> czekam
>
>
Magda, bardzo przesadzilas. Nie odnioslam sie w zadnym poscie, tak, bys mogla zareagowac w ten sposob.
Moje dziecko nie bedzie biegac w firmowych ciuchach, bo nie widze sensu by robic z dziecka zywa reklame. Nie mam nic przeciwko ciuchom z marketu.
Bardzo grzecznie wyrazalam sowje watpliwosci.
Nie wchodze z buciorami w Twoej zycie- ale licz sie z tym, ze wyciagajac na forum szczegoly swojego zycia, podajesz je innym na tacy.
Zycze milego zycia i zdrowego malucha.
I zdrowego podejscia do siebie...
> tulipana mieszkam u tesciów i mam ich dosc i niestety nie stac
> mnie na kredyt co nie oznacza ze nie mam kasy na dziecko
>
> juz o to sie martwic nie musisz
>
> a widze ze z nudów lubisz wpieprzac sie w życie innych ludzi z
> buciorami ale chyba nie zauwazyłas ze wystaje ci z nich słoma
>
> dziewczyno co cie obchopdzi czy moje dziecko bedzie chodziło w
> firmowych ciuchach czy w zwykłych rzeczach z marketu lub po
> innym dziecku
>
> bede je napewno kochała bardziej niz inne kobiety które miłosc
> do dziecka zastepuja prezentami
>
> meg meg podziwiam twoja sioistre ja mam nadzieje ze tez kiedys
> bede mogła dac miłosc mojemu dziecku na które z utesknieniem
> czekam
>
>
Magda, bardzo przesadzilas. Nie odnioslam sie w zadnym poscie, tak, bys mogla zareagowac w ten sposob.
Moje dziecko nie bedzie biegac w firmowych ciuchach, bo nie widze sensu by robic z dziecka zywa reklame. Nie mam nic przeciwko ciuchom z marketu.
Bardzo grzecznie wyrazalam sowje watpliwosci.
Nie wchodze z buciorami w Twoej zycie- ale licz sie z tym, ze wyciagajac na forum szczegoly swojego zycia, podajesz je innym na tacy.
Zycze milego zycia i zdrowego malucha.
I zdrowego podejscia do siebie...