Widok
Kiedy przekłuwałyście córkom uszka ???
Chodzi mi o wiek maluchów. Widziałam różne opinie, że lepiej do roku, inny, że na rok, a jeszcze inni, że jak dziecko samo zechce.
Komentarze typu, że to złe, że dziecko ma samo decydować i wszystkie inne umoralniające wypowiedzi sobie odpuście i nie zaśmiecajcie tematu.
Komentarze typu, że to złe, że dziecko ma samo decydować i wszystkie inne umoralniające wypowiedzi sobie odpuście i nie zaśmiecajcie tematu.
ja córci przeułam teraz w wakacje jak miała 3,5 roku i nie była gotowa,uszka ją bolały i jak jeden zgubiła na basenie nie chciała sobie dać założyć (kupiłam nowy), a po paru dniach spadł jej drugi przy zdjejmowaniu bluzy i też nie dała sobie założyć:(więc klapa
teraz już odczekam aż będzie miała 5-6 lat, jak sama bedzie chciała,
i teraz myślę że szkoda że nie założyłyśmy jak miała mniej niż rok, bo wtedy łatwiej by było przypilnować i już by się przyzwyczaiła.
teraz już odczekam aż będzie miała 5-6 lat, jak sama bedzie chciała,
i teraz myślę że szkoda że nie założyłyśmy jak miała mniej niż rok, bo wtedy łatwiej by było przypilnować i już by się przyzwyczaiła.
pierwsza miała 1,5 roku, druga na pierwsze urodziny :) nie wyobrażam sobie później, sama miałam przekłuwane uszy w wieku 4 lat i pamiętam do dziś jak się darłam :D więc wolałam to zrobić póki dzieci nieświadome ;) ja np sama bym teraz nie poszła bo bym się bała, więc bardzo się cieszę, że miałam przekłute za dzieciaka, choć mogło być wcześniej, żebym nie miała traumy :D
Starszej przekłułam jak miała 6-7 miesięcy (nawet nie zapłakała). Ostatnio właśnie pytała, kiedy młodsza będzie miała kolczyki :-)
Tak z ciekawości (i a propos właśnie tych opinii ,,że dziecko powinno samo decydować, że to źle'') zapytałam starszą, czy nie wlałaby teraz iść na kolczyki. Na co, moja mi odpowiedziała, że lepiej że zrobiłam jak była mała, (bo nic nie pamięta, nie stresowała się wizytą w salonie) bo teraz to by się bała i denerwowała.
Czekam, aż sytuacja zdrowotna się trochę uspokoi i pewnie z młodszą też pospaceruje :-))
Tak z ciekawości (i a propos właśnie tych opinii ,,że dziecko powinno samo decydować, że to źle'') zapytałam starszą, czy nie wlałaby teraz iść na kolczyki. Na co, moja mi odpowiedziała, że lepiej że zrobiłam jak była mała, (bo nic nie pamięta, nie stresowała się wizytą w salonie) bo teraz to by się bała i denerwowała.
Czekam, aż sytuacja zdrowotna się trochę uspokoi i pewnie z młodszą też pospaceruje :-))
Mam znajomą co teraz przekłuwała uszka swojej 3 m-cznej córci, kobitka jest prawie ok 40 lat wiec nie jakas tam guaniara co na siłe wymysla. Słyszałam też opinie że płatek rośnie i potem będą krzywo kolczyki, ale przecież i pół rocznemu dziecku rośnie i temu 7-mio letniemu też rośnie i nie zauważyłam, żeby dzieci miały krzywe dziurki. Ja jakoś w wieku 8 lat miałam i mam prosto dziurki. Hmmm.
Moja chrześnica miała rok z kawalkiem i to była porażka, darła się jakby ją ze skóry obdzierali.
Moja chrześnica miała rok z kawalkiem i to była porażka, darła się jakby ją ze skóry obdzierali.
Ja przekłuwałam sobie w wieku 19 lat i żałowałam ze mama nie przekuła mi wczesniej uszu ,mojej córeczce przekułam kiedy skonczyła 4 latka gdyż sama chciała widząc kolczyki u innych małych dziewczynek, corka była szczęsliwa wszystkim pokazywała.Po pół roku zamieniłysmy chirurgiczne na złote i jest ok:) Moja koleżanka przebiła uszka swojej 8 miesięcznej corci dla mnie to troszke za wczesnie .
Magda tydzień ??? Serio ??? Pierwszy raz słyszę o zarażeniu sepsą przy przekłuwaniu no i jeśli rzeczywiście doszło do zakażenia to wiek dziecka raczej nie ma tu znaczenia.
Mnie przeraża czy u takich maluchów nie wbijają się w główkę te sztyfty z kolczyka, w sensie nie że od razu robią dziurę w głowie tylko czy nie jest to dyskomfort dla malucha i nie kaleczy.
Mnie przeraża czy u takich maluchów nie wbijają się w główkę te sztyfty z kolczyka, w sensie nie że od razu robią dziurę w głowie tylko czy nie jest to dyskomfort dla malucha i nie kaleczy.
oczywiście nie wszyscy sobie odpuścili niechciane komentarze, o których wspomniała autorka postu...
ja mojej córci przekułam uszy jak miała roczek, oczywiście płakała ale raczej z powodu tego, iż obca osoba się do niej zbliżyła i dotknęła, a ona jest uczulona na lekarzy i inne osoby w fartuchach:)
uszka nie ropiały, nie bolały, zero kłopotu
ja mojej córci przekułam uszy jak miała roczek, oczywiście płakała ale raczej z powodu tego, iż obca osoba się do niej zbliżyła i dotknęła, a ona jest uczulona na lekarzy i inne osoby w fartuchach:)
uszka nie ropiały, nie bolały, zero kłopotu