Widok
Moje maleństwo uczęszcza do Klubu i jestem bardzo zadowolona.Dziecko jest szczęśliwe,dobrze sie rozwija i widać ogromną więź między dziecmi a opiekunkami.Z tego co wiem to na jedną opiekunkę przypada pięcioro dzieci a jesli chodzi o dzieci najmniejsze to czworo dzieci na opiekunkę.Każde dziecko traktowane jest indywidualnie.Panie stosują się do wskazówek rodziców.Dziecko ma zbliżony plan dnia to tego jaki ma w swoim domu.Wiele razy widziałam jak dzieci lgną do opiekunek i ile serca i miłości "ciocie"wkładają w to co robią.Od kilku dni Żłobek przeniesiony jest do innego ,większego lokalu z podziałem na grupy wiekowe.Myślę że to jeszcze lepiej wpłynie na jakość opieki.Niestety nie znam nowych opiekunek które doszły do Klubu ale te ktore są od początku są rewelacyjne więc pewnie nowe też zostały dobrze wybrane przez właściecielkę.
od dziś Tuli nazywa się Klub wesołego smyka, zmienił nazwę, lokalizację i własciciela, ale istnieje :) Moja córeczka też tam chodziła, ale z przyczyn niezależbych od żłobka zrezygnowaliśmy.Klub mieści się na zaspie na Pilotów 2 :) gdyby któraś z was była zainteresowana to dam telefon do Pani Weroniki, kierowniczki Smyka :) papilio1@op.pl
To nowo otwarty klubik ale został przeniesiony więc Panie nie są nowicjuszkami....Mi osobiście najbardziej pasuje fakt,że dzieci traktowane są indywidualnie w zależnosci od potrzeb...śpią lub leżakują z kazdym dzieciaczkiem w miarę jego przyzwyczajeń a nie na zawołanie...ogólnie bardzo rodzinne podejście...super!
Szkoda ze klub Tuli juz nie istnieje:(moje dziecko tam uczeszczalo i bardzo mile wspominam ten okres.Zrezygnowalam gdy klub zmienil lokalizacje ,nazwe i przede wszystkim wlasciciela.Doszly mnie rowniez sluchy,ze ciocie ktore przeszly z Tuli do wesolego smyka nie maja pedagogicznego wyksztalcenia, a na tym mi bardzo zalezy.Podobno kierowniczka klubu wesolego smyka jest pani Weronika opiekunka z Tuli... hmmm ale zupelnie jej nie kojarze.
Przeczytałam wszystkie wpisy umieszczone na forum i musze nie zgodzic się z kilkoma opiniami.Moje dziecko uczęszcza do klubu prawie od poczatku jego istnienia.Zawsze byłam zadowolona z opieki.
Nie uważam żeby poprzednia właścicielka była nastawiona materialistycznie.W miare swoich mozliwości starała sie zapewnic dzieciom godziwe warunki.Z tego co wiem to pracownice ktore przeszły do Klubu Wesołego Smyka mają przygotowanie pedagogiczne lub są w trakcie studiów.Dwie Panie maja własne dzieci a to chyba najlepsza"szkoła wychowania dzieci"
Jesli chodzi o pania Weronikę to była w Klubie.To z nią rodzice przez wiele miesięcy załatwiali różne sprawy dotyczące dzieci i funkcjonowania Klubu.
Nie rozumiem opini pani "Życzliwej"i "tokio"?
Teraz Klub Wesołego Smyka jest prowadzony przez nowa właścicielkę i z pewnościa dopilnuje wszystkich spraw.Zresztą wystarczy odwiedzić Klub...już na wejściu widać że są w dobrych rękach a fakt że, sporo dzieci z poprzedniego klubu przeszło do nowego jest potwierdzeniem tego co pisze.
Dzieci dobrze czują się z opiekunkami,są z nimi związane a to chyba najważniejsze prawda?Nie ma sensu roztrząsanie tego dlaczego poprzedni Klub nie istnieje i jaka była poprzednia właścicielka.Teraz jest NOWY Klub,NOWE zasady a wszystkie opiekunki dobrze przygotowane do swojej pracy.
Nie uważam żeby poprzednia właścicielka była nastawiona materialistycznie.W miare swoich mozliwości starała sie zapewnic dzieciom godziwe warunki.Z tego co wiem to pracownice ktore przeszły do Klubu Wesołego Smyka mają przygotowanie pedagogiczne lub są w trakcie studiów.Dwie Panie maja własne dzieci a to chyba najlepsza"szkoła wychowania dzieci"
Jesli chodzi o pania Weronikę to była w Klubie.To z nią rodzice przez wiele miesięcy załatwiali różne sprawy dotyczące dzieci i funkcjonowania Klubu.
Nie rozumiem opini pani "Życzliwej"i "tokio"?
Teraz Klub Wesołego Smyka jest prowadzony przez nowa właścicielkę i z pewnościa dopilnuje wszystkich spraw.Zresztą wystarczy odwiedzić Klub...już na wejściu widać że są w dobrych rękach a fakt że, sporo dzieci z poprzedniego klubu przeszło do nowego jest potwierdzeniem tego co pisze.
Dzieci dobrze czują się z opiekunkami,są z nimi związane a to chyba najważniejsze prawda?Nie ma sensu roztrząsanie tego dlaczego poprzedni Klub nie istnieje i jaka była poprzednia właścicielka.Teraz jest NOWY Klub,NOWE zasady a wszystkie opiekunki dobrze przygotowane do swojej pracy.
Troszke to dziwne że pani tokio pisze że nie kojarzy pani Weroniki?W zasadzie wszystkie sprawy były załatwiane przez nią bo właścicielki nie było na miejscu,więc zapisując dziecko lub informując opiekunki o przyzwyczajeniach dziecka,ewentualnych uczuleniach czy chorobach musiałaby zrobić to przez panią Weronike.Zresztą na spotkaniu z rodzicami dotyczącemu likwidacji Klubu Tuli i dalszych ustalen była obecna tak jak i wcześniej.Rozwiązanie umowy z poprzednią właścicielką tez odbywało się przez nią.Nie było innej możliwośći.
Wnioski na temat pani wypowiedzi nasuwają się same:)
Wnioski na temat pani wypowiedzi nasuwają się same:)