Widok
bylam, przezylam i powiem - NIEZAPOMNIANE WRAZENIA!!!
te 2,5h minely normalnie blyskawicznie, publika doskonala, Oxygen to juz byla kulminacja wszystkiego - muzyki, swiatla, fajerwerek, emocji!
NAprawde bylo warto, bez dwoch zdan - niesamowite widowisko i wspaniala muzyka :o)
co prawda organizacja byla do bani, ale coz - taka nasza polska rzeczywistosc.... niestety.
Pozdrawiam
te 2,5h minely normalnie blyskawicznie, publika doskonala, Oxygen to juz byla kulminacja wszystkiego - muzyki, swiatla, fajerwerek, emocji!
NAprawde bylo warto, bez dwoch zdan - niesamowite widowisko i wspaniala muzyka :o)
co prawda organizacja byla do bani, ale coz - taka nasza polska rzeczywistosc.... niestety.
Pozdrawiam
Ja bylam w sektorze C, dobrze bylo wszystko widac (procz Soyki, ale moze to i dobrze :) ), efekt super, zwlaszcza fajerwerki.
Co do wizualizacji, to podzielam zdanie Robalka. Laserow tez sie spodziewalam ciekawszych.
Za to ubawu mielismy co niemiara, kiedy powtarzali caly czas tekst o sektorze A1 :)) Komentarze ludzi wokoło były naprawde ciekawe. No i realizator obazu, ktory szedł na telebim podczas koncertu Soyki był na miare samego supportu.
Wałesa nie powiedział nic ciekawego, Adamowicz silił sie na dowcip. Za to kilka utworow ( w tym Oxygen of course) zrobily na mnie niesamowite wrażenie.
I te tłumy..
Piekny był moment piosenki dla papieża, jak wokół zaplonely swiatełka.I Mury też były piękne.
Męczące było tylko stanie tych kilka godzin - pojawilismy sie na terenie stoczni kolo 18.00, od 19.00 do 23.00 caly czas stalismy. Pod koniec marzylam tylko o lożeczku :)
Co do wizualizacji, to podzielam zdanie Robalka. Laserow tez sie spodziewalam ciekawszych.
Za to ubawu mielismy co niemiara, kiedy powtarzali caly czas tekst o sektorze A1 :)) Komentarze ludzi wokoło były naprawde ciekawe. No i realizator obazu, ktory szedł na telebim podczas koncertu Soyki był na miare samego supportu.
Wałesa nie powiedział nic ciekawego, Adamowicz silił sie na dowcip. Za to kilka utworow ( w tym Oxygen of course) zrobily na mnie niesamowite wrażenie.
I te tłumy..
Piekny był moment piosenki dla papieża, jak wokół zaplonely swiatełka.I Mury też były piękne.
Męczące było tylko stanie tych kilka godzin - pojawilismy sie na terenie stoczni kolo 18.00, od 19.00 do 23.00 caly czas stalismy. Pod koniec marzylam tylko o lożeczku :)
Nela, mi też krzyż odmówił posłuszeństwa... Plecy bolały ale spać poszłam z radościa!
Było cudnie, może mało świateł i laserów niekiedy! Ale atmosfera niepowtarzalna, nie da sie tego odczuc oglądając w tv!
Warto było!
dzięki dziewczyny za pomoc z biletami, udało sie, znalazłam!
Pap i miłego dzionka
:o)))
Było cudnie, może mało świateł i laserów niekiedy! Ale atmosfera niepowtarzalna, nie da sie tego odczuc oglądając w tv!
Warto było!
dzięki dziewczyny za pomoc z biletami, udało sie, znalazłam!
Pap i miłego dzionka
:o)))