Widok
Fajnie, ze się nie łamią:)
Bambino jednak bym się bała - u nas wciąż wszystko ląduje w buzi i dlatego kredki chciałabym jednak takie o neutralnym składzie. nie mówiąc już o spieralności i zmywalności z mebli.
Bo na razie "rysujemy" tym co w domu mamy, ale muszę mocno pilnować i ograniczać i mam wrażenie, że kredki są już potrebne
Bambino jednak bym się bała - u nas wciąż wszystko ląduje w buzi i dlatego kredki chciałabym jednak takie o neutralnym składzie. nie mówiąc już o spieralności i zmywalności z mebli.
Bo na razie "rysujemy" tym co w domu mamy, ale muszę mocno pilnować i ograniczać i mam wrażenie, że kredki są już potrebne
ale te grube bambino to ten sam grafit i także szeroki jak w tych klasykach ale w obudowie drewnianej, jak dla mnie najłatwiej się nimi rysuje, są od razu wyraziste kolory (te zwykle się łamią, dlatego lepsze te grube "ołówkowe", jedyny minus to brak trójkątnych,bo to trochę trenuje poprawny chwyt)
ja osobiście lubię świecowe, ale trudno teraz trafić na naprawdę dobre żeby było można zrobić motylka żelazkiem, albo żeby farba ich nie pokrywała, albo żeby dobrze się drapało po pomalowaniu farbą z płynem do naczyń/tuszem
ja osobiście lubię świecowe, ale trudno teraz trafić na naprawdę dobre żeby było można zrobić motylka żelazkiem, albo żeby farba ich nie pokrywała, albo żeby dobrze się drapało po pomalowaniu farbą z płynem do naczyń/tuszem