Widok

Kredyt we frankach.. Jak sobie radzić?

Rodzina i dziecko Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
od kilku dobrych lat mamy kredyt mieszkaniowy we frankach..
liczyliśmy sie z tym ze owa waluta moze isc w gore ale nie az tak wysoko...
mamy małe mieszkanie ktorego teraz po takim kursie
franka nie opłaca sie sprzedac bo trzeba by było jeszcze dopłacać..(z czego juz kilka lat regularnie splacamy raty)i tu pojawia się problem :((( ..

a właśnie mieliśmy takie plany aby sprzedać mniejsze a kupić większe docelowe mieszkanie..
mam przez to doła bo poniekąd zostaliśmy uwięzieni w tym mieszkaniu razem z tym kredytem :((
czy sa tu na forum osoby ktore tez maja kredyt w tej walucie? jak do tego podchodzicie? pocieszcie prosze bo ja jestem załamana..jeszcze miesiac temu raca wynosila prawie 20% mniej :(
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 32
Najgorsze jest to jak politycy i ludzie z ulicy mamia frankowiczow wizja zmniejszenia rat, pozwow zbiorowych i innych glupot. Jest umowa to trzeba sie z niej wywiazac. Koniec kropka. Zadne wylewanie zali w internecie nic nie da. Bo i co ma dac? Przez to, ze przez dwa tygodnie frank byl troche drozszy ma sie wywalac caly system bankowy do gory nogami?

Umowa to umowa, umowa to korzysci ale takze zobowiazania. Robienie ludziom nadziei na cuda ( ktore im sie nie naleza) jest jeszcze gorsze niz kurs franka po 5 zl.

Zreszta frank juz kosztuje ponizej 4 zl ok 3,94 wiec o ile jest drozej niz np w grudniu 2014? o 10%? To i rata wzrosnie o te 10 % czyli np z 1500 na 1650. Faktycznier mozna sie zalamac i trzeba do rozwiazania politykow itd
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
właśnie o umowy się rozchodzi, bo z tego co się mówi są one tak samo płynne jak wysokość zadłużenia frankowiczów. Mam na myśli interpretacje tych umów. Dlaczego należy zakładać, że jedyna słuszna interpretacja to ta przedstawiana przez banki. Są opinie prawne, wg których z punktu widzenia prawa są to umowy w PLN z oprocentowanie libor + marża.

Jasne jest, że jedni drugich chcieli przechytrzyć (banki frankowiczów i na odwrót) , teraz banki są górą ale skoro te całe frankowe kredyty to taka gra kto kogo przechytrzy to dlaczego frankowicze nie mają w nią dalej grać i mają zaakceptować przegraną.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeszcze raz napisze umowa to umowa. Inaczej mowiac "widzialy galy co braly !". Zanim podpisze sie umowe a nie jest sie alfa i omega zawsze mozna pojsc do radcy prawnego i zaplacic mu np 300zl za przetlumaczenie umowy na ludzki jezyk.

To, ze sa interpretacje, ze sa to umowy w PLN z oprocentowaniem libor + marża to mozna przeciw nim polozyc intrpretacje, ze jest na odwror i ze sa to umowy we frankach a nie zlotowkach.

Osobiscie zawsze uważałem, ze jezeli podpisuje umowe to czytam ja 10 razy az zrozumie albo zakreslam to czego nie rozumiem i ide do banku dopytac. A po podpisaniu wywiazuje sie z umowy tak samo jak oczekuje, ze bank wywiaze sie ze swojej umowy i da mi kredyt.

Kapitalizm nie polega na tym, ze jak jest mi dobrze to jest dobrze a jak jest mi zle to wszyscy maja stawac w mojej obronie bo "na pewno" zostalem oszukany przez bankowcow, ktorzy za punkt honoru uznali aby mnie okrasc.

Frank jest po 3,94. Jeszcze z miesiac i spadnie do poprzedniego poziomu i problem sam sie rozwiaze.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2
A jak z pomocą dla tzw. frankowiczów od państwa? Wiadomo juz cos więcej? Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie kurs franka ustabilizuje się na tyle, że przynajmniej choć troche umili zycie ludziom w nim zadłużonym..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
No i kurs franka ustabilizowal sie. Kosztuje +- 4 pln. A Panstwo nie bedzie pomagac. Jedyne na co moga liczyc frankowicze to ujemny Wibor.
I to tyle.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
-Libor.
Wibor mają złotówki.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
My kilka lat temu braliśmy kredyt w złotówkach (2003) chociaż większość osób brała we frankach. Nie byłam przekonana do tych franków. Nasz kredyt już spłaciliśmy. Wzięliśmy drugi kredyt na zakup mieszkania i tez w złotówkach. Nie chcę Cię bardziej dołować ale przyklejam się po prostu pod wątek i ten post jest skierowany też do innych. Chcę napisać, że było mi bardzo przykro, że przez wiele lat byliśmy traktowani przez znajomych jako frajerzy płacący na własne życzenie większą ratę, mimo, że nam się nie przelewało. Wybraliśmy bezpieczeństwo finansowe rodziny. Różnice kursowe zawsze były. Ja nie potępiam nikogo kto wziął ratę we frankach, nie napiszę że bardzo im dobrze. To nie tak. Po prostu chcę napisać, że życie bywa przewrotne i należy nawzajem się szanować. I przede wszystkim spłacać jak najszybciej kredyty. Nawet ten 1000 - 2000 zł rocznie. My spłaciliśmy kredyt kosztem jakości wykończenia mieszkania, posiadania auta, powiększenia rodziny i wielu innych przyjemności. Z drugim kredytem mamy zamiar zrobić to samo.
A kurs - raz jest niżej raz jest wyżej. Wiadomo jak nie ma popytu to cena produktu spada. Wydaje mi się, ze po wielkanocy powinno być już lepiej (tak z moich obserwacji walutowych). A eksperci zawsze kraczą. Paliwo miało być po 10 zł/l a tu nagle niespodzianka. Jak spadnie - odkładaj różnicę na szybszą spłatę kredytu - powodzenia! A na przyszłość wiesz już jaki kredyt brać.
PS. Szkoda że w rublach nie dają :P
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ty nic nie rozumiesz. Ci co mówili kiedyś że byłaś frajerem, że brałaś w pln to ci sami co teraz mówią że "państwo nie powinno płacić za frankowiczów" i ci sami co kiedyś mówili, że kredyt w chf to najlepsza opcja dla polaków a teraz mówią, że kredyt bierze się w walucie w której się zarabia, to ci sami którzy udzili kredytów po 2zł i łaskawie chcą przewalutować po 4zł itd.
A mi naprawdę jest przykro, że tak wiele ludzi odczuwa tak jak ich ukierunkują media sterowane przez takie czy inne lobby. Czy to bezpośrednio czy to za sprawą innych ludzi np znajomych.

a ci co piszą że frank się stabilizuje na 4 zl nie mają zielonego pojęcia o problemie. Problem jest niezależnie czy frank kosztuje 5, 4 czy 3.50 zl. jak kurs bedzie w granicach 2,50 to bedzie można mówić , że jest po problemie
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 12
Nie przejmuj się przede wszystkim ludźmi, którzy piszą "trzeba było brac w złotówkach", "chciałaś oszczędzić (w ich domyśle: oszukać"), to masz". My wzieliśmy kredyt we frankach na dom. Mamy masę pieniędzy do spłaty, ale tak jak Ty, liczyliśmy się z tym, ze bywa różnie. Głowa do góry, bo rzeczywiście BYWA RÓŻNIE i będą gorsze, jak i lepsze momenty. Skup się na tym, co możesz zrobić teraz, żeby poprawić sytuację, a nie na tym, co mogłaś zrobić wcześniej. Sytuacja życiowa sie zmienia cały czas, wiec plany tez powinny.
Oczywiście, że chcieliśmy docelowo kupić sobie większy dom, ale z tym kredytem nas na to nie stać, tego też teraz ni sprzedamy. Jasne, że w założeniu kredyt miał być już spłacony. Ale nie jest. Nie można tracić głowy z powodu pieniędzy. My zaczęliśmy pracować więcej i bardziej starać się, aby zarobić więcej. Postanowiliśmy nie narzekać, bo są gorsze rzeczy, niż zwiększona rata. To wszytko da sie przeżyć, więc najważniejsze jest nastawienie. Jesli ciągle byśmy narzekali to tak też bysmy się czuli - źle. Choć nie jest łatwo - my robimy na odwrót, polecam! ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mówienie, że Ktoś Kto wziął kredyt w "Frankach" bo chciał "oszukać" jest na wyrost twierdzeniem!

Na pewno te osoby chcieli zaoszczędzić, a inaczej mówić "mniej stracić" na kredycie.

Czy to naganne raczej NIE? ale na pewno związane z ryzykiem kursowym - tak było od dziesięcioleci. Jedni na walutach zrobili majątek a inni stracili!

Wydawało nam się, że żyjemy w kraju stabilnym, z perspektywą i tak to zostało sprzedawane w mediach!

Prawda jest taka, że w Polsce pomimo półek zapełnionych jak w krajach rozwiniętych różnimy się tym, że siła nabywcza pieniądza zrówna się np. z gospodarką Niemiecką za 50 lat inaczej 0,5 wieku.

Wszyscy co brali "Franki" uwierzyli, że to jest ten moment!

Ci co brali w PLN raczej wiedzieli co to jest wahanie kursowe, bo zakładanie, że byli frajerami godzącymi się płacić więcej jest co najmniej małostkowe!

Ja nie odbiera tego tak, że "Frankowicze" tracą! Bo tak nie jest! Teraz tak jest, że zadłużenie mają wysokie ale przecież kredyt się bierze na 30 lat, gdzie występują te dobre i złe okresy do spłacania.

Jeśli w Polsce będzie duża "zadyma społeczna" i dojdzie np. do stanu wojennego to wszystkim umorzą i tym we Frankach i tym w PLN.

Kredyty to instrument finansowy, raz na wozie raz pod wozem.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jedni oczywiście biadolą, że po co było brać kredyt we frankach, skoro nikt go nie zabetonował, a z drugiej strony słychać, że nie po to wszyscy Ci specjaliści, bankierzy, marketingowcy, gracze giełdowi itp. się na tym temacie znają, żeby w ciemno wmawiać ludziom jakie są plusy kredytu we frankach. Rozumiem ból, bo część mojej rodziny też się w tym babrze, codziennie sprawdza kurs, czyta artykuły i liczy, że się nagle rynek opamięta, a rząd uratuje Frankowiczów. Niczego się tu nie da przewidzieć na 100%, ale jakby nie patrzeć zbyt wiele osób na tym cierpi, żeby się tematem nie zajęły banki, rząd czy inni specjaliści. Mimo wszystko trzeba być dobrej myśli. Szwagier co jakiś czas wchodzi na https://internetowykantor.pl/ i donosi, że jest nie tylko nadzieja na frankowy horror, ale widać też postęp na rynku, co tylko pomaga myśleć, że niebawem się wszystko unormuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja wzięłam we frankach nie dlatego,że niby chciałam oszczędzić, wolałabym w złotówkach ale wtedy nie miałam zdolności kredytowej na złotówki. Tak było, pewnie że część wzięła świadomie, bo chciała mieć mniejsze raty ale część miała alternatywę albo brać we frankach albo wcale. Jakbym nie wzięła wtedy to mieszkałabym z mężem z rodzicami co mogło się odbić na naszym związku niestety, musieliśmy szybko uciekać. Obecnie zapłaciliśmy ok 500 zł więcej ale nie biadolimy nad tym tak bywa i tyle w temacie:)
No i nie liczyłabym na jakąś pomoc państwa.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mi tez nie chodzi o ta rate z 200 zł większa tylko jak kupowalam kawalerkę za 140 000 tys to teraz jakbym miała spłacać wyszło by mi do oddania 210 000 i to jest masakra. W miedzy czasie wyszłam za maż mamy dziecko i jesteśmy udupieni w 30 m :(
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałem podobny problem ale na szczęście, kancelaria, która mnie reprezentowała wygrała dla mnie kilkanaście tysięcy od banku. Nie jest to może dużo, ale zawsze trochę oddechu. Podaję namiary jeśli ktoś byłby zainteresowany (12) 684-01-79.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Ja tu czegoś nie rozumiem. Część moich znajomych i rodziny te ma kredyty we frankach i..... wszyscy twierdzą, że tai kredyt nadal bardziej im się opłaca, niż gdyby wzięli go w złotówkach. A nie są to ludzie niewykształceni, nie umiejący liczyć, więc chyba wiedzą, co mówią. Problem mają tylko ci, którzy chcieliby sprzedać to mieszkanie z kredytem i np kupić większe, bo teraz się to kompletnie nie opłaca.
Kredyt we frankach opłąca się w dłuższej perspektywie, bo kurs jest raz niższy, raz wyższy, ale marża itp niska, więc ostatecznie prawdopodobnie wyjdzie się na plus. Natomiast jak się zakładało, że się w kilka lat spłaci i będzie siękupować większe, to faktycznie trzeba było brać w złotówkach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Warto śledzić wykresy i kupować walutę wcześniej. Polecam Alior bank- ma bardzo fajne przewalutowania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie polecam alior bank ani żaden zagraniczny bank a tym bardziej niemiecki. Wszystkie banki to jedna sitwa, która plan walutowy uknuła. Większość umów zawartych w latach 2005-2008 zawiera niedozwolone klauzuly abuzywne, co oznacza, że każdy z was wygra sprawę z bankiem o zwrot różnicy nadpłaconych odsetek. Po pierwsze żadne z was nie dostało kredytu w frankach i nikt tych franków na oczy nie widział to jest podstawą przekrętu a przeliczane są po kursie franka choć bank wypłacił złotówki. Dlatego ludzie wygrywają w sądach. Macie 10 lat na złożenie sprawy do sądu od momentu udzielonego wam kredytu potem już nie da rady. Macie o co walczyć bo nadpłacanie w skali ostatnich 8 lat nawet 100000zł, wystarczy sobie przeliczyć. Nawet obecny rząd wam sprzyja by odzyskać swoje pieniądze. To głupie pisać, że braliście to teraz macie to masowe okradanie klientów nie tylko w frankach ale pozostałe waluty oraz kredyty złotówkowe w tych latach to był wielki przekręt (i do tej pory są przekręty i na małych kredytach i na dużych)więc nie plujcie na siebie tylko walczcie o to co bezprawnie wam zabierają . My już z jednym bankiem wygraliśmy i to w taki sposób, że byliśmy w szoku, że prawo jest aż tak po naszej stronie a banki aż tak przeginają, teraz zakładamy 2 sprawy kolejnym dwóm bankom między innymi alior bank za wpychanie na siłę do kredytów mieszkaniowych kolosalnie wysokich ubezpieczeń które również są niezgodne z prawem. Banki wiedzą że większość z was nie pójdzie do sądu i właśnie na tym was okradają.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Co Ty bredzisz - a jak kupujesz samochod za np. 100.000PLN na kredyt to te 100.000PLN dostajesz je do reki ? Widzisz je gdzies ?
Tez nie widzisz i nie zobaczysz - a samochod odbierasz i kase do splacenia masz.
Tak samo z Frankami i mieszkaniami - brales we frankach to oddajesz we frankach. A ze umowa mowi ze bedziecie przeliczac sobie to tak wlasnie sie umowiliscie.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
..."brałeś w frankach i oddajesz w frankach..." Kase dostaje deweloper lub osoba od której kupujesz nieruchomość i tak jak napisałeś owszem kase dostali ale w złotówkach więc skoro według twojej tezy dostali złotówki to w złotówkach powinieneś spłacać. Chyba nie jesteś mądrzejszy od prawników i Sądu Najwyższego, który orzeka na niekorzyść banków w tych sprawach. A poza tym po czyjej jesteś stronie - Polaka czy Banku?! Kto ma większe możliwości zrobić przekręt INSTYTUCJA BANKOWA czy zwykły szary mały człowieczek. Masz przykład AMBER GOLD. Twoja ogólnikowa odpowiedź nie jest potwierdzona niczym niestety a wyroki sądów mówią, że Banki nas oszukują.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja też spłacam kredyt we frankach, nie jest łatwo, raz lepiej raz gorzej, już się zastanawialiśmy nawet nad wyjazdem za granicę i zarobieniem ale nie bardzo jest jak to zorganizować,więc trzeba na miejscu sobie jakos radzić.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Chrzest dziecka (29 odpowiedzi)

Forumki mam do Was pytanie... wiecie może czy w Parafii Św. Urszuli Ledóchowskiej Gdańsk Chełm, w...

do góry