Widok
Słuchajcie, ale bez przesady z tym bankrutowaniem firm...
sądzę, to jest dobrze przemyślne, firmy z pewnością "wychodzą na swoje", dodatkowo reklama, marketing, to tez kosztuje...
ostatnio byliśmy w Thai Hut i polecam, zamówiliśmy jedzenie normalnie z menu, na sam koniec po prostu rozliczyłam się kuponem, a resztę dopłaciłam.I z pewnością nie raz tam się wybierzemy :)
Obsługa bardzo miła, jedzenie pyszne.Nie czułam się ja żebrak :)
sądzę, to jest dobrze przemyślne, firmy z pewnością "wychodzą na swoje", dodatkowo reklama, marketing, to tez kosztuje...
ostatnio byliśmy w Thai Hut i polecam, zamówiliśmy jedzenie normalnie z menu, na sam koniec po prostu rozliczyłam się kuponem, a resztę dopłaciłam.I z pewnością nie raz tam się wybierzemy :)
Obsługa bardzo miła, jedzenie pyszne.Nie czułam się ja żebrak :)
oprocz groupona trafiłam jeszcze na kilka podobnych stronek tu ciekawe oferty na trojmiasto http://citeam.pl/oferty/trojmiasto i to jest o tyle fajne ze jest powiazane z kontem allegro i nie trzeba się kolejny raz rejestrowac :)
Do mnie zgłosiła się przedwczoraj firma proponująca , żebym zaoferował swoje usługi w formie kuponów. Musiałbym dać 50 % zniżki dla klienta oraz od reszty dać 20 % tej śmiesznej firmie pośredniczącej.
Prowadzę restaurację.
Nigdy nie zdecyduję się na współpracę z takimi firmami i na taki haracz.
To praca za darmo.
Reklama ? Promocja ?
Jak ktoś słusznie zauważył - jeśli ktoś raz kupi coś za pół ceny lub taniej, to potem będzie czekał na oferty innych knajp, a po normalnej cenie nie kupi nigdy !!!
Biznes na tym ? (że więcej klientów) ? Kpina !! Gdybym chciał , to obniżyłbym ceny sam o 60 % i miałbym ciągłą kolejkę klientów od rana do wieczora. Czemu tego nie zrobiłem ? - bo biznes się przy tej kalkulacji nie spina - rozsypuje się (za małe marże).
Więc jeśli ktoś chce obsłużyć klientów dobrze (tak jak tych płacących 100 % to straci na tym i po jednym lub dwóch akcjach da sobie spokój)
Chyba , że podejdzie do tematu oszukańczo - czyli ....mniej, gorzej itd.
Wtedy też straci - dobre imię......
Powodzenia zatem w zakupach kuponów. I mam nadzieję - samych rozczarowań jakością.
Ja ich nie będę oferował nigdy, ale mam świadomość , ze to zagrożenie dla branży gastronomicznej. (ale większe dla tych co w to weszli niż dla tych co "nie współpracują").
Prowadzę restaurację.
Nigdy nie zdecyduję się na współpracę z takimi firmami i na taki haracz.
To praca za darmo.
Reklama ? Promocja ?
Jak ktoś słusznie zauważył - jeśli ktoś raz kupi coś za pół ceny lub taniej, to potem będzie czekał na oferty innych knajp, a po normalnej cenie nie kupi nigdy !!!
Biznes na tym ? (że więcej klientów) ? Kpina !! Gdybym chciał , to obniżyłbym ceny sam o 60 % i miałbym ciągłą kolejkę klientów od rana do wieczora. Czemu tego nie zrobiłem ? - bo biznes się przy tej kalkulacji nie spina - rozsypuje się (za małe marże).
Więc jeśli ktoś chce obsłużyć klientów dobrze (tak jak tych płacących 100 % to straci na tym i po jednym lub dwóch akcjach da sobie spokój)
Chyba , że podejdzie do tematu oszukańczo - czyli ....mniej, gorzej itd.
Wtedy też straci - dobre imię......
Powodzenia zatem w zakupach kuponów. I mam nadzieję - samych rozczarowań jakością.
Ja ich nie będę oferował nigdy, ale mam świadomość , ze to zagrożenie dla branży gastronomicznej. (ale większe dla tych co w to weszli niż dla tych co "nie współpracują").
a moim skromnym zdaniem lepiej chyba obsłuzyć 10 klientów za połowe ceny niż jednego za cene normalna. w szczegolnosci ze ceny w restauracjach nie sa tanie...a skoro stac restauratorów na Weekend za poł ceny to znaczy ze mimo wszystko jest to opłacalne.
w wakacje był weekend za pol ceny skorzystalam z oferty jednej restauracji. Jedzonko mi zasmakowało i wcale nie czekałam na obnizki ale jadamy tam raz na jakiś czas :)
Jesli chodzi zaś o ten haracz jak to nazwał przedmówca...ten haracz to też reklama w sieci i maile do tysiaca klientów (ja codziennie dostaje maile z tych obnizkowych portali) i z checia wchodze na strone zarówno tych portali jak i firm reklamujacych się.
w wakacje był weekend za pol ceny skorzystalam z oferty jednej restauracji. Jedzonko mi zasmakowało i wcale nie czekałam na obnizki ale jadamy tam raz na jakiś czas :)
Jesli chodzi zaś o ten haracz jak to nazwał przedmówca...ten haracz to też reklama w sieci i maile do tysiaca klientów (ja codziennie dostaje maile z tych obnizkowych portali) i z checia wchodze na strone zarówno tych portali jak i firm reklamujacych się.
A mój mąż pracuje w japońskiej restauracji, w ktorej były te promocje z groupona i napewno jeszcze skorzystają z tego. Klienci zadowoleni, wiadomo, że nie wszyscy. Wiadomo wszystkim się przypasuje. Sama restauracja tez miała rewelacyjny utarg :-)
Jak ktoś nie chce korzystać to niech tego nie robi, proste....
Jak ktoś nie chce korzystać to niech tego nie robi, proste....
Akcja z jedzeniem za 50 % miała miejsce w Gdańsku przed dwoma laty. Knajpy zostały przymuszone do dania upustu 50 % na cały asortyment w ramach jakiejś promocji Starówki . prawie wszystkie wyartykułowały swoje niezadowolenie po tej akcji. W zeszłym roku akcja (znowu ciężko było odmówić) objęła już nieliczne lokale i przede wszystkim wybrany asortyment. Nie spodziewajcie się powtórki w tym roku......
Jako reklama jest to za drogie i autodestrukcyjne działanie.
Mogę tylko zrozumieć oferty najmu domków letniskowych po sezonie, nieobłożonych po sezonie hoteli, kina 5-D . Ostatnio na takim seansie byłem - byliśmy sami (5 osób). Mogą bezkosztowo zapełnić pozostałe 30 miejsc. Hotel też. I oboje zarobią na tym jeszcze.
Ale czemu coraz mniej ofert knajp widzę ??
A tych co powtórzyli akcję - jak na lekarstwo.
Oczywiście - zawsze się ktoś naiwny znajdzie - ale nawet naiwni wyciągają wnioski z błędów. I mało kto je powtarza.
To oczywiście obraz rzeczywistości widziany od strony usługodawcy.
Wy , jako konsumenci w zasadzie powinniście skakać z radości pod sufit (ktoś specjalnie dla Was zabił ceny tak , że bardziej się nie da).
W pozytywnym odbiorze jednak bardzo przeszkadza fakt , że 75 % z Was narzeka (zapewne słusznie) na drastycznie gorszą jakość "promocyjnych" usług.
Ja nawet przez chwilę pomyślałem , że choć "usługodawcą kuponowym" nie będę, to jednak chętnie zostanę "kuponowym klientem" (tak tanio !!! - knajpy , salony odnowy...ehhhh).
Ale nie zostanę. Nie zamierzam wystawiać się na codzienne upokorzenia przez innych promocyjnych "usługodawców", nie godzę się na usługę wykonaną na odwal.
A widzę , że tak właśnie Was traktują. Jako klasę niższą, zapłacili z góry , to wynocha......
Na tym kończę. Każdy sobie sam przemyśli co dla niego ważniejsze. :)
Jako reklama jest to za drogie i autodestrukcyjne działanie.
Mogę tylko zrozumieć oferty najmu domków letniskowych po sezonie, nieobłożonych po sezonie hoteli, kina 5-D . Ostatnio na takim seansie byłem - byliśmy sami (5 osób). Mogą bezkosztowo zapełnić pozostałe 30 miejsc. Hotel też. I oboje zarobią na tym jeszcze.
Ale czemu coraz mniej ofert knajp widzę ??
A tych co powtórzyli akcję - jak na lekarstwo.
Oczywiście - zawsze się ktoś naiwny znajdzie - ale nawet naiwni wyciągają wnioski z błędów. I mało kto je powtarza.
To oczywiście obraz rzeczywistości widziany od strony usługodawcy.
Wy , jako konsumenci w zasadzie powinniście skakać z radości pod sufit (ktoś specjalnie dla Was zabił ceny tak , że bardziej się nie da).
W pozytywnym odbiorze jednak bardzo przeszkadza fakt , że 75 % z Was narzeka (zapewne słusznie) na drastycznie gorszą jakość "promocyjnych" usług.
Ja nawet przez chwilę pomyślałem , że choć "usługodawcą kuponowym" nie będę, to jednak chętnie zostanę "kuponowym klientem" (tak tanio !!! - knajpy , salony odnowy...ehhhh).
Ale nie zostanę. Nie zamierzam wystawiać się na codzienne upokorzenia przez innych promocyjnych "usługodawców", nie godzę się na usługę wykonaną na odwal.
A widzę , że tak właśnie Was traktują. Jako klasę niższą, zapłacili z góry , to wynocha......
Na tym kończę. Każdy sobie sam przemyśli co dla niego ważniejsze. :)
o tu link do akcji http://www.trojmiasto.pl/weekend-za-pol-ceny