Widok

Kto ma problem z sasiadami???

Kobieta Przymorze Małe Dom i mieszkanie Temat dostępny też na forum:
Dzień Dobry :) Zacznę od tego, że mieszkam w bloku 4 piętrowym i obok mnie mieszka stary dziad z zona i nękają mnie. Mam poukładane życie ( męża, dziecko ). Ten starszy pan bezpodstawnie oskarża mnie o wszystko! Donosi, pisze różne pisma, wzywa policje ( raz na miesiąc przyjdą do mnie znajomi lub rodzina- co nie co wypijemy ale zachowujemy się rozsądnie i kulturalnie ) i wydaje mnie się, ze ten Pan chyba nie śpi cala noc lub tylko czeka na okazję żeby zadzwonić na Policje. Jest chamski i obrażliwy. Potrafił nawet zadzwonić do szkoły i powiedzieć, ze maltretuje dziecko ( miałam bardzo nie przyjemna rozmowę- dyrekcja nawet nie dała mnie się wytłumaczyć ). Już myślałam o prawniku ale raczej nikt za mną nie stanie bo ludzie maja własne życie. Napomknę, że jednym sąsiadom w ten sam sposób zniszczyli życie że aż się wyprowadzili.
popieram tę opinię 102 nie zgadzam się z tą opinią 100
prawnik jak najbardziej

i nagrywaj wszystko co owy 'starszy pan' mówi :) masz na pewno telefon z dyktafonem... to co opisujesz podchodzi już bardzo mocno pod nękanie, wygrana sprawa, każdy prawnik weźmie z połykiem...
popieram tę opinię 147 nie zgadzam się z tą opinią 33
Na pewno jesteście bez winy? Nie wierzę, że facet tylko ze złośliwości z Tobą walczy. Może nie rozumiesz zasad współżycia sąsiedzkiego?
W moim poprzednim mieszkaniu miałam sąsiadów, którzy też nie rozumieli, czemu się ich czepiają - wystawiali na klatkę schodową worki ze smieciami, żeby je "przy okazji" wynieść do śmietnika (i stały tak prawie codziennie), pod ich drzwiami stała galeria brudnych, raczej nie pachnących butów, bo sąsiedzi buty zostawiali przed drzwiami, żeby ich nie wnosić do domu, a auto sąsiad stawiał pod samym wejściem do klatki, utrudniając wejście i wyjście - szczególnie matkom z wózkiem. Imprezy odbywały się wg nich rzadko - raz na tydzień - głośne, głośne.
I też na wszelkie uwagi reagowali tak jak Ty - "wszyscy są złośliwi i się czepiają".
popieram tę opinię 242 nie zgadzam się z tą opinią 105
trafili na miekkich ludzi i tyle ;) sa skuteczne sposoby, powiedz ze sprzedajesz mieszkanie i juz nie bedzie mial problemu, bedzie agencja towarzyska, oficjalna.....takze zyczysz mu zdrowia - tyle ze stanowczo bo widze ze d*py wolowe z was raczej...
popieram tę opinię 98 nie zgadzam się z tą opinią 29
Donosi ale niby co i gdzie na policje do SM.wzywa policję ale na co co przecież musi mieć jakieś uzasadnienie że policja przyjeżdża ,zakłócacie ciszę czy a jak inni sąsiedzi w 4 p bloku wszystko słychać więc chyba mogą poświadczyć że jest cisz ,no chyba że facet ma podstawy .

Pogadaj z innymi sąsiadami czy też mają z nim takie przejścia .
popieram tę opinię 74 nie zgadzam się z tą opinią 5
TO znaczy to jest tak. Ten pan może wszystko bo czuje sie zarządca budynku. Jeden sąsiad stawiał auto pod klatką ale w przypadku gdy miał spore zakupy, co zrobił sąsiad? Wysypał gwozdzie lub kluczem przejechał po jego aucie ale oczywiście gdy jego syn podjezdza pod klatkę po schorowana zonę to jest dobrze tak?? Nikt nie może mieć pretensji? Lodówkę i pralkę ma w piwnicy gdzie ciągnie prąd za który my lokatorzy płacimy to jest dobrze tak?? On po prostu nienawidzi wszystkich do okola i albo będziesz grać tak jak on chce albo zostaniesz zmieszany z błotem! A ja nie mam zamiaru jemu się pod podporządkowywać. Mam dość tych oszczerstw i kłamstw w kierunku mojej osoby. Nigdy go nie wyzwalam i wszystko znosiłam ale ten telefon do szkoły to już przesada. Chyba faktycznie muszę się zgłosić do prawnika i nagrywać go na telefon.
popieram tę opinię 58 nie zgadzam się z tą opinią 13
Rozmawiałam z sąsiadami. Przechodzili podobne sprawy. Też załatwiali to z prawnikami. Tylko, że 3/4 sąsiadów stoi za nim bo sa w tym samym wieku. Przeszkadzają im psy, dzieci i w ogole młodzi ludzie.
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 74
My mieliśmy identyczną sytuację jak mieszkaliśmy w naszym pierwszym mieszkaniu, cały blok to byli starsi ludzie, ale pod nami mieszkał wyjatkowo zgryzliwy człowiek. Pierwszą awanture nam urządził jak przyszli do nas moi Rodzice z siostrą, zaczął walic po rurach i po suficie, zeszliśmy do niego i zapytalismy o co chodzi, zaczął sie wydzierac ze u nas lataja jakieś konie, obrażał nas, wyzywał i darł się że nam życie umili i powsadza nas do więzienia... byliśmy w szoku bo grzecznie siedzieliśmy przy kawie i ciachu. No i sie zaczęło codzienne walenie po rurach, stukanie w sufit, czatował na mnie na klatce z wiecznymi pretensjami, w końcu doczekaliśmy się wezwania do spóldzielni mieszkaniowej i na komisariat gdzie złożył skargi. Na szczęscie po wyjaśnieniach okazało się ze ten człowiek był znany z tego że na wszystkich składał skargi więc niky mu już nie wierzył, mój mąż sie wkurzył i dopadł go jednego dnia w piwnicy, docisnął do ściany i wytłumaczył mu po męsku że jak nam nie da spokoju to tak go urzadzi że go rodzona żona nie pozna. I o dziwo pomogło... dziad dał nam spokój. Nie można być grzecznym bo to starszy człowiek, tacy ludzie wykorzystują to że człowiek jest młody i z szacunku do starszych jest dla niego wyrozumiały. Nie wolno dać sobie wejśc na głowę. Jeżeli taka rozmowa nie da efektu złożyłabym pozew na policję i do spóldzielni lub wspólnoty, sąsiedzi na pewno potwierdzą jak jest naprawde bo pewnie wszyscy go znaja. Nagrywanie tych grózb jest dobrym pomysłem, złożyłabym sprawę o uprczywe nękanie i tyle. Jak dziad jest bezkarny to nie da wam normalnie życ!!!
popieram tę opinię 157 nie zgadzam się z tą opinią 26
Jak byla ostatnio u mnie Policja też mi powiedzieli , że jest to osoba która notorycznie składa skargi ale też powiedzieli żeby z nim nie zadzierać. To o co chodzi ? Po czyjej stronie stoją?
popieram tę opinię 57 nie zgadzam się z tą opinią 12
A może poprosić kilku łysych panów o wizytę u tego dziada? Gwarantuję że nie będzie taki odważny! Niech mu uprzejmie wytłumaczą że jak nie da wam spokoju to następnym razem nie będą tacy uprzejmi...
popieram tę opinię 75 nie zgadzam się z tą opinią 22
Są tacy ludzie, dla których całym życiem są sprawy innych. Kolega mieszka w bloku, gdzie 2 sąsiadki notorycznie na wszystkich donoszą, prześcigają się w wizytach na komendzie, gdzie każdy policjant, gdy je tam widzi, ucieka, żeby czasem nie przyjąć ich sto dwudziestego pierwszego zgłoszenia. Takie babska nie rozumieją, że naruszają czyjąś prywatność, im się po prostu wydaje, że "strzegą prawa" ;)
popieram tę opinię 58 nie zgadzam się z tą opinią 11
Może i by było dobre ale ma już z 80 lat. Padnie na zawał gdy zobaczy łysych typków i bede miała go na sumieniu. Chcialam jeszcze dodac że ten pan podsłuchuje wszystko co sie dzieje przed klatką ( chyba domofon ma do ucha przyczepiony ). Była taka sytuacja. Przyjechał do mnie szwagier i przy okazji przywiózł mi sztangę fajek. Przed klatka staliśmy i sobie o różnych rzeczach opowiadaliśmy. Wiecie co zrobił sąsiad? Usłyszał przez domofon, że szwagier przywiózł mi fajki a potem opowiadał, że mój mąż handluje papierosami.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 22
takie zachowania bywają niestety objawami choroby ...szczegolnie w tym wieku
popieram tę opinię 41 nie zgadzam się z tą opinią 10
tacy niemili ludzie mogą być niemili, bo mają dość swoich sąsiadów. Przeczytałam dyskusję, i wierzę, że upierdliwymi sąsiadami w TYM przypadku sa ludzie, którym uprzykrzanie życia innym sprawia frajdę. I jest pewnie jedyną rozrywka.
Co jednak zrobić, gdy jest się młoda osobą pogodnie nastawiona do zycia i ma się równie młodych sąsiadów, którzy są nieznośni???
Mieszkamy w bloku, gdzie większość mieszkań zajęta jest przez młodych ludzi, wynajmowane są mieszkania lub kupione. Nad nami mieszka para z dzieckiem, młody nauczył się chyba niedawno chodzić bo wczesniej nie było tam słychac praktycznie nic. Teraz można wyznaczać trasy małych stópek:) nie mam nic przeciw dzieciom, ale z punktu widzenia osoby mieszkającej POD jest to bardziej niż uciązliwe. Od 6 rano do późnych godzin wieczornych słychac tuptanie małego a potem jego taty,który wraca z pracy i na prawde mocno tupie, słychac wywracanie rzeczy, wrzaski i inne hałasy.
Dodam, że gdy chce się odpocząc po pracy może byc to na prawde wkurzające. Postanowiliśmy im grzecznie zwrócić uwagę.
Nic to nie dało. Patrzyli na nas jak na idiotów.
i co z tym fantem???
popieram tę opinię 63 nie zgadzam się z tą opinią 29
No kurczę,chodzenie dziecka nie jest jakimś przestępstwem. Jeszcze nie potrafimy latać,ale rozumiem że jest to dla ciebie problem,bo nasze mieszkania są bardzo akustyczne. Co do starszego pana z głównego wątku podejrzewam, że ma jakieś zaburzenia psychiczne,a z zaburzoną osobą walczy się trudno. Chyba,że wziąć go od drugiej strony iść do niego z ciastem i powiedzieć,że ci ciężko ,kiedy stosunki sąsiedzkie nie układają się najlepiej. że chciałabyś żyć w zgodzie bla,bla,bla.
Ja mam sąsiadów "z górnej półki" bo mieszkam na "ekskluzywnym" osiedlu,a nie macie pojęcia jaka wiocha się tu szerzy. Blokowanie miejsc parkingowych, załatwianie potrzeb psów na hali garażowej, worki ze śmieciami i buty na klatce schodowej.... Sąsiedzi ważna sprawa. Kiedyś mieszkałam w zwykłym bloku,a ludzie byli wspaniali. Jak sąsiadka zrobiła sałatkę,czy faworki,to wpadała nas poczęstować, dzieciaki bawiły się zgodnie, wszystko było przegadywane i panowała ogólna życzliwość.
popieram tę opinię 63 nie zgadzam się z tą opinią 11
U mnie aż takiej tragedii nie ma. Może nie ze wszystkimi sąsiadami żyję na przyjacielskiej stopie, ale jakoś się dogadujemy
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeżeli przeszkadza ci stukot małych stópek to raczej nie jest to wina sąsiadów tylko akustyki w budynku. Problemem jest to, że przy odbiorze mieszkania sprawdzane jest tylko czy blok się nie zawali a komfort mieszkańców nie ma już znaczenia. Sam mieszkam w domu, ale niedawno miałem "okazję" spędzić trochę czasu w starym bloku (cegła, lata pięćdziesiąte) i czułem się , jakbym miał dodatkowych lokatorów. Słychać było nawet jak zapalają światło. Raczej ciężko jest wymagać od sąsiadów, żeby powstrzymywali się od chodzenia po swoim mieszkaniu. Może zgłoście sprawę do wspólnoty, chociaż nie wiem jakie macie opcje wyciszenia budynku na tym etapie.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 12
U mnie w klatce też większość to ludzie starsi, którym wszystko przeszkadza. Wobec nich trzeba krótko i treściwie. Starzy ludzie na zachodzie podróżują a Polscy emeryci to mohery, bieda i chorzy psychicznie ludzie, którzy mszą się na tym co udało się coś w życiu osiągnąć.
popieram tę opinię 37 nie zgadzam się z tą opinią 45
No cóż, Mileno, z niektórymi nie da się po dobroci. Nie przejmuj się i olewaj dziada, a jak wam mocno zalezie za skórę to przejdź na sterowanie ręczne. I tyle.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 7
Ze starszymi osobami jest o tyle problem, że im się po prostu nudzi albo całe życie z kimś walczyli i muszą mieć wroga. Tak jak piszą najlepiej wszystko nagrywać. Poza tym też możesz zadzwonić na policje. Może załatw go jego metodami
popieram tę opinię 34 nie zgadzam się z tą opinią 7