Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****66
SIERPIEŃ:
10.08 andziaa
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200965-t122797,1,16.html
10.08 andziaa
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200965-t122797,1,16.html
Nikuś wykąpany smacznie śpi, więc założę sobie nowy wątek :)
widzę, że chyba wszystkie najbardziej niecierpliwe mamusie doczekały się już swoich pociech :)
my ponownie na wsi, mój synek dobrze się tu czuje, ciągle na świeżym powietrzu, bo w mieście to nasz spacer trwa max 2 godziny, trzeba korzystać z ostatnich ciepłych dni :)
zaopatrzyłyście się już w jakieś ciepłe ciuszki dla swoich brzdąców? kombinezony na zimę?
widziałam cudne kombinezony w "wójciku", ale szkoda mi tyle pieniędzy na jeden sezon, bo za rok będzie już za mały :/
widzę, że chyba wszystkie najbardziej niecierpliwe mamusie doczekały się już swoich pociech :)
my ponownie na wsi, mój synek dobrze się tu czuje, ciągle na świeżym powietrzu, bo w mieście to nasz spacer trwa max 2 godziny, trzeba korzystać z ostatnich ciepłych dni :)
zaopatrzyłyście się już w jakieś ciepłe ciuszki dla swoich brzdąców? kombinezony na zimę?
widziałam cudne kombinezony w "wójciku", ale szkoda mi tyle pieniędzy na jeden sezon, bo za rok będzie już za mały :/
Ja dziś własnie oglądałam kombinezony w wejherowie w sklepie Bobo - dziewczyny kiedyś o nim pisały - to ten koło CH Kaszuby. Rewelacja - wypełnienie i podszewka 100% bawełna, a to jest dla mnie warunek konieczny, rozpinane do samego dołu, z rekawiczkami i bucikami, polska firma, piękne wzory,cena ok 100 zł. Zamierzam taki kupić, ale jeszcze za jakiś czas.
No i pomału jakieś cieplejsze spodenki, sweterki, echhhh, sama frajda :D Szkoda że ceny urwane z kosmosu tych wszystkich ubranek...
No i pomału jakieś cieplejsze spodenki, sweterki, echhhh, sama frajda :D Szkoda że ceny urwane z kosmosu tych wszystkich ubranek...
Cholera zapomniałam się i pisałam nie w tym wątku. Ja tez od rana oglądałam kombinezony na allegro;) ale przejdę się najpierw po ciuchach.
Dziewczyny, jest już prawie 7:00 a moje dziecko dalej śpi;) od 19:00! O 20:30 ją kąpaliśmy - przespała kąpiel;)
Co prawda i ja i mąż byliśmy śpiochami (dalej jesteśmy) - ja bym najchętniej zarabiała na życie śpiąc za tych co nie mają na to czasu;) mam do tego i pasję i talent - ale drugie takie grzeczne dziecko chyba nie istnieje;)
ale ale - czy któraś z was używa zagęszczacza do pokarmu? Bułeczka strasznie ulewa - nie mam obaw że się nie najada bo ładnie rośnie ale to ulewanie ją strasznie męczy. Po jedzeniu ładnie odbija (szczerze mówiąc jak chłop pod budką z piwem) a za kilka minut sruu mamusi sukienka do prania.
Dziewczyny, jest już prawie 7:00 a moje dziecko dalej śpi;) od 19:00! O 20:30 ją kąpaliśmy - przespała kąpiel;)
Co prawda i ja i mąż byliśmy śpiochami (dalej jesteśmy) - ja bym najchętniej zarabiała na życie śpiąc za tych co nie mają na to czasu;) mam do tego i pasję i talent - ale drugie takie grzeczne dziecko chyba nie istnieje;)
ale ale - czy któraś z was używa zagęszczacza do pokarmu? Bułeczka strasznie ulewa - nie mam obaw że się nie najada bo ładnie rośnie ale to ulewanie ją strasznie męczy. Po jedzeniu ładnie odbija (szczerze mówiąc jak chłop pod budką z piwem) a za kilka minut sruu mamusi sukienka do prania.
J czy J, u mnie jest podobnie. Dominik się naje, odbeknie ze trzy razy, potem trochę poleży, pofika, zaczyna się czkawka i ulewanie. Na szczęście nie zdarza się to cały czas. U nas to chyba wynik tego, że Mały jest taki żywy i ciągle pracuje tymi łapkami i nóżkami. Nie używamy żadnych zagęszczaczy - Mały je mleko modyfikowane. Zastanawiam się tylko kiedy mogę zacząć podawać mu coś innego (kaszki, zupki, tarte jabłuszko itp), ale to się dowiem na kolejnej wizycie u lekarza i szczepieniu 2 października. Bo jeśli dziecko jest karmione butlą to chyba wcześniej zaczyna jeść coś dodatkowego niż te karmione piersią?
Też powoli zaczynam się rozglądać za cieplejszymi ciuszkami. Na razie mam trochę bluzeczek z długim rękawkiem, spodenek i różnych bluz, polarki, kurteczkę (moja mama uwielbia kupować w lumpeksie ;)) Teściowa już się zapowiedziała, że chce kupić wnusiowi kombinezon na zimę, ale myślę, że to dopiero gdzieś w październiku, bo nie wiadomo ile Dominik jeszcze urośnie. Powoli też myślę o zakupie śpiworka do wózka na chłodniejsze dni.
Też powoli zaczynam się rozglądać za cieplejszymi ciuszkami. Na razie mam trochę bluzeczek z długim rękawkiem, spodenek i różnych bluz, polarki, kurteczkę (moja mama uwielbia kupować w lumpeksie ;)) Teściowa już się zapowiedziała, że chce kupić wnusiowi kombinezon na zimę, ale myślę, że to dopiero gdzieś w październiku, bo nie wiadomo ile Dominik jeszcze urośnie. Powoli też myślę o zakupie śpiworka do wózka na chłodniejsze dni.
moja corcia ulewala i trafilysmy do szpitala (tracila na wadze -pisalam juz o tym..)teraz podaje jej zageszczacz z mlekiem a potem do cyca... ulewa mniej taka resztka(ostatni lyk) i to nie zawsze.. ale zaczely ja meczyc pierdy.. i chyba kolki jakies?
wczoraj bylismy ja zwazyc i przybrala ;) moze niewiele ale przybrala grunt ze nie traci!!
mielismy tez akcje z pempkiem... az w szpitalu na ip wyladowalysmy bo lekarka zastepujaca nasza chyba boi sie odpowiedzialnosci i wszystkie dieci tam kieruje.. ale jest wszystko ok tylko 3 godz zamiast na spacerku to na ip ;(
wczoraj bylismy ja zwazyc i przybrala ;) moze niewiele ale przybrala grunt ze nie traci!!
mielismy tez akcje z pempkiem... az w szpitalu na ip wyladowalysmy bo lekarka zastepujaca nasza chyba boi sie odpowiedzialnosci i wszystkie dieci tam kieruje.. ale jest wszystko ok tylko 3 godz zamiast na spacerku to na ip ;(
u nas wczoraj była położna i wszystko ok i tylko powiedziała, zeby profilaktycznie pieluchować małą, zanim nie zrobimy usg bioderek (idziemy 21.09), ale jakos mi sie to nie widzi
poza tym moja mała też jest śpiochem, potrafi w nocy przespać 5-6 godzin, ale niestety przez to ze walczymy z karmieniem piersią (mała ma problemy z dobrym złapaniem) musze ja budzic co 2,5 - 3 godziny, ale i tak w nocy nie mam serca, a poza tym ona spi jak kamien i obudzic ja to cud, a przez sen jesc nie chce.
kombinezony tez juz powoli ogladalam i naprawde niektore cudne, ale ceny zabojcze
poza tym moja mała też jest śpiochem, potrafi w nocy przespać 5-6 godzin, ale niestety przez to ze walczymy z karmieniem piersią (mała ma problemy z dobrym złapaniem) musze ja budzic co 2,5 - 3 godziny, ale i tak w nocy nie mam serca, a poza tym ona spi jak kamien i obudzic ja to cud, a przez sen jesc nie chce.
kombinezony tez juz powoli ogladalam i naprawde niektore cudne, ale ceny zabojcze
dziewczyny, a to nie jest tak, że w nocy mleko jest najbardziej kaloryczne i zaleca się karmieie w nocy, bo dziecko dobrze przybierało na wadze ? i musi być co najmniej 8 karmień na dobę ?
często piszecie o tym, że dzieci te nowonarodzone śpią całą noc i zastanawiałam się czy to są dzieci mam karmiących czy butelkowe
często piszecie o tym, że dzieci te nowonarodzone śpią całą noc i zastanawiałam się czy to są dzieci mam karmiących czy butelkowe
Informacja mojej mamy (urodziła nas sześcioro więc co jak co, ona się zna)...
Dziecko gdy jest głodne zazwyczaj to sygnalizuje płaczem (rzadko kiedy się zdarza aby tak nie było, wiadomo są takie przypadki). Nie można powiedzieć ile karmień ma byc na dobę, dziecku daję się pierś na żądanie. W nocy niektóre dzieci śpią, inne budzą się przez głód. Nie ma potrzeby wybudzania dzieci, ostatecznie my też nie jemy w nocy. Jeżeli ma się obawy, czy dziecko wystarczajaco dużo je, wystarczy tylko kontrolować wagę. Wcale też nie jest tak, że dziecko musi jesć co 3 godziny, bo wiadomo dzieci są różne, niektóre jedzą co godzine, inne co 4. Trzymanie dziecka do punktualnych godzin karmienia jest nierozsądne. Po dziecku nigdy nie zauważymy czy się najada tą piersią czy nie, bo nie widzimy ile zje. Może być tak, że zje trochę, zaśnie, a za godzinę przebudzi się i będzie chciało dojeść.
Dziecko gdy jest głodne zazwyczaj to sygnalizuje płaczem (rzadko kiedy się zdarza aby tak nie było, wiadomo są takie przypadki). Nie można powiedzieć ile karmień ma byc na dobę, dziecku daję się pierś na żądanie. W nocy niektóre dzieci śpią, inne budzą się przez głód. Nie ma potrzeby wybudzania dzieci, ostatecznie my też nie jemy w nocy. Jeżeli ma się obawy, czy dziecko wystarczajaco dużo je, wystarczy tylko kontrolować wagę. Wcale też nie jest tak, że dziecko musi jesć co 3 godziny, bo wiadomo dzieci są różne, niektóre jedzą co godzine, inne co 4. Trzymanie dziecka do punktualnych godzin karmienia jest nierozsądne. Po dziecku nigdy nie zauważymy czy się najada tą piersią czy nie, bo nie widzimy ile zje. Może być tak, że zje trochę, zaśnie, a za godzinę przebudzi się i będzie chciało dojeść.
Ja też tak myślałam, że skoro spi to jest najedzona i nie bede jej budzic, ale na poczatku spadła na wadze przez te problemy z karmieniem i teraz wlasnie musze kontrolowac, jutro bedzie wazenie wiec zobaczymy, moze juz nie spada i nie bede musiala jej budzic, bo tez nie mam serca jak ona tak spi jak aniolek :(
mi się zdarzy wybudzać Nikusia tylko na kąpiel wieczorem, o ile dzień był w miarę spokojny (tzn w domu, czasami wracamy do domu późno i Młody załapuje "nocny" sen już w samochodzie, tak było po chrzcinach i Go nie obudziło nawet lekkie rozebranie;)), a mały się spocił (tzn dzień był ciepły),
karmię zdecydowanie na żądanie, zawsze po przebudzeniu, dojada w trakcie i wycisza się z cyckiem tuż przed następnym snem, przekroczył już wagę urodzeniową o ponad 2kg :)
na szczęście nie mam problemów z ulewaniem, beka po posiłku jak facet po piwie (przepraszam, ale podoba mi się to określenie ;P), karmię tylko cyckiem i też zaczynam się zastanawiać kiedy będę mogła wprowadzić do jadłospisu coś nowego, ale to podobno najwcześniej w 5 miesiącu życia, gdzieś wyczytałam, że dziecku na butli można podać coś nowego w 4 m-cu, a dziecku cyckowemu najwcześniej w 6 m-cu życia
karmię zdecydowanie na żądanie, zawsze po przebudzeniu, dojada w trakcie i wycisza się z cyckiem tuż przed następnym snem, przekroczył już wagę urodzeniową o ponad 2kg :)
na szczęście nie mam problemów z ulewaniem, beka po posiłku jak facet po piwie (przepraszam, ale podoba mi się to określenie ;P), karmię tylko cyckiem i też zaczynam się zastanawiać kiedy będę mogła wprowadzić do jadłospisu coś nowego, ale to podobno najwcześniej w 5 miesiącu życia, gdzieś wyczytałam, że dziecku na butli można podać coś nowego w 4 m-cu, a dziecku cyckowemu najwcześniej w 6 m-cu życia
witam po dłuższej przerwie,
u nas niestety było bardzo nerowo bo trafiliśmy z Markiem do szpitala, lekarce nie spodobały sie wyniki krwi małego i wypisała skierowanie twierdząc, że dziecko jest z całą pewnością chore ( prawie anemia, przedłużona żółtaczka, która pewnie naskutkowała zakażeniem układu moczowego, może być też coś na płucach itd ), załamałam się tymi wiadomościami, bo dziecko jak dla mnie zdrowe jak rydz a badanie zrobione profilaktycznie, pojechaliśmy na Zaspe i już na IP lekarka stwierdziła, że wcale nie jest źle, ale żeby wykluczyć to zakażenie musimy zostać na oddzile bo trzeba zrobić posiew moczu, no to zostaliśmy
przebadali małego na wszystkie sposoby i czarny scenariusz tej lekarki nie sprawdził się w żadnej kwestii !! dziecko zdrowe :)
chyba nie muszę pisać ile mnie to wszystko nerwów kosztowało, jedyna korzyść taka, że bardzo szczegółowo go przebadali i dzięki karcie karmień wiem dokładnie jak ile i czy dobrze karmię małego :)
dodatkowo muszę pochwalić oddział pediatryczny na Zaspie, naprawde opieka na wysokim poziomie, rewelacyjna lekarz prowadząca, świetne i bardzo przyjemne pielęgniarki, zawsze pomagały i bardzo dobre dla małych pacjentów - w porównaniu do położnictwa niebo a ziemia ! no i bardzo skrupulatne jeśli chodzi o badania, dużo, szybko sprawnie, bez zbędnego przeciągania, w ciągu dwóch dni oprócz oczywiście ogólnych badań, posiew moczu, bad. na cytomegalię, tokso. TSH, usg brzucha, konsultacja neurologa, rotawirusy i jeszcze jakies inne
no ale oczywiście jestem bardzo szczęśliwa, że jesteśmy już w domku :)
gratulacje zora1 !!!!!!!! :)
u nas niestety było bardzo nerowo bo trafiliśmy z Markiem do szpitala, lekarce nie spodobały sie wyniki krwi małego i wypisała skierowanie twierdząc, że dziecko jest z całą pewnością chore ( prawie anemia, przedłużona żółtaczka, która pewnie naskutkowała zakażeniem układu moczowego, może być też coś na płucach itd ), załamałam się tymi wiadomościami, bo dziecko jak dla mnie zdrowe jak rydz a badanie zrobione profilaktycznie, pojechaliśmy na Zaspe i już na IP lekarka stwierdziła, że wcale nie jest źle, ale żeby wykluczyć to zakażenie musimy zostać na oddzile bo trzeba zrobić posiew moczu, no to zostaliśmy
przebadali małego na wszystkie sposoby i czarny scenariusz tej lekarki nie sprawdził się w żadnej kwestii !! dziecko zdrowe :)
chyba nie muszę pisać ile mnie to wszystko nerwów kosztowało, jedyna korzyść taka, że bardzo szczegółowo go przebadali i dzięki karcie karmień wiem dokładnie jak ile i czy dobrze karmię małego :)
dodatkowo muszę pochwalić oddział pediatryczny na Zaspie, naprawde opieka na wysokim poziomie, rewelacyjna lekarz prowadząca, świetne i bardzo przyjemne pielęgniarki, zawsze pomagały i bardzo dobre dla małych pacjentów - w porównaniu do położnictwa niebo a ziemia ! no i bardzo skrupulatne jeśli chodzi o badania, dużo, szybko sprawnie, bez zbędnego przeciągania, w ciągu dwóch dni oprócz oczywiście ogólnych badań, posiew moczu, bad. na cytomegalię, tokso. TSH, usg brzucha, konsultacja neurologa, rotawirusy i jeszcze jakies inne
no ale oczywiście jestem bardzo szczęśliwa, że jesteśmy już w domku :)
gratulacje zora1 !!!!!!!! :)