Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****72
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200971-t130652,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200971-t130652,1,16.html
chyba nasze dzieciaczki zaczynają się zajmować sobą, albo to my lepiej organizujemy sobie czas, że zostaje nam chwila na wejście na forum :)
Jolga - wielki szacunek za tą serię, ja nie potrafię się zmotywować, ale to do czasu ... narazie obserwuję, że Nikuś ściąga ze mnie nadprogramowe centymetry, gubię je w oczach, chociaż nie oszczędzam się w jedzeniu, zjem nawet czekoladki kilka kostek i spaceruję minimum godzinę dziennie
moje dziecko zaczyna piąty miesiąc życia od siedzenia - pcha się do samodzielnego siedzenia, nawet jak opieram Go na poduszkach na półsiedząco to podciąga się do przodu, trzeba Go pilnować, tymbardziej że zbyt długie pozostawanie w tej pozycji owocuje bekaniem, ma pewnie brzuszek lekko ściśnięty
no i jak Go trzymam na rękach to macha nóżkami, jak poczuje pod stopami opór to podskakuje - już ma silne nóżki :)
Jolga - wielki szacunek za tą serię, ja nie potrafię się zmotywować, ale to do czasu ... narazie obserwuję, że Nikuś ściąga ze mnie nadprogramowe centymetry, gubię je w oczach, chociaż nie oszczędzam się w jedzeniu, zjem nawet czekoladki kilka kostek i spaceruję minimum godzinę dziennie
moje dziecko zaczyna piąty miesiąc życia od siedzenia - pcha się do samodzielnego siedzenia, nawet jak opieram Go na poduszkach na półsiedząco to podciąga się do przodu, trzeba Go pilnować, tymbardziej że zbyt długie pozostawanie w tej pozycji owocuje bekaniem, ma pewnie brzuszek lekko ściśnięty
no i jak Go trzymam na rękach to macha nóżkami, jak poczuje pod stopami opór to podskakuje - już ma silne nóżki :)
Witam się z rana :)
Już od godziny siedzę w pracy i właśnie poświęcam chwilkę, żeby zajrzeć tu do Was. Jak wrócę do domku to zabieram się za ćwiczenia.
Jolga jak będziemy się tak nakręcać to może coś z tego wyjdzie i nasze ciałka znów będą w odpowiednim rozmiarze :) Normalnie aż mam ochotę ćwiczyć (i to mówię ja, której ciężko było się zmusić przez 4 miesiące ;))
Chciałabym jeszcze w tym roku zmieścić się w moje ubrania sprzed ciąży (czyli muszę zejść ze dwa rozmiary). A potem to myślę, że już będzie z górki :)))
Już od godziny siedzę w pracy i właśnie poświęcam chwilkę, żeby zajrzeć tu do Was. Jak wrócę do domku to zabieram się za ćwiczenia.
Jolga jak będziemy się tak nakręcać to może coś z tego wyjdzie i nasze ciałka znów będą w odpowiednim rozmiarze :) Normalnie aż mam ochotę ćwiczyć (i to mówię ja, której ciężko było się zmusić przez 4 miesiące ;))
Chciałabym jeszcze w tym roku zmieścić się w moje ubrania sprzed ciąży (czyli muszę zejść ze dwa rozmiary). A potem to myślę, że już będzie z górki :)))
Karolciu, Dominik też tylko by siedział. Jak się opiera o poduszki, to tylko chwila nieuwagi - łepek za bardzo wyciągnięty do przodu - i już leży na boczku, hehe. Czasem ciężko go zmusić do leżenia.
Ja niestety karmię butlą, więc Mały żadnych centymetrów ze mnie nie ściąga. A spacerki jakoś nic nie dają. Nie objadam się (raczej mało jem), czasem się skuszę na coś słodkiego, ale też w granicach rozsądku. I nie widzę efektów. Mam nadzieję, że ćwiczenia pomogą - chociażby na kręgosłup, bo już mi wysiada. A ten spryciarz to by ciągle na ręce chciał :)
Ja niestety karmię butlą, więc Mały żadnych centymetrów ze mnie nie ściąga. A spacerki jakoś nic nie dają. Nie objadam się (raczej mało jem), czasem się skuszę na coś słodkiego, ale też w granicach rozsądku. I nie widzę efektów. Mam nadzieję, że ćwiczenia pomogą - chociażby na kręgosłup, bo już mi wysiada. A ten spryciarz to by ciągle na ręce chciał :)
Hej wszystkim
Ja zrobiłam taki postęp że zamówiłam sobie skakankę na allegro :-) zobaczymy co dalej, smacery też około 1,5-2 karmię piersią jem bez szaleństw a waga stoi :-(. NO ale cóż może będzie lepiej.
My dziś i wogóle ostatnie dni spędzamy na bieganiu po sklepach z kafelkami podłogami, tapeami itd istne szaleństwo ale i przyjemność że wybieram wszystko do nowego gniazdka. Zuzka mi dzielnie pomaga a racze nie przeszkadza :-)
Ja zrobiłam taki postęp że zamówiłam sobie skakankę na allegro :-) zobaczymy co dalej, smacery też około 1,5-2 karmię piersią jem bez szaleństw a waga stoi :-(. NO ale cóż może będzie lepiej.
My dziś i wogóle ostatnie dni spędzamy na bieganiu po sklepach z kafelkami podłogami, tapeami itd istne szaleństwo ale i przyjemność że wybieram wszystko do nowego gniazdka. Zuzka mi dzielnie pomaga a racze nie przeszkadza :-)
My też idąc na spacerek mamy bodziak z krótkim rękawem, długi rękaw, rajstopki spodnie i do kąbinezonu a na to kocyk. O też jest jej cieplutko. Gożej ze mną ja zawsze wracam zmarźnięta :-). No i znalazłam sposób, że po spacerze otwieram w pokoju okno i stawiam przy nim zuzkę ubraną jak na dwór, dziś mi tak spała 2godziny wczoraj też :-) a ja mam czas na porządki
Jakie macie plany na sobotę?
My standardowo idziemy na spacerek. Szkoda tylko, że za oknem tak szaro. Przydałoby się trochę słoneczka, wtedy od razu człowiekowi weselej :)
My też kupiliśmy śpiworek na allegro, od razu większy żeby już był do spacerówki (więc myślę, że posłuży jeszcze co najmniej 2 lata). Na razie jest trochę zawinięty w gondoli - ale Mały spokojnie się mieści, więc nie ma problemu. Mamy taki, właśnie czerwony :) żeby wózek weselszy był :)

My standardowo idziemy na spacerek. Szkoda tylko, że za oknem tak szaro. Przydałoby się trochę słoneczka, wtedy od razu człowiekowi weselej :)
My też kupiliśmy śpiworek na allegro, od razu większy żeby już był do spacerówki (więc myślę, że posłuży jeszcze co najmniej 2 lata). Na razie jest trochę zawinięty w gondoli - ale Mały spokojnie się mieści, więc nie ma problemu. Mamy taki, właśnie czerwony :) żeby wózek weselszy był :)

a no wlasnie ja tez sie zastanawialam nad dlugoscia i wkoncu zamowilam 90-tke;/ do nastepnej zimy napewno bedzie za krotki...kurcze moglam wziac dluzszy ale tak pomyslalam ze jak wloze taki wielki do gondoli to malej bedzie ciasno...no nic najwyzej sprzedam jak wyrosnie;)
ja po sniadanku a wczesniej oczywiscie po cwiczeniach;)
a jak tam u was dziewczyny?;)
mgla nieziemska dzisiaj, oby tylko nie padalo
ja po sniadanku a wczesniej oczywiscie po cwiczeniach;)
a jak tam u was dziewczyny?;)
mgla nieziemska dzisiaj, oby tylko nie padalo
My mamy średnio przyjemne plany jedziemy do grudziądza na pogrzeb :-( wójka męża. SKoro jedziemy tak daleko to zostaniemy u teściów do jutra, a tam zapewne jakiś spacerek po wiejskich okolicach. Ogólnie to fakt taka pogoda, że nic się niechce tylko leniuchować. My też kupiliśmy śpiworek a wczoraj kupiłam też na allegro super kombinezon. także na ataki zimy jesteśmy gotowi :-).
Życzymy wszystkim miłego dnia
Życzymy wszystkim miłego dnia
Czas rzeczywiście szybko zleciał. I mamy już takie duże dzieciaczki :) Ja już sobie myślę, że za rok o tej porze (no może plus parę miesięcy) zaczniemy się starać o drugie ;)))
Zaliczyliśmy dziś trzygodzinny spacerek, potem obiadek i na koniec skusiłam się i upiekłam jabłka w cieście francuskim. Takie niedługo po upieczeniu, jeszcze ciepłe są po prostu pyszne :)
Oczywiście zaliczyłam też ćwiczenia (po tych ciastkach to chyba powinnam podwójnie ;))
Zaliczyliśmy dziś trzygodzinny spacerek, potem obiadek i na koniec skusiłam się i upiekłam jabłka w cieście francuskim. Takie niedługo po upieczeniu, jeszcze ciepłe są po prostu pyszne :)
Oczywiście zaliczyłam też ćwiczenia (po tych ciastkach to chyba powinnam podwójnie ;))
No ja myślę, że taki półtoraroczny brzdąc to jeszcze nie ma tyle siły, żeby ciągle biegać. No ale to na pewno indywidualna sprawa. Myślę jednak, że Mały jeszcze będzie 'dojeżdżał' w spacerówce (czasem widuję spore dziec co się już ledwo mieszczą, np w parasolce) Zobaczymy. A jeśli nie to i tak śpiworek się jeszcze przyda :)
my dzis caly dzien w gosciach;) liwia byla grzeczniutka a teraz sie rozgadala jak czas do kapania;)
a z tymi dzieciakami to roznie bywa, moja kumpela ma 1,5 roczna i dzis wlasnie bylysmy razem na spacerku to woze4k swoja droga a ona swoja;) wiec akurat u nich spiworek sie nie przyda ale drugiej kumpeli synek lubi i jezdzi w spacerowce wiec zobaczymy;) kazde dziecko inne;)
a z tymi dzieciakami to roznie bywa, moja kumpela ma 1,5 roczna i dzis wlasnie bylysmy razem na spacerku to woze4k swoja droga a ona swoja;) wiec akurat u nich spiworek sie nie przyda ale drugiej kumpeli synek lubi i jezdzi w spacerowce wiec zobaczymy;) kazde dziecko inne;)
Witamy się i my wieczornie.
Weekendowaliśmy się u moich rodziców, a wczoraj Miśka była na wycieczce na lotnisku bo jechaliśmy po tatę :)
Kupiłam drugi kombinezon w biedronce, któraś z Was pisała ostatnio że są fajne i rzeczywiście. Szkoda że zdążyłam kupić pierwszy, bo tak kupiłabym dwa w biedronce, mniejszy i większy.
Ale ten czas leci, już lipcówki 2010 się objawiły. Tak się zapatrzyłam na moją przy karmieniu po kąpieli i sobie wspominałam jak rok temu była takim małym robaczkiem z ogonkiem który jeszcze nawet nie wiedział że istnieje :))) A teraz już taka duża panna :))
Weekendowaliśmy się u moich rodziców, a wczoraj Miśka była na wycieczce na lotnisku bo jechaliśmy po tatę :)
Kupiłam drugi kombinezon w biedronce, któraś z Was pisała ostatnio że są fajne i rzeczywiście. Szkoda że zdążyłam kupić pierwszy, bo tak kupiłabym dwa w biedronce, mniejszy i większy.
Ale ten czas leci, już lipcówki 2010 się objawiły. Tak się zapatrzyłam na moją przy karmieniu po kąpieli i sobie wspominałam jak rok temu była takim małym robaczkiem z ogonkiem który jeszcze nawet nie wiedział że istnieje :))) A teraz już taka duża panna :))
No to i my sie Witamy. Mi grypa powoli przechodzi, zostal okropny katar i kaszel... Tomaszek na szczescie nie zalapal (odpukac). Jako ze zakupilismy nowy wozek spacerowke Coneco Traper, musimy dokupic jeszcze spiworek, gdzies tam w Tychach moja babcia mi wypatrzyla wiec jedziemy zobaczyc i ewent. kupic ;) Wieczorem w Poniedzialek wracamy do Gdanska, zobaczymy czy maly bedzie dalej taki grzeczny ;)
Pierwszy raz malemu podalam jabuszko z marchewka, o dziwo, spal jak zabity przez 4,5 godziny w dzien, a wieczorem obeszlo sie bez marudzenia ! Nauczylam sie tez od mojej mamy jak sobie radzic z kolka, bez podawania kropel. 15 minut i bylo po krzyku ;) Teraz wiem kiedy maly jest tylko marudny a kiedy boli go brzuszek. Jedyne co musimy skontrolowac ta krtan, bo coraz mniej mi sie to podoba... Takze jakby ktoras miala namiary na dobrego laryngologa, to prosze o namiary ;)
Alez sie rozpisalam ;) Pozdrawiamy i zyczymy milego wieczorku ;)
Pierwszy raz malemu podalam jabuszko z marchewka, o dziwo, spal jak zabity przez 4,5 godziny w dzien, a wieczorem obeszlo sie bez marudzenia ! Nauczylam sie tez od mojej mamy jak sobie radzic z kolka, bez podawania kropel. 15 minut i bylo po krzyku ;) Teraz wiem kiedy maly jest tylko marudny a kiedy boli go brzuszek. Jedyne co musimy skontrolowac ta krtan, bo coraz mniej mi sie to podoba... Takze jakby ktoras miala namiary na dobrego laryngologa, to prosze o namiary ;)
Alez sie rozpisalam ;) Pozdrawiamy i zyczymy milego wieczorku ;)
no hej, my byliśmy dwa dni na gościnie u mojej siostry a dzisiaj sami mieliśmy gości no i wczoraj byliśmy na kręglach i wypiłam sobie 2 piwa ! :)
Marek ostatnio grzeczny i tylko czasem wieczorami się awanturuje i chce żeby go nosić :) no i schudłam 2 kg ! z tym, że dzisiaj i wczoraj zjadłam ciasto więc teraz muszę odpokutować :( no i jutro idę do sklepu po skakankę i zaczynam się katować :):)
ja też czekam na nowe smaki do 4 miesiąca
Marek ostatnio grzeczny i tylko czasem wieczorami się awanturuje i chce żeby go nosić :) no i schudłam 2 kg ! z tym, że dzisiaj i wczoraj zjadłam ciasto więc teraz muszę odpokutować :( no i jutro idę do sklepu po skakankę i zaczynam się katować :):)
ja też czekam na nowe smaki do 4 miesiąca
Witam wieczorkiem
Wróciliśmy szczęśliwie do domku, od jutra znów szara codzienność, dobrze że chociaż wekendy spędzamy tak między ludźmi. My też czekamy z tymi smakołykami ja nawet myślałam, że jak dziecko jst tylko na piersi to dopiero po 6 mcu się coś dodaje,.
Idę szykować kąpiel a swoją drogą to też mam ochotę dziś poleniuchować w wannie.
Miłego wieczoru
Wróciliśmy szczęśliwie do domku, od jutra znów szara codzienność, dobrze że chociaż wekendy spędzamy tak między ludźmi. My też czekamy z tymi smakołykami ja nawet myślałam, że jak dziecko jst tylko na piersi to dopiero po 6 mcu się coś dodaje,.
Idę szykować kąpiel a swoją drogą to też mam ochotę dziś poleniuchować w wannie.
Miłego wieczoru
aha dziewczyny czy Wam też tak strasznie wypadają włosy ??? i jeśli tak to czy coś na to bierzecie ? ja pytałam w aptece i farmaceutka mi powiedziała, żeby poczekać, bo teraz wypadną mi wszystkie włosy, które nie wypadły w trakcie ciąży ( ! ) i potem będzie spokój, tylko jeśli rzeczywiście ma się tak stać to ja chyba łysa będę !
Ja narazie bede podawala co pare dni jabuszko lub marchewke. Co do wlosow, ja biore witaminy dla kobiet w ciazy, i widze ze mniej mi wypadaja.
Jesli chodzi o jedzenie dla malego, ja chyba jednak bede podwala sloiczki. Wiem wiem, ze lepiej jest gotowac samemu, ale moje dziecko w ciagu dnia jest tak absorbujace, ze jak mam chwile, to sama sie klade i odpoczywam.
Jesli chodzi o jedzenie dla malego, ja chyba jednak bede podwala sloiczki. Wiem wiem, ze lepiej jest gotowac samemu, ale moje dziecko w ciagu dnia jest tak absorbujace, ze jak mam chwile, to sama sie klade i odpoczywam.
mi sie normalnie lezka w oku zakrecila jak zobaczylam watek lipcowek 2010 - kurcze tak bym chciala to przezywac jeszcze raz od poaczatku -ale tak po raz pierwszy (jak wtedy)
:))))
my za to po chrzcie
bylo tak super ze az szok
zupelnie sie nie spodziewalam
jupiii, bardzo sie ciesze
no i Kajtek cichutko jak myszka byl w kosciele i ani troszke nie zakwili podczas polewania woda :D
:))))
my za to po chrzcie
bylo tak super ze az szok
zupelnie sie nie spodziewalam
jupiii, bardzo sie ciesze
no i Kajtek cichutko jak myszka byl w kosciele i ani troszke nie zakwili podczas polewania woda :D
mi włosy nie wypadają bardziej niż przed ciążą, biorę witaminy dla kobiet w ciąży i karmiących - prenatal
kupki są u nas 2-3 na dobę, gdyby były rzadziej niż raz na 3 dni to bym się wybrała do lekarza, raz w tygodniu to wg mnie zdecydowanie za rzadko
ja się bardzo cieszę, że chrzciny mamy już dawno za sobą, było ciepło, Małego miałam siłę trzymać na rękach przez cały czas uroczystości ;)
co do wprowadzania nowych składników to zwlekam z tym jeszcze, pewnie dam Nikusiowi coś nowego spontanicznie, narazie ssał jabłuszko, następna będzie marchewka :)
słoiczki będą od okazji, ani to zdrowe, ani ekonomiczne ani smaczne
kupki są u nas 2-3 na dobę, gdyby były rzadziej niż raz na 3 dni to bym się wybrała do lekarza, raz w tygodniu to wg mnie zdecydowanie za rzadko
ja się bardzo cieszę, że chrzciny mamy już dawno za sobą, było ciepło, Małego miałam siłę trzymać na rękach przez cały czas uroczystości ;)
co do wprowadzania nowych składników to zwlekam z tym jeszcze, pewnie dam Nikusiowi coś nowego spontanicznie, narazie ssał jabłuszko, następna będzie marchewka :)
słoiczki będą od okazji, ani to zdrowe, ani ekonomiczne ani smaczne
hejka
ale dzis bedzie paakudny dzien;/ zmeczona, niewyspana i mam dosyc;(
karmienie piersia przy skazie jest dobijajace, zaczynam sie zastanawiac czy nie przejsc na butle
Liwia cala noc niespokojna, rzucala sie ,co godzine pobudka bo ja brzuszek bolal...ale od czego cholerka? parwie nic juz nie jem;/ najbardziej p[arwdopodobny wydaje mi sie razowiec ze slonecznikiem.
mam dosyc;( od 3 miesiecy zero nabialu, zeby mi sie sypia, moja odpornosc rowna sie zeru , co chwila estem przeziebiona a za tym idzie ze mala najczesciej tez;/
ide cwiczyc...
milego dnia chociaz chociaz wam zycze bo moj juz zaczal sie kijowo
ale dzis bedzie paakudny dzien;/ zmeczona, niewyspana i mam dosyc;(
karmienie piersia przy skazie jest dobijajace, zaczynam sie zastanawiac czy nie przejsc na butle
Liwia cala noc niespokojna, rzucala sie ,co godzine pobudka bo ja brzuszek bolal...ale od czego cholerka? parwie nic juz nie jem;/ najbardziej p[arwdopodobny wydaje mi sie razowiec ze slonecznikiem.
mam dosyc;( od 3 miesiecy zero nabialu, zeby mi sie sypia, moja odpornosc rowna sie zeru , co chwila estem przeziebiona a za tym idzie ze mala najczesciej tez;/
ide cwiczyc...
milego dnia chociaz chociaz wam zycze bo moj juz zaczal sie kijowo
no hej, ja ostatnio porobiłam nawet zdjęcia ubranek żeby je sprzedać ale mi trochę szkoda, zamawiałam dużo ubranek z nexta a one są prześliczne, dużo tez dostałam nowych i są ubrane raz czy dwa, więc póki nie przymieram głodem to zostawiam :)
może następny też będzie chłopiec ...
planuję sprzedać za to huśtawkę, kosz, przewijak i takie tam, bo to dużo miejsca zajmuje i nie mam gdzie tego trzymać
może następny też będzie chłopiec ...
planuję sprzedać za to huśtawkę, kosz, przewijak i takie tam, bo to dużo miejsca zajmuje i nie mam gdzie tego trzymać
ja ciuszki odkladam wszystkie i do piwnicy, licze ze moze moja sis niebawem zaciazy to wszystko dostanie a poza tym sama wiekszosc dostalam i sa to bardzo dobre gatunkowo ciuszki i tak ladne ze sie ich nie chce pozbywac narazie;) takie ktore moze nosic tez chlopiec daje kolezance ale jak wyrasta to ona mi je oddaje
ale jaja, podczas usypiania odłożyłam Marka na chwilę do łóżeczka bo zadzwonił telefon, wracam a on sobie grzecznie śpi ! :)
moje dziecko ma dla mnie co raz więcej litości ;)
chyba kupię sobie dzisiaj te witaminy dla kobiet w ciąży no i miałam iść po skakankę a tu taka paskudna pogoda, leje deszcz, że nie wiem czy gdzieś wyjdę
moje dziecko ma dla mnie co raz więcej litości ;)
chyba kupię sobie dzisiaj te witaminy dla kobiet w ciąży no i miałam iść po skakankę a tu taka paskudna pogoda, leje deszcz, że nie wiem czy gdzieś wyjdę
moja mała własnie sobie lezy i gaworzy i moge tak jej sluchac i sluchac bo jest taka slodka :-)
pogoda za oknem masakra, wiec tez pewnie nigdzie nie wyjdziemy,
ciuszki zostawiam, bo moze nastepna bedzie dziewczynka, albo mojej siostrzetrafi sie dziewcznka
czy witamine C, ktora podajecie maluszkom, przepisal wam lekarz czy same kupowalyscie?
pogoda za oknem masakra, wiec tez pewnie nigdzie nie wyjdziemy,
ciuszki zostawiam, bo moze nastepna bedzie dziewczynka, albo mojej siostrzetrafi sie dziewcznka
czy witamine C, ktora podajecie maluszkom, przepisal wam lekarz czy same kupowalyscie?
witaminę K podaje się do 12 tygodnia dziecku karmionemu piersią, ja odstawiłam jakiś tydzień temu, bo tak skończyło mi się opakowanie, napewno wit K nie zaszkodzi, a szkoda mi było zostawiać, bo nie wykorzystałabym tego
pogoda jest całkiem fajna do spacerów, folia na wózek, parasol do ręki i heja, jak się Nikuś obudzi, ubiorę Go i wyjdziemy, bo nawet nie mam chlebka na drugie śniadanie, a dziecku przyda się takie hartowanie :)
pogoda jest całkiem fajna do spacerów, folia na wózek, parasol do ręki i heja, jak się Nikuś obudzi, ubiorę Go i wyjdziemy, bo nawet nie mam chlebka na drugie śniadanie, a dziecku przyda się takie hartowanie :)
My też dziś raczej siedzimy w domu, bo leje. Chyba że trochę przejdzie może popołudniu., to wtedy sięgdzieś wyskoczy.
Jolga, a jakie masz zalecenia dotytczące diety? Bo jak 3 miesiące już minęły to może spróbuj delikatnie coś z nabiału zjeść i zobaczyć co będzie.
Swoją drogą to podziwiam Cię, ja bym nie dała rady i prawdopodobnie nawet bym nie spróbowała, wiedząc że nie dam rady :)
Problemy brzuszkowe już się naszczęście kończą, 3-4 miesiące i wszystko w końcu zaczyna funkcjonować i przyswajać prawidłowo :)
U nas jakiś większych kłopotów nigdy nie było, ale czasem małą bolał brzuszek, a teraz już od jakiegoś czasu ptraktycznie nic się nie dzieje.
Jolga, a jakie masz zalecenia dotytczące diety? Bo jak 3 miesiące już minęły to może spróbuj delikatnie coś z nabiału zjeść i zobaczyć co będzie.
Swoją drogą to podziwiam Cię, ja bym nie dała rady i prawdopodobnie nawet bym nie spróbowała, wiedząc że nie dam rady :)
Problemy brzuszkowe już się naszczęście kończą, 3-4 miesiące i wszystko w końcu zaczyna funkcjonować i przyswajać prawidłowo :)
U nas jakiś większych kłopotów nigdy nie było, ale czasem małą bolał brzuszek, a teraz już od jakiegoś czasu ptraktycznie nic się nie dzieje.
u nas tez bylo juz super z brzuszkiem. od 3 dni zaczelam jesc razowy ze slonecznikiem i chyba od tego ja bolal. a co do wprowadzania nabialu to niestety juz dwa podjscia byly i skonczyly sie delikatna wysypka na buzce;( na chrzcie tez skusilam sie na 2, 3 kawalki ciasta i byla jazda, takze niestety;( niewiem jak dlugo jeszcze wytrzymam;/
do dupy z takim karmieniem
do dupy z takim karmieniem
jolga ja tez cię bardzo podziwiam i chodź sama mam do siebie żal, że nie karmię piersią i dalej uważam, że to najlepsze co może być to pamiętaj, że nic na siłę, no i Twoja mocno okrojona dieta ma duży wpływ na Twoje zdrowie, a myślę, że mimo wszystko Liwce bardziej się przyda zdrowa mama niż mleko mamy ;)
tak Martek biore witaminy ale wiadomo to nie to samo a na "nasze forum" zagladam regularnie, troche juz podpatrzylam co mozna zjesc...no nic mam nadzieje ze jeszcze troszke starczy mi sił i jezeli chorobska nie beda sie nas czepialy to wporzadku ale tak mi sie marzy jogort albo kawalek sera;)))
a na kuchence krupnik;P buuuuuuuuu;)))
a na kuchence krupnik;P buuuuuuuuu;)))
Dobry krupniczek nie jest zły :)))
U nas dziś kawałki kurczaka duszone w warzywkach :)
Mi się w ogóle do pracy nie spieszy, mimo że siedzę w domu od połowy marca. Planuję wstępnie wrócić od maja przyszłego roku, ale do tego czasu jeszcze pół roku i wszystko może się zmienić. I oby się zmieniło żebym nie musiała :)
U nas dziś kawałki kurczaka duszone w warzywkach :)
Mi się w ogóle do pracy nie spieszy, mimo że siedzę w domu od połowy marca. Planuję wstępnie wrócić od maja przyszłego roku, ale do tego czasu jeszcze pół roku i wszystko może się zmienić. I oby się zmieniło żebym nie musiała :)
My chyba przez tydzień bedziemy dojadać to co zrobiłam na naszą pierwsza rocznicę, chyba za bardzo poszalałam w kuchni :) ale za to mam z głowy robienie obiadu przez kilka dni :) Zosia pewnie zaraz się obudzi więc idę poćwiczyć bo zjadłam wczoraj za dużo ciasta :) a pogoda - koszmar... chyba odpuścimy sobie dziś spacer
A my po spaceru właśnie. Niestety Adaś nie potrafi spać w domu w dzień i codziennie śmigamy na spacer bez względu na pogodę. Po 30 min spacerowania wracamy do domu przy brzydkiej pogodzie i synek dosypia na balkonie.
Ja chyba jestem dziwną matką, bo czekam na powrót do pracy. Wracam w styczniu, ale od grudnia 2 razy w tygodniu będę chodzić na kilka godzin. Adaś musi się z opiekunką oswoić.
Kasia, co z odwiedzinami??:)
Ja chyba jestem dziwną matką, bo czekam na powrót do pracy. Wracam w styczniu, ale od grudnia 2 razy w tygodniu będę chodzić na kilka godzin. Adaś musi się z opiekunką oswoić.
Kasia, co z odwiedzinami??:)
My dzisiaj tez bez spacerku, a moja mała najdluzej i najlepiej wlasnie spi na spacerze, oczywiscie nie zawsze ;-) w domu topokima tylko gora 30 min, aleza to od paru dni lezy sobie sama na lozku nawet 30 min i nie placez, takze juz jakis postep ;-) Niestety ma caly czas czkawki i zaczynam sie tym niepokoic, bo juz byl troche spokoj, a teraz ma znowu kilka razy dziennie :-( Poza tym dzisiaj przyszly nam bodziaki zamowione na allegro i wygladaja na fajne gatunkowo i wyszly niedrogo, bo jakies 7 zł za sztuke.
my tez mamy czkawki wiec sie nie martw
bylam dzisiaj u pediatry no i po wazeniu okazalo sie ze maly za malo przybiera (znow !)
niecale 200 gram w 18 dni :(
wazymy teraz 6320g i jestesmy daleko ponizej 50centyla :(:(:(
postraszyla mnie pediatra ze jak za 3 tyg na kontrooli nadal wyjdzie ze kajtek za malo przybiera to wprowadzi mleko sztuczne
kurcze, nie wiem co sie dzieje, przeciez nie glodze dziecka :/
bylam dzisiaj u pediatry no i po wazeniu okazalo sie ze maly za malo przybiera (znow !)
niecale 200 gram w 18 dni :(
wazymy teraz 6320g i jestesmy daleko ponizej 50centyla :(:(:(
postraszyla mnie pediatra ze jak za 3 tyg na kontrooli nadal wyjdzie ze kajtek za malo przybiera to wprowadzi mleko sztuczne
kurcze, nie wiem co sie dzieje, przeciez nie glodze dziecka :/
larisa nie ma czgos takiego jak malo tresciwe mleko,
mi tez pediatra pierwsze co kazala dokarmiac jak mala za malo przybrala, ale sie nie dalam, wg mojej Pani doradcy od laktacji, ktora ma naprawde ogromna wiedze i jest dla mnie w tym autorytetem trzeba patrzec calosciowo i szukac ewentualnie gdzie indziej problemu, moze np. dziecko ma zbyt dlugie przerwy w jedzeniu w nocy, a karmisz jedna piersia czy dwoma naraz? poza tym nie caly czas dziecko musi przybierac bardzo duzo, moja mala w pierwszym miesiacu przybrala bardzo duzo, a w drugim juz mniej, co prawda zrobilismy posiew moczu dla swietego spokoju, ale wszystko wyszlo ok, takze nie dawajcie sie tak szybko z tym dokarmianiem
mi tez pediatra pierwsze co kazala dokarmiac jak mala za malo przybrala, ale sie nie dalam, wg mojej Pani doradcy od laktacji, ktora ma naprawde ogromna wiedze i jest dla mnie w tym autorytetem trzeba patrzec calosciowo i szukac ewentualnie gdzie indziej problemu, moze np. dziecko ma zbyt dlugie przerwy w jedzeniu w nocy, a karmisz jedna piersia czy dwoma naraz? poza tym nie caly czas dziecko musi przybierac bardzo duzo, moja mala w pierwszym miesiacu przybrala bardzo duzo, a w drugim juz mniej, co prawda zrobilismy posiew moczu dla swietego spokoju, ale wszystko wyszlo ok, takze nie dawajcie sie tak szybko z tym dokarmianiem
no ja się nie chciałam wymądrzać, ale mój Marek 2 tygodnie temu ważył równiutko 6kg więc teraz pewnie waży tyle co Twój i lekarka twierdziła, że wszystko jak najbardziej ok, nawet przed chwilą sprawdziłam w książeczce na siatkach centylowych i jest w 50 centylu, więc nie wiem co nie tak może być z wagą Twojego synka...
Asiunia jak zwał tak zwał, ale nie powiesz mi, że np. odżywanie mamy nie ma kompletnie wpływu na treść mleka, bo jeśliby tak było to na co komu diety mam karmiących ? myślę, że nie tylko chodzi tu o to co może dziecku ewentualnie zaszkodzić ale też o to co jest niezbędne :)
najlepszym przykładem jest moja kumpela, karmiła dziecko, na żądanie, dziecko przy piersi nie mniej niż 15-20 minut i wieczny ryk, po wykonaniu wszelkich możliwych badań, lekarz dla próby zlecił podanie sztucznego i wszystko przeszło jak ręką odjął, dziecko szczęśliwe i zadowolone no i się okazało, że kumpela stosowała dietę, wcale nie taką restrykcyjną więc sądziła, że nie może mieć wpływu na pokarm a okazało się inaczej
najlepszym przykładem jest moja kumpela, karmiła dziecko, na żądanie, dziecko przy piersi nie mniej niż 15-20 minut i wieczny ryk, po wykonaniu wszelkich możliwych badań, lekarz dla próby zlecił podanie sztucznego i wszystko przeszło jak ręką odjął, dziecko szczęśliwe i zadowolone no i się okazało, że kumpela stosowała dietę, wcale nie taką restrykcyjną więc sądziła, że nie może mieć wpływu na pokarm a okazało się inaczej
Moja też kicha, nie sądzę żeby to był objaw czegoś złego. My też czasem kichamy :) Jak nic się więcej nie dzieje to nie ma powodu do obaw.
Nie ma czegoś takiego jak mało treściwe mleko. Dieta jest po to żeby unikać alergii. Dziecko z pokarmem dostanie wszystko czego mu potrzeba, a mało wartościowa dieta matki odbije się jedynie na jej zdrowiu.
Dzieci tak mają, niektóre ważą więcej, inne mniej, tak samo jak dorośli. Przyrosty tylko w pierwszym miesiącu są takie duże. Potem niby normą jest 120 g na tydzień, ale to jest średnia, faktycznie może to być w jednym tyg mniej a w drugim bardzo dużo.
Nie ma czegoś takiego jak mało treściwe mleko. Dieta jest po to żeby unikać alergii. Dziecko z pokarmem dostanie wszystko czego mu potrzeba, a mało wartościowa dieta matki odbije się jedynie na jej zdrowiu.
Dzieci tak mają, niektóre ważą więcej, inne mniej, tak samo jak dorośli. Przyrosty tylko w pierwszym miesiącu są takie duże. Potem niby normą jest 120 g na tydzień, ale to jest średnia, faktycznie może to być w jednym tyg mniej a w drugim bardzo dużo.
Dominik miał dziś pobieraną krew, kłuli go jak dorosłego w zgięciu rączki. Mam nadzieję, że wyniki będą prawidłowe. W poniedziałek idziemy na kolejne szczepienie, dowiemy się ile Mały tym razem przybrał. Ostatnio jak go ważono 2 listopada miał 8100g i lekarka stwierdziła, że jak przybrał kg w ciągu miesiąca to jest to za dużo 9a jest na mleku modyfikowanym). Według siatki centylowej jest w 90 centylu - no to rzeczywiście sporo, ale przecież jak jest głodny to nie będę go głodzić. Mam nadzieję, że teraz po dwóch tygodniach już tak dużo nie przybierze... Dowiem się też sama (ostatnio u pediatry był mąż) czy możemy już Małemu podawać zupkę. Już na własną rękę zaczęłam na noc dosypywać do mleka 2-3 łyżeczki kaszki, coby bardziej syte było i Mały dobrze spał.
Ubranka na razie chowam i noszę do piwnicy (sporo jest takich chłopięcych, ale jak będzie trzeba to dziewczynka też może nosić niebieskie rzeczy :)) Na pewno się przydadzą, jeśli nie nam to naszemu rodzeństwu (na razie w obu rodzinach nasz Dominik to jedyne dziecko), a oboje mamy brata i siostrę :)
Pozostałe sprzęty też poleżą w piwnicy i poczekają.
Włosy przez pewien czas bardzo mi wypadały, ale odkąd zaczęłam używać szamponu przeciw wypadaniu włosów już mi tak bardzo nie wychodzą. Teraz jest tak jak przed ciążą. A nie biorę już żadnych witamin.
Co do kichania to naturalny sposób oczyszczania noska, skoro nie ma katarku to jest ok.
Z witamin to czasem podaję Cebion 2-3 krople, ale tylko wtedy gdy wydaje mi się, że Mały zaczyna inaczej pokasływać (chociaż ostatnio to mu się chyba po prostu spodobało ;P ) Podobnie jak plucie ;)
Ubranka na razie chowam i noszę do piwnicy (sporo jest takich chłopięcych, ale jak będzie trzeba to dziewczynka też może nosić niebieskie rzeczy :)) Na pewno się przydadzą, jeśli nie nam to naszemu rodzeństwu (na razie w obu rodzinach nasz Dominik to jedyne dziecko), a oboje mamy brata i siostrę :)
Pozostałe sprzęty też poleżą w piwnicy i poczekają.
Włosy przez pewien czas bardzo mi wypadały, ale odkąd zaczęłam używać szamponu przeciw wypadaniu włosów już mi tak bardzo nie wychodzą. Teraz jest tak jak przed ciążą. A nie biorę już żadnych witamin.
Co do kichania to naturalny sposób oczyszczania noska, skoro nie ma katarku to jest ok.
Z witamin to czasem podaję Cebion 2-3 krople, ale tylko wtedy gdy wydaje mi się, że Mały zaczyna inaczej pokasływać (chociaż ostatnio to mu się chyba po prostu spodobało ;P ) Podobnie jak plucie ;)
wiesz co Jumelko moim skromnym zdaniem, porady książkowe oka ale każda z nas ma swoją intuicję. Dobrze jest poradzić się pediatry ale należy mieć swoje zdanie.
Ja bym podawała zupki zwłaszcza że pojawił się problem wagi, bo później to twoje dziecko będzie miało problemy a nie pani doktor.
A dajesz synkowi jakieś herbatki, albo wodę?? Bo ja poprostu czasem oszukuję moją córcie wodą albo herbatką, przecież nie będę jej podawała co godzinę mleka
Ja bym podawała zupki zwłaszcza że pojawił się problem wagi, bo później to twoje dziecko będzie miało problemy a nie pani doktor.
A dajesz synkowi jakieś herbatki, albo wodę?? Bo ja poprostu czasem oszukuję moją córcie wodą albo herbatką, przecież nie będę jej podawała co godzinę mleka
Ja też od samego początku podaje małej herbatki HIPPA na lepsze trawienie lub z kopru włsokiego, oczywiście pediatra mówił nie dopajać tylko przystawiać do piersi, a ja i tak robiłam swoje tak jak mówisz żeby oszukać trochę małą bo ona raczej wcale nie była głodna co chwilę :-).
Ja dziś od rana mam chęć do pracy, posprzątałam kuchnię, wyczyściłam automat, wstawiłam pranie oraz zupkę tj kapuśniaczek. Zuzia słodko śpi, ale jak tylko wstanie to idziemy na długi spacerek :-). Muszę zajść do przychodni, może już rejestrują na dzieci zdrowe, a no i do apteki chciałam iść po witaminki dla małej na wzmocnienie jaką C i dla mnie rutinoscorbin profilaktycznie
Ja dziś od rana mam chęć do pracy, posprzątałam kuchnię, wyczyściłam automat, wstawiłam pranie oraz zupkę tj kapuśniaczek. Zuzia słodko śpi, ale jak tylko wstanie to idziemy na długi spacerek :-). Muszę zajść do przychodni, może już rejestrują na dzieci zdrowe, a no i do apteki chciałam iść po witaminki dla małej na wzmocnienie jaką C i dla mnie rutinoscorbin profilaktycznie
patrzylam wlasnie w ksiazeczce zdrowia dziecka ktora dostalismy w szpitalu, ze tam jestesmy na 10 centylu
eh:/
z ciekawostek wam powiem ze wbrew moim sprzeciwom maz zakupil posciel dla dziecka, wlasnie przyszla
jak zobaczylam jaka poszewke wybral - pomaranczowo-wymiotna w misie, od razu zamowilam na allegro dwie inne :)))
eh:/
z ciekawostek wam powiem ze wbrew moim sprzeciwom maz zakupil posciel dla dziecka, wlasnie przyszla
jak zobaczylam jaka poszewke wybral - pomaranczowo-wymiotna w misie, od razu zamowilam na allegro dwie inne :)))
Mały jada co 3-4 godziny, wychodzi 5 posiłków na dobę (no chyba, że obudzi się w nocy to jeszcze jedną porcję) po 150-180 ml. Do tego w ciągu dnia potrafi wypić 300 albo i więcej herbatki. Czyli mieści się w normach żywieniowych. Mimo sprzeciwu pediatry podaję Małemu jabłuszko, a czasem też dostanie zupkę jarzynową lub samą marchewkę.
Ale już widzę (ważąc wagą domową), że Dominik znowu przez tydzień przybrał ok 200 g, więc do poniedziałku znowu uzbiera się koło 0.5kg przez pół miesiąca...
Ale już widzę (ważąc wagą domową), że Dominik znowu przez tydzień przybrał ok 200 g, więc do poniedziałku znowu uzbiera się koło 0.5kg przez pół miesiąca...
Mia to ile w ciagu miesiaca przybral twoj synus? bo widzisz Liwia tez przez pierwszy miesiac przybrala duzo a potem juz znacznie mniej.
pediatra nam powiedziala ze jak 600g w miesiac zrobi to mamy byc spokojni bo grube dziecko wcale nie znaczy zdrowe i mam sie nie nakrecac na te kilogramy. liwia niecale 3 tyg temu wazyla 6050 czyli podobnie jak twoj maluch.
pediatra nam powiedziala ze jak 600g w miesiac zrobi to mamy byc spokojni bo grube dziecko wcale nie znaczy zdrowe i mam sie nie nakrecac na te kilogramy. liwia niecale 3 tyg temu wazyla 6050 czyli podobnie jak twoj maluch.
Dominik ma ok 70cm, bo już się w ubranka 68 ledwo mieści. Nie wygląda jakoś grubo, tylko jak normalny niemowlak :) Ma pulchne nóżki, ale tak ma chyba każde niemowlę. Wygląda tak :)

Dzisiaj udało mu się w końcu przewrócić z plecków na brzuszek :) Ale drugi raz już mu nie wyszło, zawsze trzyma w buzi paluszki i nie może wyciągnąć łokcia spod brzuszka, hehehe. Śmiesznie to wygląda jak nóżki ma wykręcone do leżenia na brzuchu a tu rączki przeszkadzają w pełnym obrocie :)

Dzisiaj udało mu się w końcu przewrócić z plecków na brzuszek :) Ale drugi raz już mu nie wyszło, zawsze trzyma w buzi paluszki i nie może wyciągnąć łokcia spod brzuszka, hehehe. Śmiesznie to wygląda jak nóżki ma wykręcone do leżenia na brzuchu a tu rączki przeszkadzają w pełnym obrocie :)
Dominik wyglada poprostu na konkret faceta;) taki ubity ale gruby to on nie jest;)
Mia ja mysle zeby sparwdzic wage miesieczna, czasem dzieci przybieraja mniej i tyle. Liwia tez roznie przybiera. A jezeli wnocy malo je to taj jak napisala Martek wybudzic do jedzonka i bedzie oki;) bo patrzac na rowiesnikow twojego synka to wszystkie dzieciaki waza bardzo podobnie;)
Mia ja mysle zeby sparwdzic wage miesieczna, czasem dzieci przybieraja mniej i tyle. Liwia tez roznie przybiera. A jezeli wnocy malo je to taj jak napisala Martek wybudzic do jedzonka i bedzie oki;) bo patrzac na rowiesnikow twojego synka to wszystkie dzieciaki waza bardzo podobnie;)
no wlasnie w nocy w koncu zaczal spac (w dobrej nocy to budzi sie raz; zazwyczaj jednak sa to dwa razy) co nas cieszy co nei miara - tak wiem ze uciekaja przez to karmienia
ale my padamy juz na pysk ze zmeczenia - szczegolnie ja
smoka tylko w samochodzie i tylko na spacerach i to tez czasem - a poza tym tylk ona chwilke coby zasnal jak grymasi a sam zasnac nei moze
butli nie dudla - bo i po co?
no niby sie caly czas rozwija i zmienia
ale nie ukrywam ze te centyle mnie martwia
eh :/ chyba znow zaczne molestowac telefonicznie moja ciocie-pediatre
ale my padamy juz na pysk ze zmeczenia - szczegolnie ja
smoka tylko w samochodzie i tylko na spacerach i to tez czasem - a poza tym tylk ona chwilke coby zasnal jak grymasi a sam zasnac nei moze
butli nie dudla - bo i po co?
no niby sie caly czas rozwija i zmienia
ale nie ukrywam ze te centyle mnie martwia
eh :/ chyba znow zaczne molestowac telefonicznie moja ciocie-pediatre
MiA pisała że coś jej ucięło tą siatkę jak wklejała.
Mnie się też wydaje że jest ok. O ile nie będzie dalej spadał.
MiA, karm w nocy ile wlezie, a odsypiaj kiedy da radę. Ja mam taki system, że jak mała się nad ranem budzi, to ją przewijam, biorę do naszego łóżka i karmię na leżąco i obie zasypiamy i śpimy nieraz do 9-10 :) Może też spróbuj na leżąco, zawsze to łatwiej się przespać.
Ten smok mnie trochę martwi, ale to tak tylko z zasady :) Jak nie masz poczucia że mały słabo ciągnie to ok. Ale i tak chyba bym odstawiła. To podobno pierwszy zabójca karmienia piersią i robi to cichaczem i bezszmerowo, moze właśnie się zaczyna to u Ciebie
Mnie się też wydaje że jest ok. O ile nie będzie dalej spadał.
MiA, karm w nocy ile wlezie, a odsypiaj kiedy da radę. Ja mam taki system, że jak mała się nad ranem budzi, to ją przewijam, biorę do naszego łóżka i karmię na leżąco i obie zasypiamy i śpimy nieraz do 9-10 :) Może też spróbuj na leżąco, zawsze to łatwiej się przespać.
Ten smok mnie trochę martwi, ale to tak tylko z zasady :) Jak nie masz poczucia że mały słabo ciągnie to ok. Ale i tak chyba bym odstawiła. To podobno pierwszy zabójca karmienia piersią i robi to cichaczem i bezszmerowo, moze właśnie się zaczyna to u Ciebie
czasem nie da rady inaczej - jak sie drze w nieboglosy podczas spacceru
probowalismy, potrafi sie przez caly godzinny spacer tak drzec
szkoda gardla
czasem tylko wyjdziemy z domu a on juz spi
nie ma na to reguly
kurna, no ja nie wiem jakie wy macie te siatki centylowe
ale mi jak byk wychodzi to co napisalam wczesniej !
marta, u nas tak nei da rady rano
mlody jak sie budzi to ma oczy jak piec zlotych i koniec spania
probowalam usypiac rano na cycku - e-e, ni da rady
probowalismy, potrafi sie przez caly godzinny spacer tak drzec
szkoda gardla
czasem tylko wyjdziemy z domu a on juz spi
nie ma na to reguly
kurna, no ja nie wiem jakie wy macie te siatki centylowe
ale mi jak byk wychodzi to co napisalam wczesniej !
marta, u nas tak nei da rady rano
mlody jak sie budzi to ma oczy jak piec zlotych i koniec spania
probowalam usypiac rano na cycku - e-e, ni da rady
Zero ciśnienia :) Ma 6 kg i jest na 40-tym centylu, nie mam się czym martwić.
Da się kurka bez smoczka, moje też się nieraz drze w wózku, albo przeczekuję bujając intensywnie, ale ją biorę na ręce. Ale Miśka się już jakiś czas temu nauczyła ssać kciuka i w ten sposób sobie załatwia swoje problemy.
MiA, ja bym cholera wywaliła ten smoczek...Pioakrmu dużo, ale może mu ten smok zawalił ssanie. Nie wiem...mówię co wyczytałam na Karmeniu Piersią (a wierzę im bez zastrzeżeń). Może się obyć bez problemów, a może zawalić całe karmienie.
Moja znajoma z dzieckiem miesiąc starszym daje małej smoczka odkąd skńczyła miesiąc i póki co nic się nie dzieje, karmi jak karmiła. Więc widać można, ale w przypadku problemów to jest pierwszy podejrzany.
Czytałaś?
http://forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html?v=2
Da się kurka bez smoczka, moje też się nieraz drze w wózku, albo przeczekuję bujając intensywnie, ale ją biorę na ręce. Ale Miśka się już jakiś czas temu nauczyła ssać kciuka i w ten sposób sobie załatwia swoje problemy.
MiA, ja bym cholera wywaliła ten smoczek...Pioakrmu dużo, ale może mu ten smok zawalił ssanie. Nie wiem...mówię co wyczytałam na Karmeniu Piersią (a wierzę im bez zastrzeżeń). Może się obyć bez problemów, a może zawalić całe karmienie.
Moja znajoma z dzieckiem miesiąc starszym daje małej smoczka odkąd skńczyła miesiąc i póki co nic się nie dzieje, karmi jak karmiła. Więc widać można, ale w przypadku problemów to jest pierwszy podejrzany.
Czytałaś?
http://forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html?v=2
liwia tez sie drze w wozku ale zaczynam jej spiewac i po 10 minutach spi jak suseł...ludzi mijam spiewajac;) smoczka u nas nie ma wogole
a z tym karmieniem nad ranem to robie dokladnie tak samo Martek;) przynajmniej mozna sie zdrzemnac;) ale ty i tak powinnas byc kurka wyspana jak twoja Miska przesypia cale nocki, farciaro ty;)
a z tym karmieniem nad ranem to robie dokladnie tak samo Martek;) przynajmniej mozna sie zdrzemnac;) ale ty i tak powinnas byc kurka wyspana jak twoja Miska przesypia cale nocki, farciaro ty;)
Jak moja mała mało przybrała to tez pierwsze co odtsawilam smoczek, teraz dostaje go sporadycznie, glownie na spacerze jak placze, bo mi jej szkoda jak tak zimna, a jej łezki lecą, ale naszczescie ona go za bardzo nie lubi i ostatnio prawie wogole nie chce go brac, teraz nauczyla sie memlac lapke, kciukiem trafi przypadkiem do buzi i to tez jej od kilku dni pomaga ;-) Ja rano tez czesto biore malo do lozka, karmie i tak jeszcze sobie czasem spimy nawet do 9.
jestem niedoinformowana i może wyjdę na wyrodną - ale o co chodzi z tymi centylami?
moje Maleństwo na ostatnim szczepieniu było ważone (3 miesiące) - 7600kg, mierzony od głowy do pupy - 43,5cm
ciuszki zakładam na 68cm
ma drugi podbródek, jest lekko grubaśny, ale nie tłusty, karmiony tylko piersią co 2-3 godziny
dzisiaj po raz pierwszy dostał soczku z marchwi, wypił z łyżeczki i bardzo mu smakował :)
moje Maleństwo na ostatnim szczepieniu było ważone (3 miesiące) - 7600kg, mierzony od głowy do pupy - 43,5cm
ciuszki zakładam na 68cm
ma drugi podbródek, jest lekko grubaśny, ale nie tłusty, karmiony tylko piersią co 2-3 godziny
dzisiaj po raz pierwszy dostał soczku z marchwi, wypił z łyżeczki i bardzo mu smakował :)
przejrzałam te siatki centylowe, wagowo jest (jak to się mówi) - "dobrze odżywiony", ale nie "przeżarty" ... jakbym miała się tym przejmować, to głowę ma trochę za dużą ;P
idziecie dzisiaj na paradę? mamy to szczęście, że będzie przechodzić niedaleko naszego domu, więc będziemy mieli okazję zobaczyć gdańskich przebierańców :)
idziecie dzisiaj na paradę? mamy to szczęście, że będzie przechodzić niedaleko naszego domu, więc będziemy mieli okazję zobaczyć gdańskich przebierańców :)
Czym są kolorowe linie na wykresie?
Na siatce zaznaczonych jest 5 wartości: centyl 3, 10, 25, 50, 75, 90 i 97. Za alarmujące, wymagające nadzoru lekarza oraz prawdopodobnie interwencji uważa się wartości poniżej 3. i powyżej 97. centyla. Jeśli wartości są poniżej 10. i powyżej 90. centyla, niekoniecznie świadczy to o nieprawidłowości, jednak konsultacja medyczna jest dobrym pomysłem. Podobnie, jeśli wartości są w normie, ale zachodzi rozbieżność pomiędzy wagą a wzrostem.
Na siatce zaznaczonych jest 5 wartości: centyl 3, 10, 25, 50, 75, 90 i 97. Za alarmujące, wymagające nadzoru lekarza oraz prawdopodobnie interwencji uważa się wartości poniżej 3. i powyżej 97. centyla. Jeśli wartości są poniżej 10. i powyżej 90. centyla, niekoniecznie świadczy to o nieprawidłowości, jednak konsultacja medyczna jest dobrym pomysłem. Podobnie, jeśli wartości są w normie, ale zachodzi rozbieżność pomiędzy wagą a wzrostem.
no hej, Marecki wczoraj tak szalał- byliśmy u rodziców a on uwielbia towarzystwo, więc były tańce i popisy ;) że jak zasnął o 22 to spał do 7,30 !
apropos siatek centylowych- mojej siostry dzieci ( 14 letnia dziewczynka i roczny chłopiec ) zawsze byli na tych siatkach poniżej norm i moja siostra nigdy nie dała sobie wmówić lekarzom, że coś jest nie tak, tłumaczyła, że ona widzi czy dziecko rozwija się prawidłowo, dobrze je więc ona nie będzie się przejmowała tym, że jakieś normy stanowią inaczej :) i wyszło, że miała rację, jej starsza córka jest zdrowa jak ryba tylko po prostu była zawsze drobniejsza niż jej rówieśnicy, pewnie z synkiem będzie tak samo :)
apropos siatek centylowych- mojej siostry dzieci ( 14 letnia dziewczynka i roczny chłopiec ) zawsze byli na tych siatkach poniżej norm i moja siostra nigdy nie dała sobie wmówić lekarzom, że coś jest nie tak, tłumaczyła, że ona widzi czy dziecko rozwija się prawidłowo, dobrze je więc ona nie będzie się przejmowała tym, że jakieś normy stanowią inaczej :) i wyszło, że miała rację, jej starsza córka jest zdrowa jak ryba tylko po prostu była zawsze drobniejsza niż jej rówieśnicy, pewnie z synkiem będzie tak samo :)
nie pamietam kiedy ostatnio mlody mial smoka w buzi - wiec to ie jest tak ze jestesmy nalogowcami :D
a odnosnie siatek centylowych, to kapnelam sie wczoraj wieczorem ze wy dziewczyny przeciez patrzycie na inne siatki - ja patrze dla chlopakow !
stad jest roznica miedzy meskich 6kg a damskim 6kg w tym samym wieku
nie wiem juz sama
na razie postaram sie go podtuczyc za dnia
chociaz czuej sie jakbym tuczyla gęś na pasztet :D
a odnosnie siatek centylowych, to kapnelam sie wczoraj wieczorem ze wy dziewczyny przeciez patrzycie na inne siatki - ja patrze dla chlopakow !
stad jest roznica miedzy meskich 6kg a damskim 6kg w tym samym wieku
nie wiem juz sama
na razie postaram sie go podtuczyc za dnia
chociaz czuej sie jakbym tuczyla gęś na pasztet :D
larisa wybierz rozmiar 640 ale nie wiem na ile :) chyba 420
a ja powiem, ze moj maluch bardzo polubil sie ze smoczkiem i przynajmniej znalazl sposob na usypianie sie. poza tym z dwojga zlego mysle ze latwiej oduczyc od ssania smoczka niz palca. sama cos wiem o tym, brzydki nawyk a fee.
mimo ze Miko bardzo lubi smoczka to przybiera na wadze niesamowicie szybko. w poniedzialek pojdziemy na wazenie ale mysle ze ok 8 kg to wazy spokojnie. ostatnio jak bylismy a bylo to ok 4 tygodni temu wazyl 7100 wiec napewno dobil juz do 8kg.
a my od wczoraj probujemy dla smaczku jakbluszko. chociaz maly nie bardzo kuma o co chodzi za to bardzo mu skakuje.
no i sie skubany nauczyl siedziec. juz nie podoba mu sie na lezaco. chyba szybko zmienimy gondole na spacerowke.
a na koniec moj maluch
aha i zapomnialam dodac ze Liwia to super babka :)

a ja powiem, ze moj maluch bardzo polubil sie ze smoczkiem i przynajmniej znalazl sposob na usypianie sie. poza tym z dwojga zlego mysle ze latwiej oduczyc od ssania smoczka niz palca. sama cos wiem o tym, brzydki nawyk a fee.
mimo ze Miko bardzo lubi smoczka to przybiera na wadze niesamowicie szybko. w poniedzialek pojdziemy na wazenie ale mysle ze ok 8 kg to wazy spokojnie. ostatnio jak bylismy a bylo to ok 4 tygodni temu wazyl 7100 wiec napewno dobil juz do 8kg.
a my od wczoraj probujemy dla smaczku jakbluszko. chociaz maly nie bardzo kuma o co chodzi za to bardzo mu skakuje.
no i sie skubany nauczyl siedziec. juz nie podoba mu sie na lezaco. chyba szybko zmienimy gondole na spacerowke.
a na koniec moj maluch
aha i zapomnialam dodac ze Liwia to super babka :)

w takim razie i ja się pochwalę moim siedzącym synkiem :)

po wczorajszym eksperymencie z marchewką (soczkiem) dziś przyszedł czas na tarte jabłko :)
takiego zdziwienia nie widziałam jeszcze na twarzy mojego syna, po kwaśnej mince przy pierwszej łyżeczce - przy trzeciej sam już otwierał buzię :) nawet już wyciągał rączkę sam chwytał za łyżeczkę :)
aha! warto wspomnieć, że ostatnio kupkał przedwczoraj rano, po jabłuszku skupkał się po pachy ;P

po wczorajszym eksperymencie z marchewką (soczkiem) dziś przyszedł czas na tarte jabłko :)
takiego zdziwienia nie widziałam jeszcze na twarzy mojego syna, po kwaśnej mince przy pierwszej łyżeczce - przy trzeciej sam już otwierał buzię :) nawet już wyciągał rączkę sam chwytał za łyżeczkę :)
aha! warto wspomnieć, że ostatnio kupkał przedwczoraj rano, po jabłuszku skupkał się po pachy ;P
Jakie słodkie te wasze chłopaki :-) MY byliśmy w kinie na tym seansie dla mam z maluszkami. Powiem wam że jestem naprawdę miło zaskoczona. Taki fajny klimat i tyle mam z maluszkami no i wogóle całych rodzin. Polecamy tym bardziej że bilet tylko 15 złotych. No a teraz czekam aż upieką się babeczki jogurtowe, bo mnie naszła ochota na coś słodkiego...
Witajcie Dziewczyny...
Mam coreczke w wieku Waszych Szkrabikow, a w zwiazku z tym pytanie natury "cycykowej". moze ktoras z Was bedzie umiala mi pomoc, bo juz nie wiem gdzie szukac odpowiedzi...(?)
Mianowicie od zaledwie kilku dni mam uczucie "pustych piersi"... Wczesniej tez takowe mialam, jednak wowczas pozegnalismy sie z Panem Smoczkiem i uczucie ze w cyckach mleko jednak jest wrocilo...
No a teraz ponownie ten sam problem, jednak w tym wypadku na pewno winowajca nie jest juz smoczek... sama nie wem moze zwyczajnie panikuje, albo mam mylne wrazenie...
Pokrotce opisze problematyczna sytuacje...
Moja corcia ma dokladnie 3 miesiace i 12 dni. Od kiedy skonczyla 3 m-ce przesypia w zasadzie cale noce, bo od 21 do 4.30/5 spi jak susel jednym ciagiem ( moze stad ta obnizona laktacja-zbyt dluga przerwa w karmieniu ??) . Do tej pory po przebudzeniu piersi byly jak kamien, teraz tez niby sa pelne ale jednak mieksze... No i problem pojawia sie w ciagu dnia, kiedy odczucie sflaczalaych piersi mnie nie opuszcza... Mala dosc czesto je, jednak mam wrazenie ze bardzo malutkimi porcjami, poniewaz na wieksze braukuje mleka!
Nie slysze dzwieku polykania, tylko tak jakby puste ssanie, ciagniecie bez efektu.... Dziwi mnie jedynie fakt ze po nacisnieciu przeze mnie piersi mleko zazwyczaj cieknie... Juz sama nie wiem. Maz twierdzi ,ze przesadzam, i ze dziecko na pewno nie jest glodne, skoro bawi sie ladnie, chichra i generalnie jest pogodne. I tu moje kolejne,moze dosc glupie pytanie, czy glodne dziecko zawsze oznacza placzace, rozhisteryzowane dziecko, bo tak twierdzi moj mezaty...
Boze moze dosc zagmatwalam tego posta, ale juz sama mam ogromny metlik w glowie. Licze na jakas pomoc, porade...Bede bardzo wdzieczna, bo naprawde na karmieniu piersia zalezy mi baaarddzzzooo mocnoo...
Pozdrawiam i z gory przepraszam ze zasmiecam Wasz watek swoim problemem...
Mam coreczke w wieku Waszych Szkrabikow, a w zwiazku z tym pytanie natury "cycykowej". moze ktoras z Was bedzie umiala mi pomoc, bo juz nie wiem gdzie szukac odpowiedzi...(?)
Mianowicie od zaledwie kilku dni mam uczucie "pustych piersi"... Wczesniej tez takowe mialam, jednak wowczas pozegnalismy sie z Panem Smoczkiem i uczucie ze w cyckach mleko jednak jest wrocilo...
No a teraz ponownie ten sam problem, jednak w tym wypadku na pewno winowajca nie jest juz smoczek... sama nie wem moze zwyczajnie panikuje, albo mam mylne wrazenie...
Pokrotce opisze problematyczna sytuacje...
Moja corcia ma dokladnie 3 miesiace i 12 dni. Od kiedy skonczyla 3 m-ce przesypia w zasadzie cale noce, bo od 21 do 4.30/5 spi jak susel jednym ciagiem ( moze stad ta obnizona laktacja-zbyt dluga przerwa w karmieniu ??) . Do tej pory po przebudzeniu piersi byly jak kamien, teraz tez niby sa pelne ale jednak mieksze... No i problem pojawia sie w ciagu dnia, kiedy odczucie sflaczalaych piersi mnie nie opuszcza... Mala dosc czesto je, jednak mam wrazenie ze bardzo malutkimi porcjami, poniewaz na wieksze braukuje mleka!
Nie slysze dzwieku polykania, tylko tak jakby puste ssanie, ciagniecie bez efektu.... Dziwi mnie jedynie fakt ze po nacisnieciu przeze mnie piersi mleko zazwyczaj cieknie... Juz sama nie wiem. Maz twierdzi ,ze przesadzam, i ze dziecko na pewno nie jest glodne, skoro bawi sie ladnie, chichra i generalnie jest pogodne. I tu moje kolejne,moze dosc glupie pytanie, czy glodne dziecko zawsze oznacza placzace, rozhisteryzowane dziecko, bo tak twierdzi moj mezaty...
Boze moze dosc zagmatwalam tego posta, ale juz sama mam ogromny metlik w glowie. Licze na jakas pomoc, porade...Bede bardzo wdzieczna, bo naprawde na karmieniu piersia zalezy mi baaarddzzzooo mocnoo...
Pozdrawiam i z gory przepraszam ze zasmiecam Wasz watek swoim problemem...
Obstawiam, że mąż ma absolutną rację :) Głodne dziecko na pewno nie zajęłoby się zabawą, tylko zdecydowanie domagało się jedzonka. A piersi się po prostu dostosowały do potrzeb i dlatgo nie ma już uczucia wypełnienia. Jak mała dobrze przybiera to wszystko jest w najlepszym porządku. Dla pewności i spokoju przejdź się na ważenie do przychodni, np w odstępie 10-14 dni.
Matko, ale Ci zazdroszczę że rano nie masz problemu...moja też śpi całe noce a ja dzięki temu rano pękam w szwach i kapie jak tylko się ruszę.
No i witamy i zapraszamy :)
Matko, ale Ci zazdroszczę że rano nie masz problemu...moja też śpi całe noce a ja dzięki temu rano pękam w szwach i kapie jak tylko się ruszę.
No i witamy i zapraszamy :)
Ja też mam stale miękkie piersi ;) Od jakiegoś czasu. I wogóle się tym nie przejmuje ;) Skoro dziecko przesypia Ci nockę od dłuższego czasu, to piersi tez przywykly ze gdy spisz mleko sie nie produkuje ;) Dziecko napewno by plakalo gdyby bylo glodne ;) Bo tak dzieci sygnalizuja potrzeby ;) Karolcia_Pf, slicznie siedzi Twoj malec. Powiedz mi od kiedy go sadzalas w takiej pozycji? Bo ja tez sadzam Tomaszka na kolanach, ale jeszcze sam sztywno nie siedzi, nie wiem czy to nie za wczesnie.
Elka - twój mąż ma absolutną rację, dziecko nie da się zagłodzić, jeśli było by głodne to by płakało, a laktacja się normuje i dostosowuje do potrzeb, ja w ciągu dnia też mam często uczucie pustych piersi, ale jak nacisnę sutka to aż tryska i Mały się nie denerwuje przy jedzeniu
Kaśka - przyznaję się, że trzymałam Go za rączkę i puściłam na chwilę do zrobienia fotki, po czym Nikuś miał przechył na swoje lewo ;P poza tym za bardzo pochyla się do przodu, więc takim pewnym, samodzielnym siedzeniem jeszcze tego nazwać nie mogę, ale Mały aż sam się łokciami odpycha będąc na półleżąco, żeby tylko siedzieć
pozycję siedzącą Nikodem odkrył jakieś dwa-trzy tygodnie temu, kiedy podciągnął się po raz pierwszy trzymając za palce moją mamę :)
Każde dziecko ma swój indywidualny tryb rozwoju, moja Pociecha np nie obraca się jeszcze z brzuszka na plecy i odwrotnie :/
Kaśka - przyznaję się, że trzymałam Go za rączkę i puściłam na chwilę do zrobienia fotki, po czym Nikuś miał przechył na swoje lewo ;P poza tym za bardzo pochyla się do przodu, więc takim pewnym, samodzielnym siedzeniem jeszcze tego nazwać nie mogę, ale Mały aż sam się łokciami odpycha będąc na półleżąco, żeby tylko siedzieć
pozycję siedzącą Nikodem odkrył jakieś dwa-trzy tygodnie temu, kiedy podciągnął się po raz pierwszy trzymając za palce moją mamę :)
Każde dziecko ma swój indywidualny tryb rozwoju, moja Pociecha np nie obraca się jeszcze z brzuszka na plecy i odwrotnie :/
Witamy się wieczorkiem :) Właśnie wykonałam swój zestaw ćwiczeń. Dziś tak jakoś później, bo byliśmy z wizytą u mojej świadkowej. Pierwsza wizyta Dominika u kogoś innego niż rodzinka :) Sprawił się całkiem nieźle, był bardzo towarzyski, siedział u 'obcych' na rękach, uśmiechał się. Po prostu super.
Pojawił się mały problem, bo od wczoraj przewraca się na brzuszek, dzisiaj to już mu zaczęło wychodzić za każdą próbą i muszę uważać bo chwila nieuwagi a on już leży w drugiej części naszego łóżka przy krawędzi. Chyba zacznę go kłaść na podłodze, stamtąd już nie spadnie ;)
Pojawił się mały problem, bo od wczoraj przewraca się na brzuszek, dzisiaj to już mu zaczęło wychodzić za każdą próbą i muszę uważać bo chwila nieuwagi a on już leży w drugiej części naszego łóżka przy krawędzi. Chyba zacznę go kłaść na podłodze, stamtąd już nie spadnie ;)
Moja Zosia dopiero zasnęła, bo moje dziecko niestety zasypia kolo 22 albo i pozniej i nie wazne czy spi popoludniu czy nie, o ktorej ja kapie i wogole, nie ma szans zeby spala wczesnej :-( Do tego jeszcze chyba zrobiła jej sie ciemieniucha na główce i musze zaczac z nia jakos walczyc. Ja tez mam w dzien miekkie piersi od jakiegos czasu, ale mala nie placze i nawet nigdy nie chce drugiej piersi, a po nocy wiem ze mam dosc mleka, bo piersi sa twarde i cieknie mleko, takze to normalne, ja czasem na wszelki wypadek popijam sobie herbatke na laktacje.
Dziewczyny jestescie wielkie :-) mega dziekuje za wszystkie odp. Naprawde mnie uspokoilyscie :-)
Martek ja do niedawna, tez bylam po nocce cala zalana mlekiem, dopiero od tch paru nieszczesnych dni jakby zelzalo...
No ale z tego co napisalyscie powinnam sie cieszyc, a nie zamartwiac :-) No i wychodzi na to, ze moj mezaty to calkiem madry facet jest-hehe :-) a na pewno madrzejszy niz jego spanikowana "sflaczala" zona :-)
Pozdrawiam i jeszcze raz dzieki !
Martek ja do niedawna, tez bylam po nocce cala zalana mlekiem, dopiero od tch paru nieszczesnych dni jakby zelzalo...
No ale z tego co napisalyscie powinnam sie cieszyc, a nie zamartwiac :-) No i wychodzi na to, ze moj mezaty to calkiem madry facet jest-hehe :-) a na pewno madrzejszy niz jego spanikowana "sflaczala" zona :-)
Pozdrawiam i jeszcze raz dzieki !
oj dziewczyny z tym sadzeniem dziecka to ja bym chyba jednak poczekała ! jeszcze Dominik ma 4 miesiące ale Twój mały Kasia ma tyle co mój synek, Marek jest silny i duży chłop ale nie odważyłabym sobie go sadzać chodź tez się dźwiga... przecież dzieci siadają jak mają pół roczku to po co je musztrować 3 miesiące wcześniej ??? sorry ale to chyba tylko dla własnej satysfakcji ;)
na wszystko jest czas i przez takie gadki tylko same się nakręcacie, niedługo okaże się, że będzie płacz bo Wasze roczne dzieci nie deklamują Pana Tadeusza i nie znają tabliczki mnożenia ha ha ;)
p.s. uuuuuuuu ale mi się teraz dostanie ;)
na wszystko jest czas i przez takie gadki tylko same się nakręcacie, niedługo okaże się, że będzie płacz bo Wasze roczne dzieci nie deklamują Pana Tadeusza i nie znają tabliczki mnożenia ha ha ;)
p.s. uuuuuuuu ale mi się teraz dostanie ;)
nikt tu chyba nie wspominał o sadzaniu na siłę ;)
każde dziecko samo przejawia chęć do nauki nowych rzeczy, nie wiem skąd to się bierze, chyba tak jesteśmy zbudowani ;)
moje dziecko podciąga się samo jak podaję Mu palce i nie siedzi jeszcze sam, a nawet jak mam Go na kolanach to zawsze opieram Go sobie na klatce
każde dziecko samo przejawia chęć do nauki nowych rzeczy, nie wiem skąd to się bierze, chyba tak jesteśmy zbudowani ;)
moje dziecko podciąga się samo jak podaję Mu palce i nie siedzi jeszcze sam, a nawet jak mam Go na kolanach to zawsze opieram Go sobie na klatce
Lariso ja nie zamierzam nikogo nakręcać (samej siebie też) :) Po prostu cieszę się z postępów Dominika. Nie zamierzam go porównywać z innymi dziećmi, bo wiadomo każde dziecko ma swój indywidualny tryb rozwoju i takim podąża. Póki co nie mam też wygórowanych ambicji i na pewno nie będę zapisywać dziecka na kupę różnych zajęć dodatkowych coby mi np mały geniusz wyrósł :) Chcę, żeby miał normalne dzieciństwo i sam sobie wybrał to co lubi (jak to wyjdzie w praniu to się okaże) ;)
Co do siadania, to Wasze dzieciaczki też już mogą siedzieć u rodziców na kolanach i półleżeć np na poduszkach. Wiadomo nie za długo. Dominik strasznie się rwie do siadania i czasem krzyczy ze złości jak się go po prostu położy :) Po prostu jest ciekawy świata :)
Co do siadania, to Wasze dzieciaczki też już mogą siedzieć u rodziców na kolanach i półleżeć np na poduszkach. Wiadomo nie za długo. Dominik strasznie się rwie do siadania i czasem krzyczy ze złości jak się go po prostu położy :) Po prostu jest ciekawy świata :)
święte słowa Jumi ;)
a najlepsze są te zdziwione minki przy nowych doświadczeniach ;P
Nikuś jak się podciągnie robi minki podobne do tego ze zdjęcia powyżej,
niestety nie udało się mojej mamie złapać momentu jak po raz pierwszy wziął do buzi jabłko - takie momenty są bezcenne i z mojej pamięci nigdy nie wyfruną ;)
a najlepsze są te zdziwione minki przy nowych doświadczeniach ;P
Nikuś jak się podciągnie robi minki podobne do tego ze zdjęcia powyżej,
niestety nie udało się mojej mamie złapać momentu jak po raz pierwszy wziął do buzi jabłko - takie momenty są bezcenne i z mojej pamięci nigdy nie wyfruną ;)
nooooo jest różnica między siedzeniem u rodzica na kolanach ( mały właśnie mi tak teraz siedzi co by mama mogła popisać na forum ;) czy pozycją na półleżąco a obawą, że 3 miesięczne niemowlę nie siedzi samo !
tak jak napisałam przeboleję Dominika bo jest ponad miesiąc starszy a u tak małego dziecka ten miesiąc to jest bardzo dużo, ale odpowiadając na pytanie Kasi - OCZYWIŚCIE ŻE TO ZA WCZEŚNIE ŻEBY TAK MAŁE DZIECKO SIEDZIAŁO SAMO :):)
a co do tego co piszesz Jumelka o zajęciach to tez teraz powariowali ! zamiast dziecko na zabawie to spędza czas na nauce ( angielski od 3 lat itd ) nigdy na to nie pozwolę,
dorosłym będzie przez 3/4 swojego życia więc niech ten krótki okres dzieciństwa będzie jak najbardziej beztroski :)
jak dla mnie mój Marek nie musi być piękny i mądry - najważniejsze żeby był zdrowy i szczęśliwy ;)
tak jak napisałam przeboleję Dominika bo jest ponad miesiąc starszy a u tak małego dziecka ten miesiąc to jest bardzo dużo, ale odpowiadając na pytanie Kasi - OCZYWIŚCIE ŻE TO ZA WCZEŚNIE ŻEBY TAK MAŁE DZIECKO SIEDZIAŁO SAMO :):)
a co do tego co piszesz Jumelka o zajęciach to tez teraz powariowali ! zamiast dziecko na zabawie to spędza czas na nauce ( angielski od 3 lat itd ) nigdy na to nie pozwolę,
dorosłym będzie przez 3/4 swojego życia więc niech ten krótki okres dzieciństwa będzie jak najbardziej beztroski :)
jak dla mnie mój Marek nie musi być piękny i mądry - najważniejsze żeby był zdrowy i szczęśliwy ;)
Larisa, przeca nie jestem głupia, wiadomo że go nie sadzam samego, bo wiem ze to za wczesnie :):) Chodzi o to czy moze siedziec u mnie na kolanach, oparty o moj brzuch. On nie chce juz lezec na rekach, musi wszystko widziec. W wozku tez jest na pol lezaco, bo innaczej jest krzyk. Oczywiscie jak zasnie, to klade go na plasko.
lariso, odnosnie angielskiego to nei masz racji - im szybciej dziecko pozna drugi jezyk tym bedzie on dla niego bardziej naturalnym i oczywistym
najlepiej maja dzieci ktore maja rodzicow dwujezycznych - mam i tata pochodza z innego narodu
co prawda takie dzieci zaczynaja poziej mowic i na poczatku merdaja im sie jezyki, ale jak juz zaczna pozradnie gadac to znajda 2 jezyki zamiast jednego
poza tym nei od parady jest powiedzenie ze czym skorupka za mlodu... :)))
najlepiej maja dzieci ktore maja rodzicow dwujezycznych - mam i tata pochodza z innego narodu
co prawda takie dzieci zaczynaja poziej mowic i na poczatku merdaja im sie jezyki, ale jak juz zaczna pozradnie gadac to znajda 2 jezyki zamiast jednego
poza tym nei od parady jest powiedzenie ze czym skorupka za mlodu... :)))
no ja mam to szczescie albo nadzieje ze moje dziecko bedzie dwu7 jezyczne. mimo iz oboje jestesmy polakami czasem wydaje mi sie, ze moj maz lepiej mowi po angielsku niz po polsku. poza tym mieszkamy w uk wiec sila rzeczy wiecej bedzie slyszal angielskiego niz polskiego.
nasz Miko ma dopiero 3,5mca a juz zaczynamy mowic do niego po angielsku, wczoraj czytalismy ksiazeczke.
a co do siadania to mysle larisa, ze chyba jeszcze zadna z nas nie sadza dziecka samego, ale np moj skubaniec sam juz ciagnie glowe do przodu jak jest w pozycji polsiedzacej.mysle ze na swieta juz sam bedzie siedzial.
nasz Miko ma dopiero 3,5mca a juz zaczynamy mowic do niego po angielsku, wczoraj czytalismy ksiazeczke.
a co do siadania to mysle larisa, ze chyba jeszcze zadna z nas nie sadza dziecka samego, ale np moj skubaniec sam juz ciagnie glowe do przodu jak jest w pozycji polsiedzacej.mysle ze na swieta juz sam bedzie siedzial.
witamy ;)
moja Agusia tez juz podnosi glowke i nozki w sposob jak by chciala uciasc (ale jak da sie jej palce to jeszcze nie umie sie podciagnac) to silna dziewczyna jest ale i tak boje sie ze za wczesnie zaczyna...czasami na chwilke sadzam ja na kolanach oparta o moj brzuch ale tylko na chwile...
od jakiegos czasu zauwazylam ze grzechotke przeklada sobie z reki do reki...
a jesli chodzi o pan dnia to mamy juz ustalony ;) co mnie bardzo cieszy;) mamy taki rytual - jakos sam wyszedl... jedzonko, chwila zabawy z grzechotkami karuzelka itp(ok 1-2godz), potem mala pomarudzi czyli przechodzimy do kolejnego etapu: smoczek, na boczek, kocyk i spimy do kolejnego jedzonka...
teraz spi sobie slodko... to ide pranie powiesic
moja Agusia tez juz podnosi glowke i nozki w sposob jak by chciala uciasc (ale jak da sie jej palce to jeszcze nie umie sie podciagnac) to silna dziewczyna jest ale i tak boje sie ze za wczesnie zaczyna...czasami na chwilke sadzam ja na kolanach oparta o moj brzuch ale tylko na chwile...
od jakiegos czasu zauwazylam ze grzechotke przeklada sobie z reki do reki...
a jesli chodzi o pan dnia to mamy juz ustalony ;) co mnie bardzo cieszy;) mamy taki rytual - jakos sam wyszedl... jedzonko, chwila zabawy z grzechotkami karuzelka itp(ok 1-2godz), potem mala pomarudzi czyli przechodzimy do kolejnego etapu: smoczek, na boczek, kocyk i spimy do kolejnego jedzonka...
teraz spi sobie slodko... to ide pranie powiesic
a my od kilku dni probujemy siadac - i to wcale nie jest zwiazane z tym ze temat siadania wlasnie sie na forum pojawil
siadnie z synkiem rozpoczal moj maz - ktory forum nie czyta :)
a synus jak sie go za laplki zlapie to sam probuje sie podciagac, pomagamy mu troche, hop i juz siedzi (oczywiscie podtrzymywany)
a jaki jest wtedy szczesliwy... :))))
siadnie z synkiem rozpoczal moj maz - ktory forum nie czyta :)
a synus jak sie go za laplki zlapie to sam probuje sie podciagac, pomagamy mu troche, hop i juz siedzi (oczywiscie podtrzymywany)
a jaki jest wtedy szczesliwy... :))))
co innego kiedy rodzina jest dwujęzyczna a co innego wysyłać 3 letnie dziecko na kurs angielskiego, ale nie dziwi mnie Wasza krytyka bo wszyscy młodzi rodzice mają teraz ciśnienie na kształcenie/stymulowanie/uzdalnianie swoich dzieci i trudno się dziwić skoro takie mamy czasy :(
ale ja mam nadzieję się nie dać ;)
wierzę, że mam zdolne dziecko, które zdąży wszystkiego się nauczyć jak zacznie od 6 roku życia :)
byłam dzisiaj z Mareckim na szczepieniu niestety ma lekki katar więc nic z tego nie wyszło, spróbujemy za tydzień
ale ja mam nadzieję się nie dać ;)
wierzę, że mam zdolne dziecko, które zdąży wszystkiego się nauczyć jak zacznie od 6 roku życia :)
byłam dzisiaj z Mareckim na szczepieniu niestety ma lekki katar więc nic z tego nie wyszło, spróbujemy za tydzień
lariso, nei mialas chyba okazji obserwowac takich maluchow jak chetnie chlona obcy jezyk - ja widzialam
u mnie w rodzinie tak bylo - jak brat meza mieszkal za granica
dziecko normalnie spijało z ust obca mowe - miala wlasnie wtedy 3 lata
jak wrocili do polski to mlody nie mogl sie doczekac kiedy pojdzie na angielski
i nadal na niego chodzi chetnie mimo iz to juz kilka lat od tego czasu minelo
kazda matka bedzie wychowywac swoje dziecko wedlug wlasnego sumienia - to nie krytyka, tylko stwierdzenie :)))))
a tak z innej beczki - ale mialam dzisiaj dzien
w pogoni za pieluchami o malo co (normalnie ratowaly mnie 2/3 centymetry) nie wpadlam dzisiaj na dwa samochody
ojojoj
ale nie obylo sie bez atrakcji - zarysowalam mezusiowi jego piekny samochod wyjezdzajac z garazu
eh, dostane po uszach, dostane
u mnie w rodzinie tak bylo - jak brat meza mieszkal za granica
dziecko normalnie spijało z ust obca mowe - miala wlasnie wtedy 3 lata
jak wrocili do polski to mlody nie mogl sie doczekac kiedy pojdzie na angielski
i nadal na niego chodzi chetnie mimo iz to juz kilka lat od tego czasu minelo
kazda matka bedzie wychowywac swoje dziecko wedlug wlasnego sumienia - to nie krytyka, tylko stwierdzenie :)))))
a tak z innej beczki - ale mialam dzisiaj dzien
w pogoni za pieluchami o malo co (normalnie ratowaly mnie 2/3 centymetry) nie wpadlam dzisiaj na dwa samochody
ojojoj
ale nie obylo sie bez atrakcji - zarysowalam mezusiowi jego piekny samochod wyjezdzajac z garazu
eh, dostane po uszach, dostane
MIA skończyłam pedagogikę wczesnoszkolną i miałam praktyki także u maluchów, więc wiem jak dzieci szybko się uczą ale to i tak mnie nie przekonuje, no może rzeczywiście jak bym widziała tak jak u ciebie w rodzinie, że dziecko samo się garnie to jeszcze jak cię mogę- bo to by oznaczało, że dobrze się przy tym bawi ale masz rację niech każdy wychowuje jak chce dzięki temu jesteśmy od siebie tacy różni a tym samym ciekawi :)
ja mam dzisiaj labę ponieważ mój mąż nie mówiąc mi nic wziął 2 dni urlopu ! :) strasznie się ucieszyłam i teraz ja siedzę przy kompie, mały gada z matą nieustannie mając nadzieję, że w końcu odpowie ;)
a Krzyś robi spóźniony obiad ha ha
mój Marek też się straszliwie ślini i wpycha całą rękę do buzi aż się krztusi czasami no i już tak się nie drze jak leży na brzuchu, pewnie dlatego, że już głowę podnosi tak, że coś widzi ;) no i zaczynają się małe przymiarki do przewrotu ale chodź kibicuje zaciekle swemu dziecku to na rychły sukces bym w tej kwestii nie liczyła ;)
a tak z czystej ciekawości ile macie lat dziewczyny ???
ja jak nie trudno się domyślić po loginie 28 lat
ja mam dzisiaj labę ponieważ mój mąż nie mówiąc mi nic wziął 2 dni urlopu ! :) strasznie się ucieszyłam i teraz ja siedzę przy kompie, mały gada z matą nieustannie mając nadzieję, że w końcu odpowie ;)
a Krzyś robi spóźniony obiad ha ha
mój Marek też się straszliwie ślini i wpycha całą rękę do buzi aż się krztusi czasami no i już tak się nie drze jak leży na brzuchu, pewnie dlatego, że już głowę podnosi tak, że coś widzi ;) no i zaczynają się małe przymiarki do przewrotu ale chodź kibicuje zaciekle swemu dziecku to na rychły sukces bym w tej kwestii nie liczyła ;)
a tak z czystej ciekawości ile macie lat dziewczyny ???
ja jak nie trudno się domyślić po loginie 28 lat
adziula, mi ostatnio fajne wyszły. Mięso mielone, brobniutko pogrojone brokuły zmieszane z mięsem (podgotuj je, ale tak zeby nie były za miękkie) i do tego, zeby bylo ostrzejsze wrzucilam drobno pokrojone papryki chilli (tez wrzucone do mięsa). Mięso brokuły i papryczkę chilli smażysz na patelni, nadziewasz paprykę, i wkładasz do piekarnika ;) Nie wiem na ile, tak na oko musisz sprawdzać ;)temp 180 st.
W życiu nie robiłam papryki faszerowanej :)
Ja mam 24, też pewnie jestem jedna z najmłodszych, hehe :D
Byłam dziś z młodą w przychodni, bo trzeci dzień już dość nieciekawie kaszlała. Ale lekarka nic nie wysłuchała, gardło też czyste, dala na wszelki wypadek syrop przeciwzapalny, i powiedziała że albo powietrze za suche albo własna ślina ją drażni.
A tak poza tym, to odwaliłyśmy dziś dwa spacery, jeden wieczorową porą ok 17. Fajnie nawet tak po ciemku spacerować:)
W niedzielę ma być chrzest, ale nawet nie chce mi się poruszać tego tematu, bo znów mamy problemy...
Jak w końcu to dziecko ochrzcimy to się mocno zdziwię...
Ja mam 24, też pewnie jestem jedna z najmłodszych, hehe :D
Byłam dziś z młodą w przychodni, bo trzeci dzień już dość nieciekawie kaszlała. Ale lekarka nic nie wysłuchała, gardło też czyste, dala na wszelki wypadek syrop przeciwzapalny, i powiedziała że albo powietrze za suche albo własna ślina ją drażni.
A tak poza tym, to odwaliłyśmy dziś dwa spacery, jeden wieczorową porą ok 17. Fajnie nawet tak po ciemku spacerować:)
W niedzielę ma być chrzest, ale nawet nie chce mi się poruszać tego tematu, bo znów mamy problemy...
Jak w końcu to dziecko ochrzcimy to się mocno zdziwię...
w styczniu skończę 28 lat :)
a kontunuując temat to wszystko zależy od interpretacji, wydaje mi się, że tu nikt nikogo nie krytykuje, po prostu dyskutujemy :)
jasna sprawa, że niefajnie jest jak dziecko broni się przed dodatkowymi zajęciami, a rodzice na siłę realizują swoje niespełnione ambicje, ale nie widzę nic złego w pokazywaniu dziecku różnych form spędzania czasu z prostego powodu
nasze (a przynajmniej moje) dzieciństwo spędziłam na podwórku, było nas dużo w sąsiedztwie i każde popołudnie to zabawy w chowanego, berka, granie w gumę, klasy - teraz dzieci spędzają czas przed komputerem/telewizorem, więc jeśli Nikuś zainteresuje się np piłką nożną to chętnie poślę Go na treningi (o ile sytuacja pozwoli)
ja w dzieciństwie marzyłam o dodatkowych lekcjach angielskiego, tenisie, a nie dostałam możliwości rozwoju
a kontunuując temat to wszystko zależy od interpretacji, wydaje mi się, że tu nikt nikogo nie krytykuje, po prostu dyskutujemy :)
jasna sprawa, że niefajnie jest jak dziecko broni się przed dodatkowymi zajęciami, a rodzice na siłę realizują swoje niespełnione ambicje, ale nie widzę nic złego w pokazywaniu dziecku różnych form spędzania czasu z prostego powodu
nasze (a przynajmniej moje) dzieciństwo spędziłam na podwórku, było nas dużo w sąsiedztwie i każde popołudnie to zabawy w chowanego, berka, granie w gumę, klasy - teraz dzieci spędzają czas przed komputerem/telewizorem, więc jeśli Nikuś zainteresuje się np piłką nożną to chętnie poślę Go na treningi (o ile sytuacja pozwoli)
ja w dzieciństwie marzyłam o dodatkowych lekcjach angielskiego, tenisie, a nie dostałam możliwości rozwoju
dokladnie tak jak piszesz karolcia.
ja tez calymi dniami siedzialam na dworzu, w domu tylko jadlam i spalam :D eh co to byly za czasy.
a teraz widze jak moj mlodszy brat -6lat- siedzi tylko prezd telewizorem i komputerem i jak ma pojsc do szkoly to jest tragedia. natomiast sam bardzo chetnie uczy sie jezykow, ja jestem w uk wiec chce uczyc sie angielskiego zeby do mnie przyjezdzac a tata nasz jest w szwecji i ten jezyk tez super szybko lapie.
ja sama bardzo chcialam grac w tenisa i nauczyc si grac na gitarze, ale moich rodzicow nie bylo wtedy stac na takie atrakcje. oczywiscie nie mam im tego za zle ale,
ale np rodzice mojego meza brali kredyty i zapozyczali sie u dziadkow zeby poslac mojego meza na lekcje angielskiego i tak jak pisalam wyzej teraz lepiej mowi po angielsku niz po polsku. smiesznie jest jak sie np w nocy budzi, albo cos mu sie sni i do mnie po angielsku gada :) albo co gorsza krzyczy przez sen.
takze jesli Mikołaj bedzie chcial spelniac swoje zainteresowania to w miare mozliwosci bede mu pomagac w tym, ale sama nie bede mu wymyslac. oczywiscie postaram sie nakierowac go w ta dobra strone, ale tez bez przesady
ja tez calymi dniami siedzialam na dworzu, w domu tylko jadlam i spalam :D eh co to byly za czasy.
a teraz widze jak moj mlodszy brat -6lat- siedzi tylko prezd telewizorem i komputerem i jak ma pojsc do szkoly to jest tragedia. natomiast sam bardzo chetnie uczy sie jezykow, ja jestem w uk wiec chce uczyc sie angielskiego zeby do mnie przyjezdzac a tata nasz jest w szwecji i ten jezyk tez super szybko lapie.
ja sama bardzo chcialam grac w tenisa i nauczyc si grac na gitarze, ale moich rodzicow nie bylo wtedy stac na takie atrakcje. oczywiscie nie mam im tego za zle ale,
ale np rodzice mojego meza brali kredyty i zapozyczali sie u dziadkow zeby poslac mojego meza na lekcje angielskiego i tak jak pisalam wyzej teraz lepiej mowi po angielsku niz po polsku. smiesznie jest jak sie np w nocy budzi, albo cos mu sie sni i do mnie po angielsku gada :) albo co gorsza krzyczy przez sen.
takze jesli Mikołaj bedzie chcial spelniac swoje zainteresowania to w miare mozliwosci bede mu pomagac w tym, ale sama nie bede mu wymyslac. oczywiscie postaram sie nakierowac go w ta dobra strone, ale tez bez przesady
a krzyczy przez sen po angielsku? :) to mysli smiesznie brzmiec :)
im dalej w las tym bardziej dziekuje mojej mamie ze stawala na glowie abym miala to o czym zamarzylam
w podstawowce dodatkowe tance? nie ma sprawy
angielski w szkole jest do bani? no to na prywatny
moi rodzice nigdy nei byli majetni ale mama starala sie tak gospodarowac pieniedzmi abysmy my z siostra mogly sie rozwijac w kierunku ktory nas interesuje
jesli trzea bylo brala dodatkowa prace po to aby zaplacic za nasze zainteresowania
teraz kiedy samam jestem matka, oraz tym bardziej keidy jej juz z nami nie ma, chcialabym moc jej jakos za to wszystko podziekowac...
no i masz, beczę ... :(
im dalej w las tym bardziej dziekuje mojej mamie ze stawala na glowie abym miala to o czym zamarzylam
w podstawowce dodatkowe tance? nie ma sprawy
angielski w szkole jest do bani? no to na prywatny
moi rodzice nigdy nei byli majetni ale mama starala sie tak gospodarowac pieniedzmi abysmy my z siostra mogly sie rozwijac w kierunku ktory nas interesuje
jesli trzea bylo brala dodatkowa prace po to aby zaplacic za nasze zainteresowania
teraz kiedy samam jestem matka, oraz tym bardziej keidy jej juz z nami nie ma, chcialabym moc jej jakos za to wszystko podziekowac...
no i masz, beczę ... :(
o rany ale się porobiło ! MIA widzisz jak dobrze poruszyć ten temat, teraz nie becz tylko ciasto piecz i do mamusi !!! :)
właśnie myśmy mieli takie fajne dzieciństwo to chyba karolcia pisała o tym berku itd i strasznie żałuję, jak pomyślę, że być może mój Marek tego już nie przeżyje :( co raz mniej dzieci na podwórku...
i tak jak pisałyście gdzie tu berek czy zabawa w chowanego do najnowszej gry komputerowej :(
mój mąż ma fioła na punkcie piłki nożnej i już planuje gdzie i kiedy będą grać :) tłumaczę, że być może Marek nie będzie lubił piłki nożnej ale mój Krzysiek nie przyjmuje tego do wiadomości ;)
właśnie myśmy mieli takie fajne dzieciństwo to chyba karolcia pisała o tym berku itd i strasznie żałuję, jak pomyślę, że być może mój Marek tego już nie przeżyje :( co raz mniej dzieci na podwórku...
i tak jak pisałyście gdzie tu berek czy zabawa w chowanego do najnowszej gry komputerowej :(
mój mąż ma fioła na punkcie piłki nożnej i już planuje gdzie i kiedy będą grać :) tłumaczę, że być może Marek nie będzie lubił piłki nożnej ale mój Krzysiek nie przyjmuje tego do wiadomości ;)
kiedys na mnie nakrzyczal ze ktos mu zdrapki do pko ukradl i sie nie moze zalogowac do banku a to wszytko przez to ze szefowa sobie szuflady w jego komodzie zarezerwowala :D no myslalam ze padne ze smiechu. no i oczywiscie wszytko po angielsku. musialm go obudzic bo w pewnym momencie jak nie rozumialam co do mnie mowi to stal sie agresywny i mialam wrazenie ze zaraz oberwe od niego :D
a to tak jest, ze na wszystko jest za pozno, a przewaznie zdajemy sobie sprawe jak bylo dobrze albo jak na kims nam zalezalo jak go juz nie ma :/
a mi jak bylam jeszcze w ciazy przysnil sie raz sen. pierwszy raz w zyciu przysnil mi sie moj zmarly dziadek. zmarl jak mialam 7 lat czyli 16 lat temu. pamietam go tylko w samych superlatywach i wytlumaczylam sobie ten sen jako ze opiekuje sie mna i moim okruszkiem i ze nic nam nie grozi. mimo ze nie pamietam go za dobrze to starsznie mi go brakuje i wiem, ze gdzies tam na gorze o nas dba.
Mia twoja Mama tez napewno wie ile dla was znaczy.
ale sie nostalgia zrobila :/
a to tak jest, ze na wszystko jest za pozno, a przewaznie zdajemy sobie sprawe jak bylo dobrze albo jak na kims nam zalezalo jak go juz nie ma :/
a mi jak bylam jeszcze w ciazy przysnil sie raz sen. pierwszy raz w zyciu przysnil mi sie moj zmarly dziadek. zmarl jak mialam 7 lat czyli 16 lat temu. pamietam go tylko w samych superlatywach i wytlumaczylam sobie ten sen jako ze opiekuje sie mna i moim okruszkiem i ze nic nam nie grozi. mimo ze nie pamietam go za dobrze to starsznie mi go brakuje i wiem, ze gdzies tam na gorze o nas dba.
Mia twoja Mama tez napewno wie ile dla was znaczy.
ale sie nostalgia zrobila :/
no to Adziula masz swojego Anioła Stróża :)
no to jak już o łzach gadamy to czy zdarza Wam się płakać ze wzruszenia ?? ja mam czasem tak, że patrzę na Marka i nie mogę powstrzymać płaczu jak widzę tą małą kochaną buźkę :) kula mi staje w gardle i koniec, na początku myślałam, że to jeszcze hormony ale 3 miesiące po porodzie to chyba już nie albo są sytuacje, że ktoś coś do mnie mówi a ja siedzę wpatrzona w niego jak zaczarowana i łapie się na tym, że kompletnie nie słuchałam tego co do mnie mówiono he he :)
ehh mały rewolucjonista z tego mojego synka :)
no to jak już o łzach gadamy to czy zdarza Wam się płakać ze wzruszenia ?? ja mam czasem tak, że patrzę na Marka i nie mogę powstrzymać płaczu jak widzę tą małą kochaną buźkę :) kula mi staje w gardle i koniec, na początku myślałam, że to jeszcze hormony ale 3 miesiące po porodzie to chyba już nie albo są sytuacje, że ktoś coś do mnie mówi a ja siedzę wpatrzona w niego jak zaczarowana i łapie się na tym, że kompletnie nie słuchałam tego co do mnie mówiono he he :)
ehh mały rewolucjonista z tego mojego synka :)
Ja regularnie beczę jak Miśka się śmieje do nas, też się wtedy śmieję i płaczę jednocześnie :)
Ale pomału się przyzwyczajam.
A co to będzie za ryk jak dzieci po raz pierwszy powiedzą do nas "mamo"... :)
Śmiejemy się z moją mamą, że ani ja się nie czuję matką, ani ona babcią. I pewnie wtedy się dopiero poczujemy, jak dzieci zaczną tak do nas mówić.
Ale pomału się przyzwyczajam.
A co to będzie za ryk jak dzieci po raz pierwszy powiedzą do nas "mamo"... :)
Śmiejemy się z moją mamą, że ani ja się nie czuję matką, ani ona babcią. I pewnie wtedy się dopiero poczujemy, jak dzieci zaczną tak do nas mówić.
ja tez notorycznie rycze, wystarczy ze maly sie do mnie usmiechnie, albo tak bezbronnie spi. wtedy mysle sobie ze on jest tylko moi, ja go pod sercem nosilam, donosilam urodzilam, cierpialam po porodzie ale on jest za to wszytko nagroda. i nikt inny nie bedzie go mial i czul tego co ja do niego czuje.
ide robic kolacje bo zaraz i ja bede plakac :)
Martek jak moj tata poszedl ostatnio do fryzjera to musial fryzjerce zdjecie mojego Babla pokazac, bo nie chciala uwiezyc ze on juz dziadkiem jest.
ide robic kolacje bo zaraz i ja bede plakac :)
Martek jak moj tata poszedl ostatnio do fryzjera to musial fryzjerce zdjecie mojego Babla pokazac, bo nie chciala uwiezyc ze on juz dziadkiem jest.
A moje dziecko jeszcze nie spi i nie wyglada wogole na takie co by mialo zamiar i ciekawe czy to od tego, ze wypilam sobie dzisiaj popoludniu kawe ;)
Nie wazne jak moge byc zmeczona, smutna to wystarczy jeden usmiech na tej malej buzce i nic juz sie wtedy nie liczy. Nawet jak ona nie chce spac czy marudzi to ja nie moge byc na nia zla nawet przez sekunde :-)
Nie wazne jak moge byc zmeczona, smutna to wystarczy jeden usmiech na tej malej buzce i nic juz sie wtedy nie liczy. Nawet jak ona nie chce spac czy marudzi to ja nie moge byc na nia zla nawet przez sekunde :-)
witam:)
ostatnio byliśmy po prezent urodzinowy dla chrześniaka mojego męża.
Chłopczyk kończy 3 latka i zakupy wyglądały tak; ja wybierałam jakieś fajne duże klocki, gry , zabawki odpowiednie do wieku dziecka a mój mąż wpadł w dział z klockami lego, samochodami :D ale był uchachany. I najlepsze teksty : "gdybym miał syna to już bym jemu zaczął zbierać takie wypasione zabawki:D
ostatnio byliśmy po prezent urodzinowy dla chrześniaka mojego męża.
Chłopczyk kończy 3 latka i zakupy wyglądały tak; ja wybierałam jakieś fajne duże klocki, gry , zabawki odpowiednie do wieku dziecka a mój mąż wpadł w dział z klockami lego, samochodami :D ale był uchachany. I najlepsze teksty : "gdybym miał syna to już bym jemu zaczął zbierać takie wypasione zabawki:D
Cześć dziewczynki :)
Taki piękny słoneczny dzień dziś mamy a ja muszę w robocie siedzieć zamiast z synkiem na spacerek.
Fakt, za naszych czasów było zupełnie inaczej. Ja mogłam zaobserwować jak to się zmieniało przy moim rodzeństwie (bo jestem dużo starsza). Pamiętam te wszystkie zabawy na podwórku (berek, chowany, hali-halo, fikołki na trzepaku, gra w gumę i inne takie), albo zabawy w sklep, w rodzinę lalkami. A moje rodzeństwo to już weszło w erę komputerów i ciężko było ich wygonić na dwór. Cały świat się zmienił :)
Jeśli chodzi o wiek, to chyba jestem tu jedna z najstarszych. 29 listopada skończę 30-stkę :)))
Taki piękny słoneczny dzień dziś mamy a ja muszę w robocie siedzieć zamiast z synkiem na spacerek.
Fakt, za naszych czasów było zupełnie inaczej. Ja mogłam zaobserwować jak to się zmieniało przy moim rodzeństwie (bo jestem dużo starsza). Pamiętam te wszystkie zabawy na podwórku (berek, chowany, hali-halo, fikołki na trzepaku, gra w gumę i inne takie), albo zabawy w sklep, w rodzinę lalkami. A moje rodzeństwo to już weszło w erę komputerów i ciężko było ich wygonić na dwór. Cały świat się zmienił :)
Jeśli chodzi o wiek, to chyba jestem tu jedna z najstarszych. 29 listopada skończę 30-stkę :)))
witamy ;)
piekna pogoda sie szykuje..a my bedziemy na spacerek szly tylko nakarmie mala i w droge...czy wasze dzieci tez maja problem z ulewaniem/zyganiem??bo jestem ciekawa czy to faktycznie przechodzi po 3 miesiacu i czy to tak odrazu znika czy stopniowo sie zmniejsza... u Agi to koszmar...lezy w sliniaku i pieluszce tetrowej tak z niej "wycieka" no i oczywiscie smieje sie z tego ;)
fakt za naszych czasow bylo zupelnie inaczej a przeciez to nie az tak dawno!! ;) ja w grudniu skoncze 28
piekna pogoda sie szykuje..a my bedziemy na spacerek szly tylko nakarmie mala i w droge...czy wasze dzieci tez maja problem z ulewaniem/zyganiem??bo jestem ciekawa czy to faktycznie przechodzi po 3 miesiacu i czy to tak odrazu znika czy stopniowo sie zmniejsza... u Agi to koszmar...lezy w sliniaku i pieluszce tetrowej tak z niej "wycieka" no i oczywiscie smieje sie z tego ;)
fakt za naszych czasow bylo zupelnie inaczej a przeciez to nie az tak dawno!! ;) ja w grudniu skoncze 28
witam się z rana my już na pełnych obrotach, od poniedziałku chodzę z małą rano biegać mała śpi w wózeczku i ma poranny spacerek a ja mam nadzieję że ja gubię kg :-) no i muszę powiedzieć że po powrocie i prysznicu mam większy zapał do wszystkiego. Zobaczymy kiedy mi zapał minie.
A tak z innej beczki, mam jutro gości pierwszy raz od urodzenia małej przychodzą goście na wieczorna posiadówkę może macie pomysł co zrobić szybkiego i nie pracochłonnego do jedzenia?
A tak z innej beczki, mam jutro gości pierwszy raz od urodzenia małej przychodzą goście na wieczorna posiadówkę może macie pomysł co zrobić szybkiego i nie pracochłonnego do jedzenia?
lariso, nic sie nie stalo
juz po prostu tak mam ze jak mysle o mamie to rycze
a odpowiadajac na pyatnie o wzruszenia - u mnie niestety to wszystko z mama jest polaczone
jak sobie patrze na Bączka i on coś tam robi (smiesznego grymasnego czy jakiegokolwiek tam) to wlasnie wtedy sobei mysle ze szoda ze mama nie widzi i łzy same leca...
swieza rana, czekam az sie zablizni... tylko cholerka nie chce
iwonka, chcesz cos na cieplo czy na zimno? i na ile osob?
juz po prostu tak mam ze jak mysle o mamie to rycze
a odpowiadajac na pyatnie o wzruszenia - u mnie niestety to wszystko z mama jest polaczone
jak sobie patrze na Bączka i on coś tam robi (smiesznego grymasnego czy jakiegokolwiek tam) to wlasnie wtedy sobei mysle ze szoda ze mama nie widzi i łzy same leca...
swieza rana, czekam az sie zablizni... tylko cholerka nie chce
iwonka, chcesz cos na cieplo czy na zimno? i na ile osob?
Mia ja tylko mogę sobie wyobrazić jak ci ciężko, ale tak jak piszesz trzeba poczekać, tylko czas tu pomoże i w końcu będzie Ci lżej, czego Ci z całego serca życzę :)
Ola81 mój mały bardzo dużo ulewał i też zdarzało mu się zwymiotować, ja byłam przekonana, ze ma refluks, zwracałam na to uwagę lekarzowi - twierdził, że nie i ostatnio jak poszłam profilaktycznie z małym na usg do słynnego dr Kosiak to okazało się, że refluks jednak jest ! czyli miałam rację ;) z tym, że teraz już rzadko mu się zdarzy ulewanie i ani razu juz nie wymiotował więc jest duża poprawa z nadejściem 3 miesiąca, oczywiście nie myśl od razu, że Agnieszka ma refluks, bo po pierwsze wiele dzieci ulewa i to nic złego a po drugie nawet jakby miała to żaden lekarz nic na to nie poradzi, mi Kosiak powiedział, że zostawić w spokoju- samo przejdzie :)
Ola81 mój mały bardzo dużo ulewał i też zdarzało mu się zwymiotować, ja byłam przekonana, ze ma refluks, zwracałam na to uwagę lekarzowi - twierdził, że nie i ostatnio jak poszłam profilaktycznie z małym na usg do słynnego dr Kosiak to okazało się, że refluks jednak jest ! czyli miałam rację ;) z tym, że teraz już rzadko mu się zdarzy ulewanie i ani razu juz nie wymiotował więc jest duża poprawa z nadejściem 3 miesiąca, oczywiście nie myśl od razu, że Agnieszka ma refluks, bo po pierwsze wiele dzieci ulewa i to nic złego a po drugie nawet jakby miała to żaden lekarz nic na to nie poradzi, mi Kosiak powiedział, że zostawić w spokoju- samo przejdzie :)
My też już po spacerku. Oliwia właśnie przycina komara więc mam chwilkę dla siebie. Już drugi wieczór młoda po kąpieli zamiast iść spać to wariuje...Ma takie błyszczące oczka żeby coś zbroić. Kąpiemy ją ok 19.30 a zasypia po 21.00. Dziewczyny czy wy macie jakiś harmonogram dnia?
Np o 7.00 pobudka i śniadanko, później np ok 10.00 drugie śniadanko, potem spacer itd? U nas każdy dzień wygląda inaczej. Jednego dnia Oliwia śpi dużo a innego prawie wcale i już pory posiłków się zmieniają....Znalazłam na necie ćwiczenia i gimnastykuję młodą codziennie. Teraz dużo chętniej leży na brzuszku i nawet wyżej unosi główkę. Wcześniej to 30 sek na brzuchu to był sukces... Pozdrawiamy
Np o 7.00 pobudka i śniadanko, później np ok 10.00 drugie śniadanko, potem spacer itd? U nas każdy dzień wygląda inaczej. Jednego dnia Oliwia śpi dużo a innego prawie wcale i już pory posiłków się zmieniają....Znalazłam na necie ćwiczenia i gimnastykuję młodą codziennie. Teraz dużo chętniej leży na brzuszku i nawet wyżej unosi główkę. Wcześniej to 30 sek na brzuchu to był sukces... Pozdrawiamy
Trotka a z jakiej stronki masz e ćwiczenia bo mojej Zuzce też by się przydało, bo wogóle nie chce leżeć na brzuchu i marnie jej wtedy idzie podnoszenie głowy, chociaż tak w pionie ją trzyma super.
Jeśli chodzi o jedzonko to mogłoby być na ciepło, ale coś do przegryzienia na zimno też w zasadzie :-)
Ja skakankę zamówiłam na allegro taką nawet z licznikiem, kosztowała mnie 20 zł z przesyłką mam nadzieję że dziś w końcu dojdzie.
Jeśli chodzi o jedzonko to mogłoby być na ciepło, ale coś do przegryzienia na zimno też w zasadzie :-)
Ja skakankę zamówiłam na allegro taką nawet z licznikiem, kosztowała mnie 20 zł z przesyłką mam nadzieję że dziś w końcu dojdzie.
Iwonka nie pamiętam już jaka to była stronka. Wpisałam w wyszukiwarce ćwiczenia dla maluszków. Te ćwiczenia polegają na tym że najpierw układasz dziecko na plecach i grzechoczesz grzechotką i przesuwasz w prawo i lewo żeby dziecko wodziło za nią oczami, później unosisz główkę "broda do klatki piersiowej", następnie "turlanie" w prawo, lewo i na brzuszek i też grzechotka aby zainteresować maluszka. Ja podkładam rączki pod brodę żeby lepiej widziało grzechotkę. Później gołe stópki, unosić nóżki, następnie wyżej razem z pupcią jak do "świecy" żeby maluszek oglądał swoje nóżki, następnie prawa nóżka- lewa rączka i na odwrót. Następnie siadanie złapać maluszka powyżej nadgarstków lekko pociągnąć aby samo się dźwigało do siadu....
Jaka świetna minka :)
My dziś po spacerku nad morzem, Zosia dosypia w wózku przy otwartym oknie.
Jesli chodzi o wiek to ja mam 24 lata.
A szybki przepis na coś ciepłego to:
gotowe ciasto francuskie
ok 150 g szynki gotowanej i tyle samo żółtego sera
3 łyżki kwaśnej śmietany
piertuszka lub szczypiorek
1 jajko
sól, pieprz
Szynkę i ser kroimy w kostkę, dodajemy posiekaną pietruszkę, śmietanę i białko z jaja, doprawiamy solą i pieprzem. Trzeba to wszystko dobrze wymieszać, wyłożyż na ciasto francuskie i zawinąć w roladkę. Następnie kroimy roladę na ok. 3 centymetrowe kawałki, smarujemy żółtkiem i na ok 15 min do piekarnika w temp. 170-180stopni.
z jednego ciasta wyjdzie ok 6-7 "pasztecików".
My dziś po spacerku nad morzem, Zosia dosypia w wózku przy otwartym oknie.
Jesli chodzi o wiek to ja mam 24 lata.
A szybki przepis na coś ciepłego to:
gotowe ciasto francuskie
ok 150 g szynki gotowanej i tyle samo żółtego sera
3 łyżki kwaśnej śmietany
piertuszka lub szczypiorek
1 jajko
sól, pieprz
Szynkę i ser kroimy w kostkę, dodajemy posiekaną pietruszkę, śmietanę i białko z jaja, doprawiamy solą i pieprzem. Trzeba to wszystko dobrze wymieszać, wyłożyż na ciasto francuskie i zawinąć w roladkę. Następnie kroimy roladę na ok. 3 centymetrowe kawałki, smarujemy żółtkiem i na ok 15 min do piekarnika w temp. 170-180stopni.
z jednego ciasta wyjdzie ok 6-7 "pasztecików".
w miare szybko i efektowanie i na zimno - koreczki
wyklaczki, ser, oliwki, paparyka, szynka, cokolwiek przyjdzie d glowy
najlepiej powbijac w awokada przeciete na pol aby wygladalo 'a la jezyk'
albo u mnie w domu robilo sie maciupenkie kanapeczki z bagietki no ale to juz troche pracy przy tym jest
na cieplo to mi chodza po glowie roznej masci zapiekanki
wyklaczki, ser, oliwki, paparyka, szynka, cokolwiek przyjdzie d glowy
najlepiej powbijac w awokada przeciete na pol aby wygladalo 'a la jezyk'
albo u mnie w domu robilo sie maciupenkie kanapeczki z bagietki no ale to juz troche pracy przy tym jest
na cieplo to mi chodza po glowie roznej masci zapiekanki
Ja polecam moją ulubioną sałatkę z tuńczykiem. Puszka tuńczyka, woreczek ryżu, puszka kukurydzy majonez. Ryż gotujesz na sypko, mieszasz wszystko razem i gotowe ;) Tak jak nigdy nie byłam za tuńczykiem, tak w tej sałatce jest rewelacyjny. Zamiast tuńczyka mozesz to samo zrobic z piersią z kurczaka. Taką podwójną. Smarzysz na patelni, pokrojoną w paski lub kawałki. Trzeba tylko dobrze przyprawić.









