Widok
***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMCIE I DZIECIACZKI***
Witam porannie,Nata;la już ,,na nogach''. Bidulka popłakiwała w nocy przez dziąsła ale i tak jest dzielna:))
Goralko myśle,że nie masz co panikować,gdyby występowały jeszcze inne obajwy to jasne,że lekarz wskazany.Nie wymagajkmy,żeby 3-4 miesięczny dzieciaczek sam się sobą zajmował.Wiem,że jest ciężko,jak domaga się uwagi non stop.Natala ostanio też musi mieć mnie w zsięgu wzroku,sama pobawi się 15-30 minut.Malutka jeszcze jest,jak będzie siedzieć czy raczkować będzie jej łatwiej.
Co do porządków,stert ciuszkó Natali uśmiecha się do mnie z fotela do prasowania od kilku dni a pościel zmieniłam 3 raz odkąd mała jest na świecie.Doba jest za krótka zdecydowanie.Ania jesteś dobrze zorganizowana,mi tego brak.Staram się wieczorem pozmywać,żeby rano syfu nie było ale nie zawsze mi to wychodzi..
Ehh mmay jechać na pobieranie krwi a wieje okrutnie,na poprawe humorku pizza domowa dziś:)buziaczki,miłęgo dzionka:*
Goralko myśle,że nie masz co panikować,gdyby występowały jeszcze inne obajwy to jasne,że lekarz wskazany.Nie wymagajkmy,żeby 3-4 miesięczny dzieciaczek sam się sobą zajmował.Wiem,że jest ciężko,jak domaga się uwagi non stop.Natala ostanio też musi mieć mnie w zsięgu wzroku,sama pobawi się 15-30 minut.Malutka jeszcze jest,jak będzie siedzieć czy raczkować będzie jej łatwiej.
Co do porządków,stert ciuszkó Natali uśmiecha się do mnie z fotela do prasowania od kilku dni a pościel zmieniłam 3 raz odkąd mała jest na świecie.Doba jest za krótka zdecydowanie.Ania jesteś dobrze zorganizowana,mi tego brak.Staram się wieczorem pozmywać,żeby rano syfu nie było ale nie zawsze mi to wychodzi..
Ehh mmay jechać na pobieranie krwi a wieje okrutnie,na poprawe humorku pizza domowa dziś:)buziaczki,miłęgo dzionka:*
Witamy i my:)
Natala w tej kąpieli jak rusałka;)taka syrenka mala- widac ze lubi wodę, na bsenie bedzie zasuwała;)
Noc u nas ok, ale krotka, Jasio spał tylko do 6;00 i nie mysłał dalej spać:)
Co do organizacji-dziewczyny, musicie jakos sie organizować, skoro wszytsko gra u Was i mąż Was jeszcze z domu nie wypędził:)haha..Tak na serio-owszem, już mi pare osob mowiło, ze u mnie organizacja jest sprawna.Jakoś tak wdrożyłam się w to wszystko i leci..
Rano wstaje z karmieniem Jasia, nie kładę się już spać, tylko ograniam chate-nie mogę sobie pozwolić na odkładanie czegos zw z domem, bo uweirzcie mi-utonelibyśmy od razu!Każde pomieszczenie jest użytkowane-idzie czasami oszalęc!
Jak Jasio sie bawi robie tłumaczenia, jak Michas wraca z pracy-robię korki lub jak ma sobotę wolną!Prasowanie w nocy i pranie w trakcie dnia- taka miła pani pralka mi pierze:)
W tym wszytskim mam czas na kompa; i nasze forum ..Jakos tak wszytsko zgrywam..Jestem bardzo energiczna to fakt, choc mam dni lenistwa i nic mi sie nie chce;(
Ja uwazam tak-im wiecej obowiazkow, tym czlowiek staje sie bardziej zorganozowany-MUSI..
Aaa dodam najwazniejsze- mąz mój lubi pobałaganić i nie pomaga mi w obowiązkach domowych- w soboty czasem pozmywa podłogi lub wstawi zmywarke:)-także sama wszystko muszę robić...Niestyety, jeszcze się nie chciał wychować:)hihih
Natala w tej kąpieli jak rusałka;)taka syrenka mala- widac ze lubi wodę, na bsenie bedzie zasuwała;)
Noc u nas ok, ale krotka, Jasio spał tylko do 6;00 i nie mysłał dalej spać:)
Co do organizacji-dziewczyny, musicie jakos sie organizować, skoro wszytsko gra u Was i mąż Was jeszcze z domu nie wypędził:)haha..Tak na serio-owszem, już mi pare osob mowiło, ze u mnie organizacja jest sprawna.Jakoś tak wdrożyłam się w to wszystko i leci..
Rano wstaje z karmieniem Jasia, nie kładę się już spać, tylko ograniam chate-nie mogę sobie pozwolić na odkładanie czegos zw z domem, bo uweirzcie mi-utonelibyśmy od razu!Każde pomieszczenie jest użytkowane-idzie czasami oszalęc!
Jak Jasio sie bawi robie tłumaczenia, jak Michas wraca z pracy-robię korki lub jak ma sobotę wolną!Prasowanie w nocy i pranie w trakcie dnia- taka miła pani pralka mi pierze:)
W tym wszytskim mam czas na kompa; i nasze forum ..Jakos tak wszytsko zgrywam..Jestem bardzo energiczna to fakt, choc mam dni lenistwa i nic mi sie nie chce;(
Ja uwazam tak-im wiecej obowiazkow, tym czlowiek staje sie bardziej zorganozowany-MUSI..
Aaa dodam najwazniejsze- mąz mój lubi pobałaganić i nie pomaga mi w obowiązkach domowych- w soboty czasem pozmywa podłogi lub wstawi zmywarke:)-także sama wszystko muszę robić...Niestyety, jeszcze się nie chciał wychować:)hihih
Hmmmmzastanawia mnie jedna sprawa-jasio zawsze ładnie sam zasypiał, etraz uspakaja sie jak go wezme na rece, jakby potrzeboiwal wiecej ciepla i kontaktu, albo sie facet nam rozochocil;)hm...ciezka sprawa,nosic go ciagle nie mamzamiaru, ale jakmu tak dobrze..
Jęczoch sie robi-zwalam na zęby:)
Pogineło mi Gg , suwaczki, wszystko-mąż wczoraj formata robil, pustki na kompei;(
Jęczoch sie robi-zwalam na zęby:)
Pogineło mi Gg , suwaczki, wszystko-mąż wczoraj formata robil, pustki na kompei;(
dzien dobry po weekendzie:D bardzo milusim i spokojnym :D
Aniu, nasze dziecie też coś kwękające ostatnio.. nauczył się jęczęć i grymasić to teraz ćwiczy głosik...;/ zasypia różnie, raz szybko...trzyma zabawke w rece i.....odplyw..a raz musze go lulac....odkladam do łóżeczka i jeszcze popłakuje..zalezy jak bardzo rozbity i zmęczony jest..i wspolczuje kompa.. jak mi kiedys padł dysk w laptoku to się prawie załamałam.. ;///// nic się nie udało uratować...
w sobote Misiek pierwszy raz śmiał się tak normalnie, głośno..ależ to cudne:D:D:D
Piszecie o organizacji.. na kompa mam czas jak Misiek spi..reszte robię przy nim tak troche z doskoku..albo wieczorem jak zasnie czy jak m. wroci..ale np. prasowanie uwielbiaaaa... stawiam deske obok lozeczka..(co prawda ledwo się tam mieszcze..ale..:D) on sie przygląda i cieszy miche:D a jak poleci para to ma taką frajdę ze szok:D
Któras z forumek pytała o kładzenie na brzuszku.. tak..przyznaje się bez bicia.. kładłam Miska na brzuszku.. raz na pleckach, raz na boczku.. ale na brzuszku tez dość często..w ciągu dnia (sprawdzając co chwile czy wszystko ok..) a pozniej w nocy również.. tzn, spal tak do pierwszego nocnego karmienia (24-2) czasem przkladałam go z plecków na brzuszek jak zaczynał się męczyć z bączkami..dzieki temu spał dalej..
a jak byl taki 2-3 tyg. to gdy nie mogł zasnąć najpierw ukladalam go na brzuszku, głaszcząc po pleckach aż usnie..no chyba ze strasznie plakal to nie..a pozniej fik na plecki:D
teraz już tego nie robie.. za dobrze podnosi głowke i zaczyna się strasznie odwracać..teraz lubi bardzo zasypiac na boczku..nawet sam sie przewraca jesli na pleckach mu zle..
Kolezanki synek pierwsze 6-7 miesiecy spał tylko na brzuszku.. fakt, opienie są podzielone, więc sama musisz wyczuć i zadecydować...
Evilku, a ja znow chudne...:((( gdzie ta sprawiedliwość?
A co u Justi.. ?
Aniu, nasze dziecie też coś kwękające ostatnio.. nauczył się jęczęć i grymasić to teraz ćwiczy głosik...;/ zasypia różnie, raz szybko...trzyma zabawke w rece i.....odplyw..a raz musze go lulac....odkladam do łóżeczka i jeszcze popłakuje..zalezy jak bardzo rozbity i zmęczony jest..i wspolczuje kompa.. jak mi kiedys padł dysk w laptoku to się prawie załamałam.. ;///// nic się nie udało uratować...
w sobote Misiek pierwszy raz śmiał się tak normalnie, głośno..ależ to cudne:D:D:D
Piszecie o organizacji.. na kompa mam czas jak Misiek spi..reszte robię przy nim tak troche z doskoku..albo wieczorem jak zasnie czy jak m. wroci..ale np. prasowanie uwielbiaaaa... stawiam deske obok lozeczka..(co prawda ledwo się tam mieszcze..ale..:D) on sie przygląda i cieszy miche:D a jak poleci para to ma taką frajdę ze szok:D
Któras z forumek pytała o kładzenie na brzuszku.. tak..przyznaje się bez bicia.. kładłam Miska na brzuszku.. raz na pleckach, raz na boczku.. ale na brzuszku tez dość często..w ciągu dnia (sprawdzając co chwile czy wszystko ok..) a pozniej w nocy również.. tzn, spal tak do pierwszego nocnego karmienia (24-2) czasem przkladałam go z plecków na brzuszek jak zaczynał się męczyć z bączkami..dzieki temu spał dalej..
a jak byl taki 2-3 tyg. to gdy nie mogł zasnąć najpierw ukladalam go na brzuszku, głaszcząc po pleckach aż usnie..no chyba ze strasznie plakal to nie..a pozniej fik na plecki:D
teraz już tego nie robie.. za dobrze podnosi głowke i zaczyna się strasznie odwracać..teraz lubi bardzo zasypiac na boczku..nawet sam sie przewraca jesli na pleckach mu zle..
Kolezanki synek pierwsze 6-7 miesiecy spał tylko na brzuszku.. fakt, opienie są podzielone, więc sama musisz wyczuć i zadecydować...
Evilku, a ja znow chudne...:((( gdzie ta sprawiedliwość?
A co u Justi.. ?
oj Ania szybciej mąż wyrzuciłby mnie za pedantyzm ;-) a że męża nie mam tak więc problemu tez nie ma ;-) Justi się długo nie odzywa, Ania wiesz może czy potwierdziły się te przypuszczenia o wzmożonym napięciu mięśniowym??
Kostek obudził sie o 5, nie spał prawie do 9, potem krótka drzemka i teraz walczy z zabawkami w łóżeczko :-)
Kostek obudził sie o 5, nie spał prawie do 9, potem krótka drzemka i teraz walczy z zabawkami w łóżeczko :-)
U nas nie ma opcji eksmisji ;)staramy się wspólnie ogarnąć to wszysto,Darek wraca styrany z pracy w tygodniu więc weekend poświęcimy godzinke,dwie na porządki a potem cieszymy się sobą.
Natala śpi,przytulińska dziś na maksa jak Jasio.Spacer odpuszczamy bo wieje jak na Uralu.Lece pizze jeść bo czuje ,że już upieczona:)))
Natala śpi,przytulińska dziś na maksa jak Jasio.Spacer odpuszczamy bo wieje jak na Uralu.Lece pizze jeść bo czuje ,że już upieczona:)))
hej:))
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
hej:))
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
Risika przepis Skazanego z drugiego forum,ytestowałam kilka ten jak dla mnie najlepszy
http://www.3miejskiemamy.fora.pl/ciasta-i-desery,24/ciasto-do-pizzy,84.html
właśnie wszamałam kawała,wzięłam 2 apapy i łepetyna nie boli w końcu.ide wstawić pranie,chociaż coś pożytecznego zroie:)
Justi chyba się obraziła faktycznie.Szkoda,bo nie o to w tym wszytskim chodziło.
http://www.3miejskiemamy.fora.pl/ciasta-i-desery,24/ciasto-do-pizzy,84.html
właśnie wszamałam kawała,wzięłam 2 apapy i łepetyna nie boli w końcu.ide wstawić pranie,chociaż coś pożytecznego zroie:)
Justi chyba się obraziła faktycznie.Szkoda,bo nie o to w tym wszytskim chodziło.
Witam popoludniowo;)
Dzisiaj na pełnych obrotach**
Justi nie ma ochoty rozmawiac na tym forum, wiec pozostalo nam to uszanowac.Mamy kontakt stały na gg, szkoda mi ich po prostu...I bardzo lubie rozmawiac z Justi o sarce**
Bociany, jak ja bym miała czekac do weekendu jak mąż mi pomoze( co u nas nie trwa 2 h, niestyety), to bym chyba zarosła syfem:)...Robie wiekszosc rzeczy sama codziennie, lubię porzadek i nie ma mowy o leżącym pracniu przez 2 dni!..Lubie ład i skła d w swoim gniazdku&&
Majaki, wiem, ze męża nie masz, ale tak ogólnikwoow nazwałam go mężem...partner, no, zeby było jasniej:)
Poiadanie dziecka nie zwalnia nas z zadnych obowiązków, to moje zdanie...Trzeba na wiekszosc spraw znalezc czas;)
Amelk,a Asia akrobatka:)
Ciekawe co u mojej drobineczki przecudownej- Amellindy- i jej mamci:)Mam nadzieje, ze choróbsko wypedzone!!!
Zmieniał sobie dzisiaj zasłony na borgdowe-cud malina..nie wiedzialam, ze mam takie cudenka w garderobie, schowane na dolnych pólkach:)...Cos mnie do mocnych barw ciągnie na wiosne...
Dzisiaj na pełnych obrotach**
Justi nie ma ochoty rozmawiac na tym forum, wiec pozostalo nam to uszanowac.Mamy kontakt stały na gg, szkoda mi ich po prostu...I bardzo lubie rozmawiac z Justi o sarce**
Bociany, jak ja bym miała czekac do weekendu jak mąż mi pomoze( co u nas nie trwa 2 h, niestyety), to bym chyba zarosła syfem:)...Robie wiekszosc rzeczy sama codziennie, lubię porzadek i nie ma mowy o leżącym pracniu przez 2 dni!..Lubie ład i skła d w swoim gniazdku&&
Majaki, wiem, ze męża nie masz, ale tak ogólnikwoow nazwałam go mężem...partner, no, zeby było jasniej:)
Poiadanie dziecka nie zwalnia nas z zadnych obowiązków, to moje zdanie...Trzeba na wiekszosc spraw znalezc czas;)
Amelk,a Asia akrobatka:)
Ciekawe co u mojej drobineczki przecudownej- Amellindy- i jej mamci:)Mam nadzieje, ze choróbsko wypedzone!!!
Zmieniał sobie dzisiaj zasłony na borgdowe-cud malina..nie wiedzialam, ze mam takie cudenka w garderobie, schowane na dolnych pólkach:)...Cos mnie do mocnych barw ciągnie na wiosne...
Natala zalicza właśnie ostanią drzemeczke,po południu 2,5 h spała.
Jutro mam nadzieje,że nie będzie padać to pojedziemy na pobieranie krwi.
Co do sprzątania,niech każdy uważa jak robi,nie potępiam osób,które sprzątają codziennie na błysk.Każdy ma priorytety w życiu.Nie uważam,że mieszkam w syfie bo codziennie nie pucuje wszytskiego.Cięzko w moich 40 m2 zrobić bałagan,tym bardziej,że cały dzień jesteśmy same z Natalą.Prasuje jak mi się uzbiera troche prania i tak mam.Teraz to głównie rzeczy Natali ,nasze na bieżąco;)Nie czekam cały tydzień na Darka z porządkami,po prostu raz w tygodniu są bardziej generalne.Dom zapuszczony nie jest:)To jest moje zdanie:)Szacunek Ania dla Ciebie za to co robisz,ja nie mam takiej potrzeby po prostu.Wiadomo,że dom jest ciężej utrzymać w porządku.
Natala popłakuje przez sen,dziąsełka męczą:/
Jutro mam nadzieje,że nie będzie padać to pojedziemy na pobieranie krwi.
Co do sprzątania,niech każdy uważa jak robi,nie potępiam osób,które sprzątają codziennie na błysk.Każdy ma priorytety w życiu.Nie uważam,że mieszkam w syfie bo codziennie nie pucuje wszytskiego.Cięzko w moich 40 m2 zrobić bałagan,tym bardziej,że cały dzień jesteśmy same z Natalą.Prasuje jak mi się uzbiera troche prania i tak mam.Teraz to głównie rzeczy Natali ,nasze na bieżąco;)Nie czekam cały tydzień na Darka z porządkami,po prostu raz w tygodniu są bardziej generalne.Dom zapuszczony nie jest:)To jest moje zdanie:)Szacunek Ania dla Ciebie za to co robisz,ja nie mam takiej potrzeby po prostu.Wiadomo,że dom jest ciężej utrzymać w porządku.
Natala popłakuje przez sen,dziąsełka męczą:/
a ja to normlanie nie wiem skad to wszystko sie bierze.. niby rano wstaje czysto..wieczorem masakra.. i tak pozniej latam i sprzatam i szlag mnie trafia, a czasem nie:D zalezy jak lezy:D:D:D ale wiecie, mowie raczej o takim dokładniejszym ogarnięciu....:D:D:D bo te rzeczy malego są wszedzie.. nasze już tez....;/ pranie robie co 2.dzien ale mamy małą pralke, taką pod zabudowe w kuchni...w związku z czym ostatnio widok suszarki zaczyna mnie draznic i to porzadnie:)
bez przesady:D:D:D raz w tygodniu pożadne sprzątanie wystarczy..... i na szczescie tez zajmuje mi to nie wiecej niz 2h...
wszystkiego naj dla Asiuli:D fajna z niej śmieszka:D
bez przesady:D:D:D raz w tygodniu pożadne sprzątanie wystarczy..... i na szczescie tez zajmuje mi to nie wiecej niz 2h...
wszystkiego naj dla Asiuli:D fajna z niej śmieszka:D
Bociany-nie obrazilam sie.Obrażanie sie jest dla dzieci w przedszkolu:P
Po prostu nie bardzo mam ochotę "mówić",gdy mało kto "słucha".Po co sie produkowac bez wiekszego sensu.I tak póki co u nas bez zmian ,więc niczego nowego do "powiedzenia"nie mam.Pewnie za jakiś czas,gdy juz zaczniemy porządne leczenie/rehabilitację,to będę miala do powiedzenia coś innego,ale to za bardzo długi czas.
Miłych pogawędek:P
Po prostu nie bardzo mam ochotę "mówić",gdy mało kto "słucha".Po co sie produkowac bez wiekszego sensu.I tak póki co u nas bez zmian ,więc niczego nowego do "powiedzenia"nie mam.Pewnie za jakiś czas,gdy juz zaczniemy porządne leczenie/rehabilitację,to będę miala do powiedzenia coś innego,ale to za bardzo długi czas.
Miłych pogawędek:P
Kobitki Asia dziekuje za zyczonka i komplementy.
Straszny z niej niejadek dzisiaj, rano zjadła 120 ml, potem dopiero o 17 ale tylko 20 ml!!!!! SZOK i na noc 110 + trochę piersi - mam nadzieję, że to chwilowe bo inaczej mi dziecko zmarnieje. Risika wy chyba mieliście wczoraj taki dzień - może coś jest w powietrzu??
Justi czytałam posta o napięciu mięśniowym. Wierzę, że dobra rehabilitacja wam pomoże i nareszcie będzie dobrze.
Straszny z niej niejadek dzisiaj, rano zjadła 120 ml, potem dopiero o 17 ale tylko 20 ml!!!!! SZOK i na noc 110 + trochę piersi - mam nadzieję, że to chwilowe bo inaczej mi dziecko zmarnieje. Risika wy chyba mieliście wczoraj taki dzień - może coś jest w powietrzu??
Justi czytałam posta o napięciu mięśniowym. Wierzę, że dobra rehabilitacja wam pomoże i nareszcie będzie dobrze.
Dzien dobry:D
NIECH TA PIEPRZONA ZIMA SIE JUZ SKONCZY - JUZ JEJ MAM SERDECZNIE DOŚĆ!!!
ps....a tym razem to juz tylko tak dorzuciłam jak to u nas wygląda nic nikomu nie zarzucając.. i wyszło jak zawsze... zal mi tylka nie sciska:D:D:D a wrecz powiem, że Cie Aniu podziwiam za te Twoje pokłady energii:) no chyba, że czegos nie zakumałam....;/ hahhaha...
NIECH TA PIEPRZONA ZIMA SIE JUZ SKONCZY - JUZ JEJ MAM SERDECZNIE DOŚĆ!!!
ps....a tym razem to juz tylko tak dorzuciłam jak to u nas wygląda nic nikomu nie zarzucając.. i wyszło jak zawsze... zal mi tylka nie sciska:D:D:D a wrecz powiem, że Cie Aniu podziwiam za te Twoje pokłady energii:) no chyba, że czegos nie zakumałam....;/ hahhaha...
hmmm...wiosenne porządki..część rzeczy też już przeglądnęłam, ale do niektorych szmat mam pewien sentyment i cięzko mi je wyrzucić...i ciągle się łudzę, że jeszcze je założę...ależ ja jestem naiwna:D
m. dzis wraca późno.. a ja się obijam.. żeby już totalnie nie cofnąć się w rozwoju nie pracując, postanowilam jakiś czas temu doszkolić się w paru programach komp. i języku.. w pracy jeszcze swojej łamanej angielszczyzny używałam codziennie..a teraz... rany julek strach się bać.... hihihi...
Justi, a wiesz, że możesz pokombinować ze zwoleniem lekarskim na Sarke po macierzyńskim? może nie wszystkie 60 dni - troche ryzykowne, niewiadomo co będzie później, ale zawsze to choć pare dni dłużej z małą w domu, a jeśli będziesz musiała z nią jeździć na rechabilitację to lekarz powinien dać opieke beż dwóch zdań...tak mi się wydaje..;/
m. dzis wraca późno.. a ja się obijam.. żeby już totalnie nie cofnąć się w rozwoju nie pracując, postanowilam jakiś czas temu doszkolić się w paru programach komp. i języku.. w pracy jeszcze swojej łamanej angielszczyzny używałam codziennie..a teraz... rany julek strach się bać.... hihihi...
Justi, a wiesz, że możesz pokombinować ze zwoleniem lekarskim na Sarke po macierzyńskim? może nie wszystkie 60 dni - troche ryzykowne, niewiadomo co będzie później, ale zawsze to choć pare dni dłużej z małą w domu, a jeśli będziesz musiała z nią jeździć na rechabilitację to lekarz powinien dać opieke beż dwóch zdań...tak mi się wydaje..;/
Ja jestem ciekawa jak u mnie waga stoi, zważę się na święta u teściow albo u rodziców ale ostatnio po ciuchach widzę, że jest jeszcze lepiej - z jednej strony dobrze ale z drugiej skoro zaczynam mieścić swój biust w bluzki to chyba oznacza, że z mlekiem coraz gorzej:( jak narazie jeszcze jest ale herbatki anyżkowe to już litrami piję.
Ale Monti to bardzo przyjemna dieta, trzeba się trzymać pewnych zasad, ale poza paroma wyjątkami (pieczywo, słodycze, ziemniaki, gotowana marchewka, gotowane buraki, zwykły biały ryż) można prawie wszystko jeść, tylko odpowiednio skomponowane. Nie patrzy się na kalorie ani na ilość. No i w jadłospisie jest dużo warzyw, co jest na duży plus. A chudnie się powoli - 2-2,5 kg na miesiąc, więc spoko.
Mi waga stała, do momentu aż przytyłam 2 kg, ale żarłam a nie jadłam, więc czas zrobić z sobą porządek :-). Bo aktualnie mam 12 kg na plusie (jeju...) i jest mi bardzo źle z takim wyglądem i wagą.
Mi waga stała, do momentu aż przytyłam 2 kg, ale żarłam a nie jadłam, więc czas zrobić z sobą porządek :-). Bo aktualnie mam 12 kg na plusie (jeju...) i jest mi bardzo źle z takim wyglądem i wagą.
Fotografia:
I cała reszta:
I cała reszta:
hehe Risika Paula jest rewelacyjna, a tak narzekałaś, ze się nie uśmiecha hehe :-) bomba :-) tej pogody tez mam dość, dziś znów bez spaceru... masakra jakaś, ale podobno od czwartku ma być już poprawa, więc jeszcze tylko jutro się musimy po kisić...
a co do wagi.. zostało mi cały czas 2 kg i oponka na brzuchu, ale wróciłam do jogi - choć 30 minut dziennie, choć 3 razy za malo... ale dobre i to a jak Kostek nie spi to klade się na ziemi, jego sadzam na brzuchu moim i opieram plecki o moje zgięte nogi i ćwiczymy razem brzuszki - z takim obciązenniem 7600 g to dopiero ćwiczenia :-)
a co do wagi.. zostało mi cały czas 2 kg i oponka na brzuchu, ale wróciłam do jogi - choć 30 minut dziennie, choć 3 razy za malo... ale dobre i to a jak Kostek nie spi to klade się na ziemi, jego sadzam na brzuchu moim i opieram plecki o moje zgięte nogi i ćwiczymy razem brzuszki - z takim obciązenniem 7600 g to dopiero ćwiczenia :-)
Paula jest sliczna, taka drobniutka buźka.
Ja się zdrzemnęłam chwilkę z małą, raptem 40 min i jak się obudziłam to jakbym po ostrej imprezie była, chyba lepiej się nie kłaść bo potem człowiek tylko rozbity. No ale wspomogłam się pyszną kawką i dochodzę do siebie.
Asia zaczęła regularnie kupki robić, niestety w większości przypadków akcja kończy się pod zlewem bo wszystko jest umazane, dziś było podobnie. Ale co tam niech jej będzie, byleby robiła.
Co do oponki na brzuszku - kurde to moja zmora - zawsze miałam super brzusio, wklęsły, teraz jak stoję to nic nie widać, ale jak się najem i siądę to bleee jak się złapię za moją fałdkę - oby to się wchłonęło. Ja nienawidzę ćwiczyć, jedynie basen lubię i tu jest mój problem.
Ja się zdrzemnęłam chwilkę z małą, raptem 40 min i jak się obudziłam to jakbym po ostrej imprezie była, chyba lepiej się nie kłaść bo potem człowiek tylko rozbity. No ale wspomogłam się pyszną kawką i dochodzę do siebie.
Asia zaczęła regularnie kupki robić, niestety w większości przypadków akcja kończy się pod zlewem bo wszystko jest umazane, dziś było podobnie. Ale co tam niech jej będzie, byleby robiła.
Co do oponki na brzuszku - kurde to moja zmora - zawsze miałam super brzusio, wklęsły, teraz jak stoję to nic nie widać, ale jak się najem i siądę to bleee jak się złapię za moją fałdkę - oby to się wchłonęło. Ja nienawidzę ćwiczyć, jedynie basen lubię i tu jest mój problem.
Witam, u nas też dużo pobudek, na szczęście nocne karmienie odbywa się na śpiąco i Asia prawie się nie budzi.
Pychota ja też szykuję podobną wyprawę, chcę po świętach wielkanocnych zostać na tydzień u rodziców (niech się nacieszą wnuczką) i juz zaczełam sobie robić listę, żeby czegoś nie zapomnieć. Myślę, że auto będzie po brzegi wypchane tobołkami.
A pogoda swoja drogą juz mnie wkurza, no ile mozna na wiosnę czekać?
Pychota ja też szykuję podobną wyprawę, chcę po świętach wielkanocnych zostać na tydzień u rodziców (niech się nacieszą wnuczką) i juz zaczełam sobie robić listę, żeby czegoś nie zapomnieć. Myślę, że auto będzie po brzegi wypchane tobołkami.
A pogoda swoja drogą juz mnie wkurza, no ile mozna na wiosnę czekać?
witam się i ja :)
No mysmy sie juz nauczyly wstawac o 6:30 ;/ W ciazy to ja sie o tej porze dopiero na lewy bok przekręcałam :) Ale za to dzien dluzszy :)amelka nauczyla sie tylko raz budzic w nocy ok 4 nad ranem uf uf. Ale zobaczymy do kiedy....
Pytanko do mam :) Karmie Amelke cycem, ale na wieczor dostaje tez dwa razy butle. o 19 i 23. O 11 dostaje sloiczek , reszta w dzien i w nocy to cyc. Czy oprocz tego powinnam wprowadzac jakies kaszki czy cóś ?? Bo ja zielona w tym temacie... A moze podawac w dzien dwa sloiczki ?? ;/
Ja dzis mam Mamunie cały dzionek. Fajnie, bo juz przez te chorubska swiata tydzien prawie nie widzialam... to chociaz bedzie do kogo buzke otworzyc :)
Milego zimowego dzionka zyczymy Mamusiom i cudownym bobaskom :)
No mysmy sie juz nauczyly wstawac o 6:30 ;/ W ciazy to ja sie o tej porze dopiero na lewy bok przekręcałam :) Ale za to dzien dluzszy :)amelka nauczyla sie tylko raz budzic w nocy ok 4 nad ranem uf uf. Ale zobaczymy do kiedy....
Pytanko do mam :) Karmie Amelke cycem, ale na wieczor dostaje tez dwa razy butle. o 19 i 23. O 11 dostaje sloiczek , reszta w dzien i w nocy to cyc. Czy oprocz tego powinnam wprowadzac jakies kaszki czy cóś ?? Bo ja zielona w tym temacie... A moze podawac w dzien dwa sloiczki ?? ;/
Ja dzis mam Mamunie cały dzionek. Fajnie, bo juz przez te chorubska swiata tydzien prawie nie widzialam... to chociaz bedzie do kogo buzke otworzyc :)
Milego zimowego dzionka zyczymy Mamusiom i cudownym bobaskom :)
hmmm Alis, szczerze mówiąc nie wiem, najlepiej jak byś zapytała pediatry na wizycie, ale myślę, ze mogłabyś raz dać słoiczek jakiejś zupki, jarzynek i jeden słoiczek na deser owoców, jeśli mała ładnie pije mleczko to chyba nie ma potrzeby zastępować tego kaszką bo zmniejszy Ci się ilość pokarmu w piersi
góralko, całkiem niedawno wstawałam przynajmniej dwa razy w nocy, cierpliwości, Karolek jest jeszcze malutki
u mnie jakby słonko wychodziło nieśmiało zza chmurek, dziś na pewno na spacerek i odwiedziny u babci zaliczymy :-)
góralko, całkiem niedawno wstawałam przynajmniej dwa razy w nocy, cierpliwości, Karolek jest jeszcze malutki
u mnie jakby słonko wychodziło nieśmiało zza chmurek, dziś na pewno na spacerek i odwiedziny u babci zaliczymy :-)
Alis a Amelcia już zdrowa? Mam nadzieję, że wypedziłyście chorubsko.
Co do wstawania to ja się już nie nastawiam, że coś się szybko zmieni. Akceptuję te nocne karmienia i w sumie to jakoś organizm umie się przestawić na taki tryb. Jak coś zmieni to będzie super hiper jak nie to trudno. Pocieszam się, że czas szybko leci... przecież niedawno mialam nowordodka w domu a tu już 3 miechy upłynęły.
Co do wstawania to ja się już nie nastawiam, że coś się szybko zmieni. Akceptuję te nocne karmienia i w sumie to jakoś organizm umie się przestawić na taki tryb. Jak coś zmieni to będzie super hiper jak nie to trudno. Pocieszam się, że czas szybko leci... przecież niedawno mialam nowordodka w domu a tu już 3 miechy upłynęły.
oj, Amelko, leci ten czas, leci ... Nie obejrzymy sie, a będą nasze urwisy po podłodze latać :)
Moja dluzej spi, odkad dostaje na noc butle...wypija przed snem 180 ml .
Amelka jeszcze chora, ale juz jej przechodzi, katarek mniejszy, kaszelek tez troszke mniejszy, wiec idzie na szczescie ku dobremu :)
Majaki, dziekuje, tez tak mysle, co by moze jeden sliczek dolozyc... zapytam pediatry...
Moja dluzej spi, odkad dostaje na noc butle...wypija przed snem 180 ml .
Amelka jeszcze chora, ale juz jej przechodzi, katarek mniejszy, kaszelek tez troszke mniejszy, wiec idzie na szczescie ku dobremu :)
Majaki, dziekuje, tez tak mysle, co by moze jeden sliczek dolozyc... zapytam pediatry...
wiem co czujesz Alis, ja tez z malym siedze, tak troche zapobiegawczo, ale po ostatnim przeziębieniu wole nie ryzykować, zlwaszcza, że z kombinezonik już na Miśka za krótki a ciepła kurtałka jeszcze nie dotarła..;( na szczęście podobno od jutra pogoda ma się poprawić:D:D:D OBY!
Fakt, cos się dziewczyny nie odzywają.. (?)
Fakt, cos się dziewczyny nie odzywają.. (?)
A ja normalnie schudłam 1 kg, cieszę się jak nie wiem, mimo, że to pewnie woda, ale i tak nastraja mnie optymistycznie.
Mój mąż jest od dziś do wtorku na macierzyńskim (zgodnie z kodeksem pracy należy mu się ileś tam, jeśli ma ochotę), tak naprawdę mógł iść na macierzyński już w połowie lutego, ale nie chciał.
A że mam trochę pracy - zaraz jadę do klientki - to go zmusiłam :-).
A poza tym to będę mieć aparat na zębach - na pewno górna szczęka, mam nadzieję, że dolna nie. Wada zgryzu jest taka, że górna szczęka za bardzo nachodzi na dolną, jak się zamknie buzię, więc przednie zęby ścierają się nawzajem o sobie, a górne 1 i 2 zaczęły się ostatnio kruszyć, więc czas się zabrać porządnie za zębiska.
Mój mąż jest od dziś do wtorku na macierzyńskim (zgodnie z kodeksem pracy należy mu się ileś tam, jeśli ma ochotę), tak naprawdę mógł iść na macierzyński już w połowie lutego, ale nie chciał.
A że mam trochę pracy - zaraz jadę do klientki - to go zmusiłam :-).
A poza tym to będę mieć aparat na zębach - na pewno górna szczęka, mam nadzieję, że dolna nie. Wada zgryzu jest taka, że górna szczęka za bardzo nachodzi na dolną, jak się zamknie buzię, więc przednie zęby ścierają się nawzajem o sobie, a górne 1 i 2 zaczęły się ostatnio kruszyć, więc czas się zabrać porządnie za zębiska.
Fotografia:
I cała reszta:
I cała reszta:
Kiedyś też się śmiałam do meza zeby na macierzyński poszedł, albo na wychowawczy choć na tydzień...( gdzies czytałam, że ojciec moze skorzystać z wychowawczego do 3m. w tym samym czasie co matka)..ale już widzę jak jego szefowie się zgadzają.. prędzej świat się skończy niż oni się zgodzą....
Misko zasnął... troche ogarnęłam to nasze m, troszke poczytałam...a teraz chwila przed kompeme... internet to straszny złodziej czasu...
Amelka, Ty kiedyś pisałaś, że Asia miała problem z kupką.. niby byla spokojna, ale kupki nie bylo pare dni.. u nas własnie tak się coś porobiło...;/// zawsze byla codziennie, a teraz od 3 dni tylko male kleksiki....;// baczki ida a normalnego kupsztala nie ma:/ czy jadłaś coś wtedy specjalnego, czy coś?
Pychota tak do końca to nie jestem pewna co u nas spowodowało tą zmianę, w jedzeniu nic nie zmienialam zatem stawiam na Lacido Baby (probiotyk który zaleciła nam pediatra) to niby miało usprawnić pracę jelit, jak się później dowiedział lacido podaje się też przy biegunkach to podejrzewam, że to był powód. U nas te kupki najpierw się zatrzymaly chyba na 4 dni, potem zaczęły być regularnie co 2 dni, a od ostatniego piątku znow są codziennie (tylko wygląd kupki się zmienił). Pielęgniarka mi mówiła, że tak się u dzieci dzieje, po prostu rosną i się im zmienia.
Goralko trudno doradzić, jak bardzo marudzi i masz wątpliwości to lepiej sprawdzić u lekarza.
My mamy dziś cięzki dzień, od rana mała wyciskała kupkę i dopiero o 14 jej wyszło, marudziła potem jeszcze strasznie a teraz kimnęła - ciekawa jestem na jak długo - i tak muszę iść jeszcze na pocztę to ją zapakuję w wózek i tam pośpi najwyżej
My mamy dziś cięzki dzień, od rana mała wyciskała kupkę i dopiero o 14 jej wyszło, marudziła potem jeszcze strasznie a teraz kimnęła - ciekawa jestem na jak długo - i tak muszę iść jeszcze na pocztę to ją zapakuję w wózek i tam pośpi najwyżej
góralko...a ja znow nie bylam..Misiek miał katar (wczesniej ja bylam przeziębiona, później mąż), czasem kichał troche..kaszlnął pare razy ale wg. mnie dlatego ze sie ksztusił sllina i wydzieliną z noska... kupiłam tylko kropelki w aptece, wit. C, i ściągałam katarek Frida.. temp. nie miał, marudny nie byl... co prawda 2 x byłam już zarejestrowana bo rano wydawało mi się ze jest gorzej niz dnia poprzedniego... a pozniej bylo lepiej.. ciężko powiedzieć:(( sama musisz zadecydować... gdybym mieszkala bliżej przychodni to poszłabym zeby nie zastanawiać się przez kolejnych dni czy isc czy nie isc....
z katarkiem nie szłabym do lekarza, a tak jak napisała Risika to nie jest temperatura, więc jelsi dzidzolek zachowuje się normalnie to poczekaj, a jak sie pogorszy, albo jest bardziej marudny niż zwykle to idź
Bociany ma coś z kompem, wiec chwilowo nie ma netu, a Ania nie wiem może się obraziła o te gadanie o nie/przesadnym sprzątaniu?
Bociany ma coś z kompem, wiec chwilowo nie ma netu, a Ania nie wiem może się obraziła o te gadanie o nie/przesadnym sprzątaniu?
Misko spi...wyjątkowo ładnie się przy zasypianiu sprawuje..
Majaki, mam pytanie o photoshopa.. masz parwo odmówić:D:D
jak do jasnej anielki zrobić taka/podobną "strukture" twarzy idelanie rozjaśnioną, super gładką.....
http://www.fotopasja.pl/zdjecie/41153/
Spodziewam się ze nie jest to proste, i jesli wiąże się to z cała masą przekształceń to sobie odpuszczam..wrrrr...
Majaki, mam pytanie o photoshopa.. masz parwo odmówić:D:D
jak do jasnej anielki zrobić taka/podobną "strukture" twarzy idelanie rozjaśnioną, super gładką.....
http://www.fotopasja.pl/zdjecie/41153/
Spodziewam się ze nie jest to proste, i jesli wiąże się to z cała masą przekształceń to sobie odpuszczam..wrrrr...
hej hej. Ostotnio mam mniej zcasu na forum, dziecię coraz bardziej absorbuje. DZiś zamówłam zaproszenia na chrzest, mamy 19 kwietnia, ubranko już jest:)
Goralko tak jak dziewczyny mówią poobserwuj malucha jak bedzie wiecej marudzial albo tem skoczy to idz do lekarza. My wpiatek jedziemy na oddz.dzienny na cefaloskopie, mam nazdieję ze wynik bedzie dobry...
ale śniegu napadało, brrrrrrrr
Goralko tak jak dziewczyny mówią poobserwuj malucha jak bedzie wiecej marudzial albo tem skoczy to idz do lekarza. My wpiatek jedziemy na oddz.dzienny na cefaloskopie, mam nazdieję ze wynik bedzie dobry...
ale śniegu napadało, brrrrrrrr
Pychota generalnie aby uzyskać taki efekt potrzeba odpowiedniego światła w studio, a potem kilka prostych zabiegów aby to odpowiednio wyeksponować, ale można tez pokombinować na warstwach i tu pomocne są "poziomy" wybierasz zakładkę obraz -> dopasowania -> poziomy. pokaże Ci się tabelka z 3 "suwaczkami i tutaj możesz rozjasnić i wyeksponować to co potrzeba
dzieki:) i przepraszam za zawracanie głowy... zanim ja to wszystko ogarne..będzie koniec świata:D
a drugie pytanie do noszących szoczewki... kiedys lekarz określił krzywiznę mojego oczka jako F/M... a teraz większość soczewek (przynajmniej z tych ktore mnie interesują) jest oznaczana cyframi np. 8,6 i jaką niby ja mam wybrac? Wiem, teoretycznie powinnam isc do lekarza zeby jeszcze raz to sprawdzić ale a nóż się uda bez tego:D
a drugie pytanie do noszących szoczewki... kiedys lekarz określił krzywiznę mojego oczka jako F/M... a teraz większość soczewek (przynajmniej z tych ktore mnie interesują) jest oznaczana cyframi np. 8,6 i jaką niby ja mam wybrac? Wiem, teoretycznie powinnam isc do lekarza zeby jeszcze raz to sprawdzić ale a nóż się uda bez tego:D
Zupełnie na plasko :)) no waga do mnie przemowila 6,5 kilo:D jak tylko przyjdzie to przesadzam do niego Pauline:) chyba musze dokupic spiworek, ale w sumie niew iemc zy jest sens jak ma juz byc cieplo. moze dopiero na zime. no najlepsze jest to ze sie przyda na kolejnego dzidziusia;p bo mozna gondole dokupic:d hihi nie zebym planowala...
jak bedzie ladnie to my sie piszemy:-) Paulina sie nie moze doczekac by poznać Kostka, hihi i wcale go nie chce Natalii odbić :p
Pozdrow Maja Bociany :)) hehe wiem jak ciezko jest bez kompa...
jak bedzie ladnie to my sie piszemy:-) Paulina sie nie moze doczekac by poznać Kostka, hihi i wcale go nie chce Natalii odbić :p
Pozdrow Maja Bociany :)) hehe wiem jak ciezko jest bez kompa...
hehe Risika :-) Paula pozna na pewno, podobno pogoda ma być ok wiec jest szansa, ze już niedługo ;-)
super, ze wózek rozkłada się na płasko, t jednak jest potrzebne, nawet jak większy dzieciak zasnie na spacerze, to moze sobie wygodnie na płasko, a pokrzywiony, poskręcany..
przekaże Bocianom pozdrowionka jutro ;-) dzięki :-)
miłej nocki - oby z minimalną ilością karmień :-)
super, ze wózek rozkłada się na płasko, t jednak jest potrzebne, nawet jak większy dzieciak zasnie na spacerze, to moze sobie wygodnie na płasko, a pokrzywiony, poskręcany..
przekaże Bocianom pozdrowionka jutro ;-) dzięki :-)
miłej nocki - oby z minimalną ilością karmień :-)
Dzien dobry:)
jak dobrze ze juz czwartek:D:D:D wczoraj mielismy z m. dyskusje na temat mycia naczyń.. ja lubie jak są umyte zaraz po obiedzie/kolacji on woli najpierw zrobic krotka sjesta i pozniej umyc... a mnie te stojące w zlewie gary doporowadzają to do szewskiej pasji....;/// a ze kompletnie nie jest w stanie zrozumieć dlaczego, to co wymyslił moj kochany mąż... ze kupi zmywarke i bedzie po problemie... Ciekawe tylko gdzie ją wstawi...hahahha oj jak dobrze ze nie umiemy się kłócić tak na poważnie....
no dobra milego dnia i do poklikania:)
jak dobrze ze juz czwartek:D:D:D wczoraj mielismy z m. dyskusje na temat mycia naczyń.. ja lubie jak są umyte zaraz po obiedzie/kolacji on woli najpierw zrobic krotka sjesta i pozniej umyc... a mnie te stojące w zlewie gary doporowadzają to do szewskiej pasji....;/// a ze kompletnie nie jest w stanie zrozumieć dlaczego, to co wymyslił moj kochany mąż... ze kupi zmywarke i bedzie po problemie... Ciekawe tylko gdzie ją wstawi...hahahha oj jak dobrze ze nie umiemy się kłócić tak na poważnie....
no dobra milego dnia i do poklikania:)
Dzień dobry, mnie moje dziecię wybudzilo dziś już o 5 rano, coraz wcześniej chce dzień zaczynać. Mąż położył ją do nas do łóżka i przez następną godzinę buzia jej się nie zamykała, gadała jak najęta, nakryłam się kołderką ale nic nie pomogło - galuła z niej straszna - opowiedziała co wiedziała, strzeliła kupkę i zaczęła się mleka domagać.
Pychota ja nosiłam kiedyś soczewki (teraz tylko sporadycznie jak idę z Asią na basen) ale nie pomogę akurat w tej sprawie. Nie bardzo się na tym znam.
Co do zmywania naczyń u nas identycznie, ja od razu po posiłku wszystko zmywam (zawalony zlew podnosi mi ciśnienie - delikatnie mowiąc). Mąż woli sobie najpierw poleżeć, odpocząć no i w większości przypadkow kończy się tak, że umawiamy się że on zmywa a w końcu to ja staję przy zlewie. Zmywarki nie mamy - celowo nie wstawialiśmy - choć już się umówiliśmy że w nowym mieszkaniu będzie. Właśnie po to żebym nie musiała tyle gadać o tym zmywaniu:)
Risika wózio fajny, ja liczę, że będę zadowolona z mojej spacerówy x landera, co prawda chyba nie rozkłada się na płasko (nie jestem pewna) ale zanim my się tam przesiądziemy to Asia już będzie siedzieć na dobre, jakoś damy radę. Ale twoja bryka fajna - i jeśli kolorek też taki to super ja lubię wyraźne kolory wózkow, sama mam morski niebieski - bardzo widoczny.
Pychota ja nosiłam kiedyś soczewki (teraz tylko sporadycznie jak idę z Asią na basen) ale nie pomogę akurat w tej sprawie. Nie bardzo się na tym znam.
Co do zmywania naczyń u nas identycznie, ja od razu po posiłku wszystko zmywam (zawalony zlew podnosi mi ciśnienie - delikatnie mowiąc). Mąż woli sobie najpierw poleżeć, odpocząć no i w większości przypadkow kończy się tak, że umawiamy się że on zmywa a w końcu to ja staję przy zlewie. Zmywarki nie mamy - celowo nie wstawialiśmy - choć już się umówiliśmy że w nowym mieszkaniu będzie. Właśnie po to żebym nie musiała tyle gadać o tym zmywaniu:)
Risika wózio fajny, ja liczę, że będę zadowolona z mojej spacerówy x landera, co prawda chyba nie rozkłada się na płasko (nie jestem pewna) ale zanim my się tam przesiądziemy to Asia już będzie siedzieć na dobre, jakoś damy radę. Ale twoja bryka fajna - i jeśli kolorek też taki to super ja lubię wyraźne kolory wózkow, sama mam morski niebieski - bardzo widoczny.
niezle:D tylko patrzeć kiedy nożem i widelcem zacznie wymiatać:D
a my po spacerku, Misko jeszcze spi przy balkonie... oby jeszcze z godzinke.. trzeba dzis posprzątać..jutro gości mamy, a w sobote wyjezdzamy...
a powiedzcie mi mamcie, jakich kosmetykow uzywacie -zwłaszcza krem i tonik... ja od bardzo dlugiego czasu DAX cosmetics, albo Lirene, ale chyba pora zmienic....
pozdr i milego spacerowania:)
a my po spacerku, Misko jeszcze spi przy balkonie... oby jeszcze z godzinke.. trzeba dzis posprzątać..jutro gości mamy, a w sobote wyjezdzamy...
a powiedzcie mi mamcie, jakich kosmetykow uzywacie -zwłaszcza krem i tonik... ja od bardzo dlugiego czasu DAX cosmetics, albo Lirene, ale chyba pora zmienic....
pozdr i milego spacerowania:)
My też po spacerku ale znów wracałam wcześniej ze wzgledu na krzyki w wózku, cóż wyjdziemy jeszcze raz później. Jestem taka śpiąca że mi się ledwie powieki trzymają, okropność. Jak przed chwilą usypialam Asię to prawie na siedząco przy łóżeczku zasnęłam. Chyba jakieś przesilenie wiosenne czy co?
Co do kremow to ja co i rusz to coś innego i tak jakoś nie mogę trafić na coś naprawdę dobrego. Teraz akurat mam garniera do skóry bardzo wrażliwej i fajne jest w nim to, że jest matujący - dla mnie zmorą jest to jak się posmaruję kremem i świecę.
Co do kremow to ja co i rusz to coś innego i tak jakoś nie mogę trafić na coś naprawdę dobrego. Teraz akurat mam garniera do skóry bardzo wrażliwej i fajne jest w nim to, że jest matujący - dla mnie zmorą jest to jak się posmaruję kremem i świecę.





