Widok
***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMCIE I DZIECIACZKI***
Witam porannie,Nata;la już ,,na nogach''. Bidulka popłakiwała w nocy przez dziąsła ale i tak jest dzielna:))
Goralko myśle,że nie masz co panikować,gdyby występowały jeszcze inne obajwy to jasne,że lekarz wskazany.Nie wymagajkmy,żeby 3-4 miesięczny dzieciaczek sam się sobą zajmował.Wiem,że jest ciężko,jak domaga się uwagi non stop.Natala ostanio też musi mieć mnie w zsięgu wzroku,sama pobawi się 15-30 minut.Malutka jeszcze jest,jak będzie siedzieć czy raczkować będzie jej łatwiej.
Co do porządków,stert ciuszkó Natali uśmiecha się do mnie z fotela do prasowania od kilku dni a pościel zmieniłam 3 raz odkąd mała jest na świecie.Doba jest za krótka zdecydowanie.Ania jesteś dobrze zorganizowana,mi tego brak.Staram się wieczorem pozmywać,żeby rano syfu nie było ale nie zawsze mi to wychodzi..
Ehh mmay jechać na pobieranie krwi a wieje okrutnie,na poprawe humorku pizza domowa dziś:)buziaczki,miłęgo dzionka:*
Goralko myśle,że nie masz co panikować,gdyby występowały jeszcze inne obajwy to jasne,że lekarz wskazany.Nie wymagajkmy,żeby 3-4 miesięczny dzieciaczek sam się sobą zajmował.Wiem,że jest ciężko,jak domaga się uwagi non stop.Natala ostanio też musi mieć mnie w zsięgu wzroku,sama pobawi się 15-30 minut.Malutka jeszcze jest,jak będzie siedzieć czy raczkować będzie jej łatwiej.
Co do porządków,stert ciuszkó Natali uśmiecha się do mnie z fotela do prasowania od kilku dni a pościel zmieniłam 3 raz odkąd mała jest na świecie.Doba jest za krótka zdecydowanie.Ania jesteś dobrze zorganizowana,mi tego brak.Staram się wieczorem pozmywać,żeby rano syfu nie było ale nie zawsze mi to wychodzi..
Ehh mmay jechać na pobieranie krwi a wieje okrutnie,na poprawe humorku pizza domowa dziś:)buziaczki,miłęgo dzionka:*
Witamy i my:)
Natala w tej kąpieli jak rusałka;)taka syrenka mala- widac ze lubi wodę, na bsenie bedzie zasuwała;)
Noc u nas ok, ale krotka, Jasio spał tylko do 6;00 i nie mysłał dalej spać:)
Co do organizacji-dziewczyny, musicie jakos sie organizować, skoro wszytsko gra u Was i mąż Was jeszcze z domu nie wypędził:)haha..Tak na serio-owszem, już mi pare osob mowiło, ze u mnie organizacja jest sprawna.Jakoś tak wdrożyłam się w to wszystko i leci..
Rano wstaje z karmieniem Jasia, nie kładę się już spać, tylko ograniam chate-nie mogę sobie pozwolić na odkładanie czegos zw z domem, bo uweirzcie mi-utonelibyśmy od razu!Każde pomieszczenie jest użytkowane-idzie czasami oszalęc!
Jak Jasio sie bawi robie tłumaczenia, jak Michas wraca z pracy-robię korki lub jak ma sobotę wolną!Prasowanie w nocy i pranie w trakcie dnia- taka miła pani pralka mi pierze:)
W tym wszytskim mam czas na kompa; i nasze forum ..Jakos tak wszytsko zgrywam..Jestem bardzo energiczna to fakt, choc mam dni lenistwa i nic mi sie nie chce;(
Ja uwazam tak-im wiecej obowiazkow, tym czlowiek staje sie bardziej zorganozowany-MUSI..
Aaa dodam najwazniejsze- mąz mój lubi pobałaganić i nie pomaga mi w obowiązkach domowych- w soboty czasem pozmywa podłogi lub wstawi zmywarke:)-także sama wszystko muszę robić...Niestyety, jeszcze się nie chciał wychować:)hihih
Natala w tej kąpieli jak rusałka;)taka syrenka mala- widac ze lubi wodę, na bsenie bedzie zasuwała;)
Noc u nas ok, ale krotka, Jasio spał tylko do 6;00 i nie mysłał dalej spać:)
Co do organizacji-dziewczyny, musicie jakos sie organizować, skoro wszytsko gra u Was i mąż Was jeszcze z domu nie wypędził:)haha..Tak na serio-owszem, już mi pare osob mowiło, ze u mnie organizacja jest sprawna.Jakoś tak wdrożyłam się w to wszystko i leci..
Rano wstaje z karmieniem Jasia, nie kładę się już spać, tylko ograniam chate-nie mogę sobie pozwolić na odkładanie czegos zw z domem, bo uweirzcie mi-utonelibyśmy od razu!Każde pomieszczenie jest użytkowane-idzie czasami oszalęc!
Jak Jasio sie bawi robie tłumaczenia, jak Michas wraca z pracy-robię korki lub jak ma sobotę wolną!Prasowanie w nocy i pranie w trakcie dnia- taka miła pani pralka mi pierze:)
W tym wszytskim mam czas na kompa; i nasze forum ..Jakos tak wszytsko zgrywam..Jestem bardzo energiczna to fakt, choc mam dni lenistwa i nic mi sie nie chce;(
Ja uwazam tak-im wiecej obowiazkow, tym czlowiek staje sie bardziej zorganozowany-MUSI..
Aaa dodam najwazniejsze- mąz mój lubi pobałaganić i nie pomaga mi w obowiązkach domowych- w soboty czasem pozmywa podłogi lub wstawi zmywarke:)-także sama wszystko muszę robić...Niestyety, jeszcze się nie chciał wychować:)hihih
Hmmmmzastanawia mnie jedna sprawa-jasio zawsze ładnie sam zasypiał, etraz uspakaja sie jak go wezme na rece, jakby potrzeboiwal wiecej ciepla i kontaktu, albo sie facet nam rozochocil;)hm...ciezka sprawa,nosic go ciagle nie mamzamiaru, ale jakmu tak dobrze..
Jęczoch sie robi-zwalam na zęby:)
Pogineło mi Gg , suwaczki, wszystko-mąż wczoraj formata robil, pustki na kompei;(
Jęczoch sie robi-zwalam na zęby:)
Pogineło mi Gg , suwaczki, wszystko-mąż wczoraj formata robil, pustki na kompei;(
dzien dobry po weekendzie:D bardzo milusim i spokojnym :D
Aniu, nasze dziecie też coś kwękające ostatnio.. nauczył się jęczęć i grymasić to teraz ćwiczy głosik...;/ zasypia różnie, raz szybko...trzyma zabawke w rece i.....odplyw..a raz musze go lulac....odkladam do łóżeczka i jeszcze popłakuje..zalezy jak bardzo rozbity i zmęczony jest..i wspolczuje kompa.. jak mi kiedys padł dysk w laptoku to się prawie załamałam.. ;///// nic się nie udało uratować...
w sobote Misiek pierwszy raz śmiał się tak normalnie, głośno..ależ to cudne:D:D:D
Piszecie o organizacji.. na kompa mam czas jak Misiek spi..reszte robię przy nim tak troche z doskoku..albo wieczorem jak zasnie czy jak m. wroci..ale np. prasowanie uwielbiaaaa... stawiam deske obok lozeczka..(co prawda ledwo się tam mieszcze..ale..:D) on sie przygląda i cieszy miche:D a jak poleci para to ma taką frajdę ze szok:D
Któras z forumek pytała o kładzenie na brzuszku.. tak..przyznaje się bez bicia.. kładłam Miska na brzuszku.. raz na pleckach, raz na boczku.. ale na brzuszku tez dość często..w ciągu dnia (sprawdzając co chwile czy wszystko ok..) a pozniej w nocy również.. tzn, spal tak do pierwszego nocnego karmienia (24-2) czasem przkladałam go z plecków na brzuszek jak zaczynał się męczyć z bączkami..dzieki temu spał dalej..
a jak byl taki 2-3 tyg. to gdy nie mogł zasnąć najpierw ukladalam go na brzuszku, głaszcząc po pleckach aż usnie..no chyba ze strasznie plakal to nie..a pozniej fik na plecki:D
teraz już tego nie robie.. za dobrze podnosi głowke i zaczyna się strasznie odwracać..teraz lubi bardzo zasypiac na boczku..nawet sam sie przewraca jesli na pleckach mu zle..
Kolezanki synek pierwsze 6-7 miesiecy spał tylko na brzuszku.. fakt, opienie są podzielone, więc sama musisz wyczuć i zadecydować...
Evilku, a ja znow chudne...:((( gdzie ta sprawiedliwość?
A co u Justi.. ?
Aniu, nasze dziecie też coś kwękające ostatnio.. nauczył się jęczęć i grymasić to teraz ćwiczy głosik...;/ zasypia różnie, raz szybko...trzyma zabawke w rece i.....odplyw..a raz musze go lulac....odkladam do łóżeczka i jeszcze popłakuje..zalezy jak bardzo rozbity i zmęczony jest..i wspolczuje kompa.. jak mi kiedys padł dysk w laptoku to się prawie załamałam.. ;///// nic się nie udało uratować...
w sobote Misiek pierwszy raz śmiał się tak normalnie, głośno..ależ to cudne:D:D:D
Piszecie o organizacji.. na kompa mam czas jak Misiek spi..reszte robię przy nim tak troche z doskoku..albo wieczorem jak zasnie czy jak m. wroci..ale np. prasowanie uwielbiaaaa... stawiam deske obok lozeczka..(co prawda ledwo się tam mieszcze..ale..:D) on sie przygląda i cieszy miche:D a jak poleci para to ma taką frajdę ze szok:D
Któras z forumek pytała o kładzenie na brzuszku.. tak..przyznaje się bez bicia.. kładłam Miska na brzuszku.. raz na pleckach, raz na boczku.. ale na brzuszku tez dość często..w ciągu dnia (sprawdzając co chwile czy wszystko ok..) a pozniej w nocy również.. tzn, spal tak do pierwszego nocnego karmienia (24-2) czasem przkladałam go z plecków na brzuszek jak zaczynał się męczyć z bączkami..dzieki temu spał dalej..
a jak byl taki 2-3 tyg. to gdy nie mogł zasnąć najpierw ukladalam go na brzuszku, głaszcząc po pleckach aż usnie..no chyba ze strasznie plakal to nie..a pozniej fik na plecki:D
teraz już tego nie robie.. za dobrze podnosi głowke i zaczyna się strasznie odwracać..teraz lubi bardzo zasypiac na boczku..nawet sam sie przewraca jesli na pleckach mu zle..
Kolezanki synek pierwsze 6-7 miesiecy spał tylko na brzuszku.. fakt, opienie są podzielone, więc sama musisz wyczuć i zadecydować...
Evilku, a ja znow chudne...:((( gdzie ta sprawiedliwość?
A co u Justi.. ?
oj Ania szybciej mąż wyrzuciłby mnie za pedantyzm ;-) a że męża nie mam tak więc problemu tez nie ma ;-) Justi się długo nie odzywa, Ania wiesz może czy potwierdziły się te przypuszczenia o wzmożonym napięciu mięśniowym??
Kostek obudził sie o 5, nie spał prawie do 9, potem krótka drzemka i teraz walczy z zabawkami w łóżeczko :-)
Kostek obudził sie o 5, nie spał prawie do 9, potem krótka drzemka i teraz walczy z zabawkami w łóżeczko :-)
U nas nie ma opcji eksmisji ;)staramy się wspólnie ogarnąć to wszysto,Darek wraca styrany z pracy w tygodniu więc weekend poświęcimy godzinke,dwie na porządki a potem cieszymy się sobą.
Natala śpi,przytulińska dziś na maksa jak Jasio.Spacer odpuszczamy bo wieje jak na Uralu.Lece pizze jeść bo czuje ,że już upieczona:)))
Natala śpi,przytulińska dziś na maksa jak Jasio.Spacer odpuszczamy bo wieje jak na Uralu.Lece pizze jeść bo czuje ,że już upieczona:)))
hej:))
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
hej:))
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
Bociany a jak robisz ciast na pizze? chetnie przyjme przepis ;))
u nas tez wieje,ale sie na szczescie przejasnilo... dzyzys paulina w lozeczku marudzi i jeczy i tak wkoloko az sie jej na łapy nie wexmie;/ ocipiec mozna... Justi sie chyba obrazila:((
ja to sprzatam jak mam natchnienie a to rzadko mnie nawiedza ;) tylko w sypilani codziennie mopem panele przejezdzam bo mam wenge i kazdy kurz widac;// pranie robie w zasadzie codzinnie a nie prasuje bo zelazka nie mamy wiec klopot z glowy.. z zmywam to tylko Pauli butelki :-)
Risika przepis Skazanego z drugiego forum,ytestowałam kilka ten jak dla mnie najlepszy
http://www.3miejskiemamy.fora.pl/ciasta-i-desery,24/ciasto-do-pizzy,84.html
właśnie wszamałam kawała,wzięłam 2 apapy i łepetyna nie boli w końcu.ide wstawić pranie,chociaż coś pożytecznego zroie:)
Justi chyba się obraziła faktycznie.Szkoda,bo nie o to w tym wszytskim chodziło.
http://www.3miejskiemamy.fora.pl/ciasta-i-desery,24/ciasto-do-pizzy,84.html
właśnie wszamałam kawała,wzięłam 2 apapy i łepetyna nie boli w końcu.ide wstawić pranie,chociaż coś pożytecznego zroie:)
Justi chyba się obraziła faktycznie.Szkoda,bo nie o to w tym wszytskim chodziło.
Witam popoludniowo;)
Dzisiaj na pełnych obrotach**
Justi nie ma ochoty rozmawiac na tym forum, wiec pozostalo nam to uszanowac.Mamy kontakt stały na gg, szkoda mi ich po prostu...I bardzo lubie rozmawiac z Justi o sarce**
Bociany, jak ja bym miała czekac do weekendu jak mąż mi pomoze( co u nas nie trwa 2 h, niestyety), to bym chyba zarosła syfem:)...Robie wiekszosc rzeczy sama codziennie, lubię porzadek i nie ma mowy o leżącym pracniu przez 2 dni!..Lubie ład i skła d w swoim gniazdku&&
Majaki, wiem, ze męża nie masz, ale tak ogólnikwoow nazwałam go mężem...partner, no, zeby było jasniej:)
Poiadanie dziecka nie zwalnia nas z zadnych obowiązków, to moje zdanie...Trzeba na wiekszosc spraw znalezc czas;)
Amelk,a Asia akrobatka:)
Ciekawe co u mojej drobineczki przecudownej- Amellindy- i jej mamci:)Mam nadzieje, ze choróbsko wypedzone!!!
Zmieniał sobie dzisiaj zasłony na borgdowe-cud malina..nie wiedzialam, ze mam takie cudenka w garderobie, schowane na dolnych pólkach:)...Cos mnie do mocnych barw ciągnie na wiosne...
Dzisiaj na pełnych obrotach**
Justi nie ma ochoty rozmawiac na tym forum, wiec pozostalo nam to uszanowac.Mamy kontakt stały na gg, szkoda mi ich po prostu...I bardzo lubie rozmawiac z Justi o sarce**
Bociany, jak ja bym miała czekac do weekendu jak mąż mi pomoze( co u nas nie trwa 2 h, niestyety), to bym chyba zarosła syfem:)...Robie wiekszosc rzeczy sama codziennie, lubię porzadek i nie ma mowy o leżącym pracniu przez 2 dni!..Lubie ład i skła d w swoim gniazdku&&
Majaki, wiem, ze męża nie masz, ale tak ogólnikwoow nazwałam go mężem...partner, no, zeby było jasniej:)
Poiadanie dziecka nie zwalnia nas z zadnych obowiązków, to moje zdanie...Trzeba na wiekszosc spraw znalezc czas;)
Amelk,a Asia akrobatka:)
Ciekawe co u mojej drobineczki przecudownej- Amellindy- i jej mamci:)Mam nadzieje, ze choróbsko wypedzone!!!
Zmieniał sobie dzisiaj zasłony na borgdowe-cud malina..nie wiedzialam, ze mam takie cudenka w garderobie, schowane na dolnych pólkach:)...Cos mnie do mocnych barw ciągnie na wiosne...


