Widok

LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 2009 ***25***

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Listopad 2009:
1.11: alime - dziewczynka
2.11: ja-majka - chłopiec
3.11: sfw
4.11: Kasia222 - chłopiec
4.11: Betrisa - dziewczynka
5.11: Paula81 - dziewczynka Zosia - szpital Zaspa
7.11: Aga111 - chłopiec Filip, szpital- chyba Kliniczna
7.11: Asia_ce - chłopiec
8.11: warbuziaczek - dziewczynka
8.11: biedronka24 - chłopiec
12.11: basiab - chłopiec Krystian
13.11: kascha - chłopiec
14.11: Eve - chłopiec
14.11: Sajwer - dziewczynka, IWA - szpital Zaspa
15.11: Salambo - dziewczynka EMILIA - bardzo odległy szpital na Solcu
18.11: madziara2111 - dziewczynka
19.11: Agusia29 - dziewczynka WIKTORIA - szpital Redłowo
20.11: _zuzka - dziewczynka - szpital Kliniczna
20.11: Agoosiaa -dziewczynka - szpital Wejherowo
22.11: gani - dziewczynka
23.11: bogosia - chłopiec JAŚ - szpital Wojewódzki
25.11: ojjka - dziewczynka MARCELINA-Zaspa
27.11: NataliaR - chłopiec- Zaspa
29.11: zabulka - dziewczynka MAJA - szpital Wojewódzki

Grudzień 2009:
4.12: dziób - chlopiec
5.12: medullah - chłopiec :)
11.12: Izulucha - dziewczynka BLANKA
12.12: Małgoś28
13.12: Dorotaaaa - dziewczynka NATALKA
14.12: Basia7 - dziewczynka DARIA
14.12: Perelka82 - dziewczynka AMELIA - szpital Wejherowo
15.12: beacia - dziewczynka
18.12: mała ciężarówka - dziewczynka LIWIA,szpital Kliniczna
21.12: Ivi
24.12: Kamila1869 - dziewczynka Marcelina
25.12: kiccek - dziewczynka Zuzia - szpital Wojewódzki
26.12: sara03 - dziewczynka
27.12: Rimini
28.12: anielkowamama - dziewczynka

ROZPAKOWANE:
16.11: Ewwa 16.11 -> 7.10 MAJA 1650g, 46cm, szpital ZASPA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie przykładają maluszka do ciała czyli trzeba będzie zdjąć bluzkę.I co tak nago leżeć?Tak dziwnie będzie.
A co do szpitala.To tutaj w Anglii jest tak,że po dosłownie kilku godzinach wypuszczają do domu.Czyli my to już wogóle będziemy zdani tylko na siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paula - w sumie racja, tyle że one se mogą tak gadać a to nie takie proste dla nas, przecież prysznic trochę potrwa, wiadomo że nie będę pół godziny siedziała, ale zawsze chwilę.

Gani, ja też się bardzo boję. Nie mam i nie miałam żadnego doświadczenia. Pierwszy tydzień chcę żeby mąż wziął urlop, a potem to nie wiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bogosiaa, ja jestem przerażona. Nie mam żadnego kontaktu z dziećmi i nie wiem jak sobie poradzę z naszą kruszynką. Ale położna powiedziała, że jak mama nie będzie dawała rady to pielęgniarki z noworodków pomogą. Liczę, że w domu to mi trochę mama pomoże...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bogosiaa, u nas na SR na pytanie co z dzieckiem jak my pójdziemy pod prysznic, położna odpowiedziała :"a w domu jak pani będzie chciała iść pod prysznic czy siusiu to co pani zrobi?" miała na myśli, żeby się nie bać zostawić dziecko same na jakiś czas, a w szpitalu i tak łatwiej bo w pokoju będą z nami inne mamy, z którymi można się zamieniać. Ja pewnie na początku będę bała się zostawiać dzidzię całkiem samą, ale potem może faktycznie nie ma co przesadzać :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojjka - ja na Ujeścisku/Orunia Górna, ale ja mam bezprzewodowego iplusa, bo od niedawna tu mieszkamy jeszcze się stałego netu nie dorobiliśmy :)
Ja chyba tez wyciągnę jakaś koszulkę męża, po co w sumie "marnować" koszule do karmienia.
A jak to jest, cały czas pobytu w szpitalu się chodzi w koszuli do karmienia i szlafroku, tak? a po porodzie sn kiedy można iść się umyć normalnie? Ja się boję tego że z dzieckiem nie będzie komu zostać jak będę chciała pod prysznic czy wc, bo w wojewódzkim tatuś nie może wchodzić do pokoju gdzie się z dziećmi leży. No i boję się nocek, że nie będę wiedziała co z dzieciaczkiem robić jak mi będzie płakał, szok, ciemna jestem i niedoświadczona :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bogosiaa a gdzie mieszkasz bo u mnie to samo z netem się dzieje :-(
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Paula, ja spakowałam koszulę i piżamę. Mam nadzieję, że z tą piżamą to nie wywalą mnie z oddziału:-)

Co do koszulki to jak kładą Ci dzidziusia to ją praktyczniej jest zdjąć. Bo maluszek wtula się w Twoją skórę a nie w tekstylia :-)

No właśnie chyba zacznę powoli prać. Mój mąż już duży pokój wyremontował i zostało mu jedynie posprzątanie :-) Ja też mam dużo ciuszków a to dla tego, że ostatnio dokupiłam ubranek w kolorze Pink :-)

hmmmm tak teraz patrzę, ze w sumie dwa tygodnie jeszcze siedzenia na szpilkach a później mogę już spokojnie rodzić :-)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie przez tą pogodę net co chwilę sie krzaczy :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też dzisiaj źle, bo mam bóle brzucha i krzyża jak na @. Ale Jasiek i w nocy i dzisiaj aktywny mocno. Ale za to wczoraj bardzo mało był aktywny i też się martwiłam.
Co do koszuli, to chyba po prostu albo się ją zdejmuje, albo podciąga, ale chyba zdejmuje jak kładą malucha, bo przecież kładą na gołej skórze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No mój mały też bardzo malutko kopie,aż się rano przestraszyłam (wogóle nie kopał ),a taki aktywny jest codziennie,szczególnie rano i wieczorem.Teraz coś tam kopie,ale nie za dużo.Nie wiem co jest.
Ja też myślałam o jakiejś długiej bluzce męża,ale się zastanawiam... bo po porodzie od razu przystawiają dzidziusia do serca matki nie?A w bluzce nie ma przecież guzików.I co wtedy zrobicie,zdejmiecie całą bluzkę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś w fatalnej formie :( o 5 rano ból żołądka- myślałam, ze skonam. Teraz boli mnie już dosłownie całe ciało - to chyba grypa :(((( leże zakopana pod kocem. Na domiar złego mam wrażenie jakby bolał mnie cały brzuch, Maluszek dziś mało aktywny .... i jeszcze ta pogoda. Masakra ://////////////
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też wszystko piorę w 40 stopniach. Do prania używam Dzidziusia.

Oj, mi się śniło, że w przyszłym tygodniu rodzę więc od razu przyspieszyłam z przygotowaniami. Nawet do fryzjera się umówiłam bo to różnie może być :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lista potrzebnych rzeczy na Zaspę (od położnej ze SR):

Dokumenty:
- książeczka RUM
- dowód osobisty
- karta ciąży
- wynik krwi (nie karta informacyjna, musi być podpis co najmniej dwóch lekarzy albo wpis w dowodzie)

Dziecko:
- 1 para śpioszków
- 1 paczka pieluszek
- skarpetki, rękawiczki
- chusteczki do pupy

Dla nas:
- koszula do porodu (najlepiej t-shirt od męża, zasłaniający pupę)
- 2 koszule nocne odpinane z przodu
- stanik do karmienia (o 1 nr większy niż nosimy teraz)
- przybory toaletowe (ręcznik, kapcie, szlafrok, kubek, kosmetyki)
- woda niegazowana
- kanapka do zjedzenia
- majtki zwykłe (do pokoju odwiedzin).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też idzie ostatnia pralka, i prasowanie w między czasie :)
Też piorę na 40 st, z podwójnym płukaniem.
Zaraz napiszę Wam listę potrzebnych rzeczy na Zaspę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja prałam też w 40st z podwójnym płukaniem, tzn akurat u mnie w pralce to woda plus. Też się tyle tego narobiło że się w sporej komodzie nie mieszczę i pieluszki i kombinezony zimowe muszę wkładać do tej szuflady na dole łóżka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właśnie jestem w trakcie prania.Piorę w pralce w 40 stopniach,bo tak przeważnie jest na metkach.Zrobiłam już 3 prania od początku tygodnia,codziennie jedno :).Teraz chyba została mi ostatnia pralka.Tych większych ciuszków jeszcze nie piorę,bo nie warto.Wypiorę sobie tak za miesiąc lub dwa.Tyle tego jest,że sama się zdziwiłam.Mały nie zdąży tego wszystkiego wynisić,a tu już trzeba będzie zmieniać na większe rozmiarki.Nie warto tak dużo kupować na te pierwsze miesiące.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dzisiaj zaczęłam 35 tc :-)
dziewczyny, powiedzcie mi w jaki sposób prałyście ciuszki dla dzieciaczków??? w pralce czy w ręku??? bo ja mam dylemat i sama nie wiem :-(
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
EWWA gratuluje coreczki, wszystko bedzie dobrze, nawet sie nie obejrzysz a malutka bedzie juz Wami, w domku, na raczkach u mamusi:)


A u mnie cisza, spokoj, czasami jakis leciutki skurcz, mala szaleje wiec chyba jej w brzuszku dobrze, zreszta ma jeszcze troche czasu,niech da mamusi jeszcze kilka tyg zebym mogla wszystko super dla niej przygotowac

Poza tym to chyba troche sie przeziebilam, i maz zabronil mi wrecz wychodzic spod koldry, ja chyba zwariuje tak caly dziem nic nie robic:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ewwa, trzymaj się tam dzielnie i niech humoru Ci nie psuje nawet ta wstretna pogoda, z która musisz się spierać przy każdym wyjściu do Malutkiej do szpitala.... wszystko będzie dobrze, Majeczka szybko urosnie.. a jeśli ma dobre wyniki to na pewno lada dzień wypuszczą Was do domku ;)))
moja koleżanka miała podobne przejścia jak Ty, też na Zaspie wylądowała na samym poczatku lipca na patologii ciązy, była w 30tc, po tygodniu położyli ją na ginekologii i tam musiała leżeć!!! już do porodu.. ale w 34tc nagle coś się pogortszyło i miała nagłe (w niedzielę) cc... jej synek leżał tydzień w inkubatorku, ona wyszła do domku i tez dowoziła mleczko, ale po dwóch dniach od wypisu znów trafiła na oddział (miała problemy z krwawieniem po cc), ale już położyli ją razem z synkiem na sali ;) i po chyba 4 dniach już wyszli razem do domu
teraz maluszek ma już 2 miesiące (powinien mieć dopiero ok.3tygodni) i jest zdrowy i pięknie się rozwija :)))

sorki że tak dużo pisałam o koleżance, ale chciałam tylko pocieszyć, że po opiece na Zaspie nad wcześniakami, wszystko dobrze się kończy i będziecie na pewno niedługo z Majeczką szczesliwi w domku ;)))) trzymam kciuki ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też już ciągle myślę o porodzie, jak to będzie, kiedy, gdzie mnie dopadnie i czy będzie wszystko dobrze...

jak tylko mała zaczyna się mocniej ruszać to wmawiam sobie że może ona już zaczyna pchać się na świat...

jak tak dalej pójdzie to wykonczę się nerwowo :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry