Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie i maluszki 2011 część 35
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-34-t298673,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-34-t298673,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
Witam mamuśki w nowym wątku;)
nasza cwaniara w tych dodatkowych pieluchach jest dosyć sztywna więc od wczoraj jak się ją trzyma to siłuje się oraz buja w przód i w tył sama, aż usiądzie - oczywiście jest trzymana przeze mnie na kolanach - mam nadzieję, że udało mi się jakoś logicznie to wyjaśnić, bo zauważyłam, że jestem ostatnio tak zmęczona, że nie myślę zbyt jasno;)
nasza cwaniara w tych dodatkowych pieluchach jest dosyć sztywna więc od wczoraj jak się ją trzyma to siłuje się oraz buja w przód i w tył sama, aż usiądzie - oczywiście jest trzymana przeze mnie na kolanach - mam nadzieję, że udało mi się jakoś logicznie to wyjaśnić, bo zauważyłam, że jestem ostatnio tak zmęczona, że nie myślę zbyt jasno;)
Czesc dziewczyny!
Dawno sie nie odzywalam, ale caly czas Was czytam.
Moj maluszek wazy 6kg...za tydzien idziemy sie zwazyc i zmierzyc, wiec moze wazy juz wiecej.
My tez sie bawimy na macie, rozmawiamy, stroimy rozne miny, nawet tanczymy :). Oscar tez duzo sie z nim bawi. Probuje dawac mu grzechotke itp.
Kilka dni temu tez zaczal ulewac i wkurza mnie to...mam nadzieje, ze to nie refluks, bo Oscar mial i nie usmiecha mi sie przechodzic przez to samo drugi raz. Jest to troszke uciazliwe :(.
Moja kolezanka urodzila wczoraj dziewczynke - 4kg i rodzila od soboty w nocy! Masakra.
Dawno sie nie odzywalam, ale caly czas Was czytam.
Moj maluszek wazy 6kg...za tydzien idziemy sie zwazyc i zmierzyc, wiec moze wazy juz wiecej.
My tez sie bawimy na macie, rozmawiamy, stroimy rozne miny, nawet tanczymy :). Oscar tez duzo sie z nim bawi. Probuje dawac mu grzechotke itp.
Kilka dni temu tez zaczal ulewac i wkurza mnie to...mam nadzieje, ze to nie refluks, bo Oscar mial i nie usmiecha mi sie przechodzic przez to samo drugi raz. Jest to troszke uciazliwe :(.
Moja kolezanka urodzila wczoraj dziewczynke - 4kg i rodzila od soboty w nocy! Masakra.
carlar, ja leżałam na patologii od 22.11 do 25.11. Ciekawe w której sali byłaś. Ja w tej obok lodówki, na końcu korytarza :)
biedronka, dziewczyna rodziła od soboty do czwartku...jak ? Ciężko mi to sobie wyobrazić :) Ja Pawła rodziłam od 2:00 do 20:45, myślałam, że to się nigdy nie skończy. Na szczęście Adaś wyskoczył szybciej. Na samej sali porodowej byłam 1,5 godziny, z Pawłem - 15 ... :P
hmm, my bioderka mamy dopiero w lutym, takie kolejki ... też mam nadzieję,ż że wszystko ok będzie
biedronka, dziewczyna rodziła od soboty do czwartku...jak ? Ciężko mi to sobie wyobrazić :) Ja Pawła rodziłam od 2:00 do 20:45, myślałam, że to się nigdy nie skończy. Na szczęście Adaś wyskoczył szybciej. Na samej sali porodowej byłam 1,5 godziny, z Pawłem - 15 ... :P
hmm, my bioderka mamy dopiero w lutym, takie kolejki ... też mam nadzieję,ż że wszystko ok będzie
Modzelka, miala nieregularne skurcze, ale miala bolesne i strasznie bolaly ja plecy. Skurcze regularne dostala w czwartek popoludniu i o 23 urodzila. Miala wogole jakas blokade lozyska i miala operacje na nie. Musieli je wyciagac z niej (mowila, ze to byla prawdziwa operacja). A potem wlozyli do niej, do srodka szmate (przynajmniej tak sie wyrazila), zeby tak mocno nie krwawila...
No, wizyta u babci zaliczona. Pozno wrocilismy i Adas dopiero co zasnal. Jutro druga tura, tylko jakis prezent dla dziadka trzeba wymyskic. Laurki Pawel zrobil w przedszkolu, a do laurki jakis drobiazg by sie przydal :)
biedronka, biedna ta Twoja kolezanka. Nameczyla sie dziewczyna i jeszcze to nieciekawe zakonczenie porodu. Pamietam, ze mi strasznie dlugo wyciagali lozysko, w przeciwienstwie do pierwszego porodu, w ktorym nie wiedzialam nawet kiedy to babeczka zrobila. Tutaj sie ciagnelo i ciagnelo, a na koncu okazalo sie, ze nie cale wyszlo i musieli mnie lyzeczkowac - okropne uczucie. Takze Twoja kolezanka przeszla male piekielko. Czasem ,jak trafie, ogladam sobie "Porodowke" na TLC. Ciarki mnie przecgodza, gdy widze dziewczyny, ktore maja komplikacje przy porodzie, potem ludzie rzucaja sie, zeby uratowac dziecko, dziewczyna lezy sama , wykonczona, dopytuje sie, co z jej dzieckiem i nikt jej nie odpowiada. Nie raz sie poryczalam , patrzac na to biedne malenstwo i na zagubiona matke ....
carlar, na 457% mijalysmy sie na korytarzu, a moze nawet w drodze na porodowkowe prysznice. Ja mialam szczescie i raz sie wykapalam pod patologicznymi. Smieszne byly te babki, co karme (jedzeniem trudno to nazwac) rozwozily. Na patologii nawet uprzejme i nawet potrafily przyniesc wszystko do stolika, jak sie spalo, a na noworodkach wrzeszczaly na nas, ze nie jestesmy obloznie chore i zesame mamy sie obslugiwac :) No i to wchodzenie z impetem w srodku nocy, zapalanie swiatel, mierzenie temperatury strzalem w glowe (raz o malo zawalu nie doastalam, jak mnie tak pielegniarka obudzila;) ). Aha, i widownia lekarska w zabiegowym. My, rozwalone na fitelu, jedna kobitka grzebie nam w ....... a reszta na przeciwko gapi sie i komentuje. Masakra, istna patologia :)
Adas kupki tez juz rzadziej robi i tez jak wystzeli, to na powaznie ;)
biedronka, biedna ta Twoja kolezanka. Nameczyla sie dziewczyna i jeszcze to nieciekawe zakonczenie porodu. Pamietam, ze mi strasznie dlugo wyciagali lozysko, w przeciwienstwie do pierwszego porodu, w ktorym nie wiedzialam nawet kiedy to babeczka zrobila. Tutaj sie ciagnelo i ciagnelo, a na koncu okazalo sie, ze nie cale wyszlo i musieli mnie lyzeczkowac - okropne uczucie. Takze Twoja kolezanka przeszla male piekielko. Czasem ,jak trafie, ogladam sobie "Porodowke" na TLC. Ciarki mnie przecgodza, gdy widze dziewczyny, ktore maja komplikacje przy porodzie, potem ludzie rzucaja sie, zeby uratowac dziecko, dziewczyna lezy sama , wykonczona, dopytuje sie, co z jej dzieckiem i nikt jej nie odpowiada. Nie raz sie poryczalam , patrzac na to biedne malenstwo i na zagubiona matke ....
carlar, na 457% mijalysmy sie na korytarzu, a moze nawet w drodze na porodowkowe prysznice. Ja mialam szczescie i raz sie wykapalam pod patologicznymi. Smieszne byly te babki, co karme (jedzeniem trudno to nazwac) rozwozily. Na patologii nawet uprzejme i nawet potrafily przyniesc wszystko do stolika, jak sie spalo, a na noworodkach wrzeszczaly na nas, ze nie jestesmy obloznie chore i zesame mamy sie obslugiwac :) No i to wchodzenie z impetem w srodku nocy, zapalanie swiatel, mierzenie temperatury strzalem w glowe (raz o malo zawalu nie doastalam, jak mnie tak pielegniarka obudzila;) ). Aha, i widownia lekarska w zabiegowym. My, rozwalone na fitelu, jedna kobitka grzebie nam w ....... a reszta na przeciwko gapi sie i komentuje. Masakra, istna patologia :)
Adas kupki tez juz rzadziej robi i tez jak wystzeli, to na powaznie ;)
hej laski!
my juz po bioderkach, wszystko dobrze jest:) co do kup, to tez robi co pare dni do tygodnia, ale jak juz zrobi to po pachy hehe. a jest na samej piersi. my kapiemy mikule tak miedzy 21 a 22, bo potem tylko do cyca i do lozeczka i szybciej zasypia.
ostatnio sobie sciagam hity kinowe z netu, no bo nie mam jak pojsc do kina, i tak sciagajac pomyslalam sobie zeby moze zorganizowac wspolne wyjscie do kina z maluchami na ten seans babykino czy jak to sie tam nazywa...co wy na to? laski z gdanska sa chetne? bo z gdyni to pewnie wam za daleko co?
a nizej dorzucam kolaz i wyjasnie ze ta dwojka maluchow to miki i asia estopki, a dalej to cala nasza czworka:) estopka, mam nadzieje ze sie nie pogniewasz...

Uploaded with ImageShack.us



my juz po bioderkach, wszystko dobrze jest:) co do kup, to tez robi co pare dni do tygodnia, ale jak juz zrobi to po pachy hehe. a jest na samej piersi. my kapiemy mikule tak miedzy 21 a 22, bo potem tylko do cyca i do lozeczka i szybciej zasypia.
ostatnio sobie sciagam hity kinowe z netu, no bo nie mam jak pojsc do kina, i tak sciagajac pomyslalam sobie zeby moze zorganizowac wspolne wyjscie do kina z maluchami na ten seans babykino czy jak to sie tam nazywa...co wy na to? laski z gdanska sa chetne? bo z gdyni to pewnie wam za daleko co?
a nizej dorzucam kolaz i wyjasnie ze ta dwojka maluchow to miki i asia estopki, a dalej to cala nasza czworka:) estopka, mam nadzieje ze sie nie pogniewasz...

Uploaded with ImageShack.us



Ale super fotki:)))
My po bioderkach i mała ma śliczne bioderka, wszystko jest super, ale lekarka chce, abyśmy ją pieluszkowali do skończenia 3 miesiąca - całe szczęście, że to tylko już kilkanaście dni:)
Nika kupki przeważnie robiła 3 w ciągu dnia (albo wieczorem, albo rano) pod rząd - teraz zeszło do 2 razy pod rząd dziennie:)
Dziś udało nam się być bez sab simplexu:D:D:D
no i lekarka powiedziała, że jak Nika nie robi siusiu ani kupek w nocy jak śpi to super wiadomość - nie zapytałam się czemu taka super, no ale się cieszę;)
My po bioderkach i mała ma śliczne bioderka, wszystko jest super, ale lekarka chce, abyśmy ją pieluszkowali do skończenia 3 miesiąca - całe szczęście, że to tylko już kilkanaście dni:)
Nika kupki przeważnie robiła 3 w ciągu dnia (albo wieczorem, albo rano) pod rząd - teraz zeszło do 2 razy pod rząd dziennie:)
Dziś udało nam się być bez sab simplexu:D:D:D
no i lekarka powiedziała, że jak Nika nie robi siusiu ani kupek w nocy jak śpi to super wiadomość - nie zapytałam się czemu taka super, no ale się cieszę;)
jejku tyle dni rodzić MASAKRA, u mnie trwało to 24 godziny i byłam padnięta:/ współczucia dla niej, a z tą szmatą niezła schiza...odnośnie pozbycia się łożyska to najpierw kazali mi przeć, ale jakoś mi to nie wychodziło więc kazali mi kaszleć - jejku jak ciężko się kaszle na siłę po porodzie hahahahaha
Fajne te Wasze słodziaki :)
W sumie, to ja też się mogę swoim pochwalić :)

basieniak, patrz, a u mnie babka nie wpadła na to, żebym kaszlała i może dlatego tak długo to trwało :) Ale ona w ogóle miała raczej słabe pojęcie o porodzie. Mam wrażenie, że to stażystka była, bo znieczuliła mnie do szycia tak, że czułam każdą igłę, którą wbijała. A jak piszczałam, że mnie boli, to kazała mi się rozluźnić, bo inaczej będzie mnie miała na sumieniu, że nie będę mogła chodzić, dopóki mi szwów nie ściągną. I wykrakała :P
W sumie, to ja też się mogę swoim pochwalić :)

basieniak, patrz, a u mnie babka nie wpadła na to, żebym kaszlała i może dlatego tak długo to trwało :) Ale ona w ogóle miała raczej słabe pojęcie o porodzie. Mam wrażenie, że to stażystka była, bo znieczuliła mnie do szycia tak, że czułam każdą igłę, którą wbijała. A jak piszczałam, że mnie boli, to kazała mi się rozluźnić, bo inaczej będzie mnie miała na sumieniu, że nie będę mogła chodzić, dopóki mi szwów nie ściągną. I wykrakała :P
Hej.a my od piatku w szpitalu.mala w wymiotowala kilka razy I pojechalismy do przychodni.a tam nas skierowano do szpitala na badania.a tu nas od razu zatrzymano do obserwacji.na razie wszystkie wyniki ok.czekamy do jutra na kolejne wyniki I ewentualne badania.musielismy specjalnie rodzicow do gdyni sciagac bo nie bylo z Kim starszej corki zostawic choc na chwile.I staram Sie mala mocno izolowac bo tu wkolo wszedzie dzieci s zapaleniem pluc-nawet 2i3 tygodniowe.na szczescie w sali jestesmy same.
Oczywiscie, nasze dzieciaczki sa najpiekniejsze :)
jodan, to nie wesolo macie. Najwazniejsze, ze nie olali malej i jej pomoga. Te pare dni w szpitalu da sie przezyc. Masz o tyle dobrze, ze Natalka sie nie nudzi i spi w ciagu dnia. Ja bylam w szpitalu tydzien z Pawlem, kiedy mial 2,5 roku, wlasnie na zapalenie ploc. Lezelismy jeszcze z takim 2 letnim Adasiem i chyba rocznym Szymonkiem. Wyobraz sobie, co dzialo, jak temperatura chlopakom spadla i zaczeli sie dobrze czuc, masakra ;) Oddzial maly, zabawki sa, ale oczywiscie nie takie, jakie by nasze chlopaki chcialy, mini mini tez zabawialo na moment....w glowe dostawalismy wszyscy rowno. Jeszcze czasem, jak byla fajna zmiana, to szalelismy na korytarzu, ale jak kazali nam siedziec w sali lub swietlicy, to tak, jakby nas w wiezieniu zamkneli ....
Bedzie dobrze, zobaczysz. Powiedzieli Ci, co jest malej? W jakim szpitalu lezycie ?
jodan, to nie wesolo macie. Najwazniejsze, ze nie olali malej i jej pomoga. Te pare dni w szpitalu da sie przezyc. Masz o tyle dobrze, ze Natalka sie nie nudzi i spi w ciagu dnia. Ja bylam w szpitalu tydzien z Pawlem, kiedy mial 2,5 roku, wlasnie na zapalenie ploc. Lezelismy jeszcze z takim 2 letnim Adasiem i chyba rocznym Szymonkiem. Wyobraz sobie, co dzialo, jak temperatura chlopakom spadla i zaczeli sie dobrze czuc, masakra ;) Oddzial maly, zabawki sa, ale oczywiscie nie takie, jakie by nasze chlopaki chcialy, mini mini tez zabawialo na moment....w glowe dostawalismy wszyscy rowno. Jeszcze czasem, jak byla fajna zmiana, to szalelismy na korytarzu, ale jak kazali nam siedziec w sali lub swietlicy, to tak, jakby nas w wiezieniu zamkneli ....
Bedzie dobrze, zobaczysz. Powiedzieli Ci, co jest malej? W jakim szpitalu lezycie ?
Modzelka ciekawe jak wygladasz:) choć pewnie ciężko by się było poznać bez wyjściowego szlafroczka i piżamki:) To prawda co piszesz hehe z Panią od zarełka (paskudnego) tą nie miłą miałyśmy dobry układ:) nawet na położnictwie była dla mnie miła. Raz mi nawet podgrzała naleśniki hehe
Jodan trzymajcie się!
No to mnie pocieszyłyście z tymi kupkami. Jaś ostatnio robi co 2 dzień ale jak już robi to po pachy:D
Wczoraj pierwszy razem wyrwałam się na cały wieczór. Na szczęście Jasiek słodko spał od 19 do 1:D
Super fotki i śliczne te nasze forumowe bobaski. Mamuśki też fajowe:)
Miłej niedzielki.
Jodan trzymajcie się!
No to mnie pocieszyłyście z tymi kupkami. Jaś ostatnio robi co 2 dzień ale jak już robi to po pachy:D
Wczoraj pierwszy razem wyrwałam się na cały wieczór. Na szczęście Jasiek słodko spał od 19 do 1:D
Super fotki i śliczne te nasze forumowe bobaski. Mamuśki też fajowe:)
Miłej niedzielki.
carlar, do buzi to ja mam kijowa pamiec :) Z patologii najlepiej kojarze ta mloda dziewczyne w rozowym szlafroku, ktora miala mnostwo wizyt. Szkoda mi jej bylo, bo po terminie juz byla, a nic z nia nie robili. Z reszta, z wiekszoscis dziewczyn po terminie tak postepowali. Ja jeszcze bylam przed, wiec mi tam wszystko jedno bylo, chcialam tylko jak najszybciej do domu wyjsc. Ale zobacz, obie w tym samym dniu tam trafilysmy i do innych sal. Ja na poczatku bylam chyba obok Ciebie, bo okna wychodzily nam na noworodki, drugiego dnia przeniesli mnie i dziewczyne z mojej sali na koniec korytarza. Swojego zdjecia nie mam, taki urok dziewczyny z aparatem :) Ale lazilam po korytarzu w czerwonym szlafroku i fioletowej koszulce. A w odwiedziny do mnie przychodzil Pawel, ktory musial pozwiedzac caly oddzial, lacznie z salami porodowymi. Moze on rzucil Ci sie w oczy ;)
jodan, to prawda, klucie tych maluszkow, to jakas masakra jest, a jeszcze u Was cewnikowanie, brrr :( Myslalam, ze jestescie w Redlowie i chcialam Wam napisac, zebyscie uwazaly na rota, bo u nas sie rozszalal, jak lezelismy w szpitalu i polowa dzieciaczkow go dostala, lacznie z niektorymi rodzicami. Kurka, szpital i brak poczucia bezpieczenstwa...
jodan, to prawda, klucie tych maluszkow, to jakas masakra jest, a jeszcze u Was cewnikowanie, brrr :( Myslalam, ze jestescie w Redlowie i chcialam Wam napisac, zebyscie uwazaly na rota, bo u nas sie rozszalal, jak lezelismy w szpitalu i polowa dzieciaczkow go dostala, lacznie z niektorymi rodzicami. Kurka, szpital i brak poczucia bezpieczenstwa...
Mrenda, ale śliczny kolaż!! Nawet nie wiedziałam, że tak fajnie wyszłyśmy :) I śliczne dzięki za komplementy innych mam :)
Od paru dni jeżdżę na masaże, bo przez te kilogramy i miśkę, którą ciągle dźwigam, mam problemy z kręgosłupem. No i mam bardzo fajnego masażystę :) hi hi hi. Ale wczoraj dobiła mnie informacja, że moja firma ogłasza upadłość, nie wiadomo kiedy i czy dostanę część zaległego macierzyńskiego za grudzień no ze świadczeniami za styczeń mogę się na razie pożegnać..... Masakra, a tu kredycik nie będzie czekać....
Jak to mówi moja mama: co się polepszy, to się popieprzy....
Od paru dni jeżdżę na masaże, bo przez te kilogramy i miśkę, którą ciągle dźwigam, mam problemy z kręgosłupem. No i mam bardzo fajnego masażystę :) hi hi hi. Ale wczoraj dobiła mnie informacja, że moja firma ogłasza upadłość, nie wiadomo kiedy i czy dostanę część zaległego macierzyńskiego za grudzień no ze świadczeniami za styczeń mogę się na razie pożegnać..... Masakra, a tu kredycik nie będzie czekać....
Jak to mówi moja mama: co się polepszy, to się popieprzy....
Witam poniedzialkowo!
Ja dzis od rana jakas nieogarnieta jestem. Doslownie za co sie nie wezme to albo nie dokoncze albo mi sie nie chce. Dodatkowo mam dola bo nie mam czasu zadbac o siebie. Marze o pol godzinnej kapieli w wannie.. Ciagle tylko prysznic i prysznic bo szybko. Nie ma kiedy ogolic nog, polozyc maseczki na twarz.. Czuje sie taka niezadbana no i ta codzienna "rewia mody" czyli bluza na zamek, getry, dres, bluza i tak w kolko. No bo po co lazic w czyms innym skoro raz, ze i tak sie nigdzie nie wychodzi a dwa, ze ciagle trzeba cycka wyciagac. Chodze jak chochol i tak sie tez czuje. Nie wiem jak moj maz to wytrzymuje? Sciagnelam sobie cwiczenia na brzuch i posladki - mam zamiar cwiczyc wieczorami jak maly juz zasnie. Ciekawe co z tego bedzie.. Wy tez tak macie??
Ja dzis od rana jakas nieogarnieta jestem. Doslownie za co sie nie wezme to albo nie dokoncze albo mi sie nie chce. Dodatkowo mam dola bo nie mam czasu zadbac o siebie. Marze o pol godzinnej kapieli w wannie.. Ciagle tylko prysznic i prysznic bo szybko. Nie ma kiedy ogolic nog, polozyc maseczki na twarz.. Czuje sie taka niezadbana no i ta codzienna "rewia mody" czyli bluza na zamek, getry, dres, bluza i tak w kolko. No bo po co lazic w czyms innym skoro raz, ze i tak sie nigdzie nie wychodzi a dwa, ze ciagle trzeba cycka wyciagac. Chodze jak chochol i tak sie tez czuje. Nie wiem jak moj maz to wytrzymuje? Sciagnelam sobie cwiczenia na brzuch i posladki - mam zamiar cwiczyc wieczorami jak maly juz zasnie. Ciekawe co z tego bedzie.. Wy tez tak macie??
Ja się trochę wzięłam za swój wizerunek:)
Też chodziłam jak ,,chochoł" :):):)
Wyciągnięte dresy i jakiś stary T-shirt.
Zrobiłam ostatnio porzadki w szafie, powyrzucałam niektóre ciuchy i zaczęłam chodzić po domu w jeansowej spódniczce. Lepiej sie teraz czuję. A no i zaczęłam robić lekki makijaż. Stwierdziłam, ze nawet jeśli siedzę w domu to musze się ogarnąć a nie jak Troll:):):)
Polecam każdej zmiany, samopoczucie odrazu lepsze.
Też chodziłam jak ,,chochoł" :):):)
Wyciągnięte dresy i jakiś stary T-shirt.
Zrobiłam ostatnio porzadki w szafie, powyrzucałam niektóre ciuchy i zaczęłam chodzić po domu w jeansowej spódniczce. Lepiej sie teraz czuję. A no i zaczęłam robić lekki makijaż. Stwierdziłam, ze nawet jeśli siedzę w domu to musze się ogarnąć a nie jak Troll:):):)
Polecam każdej zmiany, samopoczucie odrazu lepsze.
ja tez najczesciej chodze w spodniach dresowych i bluzie bo cyc w pogotowiu. no ale na codzienny spacer sie ubieram normalnie hehe, w dzinsy i bluzke i makijaz robie, bo bez tego ani rusz i tak juz zostaje do wieczora, takze jak maz z pracy wraca to chochola nie zastaje;) a kapiele ostatnio biore kolo polnocy bo wtedy miki juz zasypia na noc i moge spokojnie godzine posiedziec w wannie, no ale nie sa one czesto jak kiedys, bo niekiedy po prostu wole isc spac bo oczy same sie zamykaja...ja tez od dzis zaczelam lekka dietke i wieczorem z mezem zaczynamy brzuszki. ciekawe jak dlugo wytrzymamy hehe.
estopka a jak tam twoja dieta? co ta dietetyczka kaze ci jesc? np na sniadanie?



estopka a jak tam twoja dieta? co ta dietetyczka kaze ci jesc? np na sniadanie?



No wlasnie Wy dziewczyny to chociaz na spacery chodzicie codziennie ja moge pomarzyc - weranduje glownie malucha. Dopoki moj maz nie zrobi porzadku w naszej wozkarni to moge zapomniec o wychodzeniu jak jestem sama w domu. Do klatki mamy mega strome schody (na oko z 20 stopni) na ktorych nie ma podjazdu dla wozkow. Musialabym wiec wnosic i znosic 15 kg wozek czego moj kregoslup moze nie wytrzymac a ledwo co wykaraskalam sie z jednej dolegliwosci.. Poza tym idac tym tropem, musialabym najpierw zniesc wozek i dopiero wrocic do domu po malucha. No i tak samo wracajac ze spaceru. W przypadku wozkarni byloby super bo sa dwa wejscia. Wchodze z piwnicy i wyjezdzam z wozkiem od razu na dwor. Niestety, ludzie w naszej klatce sa egoistami i jakos specjalnie nie spieszy sie im zeby powynosic swoje rzeczy.
agusia, jakbym o sobie czytała:)! Do tego ja wcišz 13 kilo mam na plusie.Masakra dosłownie.Ciuchy tylko cišżowe. Nienawidze!
Ale tu chyba estopka w poprzednim watku wspominała, zę jest na diecie.Tez mi się marzy, ale się boję, bo karmię , to chyba nie powinnam.Estopka, to Ty? A dietetyk co Ci na to powiedział? Karmisz piersiš?
Ale tu chyba estopka w poprzednim watku wspominała, zę jest na diecie.Tez mi się marzy, ale się boję, bo karmię , to chyba nie powinnam.Estopka, to Ty? A dietetyk co Ci na to powiedział? Karmisz piersiš?
Witajcie
Po krótkiej przerwie,najpierw byłam w Warszawie,potem kompa miałam zepsutego,no i jestem.
Na początku sorki,że wszsytkich nie wymienię jeszcze nie doczytałam całego wątku.Piekne Wasze dzeciaki.
Mrenda-Estopka,ale z Was laski,ja to mam znowu problem zresztą już Wam kiedyś pisałam,że jak karmię to tyje no i się zaczęło mam dodatkowe 3kg wiecej,a że lubie słodycze to zaczynam się martwic jak to zgubic:(
Jodan-co Was dopadło,biedna Twoja córeczka.Trzymam kciuki będzie wszysko ok.A w miejskim byłam kiedyś ze straszą córką jak miała rota-nie wspominam dobrze tego pobytu:/
U mnie narazie choroby sobie poszły.Oststnio byłam u kosmetyczki i fryzjera,potem gotowałam w Warszawie i jestem troszkę podładowana pozytywnie,ale ogólnie bardzo zmęczona.Bartuś cały dzień potrafi spac,a w nocy szał,jak chce go położyc to ryk i tak siedzę z nim do 2 lub 3 w nocy,dlatego padam.Bioderka ok,mały czesto się śmieje,w wózku i w aucie śpi,jest ok.
Pozdrawiam Was:)
Po krótkiej przerwie,najpierw byłam w Warszawie,potem kompa miałam zepsutego,no i jestem.
Na początku sorki,że wszsytkich nie wymienię jeszcze nie doczytałam całego wątku.Piekne Wasze dzeciaki.
Mrenda-Estopka,ale z Was laski,ja to mam znowu problem zresztą już Wam kiedyś pisałam,że jak karmię to tyje no i się zaczęło mam dodatkowe 3kg wiecej,a że lubie słodycze to zaczynam się martwic jak to zgubic:(
Jodan-co Was dopadło,biedna Twoja córeczka.Trzymam kciuki będzie wszysko ok.A w miejskim byłam kiedyś ze straszą córką jak miała rota-nie wspominam dobrze tego pobytu:/
U mnie narazie choroby sobie poszły.Oststnio byłam u kosmetyczki i fryzjera,potem gotowałam w Warszawie i jestem troszkę podładowana pozytywnie,ale ogólnie bardzo zmęczona.Bartuś cały dzień potrafi spac,a w nocy szał,jak chce go położyc to ryk i tak siedzę z nim do 2 lub 3 w nocy,dlatego padam.Bioderka ok,mały czesto się śmieje,w wózku i w aucie śpi,jest ok.
Pozdrawiam Was:)
witam
a u nas kupki są kazdego dnia i to po pare razy.
karmię tylko piersią. Na plusie mam 2 kg, ale chciałabym zgubić z 5.
Hubcio jest juz bardzo kontaktowy, śmieje się cudnie, próbuje gugać, wyciaga rączki do zabawek (karuzeli, czy zabawek w bujaczku). na spacerku i po śpi b. ładnie (lacznie z 4 godziny), w domu robi sobie krótsze drzemki. W nocy budzi sie róznie co 2-5 godzin.
Też czuję jak trol. Fryzer by mi sie przydał. Po domu latam w lnianych spodniach do tego zakładam bawelniane bluzki. Ale makijaż robię sobie każdego dnia, dla lepszego samopoczucia.
pozdrawiam
a u nas kupki są kazdego dnia i to po pare razy.
karmię tylko piersią. Na plusie mam 2 kg, ale chciałabym zgubić z 5.
Hubcio jest juz bardzo kontaktowy, śmieje się cudnie, próbuje gugać, wyciaga rączki do zabawek (karuzeli, czy zabawek w bujaczku). na spacerku i po śpi b. ładnie (lacznie z 4 godziny), w domu robi sobie krótsze drzemki. W nocy budzi sie róznie co 2-5 godzin.
Też czuję jak trol. Fryzer by mi sie przydał. Po domu latam w lnianych spodniach do tego zakładam bawelniane bluzki. Ale makijaż robię sobie każdego dnia, dla lepszego samopoczucia.
pozdrawiam
Cześć dziewczyny!
Modzelka pamiętam, że był ktoś we fiolecie ale twarzy nie! Ważne, że wszystko się u nas dobrze skończyło.
Fiffi już się zaczęłam zastanawiać co u Ciebie! Co dobrego gotowałaś? Bartuś był z Tobą?
Ja staram się ubierać choć w dżinsy i maluje każdego dnia. Wkurza mnie mój brzuch ale nic z nim nie robię. Ciągle coś podjadam. Chciałabym schudnąć 5kg! Może zacznę biegać ehh Wczoraj byłam na zakupach ale zamiast sobie coś sprawić nowego to nakupowałam tonę ciuchów dla Jaśka:D i tak się to zawsze kończy.
U nas kupki co 2 dni i wtedy aż po pachy:D leci i po pare razy.
Modzelka pamiętam, że był ktoś we fiolecie ale twarzy nie! Ważne, że wszystko się u nas dobrze skończyło.
Fiffi już się zaczęłam zastanawiać co u Ciebie! Co dobrego gotowałaś? Bartuś był z Tobą?
Ja staram się ubierać choć w dżinsy i maluje każdego dnia. Wkurza mnie mój brzuch ale nic z nim nie robię. Ciągle coś podjadam. Chciałabym schudnąć 5kg! Może zacznę biegać ehh Wczoraj byłam na zakupach ale zamiast sobie coś sprawić nowego to nakupowałam tonę ciuchów dla Jaśka:D i tak się to zawsze kończy.
U nas kupki co 2 dni i wtedy aż po pachy:D leci i po pare razy.
ja też make up z samego rana :) a że małego stroję każdego dnia to moje dresy też poszły w odstawkę, przecież dzieciak nie może wyglądać lepiej niż ja hihi, ale moja garderoba też mocno ograniczona bo albo się nie mieszczę, albo uwydatnia mi brzuch :(
chciałabym jeszcze tak z 7 kg przynajmniej zrzucić ale o diecie nie myślę, nie obżeram się specjalnie, czekolady nie jadłam od 1 grudnia =D życiowy sukces ;)
a pytałam ginkę o ćwiczenia to mówiła że ruch owszem, ale bez przesady żeby to nie było nic wysiłkowego specjalnie..
chciałabym jeszcze tak z 7 kg przynajmniej zrzucić ale o diecie nie myślę, nie obżeram się specjalnie, czekolady nie jadłam od 1 grudnia =D życiowy sukces ;)
a pytałam ginkę o ćwiczenia to mówiła że ruch owszem, ale bez przesady żeby to nie było nic wysiłkowego specjalnie..
Hihi, ja tez rozlazly dresol jestem, ale w domu nie umiem inaczej. Zle sie czuje w jeansach i dopasowanych bluzkach, nawet pierscionki mnie uwieraja ;) A umalowana jestem wlasnie dzieki spacerom. Na szczescie mamy nowy budynek i winde do garazu. Nie wyobrazam sobie mieszkac np w punktowcu, gdzie winda zatrzymuje sie co drugie pietro ...
Na szczescie do swojej wagi szybko wrocilam. Za to teraz obzeram sie ciastkami. Zaloze sie, ze juz wlazly mi w biodra :P
Strasznie brakuje mi fryzjera i kosmetyczki. Ciekawe kiedy bede mogla na dluzej wyskoczyc z domu. Na razie sama robie szybkie wypady po zakupy, jesli pogoda paskudzi za oknem.
Dzisiaj bylismy na szczepieniu. Myslalam, ze dowiem sie, jak Adas urosl, ale babeczka tylko mi go zwazyla. Nie wiedzialam, ze nie mierzy sie dzieciaczkow, dopoki nie maja zbadanych bioderek ...
Na szczescie do swojej wagi szybko wrocilam. Za to teraz obzeram sie ciastkami. Zaloze sie, ze juz wlazly mi w biodra :P
Strasznie brakuje mi fryzjera i kosmetyczki. Ciekawe kiedy bede mogla na dluzej wyskoczyc z domu. Na razie sama robie szybkie wypady po zakupy, jesli pogoda paskudzi za oknem.
Dzisiaj bylismy na szczepieniu. Myslalam, ze dowiem sie, jak Adas urosl, ale babeczka tylko mi go zwazyla. Nie wiedzialam, ze nie mierzy sie dzieciaczkow, dopoki nie maja zbadanych bioderek ...
Witam! w nowym wątku! u nas kupki są codziennie :-) a nawet dwa razy dziennie.
My mamy szczepienie w czwartek mam nadzieję, że nasz dzielny chłopak dobrze to zniesie.
A mi mąż ostatnio zrobił niespodziankę zabrał małego na spacerek a mnie wysłał na masaż było super relaksująco! myślałam, że nie wstanę po 50 min tak fajnie było! No i staram się odprężać w wannie choć co drugi dzień mężulek przejmuję sprawę nad opieką nad synkiem a ja pływam w pianie :-)
Ja też w domu dresiak jestem bo mi tak wygodnie a brzuszek marzę aż zniknie!
My mamy szczepienie w czwartek mam nadzieję, że nasz dzielny chłopak dobrze to zniesie.
A mi mąż ostatnio zrobił niespodziankę zabrał małego na spacerek a mnie wysłał na masaż było super relaksująco! myślałam, że nie wstanę po 50 min tak fajnie było! No i staram się odprężać w wannie choć co drugi dzień mężulek przejmuję sprawę nad opieką nad synkiem a ja pływam w pianie :-)
Ja też w domu dresiak jestem bo mi tak wygodnie a brzuszek marzę aż zniknie!
hej, ja tez drechol jestem w domu ale tak mi po prostu wygodniej, na dietce ciagle jestem i powoli sa efekty. W lipcu idziemy na wesele i chce wygladac jak czlowiek a nie jak rozlazla klucha!
u nas kupy tak samo jak na poczatku czyli co zmiane pieluszki (po mamusi tak s****hehe)
Winogrona moja tez dlugo miala sine lapki po kłuciu na zoltaczke w redlowie...
Jodan zdrowka dla malenstwa i buziaki dla starszaka, trzymaj sie dzielnie!
u nas kupy tak samo jak na poczatku czyli co zmiane pieluszki (po mamusi tak s****hehe)
Winogrona moja tez dlugo miala sine lapki po kłuciu na zoltaczke w redlowie...
Jodan zdrowka dla malenstwa i buziaki dla starszaka, trzymaj sie dzielnie!
A jak tam u Was z miesiaczkami? Ja poki co nie mam, ale zastanawiam sie jak dlugo jeszcze potrwa ten stan? W sumie nie karmie tylko piersia no i ginekolog mi powiedzial, ze moge niedlugo dostac. Ostatnio nawet chyba pobolewaly mnie jajniki jak na okres. W sumie to juz nie wiem, bo czlowiek zdazyl sie odzwyczaic:)
agusia, my akurat mamy mieszkanie w Invest Komforcie, ale myślę, że każdy a przynajmniej większość nowych budynków ma teraz windy do garażu. Np obok nas buduje się Eurostyl i w ofercie ma napisane, że windy zjeżdżają do garażu. To chyba jakiś standard jest.
http://www.eurostyl.info/nowe-mieszkania-gdynia-gorczycowa-3
Przy starszym synku pierwszą miesiączkę dostałam po pół roku, akurat wtedy przestałam karmić piersią. Teraz, jak byłam u ginki, powiedziała mi, że karmienie piersią nie jest wyznacznikiem miesiączki, ale też raczej nie powinnam dostać za szybko.
http://www.eurostyl.info/nowe-mieszkania-gdynia-gorczycowa-3
Przy starszym synku pierwszą miesiączkę dostałam po pół roku, akurat wtedy przestałam karmić piersią. Teraz, jak byłam u ginki, powiedziała mi, że karmienie piersią nie jest wyznacznikiem miesiączki, ale też raczej nie powinnam dostać za szybko.
Aktualnie mieszkam na Wielkim Kacku tuz przed zjazdem na Sopocka.
Mieszkanko robi sie powoli dla nas za ciasne wiec chyba za rok wystawimy do sprzedazy. 2 pokoje to juz troszke malo a nie mam zamiaru rezygnowac potem z sypialni i wynosic sie na niewygodna kanape do salonu:/ Coprawda nasi rodzice nie widza w tym nic zlego, bo "oni tez tak mieszkali".. No coz, czasy sie zmienily. Noo chyba, ze zycie nas zmusi, zeby tu zostac i tak wlasnie mieszkac. Poki co zostajemy przy opcji zmiany mieszkania na duuze:)
Mieszkanko robi sie powoli dla nas za ciasne wiec chyba za rok wystawimy do sprzedazy. 2 pokoje to juz troszke malo a nie mam zamiaru rezygnowac potem z sypialni i wynosic sie na niewygodna kanape do salonu:/ Coprawda nasi rodzice nie widza w tym nic zlego, bo "oni tez tak mieszkali".. No coz, czasy sie zmienily. Noo chyba, ze zycie nas zmusi, zeby tu zostac i tak wlasnie mieszkac. Poki co zostajemy przy opcji zmiany mieszkania na duuze:)
Witam przedpołudniowo wszystkie Mamusie i Dzieciaczki :)))
Olga właśnie drzemie po powrocie od lekarza, wiec mam chwilkę dla Forum:))
i ja jestem teraz domową dresiarą :D, obecnie nie maluję się i nie farbuję włosów, i przyznam, że jest mi z tym dobrze, postanowiłam dać skórze i włosom odpocząć; wskoczę w makeup,farbę i obcasy z chwilą powrotu do pracy :))
niestety, kg nadmiarowe trzymają się mocno, jakoś mnie karmienie piersią nie odchudza :/ , a że diet restrykcyjnych za bardzo nie mogę, w planach na najbliższy czas mam wizytę na siłowni; przed ciążą dużo i regularnie ćwiczyłam, więc mam nadzieje, że szybko wrócę do formy; determinację mam ogromną, bo przy okazji porządków w szafie kilka dni temu przeglądałam ciuchy.. oczywiście dół ogromny, bo mnóstwo niepasujących rzeczy.....
miesiączki ani widu, ani słychu, ale podbrzusze mnie niekiedy pobolewa jak na @, i już nie wiem, czy to od karmienia (ginka mówiła, że to możliwe), czy zapowiadają mi się comiesięczne wizyty.... ;))
wczoraj przyszły do mnie próbki kosmetyków Johnssona, wyglądają tak:

info dla chętnych - zamawiałam na stronce producenta :))
Olga właśnie drzemie po powrocie od lekarza, wiec mam chwilkę dla Forum:))
i ja jestem teraz domową dresiarą :D, obecnie nie maluję się i nie farbuję włosów, i przyznam, że jest mi z tym dobrze, postanowiłam dać skórze i włosom odpocząć; wskoczę w makeup,farbę i obcasy z chwilą powrotu do pracy :))
niestety, kg nadmiarowe trzymają się mocno, jakoś mnie karmienie piersią nie odchudza :/ , a że diet restrykcyjnych za bardzo nie mogę, w planach na najbliższy czas mam wizytę na siłowni; przed ciążą dużo i regularnie ćwiczyłam, więc mam nadzieje, że szybko wrócę do formy; determinację mam ogromną, bo przy okazji porządków w szafie kilka dni temu przeglądałam ciuchy.. oczywiście dół ogromny, bo mnóstwo niepasujących rzeczy.....
miesiączki ani widu, ani słychu, ale podbrzusze mnie niekiedy pobolewa jak na @, i już nie wiem, czy to od karmienia (ginka mówiła, że to możliwe), czy zapowiadają mi się comiesięczne wizyty.... ;))
wczoraj przyszły do mnie próbki kosmetyków Johnssona, wyglądają tak:

info dla chętnych - zamawiałam na stronce producenta :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
agusia81 - a może rozwiązaniem dla Ciebie byłoby chodzenie z Maluszkiem w chuście na spacery?
ja tak robię i powiem Ci, ze to jest bardzo wygodne; nie trzeba się męczyć z ciężkim wózkiem, no i wszędzie się pójdzie :))
ja tak robię i powiem Ci, ze to jest bardzo wygodne; nie trzeba się męczyć z ciężkim wózkiem, no i wszędzie się pójdzie :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Ja niestety należę do tych szczęściar, że już pod koniec grudnia dostałam pierwszą miesiączkę i byłam w wielkim szoku. Myśłam, ze jak sie karmi piersią to @ nie ma a tu dostałam i to już w grudniu a przecież rodziłam na początku listopada.Teraz czekam na drugą @ styczniową. Powinnam lada dzień dostać. Pytałam o to mojego gina jak to mozliwe a on stwierdził, że tak naprawdę nie zna się przyczyn tego, ze niektóre kobiety dostają @ a inne nie.Powiedział, ze to zupełnie normalne, że dostałam @.
Dodam, ze karmię tylko i wyłącznie piersią. Moja Ola nie była jeszcze dokarmiana MM ani herbatkami, których nie lubi.
Dodam, ze karmię tylko i wyłącznie piersią. Moja Ola nie była jeszcze dokarmiana MM ani herbatkami, których nie lubi.
3oko ty chcesz do formy wrócić na wesele w wakacje, ja się właśnie dowiedziałam ze szykuje sie nam ślub w marcu.. masakra, mało ze mam brzucha to przez biust też w nic się nie mieszczę
okresu tez nie mam choć brzuch czasem boli, od wczoraj biore azalię, bo po cc nie było by rozsądne znowu zajść tak od razu
okresu tez nie mam choć brzuch czasem boli, od wczoraj biore azalię, bo po cc nie było by rozsądne znowu zajść tak od razu
agusia, temat jest dość szeroki, na początek poniżej linki:
trójmiejskie spotkania i kopalnia wiedzy http://klubkangura.com.pl/
forum o noszeniu w chuście http://forum.gazeta.pl/forum/f,44603,Kawalek_szmaty_chusty_i_.html
filmiki jak wiązać chustę http://www.youtube.com/user/wwwtetropl
co do zakupu chusty, to najpierw polecam Ci kontakt z Klubem Kangura, tam doradcy chustowi pomogą Ci w doborze chusty, poprzymierzasz sobie i dopasujesz rodzaj chusty i wiązania (jak nie możesz się wybrać na spotkanie, to warto spytać o możliwość konsultacji w domu :)); a jak już przyjdzie do zakupu to polecam Ci kupić używaną na allegro, zalety są takie, że dostaniesz chustę już "złamaną" (nową chustę trzeba trochę pomaltretować, by zmiękła, wtedy lepiej się wiąże), i można kupić tanio chustę dobrej firmy;
a jak jednak byś wolała kupić nową, to w Gdańsku na Przymorzu jest sklep z chustami (można też ponoć wypożyczyć), tam też Ci doradzą co i jak
http://www.mamazen.pl/
jak masz jeszcze pytania to pisz, w miarę możliwości pomogę :))
trójmiejskie spotkania i kopalnia wiedzy http://klubkangura.com.pl/
forum o noszeniu w chuście http://forum.gazeta.pl/forum/f,44603,Kawalek_szmaty_chusty_i_.html
filmiki jak wiązać chustę http://www.youtube.com/user/wwwtetropl
co do zakupu chusty, to najpierw polecam Ci kontakt z Klubem Kangura, tam doradcy chustowi pomogą Ci w doborze chusty, poprzymierzasz sobie i dopasujesz rodzaj chusty i wiązania (jak nie możesz się wybrać na spotkanie, to warto spytać o możliwość konsultacji w domu :)); a jak już przyjdzie do zakupu to polecam Ci kupić używaną na allegro, zalety są takie, że dostaniesz chustę już "złamaną" (nową chustę trzeba trochę pomaltretować, by zmiękła, wtedy lepiej się wiąże), i można kupić tanio chustę dobrej firmy;
a jak jednak byś wolała kupić nową, to w Gdańsku na Przymorzu jest sklep z chustami (można też ponoć wypożyczyć), tam też Ci doradzą co i jak
http://www.mamazen.pl/
jak masz jeszcze pytania to pisz, w miarę możliwości pomogę :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
acha, co do wagi malucha, to w chuście można nosić nawet kilkulatka
kwestia doboru odpowiedniego rodzaju tkaniny i modelu ;)) specyfika wiązania chusty sprawia, że ciężar dziecka jest traktowany przez ciało rodzica jako swój, przez co nie jest on uciążliwy (nie bolą plecy, kręgosłup nie siada itp)
moja Olga waży ponad 5kg, nosze ją w chuście wiązanej tkanej, bo na takiej sie nauczyłam wiązać i już tak zostało;
ale jest jeszcze dla takich maluchów np chusta wiązana elastyczna - mi nie podpasowała, ale opinie są takie, że jest najlepsza dla początkujących
i jeszcze do poczytania
http://chustadlapoczatkujacych.blogspot.com/
kwestia doboru odpowiedniego rodzaju tkaniny i modelu ;)) specyfika wiązania chusty sprawia, że ciężar dziecka jest traktowany przez ciało rodzica jako swój, przez co nie jest on uciążliwy (nie bolą plecy, kręgosłup nie siada itp)
moja Olga waży ponad 5kg, nosze ją w chuście wiązanej tkanej, bo na takiej sie nauczyłam wiązać i już tak zostało;
ale jest jeszcze dla takich maluchów np chusta wiązana elastyczna - mi nie podpasowała, ale opinie są takie, że jest najlepsza dla początkujących
i jeszcze do poczytania
http://chustadlapoczatkujacych.blogspot.com/
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
ja mam taka chuste http://pl.lennylamb.com/products/show/101_chusta-do-noszenia-dziecka-tkana-splotem-sko%C5%9Bno-krzy%C5%BCowym---lawendowy-ogr%C3%B3d---rozmiar-l
nosilam w niej synka, Emilki jeszcze nie mialam okazji bo uwazam ze jest za zimno na to. pozyczylam tez teraz od kolezanki nosidelko bo dla mnie te wiazania caly czas sa zbyt skaplikowane a z nosidelkiem idzie szybciej.
ja po pierwszym porodzie okres dostalam jak skonczylam karmic, czyli po 7 miesiacach, tym razem juz w styczniu ale to chyba przez depo-provere - zastrzyk antykoncepcyjny.
no Winogrona nie zazdroszcze tego wesela, malo czasu zostalo....
nosilam w niej synka, Emilki jeszcze nie mialam okazji bo uwazam ze jest za zimno na to. pozyczylam tez teraz od kolezanki nosidelko bo dla mnie te wiazania caly czas sa zbyt skaplikowane a z nosidelkiem idzie szybciej.
ja po pierwszym porodzie okres dostalam jak skonczylam karmic, czyli po 7 miesiacach, tym razem juz w styczniu ale to chyba przez depo-provere - zastrzyk antykoncepcyjny.
no Winogrona nie zazdroszcze tego wesela, malo czasu zostalo....
Hej dziewczyny!
Ja od wczoraj znów mam jakieś plamienia brr. Pewnie to okres. Na SR mówili, że jak się karmi min 2 razy w nocy to niby dłużej miesiączka nie powraca... ja karmię w nocy nawet i 3 razy i co.......:/
Sylwia a jak ubierasz dzieciaczka do chusty? Nosisz pod kurtką? Dla mnie to też byłoby wygodne. Mam chustę ale rzadko po domu noszę Jaśka.
A propo ślubów to mnie czeka mój własny w maju/czerwcu aaa skromna uroczystość. Jeszcze się nie zabraliśmy za organizację ale nie wiem czy schudnę bo ciągle podjadam!
Ja od wczoraj znów mam jakieś plamienia brr. Pewnie to okres. Na SR mówili, że jak się karmi min 2 razy w nocy to niby dłużej miesiączka nie powraca... ja karmię w nocy nawet i 3 razy i co.......:/
Sylwia a jak ubierasz dzieciaczka do chusty? Nosisz pod kurtką? Dla mnie to też byłoby wygodne. Mam chustę ale rzadko po domu noszę Jaśka.
A propo ślubów to mnie czeka mój własny w maju/czerwcu aaa skromna uroczystość. Jeszcze się nie zabraliśmy za organizację ale nie wiem czy schudnę bo ciągle podjadam!
agusia, to nie za daleko ucieklas. Gdy my szukalismy mieszkania, bylam zaczarowana Dabrowa, ja wynajmowalam mieszkanie na Fikakowie, a moj maz mieszkal wlasnie na Dabrowie. Stad nasza decyzja. Dzisiaj, kiedy siedze z malym w domu i cale osiedle zwiedzilam w dwa tygidnie, chcialabym sie przeprowadzic gdzies blizej centrum. Najbardziej wkurza mnie to, ze wszedzie jest daleko: do miasta, do lasu, do skm-ki...coz, sama chcialam :) W ogole, to marzy mi sie Sopot, ale to juz nie nasza
polka finanowa. Moge jeszcze wrocic do Wroclawia :)
Ja tez mam chuste, ale jakos nie umiem jej zawiazac. Za kazdym razem brakuje mi miejsca dla Adasia. Poza tym on i tak wiekszosc dnia spi, wiec ten czas, kiedy jest aktywny bawimy sie razem :)
polka finanowa. Moge jeszcze wrocic do Wroclawia :)
Ja tez mam chuste, ale jakos nie umiem jej zawiazac. Za kazdym razem brakuje mi miejsca dla Adasia. Poza tym on i tak wiekszosc dnia spi, wiec ten czas, kiedy jest aktywny bawimy sie razem :)
Carlar wzielam taki zastrzyk, kosztuje 45zł i masz spokój na 3 miesiące, ginekolog mi poleciła bo jest najbezpieczniejszy jak sie karmi piersią, no i tez korzystniej finansowo wychodzi niż pigułki. Na forum jest strasznie duzo negatywnych opinii na jego temat ale ja nie mam żadnych skutków ubocznych (głównie bóle głowy i przyrost wagi - ja wrecz przeciwnie, straciłam 4kg) :)
carlar - mała ubieram w cieplejszy, welurowy pajac, na to skarpetki i czapka; zawiązuję "kieszonkę" i na to moja kurtka, taka:
http://allegro.pl/zimowa-kurtka-dla-dwojga-dla-chusciaka-i-ciaza-xl-i2062102175.html
kurtka jest tak ciepła, za ciepła dla mnie (jestem "gorącokrwista", mi zawsze ciepło), dlatego ja nosze pod krótki rękaw
i jest nam ciepło :))
http://allegro.pl/zimowa-kurtka-dla-dwojga-dla-chusciaka-i-ciaza-xl-i2062102175.html
kurtka jest tak ciepła, za ciepła dla mnie (jestem "gorącokrwista", mi zawsze ciepło), dlatego ja nosze pod krótki rękaw
i jest nam ciepło :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
3oko- ja sie przyznam, ze mam w sumie 5 chust :):) z czego trzy są używane regularnie :))
wiec wychodzi na to, że nieco mam hopla... :D
i śmiać mi się chce ze mnie samej, bo jak jakiś czas temu, na długo przed ciążą, czytała, o babach, które mają kolekcje chust, to mi się wierzyć nie chciało, że można na takie COŚ wydawać kasę...
;))
wiec wychodzi na to, że nieco mam hopla... :D
i śmiać mi się chce ze mnie samej, bo jak jakiś czas temu, na długo przed ciążą, czytała, o babach, które mają kolekcje chust, to mi się wierzyć nie chciało, że można na takie COŚ wydawać kasę...
;))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia, świetna kurtka i przede wszystkim ładna, nie wygląda się w niej jak wieloryb :)
kasiaka, przez to, że do morza daleko, robimy tam tylko większe wypady. Czasem mam wrażenie, że moja mama, która bywa tu kilka razy w roku, jest częściej nad morzem niż ja :) Jedno w Dąbrowie jest ok, taka sama droga do centrum Gdyni, jak do Sopotu i bezpośredni dojazd autobusem do Gdańska. No i do Tesco rzut beretem, więc jakby jakaś awaria się zdarzyła, jest ratunek :)
kasiaka, przez to, że do morza daleko, robimy tam tylko większe wypady. Czasem mam wrażenie, że moja mama, która bywa tu kilka razy w roku, jest częściej nad morzem niż ja :) Jedno w Dąbrowie jest ok, taka sama droga do centrum Gdyni, jak do Sopotu i bezpośredni dojazd autobusem do Gdańska. No i do Tesco rzut beretem, więc jakby jakaś awaria się zdarzyła, jest ratunek :)
hej dziewczyy. a my w końcu w domu. dziś Mała miała jeszcze w szpitalu USG brzucha i przez ciemiączko. ale wszystko ok i w zasadzie nie znaleziono przyczyny. i na moją prośbę nas wypisano. już dość miałyśmy tego szpitala.
ja noszę Mała w chuście elastycznej, ale póki co to po domu. a starszą nosiliśmy w nosidle bondolino-ale to jak była już ciut starsza.
ja noszę Mała w chuście elastycznej, ale póki co to po domu. a starszą nosiliśmy w nosidle bondolino-ale to jak była już ciut starsza.
Witam;)
oj ja też tęsknię za Chylonią i moją dzielnicą, ale muszę wytrzymać do marca, a potem sobie wymyśliłam, że wpadnę do Polski w czerwcu na krótkie wakacje tylko z małą, ale coś mojemu mężowi się to nie podoba...
u mnie ani widu, ani słychu @...ale szczerze to ja się za nią stęskniłam, nienormalna jestem, ale od przyszłego cyklu chciałabym tempkę zacząć mierzyć, a nie wiem kiedy będzie ten następny:)
oj ja też tęsknię za Chylonią i moją dzielnicą, ale muszę wytrzymać do marca, a potem sobie wymyśliłam, że wpadnę do Polski w czerwcu na krótkie wakacje tylko z małą, ale coś mojemu mężowi się to nie podoba...
u mnie ani widu, ani słychu @...ale szczerze to ja się za nią stęskniłam, nienormalna jestem, ale od przyszłego cyklu chciałabym tempkę zacząć mierzyć, a nie wiem kiedy będzie ten następny:)
Mrenda, ale śliczny kolaż!! Nawet nie wiedziałam, że tak fajnie wyszłyśmy :) I śliczne dzięki za komplementy innych mam :)
Dietetyczka mi dała dietę 1500 kcal, na której chyba ani dnia nie wytrzymam. Chyba zapomniała, że przy małym dziecku troche siły i energii potrzeba. Może jednak wróce na chwile do Dukana, przed ślubem zdał bardzo dobrze egzam. Gorzej po ślubie :)
Od paru dni jeżdżę na masaże, bo przez te kilogramy i miśkę, którą ciągle dźwigam, mam problemy z kręgosłupem. No i mam bardzo fajnego masażystę :) hi hi hi. Ale wczoraj dobiła mnie informacja, że moja firma ogłasza upadłość, nie wiadomo kiedy i czy dostanę część zaległego macierzyńskiego za grudzień no ze świadczeniami za styczeń mogę się na razie pożegnać..... Masakra, a tu kredycik nie będzie czekać....
Jak to mówi moja mama: co się polepszy, to się popieprzy....
A tak chciałąm kupić jakiś rowerek stacjonarny do domu, żeby przy miśce ćwiczyć.. I cały misterny plan padł. Ehh, życie.
Dietetyczka mi dała dietę 1500 kcal, na której chyba ani dnia nie wytrzymam. Chyba zapomniała, że przy małym dziecku troche siły i energii potrzeba. Może jednak wróce na chwile do Dukana, przed ślubem zdał bardzo dobrze egzam. Gorzej po ślubie :)
Od paru dni jeżdżę na masaże, bo przez te kilogramy i miśkę, którą ciągle dźwigam, mam problemy z kręgosłupem. No i mam bardzo fajnego masażystę :) hi hi hi. Ale wczoraj dobiła mnie informacja, że moja firma ogłasza upadłość, nie wiadomo kiedy i czy dostanę część zaległego macierzyńskiego za grudzień no ze świadczeniami za styczeń mogę się na razie pożegnać..... Masakra, a tu kredycik nie będzie czekać....
Jak to mówi moja mama: co się polepszy, to się popieprzy....
A tak chciałąm kupić jakiś rowerek stacjonarny do domu, żeby przy miśce ćwiczyć.. I cały misterny plan padł. Ehh, życie.
Jestem za tym, co pisze winogrona. Najpierw idz do lekarza. Moj starszy mial od urodzenia czerwone policzki (ale nie szorstkie) i pediatra upierala sie, ze to skaza bialkowa. Przeszlam wiec na diete. Masakra, miesiac o chlebie, wodzie i indyku. Wszystko, co mialo zwiazek z mlekiem i krowa, odpadalo. I nic, zadnych zmian. Gdy maly mial 1,5 roku, poszlam do dermatologa. Powiedziala mi, ze taka jego uroda, a jesli to rzeczywiscie skaza, to powinna minac do 4 r.z. Zaczerwienienie sie nasililo, kiedy zaczal jesc normalne posilki razem znami. Zdecydowalam sie na alergologa, zrobilismy testy i mleko zostalo wykluczone calkowicie, natomiast podejrzewamy konserwanty w kostce rosolowej.
Skaza jest ostatnio modna, i wszyscy na nia zwalaja kazda krostke na buzi dzieciaczka. Rzeczywiscie, sprobuj najpierw jakies masci i jesli nie znikna krostki, wtedy zacznij szukac ;)
Skaza jest ostatnio modna, i wszyscy na nia zwalaja kazda krostke na buzi dzieciaczka. Rzeczywiscie, sprobuj najpierw jakies masci i jesli nie znikna krostki, wtedy zacznij szukac ;)
A ma cos, co bardzo lubi, albo sie interesuje? Ja mam chrzesniaka, szesciolatka i w zeszlym roku na urodziny kupilismy mu taki zestaw malego archeologa, gdzie z "ziemi" pedzelkiem wydobywa sie kosci dinozaura, a potem z tego wszystkiego sklada sie szkielet. Maly mial wtedy hopla na punkcie dinozaurow.
hej dziewczyny!
Gosia u nas położna to samo mówiła. Jaś miał szorstkie policzki ale krostek nie było za bardzo widać. Świetny jest "krem specjalny" Emolium. Polecam. Ja na parę dni odstawiłam nabiał. Teraz znów wprowadzam ale w małych ilościach i chyba to jednak nie jest skaza. Tak jak mówią dziewczyny teraz najłatwiej zwalić każdą krostkę na skazę.
Córka koleżanki ma skazę i podobno da się z tym żyć całkiem niezle:)
Gosia u nas położna to samo mówiła. Jaś miał szorstkie policzki ale krostek nie było za bardzo widać. Świetny jest "krem specjalny" Emolium. Polecam. Ja na parę dni odstawiłam nabiał. Teraz znów wprowadzam ale w małych ilościach i chyba to jednak nie jest skaza. Tak jak mówią dziewczyny teraz najłatwiej zwalić każdą krostkę na skazę.
Córka koleżanki ma skazę i podobno da się z tym żyć całkiem niezle:)
Witam czwratkowo!
Wczoraj bylam z Adasiem na wizycie kontrolnej u naszej pediatry. Moj maluch wizualnie, wymiarowo i motorycznie miesci sie w normach 4-miesiecznego dziecka!:) Nie wspomne juz o wadze - 6,6 kg:) Ale najwazniejsze, ze lekarka nie ma zadnuch zastrzezen i chlopiec jest zdrowy i rozwija sie prawidlowo. To sa dla mnie najwazniejsze informacje. Chcialam sie Was dziewczyny zapytac jak tam u Was z kolkami? U nas odpukac nie bylo jeszcze ani jednej. Mam nadzieje, ze tak juz zostanie:)
Dzis wieczorem zaczynam trening brzuszkow i pupy - mam nadzieje, ze uda mi sie cwiczyc codziennie:P
Wczoraj bylam z Adasiem na wizycie kontrolnej u naszej pediatry. Moj maluch wizualnie, wymiarowo i motorycznie miesci sie w normach 4-miesiecznego dziecka!:) Nie wspomne juz o wadze - 6,6 kg:) Ale najwazniejsze, ze lekarka nie ma zadnuch zastrzezen i chlopiec jest zdrowy i rozwija sie prawidlowo. To sa dla mnie najwazniejsze informacje. Chcialam sie Was dziewczyny zapytac jak tam u Was z kolkami? U nas odpukac nie bylo jeszcze ani jednej. Mam nadzieje, ze tak juz zostanie:)
Dzis wieczorem zaczynam trening brzuszkow i pupy - mam nadzieje, ze uda mi sie cwiczyc codziennie:P
Agusia a jaki duzy jest maly?
Oliver wazy 6520g i ma ok 62cm. Wszyscy tez mowia, ze jest bardzo duzy jak na swoj wiek.
Moja siostra ma 6-sciomiesieczna coreczke i Oliver jest taki duzy jak ona. Nawet podobnie waza, tylko...Siostrzenica jest gruba, ma papusna buzke, grubiutkie nogi, a Oliver jest chudy na buzce i duzo chudszy na nozkach. Chyba ma ciezkie kosci :).
Oliver wazy 6520g i ma ok 62cm. Wszyscy tez mowia, ze jest bardzo duzy jak na swoj wiek.
Moja siostra ma 6-sciomiesieczna coreczke i Oliver jest taki duzy jak ona. Nawet podobnie waza, tylko...Siostrzenica jest gruba, ma papusna buzke, grubiutkie nogi, a Oliver jest chudy na buzce i duzo chudszy na nozkach. Chyba ma ciezkie kosci :).
My po wizycie u lekarza szczepienie odłożone za 2 tyg niuniuś niestety ma jeszcze trochę żółtaczki choć dużo spadła i podwyższone próby wątrobowe a wg lekarki to na policzkach to malutka wysypka nie wiadomo od czego ale nie skaza białkowa i wg lekarki przedłużająca się żółtaczka jest winną karmienia piersi gdybym karmiła modyfikowanym to by już jej pewnie nie było mam powtórzyć badanie za 2 tyg i zobaczymy biedny synuś znowu będziemy go kłuć :-(
Agusia, spoko. Moj starszy ynek od urodzenia opanowal 97 centyl i dzisaj np wyglada, jakby mial ponad 4 lata. Ciekawe, jak bedzie z Adasiem. Wazne, zeby sie dobrze rozwijal. A to, ze jest duzy, to dobrze, bedzie gwiazda koszykowki :D
Gosia, super ze to nie skaza i niemusisz sie meczyc z ta okrutna dieta. Wierz mi, po tygodniu ma sie juz dosyc indyka w swoim piekarniku. a na efekty tej katorgi trzeba dosc dlugo czekac. Gdzies kiegys czytalam, ze mleko z organizmu wyplukuje sie 3-4 tygodni, ale nie wiem gdzie i czy to prawda.
Basieniak, jesli maly ma juz za duzo zabawek, to moze spodobalaby mu sie posciel z Zygzakiem ?
Gosia, super ze to nie skaza i niemusisz sie meczyc z ta okrutna dieta. Wierz mi, po tygodniu ma sie juz dosyc indyka w swoim piekarniku. a na efekty tej katorgi trzeba dosc dlugo czekac. Gdzies kiegys czytalam, ze mleko z organizmu wyplukuje sie 3-4 tygodni, ale nie wiem gdzie i czy to prawda.
Basieniak, jesli maly ma juz za duzo zabawek, to moze spodobalaby mu sie posciel z Zygzakiem ?
Cześć Dziewczyny :))
ale mroźno!!!! wróciłyśmy właśnie z krótkiego spacerku, pogoda super, taką zimę luuubię :)))
udanego dnia :))))
ale mroźno!!!! wróciłyśmy właśnie z krótkiego spacerku, pogoda super, taką zimę luuubię :)))
udanego dnia :))))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
WItam po długiej przerwie :)
Niestety nie mam czasu tu zaglądać, mały nie lubi swojego łóżeczka i sypia tylko na rączkach lub brzuszku no i w dzień daje popalić...ale są tego plusy :) 10kg mniej niż przed ciążą jejeje :)
Wcoraj kupiłam kiecke bo w niedziele roczek meza chrześniaka i podobam się sobie :) mąż też pod wrażeniem :)
Bartuś waży 5110 i ubranka rozmiar 62 :) pieluszki rozm 3 :)
Dogonił równieśników a jest tylko na moim mleczku :)
Przepuklina jeszcze się nie wyleczyła i ma bidulek drugi raz pępek zaklejony, ale tylko do wtorku...
Uciekam bo leży na łóżku i się budzi...
Pozdrowienia dla wszystkich mam i maluszków :*
Niestety nie mam czasu tu zaglądać, mały nie lubi swojego łóżeczka i sypia tylko na rączkach lub brzuszku no i w dzień daje popalić...ale są tego plusy :) 10kg mniej niż przed ciążą jejeje :)
Wcoraj kupiłam kiecke bo w niedziele roczek meza chrześniaka i podobam się sobie :) mąż też pod wrażeniem :)
Bartuś waży 5110 i ubranka rozmiar 62 :) pieluszki rozm 3 :)
Dogonił równieśników a jest tylko na moim mleczku :)
Przepuklina jeszcze się nie wyleczyła i ma bidulek drugi raz pępek zaklejony, ale tylko do wtorku...
Uciekam bo leży na łóżku i się budzi...
Pozdrowienia dla wszystkich mam i maluszków :*
Dzień dobry:)
My też po krótkim spacerku! Mrozik jest!
Gosia to dobrze, że nie macie skazy. Dobrze, że maluszek na piersi jest.
Heh ja i tak ciągle jadam indyka bo nie jadam czerwonego mięsa.
Dziś się zważyłam i mam 13 kg mniej:D ale chcę zrzucić jeszcze z 4-5! (i - tak przez całe życie;) Dostaliśmy XBOXA i będę cwiczyć z Mel B dziś zamawiam plytki:)
Miłego dzionka!
My też po krótkim spacerku! Mrozik jest!
Gosia to dobrze, że nie macie skazy. Dobrze, że maluszek na piersi jest.
Heh ja i tak ciągle jadam indyka bo nie jadam czerwonego mięsa.
Dziś się zważyłam i mam 13 kg mniej:D ale chcę zrzucić jeszcze z 4-5! (i - tak przez całe życie;) Dostaliśmy XBOXA i będę cwiczyć z Mel B dziś zamawiam plytki:)
Miłego dzionka!
Kochane:)
My już po chrzcinach Jaśka. Mam do sprzedania raz założony śpiworek. Jest ciepły. Rozm. 62 ale duży (Jasiek nie mieści się w śpiochy 62 a w tym ma jeszcze masę miejsca). W komplecie czapka i rękawiczki. Sprzedam za 100 zł.
http://www.zaczarowane-sny.pl/pl/p/Elegancki-spiworek-do-Chrztu-z-czapeczka-i-rekawiczkami/731
My już po chrzcinach Jaśka. Mam do sprzedania raz założony śpiworek. Jest ciepły. Rozm. 62 ale duży (Jasiek nie mieści się w śpiochy 62 a w tym ma jeszcze masę miejsca). W komplecie czapka i rękawiczki. Sprzedam za 100 zł.
http://www.zaczarowane-sny.pl/pl/p/Elegancki-spiworek-do-Chrztu-z-czapeczka-i-rekawiczkami/731
Ja dzisiaj z malym nie wychodze, bo u nas oprocz mrozu, troche wieje. Taka uroda tej okolicy. Powerandowalismy sie w zamian. Z Pawlem za to wyjdziemy w koncu na sanki, ktore laskawie zabralismy od dziadka (ciagle o nich zapominalismy). Z malymi niemowlakami mozna wychodzic podobno do -5 st, chociaz na niektorych stronach znalazlam, ze nawet do -10 st.
Carlar, ja mam taki spiworek dla Adasia na spacery. Kupilam go w lumpkach. Hihi, nie wiedzialam, ze to do chrztu :)
Carlar, ja mam taki spiworek dla Adasia na spacery. Kupilam go w lumpkach. Hihi, nie wiedzialam, ze to do chrztu :)
Moja Ola nosi pampki 3 i wychodzimy powoli z niektórych ubranek 62.Zauważyłam, że faktycznie H&M ma zawyżoną tę numerację bo mam body niby 56 a moja Ola jeszcze je nosi i troche ponosi bo jakieś takie duże:):):)
Mam też kilka ciuszków z 5-10-15 i tu mają taką numerację, że już dawno ciuszki 62 za małe a nosimy 68:):)
Jak jest taki mróz to nie wychodzę na spacerki, ba jak dla mnie trochę za zimno i się boję.
My chcemy chrzcić w święta wielkanocne więc ubranko pewnie będę kupować na 68. Również chce kupić w tym sklepie Zaczarowane-Sny.Takie piękne ciuszki do chrztu, tam mają i sklep jest u mnie na Cisowej w Gdyni:):)
Chcę Wam napisać, ze byłam z moim mężem w środę w kinie na seansie dla rodziców z dziećmi. Poszliśmy na Sherlocka Holmsa. Powiem Wam, że super wszystko zorganizowane. Dźwięk przyciszony, półmrok, dostępne przewijaki, pieluszki Huggies różne rozmiary, chusteczki również tej firmy, foteliki. Ponadto dla starszych dzieci bya rozłożona kolorowa mata na której leżały poduszki, maskotki i jakieś zabawki. Rewelacja jak dla mnie. Moja Ola była spokojniutka i prawie cały seans przespała. Później jej zmieniłam pieluszkę tak głównie z ciekawości bo chciałam sprawdzić jak się sprawi Pieluszka Huggies.Załozyłam małej rozmiar 4 bo akurat 3 nie było i według mnie jest beznadziejna. Może nie sama pielucha ale zapięcie. Nie wiedziałam, że w 4 Huggiess są inne zapięcia. Te rzepy beznadziejne, juz nie wspomnę, że jak załozyłam to miałam problem żeby sie połapać jak to się wogóle zapina.
Jestem zdziwiona bo miałam kiedyś 1 z tej firmy i zapięcia były normalne a tu w 4 taka,,lipa".
Jedno jednym mamusie polecam wyjście do kina.Można przyjechać wózkiem a później wziąść dziecko do fotelika, który jest tam dostępny.
Fajna sprawa tylko szkoda, że te seanse w Gdyni( nie wiem jak w Gdańsku) są w środy o godz. 12.00. Poszłam z mężem bo akurat miał wolny dzień.
Mam też kilka ciuszków z 5-10-15 i tu mają taką numerację, że już dawno ciuszki 62 za małe a nosimy 68:):)
Jak jest taki mróz to nie wychodzę na spacerki, ba jak dla mnie trochę za zimno i się boję.
My chcemy chrzcić w święta wielkanocne więc ubranko pewnie będę kupować na 68. Również chce kupić w tym sklepie Zaczarowane-Sny.Takie piękne ciuszki do chrztu, tam mają i sklep jest u mnie na Cisowej w Gdyni:):)
Chcę Wam napisać, ze byłam z moim mężem w środę w kinie na seansie dla rodziców z dziećmi. Poszliśmy na Sherlocka Holmsa. Powiem Wam, że super wszystko zorganizowane. Dźwięk przyciszony, półmrok, dostępne przewijaki, pieluszki Huggies różne rozmiary, chusteczki również tej firmy, foteliki. Ponadto dla starszych dzieci bya rozłożona kolorowa mata na której leżały poduszki, maskotki i jakieś zabawki. Rewelacja jak dla mnie. Moja Ola była spokojniutka i prawie cały seans przespała. Później jej zmieniłam pieluszkę tak głównie z ciekawości bo chciałam sprawdzić jak się sprawi Pieluszka Huggies.Załozyłam małej rozmiar 4 bo akurat 3 nie było i według mnie jest beznadziejna. Może nie sama pielucha ale zapięcie. Nie wiedziałam, że w 4 Huggiess są inne zapięcia. Te rzepy beznadziejne, juz nie wspomnę, że jak załozyłam to miałam problem żeby sie połapać jak to się wogóle zapina.
Jestem zdziwiona bo miałam kiedyś 1 z tej firmy i zapięcia były normalne a tu w 4 taka,,lipa".
Jedno jednym mamusie polecam wyjście do kina.Można przyjechać wózkiem a później wziąść dziecko do fotelika, który jest tam dostępny.
Fajna sprawa tylko szkoda, że te seanse w Gdyni( nie wiem jak w Gdańsku) są w środy o godz. 12.00. Poszłam z mężem bo akurat miał wolny dzień.
my byliśmy na spacerku 20 min :) było -5,5, mały w kombinezon do tego śpiwór do wózka wełniany a na dno gondoli dodatkowo wsadziłam kocyk :)
gosia nic nie szkodzi że mały tylko na piersi, mi lekarka też mówiła że to dlatego żółtaczka wolniej schodzi ale w żadnym wypadku nie namawiała na mm
carlar zazdroszczę wagi.. ehh
mrenda ja też mam czopki, na szczęście nie trzeba było aplikować :)
gosia nic nie szkodzi że mały tylko na piersi, mi lekarka też mówiła że to dlatego żółtaczka wolniej schodzi ale w żadnym wypadku nie namawiała na mm
carlar zazdroszczę wagi.. ehh
mrenda ja też mam czopki, na szczęście nie trzeba było aplikować :)
Jasiek po szczepionce czuł się fatalnie. Miał gorączkę, marudził, minkę miał taką, że aż się serce krajało. Czopek szybko zbił temperaturę. Dopiero na drugi dzień ok 17 powrócił do siebie heh brrr 23.02 znów to samo będzie.
Moja waga a w szczególności mój brzuch jeszcze dużo czasu potrzebują. Ja nie jestem żarłokiem ale mam słabość. Wcinam ciastka (bo czekolady nie mogę) ehh dziś upiekłam owsiane:(( i je zjadam:D
Moja waga a w szczególności mój brzuch jeszcze dużo czasu potrzebują. Ja nie jestem żarłokiem ale mam słabość. Wcinam ciastka (bo czekolady nie mogę) ehh dziś upiekłam owsiane:(( i je zjadam:D
witajcie, u nas jak na razie też wszystko dobrze. Mała czasem kolkuje ale przez 10 minut więc da się wytrzymać. śpi od 21 do 4-5 rano, zje i zasypia dalej także w nocy nie mogę narzekać w dzień natomiast drzemkuje ale nie ma tragedii. Jedyne co mnie martwi to dosyć rzadkie kupki. Karmię ją tylko piersią ale co kupa to wszystko do prania bo nawet oryginalne Pampersy nie wytrzymują. Przybiera na wadze ładnie, ma już około 6kg i rozmiar 62 już prawie za mały a jak się urodziła to miała tylko 51 cm. 15 lutego mamy 2 szczepienie i muszę wspomnieć o tych kupkach bo dziwne to jest. Pozdrawiam
Ramona nie wiem czy Cię pocieszę ale moja Ola też robi rzadkie kupy. Często wypływają górą bo sie nie mieszczą w Pampersie. Również karmię tylko piersią i też mnie to trochę niepokoiło ale uznałam, ze skoro małej nic nie jest to jest ok. Pytałam sie jescze koleżanki i ona stwierdziła, że to normalne więc przestałam sobie zawracać tym głowę. Moja Oleńka robi od 1-2 kupek dziennie i zawsze są rzadkie.
No ale zapytać pediatry możesz i napisz co sie dowiedziałaś. Ja narazie nie mam planowej wizyty. Dopiero w polowie lutego nastepne szczepienia.
No ale zapytać pediatry możesz i napisz co sie dowiedziałaś. Ja narazie nie mam planowej wizyty. Dopiero w polowie lutego nastepne szczepienia.
witam
ja chodze na spacery każdego dnia. dziś tez byłam godzinę a u nie było - 10 stopni. Hubcio ma sie świetnie. Ubrany jest jak na Sybir. Filip też szaleje, poliki ma czerwone, ale jest szczesliwy.
ja tez karmię tylko piersią i Hubcio od 2 dni nie robi kupki. Kurcze :( troche sie martwię. Pruta dużo, więc wzdęcie wykluczam.
No i mój chlopczyk tez zaczyna wyrastać z 62.
ja chodze na spacery każdego dnia. dziś tez byłam godzinę a u nie było - 10 stopni. Hubcio ma sie świetnie. Ubrany jest jak na Sybir. Filip też szaleje, poliki ma czerwone, ale jest szczesliwy.
ja tez karmię tylko piersią i Hubcio od 2 dni nie robi kupki. Kurcze :( troche sie martwię. Pruta dużo, więc wzdęcie wykluczam.
No i mój chlopczyk tez zaczyna wyrastać z 62.
Modzelka dzięki, ale w pościel go już zaopatrzyliśmy wcześniej:) Mrenda dzięki za info, poszukam czegoś w tym stylu:)
Ja mam ten syrop Calpol co polecałeś, ale również nie musieliśmy zażywać, bo małej nic nie było prócz nadmiernej jak na nią ospałości:)
Nika też rzadkie kupki robi, dziennie około 2 - tylko na piersi jest
Ja mam ten syrop Calpol co polecałeś, ale również nie musieliśmy zażywać, bo małej nic nie było prócz nadmiernej jak na nią ospałości:)
Nika też rzadkie kupki robi, dziennie około 2 - tylko na piersi jest
a mojemu musialam raz podac bo mial lekka temperature, kupilam w koncu paracetamol i tez jest super ospaly po tym szczepieniu, i robi rzadka zielonkawa kupe codziennie, ale na szczescie nie marudzi. pewnie jutro albo za pare dni wszystko wroci do normy, kupy tez, a zwykle robi co 2 dni i tez jest tylko na piersi. ja dzis z mikim nie wyszlam na dwor, nawet do ogrodu, bo mroz mnie zniechecil, ale chlopaki polatali i wrocili z takimi czerwonymi polikami ze hej! moje jablucha kochane:) a jutro idziemy cala familia do alfy bo w heliosie zaczynaja sie imprezki dla dzieci z okazji ferii. jutro akurat beda walki sumo z robotami i pokaz konstrukcji z lego, na pewno im sie spodoba.
ok, spadam spac. milej niedzielki zycze!


ok, spadam spac. milej niedzielki zycze!


Witam dziewczyny!
Chcialam Was zapytac jak przykrywacie swoje dzieciaczki do snu?
Ja nadal zakrecam w rozek, choc powoli przestajemy sie miescic), a na to jescze kocyk. Czy chowacie maluszkom raczki zeby sie nie wybudzaly? Moj Adas jak nie ma schowanych raczek i zostawie mu na wierzchu zaczyna w nocy nimi machac sobie po twarzy i przez to sie wybudza. Czy ktoras z Was tez zaobserwowala cos takiego?:)
Chcialam Was zapytac jak przykrywacie swoje dzieciaczki do snu?
Ja nadal zakrecam w rozek, choc powoli przestajemy sie miescic), a na to jescze kocyk. Czy chowacie maluszkom raczki zeby sie nie wybudzaly? Moj Adas jak nie ma schowanych raczek i zostawie mu na wierzchu zaczyna w nocy nimi machac sobie po twarzy i przez to sie wybudza. Czy ktoras z Was tez zaobserwowala cos takiego?:)
Agusia, nasza mała śpi w śpiworku, lub pod kocykiem; rączek nie przykrywamy, zwykle trzyma je nad główką (btw mój teść uważa, ze to oznaka zdrowia, ciekawe czy to ma jakieś uzasadnienie..... :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
nasza w dzień śpi pod kocykiem, a w nocy pod kołderką...ponoć jak dzieci śpią z rączkami nad głową to jest im dobrze, a jak mają rączki wzdłuż ciała to niby oznaka, że coś boli
nasza też majta łapkami i dziś się uderzyła piąstką w twarz - jaki płacz był:) a w nocy też macha, a to oznacza u niej, że jest głodna, ale się nie wybudza - nakarmię i dalej śpi jak ta lala już spokojnie:)
nasza też majta łapkami i dziś się uderzyła piąstką w twarz - jaki płacz był:) a w nocy też macha, a to oznacza u niej, że jest głodna, ale się nie wybudza - nakarmię i dalej śpi jak ta lala już spokojnie:)
Winogrona heheh skąd ja to znam - chyba małą już ubieram dosłownie w kilka sekund w kombinezon, aby jak najmniej się darła - nie cierpi tego, kupiłam jej taki fajny płaszczyk więc może go będzie bardzie tolerować od kombinezonu
Nika dziś strasznie marudna, może śpiąca była, bo w dzień tylko może 30 min spała i to na 2 razy:/
musimy sprzedać mój samochód://// bo nie opłaca się strasznie wysokich opłat robić jak ja nim często nie jeżdżę i do pracy nie wracam:/ ciekawe czy ktoś go kupi
Nika dziś strasznie marudna, może śpiąca była, bo w dzień tylko może 30 min spała i to na 2 razy:/
musimy sprzedać mój samochód://// bo nie opłaca się strasznie wysokich opłat robić jak ja nim często nie jeżdżę i do pracy nie wracam:/ ciekawe czy ktoś go kupi
Witajcie
umnie znowu strsza córka chora,są ferie a ona ma mega kaszel i katar,pewnie zaraz chora bedzie młodsza,a w dodatku w rodzinie u szwagierki panuje ospa-no i nie chciałabym jej teraz miec.
Ja chciałabym do lata zrzucic 10 kg,ale dopoki karmie to nie możliwe:(
Bartek ostatnio ciągle bierze ręce do buzi i strsznie się ślini,czyśby szły zęby???
Ogólnie dosc mam już zimy,chciaż dopiero się zaczęła:(((najgorsze to siedzenie w domu.
Dziewczyny to link do mojego bloga,pośmiejcie się z mojego gotowania:)
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/01/Warsztaty-kulinarne-z-Marcinem-Budynkiem-Morliny.html
Pozdrawiam:)
umnie znowu strsza córka chora,są ferie a ona ma mega kaszel i katar,pewnie zaraz chora bedzie młodsza,a w dodatku w rodzinie u szwagierki panuje ospa-no i nie chciałabym jej teraz miec.
Ja chciałabym do lata zrzucic 10 kg,ale dopoki karmie to nie możliwe:(
Bartek ostatnio ciągle bierze ręce do buzi i strsznie się ślini,czyśby szły zęby???
Ogólnie dosc mam już zimy,chciaż dopiero się zaczęła:(((najgorsze to siedzenie w domu.
Dziewczyny to link do mojego bloga,pośmiejcie się z mojego gotowania:)
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/01/Warsztaty-kulinarne-z-Marcinem-Budynkiem-Morliny.html
Pozdrawiam:)
Cześć Dziewczyny :))
Fiffi - wygląda na to, że świetnie się bawiłaś :))) super
wrzucisz przepis na te udka? :))
i powiedz mi szczerze - gdzie Ty masz te 10kg na plusie?! ja tam nic nadprogramowego nie widze :)))
nasza Olga też sie ślini na potęgę, i wpycha całą piąstkę do buzi - przy czym potrafi się nieźle rozpłakać, jak ją zgubi :)) próbuje też grzechotki i maskotki:))
zastanawiam się, czy smarować jej buźkę, by ochronić skórę przed działaniem śliny - no i czym?
zwykły krem? - będzie go zjadała...
może lanoliną - tą samą, którą smaruję sutki? jak sądzicie?
pozdrawiam :))))
Fiffi - wygląda na to, że świetnie się bawiłaś :))) super
wrzucisz przepis na te udka? :))
i powiedz mi szczerze - gdzie Ty masz te 10kg na plusie?! ja tam nic nadprogramowego nie widze :)))
nasza Olga też sie ślini na potęgę, i wpycha całą piąstkę do buzi - przy czym potrafi się nieźle rozpłakać, jak ją zgubi :)) próbuje też grzechotki i maskotki:))
zastanawiam się, czy smarować jej buźkę, by ochronić skórę przed działaniem śliny - no i czym?
zwykły krem? - będzie go zjadała...
może lanoliną - tą samą, którą smaruję sutki? jak sądzicie?
pozdrawiam :))))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
fifi ja tez nie widzę tych dodatkowych 10 kg, wyglądasz super :)
Sylwia ja nie pomogę ws kremu, mój jeszcze nie jest na etapie jedzenia rączek :)
jeśli można to pochwalę się fotkami mojego utalentowanego szwagra :D

Uploaded with ImageShack.us
Sylwia ja nie pomogę ws kremu, mój jeszcze nie jest na etapie jedzenia rączek :)
jeśli można to pochwalę się fotkami mojego utalentowanego szwagra :D

Uploaded with ImageShack.us
winogrona - fotki super, a model - przystojniak :))) do kogo bardziej podobny - do Mamy czy do Taty? :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Witam poniedzialkowo!
Dzis sie podlamalam sama soba:( Dziewczyny, w nocy nie mam za grosz cierpliwosci do malucha. Normalnie nerwy mi puszczaja. Jak sie budzi to jest ok, przewijam go i karmie ale jak po karmienu zaczyna odstawiac cyrki i nie chce zasnac to nie moge po prostu:/ Jestem az zla. Nie jest tak czesto, ale jak sie wybudze z bardzo glebokiego snu i mysle tylko o tym, zeby nakarmic malego i isc dalej spac a nie moge to strasznie sie wkurzam i rano mam wyrzuty sumienia ze nie bylam zbyt sympatyczna mamusia w nocy:( Kurcze, czy tylko mi sie cos takiego zdarza czy Wy tez czasem sie wkurzacie na swoje maluszki?
Dzis sie podlamalam sama soba:( Dziewczyny, w nocy nie mam za grosz cierpliwosci do malucha. Normalnie nerwy mi puszczaja. Jak sie budzi to jest ok, przewijam go i karmie ale jak po karmienu zaczyna odstawiac cyrki i nie chce zasnac to nie moge po prostu:/ Jestem az zla. Nie jest tak czesto, ale jak sie wybudze z bardzo glebokiego snu i mysle tylko o tym, zeby nakarmic malego i isc dalej spac a nie moge to strasznie sie wkurzam i rano mam wyrzuty sumienia ze nie bylam zbyt sympatyczna mamusia w nocy:( Kurcze, czy tylko mi sie cos takiego zdarza czy Wy tez czasem sie wkurzacie na swoje maluszki?
agusia, jak człowiek niewyspany to zły i nerwy puszczają - stara prawda....
może spróbuj drzemek w dzień? lub kładź się wcześniej- by po przebudzeniu nocnym być jako tako przytomną? u mnie działa odespanie nocnego karmienia w dzień...
duuuużo cierpliwości życzę..... :))
może spróbuj drzemek w dzień? lub kładź się wcześniej- by po przebudzeniu nocnym być jako tako przytomną? u mnie działa odespanie nocnego karmienia w dzień...
duuuużo cierpliwości życzę..... :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
agusias81, nie martw się. wpadniesz w rytm zarywanych nocy. moja starsza nie przespała nocy całej aż do skończenia 13 miesięcy. a w ciągu dnia też bardzo mało spała. i były dni lepsze i gorsze. kwestia wpaść w rytm.
jesli chodzi o spanie u nas najlepiej sprawdzają się śpiworki. mamy zapas aż do roku, bo córka starsza też w nich spała - znaczy się różne rozmiary.
a my wróciliśmy własnie z zakupów z portu rumia. jednak z 2 dzieci to straszna udręka. chyba trzeba będzie z zakupami ciuchowymi pcozekać do wiosny:)
wingrona, super fotki
jesli chodzi o spanie u nas najlepiej sprawdzają się śpiworki. mamy zapas aż do roku, bo córka starsza też w nich spała - znaczy się różne rozmiary.
a my wróciliśmy własnie z zakupów z portu rumia. jednak z 2 dzieci to straszna udręka. chyba trzeba będzie z zakupami ciuchowymi pcozekać do wiosny:)
wingrona, super fotki
sylwia każda strona rodziny widzi swoje podobieństwo, a nam ciężko stwierdzić :)
agusia mój w nocy w miarę ładnie zasypia po karmieniu ale jak ma gorszy dzień i mi marudzi strasznie to ja też się denerwuje, też mam wrażenie wtedy że zaraz puszczą mi nerwy i trzasnę drzwiami :(
mrenda chyba gdzieś czytałam że można to naprawić np tam gdzie rowery naprawiają, że załatają dziure :)
agusia mój w nocy w miarę ładnie zasypia po karmieniu ale jak ma gorszy dzień i mi marudzi strasznie to ja też się denerwuje, też mam wrażenie wtedy że zaraz puszczą mi nerwy i trzasnę drzwiami :(
mrenda chyba gdzieś czytałam że można to naprawić np tam gdzie rowery naprawiają, że załatają dziure :)
nosz kur..e mać :/
niech mnie ktoś pocieszy że też tak ma...mały leżąc mi na rękach momentalnie zrobił tak wielką kupę że obsr..ł się po pachy ;( do tego bodziak z krótkim (jakby było mało zakładany przez głowę) bodziak z długim i spodenki..udało mi się tylko skarpety uratować..
no i akcja pod kran bo całe plecy ręce..wszystko w wielkim g...
a ten zadowolony, im większa kupa tym szerszy uśmiech, ręce opadają
a propos a czym to sprać ? bo 60stpni w pralce to za mało i nie wszytko chce się spierać mimo że wcześniej namoczone :(
niech mnie ktoś pocieszy że też tak ma...mały leżąc mi na rękach momentalnie zrobił tak wielką kupę że obsr..ł się po pachy ;( do tego bodziak z krótkim (jakby było mało zakładany przez głowę) bodziak z długim i spodenki..udało mi się tylko skarpety uratować..
no i akcja pod kran bo całe plecy ręce..wszystko w wielkim g...
a ten zadowolony, im większa kupa tym szerszy uśmiech, ręce opadają
a propos a czym to sprać ? bo 60stpni w pralce to za mało i nie wszytko chce się spierać mimo że wcześniej namoczone :(
Witam Kochane!!! 100 lat mnie nie bylo!!!! Najpierw przeprowadzka do tesciow na chwile (3-4 tyg) teraz remont i przeprowadzka za pare dni na swoje.....nikomu nie polecam przeprowadzek i remontów przy małym dziecku :)
Zuzanka rośnie jak na drozdzach , ma juz chyba ponad 7 kilo jak nie wiecej .....zjada wszystko co jej popadnie w rece i śpi jak anioł 12-13 godzin z 1 karmieniem w nocy ok 6-7 rano! czego chcciec wiecej!!!!!
Zuzanka rośnie jak na drozdzach , ma juz chyba ponad 7 kilo jak nie wiecej .....zjada wszystko co jej popadnie w rece i śpi jak anioł 12-13 godzin z 1 karmieniem w nocy ok 6-7 rano! czego chcciec wiecej!!!!!
winogrona, no tak czasem bywa...ty sie lepiej ciesz ze robi te kupy, problem jest gdy dziecko nie robi, wiec smiej sie razem z synkiem. a co do prania, ja szybko zapieram mydlem zalewam waniszem i tez czasem sie nie spiera od razu tylko po kilku praniach, ale moze ktoras z nas ma jakis sprawdzony sposob.
agusia, moze nie przewijaj w nocy jesli nie ma duzo nalane w pieluche, bo jak kupa to wiadomo trzeba. pociesze cie ze dzis moj tez od 5 rano do 7 nie chcial zasnac, nie wiadomo czemu. juz mi tez nerwy puszczaly i bralam na przeczekanie. a jak juz zasnelismy o tej 7 to o 7.40 przyszedl do nas filip bo ma feria i nie chodzi do szkoly i nas obudzil i a piac usypianie a teraz tez moze przez caly dzien spal z pol godziny kolo 13 jeszcze czkawka i ciagle cos, juz mam na dzis dosc.


agusia, moze nie przewijaj w nocy jesli nie ma duzo nalane w pieluche, bo jak kupa to wiadomo trzeba. pociesze cie ze dzis moj tez od 5 rano do 7 nie chcial zasnac, nie wiadomo czemu. juz mi tez nerwy puszczaly i bralam na przeczekanie. a jak juz zasnelismy o tej 7 to o 7.40 przyszedl do nas filip bo ma feria i nie chodzi do szkoly i nas obudzil i a piac usypianie a teraz tez moze przez caly dzien spal z pol godziny kolo 13 jeszcze czkawka i ciagle cos, juz mam na dzis dosc.


winogrona - ja slady po kupie smaruje mydełkiem odplamiajacym i do pralki, piore w niemieckim persilu sensitive, schodzi wszystko pieknie :)) zatem polecam
http://cokupic.pl/produkt/DR-BECKMANN-Myde-ko-do-odplamiania-4008455321615-
http://cokupic.pl/produkt/DR-BECKMANN-Myde-ko-do-odplamiania-4008455321615-
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Witam poniedziałkowo :)
odnośnie kupek to moja córcia też karmiona tylko piersią robi takie po pachy i to zazwyczaj 3 razy dziennie:( na plamy stosuję mydełko DR.BECKMANN daje radę.
Odnośnie ciuszków to u nas też już rozmiar 62 jest dobry, trzeba zrobić generalne porządki w szafie jak na razie wyjęłam jakieś pojedyncze za małe ciuszki:)
Jak byłyśmy w środę u pediatry to mała ważyła 5,5kg , najgorsze jest to że załapała ode mnie przeziębienie, w sumie na szczęście jest to jedynie katar ale trzyma się od zeszłego poniedziałku i nie chce nas opuścić, mała dostaje wapno i fenistil no i kropelki, ale cały czas coś słychać ze jej zalega:( mały biedaczek.
Dużo energii dla Wszystkich, trzymajcie się ciepło:)
odnośnie kupek to moja córcia też karmiona tylko piersią robi takie po pachy i to zazwyczaj 3 razy dziennie:( na plamy stosuję mydełko DR.BECKMANN daje radę.
Odnośnie ciuszków to u nas też już rozmiar 62 jest dobry, trzeba zrobić generalne porządki w szafie jak na razie wyjęłam jakieś pojedyncze za małe ciuszki:)
Jak byłyśmy w środę u pediatry to mała ważyła 5,5kg , najgorsze jest to że załapała ode mnie przeziębienie, w sumie na szczęście jest to jedynie katar ale trzyma się od zeszłego poniedziałku i nie chce nas opuścić, mała dostaje wapno i fenistil no i kropelki, ale cały czas coś słychać ze jej zalega:( mały biedaczek.
Dużo energii dla Wszystkich, trzymajcie się ciepło:)
Hello !
Fifi, zazdroszcze pasji gotowania. Ja, kiedy mam wymyslic obiad na nastepny dzien, wpadam w depresje, a potem trzeba jeszcze zrobic, to co sie wymyslilo :P
U nas tez zapanowaly choroby. Pawel od wczoraj goraczkuje, dzisiaj dowiedzielismy sie, ze to gardlo i tydzien siedzenia w domu. A w ogole, dostac sie do lekarza, to supermenem trzeba byc. Maz byl rano, przed otwarciem rejestracji i juz byl dziesty w kolejce. Potem, kiedy przyszedl na umowiona godzine, platalo sie pomiedzy zapisanymi pelno mam, dla ktorych zabraklo numerkow i probowaly sie wpychac. Masakra jakas z tymi chorobskami i jakby tego bylo malo, lekarze sa albo na urlopach, albo pracuja 3 godziny dziennie...
Mnie przyjemnosc chorowania tez nie ominela. Musialam sie czyms wczoraj zatruc i cala noc odwiedzalam kibel, do tego temperatura 38,5. Spadla dopiero dzisiaj kolo 16:00. Dobrze, ze maz pracuje w domu, bo nie wiem, jakbym sobie poradzila. Nie bylam w stanie nawet zmienic pieluszki Adasiowi. Niezawodna okazala sie tez tesciowa. Przygotowala obiadek na 2 dni, zaopatrzyla mnie w leki i suchary i siedziala z Pawlem 4 godziny. Jak chce, to potrafi :)
Adas w lozeczku spi pod kolderka. Kiedy szukalismy poscieli dla niego, nie bylo takiej, jaka mial Pawel (Feretti), ale na promocji lezala Nino, taki sam zestaw, jak Feretti. Kupilismy w ciemno. I musze przyznac, ze jest rewelacyjna. Leciutka, od strony dziecka delikatny, miekki material, Adas nie jest pod nia zgrzany. Jesli zasnie mi na kanapie, wtedy spi pod kocykiem. Tez wyciaga lapki do gory, albo jedna kladzie sobie przy buzi, a druga na piersi. Nie umiem go juz polozyc na boku, bo zaraz odwraca sie na plecy, nawet kiedy ma za plecami poduszke. Zawsze jakos znajdzie miejsce, zeby sie przewrocic.
Agusia, ja tez w nocy nie grzesze sympatia, do nikogo :) Na szczescie Adas zasypia na cycku i daje sie odlozyc do lozeczka, ale wczesniej budzil sie, gdy tylko dotknal lozeczka. Oczywiscie byl placz i zgrzytanie zebow. Teraz mam znowu problem, bo od rana, kiedy nie mialam sily na nic, tez usypiam go na cycku, normalnie nauczylismy go zasypiac w lozeczku. Wystarczyly 4 takie zasniecia i juz maly ma problem ze swoim legowiskiem...
Mrenda, ja ze swoim kolkiem pojechalam do pana, ktory sprzedaje i naprawia wozki przy dworcu w Gdyni. Nie naprawil mi kola, bo powiedzial, ze od tego jest maz (!), ale sprzedal mi dentke.
Kamilka, tylko pozazdroscic takiego aniolka. Adas ostatnio jak w zegarku, pobodka na szamanko co 2,5 h. Dobrze, ze ssie max 15 minut i idziemy spac dalej.
Aaaa i mi tez Adas ostatnio spawil niespodzianke na rekach. Ubrany byl w body i pajaca. Stalismy sobie w oknie i czuje i slysze, ze idzie ladunek. Poczekalam chwile, zeby sobie dokonczyl i nie zafajdal mamusi, a tu czuje, ze leci mi do reki. Ja po kazdej duzej kupie myje malego pod kranem, ale tym razem trzeba go bylo wyprac calego. Wlasnie przez te nieszczesne body zakladane przez glowe ... ;)
Fifi, zazdroszcze pasji gotowania. Ja, kiedy mam wymyslic obiad na nastepny dzien, wpadam w depresje, a potem trzeba jeszcze zrobic, to co sie wymyslilo :P
U nas tez zapanowaly choroby. Pawel od wczoraj goraczkuje, dzisiaj dowiedzielismy sie, ze to gardlo i tydzien siedzenia w domu. A w ogole, dostac sie do lekarza, to supermenem trzeba byc. Maz byl rano, przed otwarciem rejestracji i juz byl dziesty w kolejce. Potem, kiedy przyszedl na umowiona godzine, platalo sie pomiedzy zapisanymi pelno mam, dla ktorych zabraklo numerkow i probowaly sie wpychac. Masakra jakas z tymi chorobskami i jakby tego bylo malo, lekarze sa albo na urlopach, albo pracuja 3 godziny dziennie...
Mnie przyjemnosc chorowania tez nie ominela. Musialam sie czyms wczoraj zatruc i cala noc odwiedzalam kibel, do tego temperatura 38,5. Spadla dopiero dzisiaj kolo 16:00. Dobrze, ze maz pracuje w domu, bo nie wiem, jakbym sobie poradzila. Nie bylam w stanie nawet zmienic pieluszki Adasiowi. Niezawodna okazala sie tez tesciowa. Przygotowala obiadek na 2 dni, zaopatrzyla mnie w leki i suchary i siedziala z Pawlem 4 godziny. Jak chce, to potrafi :)
Adas w lozeczku spi pod kolderka. Kiedy szukalismy poscieli dla niego, nie bylo takiej, jaka mial Pawel (Feretti), ale na promocji lezala Nino, taki sam zestaw, jak Feretti. Kupilismy w ciemno. I musze przyznac, ze jest rewelacyjna. Leciutka, od strony dziecka delikatny, miekki material, Adas nie jest pod nia zgrzany. Jesli zasnie mi na kanapie, wtedy spi pod kocykiem. Tez wyciaga lapki do gory, albo jedna kladzie sobie przy buzi, a druga na piersi. Nie umiem go juz polozyc na boku, bo zaraz odwraca sie na plecy, nawet kiedy ma za plecami poduszke. Zawsze jakos znajdzie miejsce, zeby sie przewrocic.
Agusia, ja tez w nocy nie grzesze sympatia, do nikogo :) Na szczescie Adas zasypia na cycku i daje sie odlozyc do lozeczka, ale wczesniej budzil sie, gdy tylko dotknal lozeczka. Oczywiscie byl placz i zgrzytanie zebow. Teraz mam znowu problem, bo od rana, kiedy nie mialam sily na nic, tez usypiam go na cycku, normalnie nauczylismy go zasypiac w lozeczku. Wystarczyly 4 takie zasniecia i juz maly ma problem ze swoim legowiskiem...
Mrenda, ja ze swoim kolkiem pojechalam do pana, ktory sprzedaje i naprawia wozki przy dworcu w Gdyni. Nie naprawil mi kola, bo powiedzial, ze od tego jest maz (!), ale sprzedal mi dentke.
Kamilka, tylko pozazdroscic takiego aniolka. Adas ostatnio jak w zegarku, pobodka na szamanko co 2,5 h. Dobrze, ze ssie max 15 minut i idziemy spac dalej.
Aaaa i mi tez Adas ostatnio spawil niespodzianke na rekach. Ubrany byl w body i pajaca. Stalismy sobie w oknie i czuje i slysze, ze idzie ladunek. Poczekalam chwile, zeby sobie dokonczyl i nie zafajdal mamusi, a tu czuje, ze leci mi do reki. Ja po kazdej duzej kupie myje malego pod kranem, ale tym razem trzeba go bylo wyprac calego. Wlasnie przez te nieszczesne body zakladane przez glowe ... ;)
Witam wtorkowo:)
moja lenka ma już troszkę mniejszy katarek ale słychać że gdzieś dalej jej zalega i nie idzie tego ściągnąć aspirą:( ciekawe co dziś dr powie bo idziemy na kontrolę :)Za to mnie budził straszny ból gardła, znów chyba coś łapię zwariować można , najgorzej się boję że córcia ode mnie podłapie:( muszę panią dr poprosić o coś skutecznego dla karmiącej, bo ostatnio brałam jakiś syrop na wzmocnienie 3 razy dziennie po 1 nakrętce i starczył na 4 dni trochę mało go w opakowaniu i tak na prawdę nie wiem czy pomógł czy to po prostu czas wpłynął na chorobę i mi przeszło:)
Olcia529 śliczne fotki, powiedz mi czy może chodziłaś po korytarzu na porodówce na klinicznej 23 listopada z kroplówką?
Pokazuje -16 normalnie aż strach na dwór wychodzić heh męczące jest ubieranie tych warstw jak na syberię.
Miłego dzionka życzę:)trzymajcie się ciepło:))
moja lenka ma już troszkę mniejszy katarek ale słychać że gdzieś dalej jej zalega i nie idzie tego ściągnąć aspirą:( ciekawe co dziś dr powie bo idziemy na kontrolę :)Za to mnie budził straszny ból gardła, znów chyba coś łapię zwariować można , najgorzej się boję że córcia ode mnie podłapie:( muszę panią dr poprosić o coś skutecznego dla karmiącej, bo ostatnio brałam jakiś syrop na wzmocnienie 3 razy dziennie po 1 nakrętce i starczył na 4 dni trochę mało go w opakowaniu i tak na prawdę nie wiem czy pomógł czy to po prostu czas wpłynął na chorobę i mi przeszło:)
Olcia529 śliczne fotki, powiedz mi czy może chodziłaś po korytarzu na porodówce na klinicznej 23 listopada z kroplówką?
Pokazuje -16 normalnie aż strach na dwór wychodzić heh męczące jest ubieranie tych warstw jak na syberię.
Miłego dzionka życzę:)trzymajcie się ciepło:))
Ola_86_22 a moze to byl syrop Prenalen dla karmiacych i ciezarnych?? Jesli tak to nie zniechecaj sie! Ten syrop jest naprawde dobry. Wiem, ze nie jest go zbyt wiele i szybko sie konczy ale zauwaz, ze jest z naturalnych skladnikow i po otwarciu i tak musisz go zuzyc w ciagu tyg. Polecam kupic go wiecej i pic rowniez jako srodek uodparniajacy (tyle, ze wtedy nie 3 razy dziennie a np raz). A jesli juz Cie cos wzielo to nie rezygnuj tylko bierz 3 razy dziennie nawet jakbys miala wypic 2 butelki. On naprawde dziala bo sprawdzilam na sobie i w czasie ciazy i teraz jak karmie piersia a czulam ze cos mnie "bierze". No i ze sprawdzonych specyfikow na gardlo bezpiecznych dla nas to Tantum Verde w sprayu. Zycze zdrowia:)
~olcia529 tak ja rodziłam 23, jak chodziłaś po korytarzu to w porze obiadowej byłam z mężem na tym holu gdzie były fotele i wersalka , heh i tam zresztą jadłam obiad bo w mojej porodówce panowie grzejnik wymieniali:) jak zobaczyłam Cię na zdjęciu to od razu mi się przypomniałaś:)
agusias81 tak to dokładnie ten syrop, to za radą zakupię jeszcze opakowanie może mnie nie rozłoży, oprócz tego malinkowy soczek piję no i mleko z miodem i masłem miami:)
Wydaje mi się ze co do pokarmu to powinnaś jak najczęściej albo małego przystawiać aby pobudzić laktację, a pijesz jakieś herbatki na laktację ?Bo mi babeczka powiedziała w aptece ze jak mniej pokarmu się robi to powinno się te herbatki właśnie pić , może Ci pomoże.Trzymam kciuki aby mleka przybrało:)
Dziś idę na pocztę odebrać sukienkę na chrzciny, heh ciekawe jak w niej będę wyglądała:/
agusias81 tak to dokładnie ten syrop, to za radą zakupię jeszcze opakowanie może mnie nie rozłoży, oprócz tego malinkowy soczek piję no i mleko z miodem i masłem miami:)
Wydaje mi się ze co do pokarmu to powinnaś jak najczęściej albo małego przystawiać aby pobudzić laktację, a pijesz jakieś herbatki na laktację ?Bo mi babeczka powiedziała w aptece ze jak mniej pokarmu się robi to powinno się te herbatki właśnie pić , może Ci pomoże.Trzymam kciuki aby mleka przybrało:)
Dziś idę na pocztę odebrać sukienkę na chrzciny, heh ciekawe jak w niej będę wyglądała:/
Dziewczyny ja juz od rana panikuje. Od wczoraj mam mega malo pokarmu... Jeszcze w sobote z rana piersi mialam twarde i pelne a tak od niedzieli sa miekkie i niewiele tam mleka. Dodam jeszcze ze moj maluch nie ssie juz tak mocno z piersi bo sie przyzwyczail do butelki no i w zwiazku z tym od jakiegos czasu podaje mu swoje mleko tylko butla i odciagam pokarm co 3 godziny. Czy myslicie ze samym oidciaganiem uda mi sie utrzymac laktacje? Chcialabym mimo wszystko dawac moj pokarm na zmiane z mm, przynajmniej jeszcze ze 2 miechy. Mozecie cos doradzic? Moze dostawiac malego choc na kilka minut do kazdej piersi jak jest glodny? Kurcze a jeszcze tydz temu naprawde nie narzekalam - sciagalam w ciagu dnia ze 3, 4 butelki swojego mleka (tzn porcje 120 ml).
Artykuł odnośnie skoków rozwojowych naszych dzieciaczków:
http://kobieta.wp.pl/kat,26335,title,Niemowlece-skoki-rozwojowe,wid,9961487,wiadomosc.html?ticaid=1dd62#czytajdalej
Polecam:)
http://kobieta.wp.pl/kat,26335,title,Niemowlece-skoki-rozwojowe,wid,9961487,wiadomosc.html?ticaid=1dd62#czytajdalej
Polecam:)
Witajcie
Dziewczyny dzięki za miłe słowa,ale naprawdę mam 10 kg do zrzutu,no cóz fotki robił super fotograf więc może nie widac tego.
Sylwia oto nowy link z przepisem
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/01/Warsztaty-kulinarne-z-Marcinem-Budynkiem-Morliny.html
wrzucam Wam też drugi z nowym wpisem,może Was zainspiruje:)
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/01/Pieczarkowy-krem-aromatyzowany-biala-trufla-z.html
Dziewczyny dzięki za miłe słowa,ale naprawdę mam 10 kg do zrzutu,no cóz fotki robił super fotograf więc może nie widac tego.
Sylwia oto nowy link z przepisem
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/01/Warsztaty-kulinarne-z-Marcinem-Budynkiem-Morliny.html
wrzucam Wam też drugi z nowym wpisem,może Was zainspiruje:)
http://cudaismakiregionu.blox.pl/2012/01/Pieczarkowy-krem-aromatyzowany-biala-trufla-z.html
Witam:)
U nas kupki są dość często 4- 5 razy dziennie, ale w miarę małe. Karmienie tylko piersią;) a ubranka 62 już od 2 tygodni nosi;)
W domu u mnie prawie wszyscy chorzy... Czy ten syrop o którym pisałyście wcześniej ma działanie wykrztuśne? bo nie dość że gardło i zatoki bolą to jeszcze na oskrzelach coś mam.
3 razy dziennie Alkowi wkraplam po kropelce soli fizjologicznej i odciągam frida biało- przezroczystą wydzielinę...czy on też może mieć katar? czy to raczej resztki mleka?
i jaki macie sposób na nawilżanie powietrza? bo mokry ręcznik na grzejniku nie daje rady...?
Alek od 2 tygodnia życia unosi wysoko główkę i klatkę piersiową, najpierw na ok 2 minuty a teraz już dużo dużo dłużej...
Czy wasze dzieciątka też tak szybko zaczynały podnosić główkę?

Uploaded with ImageShack.us
U nas kupki są dość często 4- 5 razy dziennie, ale w miarę małe. Karmienie tylko piersią;) a ubranka 62 już od 2 tygodni nosi;)
W domu u mnie prawie wszyscy chorzy... Czy ten syrop o którym pisałyście wcześniej ma działanie wykrztuśne? bo nie dość że gardło i zatoki bolą to jeszcze na oskrzelach coś mam.
3 razy dziennie Alkowi wkraplam po kropelce soli fizjologicznej i odciągam frida biało- przezroczystą wydzielinę...czy on też może mieć katar? czy to raczej resztki mleka?
i jaki macie sposób na nawilżanie powietrza? bo mokry ręcznik na grzejniku nie daje rady...?
Alek od 2 tygodnia życia unosi wysoko główkę i klatkę piersiową, najpierw na ok 2 minuty a teraz już dużo dużo dłużej...
Czy wasze dzieciątka też tak szybko zaczynały podnosić główkę?

Uploaded with ImageShack.us
Ania mój Bartus też szybko głowę trzymał wysoko i sztywno. Byłam kontrolnie u neurologa z racji tego że wcześniak i dała skierowanie na rehabilitację bo stwierdziła że za mocno ta głowę odchyla ... 5marca idziemy do lekarza ...śliczne te maluchy :) dopiero co były w brzuchu a już takie duże :) a i nie używaj za dużo fridy bo to też wysusza śluzuwke. My do noska używany soli morskiej w ampulkach
ania13 - polecam Ci disnemar, do małego noska, to jest atomizer :))
psika delikatnie, nie tak mocno jak aerozol
my stosujemy u Olgi, i jej takie psikanie w nosek nie przeszkadza :)
psika delikatnie, nie tak mocno jak aerozol
my stosujemy u Olgi, i jej takie psikanie w nosek nie przeszkadza :)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
~olcia529 jaki ten świat mały:) heh mam nadzieje że moje krzyki Cię nie przerazały heh bo jak ja wcześniej miałam wywoływania porodu( 3 razy ) to jak w midzy czasie ktoś rodził to nie było to miłe wrażenie heh wręcz przeciwnie zniechęcało do pozostawania na tej porodówce:)
Byłyśmy u lekarza mała ma nadal katar ( od ponad tygodnia) ten katar sam nie spływa tylko trzeba go właśnie fridą sciągać, najpierw solą morską zakrapiać po 2 minutkach ściągać , najważniejsze że nie przeniósł się ten katarek dalej na płucka ucho czy gardło odpukać oczywiście.Mała wcześniej oprócz wapna które dostałyśmy na receptę i kropli fenistil dostępnych bez recepty były jeszcze krople nasivin ta najmniejsza dawka, teraz zmiana sprayu do nosa na solik mam nadzieję że po tym małej przejdzie.Pediatra poradziła że mogę tez przyjmować jak karmię rutinace pić wapno i syrop dla dzieci na wzmocnienie.
Pozdrawiam
Miłego dzionka :)
Byłyśmy u lekarza mała ma nadal katar ( od ponad tygodnia) ten katar sam nie spływa tylko trzeba go właśnie fridą sciągać, najpierw solą morską zakrapiać po 2 minutkach ściągać , najważniejsze że nie przeniósł się ten katarek dalej na płucka ucho czy gardło odpukać oczywiście.Mała wcześniej oprócz wapna które dostałyśmy na receptę i kropli fenistil dostępnych bez recepty były jeszcze krople nasivin ta najmniejsza dawka, teraz zmiana sprayu do nosa na solik mam nadzieję że po tym małej przejdzie.Pediatra poradziła że mogę tez przyjmować jak karmię rutinace pić wapno i syrop dla dzieci na wzmocnienie.
Pozdrawiam
Miłego dzionka :)
dzięki dziewczyny za rady:)
Potrzebuję pomocy bo jakoś samo mi to wszystko nie przychodzi, może mój instyt słabo działa...
A jak poznać że dziecko ma katar?
I mamy też problem z buźką- po 5 tygodniach zchodzi powoli okropny trądzik, ale teraz wokół ust i na bródce pojawiła się straszenie szorstka (jakby wysuszona) skóra - kremy nie pomagają... to od mojego mleczka, czy to jakaś alergia?
Do lekarza mogę dopiero pójść w przyszłym tygodniu, w przychodniu rejestrują tylko w poniedziałki na cały tydzień z góry...
Potrzebuję pomocy bo jakoś samo mi to wszystko nie przychodzi, może mój instyt słabo działa...
A jak poznać że dziecko ma katar?
I mamy też problem z buźką- po 5 tygodniach zchodzi powoli okropny trądzik, ale teraz wokół ust i na bródce pojawiła się straszenie szorstka (jakby wysuszona) skóra - kremy nie pomagają... to od mojego mleczka, czy to jakaś alergia?
Do lekarza mogę dopiero pójść w przyszłym tygodniu, w przychodniu rejestrują tylko w poniedziałki na cały tydzień z góry...
Ania13
Moja Ola jeszcze nie trzyma głowy. Nie chce leżeć na brzuchu. Gdy ją kładę, żeby dać niby na przetrzymanie to ona płacze jak by ją ktoś ze skóry obdzierał a i tak nie próbuje głowy trzymać.Za to jak ja łapie za rączki to pięknie siada i główkę trzyma. Czasem nie nie wiem o co jej chodzi????
Trądzikiem sie nie przejmuj. Moja Oleńka też miała. Kąpałam w Oilatum i czekałam. W końcu zeszły ale po ponad 3 tygodniach.Położna mi tylko mówiła, żeby tych krostek na twarzy nie oliwkować, bo podobno to jeszcze bardziej zatyka pory.Przecierałam tylko wodą gdy kąpałam i to wszystko.
Moja Ola jeszcze nie trzyma głowy. Nie chce leżeć na brzuchu. Gdy ją kładę, żeby dać niby na przetrzymanie to ona płacze jak by ją ktoś ze skóry obdzierał a i tak nie próbuje głowy trzymać.Za to jak ja łapie za rączki to pięknie siada i główkę trzyma. Czasem nie nie wiem o co jej chodzi????
Trądzikiem sie nie przejmuj. Moja Oleńka też miała. Kąpałam w Oilatum i czekałam. W końcu zeszły ale po ponad 3 tygodniach.Położna mi tylko mówiła, żeby tych krostek na twarzy nie oliwkować, bo podobno to jeszcze bardziej zatyka pory.Przecierałam tylko wodą gdy kąpałam i to wszystko.
ania ten syrop to jest taka bomba witaminowa raczej, chyba nie ma wykrztuśnego działania, ale uważam że stawia na nogi :) a jakiego kremu używasz? mi na suchą skórę pomógł emolium krem specjalny :)
super wasze maluchy podnoszą główkę, adaś potrafi tak dosłownie na arę sekund i to tylko przez pierwszą minutę jak go położę na brzuszku potem zaczyna się marudzenie i płacz
dziewczyny których maluchy nie lubią leżeć na brzuszku czy zmuszacie je do tego mimo że zaczynają płakać albo się strasznie denerwują?
super wasze maluchy podnoszą główkę, adaś potrafi tak dosłownie na arę sekund i to tylko przez pierwszą minutę jak go położę na brzuszku potem zaczyna się marudzenie i płacz
dziewczyny których maluchy nie lubią leżeć na brzuszku czy zmuszacie je do tego mimo że zaczynają płakać albo się strasznie denerwują?
ja kłade małą na brzuszek czesto;
pisałam o tym w poprzednim wątku, ze przy okazji wizyty u neurologa lekarz zalecił, by takim marudom kłasc pod klatke zwiniety recznik, wtedy maluch wiecej widzi, mniej sie meczy no i nie denerwuje sie tak :))
u nas to zadziałało
kładzenie na brzuszek jest szalenie wazne dla rozwoju malucha :)) dltego lepiej nie ulegac, kłasc czesto, chocby na krótko
pisałam o tym w poprzednim wątku, ze przy okazji wizyty u neurologa lekarz zalecił, by takim marudom kłasc pod klatke zwiniety recznik, wtedy maluch wiecej widzi, mniej sie meczy no i nie denerwuje sie tak :))
u nas to zadziałało
kładzenie na brzuszek jest szalenie wazne dla rozwoju malucha :)) dltego lepiej nie ulegac, kłasc czesto, chocby na krótko
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
kasiaka, tak czytam i sie zastanawiam, czy to nie za wczesnie na sadzanie dziecka? Ja ostatnio bylam u swojej pediatry z malym i pytalam sie kiedy mozna zmienic dziecku fotelik samochodowy na taki juz siedzacy. Powiedziala ze 8,9 miesiac dopiero bo wtedy dziecko siedzi stabilnie i wspomniala przy tym, ze kategorycznie nie mozna wczesniej sadzac dziecka lub ciagnac go za raczki do pozycji siedzacej. Wiadomo jakos lezaczki w pozycji polsiedzacej tak, bo nawet foteliki samochodowe sa stworzone do takiej. Nie chce sie wymadrzac, ale to sa slowa babeczki ktora naprawde zna sie na swoim fachu.
Cześć dziewczyny!
Ja również polecam Prenalen. Już 2 razy mnie uratował:)
Jasiek też nie lubi leżeć na brzuchu ale główkę ładnie trzyma. Staram sie go kłaść w dzień choć na chwilę ale marudzi.
Jasiek ma katar jak w pokoju jest za ciepło i tym samym za sucho. Skręcam więc kaloryfery, tylko wtedy ma zimne rączki.
Krostki też smaruję sudocremem. Krem specjalny Emolium jest super. Nam pomógł!
Ja również polecam Prenalen. Już 2 razy mnie uratował:)
Jasiek też nie lubi leżeć na brzuchu ale główkę ładnie trzyma. Staram sie go kłaść w dzień choć na chwilę ale marudzi.
Jasiek ma katar jak w pokoju jest za ciepło i tym samym za sucho. Skręcam więc kaloryfery, tylko wtedy ma zimne rączki.
Krostki też smaruję sudocremem. Krem specjalny Emolium jest super. Nam pomógł!
a wiecie, moja mała szelmutka nauczyła sie zagryzać dolną wargę
heh, wygląda to bardzo pociesznie :))) te bezzębne dziąsełka....
od jakiegoś czasu zmienił się jej też tryb aktywności - mnie spania w dzień,
teraz tylko dwie drzemki ok półgodzinne w ciągu dnia i 2h o 18;
o 22 pada i już śpi do 7 (z przerwą na karmienie ok 4)
a i jeszcze jedno - nie powinno się ciągnąć maluchów za rączki do siadu gdy dziecko nie trzyma jeszcze główki (wg wspomnianej wyżej pani neurolog)
czy któraś z Was ma może karuzele FP dla malucha? bo mam pytanie.... :))
heh, wygląda to bardzo pociesznie :))) te bezzębne dziąsełka....
od jakiegoś czasu zmienił się jej też tryb aktywności - mnie spania w dzień,
teraz tylko dwie drzemki ok półgodzinne w ciągu dnia i 2h o 18;
o 22 pada i już śpi do 7 (z przerwą na karmienie ok 4)
a i jeszcze jedno - nie powinno się ciągnąć maluchów za rączki do siadu gdy dziecko nie trzyma jeszcze główki (wg wspomnianej wyżej pani neurolog)
czy któraś z Was ma może karuzele FP dla malucha? bo mam pytanie.... :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Hejka
Ależ te Wasze maluchy zdolne. Adaś jest z tych brzuszków marudliwych i tylko w łazience po kąpieli, kiedy się wycieramy, a przed sobą ma lustro, jest w stanie uleżeć minutkę. Lustro w pokoju już nie pomaga :)
Da się jeszcze położyć na brzuszku na moich kolanach. Jedno trzymam niżej, na tym wyżej Adaś ma klatkę piersiowa (sposób Zawitkowskiego), coś podobnego, jak z ręcznikiem.
Szukałam dzisiaj domowych sposobów na leczenie gardła dla Pawła i znalazłam takie forum. Jest kilka sposobów, które się nadadzą dla nas karmiących :)
http://www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=9461
Na bródce Adaś też ma krostki, mam wrażenie, ze to od śliny. bo właśnie piąstki są teraz najsmaczniejsze. Ja przemywam mu je przegotowaną wodą i smaruję bepanthenem. Pomaga, ale nie jakoś rewelacyjnie. Spróbujemy dzisiaj z Sudo.
Ależ te Wasze maluchy zdolne. Adaś jest z tych brzuszków marudliwych i tylko w łazience po kąpieli, kiedy się wycieramy, a przed sobą ma lustro, jest w stanie uleżeć minutkę. Lustro w pokoju już nie pomaga :)
Da się jeszcze położyć na brzuszku na moich kolanach. Jedno trzymam niżej, na tym wyżej Adaś ma klatkę piersiowa (sposób Zawitkowskiego), coś podobnego, jak z ręcznikiem.
Szukałam dzisiaj domowych sposobów na leczenie gardła dla Pawła i znalazłam takie forum. Jest kilka sposobów, które się nadadzą dla nas karmiących :)
http://www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=9461
Na bródce Adaś też ma krostki, mam wrażenie, ze to od śliny. bo właśnie piąstki są teraz najsmaczniejsze. Ja przemywam mu je przegotowaną wodą i smaruję bepanthenem. Pomaga, ale nie jakoś rewelacyjnie. Spróbujemy dzisiaj z Sudo.
I jeszcze znalazłam o inhalacjach:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,577,17262168,17270823,Re_jak_zrobic_inhalacje_.html?v=2
http://forum.gazeta.pl/forum/w,577,17262168,17270823,Re_jak_zrobic_inhalacje_.html?v=2
ramona - ile wam trzymają baterie w tej karuzeli?
bo my kupiliśmy małej dwa tygodnie temu karuzelę, i dziś przestała się kręcić - melodyjka i światło jest, ale rybki się nie kręcą; czy to możliwe, ze to przez słabe baterie?
bo my kupiliśmy małej dwa tygodnie temu karuzelę, i dziś przestała się kręcić - melodyjka i światło jest, ale rybki się nie kręcą; czy to możliwe, ze to przez słabe baterie?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
hej kochane,
na poczatku, ania13 jestem w szoku jak twoj maluch trzyma glowe! urodzil sie jako ostatni na naszym forum a trzyma glowe jak pierwszy hehe. moj tak nie trzyma. ale z niego kruszynek drobinek bo wazy 4720g, a twoj aleksander to pewnie juz ponad 5 kilo co? duzy to i silny:)
co do soli morskiej do nosa to rowniez polecam disnemare, to nie aerozol, wiec jest swietny dla malego noska, sprawdzony i jako jedyny zaakceptowany przez moje male noski:)
a krosti, miki mial jedynie wysypke hormonalna, ale juz zeszla:) teraz ma ladna buziulke. a przemywalam woda przegotowana. teraz jak wychodze na dwor to smaruje mu buzie czasem zwyklym kremem nivea i tez mu sie nic nie robi. jak to kiedys napisala 3oko, niektore dzieci sa pancerne hehe, w tym moj, nic ich nie bierze;)
a problem z kolem w wozku sama rozwiazalam, bo jakbym miala czekac az maz sie za to wezmie to pewnie bym jeszcze przez tydzien byla uziemiona...w mama i ja zakupilam nowa detke i zaplacilam 20zl z zalozeniem. trwalo to pare minut i po klopocie, takze pisze, jakby ktoras z was miala taki problem w przyszlosci i musiala radzic sobie sama...stara zabralam z powrotem, moze uda sie ja zakleic i bedzie taka awaryjna.
estopka, jak twoja dieta?


na poczatku, ania13 jestem w szoku jak twoj maluch trzyma glowe! urodzil sie jako ostatni na naszym forum a trzyma glowe jak pierwszy hehe. moj tak nie trzyma. ale z niego kruszynek drobinek bo wazy 4720g, a twoj aleksander to pewnie juz ponad 5 kilo co? duzy to i silny:)
co do soli morskiej do nosa to rowniez polecam disnemare, to nie aerozol, wiec jest swietny dla malego noska, sprawdzony i jako jedyny zaakceptowany przez moje male noski:)
a krosti, miki mial jedynie wysypke hormonalna, ale juz zeszla:) teraz ma ladna buziulke. a przemywalam woda przegotowana. teraz jak wychodze na dwor to smaruje mu buzie czasem zwyklym kremem nivea i tez mu sie nic nie robi. jak to kiedys napisala 3oko, niektore dzieci sa pancerne hehe, w tym moj, nic ich nie bierze;)
a problem z kolem w wozku sama rozwiazalam, bo jakbym miala czekac az maz sie za to wezmie to pewnie bym jeszcze przez tydzien byla uziemiona...w mama i ja zakupilam nowa detke i zaplacilam 20zl z zalozeniem. trwalo to pare minut i po klopocie, takze pisze, jakby ktoras z was miala taki problem w przyszlosci i musiala radzic sobie sama...stara zabralam z powrotem, moze uda sie ja zakleic i bedzie taka awaryjna.
estopka, jak twoja dieta?


Kurcze, super te dzieciaki. Maja zaledwie 2 miesiace wiecej, a juz taka roznica w wygladzie i umiejetnosciach ;)
A Adas wlasnie spiewa przez sen :) Czy Wasze tez tak maja ? Spiewa, czyli wydaje taki odglos, jak ptaszek, troche jak glosna czkawka. Czasem tak spiewa, kiedy skonczy jesc. Usmiecha sie wtedy szeroko i robi jeden cwir :)
Ramona i sylwia, czy Wasze maluchy sluchaja tych muzyczek z karuzeli ? Zastanawiam sie nad kupnem FP, powstrzymuje mnie tylko cena :) Po Pawelku mam karuzele Canpolu, ale ona nadaje sie do zabawy w ciagu dnia, bo jest dosc glosna. A potrzebowalabym czegos do usypiania, bo Adas wpatruje sie z checia w te zierzaczki, ale donosny i dosc ostry dzwiek nikomu z nas nie sluzy, szczegolnie wieczorem.
A Adas wlasnie spiewa przez sen :) Czy Wasze tez tak maja ? Spiewa, czyli wydaje taki odglos, jak ptaszek, troche jak glosna czkawka. Czasem tak spiewa, kiedy skonczy jesc. Usmiecha sie wtedy szeroko i robi jeden cwir :)
Ramona i sylwia, czy Wasze maluchy sluchaja tych muzyczek z karuzeli ? Zastanawiam sie nad kupnem FP, powstrzymuje mnie tylko cena :) Po Pawelku mam karuzele Canpolu, ale ona nadaje sie do zabawy w ciagu dnia, bo jest dosc glosna. A potrzebowalabym czegos do usypiania, bo Adas wpatruje sie z checia w te zierzaczki, ale donosny i dosc ostry dzwiek nikomu z nas nie sluzy, szczegolnie wieczorem.
odnośnie karuzeli - u nas jak są za słabe baterie to też nie chce się kręcić albo melodyjka zwalnia
również polecam karuzelę FP, mała ją uwielbia
z trzymaniem główki - to jestem w szoku, Nika aż tak nie podnosi się - nasza nie przepada za leżeniem na brzuszku, ale od 3 lutego koniec z pieluchowaniem i wtedy będzie nasza musiała leżeć, nie ma zmiłuj:)
również polecam karuzelę FP, mała ją uwielbia
z trzymaniem główki - to jestem w szoku, Nika aż tak nie podnosi się - nasza nie przepada za leżeniem na brzuszku, ale od 3 lutego koniec z pieluchowaniem i wtedy będzie nasza musiała leżeć, nie ma zmiłuj:)
Pięknie wyglądają wszystkie dzieciaczki!
Mój Aleksander faktycznie ma już 5 kilo;) i niezły z niego siłacz;)
Kąpiele w wanience robię w płynie oliatum, twarz przemywałam wodą przegotowaną, a przez ostatnie 3 dni też dodawałam trochę tego płynu do mycia buzi. Buźkę smarowałam kremem oliatum i linomagiem. dziś posmarowałam sudocremem i zobaczę rano czy jest lepiej. jak nie pomoże to spróbuję bepantenem.
Alek też wkłada piąstki do buźki i dużo się ślini, może to faktycznie od tego sucha skóra wokół ust...
Przez sen Alek raczej jeszcze nie śpiewa, ale jak nie śpi to w prześmieszny sposób mnie woła - z podniesioną tonacją głosu i dość szybko "aaaa" ( przez co ja rozumiem- mamo jestem głodny!!!) jak się ociągam to woła głośniej i częściej.
Właśnie mój mały urwisek usnął...a ja opadam z sił...
Miłej nocki życzę;)
Mój Aleksander faktycznie ma już 5 kilo;) i niezły z niego siłacz;)
Kąpiele w wanience robię w płynie oliatum, twarz przemywałam wodą przegotowaną, a przez ostatnie 3 dni też dodawałam trochę tego płynu do mycia buzi. Buźkę smarowałam kremem oliatum i linomagiem. dziś posmarowałam sudocremem i zobaczę rano czy jest lepiej. jak nie pomoże to spróbuję bepantenem.
Alek też wkłada piąstki do buźki i dużo się ślini, może to faktycznie od tego sucha skóra wokół ust...
Przez sen Alek raczej jeszcze nie śpiewa, ale jak nie śpi to w prześmieszny sposób mnie woła - z podniesioną tonacją głosu i dość szybko "aaaa" ( przez co ja rozumiem- mamo jestem głodny!!!) jak się ociągam to woła głośniej i częściej.
Właśnie mój mały urwisek usnął...a ja opadam z sił...
Miłej nocki życzę;)
Agusias81 no coś Ty pewnie, że sie nie wymądrzasz:):):)
Słuchaj my naszej Oli nie ciągniemy za rączki. Najśmieszniejsze jest to, że ja naszej małej daję moje ręce a ona sama wstaje. Nie ciągnę jej. Zreszto staram się też nie łapać ją za ręcę bo ona chce wstawać a jak nie dam jej rąk to wtedy złość przeokrutna.Teraz jak leży w łóżeczku to sama ćwiczy wstawanie. Unosi wysoko głowę do przodu i rączkami łapie kołderkę i tak się gimnastykuje, chcąc usiąść.
Dlatego jestem zdziwiona bo do przodu trzyma głowę a jak położę na brzuszku to krzyczy i nawet nie próbuje podpierać się raczkami i unosić główki.
Ja też wiem, ze takie dzieci są za małe na siedzenie dlatego w leżaczku trzymam ją tak ok. 4x30 min dziennie.W tym czasie posprzątam, ugotuje obiad, zjem.
Tak ogólnie to zamówiłam matę Fisher Price i czekam, aż listonosz przyniesie. Mam nadzieję, ze spodoba sie małej i na dłużej sie nia zajmie.
A jak tam u Was? Kładziecie maluszki na macie? I jak jest juz jakaś reakcja, czy jeszcze nasze dzieci za małe?
Słuchaj my naszej Oli nie ciągniemy za rączki. Najśmieszniejsze jest to, że ja naszej małej daję moje ręce a ona sama wstaje. Nie ciągnę jej. Zreszto staram się też nie łapać ją za ręcę bo ona chce wstawać a jak nie dam jej rąk to wtedy złość przeokrutna.Teraz jak leży w łóżeczku to sama ćwiczy wstawanie. Unosi wysoko głowę do przodu i rączkami łapie kołderkę i tak się gimnastykuje, chcąc usiąść.
Dlatego jestem zdziwiona bo do przodu trzyma głowę a jak położę na brzuszku to krzyczy i nawet nie próbuje podpierać się raczkami i unosić główki.
Ja też wiem, ze takie dzieci są za małe na siedzenie dlatego w leżaczku trzymam ją tak ok. 4x30 min dziennie.W tym czasie posprzątam, ugotuje obiad, zjem.
Tak ogólnie to zamówiłam matę Fisher Price i czekam, aż listonosz przyniesie. Mam nadzieję, ze spodoba sie małej i na dłużej sie nia zajmie.
A jak tam u Was? Kładziecie maluszki na macie? I jak jest juz jakaś reakcja, czy jeszcze nasze dzieci za małe?
ja kładę małego na matę prawie codziennie ale zainteresowanie taki sobie przejawia, używam też jej jak małego kładę na brzuch :)
a w bujaczek włożony mam kocyk albo złożony rożek dzięki czemu nie ma pozycji siedzącej tylko półleżącą, w dodatku ciągle jest na pierwszym poziomie oparcia czyli tym najbardziej leżącym :)
a w bujaczek włożony mam kocyk albo złożony rożek dzięki czemu nie ma pozycji siedzącej tylko półleżącą, w dodatku ciągle jest na pierwszym poziomie oparcia czyli tym najbardziej leżącym :)
Moj maluch ma luk z zabawkami nad lezaczkiem i przejawia ogromne zainteresowanie! Uderza w wiszace pluszaki i wykrzykuje do nich:):) Tak samo jest na macie. Ale wiadomo, po jakims czasie nudzi sie i albo zaczyna marudzic albo patrzy na TV i je piastki:) Z tym TV to skaranie boskie mam. Musze albo zaslaniac widok pielucha albo wylaczac bo nie chce zeby sobie oczka psul od malenkosci.
Witam :))
Modzelka - nasz mała melodyjek słucha, rybki próbuje złapać, a jest przy tym tak ożywiona, że za nic nie uśnie; dlatego karuzelka służy mi głównie do zajęcia jej czymś przez chwilkę, nie do usypiania, bo za bardzo ją to ciekawi, by miała usnąć :)) za to jej "kołysanką" jest dźwięk suszarki do włosów - zasypia momentalnie :)) takie to mam "fryzjerskie" dziecko :D
ania13 - sudocrem raczej wysusza skórę, bo zawiera w sobie alkohol, wiec jak sucha skóra, to może tym nie smaruj?.... ja małej wklepuje wokół ust lanolinę, na razie jest ok, i nie boje sie, że jak zje tego, to coś jej będzie...
kasiaka - nasza Żabucha na macie lubi leżeć w towarzystwie, moim czy męża, i wtedy gada po swojemu i się śmieje do zabawek
jak leży sama to sie szybko nudzi; kładę ją tez na brzuszek na macie i wtedy ogląda nadruki na tkaninie, i bardzo się jej podobają :))
Basieniak - rzeczywiście, baterie w karuzeli osłabły :))
Modzelka - nasz mała melodyjek słucha, rybki próbuje złapać, a jest przy tym tak ożywiona, że za nic nie uśnie; dlatego karuzelka służy mi głównie do zajęcia jej czymś przez chwilkę, nie do usypiania, bo za bardzo ją to ciekawi, by miała usnąć :)) za to jej "kołysanką" jest dźwięk suszarki do włosów - zasypia momentalnie :)) takie to mam "fryzjerskie" dziecko :D
ania13 - sudocrem raczej wysusza skórę, bo zawiera w sobie alkohol, wiec jak sucha skóra, to może tym nie smaruj?.... ja małej wklepuje wokół ust lanolinę, na razie jest ok, i nie boje sie, że jak zje tego, to coś jej będzie...
kasiaka - nasza Żabucha na macie lubi leżeć w towarzystwie, moim czy męża, i wtedy gada po swojemu i się śmieje do zabawek
jak leży sama to sie szybko nudzi; kładę ją tez na brzuszek na macie i wtedy ogląda nadruki na tkaninie, i bardzo się jej podobają :))
Basieniak - rzeczywiście, baterie w karuzeli osłabły :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia to jest nadzieja, ze jak położę ja na tej macie na brzuszku to może wtedy troszke poleży.
Agusia ja chodze spać ok. 23.Nasze dziecko ma o 19.30 kąpanie a o 20.00-20.30 zasypia.Pobudkę mam ok.01.00 i o 05.00 na karmienia.
Cały styczeń tak pieknie spała, że jak ją połozyłam spać o tej 20.00 to budziła sie dopiero o 04.00 na karmienie ale idylla szybko się kończy i moje dziecko znów sie przestawiło i od tyg. znów musze karmić 2x w ciągu nocy. A było tak pięknie:):):)
Moze mój pokarm jakis słabszy sie zrobił.
Sama nie wiem.Od kilku dni mam cały czas miękkie, sflaczałe piersi:):):)Widzę, że dziecko się chyba najada bo nie dokarmiam MM ale czuję, ze mam mniej tego pokarmu. Już nawet nie mam czego ściągać laktatorem.Może to ten pierwszy kryzys laktacyjny?
Agusia ja chodze spać ok. 23.Nasze dziecko ma o 19.30 kąpanie a o 20.00-20.30 zasypia.Pobudkę mam ok.01.00 i o 05.00 na karmienia.
Cały styczeń tak pieknie spała, że jak ją połozyłam spać o tej 20.00 to budziła sie dopiero o 04.00 na karmienie ale idylla szybko się kończy i moje dziecko znów sie przestawiło i od tyg. znów musze karmić 2x w ciągu nocy. A było tak pięknie:):):)
Moze mój pokarm jakis słabszy sie zrobił.
Sama nie wiem.Od kilku dni mam cały czas miękkie, sflaczałe piersi:):):)Widzę, że dziecko się chyba najada bo nie dokarmiam MM ale czuję, ze mam mniej tego pokarmu. Już nawet nie mam czego ściągać laktatorem.Może to ten pierwszy kryzys laktacyjny?
Witam w mrozna srode :)
Rzeczywiscie, spac chodzimy z mezem dosc pozno. pawel zasypia nam kolo 19:30, zaraz po nim Adas, ktory budzi sie na pierwsze karmienie nocne gdzies miedzy 23 a 24. Wtedy karmie rozbojnika i ide spac. Przy karmieniu w nocy zawsze mam przy sobie tablet, zmuszam sie w ten sposob, zeby nie zasnac, bo juz nie raz buDzialm sie z malym na rekach po 3 godzinach, kiedy on zabieral sie za kolejne zarcie :) Bylam wtedy cala szywna i boje sie, ze maly uczy sie w ten sposob spania na rekach, a nie w lozeczku. W nocy podczytuje sobie inne stare watki i ogolnie przegladam net.
Z karuzelka sie jeszcze zastanowie. Gdyby kosztowala 100 zl mniej, juz mialabym ja w domu. A w sytuacji, gdy jedna karuzelke juz mam, niewiem, czy nie bede zalowala, ze kupilam druga. Z kolei wkurza mnie na stara, bo raz, ze glosna, dwa, ze trzeba co chwile nakrecac, bo szybko muzyczka sie konczy. A ta rainforestowa ma te ruchome listzki i spokojne odglosy. No nic, chyba czeka mnie dyskusja z tatusiem :)
Ogladalam wczoraj na dwojce dokument " Koniety z Auschwitz". Jak opowiadaly o swoich nowonarodzonych dzieciach ..... Boze, myslalam, ze mi serce peknie. Ryczalam okrutnie. Musialam po tym obejrzec jakas glupote, typu "Wlatcy moch", bo inaczej bym nie zasnela ...
Rzeczywiscie, spac chodzimy z mezem dosc pozno. pawel zasypia nam kolo 19:30, zaraz po nim Adas, ktory budzi sie na pierwsze karmienie nocne gdzies miedzy 23 a 24. Wtedy karmie rozbojnika i ide spac. Przy karmieniu w nocy zawsze mam przy sobie tablet, zmuszam sie w ten sposob, zeby nie zasnac, bo juz nie raz buDzialm sie z malym na rekach po 3 godzinach, kiedy on zabieral sie za kolejne zarcie :) Bylam wtedy cala szywna i boje sie, ze maly uczy sie w ten sposob spania na rekach, a nie w lozeczku. W nocy podczytuje sobie inne stare watki i ogolnie przegladam net.
Z karuzelka sie jeszcze zastanowie. Gdyby kosztowala 100 zl mniej, juz mialabym ja w domu. A w sytuacji, gdy jedna karuzelke juz mam, niewiem, czy nie bede zalowala, ze kupilam druga. Z kolei wkurza mnie na stara, bo raz, ze glosna, dwa, ze trzeba co chwile nakrecac, bo szybko muzyczka sie konczy. A ta rainforestowa ma te ruchome listzki i spokojne odglosy. No nic, chyba czeka mnie dyskusja z tatusiem :)
Ogladalam wczoraj na dwojce dokument " Koniety z Auschwitz". Jak opowiadaly o swoich nowonarodzonych dzieciach ..... Boze, myslalam, ze mi serce peknie. Ryczalam okrutnie. Musialam po tym obejrzec jakas glupote, typu "Wlatcy moch", bo inaczej bym nie zasnela ...
kasiaka - coś takiego znalzlam
http://www.bobomarket.pl/karuzelki/uspokajanie-dziecka/produkty-dla-dziecka/p,karuzela-morska-przygoda-do-lozeczek-turystycznych-143423-fehn,79019.html
http://www.bobomarket.pl/karuzelki/uspokajanie-dziecka/produkty-dla-dziecka/p,karuzela-morska-przygoda-do-lozeczek-turystycznych-143423-fehn,79019.html
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
czesc dziewczyny, nadrobiłam wreszcie:)
Sliczne wszystkie dzieciaczki, ale ten czas leci!!!
Moja tez sie slini i wklada cale piąstki do buźki , smaruje jej tłustym kremem - Iwostinem lub robionym z apteki, uwielbia lezec na macie, jak ją kłade to mam godzine - połtora wolne, nie przepada za to za lezaczkiem.
No i musze sie pochwalic ze ładnie przesypia nocki, zasypia 20-21 i budzi sie 6-7 na cycka, i spi do 10:)
Za to starszy budzi sie cały czas jeden raz na mleko...
a Emcia wyglada teraz tak

Uploaded with ImageShack.us
Sliczne wszystkie dzieciaczki, ale ten czas leci!!!
Moja tez sie slini i wklada cale piąstki do buźki , smaruje jej tłustym kremem - Iwostinem lub robionym z apteki, uwielbia lezec na macie, jak ją kłade to mam godzine - połtora wolne, nie przepada za to za lezaczkiem.
No i musze sie pochwalic ze ładnie przesypia nocki, zasypia 20-21 i budzi sie 6-7 na cycka, i spi do 10:)
Za to starszy budzi sie cały czas jeden raz na mleko...
a Emcia wyglada teraz tak

Uploaded with ImageShack.us
Sylwia dziękuje za linka. fajna ta karuzelka. Muszę pogadać z moim m, żeby kupić. Nawet nie wiedziałam, że są takie karuzele do łóżeczek turystycznych. Wpisałam kiedyś na Allegro ale nic nie znalazłam.
3oko Emilka ślicznościowa. Podrosła dziewczynka. Jaką piękną ma cerę. Mojej też jakiś czas temu zniknął ten trądzik niemowlęcy.
Dziewczyny dzis po raz pierwszy użyłam chusteczek do pupy Dada Natural z Biedronki i są całkiem fajne. Ślicznie pachną, tak delikatnie. Są bardziej wilgotne niż Pampers Sensitive, których do tej pory używałam.
3oko Emilka ślicznościowa. Podrosła dziewczynka. Jaką piękną ma cerę. Mojej też jakiś czas temu zniknął ten trądzik niemowlęcy.
Dziewczyny dzis po raz pierwszy użyłam chusteczek do pupy Dada Natural z Biedronki i są całkiem fajne. Ślicznie pachną, tak delikatnie. Są bardziej wilgotne niż Pampers Sensitive, których do tej pory używałam.
Śliczne dzieciaczki:) może niedługo uda mi się Nike wrzucić, eh brak czasu:/
Nika na macie uleży coraz dłużej, ale wciąż wciąż woli karuzelę - jak wyspana to się śmieje do niej, a jak śpiąca to kręcące się małpki i listki ją usypiają więc dla nas to 2w1:) leżaczek bujaczek na drugim miejscu u nas
u nas dziś znów wzdęcia przeogromne i wielki krzyk przed zrobieniem kupki, ale się udało - czasami właśnie się tak u nas dzieje, a inne kupki bez bólu
Nika na macie uleży coraz dłużej, ale wciąż wciąż woli karuzelę - jak wyspana to się śmieje do niej, a jak śpiąca to kręcące się małpki i listki ją usypiają więc dla nas to 2w1:) leżaczek bujaczek na drugim miejscu u nas
u nas dziś znów wzdęcia przeogromne i wielki krzyk przed zrobieniem kupki, ale się udało - czasami właśnie się tak u nas dzieje, a inne kupki bez bólu
A ja mam problem:(
Moja Ola juz 5 dni kupki nie zrobiła. Mojej Oleńce sie to nigdy wcześniej nie zdarzało. Kupa była codziennie a teraz już 5 dzień ,,leci" bezkupkowy.Nie wiem czy coś z tym robić, czy czekać. Nie widzę żeby bolał brzuszek wręcz przeciwnie jest bardzo spokojna a kupy jak nie ma tak nie ma.
Wiem, że mozna dać dziecku pół czopka glicerynowego ale nie wiem czy nie lepiej jeszcze poczekać.Gdyby sie męczyła z tym zrobieniem kupy to dałabym czopka ale ona jest taka spokojna.
Jak uważacie dziewczyny?U Was też sa takie przerwy z tymi kupkami?
Moja Ola juz 5 dni kupki nie zrobiła. Mojej Oleńce sie to nigdy wcześniej nie zdarzało. Kupa była codziennie a teraz już 5 dzień ,,leci" bezkupkowy.Nie wiem czy coś z tym robić, czy czekać. Nie widzę żeby bolał brzuszek wręcz przeciwnie jest bardzo spokojna a kupy jak nie ma tak nie ma.
Wiem, że mozna dać dziecku pół czopka glicerynowego ale nie wiem czy nie lepiej jeszcze poczekać.Gdyby sie męczyła z tym zrobieniem kupy to dałabym czopka ale ona jest taka spokojna.
Jak uważacie dziewczyny?U Was też sa takie przerwy z tymi kupkami?
Dzień dobry wszystkim :)))
kasiaka - a karmisz wyłącznie piersią? bo tak może być u dziecka karmionego wyłącznie piersią (kupa nawet raz na dwa tyg)...
ja też zaobserwowałam zmianę rytmy wypróżnień u małej, na początku to kupa była przy każdym karmieniu, później 2-3 kupy dziennie, a od wczoraj kupy brak
przy czym mała jest wesoła, je normalnie itd
póki co ją obserwuję
na forach radzą podać probiotyk w celu wyrównania flory bakteryjnej, jesli nie ma innych objawów, krwi w stolcu, wysypek itp - poradź się lekarza najlepiej...
kasiaka - a karmisz wyłącznie piersią? bo tak może być u dziecka karmionego wyłącznie piersią (kupa nawet raz na dwa tyg)...
ja też zaobserwowałam zmianę rytmy wypróżnień u małej, na początku to kupa była przy każdym karmieniu, później 2-3 kupy dziennie, a od wczoraj kupy brak
przy czym mała jest wesoła, je normalnie itd
póki co ją obserwuję
na forach radzą podać probiotyk w celu wyrównania flory bakteryjnej, jesli nie ma innych objawów, krwi w stolcu, wysypek itp - poradź się lekarza najlepiej...
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
dziewczyny a jak wygląda kolka u malucha?
u nas czasem pojawiają się wieczory że mały drze się w niebogłosy i tylko kąpiel go uspokaja i jedzenie, nic więcej, jak tylko go odstawię bądź ubiorę po kąpieli to afera od początku :(
i też wydaje mi się że czasem ma problem z wypróżnieniem i jest wtedy marudny, np. wczoraj rano uspokoił się dopiero po drugiej kupie
przyznam też że jak ryczy i już nie wiem co robić żeby się uspokoił to parę razy dałam mu herbatkę koperkową i kropelki bobotic
i teraz jeszcze jedna rzecz mnie dziwi w sumie bardziej niż martwi, Adaś przestał odbijać po jedzeniu, tak ładnie bekał i nagle się skończyło..
słyszałam że dzieci które nie odbijają to ssają prawidłowo i nie połykają powietrza, ale to możliwe że teraz nagle się nauczył?
dziś rano było -12 wybieracie się na spacer?
u nas czasem pojawiają się wieczory że mały drze się w niebogłosy i tylko kąpiel go uspokaja i jedzenie, nic więcej, jak tylko go odstawię bądź ubiorę po kąpieli to afera od początku :(
i też wydaje mi się że czasem ma problem z wypróżnieniem i jest wtedy marudny, np. wczoraj rano uspokoił się dopiero po drugiej kupie
przyznam też że jak ryczy i już nie wiem co robić żeby się uspokoił to parę razy dałam mu herbatkę koperkową i kropelki bobotic
i teraz jeszcze jedna rzecz mnie dziwi w sumie bardziej niż martwi, Adaś przestał odbijać po jedzeniu, tak ładnie bekał i nagle się skończyło..
słyszałam że dzieci które nie odbijają to ssają prawidłowo i nie połykają powietrza, ale to możliwe że teraz nagle się nauczył?
dziś rano było -12 wybieracie się na spacer?
winogrona - a czy podczas wieczornego płaczu maluszek przyciąga nóżki do brzucha? jak tak, to może być to kolka
spróbuj masować malucha codziennie, kilka razy w ciągu dnia (np przy zmianie pieluszki)
o tak:
http://babyonline.pl/niemowle_pielegnacja_niemowlaka_masaz_dziecka_artykul,2298.html?ph_article_page_no=0
wieczorne płacze nie muszą oznaczać, ze mały ma kolki, może być tez zmęczony wrażeniami
czytałaś "Język Niemowląt" Tracy Hogg? jak chcesz mogę Ci podesłać;
fajna książka, nie wszystkie rady tam ujęte są dla mnie, ale jedno jest pewne - pomogła mi zrozmieć płacze mojej małej
spróbuj masować malucha codziennie, kilka razy w ciągu dnia (np przy zmianie pieluszki)
o tak:
http://babyonline.pl/niemowle_pielegnacja_niemowlaka_masaz_dziecka_artykul,2298.html?ph_article_page_no=0
wieczorne płacze nie muszą oznaczać, ze mały ma kolki, może być tez zmęczony wrażeniami
czytałaś "Język Niemowląt" Tracy Hogg? jak chcesz mogę Ci podesłać;
fajna książka, nie wszystkie rady tam ujęte są dla mnie, ale jedno jest pewne - pomogła mi zrozmieć płacze mojej małej
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
a w temacie odbijania się po jedzeniu - ja zauważyłam, że mojej małej czasami po zjedzeniu dopiero się odbije np po 40 min; dlatego trzymam ją w pionie, aż do skutku, aż odbije
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
witajcie
Ja wciąz się bawię w gotowanie:)
Córeczki u babci więc chwila ciszy w domu,Bartek śpi,ale fajnie:)
Zdjęcia nie wstawię bo nie umiem tu wstawic.Wasze dzieci są super czas leci latem będą nasze maluchy już siedziec.
Biedronka-tak szczerze to jestem po kursie baristycznym i nie kupiłabym ekspersu na kapsle,wolę kawę w ziarnach,kóra sie mieli zaraz przed podaniem.Niestety koszty są duże takich ekspresów,więc nie wszyscy je kupują.A wolisz jacobs czy nescafe?
Ja wciąz się bawię w gotowanie:)
Córeczki u babci więc chwila ciszy w domu,Bartek śpi,ale fajnie:)
Zdjęcia nie wstawię bo nie umiem tu wstawic.Wasze dzieci są super czas leci latem będą nasze maluchy już siedziec.
Biedronka-tak szczerze to jestem po kursie baristycznym i nie kupiłabym ekspersu na kapsle,wolę kawę w ziarnach,kóra sie mieli zaraz przed podaniem.Niestety koszty są duże takich ekspresów,więc nie wszyscy je kupują.A wolisz jacobs czy nescafe?
Kasiaka mój Hubcio też nie robił mi kupki przez 5 dni (karmię tylko piersią) i też nie płakał, więc chyba brzuszek Go nie bolał, ale mnie to martwiło. Dałam mu pół czopka 1g i w przeciągu 5 min zrobił kupkę. Była mega gęsta. Podkładałam tylko pieluszki i ... wyszlo 4 pampki do wyrzucenia, więc miał tego w jelitkach :O radzę podać czopka.
Biedronka, wszystko zalezy, czy jestes smakoszem kawy. Moj kumpel wykosztowal sie na kapsulkowego nespresso, bardzo sobie go chwali. Znowu moj tesciu zafundowal sobie Jure, ktora sama mieli kawe. Tesc zachwyca sie kazda kawa (tez bym sie podniecala za taka kase :P), a my mamy zwyklego cisnieniowca i dla mnie kazdaz tych kaw smakuje tak samo. Z kolei przyjaciolka uwielbia kawe, ma swoje ulubione gatunki, niektore sprowadza specjalnie z Wloch i ona mowila dokladnie to, co Fiffi, najlepsza swiezo mielona .....
Basieniak, no wlasnie na tej usypiajacej, albo raczej uspokajajacej dunkcji karuzelki mi zalezy. Chyba sie zdecyduje, najwyzej kupie za swoje zaskorniaki, jesli nie bedzie poparcia w mezu ;)
Odnosnie kupek, to moj jest mlodszy od Waszych szkabow, ale kupki robi co 2, 3 dni i ostatnio sa gestsze, taka zadka musztarda. I baczki sa tez bardziej smierdzace i glosniejsze.
Winogrona, ba kolkach na szczesćie sie nie znam, ale tez polecam Tracy Hogg. Jak sie zna wymagania malucha, kiedy spanie, zabawa, a kiedy jedzenie, to duuuuzo latwiej zinterpretowac jego placz. Przynajmniej dzien nie jest chaotyczny :)
Basieniak, no wlasnie na tej usypiajacej, albo raczej uspokajajacej dunkcji karuzelki mi zalezy. Chyba sie zdecyduje, najwyzej kupie za swoje zaskorniaki, jesli nie bedzie poparcia w mezu ;)
Odnosnie kupek, to moj jest mlodszy od Waszych szkabow, ale kupki robi co 2, 3 dni i ostatnio sa gestsze, taka zadka musztarda. I baczki sa tez bardziej smierdzace i glosniejsze.
Winogrona, ba kolkach na szczesćie sie nie znam, ale tez polecam Tracy Hogg. Jak sie zna wymagania malucha, kiedy spanie, zabawa, a kiedy jedzenie, to duuuuzo latwiej zinterpretowac jego placz. Przynajmniej dzien nie jest chaotyczny :)
hej,
Kasiaka, u nas cały czas jest pare kupek dziennie, ale moj synek tez ok. 3 miesiaca zaczał zadziej robic to podałam mu troche wody i po chwili kupka była, no ale tez tak jak pisza dziewczyny - dzieciaczki na cycku moge nie robic przez 7 dni.
Ja mam ekspres taki co mieli kawe i jest fajny bo nie musze gotowac wody, czekac etc, podstawiam kubeczek i kawka zrobiona. Chcialabym miec taki na kapsułki no ale to drogo wychodzi...
Kasiaka, u nas cały czas jest pare kupek dziennie, ale moj synek tez ok. 3 miesiaca zaczał zadziej robic to podałam mu troche wody i po chwili kupka była, no ale tez tak jak pisza dziewczyny - dzieciaczki na cycku moge nie robic przez 7 dni.
Ja mam ekspres taki co mieli kawe i jest fajny bo nie musze gotowac wody, czekac etc, podstawiam kubeczek i kawka zrobiona. Chcialabym miec taki na kapsułki no ale to drogo wychodzi...
sylwia nóżki raczej prostuje i się wygina, nie przykurcza
dzięki za linka poczytałam i będę masować w ciągu dnia brzuszek :)
nie czytałam tej książki, jeśli masz pdf to chętnie poczytam winogrona7@wp.pl :)
a do odbicia nie trzymam do "bólu" jesli za godzinę będzie chciał beknąc to wtedy marudzi przynajmniej tak było do tej pory :)
dzięki za linka poczytałam i będę masować w ciągu dnia brzuszek :)
nie czytałam tej książki, jeśli masz pdf to chętnie poczytam winogrona7@wp.pl :)
a do odbicia nie trzymam do "bólu" jesli za godzinę będzie chciał beknąc to wtedy marudzi przynajmniej tak było do tej pory :)
Dziewczyny dzieki za rady.Udało się. Moja Ola zrobiła dziś pierwszą kupkę po 5 dniach.
Herbatą rumiankową pogardziła ale ten termometr do pupy chyba pomógł. Włożyłam jej koncówkę do pupy i za ok. 30 min była wielka kupa-dinozaur.
Mam nadzieję, że trochę ruszą jej jelitka i będzie się wyprózniała bardziej systematycznie.Zobaczymy?
My z mężem równiez zastanawiamy sie nad kupnem expresu kapsulkowego. Stoimy przed dylematem czy tassimo, czy Dolce Gusto.Mi smakuja takie kawy kapsułkowe.W tych zwykłych expresach troszkę przeraża mnie, że samemu trzeba sobie np. mleczko spienić. Oglądałam pokaz expresów Tchibo i trochę z tym pracy, żeby np. zrobić sobie Latte a z tymi kapsułkowymi kawka szybko gotowa. Kawy Espesso nie lubię tylko takie wynalazki jak Latte, Macciato(nie wiem czy dobrze napisałam):)
Herbatą rumiankową pogardziła ale ten termometr do pupy chyba pomógł. Włożyłam jej koncówkę do pupy i za ok. 30 min była wielka kupa-dinozaur.
Mam nadzieję, że trochę ruszą jej jelitka i będzie się wyprózniała bardziej systematycznie.Zobaczymy?
My z mężem równiez zastanawiamy sie nad kupnem expresu kapsulkowego. Stoimy przed dylematem czy tassimo, czy Dolce Gusto.Mi smakuja takie kawy kapsułkowe.W tych zwykłych expresach troszkę przeraża mnie, że samemu trzeba sobie np. mleczko spienić. Oglądałam pokaz expresów Tchibo i trochę z tym pracy, żeby np. zrobić sobie Latte a z tymi kapsułkowymi kawka szybko gotowa. Kawy Espesso nie lubię tylko takie wynalazki jak Latte, Macciato(nie wiem czy dobrze napisałam):)
Co Wy na to dziewczyny?? http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,11070324,_Nie_miec_dzieci__To_cudowne___Maria_Czubaszek_rozpetala.html
Dla mnie masakra:/
Dla mnie masakra:/
dziewczyny - książka wysłana :))
co do Marii Czubaszek, to b. ją lubię jako satyryka, a jej poglądy na macierzyństwo - cóż, świadomie nie ma dzieci, i dobrze, bo tylko same nieszczęśliwe istnienia by z tego były
kasiaka - gratuluje kupki ;))
co do Marii Czubaszek, to b. ją lubię jako satyryka, a jej poglądy na macierzyństwo - cóż, świadomie nie ma dzieci, i dobrze, bo tylko same nieszczęśliwe istnienia by z tego były
kasiaka - gratuluje kupki ;))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Lysmonka, rowniez polecam ksiazke o zasypianiu. Ja skorzystalam z metody otwartych drzwi, zeby nauczyc Pawla zasypiac samemu. Juz 2 dnai moglam wyjsc z pokoju i zostawic malego sluchajacego bajke. Zasnal w 15 minut.
Ja uwazam, ze Czubaszek ma prawo nie lubic dzieci. A skoro ich nie lubi, to ich nie ma i juz :) Sa malzenstwa, ktore mieszkaja osobno, na roznych kontynentach, bo inaczej by sie pozagryzali. Jestesmy, jacy jestesmy ;)
Ja uwazam, ze Czubaszek ma prawo nie lubic dzieci. A skoro ich nie lubi, to ich nie ma i juz :) Sa malzenstwa, ktore mieszkaja osobno, na roznych kontynentach, bo inaczej by sie pozagryzali. Jestesmy, jacy jestesmy ;)
Basieniak - i teraz będziecie szli znowu na usg?
dziewczyny, czy któraś z Was stosowała u swojego maluszka żel znieczulający przed szczepieniem? Interesuje mnie, czy to działa, na ile czasu przed kłuciem aplikuje sie to-to, no i jak po nałożeniu żelu wygląda sprawa z zdezynfekowaniem miejsca wkłucia?
dziewczyny, czy któraś z Was stosowała u swojego maluszka żel znieczulający przed szczepieniem? Interesuje mnie, czy to działa, na ile czasu przed kłuciem aplikuje sie to-to, no i jak po nałożeniu żelu wygląda sprawa z zdezynfekowaniem miejsca wkłucia?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
hej!
basieniak to gratulacje ze koniec pieluchowania, na pewno to wielka ulga i dla ciebie i dla niki:)
co do zelu znieczulajacego, to moj filo mial odklejany napletek i babka kazala godzine przed zabiegiem posmarowac, zel nazywa sie emla. a potem to nie wiem jak dezynfekowala, bo nie moglam na to patrzec, ale pewnie normalnie przemyla. przeczytaj ulotke, tam jest wszystko napisane jak zastosowac.
a ponizej mikolajek no i nasz osobisty akrobata mimi:) babka z przedszkola powiedziala ostatnio ze jest nad wyraz sprawny fizycznie i ze potrafi zrobic takie rzeczy, ktorych nie potrafi nie jeden szesciolatek, i ma prawde kobieta, energia go rozpiera, wszedzie wlezie, ale nawet w brzuchu byl dzikus hehe. jak mial 10 miechow to zaczal juz chodzic, a jak skonczyl roczek lub cos ciut ponad to zmienilismy mu lozko na takie zwykle, bo podciagal sie skubany i normalnie w swiecie wylazil z lozeczka i balam sie ze moze kiedys przy tym spasc...eh, caly micho, filo jest spokojniejszy i miko tez, ale kto tam wie...



basieniak to gratulacje ze koniec pieluchowania, na pewno to wielka ulga i dla ciebie i dla niki:)
co do zelu znieczulajacego, to moj filo mial odklejany napletek i babka kazala godzine przed zabiegiem posmarowac, zel nazywa sie emla. a potem to nie wiem jak dezynfekowala, bo nie moglam na to patrzec, ale pewnie normalnie przemyla. przeczytaj ulotke, tam jest wszystko napisane jak zastosowac.
a ponizej mikolajek no i nasz osobisty akrobata mimi:) babka z przedszkola powiedziala ostatnio ze jest nad wyraz sprawny fizycznie i ze potrafi zrobic takie rzeczy, ktorych nie potrafi nie jeden szesciolatek, i ma prawde kobieta, energia go rozpiera, wszedzie wlezie, ale nawet w brzuchu byl dzikus hehe. jak mial 10 miechow to zaczal juz chodzic, a jak skonczyl roczek lub cos ciut ponad to zmienilismy mu lozko na takie zwykle, bo podciagal sie skubany i normalnie w swiecie wylazil z lozeczka i balam sie ze moze kiedys przy tym spasc...eh, caly micho, filo jest spokojniejszy i miko tez, ale kto tam wie...



Dziewczyny dziekuje za rady co do expresu do kawy.
Wlasnie tez nie chce mi sie stac przy nim i robic pianki itp. Jakos tak fajnie miec te z kapsulkami, chociaz przyznaje, ze bym wolala miec swieza, a tym bardziej miec swieze mleko. Teraz to sama nie wiem co zrobie, hehe nie jestem zdecydowana.
Lysmonka tez poprosze o ta ksiazke :) jolus01@yahoo.pl
Wlasnie tez nie chce mi sie stac przy nim i robic pianki itp. Jakos tak fajnie miec te z kapsulkami, chociaz przyznaje, ze bym wolala miec swieza, a tym bardziej miec swieze mleko. Teraz to sama nie wiem co zrobie, hehe nie jestem zdecydowana.
Lysmonka tez poprosze o ta ksiazke :) jolus01@yahoo.pl
Kurcze, szok przeżyłam, jak włączyłam tv przed chwilą. Szkoda tej Madzi, tym bardziej, że nie wyobrażam sobie, jak matka sama mogła stwierdzić, że mała nie żyje. Jakoś tak po cichu mam nadzieję, że skoro dziecka nie było pod wskazanym miejscem, to ktoś po prostu ją znalazł, zabrał i odratował ....
Biedronka, właśnie, to spienianie mleka. Ja, zanim swoim prostaczkiem zrobię sobie Latte, muszę się nagimnastykować. Spienić mleko, podgrzać, potem delikatnie wlewać .... jest trochę tego. Pod tym względem też chciałabym mieć taki ekspres, ci zrobi wszystko :)
Decyzja zapadła, kupujemy karuzelkę. Znalazłam za allegro za 170 :)
Lecę do przychodni stać w kolejce. Miłego dnia dziewczynki !
Biedronka, właśnie, to spienianie mleka. Ja, zanim swoim prostaczkiem zrobię sobie Latte, muszę się nagimnastykować. Spienić mleko, podgrzać, potem delikatnie wlewać .... jest trochę tego. Pod tym względem też chciałabym mieć taki ekspres, ci zrobi wszystko :)
Decyzja zapadła, kupujemy karuzelkę. Znalazłam za allegro za 170 :)
Lecę do przychodni stać w kolejce. Miłego dnia dziewczynki !
Dzień dobry Dziewczyny
co za straszne wieści od samego rana, po prostu serce się kraje... :((((
nie mogę o tym czytać, dobrze, że nie mam tv.....
Lysmonka, dziękuję za książkę
co za straszne wieści od samego rana, po prostu serce się kraje... :((((
nie mogę o tym czytać, dobrze, że nie mam tv.....
Lysmonka, dziękuję za książkę
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
3oko, czy ta maść jest na receptę? a czemu przechodzisz na plastry? lepiej działają, czy są bardziej poręczne?
tak sobie myślę, by w miarę oszczędzić małej tego bólu, bo niczemu on nie służy, a tylko stresuje malucha
wczoraj po kąpieli zdjęłam Malutkiej plaster na przepuklinę pępkową; przyznam, ze, gdy założono Oldze ten plaster to obawiałam się późniejszego ściągania plastra, skóry zmacerowanej itd ale - o dziwo - cały "zabieg" przeszedł gładko, skóra lekko zaróżowiona, nawet klej bez problemu zszedł... i, co najważniejsze, po przepuklinie nie ma śladu; zobaczymy, czy się ten stan utrzyma; w przyszłym tyg idziemy do chirurga na kontrolę, by obejrzał pępek
tak sobie myślę, by w miarę oszczędzić małej tego bólu, bo niczemu on nie służy, a tylko stresuje malucha
wczoraj po kąpieli zdjęłam Malutkiej plaster na przepuklinę pępkową; przyznam, ze, gdy założono Oldze ten plaster to obawiałam się późniejszego ściągania plastra, skóry zmacerowanej itd ale - o dziwo - cały "zabieg" przeszedł gładko, skóra lekko zaróżowiona, nawet klej bez problemu zszedł... i, co najważniejsze, po przepuklinie nie ma śladu; zobaczymy, czy się ten stan utrzyma; w przyszłym tyg idziemy do chirurga na kontrolę, by obejrzał pępek
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Witam piatkowo! Dziewczyny cos dziwnego sie dzieje ostatnio z moim maluchem. Jak skonczy jesc i biore go do odbicia to poplakuje i uspokaja sie jak odbije. Potem znowu jest wielki ryk jak go odkladam do lozeczka. Wczesniej tak nie bylo... Dzis od rana robi mi takie histerie jak chce go polozyc ze szok. Troche sie przy tym prezy i podciaga nozki wiec moze to kolki ale w nocy spi jak aniolek i nie robi takich akcji. Co to moze byc?
dziewczyny ale długie te książki!! trzeba się było chwalić że je macie jak w ciąży byłyśmy teraz troche mamy mniej czasu na czytanie ;)
jak będę miała czas na pewno zajrzę co tam ciekawego napisali :)
czy wychodzicie z maluchami w ten mróz? ja czytałam że do -10 można chodzić, więc od wczoraj ugrzęźliśmy w domu :( i weekend też zapowiada się w 4 ścianach..
jak będę miała czas na pewno zajrzę co tam ciekawego napisali :)
czy wychodzicie z maluchami w ten mróz? ja czytałam że do -10 można chodzić, więc od wczoraj ugrzęźliśmy w domu :( i weekend też zapowiada się w 4 ścianach..
Sto lat mnie tu nie było, ale mąż w morzu a ja samiutka jak palec z moim maluszkiem zostałam.
Już 4 tydzien samotności mija.
Powiem Wam, że jest to beznadziejne.
Antek bardzo lubi noszenie na rekach i wieczorami życ nie daje...czasem ma takie dni, że histeria jeśli nie noszę go w jego ulubionej pozycji!
Mnie bola kolana kręgosłup i rece...
Nikogo do pomocy i do dociazenia nie ma bo rodzice mieszkaja 300 km ode mnie.
Tydzien temu wazył 5.5 kg i tez wyrasta pomalu z ciuszków 62.
Czy drugie szczepienie jest w nogę? którą?
Bo tez chcialabym mu nożki nasmaorwać aby oszczedzic bólu.
Pieluszki nosi pampers 2, ale zauwazylam, że pomalu staja się za male.
Chyba ze akurat mamy te białe pieluszki Pampersa to one są większe i 2 moga jeszcze być.
Mały spi po kocykiem i nie lubi miec przykrytych raczek.
na lezaczku bujaczku nie lubi siedzieć i może z 10 minut posiedzi...
Mate edukacyjna bardzo lubi ale to też max 20 minut i się nudzi.
Na spacery chodzimy codziennie nawet jak -10:) lubimy mrozy.
Karmię tylko cyckiem, ale zastanawiam się czasem, czy nie podawać jakiejś herbatki, bo nieraz maly chce jesc co godzinę i wtedy mam bardzo malo pokarmu wieczorem.
Podajecie jakies herbatki?
Buziaki
Już 4 tydzien samotności mija.
Powiem Wam, że jest to beznadziejne.
Antek bardzo lubi noszenie na rekach i wieczorami życ nie daje...czasem ma takie dni, że histeria jeśli nie noszę go w jego ulubionej pozycji!
Mnie bola kolana kręgosłup i rece...
Nikogo do pomocy i do dociazenia nie ma bo rodzice mieszkaja 300 km ode mnie.
Tydzien temu wazył 5.5 kg i tez wyrasta pomalu z ciuszków 62.
Czy drugie szczepienie jest w nogę? którą?
Bo tez chcialabym mu nożki nasmaorwać aby oszczedzic bólu.
Pieluszki nosi pampers 2, ale zauwazylam, że pomalu staja się za male.
Chyba ze akurat mamy te białe pieluszki Pampersa to one są większe i 2 moga jeszcze być.
Mały spi po kocykiem i nie lubi miec przykrytych raczek.
na lezaczku bujaczku nie lubi siedzieć i może z 10 minut posiedzi...
Mate edukacyjna bardzo lubi ale to też max 20 minut i się nudzi.
Na spacery chodzimy codziennie nawet jak -10:) lubimy mrozy.
Karmię tylko cyckiem, ale zastanawiam się czasem, czy nie podawać jakiejś herbatki, bo nieraz maly chce jesc co godzinę i wtedy mam bardzo malo pokarmu wieczorem.
Podajecie jakies herbatki?
Buziaki
Sylwia masc jest na recepte, plastry nie. Teraz kupuje plastry bo tak poradziła mi pediatra, no i faktycznie sa na pewno łatwiejsze w użyciu.
Aglow, nie wiem jaka szczepionke wzięłaś (ja 6w1) i drugie szczepienie nie rózni sie od pierwszego, ja przykleje plasterek na nóżke która ostatnio nie była szczepiona
Aglow, nie wiem jaka szczepionke wzięłaś (ja 6w1) i drugie szczepienie nie rózni sie od pierwszego, ja przykleje plasterek na nóżke która ostatnio nie była szczepiona
Hello
My w koncu po bioderkach. Wsio pieknie sie rozwija. Myslalam, ze od razu zmierze malucha, okazalo sie jednak, ze USG jest w innym budynku niz pediatria i musialabym go kilka razy ubierac i rozbierac - bez sensu.
Winogrona, ksiazki rzeczywiscie sa dlugie, ale nie trzeba ich czytac calych. W tej o usypianiu np. kwestia takich maluszkow zajmuje pare stron. Wiecej jest dla starszych dzieciaczkow. Oczywiscie wstep jest dosc ciekawy, bo ciekawie opisuja fazy snu itd. Spoko, kilka karmien i ogarniesz obie :)
Aglow, nie zazdroszcze samotnosci i podziwiam Cie, jak wszystkie inne dziewczyny, ktorych mezowie plywaja lub wyjezdzaja do pracy za granice. Ja bym tak nie potrafila. Chociaz te, ktore znam, mowia, ze nie wyobrazaja sobie, ze facet siedzi im na glowie przez caly rok :D
Co do noszenia na rekach, to po pierwszym synku jestem juz odrobine madrzejsza i nie biegne do Adasia na kazde zawolanie. Oczywiscie nie liczac chwil, kiedy jest glodny, czy spiacy. Ale jesli znudzi mu sie fotelik, mata lub inna pozycja i zaczyna marudzic a potem wrecz domagac sie zmiany, a ja akurat nie moge go wziac, to mowie "poczekaj, zrobie to i to i do Ciebie przyjde". Jasne, ze maly nie odpuszcza, ale po 2,3 razach, kiedy zobaczyl, ze matka go " olewa" (;)), placze max. pol minuty i sie uspokaja. Robiac tak ucze go cierpliwosci (mam nadzieje :)) i nie zameczam swojego kregoslupa. Do Pawla bieglam na kazde pisniecie i przede wszystkim, co bylo moja najwieksza glupota, nauczylam go zasypiac na rekach. Wiecej sie nie dam :)
Z karmieniem tez mozesz Antosia "ustawic". Kiedy domaga sie jedzenia, sprobuj go czyms zajac, np ponosic - niestety - i dac mu 5 minut pozniej. Przedluzaj tak codzien o pare minut. Moze uda sie go ustawic na normalne godziny. Ja wlasnie jestem w trakcie takiego przestawiania, bo Adasiowi spodobalo sie ostatnio jedzenie co 2 godziny, kiedy wczesniej bylo co 3. Doszlismy juz do 2,5 :).
My w koncu po bioderkach. Wsio pieknie sie rozwija. Myslalam, ze od razu zmierze malucha, okazalo sie jednak, ze USG jest w innym budynku niz pediatria i musialabym go kilka razy ubierac i rozbierac - bez sensu.
Winogrona, ksiazki rzeczywiscie sa dlugie, ale nie trzeba ich czytac calych. W tej o usypianiu np. kwestia takich maluszkow zajmuje pare stron. Wiecej jest dla starszych dzieciaczkow. Oczywiscie wstep jest dosc ciekawy, bo ciekawie opisuja fazy snu itd. Spoko, kilka karmien i ogarniesz obie :)
Aglow, nie zazdroszcze samotnosci i podziwiam Cie, jak wszystkie inne dziewczyny, ktorych mezowie plywaja lub wyjezdzaja do pracy za granice. Ja bym tak nie potrafila. Chociaz te, ktore znam, mowia, ze nie wyobrazaja sobie, ze facet siedzi im na glowie przez caly rok :D
Co do noszenia na rekach, to po pierwszym synku jestem juz odrobine madrzejsza i nie biegne do Adasia na kazde zawolanie. Oczywiscie nie liczac chwil, kiedy jest glodny, czy spiacy. Ale jesli znudzi mu sie fotelik, mata lub inna pozycja i zaczyna marudzic a potem wrecz domagac sie zmiany, a ja akurat nie moge go wziac, to mowie "poczekaj, zrobie to i to i do Ciebie przyjde". Jasne, ze maly nie odpuszcza, ale po 2,3 razach, kiedy zobaczyl, ze matka go " olewa" (;)), placze max. pol minuty i sie uspokaja. Robiac tak ucze go cierpliwosci (mam nadzieje :)) i nie zameczam swojego kregoslupa. Do Pawla bieglam na kazde pisniecie i przede wszystkim, co bylo moja najwieksza glupota, nauczylam go zasypiac na rekach. Wiecej sie nie dam :)
Z karmieniem tez mozesz Antosia "ustawic". Kiedy domaga sie jedzenia, sprobuj go czyms zajac, np ponosic - niestety - i dac mu 5 minut pozniej. Przedluzaj tak codzien o pare minut. Moze uda sie go ustawic na normalne godziny. Ja wlasnie jestem w trakcie takiego przestawiania, bo Adasiowi spodobalo sie ostatnio jedzenie co 2 godziny, kiedy wczesniej bylo co 3. Doszlismy juz do 2,5 :).
Polapola, ja niestety z Dabrowy, wiec drugi biegun :)
Sylwia, a to mydelko jest duzo lepsze od takiego zwyklego "Bialego Jelenia" ? Mi jelen spiera kupy z ubran i recznikow, chociaz nie ze wszystkich. A wlasnie, pytanie do tych dziewczyn, ktore maja starsze bable tez: macie jakis patent na plamy z marchewki ? Niedlugo nas to czeka, a pamietam, ze to zmora moja byla.
Sylwia, a to mydelko jest duzo lepsze od takiego zwyklego "Bialego Jelenia" ? Mi jelen spiera kupy z ubran i recznikow, chociaz nie ze wszystkich. A wlasnie, pytanie do tych dziewczyn, ktore maja starsze bable tez: macie jakis patent na plamy z marchewki ? Niedlugo nas to czeka, a pamietam, ze to zmora moja byla.
Modzelka, trudno mi powiedzieć, bo stosuję tylko to mydełko Beckmanna; ono zawiera w swoim składzie enzym, dlatego ładnie usuwa plamy, myślę, ze marchewce też dałoby radę ;)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia, ja podczytuję książkę męża pt Ojcostwo, i tam na temat płaczu jest ciekawa teoria :
"słysząc płacz dziecka wyjdź z założenia ze jest on reakcją na jeden z powodów: głód, ból lub dyskomfort, zmęczenie samotność, frustracja, znudzenie lęk, złość. Reaguj więc na ten płacz - desperacki wykaz niezaspokojonej potrzeby - jak najszybciej. nie martw się że je w ten sposób rozpieścisz. na litość boska, nie można rozpieścić dziecka zapewniając mu to czego potrzebuje! (...) Sposób reakcji rodziców na płacz dziecka będzie miał ogromny wpływ na jego rozwój. badania wykazały ze kiedy rodzice szybko i skutecznie ustalają jego przyczynę dzieci z wiekiem płaczą rzadziej i krócej w odróżnieniu od dzieci ignorowanych. Kiedy twoje dziecko płacze nie stój jak słup soli. Zrób coś!!
dlatego ja mojego raczej nie ignoruję, ale też nie noszę na rękach, staram się zawsze coś wymyślić :)
"słysząc płacz dziecka wyjdź z założenia ze jest on reakcją na jeden z powodów: głód, ból lub dyskomfort, zmęczenie samotność, frustracja, znudzenie lęk, złość. Reaguj więc na ten płacz - desperacki wykaz niezaspokojonej potrzeby - jak najszybciej. nie martw się że je w ten sposób rozpieścisz. na litość boska, nie można rozpieścić dziecka zapewniając mu to czego potrzebuje! (...) Sposób reakcji rodziców na płacz dziecka będzie miał ogromny wpływ na jego rozwój. badania wykazały ze kiedy rodzice szybko i skutecznie ustalają jego przyczynę dzieci z wiekiem płaczą rzadziej i krócej w odróżnieniu od dzieci ignorowanych. Kiedy twoje dziecko płacze nie stój jak słup soli. Zrób coś!!
dlatego ja mojego raczej nie ignoruję, ale też nie noszę na rękach, staram się zawsze coś wymyślić :)
Tracy Hogg też pisze w podobnym tonie, zaleca, by przez chwilę poobserwować płaczące dziecko, by zrozumieć, co ono chce nam w ten sposób powiedzieć.. :))
jakże to inne podejście do dziecka niż kiedyś, pamiętam czasy, kiedy moje młodsze rodzeństwo (bliźnięta, 10 lat młodsze) było w wieku Olgi, wtedy dziecko płakało, "bo tak miało"...
jakże to inne podejście do dziecka niż kiedyś, pamiętam czasy, kiedy moje młodsze rodzeństwo (bliźnięta, 10 lat młodsze) było w wieku Olgi, wtedy dziecko płakało, "bo tak miało"...
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia mogę też prosić książkę? olga.wojdyga@wp.pl
jodan - tak jestem z gdyni
3oko -my mamy szczepienia 5 w 1, ostatnio dostał w obie nóżki teraz bedzie juz jedno szczepienie tylko nie wiem w ktorą nózkę?;)
Nie jest też tak , że noszę synka na każde zawołanie, ale jesli ryczy w nieboglosy i dostaje az kaszlu od płakania...no to chyba dziecka męczyć na siłę i trzymać w łóżeczku nie bedę prawda?:)
Ogólnie to aktualnie mam gorszy nastroj, bo nawet znajomi teraz rzadziej sie odzywają.
Jakby wszyscy mieli mnie w głebokim poważaniu się czuję.
Ponadto zaczynam mieć dylematy, jak ja zostawię 6 miesieczne dziecko z obcą kobieta- w sensie z nianią??? jak wrócę do pracy...nie wyobrazam sobie tego!
Ps. przy karmieniu piersią kiedy mozna wprowadzać jakieś jabluszka czy inne papki?
jodan - tak jestem z gdyni
3oko -my mamy szczepienia 5 w 1, ostatnio dostał w obie nóżki teraz bedzie juz jedno szczepienie tylko nie wiem w ktorą nózkę?;)
Nie jest też tak , że noszę synka na każde zawołanie, ale jesli ryczy w nieboglosy i dostaje az kaszlu od płakania...no to chyba dziecka męczyć na siłę i trzymać w łóżeczku nie bedę prawda?:)
Ogólnie to aktualnie mam gorszy nastroj, bo nawet znajomi teraz rzadziej sie odzywają.
Jakby wszyscy mieli mnie w głebokim poważaniu się czuję.
Ponadto zaczynam mieć dylematy, jak ja zostawię 6 miesieczne dziecko z obcą kobieta- w sensie z nianią??? jak wrócę do pracy...nie wyobrazam sobie tego!
Ps. przy karmieniu piersią kiedy mozna wprowadzać jakieś jabluszka czy inne papki?
Cześć dziewczyny!
Jakie plany na ten mroźny weekend? My siedzimy w domku. Rano jak wyszłam to nos mi odmarzł.
Mi też bliższa jest koncepcja T. Hogg odnośnie płaczu. Chwilę czekam ale nigdy nie zostawiam Jaśka. Staram się go nie nosić za dużo bo ostatnio się wycwanił i jak go kładę to marudzi.
Aglow jak jesteś z Gdyni to musimy zwołać spotkanko z Jodan, Fiffi i innymi mamusiami:) Ja też nie wyobrażam sobie zostawić Jaśka z kimś obcym więc chcę żeby moja mama się nim opiekowała. Mój partner ma za to obiekcje....:/
Koleżanka ma "obcą" nianię i jest wspaniała więc i Tobie się taka trafi na pewno:)
wczoraj pierwszy raz wyszłam sama wieczorem:)
Pozdrawiam
Jakie plany na ten mroźny weekend? My siedzimy w domku. Rano jak wyszłam to nos mi odmarzł.
Mi też bliższa jest koncepcja T. Hogg odnośnie płaczu. Chwilę czekam ale nigdy nie zostawiam Jaśka. Staram się go nie nosić za dużo bo ostatnio się wycwanił i jak go kładę to marudzi.
Aglow jak jesteś z Gdyni to musimy zwołać spotkanko z Jodan, Fiffi i innymi mamusiami:) Ja też nie wyobrażam sobie zostawić Jaśka z kimś obcym więc chcę żeby moja mama się nim opiekowała. Mój partner ma za to obiekcje....:/
Koleżanka ma "obcą" nianię i jest wspaniała więc i Tobie się taka trafi na pewno:)
wczoraj pierwszy raz wyszłam sama wieczorem:)
Pozdrawiam
Aglow, ja chce sie uchronic od bledu, ktory popelnilismy z Pawlem i ktory podejrzewam, odbija sie teraz na nas i na nim. Od samego poczatku nie dopuszczalismy z mezem do tego, zeby Pawel byl sam. Jsk tylko zaplakal czy zaczal marudzic, juz ktos przy nim był lub brał na ręce. Dzisiaj ma 3,5 roku i nie potrafi się bawić sam. Jest to bardzo uciążliwe, kiedy siedzi w domu chory i od niedzieli nie wychodzi na dwór. Nie wymagam od niego, żeby zniknął na 2 godziny. Choćby te 20 minut mógłby poświęcić sobie, a ja np wstawić obiad. Mały domaga się naszego udziału w każdej swojej zabawie. Kiedy odmawiamy, zaczyna się marudzenie, potem płacz w końcu złość. Wydaje mi się, że to właśnie przez to, że miał nas na każde zawołanie. Teraz staram się Adasia nauczyć samodziellności od samego początku. TH też coś o tym pisze. Oczywiście też nie zostawiam go zanoszącego się od płaczu. Ale jeśli uspokaja się po chwili, to ok :)
Aha, Pawła też uczymy samodzielności, ale w tym wieku już nie jest to takie proste ... :)
Aha, Pawła też uczymy samodzielności, ale w tym wieku już nie jest to takie proste ... :)
witam
ja też przy 2 nie mogę byc na każde zawołanie Hubcia. Mąz nie pracuje w kraju, więc jestem w ciągu dnia sama. Czasami niestety Hubert musi poczekać i się upłacze bibulek :(
Przy Filipku przerabiałam pare wybielaczy i polecam biedronkowy oxy i z tesco chyba diary. Sa dobre jak na tą cenę, ale nie wszystkie plamy brały. Najwazniejsze to od razu je zmywać, zapierać. Tego mydła co pisałyście nie uzywałam, musze zakupić. natomiast te w małych buteleczkach tej firmy jak dla mnie do d***.
Ekspres do kawy nie polece, bo od momentu zajścia w ciążę z Filipkiem mam kawo-wstręt :( kiedyś się delektowałam a teraz pije wyłącznie inkę z mlekiem.
ja też przy 2 nie mogę byc na każde zawołanie Hubcia. Mąz nie pracuje w kraju, więc jestem w ciągu dnia sama. Czasami niestety Hubert musi poczekać i się upłacze bibulek :(
Przy Filipku przerabiałam pare wybielaczy i polecam biedronkowy oxy i z tesco chyba diary. Sa dobre jak na tą cenę, ale nie wszystkie plamy brały. Najwazniejsze to od razu je zmywać, zapierać. Tego mydła co pisałyście nie uzywałam, musze zakupić. natomiast te w małych buteleczkach tej firmy jak dla mnie do d***.
Ekspres do kawy nie polece, bo od momentu zajścia w ciążę z Filipkiem mam kawo-wstręt :( kiedyś się delektowałam a teraz pije wyłącznie inkę z mlekiem.
witam wieczornie :))
za nami kolejny dzień siedzenia w domu, prawdę mówiąc to ten mróz mógłby już odpuścić....
mrenda - a myślałaś może, by zapisać Michałka na jakiś zajęcia, by ukierunkować tę jego energię i wygibasy? ja tu widzę całkiem niezły talenk akrobatyczny - moze jakieś judo? :))
algow - powiem Ci szczerze, że mam podobny dylemat z zostawieniem małej pod obcą opieką - mówiąc krótko, na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie tego... :(
jednak, z drugiej strony, planuję wstępnie oddać ją pod opiekę opiekunce, gdy będzie miała 8mscy... już będzie większa, może trochę mniej zależna ode mnie?
z trzeciej strony - coraz częściej myślę o wychowawczym, tak posiedzieć z nią do końca tego roku...
zaś z czwartej strony - podczytuje też forum portalu http://www.niania.pl/; znalazłam tam wypowiedź jednej z niań, która utkwiła mi w pamięci- że dziecku nikt nie zastąpi mamy, nawet najlepsza niania nie będzie opiekowała się, spędzała czas i kochała tak jak mama, jednakże dziecko musi poznać, dowiedzieć się, że spędzanie czasu z inną osobą nie jest gorsze od tego spędzonego z mamą, ze może być tak samo fajne i bezpieczne; to otwiera dziecko na świat, na poznawanie i uczy pewnej niezależności od jednego sposobu bycia z nim;
i tak to sie biję z myślami....
za nami kolejny dzień siedzenia w domu, prawdę mówiąc to ten mróz mógłby już odpuścić....
mrenda - a myślałaś może, by zapisać Michałka na jakiś zajęcia, by ukierunkować tę jego energię i wygibasy? ja tu widzę całkiem niezły talenk akrobatyczny - moze jakieś judo? :))
algow - powiem Ci szczerze, że mam podobny dylemat z zostawieniem małej pod obcą opieką - mówiąc krótko, na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie tego... :(
jednak, z drugiej strony, planuję wstępnie oddać ją pod opiekę opiekunce, gdy będzie miała 8mscy... już będzie większa, może trochę mniej zależna ode mnie?
z trzeciej strony - coraz częściej myślę o wychowawczym, tak posiedzieć z nią do końca tego roku...
zaś z czwartej strony - podczytuje też forum portalu http://www.niania.pl/; znalazłam tam wypowiedź jednej z niań, która utkwiła mi w pamięci- że dziecku nikt nie zastąpi mamy, nawet najlepsza niania nie będzie opiekowała się, spędzała czas i kochała tak jak mama, jednakże dziecko musi poznać, dowiedzieć się, że spędzanie czasu z inną osobą nie jest gorsze od tego spędzonego z mamą, ze może być tak samo fajne i bezpieczne; to otwiera dziecko na świat, na poznawanie i uczy pewnej niezależności od jednego sposobu bycia z nim;
i tak to sie biję z myślami....
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
helloł,
witam was sobotnio, rzadko mam czas, żeby coś napisać, bo i mała dużo czasu wymaga i sama latam po lekarzach. Byłam dziś na spotkaniu Klubu Kangurka i pierwszy raz zawiązywałam chustę. Powiem szczerze, zupełnie inny komfort noszenia dziecka. Któraś z was, chyba Sylwia pisała, że ma chustę i używa. Co możesz doradzić początkującej mamie kangurzycy?
Mrenda - moja dieta czeka i czeka na wcielenie jej w życie... Zamówiłam sobie rower stacjonarny, bo obawiam się że samą dietą nie zrzucę tylu kg ile bym chciała. Ale masz zdolnego synka :)
Kupki - u małej nie ma już z tym problemu od kiedy przepajam ją herbatką rumiankową.
Na płacz małej reaguję za każdym razem: czasem wystarczy że do niej zagadam, innym idę do niej na chwilę i trzymam za rączkę. na ręcę biorę do odbijania, w innych przypadkach staram się nie przyzwyczajać do noszenia na rekach, bo już mi kregosłup siada.
pozdr wszystkie mamy
witam was sobotnio, rzadko mam czas, żeby coś napisać, bo i mała dużo czasu wymaga i sama latam po lekarzach. Byłam dziś na spotkaniu Klubu Kangurka i pierwszy raz zawiązywałam chustę. Powiem szczerze, zupełnie inny komfort noszenia dziecka. Któraś z was, chyba Sylwia pisała, że ma chustę i używa. Co możesz doradzić początkującej mamie kangurzycy?
Mrenda - moja dieta czeka i czeka na wcielenie jej w życie... Zamówiłam sobie rower stacjonarny, bo obawiam się że samą dietą nie zrzucę tylu kg ile bym chciała. Ale masz zdolnego synka :)
Kupki - u małej nie ma już z tym problemu od kiedy przepajam ją herbatką rumiankową.
Na płacz małej reaguję za każdym razem: czasem wystarczy że do niej zagadam, innym idę do niej na chwilę i trzymam za rączkę. na ręcę biorę do odbijania, w innych przypadkach staram się nie przyzwyczajać do noszenia na rekach, bo już mi kregosłup siada.
pozdr wszystkie mamy
Acha, i jeszcze moja gorąca prośba: moja koleżanka z klasy zbiera kaskę na protezę dla swojego synka, który urodził się z niewykształconą rączką. Jeśli chcecie się podzielić swoim 1% rozliczając się w tym roku, będzie super. Podaję linka do strony:
http://ww.fundacja.dzieciom.pl/8885
http://ww.fundacja.dzieciom.pl/8885
Ja również z Gdynii.Jak będzie ładniej i cieplej to będzie można się spotkać na jakiś spacerek nad morzem. No nie gdynianki?
Kurier mi przyniósł matę FP Rainforest. Oczywiście całą uprałam(kupiłam używaną na allegro) i jak dla mnie super. Jakie cudne kolory.Mata jest w idealnym stanie, nie widać nawet, że używana.Mieliśmy tylko jeden problem.Ciężko było ją złożyć. Strasznie cięzko sie wkłada pałąki. Mąż musiał całą rozkręcić. Ma któraś z Was taka matę i jak z jej składaniem i rozkładaniem?
Inny problem to taki, że moja Oleńka ma bardzo dużo,,woskowiny" w uszkach. Przy kąpaniu nie chce wypłynąć a patyczkiem się boję, że jeszcze głębiej wcisnę więc sobie to odpuściłam. Napiszcie czy są jakieś specjalne krople albo spray, żeby to paskudztwo wypłynęło?
Kurier mi przyniósł matę FP Rainforest. Oczywiście całą uprałam(kupiłam używaną na allegro) i jak dla mnie super. Jakie cudne kolory.Mata jest w idealnym stanie, nie widać nawet, że używana.Mieliśmy tylko jeden problem.Ciężko było ją złożyć. Strasznie cięzko sie wkłada pałąki. Mąż musiał całą rozkręcić. Ma któraś z Was taka matę i jak z jej składaniem i rozkładaniem?
Inny problem to taki, że moja Oleńka ma bardzo dużo,,woskowiny" w uszkach. Przy kąpaniu nie chce wypłynąć a patyczkiem się boję, że jeszcze głębiej wcisnę więc sobie to odpuściłam. Napiszcie czy są jakieś specjalne krople albo spray, żeby to paskudztwo wypłynęło?
Aglow ja karmię tylko i wyłącznie piersią ale staram sie podawać troche herbatki rumiankowej lub koperkowej z HIPP. Ciężko nam to idzie bo mała nie lubi herbat i wszystko jej leci po brodzie. Wciskam trochę w nią te herbatki bo mamy problem z zaparciami.Znów nie ma kupki już drugi dzień a ostatnio jak pisałam to az 5 dni. Musze zapytac pediatry o te zaparcia. Mam już nawet czopki glicerynowe w pogotowiu.
Aglow, Sylwia jak myślę o niani to zaczyna mnie mdlic i boleć brzuch z tych nerwów, ze będę musiała małą powierzyc moją córcię obcej osobie.No ale nie za bardzo mam wyjście. Teściowie nie żyją a moi rodzice mieszkają na Mazurach.
Aglow, Sylwia jak myślę o niani to zaczyna mnie mdlic i boleć brzuch z tych nerwów, ze będę musiała małą powierzyc moją córcię obcej osobie.No ale nie za bardzo mam wyjście. Teściowie nie żyją a moi rodzice mieszkają na Mazurach.
Kasiaka Ty sie tak nie filmuj tymi kupami:) Ja tez sie schzizowalam, ze maly nie robil po kilkanascie dni nawet i co - poszlam do madrego lekarza, ktory powiedzial, ze tak samo normalne jest, jak dziecko karmione piersia robi kupe 7 razy dziennie i tak samo normalne jest jak zrobi ja raz na tydzien. Najprawdopodobniej Twoja mala zaczela wiecej wchlaniac Twojego pokarmu i nie ma zbyt wielu odpadow, ktore trzeba wypchnac. Dopoki mala nie marudzi, nie placze i nie ma wzdetego brzucha wszystko jest ok. Ja juz sie nie przejmuje. Moj Adas robi kupe raz na tydzien lub co drugi dzien i jest ok. Tylko wtedy te kupy sa ogromne:)
Witam Dziewczyny!
Stwierdzam, ze na naszym forum ktos sie na mnie uwzial normalnie!
Nie moge w ogole zakladac jakichs oddzielnych watkow bo niezaleznie co napisze, ktos mi klika negatywy. Wkurza mnie to! Zapytam Was w takim razie jakie witaminy moze przyjmowac karmiaca? Ja sie czuje jakby brakowalo mi wszystkiego, chodze ciagle zmeczona, mam zawroty glowy, czesto tez boli mnie glowa (tu bym wskazala niedotlenienie bo przez ostatnie mrozy ponad tydz nie wychodzilam z domu) i nie mam enegrii. Czy my karmiace w ogole mozemy brac jakies suplementy? Wiadomo, ze naturalnie najlepiej ale umowmy sie ze pora roku raczej nie sprzyja roznorodnosci warzyw i owocow.
No i jeszcze mam ostatniu straszny problem z maluchem: robi takie afery przy butelce, wrecz sie zanosi od placzu. On chce miec wszystko "na wczoraj" i jak juz sie dossie do butli to zaraz sie krztusi i wtedy wpada w histerie i nie mozna go uspokoic... Nie wiem co mam robic. Dzis musialam go zostawic zeby sie wyryczal i wyjsc do lazienki zeby tez sie wyplakac z bezsilnosci.. Co ze mnie za matka, ze nie potrafie sobie poradzic z wlasnym dzieckiem:(
Stwierdzam, ze na naszym forum ktos sie na mnie uwzial normalnie!
Nie moge w ogole zakladac jakichs oddzielnych watkow bo niezaleznie co napisze, ktos mi klika negatywy. Wkurza mnie to! Zapytam Was w takim razie jakie witaminy moze przyjmowac karmiaca? Ja sie czuje jakby brakowalo mi wszystkiego, chodze ciagle zmeczona, mam zawroty glowy, czesto tez boli mnie glowa (tu bym wskazala niedotlenienie bo przez ostatnie mrozy ponad tydz nie wychodzilam z domu) i nie mam enegrii. Czy my karmiace w ogole mozemy brac jakies suplementy? Wiadomo, ze naturalnie najlepiej ale umowmy sie ze pora roku raczej nie sprzyja roznorodnosci warzyw i owocow.
No i jeszcze mam ostatniu straszny problem z maluchem: robi takie afery przy butelce, wrecz sie zanosi od placzu. On chce miec wszystko "na wczoraj" i jak juz sie dossie do butli to zaraz sie krztusi i wtedy wpada w histerie i nie mozna go uspokoic... Nie wiem co mam robic. Dzis musialam go zostawic zeby sie wyryczal i wyjsc do lazienki zeby tez sie wyplakac z bezsilnosci.. Co ze mnie za matka, ze nie potrafie sobie poradzic z wlasnym dzieckiem:(
witajcie w niedzielny podwieczorek:) ja mam również matę FP Rainforest. Pasuje do karuzeli:) Mała lubi na niej leżeć. U nas bardzo łatwo się ją składało ale według mnie ma jeden feler. Słabe rzepy, bo mała już jak pociągnie za rybę albo motylki to ostatnio rybą dostałą w głowę. Kolory mata ma super ale ta melodyjka kota jakaś taka średnia ale ważne, że mała się nią zajmuję. Poza tym moja mama wpadła na genialny pomysł. Na zwykłej gumce powiesiła różne grzechotki, przeciągnęła przez łóżeczko tak żeby małą je widziała i dotykała i mam ją na jakieś 30-40 minut codziennie z głowy.
Jeśli chodzi o karmienie to nadal na piersi. Niczym nie dopajam tylko sama piję koper i rumianek. W nocy odciągam i podaję w butelce w ciągu dnia. Dziś zmieniliśmy butelkę z Calmy Medelii na Aventa. Nastka dobrze sobie już z nią radzi. Zapytam pediatry czy zacząć jej dawać jakieś herbatki.
Zrobiłąm zakupy w sklepie dodomku.pl obiadki i deserki po 4 miesiącu i zastanawiam się czy po 4 miesiącu będę mogła jej jeden posiłek dziennie oprócz cycka wprowadzać.
Jeśli chodzi o karmienie to nadal na piersi. Niczym nie dopajam tylko sama piję koper i rumianek. W nocy odciągam i podaję w butelce w ciągu dnia. Dziś zmieniliśmy butelkę z Calmy Medelii na Aventa. Nastka dobrze sobie już z nią radzi. Zapytam pediatry czy zacząć jej dawać jakieś herbatki.
Zrobiłąm zakupy w sklepie dodomku.pl obiadki i deserki po 4 miesiącu i zastanawiam się czy po 4 miesiącu będę mogła jej jeden posiłek dziennie oprócz cycka wprowadzać.
Agusia mój Julek też tak miał, że strasznie płakał przy butli, napinał się, prostował nóżki i przez to się krztusił. Po paru dniach mu przeszło. Niestety przez te parę dni trzeba być cierpliwym i nie wciskać mu na siłę (ja niestety tak zrobiłam i później się bał butelki). Tyle ile zje musi mu wystarczyć dopóki mu nie przejdzie. Też czułam się strasznie bezsilna, zwłaszcza, że Julek od urodzenia nie potrafił ssać piersi (wcześniak bez odruchu ssania) i musiałam mu dawać butlę.
My zmieniliśmy ostatnio smoczek w butelce na inny z większym przepływem i Mały zaczął więcej jeść :) i już tak nie grymasi przy jedzeniu :)
Ja też brałam na początku Femibion Natal 2, a teraz biorę Feminatal N.
U nas 2 duże kupki na dobę + jedna mała :)
My zmieniliśmy ostatnio smoczek w butelce na inny z większym przepływem i Mały zaczął więcej jeść :) i już tak nie grymasi przy jedzeniu :)
Ja też brałam na początku Femibion Natal 2, a teraz biorę Feminatal N.
U nas 2 duże kupki na dobę + jedna mała :)
zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-36-t307990,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-36-t307990,1,160.html





