Widok
za kazdym razem
kiedy tu wchodze dzisiaj, mecza mnie ci Lech i Innocenty u gory, bo laduja sie najszybciej i musze ich ogladac przez kilkanascie sekund. zastanawiam sie, czy anglik tudziez amerykanin moze miec tak na imie i co by powiedzial w sadzie.
- oskarzony, what is your name?
- i'm innocent(y) (zanik y w wyglosie, jak ze to ameryka tudziez anglia)
- yeah, right. what id your name and please, no stupid jokes at beginning.
- oskarzony, what is your name?
- i'm innocent(y) (zanik y w wyglosie, jak ze to ameryka tudziez anglia)
- yeah, right. what id your name and please, no stupid jokes at beginning.
Czemu ??
Czemu tak się użalacie nad branym tu za poetę Jackiem K. "że zła kobieta" , że cierpi itd... POWINNISCIE JEJ ZA TO PODZIĘKOWAĆ , - Ona czyni to jako wolontariusz (no może prawie). Poeta (oprócz chlania ) musi cierpieć i być poniewierany, inaczej nic dobrego nie napisze , to pewne . Czym byłby Sokrates bez Ksantypy ?? :)) - nikim . Tak się zastanawiam , czy w celu poprawy jakości polskiej Literatury nie wartoby powołać Urzędu do Spraw Utrudniania Życia Literatom / Poetom.
Patrząc na to co niektórzy tu piszą.... jest to konieczne :))))
Patrząc na to co niektórzy tu piszą.... jest to konieczne :))))
Jimmy, Jimmy, Jimmy
a jednak...
nie wiem doprawdy, dlaczego kazdy twoj 'kupon' do _mnie_ ma temat wielki jak byk "co mysle o koledze Kiszczaku, dlaczego zle i sluchajcie mnie wszyscy, lenn - idz sie fakac, ale napisze ci cos o Kiszczaku". jezeli piszesz do mnie, to pisz do mnie, nie do Kiszczaka.
nie mam zamiaru miec jakichkolwiek pretensji do K. za to, ze kobieta go podpuscila, tylko ew. do ciebie, ze na dobra wole odpowiadasz wypieciem tylka. moze to znaczyc tylko tyle, ze chciales sie wycofac - ale wybrales na to mozliwie zly styl. chyba, ze tak po prostu masz.
ps. mozna zlekcewazyc wszystko: znaki drogowe, 'starodawne pogrozki' Kiszczaka, ostrzezenia rodzicow na temat wkladania paluszkow do kontaktu... mozesz sie wypiac i na to. ale chyba wszyscy wiemy, jak to sie moze skonczyc.
nie wiem doprawdy, dlaczego kazdy twoj 'kupon' do _mnie_ ma temat wielki jak byk "co mysle o koledze Kiszczaku, dlaczego zle i sluchajcie mnie wszyscy, lenn - idz sie fakac, ale napisze ci cos o Kiszczaku". jezeli piszesz do mnie, to pisz do mnie, nie do Kiszczaka.
nie mam zamiaru miec jakichkolwiek pretensji do K. za to, ze kobieta go podpuscila, tylko ew. do ciebie, ze na dobra wole odpowiadasz wypieciem tylka. moze to znaczyc tylko tyle, ze chciales sie wycofac - ale wybrales na to mozliwie zly styl. chyba, ze tak po prostu masz.
ps. mozna zlekcewazyc wszystko: znaki drogowe, 'starodawne pogrozki' Kiszczaka, ostrzezenia rodzicow na temat wkladania paluszkow do kontaktu... mozesz sie wypiac i na to. ale chyba wszyscy wiemy, jak to sie moze skonczyc.
Lenn,Lenn,Lenn
Jednak mnie korcisz aby wrócić na jedno "raczej". Gdzie ja się niby mam wypinać. Ten zaczyna znów lamentować, że kobieta zrobiła mu "bebe" przy wszystkich, do mnie zaczyna te swoje starodawne pogróżki o swoich niszczycielskich zdolnościach i jeszcze wynika jakaś kłótnia z mojego powodu - daj spokój po prostu atmosfera zrobiła się kompletnie niezdrowa, jak tu przychodziłem to miałem inny cel, gdy jednak Jacuś wpieprza mi się między wódkę a zakąskę podczas ciekawej dyskusji z tą "złą kobietą" na jej polecenie i plecie to samo co kilka lat temu no to czŁek się trochę zraża. Pretensje miej sobie do swojego przyjaciela Jacusia, że zabawił sie moim kosztem i do tej "złej kobiety", która wam tam ponoć miesza, a z którą mi się najciekawiej tu dyskutowało. Do zobaczenia
Gdanskie Podworko Wirtualne
Widze ze ten niby "Hydepark" zamienil sie juz w kompletna s****zke i sieczke...no coz nie bede juz nikogo atakowal...jak ktos to lubi to OK...tylko po co nazwa "hydepark"...Wszystkich zainteresowanych prawdziwa dyskusja i wymiana pogladow zapraszam na liste Gdanskie Podworko Wirtualne:
Dylematy Beliala
Pewien mój znajomy uzywający wdzięcznego pseudonimu Belial ma dylemat dotyczący kobiety( ehh ta oryginalność), która była na tyle nietaktowna, że przespała się z kimś kogo on nie szanuje za wyjątkową chwiejność poglądów.Moim skromnym zdaniem jest to problem tylko i wyłącznie tejże pani i doprawdy nie ma większego sensu zajmowanie się tym dłużej.
Belialu drogi nic nie poradzisz na to, że ktoś na własne życzenie komplikuje sobie życie, a ta dyskusja na HP to tylko bezsensowne rozdrapywanie ran, których tak naprawdę nie ma.
Belialu drogi nic nie poradzisz na to, że ktoś na własne życzenie komplikuje sobie życie, a ta dyskusja na HP to tylko bezsensowne rozdrapywanie ran, których tak naprawdę nie ma.