Widok
Siostra brała ślub w tym roku , ja byłam jedynie świadkiem jej nerwów przez salon lisaferera , w sumie długo by pisać na ten temat , ale w skrócie , nie wywiązują sie praktycznie z niczego , wszystko jest na żywioł , albo się uda , albo nie , nie dotrzymują terminów. Osobiście jak dla mnie to są chwyty niedopuszczalne , tak lekceważyć klienta i myślę , że panie tam pracujące same są bezsilne , bo widać było , że starały się chociaż co nieco pomóc , ale ponoć właściciel taką ma ''zlewkę'' na wszystko ,że raczej też nic nie mogą zrobić. ):
Moja koleżanka zamawiała tam sukienkę. Obsługa i jakość sukienek b. dobra, ale z tego co pamiętam mieli poslizg z terminem (zdązyli, ale kolezanka zamówiła ją jescze z zapasem). Sukienki zamwiane nie różnią się od sklepowych i nie mogą się róznić bo przeciez szyje to producent wg szablonów, więc generalnie chyba w salonach firmowych nie ma tego ryzyka.Aha:) W promocji był welon gratis, ale to taka byle jaka, niewykończona szmatka,że i tak trzeba mieć inny.
Pytałam się czy się roźnią od zamawianych bo już takie cuda w tych salonach się dzieją, że nie wiadomo czego się spodziewać. Moja siostra zamówiła sukienkę w gdyni w camelii i wogóle jej nie dostała. A miała wpłaconą zaliczkę 1500 zł. bo sukienka była droga. Dwa tygodnie przed ślubem została bez sukienki.
Było strasznie. tyle nerwów, że szkoda gadać. Szybko na gwałt szyłyśmy sukienkę. Na szczęście znalazła się krwcowa, która zdążyła uszyć sukienkę. Odbierałyśmy ją dzień przed ślubem o godz 12 w nocy. A sukienka w camelii zamówiona była poł roku wcześniej. Więc uważam że pani miała wystarczająco czasu na jej sprowadzenie.
Ja wypożyczałam w (już) zeszłym roku sukienką na 3 września......zamówienie składałam w czerwcu, pani powiedział że sukienka bedzie około miesiąc przed terminem żeby można było spokojnie porobić poprawki, ja jeszcz e prosiłam żeby ją sciągneli do salonu najszybciej jak sie da bo chciałabym ją chociaż zobaczyć (bo w salonie był ten model w kolorze ekri, a ja chciałam białą i o 2 nr za duża)Pani obiecała że się postara, ale na miesiąc przed to już na 100% będzie.......oczywiście ja się wszyscy domyślają sukienki nie było miewsiąc wcześnie, a ja zostały mi 2 tygodnie to wpadłam w panikę....do salonu jeździłąm codziennie, Panie starały sie mnie uspokajać, ale wszystkie wiemy jak to jest....nareszcie (tydzień przed) sukienka znalazła sie w salonie, przyjechałam na przymiarkę ze swoim welonem i jakie było moje zdziwienie jak sie okazało że sukienka przy moim welonie wygląda jak by była szara a nie biała.....pani powiedziała że to jest taki kolor i wszystkie białe sukienki tak wyglądają, to jest tzw kość słoniowa....ja (już z bezsilności) powiedziałam że już trudno, niech bedzie, ale poprosiłam żeby mi jeszcze wyprały przed tym jak ją zabiorę (byłam strasznie zawiedziona tym kolorem)......sama pojechałam szukać po całym trojmieście welonu w tym odcieniu, w końcu znalazłam (zapłaciłamza niego 250 zł) przyjechałam odebrać sukienkę a pani mi mówi z uśmiechcem na ustach że wyprali moją sukienkę i że faktycznie była strasznie brudna bo widocznie gdzieś długo na wystawie wisiała i że teraz jesy bialutka, taka jaką chciałam.......więc dodatkowy welon był mi już nie potrzebny....i tak to właśnie było
w sumie sukienka była piękna, taka jaką sobie wymarzyłam i na pewno innej bym nie chciała......., ale nie smak pozostał....nie wiem czy bym się jeszcze raz zdecydowała na ten salon....trudno powiedziec
a to link do strony z moją sukienką......same zobaczcie jaka jest piękna
http://www.lisaferrera.pl/product_info.php?products_id=5&osCsid=bfbf880ce268014ec929b8c4bb506131
w sumie sukienka była piękna, taka jaką sobie wymarzyłam i na pewno innej bym nie chciała......., ale nie smak pozostał....nie wiem czy bym się jeszcze raz zdecydowała na ten salon....trudno powiedziec
a to link do strony z moją sukienką......same zobaczcie jaka jest piękna
http://www.lisaferrera.pl/product_info.php?products_id=5&osCsid=bfbf880ce268014ec929b8c4bb506131
a ja miałam wlaśnie z salonu LF sukienkę i chwalić będę ten salon pod niebiosa, :-) miłą i serdeczną obsługę i piękne suknie! szkoda że nie będzie więcej okazji do noszenia takich sukni :-9 no ale ślub jest tylko raz ;-)
na mój rozmiar pasował akurat model "z wystawy" i nie było dużo przeróbek, także zdecydowałam się na wypożyczenie :-) nie zawiodłam się ;-)
pozdrawiam i wszystkim niezdecydowanym bardzo gorąco polecam ;-)
na mój rozmiar pasował akurat model "z wystawy" i nie było dużo przeróbek, także zdecydowałam się na wypożyczenie :-) nie zawiodłam się ;-)
pozdrawiam i wszystkim niezdecydowanym bardzo gorąco polecam ;-)
z wypożyczenie to jest różnie....wszystko zależy od modelu....ja za moją płaciłam 50% ceny + 500 zł kaucji zwrotnej...
Moim zdanie jest lepiej wypożyczyć niż kupować bo sukienka wypożyczona jest w idealnym stanie (jak nowa). Pani mówiła mi że sukienki do wypożyczenia są odkupywane od klientki, która kupiła ją wcześniej specjalnie dla mnie(czyli jest to gwarancja na to że była tylko 1 raz użyta) i za nim ją salon odkupi dokładnie sprawdza czy nie ma uszkodzeń nieodwracalnych, bo np koraliki lub hafty można uzupełnić, lub pęknięcia na szwach zaszyć i nie ma problemu.... a po weselu oddajesz ją do salonu i nie ma problemu z tym co z nią dalej robić (oczywiście przy zwrocie sukienka też jest oglądana czy nie jest gdzieś zniszczona tak że nie można naprawić, bo gdyby tak się stało to niestety trzeba dopłacić do 100% wartości sukni)......z moich obserwacji wynika że sprzedać jest bardzo ciężko
Moim zdanie jest lepiej wypożyczyć niż kupować bo sukienka wypożyczona jest w idealnym stanie (jak nowa). Pani mówiła mi że sukienki do wypożyczenia są odkupywane od klientki, która kupiła ją wcześniej specjalnie dla mnie(czyli jest to gwarancja na to że była tylko 1 raz użyta) i za nim ją salon odkupi dokładnie sprawdza czy nie ma uszkodzeń nieodwracalnych, bo np koraliki lub hafty można uzupełnić, lub pęknięcia na szwach zaszyć i nie ma problemu.... a po weselu oddajesz ją do salonu i nie ma problemu z tym co z nią dalej robić (oczywiście przy zwrocie sukienka też jest oglądana czy nie jest gdzieś zniszczona tak że nie można naprawić, bo gdyby tak się stało to niestety trzeba dopłacić do 100% wartości sukni)......z moich obserwacji wynika że sprzedać jest bardzo ciężko
Etam!!, bzdurne gadanie pierwszy raz byłam tam pół roku temu i od razu wybrałam najpiękniejszą na świecie:-)) 4189!!! Oczywiście wypożyczyłam za pół ceny nowej... Suknie coraz piękniejsze a opinia coraz lepsza - nikt mnie o tym nie przekona. Gorąco polecam... a w tym tygodniu ma być kolekcja 2006!!! www.lisaferrera.pl
Ale ta młoda 83 jest dobrze zorientowana , ślub już dawno ,a wie kiedy nowa kolekcja wchodzi!!?? Dziwne , nie chcę nic sugerować , ale gdyby to przypadkiem był szanowny właściciel Lisaferero ( który po innych krajowych portalach też buszuje) to proszę poprawić swoją jakość usług , gdyż ja również nie byłam zadowoloną klientką , i również w moim przypadku salon nie wywiązał się z terminów. Pozdrawiam serdecznie.
Ja niestety rowniez mialam bardzo przykre przejscia z tym salonem i szczerze mowiac mam wrazenie, ze ta kolekcja to beda tylko trzy suknie na krzyz do objrzenia w salonie...
Dodam jeszcze, ze ogladalam te nowa kolekcje na stronie Lisa Ferrera i stwierdzam, ze te niby nowe suknie mozna bylo obejrzec w katalogu w salonie oraz zamowic w zeszlym roku, tyle tylko, ze bez przymierzenia.
Dodam jeszcze, ze ogladalam te nowa kolekcje na stronie Lisa Ferrera i stwierdzam, ze te niby nowe suknie mozna bylo obejrzec w katalogu w salonie oraz zamowic w zeszlym roku, tyle tylko, ze bez przymierzenia.
Ja byłam w LF wczoraj na Kijowskiej w Wawie. Obsługa miła, ale ....czułam że się lekko narzucam, a przeciez przyszłam zeby przymierzyc wybrane modele! Oczywiście mam swoje typy sukienek, ale sie zastanawia czy uszcyć, wypozyczyć albo ... kupić. Dlaczego nie mozna robić zdjęć, jak sie wygląda w sukni?