Widok
Startowałem w 1993 r.? - NIE WYGRAŁEM! teraz po tylu latach mogę napisać jedynie "szkoda, jednak życie toczy się dalej".
Dzisiejsze USA na pewno nie są rajem. Szkoda też, że EU jest słaba militarnie a dodatkowo ulega wpływom, bo moim zdaniem nie ma lepszego miejsca do życia jak właśnie Europa. Tutaj jest wszystko i wszędzie blisko, samolotem max. do 2,5h można dolecieć niemal wszędzie w EU.
Dzisiejsze USA na pewno nie są rajem. Szkoda też, że EU jest słaba militarnie a dodatkowo ulega wpływom, bo moim zdaniem nie ma lepszego miejsca do życia jak właśnie Europa. Tutaj jest wszystko i wszędzie blisko, samolotem max. do 2,5h można dolecieć niemal wszędzie w EU.
Ładnie napisane i prawdziwe.
Czułam tak gdy po studiach nie było dla mnie tutaj miejsca i pracy.
Czułam tak, wracając tu na krótkie urlopy.
Tak czułam gdy wróciłam tutaj by urodzić Dzieci.
Teraz czuję, że ciepłe bamboszki jeszcze nie dla mnie.
Przepełnia mnie chęć życia i działania. Poznałam raje i ich ciemne strony.
Nie tęsknię do miejsc, tęsknię do innej mentalności i rozumienia życia.
Czułam tak gdy po studiach nie było dla mnie tutaj miejsca i pracy.
Czułam tak, wracając tu na krótkie urlopy.
Tak czułam gdy wróciłam tutaj by urodzić Dzieci.
Teraz czuję, że ciepłe bamboszki jeszcze nie dla mnie.
Przepełnia mnie chęć życia i działania. Poznałam raje i ich ciemne strony.
Nie tęsknię do miejsc, tęsknię do innej mentalności i rozumienia życia.
Ten czerwony minus to ode mnie. Paluch, umazany kruszonką obsunął mi się na tablecie. Miał być kciuk w górę.
Loteria to szansa na uczciwy wyjazd, podjęcie pracy i życia tam.
Kiedy w coś wchodzę to na poważnie i do końca więc nie martwiłabym się informacją o wylosowaniu. To byłby ostateczny impuls do zmiany kursu.
Podoba mi się świadomość, że taki wyjazd jest możliwy.
Loteria to szansa na uczciwy wyjazd, podjęcie pracy i życia tam.
Kiedy w coś wchodzę to na poważnie i do końca więc nie martwiłabym się informacją o wylosowaniu. To byłby ostateczny impuls do zmiany kursu.
Podoba mi się świadomość, że taki wyjazd jest możliwy.
Dla mnie niezwykle ważnym elementem jest posiadanie dodatkowego obywatelstwa, kraju liczącego się w świecie (USA, UK, D), to jedyny argument.
Za 2014 r. dla polski została przyznana pula 629 wiz, to daje 37 wiz na województwo. Wylosowanie takiej przepustki jest niemal niemożliwe, jednak w szczęście trzeba wierzyć.
Ja mam tak, że nie mam sentymentów do miejsc. Nie przywiązuję się do danego miejsca i nie siedzę w nim kurczowo.
Jestem taki, że ciągle mi mało;-), mało życia oczywiście życia;-)
Pieniądze mają u mnie, któreś tam zrzędy znaczenie. Nie miej też są ważne bo dzięki nim można pójść dalej. Jeśli ma się na to ochotę.
Dla mnie -/+ nie ma większego znaczenia. Nie bawię się w ten Quiz;-)
Za 2014 r. dla polski została przyznana pula 629 wiz, to daje 37 wiz na województwo. Wylosowanie takiej przepustki jest niemal niemożliwe, jednak w szczęście trzeba wierzyć.
Ja mam tak, że nie mam sentymentów do miejsc. Nie przywiązuję się do danego miejsca i nie siedzę w nim kurczowo.
Jestem taki, że ciągle mi mało;-), mało życia oczywiście życia;-)
Pieniądze mają u mnie, któreś tam zrzędy znaczenie. Nie miej też są ważne bo dzięki nim można pójść dalej. Jeśli ma się na to ochotę.
Dla mnie -/+ nie ma większego znaczenia. Nie bawię się w ten Quiz;-)
Kilka tygodni temu, kolejna, bliska mi osoba z wyższym wykształcenie wyjechała do Angli, na tzw.zmywak.
Prawda jest taka, że wszystko czym dziś stoję zawdzięczam pracy poza granicami Polski i ludziom, którzy tej pracy potrzebowali i cenili.
Podróże, praca z różnymi ludźmi i chęć poznawania zawsze mnie pociągały.
Pomarzyć można a nawet trzeba.
Prawda jest taka, że wszystko czym dziś stoję zawdzięczam pracy poza granicami Polski i ludziom, którzy tej pracy potrzebowali i cenili.
Podróże, praca z różnymi ludźmi i chęć poznawania zawsze mnie pociągały.
Pomarzyć można a nawet trzeba.
@Manson;
Cyt. "I z własnej nieprzymuszonej woli chcielibyście być imigrantami?"
Odpowiem: Jeśli jesteś przez kogoś "zarządzany", czyli po twojemu jesteś "niewolnikiem" to może być lepiej zarządzanym przez osobę, która reprezentuje kraj dużo bardziej rozwinięty niż kraj w którym mieszkasz?
Nie będę się wdawał w dyskusję z jakiego powodu jeden kraj jest biedny a drugi bogaty, bo może to nie mieć nic wspólnego z mądrością danego kraju nad innym ale tutaj też sobie należy postawić pytanie: Czy RP Sp. z o.o. jest mądrą spółką? i Czemu ma Ktoś czekać 0,5 wieku na dogonienie np. Niemiec?
Mimo wszystko Ja na dziś odpowiadam: nawet gdybym wylosował wizę to interesuje mnie jedynie obywatelstwo, ale zmieniać miejsca zamieszkania na dłużej nie planuję. Wiec kompletnie nie przejmuję się tą loterią tak jak nie przejmowałem się przez wiele ostatnich lat.
Podoba mi się "pomorskie" i koniec;-)
Cyt. "I z własnej nieprzymuszonej woli chcielibyście być imigrantami?"
Odpowiem: Jeśli jesteś przez kogoś "zarządzany", czyli po twojemu jesteś "niewolnikiem" to może być lepiej zarządzanym przez osobę, która reprezentuje kraj dużo bardziej rozwinięty niż kraj w którym mieszkasz?
Nie będę się wdawał w dyskusję z jakiego powodu jeden kraj jest biedny a drugi bogaty, bo może to nie mieć nic wspólnego z mądrością danego kraju nad innym ale tutaj też sobie należy postawić pytanie: Czy RP Sp. z o.o. jest mądrą spółką? i Czemu ma Ktoś czekać 0,5 wieku na dogonienie np. Niemiec?
Mimo wszystko Ja na dziś odpowiadam: nawet gdybym wylosował wizę to interesuje mnie jedynie obywatelstwo, ale zmieniać miejsca zamieszkania na dłużej nie planuję. Wiec kompletnie nie przejmuję się tą loterią tak jak nie przejmowałem się przez wiele ostatnich lat.
Podoba mi się "pomorskie" i koniec;-)
@randall;
Cyt. "Prawda jest taka, że wszystko czym dziś stoję zawdzięczam pracy poza granicami Polski i ludziom, którzy tej pracy potrzebowali i cenili."
Większość ludzi tak ma jak Ty.
Ja poszedłem inną drogą i doszedłem do tego samego, ale jeśli miałbym ponownie wybierać to od razu wybrałbym to drogę, którą Ty wybrałaś. Nie dlatego, że wydaje się lepsza, jest inna i może być łatwiejsza - ale to może być również iluzja.
Czy byłaby dobra? - Nie wiem? - Nie szedłem nią. Może życie inaczej by się ułożyło (czyli gorzej). Żyję tu i teraz i teraz mogę jedynie pisać, żebym chciał iść tą a nie inną drogą bo wiem, że na dłuższe dystanse mam coraz mniej siły, więc nigdzie się nie wybieram.
Cyt. "Prawda jest taka, że wszystko czym dziś stoję zawdzięczam pracy poza granicami Polski i ludziom, którzy tej pracy potrzebowali i cenili."
Większość ludzi tak ma jak Ty.
Ja poszedłem inną drogą i doszedłem do tego samego, ale jeśli miałbym ponownie wybierać to od razu wybrałbym to drogę, którą Ty wybrałaś. Nie dlatego, że wydaje się lepsza, jest inna i może być łatwiejsza - ale to może być również iluzja.
Czy byłaby dobra? - Nie wiem? - Nie szedłem nią. Może życie inaczej by się ułożyło (czyli gorzej). Żyję tu i teraz i teraz mogę jedynie pisać, żebym chciał iść tą a nie inną drogą bo wiem, że na dłuższe dystanse mam coraz mniej siły, więc nigdzie się nie wybieram.
@Manson, Inne podejście jest do życia gdy się ma rodzinę a inne gdy się idzie samemu (co nie oznacza, że się nie ma się rodziny).
Kiedyś tak ok. 11 lat temu oglądałem wywiad w TVN? - nie pamiętam jaka była to stacja z "pustelnikiem", który żyje z tego, że nic nie robi. Ten to miał wywalone na życie.
Ty to jeszcze coś u pichcisz;-) Zrobisz spacer, grzyby nasuszysz, no i najważniejsze odpowiada Ci takie życie.
Taki pytak: Jak chodzisz z tą sforą po lesie, to te psy jak się zachowują jak zwierzynę widzą?
Ja jak chodziłem po lesie a mieszkałem niemal przy leśniczówce a dom mój rodzinny graniczył z lasem to nigdy nie zabierałem psa do lasu. Miałem taką złotą zasadę a chodziłem na grzyby w sezonie niemal co drugi dzień.
Kiedyś tak ok. 11 lat temu oglądałem wywiad w TVN? - nie pamiętam jaka była to stacja z "pustelnikiem", który żyje z tego, że nic nie robi. Ten to miał wywalone na życie.
Ty to jeszcze coś u pichcisz;-) Zrobisz spacer, grzyby nasuszysz, no i najważniejsze odpowiada Ci takie życie.
Taki pytak: Jak chodzisz z tą sforą po lesie, to te psy jak się zachowują jak zwierzynę widzą?
Ja jak chodziłem po lesie a mieszkałem niemal przy leśniczówce a dom mój rodzinny graniczył z lasem to nigdy nie zabierałem psa do lasu. Miałem taką złotą zasadę a chodziłem na grzyby w sezonie niemal co drugi dzień.
Sfora emocjonuje się zwierzyną mocno.
Ale ja za obejście nie wypuszczam ich luzem, tylko biorę na smyczy. Niewielu znam ludzi, którzy na widok 50 kilowego psa mordercy biegnącego do niego luzem nie przechodzą w stan przedzawałowy.
Poza tym one latają luzem po obejściu cały dzień, więc nie ma potrzeby, żeby latali luzem poza płotem.
No i na koniec codzienny trening, w tym chodzenia na uwięzi, pozytywnie działa na psyche psa.
Jeśli chodzi o żarcie to lubię gotować dla ludzi, któych cenię. A siebie tak jakoś akurat lubię :-)
Ale ja za obejście nie wypuszczam ich luzem, tylko biorę na smyczy. Niewielu znam ludzi, którzy na widok 50 kilowego psa mordercy biegnącego do niego luzem nie przechodzą w stan przedzawałowy.
Poza tym one latają luzem po obejściu cały dzień, więc nie ma potrzeby, żeby latali luzem poza płotem.
No i na koniec codzienny trening, w tym chodzenia na uwięzi, pozytywnie działa na psyche psa.
Jeśli chodzi o żarcie to lubię gotować dla ludzi, któych cenię. A siebie tak jakoś akurat lubię :-)
Ech, żadna debata. Jak dwoje ludzi wygłasza wyuczone na pamięć przemówienia to to nie jest debata tylko prezentowanie referatów. Żałuję, że po raz nie wiem który nie obejrzałem "życie jest piękne" bo akurat leciało na innym kanale.
Mam nadzieję, że dzisiaj Kukiz i Korwin będą trollować Rysia Petru. Ale nie wiem, czy dostaną szansę. Pewnie znowu będą referaty tylko krótsze.
Mam nadzieję, że dzisiaj Kukiz i Korwin będą trollować Rysia Petru. Ale nie wiem, czy dostaną szansę. Pewnie znowu będą referaty tylko krótsze.
Korwin to rasowy skorpion. Liczę na to, że inteligentnie obejdzie zasady gry i walnie z grubej rury, po prawdzie.
Lubię jego konsekwencję.
Dla wielu myśli za szybko, mówi zbyt dosadnie i zbyt skrótowo. Jest bardzo wymagającym rozmówcą...
Posłuchać i popatrzeć na nich trzeba. Referować też trzeba umieć.
Lubię jego konsekwencję.
Dla wielu myśli za szybko, mówi zbyt dosadnie i zbyt skrótowo. Jest bardzo wymagającym rozmówcą...
Posłuchać i popatrzeć na nich trzeba. Referować też trzeba umieć.
To nie są debaty.
W debatach sie debatuje, wymienia poglądy, ściera na argumenty, rozmawia. To są monologi slabych "polityków" (żal) dopuszczonych do jednominutowych wystapień, którzy w d*pie mają merytorykę i wyborców, chodzi im o zwykły PR, zupełnie jak w półminutowej reklamie proszku do prania.
Wychodzi kompletny brak przygotowania, niestety wszystkich bez wyjątku. Jezeli wyborcy mieli sie do kogoś przekonać to na pewno nic im debata nie dała.
Szkoda czasu.
W debatach sie debatuje, wymienia poglądy, ściera na argumenty, rozmawia. To są monologi slabych "polityków" (żal) dopuszczonych do jednominutowych wystapień, którzy w d*pie mają merytorykę i wyborców, chodzi im o zwykły PR, zupełnie jak w półminutowej reklamie proszku do prania.
Wychodzi kompletny brak przygotowania, niestety wszystkich bez wyjątku. Jezeli wyborcy mieli sie do kogoś przekonać to na pewno nic im debata nie dała.
Szkoda czasu.