Widok
Co jednak sobą reprezentuję, co tak usilnie atakują?
Może widzą we mnie Europejczyka? To dość silny nurt mojego myślenia. Tzw. "euro", jak mówią w USA.
Np. zamieszczałem linki na forum i były do materiałów: francuskiego, angielskiego i austriackiego. Podałem też dwa przykłady niemieckie. Tak pracuje mój mózg.
Może widzą we mnie Europejczyka? To dość silny nurt mojego myślenia. Tzw. "euro", jak mówią w USA.
Np. zamieszczałem linki na forum i były do materiałów: francuskiego, angielskiego i austriackiego. Podałem też dwa przykłady niemieckie. Tak pracuje mój mózg.
Obecnie też jestem w trakcie ataku na mnie, ale ten rozszyfrowałem dość łatwo.
To kulminacja, gdzie USA przekazały instrukcje wszystkim trzem siedzibom ABW w Polsce, te pracowały ze swoimi wszystkimi KO, a także z nowymi, aby maksymalnie mnie skopać. Każdy dorzucił jakiś pomysł. Do tego jeszcze dotarli do Rosji, która też się przyłączyła w dużej mierze. Muszę bronić się na 6 metrach kwadratowych przed fizycznym prawie atakiem.
Skoro właściwie na świecie liczą się tylko USA i Rosja, to jestem atakowany przez wszystkich ludzi na świecie wspólnie połączonych. To tak, jakby przygnieciono mnie trzytonową skałą.
Mam do oddychania tylko małą niszę powietrzną i z niej piszę do was przy moim komputerze z generatorem prądu.
To kulminacja, gdzie USA przekazały instrukcje wszystkim trzem siedzibom ABW w Polsce, te pracowały ze swoimi wszystkimi KO, a także z nowymi, aby maksymalnie mnie skopać. Każdy dorzucił jakiś pomysł. Do tego jeszcze dotarli do Rosji, która też się przyłączyła w dużej mierze. Muszę bronić się na 6 metrach kwadratowych przed fizycznym prawie atakiem.
Skoro właściwie na świecie liczą się tylko USA i Rosja, to jestem atakowany przez wszystkich ludzi na świecie wspólnie połączonych. To tak, jakby przygnieciono mnie trzytonową skałą.
Mam do oddychania tylko małą niszę powietrzną i z niej piszę do was przy moim komputerze z generatorem prądu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lewiatan_(traktat_filozoficzny)
(wprowadzenie i Część I)
(wprowadzenie i Część I)
Powiedzmy, że znaczący polityk chce wpływać na przebieg działań ABW wobec mojej osoby. Tworzy stały kontakt z komórką zajmującą się mną i konsultuje się, podpowiada rozwiązania. A drugi polityk, w innym mieście, też od czasu do czasu się przyłączy, poprzez ABW w swoim innym mieście? Bo jestem ich przeciwnikiem podstawowym i mają obsesję na moim punkcie?
Bo napisałem książkę na ich temat, którą cenzurują? Oni zaczęli, w latach 90., swą obraźliwą i agresywną polityką.
Książka może być ściemą i propagandą, ale chyba ich ubodła. To dwaj zarozumialcy, są już zresztą nielubiani przez społeczeństwo, choć szanowani przez Zachód, który też ośmiesza się, coś cenzurując.
Bo napisałem książkę na ich temat, którą cenzurują? Oni zaczęli, w latach 90., swą obraźliwą i agresywną polityką.
Książka może być ściemą i propagandą, ale chyba ich ubodła. To dwaj zarozumialcy, są już zresztą nielubiani przez społeczeństwo, choć szanowani przez Zachód, który też ośmiesza się, coś cenzurując.
Obserwowali mnie nadal, w innym mieście. W 2008 odwiedził mnie agent, ale mówił takim szyfrem, że zostawił mnie z zagadką.
Mają też informatorów typu bibliotekarz.
Zakładając, że rozkazy idą z centrali w Warszawie, znaczyłoby to, że działają dość sprawnie już od lat 90.
Jeśli działają jako państwo polskie, to OK, martwią mnie tylko nieformalne, jakby prywatne akcje polityków, którym się coś przywidziało.
Rozkaz z USA pewnie jest nadrzędny, a USA są słabe i chcą tylko świętego spokoju, nawet są gotowe płacić za spokój.
Teraz już wiecie, jak zarabiam na życie.
Mają też informatorów typu bibliotekarz.
Zakładając, że rozkazy idą z centrali w Warszawie, znaczyłoby to, że działają dość sprawnie już od lat 90.
Jeśli działają jako państwo polskie, to OK, martwią mnie tylko nieformalne, jakby prywatne akcje polityków, którym się coś przywidziało.
Rozkaz z USA pewnie jest nadrzędny, a USA są słabe i chcą tylko świętego spokoju, nawet są gotowe płacić za spokój.
Teraz już wiecie, jak zarabiam na życie.
Zachowałem ją przypadkiem, zawsze mam wyrzucić, ale że jest tam dedykacja z moim imieniem, nie mogę tak po prostu wrzucić do śmieci.
Nie wiadomo, co z tym zrobić, bo jest "trwałe".
Ale może chodziło też o "trwałe bezrobocie (zieloną trawkę)".
Wręczająca dziewczyna była w nastroju radosnym, jakby robiła fajnego psikusa.
Albo aluzja do nagród książkowych, które dostawałem w szkołach z dedykacją jako dobry uczeń. Skoro tyle o mnie wiedzieli.
To mój dość twardy dowód na celowe niszczenie mnie przez ABW.
Zainteresowałem się dopiero ostatnio tą służbą, ponieważ lubię zajmować się sprawami dopiero, kiedy dojrzeją.
Nie wiem, na ile działają samodzielnie.
Nie wiadomo, co z tym zrobić, bo jest "trwałe".
Ale może chodziło też o "trwałe bezrobocie (zieloną trawkę)".
Wręczająca dziewczyna była w nastroju radosnym, jakby robiła fajnego psikusa.
Albo aluzja do nagród książkowych, które dostawałem w szkołach z dedykacją jako dobry uczeń. Skoro tyle o mnie wiedzieli.
To mój dość twardy dowód na celowe niszczenie mnie przez ABW.
Zainteresowałem się dopiero ostatnio tą służbą, ponieważ lubię zajmować się sprawami dopiero, kiedy dojrzeją.
Nie wiem, na ile działają samodzielnie.
Możliwe, że jestem osobą, na której punkcie każdy dostaje obsesji i realizuje na mnie swoje sny, zwidy i paranoje.
Trójmiasto, lata 90.: przez dwa lata mieszkałem w akademiku z 27-latkiem, który mógł być podstawionym agentem.
Twierdził, że studiuje filozofię, że wcześniej studiował w Krakowie.
Raz zaprosił znajomych, którzy zostawili mi tekturkę z jajkiem wielkanocnym, tańczącymi wokół niego zwierzątkami w krainie Arkadii, a z tyłu dedykacją następującą (niedawno odkryłem to cudo podczas porządków):
Dla drogiego Montera, który tak uprzejmie odbiera telefony i przekazuje ważne informacje, co by dobrze mu się żyło (z okazji oblewania mojej zdanej matury...)
Kryśka (kol. Adriana)
1.06.9X
Wyraźne aluzje do Przemyka i Pyjasa.
Trójmiasto, lata 90.: przez dwa lata mieszkałem w akademiku z 27-latkiem, który mógł być podstawionym agentem.
Twierdził, że studiuje filozofię, że wcześniej studiował w Krakowie.
Raz zaprosił znajomych, którzy zostawili mi tekturkę z jajkiem wielkanocnym, tańczącymi wokół niego zwierzątkami w krainie Arkadii, a z tyłu dedykacją następującą (niedawno odkryłem to cudo podczas porządków):
Dla drogiego Montera, który tak uprzejmie odbiera telefony i przekazuje ważne informacje, co by dobrze mu się żyło (z okazji oblewania mojej zdanej matury...)
Kryśka (kol. Adriana)
1.06.9X
Wyraźne aluzje do Przemyka i Pyjasa.
Zadanie dla ABW, właściwie dla prywatnego detektywa:
Kto właściwie atakuje mnie tak, żeby wbić mnie w ziemię, i to wszystkie najdrobniejsze aspekty mojego niezbyt znaczącego życia.
Atak prawdopodobnie obejmuje też moją rodzinę do trzeciego pokolenia.
Moi rzekomi znajomi to w większości kontakty operacyjne ABW.
Podejrzewam jakiś nieformalny atak aż z USA, z nieokreślonego źródła, choć w inne dni wydaje mi się, że to jednak silny atak z Rosji.
Może tak: część rodziny trzyma z USA i ci są atakowani przez Rosję, a część trzyma z Rosją i ci są atakowani przez USA :)
Pewnie jesteśmy na linii frontu.
Kto właściwie atakuje mnie tak, żeby wbić mnie w ziemię, i to wszystkie najdrobniejsze aspekty mojego niezbyt znaczącego życia.
Atak prawdopodobnie obejmuje też moją rodzinę do trzeciego pokolenia.
Moi rzekomi znajomi to w większości kontakty operacyjne ABW.
Podejrzewam jakiś nieformalny atak aż z USA, z nieokreślonego źródła, choć w inne dni wydaje mi się, że to jednak silny atak z Rosji.
Może tak: część rodziny trzyma z USA i ci są atakowani przez Rosję, a część trzyma z Rosją i ci są atakowani przez USA :)
Pewnie jesteśmy na linii frontu.