Widok

Łozysko nisko schodzące, stykające sie z wewnetrznym ujsciem szyjki macicy w 23tc

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dotychczas lozysko bylo nisko schodzace bez ryzyka przodowania, ale na ostatniej wizycie w 23 tyg ciazy inny lekarz stwierdzil ze wg niego lozysko jest tak nisko ze chyba nawet nachodzi krawedzią na ujscie szyjki. Jesli to sie nie zmieni to bede mogla rodzic tylko przez cc. Ja chce tylko zeby dziecku sie nic nie stalo, nie boje sie cc ani sn. Boje sie tylko ze w takiej sytuacji że lozysko tylko krawedzią nachodzi na szyjke (lozysko przodujace brzeżnie?) lekarz bedzie probowal zebym urodzila sn. Czy macie jakies doswiadczenia w takiej sytuacji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spokojnie, do porodu jeszcze trochę zostało, a Ty musisz przede wszystkim nie stresować się i dużo odpoczywać :)
Ja miałam łożysko niskoschodzące i lekarz uprzedzał mnie, że jeśli się nie podniesie to czeka mnie poród przez cc. I tak też się stało. Wątpię, że ktoś będzie ryzykował poród sn.
Ale przede wszystkim naprawdę dużo odpoczywaj. Trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
D - w jakim szpitalu miałaś cc? Czy Twoje łożysko stykało się z ujściem wewnętrznym czy było ileś centymetrów oddalone? Na której ścianie macicy miałaś to łożysko? Ja mam na przedniej i słyszałam że przy cc muszą je przeciąć. W którym tygodniu dowiedziałaś się o łożysku nisko schodzącym?

Przepraszam za tyle pytań na raz;) I z góry dziękuję za odp.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cc miałam w Redłowie.
W 20 tc na USG poinformowano mnie, że łożysko jest blisko szyjki macicy, ale lekarz mówił, że prawdopodobnie jeszcze się podniesie. Zaznaczył, że mam je skontrolować po 28 tc.
W 30 tc łożysko było w odległości ok 19,5 mm od ujścia wewnętrznego, szyjka dł. 32,5 mm. I już wtedy lekarz mówił, że raczej będzie na 100% cc.
Określił łożysko jako brzeżnie przodujące i uprzedzał, że mogą pojawić się plamienia.
I właśnie z powodu plamienia w 32tc trafiłam do szpitala. I tak już tam zostałam do rozwiązania w 34tc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziekuje Ci za tak szczegolowe informacje:) a dlaczego rozwiazanie bylo juz w 34tc? Czy to standard przy tym lozysku, czy moze cos sie dzialo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie jest standard. Po prostu u mnie tak to się potoczyło...Początkowo plamienia były co 2-3 dni, potem już codziennie i dlatego musiałam cały czas leżeć. Lekarze mówili, że każdy dzień jest ważny. Im dłużej wytrzymam tym lepiej. Wiedziałam, że jestem pod dobrą opieką, a dziecko było cały czas monitorowane. Dotrwałam do 34tc, bo wtedy to już nawet podczas leżenia plamiłam i lekarze nie chcieli dłużej ryzykować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaką piaskownicę polecacie do ogrodu? (27 odpowiedzi)

Zdecydowanie nadszedł czas tego zakupu ;) najpierw myślałam o plastikowej, zamykanej -...

Zabawy/pożyteczne zajęcie dla 3 latka (29 odpowiedzi)

Jestem mamą prawię3 letniej córeczki. Nie pracujei spędzam cały dzień z dzieckiem. Męża nie ma...

polećcie pakiet medyczny (112 odpowiedzi)

jestem w trakcie poszukiwań i chętnie poznam oferty, jakie macie. Nie ukrywam, że szukam pod...

do góry