Widok
MAJOWE I CZERWCOWE MAMY 2011 ( 23 )
Rozpakowane:
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
to dziewczyny najpierw mam karmić swoim a potem przy tym samym karmieniu dokarmiać modyfikowanym ??? czy mogę zmieszać te oba mleka w jednej butelce ??? bo już nic nie wiem :) Maga Ty też dokarmiasz prawda??? Ja kupiłam Bebilona dzisiaj. mam nadzeję że nie będę go potrzebowac bo laktacja się jakoś unormuje ale wolę wiedzieć co i jak jak mała będzie głodna...
Rozpakowane:
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Dopisuję datę urodzenia Miśka.
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Dopisuję datę urodzenia Miśka.
Mamuśka to normalne że dzieci sie slinią, bedzie jeszcze gorzej ;) w końcu się rozwijają ;)
Dziewczyny ale przy kryzysie da się i bez dokarmiania.
Owszem wtedy dziecko je co chwile, u mnie w tej chwili z "trzech" cycków i ten pokarm to raczej takie mleko 0% ;) ale to przeciez trwa kilka dni i potem wraca do normy.
Mnie ta strona uchroniła przed podaniem butelki http://www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html
Dziewczyny ale przy kryzysie da się i bez dokarmiania.
Owszem wtedy dziecko je co chwile, u mnie w tej chwili z "trzech" cycków i ten pokarm to raczej takie mleko 0% ;) ale to przeciez trwa kilka dni i potem wraca do normy.
Mnie ta strona uchroniła przed podaniem butelki http://www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html
Ja podaję butelkę mniej więcej raz dziennie, czasem raz na dwa dni. Najpierw karmię do oporu moim mlekiem, potem ewentualnie mm.
Czasem mm daję dodatkowo po moim jak muszę wyjechać z dziećmi lub sama i wiem, że jakiś czas nie będę mogła nakarmić Jasia. Wtedy dłużej śpi, bo dłużej trawi.
On zresztą też traktuje mm jak konieczność, nie jest entuzjastą butelki. W przeciwieństwie do siostry jest typowo piersiowym przytulakiem, przynajmniej na razie ;)
Jaśko też się mocno ślini, ale to normalne. I pakuje sobie pięści do buziaka cmokając przy tym głośno. Coraz fajniejszy się robi :)
Jutro jadę do ginki na kontrolę, pojutrze pierwsze szczepienie małego.
Madzia, brat mojej koleżanki Basi robi z Wami imprezy ;)
Dziewczyny ile płacicie za osobę w knajpce na chrzciny? Dziś zarezerwowałam knajpę, ale nie jestem jeszcze jej pewna.
Czasem mm daję dodatkowo po moim jak muszę wyjechać z dziećmi lub sama i wiem, że jakiś czas nie będę mogła nakarmić Jasia. Wtedy dłużej śpi, bo dłużej trawi.
On zresztą też traktuje mm jak konieczność, nie jest entuzjastą butelki. W przeciwieństwie do siostry jest typowo piersiowym przytulakiem, przynajmniej na razie ;)
Jaśko też się mocno ślini, ale to normalne. I pakuje sobie pięści do buziaka cmokając przy tym głośno. Coraz fajniejszy się robi :)
Jutro jadę do ginki na kontrolę, pojutrze pierwsze szczepienie małego.
Madzia, brat mojej koleżanki Basi robi z Wami imprezy ;)
Dziewczyny ile płacicie za osobę w knajpce na chrzciny? Dziś zarezerwowałam knajpę, ale nie jestem jeszcze jej pewna.
Mój Adaś też mocno się ślini ale to normalne :)) Często też się jemu pianka z tej ślinki robi i usta robi w taki śmieszny dzióbek :))
Co do chrztu to jednak zdecydowaliśmy się z M na knajpkę i już zarezerwowaliśmy... będziemy płacić 35 zł/os. a w tej cenie obiad tj. rosół, 3 rodzaje mięsa i surówki a później kawka, ciasta możemy przynieść własne
My jutro jedziemy do okulisty, Adaś od urodzenia ma spuchnięte prawe oczko i chyba ma zapchany kanalik łzowy :(
Co do chrztu to jednak zdecydowaliśmy się z M na knajpkę i już zarezerwowaliśmy... będziemy płacić 35 zł/os. a w tej cenie obiad tj. rosół, 3 rodzaje mięsa i surówki a później kawka, ciasta możemy przynieść własne
My jutro jedziemy do okulisty, Adaś od urodzenia ma spuchnięte prawe oczko i chyba ma zapchany kanalik łzowy :(
Agusia ja tez byłam u pediatry z oczkiem i dostałam kropelki ale to nic nie pomogło, od dwóch tygodni też masuję oczko przy kanaliku ale opuchlizna nie schodzi i pediatra kazała nam pójść do okulisty... jutro dam znać jak było i co robili?
Co do chrztu to robimy w knajpce w Baninie a konkretnie "u Daniela", oni od miesiąca mają dobudowaną salę bardzo ładnie wykończona no i będziemy oddzieleni od innych gości a jedzonko tam jest super... co niedzielę tam się stołujemy ;)
Co do chrztu to robimy w knajpce w Baninie a konkretnie "u Daniela", oni od miesiąca mają dobudowaną salę bardzo ładnie wykończona no i będziemy oddzieleni od innych gości a jedzonko tam jest super... co niedzielę tam się stołujemy ;)
hej,
moj malutki tez sie strasznie slini i mocno ciumka swoje raczki i myslalam,ze jestesmy z tym sami:P
Kamcia cena 35 zl jest bardzo fajna,my niestety placimy o wiele wiecej:(
Magda zapomnialam o naszych chustach,czy nadal aktualne wspolne zamawianie??
U nas tez jednego dnia byl problem z ropiejacymi oczkami,ale odpukac po soli fizjologicznej minelo,choc widze,ze to jest dosc popularne.
moj malutki tez sie strasznie slini i mocno ciumka swoje raczki i myslalam,ze jestesmy z tym sami:P
Kamcia cena 35 zl jest bardzo fajna,my niestety placimy o wiele wiecej:(
Magda zapomnialam o naszych chustach,czy nadal aktualne wspolne zamawianie??
U nas tez jednego dnia byl problem z ropiejacymi oczkami,ale odpukac po soli fizjologicznej minelo,choc widze,ze to jest dosc popularne.
Olcia, wszystko aktualne, wybieraj co chcesz i dawaj znaka ;)
Ale super cena Kamcia, u mnie ma być 70 zł/os. :/ A będzie 20 osób...heh plus własne ciasta i tort
A w ogóle to mam już sporo patentów na zasypianie Młodego w dzień. Niektóre to oczywiście powtórki z Marysi.
Zasypiamy elegancko przy pochłaniaczu w kuchni, przy pralce, przy prysznicu, przy odkurzaczu ;p
Ale super cena Kamcia, u mnie ma być 70 zł/os. :/ A będzie 20 osób...heh plus własne ciasta i tort
A w ogóle to mam już sporo patentów na zasypianie Młodego w dzień. Niektóre to oczywiście powtórki z Marysi.
Zasypiamy elegancko przy pochłaniaczu w kuchni, przy pralce, przy prysznicu, przy odkurzaczu ;p
u mnie herbatka jest stosowana i nie widzę różnicy w smaku w porównaniu do hippa, a pieluszki Dada mojej Nastusi odpowiadają :)
Dzisiaj NAstka spała ponad 5,5 godziny :))) Szkoda, że wykąpana o 19-stej zasneła dopiero 23:30, ale za to pobudkę miałam dopiero 5:15. Od kilku dni stosujemy na brzuszek kropelki BObotic i nie mam już w domu bolesnych kolek, tylko raczej większe grymasy, także polecam tym, które zmagają się z tym problemem.
Ja chrzciny robię jednak w domu, bo miejsce i stół na 20 osób mam, znajoma popiecze ciasta, bo jest w tym rewelacyjna, a koszt jak liczyłam wyjdzie koło 400zł. Miłego dnia!
Dzisiaj NAstka spała ponad 5,5 godziny :))) Szkoda, że wykąpana o 19-stej zasneła dopiero 23:30, ale za to pobudkę miałam dopiero 5:15. Od kilku dni stosujemy na brzuszek kropelki BObotic i nie mam już w domu bolesnych kolek, tylko raczej większe grymasy, także polecam tym, które zmagają się z tym problemem.
Ja chrzciny robię jednak w domu, bo miejsce i stół na 20 osób mam, znajoma popiecze ciasta, bo jest w tym rewelacyjna, a koszt jak liczyłam wyjdzie koło 400zł. Miłego dnia!
madzia a nie widzisz róznicy w laktacji,zeby była jakaś mniejsza po tej herbatce? bo w smaku to faktycznie są identyczne.
Lalinek nad Motławą jest knjapka turecka, tam podobno jest toaleta z przewijakiem, jakiś nawet tu na forum był wątek o knajpkach z przewijakami, i na pewno we wrezsczu jest Baby Cafe, typowa pod dzieci zrobiona knajpka, jest fotel do karmienia, przewijak, kojec na srodku knajpki
Lalinek nad Motławą jest knjapka turecka, tam podobno jest toaleta z przewijakiem, jakiś nawet tu na forum był wątek o knajpkach z przewijakami, i na pewno we wrezsczu jest Baby Cafe, typowa pod dzieci zrobiona knajpka, jest fotel do karmienia, przewijak, kojec na srodku knajpki
każdy producent chce sprzedać jak najwięcej, ja nie widzę różnicy, szczerze - wydaje mi się, że głównie chodzi o ilość przyjmowanych płynów, jak jest za mało, to i mleka będzie mało. Ale ja nie mam problemu z brakami pokarmu, nie pijąc nawet tych herbatek. Ale dziennie piję 3-4 litry, może dlatego :)
hejka
ja po lekarzu, wszystko ok, lekarka w szoku, że urodziłam takie duże dziecię i znowu chudzielec jestem :D
dada są bardzo fajne, też używamy
Mamuśka, to jest restauracja Podkowa w Rumi,jak się jedzie na Rewę
nie kupiłam jeszcze żadnej herbatki laktacyjnej, ten smak anyżu mnie odstraszył o którym pisałyście ;) nie lubię anyżu :/
ja po lekarzu, wszystko ok, lekarka w szoku, że urodziłam takie duże dziecię i znowu chudzielec jestem :D
dada są bardzo fajne, też używamy
Mamuśka, to jest restauracja Podkowa w Rumi,jak się jedzie na Rewę
nie kupiłam jeszcze żadnej herbatki laktacyjnej, ten smak anyżu mnie odstraszył o którym pisałyście ;) nie lubię anyżu :/
u nas maraton, od godz 15 do teraz moja mala nic nie spi, wisi na mnie, na szczęście jakieś mleko leci, ale jestem juz wykonczona i widzę, ze mała też.
wziełam szczoteczke elektryczną, położyłam koło małej iw yszłam z pokoju, zasneła,ale na 5 min, zrobilam jeszcze jedną akcje ze szczoteczką i słyszę, że się już rozładowała, a mała nadal nie śpi. Brak mi pomysłów i aż się obawiam co będzie dalej :(
wziełam szczoteczke elektryczną, położyłam koło małej iw yszłam z pokoju, zasneła,ale na 5 min, zrobilam jeszcze jedną akcje ze szczoteczką i słyszę, że się już rozładowała, a mała nadal nie śpi. Brak mi pomysłów i aż się obawiam co będzie dalej :(
ja nie próbuje niczego. udaje mi się innymi metodami... ale myślę że nie o ile nie będziesz kładła np szczoteczki pzy samym uchu
moja mała ulewa praktycznie po każdym jedzeniu... odbije raj, albo nawet ze 2 i ulewa chwile później ehhhh
dzis mam trochę więcej mleka :) udało mi się ściągnąć przed chwilą z 2 cycków 120 :)
moja mała ulewa praktycznie po każdym jedzeniu... odbije raj, albo nawet ze 2 i ulewa chwile później ehhhh
dzis mam trochę więcej mleka :) udało mi się ściągnąć przed chwilą z 2 cycków 120 :)
My po wizycie u okulisty na Zaspie... okazało się, ze Adaś nie ma zatkanych kanalików łzowych a oczko nie jest opuchnięte tylko ma większy fałd skóry na powiece, który wygląda jak opuchlizna (jak to stwierdziła lekarka "taka jego uroda")... no ale ten fałd skóry przysłania mu źrenice i możne niedowidzieć a oczko nieprawidłowo się rozwijać. Jestem przerażona. Zarejestrowaliśmy się do okulisty na Wejhera na Żabiance no i tam będą Adasia badać i zobaczymy co dalej?
Co do pieluszek to ja używam Dada i jestem zadowolona, tylko na noc zakładam pampersy.
Co do pieluszek to ja używam Dada i jestem zadowolona, tylko na noc zakładam pampersy.
Widze,ze borykamy sie z tymi samymi problemami,czasami jest to niespanie,czasami wiszenie na cycusiu non stop,ale czytajac Was uswiadamiam sobie,ze to normalne i chyba wszystkie to przetrzymamy:)
Alinka jak Julka znosi stelaz??Juz troszke minelo,mam nadzieje,ze reszta szybciutko zleci.
Kamcia mam nadzieje,ze z oczkiem Adasia jest wszystko ok.
Co do herbatek laktacyjnych to ja narazie tez nie pije,ale zauwazylam,ze pije poprostu strasznie duzo roznych plynow,moze to wystarcza.
pozdrowienia znow z dzialeczki
Alinka jak Julka znosi stelaz??Juz troszke minelo,mam nadzieje,ze reszta szybciutko zleci.
Kamcia mam nadzieje,ze z oczkiem Adasia jest wszystko ok.
Co do herbatek laktacyjnych to ja narazie tez nie pije,ale zauwazylam,ze pije poprostu strasznie duzo roznych plynow,moze to wystarcza.
pozdrowienia znow z dzialeczki
Kamcia, nie martw się. Adaś to przecież bardzo malutki niemowlaczek, proporcje twarzy będą mu się zmieniały, może to samo zaniknie z czasem.
Trzymam kciuki za pozytywny wynik badania!
U nas też spanie różnie wygląda. Jasio niespecjalnie przepada za swoim łóżeczkiem.
Ulewa mało, znacznie mniej niż Marysia. Jak dobrze go odbiję to rzadko się zdarza ulać.
Rossmanowe pieluchy też fajne, podobnie Lidlowe. Ale Dada moim zdaniem lepsze. Huggisy nam się nie sprawdziły przy Mańce, ale są mamy co tylko ich używają.
Trzymam kciuki za pozytywny wynik badania!
U nas też spanie różnie wygląda. Jasio niespecjalnie przepada za swoim łóżeczkiem.
Ulewa mało, znacznie mniej niż Marysia. Jak dobrze go odbiję to rzadko się zdarza ulać.
Rossmanowe pieluchy też fajne, podobnie Lidlowe. Ale Dada moim zdaniem lepsze. Huggisy nam się nie sprawdziły przy Mańce, ale są mamy co tylko ich używają.
mrówka, a może twój maluszek ma kolki? mój Jas tak miał, że jadł, preżyl się i potem non stop płacz i znow jedzenie i płacz, i tak w kółko. do tego robił brzydkie śluzowate kupy. żadne kropelki nie pomagały, dopiero Debridat i probiotyki Dicoflor trochę pomogły. do tego okazało się, że mały miał w moczu bakterie E.coli, która też powodowała, że dziecko miało problemy z brzuszkiem, było niespokojne i malo spało. może warto by było zrobić bad moczu...
no właśnie zastanawiam sie nad szczepieniem, na pewno bedziemy szczepić na rota, ale zastanawiam sie czy szczepić szczepionką skojarzeniową czy tymi darmowymi... nie wiem. JAś dostał skojarzeniową.
no właśnie zastanawiam sie nad szczepieniem, na pewno bedziemy szczepić na rota, ale zastanawiam sie czy szczepić szczepionką skojarzeniową czy tymi darmowymi... nie wiem. JAś dostał skojarzeniową.
Ja szczepię skojarzoną, co do rota - rozmawiałam z pediatrą, w moim przypadku nie ma sensu- ani ja, ani M nie pracujemy w kontakcie z dużymi grupami ludzi i dzieci, poza tym, pediatra powiedziała, że z rota jest jak z grypą, tak szybko mutują, że szczepienie pomaga bardzo krótko. A na pneumo zaszczepimy później, można dać kilka dawek, zaczynając od urodzenia lub koło 2 rż 1 dawkę- my tak zrobimy, bo inaczej z torbami pójdziemy :)
no mi jakoś nic nie pomaga... bawarki, kawa zbożowa, dużo wody mineralnej, mleko - już chyba wszystko piję... młoda się nie najada nawet jak ściągnę 100 to mam tak cienki pokarm że 1,5 godziny później znowu dzioba otwiera do jedzenia... poza tym męczy się w stelażu strasznie i sypia na raty - co chwilę się przebudza bo ma bardzo płytki i szalenie niespokojny sen... dziś od 6 rano nie spała dłużej niż 50 minut.. każdy sen to 20, 30 czasem 10 i pobudka.. i tak na okrągło. nie wiem juz czy bardziej jestem ja zmęczona czy ona... do tego dziś w domu siedze bo mi charczała trochę rano i nie wiedziałm co to - wolalam dmuchac na zimne :)
Wasze maluchy też puszczają takie mega śmierdzące bąki ??? :) matko moja jak zasadzi to szok... kupy też już nie sa takie light
Wasze maluchy też puszczają takie mega śmierdzące bąki ??? :) matko moja jak zasadzi to szok... kupy też już nie sa takie light
my też po szczepieniu, szczepiliśmy trzema wkłuciami, podobnie jak Marysię
Młody płakał tylko chwilkę, przy samych wkłuciach
waży prawie 5800, klops się zrobił a mi tez się wydawało, że się nie najada
Alinka, podobno nie ma czegoś takiego jak cienki, czy mało wartościowy pokarm, Jasiek też jak nie śpi to chwilę pogada, porozgląda się i zaraz chce znowu jeść...nieraz co godzinę
charczenie to może być sapka, jak ulewa to mleczko do noska też się ono dostaje
bąki u nas bezwonne ;p
A, i wysypka, która już prawie zeszła to nie skaza...
Młody płakał tylko chwilkę, przy samych wkłuciach
waży prawie 5800, klops się zrobił a mi tez się wydawało, że się nie najada
Alinka, podobno nie ma czegoś takiego jak cienki, czy mało wartościowy pokarm, Jasiek też jak nie śpi to chwilę pogada, porozgląda się i zaraz chce znowu jeść...nieraz co godzinę
charczenie to może być sapka, jak ulewa to mleczko do noska też się ono dostaje
bąki u nas bezwonne ;p
A, i wysypka, która już prawie zeszła to nie skaza...
Lalinek u nas tez kupki nie zbyt ładnie pachną, a mały tylko na piersi...
No i okazało się, że mały bardzo ładnie przybrał na wadze czyli ten kryzys laktacyjny to chyba jednak nie był kryzys...
Niestety pediatra podejrzewa, że te krostki na twarzy i głowie to albo wysypka hormonalna albo... skaza białkowa... ;( teraz to ja juz nie wime co mam jeśc :/
Da rade zrobic nalesniki na samych zółtkach? kupiłam mleko sojowe to moze z tym mlekiem bym sobie nalesniki zrobiła ehh.
No i okazało się, że mały bardzo ładnie przybrał na wadze czyli ten kryzys laktacyjny to chyba jednak nie był kryzys...
Niestety pediatra podejrzewa, że te krostki na twarzy i głowie to albo wysypka hormonalna albo... skaza białkowa... ;( teraz to ja juz nie wime co mam jeśc :/
Da rade zrobic nalesniki na samych zółtkach? kupiłam mleko sojowe to moze z tym mlekiem bym sobie nalesniki zrobiła ehh.
mrówkaa przeczekaj może samo przejdzie, u nas tak było i pediarta powiedziała ze to mogło byc jeszcze hormonalne wiec nie martw sie na zapas. I może nie odstawiaj tak od razu nabiału zeby miec pewność czy to skaza?
A to ze dziecko przybiera normalnie na wadze to nie znaczy ze nie miałas kryzysu, przeciez on trwa tylko kilka dni przez które dziecko wcale nie musi tracic ;) My po dwóch kryzysach i 800 g w trzy tygodnie ;)
A to ze dziecko przybiera normalnie na wadze to nie znaczy ze nie miałas kryzysu, przeciez on trwa tylko kilka dni przez które dziecko wcale nie musi tracic ;) My po dwóch kryzysach i 800 g w trzy tygodnie ;)
Dziewczyny po CC, krwawicie/plamicie jeszcze? Bo ja juz od ponad 3 tygodni mam spokój aż tu nagle dzisiaj plamienie :/
Mamuśka pierwszy skok rozwojowy jest ok 5 tygodnia, tu masz rozpisane http://www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/rozwoj-dziecka/1214-skoki-rozwojowe-w-pierwszym-roku-zycia-niemowlecia.html
Co do kremu z filtrem to ja sie zastanawiam czy kupować bo małej w ogóle na słońce nie wystawiam...
Mamuśka pierwszy skok rozwojowy jest ok 5 tygodnia, tu masz rozpisane http://www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/rozwoj-dziecka/1214-skoki-rozwojowe-w-pierwszym-roku-zycia-niemowlecia.html
Co do kremu z filtrem to ja sie zastanawiam czy kupować bo małej w ogóle na słońce nie wystawiam...
Filipek leży na poduszce- klin bo ulewa, ale on sie tak przemieszcza w łóżeczku, że znajduje go w innym miejscu np jak leży w poprzek ..
My używamy ziajki 30 długo szukałam kremu z filtrami mineralnymi i niestety bardzo mało jest takich.. :( chyba jeszcze nivea na słońce ma filtry mineralne i nic innego nie mogłam znaleź ani w sklepach ani aptekach :/
My używamy ziajki 30 długo szukałam kremu z filtrami mineralnymi i niestety bardzo mało jest takich.. :( chyba jeszcze nivea na słońce ma filtry mineralne i nic innego nie mogłam znaleź ani w sklepach ani aptekach :/
Witam i dziekuje Wszystkim za gratulacje:)
Aga porod jak to porod.. w moim przypadku nie byl lekki bo bardzo bolesne skurcze meczyly mnie od wtorku a urodzilam w czwartek. Niestety byly nieregularne wiec nie mialam po co szybciej jechac do szpitala. Rodzilam w wodzie SN w przerwie miedzy skurczami zasypialam bo bylam juz mega zmeczona.Porod nie trwal dlugo bo tylko ponad 5 godzin.
Dziewczyny mam do Was pytanie moja mala nie umie jeszcze dobrze zlapac brodawki przy czym sie brdzo denerwuje i zlosci i nie raz wisi na cycu cala noc,wymyslilam,ze bede sciagac pokarm z piersi i dawac jej przez butelke i tak sie zastanawiam jak ona nie zje wszystkiego to czy moge to jej podac jeszcze raz? Wyczytalam,ze tego pokarmu nie moge podgrzewac ponownie ale czy na przyklad jesli stoi w temperturze pokojowej np.godzine to czy moge jej to dac czy musze wylac?
Aga porod jak to porod.. w moim przypadku nie byl lekki bo bardzo bolesne skurcze meczyly mnie od wtorku a urodzilam w czwartek. Niestety byly nieregularne wiec nie mialam po co szybciej jechac do szpitala. Rodzilam w wodzie SN w przerwie miedzy skurczami zasypialam bo bylam juz mega zmeczona.Porod nie trwal dlugo bo tylko ponad 5 godzin.
Dziewczyny mam do Was pytanie moja mala nie umie jeszcze dobrze zlapac brodawki przy czym sie brdzo denerwuje i zlosci i nie raz wisi na cycu cala noc,wymyslilam,ze bede sciagac pokarm z piersi i dawac jej przez butelke i tak sie zastanawiam jak ona nie zje wszystkiego to czy moge to jej podac jeszcze raz? Wyczytalam,ze tego pokarmu nie moge podgrzewac ponownie ale czy na przyklad jesli stoi w temperturze pokojowej np.godzine to czy moge jej to dac czy musze wylac?
gosiks możesz ściągać, albo spróbuj użyc kapturków, ja cały czas małą przez nie karmie :)
A co do mleka to możesz przechowywać w lodówce chyba do 6 godzin, więc to czego nie doje chyba możesz schować :)
Kurcze ale tak szybko okres? Myślałam że jak sie karmi piersią to się dłużej czeka.
I moja mała ma gorączkę po tych szczepionkach :/
A co do mleka to możesz przechowywać w lodówce chyba do 6 godzin, więc to czego nie doje chyba możesz schować :)
Kurcze ale tak szybko okres? Myślałam że jak sie karmi piersią to się dłużej czeka.
I moja mała ma gorączkę po tych szczepionkach :/
z tego co ja wiem to niedokończonego pokarmu nie można podac jeszcze raz dziecku po upływie max godziny. Ślina dziecka wchodzi w reakcję z mlekiem i coś tam się dzieje z nim...
W lodówce można przechowywać ściągnięty pokarm 48 godzin, choć zalecenia położnicze odnośnie laktacji z 2011 mówią że nawet do 7 dni.
W lodówce można przechowywać ściągnięty pokarm 48 godzin, choć zalecenia położnicze odnośnie laktacji z 2011 mówią że nawet do 7 dni.
Marciocha probowalam juz kapturkow ale wydaje mi sie,ze mala nalykala sie przez nie tylko powietrza,cos mi sie wydaje,ze nie radze sobie z podawaniem piersi a staram sie robic tak jak mowila mi polozna:( No ale musze cos wymyslec,zeby mala zaczela ciagnac bo potem przy samej butli wogole nie bedzie chciala piersi.
gosik dopiero teraz przeczytałam powyższy post więc moje pytanie nieaktualne. A jak karmiłas przez kapturki to zbierało Ci sie w nich mleko? Jeśli tak to raczej maluszek je mleczko a powietrza to chyba zawsze sie nałyka troszkę :) próbuj dalej i spróbuj unikac butelki jesli chcesz karmiv piersia bo potem może byc ciezko
gosiks próbuj ile się da... moja przez to że dostaje butlę czasem wogóle nie chce ssać piersi... kapturki w sumie zdawały egzamin.. teraz tylko się przy nich mała denerwuje, napłacze się, napręży tak że purpurowa jest... musi się bardziej namęczyć niż przy butelce i tak to teraz jest że mam mało pokarmu :( więc próbuj - kapturki są dobre. nie poddawaj się !
Mrówka ja mam krem z filtrem mineralnym. Jest to linomag, filtr 30. Cena chyba ok. 23 zł w akpolu.
Co do krwawienia to miałam dokładnie 6 tyg i skończyło się w dniu jak Adaś skończył 6 tyg. Jak karmiłam córkę piersią to dostałam okres po 8 m-cach i tego też dnia przestałam ja karmić- bo miałam bardzo mało mleka.
Co do krwawienia to miałam dokładnie 6 tyg i skończyło się w dniu jak Adaś skończył 6 tyg. Jak karmiłam córkę piersią to dostałam okres po 8 m-cach i tego też dnia przestałam ja karmić- bo miałam bardzo mało mleka.
mnie coś też od wczoraj pobolewa krocze, nie wiem czemu :/
u nas chyba kryzys laktacyjny, Ola wisi na cycu tak długo aż zaczyna się denerwować, a ja mam wrażenie że nie mam za dużo pokarmu. Dziś zajadała mleko od 4 do 7 rano a o 9 już była głodna :/
w ogóle bolą mnie piersi, karmienie zaczyna się męczarnią :/ ehhhhhh na razie się nie poddaję ale lekko nie jest :(
u nas chyba kryzys laktacyjny, Ola wisi na cycu tak długo aż zaczyna się denerwować, a ja mam wrażenie że nie mam za dużo pokarmu. Dziś zajadała mleko od 4 do 7 rano a o 9 już była głodna :/
w ogóle bolą mnie piersi, karmienie zaczyna się męczarnią :/ ehhhhhh na razie się nie poddaję ale lekko nie jest :(
nasz Olek od razu wiedział jak ciągnąć... jemu teraz wystarcza z 10 min aktywnego ssania i jest najedzony. Saa aż słysze jak mu sika z cycka mleko, a potem zwyczajnie wypluwa sutka. Karmię tak co 3 godziny. Duzo pijcie, jak nie dajecie rady ściągajcie, ciepłe oklady zeby lepiej leciało przed karmieniem, nie dawajcie zasypiać przy cycku ;-)
Gosiks każde dziecko jest inne. Patrzę choćby po mojej dwójce. Jasiek ssie dużo lepiej niż Marysia. Dla niego cycek to całe życie, ona wolała butelkę i smoka a w jego wieku przy cycku dostawała już dzikiej histerii.
Może jakaś doradca laktacyjna by Ci pomogła?
Ja karmię czasem i co godzinę, czasem jest to 4 godziny. Raz ssie 10 minut, raz pół godziny. Nie ma na razie reguły. Nieraz chce się napić, albo po prostu przytulić ;)
Anula, też mnie piersi bolą. Ale nie jest to jakieś bardzo dokuczliwe. Przywykłam chyba...
Plamienie mi się praktycznie skończyło, chociaż po badaniu ginka mówiła, że może jeszcze trwać, nawet do 8 tygodni.
Krem mam Musteli, ale rzadko Jasia smaruję. I tak głównie w gondoli leży.
On jest ważny do 2013 roku, także będzie jeszcze na przyszły rok.
Mały śpi na płaskiej poduszce.
Może jakaś doradca laktacyjna by Ci pomogła?
Ja karmię czasem i co godzinę, czasem jest to 4 godziny. Raz ssie 10 minut, raz pół godziny. Nie ma na razie reguły. Nieraz chce się napić, albo po prostu przytulić ;)
Anula, też mnie piersi bolą. Ale nie jest to jakieś bardzo dokuczliwe. Przywykłam chyba...
Plamienie mi się praktycznie skończyło, chociaż po badaniu ginka mówiła, że może jeszcze trwać, nawet do 8 tygodni.
Krem mam Musteli, ale rzadko Jasia smaruję. I tak głównie w gondoli leży.
On jest ważny do 2013 roku, także będzie jeszcze na przyszły rok.
Mały śpi na płaskiej poduszce.
Dzieki dziewczyny za slowa wsparcia..:)
U nas chyba lepiej,wyslalam meza po nowe kapturki i kupil avanta i nuka i te avanta okazaly sie rewelacyjne mala po raz pierwszy najadla sie z piersi do syta i poszla spac:) Do tej pory uzywalam kapturkow tommee tippee ktore wygladaja jak smoczek od butelki i sa beznadziejne.Mam nadzieje,ze bedzie coraz lepiej..
Do tych dziewczyn ktore uzywaja kapturkow avant jakiego rozmiaru macie te kapturki maly czy sredn?Ja mam sredni bo innego w aptece nie mieli i nie wiem czy przypadkiem one nie maja za duzych dziurek?
U nas chyba lepiej,wyslalam meza po nowe kapturki i kupil avanta i nuka i te avanta okazaly sie rewelacyjne mala po raz pierwszy najadla sie z piersi do syta i poszla spac:) Do tej pory uzywalam kapturkow tommee tippee ktore wygladaja jak smoczek od butelki i sa beznadziejne.Mam nadzieje,ze bedzie coraz lepiej..
Do tych dziewczyn ktore uzywaja kapturkow avant jakiego rozmiaru macie te kapturki maly czy sredn?Ja mam sredni bo innego w aptece nie mieli i nie wiem czy przypadkiem one nie maja za duzych dziurek?
gosiks ważne żeby sutek cały wraz z otoczką wchodził Ci do kapturka. Ja mam te duże bo mam płaskie, duże i twarde sutki i tylko w te się mieszczą :P i to na styk hehehe mała ma coraz większy dziubek więc coraz lepiej jej idzie :) próbuj próbuj :) ja trochę naginam zasady zakładania stelaża i zakładam dopiero jak mała zje bo chce żeby ssała sutki... jak ściągam pokarm to mam coraz mniej... ale leży spokojnie i nie macha nóżkami w czasie jedzenia więc 10 minut w tą czy tamtą nie powinno mieć aż takiego znaczenia.. mam nadzieję..
Mamuśka my mamy taki:
http://allegro.pl/termometr-aqua-therm-11w1-nowosc-2011-j-pol-i-ang-i1678577679.html
Ale co do jego dokładności to jest średni.
Potrafi pokazać przy kilku pomiarach w tym samym miejscu inny wynik.
http://allegro.pl/termometr-aqua-therm-11w1-nowosc-2011-j-pol-i-ang-i1678577679.html
Ale co do jego dokładności to jest średni.
Potrafi pokazać przy kilku pomiarach w tym samym miejscu inny wynik.
mowila,ze sa w ogole niedokladne i radzila od razu zainwestowac w bardzo dobry,ale konkretnie zadnego nie polecila,ja sie tutaj kiedys zapytalam i effcia mi polecila ten brauna,ktoregos razu tu na dzialce kolezanki synek mial goraczke i dalam jej ten termometr i mowila,ze jest fajny,mierzy temp w uszku bardzo szybko,ja jeszcze nie sprawdzalam
Witam po przerwie. My znów byliśmy w szpitalu. W nocy wt/śr mały zaczął nam wymiotować a że z godziny na godz było coraz gorzej, to ok. 1 pojechaliśmy na Polanki. Tam zrobili gruntowne badania, podłączyli kroplówkę, bo Miś ciągle wymiotował (jak już zwrócił cały pokarm, to krwistymi kłaczkami) i okazało się, że ma pylorostenozę (czyli prawie całkowicie zarośnięte ujście z żołądka do jelit), a oprócz tego jeszcze jakieś krwotoki bo za mało wit. K i rota (chociaż to może niekoniecznie, bo ich testy są tak czułe, że czasem dają wynik fałszywie dodatni).
No i tą pylorostenozę to się operuje, więc około południa przewieźli nas do wojewódzkiego (jedyna chirurgia dziec. na pomorzu), gdzie po ponownym usg potwierdzili diagnozę i wieczorem zrobili zabieg. Na szczęście robili to laparoskopowo, więc Mały nie był mocno pocięty. Okazało się, że ta choroba była mocno nasilona, więc rozpoczęcie karmienia też nam się opóźniło (zamiast po6h, to po 12). Przez pierwszą dobę był karmiony mlekiem wymieszanym z roztworem glukozy, w ściśle kontrolowanych ilościach. Dostawał mój odciągniety pokarm, bo wcześniej jak wymiotował to miał kroplówkę i nie jadł, a ja walczyłam o pokarm z laktatorem. Dopiero w piątek mogłam go przystawić do piersi, ale po 2,5 doby stresu i niekarmienia już mi nie leci tak mocno jak przedtem i Misiek już się tak łatwo nie najada. Ale wg zaleceń lekarskich ma jeść częściej a mniej, wię akurat tak jak mi się uda wyprodukować. Chociaż obawiam się, że bez dokarmiania mm się nie obejdzie :(
No i tą pylorostenozę to się operuje, więc około południa przewieźli nas do wojewódzkiego (jedyna chirurgia dziec. na pomorzu), gdzie po ponownym usg potwierdzili diagnozę i wieczorem zrobili zabieg. Na szczęście robili to laparoskopowo, więc Mały nie był mocno pocięty. Okazało się, że ta choroba była mocno nasilona, więc rozpoczęcie karmienia też nam się opóźniło (zamiast po6h, to po 12). Przez pierwszą dobę był karmiony mlekiem wymieszanym z roztworem glukozy, w ściśle kontrolowanych ilościach. Dostawał mój odciągniety pokarm, bo wcześniej jak wymiotował to miał kroplówkę i nie jadł, a ja walczyłam o pokarm z laktatorem. Dopiero w piątek mogłam go przystawić do piersi, ale po 2,5 doby stresu i niekarmienia już mi nie leci tak mocno jak przedtem i Misiek już się tak łatwo nie najada. Ale wg zaleceń lekarskich ma jeść częściej a mniej, wię akurat tak jak mi się uda wyprodukować. Chociaż obawiam się, że bez dokarmiania mm się nie obejdzie :(
Paulina i kto by się spodziewał... ważne że już jest okej i dało się to szybko "naprawić" :) 3majcie się !!! :)
mamuśka ja mam taki zestaw
http://allegro.pl/philips-avent-termometr-dla-dzieci-zestaw-gratis-i1675519722.html
2 termometry + smoczek.
mamuśka ja mam taki zestaw
http://allegro.pl/philips-avent-termometr-dla-dzieci-zestaw-gratis-i1675519722.html
2 termometry + smoczek.
Mamuśka, podobno to jest choroba genetyczna, ale częściej ujawnia się u chłopców. Na szczęście po dobrze przeprowadzonej operacji nie powinno być jakichkolwiek utrudnień w przyszłości, a że u nas wyszło to wyjątkowo wcześnie, więc organizm też jeszcze nie odczuł skutków - np w postaci niedożywienia.
Co do termometrów to my też mamy braun do ucha, ale przy kilku pomiarach wychodzi nam rozbieżność 1 stopień, to już "na dotyk" potrafimy lepiej ocenić. Dlatego jak niedawno były w lidlu do ucha i czoła, to kupiłam - na razie nie miałam potrzeby wypróbowywać, przy normalnej temp. wskazania były ok.
Madzia, ja też byłam u Basi na weselu, więc kiedyś się widziałyśmy :)
Co do termometrów to my też mamy braun do ucha, ale przy kilku pomiarach wychodzi nam rozbieżność 1 stopień, to już "na dotyk" potrafimy lepiej ocenić. Dlatego jak niedawno były w lidlu do ucha i czoła, to kupiłam - na razie nie miałam potrzeby wypróbowywać, przy normalnej temp. wskazania były ok.
Madzia, ja też byłam u Basi na weselu, więc kiedyś się widziałyśmy :)
Kurcze, Paulina, współczuję przeżyć i oby było dobrze.
Okazuje się, że świat jest mniejszy, niż myślimy, 3 na tym samym weselu :)
Moja Nastka rozpracowała odwracanie się z brzuszka na plecy i na bok :)
Wczoraj byliśmy na 30 u koleżanki, mała została z ciocią i wujkiem, cały dzień czuła chyba, że będziemy wychodzić, bo strasznie płakała. Ale cała nasza trójka przeszła bez szwanku to wyjście, no może moje piersi miałyby coś do zarzucenia :)
od jutra moja siostra ma urlop, od środy moja mama, zatem będę miała luzik :)))
Okazuje się, że świat jest mniejszy, niż myślimy, 3 na tym samym weselu :)
Moja Nastka rozpracowała odwracanie się z brzuszka na plecy i na bok :)
Wczoraj byliśmy na 30 u koleżanki, mała została z ciocią i wujkiem, cały dzień czuła chyba, że będziemy wychodzić, bo strasznie płakała. Ale cała nasza trójka przeszła bez szwanku to wyjście, no może moje piersi miałyby coś do zarzucenia :)
od jutra moja siostra ma urlop, od środy moja mama, zatem będę miała luzik :)))
Paulina ale przeżycia, trzymajcie się cieplutko a Miśkowi szybkiego powrotu do zdrówka.
Madzia szybko ta Twoja Nastka zaczęła się obracać z brzuszka na plecki i na boki- silna dziewczynka :))
Ja mam termometr zwykły w którym zamiast rtęci jest alkohol. Kiedyś miałam elektroniczny do ucha brauna i nie mierzył dokładnie temperatury, więc powróciłam do zwykłego.
Madzia szybko ta Twoja Nastka zaczęła się obracać z brzuszka na plecki i na boki- silna dziewczynka :))
Ja mam termometr zwykły w którym zamiast rtęci jest alkohol. Kiedyś miałam elektroniczny do ucha brauna i nie mierzył dokładnie temperatury, więc powróciłam do zwykłego.
moja Julka tez się przewraca :) jak nie ma czasem stelaża a zaśnie to już 2 razy sie zdarzyło ze kłądąłm na boku bo się nie odbiło a po chwili znajdowałam na plecach hehehe byłam w szoku że tak szybko :) więc Madzia - szybkie nasze dziewczyny :)
no i gaworzy już trochę moja :)
a dziś zaliczyłam od mojej myszki piękny szeroki uśmiech pełną gębą :)
no i gaworzy już trochę moja :)
a dziś zaliczyłam od mojej myszki piękny szeroki uśmiech pełną gębą :)
dziewczyny czy ktoras z Was nosi swojego maluszka w chuscie? pamietam ze pisalyscie o zamiarze jej kupienia.. ja jestem na etapie szukania odpowiedniej...jutro zapytam tez ortopede o jego zdanie nt chustowania, ja mam wrazenie ze jest to sposob na zaspokojenie potrzebny bliskosci mojemu dziecku i jednoczesne zapewnienie mi chociaz odrobiny swobody. mam jeszcze pytanie odnosnie Waszego rytmu dnia.. czy udalo Wam sie cos takiego wypracowac? podobno to pomaga stworzyc dziecku m.in poczucie bezpieczenstwa, ale przy moim niespelna czterotygodniowym synku wydaje mi sie to niemozliwe... czasami zdarza mu sie zasnac po poludni i budzi sie bardzo poznym wieczorem i wtedy przyznam szczerze ze zawsze mam dylemat czy kapac takie zaspane dziecko, czy tylko obmyc delikatnie. natomiast wczesniejsze wybudzanie maluszka- na kapiel tez wydaje mi sie bez sensu... bo sen u takiego noworodka jest niezwykle wazny... sama juz nie wiem co mam robic...
Mamuśka ja niestety Ci nie pomogę bo nie posiadamy takiego leżaczka, ale może trzeba dłużej poczekac az mocniej zasnie.
No mi się juz kilka razy zdazyło znalezc Filipka w innym miejscu w łóżeczku jego rekord to: został położony na boku a znalazłam go w poprzek łóżeczka na brzuchu w dodatku niżej niż go położyłam. :)
No mi się juz kilka razy zdazyło znalezc Filipka w innym miejscu w łóżeczku jego rekord to: został położony na boku a znalazłam go w poprzek łóżeczka na brzuchu w dodatku niżej niż go położyłam. :)
agawcia - Effcia jest z klubu kangura :) więc szalenie kompetentna osoba jeśli chodzi o noszenie dziecka w chuście :) że tak pozwole sobie zareklamować... :P
Kto jeszcze nie wiem - Maga i Fasolek kupują chustę :) nie wiem na jakim są etapie :)
mamuska - ja wyłączam wszystko ale dopiero jak zaśne konkretnie. Czasem w ogóle nie włączam opcji bujania i tez zaśnie czasem. Wibracji nie mam.
Kto jeszcze nie wiem - Maga i Fasolek kupują chustę :) nie wiem na jakim są etapie :)
mamuska - ja wyłączam wszystko ale dopiero jak zaśne konkretnie. Czasem w ogóle nie włączam opcji bujania i tez zaśnie czasem. Wibracji nie mam.
jeny Panulina współczuje nerwów, biedne maleństwo juz takie problemy ma.
Mamuśka ja nie wyłączam wibracji bo mała sie wtedy budzi ;)
My po nerwowej niedzieli, trafiłam wczoraj z okropnym bólem brzucha do szpitala i sie okazało ze mam kamienie w woreczku żółciowym :/ jeszcze to nam teraz potrzebne :/
dziewczyny czy zdarzyło sie ze wasze maluchy robily zielona kupke? moja od wczoraj robi i zaczynam sie niepokoic
Mamuśka ja nie wyłączam wibracji bo mała sie wtedy budzi ;)
My po nerwowej niedzieli, trafiłam wczoraj z okropnym bólem brzucha do szpitala i sie okazało ze mam kamienie w woreczku żółciowym :/ jeszcze to nam teraz potrzebne :/
dziewczyny czy zdarzyło sie ze wasze maluchy robily zielona kupke? moja od wczoraj robi i zaczynam sie niepokoic
cześć dziewczyny, u nas do przodu:)
Szymek ma problemy z brzuszkiem- wzdęcia lekarz zalecił zmianę mleka na HA oraz podawanie probiotyku Biogaia chyba jest lepiej:) Chłopaki przybierają na wadze Szymon ma około 3100g a Filipek około 3400g . Przewracają się z boczku na plecki i bardzo lobią tą pozycje poznają światy z innej perspektywy. Leżenie na brzuszku sprawia im dużo wysiłku ale o to chodzi muszą się męczyć i ćwiczyć karczek:)
Mama lepiej, brzuch wygląda jak w 6 miesiącu no w końcu miałam 121 cm w pasie w zień porodu nic trzeba to przetrwać...
Marciocha w książce która posiadam napisane jest tak:
Stolce ziarenkowate, grutkowate, konsystencja przypominajace musztardę: jasnożółte, musztardowe lub intensywne zilone - prawidłowe stolce dziecka karmionego piersią
O bardzo stałej konsystencji zółtobrazowe, jasnożółte lub brązowozielone- prawidłowe stolce dziecka karmionego mieszanką
Szymek ma problemy z brzuszkiem- wzdęcia lekarz zalecił zmianę mleka na HA oraz podawanie probiotyku Biogaia chyba jest lepiej:) Chłopaki przybierają na wadze Szymon ma około 3100g a Filipek około 3400g . Przewracają się z boczku na plecki i bardzo lobią tą pozycje poznają światy z innej perspektywy. Leżenie na brzuszku sprawia im dużo wysiłku ale o to chodzi muszą się męczyć i ćwiczyć karczek:)
Mama lepiej, brzuch wygląda jak w 6 miesiącu no w końcu miałam 121 cm w pasie w zień porodu nic trzeba to przetrwać...
Marciocha w książce która posiadam napisane jest tak:
Stolce ziarenkowate, grutkowate, konsystencja przypominajace musztardę: jasnożółte, musztardowe lub intensywne zilone - prawidłowe stolce dziecka karmionego piersią
O bardzo stałej konsystencji zółtobrazowe, jasnożółte lub brązowozielone- prawidłowe stolce dziecka karmionego mieszanką
MArciocha moj synek robil przez jakis czas kupki zielone- podejrzewam ze to od nowych pokarmow ktore zjadalam albo od herbatki koperkowej, ktora pilam ze wzgledu na wzdecia i brzuszkowe klopoty maluszka. jak ja odstawilam i przestalam na chwile eksperymentowac z nowosciami oraz odstawilam nabial (bo moj maz jest alergikiem a synek mial straszne kolki i wysypke ktora nie wygladala mi na potowki) znow stala sie zolta.wybieram sie na wizyte kontrolna do lekarza to jeszcze zapytam go o te kupki na wszelki wypadek, ale tez wyczytalam ze nie nalezy sie nimi zamartwiac bo to normalne...
Moja mała jak sie budzi to najpierw trochę "stęka", nigdy się nie obudzila z płaczem :)
Potówki mogą się też pojawić w miejscach gdzie dziecko na przykład my dotykamy przy karmieniu, Oliwka miała i na uszkach, natomiast na powiekach to tez mi sie nie wydaje. To wtedy może być hormonalne albo moze trądzik.
Potówki mogą się też pojawić w miejscach gdzie dziecko na przykład my dotykamy przy karmieniu, Oliwka miała i na uszkach, natomiast na powiekach to tez mi sie nie wydaje. To wtedy może być hormonalne albo moze trądzik.
Mój Adaś budzi się stękając ale on śpi na brzuszku i jak tylko się obudzi to odrazu chce zmienić pozycję :))
dzisiaj znowu byliśmy u pediatry, nadal walczymy z pleśniawkami, teraz Adaś dostał antybiotyk i mam nadzieję, że się skończą. W piątek wyjeżdżamy na 10 dni nad jeziorko i nie chciałabym aby coś nam popsuło urlop.
Od jutra mój M ma urlop więc dwa tyg będziemy razem- ale fajnie :))
dzisiaj znowu byliśmy u pediatry, nadal walczymy z pleśniawkami, teraz Adaś dostał antybiotyk i mam nadzieję, że się skończą. W piątek wyjeżdżamy na 10 dni nad jeziorko i nie chciałabym aby coś nam popsuło urlop.
Od jutra mój M ma urlop więc dwa tyg będziemy razem- ale fajnie :))
hej,
mojemu bablowi tez zdarza sie przewracac z brzuszka na plecki:) no i tak mocno trzyma glowke,ze szok,wszyscy sie dziwia,ze ma dopiero 5 tygodni:P
Co do chusty to jestesmy z maga na etapie kupowania,w sensie wybierania i zamawiania:) zamawiamy na pewno nati tkana.
Nam sie udalo pewien rytm wypracowac wieczorami,od poczatku kapalismy malego o 19 lub troszke po,nawet go wybudzalismy do kapania,po paru tygodniach chcialam ten plan rzucic w cholere,bo maly po kapieli nie chcial zasnac tak jak wczesniej po krotkiej chwili tylko przetrzymywal nas godzinke lub dwie.W momencie gdy zaczelismy kapiel robic pozniej,maly sam zaczal sie budzic przed 19 i tak marudzi jak go chwile ponosimy,ze trzeba go kapac i tak zazwyczaj po 20 max 21,bo jednak staramy sie kapiel robic troszke pozniej niz 19,malutki spi,wiec chyba cos udalo sie wypracowac albo to przypadek:P
Kamcia milego urlopowania!!
Dzieczyny chcialam wlasnie pisac,ze moze zorganizujemy jutro w Rumi spacerek co Wy na to??
mojemu bablowi tez zdarza sie przewracac z brzuszka na plecki:) no i tak mocno trzyma glowke,ze szok,wszyscy sie dziwia,ze ma dopiero 5 tygodni:P
Co do chusty to jestesmy z maga na etapie kupowania,w sensie wybierania i zamawiania:) zamawiamy na pewno nati tkana.
Nam sie udalo pewien rytm wypracowac wieczorami,od poczatku kapalismy malego o 19 lub troszke po,nawet go wybudzalismy do kapania,po paru tygodniach chcialam ten plan rzucic w cholere,bo maly po kapieli nie chcial zasnac tak jak wczesniej po krotkiej chwili tylko przetrzymywal nas godzinke lub dwie.W momencie gdy zaczelismy kapiel robic pozniej,maly sam zaczal sie budzic przed 19 i tak marudzi jak go chwile ponosimy,ze trzeba go kapac i tak zazwyczaj po 20 max 21,bo jednak staramy sie kapiel robic troszke pozniej niz 19,malutki spi,wiec chyba cos udalo sie wypracowac albo to przypadek:P
Kamcia milego urlopowania!!
Dzieczyny chcialam wlasnie pisac,ze moze zorganizujemy jutro w Rumi spacerek co Wy na to??
hejka
wow, ale fajnie, w Chinach mieszka na stałe? z wyboru, czy praca go tam zagnała?
my też szykujemy się do chrzcin, na 24 lipca co prawda ale ogarniamy formalności itp. kwestie
Młody najczęściej budzi się mega głodny, ale od razu nie ryczy tylko robi taką "świnkę" jak ja to nazywam ;) w każdym razie te odgłosy budzą mnie zawsze w nocy bez problemu.
Ja też wracam coraz bardziej do pracy...bardzo ciężko z dwójką maluchów coś się robi :/ no ale nie ma wyjścia, najmniej czasu zostaje na sen...
Dziś Jasiek spał sensownie tylko na dworze, reszta to drzemki po 10-15 minut.
W takie bardziej normalne dni łapiemy już jakiś rytm, czyli jedzenie, aktywność, sen, jedzenie itd. ale moim zdaniem jeszcze trochę za wcześnie na typowy rozkład dnia.
Jeśli spacerek to właśnie jutro by mi pasowało, potem do końca tygodnia nie dam już rady. Tylko ja z Marysią za daleko nie dojdę z jednym wózkiem :(
wow, ale fajnie, w Chinach mieszka na stałe? z wyboru, czy praca go tam zagnała?
my też szykujemy się do chrzcin, na 24 lipca co prawda ale ogarniamy formalności itp. kwestie
Młody najczęściej budzi się mega głodny, ale od razu nie ryczy tylko robi taką "świnkę" jak ja to nazywam ;) w każdym razie te odgłosy budzą mnie zawsze w nocy bez problemu.
Ja też wracam coraz bardziej do pracy...bardzo ciężko z dwójką maluchów coś się robi :/ no ale nie ma wyjścia, najmniej czasu zostaje na sen...
Dziś Jasiek spał sensownie tylko na dworze, reszta to drzemki po 10-15 minut.
W takie bardziej normalne dni łapiemy już jakiś rytm, czyli jedzenie, aktywność, sen, jedzenie itd. ale moim zdaniem jeszcze trochę za wcześnie na typowy rozkład dnia.
Jeśli spacerek to właśnie jutro by mi pasowało, potem do końca tygodnia nie dam już rady. Tylko ja z Marysią za daleko nie dojdę z jednym wózkiem :(
hejka ;-)
ja nie widze skoków, zauważam tylko drobne zmiany typu- nowy repertuar dzwięków, większa częstotliwość gadania, interesowanie się nowymi rzeczami, przewracanie z boku na bok itp.
My chrzciny planujemy na wrzesień bo mojego męża siosrta przyjeżdża z zagranicy a będzie mamą chrzestną... dużo załatwiania jest? Na razie robiłam wstępny rekonesans po knajpach bo kurna mamy dużą rodzinę a nie chce siedzieć w kuchni cały czas... ale taka drożyzna że szoook.
ja nie widze skoków, zauważam tylko drobne zmiany typu- nowy repertuar dzwięków, większa częstotliwość gadania, interesowanie się nowymi rzeczami, przewracanie z boku na bok itp.
My chrzciny planujemy na wrzesień bo mojego męża siosrta przyjeżdża z zagranicy a będzie mamą chrzestną... dużo załatwiania jest? Na razie robiłam wstępny rekonesans po knajpach bo kurna mamy dużą rodzinę a nie chce siedzieć w kuchni cały czas... ale taka drożyzna że szoook.
Hej Dziewczyny, chyba jako ostatnia z wątku, ale w końcu się doczekałam. 1 lipca przez cesarskie cięcie na świat przyszła nasza mała Lenka, spora dziewczynka, waga 4300, wzrost 58 cm. Poród 8 dni po terminie, wcześniej spędziłam kilka dni na patologii, było ciężko, bo przez cały dzień miałam bóle porodowe ale brak postępu porodu, zanim mnie wzięli na cięcie. Od wczoraj jesteśmy w domu, na razie początki karmienia są ciężkie, ale mam nadzieję, że jakoś się dogramy powolutku. Pozdrowienia dla wszystkich!
Grosik gratulacje :) Dawaj fotkę ;)
Dzięki dziewczyny za fajne jak zwykle spotkanie ;)
Mamuśka, robię dużo różnych rzeczy, generalnie zajmuję się kwestiami marketingowymi, ale obecnie głównie rozwijam swój sklep internetowy plus sprzedaż na allegro.
Poza tym strony www, sklepy, portale itd.
Ryba, wszystkiego najlepszego dla Jasia!!!!!
Dzięki dziewczyny za fajne jak zwykle spotkanie ;)
Mamuśka, robię dużo różnych rzeczy, generalnie zajmuję się kwestiami marketingowymi, ale obecnie głównie rozwijam swój sklep internetowy plus sprzedaż na allegro.
Poza tym strony www, sklepy, portale itd.
Ryba, wszystkiego najlepszego dla Jasia!!!!!
Grosik - Gratulacje :)))
Mamuśka, tak, pracuję w domu, czasem muszę wyjechać na objazd po trójmieście, ale niezbyt często. Dlatego zdecydowaliśmy się na dziecko, bo moja praca na to pozwala, będę mogła normalnie pracować i zajmować się małą, a nie szukać niani.
Nastka przewraca się, jak się jej uda z brzuszka na bok, robi "przecudne" bąble ze śliny, gawędzi sama do siebie. Głowę trzyma mocno, ale czasem jeszcze poleci. Kurcze, jak pomyślę, że ma już 50 dni, to nie mogę uwierzyć, jak ten czas leci.
Gaba, Effcia co u Was?
Mamuśka, tak, pracuję w domu, czasem muszę wyjechać na objazd po trójmieście, ale niezbyt często. Dlatego zdecydowaliśmy się na dziecko, bo moja praca na to pozwala, będę mogła normalnie pracować i zajmować się małą, a nie szukać niani.
Nastka przewraca się, jak się jej uda z brzuszka na bok, robi "przecudne" bąble ze śliny, gawędzi sama do siebie. Głowę trzyma mocno, ale czasem jeszcze poleci. Kurcze, jak pomyślę, że ma już 50 dni, to nie mogę uwierzyć, jak ten czas leci.
Gaba, Effcia co u Was?
ja korzystam z maty, tzn. Adaś korzysta :))
jest zachwycony żyrafka, gada do niej, uśmiecha się, więc żyrafka służy nam też poza matą, doczepiam ją do wózka lub fotelika. Lubi też karuzelę, ogólnie cieszy się do wielu zabawek jak ma na to ochotę, bo jak jest troszkę zmęczony czy śpiący to zabawki go bardzo wtedy denerwują
jest zachwycony żyrafka, gada do niej, uśmiecha się, więc żyrafka służy nam też poza matą, doczepiam ją do wózka lub fotelika. Lubi też karuzelę, ogólnie cieszy się do wielu zabawek jak ma na to ochotę, bo jak jest troszkę zmęczony czy śpiący to zabawki go bardzo wtedy denerwują
Dodaję naszą małą do listy i dzięki za gratulacje :-)
LISTA ROZPAKOWANYCH:
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
LISTA ROZPAKOWANYCH:
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Ryba, u nas podobnie. Michał jest w miarę spokojny - zwłaszcza, jak go przytulam, za to Szymon niestety daje nam popalić. I myślę, że u nas to nawet nie tyle z zazdrości, bo w dzień jak mu poświęcę dość uwagi to jest ok ale w nocy są histerie. Wydaje mi się, że po naszych przejściach Szymon się boi, że jak będzie spał to znowu zniknę i np dziś w nocy ryczał nam ponad 1,5godz, zanim mi się udało go uciszyć. A Misiek spał i mogłabym się nawet nieźle wyspać, gdyby nie te wrzaski. A tatuś sobie spokojnie siedział przy kompie...
nasz Olek też się zachwyca matą. Ja kupowałam na allegro używaną w jakieś morskie stworzenia i ryby, do tego była taka pozytywka ale nie wiem jakiej firmy to.
Mały gada do zabawek, przywiązałam mu jeszcze do niej taką maskotkę edukacyjną i wisi blisko twarzy więc mały macha łapkami i trąca ją... ostatnio zauważyłam ze zaczął celowo ją trącać ;-) A jak sie przy tym cieszyyy, gada, grucha, normalnie niestworzone dźwięki z siebie wydaje i może tak z dobre pół godziny...
a propo główki- mój mały nie podnosi głowy- leży, uniesie na 2-3 sek na wys.4 i spowrotem w kocyk, potem liże kocyk zupełnie niezainteresowany, lize piąstki, a potem jest histeria.... W zasadzie troche to zaniedbałam bo nie kładłam go za często, ale od paru dni mały pare razy dziennie ląduje na brzuchu wbrew swoim protestom.
no zobaczymy co z tego będzie.
Paulina1010- mój mąż też siedział przy kompie ale dostał przysłowiowego kopa w dupe, troche mu pomarudziłam i teraz jest najwspanialszym tatą na świecie! Kąpie małego, przebiera mimo odruchu wymiotnego, usypia i widać ze chce być z nim każdą minutę ;-) A mały go uwielbia- tak mu się cieszy buziulka jak tata z pracy wróci, że aż zazdrosna jestem bo do mnie się tak nie uśmiecha ;-)
Mały gada do zabawek, przywiązałam mu jeszcze do niej taką maskotkę edukacyjną i wisi blisko twarzy więc mały macha łapkami i trąca ją... ostatnio zauważyłam ze zaczął celowo ją trącać ;-) A jak sie przy tym cieszyyy, gada, grucha, normalnie niestworzone dźwięki z siebie wydaje i może tak z dobre pół godziny...
a propo główki- mój mały nie podnosi głowy- leży, uniesie na 2-3 sek na wys.4 i spowrotem w kocyk, potem liże kocyk zupełnie niezainteresowany, lize piąstki, a potem jest histeria.... W zasadzie troche to zaniedbałam bo nie kładłam go za często, ale od paru dni mały pare razy dziennie ląduje na brzuchu wbrew swoim protestom.
no zobaczymy co z tego będzie.
Paulina1010- mój mąż też siedział przy kompie ale dostał przysłowiowego kopa w dupe, troche mu pomarudziłam i teraz jest najwspanialszym tatą na świecie! Kąpie małego, przebiera mimo odruchu wymiotnego, usypia i widać ze chce być z nim każdą minutę ;-) A mały go uwielbia- tak mu się cieszy buziulka jak tata z pracy wróci, że aż zazdrosna jestem bo do mnie się tak nie uśmiecha ;-)
My mamy dwie maty, taką http://www.dzieciowy.pl/btiny-loveb-mata-edukacyjna-czas-brzuszka-zabka-p-788.html
i taką http://www.tanimarket.pl/3261_Mata_edukacyjna_Lew__2_262_Canpol_Babies.html
ta pierwsza wymusza leżenie na brzuszku i podnoszenie główki, mała troche przy niej marudzi niestety :/ na tej drugiej dzisiaj leżała pierwszy raz i chyba sie z nią zapoznaje narazie ;)
OJ mój mąż też częściej zainteresowany komputerem niż dzieckiem, to wszystko się zmieni jak przestane karmić piersią, wtedy będzie zasuwać w nocy z butlami a mam bedzie spała :D
i taką http://www.tanimarket.pl/3261_Mata_edukacyjna_Lew__2_262_Canpol_Babies.html
ta pierwsza wymusza leżenie na brzuszku i podnoszenie główki, mała troche przy niej marudzi niestety :/ na tej drugiej dzisiaj leżała pierwszy raz i chyba sie z nią zapoznaje narazie ;)
OJ mój mąż też częściej zainteresowany komputerem niż dzieckiem, to wszystko się zmieni jak przestane karmić piersią, wtedy będzie zasuwać w nocy z butlami a mam bedzie spała :D
tak sobie Was podczytuje to stwierdzam ze moj maz tez woli siedziec przy kompie albo ogladac tv ;/ ;/ myslalam ze to tylko u mnie takie rzeczy sie dzieja ;/ no i ja nie mam ogolnie juz sily na meza w nocy sobie spi jak niedzwiedz ktory zapadl w zimowy sen...
no to sie wyzalilam troszke...
a co do corci no to moja podnosi juz glowke i to nawet przez dobra chwile ja trzyma ale za to nie przewraca sie jeszcze na bok... ale pomalutku wszystko w swoim czasie ;D
no to sie wyzalilam troszke...
a co do corci no to moja podnosi juz glowke i to nawet przez dobra chwile ja trzyma ale za to nie przewraca sie jeszcze na bok... ale pomalutku wszystko w swoim czasie ;D
Madziu, chcieliśmy lecieć, ale wyjechali, jak już byłam w ciąży, a teraz się nie wybiorę. Koszt biletu w obie strony dla 2 osób to 6tys więc trochę drogo :(
Ja mam taką matę: http://www.tinylove.com.pl/index.php?p1048,gimnastyka-dla-bobasa-z-palakami-malpia-wyspa kupiłam od jednej z forumek
Ja mam taką matę: http://www.tinylove.com.pl/index.php?p1048,gimnastyka-dla-bobasa-z-palakami-malpia-wyspa kupiłam od jednej z forumek
Magda,Monika dzieki wczoraj za spotkanko i spacerek,fajnie,ze nam pogoda dopisala,ja sie nawet opalilam:P
Mu nadal bez maty,bez bujaczka,chyba musimy nadrobic,bo widze,ze moje dziecie juz coraz bardziej ciekawe swiata.
Dzisiaj popoludniu za duzo nie spal,wiec znowu kapiel po 19 i teraz juz slodko spi:)
Mu nadal bez maty,bez bujaczka,chyba musimy nadrobic,bo widze,ze moje dziecie juz coraz bardziej ciekawe swiata.
Dzisiaj popoludniu za duzo nie spal,wiec znowu kapiel po 19 i teraz juz slodko spi:)
my mamy taką matę pożyczoną od koleżanki: http://www.babyclub.pl/product-pol-8085-Tiny-Love-Gimnastyka-dla-bobasa-z-palakami-Plac-zabaw.html no i przy niej jest ta żyrafka która tak fascynuje Adaśka :)
mój mąż tez przesiaduje przy kompie ale on wieczorami pracuje, pracuje i pracuje i teraz ma od wtorku urlop i oczywiście w tej chwili tez coś musi pilnie wysłać na jutro rano :(( ale za to w nocy jest pomocny, ja karmie małego na leżąco, przysypiam i jak nakarmię to on odkłada do łóżeczka na brzuszek i smoka w buźkę i jak Adaś zaczyna kwilić bo mu smok wyleciał to wstaje i tak aż uśnie... a ja idę do naszej sypialni, zamykam drzwi i śpię aż mąż przyjdzie mnie obudzić do kolejnego karmienia... chociaż ostatnio Adaś się budzi tylko raz w nocy więc rano mogę pospać :)) i co najważniejsze mój mąż tak sam z siebie to wymyślił.... no ale za bardzo go nie chwalę bo jeszcze się jemu coś odwidzi
mój mąż tez przesiaduje przy kompie ale on wieczorami pracuje, pracuje i pracuje i teraz ma od wtorku urlop i oczywiście w tej chwili tez coś musi pilnie wysłać na jutro rano :(( ale za to w nocy jest pomocny, ja karmie małego na leżąco, przysypiam i jak nakarmię to on odkłada do łóżeczka na brzuszek i smoka w buźkę i jak Adaś zaczyna kwilić bo mu smok wyleciał to wstaje i tak aż uśnie... a ja idę do naszej sypialni, zamykam drzwi i śpię aż mąż przyjdzie mnie obudzić do kolejnego karmienia... chociaż ostatnio Adaś się budzi tylko raz w nocy więc rano mogę pospać :)) i co najważniejsze mój mąż tak sam z siebie to wymyślił.... no ale za bardzo go nie chwalę bo jeszcze się jemu coś odwidzi
hej:) trochę mnie nie było :)
dołączę a pewno jeśli będe mogła :)
moja mała trzyma główkę od tygodnia już bez problemu. Czasem jej opada, ale generalnie potrafi nawet do 2 minut wytrzymać z podniesioną nie robiąc sobie przerwy :) gaworzy, przewraca się jak chce :)
podobno jest mega silna więc tylko się cieszyć :)
dołączę a pewno jeśli będe mogła :)
moja mała trzyma główkę od tygodnia już bez problemu. Czasem jej opada, ale generalnie potrafi nawet do 2 minut wytrzymać z podniesioną nie robiąc sobie przerwy :) gaworzy, przewraca się jak chce :)
podobno jest mega silna więc tylko się cieszyć :)
My wczoraj znowu na wizycie u pediatry z ropiejącym oczkiem :( Małej po tygodniu powróciła ropa dostałyśmy skierowanie do okulisty ale pierwszy wolny termin to 12 sierpień także super. Czy któraś z Was miała do czynienia z czyszczeniem kanalików łzowych? Nie wiem czy będa jej to robić czy tylko okulista kontrolnie spojrzy na oczko ;/
Agusiaa kanaliki łzowe przeczyszczają w przychodni przyszpitalnej na Zaspie w środy w godz 8-9,30 (tam przyjeżdża lekarka okulistka która tylko tym się zajmuje). Wcześniej się nie rejestrujesz, tylko jak dojedziesz to w rejestracji ogólnej zakładasz kartę na kanaliki i idziesz do pokoju 1040. Jedyna uwaga to aby być jednak o 8 bo oni mają ograniczoną ilość miejsc i mogą odesłać z kwitkiem. Kanalików nie czyszczą na pierwszej wizycie tylko wcześniej starają się jakimiś lekami to zrobić a jak się nie uda to tak jak dziecko ma 3-4 m-ce przeczyszczają kanalik.
No a ja wczoraj pochwaliłam, że Adaś ładnie śpi w nocy i mąż jest pomocny a tej nocy jakaś masakra... Adaś obudził się 3 razy i mąż nie kwapił się do wstania :(( Ostatni raz ich pochwaliłam ;)
Jutro już wyjeżdżamy a ja jeszcze nie spakowana... jak sobie pomyśle ile to przy dzieciach trzeba zabrać to już mi się odechciewa
No a ja wczoraj pochwaliłam, że Adaś ładnie śpi w nocy i mąż jest pomocny a tej nocy jakaś masakra... Adaś obudził się 3 razy i mąż nie kwapił się do wstania :(( Ostatni raz ich pochwaliłam ;)
Jutro już wyjeżdżamy a ja jeszcze nie spakowana... jak sobie pomyśle ile to przy dzieciach trzeba zabrać to już mi się odechciewa
u nas Olek wczoraj przespał bez pobudki na cyca 6 h w nocy ;-) a dziś z kolei 2x się obudził, ale to normalne bo tak ma. Wstaje czasem raz o 4 a czasem dwa razy o 2 i 5. w dzień też spoko. Aktywny jest tak ok.2-3h poleży na macie, na brzuszku, troche ze mną pogada, troche pochodzimy, powisi na cycku, kupa, przebieranie i dalej spanko. A śpi przeważnie do 11 i potem tak koło 13-14 zaypia.
A od kiedy dzieci przesypiają noc?
A od kiedy dzieci przesypiają noc?
Ja herbatkę bocianka w liściach kupiłam w aptece na Jagiellońskiej, tej naprzeciwko przychodni.
Basieniak ja kupiłam materac kokos-gryka.
A z przesypianiem nocek to przy dzieciach karmionych piersią to trzeba troszkę poczekać. Narazie maksymalnie Adaś spał w nocy jednym ciągiem 9 godz. (ale to tylko raz tak było a moje cycki myślałam, że eksplodują). Teraz zazwyczaj sypia 7 godz do pierwszej pobudki i później 4 godz i wstaje. Kładę go o 20, budzi się około 3 i później wstaje o 7.
Basieniak ja kupiłam materac kokos-gryka.
A z przesypianiem nocek to przy dzieciach karmionych piersią to trzeba troszkę poczekać. Narazie maksymalnie Adaś spał w nocy jednym ciągiem 9 godz. (ale to tylko raz tak było a moje cycki myślałam, że eksplodują). Teraz zazwyczaj sypia 7 godz do pierwszej pobudki i później 4 godz i wstaje. Kładę go o 20, budzi się około 3 i później wstaje o 7.
My jutro na urodziny do kuzynki, w sobotę na festyn rodzinny z pracy mojej mamy, w niedzielę mamy chrzciny, czeka mnie ogólnie ciężki weekend
jutro rano za to coś tylko dla mnie - czyli wizyta u fryzjera :)
Ale teraz doceniam fakt, że robimy imprezę w domu, dziś niemal na wszystkie zakupy wydałam 400zł, a planuję obiad, ciasto i ewentualną kolację, zatem sporo taniej niż w restauracji
Nastka budzi się koło 3 i 6-stej, niemal z zegarkiem w ręku. Dziś od 6-stej obudziła się o 10 -tej, więc ja nawet się wyspałam :)
a materac kokos-pianka-gryka
jutro rano za to coś tylko dla mnie - czyli wizyta u fryzjera :)
Ale teraz doceniam fakt, że robimy imprezę w domu, dziś niemal na wszystkie zakupy wydałam 400zł, a planuję obiad, ciasto i ewentualną kolację, zatem sporo taniej niż w restauracji
Nastka budzi się koło 3 i 6-stej, niemal z zegarkiem w ręku. Dziś od 6-stej obudziła się o 10 -tej, więc ja nawet się wyspałam :)
a materac kokos-pianka-gryka
Ja również dokarmiałam sztucznym mlekiem i to już w szpitalu, jakieś 3 dni po porodzie. Robilam to tak: karmiłam ją sama powiedzmy 20 minut (po 10 min. z obu piersi), a następnie szłam do dyżurki położnych (dosłownie) po 20 ml sztucznego mleczka, podgrzewałam w kąpieli wodnej i dawałam jeszcze malutkiej do wypicia. Trwało to trochę długo to całe karmienie, ale dzieciak sie najadał. pozdrawiam i na pewno sobie poradzisz ze wszystkim! :)
hej,
ja nie moge ile zescie napisaly:)
my ciagle sciagamy z noska frida,bo maly albo ma katarek albo to jeszcze sapka.
U nas z nocami roznie,generalnie jak maly zaczal nad ranem sypiac z nami to spimy do 10-11 zazwyczaj,a w nocy budzi sie roznie,zazwyczja co 3h,ale raz udalo sie,ze zasnal po 23 i obudzil o 5,ale to tylko raz:P
Maga chusty zamowione:)w przyszlym tygodniu bedziemy chustowac,chyba bedziemy musialy razem kombinowac jak te nasze maluchy obwiazac:P
Madziu ale Ci zazdroszcze jutro tego fryzjera,koniecznie tez musze sie umowic w przyszlym tygodniu przed chrzcinami,a cena zakupow na chrzciny zdecydowanie fajniejsza niz ta w knajpie.
ja nie moge ile zescie napisaly:)
my ciagle sciagamy z noska frida,bo maly albo ma katarek albo to jeszcze sapka.
U nas z nocami roznie,generalnie jak maly zaczal nad ranem sypiac z nami to spimy do 10-11 zazwyczaj,a w nocy budzi sie roznie,zazwyczja co 3h,ale raz udalo sie,ze zasnal po 23 i obudzil o 5,ale to tylko raz:P
Maga chusty zamowione:)w przyszlym tygodniu bedziemy chustowac,chyba bedziemy musialy razem kombinowac jak te nasze maluchy obwiazac:P
Madziu ale Ci zazdroszcze jutro tego fryzjera,koniecznie tez musze sie umowic w przyszlym tygodniu przed chrzcinami,a cena zakupow na chrzciny zdecydowanie fajniejsza niz ta w knajpie.
Mamuśka w innych sklepach są, ale dwa razy droższe. W końcu kupilismy w Akpolu bo w Mama i ja nie mieli, poza tym drożyzna tam okropna!
Co do Fridy...ja musiałam wczoraj kupić taką małą gruszkę bo Oliwka ma za malutkie dziurki w nosie i końcówka Fridy nie wchodziła.
Dzisiaj sie w ogole przestraszyłam bo mała miała taką jakby chrypkę, do tego co chwile kaszlała i kichała. Na szczescie przeszło bo juz chciałam biec do pediatry.
I zaczęłysmy używać pampków Dada, sa na prawde fajne jak za tą cenę :)) W jakich rozmiarach smigają wasze maluchy? Bo ja już musze Oliwce trojki kupować ;)
Co do Fridy...ja musiałam wczoraj kupić taką małą gruszkę bo Oliwka ma za malutkie dziurki w nosie i końcówka Fridy nie wchodziła.
Dzisiaj sie w ogole przestraszyłam bo mała miała taką jakby chrypkę, do tego co chwile kaszlała i kichała. Na szczescie przeszło bo juz chciałam biec do pediatry.
I zaczęłysmy używać pampków Dada, sa na prawde fajne jak za tą cenę :)) W jakich rozmiarach smigają wasze maluchy? Bo ja już musze Oliwce trojki kupować ;)
Ja używam fridy. Mały ma od początku dużą sapkę i sporo glutków od mleka mu się zbiera, więc ściągam. Psikam też czasem wodą morską, łatwiej się ściąga potem.
Pampersy też mamy trójki, już od dwóch tygodni jakoś. Dwójki były za krótkie i nie dopinały się. Niestety w każdym następnym rozmiarze jest mniej pampków za tą samą cenę....
Dziś mam trójkę dzieci :D 12-letnia córeczka sąsiadki jest za mną cały dzień, fajna pomoc ;)
Głośny śmiech jest super :)
Jasiek miał dwa wieczory z rzędu po 22.00 półgodzinny płacz brzuszkowy, jakby taka kolka, czy coś w tym stylu...ciekawe czy tak już zostanie, czy to przypadek.
Pampersy też mamy trójki, już od dwóch tygodni jakoś. Dwójki były za krótkie i nie dopinały się. Niestety w każdym następnym rozmiarze jest mniej pampków za tą samą cenę....
Dziś mam trójkę dzieci :D 12-letnia córeczka sąsiadki jest za mną cały dzień, fajna pomoc ;)
Głośny śmiech jest super :)
Jasiek miał dwa wieczory z rzędu po 22.00 półgodzinny płacz brzuszkowy, jakby taka kolka, czy coś w tym stylu...ciekawe czy tak już zostanie, czy to przypadek.
my dokańczamy ostatnie opakowanie jedynek i też już w dwójki wchodzimy. Jedynki się dopinają jeszcze ale zrobiły sie "płytkie" takie jakby gacie-biodrówki ;-P
huste zamawialam na allegro od niejakiej "Pętelki", droga nie była. Próbowałam raz małęgo zapakować ale ani mi ani jemu sie nie podobalo. Poczekam aż główkę będzie trzymał to będę spokojniejsza ;-)
huste zamawialam na allegro od niejakiej "Pętelki", droga nie była. Próbowałam raz małęgo zapakować ale ani mi ani jemu sie nie podobalo. Poczekam aż główkę będzie trzymał to będę spokojniejsza ;-)
my juz tez od jakegos czasu w 2:)
a chusty zamawialysmy takie:
http://www.natibaby.pl/sklep/?p=productsMore&iProduct=1748&sName=chusta-nati-(rodos,-standard)
http://www.natibaby.pl/sklep/?p=productsMore&iProduct=162&sName=chusta-nati-(braz,-standard)
Mam nadzieje,ze latwo nam pojdzie to chustowanie:)
a chusty zamawialysmy takie:
http://www.natibaby.pl/sklep/?p=productsMore&iProduct=1748&sName=chusta-nati-(rodos,-standard)
http://www.natibaby.pl/sklep/?p=productsMore&iProduct=162&sName=chusta-nati-(braz,-standard)
Mam nadzieje,ze latwo nam pojdzie to chustowanie:)
Pieluchy to zależy jakiej firmy - bella mieliśmy 1 i właśnie je skończyliśmy, a teraz używamy jakichś z Norwegii po synku koleżanki - rozm. 2 i mam wrażenie, że są mniejsze.
Michał wczoraj był mocno marudny, ale to był już 4ty dzień bez kupy, zwłaszcza po jedzeniu widać było, że próbuje wystękać, ale się nie udaje. Dziś wreszcie zrobił i teraz smacznie śpi u taty na brzuchu.
Mam tylko problem w nocy. Generalnie ładnie śpi - po wieczornym karmieniu (ok.21) odkładam go do kołyski i potrafi się obudzić nawet dopiero o 2, ale potem już w kołysce nie chce spać. Dziś skończyło się tym, że po godzinie sapania i wiercenia się dostał czkawki, więc wzięłam go, żeby sobie jeszcze trochę popił i zasnęliśmy razem u nas w łóżku. I tak codziennie. A nie chcemy, żeby spał z nami, tylko nie wiem jak go przyzwyczaić do spędzenia całej nocy w kołysce.
Michał wczoraj był mocno marudny, ale to był już 4ty dzień bez kupy, zwłaszcza po jedzeniu widać było, że próbuje wystękać, ale się nie udaje. Dziś wreszcie zrobił i teraz smacznie śpi u taty na brzuchu.
Mam tylko problem w nocy. Generalnie ładnie śpi - po wieczornym karmieniu (ok.21) odkładam go do kołyski i potrafi się obudzić nawet dopiero o 2, ale potem już w kołysce nie chce spać. Dziś skończyło się tym, że po godzinie sapania i wiercenia się dostał czkawki, więc wzięłam go, żeby sobie jeszcze trochę popił i zasnęliśmy razem u nas w łóżku. I tak codziennie. A nie chcemy, żeby spał z nami, tylko nie wiem jak go przyzwyczaić do spędzenia całej nocy w kołysce.
Hej, my już na urlopie ale musiałam zerknąć co się dzieje na forum :) całe szczęście net tutaj działa :))
My używamy pieluch w rozm. 3 odkąd Adaś skończył chyba 2 lub 3 tyg., Adaś zużył jedną paczkę 1, dwie paczki 2 i do teraz cały czas 3.
Nosek też czyścimy fridą, najwięcej zbiera się mleczka w nosku po nocy i rano aż sapie.
My używamy pieluch w rozm. 3 odkąd Adaś skończył chyba 2 lub 3 tyg., Adaś zużył jedną paczkę 1, dwie paczki 2 i do teraz cały czas 3.
Nosek też czyścimy fridą, najwięcej zbiera się mleczka w nosku po nocy i rano aż sapie.
Magda,Paulina u nas identycznie z tym spaniem. Maly zasypia w kolysce,pozniej jeszcze zazwyczaj tez sie udaje,ze po karmieniu kolo polnocy zasypia u siebie,ale pozniej to od razu po zmianie pieluszki laduje u nas,tez nie chcialabym aby sie przyzwyczail,ale spi nam sie tak dobrze i dlugo:P zazwyczaj do 9 czy 10,a tez juz pare razy nawet zdarzylo sie,ze do 11,wiec jak to zmieniac:P
Ciekawe jak tam u Madzi przygotowania do chrzcin.
Kamcia Ty wypooczywaj:P
Ciekawe jak tam u Madzi przygotowania do chrzcin.
Kamcia Ty wypooczywaj:P
hej
a ja mam problem, moja mala ma na twarzy jakies pryszczyki. moze to potowki ale sama nie wiem, boje sie ze moze uczulenie na cos. najbardziej ma na policzkach i troszke za uszami ngdzie indziej nie ma. jakby to skaza byla to chyba byloby na calym ciele co?
kurcze sama juz nie wiem.. a moze to jeszcze sprawy hormonalne ;/ hmm chyba do lekarza jutro sie wybiore bo nie da mi to spokoju..
a ja mam problem, moja mala ma na twarzy jakies pryszczyki. moze to potowki ale sama nie wiem, boje sie ze moze uczulenie na cos. najbardziej ma na policzkach i troszke za uszami ngdzie indziej nie ma. jakby to skaza byla to chyba byloby na calym ciele co?
kurcze sama juz nie wiem.. a moze to jeszcze sprawy hormonalne ;/ hmm chyba do lekarza jutro sie wybiore bo nie da mi to spokoju..
I już po Chrzcinach :)
Mamuśka, menu to:
Obiad:
rosół z makaronem
Zrazy wołowe, pałki z kurczaka z folii, kotleciki mielone nadziewane serem, karkówka w sosie grzybowym
ziemniaki
surówka z kalafiora ( super, ale nie mogę jesć:(), suróruwka z kapusty białej, marchewka, mizeria, sałata ze śmietaną, ogórki konserwowe
Deser-
tort, 4 gatunki ciasta i muffinki
kolacja:
pieczarki nadziewane, skrzydełka w glazurze miodowo-pomidorowej, schab nadziewany śliwką, półmiski wędlin + to, co zostało z mięs z obiadu i w planie były sałatki, ale połowa gości po ciachu uciekła, więc już nie robiłam :P
kawa, herbata, napoje, soki
Jedzonka zostało dużo, koszt na 22 osoby około 800zł ale zmęczenie potworne, zwłaszcza, że moją małą wczoraj strasznie męczyła kolka :(
Jutro idę do pediatry, bo nic jej nie pomaga i jest na prawdę źle
Mamuśka, menu to:
Obiad:
rosół z makaronem
Zrazy wołowe, pałki z kurczaka z folii, kotleciki mielone nadziewane serem, karkówka w sosie grzybowym
ziemniaki
surówka z kalafiora ( super, ale nie mogę jesć:(), suróruwka z kapusty białej, marchewka, mizeria, sałata ze śmietaną, ogórki konserwowe
Deser-
tort, 4 gatunki ciasta i muffinki
kolacja:
pieczarki nadziewane, skrzydełka w glazurze miodowo-pomidorowej, schab nadziewany śliwką, półmiski wędlin + to, co zostało z mięs z obiadu i w planie były sałatki, ale połowa gości po ciachu uciekła, więc już nie robiłam :P
kawa, herbata, napoje, soki
Jedzonka zostało dużo, koszt na 22 osoby około 800zł ale zmęczenie potworne, zwłaszcza, że moją małą wczoraj strasznie męczyła kolka :(
Jutro idę do pediatry, bo nic jej nie pomaga i jest na prawdę źle
Nastuśka w kościele - aniołek, do czasu chrztu. Jak już ksiądz się zorganizował, to zaczęła płakać. Jak polał główkę wodą, to cisza zupełna i zasnęła, czyli diabełek czuł, że będzie wypędzony i dlatego marudziła :)
Przygotowania były ciężkie, bo w czwartek jeszcze pracowałam, w piątek zakupy, ale również imieniny u mojej mamy i urodziny kuzynki, w sobotę zaś festyn pracowniczy, więc na chwilę pojechaliśmy, później sprzątanie, gotowanie. Mój m w pracy w sobotę do 22-giej, a stoły trzeba było rozstawić. Generalnie, gdyby nie moja siostra z narzeczonym, kuzynka i mama, pewnie nie dałabym ze wszystkim rady. A tak ja z Miśkiem ustawiliśmy stoły, kuzynka nakryła, wypolerowała sztućce, szklanki itp, przygotowała świeczniki i dekoracje stołu, siostra z mamą gotowała, ja sprzątałam, a że metrów mam sporo, to trochę to trwało. Później smażyłam zrazy. Dziś na 7-mą miałam mszę za moją babcię w rocznicę śmierci, więc do kościoła na 7-mą, a później na 10:30 na mszę i chrzest. Ale impreza się udała, goście wyszli najedzeni, zadowoleni :)
Nastka nie śpi z nami, zawsze po karmieniu ją odkładam, raz zasnęłam, to T. ją odłożył, jak się przebudził. W czwartek spała 6,5 godziny, od 22:30 do 5-tej :) , z reguły budzi się koło 3-ciej.
Coraz częściej mogę z nią "pogadać " , grucha sobie zadowolona, zwłaszcza przy przewijaniu :)
Fridę używam, jak coś się pojawi w nosku, wtedy najpierw psikam wodą morską - z reguły mała po niej kicha i wtedy frida, a jeśli nie ma za dużo, to patyczkiem kosmetycznym usuwam to, co jest
Cieszę się, że chrzest już za mną, posprzątaliśmy, jedzonko rozdane i pomrożone, jutro kilka osób wpadnie na ciacho :)
Przygotowania były ciężkie, bo w czwartek jeszcze pracowałam, w piątek zakupy, ale również imieniny u mojej mamy i urodziny kuzynki, w sobotę zaś festyn pracowniczy, więc na chwilę pojechaliśmy, później sprzątanie, gotowanie. Mój m w pracy w sobotę do 22-giej, a stoły trzeba było rozstawić. Generalnie, gdyby nie moja siostra z narzeczonym, kuzynka i mama, pewnie nie dałabym ze wszystkim rady. A tak ja z Miśkiem ustawiliśmy stoły, kuzynka nakryła, wypolerowała sztućce, szklanki itp, przygotowała świeczniki i dekoracje stołu, siostra z mamą gotowała, ja sprzątałam, a że metrów mam sporo, to trochę to trwało. Później smażyłam zrazy. Dziś na 7-mą miałam mszę za moją babcię w rocznicę śmierci, więc do kościoła na 7-mą, a później na 10:30 na mszę i chrzest. Ale impreza się udała, goście wyszli najedzeni, zadowoleni :)
Nastka nie śpi z nami, zawsze po karmieniu ją odkładam, raz zasnęłam, to T. ją odłożył, jak się przebudził. W czwartek spała 6,5 godziny, od 22:30 do 5-tej :) , z reguły budzi się koło 3-ciej.
Coraz częściej mogę z nią "pogadać " , grucha sobie zadowolona, zwłaszcza przy przewijaniu :)
Fridę używam, jak coś się pojawi w nosku, wtedy najpierw psikam wodą morską - z reguły mała po niej kicha i wtedy frida, a jeśli nie ma za dużo, to patyczkiem kosmetycznym usuwam to, co jest
Cieszę się, że chrzest już za mną, posprzątaliśmy, jedzonko rozdane i pomrożone, jutro kilka osób wpadnie na ciacho :)
Marciocha współczuję tego świństwa :(
Też nie szczepię na rota.
Madzia - super, że wszystko się udało :) Jasiek co niedziela jest w kościele z nami i ładnie śpi na mszy więc mam nadzieję, że nie wywinie nam jakiegoś numeru na chrzcinach :)
Madziu - a może te bóle brzuszka to od nabiału?
Ja po wysypce u małego odstawiłam mleko i jogurty. Wysypka zniknęła, więc zaczęłam znowu jeść jogurty. Dwa razy wieczorem męczył go ból brzucha. Ponownie przestałam jeść i wszystko jest ok. Może to przypadek ale poczekam znowu z tydzień i zobaczę, czy to się powtórzy.
Dziewczyny, pisałyście o ropiejących oczkach. Jasio ma od paru dni ropę po obudzeniu - takie małe śpioszki. Wcześniej oczka był czyste. Przemywam mu solą fizjol. ale na razie nie mija.
Jak to u Was wyglądało?
Też nie szczepię na rota.
Madzia - super, że wszystko się udało :) Jasiek co niedziela jest w kościele z nami i ładnie śpi na mszy więc mam nadzieję, że nie wywinie nam jakiegoś numeru na chrzcinach :)
Madziu - a może te bóle brzuszka to od nabiału?
Ja po wysypce u małego odstawiłam mleko i jogurty. Wysypka zniknęła, więc zaczęłam znowu jeść jogurty. Dwa razy wieczorem męczył go ból brzucha. Ponownie przestałam jeść i wszystko jest ok. Może to przypadek ale poczekam znowu z tydzień i zobaczę, czy to się powtórzy.
Dziewczyny, pisałyście o ropiejących oczkach. Jasio ma od paru dni ropę po obudzeniu - takie małe śpioszki. Wcześniej oczka był czyste. Przemywam mu solą fizjol. ale na razie nie mija.
Jak to u Was wyglądało?
Pójdę jutro do apteki po rumianek i spróbuję :)
Jak nie to do pediatry pewnie też się przejdę, ale moja dopiero w czwartek jest :/
Madzia, ja zaczęłam brać witaminy przez to niejedzenie nabiału i jeszcze wapń dodatkowo chcę kupić, lekarka mi zaleciła, żeby sobie bałaganu nie narobić przez tą przymusową dietę.
Jak nie to do pediatry pewnie też się przejdę, ale moja dopiero w czwartek jest :/
Madzia, ja zaczęłam brać witaminy przez to niejedzenie nabiału i jeszcze wapń dodatkowo chcę kupić, lekarka mi zaleciła, żeby sobie bałaganu nie narobić przez tą przymusową dietę.
madzia fajnie że się udało wszystko :D
ja robię w serpniu ze względu na stelaż małej...
a co do przemywana rumiankiem to teraz zakazują !! pediatra mnie ochrzaniła, ciotka tez jak przemywałam... okazuje się że sporo dzieci teraz jest uczulona na rumianek, ale objawy uwidaczniają się dopiero znacznie później więc nie każą w ogóle stosowac rumianku...
dziwne.. nasi rodzice używali i jakoś wszyscy żyjemy i mamy się dobrze :)
ja robię w serpniu ze względu na stelaż małej...
a co do przemywana rumiankiem to teraz zakazują !! pediatra mnie ochrzaniła, ciotka tez jak przemywałam... okazuje się że sporo dzieci teraz jest uczulona na rumianek, ale objawy uwidaczniają się dopiero znacznie później więc nie każą w ogóle stosowac rumianku...
dziwne.. nasi rodzice używali i jakoś wszyscy żyjemy i mamy się dobrze :)
madzia-menu super, na pewno każdy się najadł!a w jakim kosciele chrzciliście? z jakiej dzielnicy w ogóle jesteś? jeśli mogę spytać? bo tu chyba przewaga jest gdynii, co?
Marciocha- a jakie były objawy rota? biegunka? wymioty?
i co z tym kaszlem? po prostu Oliwka bardzo dużo kaszle?
u nas też jest jakiś lekki kaszelek i częste kichanie, ale ostatnio pediatra zaglądała do garedłka i mówiła, że czysto jest.
Marciocha- a jakie były objawy rota? biegunka? wymioty?
i co z tym kaszlem? po prostu Oliwka bardzo dużo kaszle?
u nas też jest jakiś lekki kaszelek i częste kichanie, ale ostatnio pediatra zaglądała do garedłka i mówiła, że czysto jest.
jestem z Gdańska, dzielnica Jasień i tu chrzciliśmy
ALinko, my żyjemy, a herbatki rumiankowe też są dla niemowląt od 1 miesiąca, ja przemywałam oczka i pomogło, nic małej nie jest, a moja pediatra sama mówiła, że przy niewielkich ropkach przemyć rumiankiem
teraz jedziemy na pierwsze szczepienie
Miłego dnia, choć pogoda nie rozpieszcza
ALinko, my żyjemy, a herbatki rumiankowe też są dla niemowląt od 1 miesiąca, ja przemywałam oczka i pomogło, nic małej nie jest, a moja pediatra sama mówiła, że przy niewielkich ropkach przemyć rumiankiem
teraz jedziemy na pierwsze szczepienie
Miłego dnia, choć pogoda nie rozpieszcza
Madzia83 ja jestem -częściej czytam aniżeli piszę,krucho u mnie z czasem mały potrzebuje dużo uwagi,jak już przyśnie to sprzątanie gotowanie…..Do tego ciągle coś do załatwienia i starszy brzdąc jest bardzo absorbujący.Super,ze mogłaś chrzciny zrobić w domu ja też bym chciała,ale mamy dużą rodzinę i do tego chrześni z dzieciakami będzie ze 34 osoby.Koszty w knajpach mnie dobijaja
Mały już po pierwszym szczepieniu zniósł to bardzo dobrze,też nie szczepilam na rota,Za to dzisiaj mamy drugą noc nie przespaną ma katar i brzuch go boli musiałam cos zjeść na sobotnim grillu. Jak widzi Fridę to jest krzyk i machanie rączkami.
marciocha zdrówka życzę dla małej
Mały już po pierwszym szczepieniu zniósł to bardzo dobrze,też nie szczepilam na rota,Za to dzisiaj mamy drugą noc nie przespaną ma katar i brzuch go boli musiałam cos zjeść na sobotnim grillu. Jak widzi Fridę to jest krzyk i machanie rączkami.
marciocha zdrówka życzę dla małej
Marciocha zdrówka życzę dla Oliwki i szybkiego powrotu do domu!!
Maga79 u nas oczko zaczelo ropieć tak troszkę takie ot śpiochy po dwóch dniach mała już miała tak zalepione oczko, że rano ledwie dała rade je otworzyć akurat w ten dzień miałam przez położną ściągane szwy i jej powiedziałam o tym i mówie, że wróce do domu to malej oczko rumiankiem przemyje więc dostałam na uszy, ze rumiankiem nie wolno tylko mam z tym isc do pediatry. Jeszcze tego samego dnia się tam udałam pani zapisała nam kropelki( antybiotyk) i zakraplalysmy oczko 3 razy dziennie po tyg oczko bylo super. Niestety tydzień było ok i na nowo oczko zrobiło sie paskudne więc znowu wizyta u pediatry te same krople i po 3 dniach stosowania jest juz lepiej ale do tygodnia bede jej zakraplac to oczko. I teraz juz dostalysmy skierowanie do okulisty, by obejrzał to oczko.
A co do rumianku to pediatra np kazała mi robić małej okład na sutek, bo miala lekko obrzmiały więc jak widac nie jest on az taki szkodliwy :)
Maga79 u nas oczko zaczelo ropieć tak troszkę takie ot śpiochy po dwóch dniach mała już miała tak zalepione oczko, że rano ledwie dała rade je otworzyć akurat w ten dzień miałam przez położną ściągane szwy i jej powiedziałam o tym i mówie, że wróce do domu to malej oczko rumiankiem przemyje więc dostałam na uszy, ze rumiankiem nie wolno tylko mam z tym isc do pediatry. Jeszcze tego samego dnia się tam udałam pani zapisała nam kropelki( antybiotyk) i zakraplalysmy oczko 3 razy dziennie po tyg oczko bylo super. Niestety tydzień było ok i na nowo oczko zrobiło sie paskudne więc znowu wizyta u pediatry te same krople i po 3 dniach stosowania jest juz lepiej ale do tygodnia bede jej zakraplac to oczko. I teraz juz dostalysmy skierowanie do okulisty, by obejrzał to oczko.
A co do rumianku to pediatra np kazała mi robić małej okład na sutek, bo miala lekko obrzmiały więc jak widac nie jest on az taki szkodliwy :)
Marciocha trzymajcie sie tam!!
Ja dzisiaj tez myslalam,ze zwariuje,nasz malutki strasznie duzo spal w ciagu dnia i prawie w ogole oczek nie otwieral,jadl i spal i tak w kolko,zdecydowalismy sie podjechac do pediatry,bo mnie to zaniepokoilo,w ostatnich dniach przysypial w ciagu dnia tylko na 15 min,a dzisiaj spal caly dzien,nawet podczas badania gleboko spal,co zdziwilo tez pania doktor.Osluchala go,obejrzala i mowila,ze jest ok,ale na wszelki wypadek mielismy podjechac na ip do szpitala,tam obejrzala go kolejna pediatra,zrobili badanie cukru,zwazyli i tez powiedzieli,ze jest ok i,ze prawdopodobnie tak zareagowal na pogode,oby.
Od okolo 20:30 do 22:30 nie spal i teraz juz tez spi,mam nadzieje,ze wszystko jest ok.
Magda wyslali nam juz chusty,prawdopodobnie jutro powinny byc.
W ogole zaczelam troche podczytywac o szczepieniach na rota,pneumokoki i meningokoki,wiedzialyscie,ze w wielu krajach szczepienia te naleza do obowiazkowych?
Ja dzisiaj tez myslalam,ze zwariuje,nasz malutki strasznie duzo spal w ciagu dnia i prawie w ogole oczek nie otwieral,jadl i spal i tak w kolko,zdecydowalismy sie podjechac do pediatry,bo mnie to zaniepokoilo,w ostatnich dniach przysypial w ciagu dnia tylko na 15 min,a dzisiaj spal caly dzien,nawet podczas badania gleboko spal,co zdziwilo tez pania doktor.Osluchala go,obejrzala i mowila,ze jest ok,ale na wszelki wypadek mielismy podjechac na ip do szpitala,tam obejrzala go kolejna pediatra,zrobili badanie cukru,zwazyli i tez powiedzieli,ze jest ok i,ze prawdopodobnie tak zareagowal na pogode,oby.
Od okolo 20:30 do 22:30 nie spal i teraz juz tez spi,mam nadzieje,ze wszystko jest ok.
Magda wyslali nam juz chusty,prawdopodobnie jutro powinny byc.
W ogole zaczelam troche podczytywac o szczepieniach na rota,pneumokoki i meningokoki,wiedzialyscie,ze w wielu krajach szczepienia te naleza do obowiazkowych?
Debridat od wczoraj i na razie cisza i nie ma męki :) Równolegle podajemy bobotic
Madziu, jutro spróbuję mleko, później powolutku inny nabiał. ale wczoraj jadłam sernik i dziś nie było reakcji :)
Ja dziś odwiedziłam akpol i zakupiłam wielorazowe wkładki, bo moje piersi mają chyba nadprodukcję i jednorazówki schodzą jedna za drugą, więc zdecydowałam się na wielorazowe, bo zbankrutuję.
Co stosujecie na komary w domu?
Madziu, jutro spróbuję mleko, później powolutku inny nabiał. ale wczoraj jadłam sernik i dziś nie było reakcji :)
Ja dziś odwiedziłam akpol i zakupiłam wielorazowe wkładki, bo moje piersi mają chyba nadprodukcję i jednorazówki schodzą jedna za drugą, więc zdecydowałam się na wielorazowe, bo zbankrutuję.
Co stosujecie na komary w domu?
ja nic nie stosuje na owady, jakos w tym roku mam wrażenie że ich jest mniej, a szczegolnie os.
my wczoraj byliśmy na szczepieniu. szczepilśmy bezpłtnymi,ale wzieliśmy na rota i pneumo weżmiemy później. rota było płynne, ale malutka śliniła się okropnie i nie chciała tego połykać, a kłucie nie muszę chyba mówić, chciało mi się płakać razem z nią, jak wyszliśmy z przychodni normalnie się popłakałam:( coś okropnego...
my wczoraj byliśmy na szczepieniu. szczepilśmy bezpłtnymi,ale wzieliśmy na rota i pneumo weżmiemy później. rota było płynne, ale malutka śliniła się okropnie i nie chciała tego połykać, a kłucie nie muszę chyba mówić, chciało mi się płakać razem z nią, jak wyszliśmy z przychodni normalnie się popłakałam:( coś okropnego...
Zapraszam do nowego wątku, bo ten już długiiiiiiiiii :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=253361&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=253361&c=1&k=160