Widok
Karolek od jakiegos czasu też juz się do nas ładnie świadomie usmiecha :)
często jak się uśmiecha to "mówi" yyyyyy aaaaaaa i podnosi przy tym lewe ramionko :) słodkie
a spać ... w dzień malutko śpi a w nocy od 23.00 do około 3.00 (o 3.00 go karmie) potem spi do 7.00
a buziuchnę ma strasznie wysypaną
tylko, że krostki pojawiaja się i znikają
jak spi na policzku i jak ciepło jest ich więcej na tym policzku co śpi
jak chłodniej to znikają
więc to chyba ta wysypka hormonalna
często jak się uśmiecha to "mówi" yyyyyy aaaaaaa i podnosi przy tym lewe ramionko :) słodkie
a spać ... w dzień malutko śpi a w nocy od 23.00 do około 3.00 (o 3.00 go karmie) potem spi do 7.00
a buziuchnę ma strasznie wysypaną
tylko, że krostki pojawiaja się i znikają
jak spi na policzku i jak ciepło jest ich więcej na tym policzku co śpi
jak chłodniej to znikają
więc to chyba ta wysypka hormonalna
hej
a ja dziś byłam u pediatry z naszą wysypką - po fotkach to podejrzewałam tę hormonalną, bo na skazę za wcześnei no nie ?! no ale babka powiedziała, że mam odstawić nabiał i wszystko krowie... mówi, że to może hormonalna, a może i od mleka...
ehhh kurcze macie jakieś przepisy na taką dietę bezbiałkową ?! bo kurcze chyba skończę na dżemie i salacie.... :(((((((
a co do spania, to nasza córeczka śpi ciągiem 3-4 godziny i to wszystko na dzień
Agacik masz aniołka malego !!! - tfu tfu tfu ;)))
a ja dziś byłam u pediatry z naszą wysypką - po fotkach to podejrzewałam tę hormonalną, bo na skazę za wcześnei no nie ?! no ale babka powiedziała, że mam odstawić nabiał i wszystko krowie... mówi, że to może hormonalna, a może i od mleka...
ehhh kurcze macie jakieś przepisy na taką dietę bezbiałkową ?! bo kurcze chyba skończę na dżemie i salacie.... :(((((((
a co do spania, to nasza córeczka śpi ciągiem 3-4 godziny i to wszystko na dzień
Agacik masz aniołka malego !!! - tfu tfu tfu ;)))
Czesc Dziewczyny, widzę że Wy dalej piszecie w wątku majowych mam.
U mnie, aż wstyd się przyznać........ jest na bakier z komputerem. Pawełek mi bardzo mało sypia w ciągu dnia, jak śpi to zaraz po nocy trochę się pobawimy przebierzemy i umyjemy i po cycu zasypia na ok 3 godz- wtedy mam czas na ubranie się, zjedzenie śniadania i takie tam. Potem idziemy na spacer i też spi, ale jak już wrócimy to do końca dnia nie śpi - tak jest zazwyczaj, są też wyjątki że zaśnie ale na takie drzemki po 30 min.
Ogólnie nie mam czasu na kompa, bo w domu też muszę coś zrobić i ugotować, albo odpoczywać....
Napiszcie czy Wy też jesteście na diecie lekkostrawnej przy karmieniu, czy zajadacie wszystko jak leci??
U mnie, aż wstyd się przyznać........ jest na bakier z komputerem. Pawełek mi bardzo mało sypia w ciągu dnia, jak śpi to zaraz po nocy trochę się pobawimy przebierzemy i umyjemy i po cycu zasypia na ok 3 godz- wtedy mam czas na ubranie się, zjedzenie śniadania i takie tam. Potem idziemy na spacer i też spi, ale jak już wrócimy to do końca dnia nie śpi - tak jest zazwyczaj, są też wyjątki że zaśnie ale na takie drzemki po 30 min.
Ogólnie nie mam czasu na kompa, bo w domu też muszę coś zrobić i ugotować, albo odpoczywać....
Napiszcie czy Wy też jesteście na diecie lekkostrawnej przy karmieniu, czy zajadacie wszystko jak leci??
O 8 rano;)
Jak zjada cycka rano ok 7, to śpi do ok 10, potem znowu cyc i spanie do ok 14 ze spacerem w trakcie. Czasem dosypia jeszcze w ogrodzie, lub ja odkurzam, więc ona się nie budzi (to prawda, że dzieciaki lubią takie szumy;)). Później znowu je i ogląda sufit, moje włosy, liście na drzewach... Potrafi tak nawet z 3 godzinki z małymi przerwami na cycek (raczej picie) lub króciutką drzemkę ( max 5 minut) znowu je, śpi do ok 20-21, kąpiel, jedzenie i spanie do 24. Czasem ok 16 drugi spacer, jak wracam do domu to czasem śpidalej, a czasem sobie gada sama, leżąc na kocyku.
Jak zjada cycka rano ok 7, to śpi do ok 10, potem znowu cyc i spanie do ok 14 ze spacerem w trakcie. Czasem dosypia jeszcze w ogrodzie, lub ja odkurzam, więc ona się nie budzi (to prawda, że dzieciaki lubią takie szumy;)). Później znowu je i ogląda sufit, moje włosy, liście na drzewach... Potrafi tak nawet z 3 godzinki z małymi przerwami na cycek (raczej picie) lub króciutką drzemkę ( max 5 minut) znowu je, śpi do ok 20-21, kąpiel, jedzenie i spanie do 24. Czasem ok 16 drugi spacer, jak wracam do domu to czasem śpidalej, a czasem sobie gada sama, leżąc na kocyku.
Jak to jest z waszymi dziećmi czy dużo wam śpią w ciągu dnia?Mój Kubuś śpi tak w dzień 6 godz.lub nawet mniej.
Ja karmię butlą zawsze mały wypije 100 ml a czasem nie wypije ale karmię go co 3 godziny bo jak karmię go mniej niż 3 godz.jak za mało wypił to nie chce.Smoka też nie chce bo jak mu dam to stale wypluwa albo chwyci za uchwyt i wyrzuca.
Mój mały też się dość często uśmiecha i śmiesznie to wygląda.
Mojemu małemu też wyszło wczoraj więcej krostek ale tylko na policzkach.Kubuś najlepiej zasypia przy kimś i to na rękach.
Ja karmię butlą zawsze mały wypije 100 ml a czasem nie wypije ale karmię go co 3 godziny bo jak karmię go mniej niż 3 godz.jak za mało wypił to nie chce.Smoka też nie chce bo jak mu dam to stale wypluwa albo chwyci za uchwyt i wyrzuca.
Mój mały też się dość często uśmiecha i śmiesznie to wygląda.
Mojemu małemu też wyszło wczoraj więcej krostek ale tylko na policzkach.Kubuś najlepiej zasypia przy kimś i to na rękach.
Tośka od kilku dni się uśmiecha jak do niej zaczynam mówić. Albo jak nagle pojawiam sie w łazience podczas gdy mąż ją kąpie. o wygląda na świadomy uśmiech.
Wróciłam od pediatry i:
Ta wysypka to reakcja uczuleniowa na jakiś produkt spożywczy. Najpierw lekarka wypytała mnie o proszki do prania-ale to odpadła, bo używamy od jej narodzin ciągle tego samego. Jejrzeczy w Jelpie, nasze w Vizirze jakimśtam. Więc gdyby to miałbyć proszek, to wyszłoby wcześniej.
Potem wypytywała mnie o to co jadłam i mogą to być: ogórki, pomidory (pryskane), wędzony łosoś (ale to jadłam dwa dni temu)... A jej kolki, będące raczej megawzdęciami zbiegły się w czasie z tą pieprzoną wysypką, więc podejrzewam jedzenie. No w każdym razie mam patrzeć co zżeram:). pytałam o mleko-może z samym mlekiem się wstrzymać, ale ukwaszone, jogurty, masło, sery jeść jak najbardziej bo to białko!! Nie robić niczego na zapas, bo skończy się awitaminozą u mnie.
Ale najlepsze to to, że jutro raniutko idę z Tośką na pobranie krwi, bo nadal ma żółte białka. Więc od nowa zabawa...
Wróciłam od pediatry i:
Ta wysypka to reakcja uczuleniowa na jakiś produkt spożywczy. Najpierw lekarka wypytała mnie o proszki do prania-ale to odpadła, bo używamy od jej narodzin ciągle tego samego. Jejrzeczy w Jelpie, nasze w Vizirze jakimśtam. Więc gdyby to miałbyć proszek, to wyszłoby wcześniej.
Potem wypytywała mnie o to co jadłam i mogą to być: ogórki, pomidory (pryskane), wędzony łosoś (ale to jadłam dwa dni temu)... A jej kolki, będące raczej megawzdęciami zbiegły się w czasie z tą pieprzoną wysypką, więc podejrzewam jedzenie. No w każdym razie mam patrzeć co zżeram:). pytałam o mleko-może z samym mlekiem się wstrzymać, ale ukwaszone, jogurty, masło, sery jeść jak najbardziej bo to białko!! Nie robić niczego na zapas, bo skończy się awitaminozą u mnie.
Ale najlepsze to to, że jutro raniutko idę z Tośką na pobranie krwi, bo nadal ma żółte białka. Więc od nowa zabawa...
a mi sie wydaje ze tak swiadomie to dopiero teraz Julka sie usmiecha tzn. odpowiada na nasze usmiechy a ma 7 tygodni. Wczesniej to raczej grymasy byly.
No własnie u nas tzn. u Julki na policzku pojawiła sie wysypka która juz przekształciła sie w takie liszaje. Na moje oko to jest skaza, ale lekarze tego nie potwierdzili. Od dzis odstawiam mleko i zobaczymy po paru dniach czy bedzie poprawa.
Mozecie polecic jakas masc na to? Wiem, ze jest dobry Linomag, Alantan, ale moze ktos ma jakies inne sposoby na ta wysypke.
Wczoraj tak nam dała Mala popalic, ze az pojechalismy do szpitala. Zazwyczaj jest spokojna, miewa kolki ale nawet nie placze tylko sie spina. Wczoraj wyła non stop przez 12h i tak sie zanosiła ze az sie wystraszylismy. Zbadali ja i niby wszystko dobrze.
Dzis lezy sobie spokojnie, moze wykonczona po wczorajszej libacji.
Kiedy ja sie tego dziecka naucze...
No własnie u nas tzn. u Julki na policzku pojawiła sie wysypka która juz przekształciła sie w takie liszaje. Na moje oko to jest skaza, ale lekarze tego nie potwierdzili. Od dzis odstawiam mleko i zobaczymy po paru dniach czy bedzie poprawa.
Mozecie polecic jakas masc na to? Wiem, ze jest dobry Linomag, Alantan, ale moze ktos ma jakies inne sposoby na ta wysypke.
Wczoraj tak nam dała Mala popalic, ze az pojechalismy do szpitala. Zazwyczaj jest spokojna, miewa kolki ale nawet nie placze tylko sie spina. Wczoraj wyła non stop przez 12h i tak sie zanosiła ze az sie wystraszylismy. Zbadali ja i niby wszystko dobrze.
Dzis lezy sobie spokojnie, moze wykonczona po wczorajszej libacji.
Kiedy ja sie tego dziecka naucze...
Agacik napisał(a):
> A jak Zuzka Wasza wysypka? Bo u mnie postępuje...
>
>
Tzn przybywaja nowe krostki? u mnie tez! Przez tydzien nie jadlam nabialu i wygladalo chyba lepiej. przez dwa dni sobie pozowlilam na odrobine nabialu i ma wiecej, ale nie jestem pewna na 100 czy to ma z tym zwiazek. znow nie jem i zobacze czy zacznie znikac.
Moj maly moze ze trzy razy sie do nas usmiechnal, ale nie wiem na ile swiadomi to zrobil, ale to zarabiste uczucie :D
> A jak Zuzka Wasza wysypka? Bo u mnie postępuje...
>
>
Tzn przybywaja nowe krostki? u mnie tez! Przez tydzien nie jadlam nabialu i wygladalo chyba lepiej. przez dwa dni sobie pozowlilam na odrobine nabialu i ma wiecej, ale nie jestem pewna na 100 czy to ma z tym zwiazek. znow nie jem i zobacze czy zacznie znikac.
Moj maly moze ze trzy razy sie do nas usmiechnal, ale nie wiem na ile swiadomi to zrobil, ale to zarabiste uczucie :D
mmadlen moja też nie chce ssać żadnego smoczka :(, najlepszym dla niej jest cycuś mamy :)) - mały cwaniak.
Zuzka spróbuj po karmieniu smarować brodawkę swoim mlekiem, położna radziła by tak robić w razie bólu i zaczerwienienia - ja smarowałam tak jak byłam w szpitalu a teraz robię tak od czasu do czasu, profilaktycznie.
Zuzka spróbuj po karmieniu smarować brodawkę swoim mlekiem, położna radziła by tak robić w razie bólu i zaczerwienienia - ja smarowałam tak jak byłam w szpitalu a teraz robię tak od czasu do czasu, profilaktycznie.