Widok

MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.10(39)

Rodzina i dziecko Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
MARZEC

15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm

KWIECIEŃ

09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa

MAJ

01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna

CZERWIEC

07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapomniałam sie pochwalic ze kupilismy dzisiaj Filipkowi sanki drewniane z oparciem (sa w biedronce) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
noi jestesmy w domu, a własciwie narazie u moich rodzicow a dzisiaj wracamy do domciu.
wczoraj o 19 zarowno ja jaki Filip spalismy w najlepsze tak bardzo bylismy zmeczeni. Podroz jakos minela, ale faktycznie samej z dzieckiem jest baaardzo ciezko, naszczescie ludzie pomagaja na lotnisku. Z racji wczorajszej pogody prawie wyladowalismy w warszawie, bo wial bardzo silny wiatr i pilot mowil ze sprobuje ale nie obicuje :)
ale wszystko dobrze sie skonczylo
o 14 wczoraj jeszcze bieglam z Filipem do lekarza zeby go osłuchala, i wszystko ok ma infekcje bo jest dosyc mocny katar a oprocz tego ida górne dwójki....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Malutka u nas tak jest, moze bylo bo od 2 dni jest ok, ale wdaje mi sie ze slabo odbijał Borysek i stad ten krzyk po jakims krotkim czasie. Odbil drugi raz -choc nei zawsze i lulał dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie to od zawsze bylo tak ze wieczorem zjadla jednego cycocha do konca z drugiego 3 lyki i odpadowa, poczym po ok 0,5 do 1h pobudka na drugiego... i czasem jeszcze raz ale jak byla tycia to spala mi minimum 7 h a i zdazylo sie ze bez pobodki
teraz wieczorny "rytual" zostal podobnie tyle ze wprowadzilam jeszcze butle - czasem zje przed kapiela czasem po ok 100ml i cycoch i tez jest wybudzenie na drugiego, i czasem spi do 1 a czasem juz o 23 chce jesc
ale w dzien draniowa nie chce cycowac, wiec od dzis wiecej posilkow stalych
rano kaszka, potem zupka bananek i kaszka, oprocz tego jeszcze cycowanie ale ze 2 razy wypila wiecej,a tak to tyle o ile.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas wyniki moczu były dobre więc zaszczepiłam swoją kluskę. Dzielny był, nawet nie zapłakał. Mój ostatnio nie lubi chodzić spać w ciągu dnia ... Jest zmęczony, trze oczka, chowa głowę w poduszkę ale nie zasypia, drze się jakbym mu jakąś krzywdę robiła. I od dobrych kilku dni, może nawet 2 tygodni, zasypia o 19 po pół godzinie budzi się z wielkim płaczem, podnoszę czekam aż się uspokoi i odkładam - śpi. I tak dwa razy. Zaczyna to być jakąś wieczorną regułą. U nas też coś takiego się dzieje ????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my mieliśmy dziś dzień spacerowy niestety. Rano byliśmy w laboratorium oddać kupkę do badania. Później lecieliśmy na szczepienie. Niestety drogę dojazdową tak zalało, że musiałam drałować z wózkiem naokoło i nadłożyć 10 min drogi. Mokra byłam od stóp do głów, a przemarzłam, że szkoda gadać. Ze szczepienia poszliśmy prosto do cioci, a to draństwo nie przestało padać i wiać ani na chwilę i wracaliśmy w deszczu. Strasznie zimno dziś przez ten wiatr. Ręce zgrabiały mi w rękawiczkach :/
Kuba przy szczepieniu się tylko skrzywił, ale przez cały dzień spał dwa razy po 30min i strasznie mi marudzi. Kotłuje się w łóżeczku zamiast spać :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my za to dzien w drodze. jechalam do wrzeszcza zrobic zebole...
ale ciesze sie bo odrazu 3ma sie zajela, 2 zrobione do konca ale 1 to kanalowe jeszcze powtorki beda,

ide lulac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
malutka 14 grudnia ide
dzis to byl hardcorowy Zuzia przez bite 40 min ryczała jak miała zasnąć w koncu przy herbatce się uspokoiła i zasnęła a ja mam glowe jak balon
dziś był ogólnie bardzo męczący dzień cały dzień to jeden wielki krzyk i piski Zuzi a na koniec jeszcze się poprztykałam z moim lubym :/
ogólnie jest do du....
idę się odstresować poczytać w wannie...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dobre, o tych starych kapciach też słyszałam :):), moja Mała ostatnio tylko zasypia na brzuszku z prawym kciukiem w buzi i walczę z nią żeby głowę miała w drugą stronę, bo twaryczkę będzie miała niesymetryczną, jak będzie spała tylko na jednym boku.

A tak o powrocie do pracy, to chciałabym już mieć trochę wolności, i nawet podrzucam Nataszkę babci, problem tkwi bardziej w dylemacie co wybrać:
1- zaanagzować sie w aktualnej firmie i nigdy nie wiedzieć, gdzie i kiedy mogą mnie oddelegować do innego miasta (ogólnie są wyrozumiali, ale jak odmówię parę razy, to bedzie niehalo)
2- wziąć wychowawczy, zdać egzamin we wrześniu przyszłego roku i być Panią własnego losu, bez opcji wyjeżdżania.
???
Tak czy siak w ciągu dnia Nataszka bedzie w rękach babci i 1,5 rocznego Kuzyna :):) a wieczorami wolałabym ją mieć przy sobie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też małego kiedyś usypiałam w wózku w domu. Blokowałam koła żeby się nie kręciły i przejeżdżałam przez próg pokoju. Jako, że lekko na nim wózek podskakuje to Oskar zasypiał po 5 min :-) A jak byłam u kogoś kto nie miał takiego progu to podstawiałyśmy stare kapcie i przez nie przejeżdżałam ;D zawsze działa :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My też w domku ale może jak mąż za chwilę wróci to wyjdziemy na 15min chociaż na podwórko. Przez tą pogodę miałam problem z uśpieniem Mai rano bo ona ostatnio to tylko w wózku na dworze śpi i wymyśliłam że może chodzi jej tylko o to żeby ją wozić? U nas mogę tylko do przodu i do tyłu ją wozić bo na większe manewry brak miejsca więc wzięłam wózek na górę do teściów i woziłam ją w wózku aż zasnęła ale spała tylko 25min. Za to później teściowa ją tak woziła jak znów była śpiąca i też bez problemu zasnęła i spała aż 1,5h co sie raczej nie zdarza :) Na szczęście znazłam sposób na to jej usypianie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie wojtek już drugą drzemkę sobie urządza (ale pozwalałam mu cyca ciągnąć,bo inaczej to by wstał po 30min, a tak chłopaki śpią a ja mam do 15 czas na neta hehe).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze co za pogoda...brrr do tego mąż zaspał do pracy i dzwoni mi o 7.00,że z psem nie był! poczekałam do 9.00 i podrzuciłam dzieci sąsiadce (z którą gadałam raptem tylko kilka razy,bo mieszkamy w nowym bloku i jakoś nie ma tu wielkiej integracji :-) ale co tam, przynajmniej potem wypiłyśmy kawkę i było bardzo przyjemnie :-) a tak ubierać dwoje dzieci i taszczyć z IIIp. na 2 minuty spaceru to mi się nie chciało :-)
karolinaku mam nadzieję,że lot spokojny i już odpoczywacie w domku,dzielna jesteś,że Ci się chciało w taką podróż samej z Filipem wybierać :-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pogoda beznadziejna więc gdzie się wszystkie podziały ?? :-)

Nie ma za co :-) Akurat przeglądałam i natrafiłam.
My się dzisiaj też nie ruszamy z domu.
Ja zasypiam na siedząco a mały bawi się w najlepsze choć nie spi od 9 rano:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Malutka22 dziekuje za informacje,niezawsze jestem i niewidzialam posta :)

no dzis z spaceru nici bo okropnie pada :( ale bylam w tesco kupilam prezent dla chrzesniaczki,dla malego i jeszcze dla chrzesniaka zostali mi rodzice i maz :)

Milego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jagoda i co zaproponowano Ci pracę ? bo z tego co kojarzę to coś tam Ci znaleźli;>

askomcio ja wróciłam do pracy jak synek był jeszcze malusi i wtedy cieszyłam się z odrobiny wolności :D teraz natomiast jest dość ciężko mi go zostawiać. Niedawno do pracy wróciła też agag i MamaMarty, może one się z Tobą podzielą odczuciami :)

Pogoda dramat ale przynajmniej moje słonko się wyśpi :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,
ale dziś pogoda pod zdechłym azorkiem,
u nas też święta nie wiadomo jak, ale raczej też w 2 miejscach, 1 dzień w Trójmieście a drugi ... pod Wrocławiem i chcemy jechać z Małą.

A co do ślubów, to czy któraś z was myślała o cichym ślubie, my też planujemy ślub w przyszłym roku, ale jak pomyślę o tych wszystkich przygotowaniach, to mi odchodzi... Może dlatego też, że mój Mężczyzn starał się 8 lat o unieważnienie ślubu kościelnego i nici z tego...to pewno to jest przyczynną tego, że nie chcemy specjalnie hucznego wesela i ślubu.

A co do prania ciuszków, to ja piorę wszystkie razem z naszymi, Mała nie ma żadnego uczulenia.

Aha dziewczyny, czy już są w naszym gronie kobietki, które już wróciły do pracy? Biję się sama ze swoimi myślami, mam fajną pracę ale zaproponowano mi Kraków na jakiś czas :( i raczej wezmę urlop wychowawczy. Jak wy podchodzicie do powrotu, bo i się aż włos jeży
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My 2 lata temu tez próbowaliśmy 2 wigilii bo mieszkamy z rodzicami męża a moi też w Gdańsku więc mieliśmy nadzieję że uda się to połączyć, ale już wtedy miałam dość tego latania więc w zeszłym roku wigilia i 2 dzień świąt spędziliśmy w domu czyli u teściów a pierwszy u moich rodziców,a za to w tym roku odwrotnie robimy czyli wigilia i jedn dzien u moich rodziców a jeden u teściów. Nie wyobrażam sobie męczenia Mai na 2 wigiliach bo ona też o 18-tej jest już marudna, więc i tak wigilia będzie musiała być w miarę wcześnie.

Co do płynu lovela to ja nie używam - jakos mi ten zapach nie podchodzi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zabierany na święta moja mamę i jedziemy do "tesciow" za lublin niestety w zeszym roku musieliesmy zostać tu bo ja 4 dni przed świętami byłam w szpitalu wiec teraz to sobie odbijamy ale żeby mojej mamie nie było smutno jedzie z nami :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ulkam27 mowisz o moim modelu? Ja mam porzadne 40 i tez szerokie biodra a mysle, ze sukienka mi pasowala. Jakby ktoras z Was chciala poogladac zdjecia to wklejam tu linka

http://forum.trojmiasto.pl/Slubna-rewelacja-t63134,1,11.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry