Widok
MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.18 (47)
MARZEC
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
To z okazji urodzin razem z Wojtkiem założymy nowy wątek :-) dziękujemy za życzenia, i urodzinowe buziaki dla wczorajszego solenizanta Adasia (chociaż chyba izaqueen już do nas nie zagląda) i dla córeczki Tris (już na jutro:-)
u nas dmuchanie świeczek odbywało się przy śniadaniu wielkanocnym (dwa razy,bo i u jednych dziadków i u drugich),więc już dziś mu odpuściliśmy (zresztą nie byłoby w co świeczki włożyć :-) Nie zorganizowaliśmy mu tej zabawy w wybieranie przedmiotów,ale jestem pewna,że wybrałby różaniec,bo bardzo chętnie się nim bawi,jak tylko wygrzebie go z szuflady :-)
dziś miał dosyć kiepski humor,bo idzie mu czwarta jedynka i tak od kilku dni coś nie może się przebić,czemu tych zębów aż tyle musi urosnąć :-)
aha,co do tortu to nie wyszedł im (cukiernia Czernis) jakoś pięknie,ale był bardzo smaczny (mój mąż się śmiał,że pewnie im dekoracje z mazurków pozostawały i nie mieli co z nimi zrobić,to dorzucili gratis do tortu:/)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
mam nadzieję,ze jakoś się wklei i nie zaśmieci od razu nowego wątku :-)
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
To z okazji urodzin razem z Wojtkiem założymy nowy wątek :-) dziękujemy za życzenia, i urodzinowe buziaki dla wczorajszego solenizanta Adasia (chociaż chyba izaqueen już do nas nie zagląda) i dla córeczki Tris (już na jutro:-)
u nas dmuchanie świeczek odbywało się przy śniadaniu wielkanocnym (dwa razy,bo i u jednych dziadków i u drugich),więc już dziś mu odpuściliśmy (zresztą nie byłoby w co świeczki włożyć :-) Nie zorganizowaliśmy mu tej zabawy w wybieranie przedmiotów,ale jestem pewna,że wybrałby różaniec,bo bardzo chętnie się nim bawi,jak tylko wygrzebie go z szuflady :-)
dziś miał dosyć kiepski humor,bo idzie mu czwarta jedynka i tak od kilku dni coś nie może się przebić,czemu tych zębów aż tyle musi urosnąć :-)
aha,co do tortu to nie wyszedł im (cukiernia Czernis) jakoś pięknie,ale był bardzo smaczny (mój mąż się śmiał,że pewnie im dekoracje z mazurków pozostawały i nie mieli co z nimi zrobić,to dorzucili gratis do tortu:/)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
mam nadzieję,ze jakoś się wklei i nie zaśmieci od razu nowego wątku :-)
Witamy
Wszystkie Mamy zapraszamy wraz ze swoimi pociechami na skorzystanie z sesji w plenerze za 99 zł. W przypadku jeśli zachęcicie Panie do sesji kolejną osobę z dzieckiem każda sesja kosztować będzie 70 zł (dwie sesje razem 140 zł).
Istnieje możliwość wykonania zdjęć w studio fotograficznym jednak z racji przepięknej wiosny zdecydowanie zachęcamy do wykonania zdjęć w plenerze.
Zapraszamy: http://www.2style.pl
Przykładowe zdjęcia: http://2style.pl/galeria_foto/prywatne/fotografia_ciaza_rodzinne/rodzinne_dzieci/index.html
Szczegółów dotyczących sesji udzielamy e-mailowo: biuro@2style.pl
Wszystkie Mamy zapraszamy wraz ze swoimi pociechami na skorzystanie z sesji w plenerze za 99 zł. W przypadku jeśli zachęcicie Panie do sesji kolejną osobę z dzieckiem każda sesja kosztować będzie 70 zł (dwie sesje razem 140 zł).
Istnieje możliwość wykonania zdjęć w studio fotograficznym jednak z racji przepięknej wiosny zdecydowanie zachęcamy do wykonania zdjęć w plenerze.
Zapraszamy: http://www.2style.pl
Przykładowe zdjęcia: http://2style.pl/galeria_foto/prywatne/fotografia_ciaza_rodzinne/rodzinne_dzieci/index.html
Szczegółów dotyczących sesji udzielamy e-mailowo: biuro@2style.pl
Wszystkiego najlepszego dla Adasia i Wojtusia!!!
petra masz super chłopaków :) a tort super!!
agag ślicznie wyglądacie :)
Maja też lubi bawić się w piaskownicy, piachu raczej nie je ale za to znajduje wszystkie kamyki i pcha je do buzi :/
U nas w końcu problem z usypianiem się skończył i sprawdził się metoda kładzenia się z mała na nasze łózko. Pochodzi po nim z 15 min i kładzie się na podusię i po ok10 min zasypia. Ale za to teraz chce spać tylko z nami pomimo tego że od początku odnosiliśmy ją po jakimś czasie do łózeczka to od 4 dni nie daje się tam odłożyć i od razu płacz i nic nie pomaga :( A położymy spowrotem do nas i jest dobrze i od razu zasypia. Codziennie kilka razy próbujemy aż w końcu poddajemy się :( W końcu muszę chyba poświęcić noc i odkładac do skutku.
petra masz super chłopaków :) a tort super!!
agag ślicznie wyglądacie :)
Maja też lubi bawić się w piaskownicy, piachu raczej nie je ale za to znajduje wszystkie kamyki i pcha je do buzi :/
U nas w końcu problem z usypianiem się skończył i sprawdził się metoda kładzenia się z mała na nasze łózko. Pochodzi po nim z 15 min i kładzie się na podusię i po ok10 min zasypia. Ale za to teraz chce spać tylko z nami pomimo tego że od początku odnosiliśmy ją po jakimś czasie do łózeczka to od 4 dni nie daje się tam odłożyć i od razu płacz i nic nie pomaga :( A położymy spowrotem do nas i jest dobrze i od razu zasypia. Codziennie kilka razy próbujemy aż w końcu poddajemy się :( W końcu muszę chyba poświęcić noc i odkładac do skutku.
Tak na marginesie...
bardzo ładne te zdjęcia z oferty.. Przyznaję, że już wcześniej myślałam, żeby małej na prezent właśnie sesję zafundować (bo zabawek i ciuchów mamy dość), więc jeśli któraś z Was szukałaby pary, to ja jestem chętna...
Ciekawa jestem tylko ile obrobionych i ile nieobrobionych zdjęć obejmuje cena i czy są wywołane czy na płytce..
bardzo ładne te zdjęcia z oferty.. Przyznaję, że już wcześniej myślałam, żeby małej na prezent właśnie sesję zafundować (bo zabawek i ciuchów mamy dość), więc jeśli któraś z Was szukałaby pary, to ja jestem chętna...
Ciekawa jestem tylko ile obrobionych i ile nieobrobionych zdjęć obejmuje cena i czy są wywołane czy na płytce..
W odpowiedzi na Pani pytanie :)
Przewidywany czas na sesje to około 45 minut. Zdjęcia oddawane są na płycie DVD w pełnej rozdzielczości. Ilość zdjęć na pewno przekroczy 20 sztuk. Oczywiście podczas sesji wykonywanych jest więcej zdjęć z czego wybierane są te najciekawsze.
Jednocześnie informuję, że nie trzymamy się szablonowo oferty i zwykle klient dostaje nieco więcej zdjęć. Wiele też zależy od wieku dziecka oraz "współpracy" z nim :)
Zapraszamy i liczymy na dużo zgłoszeń bo szkoda wiosny :)
Przewidywany czas na sesje to około 45 minut. Zdjęcia oddawane są na płycie DVD w pełnej rozdzielczości. Ilość zdjęć na pewno przekroczy 20 sztuk. Oczywiście podczas sesji wykonywanych jest więcej zdjęć z czego wybierane są te najciekawsze.
Jednocześnie informuję, że nie trzymamy się szablonowo oferty i zwykle klient dostaje nieco więcej zdjęć. Wiele też zależy od wieku dziecka oraz "współpracy" z nim :)
Zapraszamy i liczymy na dużo zgłoszeń bo szkoda wiosny :)
Najlepsze życzenia dla solenizantów!!
Cieplutko super pogoda dziś łącznie byliśmy 5godzin na dwóch spacerach:)
Dziewczyny macie może zabawki pchacze dla maluchów? Jaką firmę możecie szczerze polecić? Tzn żeby był stabilny i dodatkowo miał jakieś fajne bajery typu melodyjki światełka żeby dziecko mogło się bawić??
Cieplutko super pogoda dziś łącznie byliśmy 5godzin na dwóch spacerach:)
Dziewczyny macie może zabawki pchacze dla maluchów? Jaką firmę możecie szczerze polecić? Tzn żeby był stabilny i dodatkowo miał jakieś fajne bajery typu melodyjki światełka żeby dziecko mogło się bawić??
Przepraszam dziewczyny, że zaśmiecam wątek...
Gdyby studio było zarejestrowanym użytkownikiem forum, mogłabym pisać priv i byłoby o wiele łatwiej i szybciej...
Chciałabym sie jeszcze dowiedzieć czy mozliwe sa sesje w weekend, w jakich najlepiej godzinach i gdzie sesje sie odbywają
Poprosze info z terminami na maila aga.ds11@wp.pl
Gdyby studio było zarejestrowanym użytkownikiem forum, mogłabym pisać priv i byłoby o wiele łatwiej i szybciej...
Chciałabym sie jeszcze dowiedzieć czy mozliwe sa sesje w weekend, w jakich najlepiej godzinach i gdzie sesje sie odbywają
Poprosze info z terminami na maila aga.ds11@wp.pl
A ja zostałam oszukana przez forumkę. Kupiłam pchacz i nigdy nie doszedł. Kuba ma jedynie samochodzik od babci, który można prowadzać, ale jest bardzo lekki i wywrotowy, więc boi się używać go w ten sposób. Będę szukać pchacza, bo znów mi kręgosłup nawalił, a Kuba powinien ćwiczyć chodzenie.
Z całego serca mogę polecić ten rowerek-pchacz o którym pisałam. Kuba jeżdzi na nim zadowolony. Włącza sobie melodyjki, a od słońca chroni go daszek :) A jak wygodnie się to prowadzi... BOMBA :D
U nas idą chyba czwórki, na razie nic nie widać, ale jak tylko coś znajdzie się w pobliżu portu ustnego, Kuba aż trzęsie się i zaciska zęby na wszystkim. Zaczęło się gryzienie, ale nie karcę go, bo wiem, że to nie specjalnie. No i niestety je co 3 godziny, a z każdym dniem jest jeszcze gorzej. Zjadłby konia z kopytami byle tylko coś gryźć. Na szczęście w nocy jest spokój. Oczywiście jak już zaśnie o 22 :) Dzisiaj mamy święto. Spaliśmy do 9:30! :D Boję się myśleć jak to go będzie bolało skoro teraz aż tak swędzi. Czy któraś z Was tak miała? Jak to potem przebiegało?
Też chętnie zrobilibyśmy taką sesję, ale jesteśmy teraz na wsi, więc raczej sami będziemy musieli wybrać się z zamiarem popykania fotek.
Z całego serca mogę polecić ten rowerek-pchacz o którym pisałam. Kuba jeżdzi na nim zadowolony. Włącza sobie melodyjki, a od słońca chroni go daszek :) A jak wygodnie się to prowadzi... BOMBA :D
U nas idą chyba czwórki, na razie nic nie widać, ale jak tylko coś znajdzie się w pobliżu portu ustnego, Kuba aż trzęsie się i zaciska zęby na wszystkim. Zaczęło się gryzienie, ale nie karcę go, bo wiem, że to nie specjalnie. No i niestety je co 3 godziny, a z każdym dniem jest jeszcze gorzej. Zjadłby konia z kopytami byle tylko coś gryźć. Na szczęście w nocy jest spokój. Oczywiście jak już zaśnie o 22 :) Dzisiaj mamy święto. Spaliśmy do 9:30! :D Boję się myśleć jak to go będzie bolało skoro teraz aż tak swędzi. Czy któraś z Was tak miała? Jak to potem przebiegało?
Też chętnie zrobilibyśmy taką sesję, ale jesteśmy teraz na wsi, więc raczej sami będziemy musieli wybrać się z zamiarem popykania fotek.
Hej Dziewczyny!
wszystkiego najmileszego dla naszych Roczniaków!
U nas kiepsko.
Wyjazd do rodziców (Majka spisala sie bardzo dzielnie w pociagu) niby sie udał, ale na samym poczatku dostala uczulenie na zoltko ktore probowalismy wprowadzac, a potem dostala reakcji alergicznej na zyrtec i fenistic, spochla jak bania, musielismy jechac do szpitala zeby podali jej Hydrokortyzon. A jak wyjezdzalismy we wtorek o swicie od rodzicow, wydawala mi sie juz podejrzana, plakala prawie cala noc, byla spochnieta na buzi, potem zagoraczkowala, nasza dr kazala przyjechac do szpitala, zostalysmy na oddziale dzis nas wypisali, ma ostrego rotawirusa, a zamaist goraczki, ktora miala tylko przez pol dnia, spochla, od taka jej uroda, naszczescie przez jej dlugie jelito (w koncu sie na cos przydalo:)) nie miala bardzo ostrych bigunek, ze wzgledu na to ze bradzo duoz pije i wypija troszke mleczka (tak naprawde nie je juz drugi tydzien) wypisali nas od domu, ale nasza kroszyna wazy teraz zaledwie 6.6kg. Tak mi jej szkoda. Zrobili nam cala serie badan, wyszla niedoczynnosc tarczycy, reszte badan mamy odebrac z atydzien, pokieowali ans tez do lekarzy przerozniastych na dziwaczne badania. Najbardziej zalamana jestem faktem ze od srody wracam do pracy, a tutaj taka sytuacja z mala:( jakos myslam ze jak skonczy rok, to bedzie sie wylizywac z tego swojego wczesniactwa, bo tak czesto sie slyszy, ale widocznie potrzebujemy duzo wiecej czasu:(
wszystkiego najmileszego dla naszych Roczniaków!
U nas kiepsko.
Wyjazd do rodziców (Majka spisala sie bardzo dzielnie w pociagu) niby sie udał, ale na samym poczatku dostala uczulenie na zoltko ktore probowalismy wprowadzac, a potem dostala reakcji alergicznej na zyrtec i fenistic, spochla jak bania, musielismy jechac do szpitala zeby podali jej Hydrokortyzon. A jak wyjezdzalismy we wtorek o swicie od rodzicow, wydawala mi sie juz podejrzana, plakala prawie cala noc, byla spochnieta na buzi, potem zagoraczkowala, nasza dr kazala przyjechac do szpitala, zostalysmy na oddziale dzis nas wypisali, ma ostrego rotawirusa, a zamaist goraczki, ktora miala tylko przez pol dnia, spochla, od taka jej uroda, naszczescie przez jej dlugie jelito (w koncu sie na cos przydalo:)) nie miala bardzo ostrych bigunek, ze wzgledu na to ze bradzo duoz pije i wypija troszke mleczka (tak naprawde nie je juz drugi tydzien) wypisali nas od domu, ale nasza kroszyna wazy teraz zaledwie 6.6kg. Tak mi jej szkoda. Zrobili nam cala serie badan, wyszla niedoczynnosc tarczycy, reszte badan mamy odebrac z atydzien, pokieowali ans tez do lekarzy przerozniastych na dziwaczne badania. Najbardziej zalamana jestem faktem ze od srody wracam do pracy, a tutaj taka sytuacja z mala:( jakos myslam ze jak skonczy rok, to bedzie sie wylizywac z tego swojego wczesniactwa, bo tak czesto sie slyszy, ale widocznie potrzebujemy duzo wiecej czasu:(
Witamy
Poszukujemy osób, które mieszkają na terenie GDAŃSKA POŁUDNIE i chciałyby (w zamian za wykonanie sesji ciążowej lub sesji dziecka w studio fotograficznym lub plenerze) zawiesić na swoim balkonie nieszpecący i zaprojektowany indywidualnie baner reklamowy naszej firmy.
Jesteśmy też w stanie wykonać innego rodzaju fotografie. Zakres naszych usług zamieszczony jest na stronie http://www.2style.pl
Zależy nam głównie na balkonach i płotach dobrze widocznych z głównie uczęszczanych ulic. Nacisk stawiamy na okolice: ŁOSTOWICE, ORUNIĘ GÓRNĄ, ZAKONICZYN, KOWALE, CHEŁM, UJEŚCISKO i tereny nieodległe.
Oczywiście jeśli ktoś mieszka w innej wyjątkowo fajnej lokalizacji pod względem opisywanej wyżej reklamy to też prosimy o kontakt.
Pozdrawiamy
Poszukujemy osób, które mieszkają na terenie GDAŃSKA POŁUDNIE i chciałyby (w zamian za wykonanie sesji ciążowej lub sesji dziecka w studio fotograficznym lub plenerze) zawiesić na swoim balkonie nieszpecący i zaprojektowany indywidualnie baner reklamowy naszej firmy.
Jesteśmy też w stanie wykonać innego rodzaju fotografie. Zakres naszych usług zamieszczony jest na stronie http://www.2style.pl
Zależy nam głównie na balkonach i płotach dobrze widocznych z głównie uczęszczanych ulic. Nacisk stawiamy na okolice: ŁOSTOWICE, ORUNIĘ GÓRNĄ, ZAKONICZYN, KOWALE, CHEŁM, UJEŚCISKO i tereny nieodległe.
Oczywiście jeśli ktoś mieszka w innej wyjątkowo fajnej lokalizacji pod względem opisywanej wyżej reklamy to też prosimy o kontakt.
Pozdrawiamy
hej,mam nadzieję,że po sesjach pochwalicie się najlepszymi ujęciami :-)
życzenia dużo zdrówka dla małej Majeczki
ja się ostatnio też nadenerwowałam przez tego mojego Tusia...na początku m-ca jak wyszliśmy ze szpitala po małopłytkowości,to miał dosyć kiepskie wyniki krwi (bardzo mało neutrocytów odpowiadających za odporność,tylko 5%),i chciałam mu zrobić kontrolnie morfologię (bo następną wizytę u hematologa mamy w połowie maja),żeby zobaczyć czy mu rosną.I w naszej przychodni, w badaniach wyszło mu,że ma neutrocytów 0%.To ja przerażona wydzwaniam tam do akademii,czy mam przyjeżdżać na dyżur,czy co mam zrobić;ustaliliśmy,że następnego dnia rano mam przyjechać na badania i od razu na wizytę u lekarza. Pół nocy ze stresu nie spałam,rano zamieszanie,bo nas tam trzeba było zawieźć,po drodze Przemka gdzieś do babci,moja siostra zaangażowana żeby nas odebrać itp. i dzięki Bogu okazało się,że te wyniki były błędne i zupełnie bez sensu(bo kilka pomiarów,które w sumie powinny dawać 100% u nich dawały tylko 73%; szkoda że nie zwróciłam sama na to uwagi,tak bym się nie denerwowała).i wyszło,że mu ładnie urosły do 16%,także luz. No,ale jak się wkurzyłam na to nasze laboratorium,kurde,wydadzą pacjentowi taki durny wynik i mają wszystko gdzieś . Zamierzam ich tam zjechać równo i złożyć reklamację (już olać te całe 10zł które zapłaciłam za badanie, ale najgorsze jest to że straciłam kompletnie do nich zaufanie i teraz na zwykłe pobranie krwi będę musiała jeździć do szpitala). eh,no nic chociaż na razie wam się wyżaliłam :-) dobrze,chociaż,że wojtek zdrowy,bo już się pakowałam do szpitala
miłego majowego odpoczynku dla wszystkich mam i dzieciaczków :-))
życzenia dużo zdrówka dla małej Majeczki
ja się ostatnio też nadenerwowałam przez tego mojego Tusia...na początku m-ca jak wyszliśmy ze szpitala po małopłytkowości,to miał dosyć kiepskie wyniki krwi (bardzo mało neutrocytów odpowiadających za odporność,tylko 5%),i chciałam mu zrobić kontrolnie morfologię (bo następną wizytę u hematologa mamy w połowie maja),żeby zobaczyć czy mu rosną.I w naszej przychodni, w badaniach wyszło mu,że ma neutrocytów 0%.To ja przerażona wydzwaniam tam do akademii,czy mam przyjeżdżać na dyżur,czy co mam zrobić;ustaliliśmy,że następnego dnia rano mam przyjechać na badania i od razu na wizytę u lekarza. Pół nocy ze stresu nie spałam,rano zamieszanie,bo nas tam trzeba było zawieźć,po drodze Przemka gdzieś do babci,moja siostra zaangażowana żeby nas odebrać itp. i dzięki Bogu okazało się,że te wyniki były błędne i zupełnie bez sensu(bo kilka pomiarów,które w sumie powinny dawać 100% u nich dawały tylko 73%; szkoda że nie zwróciłam sama na to uwagi,tak bym się nie denerwowała).i wyszło,że mu ładnie urosły do 16%,także luz. No,ale jak się wkurzyłam na to nasze laboratorium,kurde,wydadzą pacjentowi taki durny wynik i mają wszystko gdzieś . Zamierzam ich tam zjechać równo i złożyć reklamację (już olać te całe 10zł które zapłaciłam za badanie, ale najgorsze jest to że straciłam kompletnie do nich zaufanie i teraz na zwykłe pobranie krwi będę musiała jeździć do szpitala). eh,no nic chociaż na razie wam się wyżaliłam :-) dobrze,chociaż,że wojtek zdrowy,bo już się pakowałam do szpitala
miłego majowego odpoczynku dla wszystkich mam i dzieciaczków :-))
Duzo zdrówka dla dzieciaczków i wytrwałości dla mam.
U nas spore zmiany. Zuzia w święta postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. powoli przygotowujemy sie do roczku. Dziś przyszedł poczta nasz nowy wózeczek. Kopiłam go na allegro po okazyjnej cenie i powiem wam szczerze ze byłam pełna obaw. Okazuje się zupełnie nie potrzebnych. Wózek Hartan Buggy i-X1 2010r. jest rewaluacyjny przynajmniej dla nas. Już mamy spacer w nim zaliczony wiec odczucia sa bardzo pozytywne.
U nas spore zmiany. Zuzia w święta postawiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. powoli przygotowujemy sie do roczku. Dziś przyszedł poczta nasz nowy wózeczek. Kopiłam go na allegro po okazyjnej cenie i powiem wam szczerze ze byłam pełna obaw. Okazuje się zupełnie nie potrzebnych. Wózek Hartan Buggy i-X1 2010r. jest rewaluacyjny przynajmniej dla nas. Już mamy spacer w nim zaliczony wiec odczucia sa bardzo pozytywne.
Dziewczyny napiszcie proszę jakie produkty nasze dzieci mogą jeść i jakich zdecydowanie jeszcze nie powinny...
Z czym dajecie np kanapeczki... (czy można dawać żółty ser? bo jeszcze nie dawałam, serek topiony, jakie wędliny...)
Jakie kupujecie owoce i warzywa (mi sie wydaje że to wszystko jeszcze takie sztucznie pędzone i w zasadzie daję jej tylko banana jabłko gruszkę maliny i truskawiki (mam mrożone) a inne owoce jak już to słoiczkowe
Jakoś tak mi się wydaje że ostatnio mdło u nas i ciągle to samo... Chociaż zupki zaczęłam jej dawać już dorosłe i bardzo często zupełnie różne
Z czym dajecie np kanapeczki... (czy można dawać żółty ser? bo jeszcze nie dawałam, serek topiony, jakie wędliny...)
Jakie kupujecie owoce i warzywa (mi sie wydaje że to wszystko jeszcze takie sztucznie pędzone i w zasadzie daję jej tylko banana jabłko gruszkę maliny i truskawiki (mam mrożone) a inne owoce jak już to słoiczkowe
Jakoś tak mi się wydaje że ostatnio mdło u nas i ciągle to samo... Chociaż zupki zaczęłam jej dawać już dorosłe i bardzo często zupełnie różne
truskawki są silnym alergenem więc sama jeszcze nie dawałam. Poza tym daję już praktycznie wszystko. Kanapki z serem ale prawdziwnym nie wyrobem seropodobnym, biały twaróg ze szczypiorkiem, wędlinę drobiową.
Oskar je to co mamy akurat na obiad. A jak nie mamy obiadu to daję słoiczek. Dzisiaj pierwszy raz próbował kaszankę na łyżeczce:D
Oskar je to co mamy akurat na obiad. A jak nie mamy obiadu to daję słoiczek. Dzisiaj pierwszy raz próbował kaszankę na łyżeczce:D
Heh a moje najbardziej lubią twarożek z czosnkiem, bułeczkę z wedlinką, jajeczko. To na śniadanko.
Na obiad jedzą różnie. Też jak my mamy obiad taki który można im podać to daję. Jak nie to słoiczek.
Owocki: banany, jabłka, gruszki, winogrona, truskawki i brzoskwinie (jedno i drugie zamrożone swoje z ogrodu), mango, arbuza.
Próbują wszystkiego. Narazie jeszcze alergie pokarmowe żadne się nie ujawniły :)
Na obiad jedzą różnie. Też jak my mamy obiad taki który można im podać to daję. Jak nie to słoiczek.
Owocki: banany, jabłka, gruszki, winogrona, truskawki i brzoskwinie (jedno i drugie zamrożone swoje z ogrodu), mango, arbuza.
Próbują wszystkiego. Narazie jeszcze alergie pokarmowe żadne się nie ujawniły :)
no włąśnie takich zdroworozsądkowych informacji szukałam :)
Sera jeszcze nie dawałam co prawda, ale wędliny to pewnie..
Dziś na śniadanko dostała jajecznicę z całego jajka na masełku...
Chociaż powiem szczerze, że jak moi rodzice dawali jej w święta polską kiełbasę, torty kremowe i śmietanowe albo rybę wędzoną, to mi się trochę krew burzyła...
A jakie dajecie pieczywo? Bo ja w sumie cały czas biały zwykły chlebek i zastanawiam się, czy nie dać jej czasem ciemnego, ale przyznam szczerze, że sama za ciemnym nie przepadam bo wydaje mi się taki suchy.. i że ona go też nie będzie chciała...
Ona nie lubi też żadnych chrupków czy flipsów, za to uwielbia biszkopty i herbatniki (tez daję jej zwykłe a nie takie niemowlęce...) mam nadzieję że nie robię jakichś niewybaczalnych błędów zywieniowych..
Powiedzcie jeszcze kilka słów o jogurtach,bo te niemowlęce to strasznie drogie są i ona ma do nich "drętwy język" i często i tak się marnują...
Sera jeszcze nie dawałam co prawda, ale wędliny to pewnie..
Dziś na śniadanko dostała jajecznicę z całego jajka na masełku...
Chociaż powiem szczerze, że jak moi rodzice dawali jej w święta polską kiełbasę, torty kremowe i śmietanowe albo rybę wędzoną, to mi się trochę krew burzyła...
A jakie dajecie pieczywo? Bo ja w sumie cały czas biały zwykły chlebek i zastanawiam się, czy nie dać jej czasem ciemnego, ale przyznam szczerze, że sama za ciemnym nie przepadam bo wydaje mi się taki suchy.. i że ona go też nie będzie chciała...
Ona nie lubi też żadnych chrupków czy flipsów, za to uwielbia biszkopty i herbatniki (tez daję jej zwykłe a nie takie niemowlęce...) mam nadzieję że nie robię jakichś niewybaczalnych błędów zywieniowych..
Powiedzcie jeszcze kilka słów o jogurtach,bo te niemowlęce to strasznie drogie są i ona ma do nich "drętwy język" i często i tak się marnują...
Oskar też wcina normalną jajecznicę i do tego bułeczkę paryską. Ciemnego chleba nie chce za bardzo ... :)
Torty kremowe i ryba wędzona hmm też by mi się krew zagotowała:P
Z jogurtów daję albo ten po 9 miesiącu albo kupuję zwykły jogurt naturalny i wkruszam w niego biszkopy:)
Też daję herbatniki zwykłe, flipsy, biszkopty - tu staram się wybierać najmniej słodkie bo są czasami takie, że mi buzię wykręca od nadmiaru cukru. A daję jeszcze wafle ryżowe - jeden krążek i 10min spokoju :D:D
NIE daję danonków, monte, parówek ani innych sztucznych badziewi.
Torty kremowe i ryba wędzona hmm też by mi się krew zagotowała:P
Z jogurtów daję albo ten po 9 miesiącu albo kupuję zwykły jogurt naturalny i wkruszam w niego biszkopy:)
Też daję herbatniki zwykłe, flipsy, biszkopty - tu staram się wybierać najmniej słodkie bo są czasami takie, że mi buzię wykręca od nadmiaru cukru. A daję jeszcze wafle ryżowe - jeden krążek i 10min spokoju :D:D
NIE daję danonków, monte, parówek ani innych sztucznych badziewi.
Gratulacje dla Zuzi :)
Maja też jada już od dłuższego czasu jajecznicę, od ok miesiąca normalne jogurty z owocami albo zwykłe naturalne - czasem sama jej jakieś owoce do nich dorzucam a czasem je sam jogurt. Je zwykła biszkopty, herbatniki, pieczywo ryżowe. Żółty ser też je i bardzo lubi, biały również.
Jeżeli chodzi o pieczywo to w sumie do tej pory jadła białe ale od wczoraj przestawiłam ją na chleb razowy (bardzo jej smakuje), ale to w sumie dlatego że od 3 tyg. mała ma problemy z wypróżnianiem i od tygodnia bierze lekarstwa i jest na diecie (nie wolno jej kaszek, soków gęstych itp i musieliśmy wrócić do mleka "2"). Jutro idziemy na badanie krwi, moczu i tarczycy.
Ja również nie daję danonków, monte itp.
Maja też jada już od dłuższego czasu jajecznicę, od ok miesiąca normalne jogurty z owocami albo zwykłe naturalne - czasem sama jej jakieś owoce do nich dorzucam a czasem je sam jogurt. Je zwykła biszkopty, herbatniki, pieczywo ryżowe. Żółty ser też je i bardzo lubi, biały również.
Jeżeli chodzi o pieczywo to w sumie do tej pory jadła białe ale od wczoraj przestawiłam ją na chleb razowy (bardzo jej smakuje), ale to w sumie dlatego że od 3 tyg. mała ma problemy z wypróżnianiem i od tygodnia bierze lekarstwa i jest na diecie (nie wolno jej kaszek, soków gęstych itp i musieliśmy wrócić do mleka "2"). Jutro idziemy na badanie krwi, moczu i tarczycy.
Ja również nie daję danonków, monte itp.
ryżowych nie chce jeść... Ale bardzo jej smakował suchy wafelek od loda, więc planuję kupić andruty :D
Nie chce też żadnych soczków... W ogóle dopiero gdzieś tak od miesiąca pije cokolwiek, najczęściej wodę albo zwykłą herbatę
2 razy zgrzeszyła połową parówki, ale ostatnio nie chciała... Coś jej się odwidziała, bo wędliny też ostatnio mniej je. Hitem jest serek topiony hochlanda . Wyżera kanapki od środka i to tak - jakby to powiedzieć - na płasko. Śmiesznie to wygląda jak zakrywa całą twarz kanapką żeby wziąć kęsa ze środka :) Bo samolocików nie lubi. Woli sama
A patent na brak apetytu u nas to dać jej drugą łyżeczkę :D Nawet jak już naprawde mocno marudzi i protestuje przy jedzeniu, to jak dostaje swoją łyżeczkę i sobie "nakłada" to zjada wszystko pięknie do końca :D
Ubaw mam jak się bawi łyżeczką i je z klocków albo karmi zabawki :)
Nie chce też żadnych soczków... W ogóle dopiero gdzieś tak od miesiąca pije cokolwiek, najczęściej wodę albo zwykłą herbatę
2 razy zgrzeszyła połową parówki, ale ostatnio nie chciała... Coś jej się odwidziała, bo wędliny też ostatnio mniej je. Hitem jest serek topiony hochlanda . Wyżera kanapki od środka i to tak - jakby to powiedzieć - na płasko. Śmiesznie to wygląda jak zakrywa całą twarz kanapką żeby wziąć kęsa ze środka :) Bo samolocików nie lubi. Woli sama
A patent na brak apetytu u nas to dać jej drugą łyżeczkę :D Nawet jak już naprawde mocno marudzi i protestuje przy jedzeniu, to jak dostaje swoją łyżeczkę i sobie "nakłada" to zjada wszystko pięknie do końca :D
Ubaw mam jak się bawi łyżeczką i je z klocków albo karmi zabawki :)
U nas Zuzia wcina powiedziałabym ze wszystko to, co my. Uwielbia rosół, na śniadanko zjada kanapeczke z masełkiem i wędliną drobiowa, jajecznice, bądź kasze manna. (Tu zwracam uwagę na to jak wędlina wygląda itd. nie koniecznie te dla dzieci. Ostatnio kupiłam gotowana z piersi z kurczaka i rzeczywiście była jak gotowana pierś)
Uwielbia jogurty i budynie staram się kupować takie z małą zawartością cukru. Ewentualnie naturalne sama dodaje jej owoce. Uwielbia chrupki kukurydziane i biszkopty. Wiec czasami cos tam sobie skubnie. W święta tatuś dal jej babkę tygrysia zajadała się aż uszy się trzęsły...
Uwielbia twarożek z rzodkiewka i szczypiorkiem wiec teraz już jej robię. Bardzo lubi tez pomidory, ale staram się wybierać te krajowe, chociaż i tak są pewnie jakieś pędzone...
Powiem wam ze mi się jakiś czas temu tez krew zagotowała jak zobaczyłam ze mój brat jej daje placki smażone ziemniaczane z ciecierzyca i cukinia. Bałam się strasznie ze będą jakieś nocne rewolucje albo coś. Naszczescie nic takiego nie było.
Ogólnie Zuzia ma problem z wprowadzaniem nowych rzeczy nie chce próbować nowości:/
Z owoców zajda bananka, jabłko, winogrona, mango (uwielbia), pomarańcze.
Pyzatym przeszłyśmy na mleko „Humana 3r bananowe” (maż kiedyś kupił przez pomyłkę i „2” nie chciała już tknąć) tak wiec rano jak się budzi o 7 dostaje 150ml mleka i o 9 je śniadanko „normalne”. Później je mleko z kasza o 19.30-20 Na noc zjada około 200ml
W ciągu dnia pije dużo, bo około 600ml (wody, herbatki,soczki), Ale z tego, co mi mówiła pediatra to dobrze, bo wypłukuje bakterie z układu moczowego wiec niech pije na zdrowie J
NIE daje jej parówek i danonkow itd.
Uwielbia jogurty i budynie staram się kupować takie z małą zawartością cukru. Ewentualnie naturalne sama dodaje jej owoce. Uwielbia chrupki kukurydziane i biszkopty. Wiec czasami cos tam sobie skubnie. W święta tatuś dal jej babkę tygrysia zajadała się aż uszy się trzęsły...
Uwielbia twarożek z rzodkiewka i szczypiorkiem wiec teraz już jej robię. Bardzo lubi tez pomidory, ale staram się wybierać te krajowe, chociaż i tak są pewnie jakieś pędzone...
Powiem wam ze mi się jakiś czas temu tez krew zagotowała jak zobaczyłam ze mój brat jej daje placki smażone ziemniaczane z ciecierzyca i cukinia. Bałam się strasznie ze będą jakieś nocne rewolucje albo coś. Naszczescie nic takiego nie było.
Ogólnie Zuzia ma problem z wprowadzaniem nowych rzeczy nie chce próbować nowości:/
Z owoców zajda bananka, jabłko, winogrona, mango (uwielbia), pomarańcze.
Pyzatym przeszłyśmy na mleko „Humana 3r bananowe” (maż kiedyś kupił przez pomyłkę i „2” nie chciała już tknąć) tak wiec rano jak się budzi o 7 dostaje 150ml mleka i o 9 je śniadanko „normalne”. Później je mleko z kasza o 19.30-20 Na noc zjada około 200ml
W ciągu dnia pije dużo, bo około 600ml (wody, herbatki,soczki), Ale z tego, co mi mówiła pediatra to dobrze, bo wypłukuje bakterie z układu moczowego wiec niech pije na zdrowie J
NIE daje jej parówek i danonkow itd.
Moja mała też właśnie była już na Humanie 3r (tylko że nie smakowej) i prawdopodobnie od niej dostała takich zaparć dlatego przeszliśmy znów na "2" i do trójki chyba już nie wrócimy, bo ona jest taka kaszkowata.
Dziś byliśmy na badaniu krwi, mała zaczęła płakać zanim wszystko się zaczęło, a jak już jej Panie zaczęły pobierać to przestała :) Potem znów się rozżaliła ale na szczęście jak tylko mąż wsadził ją do samochodu to humorek miała już dobry :) Zdziwiło mnie to że pobierali jej krew normalnie jak dorosłemu z ręki a nie z palca - chociaż może to i dobrze bo z palca chyba bardziej by bolało. Teraz mamy jeszcze w piątek wizytę u chirurga dziecięcego żeby zobaczył ten żylak i jeszcze też w piątek znów u pediatry z wynikami krwi i moczu.
Dziś byliśmy na badaniu krwi, mała zaczęła płakać zanim wszystko się zaczęło, a jak już jej Panie zaczęły pobierać to przestała :) Potem znów się rozżaliła ale na szczęście jak tylko mąż wsadził ją do samochodu to humorek miała już dobry :) Zdziwiło mnie to że pobierali jej krew normalnie jak dorosłemu z ręki a nie z palca - chociaż może to i dobrze bo z palca chyba bardziej by bolało. Teraz mamy jeszcze w piątek wizytę u chirurga dziecięcego żeby zobaczył ten żylak i jeszcze też w piątek znów u pediatry z wynikami krwi i moczu.
Czesc dziewczyny!!!
Mo nie było mnie tu troche bo nie było mnie w domku, a teraz tez szybko wszystko bo w niedziele mamy JUZ..........Roczek.....Szok :)
Tort zamawiam z TDekr bo otworzyli sie u nas w Rumi :)
Co do jedzonka to tak jak piszecie to moj maly je,choc nie wszystko
np.chrupki uwielbia biszkopty tak sobie,herbatniki bebe tez pyszne sa :)
na sniadanko to je serek na buleczce,albo twarozek,ale sam bez niczego,a najbardziej to wlasnie uwielbia parowki...jakas wedlinka biala...na obiadek w sumie praktycznie wszystko co my,chyba ze mamy jakis obiad nie dla niego to robie cos dla niego osobno,czasem sloiczek..... danonki czasem dam,a z nowosci to jak np.byly swieta to dawalam cos mu posmakowac bo to trzeba ale nie wszystko chcial,no i z glowa... :) jak to my mamy wszystko na glowie :)
tak jak jedna z Was pisala o tym ze jadlo wedzona rybe..no nie dawalam ale jak dali posmakowac ciut to raczej nic sie niestalo
My pijemy mleko HIPP 3
Pozdrawiam
Mo nie było mnie tu troche bo nie było mnie w domku, a teraz tez szybko wszystko bo w niedziele mamy JUZ..........Roczek.....Szok :)
Tort zamawiam z TDekr bo otworzyli sie u nas w Rumi :)
Co do jedzonka to tak jak piszecie to moj maly je,choc nie wszystko
np.chrupki uwielbia biszkopty tak sobie,herbatniki bebe tez pyszne sa :)
na sniadanko to je serek na buleczce,albo twarozek,ale sam bez niczego,a najbardziej to wlasnie uwielbia parowki...jakas wedlinka biala...na obiadek w sumie praktycznie wszystko co my,chyba ze mamy jakis obiad nie dla niego to robie cos dla niego osobno,czasem sloiczek..... danonki czasem dam,a z nowosci to jak np.byly swieta to dawalam cos mu posmakowac bo to trzeba ale nie wszystko chcial,no i z glowa... :) jak to my mamy wszystko na glowie :)
tak jak jedna z Was pisala o tym ze jadlo wedzona rybe..no nie dawalam ale jak dali posmakowac ciut to raczej nic sie niestalo
My pijemy mleko HIPP 3
Pozdrawiam
wojtek bardzo lubi próbować nowe smaki,nie odmówi niczego,no ale za to jak ma zjeść porcję obiadu to jest dramat.Zje trzy łyżki i już się wierci i odwraca buzię.Dałabym mu spokój,bo i tak dobrze wygląda :-) ale nadal ma kiepskie wyniki,żelazo na dolnej granicy normy (mimo podawania suplementów),więc chciałabym żeby zjadał tę swoją porcję mięcha w zupce (bo przy trzech zębach to ciężko mu idzie gryzienie kawałków).Także z obiadami walczymy,poza tym ładnie je, na śniadanie zazwyczaj jakieś kanapki (zwykle białe bułki,ale razowe a nawet z małymi ziarnami też lubi),z wędliną,żółtym serem lub twarogowym i ogórki świeże lub kiszone (pomidorów nie lubi),dżem, twarożek ze śmietaną i ogórkiem lub czasem z cukrem waniliowym,choć raz dałam mu trochę Danio to popłakał się jak się skończył :-) jajecznicę na maśle ze szczypiorem, jogurty zazwyczaj daję naturalne z owocami ze słoiczka (albo świeżymi),z owoców lubi wszystkie:jabłka,gruszki,pomarańcze,kiwi,banany,winogrona,truskawek nie dawałam,bo nie mam pomrożonych,czekam na świeże;a słoiczkowe owoce dodaję do jogurtów lub kaszki (je na kolację)
ja o 12 daję mu zupkę i potem po południu je jeszcze trochę zupy i coś z naszych obiadów (uwielbia sam jeść,więc ziemniaki albo makaron kładę mu na tacce w krzesełku i dzieciaka nie ma :-) staram się nie dawać mu przekąsek,ale oczywiście uwielbia wszystko flipsy,biszkopty,słone paluszki już próbował,i nadal smakuje mu psia karma (czym doprowadza mnie do rozpaczy,bo on wyje normalnie jak mu te kulki z buzi zabieram,sam się dobiera do nich,nie wiem kiedy mu to przejdzie)
mleko pije nadal z piersi,powoli dojrzewam do odstawiania,ale jakoś nie chce mi się jeszcze za to zabrać (bo wiem,że będzie ciężko,mały pije przed drzemką w dzień i wieczorem,no i w nocy,także to najcięższe momenty).a któraś z was karmi jeszcze sama?
ja o 12 daję mu zupkę i potem po południu je jeszcze trochę zupy i coś z naszych obiadów (uwielbia sam jeść,więc ziemniaki albo makaron kładę mu na tacce w krzesełku i dzieciaka nie ma :-) staram się nie dawać mu przekąsek,ale oczywiście uwielbia wszystko flipsy,biszkopty,słone paluszki już próbował,i nadal smakuje mu psia karma (czym doprowadza mnie do rozpaczy,bo on wyje normalnie jak mu te kulki z buzi zabieram,sam się dobiera do nich,nie wiem kiedy mu to przejdzie)
mleko pije nadal z piersi,powoli dojrzewam do odstawiania,ale jakoś nie chce mi się jeszcze za to zabrać (bo wiem,że będzie ciężko,mały pije przed drzemką w dzień i wieczorem,no i w nocy,także to najcięższe momenty).a któraś z was karmi jeszcze sama?
ja jeszcze karmię :)
Ale od jakiegoś czasu - ze 3 miesiące - po piersi dopija jeszcze butelką
A od tygodnia ograniczam karmienie piersią do 1-2 na dobę, żeby powoli zastopować laktację.
Juz mi tęskno do piwka przy grillu :) No i za 3 tygodnie idę na wesele, więc też już bym wolała potańczyć bez tego balastu w górnych partiach :P
Ale od jakiegoś czasu - ze 3 miesiące - po piersi dopija jeszcze butelką
A od tygodnia ograniczam karmienie piersią do 1-2 na dobę, żeby powoli zastopować laktację.
Juz mi tęskno do piwka przy grillu :) No i za 3 tygodnie idę na wesele, więc też już bym wolała potańczyć bez tego balastu w górnych partiach :P
Ja daję mleczko NAN pro 3 ale za 5 dni będzie już dostawać NESTLE junior dla dzieci powyżej 1 roku życia:)
Nastka je bułeczke z masełkiem osełkowym, polędwicą z indyka, jajko na twardo, naleśniki, jajecznicę, biszkopty, chrupki kukur., ciasteczka z hippa, chlebek ryżowy.
Jogurty daje nestle lub bobovity.
Z owocków to uwielbia banana pogniecionego z kiwi. Fajne deserki mają z hippa,ale obiadki beznadziejne przesolone i niedobre.
A obiadki najczęściej je ze słoiczków bo ja najczęściej na obiad mam takie rzeczy że by nie mogła mała jeść.
Nastka je bułeczke z masełkiem osełkowym, polędwicą z indyka, jajko na twardo, naleśniki, jajecznicę, biszkopty, chrupki kukur., ciasteczka z hippa, chlebek ryżowy.
Jogurty daje nestle lub bobovity.
Z owocków to uwielbia banana pogniecionego z kiwi. Fajne deserki mają z hippa,ale obiadki beznadziejne przesolone i niedobre.
A obiadki najczęściej je ze słoiczków bo ja najczęściej na obiad mam takie rzeczy że by nie mogła mała jeść.
Ja wyrodna matka...... :) Moje paróweczki na sniadanie jedzą - cielece lub przywozimy spod Poznania od znajomych co sami robią czasami nawet 5 kg :)
Łososia wędzonego też już jadły, owoców ani całej reszty nie gniotę, gryzą same. Nawet Małgosia choć ma tylko 4 ząbki z przodu :)
Mleko od 2 miesięcy "3", jogurty kupuję Jogobella lub Bakoma, co do soczków to od wczoraj dajemy już Kubusia.
Pieczywka ciemnego nie daję ale jasne z siemieniem lnianym albo innymi ziarenkami owszem.
Moje to wogóle są kluskowo-ziemniaczane (korzenie rodzinne hehe :))
Uwielbiają ziemniaki pod każdą postacią i makarony, pierożki i inne kopytka :)
Polecam spaghetti z piersi kurczaka pomidorów- daję z puszki lub koncentrat po pomidory teraz są bardziej szkodliwe niz przetwory.
Uwielbiają :)
Uważam że jeśli dziecię zdrowe, nie ma alergii z obserwacji, to też nie ma co przesadzać :)
Chleba przeciez nie pieczecie a kupujecie- tam też są ulepszacze.
Tak samo z masłem i innymi :)
Danonki czy Monte mają bardzo dużo cukru. Tu też nie daję. Ale reszta, w granicach zdrowego rozsądku, myżle że dozwolona.
Łososia wędzonego też już jadły, owoców ani całej reszty nie gniotę, gryzą same. Nawet Małgosia choć ma tylko 4 ząbki z przodu :)
Mleko od 2 miesięcy "3", jogurty kupuję Jogobella lub Bakoma, co do soczków to od wczoraj dajemy już Kubusia.
Pieczywka ciemnego nie daję ale jasne z siemieniem lnianym albo innymi ziarenkami owszem.
Moje to wogóle są kluskowo-ziemniaczane (korzenie rodzinne hehe :))
Uwielbiają ziemniaki pod każdą postacią i makarony, pierożki i inne kopytka :)
Polecam spaghetti z piersi kurczaka pomidorów- daję z puszki lub koncentrat po pomidory teraz są bardziej szkodliwe niz przetwory.
Uwielbiają :)
Uważam że jeśli dziecię zdrowe, nie ma alergii z obserwacji, to też nie ma co przesadzać :)
Chleba przeciez nie pieczecie a kupujecie- tam też są ulepszacze.
Tak samo z masłem i innymi :)
Danonki czy Monte mają bardzo dużo cukru. Tu też nie daję. Ale reszta, w granicach zdrowego rozsądku, myżle że dozwolona.
Monia Ty to zawsze byłaś odważniejsza od nas wszystkich tutaj :P
I fajnie...
Zazdroszczę :)
Ja przyznaję, że sama mam mało różnorodną dietę to i moja mała podobnie w sumie... Jakoś tak nie eksperymentuję zbytnio w kuchni :)
Ale w duchu mówiłam sobie, że po roczku to już nie będę babciom na ręce patrzyła, jak je zbliżają do ust małej... Zresztą podejrzewam, że opiekunka też jej daje co innego niż to co ja bym sobie życzyła.. przynajmniej w jakimś tam stopniu... Ach... dziecię żyje i ma się dobrze. NIe choruje, jest silna uśmiechnięta i zadowolona cały czas.
Nam sesja zdjęciowa dziś nie wypaliła. Rano było tak pochmurno, że w każdej chwili mogło runąć, więc przełożyliśmy termin na inny dzień, w obawie, że nawet jakby się wypogodziło po południu, to na makrej trawie to i tak nie za bardzo... No i oczwiście kropla deszczu żadna nie spada a my pluliśmy sobie w brodę :/ Ale kiedy się przejaśniło to było już za późno żeby powrócić do pierwotnych planów, bo przyjechali moi rodzice. Zdjęcia jeszcze zdążymy zrobić :) Może nawet lepiej, bo im później tym sprawniej mała będzie biegać i więcej ujęć można pokombinować :)
A jeszcze opowiem Wam o pewnej sprawie organizacyjnej w naszym życiu. MIanowicie 2 tygodnie temu my wyprowadziliśmy się z mężem z sypialni zostawiając małą samą. Zauważyliśmy poprawę w przesypianiu nocy. W tym tygodniu planujemy eksmitować Emilkę w jej własne 4kąty i odzyskać sypialnię :)
Trzymajcie kciuki
I fajnie...
Zazdroszczę :)
Ja przyznaję, że sama mam mało różnorodną dietę to i moja mała podobnie w sumie... Jakoś tak nie eksperymentuję zbytnio w kuchni :)
Ale w duchu mówiłam sobie, że po roczku to już nie będę babciom na ręce patrzyła, jak je zbliżają do ust małej... Zresztą podejrzewam, że opiekunka też jej daje co innego niż to co ja bym sobie życzyła.. przynajmniej w jakimś tam stopniu... Ach... dziecię żyje i ma się dobrze. NIe choruje, jest silna uśmiechnięta i zadowolona cały czas.
Nam sesja zdjęciowa dziś nie wypaliła. Rano było tak pochmurno, że w każdej chwili mogło runąć, więc przełożyliśmy termin na inny dzień, w obawie, że nawet jakby się wypogodziło po południu, to na makrej trawie to i tak nie za bardzo... No i oczwiście kropla deszczu żadna nie spada a my pluliśmy sobie w brodę :/ Ale kiedy się przejaśniło to było już za późno żeby powrócić do pierwotnych planów, bo przyjechali moi rodzice. Zdjęcia jeszcze zdążymy zrobić :) Może nawet lepiej, bo im później tym sprawniej mała będzie biegać i więcej ujęć można pokombinować :)
A jeszcze opowiem Wam o pewnej sprawie organizacyjnej w naszym życiu. MIanowicie 2 tygodnie temu my wyprowadziliśmy się z mężem z sypialni zostawiając małą samą. Zauważyliśmy poprawę w przesypianiu nocy. W tym tygodniu planujemy eksmitować Emilkę w jej własne 4kąty i odzyskać sypialnię :)
Trzymajcie kciuki
Oj Aga, a o czym ja Wam nie piszę tu :)
Oczywiście wszystko u nas w granicach zdrowego rozsądku.
Ale przyznam że mieliśmy na obiad flaczki i dałam małym posmakować samych flaków no i buzie im się same otwierały :)
Eksperymentuję bo wiem po starszej że to przynosi efekty w postaci prawie żadnego strachu przed próbowaniem "innych" potraw :)
Nie ma problemu z Martą i w sumie nigdy nie było jeśli chodzi o nowości w żywieniu. A także próbowanie naprawdę dziwnych - dla dzieci- rzeczy typu kawior, krewetki, ośmiorniczki itp.
A najbardziej lubi moskaliki w occie :):):) No ale nie wolno za dużo więc może raz w miesiącu dostaje :)
Zachęcam Was, może nie tak drastycznie jak ja hehe :), ale jednak. Próbujcie nowości, dajcie w całości bez rozdrabniania. To procentuje.
Oczywiście wszystko u nas w granicach zdrowego rozsądku.
Ale przyznam że mieliśmy na obiad flaczki i dałam małym posmakować samych flaków no i buzie im się same otwierały :)
Eksperymentuję bo wiem po starszej że to przynosi efekty w postaci prawie żadnego strachu przed próbowaniem "innych" potraw :)
Nie ma problemu z Martą i w sumie nigdy nie było jeśli chodzi o nowości w żywieniu. A także próbowanie naprawdę dziwnych - dla dzieci- rzeczy typu kawior, krewetki, ośmiorniczki itp.
A najbardziej lubi moskaliki w occie :):):) No ale nie wolno za dużo więc może raz w miesiącu dostaje :)
Zachęcam Was, może nie tak drastycznie jak ja hehe :), ale jednak. Próbujcie nowości, dajcie w całości bez rozdrabniania. To procentuje.
Dziekujemy my juz po urodzinkach :)
w wolnej chwili wsyawie fotke tortu,nie byl tak w 100 % jak zamawialismy ale byl ladny i pysznyyyyy :)
No ja tez paroweczki daje i staram sie wszystkiego po trochu dawac i tak jak Monika mowi wszystko w granicach rozsadku
jejku to juz rok szok naprawde nie moge uwierzyc....
No co do spania to Dominik spi juz w własnym pokoju
Dobranoc
w wolnej chwili wsyawie fotke tortu,nie byl tak w 100 % jak zamawialismy ale byl ladny i pysznyyyyy :)
No ja tez paroweczki daje i staram sie wszystkiego po trochu dawac i tak jak Monika mowi wszystko w granicach rozsadku
jejku to juz rok szok naprawde nie moge uwierzyc....
No co do spania to Dominik spi juz w własnym pokoju
Dobranoc
Witamy sie po dlugiej przerwie :)
Jestesmy juz po dwoch imprezach roczkowych ...
Dziekujemy Wszystkim forumowym Ciotkom za zyczenia :**
Pierwsza impreza roczkowa odbyla sie 1 maja .
Pogoda nas nie rozpiescila i pokrzyżowała plany ale i tak bylo milo i sympatyczie. Juleczka zgasila swieczke przez przypadek raczka a tak ladnie uczyla sie caly czas dmuchac .
Na pierwszej wrozbie wybrala rozaniec i kieliszek
na drugiej pieniazki i rozaniec
Troszke malo zdjec ... ze tak powiem albo zamazane wyszly lub poruszone .
https://picasaweb.google.com/111943074858447610741/Roczki?authkey=Gv1sRgCPDHtKnBxZvbGg#
Jestesmy juz po dwoch imprezach roczkowych ...
Dziekujemy Wszystkim forumowym Ciotkom za zyczenia :**
Pierwsza impreza roczkowa odbyla sie 1 maja .
Pogoda nas nie rozpiescila i pokrzyżowała plany ale i tak bylo milo i sympatyczie. Juleczka zgasila swieczke przez przypadek raczka a tak ladnie uczyla sie caly czas dmuchac .
Na pierwszej wrozbie wybrala rozaniec i kieliszek
na drugiej pieniazki i rozaniec
Troszke malo zdjec ... ze tak powiem albo zamazane wyszly lub poruszone .
https://picasaweb.google.com/111943074858447610741/Roczki?authkey=Gv1sRgCPDHtKnBxZvbGg#
Hej Dziewczyny,
majka juz 6 m-cy raczkuje i chodzi przy meblach, choc teraz iodzie jej to bardzo sprawnie i czasem trzyma sie doslownie paluszkiem, miala okres ze na 2-3 sekundy puszczala sie ale jej przeszlo\:) generalnie ostatnie dwa tygodnie byly ciezkie i przez tego roatwirusa nie miala anwet sily siedziec ale mysle ze teraz jak pojdzie to burza:)
mamy 8 zebow i dwie 4-ki gorne w polowie wyrzniete, na dole beda szly, generalnie u nas jest tak ze mozna z kalendarzem odliczac jak jje zeby beda wychodzic, zawsze zaczyna sie 28-go co 4 m-ce, tak nam sie sprawdzilo, byly narazie 3 rzuty, nie wiem czy to przypadek, okaze sie za 3 m-ce:)
U nas ze zdrowkiem kiepsko, majka ledwo wyszla z rotawirusa, juz miala sile sam chwile posiedziec, przypaletalo sie wirusowe zapalenie gardla i znow z jedzenia nici byly, potem juz bylo nieco lepiej to posikalam jej hasco septem do gardelka i spuchla, ma uczulenia na wikszosc lekow, barwnikow itp. Jutro jeziemy na polanki na badanie chlorkow w pocie na mukowiscydoze, a od srody wrocilam do pracy i strasznie mi z tym, jakos skupic sie nie moge, nie wiem czy dlatego ze Majka ma zdrowotnie dosc kiepski okres, jakos nie moge wykrzesac z siebie kreatywnosci, nasze noce sa koszmarne, mimo ze zawsze uwazam ze gorzej byc nie moze, a jednak, moze dlatego tak ceizko mi w pracy ze jestem wydaje sie wykonczona zmeczeniowo po poltorarocznym niespaniu,
mam nadzieje ze bedzie lepiej jakos niedlugo.
Buziaki dla wszytkich Rocznikaow i ich dzielnych mam, ktore rok temu okazaly sie najdzielniejsze na swiecie:)
majka juz 6 m-cy raczkuje i chodzi przy meblach, choc teraz iodzie jej to bardzo sprawnie i czasem trzyma sie doslownie paluszkiem, miala okres ze na 2-3 sekundy puszczala sie ale jej przeszlo\:) generalnie ostatnie dwa tygodnie byly ciezkie i przez tego roatwirusa nie miala anwet sily siedziec ale mysle ze teraz jak pojdzie to burza:)
mamy 8 zebow i dwie 4-ki gorne w polowie wyrzniete, na dole beda szly, generalnie u nas jest tak ze mozna z kalendarzem odliczac jak jje zeby beda wychodzic, zawsze zaczyna sie 28-go co 4 m-ce, tak nam sie sprawdzilo, byly narazie 3 rzuty, nie wiem czy to przypadek, okaze sie za 3 m-ce:)
U nas ze zdrowkiem kiepsko, majka ledwo wyszla z rotawirusa, juz miala sile sam chwile posiedziec, przypaletalo sie wirusowe zapalenie gardla i znow z jedzenia nici byly, potem juz bylo nieco lepiej to posikalam jej hasco septem do gardelka i spuchla, ma uczulenia na wikszosc lekow, barwnikow itp. Jutro jeziemy na polanki na badanie chlorkow w pocie na mukowiscydoze, a od srody wrocilam do pracy i strasznie mi z tym, jakos skupic sie nie moge, nie wiem czy dlatego ze Majka ma zdrowotnie dosc kiepski okres, jakos nie moge wykrzesac z siebie kreatywnosci, nasze noce sa koszmarne, mimo ze zawsze uwazam ze gorzej byc nie moze, a jednak, moze dlatego tak ceizko mi w pracy ze jestem wydaje sie wykonczona zmeczeniowo po poltorarocznym niespaniu,
mam nadzieje ze bedzie lepiej jakos niedlugo.
Buziaki dla wszytkich Rocznikaow i ich dzielnych mam, ktore rok temu okazaly sie najdzielniejsze na swiecie:)

Uploaded with ImageShack.us
A to nasz torcik urodzinowy:)
Nastusia ma dziś roczek, zaraz się zbieramy i jedziemy z Tuśką do tesco na chełmie na plac zabaw:)
Pogoda super się zapowiada, więc długi spacer,
Miłego dnia dziewczyny!
My mamy 8 zębów już od dłuższego czasu
Emila raczkuje wszędzie, chodzi przy meblach i za palec, często staje sobie sobie przy meblach czy oknie balkonowym, puszcza ręce i stoi albo bije sobie brawo :D
Chodzi sama na krótkich dystansach od-do np mama-tata (ok 8 kroczków), kanapa-kojec (ok. 4 kroczki) ale zdarzało jej się juz kilka razy że wstaje przy kanapie, odwraca się od niej tyłem i "puszcza się" w nieznanym kierunku aż ląduje na pupie :P
Emila raczkuje wszędzie, chodzi przy meblach i za palec, często staje sobie sobie przy meblach czy oknie balkonowym, puszcza ręce i stoi albo bije sobie brawo :D
Chodzi sama na krótkich dystansach od-do np mama-tata (ok 8 kroczków), kanapa-kojec (ok. 4 kroczki) ale zdarzało jej się juz kilka razy że wstaje przy kanapie, odwraca się od niej tyłem i "puszcza się" w nieznanym kierunku aż ląduje na pupie :P
Sto lat Wszystkim solenizantom :)
Nie zawsze mam okazje wejsc tu codziennie wiec dla tych spoznionych i przyszlych Solenizantow .... Dni pelnych radosci , usmiechnietych buziek ,
malo upadkow , duzo nowych osiagniec , przespanych nocy i bez bolesnego zabkowanie :)
Szkoda ze pogoda troche sie psuje ... planowalismy na weekend pojechac na polwysep Władyslawowo -Hel . Zwiedzic fokarium i pobawic sie w duzej piaskownicy :)
A Wy macie jakies plany na weekend?
A mam jeszcze pytanko jak Wasze dzieci zachowuja sie przy jedzeniu , ubieraniu , zmianie pampersa, spacerze za reke , czyszczeniu noska ???
u nas histerie , placz , nie zawsze ale czesto i gesto ... niewiem moze cos zle robie a moze poprostu trzeba przeczekac.
Wasze Maluszki umia juz same pic z butelki? Moja nie bardzo wie jeszcze ze trzeba buletke wyzej podniesc by cos lecialo .
Nie zawsze mam okazje wejsc tu codziennie wiec dla tych spoznionych i przyszlych Solenizantow .... Dni pelnych radosci , usmiechnietych buziek ,
malo upadkow , duzo nowych osiagniec , przespanych nocy i bez bolesnego zabkowanie :)
Szkoda ze pogoda troche sie psuje ... planowalismy na weekend pojechac na polwysep Władyslawowo -Hel . Zwiedzic fokarium i pobawic sie w duzej piaskownicy :)
A Wy macie jakies plany na weekend?
A mam jeszcze pytanko jak Wasze dzieci zachowuja sie przy jedzeniu , ubieraniu , zmianie pampersa, spacerze za reke , czyszczeniu noska ???
u nas histerie , placz , nie zawsze ale czesto i gesto ... niewiem moze cos zle robie a moze poprostu trzeba przeczekac.
Wasze Maluszki umia juz same pic z butelki? Moja nie bardzo wie jeszcze ze trzeba buletke wyzej podniesc by cos lecialo .
U nas tez różnie tym ubieraniem raz da się spokojnie ubrać i czeka a innym razem drze się w niebogłosy, wygina i ucieka - takk samo ze zmiana pieluch rak ok a innym razem histeria. Na spacerach też różnie raz można z nią chodzić godzinami i siedzi w wózku i się rozgląda a innym razem nie chce nawet 5 minut siedzieć i chce żeby ją wziąć na ręce albo chodzić z nią za rękę. Tylko jeżeli chodzi o jedzenie to jest ok tzn. siedzi w krzesełku i ładnie je a jak już nie chce to odpycha łyżeczkę (czasem zdarzy się kopanie w podnóżek ale rzadko).
My w weekend wyprawiamy Mai urodzinki bo wypadają akurat w sobotę więc w sobotę impreza :) A niedzielę pewnie w domku bo samochód nam się popsuł i uziemieni jesteśmy. Ewentualnie ja będzie ładnie to jakiś długi spacer pewnie zaliczymy.
My w weekend wyprawiamy Mai urodzinki bo wypadają akurat w sobotę więc w sobotę impreza :) A niedzielę pewnie w domku bo samochód nam się popsuł i uziemieni jesteśmy. Ewentualnie ja będzie ładnie to jakiś długi spacer pewnie zaliczymy.
od nas również najserdeczniejsze życzenia dla naszych kolejnych roczniaczków :-)))
wojtek tak jak i wasze maluchy,raczej z tych co ani sekundy nie mogą usiedzieć w jednym miejscu,więc żeby zmienić pieluchę albo go ubrać to muszę się nieźle nagimnastykować i nawymyślać (czasem działa coś fajnego do ręki np. jakiś kremik :-) czasem udawanie odgłosów zwierząt albo inne tam łaskotki itp a czasem muszę go po prostu mocno trzymać,bo nic nie działa :-) do tego zaliczył już kilka razy normalnie książkowy pokaz "buntu dwulatka",czyli:mały raczkuje do psiej miski z wodą a ja tę miskę mu dosłownie sprzed nosa zabrałam,więc on rozpłaszczył się na podłodze na brzuchu jak żaba i stukał rękami i nogami w podłogę ze złości.Wyglądał fantastycznie (skubany nawet nie płakał,tylko zaczekał czy będzie z mojej strony jakaś reakcja,a jak nie było,to podreptał sobie dalej; byłam w szoku,bo Przemek nigdy nie miał takiego zachowania,on jak coś bardzo chce to potrafi "histeryzować",ale to jest lanie łez i widać,że normalnie dramat w jego życiu-tak jak dziś,gdy schowałam jego rower do bagażnika zamiast do wózkarni :-) - pół godziny wielkiego płaczu; a młody postukał kończynami w podłogę i olał sprawę :-)
jestem ciekawa,ile razy i jak długo wasze dzieciaki śpią w dzień? mi się coś Tusio popsuł z zasypianiem,więc od tygodnia przestawiłam go już na jedną drzemkę,śpi od 12.00 do 13.30 i potem ok.18.30-19.00 zasypia na noc (ale nie przesypia nocek,budzi się po kilka razy i wstaje ok.6.00)
wojtek tak jak i wasze maluchy,raczej z tych co ani sekundy nie mogą usiedzieć w jednym miejscu,więc żeby zmienić pieluchę albo go ubrać to muszę się nieźle nagimnastykować i nawymyślać (czasem działa coś fajnego do ręki np. jakiś kremik :-) czasem udawanie odgłosów zwierząt albo inne tam łaskotki itp a czasem muszę go po prostu mocno trzymać,bo nic nie działa :-) do tego zaliczył już kilka razy normalnie książkowy pokaz "buntu dwulatka",czyli:mały raczkuje do psiej miski z wodą a ja tę miskę mu dosłownie sprzed nosa zabrałam,więc on rozpłaszczył się na podłodze na brzuchu jak żaba i stukał rękami i nogami w podłogę ze złości.Wyglądał fantastycznie (skubany nawet nie płakał,tylko zaczekał czy będzie z mojej strony jakaś reakcja,a jak nie było,to podreptał sobie dalej; byłam w szoku,bo Przemek nigdy nie miał takiego zachowania,on jak coś bardzo chce to potrafi "histeryzować",ale to jest lanie łez i widać,że normalnie dramat w jego życiu-tak jak dziś,gdy schowałam jego rower do bagażnika zamiast do wózkarni :-) - pół godziny wielkiego płaczu; a młody postukał kończynami w podłogę i olał sprawę :-)
jestem ciekawa,ile razy i jak długo wasze dzieciaki śpią w dzień? mi się coś Tusio popsuł z zasypianiem,więc od tygodnia przestawiłam go już na jedną drzemkę,śpi od 12.00 do 13.30 i potem ok.18.30-19.00 zasypia na noc (ale nie przesypia nocek,budzi się po kilka razy i wstaje ok.6.00)
Bardzo dziękujemy za wszystkei życzenia. Tatuś właśnie kładzie solenizantkę spać :)
U nas histerie tez się zdarzały i to bardzo niefajne, bo mała potrafiła pochylić się i mocno pukać głową w podłogę (dywan czy kafle - bez znaczenia) albo w oparcie krzesełka. na samo "oooojjjj" albo "nie wolno" od razu uderza w płacz i macha rękami ale nie weźmie...
U nas histerie tez się zdarzały i to bardzo niefajne, bo mała potrafiła pochylić się i mocno pukać głową w podłogę (dywan czy kafle - bez znaczenia) albo w oparcie krzesełka. na samo "oooojjjj" albo "nie wolno" od razu uderza w płacz i macha rękami ale nie weźmie...
hej!
Dziewczyny pamietacie nas jeszcze?? Czytam Was regularnie ale za duzo na glowie i Borysek uwielbia komp wiec nie moge dlugo siedziec na kompie;/ juz mi brakuje 8klawiszy w lapku :P
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH ROCZNIACZKOW!!!!!Spoznione zyczenia ale z samego serducha:)
Torty przecudne naprawde bardzo trafione, i w smaku piszecie ze tez:)
Borys wlasciwie to rozwojowo jest na poziomie 1,3rocznego dziecka-chodzi juz 100%sam od jakis 10dni, ma 7 zebow poki co ale podchodza mu kolejne bo czuc gorki na dziaselkach.
Siedzimy sami, bo tata za garanica-obecnie jest ale na krotko;/troszke sie dzialo w naszym zyciu ale jestesmy na prostej...
Sezon plazowy mamy juz oficjalnie otwarty lacznie z moczeniem nozek w morzu :)
Pozdrawiamy Was serdecznie!!!! i bedziemy juz na biezaco :)Obiecujemy :)
Dziewczyny pamietacie nas jeszcze?? Czytam Was regularnie ale za duzo na glowie i Borysek uwielbia komp wiec nie moge dlugo siedziec na kompie;/ juz mi brakuje 8klawiszy w lapku :P
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH ROCZNIACZKOW!!!!!Spoznione zyczenia ale z samego serducha:)
Torty przecudne naprawde bardzo trafione, i w smaku piszecie ze tez:)
Borys wlasciwie to rozwojowo jest na poziomie 1,3rocznego dziecka-chodzi juz 100%sam od jakis 10dni, ma 7 zebow poki co ale podchodza mu kolejne bo czuc gorki na dziaselkach.
Siedzimy sami, bo tata za garanica-obecnie jest ale na krotko;/troszke sie dzialo w naszym zyciu ale jestesmy na prostej...
Sezon plazowy mamy juz oficjalnie otwarty lacznie z moczeniem nozek w morzu :)
Pozdrawiamy Was serdecznie!!!! i bedziemy juz na biezaco :)Obiecujemy :)
A jeszcze o piciu, to bardzo długo nie chciała pić w ogóle niczego poza mlekiem... Potem (na początku marca) dziadek nauczył ją pić przez słomkę (ale często się dławiła), niekapkiem często albo się dławiła albo oblana, z kubka leci po brodzie i dopiero ostanio zaczęła chętnie pić z małej butelki i radzi sobie sama zupełnie świetnie.... :)
A mam jeszcze do Was pytanie... jakie smoczki macie w butelkach do mleka 3 (bebilon w naszym wypadku)?
Bo my w zasadzie cały czas jesteśmy na piersi i ona sztuczne mleko to pije jeszcze przez te pierwsze smoczki do butelek. A czytałam (chyba nawet u nas w wątku) że to mleko 3 to takie bardziej kaszkowate. Jeszcze nie próbowałam jej go podawać, ale zastanawiam się, czy nie będzie za gęste przez smoczek1
A mam jeszcze do Was pytanie... jakie smoczki macie w butelkach do mleka 3 (bebilon w naszym wypadku)?
Bo my w zasadzie cały czas jesteśmy na piersi i ona sztuczne mleko to pije jeszcze przez te pierwsze smoczki do butelek. A czytałam (chyba nawet u nas w wątku) że to mleko 3 to takie bardziej kaszkowate. Jeszcze nie próbowałam jej go podawać, ale zastanawiam się, czy nie będzie za gęste przez smoczek1
Witaj Mimii :) Odwiedzaj nas częściej i pisz co tam u Boryska :)
petra moja mała śpi w dzień 2x1h. Wstaje ok 7.30 i po 3-3,5h idzie na pierwszą drzemkę i znów po ok 3-3,5h na drugą, a na noc kłade ją ok 19.30-20.00. Wcześniej chodziła spać na noc o 19.00 ale zasypianie trwało długo, a jak ją kładziemy te 30 min później to szybciej zasypia.
petra moja mała śpi w dzień 2x1h. Wstaje ok 7.30 i po 3-3,5h idzie na pierwszą drzemkę i znów po ok 3-3,5h na drugą, a na noc kłade ją ok 19.30-20.00. Wcześniej chodziła spać na noc o 19.00 ale zasypianie trwało długo, a jak ją kładziemy te 30 min później to szybciej zasypia.
agag nasz co prawda krótko ale piła Humanę 3 i ona właśnie jest taka kaszkowata. Wtedy mała piła jeszcze ze smoczków "2" ale ze względu na to mleko szybko przestawiłam ją na smoczki "3" i "X". W sumie teraz w dwóch butelkach ma "X" a w jednej jeszcze "3" ale jej to nie robi różnicy, nawet jak teraz spowrotem pije mleko Humana2.
Emilko dużo buziaczków i uścisków :) wciąż pamiętam ten czarny łepek sprzed roku :)
Aga, Oskar pije przez smoczek trójprzepływowy Aventa, czyli taki z jedną większą dziurką. Oskar pije też z butelki sam, kuma ze jak pochyli to poleci :) ale do soków i herbatek daję smoczek 2.
Robiłaś Emilce tą sesję ???
My jesteśmy już po sesji, była wczoraj w parku oliwskim a dzisiaj już dostałam zdjęcia :) Jak dla mnie są śliczne i nie zastanawiajcie się tylko też zróbcie bo to świetna pamiątka na lata:) Dostaliśmy zdjęcia też w dużym formacie bo chcemy wywołać na ścianę ... takie ogromne :D
Aga, Oskar pije przez smoczek trójprzepływowy Aventa, czyli taki z jedną większą dziurką. Oskar pije też z butelki sam, kuma ze jak pochyli to poleci :) ale do soków i herbatek daję smoczek 2.
Robiłaś Emilce tą sesję ???
My jesteśmy już po sesji, była wczoraj w parku oliwskim a dzisiaj już dostałam zdjęcia :) Jak dla mnie są śliczne i nie zastanawiajcie się tylko też zróbcie bo to świetna pamiątka na lata:) Dostaliśmy zdjęcia też w dużym formacie bo chcemy wywołać na ścianę ... takie ogromne :D
Co do smoczkow w butelce to uzywamy tez trojprzeplywowych ale do kaszki a tak czworeczki z Avent.
Moje dziecko przesypia cala noc.
Budzi sie na mleko kolo 5 ( Bo tata tak wstaje i rumoru zawsze robi ) jak nie to dopiero kolo 6 sie budzi. wypije na spiocha mleko i spi do 8.30-9.30
potem drzemka godzina od 11 do 12 i potem kolo 16 drzemka pol godzina i dopiero po kapieli okolo 20.30 a 21 sen az do rana :)
Moje dziecko przesypia cala noc.
Budzi sie na mleko kolo 5 ( Bo tata tak wstaje i rumoru zawsze robi ) jak nie to dopiero kolo 6 sie budzi. wypije na spiocha mleko i spi do 8.30-9.30
potem drzemka godzina od 11 do 12 i potem kolo 16 drzemka pol godzina i dopiero po kapieli okolo 20.30 a 21 sen az do rana :)
100 latek dla Emilki i spóźnione dla Nastki :*
Wszystkiego co tylko sobie zamarzycie :D
Smoczki... Ja moim daję 3 MAM. Mleko Bebilon 3. Dają sobie radę.
A kaszkę to jedza łyżeczką :)
Butelki trzymają same od jakichś 2 miesięcy :)
Aaaa, moja pierworodna od wczoraj jeździ bez wspomagaczy na rowerze :) Dobrze się złożyło bo ten ma za mały a za miesiąc ma urodziny :)
Mimii cholero jedna :) Ucałuj Boryska i daj znaka czasami na kom. :)
Wszystkiego co tylko sobie zamarzycie :D
Smoczki... Ja moim daję 3 MAM. Mleko Bebilon 3. Dają sobie radę.
A kaszkę to jedza łyżeczką :)
Butelki trzymają same od jakichś 2 miesięcy :)
Aaaa, moja pierworodna od wczoraj jeździ bez wspomagaczy na rowerze :) Dobrze się złożyło bo ten ma za mały a za miesiąc ma urodziny :)
Mimii cholero jedna :) Ucałuj Boryska i daj znaka czasami na kom. :)
MamoMart a nosisz juz swoja prywatna przy sobie :P?? To bede dzwonic :D
Dzis zrobilam prowokacje na bialko mleka krowiego u Borysa. Mam wizyte u alergologa wiec zobaczymy,od tyg podaje juz mu kaszke mleczno-ryzowa i jest ok, dzis mu podalam bebilon2...zobaczymy...
Milego dnia babeczki, bo pogoda butelkowa...heh...odpoczniemy od placu zabaw dzis:)
Dzis zrobilam prowokacje na bialko mleka krowiego u Borysa. Mam wizyte u alergologa wiec zobaczymy,od tyg podaje juz mu kaszke mleczno-ryzowa i jest ok, dzis mu podalam bebilon2...zobaczymy...
Milego dnia babeczki, bo pogoda butelkowa...heh...odpoczniemy od placu zabaw dzis:)
A wlasnie chcialam wywyołać MIMII a tu sie sama odezwala,no wlasnie dlugo Cie nie bylo....
No ciesze sie ze z Maluszkiem oki i Ty jakos także dajesz rade :) no odzywaj sie czesciej.
My tez na smoczkach MAM 3 bo wiekszych nie ma :)
A jesli chodzi o drzemki to Dominik juz od 3-4 miesiecy ma jedna drzemke
tak ok 12-13 klade go i tak 2-3h spi
No u nas pada wiec nici z spacerku
Milego dnia
No ciesze sie ze z Maluszkiem oki i Ty jakos także dajesz rade :) no odzywaj sie czesciej.
My tez na smoczkach MAM 3 bo wiekszych nie ma :)
A jesli chodzi o drzemki to Dominik juz od 3-4 miesiecy ma jedna drzemke
tak ok 12-13 klade go i tak 2-3h spi
No u nas pada wiec nici z spacerku
Milego dnia
Natalia buziaczki dla Oskarka!
Och te nasze najmniejsze kruszynki na oddziale :)
(moja na dodatek najcichsza ;P )
Jak byś mogła, to podeśłij mi zdjęcia z Waszej sesji na maila, bo ciekawość mnie zżera :) My jeszcze nie ustaliliśmy terminu ponownego. Planowaliśmy na jutro, ale znowu niewypał... U nas niestety możliwe są tylko weekendy, bo chcemy mieć sesje rodzinne
Och te nasze najmniejsze kruszynki na oddziale :)
(moja na dodatek najcichsza ;P )
Jak byś mogła, to podeśłij mi zdjęcia z Waszej sesji na maila, bo ciekawość mnie zżera :) My jeszcze nie ustaliliśmy terminu ponownego. Planowaliśmy na jutro, ale znowu niewypał... U nas niestety możliwe są tylko weekendy, bo chcemy mieć sesje rodzinne
Wklejam ofertę z maila od 2style czyli tego studia foto, w którym robiła zdjęcia Malutka i z którym jesteśmy umówione ja, karolinka i jeszcze kilka osób.
W środę będę się z Nimi widziała osobiście
.....
"Kontaktować będziemy się głównie z Panią jednak później będziemy potrzebować osobne e-maile do każdej rodziny/sesji.
Jeśli zgłosiłoby się więcej osób to warto byłoby to podzielić godzinowo aby inni nie tracili czasu ale to już jest kwestia ustalenia w momencie jak będzie wiadomo ile łącznie jest rodzin.
Z naszej strony:
- oddanie na płycie DVD około 30 zdjęć (zwykle jest więcej) w dużym formacie nadającym się do druku
- wybrane zdjęcia są dodatkowo w kolorze sepii i b&w z dodatkową podstawową obróbką
- materiał oddawany jest zwykle około 7-10 dni od zakończenia sesji
- zdjęcia można odebrać będzie u nas w biurze na ul. Świętokrzyskiej 69 w Gdańsku lub jest też możliwość stworzenia każdej rodzinie osobnego konta w celu pobrania przez internet zdjęć w dużym formacie
Prosimy o podesłanie listy osób z podziałem na rodziny jakie mają być fotografowane, np:
Mama + dziecko 7 lat
Rodzice + dziecko 1,5 roku
itd.itd
Czekamy też na ewentualne dalsze pytania
Pozdrawiamy
logo_2style
2 STYLE
Michał Piotrowski
Joanna Kryger/Ratajczyk
tel. 606-912-370, 605-551-446
http://www.2style.pl
NIP: 585-135-9488
REGON: 220765873
W środę będę się z Nimi widziała osobiście
.....
"Kontaktować będziemy się głównie z Panią jednak później będziemy potrzebować osobne e-maile do każdej rodziny/sesji.
Jeśli zgłosiłoby się więcej osób to warto byłoby to podzielić godzinowo aby inni nie tracili czasu ale to już jest kwestia ustalenia w momencie jak będzie wiadomo ile łącznie jest rodzin.
Z naszej strony:
- oddanie na płycie DVD około 30 zdjęć (zwykle jest więcej) w dużym formacie nadającym się do druku
- wybrane zdjęcia są dodatkowo w kolorze sepii i b&w z dodatkową podstawową obróbką
- materiał oddawany jest zwykle około 7-10 dni od zakończenia sesji
- zdjęcia można odebrać będzie u nas w biurze na ul. Świętokrzyskiej 69 w Gdańsku lub jest też możliwość stworzenia każdej rodzinie osobnego konta w celu pobrania przez internet zdjęć w dużym formacie
Prosimy o podesłanie listy osób z podziałem na rodziny jakie mają być fotografowane, np:
Mama + dziecko 7 lat
Rodzice + dziecko 1,5 roku
itd.itd
Czekamy też na ewentualne dalsze pytania
Pozdrawiamy
logo_2style
2 STYLE
Michał Piotrowski
Joanna Kryger/Ratajczyk
tel. 606-912-370, 605-551-446
http://www.2style.pl
NIP: 585-135-9488
REGON: 220765873
Slonko czy Twoja Maja nadal przekrzywia glowke ? U mojego Borysa stwierdzili asymetrie i jezdzilam przez 6 tyg codziennie do OWI doGdyni, dlatego tez tal tu nie zagladalam bo padalam na twarz. Teraz tez jezdzimy ale tak co jakis czas...jeszcze nei naprostowal sie do konca:(i martwie sie czy kiedys sie naprostuje...
Aga moj porod trwal 13h i zakoncyzl sie CC.
Aga moj porod trwal 13h i zakoncyzl sie CC.
mój poród trwał 5 godzin i tak szybko jak na takiego olbrzyma:D
My z agag miałyśmy takie kruszynki na oddziale, że wszyscy robili wielkie oczy :)
Ja zapłaciłam 100zł ale byłam sama. Trochę nam się spieszyło bo chcieliśmy zdążyć do urodzin dlatego nie znalazłam nikogo kto zrobiłby ze mną. Ogólnie planuję zrobić drugą na placu zabaw. W gdyni na plaży jest taki duży piękny plac :)
My z agag miałyśmy takie kruszynki na oddziale, że wszyscy robili wielkie oczy :)
Ja zapłaciłam 100zł ale byłam sama. Trochę nam się spieszyło bo chcieliśmy zdążyć do urodzin dlatego nie znalazłam nikogo kto zrobiłby ze mną. Ogólnie planuję zrobić drugą na placu zabaw. W gdyni na plaży jest taki duży piękny plac :)
Mój poród trwał 4h 30min.
Mimii moja Majka już nie przekrzywia główki. W sumie jakoś się od tego odzwyczaiła. Potem nie powtarzała już tego i od już długiego czasu jest jej obojętne na którym boczku śpi, lezy itd.
Nie martw się na pewno u Boryska się wszystko naprostuje! Ważne że wiecie co jest i jeździcie do OWI.
Mimii moja Majka już nie przekrzywia główki. W sumie jakoś się od tego odzwyczaiła. Potem nie powtarzała już tego i od już długiego czasu jest jej obojętne na którym boczku śpi, lezy itd.
Nie martw się na pewno u Boryska się wszystko naprostuje! Ważne że wiecie co jest i jeździcie do OWI.
MARZEC
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
11.05 AgnieszkaS-syn Ksawery 3460,59cm szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
11.05 AgnieszkaS-syn Ksawery 3460,59cm szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
Mój trwał 9 godzin (wywoływany) od pierwszej kroplówki z oksytocyną. Wtedy wydawało mi się to strrrraszanie długo.
Odnośnie tej sesji to Malutka jak będziesz chciała to możemy razem zrobić na placu zabaw w Orłowie, tylko trzeba się w miarę szybko decydować, bo ta promocja jest według ich strony do końca maja.
Odnośnie tej sesji to Malutka jak będziesz chciała to możemy razem zrobić na placu zabaw w Orłowie, tylko trzeba się w miarę szybko decydować, bo ta promocja jest według ich strony do końca maja.
Mój trwał 40 min, ale połozna powiedziała ze gdybymw społpracowąła poszloby w 5 min, na porodowke trafilam z 10 cm rozwarciem i partymi, ale to z patologii, ale generlanie godzine przed lezałam jeszcze z laptopem na kolanach i ... grzebalam na forum:)
Muszę wam sie pochwalić, że w piatek 13-go, Maja zrobiąl swoje pierwsze kroczki, od arzu 4:) i to tak bardzo wieczorem przed 20sta, potem nastepnego dnia cisza i myslelismy ze to jakis przypadek ale znow ok 19.30 padajac juz na pyszczek zrbila kolejne 3 kroczki, w czoraj w cioagu dnia juz odwazala sie moze z 35 razy po dwa kroczki zrobic, generalnie jest bardzo ostrozna, wiec pewnie jeje troszke zejdzie, ale buziki juz trzeba szukac:)
W srode bylismy u pediatri i zaczela sie odbudowywac po tym rotawirusie, waga pdoskoczyla do 6.850kg, ale wczoraj juz znowu czerwone gardlo, tyle ze mocno chyba jej nie przeszkadza.
Czy ktos jest z was na nutramigenie?
Sa olbrzymie problemu z mlekiem, nie ma w hurtownaich, nam apteka dyzurna sciagnel;a z wojewodztwa tylko 3 puszki, wiec jesli ktos uzywa trzeba sie organizowac.
Pozdrawiamy wszystkie roczniaki:)
Muszę wam sie pochwalić, że w piatek 13-go, Maja zrobiąl swoje pierwsze kroczki, od arzu 4:) i to tak bardzo wieczorem przed 20sta, potem nastepnego dnia cisza i myslelismy ze to jakis przypadek ale znow ok 19.30 padajac juz na pyszczek zrbila kolejne 3 kroczki, w czoraj w cioagu dnia juz odwazala sie moze z 35 razy po dwa kroczki zrobic, generalnie jest bardzo ostrozna, wiec pewnie jeje troszke zejdzie, ale buziki juz trzeba szukac:)
W srode bylismy u pediatri i zaczela sie odbudowywac po tym rotawirusie, waga pdoskoczyla do 6.850kg, ale wczoraj juz znowu czerwone gardlo, tyle ze mocno chyba jej nie przeszkadza.
Czy ktos jest z was na nutramigenie?
Sa olbrzymie problemu z mlekiem, nie ma w hurtownaich, nam apteka dyzurna sciagnel;a z wojewodztwa tylko 3 puszki, wiec jesli ktos uzywa trzeba sie organizowac.
Pozdrawiamy wszystkie roczniaki:)
Madzia_Mika widzę że rodziłaś w Wojewódzkim,może się mijałyśmy na korytarzu :D ja urodziłam 11stego a wyszłam dopiero 14stego w związku z problemami z małym
Paulo Coelho
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
No nas też cztery doby aż trzymali:( możliwe że się gdzieś minełyśmy;)
Te zdjęcia Oskarka w parku są piękne, superanckie;)
my niestety mamy teraz inne wydatki i nie możemy sobie pozwolić na sesyjkę, muszę w końcu kupić rowerek małej na lato, poza tym muszę oszczędzać na wakacje w londynie:) a propo strasznie się denerwuje jak mała zniesie lot samolotem...
Byłam dziś z mała u pediatry ma 10,050kg i 78cm.
Załapaliśmy się na szczepienie, myślałam że znów 2stówki będę musiała zapłacić ale tym razem było bezpłatne dla wszystkich, a to płatne dopiero po 15 miesiącu.
Te zdjęcia Oskarka w parku są piękne, superanckie;)
my niestety mamy teraz inne wydatki i nie możemy sobie pozwolić na sesyjkę, muszę w końcu kupić rowerek małej na lato, poza tym muszę oszczędzać na wakacje w londynie:) a propo strasznie się denerwuje jak mała zniesie lot samolotem...
Byłam dziś z mała u pediatry ma 10,050kg i 78cm.
Załapaliśmy się na szczepienie, myślałam że znów 2stówki będę musiała zapłacić ale tym razem było bezpłatne dla wszystkich, a to płatne dopiero po 15 miesiącu.
Slonko to fajnie ze Mai przeszlo z glowka..ja sie martwie bo ta asymetria jest coraz bardziej widoczna-widac jak Borysek chodzi bo z przou ma prawy bark i prawa noge... jezdzimy, cwiczymy...w domu tez powinnam ale te cw meoda vojty sa tak uciazliwe dla dziecka-zwlaszcza tak silnego jaki jest borys ze prlacze on z calych sil,bo chce sie uwlnic z tego chwytu. No nic od jutra znow zaczynam z nim cwiczyc w domu-trudnoo bedzie plakal ale jego zdrowie jest wazniejsze. On placze bo akurat nie chce byc w tej pozycji ktora mu narzucam w danej chwili a nie z placzu.
No tak rok temu odliczalysmy, obstawialysmy ktora kolejna sie rozpakuje..hehe a dzis...odliczamy do roczku:) Tak szybko ten czas minal..ech..."zaraz" nasze dzieci beda mialy po 18 lat:)
No tak rok temu odliczalysmy, obstawialysmy ktora kolejna sie rozpakuje..hehe a dzis...odliczamy do roczku:) Tak szybko ten czas minal..ech..."zaraz" nasze dzieci beda mialy po 18 lat:)
MajowaMaju chciałam Ci to napisać już wcześniej, ale skasowało mi się co wypociłam i nie miałam potem już czasu. Chciałam powiedzieć, że to bardzo dobrze, że wykryli u Twojego Słonka tą niedoczynność tarczycy. Może nie brzmi to dobrze, ale to powód do radości. Teraz wiadomo przynajmniej skąd te zaparcia i problemy z przybywaniem na wadze. Możliwe, że te alergie to też tarczyca. Ja miałam silne reakcje alergiczne podczas zapalenia tarczycy i nikt nie myślał o połączeniu tego w całość. Mam nadzieję, że macie dobrego endokrynologa dla Mai. Nie mogę polecić nikogo z pediatrów, ale radzę wybrać najlepszego specjalistę, bo niedoczynność u małych dzieci ma bardzo złe skutki. Głowa do góry - i do wyzdrowienia! :)
Mam też jedną puszkę Nutramigenu 2, bo Kuba przeszedł na Bebilon Pepti. Jeśli któraś będzie w potrzebie to niech pisze do mnie.
My jesteśmy w trakcie leczenia lamblii i jak na razie jest ok. Musimy podawać lek o 2 w nocy i Kuba budzi się z bólem jeszcze ze dwa razy, ale tym razem chyba bardziej z powodu wychodzącej dolnej dwójki, niż z powodu bólu brzuszka. Taką mam nadzieję. Byłoby prościej, gdyby nie katar, który nie odstępuje Kuby już drugi tydzień, bo muszę napadać go z Fridą żeby był w stanie połknąć lekarstwo. Jak ja nie lubię kiedy on ma katar :/
Wybaczcie, że nie udzielam się jak dawniej, ale nasze małżeństwo przechodzi trudne chwile i coraz częściej nie mam już na nic ochoty. Nie mam też za bardzo sił ani czasu.
Mam też jedną puszkę Nutramigenu 2, bo Kuba przeszedł na Bebilon Pepti. Jeśli któraś będzie w potrzebie to niech pisze do mnie.
My jesteśmy w trakcie leczenia lamblii i jak na razie jest ok. Musimy podawać lek o 2 w nocy i Kuba budzi się z bólem jeszcze ze dwa razy, ale tym razem chyba bardziej z powodu wychodzącej dolnej dwójki, niż z powodu bólu brzuszka. Taką mam nadzieję. Byłoby prościej, gdyby nie katar, który nie odstępuje Kuby już drugi tydzień, bo muszę napadać go z Fridą żeby był w stanie połknąć lekarstwo. Jak ja nie lubię kiedy on ma katar :/
Wybaczcie, że nie udzielam się jak dawniej, ale nasze małżeństwo przechodzi trudne chwile i coraz częściej nie mam już na nic ochoty. Nie mam też za bardzo sił ani czasu.
Moj poród trwał 17h od odejścia wód i zakończył sie cc
Kurcze az trudno uwierzyć ze to minąl już prawie rok. Ale ten czas leci...
Mimii a gdzie jeździcie na tą rehabilitacje?
My sie z Zuzi asymetria borykaliśmy tylko 3 miesiące od czasu rozpoznania. fakt nie mieliśmy metody Vijty za to wiem ze najważniejsze są ćwiczenia w domu. ja z nią ćwiczyłam przy każdym nadarzającym się momencie (zmiana pieluchy zabawa stymulowana tak by pracowała ta gorsza strona) teraz wogole po Zuzi nie widać by kiedykolwiek miała z tym problem.
Kurcze az trudno uwierzyć ze to minąl już prawie rok. Ale ten czas leci...
Mimii a gdzie jeździcie na tą rehabilitacje?
My sie z Zuzi asymetria borykaliśmy tylko 3 miesiące od czasu rozpoznania. fakt nie mieliśmy metody Vijty za to wiem ze najważniejsze są ćwiczenia w domu. ja z nią ćwiczyłam przy każdym nadarzającym się momencie (zmiana pieluchy zabawa stymulowana tak by pracowała ta gorsza strona) teraz wogole po Zuzi nie widać by kiedykolwiek miała z tym problem.
Neissi,
dzieki za slowa otuchy.
Jestesmy umowini do endokynologa prywatnie na lipiec ale zrobmy jeje w njblizszym zcasie badania kontrolne w tym tsh i jesli sie powtorza wyniki poruszymy kontak do dr Birholc'a, podobno najlepszy a przyjmuje tez na subislawa i w endomedzie i podobno terminy nie sa tak odległe.
Mloda od wczoraj znow na atybiotyku, okazałao sie ze ma grzyby w przewodzie pokarmowym, najprawdopodobniej po tym rotawirusie, ja juz normalnie zwarjuje, moze kilka dni raz na kilka m-cy jest normalnei chyba nawet tego nie zauwazam bo juz czekam na kolejne trzesienie ziemi:)
Mimii, a do kogo ty do OWI w Gdyni chodzisz na reharbilitacje? Mam nadzieje ze trafiliscie na kogos dobrego,ja chodziłam tam do kilku osob i raczej nie mam dobrej opinii, ale kazdemu trzeba dac szanse, moze trzeba kogos dodoatkowo poszukac na konsulatcje, nie przerywajac terapii w OWI, zawsze to jakas dodotkowa opinia? Trzymam kciuki
U nas u Mai bardzo widoczna stała sie jeje asymetria buzi, ma jeden polik znacznie wiekszy niz drugi, zmieniony ksztalt oczka, ja przyznam ze cwiczenia z nia (masaze buzi, anciaganie oczodołu itp) to teraz wyczyn bo ona zywa sie wyrywa placze i ciezko powiedziec ze robie to regularnie, choc musze sie zabrac bo kiedys mi tego nie wybaczy, widoczne jest to teraz na pierwszy rzut oka, wogóle rehabilitacja staal sie tez trudniejsza odkad mloda ma swoje zdanie i pomysl na to co robic w danej chwilii:)
dzieki za slowa otuchy.
Jestesmy umowini do endokynologa prywatnie na lipiec ale zrobmy jeje w njblizszym zcasie badania kontrolne w tym tsh i jesli sie powtorza wyniki poruszymy kontak do dr Birholc'a, podobno najlepszy a przyjmuje tez na subislawa i w endomedzie i podobno terminy nie sa tak odległe.
Mloda od wczoraj znow na atybiotyku, okazałao sie ze ma grzyby w przewodzie pokarmowym, najprawdopodobniej po tym rotawirusie, ja juz normalnie zwarjuje, moze kilka dni raz na kilka m-cy jest normalnei chyba nawet tego nie zauwazam bo juz czekam na kolejne trzesienie ziemi:)
Mimii, a do kogo ty do OWI w Gdyni chodzisz na reharbilitacje? Mam nadzieje ze trafiliscie na kogos dobrego,ja chodziłam tam do kilku osob i raczej nie mam dobrej opinii, ale kazdemu trzeba dac szanse, moze trzeba kogos dodoatkowo poszukac na konsulatcje, nie przerywajac terapii w OWI, zawsze to jakas dodotkowa opinia? Trzymam kciuki
U nas u Mai bardzo widoczna stała sie jeje asymetria buzi, ma jeden polik znacznie wiekszy niz drugi, zmieniony ksztalt oczka, ja przyznam ze cwiczenia z nia (masaze buzi, anciaganie oczodołu itp) to teraz wyczyn bo ona zywa sie wyrywa placze i ciezko powiedziec ze robie to regularnie, choc musze sie zabrac bo kiedys mi tego nie wybaczy, widoczne jest to teraz na pierwszy rzut oka, wogóle rehabilitacja staal sie tez trudniejsza odkad mloda ma swoje zdanie i pomysl na to co robic w danej chwilii:)
MajowaMaju na Twoim miejscu nie czekałabym tak długo. U takiego malucha miesiąc czasu to dużo, a tarczyca ma ogromny wpływ na rozwój fizyczny i psychiczny. Niedoczynność u dzieci prowadzi do opóźnienia umysłowego nie mówiąc już o innych skutkach. Nie bagatelizuj tego. Przez ten czas już zrobilibyście duże postępy w leczeniu. Robienie samego tsh mija się z celem. To ma sens tylko jak robisz razem z fT4. Przyda się też usg żeby ocenić czy nie ma stanu zapalnego lub guzków.
A propos grzybicy przewodu pokarmowego. To też bardzo poważna sprawa. I nie wiem co za osioł stwierdził, że to od rotawirusa. To ewidentny skutek leczenia antybiotykami i jeszcze dali Wam kolejny antybiotyk! Nie myśl, że się wymądrzam, ale przeszłam układową grzybicę wywołaną antybiotykami w wieku 20 lat i ledwo z tego wyszłam, a co dopiero takie małe dziecko.
Wiem jak Ci ciężko, bo też rzadko zdarzały się nam normalne dn (nie wiem jak Ty jeszcze dajesz radę)i, ale jak Ty tego nie dopilnujesz to lekarze Wam nie pomogą, a potem będą tylko głupio pytać gdzie była matka.
A propos grzybicy przewodu pokarmowego. To też bardzo poważna sprawa. I nie wiem co za osioł stwierdził, że to od rotawirusa. To ewidentny skutek leczenia antybiotykami i jeszcze dali Wam kolejny antybiotyk! Nie myśl, że się wymądrzam, ale przeszłam układową grzybicę wywołaną antybiotykami w wieku 20 lat i ledwo z tego wyszłam, a co dopiero takie małe dziecko.
Wiem jak Ci ciężko, bo też rzadko zdarzały się nam normalne dn (nie wiem jak Ty jeszcze dajesz radę)i, ale jak Ty tego nie dopilnujesz to lekarze Wam nie pomogą, a potem będą tylko głupio pytać gdzie była matka.
kurcze strasznie mi szkoda Majeczki, na zdjęciach zawsze wygląda na taką śliczną,silną i zdrowiutką dziewczynkę, oby tej naszej kruszynce zaczęło się w końcu poprawiać
i pozostałym maluchom też zdrówka życzę,bo coś "chorobowy"
nam się watek zrobił
u nas,nie zapeszając,jest ok.Nawet byliśmy dziś w przychodni na ważeniu,wojtek ma już 10,7kg i 77cm. Szczepienie (odra,świnka,różyczyka) ma na razie odroczone (przez hematologa),także było bezstresowo.
neissi,widziałam w wątku o łóżkach,że planujesz Kubusiowi zmienić już łóżeczko,ze wzgl.na swój kręgosłup.Moim zdaniem nasze maluchy teraz są w takim "ciężkim" czasie na zmiany, ciężko coś bezpiecznego dostać. Wojtek teraz śpi na dużym materacu na podłodze (on od urodzenia nie sypiał w łóżeczku,tylko ze mną na sypialnianym łóżku,ale od kilku m-cy to przestało być bezpieczne,więc zlikwidowałam łóżko i niestety, ale śpimy na podłodze),mam już kupione takie łóżko http://allegro.onet.pl/lozko-pietrowe-kacper-2-inter-baby-nowosc-i1620698314.html tylko,że rozłożone na dwa pojedyncze; Przemek od niedawna na nim śpi i jest fajnie,bo barierki rzeczywiście wysokie i nie ma szansy w nocy spaść.No ale Wojtka to bym w nim nie położyła tzn. w czasie snu jest ok,bo na pewno nie spadnie,no ale on jeszcze za głupiutki jest i bałabym się, że po przebudzeniu wstanie i fiknie przez barierkę. Zresztą kilka razy już go "zbierałam" z podłogi,bo zaspany potrafił nawet z samego materaca spaść. Czekam aż trochę podrośnie i zmądrzeje (myślę,że tak ok.1,5roczku uda mi się go przenieść na własne łóżko). także na teraz w miarę bezpieczna jest podłoga :-) ew. takie koszmarne łóżeczka jak w szpitalach mają dzieciaki ( wysoko materac,że nie trzeba się schylać,tylko opuszczać bok)
zdrówka dla wszystkich dzieciaczków :-)))
i pozostałym maluchom też zdrówka życzę,bo coś "chorobowy"
nam się watek zrobił
u nas,nie zapeszając,jest ok.Nawet byliśmy dziś w przychodni na ważeniu,wojtek ma już 10,7kg i 77cm. Szczepienie (odra,świnka,różyczyka) ma na razie odroczone (przez hematologa),także było bezstresowo.
neissi,widziałam w wątku o łóżkach,że planujesz Kubusiowi zmienić już łóżeczko,ze wzgl.na swój kręgosłup.Moim zdaniem nasze maluchy teraz są w takim "ciężkim" czasie na zmiany, ciężko coś bezpiecznego dostać. Wojtek teraz śpi na dużym materacu na podłodze (on od urodzenia nie sypiał w łóżeczku,tylko ze mną na sypialnianym łóżku,ale od kilku m-cy to przestało być bezpieczne,więc zlikwidowałam łóżko i niestety, ale śpimy na podłodze),mam już kupione takie łóżko http://allegro.onet.pl/lozko-pietrowe-kacper-2-inter-baby-nowosc-i1620698314.html tylko,że rozłożone na dwa pojedyncze; Przemek od niedawna na nim śpi i jest fajnie,bo barierki rzeczywiście wysokie i nie ma szansy w nocy spaść.No ale Wojtka to bym w nim nie położyła tzn. w czasie snu jest ok,bo na pewno nie spadnie,no ale on jeszcze za głupiutki jest i bałabym się, że po przebudzeniu wstanie i fiknie przez barierkę. Zresztą kilka razy już go "zbierałam" z podłogi,bo zaspany potrafił nawet z samego materaca spaść. Czekam aż trochę podrośnie i zmądrzeje (myślę,że tak ok.1,5roczku uda mi się go przenieść na własne łóżko). także na teraz w miarę bezpieczna jest podłoga :-) ew. takie koszmarne łóżeczka jak w szpitalach mają dzieciaki ( wysoko materac,że nie trzeba się schylać,tylko opuszczać bok)
zdrówka dla wszystkich dzieciaczków :-)))
majowa trzymaj się dzielnie Poradzisz sobie jak zawsze
neissi dobre rady zawsze w cenie... Często jest tak, że samemu się poprostu nie wie o co pytać lekarza... A jeszcze podpytam: czy Ty masz wykształcenie w profilu medycznym czy tylko z autopsji przerabiałaś te akurat rzeczy?
Ja dziś byłam 12 godzin w pracy i jak wróciłam, to się trochę podłamała, bo Emi warczy jak stary traktor... Nie wiem, czy to tylko jej katar spływa do przełyku (bo ostatnio miała trochę takiego małego kataru) czy juz coś siedzi na oskrzelach albo płucach... Kurcze będę musiała jutro podejść do lekarza chyba... Na razie tylko dałam jej wit c i pokropiłam poduszke amolem (bo wcześniej amol nam super pomagał)... nie wiem co jeszcze mogę zrobić. nasiwin soft jej podawałam od 5 dni na noc (tylko po 1 kropli), więc dziś już nie dałam. mam nadzieję że przetrwa noc. Poza tym nie ma gorączki ani kaszlu
neissi dobre rady zawsze w cenie... Często jest tak, że samemu się poprostu nie wie o co pytać lekarza... A jeszcze podpytam: czy Ty masz wykształcenie w profilu medycznym czy tylko z autopsji przerabiałaś te akurat rzeczy?
Ja dziś byłam 12 godzin w pracy i jak wróciłam, to się trochę podłamała, bo Emi warczy jak stary traktor... Nie wiem, czy to tylko jej katar spływa do przełyku (bo ostatnio miała trochę takiego małego kataru) czy juz coś siedzi na oskrzelach albo płucach... Kurcze będę musiała jutro podejść do lekarza chyba... Na razie tylko dałam jej wit c i pokropiłam poduszke amolem (bo wcześniej amol nam super pomagał)... nie wiem co jeszcze mogę zrobić. nasiwin soft jej podawałam od 5 dni na noc (tylko po 1 kropli), więc dziś już nie dałam. mam nadzieję że przetrwa noc. Poza tym nie ma gorączki ani kaszlu
Petra biję się z myślami o tym łóżeczku już na zapas, bo na razie nie kupię, ale czas już szukać. Za miesiąc mąż wyjeżdża i będę musiała sama wyciągać Kubę z łóżeczka. Pół biedy rano i wieczorem, gorzej w nocy jak płacze i trzeba go wyjąć. Rehabilitant kazał mi kupić łóżeczko z wyjmowanymi szczeblami, ale przecisnąć go przez ten otwór to też paranoja. Mam tylko nadzieję, że skończy się bólowe szaleństwo jak wyleczymy lamblie, bo co z tego, że łóżeczko zmienię jak muszę te 11kg nosić, bo tylko wisząca pozycja przynosi mu ulgę :/
Ja od dwóch miesięcy śpię na podłodze i mogłabym Kubę brać do siebie, ale ja śpię tak mega twardo, bo bez materaca i to chyba nie byłoby wygodne dla niego. Nie chcę też przyzwyczajać go do spania ze mną.
Agag ja jestem na lekach na tarczycę już 11 rok. Przeszłam dwa rzuty nadczynności i leczenie radiojodem. Cała moja rodzina ma Hashimoto i dzięki mojemu "doświadczeniu" okazało się, że niemal cała rodzina mojego męża też ma chorą tarczycę i zaczęli się leczyć. Na szczęście Kuba jak do tej pory się uchronił. Ogólnie mam dość sporą wiedzę medyczną, bo jestem bardzo obciążona genetycznie chorobami z autoagresji i trochę już przeszłam.
MajowaMaju jeszcze jedno - ciekawa jestem czy ktoś robił Tobie badania tarczycowe, bo Maia może mieć problemy po którymś z rodziców, a Twoje problemy z donoszeniem ciąży mogą wskazywać na niedoczynność u Ciebie. Badania podstawowe to TSH, fT4, antyTPO i antyTG. Jeśli robili samo TSH to jakby wcale nie badali.
Ja od dwóch miesięcy śpię na podłodze i mogłabym Kubę brać do siebie, ale ja śpię tak mega twardo, bo bez materaca i to chyba nie byłoby wygodne dla niego. Nie chcę też przyzwyczajać go do spania ze mną.
Agag ja jestem na lekach na tarczycę już 11 rok. Przeszłam dwa rzuty nadczynności i leczenie radiojodem. Cała moja rodzina ma Hashimoto i dzięki mojemu "doświadczeniu" okazało się, że niemal cała rodzina mojego męża też ma chorą tarczycę i zaczęli się leczyć. Na szczęście Kuba jak do tej pory się uchronił. Ogólnie mam dość sporą wiedzę medyczną, bo jestem bardzo obciążona genetycznie chorobami z autoagresji i trochę już przeszłam.
MajowaMaju jeszcze jedno - ciekawa jestem czy ktoś robił Tobie badania tarczycowe, bo Maia może mieć problemy po którymś z rodziców, a Twoje problemy z donoszeniem ciąży mogą wskazywać na niedoczynność u Ciebie. Badania podstawowe to TSH, fT4, antyTPO i antyTG. Jeśli robili samo TSH to jakby wcale nie badali.
Neissi,
dzieki za podpowiedzi, teraz jak bylismy w szpitalu robili FT4, i bylo w normie tylko TSH podwyzszone słyszalam jak jedna lekarka chciaal zlecic usg tarczycy ale druga powiedziała ze nie, ze jest mała umarl pomysł smiercia naturalna. Tak wiec zrobimy mlodej tsh, ft4 i usg tarczycy zeby miec pewnosc, ja mialam robione na pewno te badania dla siebie w ciazy, choc glowy bym nie dala ale we wrzesniu tamtego roku robilam jak mi tak wlosy lecialy chyba te wszystkie, dzis przejze co mam zrobione, ale z tego co zrobione bylo bylo wszytko ok.
Dzieki dziewczyny za wsparcie, stram sie trzymac, choc czasami dopada mnie taka bezislnoc, wczoraj mlodas po podzaniu Clamastinum spochla z nowu, na szczescie wpore zauwazyma i starczylo pdoanie hydrokortyzonu w tabletach nie trzeba bylo jechac an zastrzyk na izbe, a Clamastinum mialo aromat poziomkowy i to pewnie to. Na tego grzyba w przebwodzie pokarmowym dostalismy nystatyne, Maja miala pewlo takich bialych kuleczek kropeczek w kupce i lekarka ocenila ze to pewnie drozdzaki, grzyby w przewodzie pokazrmowym z racji tego ze miala tego rota, kurcze teraz to ja juz nic nie wiem.
Neissi, ty to doiero jestes dzielna dziewczyna!
a z tym lozeczkiem, to moze sprawdziloby sie takie z opuszczanym bokiem, wprawdzie nie jest wysoko jak te szpitalne lozeczka (mimo paskudnego wygladu, rzeczywiscie wygodne w funkcjonowaniu) trzeba sie schylac ale z racji opuszczanego boku nie trzeba sie tak "zagłebiać" do lózeczka, tylko ze nie wiem czy dla Kubusia jeszcze opłaca sie kupowac nowe lozeczko, ja to mysle ze mloda bedzie w nim conajmniej do 2 rolu zycia ale narazie mam takie marzenia, kazdej nocy ok polnocy keidy juz praktycznie przestaje spac i zaczynaja sie jej płacze laduje u nas w lózkl, wiec moze powinnismy sobie małzeńskie łoże z obudowa sprawic:P
a tak mnie nasżlo ze mojego M wysle na badania na tarczyce moze ona ma cos po nim, bo tak to jest ze nas w ciazy przebadali na szerz i dluż a sprawców nic:)
dzieki za podpowiedzi, teraz jak bylismy w szpitalu robili FT4, i bylo w normie tylko TSH podwyzszone słyszalam jak jedna lekarka chciaal zlecic usg tarczycy ale druga powiedziała ze nie, ze jest mała umarl pomysł smiercia naturalna. Tak wiec zrobimy mlodej tsh, ft4 i usg tarczycy zeby miec pewnosc, ja mialam robione na pewno te badania dla siebie w ciazy, choc glowy bym nie dala ale we wrzesniu tamtego roku robilam jak mi tak wlosy lecialy chyba te wszystkie, dzis przejze co mam zrobione, ale z tego co zrobione bylo bylo wszytko ok.
Dzieki dziewczyny za wsparcie, stram sie trzymac, choc czasami dopada mnie taka bezislnoc, wczoraj mlodas po podzaniu Clamastinum spochla z nowu, na szczescie wpore zauwazyma i starczylo pdoanie hydrokortyzonu w tabletach nie trzeba bylo jechac an zastrzyk na izbe, a Clamastinum mialo aromat poziomkowy i to pewnie to. Na tego grzyba w przebwodzie pokarmowym dostalismy nystatyne, Maja miala pewlo takich bialych kuleczek kropeczek w kupce i lekarka ocenila ze to pewnie drozdzaki, grzyby w przewodzie pokazrmowym z racji tego ze miala tego rota, kurcze teraz to ja juz nic nie wiem.
Neissi, ty to doiero jestes dzielna dziewczyna!
a z tym lozeczkiem, to moze sprawdziloby sie takie z opuszczanym bokiem, wprawdzie nie jest wysoko jak te szpitalne lozeczka (mimo paskudnego wygladu, rzeczywiscie wygodne w funkcjonowaniu) trzeba sie schylac ale z racji opuszczanego boku nie trzeba sie tak "zagłebiać" do lózeczka, tylko ze nie wiem czy dla Kubusia jeszcze opłaca sie kupowac nowe lozeczko, ja to mysle ze mloda bedzie w nim conajmniej do 2 rolu zycia ale narazie mam takie marzenia, kazdej nocy ok polnocy keidy juz praktycznie przestaje spac i zaczynaja sie jej płacze laduje u nas w lózkl, wiec moze powinnismy sobie małzeńskie łoże z obudowa sprawic:P
a tak mnie nasżlo ze mojego M wysle na badania na tarczyce moze ona ma cos po nim, bo tak to jest ze nas w ciazy przebadali na szerz i dluż a sprawców nic:)
Hej dziewczyny
Zastanawiam się czy coś mojej Nastce może być bo miała w poniedziałek szczepienie a dziś była na słońcu dłuższą chwilę bo zapomniałam o tym kompletnie że nie można wystawiać dziecka:/ ale to 3dzień po szczepieniu więc chyba nie będzie tak źle.
A i wyszły jej dziś na raz 4 ząbki u góry:) więc mamy już 6:)
Zastanawiam się czy coś mojej Nastce może być bo miała w poniedziałek szczepienie a dziś była na słońcu dłuższą chwilę bo zapomniałam o tym kompletnie że nie można wystawiać dziecka:/ ale to 3dzień po szczepieniu więc chyba nie będzie tak źle.
A i wyszły jej dziś na raz 4 ząbki u góry:) więc mamy już 6:)
Hejka!
Majowa my w OWI bylismy na oddziale dziennym stad nasze codzienne wizyta tym. Cwiczyl Borysek z Pania danusia-bardzo fajna kobieta i bardzo sie przykladala do cwiczen z malym, naprawde. Teraz jestesmy w OWI i mamy co jakis czas wyznaczane wizyty. Przejela nas Marta-ale ta to wogole nie ma pojecia co i jak, bo cwiczyla B zla stroneja jej musialam uswiadomic co i jak;> uwazam ze do neij szkoda czasu jezdzic wiec tylko jezdzimy do Mirelli na metode Vojty.
Ja tez uwazam,ze jestes bardzo silna kobieta!!! Twoja corcia to czuje i zobaczysz wkoncu ci wynagrodzi wszystko!
Neissi Ty tez sie trzymaj kobieto...pisalas ze cos nie tak w zyciu osobistym, wszystko sie naprostuje. Z tego co pamietam to Twoj maz tez wyjezdza do pracy za granica,wiem cos o tym bo my mamy ten sam problem. Kubus i Ty sam na sam 24h/dobe...tak jak ja i Borys... Tata jest czasami... ale takie jest zycie cos kosztem czegos.
Zdrowka ci zyczymy i fakt tez pomyslalam o lozeczku z opuszczanym bokiem bo faktycznie te 2 szczebelki to sa malo pomocne:(
ACo u nas...dzis bylismy z Borysem 1 raz na basenie:) Podoalo mu si ebardzo, wypompowany juz spi :) myslalam ze bedzie gorzej a tu mila niespodzianka:) takze bedziemy jezdzic czesto:) mam tylko nadzieje,ze nic mu nie bedzie dolegalo ze strony ukl pokarmowego bo ciut ciut wody wypil :)
Padam tez na twarz....hehe dzis byl fajny dzien, aktywny w sumei moglyby byc takie dni czesciej:)
Pozdrawiamy Was cieplutko :)
Majowa my w OWI bylismy na oddziale dziennym stad nasze codzienne wizyta tym. Cwiczyl Borysek z Pania danusia-bardzo fajna kobieta i bardzo sie przykladala do cwiczen z malym, naprawde. Teraz jestesmy w OWI i mamy co jakis czas wyznaczane wizyty. Przejela nas Marta-ale ta to wogole nie ma pojecia co i jak, bo cwiczyla B zla stroneja jej musialam uswiadomic co i jak;> uwazam ze do neij szkoda czasu jezdzic wiec tylko jezdzimy do Mirelli na metode Vojty.
Ja tez uwazam,ze jestes bardzo silna kobieta!!! Twoja corcia to czuje i zobaczysz wkoncu ci wynagrodzi wszystko!
Neissi Ty tez sie trzymaj kobieto...pisalas ze cos nie tak w zyciu osobistym, wszystko sie naprostuje. Z tego co pamietam to Twoj maz tez wyjezdza do pracy za granica,wiem cos o tym bo my mamy ten sam problem. Kubus i Ty sam na sam 24h/dobe...tak jak ja i Borys... Tata jest czasami... ale takie jest zycie cos kosztem czegos.
Zdrowka ci zyczymy i fakt tez pomyslalam o lozeczku z opuszczanym bokiem bo faktycznie te 2 szczebelki to sa malo pomocne:(
ACo u nas...dzis bylismy z Borysem 1 raz na basenie:) Podoalo mu si ebardzo, wypompowany juz spi :) myslalam ze bedzie gorzej a tu mila niespodzianka:) takze bedziemy jezdzic czesto:) mam tylko nadzieje,ze nic mu nie bedzie dolegalo ze strony ukl pokarmowego bo ciut ciut wody wypil :)
Padam tez na twarz....hehe dzis byl fajny dzien, aktywny w sumei moglyby byc takie dni czesciej:)
Pozdrawiamy Was cieplutko :)
Dziś tylko na chwilkę. Mam do Was pytanko:
Czy Wasze maluchy się wyłączają podczas zabawy? Pytam, bo Kuba nagle zapatruje się w jedno miejsce takim niewidzącym wzrokiem jakby się nad czymś zamyślił i nie reaguje na wołanie ani szturchanie. Po chwili wraca do zajęć i znów się bawi. Nie wiem czy mam się tym przejmować czy to normalne.
Czy Wasze maluchy się wyłączają podczas zabawy? Pytam, bo Kuba nagle zapatruje się w jedno miejsce takim niewidzącym wzrokiem jakby się nad czymś zamyślił i nie reaguje na wołanie ani szturchanie. Po chwili wraca do zajęć i znów się bawi. Nie wiem czy mam się tym przejmować czy to normalne.
Neissi moja tak ma czasami przy jedzeniu. Jak je np obiad nagle jest zapatrzona w jeden punkt i wołanie jej nic nie daje (czasem otwiera przy tym "automatycznie" buzię), po chwili juz normalnie reaguje. Ona ma już takie chwile zamyślenia od ok 3 miesięcy.
Z to ja mam inny problem: moje dziecko jest strasznie nie grzeczne i już nie wiem co robić - poprostu wstyd mi za nią chociaż wiem że ona jest jeszcze malutka i niewiele rozumie. A dokładnie chodzi o to że jak czegoś jej np nie dam albo ona coś chce a ja nie mogę jej zrozumieć to siedząc np mi na kolanach zaczyna z wściekłością ciągnąć mnie za ubranie i próbuje zwalić mi okulary (co jej się często udaje) , a jak siedzi np na podłodze to zaczyna kopać, tupać, wyginać się, machać rękami i koszmarnie krzyczeć. Nie wiem co zrobić bo ostatnio już kilka razy zdarzyło się że chciała uderzyć w twarz (bo w co innego nie próbuje) moją szwagierkę, czy kolegę męża, a mi poprostu robi się wstyd za nią. Wiem że ona jest jeszcze mała, ale pomimo tego tłumaczę, mówię nie wolno i nie wiem czy coś jeszcze moge zrobić?
Z to ja mam inny problem: moje dziecko jest strasznie nie grzeczne i już nie wiem co robić - poprostu wstyd mi za nią chociaż wiem że ona jest jeszcze malutka i niewiele rozumie. A dokładnie chodzi o to że jak czegoś jej np nie dam albo ona coś chce a ja nie mogę jej zrozumieć to siedząc np mi na kolanach zaczyna z wściekłością ciągnąć mnie za ubranie i próbuje zwalić mi okulary (co jej się często udaje) , a jak siedzi np na podłodze to zaczyna kopać, tupać, wyginać się, machać rękami i koszmarnie krzyczeć. Nie wiem co zrobić bo ostatnio już kilka razy zdarzyło się że chciała uderzyć w twarz (bo w co innego nie próbuje) moją szwagierkę, czy kolegę męża, a mi poprostu robi się wstyd za nią. Wiem że ona jest jeszcze mała, ale pomimo tego tłumaczę, mówię nie wolno i nie wiem czy coś jeszcze moge zrobić?
Slonko a reaguje jakoś na słowo nie wolno?
Ja z Zuzia mam zupełnie inny problem. gdy usłyszy słowo NIE wpada w złość i histerie. wtedy zaczyna tak strasznie płakać i wola mama. staram się wtedy nie podchodzić i nie brać jej na raczki tylko mowie żeby do mnie podeszła. Z własnego doświadczenia wiem ze dopóki nie nawiąże się z dzieckiem kontaktu wzrokowego to można sobie gadać a ono i tak swoje. Mnie niepokoi coś zupełnie innego natomiast Zuzia od paru dni Wydziera sie w niebo-glosy. jakby ktoś ja obdzierał ze skory, ale robi to tylko poto bym zwróciła na nia uwagę. bo wydziera się tak gdy na nia nie patrze i jestem zajęta np. robieniem obiadu.
Ja z Zuzia mam zupełnie inny problem. gdy usłyszy słowo NIE wpada w złość i histerie. wtedy zaczyna tak strasznie płakać i wola mama. staram się wtedy nie podchodzić i nie brać jej na raczki tylko mowie żeby do mnie podeszła. Z własnego doświadczenia wiem ze dopóki nie nawiąże się z dzieckiem kontaktu wzrokowego to można sobie gadać a ono i tak swoje. Mnie niepokoi coś zupełnie innego natomiast Zuzia od paru dni Wydziera sie w niebo-glosy. jakby ktoś ja obdzierał ze skory, ale robi to tylko poto bym zwróciła na nia uwagę. bo wydziera się tak gdy na nia nie patrze i jestem zajęta np. robieniem obiadu.
Tak, reaguje. W sutucja z biciem jak mówię nie wolno to ona robi smutna minę i zaczyna płakać. Po chwili najczęściej znów próbuje uderzyć i zatrzymam jej rękę i znów powiem "nie wolno" to znów płacz. A jak broi coś innego i zawołam że nie wolno to się odwraca i patrzy czy powtórzę i pogrożę palcem czy nie - oczwiście raz posłucha od razu a innim razem musze to niewolno powtórzyć 10 razy.
Maja też się wydziera jaby nie wiem jaka krzywda się stała ale tylko jak jej się czegoś zabroni.
Maja też się wydziera jaby nie wiem jaka krzywda się stała ale tylko jak jej się czegoś zabroni.
Nie mówcie mi nic o histeriach. Wczoraj dostał szału na zakupach. Pędem z rozwrzeszczanym i szarpiącym się szaleńcem do samochodu, a tam jeszcze 30min wrzasku zanim udało się go uśpić i wsadzić do fotelika żeby odjechać. Momentalnie tak się spocił, że musiałam go rozebrać niemal do naga.
Kuba histeryzuje jak jest zmęczony, a ostatnio często chce mu się spać, ale chciałby jeszcze się pobawić, ale w zabawie się potyka i mu się to nie udaje i znów płacz. Ale spać nie. I tak cały czas. I znów włączył mu się tryb nocny. Między 2 a 4 nie ma spania. Jest klaskanie, gadulenie, śpiewanie i pokazywanie to na radio, to na drzwi, to na książeczkę... Właściwie sam nie wie czego chce.
Pieluchy nie zmienisz bez walki, nie ubierzesz bez biegania za nim, jest pobudzony jak na prochach, skacze od zabawki do zabawki jak poparzony i ulubione zajęcie to robienie tego, czego mama zabrania. A jest wytrwały skubany.
I co z tego, że mamy stały plan dnia jak się posypał, bo Kuba nie może wcisnąć obiadku, podwieczorku nie ruszy, a potem jest tak głodny, że chce wypić hektolitry mleka, a głodny nie może zasnąć. Ręce i nogi opadają.
Kuba histeryzuje jak jest zmęczony, a ostatnio często chce mu się spać, ale chciałby jeszcze się pobawić, ale w zabawie się potyka i mu się to nie udaje i znów płacz. Ale spać nie. I tak cały czas. I znów włączył mu się tryb nocny. Między 2 a 4 nie ma spania. Jest klaskanie, gadulenie, śpiewanie i pokazywanie to na radio, to na drzwi, to na książeczkę... Właściwie sam nie wie czego chce.
Pieluchy nie zmienisz bez walki, nie ubierzesz bez biegania za nim, jest pobudzony jak na prochach, skacze od zabawki do zabawki jak poparzony i ulubione zajęcie to robienie tego, czego mama zabrania. A jest wytrwały skubany.
I co z tego, że mamy stały plan dnia jak się posypał, bo Kuba nie może wcisnąć obiadku, podwieczorku nie ruszy, a potem jest tak głodny, że chce wypić hektolitry mleka, a głodny nie może zasnąć. Ręce i nogi opadają.
Neissi a moze Kubus na zabki nie chce jesc?? moj teraz tak ma...tryb nocny byl przez 2 nice od 2 do 4 tulil sie do mnie,wiercil itd... moze juz minelo;/ jak Borys nie chce jesc to go nie zmuszam..sam juz powie ama,ama...czasem to na noc wogole mi mleka nie ruszy;/
Wspolczuje Ci bardzo, ja poki co histerii ie mam..oczywiscie zlosci sie jak mu cos nei wychodzi albo co..ale staram sie nei reagowac...terz nasze dzieci beda w takim wieku wymuszania wszystkiego.... musimy to zniesc choc latwo nie bedzie!!! Wytrwalosci nam wszystkim zycze:)
Wspolczuje Ci bardzo, ja poki co histerii ie mam..oczywiscie zlosci sie jak mu cos nei wychodzi albo co..ale staram sie nei reagowac...terz nasze dzieci beda w takim wieku wymuszania wszystkiego.... musimy to zniesc choc latwo nie bedzie!!! Wytrwalosci nam wszystkim zycze:)
u nas na szczęście niema przerw w nocy i cale szczęście. Zuzia wstaje o 6 rano razem z tatusiem. Histerie sa i owszem o wszystko. O reklamę bo jej się nie spodobała.... ale ona w ciągu dnia śpi równo 1h i to podzielone na 2 razy. Czyli dwie drzemki po 30 min. i poda o 20. A energii ma tyle ze ja za nią nie mogę nadążyć. cały dzień skacze albo chodzi. Nie chce siadać odrazu się zrywa. Położy sie tylko żeby się napić i znowu skakanie, wdrapywanie się albo uciekanie.
Ostatnio straszny ryczek się zrobiła, płacze o wszystko dosłownie. Nie wiem może to przez zęby. Puki co ma tylko 4.
sama nie potrafi się zając czymś na 5 min. Zabawy wyglądają tak ze bierze do raczki i wyrzuca i sięga po coś innego. Zasnąć tez sama nie zaśnie w dzień niema takiej opcji trzeba ja albo wziąć na spacer albo zawiązać w chustę.
Dobrze ze na noc po mleku zasypia sama. tzn chwile jeszcze poskacze pogłaszcze swoja kaczuszkę i kładzie się
Ostatnio straszny ryczek się zrobiła, płacze o wszystko dosłownie. Nie wiem może to przez zęby. Puki co ma tylko 4.
sama nie potrafi się zając czymś na 5 min. Zabawy wyglądają tak ze bierze do raczki i wyrzuca i sięga po coś innego. Zasnąć tez sama nie zaśnie w dzień niema takiej opcji trzeba ja albo wziąć na spacer albo zawiązać w chustę.
Dobrze ze na noc po mleku zasypia sama. tzn chwile jeszcze poskacze pogłaszcze swoja kaczuszkę i kładzie się
Dziewczyny do sesji foto w gdańsku:
Możliwe są jutro (niedziela) 3 terminy: 10.15, 11.30 i 12.45 wszystkie albo w parku oruńskim albo oliwskim
Koszt 70 zł
W razie niepogody sesja może zostać odwołana w ostatniej chwili
Dajcie znać szybciutko!
Ja tylko dodam, że co prawda nasza rodzinna sesja jeszcze nie miała miejsca, bo mała dostała zapalenia oskrzeli i jest na antybiotyku, ale widziałam inne zdjęcia robione przez 2 style i są po prostu rewelacyjne!
Naprawdę warto!
Możliwe są jutro (niedziela) 3 terminy: 10.15, 11.30 i 12.45 wszystkie albo w parku oruńskim albo oliwskim
Koszt 70 zł
W razie niepogody sesja może zostać odwołana w ostatniej chwili
Dajcie znać szybciutko!
Ja tylko dodam, że co prawda nasza rodzinna sesja jeszcze nie miała miejsca, bo mała dostała zapalenia oskrzeli i jest na antybiotyku, ale widziałam inne zdjęcia robione przez 2 style i są po prostu rewelacyjne!
Naprawdę warto!
Ja się nie daję. Zauważyłam, że nigdy Kubie nic nie zabraniałam, więc teraz jestem twarda i przede wszystkim uczę go chodzić tam, gdzie ja chcę, a nie on. Zawsze jest histeria jak trzeba się ubrać i wyjść, a potem świetnie się bawi na spacerze. Natomiast potem histeria, że wracamy, więc staram się częściej wychodzić i z każdym dniem jest krótrzy płacz. Mam nadzieję, że dojdzie do tego, że całkowicie przestanie reagować płaczem.
Z uporem maniaka mówię "nie". Oczywiście wtedy jest histeria, ale zauważyłam, że im więcej zakazów, tym mniej histerii.
Kuba lubi podejść do stołu w kuchni i trząść nim aż wszystko lata. Zabieram mu rączki i mówię, że nie wolno. Wścieka się wtedy na mnie aż zaczyna histeryzować. Dziś już się rozkręcał, ale zrezygnował i poszedł sobie porobić coś innego burcząc z niezadowolenia :)
Jak ma mega-histerię to zależy czy to tylko histeria czy coś go dodatkowo boli. Jak boli to tulę i daję p/bólowe i ulubione chrupki i czekamy aż przestanie boleć. Jak tylko histeria to zostawiam w bezpiecznym miejscu aż się uspokoi i to skutkuje. Żadne gadanie ani pokazywanie zabawek nie skutkuje, bo wtedy nic do niego nie dociera, więc nie ma sensu przekrzykiwać go.
A jeśli jest to histeria że weszliśmy do domu, a czeka na niego kąpiel to rozbieram i wsadzam do krzesełka w wannie. Po chwili się uspokaja. Czasem dobrze robi zmiana otoczenia.
Kuba lubi podejść do stołu w kuchni i trząść nim aż wszystko lata. Zabieram mu rączki i mówię, że nie wolno. Wścieka się wtedy na mnie aż zaczyna histeryzować. Dziś już się rozkręcał, ale zrezygnował i poszedł sobie porobić coś innego burcząc z niezadowolenia :)
Jak ma mega-histerię to zależy czy to tylko histeria czy coś go dodatkowo boli. Jak boli to tulę i daję p/bólowe i ulubione chrupki i czekamy aż przestanie boleć. Jak tylko histeria to zostawiam w bezpiecznym miejscu aż się uspokoi i to skutkuje. Żadne gadanie ani pokazywanie zabawek nie skutkuje, bo wtedy nic do niego nie dociera, więc nie ma sensu przekrzykiwać go.
A jeśli jest to histeria że weszliśmy do domu, a czeka na niego kąpiel to rozbieram i wsadzam do krzesełka w wannie. Po chwili się uspokaja. Czasem dobrze robi zmiana otoczenia.
Pajacyk ze stopkami albo bez- raz się zdarzylo jak było najcieplej- albo pajacyk bez stopek ale rajstopki pod spód.
Body mają zawsze.
Przykryte kołderką normalną.
Tylkooooooooooooo..... Moje jak urodziły się miały dość mozno wyziębione organizmy.... Na tyle że pod grzałką leżały 2 doby :)
No i niedokrwistość została :) A co za tym idzie zimne wiecznie kończyny :)
Body mają zawsze.
Przykryte kołderką normalną.
Tylkooooooooooooo..... Moje jak urodziły się miały dość mozno wyziębione organizmy.... Na tyle że pod grzałką leżały 2 doby :)
No i niedokrwistość została :) A co za tym idzie zimne wiecznie kończyny :)
Mój synek w chłodne dni takie np jak dzisiejszy,śpi w bawełnianym pajacyku,przykryty kołderką,a jak jest ciepło to body z krótkim rękawem,które muszę kupić bo 9-12 m-cy są już małe :/
Paulo Coelho
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
mój też śpi w pajacach bawełnianych,a jeśli w takich śpioszkach z gołymi nogami, to ubieram mu skarpety. I do tego pod cienką kołdrą (chociaż jak się wierci to i tak się odkrywa).Zazwyczaj sypiamy przy otwartym oknie,więc mi tam wcale nie jest jakoś bardzo gorąco.
a co do histerii,u nas zdarzyła się tylko kilka razy (dosyć dawno temu,nie był to płacz, tylko walenie rękami i nogami w podłogę),brak reakcji na takie zachowanie bardzo pomógł,bo już tak nie robi. Ale częściej mam takie problemy ze starszym synem- tylko on jest bardzo wrażliwym i emocjonalnym dzieckiem,i jak wpada w histerię to bardzo ciężko mu się samemu uspokoić.Czytałam kiedyś fajną książkę o takich zachowaniach,to mogę w skrócie napisać tak: jeżeli dziecko histeryzuje bo chce coś wymusić,niby płacze,ale łzy nie lecą,i do tego jest czujne i słucha co mówisz,jest z nim kontakt,to takie histerie najlepiej przeczekać (zabezpieczyć malucha,żeby sobie krzywdy nie zrobił i ignorować)-ale to są zachowania raczej powyżej 3 roku życia; u młodszych dzieci to nie chodzi o to,że ono coś chce,ot tak sobie (jak zabawkę w sklepie),dla niego to jest sprawa bardzo bardzo ważna,nie rozumie czemu mu zabraniasz i nie jest w stanie tego swojego niezrozumienia opanować;to ich zalewanie się łzami,krzyk,czy walenie głową w podłogę to jest rzeczywisty żal,który tak tylko potrafią wyrazić. I wtedy trzeba mu pomóc (na niektóre dzieci działa spokojny ton,przytulenie,inne nie chcą żeby je dotykać,ale powinno się być w takiej chwili przy dziecku,coś na zasadzie "rozumiem,że to dla ciebie bardzo ważne,ale nie mogę ci na to pozwolić, możesz być smutny że ci zabraniam"; u takich maluchów jak nasze,najlepiej krótko wytłumaczyć,czemu mu się coś zabrania i odwrócić uwagę. Ja raczej staram się używać słów "nie wolno" tylko wtedy, kiedy to jest naprawdę konieczne,staram się,żeby nie było tego dużo;a tak to ograniczam dostęp do tego czego mu nie wolno (jeżeli zapomnę zamknąć łazienkę i młody wlezie pod mokry prysznic,to pozwalam mu się chwilę pobawić i potem idę go przebierać;moja wina,że tam wlazł, więc ja mam dodatkową robotę; to samo jeśli nie przypilnuję psiej miski z wodą-chociaż tutaj czasem reaguje na hasło "nie wolno",sam sobie mówi:nie,nie, nie (i dopiero potem moczy w niej ręce i wylewa na podłogę:-) ja wychodzę z założenia,że on tak poznaje świat,zabawkami nie lubi się zbytnio bawić,ciekawsze jest wchodzenie do szafki z garnkami itp. jak wszystko pozna,to mu minie :-)
trochę się rozpisałam,jeśli dogrzebię się w kompie do tej książki to wam napiszę,co to było,powinnam ją mieć jeszcze gdzieś zapisaną
pozdrawiam
a co do histerii,u nas zdarzyła się tylko kilka razy (dosyć dawno temu,nie był to płacz, tylko walenie rękami i nogami w podłogę),brak reakcji na takie zachowanie bardzo pomógł,bo już tak nie robi. Ale częściej mam takie problemy ze starszym synem- tylko on jest bardzo wrażliwym i emocjonalnym dzieckiem,i jak wpada w histerię to bardzo ciężko mu się samemu uspokoić.Czytałam kiedyś fajną książkę o takich zachowaniach,to mogę w skrócie napisać tak: jeżeli dziecko histeryzuje bo chce coś wymusić,niby płacze,ale łzy nie lecą,i do tego jest czujne i słucha co mówisz,jest z nim kontakt,to takie histerie najlepiej przeczekać (zabezpieczyć malucha,żeby sobie krzywdy nie zrobił i ignorować)-ale to są zachowania raczej powyżej 3 roku życia; u młodszych dzieci to nie chodzi o to,że ono coś chce,ot tak sobie (jak zabawkę w sklepie),dla niego to jest sprawa bardzo bardzo ważna,nie rozumie czemu mu zabraniasz i nie jest w stanie tego swojego niezrozumienia opanować;to ich zalewanie się łzami,krzyk,czy walenie głową w podłogę to jest rzeczywisty żal,który tak tylko potrafią wyrazić. I wtedy trzeba mu pomóc (na niektóre dzieci działa spokojny ton,przytulenie,inne nie chcą żeby je dotykać,ale powinno się być w takiej chwili przy dziecku,coś na zasadzie "rozumiem,że to dla ciebie bardzo ważne,ale nie mogę ci na to pozwolić, możesz być smutny że ci zabraniam"; u takich maluchów jak nasze,najlepiej krótko wytłumaczyć,czemu mu się coś zabrania i odwrócić uwagę. Ja raczej staram się używać słów "nie wolno" tylko wtedy, kiedy to jest naprawdę konieczne,staram się,żeby nie było tego dużo;a tak to ograniczam dostęp do tego czego mu nie wolno (jeżeli zapomnę zamknąć łazienkę i młody wlezie pod mokry prysznic,to pozwalam mu się chwilę pobawić i potem idę go przebierać;moja wina,że tam wlazł, więc ja mam dodatkową robotę; to samo jeśli nie przypilnuję psiej miski z wodą-chociaż tutaj czasem reaguje na hasło "nie wolno",sam sobie mówi:nie,nie, nie (i dopiero potem moczy w niej ręce i wylewa na podłogę:-) ja wychodzę z założenia,że on tak poznaje świat,zabawkami nie lubi się zbytnio bawić,ciekawsze jest wchodzenie do szafki z garnkami itp. jak wszystko pozna,to mu minie :-)
trochę się rozpisałam,jeśli dogrzebię się w kompie do tej książki to wam napiszę,co to było,powinnam ją mieć jeszcze gdzieś zapisaną
pozdrawiam
Zuzia spi w pajacyku bez stópek. Niestety jest koszmar jak trzeba jej coś ubierać na stopy (ma to chyba po mnie bo ja tez uwielbiam chodzić na boso) i nie tylko wogole jest koszmar z ubieraniem.
spala tak cala zimę i śpi teraz oczywiście teraz kołdrę zamieniliśmy na kocyk wiec jest ok. Ona nienawidzi jak jest jej ciepło wtedy nie może spać.
pewnie jak będzie cieplej to będzie spala tylko w rampersie. Bo u nas w domu jest bardzo cieplo niby nie grzeją już od miesiąca ale jest ładna pogoda wiec mi sie nagrzewa mieszkanie bo mamy okna południowe. czyli przez prawie cały dzień słońce.
A sesja rzeczywiście cudowna. my swoja prywatna będziemy miały w weekend na roczek wiec zobaczymy jak to będzie.
spala tak cala zimę i śpi teraz oczywiście teraz kołdrę zamieniliśmy na kocyk wiec jest ok. Ona nienawidzi jak jest jej ciepło wtedy nie może spać.
pewnie jak będzie cieplej to będzie spala tylko w rampersie. Bo u nas w domu jest bardzo cieplo niby nie grzeją już od miesiąca ale jest ładna pogoda wiec mi sie nagrzewa mieszkanie bo mamy okna południowe. czyli przez prawie cały dzień słońce.
A sesja rzeczywiście cudowna. my swoja prywatna będziemy miały w weekend na roczek wiec zobaczymy jak to będzie.
Zainspirowana waszymi sesjami zrobilam młodej w weekend zdjęcie:)
(mam nadzieję, że sie dua, bo dawno nie wklejałam)

Uploaded with ImageShack.us
(mam nadzieję, że sie dua, bo dawno nie wklejałam)

Uploaded with ImageShack.us
Nigdy nie umiałam wklejąc dużych zdjęć:(
URL=http://imageshack.us/photo/my-images/541/img2235np.jpg/]
Uploaded with ImageShack.us
A wasze sesje są świetne:)
URL=http://imageshack.us/photo/my-images/541/img2235np.jpg/]

Uploaded with ImageShack.us
A wasze sesje są świetne:)
Moja córka wczoraj mi dała zaproszenie na 17stą do jej pokoju :D Do tej godziny mam zakaz wchodzenia,bo popsuje niespodziankę hihi
Pochwalę się wam zdjęciem,jakie będę robić na płótnie :))
No i oczywiście polecam 2style , baaaardzo sympatyczna para ;)) Na pewno jeszcze skorzystam,może na plaży latem? :)))
Pochwalę się wam zdjęciem,jakie będę robić na płótnie :))
No i oczywiście polecam 2style , baaaardzo sympatyczna para ;)) Na pewno jeszcze skorzystam,może na plaży latem? :)))
Paulo Coelho
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
hej u nas tez masakra z mycem glowy...ale myc trzeba...nie myje mu co kapiel ale co 2 :) nie chce Boryska stresowac:) Ale jak myje to musze go przytrzymac do lezenia i tyle.
Obiecalam roczniaka mojego foto wiec wstawiam :

Uploaded with ImageShack.us
Obiecalam roczniaka mojego foto wiec wstawiam :

Uploaded with ImageShack.us
WSZYSTKIM ROCZNIAKOM SKLADAMY NAJLEPSZE ZYCZENIA, A DZISIAJ W SZCZEGOLNOSCI ZUZI ;)
JUZ NIEBAWEM MY ZAMKNIEMY LISTE URODZINKOWA ;)
CO DO SESJI, CIAGLE CZEKAM, MYSLALM,ZEBY SIE JUZ UMAWIAC, ALE JAK ODROSLY MALEMU WLOSY NA CZOLE (BO BAWIL SIE WE FRYZJERA), TO DZISIAJ W PREZENCIE PRZYNIOSL MI EXTRA ZDARTE CZOŁO.
A ZDJECIA SA NAPRAWDE PIEKNE.
NASZA MALA MA 9 OSTRYCH ZEBOLI I WAZY 10,5KG. PISZE OSTRYCH, BO JAK SIE ZEZLOSCI, TO GRYZIE. A WYSTARCZY JEJ CZEGOS NIE DAC I TRZYMAC W TYM CZASIE NA REKACH.
JADA WSZYSTKO CO POD REKA. NAWET Z PODLOGI DZIOBIE OKRUCHY OD HERBATNIKOW I KOLOROWANKI BRATA.
DZISIAJ BYLYSMY NA KONTROLI I MALA WEDLUG PANI DR BYLA GOTOWA NA SZCZEPIENIE. STRASZNIE PLAKALA, ALE CO ZROBIC JAK TRZEBA.
JUZ NIEBAWEM MY ZAMKNIEMY LISTE URODZINKOWA ;)
CO DO SESJI, CIAGLE CZEKAM, MYSLALM,ZEBY SIE JUZ UMAWIAC, ALE JAK ODROSLY MALEMU WLOSY NA CZOLE (BO BAWIL SIE WE FRYZJERA), TO DZISIAJ W PREZENCIE PRZYNIOSL MI EXTRA ZDARTE CZOŁO.
A ZDJECIA SA NAPRAWDE PIEKNE.
NASZA MALA MA 9 OSTRYCH ZEBOLI I WAZY 10,5KG. PISZE OSTRYCH, BO JAK SIE ZEZLOSCI, TO GRYZIE. A WYSTARCZY JEJ CZEGOS NIE DAC I TRZYMAC W TYM CZASIE NA REKACH.
JADA WSZYSTKO CO POD REKA. NAWET Z PODLOGI DZIOBIE OKRUCHY OD HERBATNIKOW I KOLOROWANKI BRATA.
DZISIAJ BYLYSMY NA KONTROLI I MALA WEDLUG PANI DR BYLA GOTOWA NA SZCZEPIENIE. STRASZNIE PLAKALA, ALE CO ZROBIC JAK TRZEBA.
Dziewczyny, w związku z tym, że mam malutko czasu, żeby pisać do Was pojedyncze maile, podaję tutaj terminy do kolejnych sesji do których można się podłączyć
Warunek jest tylko taki żeby szybciutko się zdecydować i dać znać do jutra do południa
Proponuję termin dla Parku Oruńskiego: 3 czerwca 12:15, 13:30 i 14:45 jednak 13:30 i 14:45 obowiązuje w przypadku jeśli odbędzie się sesja o 12:15. Tak samo sesja na 14:45 może odbyć się w przypadku jeśli odbędzie się ta na 13:30 czyli w skrócie mówiąc tak abyśmy nie czekali.
Terminy dla Oliwskiego (wykluczające powyższą propozycję): 7 czerwca, 11:30, 12:45, 14:00 i warunek godzinowy taki sam jak powyżej
Warunek jest tylko taki żeby szybciutko się zdecydować i dać znać do jutra do południa
Proponuję termin dla Parku Oruńskiego: 3 czerwca 12:15, 13:30 i 14:45 jednak 13:30 i 14:45 obowiązuje w przypadku jeśli odbędzie się sesja o 12:15. Tak samo sesja na 14:45 może odbyć się w przypadku jeśli odbędzie się ta na 13:30 czyli w skrócie mówiąc tak abyśmy nie czekali.
Terminy dla Oliwskiego (wykluczające powyższą propozycję): 7 czerwca, 11:30, 12:45, 14:00 i warunek godzinowy taki sam jak powyżej
Jejciu, Panie Adminie... Ja poza tym, że sama próbuję się umówić ze studiem 2 style, nie znam Ich prywatnie (tzn spotkałam się z Nimi raz) i nie mam absolutnie żadnych profitów ...
Wydawało mi się, że wątek majowych mam 2010 jest właśnie dla nas, a my zadajemy pytania do studia 2 style, na co Oni uprzejmie nam odpowiadają zupełnie się nie narzucając... Myślę, że ich konto niesłusznie zostało usunięte a wypowiedzi blokowane.
Taki właśnie przechodzimy okres zdjęciowy!
(jak na smoczki mleko czy pieluchy) O promocjach na pieluchy można pisać, ale o promocjach na zdjęcia dzieci to już nie?
Karolinka: 4 czerwca nie może być, bo przez cały dzień jest sesja w ZOO z radiem plus
Wydawało mi się, że wątek majowych mam 2010 jest właśnie dla nas, a my zadajemy pytania do studia 2 style, na co Oni uprzejmie nam odpowiadają zupełnie się nie narzucając... Myślę, że ich konto niesłusznie zostało usunięte a wypowiedzi blokowane.
Taki właśnie przechodzimy okres zdjęciowy!
(jak na smoczki mleko czy pieluchy) O promocjach na pieluchy można pisać, ale o promocjach na zdjęcia dzieci to już nie?
Karolinka: 4 czerwca nie może być, bo przez cały dzień jest sesja w ZOO z radiem plus
Super sa te zdjecia .... :)
U nas nocki sa coraz gorsze niewiem czy to jest spowodowane nowymi osiagnieciamy czy zabkiem ktory juz dosc dlugo nie moze sie przebic???
Co do nowych osiagniec Julka potrafi sama z pozycji lezacej wstac na nozki bez podtrzymywania sie niczego (zadnych mebli).
Coraz czesciej w jej wymowie mozna uslyszec slowa dac, gdzie, ty .
Reszta to takie jej seplenienie z jezykiem na zewnatrz ( gadanie po niemowlecemu)
U nas nocki sa coraz gorsze niewiem czy to jest spowodowane nowymi osiagnieciamy czy zabkiem ktory juz dosc dlugo nie moze sie przebic???
Co do nowych osiagniec Julka potrafi sama z pozycji lezacej wstac na nozki bez podtrzymywania sie niczego (zadnych mebli).
Coraz czesciej w jej wymowie mozna uslyszec slowa dac, gdzie, ty .
Reszta to takie jej seplenienie z jezykiem na zewnatrz ( gadanie po niemowlecemu)
Info (które dostałam przed chwilą) dla pozostałych dziewczyn, które chętnie by jeszcze skorzystały z promocyjnej sesji zdjęciowej:
Firma 2 STYLE w związku z blokowaniem ich przez administratora nie może zabierać głosu w tym wątku dlatego proszę Was abyście o chęci skorzystania z sesji pisały na ich e-maila biuro@2style.pl
Firma 2 STYLE w związku z blokowaniem ich przez administratora nie może zabierać głosu w tym wątku dlatego proszę Was abyście o chęci skorzystania z sesji pisały na ich e-maila biuro@2style.pl
100 latek dla dzisiejszych i wczorajszych solenizantów :)
Moje glorie odkryły że mają siostrę :)
Wczoraj Gosia nakrywała się poduszką rechocząc oczywiście a Marysia się z niej śmiała strasznie :) Trwalo tylko kilka minut ale zawsze :) Tym bardziej że ja to wichry mam dwa w domku :)
A dziś w kuchni kulały do siebie sztuczną pomarańczę :D
No a teraz to MArysia łazi za Martą i nie daje jej obejrzeć YCD hehe i woła ATA ATA ! Hehehehe :) MAłgoś za firanką w salonie mówi do mnie KUKU :) Ale fajnie gadają czasami :)
Moje glorie odkryły że mają siostrę :)
Wczoraj Gosia nakrywała się poduszką rechocząc oczywiście a Marysia się z niej śmiała strasznie :) Trwalo tylko kilka minut ale zawsze :) Tym bardziej że ja to wichry mam dwa w domku :)
A dziś w kuchni kulały do siebie sztuczną pomarańczę :D
No a teraz to MArysia łazi za Martą i nie daje jej obejrzeć YCD hehe i woła ATA ATA ! Hehehehe :) MAłgoś za firanką w salonie mówi do mnie KUKU :) Ale fajnie gadają czasami :)
Sto lat dla solenizantów :* i buziaki od Zuzi :D
u nas właśnie zakończyła sie impreza roczkowa (Zuzia odpadła o 19)
Tort może nie był tak efektowny jak wasze, ale robiłam sama.
Z roczkowych wyborów wybrała różaniec w lewa rączkę i pieniądze w druga :D
proszę to nasza Żabka ze swoim pierwszym tortem!

u nas właśnie zakończyła sie impreza roczkowa (Zuzia odpadła o 19)
Tort może nie był tak efektowny jak wasze, ale robiłam sama.
Z roczkowych wyborów wybrała różaniec w lewa rączkę i pieniądze w druga :D
proszę to nasza Żabka ze swoim pierwszym tortem!

Sto lat dla solenizantów :* i buziaki od Zuzi :D
u nas właśnie zakończyła sie impreza roczkowa (Zuzia odpadła o 19)
Tort może nie był tak efektowny jak wasze, ale robiłam sama.
Z roczkowych wyborów wybrała różaniec w lewa rączkę i pieniądze w druga :D
proszę to nasza Żabka ze swoim pierwszym tortem!
Ech za duże wyszły

A tu "dmuchanie" świeczki:

Uploaded with ImageShack.us
u nas właśnie zakończyła sie impreza roczkowa (Zuzia odpadła o 19)
Tort może nie był tak efektowny jak wasze, ale robiłam sama.
Z roczkowych wyborów wybrała różaniec w lewa rączkę i pieniądze w druga :D
proszę to nasza Żabka ze swoim pierwszym tortem!
Ech za duże wyszły

A tu "dmuchanie" świeczki:

Uploaded with ImageShack.us
Zuzka jakie gęste włoski!
Jagoda tort piękny! Absolutnie ręka specjalistki!
Ja to nie mam zdjęcia z naszym tortem urodzinowym, bo tak naprawdę, to go nie było :( Miała byc imprezka na działce, ale że pogoda nie podpasowała, to przełożyliśmy na następny tydzień, a potem mała się rozchorowała a potem to juz nie było kiedy, bo był dzień matki i w ogóle...
Goście byli, upominki i ciasta też, ale bez tortu..
Za to tort zrobiłyśmy sobie z Emilką bez okazji :)
A tak pracujemy:

Uploaded with ImageShack.us
Jagoda tort piękny! Absolutnie ręka specjalistki!
Ja to nie mam zdjęcia z naszym tortem urodzinowym, bo tak naprawdę, to go nie było :( Miała byc imprezka na działce, ale że pogoda nie podpasowała, to przełożyliśmy na następny tydzień, a potem mała się rozchorowała a potem to juz nie było kiedy, bo był dzień matki i w ogóle...
Goście byli, upominki i ciasta też, ale bez tortu..
Za to tort zrobiłyśmy sobie z Emilką bez okazji :)
A tak pracujemy:

Uploaded with ImageShack.us
NIe musze jej nosić :) Ale chciałam :)
Spróbowaliśmy pierwszy raz od kilku miesięcy w chuście w ogóle i pierwszy raz w plecaczku
Bardzo nam się podobało, chociaż wiązanie trudne dla mnie do wykonania samodzielnego...
Chcieliśmy zrobić przymiarkę przed spacerami bez wózka (bo akurat nam się kółko popsuło) a poza tym mała była tuż po antybiotyku a mój maż coś tam majstrował i co chwila wychodził na balkon (a ona za nim) Ja nie chciałam, żeby ją przewiało a nie miałam czasu żeby ją od niego odciągać.
Spróbowaliśmy pierwszy raz od kilku miesięcy w chuście w ogóle i pierwszy raz w plecaczku
Bardzo nam się podobało, chociaż wiązanie trudne dla mnie do wykonania samodzielnego...
Chcieliśmy zrobić przymiarkę przed spacerami bez wózka (bo akurat nam się kółko popsuło) a poza tym mała była tuż po antybiotyku a mój maż coś tam majstrował i co chwila wychodził na balkon (a ona za nim) Ja nie chciałam, żeby ją przewiało a nie miałam czasu żeby ją od niego odciągać.
hej dziewczyny :)
Mogę Was prosić o głosy? wystarczy kliknąć głosuj i już :) można każdego dnia oddać głos :)
http://www.bebilon.com.pl/crm/web/konkursII/czytaj/id/1462
Mogę Was prosić o głosy? wystarczy kliknąć głosuj i już :) można każdego dnia oddać głos :)
http://www.bebilon.com.pl/crm/web/konkursII/czytaj/id/1462
:) Glosik juz oddany rano ...
Śuper ze masz takie duze wsparcie i pomoc u partner :) Nie jedna Mama Ci zazdrosci :P
Mnie czeka to w listopadzie az boje sie tym bardziej ze idziemy w sierpniu na swoje cztery katy ... Tak to moja mama by prowadzila dziecko a tak niewiemy jak to bedzie ... ja do pracy na 5 partner na 6 ... ahhh a budzic dziecko tak wczesnie by do zlobka zaniesc ... no i wiadomo wiecej godzin w zlobku i kasy pojdzie troche ... A jak u Was byl piersze dni w Zlobku Jak sie Oskare zaklimatyzowal w nowym otoczeniu?
Śuper ze masz takie duze wsparcie i pomoc u partner :) Nie jedna Mama Ci zazdrosci :P
Mnie czeka to w listopadzie az boje sie tym bardziej ze idziemy w sierpniu na swoje cztery katy ... Tak to moja mama by prowadzila dziecko a tak niewiemy jak to bedzie ... ja do pracy na 5 partner na 6 ... ahhh a budzic dziecko tak wczesnie by do zlobka zaniesc ... no i wiadomo wiecej godzin w zlobku i kasy pojdzie troche ... A jak u Was byl piersze dni w Zlobku Jak sie Oskare zaklimatyzowal w nowym otoczeniu?
pierwsze dwa dni były ciężkie potem już normalnie. Takie małe dzieci szybko się przyzwyczajają :) jedynie przez dobry tydzień był na mnie obrażony i nie chciał spojrzeć mi w oczy. Teraz jak tylko wchodzimy do środka to od razu leci do swoich ulubionych zabawek :)
Dzięki za głosy. Jutro też można głosować :)
Dzięki za głosy. Jutro też można głosować :)
Malutka i odemnie głosik też oddany:)
My dziś byliśmy w zoo, Nastka bardziej była zaciekawiona dziećmi które też tam były niż zwięrzętami ale i tak było fajnie:)
Dziewczyny jak myjecie włosy Waszym dzieciaczką? Bo u nas jest masakra, mała nie daję się już położyć w wannie i spłukać włoski tylko się wyrywa i drze a im bardziej się wierci to jej w końcu woda na oczka leci i jest jeszcze większy krzyk:/ próbowałam już ronda do kąpieli ale ściąga to od razu jak tylko założę:/
My dziś byliśmy w zoo, Nastka bardziej była zaciekawiona dziećmi które też tam były niż zwięrzętami ale i tak było fajnie:)
Dziewczyny jak myjecie włosy Waszym dzieciaczką? Bo u nas jest masakra, mała nie daję się już położyć w wannie i spłukać włoski tylko się wyrywa i drze a im bardziej się wierci to jej w końcu woda na oczka leci i jest jeszcze większy krzyk:/ próbowałam już ronda do kąpieli ale ściąga to od razu jak tylko założę:/
Mimii,
super roczniak, i jaki dumny z tortu:):)
Naj, naj naj dla Milenki.
Rosnij zdrowo!
Tym samym zamykamy liste roczniaków.
Przyznam sie wam ze podczytuje majowe mamy 2011, i az leżka w oku sie kreci jak sie rozpakowuja i wstawiaja zdjecia tych nych nieporadnych istotek:)
A nam wszystkim leci drugi roczek naszych pociech.
super roczniak, i jaki dumny z tortu:):)
Naj, naj naj dla Milenki.
Rosnij zdrowo!
Tym samym zamykamy liste roczniaków.
Przyznam sie wam ze podczytuje majowe mamy 2011, i az leżka w oku sie kreci jak sie rozpakowuja i wstawiaja zdjecia tych nych nieporadnych istotek:)
A nam wszystkim leci drugi roczek naszych pociech.
cześć Maluszki i Mamuśki :))
czytamy regularnie, ale dawno nic nie pisaliśmy, a wiec krótko
u nas wszystko bardzo dobrze, Piotruś ma już 8 ząbków, chodzi ładnie za jedna rączke i kilka kroczków sam robi, takze pewnie niebawem zacznie na całego :) je bardzo duzo "normalnych" rzeczy i bardzo mu samkuja, moze troszke przytyje, bo narazie dość szczuplutki jest-wazy około 9100, ale najwazniejsze ze zdrowy.!!
nieraz mały uparciuszek z niego, ale na szczescie bez wiekszych histerii.
pozdrawiamy gorąco, buziaczki
czytamy regularnie, ale dawno nic nie pisaliśmy, a wiec krótko
u nas wszystko bardzo dobrze, Piotruś ma już 8 ząbków, chodzi ładnie za jedna rączke i kilka kroczków sam robi, takze pewnie niebawem zacznie na całego :) je bardzo duzo "normalnych" rzeczy i bardzo mu samkuja, moze troszke przytyje, bo narazie dość szczuplutki jest-wazy około 9100, ale najwazniejsze ze zdrowy.!!
nieraz mały uparciuszek z niego, ale na szczescie bez wiekszych histerii.
pozdrawiamy gorąco, buziaczki
Hej...
u mnie od samego poczatku mala lubiala jak sie jej wode leje na glowke :)
teraz mam troszke inny problem.
mala dostala dziwnej wysypki ... niewiem czy to potowki ... bo w sumie caly czas na golaska lata czy to od kremu do opalania ale w tamtym roku miala to samo a wysypka w ostatnie dni wyskoczyla czy moze uczulenie na slonce , niby po truskawkach wczesniej nic nie miala to teraz by wyskoczylo?
sama juz niewiem ... czym to posmarowac ...
u mnie od samego poczatku mala lubiala jak sie jej wode leje na glowke :)
teraz mam troszke inny problem.
mala dostala dziwnej wysypki ... niewiem czy to potowki ... bo w sumie caly czas na golaska lata czy to od kremu do opalania ale w tamtym roku miala to samo a wysypka w ostatnie dni wyskoczyla czy moze uczulenie na slonce , niby po truskawkach wczesniej nic nie miala to teraz by wyskoczylo?
sama juz niewiem ... czym to posmarowac ...





