Widok
MALUSZKI LISTOPADOWE I GRUDNIOWE 2009 CZ.47 (4)
Ewwa 07.10. - MAJA -1650g, 46cm, szpital Zaspa -> ptp 16.11
_zuzka 26.10. - GOSIA - szpital Kliniczna -> ptp 20.11
Sajwer 26.10. - IWA - 2400g, 48cm, szpital Zaspa -> ptp 14.11.
Alime 28.10. – MAJA - 3480g, szpital Wejherowo -> ptp 01.11
Basiab 28.10.- KRYSTIAN-4325g, 61cm ,szpital Zaspa->ptp. 12.11
Aleksandra27 02.11. - SZYMON - 3850g,57 cm- szpital Wojewódzki -> ptp 26.10
Olka1987 03.11- BŁAŻEJ- 3200g,54cm, szpital Redłowo ->ptp.02.11
Ja-majka 03.11 - synek- 3250g,53 cm, szpital Redłowo -> ptp.02.11
Betrisa 05.11- EWA- 3515g,55 cm, szpital Swissmed -> ptp. 04.11
Warbuziaczek 05.11 -MILENKA- 4790g, 60cm, szpital Wojewódzki -> ptp.08.11
Eve 07.11 - ALEKSANDER - 3855g, 56 cm, szpital Kliniczna -> ptp.14.11
Aga111 08.11 - FILIP - 3770g, 59 cm, szpital Wojewódzki ->ptp 09.11
Biedronka24 10.11 - OSCAR- 3520g, 50.5cm , szpital w Anglii -> ptp. 08.11
Kascha 11.11 - TYMON - 2940g, 48 cm, szpital Zaspa -> ptp.13.11
Kasia222 13.11- MARCEL - 3650g, 57cm, szpital w Niemczech -> ptp. 04.11
Salambo 14.11 - EMILKA - 3390g, 56cm, Szpital na Solcu-> ptp. 15.11
Paula81 15.11 - ZOSIA - 3400g, 59cm, szpital Zaspa -> ptp 05.11
Bogosia 15.11 -JAŚ - 2920g, 51cm, szpital Wojewódzki -> ptp 23.11
Dziób 16.11 – ADAŚ- 3240 g, 52cm, szpital Zaspa -> ptp 04.12
Agoosiaa 19.11 -LIDIA- 3110g, 53cm, szpital Wejherowo -> ptp.20.11
Gani 20.11 - AMELKA - 3990g, 57cm, -> ptp 22.11
Sara03 21.11 - PAULINKA - 2250g, 47cm, szpital Kliniczna -> ptp 26.12
Zabulka 22.11 -MAJA- 2440,55cm, szpital Wojewódzki -> ptp. 29.11
Agusia29 23.11 - OLIWIA - 3640g, 55cm - szpital Redłowo -> ptp 19.11
NataliaR 25.11 - MAKSIU - 3560g, 56cm, szp. Zaspa -> ptp. 27.11
Ojjka 28.11 - MARCELINA - 3890g, 52cm, szp. Kliniczna -> ptp. 27.11
LidiaM 01.12 - KASJAN - 3715g, 56cm,szp. Kliniczna -> ptp. 08.12
Perelka82 03.12 - AMELIA - 3510g, 54cm, szp. Wejherowo -> ptp. 14.12
Beacia 03.12 - NATALKA ->ptp.15.12
DominikaK 06.12 - dziewczynka szp.Wojewódzki -> ptp. 28.11
Basia7 06.12 - DARIA - 4200g, 58cm, szp.Redłowo -> ptp. 14.12
Izulucha 08.12 – BLANKA - 4500g, 58 cm, szp. Londyn ->ptp. 11.12
Crazy 09.12 – WERONIKA – 3145g, 54 cm, szp. Zaspa ->ptp. 08.12
Małgoś25 10.12 – AMELKA – 3595 g, 54 cm, szp. Kliniczna -> ptp. 12.12
Asikk 11.12 - LENA - 3650g, 58 cm, szp. Wejherowo ->ptp 28.11
Dorotaaaa 14.12 – NATALKA – 3420g, 56cm , szp. Zaspa -> ptp. 13.12
Kamila1869 14.12 - MAJA- 3030g, 53cm, szpital Zaspa -> ptp. 24.12
Medullah 19.12 - FRANEK- 3500g, 54cm, szpital Zaspa -> ptp. 05.12
Monako 22.12 - MAJA - 3620g, 55cm, szpital Kliniczna -> ptp.4.12
Gosina7 23.12 – dziewczynka, 4050g, 56 cm -> ptp. 15.12
Mała ciężarówka 25.12- LIWIA – 4025g, 55cm,szpital Kliniczna-> ptp. 22.12
Kasia31 28.12 – AMELKA - 2810 g, 52 cm, szp. Kliniczna -> ptp. 31.12
Kiccek 28.12 – ZUZIA - 3670 g, 56 cm, szpital Wojewódzki -> ptp. 25.12
to zapraszam :-)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
A to jeszcze link do poprzedniego wątku :
http://forum.trojmiasto.pl/MALUSZKI-LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-2009-CZ-47-3-t143596,1,130.html
W takim razie mówię już dobranoc :-) Mam nadzieję, że u nas obejdzie się bez kolek. Tobie mała ciężarówko też tego życzę :-)
http://forum.trojmiasto.pl/MALUSZKI-LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-2009-CZ-47-3-t143596,1,130.html
W takim razie mówię już dobranoc :-) Mam nadzieję, że u nas obejdzie się bez kolek. Tobie mała ciężarówko też tego życzę :-)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Lidka, ja właśnie też poczytałam stary wątek bo mam spore zaległości :)
Moja mała też ssie piąstkę i ślini się przy tym mocno. Fajne te ćwiczenia Sara!
Crazy, ja używam chusteczek Nivea i jak dla mnie rewelacja. Nie są mocno nasączone jak Dzidziuś, delikatnie i ślicznie pachną no i są tańsze nić Pampers, bo ostatnio w Rosmanie w promocji za dwie paczki 12 zł. Ja używam soft bodajże, te błękitne.
Moja mała też ssie piąstkę i ślini się przy tym mocno. Fajne te ćwiczenia Sara!
Crazy, ja używam chusteczek Nivea i jak dla mnie rewelacja. Nie są mocno nasączone jak Dzidziuś, delikatnie i ślicznie pachną no i są tańsze nić Pampers, bo ostatnio w Rosmanie w promocji za dwie paczki 12 zł. Ja używam soft bodajże, te błękitne.
Czesc:-)
Ale lecicie..hehe.Pogoda dzisiaj beznadziejna ale za to wczoraj do popoludnia byla super. Zaliczylismy wlasnie wczoraj pierwszy dluzszy spacerek-mala spala az milo.Wozek sie spisal.
Co do ulewania, to moja ulewa sporo. Mam buteli aventu, lovi i TT. Na poczatku smoczek TT sie nie sprawdzal, mala nie umiala go zassac. Teraz juz pije ze wszystkich. I sa dni,ze je spokojnie i malo ulewa, ale sa tez i takie,ze leci jej z buzki jak je, wierci sie,odbije jej sie i mysle,ze super-nie ulalo sie a tu nagle druga tura i niezly "chlust".Ja tez mieszam moje mleczko ze sztucznym-w nocy sciagam swoje i tylko je podaje, w dzien zmieszane a na wieczor sztuczne. Zauwazylam tez,ze Mala woli chyba bardziej sztuczne-jest bardziej tresciwsze, bo moje to taka zabarwiona woda. Pediatra przepisala LacidoBaby,ale tylko przez 7 dni. Teraz juz przestalysmy brac. Zreszta pocieszam sie,ze te ulewania niedlugo sie skoncza-mam nadzieje.
Co do chusteczek-to uzywam roznych. Obecnie mam chusteczki DADA i pod wzgledem mokrosci sa ok, ale pod wzgl. wyjmowania z pudelka-beznadzieja;-)) Najgorsze jakie mialam to zwykle Huggiesy-koszmar, nie dosc ze suche to jeszcze pozostawialy na pupci jakies takie nitki.
Moja Amelka jest jak najbardziej smoczkowa. Przypuszczam,ze bez smoka trudno byloby jej zasnac. Swoje piastki juz pcha do buzi - skumala,ze tak mozna i jak tylko nadazy sie okazja to probuje:-)). Rosnie w oczach:-)) Smieje sie cala buzia,oczywiscie jak ma na to ochote. W nocy z reguly spi ladnie - jak zasnie ok.22-23 to potrafi obudzic sie np. o 6. Za to w dzien bywa roznie-raz spi raz nie spi. Ciesze sie, bo lubi sie kapac - juz nie placze, tak jak to bylo na samym poczatku.
Czy Wasze dzieciaczki tez sie przeciagaja i przy tym stekaja? Moja jak czasem sie wyciaga, to nawet przy tym placze-bo albo za mocno sie wyciagnie albo po prostu niewystarczajaco.
Ale lecicie..hehe.Pogoda dzisiaj beznadziejna ale za to wczoraj do popoludnia byla super. Zaliczylismy wlasnie wczoraj pierwszy dluzszy spacerek-mala spala az milo.Wozek sie spisal.
Co do ulewania, to moja ulewa sporo. Mam buteli aventu, lovi i TT. Na poczatku smoczek TT sie nie sprawdzal, mala nie umiala go zassac. Teraz juz pije ze wszystkich. I sa dni,ze je spokojnie i malo ulewa, ale sa tez i takie,ze leci jej z buzki jak je, wierci sie,odbije jej sie i mysle,ze super-nie ulalo sie a tu nagle druga tura i niezly "chlust".Ja tez mieszam moje mleczko ze sztucznym-w nocy sciagam swoje i tylko je podaje, w dzien zmieszane a na wieczor sztuczne. Zauwazylam tez,ze Mala woli chyba bardziej sztuczne-jest bardziej tresciwsze, bo moje to taka zabarwiona woda. Pediatra przepisala LacidoBaby,ale tylko przez 7 dni. Teraz juz przestalysmy brac. Zreszta pocieszam sie,ze te ulewania niedlugo sie skoncza-mam nadzieje.
Co do chusteczek-to uzywam roznych. Obecnie mam chusteczki DADA i pod wzgledem mokrosci sa ok, ale pod wzgl. wyjmowania z pudelka-beznadzieja;-)) Najgorsze jakie mialam to zwykle Huggiesy-koszmar, nie dosc ze suche to jeszcze pozostawialy na pupci jakies takie nitki.
Moja Amelka jest jak najbardziej smoczkowa. Przypuszczam,ze bez smoka trudno byloby jej zasnac. Swoje piastki juz pcha do buzi - skumala,ze tak mozna i jak tylko nadazy sie okazja to probuje:-)). Rosnie w oczach:-)) Smieje sie cala buzia,oczywiscie jak ma na to ochote. W nocy z reguly spi ladnie - jak zasnie ok.22-23 to potrafi obudzic sie np. o 6. Za to w dzien bywa roznie-raz spi raz nie spi. Ciesze sie, bo lubi sie kapac - juz nie placze, tak jak to bylo na samym poczatku.
Czy Wasze dzieciaczki tez sie przeciagaja i przy tym stekaja? Moja jak czasem sie wyciaga, to nawet przy tym placze-bo albo za mocno sie wyciagnie albo po prostu niewystarczajaco.
witam,
my wreszcie dzis slonce zobacyzlysmy w Londyniw...i az 2.5h na spacerku, znow ogladalam trening wiosliarski na Olimpiade w 2012/.
dostalam te butelki MAM dzis i pytanie mam do tych co uzywaja, jak wasze dzidzie chwytaja ten smoczek, bo faktycznie splaszczony troszke jest i w sumie uzywam juz 2 i ok, nie krztusi mi sie...bo moja prawie polyka w calosci, tzn. 2/3 sa w buzi...
Malgos25, moja tez prezy sie tak
my wreszcie dzis slonce zobacyzlysmy w Londyniw...i az 2.5h na spacerku, znow ogladalam trening wiosliarski na Olimpiade w 2012/.
dostalam te butelki MAM dzis i pytanie mam do tych co uzywaja, jak wasze dzidzie chwytaja ten smoczek, bo faktycznie splaszczony troszke jest i w sumie uzywam juz 2 i ok, nie krztusi mi sie...bo moja prawie polyka w calosci, tzn. 2/3 sa w buzi...
Malgos25, moja tez prezy sie tak
jak poznamy jeszcze jakieś nowe cwiczenia to dam znac
wogole mala sie coraz wiecej usmiecha i gaworzy - ehh coz za szczescie ze mamy nasz szkraby :-))
Lidia - dzis naskrobie wieczorkiem maila do ciebie (bo teraz siedze na kompie meza) w sprawie "ziarnicy" nie wiem czy dobrze nazwe pamietam
mała ciezarówka - na pewno warto na te kolki wszystkiego sprobowac moze twojej malutkiej zmiana butelki pomoze (jednak moja znajoma ma takie same butelki jak ja tzn Mam i akurat u jej coreczki kolki dalej sa) może napisz czego już próbowałas a my poczytamy i moze podpowiemy co jeszcze można zrobic
salambo - ale Emilka cudna, ja tez musze w koncu mojej fotke zmienic na taka "bardziej dorosłą" :-)
basiab - a szczepilas malego? ja akurat malej nie szczepilam i tak sie zastanawiam bo i tak ponoc te szczepienia na rota nie chronia w calości przed wirusem...
a moze podejrzewasz skad to sie u malego wzielo?
Małgos - fajnie twoja coreczka sypia, ja musze jakos moja przestawic bo spi mi od 19 do 2 w nocy a potem sie juz budzi o 5 i o 8, fajnie wlasnie jakby robila sobie taki dlugi sen 7 godz od 23 do 6 :-)
a nie tak jak teraz...
izulucha - moaj chwyta ta węższa częśc do konca a reszta jest na zew.
aaa i zakupilismy w koncu nawilzacz i jest super zmiana powietrza mielismy wigotnosci 20 % a powinno byc min 40%
wogole mala sie coraz wiecej usmiecha i gaworzy - ehh coz za szczescie ze mamy nasz szkraby :-))
Lidia - dzis naskrobie wieczorkiem maila do ciebie (bo teraz siedze na kompie meza) w sprawie "ziarnicy" nie wiem czy dobrze nazwe pamietam
mała ciezarówka - na pewno warto na te kolki wszystkiego sprobowac moze twojej malutkiej zmiana butelki pomoze (jednak moja znajoma ma takie same butelki jak ja tzn Mam i akurat u jej coreczki kolki dalej sa) może napisz czego już próbowałas a my poczytamy i moze podpowiemy co jeszcze można zrobic
salambo - ale Emilka cudna, ja tez musze w koncu mojej fotke zmienic na taka "bardziej dorosłą" :-)
basiab - a szczepilas malego? ja akurat malej nie szczepilam i tak sie zastanawiam bo i tak ponoc te szczepienia na rota nie chronia w calości przed wirusem...
a moze podejrzewasz skad to sie u malego wzielo?
Małgos - fajnie twoja coreczka sypia, ja musze jakos moja przestawic bo spi mi od 19 do 2 w nocy a potem sie juz budzi o 5 i o 8, fajnie wlasnie jakby robila sobie taki dlugi sen 7 godz od 23 do 6 :-)
a nie tak jak teraz...
izulucha - moaj chwyta ta węższa częśc do konca a reszta jest na zew.
aaa i zakupilismy w koncu nawilzacz i jest super zmiana powietrza mielismy wigotnosci 20 % a powinno byc min 40%
narobiłam się dziś jak osioł, a marzyłam o leniwym weekendzie,
u mnie takie zaspy, że pomimo tego że ładna pogoda to siedzimy w domku, bo nawet do ogrodu nie mam jak wyjść - śniegu po kolana :/
upiekłam dziś murzynka z kremem ale nie mam siły go zjeść :(
mała ciężarówko może spróbuj jednak ten sab simplex, ja jestem zachwycona, żadnych kolek i bączki wychodzą bezproblemowo
no właśnie ja też słyszałam że szczepionka na rota chroni tylko przed wybranymi szczepami więc nie szczepiliśmy, z resztą tak samo mówi moja pediatra
Emi dziś tak głośno się śmiała i piszczała do swojej karuzelki, że boki z mężem zrywaliśmy ze śmiechu, już wcześniej wydawała takie dźwięki ale dziś wyjątkowo głośno :)
u mnie takie zaspy, że pomimo tego że ładna pogoda to siedzimy w domku, bo nawet do ogrodu nie mam jak wyjść - śniegu po kolana :/
upiekłam dziś murzynka z kremem ale nie mam siły go zjeść :(
mała ciężarówko może spróbuj jednak ten sab simplex, ja jestem zachwycona, żadnych kolek i bączki wychodzą bezproblemowo
no właśnie ja też słyszałam że szczepionka na rota chroni tylko przed wybranymi szczepami więc nie szczepiliśmy, z resztą tak samo mówi moja pediatra
Emi dziś tak głośno się śmiała i piszczała do swojej karuzelki, że boki z mężem zrywaliśmy ze śmiechu, już wcześniej wydawała takie dźwięki ale dziś wyjątkowo głośno :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja tylko na chwilke.. Kasia szukałas chusteczek pampers sensitive - sa w carre4 na morenie 4ropak za 26zł, a pampersy podwojny jumbopack w realu wczoraj było jeszcze duzo na osowej za 84.95 :)
My wrocilismy do domku dopiero - nocowalismy u tesciowej, bon zostawilismy wczoraj Jasia i na imprezie bylismy :) taka trzezwa to jeszcze nie wracalam ;-))
basiu, podłacza sie do pyt o rota - szczepilas? Jak to znosicie?
Małgos - moj tez sie tak przeciaga
Sara - dzieki za cwiczonka - wyprobujemy :)
My wrocilismy do domku dopiero - nocowalismy u tesciowej, bon zostawilismy wczoraj Jasia i na imprezie bylismy :) taka trzezwa to jeszcze nie wracalam ;-))
basiu, podłacza sie do pyt o rota - szczepilas? Jak to znosicie?
Małgos - moj tez sie tak przeciaga
Sara - dzieki za cwiczonka - wyprobujemy :)
Witam sie w nowym watku
Dawno tu nie zagladalam,ze mam sporo dopoczytania tak lecicie z tymi watkami.
Przede wszystkim dziekuje ci Bogosiu za doradzenie w sprawie odciagania pokarmu i bodajze podpowiedziala mi jeszcze crazy.
NataliaR jakis czas temu obiecalam ze napisze ci opinie jak u nas sprawdzaja sie te pieluszki z Lidla i szczerze mowiac z tych najtanszych to sa nalepsze,bo dobrze chlona,i nie sa sztywne tak jak Dada,no ale niestety moja Oliwka moze miec tylko Pampersy bo inaczej dostaje wysypki od innych pieluch.
Tez bym chciala aby moja mala kiedys pospala 7h,jak na razie to spala mi najdluzej 5h ale to tylko 2 razy a tak to caly cza 3-4 ale czesciej budzi sie co 3h i nie mam pojecia co by tu zrobic aby spala dluzej.Chcialam nawet troszkeja przestawic aby szybciej chodzila spac no ale niestety raz sie udaje a raz nie
Co do chusteczek to najbardziej lubie Nivea Soft&Care ,teraz mam na wyprobowanie Pampersa : Clean&Play oraz baby fresh,mialam zwykle Huggisy ale jak dla mnie beznadzieje i tak samo Dada tez mi nie odpowiadaja.
M.ciezarowko moja tez miala kolki i przeszlo jej jak zaczelam 3 razy dziennie po kazdym posilku pic herbatke koperkowa z trzech lyzeczek ,a do tego dawalam jej raz dziennie zawsze tak po godzinie 18 dawalam jej 10 kropli espumisanu i od bardzo dlugiego czasu mamy spokoj.Z tym,ze ja pije caly czas raz dziennie herbatke koperkowa a mala dostaje raz dziennie 10 kropli espumissanu.
Musze nadrobic z zalegly watek bo bardzo jestem ciekawa o jakich to cwiczeniach pisze ktore przeslala wam Sara.
A dzisiaj juz koncze pisanie i wszystkim zycze spokojnej nocki :-)
Dawno tu nie zagladalam,ze mam sporo dopoczytania tak lecicie z tymi watkami.
Przede wszystkim dziekuje ci Bogosiu za doradzenie w sprawie odciagania pokarmu i bodajze podpowiedziala mi jeszcze crazy.
NataliaR jakis czas temu obiecalam ze napisze ci opinie jak u nas sprawdzaja sie te pieluszki z Lidla i szczerze mowiac z tych najtanszych to sa nalepsze,bo dobrze chlona,i nie sa sztywne tak jak Dada,no ale niestety moja Oliwka moze miec tylko Pampersy bo inaczej dostaje wysypki od innych pieluch.
Tez bym chciala aby moja mala kiedys pospala 7h,jak na razie to spala mi najdluzej 5h ale to tylko 2 razy a tak to caly cza 3-4 ale czesciej budzi sie co 3h i nie mam pojecia co by tu zrobic aby spala dluzej.Chcialam nawet troszkeja przestawic aby szybciej chodzila spac no ale niestety raz sie udaje a raz nie
Co do chusteczek to najbardziej lubie Nivea Soft&Care ,teraz mam na wyprobowanie Pampersa : Clean&Play oraz baby fresh,mialam zwykle Huggisy ale jak dla mnie beznadzieje i tak samo Dada tez mi nie odpowiadaja.
M.ciezarowko moja tez miala kolki i przeszlo jej jak zaczelam 3 razy dziennie po kazdym posilku pic herbatke koperkowa z trzech lyzeczek ,a do tego dawalam jej raz dziennie zawsze tak po godzinie 18 dawalam jej 10 kropli espumisanu i od bardzo dlugiego czasu mamy spokoj.Z tym,ze ja pije caly czas raz dziennie herbatke koperkowa a mala dostaje raz dziennie 10 kropli espumissanu.
Musze nadrobic z zalegly watek bo bardzo jestem ciekawa o jakich to cwiczeniach pisze ktore przeslala wam Sara.
A dzisiaj juz koncze pisanie i wszystkim zycze spokojnej nocki :-)
Witam w niedzielny poranek :)
Nie szczepiłam na rotawirusa bo też słyszałam że ta szczepionka nie gwarantuje że dziecko nie zachoruje. Podobno co roku są inne rotawirusy i nie wiadomo na które dziecko po szczepionce będzie odporne.
Na początku zachorował mąż, myśleliśmy że coś co zjadł mu zaszkodziło. Po dwóch dniach mały zaczął wymiotować. Chlustał mlekiem strasznie, dławił się. W środę rano zrobił taką kupę, że nie wszystko pieluszka była w stanie wsiąknąć i woda aż "stała" w pieluszce a zapach...mąż prawie sam wymiotował jak to przebierał. Sorki za taki szczegółowy opis.
Ja się rozchorowałam właśnie w środe rano, więc mąż z małym leciał do lekarza a ja ledwo w domu żyłam. We wtorek wieczorem byliśmy z małym u lekarza ale babka nie skojarzyła tego że mąż się też źle czuje i może to jakiś wirus,kazała tylko obserwować małego.
Nasza pediatra dała leki, kazała małego często przystawiać do piersi-bałam się go karmić przez te wymioty-i dała skierowanie do szpitala jakby się to jeszcze utrzymywało, ale po podaniu leków mi i małemu, poprawiło się. Ma jeszcze luźne kupki ale to już nie to to było w środę.
Dobrze że mąż w tą środę już się lepiej czuł bo tak to nie wiem jakbyśmy sobie dali radę. Ja byłam taka słaba że nie mogłam małego na rękach utrzymać.
Ale się rozpisałam... mimo to nie wiem czy zaszczepiłabym małego na te rotawirusy, teraz jest już za duży.
Nie szczepiłam na rotawirusa bo też słyszałam że ta szczepionka nie gwarantuje że dziecko nie zachoruje. Podobno co roku są inne rotawirusy i nie wiadomo na które dziecko po szczepionce będzie odporne.
Na początku zachorował mąż, myśleliśmy że coś co zjadł mu zaszkodziło. Po dwóch dniach mały zaczął wymiotować. Chlustał mlekiem strasznie, dławił się. W środę rano zrobił taką kupę, że nie wszystko pieluszka była w stanie wsiąknąć i woda aż "stała" w pieluszce a zapach...mąż prawie sam wymiotował jak to przebierał. Sorki za taki szczegółowy opis.
Ja się rozchorowałam właśnie w środe rano, więc mąż z małym leciał do lekarza a ja ledwo w domu żyłam. We wtorek wieczorem byliśmy z małym u lekarza ale babka nie skojarzyła tego że mąż się też źle czuje i może to jakiś wirus,kazała tylko obserwować małego.
Nasza pediatra dała leki, kazała małego często przystawiać do piersi-bałam się go karmić przez te wymioty-i dała skierowanie do szpitala jakby się to jeszcze utrzymywało, ale po podaniu leków mi i małemu, poprawiło się. Ma jeszcze luźne kupki ale to już nie to to było w środę.
Dobrze że mąż w tą środę już się lepiej czuł bo tak to nie wiem jakbyśmy sobie dali radę. Ja byłam taka słaba że nie mogłam małego na rękach utrzymać.
Ale się rozpisałam... mimo to nie wiem czy zaszczepiłabym małego na te rotawirusy, teraz jest już za duży.
z tymi wirusami to jest masakra:( moja przyszla szwagierka wylądowała w szpitalu przez to, wymiotowla i miała biegunke przez prawie tydzien...
to może doroslego wykończyć co dopiero takie maleństwo...
Basiu dobrze,że Wam już lepiej:) i życze zdrówka:)
My za chwilke idziemy na spacerek, u nas -5,ale słoneczko pięknie świeci:)
życze miłej niedzieli:)
to może doroslego wykończyć co dopiero takie maleństwo...
Basiu dobrze,że Wam już lepiej:) i życze zdrówka:)
My za chwilke idziemy na spacerek, u nas -5,ale słoneczko pięknie świeci:)
życze miłej niedzieli:)
u nas jak narazie spokoj,maltka spi ,je,nie ma zadnych kolek ani wzdec....juz drugi dzien tak w sumie.
teraz co innego mnie meczy......ona sie podczas snu wybudza z takim smutnym płaczem,jakby jej sie koszmary sniły,trzeba ja utulic i wtedy jak poczuje ze ktos jest przy niej to sie uspokaja.boje sie zeby nie bylam taka strachliwa jak ja.
teraz co innego mnie meczy......ona sie podczas snu wybudza z takim smutnym płaczem,jakby jej sie koszmary sniły,trzeba ja utulic i wtedy jak poczuje ze ktos jest przy niej to sie uspokaja.boje sie zeby nie bylam taka strachliwa jak ja.
rotawirusem nie koniecznie musisz się zarazić od kogoś, wirusy rota tak jak każde inne wirusy latają sobie frywolnie w powietrzu i szukają kogoś kto jest na nie podatny, jak znajdą to atakują, oczywiście w rodzinie przenoszą się szybko ale też nie koniecznie na wszystkich, od sąsiada albo babci nie mieszkającej z rodziną zarazić się można dużo trudniej
ja chodzę z Emi po sklepach i nie tylko od kiedy skończyła 2 tygodnie, sytuacja to na mnie wymusiła, nie mam z kim zostawić małej więc muszę ja wszędzie ze sobą zabierać,
tylko jak byliśmy u moich rodziców to mogłam spokojnie pójść na zakupy, do kina czy do knajpy ze znajomymi
też powinnam zabrać się za dietę ale mi się nie chce :/ po ciąży zeszły mi wszystkie kilogramy, ale jestem zwyczajnie gruba i powinnam coś z tym zrobić
kupiłam na allegro matę, dziś mąż jedzie na Ochotę to odbierze osobiście - zaoszczędzę 40 zł za kuriera, swoja drogą jakieś koszmarne opłaty ma ten DHL, albo sprzedawca dorabia na zawyżonych opłatach :/ w każdym razie za matę dałam tylko 200 zł, to jest dużo taniej niż w innych sklepach
ja chodzę z Emi po sklepach i nie tylko od kiedy skończyła 2 tygodnie, sytuacja to na mnie wymusiła, nie mam z kim zostawić małej więc muszę ja wszędzie ze sobą zabierać,
tylko jak byliśmy u moich rodziców to mogłam spokojnie pójść na zakupy, do kina czy do knajpy ze znajomymi
też powinnam zabrać się za dietę ale mi się nie chce :/ po ciąży zeszły mi wszystkie kilogramy, ale jestem zwyczajnie gruba i powinnam coś z tym zrobić
kupiłam na allegro matę, dziś mąż jedzie na Ochotę to odbierze osobiście - zaoszczędzę 40 zł za kuriera, swoja drogą jakieś koszmarne opłaty ma ten DHL, albo sprzedawca dorabia na zawyżonych opłatach :/ w każdym razie za matę dałam tylko 200 zł, to jest dużo taniej niż w innych sklepach
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
M.Ciężarówko, obecnie zrzuciłam wszystkie kg które przybrałam w ciąży, ale jeszcze mam do zrzucenie z 6 bo pół roku przed zajściem rzuciłam papierosy i przytyło mi się :)
Teraz nie wiem ile ważę, dziś będę u rodziców, więc z ciekawości odważę się stanąć na wagę. Jednak nawet, że kg nie mam dużo, to w nic nie wchodzę, brzuch mam okropny i wiele pracy, wyrzeczeń przede mną :/ Na razie mam motywację, bo Mała na cycku ;)
Do sklepów też chodzimy od momentu jak Mała skończyła 2 tyg.
W sumie mamy z kim ją zostawić, ale ja jestem z tych mamusiek które wolą same się zajmować dzieckiem i zabierać je ze sobą ;)
Wczoraj z mężem byliśmy w kinie, to Mała została na 3h z przyszłą chrzestna i nie powiem, żebym wyluzowana siedziała w kinie ;)
Teraz nie wiem ile ważę, dziś będę u rodziców, więc z ciekawości odważę się stanąć na wagę. Jednak nawet, że kg nie mam dużo, to w nic nie wchodzę, brzuch mam okropny i wiele pracy, wyrzeczeń przede mną :/ Na razie mam motywację, bo Mała na cycku ;)
Do sklepów też chodzimy od momentu jak Mała skończyła 2 tyg.
W sumie mamy z kim ją zostawić, ale ja jestem z tych mamusiek które wolą same się zajmować dzieckiem i zabierać je ze sobą ;)
Wczoraj z mężem byliśmy w kinie, to Mała została na 3h z przyszłą chrzestna i nie powiem, żebym wyluzowana siedziała w kinie ;)
hehe Kasia powiem Ci że się wcale nie dziwię, ja bym z przyszłą chrzestną nie zostawiła młodej nawet na 15 min, jedynie z moją mamą mogę spokojnie zostawić Emi i nie dzwonić co chwila, tylko że moja mama daleko :(
a na czym byliście w kinie ?
a na czym byliście w kinie ?
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Kasia31 - Ty chcesz chudnąć?? Przecież Cię widziałam!!! :-))
Ja przytyłam 18kg w ciąży i teraz mi zostały jeszcze 2kg, ale jest dobrze, bo już we wszystko wchodzę, i w sumie może tak zostać, bo przed ciążą trochę za chuda byłam (48kg), tyle że ta skóra na brzuchu mnie tylko wkurza :////
A co to za wirtualna dieta????
Mała Ciężarówko - ja będę wystawiała 2 kombinezony ale one są do 62cm (jeden napisane nawet 50-56 ale to totalna bzdura bo jest teraz dla Jaśka jeszcze luźny, ale to taki worek z dziurką na pasy) - mój Jasiek w nie wchodzi i ma luz jeszcze a nosi teraz ubranka na 62cm, ale mam 5 kombinezonów, więc trochę za dużo (prezenty :-))
Właśnie produkuję pisemka do pracowawcy o urlopy itp :/
A od jutra zostaję sama na kilka dni :/ Mój Jaś w nicy dzisiaj non stop prawie chciał jeść i oczy mi się kleją :/
Ja przytyłam 18kg w ciąży i teraz mi zostały jeszcze 2kg, ale jest dobrze, bo już we wszystko wchodzę, i w sumie może tak zostać, bo przed ciążą trochę za chuda byłam (48kg), tyle że ta skóra na brzuchu mnie tylko wkurza :////
A co to za wirtualna dieta????
Mała Ciężarówko - ja będę wystawiała 2 kombinezony ale one są do 62cm (jeden napisane nawet 50-56 ale to totalna bzdura bo jest teraz dla Jaśka jeszcze luźny, ale to taki worek z dziurką na pasy) - mój Jasiek w nie wchodzi i ma luz jeszcze a nosi teraz ubranka na 62cm, ale mam 5 kombinezonów, więc trochę za dużo (prezenty :-))
Właśnie produkuję pisemka do pracowawcy o urlopy itp :/
A od jutra zostaję sama na kilka dni :/ Mój Jaś w nicy dzisiaj non stop prawie chciał jeść i oczy mi się kleją :/
Bogosiaa, dzięki, ale jest co gubić :) Może bardziej tak jak piszesz, że u Ciebie skóra na brzuchu to u mnie to samo :/
Natomiast Amelka, tak od kilku dni wciąż tylko chce jeść w nocy. Już nie łapię o której ją karmiłam :/ chodzę przemęczona na maxa
Salambo, ja też tylko spokojnie zostawię Małą mojej mamie, ale że moja córka starsza ma anginę która wylazła jej akurat u mojej mamy, to babcia zajęła się starszą wnusią do czasu wyzdrowienia, bo boimy się, żeby Amelka się nie zaraziła, a młodszą zostawiliśmy u chrzestnej ( narzeczona mojego brata, tak więc w sumie to jemu zostawiłam ;) a on bardzo odpowiedzialny ) :)
Gorzej jest z myślą o powrocie do pracy, a niestety będę musiała wrócić :( bo mamy spory kredyt na mieszkanie.
Nie mam pojęcia z kim zostawię Amelkę, a raczej co zrobię jak będę musiała już wrócić, bo tylko mojej mamie zostawię Małą, a ona natomiast opiekuje się moją babcią która ma 87lat i nie chcę jej na głowę zrzucac jeszcze małego dziecka :(
Ech... nie jest łatwo, tym bardziej, że moje teściowa bardzo chce się zająć wnusią, a ja w ogóle sobie tego nie wyobrażam. To kochana kobieta, wiem, że Amelka by miała u niej jak u Pana Boga za piecem, ale teściowa to starsza osoba ( 70 lat ) i nie wyobrażam sobie pozostawienie Małej u niej :(
Normalnie jak to wszystko wezmę do kupy i zacznę myśleć o pracy itd. to łapię niezłego doła :/
Natomiast Amelka, tak od kilku dni wciąż tylko chce jeść w nocy. Już nie łapię o której ją karmiłam :/ chodzę przemęczona na maxa
Salambo, ja też tylko spokojnie zostawię Małą mojej mamie, ale że moja córka starsza ma anginę która wylazła jej akurat u mojej mamy, to babcia zajęła się starszą wnusią do czasu wyzdrowienia, bo boimy się, żeby Amelka się nie zaraziła, a młodszą zostawiliśmy u chrzestnej ( narzeczona mojego brata, tak więc w sumie to jemu zostawiłam ;) a on bardzo odpowiedzialny ) :)
Gorzej jest z myślą o powrocie do pracy, a niestety będę musiała wrócić :( bo mamy spory kredyt na mieszkanie.
Nie mam pojęcia z kim zostawię Amelkę, a raczej co zrobię jak będę musiała już wrócić, bo tylko mojej mamie zostawię Małą, a ona natomiast opiekuje się moją babcią która ma 87lat i nie chcę jej na głowę zrzucac jeszcze małego dziecka :(
Ech... nie jest łatwo, tym bardziej, że moje teściowa bardzo chce się zająć wnusią, a ja w ogóle sobie tego nie wyobrażam. To kochana kobieta, wiem, że Amelka by miała u niej jak u Pana Boga za piecem, ale teściowa to starsza osoba ( 70 lat ) i nie wyobrażam sobie pozostawienie Małej u niej :(
Normalnie jak to wszystko wezmę do kupy i zacznę myśleć o pracy itd. to łapię niezłego doła :/
ja również przyłączę się do diety;) minęły dwa m-ce a u mnie nadal + 6kg... nie jem słodyczy, piję dużo wody (nie karmię), nie jem po 18-tej, a waga ani drgnie;(
chodzę dwa razy w tyg na aerobik, raz w tygodniu na narty, chcę włączyć łyżwy na Placu Zebrań.. nie mam już pomysłu. ja w pasie nie mam już , ale w uda mi weszło i wchodzę tylko w jedne spodnie, bo ja szczupła byłam i mam wszystkie wąskie i dopasowane... więc chodzę teraz tylko w jednych;(
mój mąż wziął w piątek wolne, żebym mogła do kosmetyczki pójść;) porobiłam przy okazji badania i nadal mam anemię... a żelazo w tabl łykam trzeci miesiąc.
w sobotę pojechałam rano na saunę i do domu wróciłam około 15.... a wczoraj dał mi trzeci dzień wychodnego i pojechałam z koleżankami na narty. była piękna pogoda a ja uwielbiam wszelkie sporty...
w końcu wypoczełam i odreagowałam, bo z dwójką dzieci jest ciężko... mam super mężą o tatę dla naszych dzieci;) piecze ciasta i super gotuje. czasem nawet trzy obiady , bo każde z nas ma ochotę na coś innego;)
ale dziś rano zaspałam i przeze mnie Kornelka nie pojechała do przedszkola (zawozi ją koleżanka obok z bloku, bo razem do grupy dzieci chodzą, a mój mąż maluchy odbiera)
oglądałam w weekend film Dzieci Ireny Sendlerowej.. prawie cały przepłakałam. nie wiem czy byłabym w stanie oddać swoje dzieci i mieć świadomość, że mogę już nigdy ich nie zobaczyć.... serce mi pękało...
m.ciężarówko, masz jakąś konkretną tą dietę? ja kiedyś zapisałam się do Klubu Zdrowego Odchudzania, dostałam książeczkę ze spisem , co i w jakich ilościam mam zjadać. byłotego strasznie dużo, mój mąż się śmiał, że od zjada połowę tego co ja miałam podane.. (miałam ogrom jedzenia do wyboru, tylko ilości podane w gramach i wszystko musiałam na początrku ważyć, później już wiedziałam co ile ma bez ważenia). ja schudłam 6 kg w 2 m-ce, moja koleżanka w pół roku 10 kg, a sąsiadka 22. ale ona mega otyła była.
cała dieta polega na tym, żeby organizm przyzwyczaił się do tego , że ma zawsze jedzonko i nie gromadził go w zapasach (tak jak to dziewczyny robią przy głodówkach. jak nie dostarczasz jedzenia do organizmu, to on robi zapasy i jak jednego dnia zjesz więcej, to on więcej w zapas weźmie) dla mnie to logiczne było. i najważniejsze , że się chudło. każdy miał określone inne ilości jedzenia w zależności od wzrostu i swojej wagi. ustalał do dietetyk. ale klub jest z Włocławka , ja chodziłam w Toruniu. mają swoją stronę i napisałam do nich, czy mają spotkania w Trójmieście, ale jeszcze nie odpowiedzieli...
ale się rozpisałam;)
a Kasjan jakoś gawożyć nie chce... tylko uśmiecha się jak długo do niego mówię i rozbawiam się. bo tak sam- to nie chce.... i ta głowa taaaka ciężka....
pisałyście jakiś czas tego, że wasze maluszki zjadają np 120 ml w 20 min. - do 40. a mój zdjadał 150 w niecałe 2 minuty... okazało się, że smoczek troszkę pęknięty był i in nie ciągnął tylko połykał szybko, bo tak leciało, dlatego połknął te 150 i dalej głodny był;) zmieniłam smoczek, troszkę wściekał się, ale już jest dobrzei teraz czasem nie zjada 120.... bo taki zmęczony jest;)
chodzę dwa razy w tyg na aerobik, raz w tygodniu na narty, chcę włączyć łyżwy na Placu Zebrań.. nie mam już pomysłu. ja w pasie nie mam już , ale w uda mi weszło i wchodzę tylko w jedne spodnie, bo ja szczupła byłam i mam wszystkie wąskie i dopasowane... więc chodzę teraz tylko w jednych;(
mój mąż wziął w piątek wolne, żebym mogła do kosmetyczki pójść;) porobiłam przy okazji badania i nadal mam anemię... a żelazo w tabl łykam trzeci miesiąc.
w sobotę pojechałam rano na saunę i do domu wróciłam około 15.... a wczoraj dał mi trzeci dzień wychodnego i pojechałam z koleżankami na narty. była piękna pogoda a ja uwielbiam wszelkie sporty...
w końcu wypoczełam i odreagowałam, bo z dwójką dzieci jest ciężko... mam super mężą o tatę dla naszych dzieci;) piecze ciasta i super gotuje. czasem nawet trzy obiady , bo każde z nas ma ochotę na coś innego;)
ale dziś rano zaspałam i przeze mnie Kornelka nie pojechała do przedszkola (zawozi ją koleżanka obok z bloku, bo razem do grupy dzieci chodzą, a mój mąż maluchy odbiera)
oglądałam w weekend film Dzieci Ireny Sendlerowej.. prawie cały przepłakałam. nie wiem czy byłabym w stanie oddać swoje dzieci i mieć świadomość, że mogę już nigdy ich nie zobaczyć.... serce mi pękało...
m.ciężarówko, masz jakąś konkretną tą dietę? ja kiedyś zapisałam się do Klubu Zdrowego Odchudzania, dostałam książeczkę ze spisem , co i w jakich ilościam mam zjadać. byłotego strasznie dużo, mój mąż się śmiał, że od zjada połowę tego co ja miałam podane.. (miałam ogrom jedzenia do wyboru, tylko ilości podane w gramach i wszystko musiałam na początrku ważyć, później już wiedziałam co ile ma bez ważenia). ja schudłam 6 kg w 2 m-ce, moja koleżanka w pół roku 10 kg, a sąsiadka 22. ale ona mega otyła była.
cała dieta polega na tym, żeby organizm przyzwyczaił się do tego , że ma zawsze jedzonko i nie gromadził go w zapasach (tak jak to dziewczyny robią przy głodówkach. jak nie dostarczasz jedzenia do organizmu, to on robi zapasy i jak jednego dnia zjesz więcej, to on więcej w zapas weźmie) dla mnie to logiczne było. i najważniejsze , że się chudło. każdy miał określone inne ilości jedzenia w zależności od wzrostu i swojej wagi. ustalał do dietetyk. ale klub jest z Włocławka , ja chodziłam w Toruniu. mają swoją stronę i napisałam do nich, czy mają spotkania w Trójmieście, ale jeszcze nie odpowiedzieli...
ale się rozpisałam;)
a Kasjan jakoś gawożyć nie chce... tylko uśmiecha się jak długo do niego mówię i rozbawiam się. bo tak sam- to nie chce.... i ta głowa taaaka ciężka....
pisałyście jakiś czas tego, że wasze maluszki zjadają np 120 ml w 20 min. - do 40. a mój zdjadał 150 w niecałe 2 minuty... okazało się, że smoczek troszkę pęknięty był i in nie ciągnął tylko połykał szybko, bo tak leciało, dlatego połknął te 150 i dalej głodny był;) zmieniłam smoczek, troszkę wściekał się, ale już jest dobrzei teraz czasem nie zjada 120.... bo taki zmęczony jest;)
dziękujemy za wsparcie :)
tak rotawirusy objawiają się wymiotami i biegunką, są wszędzie ,w powietrzu. Po sklepach chodzimy, ale najrzadziej jak się tylko da. Czasami niestety muszę, bo zakupy trzeba zrobić a małego nie mam z kim zostawić.
Do kina chętnie byśmy się wybrali, tak ostatnio naszła mnie ochota właśnie na jakiś wypad do restauracji i do kina, no ale nie mamy komu małego podrzucić.
Mała C a co to za dietka? Ja karmię piersią więc i tak mam dietę
tak rotawirusy objawiają się wymiotami i biegunką, są wszędzie ,w powietrzu. Po sklepach chodzimy, ale najrzadziej jak się tylko da. Czasami niestety muszę, bo zakupy trzeba zrobić a małego nie mam z kim zostawić.
Do kina chętnie byśmy się wybrali, tak ostatnio naszła mnie ochota właśnie na jakiś wypad do restauracji i do kina, no ale nie mamy komu małego podrzucić.
Mała C a co to za dietka? Ja karmię piersią więc i tak mam dietę
my jak byliśmy w Gdańsku, to też poszliśmy na Avatara, ale że mała została z moją mamą to byłam mega wyluzowana, żadnego smsa nie napisałam i ani razu nie zadzwoniłam :)
wczoraj wpadła do nas ciocia-babcia Emi (siostra nieżyjącej mamy mojego męża) i przyniosła mega pakę naszych ulubionych huggies'ów, pieluchy to jest to co zawsze się przydaje :)
szkoda tylko, że 3 nie mają tych uroczych wzorów z Kubusiem Puchatkiem
wczoraj wpadła do nas ciocia-babcia Emi (siostra nieżyjącej mamy mojego męża) i przyniosła mega pakę naszych ulubionych huggies'ów, pieluchy to jest to co zawsze się przydaje :)
szkoda tylko, że 3 nie mają tych uroczych wzorów z Kubusiem Puchatkiem
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Hej kobitki, ja też byłam na Avatarze, w piątek. Na 3D, i podobało mi się :) Małą zostawiłam z Mamą i tak jak Salambo - bez stresu.
Ale muszę się Wam trochę pożalić..
Moja mała jak widzi Tatę to się tak uśmiecha, cieszy, macha rączkami.. a na mój widok w ogóle.. nawet czasem odwraca wzrok. Ehh może to nic takiego ale mi smutno z tego powodu. Ja ją próbuję zabawiać, masuje stópki, robię miny i czasem tylko mi pośle mini uśmieszek.. buu
Ale muszę się Wam trochę pożalić..
Moja mała jak widzi Tatę to się tak uśmiecha, cieszy, macha rączkami.. a na mój widok w ogóle.. nawet czasem odwraca wzrok. Ehh może to nic takiego ale mi smutno z tego powodu. Ja ją próbuję zabawiać, masuje stópki, robię miny i czasem tylko mi pośle mini uśmieszek.. buu
Witajcie dziewczyny i Maluszki :-)
Piękny weekend za nami, prawda? W sobotę się zachustowałam i szalałam po lesie :-) ach jak pięknie było! A wczoraj z wózeczkiem nad morzem spacerowaliśmy :-)
Moja córcia też lubi karuzelkę, ale jako że ta karuzelka bateriożerna strasznie jest, to mąż podłączył przez zasilacz do prądu, no i Mała ma łóżko pod prąd ;-)
Jeśli chodzi o chusteczki do pupy, to my używamy tylko poza domem - mieliśmy Pampers Sensitive i z nich jesteśmy bardzo zadowoleni, Bobini też całkiem całkiem i Happy - z miodem strasznie śmierdziały, a z bawełną są ok. W domu do pupci używam bawełnianych płatków Dzidziuś, które namaczam w wodzie przegotowanej z emolientem (Oilatum) - niczym nie smaruję, a pupcia jest śliczniutka :-) w razie Niemców używamy Linomagu.
Basiu współczuję choróbska! Dużo zdrówka życzę! Trzymajcie się dzielnie!
Mała ciężarówko - ja chętnie bym się poodchudzała, ale karmię Małą piersią i mam zachcianki większe niż w ciąży ;-) zrobiłam się mięsożerna! może jak zacznę wprowadzać inności do diety Małej, to sama zacznę stosować dietę - teraz jedynie ćwiczonka na mój okropny brzuszek!
A i się pochwalę - wyprodukowałam własnoręcznie zaproszenia na chrzest naszej córci - zaraz spróbuję wkleić fotkę, bo ssstrasznie dumna z nich jestem :-)
Piękny weekend za nami, prawda? W sobotę się zachustowałam i szalałam po lesie :-) ach jak pięknie było! A wczoraj z wózeczkiem nad morzem spacerowaliśmy :-)
Moja córcia też lubi karuzelkę, ale jako że ta karuzelka bateriożerna strasznie jest, to mąż podłączył przez zasilacz do prądu, no i Mała ma łóżko pod prąd ;-)
Jeśli chodzi o chusteczki do pupy, to my używamy tylko poza domem - mieliśmy Pampers Sensitive i z nich jesteśmy bardzo zadowoleni, Bobini też całkiem całkiem i Happy - z miodem strasznie śmierdziały, a z bawełną są ok. W domu do pupci używam bawełnianych płatków Dzidziuś, które namaczam w wodzie przegotowanej z emolientem (Oilatum) - niczym nie smaruję, a pupcia jest śliczniutka :-) w razie Niemców używamy Linomagu.
Basiu współczuję choróbska! Dużo zdrówka życzę! Trzymajcie się dzielnie!
Mała ciężarówko - ja chętnie bym się poodchudzała, ale karmię Małą piersią i mam zachcianki większe niż w ciąży ;-) zrobiłam się mięsożerna! może jak zacznę wprowadzać inności do diety Małej, to sama zacznę stosować dietę - teraz jedynie ćwiczonka na mój okropny brzuszek!
A i się pochwalę - wyprodukowałam własnoręcznie zaproszenia na chrzest naszej córci - zaraz spróbuję wkleić fotkę, bo ssstrasznie dumna z nich jestem :-)
warbuziaczku sliczne te zaproszenia:) a skąd miałaś takie ladne aniołki:)?
Co do kg na na plusie to mam jeszcze prawie 4:( okropny brzuch z rozstepami:( narazie wchodze tylko w jedne spadnie z przed ciąży... a diety to raczej nie moge stosować bo karmie piersią wiec trzeba sie dobrze odzywiac żeby mleczko było...
my dostaliśmy w prezencie śliczną karuzele:) i jak mały leży w łużeczku to prawie zawsze robi kupke:) macha rączkami i nogami,śmieje się i po jakiś 10 minutach robi kaku:) może to głupie,ale na niego to naprawde działa:)
Od prawie 2 tyg. ma zaropiałe oczko, przemywam mu rumiankiem i jeden dzien jest juz Ok to nastepnego dnia znowu to samo...
Lekarz powiedzial,że to nic groźnego i dzieci czasem tak mają, no ale jak długo? nie wiem co mam z tym robić...boje się juz wychodzić na spacer bo później znowu bardziej mu ropieje.
Może wy znacie jakiś sposób na to?
Co do kg na na plusie to mam jeszcze prawie 4:( okropny brzuch z rozstepami:( narazie wchodze tylko w jedne spadnie z przed ciąży... a diety to raczej nie moge stosować bo karmie piersią wiec trzeba sie dobrze odzywiac żeby mleczko było...
my dostaliśmy w prezencie śliczną karuzele:) i jak mały leży w łużeczku to prawie zawsze robi kupke:) macha rączkami i nogami,śmieje się i po jakiś 10 minutach robi kaku:) może to głupie,ale na niego to naprawde działa:)
Od prawie 2 tyg. ma zaropiałe oczko, przemywam mu rumiankiem i jeden dzien jest juz Ok to nastepnego dnia znowu to samo...
Lekarz powiedzial,że to nic groźnego i dzieci czasem tak mają, no ale jak długo? nie wiem co mam z tym robić...boje się juz wychodzić na spacer bo później znowu bardziej mu ropieje.
Może wy znacie jakiś sposób na to?
Warbuziaczku sliczne te zaproszenia. A wlasnie jakie robice chrzciny? Duze czy male,w domciu czy w resauracji. Jak narazie my nie mamy zadnych planow. Wlasciwie,to jeszcze nie rozmawialismy o tym,ale jak dla mnie,to bym chciala rodzicow,rodzicow chrzestnych i rodzenstwo. Taka mala uroczystosc w domku.
warbuziaczku zaproszenia bombowe :)
kasia u nas pediatra powiedziała, że ropienie może być nawet do 4 tygodni i jak oczko nie jest po nocy zaklejone ropa przynajmniej 3 dni pod rząd, to nie należy się przejmować, przemywać tylko sola fizjologiczną, ta robiliśmy i po 3 tygodniach przeszło
a moje słonko marudzi :(
kasia u nas pediatra powiedziała, że ropienie może być nawet do 4 tygodni i jak oczko nie jest po nocy zaklejone ropa przynajmniej 3 dni pod rząd, to nie należy się przejmować, przemywać tylko sola fizjologiczną, ta robiliśmy i po 3 tygodniach przeszło
a moje słonko marudzi :(
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Mój Jasiek też marudny dzisiaj. Na zaropiałe oczko nam pomógł sulfacetamid - krople na receptę.
Z brzuszkami to ja zacznę ale nie wiem kiedy, dzisiaj jeszcze nie zdążyłam porządnie kawy spić :/ wiem, wyrodna matka bo karmię i kawę piję, ale po takie nocce nie dałam rady :/
Mała Ciężarówko - ja też odpisałam :)
Z brzuszkami to ja zacznę ale nie wiem kiedy, dzisiaj jeszcze nie zdążyłam porządnie kawy spić :/ wiem, wyrodna matka bo karmię i kawę piję, ale po takie nocce nie dałam rady :/
Mała Ciężarówko - ja też odpisałam :)
te rączki to normalne, maluch właśnie odkrył że można rączkę włożyć do buzi i trenuje :) niedługo będzie wszystko lądować w paszczęce ;)
Liwia jak już duża :)
moja mała bardzo pięknie trzyma główkę i ostatnio nawet nie protestuje przy leżeniu na brzuszku,
od jutra zaczynamy testować matę, zobaczymy czy ją zainteresuje :)
Liwia jak już duża :)
moja mała bardzo pięknie trzyma główkę i ostatnio nawet nie protestuje przy leżeniu na brzuszku,
od jutra zaczynamy testować matę, zobaczymy czy ją zainteresuje :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
czesc,
u nas tez bylo nawet ladnie i w weekend i dzis, ale jutro juz deszcze, przynajmniej cieplo...
Warbuziaczku, piekne zaproszenia masz...
hmmm u nas chrzciny wiem, ze w PL, ale kiedy to nie wiem, jak bede w Gda, to dowiem sie itp. na 100% w knajpie jakies, bo nie pomiescimy sie , moj maz ma 4 braci plus ich zony i dzieci, rodzice meza na dzien dzisiejszy nie przyjada na chrzciny ze wzgldow zdrowotnych, to takie minimum wyjdzie nam ok. 10 osob. ja zapraszam rodzinke rowniez, bo to jest taka okazja, ze wszyscy mozemy sie spotkac...juz w marcu jak ja przezyje najazd rodziny i jeszcze musze kombinowac, ze ci nie moga w tym czasie spotkac sie u nas...a szkoda slow...
Mala C, sliczna ta twoja Liwka i ladnie 3ma glowke, choc moja nie lubi na brzuszku...
a z waga, to ja mam mniej niz przed, ale brzuch to masakra, walek tluszczu zwisajacy, fakt zmniejszyl sie bardzo, biorac pod uwage, ze dziecko mialo 4.5kg...ale wyszy mi rozstepy wokol pepka po porodzie i co mam zrobic...piersi jak powiekszyly sie o jeden rozmiar tak zostaly juz, ale sa bardziej obwisle, wiec figure ma tragedie...
zaczelam robic brzuszki , ale niestety boli mnie rana i czuje dyskomfort w srodu i chce poczekac do przyszlego tygodnia...
moja tez sie slinie, ze musze ja przebierac, bo uslinione cale ubranie...
u nas tez bylo nawet ladnie i w weekend i dzis, ale jutro juz deszcze, przynajmniej cieplo...
Warbuziaczku, piekne zaproszenia masz...
hmmm u nas chrzciny wiem, ze w PL, ale kiedy to nie wiem, jak bede w Gda, to dowiem sie itp. na 100% w knajpie jakies, bo nie pomiescimy sie , moj maz ma 4 braci plus ich zony i dzieci, rodzice meza na dzien dzisiejszy nie przyjada na chrzciny ze wzgldow zdrowotnych, to takie minimum wyjdzie nam ok. 10 osob. ja zapraszam rodzinke rowniez, bo to jest taka okazja, ze wszyscy mozemy sie spotkac...juz w marcu jak ja przezyje najazd rodziny i jeszcze musze kombinowac, ze ci nie moga w tym czasie spotkac sie u nas...a szkoda slow...
Mala C, sliczna ta twoja Liwka i ladnie 3ma glowke, choc moja nie lubi na brzuszku...
a z waga, to ja mam mniej niz przed, ale brzuch to masakra, walek tluszczu zwisajacy, fakt zmniejszyl sie bardzo, biorac pod uwage, ze dziecko mialo 4.5kg...ale wyszy mi rozstepy wokol pepka po porodzie i co mam zrobic...piersi jak powiekszyly sie o jeden rozmiar tak zostaly juz, ale sa bardziej obwisle, wiec figure ma tragedie...
zaczelam robic brzuszki , ale niestety boli mnie rana i czuje dyskomfort w srodu i chce poczekac do przyszlego tygodnia...
moja tez sie slinie, ze musze ja przebierac, bo uslinione cale ubranie...
witam!
my wczoraj wykorzystalismy słonko i pochodzilismy sobie z mała po Sopocie a potem na czekoladke do wedla :-)
co do zostawiania małej to ja moge i mamie i tesciowej ale mimo tego, ze wiem ze jest jej tam dobrze to bardzo za nia tesknie i tez wole ja (jak tylko moge)ze soba zabrac tez tak macie? ja boje sie ze niedlugo juz bedzie taaaka duza i teraz zal mi kazdej chwili bez niej :-(
mala ciezarówka - Liwia przesliczna i naprawde super głowke trzyma, moja to leniuszek, na brzuszku lezy ale z ta glowka to nie chce cwiczyc...
warbuziaczku - zaproszenia przesliczne! a na zamówienie tez robisz :-)
ja jakos mam czas w domku ale cierpliwosci do takich rzeczy nigdy nie mialam, lubie sprzatac (hmm moze lepiej zabrzmi - lubie jak jest posprzatane :-) ) no i ugotowac tez moge, a takich dodatkowych zdolnosci to nie mam
niedlugo planuje sobie dorobic na wychowawczym makijazami slubnymi ( i nie tylko w sumie) tylko musze do konca kuferek uzupełnic :-)
ps. moja mala tez czasami spi i za chwile placze ale sama sie uspokaja jak zdaze do niej dojsc... moze wiecie czym to jest/moze byc spowodowane?
my wczoraj wykorzystalismy słonko i pochodzilismy sobie z mała po Sopocie a potem na czekoladke do wedla :-)
co do zostawiania małej to ja moge i mamie i tesciowej ale mimo tego, ze wiem ze jest jej tam dobrze to bardzo za nia tesknie i tez wole ja (jak tylko moge)ze soba zabrac tez tak macie? ja boje sie ze niedlugo juz bedzie taaaka duza i teraz zal mi kazdej chwili bez niej :-(
mala ciezarówka - Liwia przesliczna i naprawde super głowke trzyma, moja to leniuszek, na brzuszku lezy ale z ta glowka to nie chce cwiczyc...
warbuziaczku - zaproszenia przesliczne! a na zamówienie tez robisz :-)
ja jakos mam czas w domku ale cierpliwosci do takich rzeczy nigdy nie mialam, lubie sprzatac (hmm moze lepiej zabrzmi - lubie jak jest posprzatane :-) ) no i ugotowac tez moge, a takich dodatkowych zdolnosci to nie mam
niedlugo planuje sobie dorobic na wychowawczym makijazami slubnymi ( i nie tylko w sumie) tylko musze do konca kuferek uzupełnic :-)
ps. moja mala tez czasami spi i za chwile placze ale sama sie uspokaja jak zdaze do niej dojsc... moze wiecie czym to jest/moze byc spowodowane?
czesc dziewczyny.. witam w nowym wątku dopiero teraz, bo cały weekend byliśmy z moimi rodzicami na wsi w naszym domku na Kaszubach... super pogoda, w sobote śnieżyca, śniegu mieliśmy ponad kolano!!! musieliśmy z gminy pług zamawiać bo nie dało się dojechać do naszej działki ;) na biegówkach byłam wkońcu! super!! a w niedzielę piękne słońce, więc wyskoczyliśmy kilka wsi dalej na górkę Amalka na narty, tez cieszę się że sobie pozjeżdżałam chociaz z małej górki ;))
Basiu, naprawdę macie rotawirusa??? matko! tak szybko? gdzie go złapał Krystianek????? (a sorki, już doczytałam, dobrzeże już dobrze z Wami ;) ) ja akurat chce w tym tyg. szczepić na rota.. wahałam się, ale juz zdecydowałam tydzień temu jak pomyslałąm o żłobku dla Małego..
Salambo, ależ Twoja Emilka włosków ma!!! super, będziesz mogła niedługo fryzurki robić :) a murzynka chętnie bym zjadła za Ciebie ;)
Agusia29, dzieki za opinię o tch Lidlowych, fajnie że pamiętałaś o mnie ;)
ja tez zostawiam Młodego tylko mojej mamie, ale to tez dlatego że nie było okazji nikogo innego narazie prosić... mama często przyjeżdża.. ewentualnie bym koleżankom dwóm zostawiła, bo wiem że mają dobre podejście do dzieci... no i bratu z bratową, bo oni już mają córeczkę małą, więc wiem że są na czasie co i jak się robi... teściowej bym nie zostawiła (chociaż jest babka wporzo, ale jakoś nie chcę), więc dobrze, że póki co nie muszę się tym przejmować..
Dorota, ja była w Mopsie w czwartek i też pytałąm czemu kasy jeszcze nie mam, bo powinnam tez mieć tak do połowy stycznia... babka mi odpowiedziała, że chyab jeszcze nie doszła do tego wniosku, bo ma tyyyle papierów (i się zaśmiała, hahah).. dała mi nr tel żeby jej przypomnieć, ale tam każda literka alfabetu (z nazwiska) to inna babka, inny nr tel.. spisy numerów masz na necie na stronie mopsu.. zadzwoń i zapytaj..
Warbuziaczku, jakie te zaproszenia śliczne!!! wow!! robótka ręczna? to Milenka tak dużo wolnego czasu Ci daje, że masz i na zaproszenia i na pichcenie.. hmmm... a co do zachcianek to ja tez mam teraz ;)) a w ciąży nie miałam wogóle... dzis mi się zamarzyły truskawki... no masz Ci los.. dobrze że mam trochę zamrożonych to sobie jutro koktajl zrobię :))
wyczytałam, że to wkładanie piąstek do buzi to dlatego, że to nowa zabawa dla malucha (tak jak pisała któraś wcześniej) więc nie jest to niepokojące... a nawet zadowalające, bo oznacza że napięcie mięśniowe i koordynacja ruchowa są w porządku, skoro trafia do buźki ;))
Maksiu trzyma głowkę rewelacyjnie!! dziśkoleżanka mnie odwiedziła i Maks zrobił dla niej popisówkę, trzymał pod kątem 90stopni chyba z 2 minuty non stop, bo karuzelkę obok mu puściłyśmy ;)) chciałam mu zrobić zdjęcie z boku, ale nie wyszły mi, więc nie mogę sie pochwalić...
nareszcie koniec czytania wpisów z trezch dni.. ide spac, papa :)
Basiu, naprawdę macie rotawirusa??? matko! tak szybko? gdzie go złapał Krystianek????? (a sorki, już doczytałam, dobrzeże już dobrze z Wami ;) ) ja akurat chce w tym tyg. szczepić na rota.. wahałam się, ale juz zdecydowałam tydzień temu jak pomyslałąm o żłobku dla Małego..
Salambo, ależ Twoja Emilka włosków ma!!! super, będziesz mogła niedługo fryzurki robić :) a murzynka chętnie bym zjadła za Ciebie ;)
Agusia29, dzieki za opinię o tch Lidlowych, fajnie że pamiętałaś o mnie ;)
ja tez zostawiam Młodego tylko mojej mamie, ale to tez dlatego że nie było okazji nikogo innego narazie prosić... mama często przyjeżdża.. ewentualnie bym koleżankom dwóm zostawiła, bo wiem że mają dobre podejście do dzieci... no i bratu z bratową, bo oni już mają córeczkę małą, więc wiem że są na czasie co i jak się robi... teściowej bym nie zostawiła (chociaż jest babka wporzo, ale jakoś nie chcę), więc dobrze, że póki co nie muszę się tym przejmować..
Dorota, ja była w Mopsie w czwartek i też pytałąm czemu kasy jeszcze nie mam, bo powinnam tez mieć tak do połowy stycznia... babka mi odpowiedziała, że chyab jeszcze nie doszła do tego wniosku, bo ma tyyyle papierów (i się zaśmiała, hahah).. dała mi nr tel żeby jej przypomnieć, ale tam każda literka alfabetu (z nazwiska) to inna babka, inny nr tel.. spisy numerów masz na necie na stronie mopsu.. zadzwoń i zapytaj..
Warbuziaczku, jakie te zaproszenia śliczne!!! wow!! robótka ręczna? to Milenka tak dużo wolnego czasu Ci daje, że masz i na zaproszenia i na pichcenie.. hmmm... a co do zachcianek to ja tez mam teraz ;)) a w ciąży nie miałam wogóle... dzis mi się zamarzyły truskawki... no masz Ci los.. dobrze że mam trochę zamrożonych to sobie jutro koktajl zrobię :))
wyczytałam, że to wkładanie piąstek do buzi to dlatego, że to nowa zabawa dla malucha (tak jak pisała któraś wcześniej) więc nie jest to niepokojące... a nawet zadowalające, bo oznacza że napięcie mięśniowe i koordynacja ruchowa są w porządku, skoro trafia do buźki ;))
Maksiu trzyma głowkę rewelacyjnie!! dziśkoleżanka mnie odwiedziła i Maks zrobił dla niej popisówkę, trzymał pod kątem 90stopni chyba z 2 minuty non stop, bo karuzelkę obok mu puściłyśmy ;)) chciałam mu zrobić zdjęcie z boku, ale nie wyszły mi, więc nie mogę sie pochwalić...
nareszcie koniec czytania wpisów z trezch dni.. ide spac, papa :)
dzięki dziewczyny - nieskromnie powiem, że mi też się podobają ;-)
Natalia - moja własna robótka - mówiłam, że moje dziecko to ANIOŁ;
Kasiu - te małe urocze aniołki kupiłam na jarmarku dominikańskim (jeden kosztował bodajże 1zł) od jakiegoś faceta z Łodzi - niestety nie wziełam na niego namiarów;
Sara - nigdy nie robiłam na zamówienie, ale dlaczego nie :-)
A jeśli chodzi o chrzest, to robimy za dwa tygodnie. Po uroczystości mały obiadek w domu dla najbliższej rodziny (nasi rodzice i rodzeństwo i rodzice chrzestni).
Moja Milcia też już dzielnie główkę trzyma i nawet to lubi :-) szczególnie jak leżę na przeciwko niej i ją zagaduję. Zaraz zdobędę jakąś fotkę i się pochwalę.
Natalia - moja własna robótka - mówiłam, że moje dziecko to ANIOŁ;
Kasiu - te małe urocze aniołki kupiłam na jarmarku dominikańskim (jeden kosztował bodajże 1zł) od jakiegoś faceta z Łodzi - niestety nie wziełam na niego namiarów;
Sara - nigdy nie robiłam na zamówienie, ale dlaczego nie :-)
A jeśli chodzi o chrzest, to robimy za dwa tygodnie. Po uroczystości mały obiadek w domu dla najbliższej rodziny (nasi rodzice i rodzeństwo i rodzice chrzestni).
Moja Milcia też już dzielnie główkę trzyma i nawet to lubi :-) szczególnie jak leżę na przeciwko niej i ją zagaduję. Zaraz zdobędę jakąś fotkę i się pochwalę.
witam z rana
boogosia - to zalezy co sie komu podoba - na razie mam tylko kilka makijazy za soba (za skromne wyposazenie kuferka - mialam juz w tym miesiacu dokupic ale doszly szczepienia i moje oc i ac wiec chyba najwczesniej w marcu go uzupełnie) wiec jak juz bede gotowa to się możemy jakoś umówic :-)
warbuziaczek - to moze podaj maila to podpytam w sprawie zaproszen, my robimy chrzciny w Wielkanoc ale chcialabym moze takie ze zdjeciem??? sama jeszcze nie wiem...
a głowke to rewelacyjnie trzyma, ehh kiedy ta moja wezmie sie do pracy...
betrisa - o dziekuje za propozycje, wiec jak tylko uzupełnie ten kuferek i bede gotowa to sie odezwe
a my dzis chyba w domku posiedzimy jakos tak wieje niefajnie....
boogosia - to zalezy co sie komu podoba - na razie mam tylko kilka makijazy za soba (za skromne wyposazenie kuferka - mialam juz w tym miesiacu dokupic ale doszly szczepienia i moje oc i ac wiec chyba najwczesniej w marcu go uzupełnie) wiec jak juz bede gotowa to się możemy jakoś umówic :-)
warbuziaczek - to moze podaj maila to podpytam w sprawie zaproszen, my robimy chrzciny w Wielkanoc ale chcialabym moze takie ze zdjeciem??? sama jeszcze nie wiem...
a głowke to rewelacyjnie trzyma, ehh kiedy ta moja wezmie sie do pracy...
betrisa - o dziekuje za propozycje, wiec jak tylko uzupełnie ten kuferek i bede gotowa to sie odezwe
a my dzis chyba w domku posiedzimy jakos tak wieje niefajnie....
o wypowiedz wkleila mi sie nad zdjeciem warbuziaczka ....
boogosia - no własnie ty juz pracujesz? fajnie ze w domu ale ja na razie to chyba bym czasu nie znalazla, tzn jak mala zje ok 7-8 to wtedy zabieram sie za siebie i sniadanko, cos posprzatam potem przygotuje obiadzik no i mala sie budzi wiec albo spacerek albo ciwczymy potem jemy obiadzik, jakies pranie zawsze jest albo do wstawienia albo do sciagniecia i znowu zabawa/cwiczenia z Paulinka, potem czas na kapiel i toaletke malej zje i lulu i wtedy mam czas na neta albo ksiazke... i zwykle szybko ide spac...
boogosia - no własnie ty juz pracujesz? fajnie ze w domu ale ja na razie to chyba bym czasu nie znalazla, tzn jak mala zje ok 7-8 to wtedy zabieram sie za siebie i sniadanko, cos posprzatam potem przygotuje obiadzik no i mala sie budzi wiec albo spacerek albo ciwczymy potem jemy obiadzik, jakies pranie zawsze jest albo do wstawienia albo do sciagniecia i znowu zabawa/cwiczenia z Paulinka, potem czas na kapiel i toaletke malej zje i lulu i wtedy mam czas na neta albo ksiazke... i zwykle szybko ide spac...
Super fotki dziewczyny :) Ja ostatnio zaniedbałam robienie zdjęć, chociaż to moja pasja troszkę :) Będę musiała to nadrobić.
Przez to że pracuję, to trochę mam dom zaniedbany, w sypialni sterta ciuchów do poprasowania, jedynie Jaśkowe regularnie prasuję :) Obiady też już nie takie fajne jak kiedyś, generalnie zmęczona jestem i mi smutno. Czasami mi się wydaję że mój mąż uważa że tylko jego praca jest ważna, a to że ja mam oddać projekt do piątku i jednocześnie opiekować się Jasiem w dzień i w nocy to pikuś. On czasami po siedzeniu w pracy 8 godzin za biurkiem jest przecież taki padnięty że mu ciężko w nocy wstać. Niby wszystko rozumie, niby pomaga mi bardzo, ale jak wyjeżdża myśląc że i tak sobie poradzę to doła łapię i mi przykro :(
A dzisiaj jestem taka wściekła i w ogóle załamana, że mu właśnie napisałam żeby się przez te dni w ogóle nie odzywał do mnie, niech się tylko zamelduje jak dojedzie. Echh, normalnie mam dość, a Jasiek jak zasypia w ciągu dnia to góra 15 minut :/
Sara - to ja się będę pisała na naukę jak kuferek skompletujesz i jak się cieplej zrobi :) Może wreszcie zacznę wyglądać jak człowiek ;)
Przez to że pracuję, to trochę mam dom zaniedbany, w sypialni sterta ciuchów do poprasowania, jedynie Jaśkowe regularnie prasuję :) Obiady też już nie takie fajne jak kiedyś, generalnie zmęczona jestem i mi smutno. Czasami mi się wydaję że mój mąż uważa że tylko jego praca jest ważna, a to że ja mam oddać projekt do piątku i jednocześnie opiekować się Jasiem w dzień i w nocy to pikuś. On czasami po siedzeniu w pracy 8 godzin za biurkiem jest przecież taki padnięty że mu ciężko w nocy wstać. Niby wszystko rozumie, niby pomaga mi bardzo, ale jak wyjeżdża myśląc że i tak sobie poradzę to doła łapię i mi przykro :(
A dzisiaj jestem taka wściekła i w ogóle załamana, że mu właśnie napisałam żeby się przez te dni w ogóle nie odzywał do mnie, niech się tylko zamelduje jak dojedzie. Echh, normalnie mam dość, a Jasiek jak zasypia w ciągu dnia to góra 15 minut :/
Sara - to ja się będę pisała na naukę jak kuferek skompletujesz i jak się cieplej zrobi :) Może wreszcie zacznę wyglądać jak człowiek ;)
Cześć dziewczyny z rana.
Ja już nie wiem co robić z tym moim diabełkiem :) Za nic nie chce spać więcej niż 3h w nocy, a w dzień to już w ogóle najchętniej by nie spała :/ To co robiłam kiedyś przez dwie godzinki, teraz robię cały dzień :/
Sara ja też się piszę na naukę makijażu. :) Niby jakoś się maluję, ale z chęcią bym zmieniła coś w sobie, jakiś inny makijaż i inne kolorki :)
Dziewczyny, Wasze Maleństwa sa cudne i zdjęcia pierwsza klasa. Moja jako tako podnosi główkę i tak jak lubi spać na brzuszku, tak już kiedy nie śpi to woli na pleckach.
Bogosiaa, coś w tym jest. Mi mój mąż pomaga bardzo dużo, w sumie muszę przyznać, że robi więcej niż ja ;) Wraca z pracy, zrobi obiadek na następny dzień, poprasuje ciuszki, ale tylko Amelki ;) zajmie się swoją córą, a ja i tak się czepię ;) i potrafię mu coś durnego powiedzieć. Myślę, że to przemęczenie, i chodzimy naładowane.
Nie wysypiamy się, w dzień w ciąż coś do zrobienie jest, mało czasu na cokolwiek i od czasu do czasu obrywa się naszym połówką ;)
M.Ciężarówko ja mam tak samo, nie mam jak wyjść na spacer bo osiedle źle jest odśnieżone :( Wczoraj byłam u mamy na Zaspie, to tam wszystko jak się należy odśnieżone.
Dziewczyny, mam pytanie. Czym myjecie buźkę Waszym dzieciom ?? Normalnie kranówą ??
Ja już nie wiem co robić z tym moim diabełkiem :) Za nic nie chce spać więcej niż 3h w nocy, a w dzień to już w ogóle najchętniej by nie spała :/ To co robiłam kiedyś przez dwie godzinki, teraz robię cały dzień :/
Sara ja też się piszę na naukę makijażu. :) Niby jakoś się maluję, ale z chęcią bym zmieniła coś w sobie, jakiś inny makijaż i inne kolorki :)
Dziewczyny, Wasze Maleństwa sa cudne i zdjęcia pierwsza klasa. Moja jako tako podnosi główkę i tak jak lubi spać na brzuszku, tak już kiedy nie śpi to woli na pleckach.
Bogosiaa, coś w tym jest. Mi mój mąż pomaga bardzo dużo, w sumie muszę przyznać, że robi więcej niż ja ;) Wraca z pracy, zrobi obiadek na następny dzień, poprasuje ciuszki, ale tylko Amelki ;) zajmie się swoją córą, a ja i tak się czepię ;) i potrafię mu coś durnego powiedzieć. Myślę, że to przemęczenie, i chodzimy naładowane.
Nie wysypiamy się, w dzień w ciąż coś do zrobienie jest, mało czasu na cokolwiek i od czasu do czasu obrywa się naszym połówką ;)
M.Ciężarówko ja mam tak samo, nie mam jak wyjść na spacer bo osiedle źle jest odśnieżone :( Wczoraj byłam u mamy na Zaspie, to tam wszystko jak się należy odśnieżone.
Dziewczyny, mam pytanie. Czym myjecie buźkę Waszym dzieciom ?? Normalnie kranówą ??
bogoosiaj normalka. ja wiem,że mąż też musi miec siłe, w koncu on jeździ a ja też siedzę i pracuję w domu no ale...wiadomo.
a zdjęć nie zaniedbujcie, bo dziecko rośnie i nigdy już nie będzie takie samo:)
na spacery też nie wychodzę, bo u nas jest łeba ze śniegu normalnie. Tak to jest jak sie za miastem mieszka.
co do mycia, to kranówa jak najbardziej :)
a zdjęć nie zaniedbujcie, bo dziecko rośnie i nigdy już nie będzie takie samo:)
na spacery też nie wychodzę, bo u nas jest łeba ze śniegu normalnie. Tak to jest jak sie za miastem mieszka.
co do mycia, to kranówa jak najbardziej :)
dziewczyny, wasze maluszki na zdjęciach cudne!
Kasjanek średnio główkę podnosi, częściej jak siedzę oparta kładę go sobie na piersi i wtedy rozgląda się podnosząc nieśmiało łepek, aż znajdzie swoje rączki i slini je na maxa;)
Kasiu, mój też przesypia w nocy tylko 3 godziny. od miesiąca zasypia około 20 i śpi do 1 w nocy, czyli wieczór mamy dla siebie;), później budzi się o 3, 6, i 8 wstajemy.
w dzień troszkę pośpi, ale vo chwilę Kornelka go budzi: bo akurat teraz musi śpiewać, skakać, coś upuści, bawi się głośno .... więc bury dostaje.
Bogosiu u nas są takie zaspy, że od kilku dni śnieg ładują na wywrotki i zabierają na pola. bo już nawet nie ma jak odśnieżać. przejechać na drugą strochę ulicy graniczy z cudem , bo jest tylko wydeptane (na jedno kółko)
co do makijażu, to ja kupuję Urodę i kombinuję z każdym numerem;) zawsze coś podpatrzę;)
również reflektowałabym na takie śliczne zaproszenia...;)
Kasjanek średnio główkę podnosi, częściej jak siedzę oparta kładę go sobie na piersi i wtedy rozgląda się podnosząc nieśmiało łepek, aż znajdzie swoje rączki i slini je na maxa;)
Kasiu, mój też przesypia w nocy tylko 3 godziny. od miesiąca zasypia około 20 i śpi do 1 w nocy, czyli wieczór mamy dla siebie;), później budzi się o 3, 6, i 8 wstajemy.
w dzień troszkę pośpi, ale vo chwilę Kornelka go budzi: bo akurat teraz musi śpiewać, skakać, coś upuści, bawi się głośno .... więc bury dostaje.
Bogosiu u nas są takie zaspy, że od kilku dni śnieg ładują na wywrotki i zabierają na pola. bo już nawet nie ma jak odśnieżać. przejechać na drugą strochę ulicy graniczy z cudem , bo jest tylko wydeptane (na jedno kółko)
co do makijażu, to ja kupuję Urodę i kombinuję z każdym numerem;) zawsze coś podpatrzę;)
również reflektowałabym na takie śliczne zaproszenia...;)
też tak myślę Lidia ;-) balkonu mam już dość, a wózkiem po osiedlu nie daję rady! Pozostaje chusta :-)
Bogosiu ja mam odwrotny problem - mój mąż jak wraca z pracy, to najchętniej by mnie odciążył i cały czas zajmował się małą, a ja mam wyrzuty, że on wogóle nie odpoczywa, a ja mam naprawdę dużo luzu z moim aniołkiem. Jedyne co udało się ustalić, to to że ja w nocy wstaję do Milci.
Bogosiu ja mam odwrotny problem - mój mąż jak wraca z pracy, to najchętniej by mnie odciążył i cały czas zajmował się małą, a ja mam wyrzuty, że on wogóle nie odpoczywa, a ja mam naprawdę dużo luzu z moim aniołkiem. Jedyne co udało się ustalić, to to że ja w nocy wstaję do Milci.
Hej!
Dzwoniłam wczoraj do MOPSU i pani poinformowała mnie że becikowego narazie nie wypłacają ponieważ dostali za mało kasy z ministerstwa i czekają jak oni im doślą i nie wiadomo kiedy będą, nieźle!!!
A my idziemy dziś z Natalką na echo serca, ponieważ malutka ma szmerek na serduszku, strasznie się denerwuje :-(
Życzę miłego dnia!
Dzwoniłam wczoraj do MOPSU i pani poinformowała mnie że becikowego narazie nie wypłacają ponieważ dostali za mało kasy z ministerstwa i czekają jak oni im doślą i nie wiadomo kiedy będą, nieźle!!!
A my idziemy dziś z Natalką na echo serca, ponieważ malutka ma szmerek na serduszku, strasznie się denerwuje :-(
Życzę miłego dnia!
sara, orientowałaś się w cenie za zorganizowanie chrzcin? dzwoniłam właśnie do jednej restauracji (taka malutka) i powiedział właściciel, że mają zamknięte w święta, ale mogą zorganizować, tylko mam się liczyć z wysokimi kosztami, bo będzie musiał pracownikom zapłacić za dzień wolny i poprosić ich, żeby dzień wcześniej przygotowali jedzenie.
też tak jest u ciebie? czy zamawiasz jedzenie na konkretną liczbę gości, swoje ciasto ?
nie wiem, czy dzwonić dalej, czy wszędzie w święta tak będzie...
też tak jest u ciebie? czy zamawiasz jedzenie na konkretną liczbę gości, swoje ciasto ?
nie wiem, czy dzwonić dalej, czy wszędzie w święta tak będzie...
Mój mąż też dzwonił do MOPSu i jemu babka powiedziała to samo, tylko, że niby kasę mają dostać w tym lub przyszłym tygodniu... Jestem zła, bo miałam plany co do tej kasy :/
Ja mam podobnie wyrzuty sumienia, że mąż robi o wiele więcej niż ja i to po pracy, łącznie z nocnym wstawaniem, ale z drugiej strony jemu to sprawia frajdę, tylko mi jeszcze hormony nie opadły i potrafię być diabelsko złośliwa, a później mi wstyd, że taka jestem dla niego :(
Lidia, jak ja się dowiadywałam co do chrzcin w święta to, albo zamknięte restauracje, albo właśnie dużo drożej. My też będziemy małą chrzcić w święta, ale jeszcze nie wiem co zrobimy jeśli ma być taki meksyk z chrzcinami :/ a nie uśmiecha mi się dla tylu osób przygotowywać w domu :/
Ja mam podobnie wyrzuty sumienia, że mąż robi o wiele więcej niż ja i to po pracy, łącznie z nocnym wstawaniem, ale z drugiej strony jemu to sprawia frajdę, tylko mi jeszcze hormony nie opadły i potrafię być diabelsko złośliwa, a później mi wstyd, że taka jestem dla niego :(
Lidia, jak ja się dowiadywałam co do chrzcin w święta to, albo zamknięte restauracje, albo właśnie dużo drożej. My też będziemy małą chrzcić w święta, ale jeszcze nie wiem co zrobimy jeśli ma być taki meksyk z chrzcinami :/ a nie uśmiecha mi się dla tylu osób przygotowywać w domu :/
boogosia - podaj maila to prześlę coś tobie :-)
apropo kresek to nie wszystkim pasuja (np zmniejszaja bardzo małe oczy) a ja np mam duze oczy a i tak mi kreski nie pasuja :-(
kasia31- mam duża palete cieni wiec pewnie byś coś dla siebie wybrala :-)
no to moze jak sie cieplej zrobi to jakies wspolne spotkanko, tylko czasami z dziecmi roznie bywa, ostatnio jak malowalam kolezanke z pracy to mala byla taka marudna ze sie skupic nie mogłam...
apropo buźki to ja przemywam przy kapieli zwykla woda a w trakcie dnia czasamii tez sola fizj na waciku..
Lidia - ja myslalam o niedzieli ale teraz mnie zaciekawilas...
a co do lokalu to pisalismy na razie z jedym i tam nie ma problemu ze to swieta i cena za osobe za obiad to 55 zl, ciasto i napoje mozna miec swoje ale napisali ze czas to 3-4 godz.. moja siostra pracowala kiedys gastronomi to moze mi cos załatw w innym lokalu bo nie bardzo bym chciala byc ograniczona czasowo .. ale jakos zabrac sie nie moge, u nas zawsze wszystko na ostatnia chwilke, nawet w parafii nie bylam bo jeszcze oficjalnie chrzestnego nie poprosilismy...
warbuziaczek - no tak z taka chusta to nie ma problemu, super sprawa, chyba bede musiala sie w coś podobnego zaopatrzyc..
zaraz skrobne maila
dorotaa - daj znac jak tam badania a my z Paulisią trzymamy kciuki zeby bylo wszystko ok
kurcze to po mojej widac ze jednak jest w plecy za waszymi szkrabami niby mam jej odliczac 4 tyg od wieku kalendarzowego ale jak patrze na waszych maluszków zdolnosci to mi przykro...
apropo kresek to nie wszystkim pasuja (np zmniejszaja bardzo małe oczy) a ja np mam duze oczy a i tak mi kreski nie pasuja :-(
kasia31- mam duża palete cieni wiec pewnie byś coś dla siebie wybrala :-)
no to moze jak sie cieplej zrobi to jakies wspolne spotkanko, tylko czasami z dziecmi roznie bywa, ostatnio jak malowalam kolezanke z pracy to mala byla taka marudna ze sie skupic nie mogłam...
apropo buźki to ja przemywam przy kapieli zwykla woda a w trakcie dnia czasamii tez sola fizj na waciku..
Lidia - ja myslalam o niedzieli ale teraz mnie zaciekawilas...
a co do lokalu to pisalismy na razie z jedym i tam nie ma problemu ze to swieta i cena za osobe za obiad to 55 zl, ciasto i napoje mozna miec swoje ale napisali ze czas to 3-4 godz.. moja siostra pracowala kiedys gastronomi to moze mi cos załatw w innym lokalu bo nie bardzo bym chciala byc ograniczona czasowo .. ale jakos zabrac sie nie moge, u nas zawsze wszystko na ostatnia chwilke, nawet w parafii nie bylam bo jeszcze oficjalnie chrzestnego nie poprosilismy...
warbuziaczek - no tak z taka chusta to nie ma problemu, super sprawa, chyba bede musiala sie w coś podobnego zaopatrzyc..
zaraz skrobne maila
dorotaa - daj znac jak tam badania a my z Paulisią trzymamy kciuki zeby bylo wszystko ok
kurcze to po mojej widac ze jednak jest w plecy za waszymi szkrabami niby mam jej odliczac 4 tyg od wieku kalendarzowego ale jak patrze na waszych maluszków zdolnosci to mi przykro...
Witam! Dawno nie pisałam, ale czytałam was :-)
Co do spacerów to ja jak basiab mieszkam we Wrzeszczu i tu nic niestety nie odśnieżone jest. Moja mała w chuście za chiny ludowe nie chce siedzieć więc odpada. A jak z wózkiem próbuję wyjść to boję się, że się rozleci. Wprawdzie mam X-landera na pompowanych kołach ale jakoś taki lekki mi się wydaje i mało stabilny:-(
Ale mnie zdołowałyście z tym Mopsem bo ja czekam na tą kasę jak dusz na zbawienie. Muszę zaszczepić starszaka na pneumokoki i małą też na pneumokoki i na tą 5w1 drugą dawkę, więc kaska jak najbardziej by mi się przydała :-)
U nas mała śpi w nocy z nami jakoś ja i ona się do tego przyzwyczaiłyśmy i nie za bardzo chciałybyśmy to zmieniać :-)))) Za to w dzień śpi jak zając pod miedzą. Obiad gotuję na raty, sprzątam też na raty i nawet do łazienki chodzę na raty :-(
Co do spacerów to ja jak basiab mieszkam we Wrzeszczu i tu nic niestety nie odśnieżone jest. Moja mała w chuście za chiny ludowe nie chce siedzieć więc odpada. A jak z wózkiem próbuję wyjść to boję się, że się rozleci. Wprawdzie mam X-landera na pompowanych kołach ale jakoś taki lekki mi się wydaje i mało stabilny:-(
Ale mnie zdołowałyście z tym Mopsem bo ja czekam na tą kasę jak dusz na zbawienie. Muszę zaszczepić starszaka na pneumokoki i małą też na pneumokoki i na tą 5w1 drugą dawkę, więc kaska jak najbardziej by mi się przydała :-)
U nas mała śpi w nocy z nami jakoś ja i ona się do tego przyzwyczaiłyśmy i nie za bardzo chciałybyśmy to zmieniać :-)))) Za to w dzień śpi jak zając pod miedzą. Obiad gotuję na raty, sprzątam też na raty i nawet do łazienki chodzę na raty :-(
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
My chrzcić małą będziemy po świętach (w naszym kościele jest to 1 i 3 niedziela miesiąca). 1 niedziela miesiąca wypada w święta a my będziemy chrzcić w 3 niedzielę.
No i wykrakałam, że mój bracki niestety nie będzie chrzestnym małej i teraz została z poszukiwaniem nowego chrzestnego.
A imprezę po chrzcie robimy w domu, bo jakbym miała robić w knajpie niestety bym zbankrutowała. Z mojej rodziny będzie tylko 5 osób a z mojego męża strony prawdopodobnie 11.
Więc wolę sama cokolwiek przygotować
No i wykrakałam, że mój bracki niestety nie będzie chrzestnym małej i teraz została z poszukiwaniem nowego chrzestnego.
A imprezę po chrzcie robimy w domu, bo jakbym miała robić w knajpie niestety bym zbankrutowała. Z mojej rodziny będzie tylko 5 osób a z mojego męża strony prawdopodobnie 11.
Więc wolę sama cokolwiek przygotować
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Witam!!! My też planowaliśmy zrobi chrzciny w świeta i pytałam w jednej restauracji to dokladnie tak samo mi pan powiedział ze zamkniete a jeśli chcemy to on otworzy tyle że będzie to 2x wiecej kosztowało. Dlatego sie tak zastanawiam co tu dalej kombinowa???
Mama mowi ze w domu ona mi pomoze przygotowac wszystko ale ja nieeee chce.
Warbuzaczku ja wczoraj też byłam na spacerku z mała w chuście bardzo mi sie podobało a mała tez była happpy i potem spała. Tylko ludzie jakoś tak dziwnie na mnie patrzyli jak bym krzywde dziecku robiła. Ale ważne ze nam sie podobało. Teraz czekam jak sie obudzi i też wychodzimy w chuście bo wózek to odpada a szkoda siedzie w domu jak nie ma mrozu na maxa.
Jutro ide wkoncu na wizyte do gin mój mąż sie nie może juz doczekac :-) Zreszta ja też dostaniemy zielone światło i zabieramy sie za robote braciszka dla naszej Werci :-)))
Oczywiście żarcik z tym braciszkiem to poczekamy ale nie długo chcemy czeka!!!
Mama mowi ze w domu ona mi pomoze przygotowac wszystko ale ja nieeee chce.
Warbuzaczku ja wczoraj też byłam na spacerku z mała w chuście bardzo mi sie podobało a mała tez była happpy i potem spała. Tylko ludzie jakoś tak dziwnie na mnie patrzyli jak bym krzywde dziecku robiła. Ale ważne ze nam sie podobało. Teraz czekam jak sie obudzi i też wychodzimy w chuście bo wózek to odpada a szkoda siedzie w domu jak nie ma mrozu na maxa.
Jutro ide wkoncu na wizyte do gin mój mąż sie nie może juz doczekac :-) Zreszta ja też dostaniemy zielone światło i zabieramy sie za robote braciszka dla naszej Werci :-)))
Oczywiście żarcik z tym braciszkiem to poczekamy ale nie długo chcemy czeka!!!
my myjemy twarz woda przegotowana.
co do chrzcin my mamy problem........na knajpe nie stac nas ( okolo 60 zł za osobe a najblizszych osob mamy 12)w domu mam mało miejsca i nie chce sie pakowac w gary(mam salonik z aneksem)i niewiem co.......chetnie zaprosiłabym tylko chrzesnych ( chrzesnego nie mamy jeszcze)ale zaraz sie lament podniesie.a nas po prostu nie stac zeby wydac 600-800 zł na jedna impreze.
jak podchodzicie do wybory chrzesnych?czy brac kogos tz brata,siostre bo wypada..tak jest przyjete..mimo ze osoba ta nie interesuje sie dzieckiem,jest nieodpowiedzialna ....bo wszyscy licza w rodzinie na to wlasnie ze bedzie ta osoba bo tak sie juz robi.
pozatym mieszkam na oruni i tutaj nie ma chyba zadnych restauracji nawet blisko zeby nawet zaprosic na ciasto i kawe,chociaz to tez nie bardzo pomysl bo w porze obiadowej wszyscy beda glodni.
najchetrniej nie robiłabym nic!!
mój maz pracuje po 10 godzin ,jak wraca je,myje sie....i bierze mała odemnie zebym mogła fizycznie i psychicznie odsapnąc ,karmi w nocy ok 23 a potem juz ja cala noc,wstaje czasem nawet o 3 zrobic mleko czy wziac mala na rece jak panikuje.takze ja nie narzekam.reszte robie sama,czyli gotowanie,sprzatanie.chyba ze w wekend-wtedy on sprzata i tp.
co do chrzcin my mamy problem........na knajpe nie stac nas ( okolo 60 zł za osobe a najblizszych osob mamy 12)w domu mam mało miejsca i nie chce sie pakowac w gary(mam salonik z aneksem)i niewiem co.......chetnie zaprosiłabym tylko chrzesnych ( chrzesnego nie mamy jeszcze)ale zaraz sie lament podniesie.a nas po prostu nie stac zeby wydac 600-800 zł na jedna impreze.
jak podchodzicie do wybory chrzesnych?czy brac kogos tz brata,siostre bo wypada..tak jest przyjete..mimo ze osoba ta nie interesuje sie dzieckiem,jest nieodpowiedzialna ....bo wszyscy licza w rodzinie na to wlasnie ze bedzie ta osoba bo tak sie juz robi.
pozatym mieszkam na oruni i tutaj nie ma chyba zadnych restauracji nawet blisko zeby nawet zaprosic na ciasto i kawe,chociaz to tez nie bardzo pomysl bo w porze obiadowej wszyscy beda glodni.
najchetrniej nie robiłabym nic!!
mój maz pracuje po 10 godzin ,jak wraca je,myje sie....i bierze mała odemnie zebym mogła fizycznie i psychicznie odsapnąc ,karmi w nocy ok 23 a potem juz ja cala noc,wstaje czasem nawet o 3 zrobic mleko czy wziac mala na rece jak panikuje.takze ja nie narzekam.reszte robie sama,czyli gotowanie,sprzatanie.chyba ze w wekend-wtedy on sprzata i tp.
hej,
ach cudne te wasze dziedziaczki, po prostu super...
Warbuziaczku, natchnelas mnie na ta chuste, chyba zaczne praktykowac...
u nas jedna pobudka o 4 nad rano, i kupala zrobila i rozbudzila sie i ryk, maz za 2h wstaje i mowi, ze juz nie uspi, ale jakos udalo sie, pozniej pobudka o 7.30 i po jedzonku mi nie chcialo sie wstawac, wiec razem w kime, zaznaczam , ze mloda nie lubi w lozku ze mna byc...ale zasnela i spalusmy az do 10.
u mnie dzis pada wiec moze spacerek pozniej...
ja na rota bede szczepic, ale w UK i pytanie, w ktorym tyg.zycia szczepilyscie?
ach moze ja pochwale sie zdjeciem
ach cudne te wasze dziedziaczki, po prostu super...
Warbuziaczku, natchnelas mnie na ta chuste, chyba zaczne praktykowac...
u nas jedna pobudka o 4 nad rano, i kupala zrobila i rozbudzila sie i ryk, maz za 2h wstaje i mowi, ze juz nie uspi, ale jakos udalo sie, pozniej pobudka o 7.30 i po jedzonku mi nie chcialo sie wstawac, wiec razem w kime, zaznaczam , ze mloda nie lubi w lozku ze mna byc...ale zasnela i spalusmy az do 10.
u mnie dzis pada wiec moze spacerek pozniej...
ja na rota bede szczepic, ale w UK i pytanie, w ktorym tyg.zycia szczepilyscie?
ach moze ja pochwale sie zdjeciem
U nas z cherzstnym też był problem a raczej nie my go mieliśmy tylko teściowa bo ona myślała ze bedzio to kuzyn męża bo przecież z rodziny ktoś powinien byc, tyle że Krzysiek ma zerowy kontakt z kuzynostwem. A teściowa w zaparte ze ktoś z rodziny na szczeście mąż postawił sie i powiedział ze to nasz wybór nie jej :-) i chrzestnym bedzie kolega jego przyjaciel jeszcze z liceum a chrzestna moja siostrzyczka :-)
Witajcie :)
Śliczne te Wasze pociechy :) zdjęcia przecudne, ja tez wiecznie latam z aparatem :)
Mój Filipek tez wiecznie trzyma piąstkę w buźce i slini sie niemiłosiernie. Wczoraj kupiłam mu gryzaczka i bardzo mu sie spodobał :)
Na brzuszku nie lubi leżeć, ale kładę go każdego dnia chociaz na parę minut. Główkę trzyma ładnie i wysoko :)
My na spacer wychodzimy każdego dnia. Mieszkam na wsi, ale mamy ładnie odśnieżone, więc nie ma problemu.
A co do spania, to tak sobie zmienia. Raz mi spi pieknie , bo od 20 do 3-4 rano a za parę dni budzi się co 2 godziny.
Chrzciny robimy w ta niedziele. Bardzo chciałam w restauracji, by nie siedziec w garach, ale zawołali sobie po 100 zł od osoby, a my mamy 20 osób , jest mi za drogo więc robimy w domu. Gotuje m i tata, więc damy radę :)
My znów mamy karatek. No juz chyba z 4 raz, ale tym razem i ja i mąż tez chyrlamy. Juz jest ok, ale szkoda mi Małego on meczy się z tym katarem :(
Poza tym Filipek pieknie rosnie, usmiecha sie juz głośno !!! i guga cały czas. Ja się rozpływam :)))))) wyrasta powoli z rozm. 62, więc znów buszuje na allegro. Ostatnio nawet boskie dziny wyszperałam w lumpeksie, Gucio wygląda BOSKO!!!!
Śliczne te Wasze pociechy :) zdjęcia przecudne, ja tez wiecznie latam z aparatem :)
Mój Filipek tez wiecznie trzyma piąstkę w buźce i slini sie niemiłosiernie. Wczoraj kupiłam mu gryzaczka i bardzo mu sie spodobał :)
Na brzuszku nie lubi leżeć, ale kładę go każdego dnia chociaz na parę minut. Główkę trzyma ładnie i wysoko :)
My na spacer wychodzimy każdego dnia. Mieszkam na wsi, ale mamy ładnie odśnieżone, więc nie ma problemu.
A co do spania, to tak sobie zmienia. Raz mi spi pieknie , bo od 20 do 3-4 rano a za parę dni budzi się co 2 godziny.
Chrzciny robimy w ta niedziele. Bardzo chciałam w restauracji, by nie siedziec w garach, ale zawołali sobie po 100 zł od osoby, a my mamy 20 osób , jest mi za drogo więc robimy w domu. Gotuje m i tata, więc damy radę :)
My znów mamy karatek. No juz chyba z 4 raz, ale tym razem i ja i mąż tez chyrlamy. Juz jest ok, ale szkoda mi Małego on meczy się z tym katarem :(
Poza tym Filipek pieknie rosnie, usmiecha sie juz głośno !!! i guga cały czas. Ja się rozpływam :)))))) wyrasta powoli z rozm. 62, więc znów buszuje na allegro. Ostatnio nawet boskie dziny wyszperałam w lumpeksie, Gucio wygląda BOSKO!!!!
mała ciężąrówko, przy pierwszych chrzcinach wzięłam brata i szwagierkę. nawet jestem zadowolona. , ale kuzynostwa za dużego nie mam, poza tym jakoś kontakty się pourywały - więc odpadają. teście liczą na to, że teraz chrzestnym będzie brat męża, ale z jednej rodziny dwóch chrzestnych nie chcę. będzie moja bliska koleżanka, która uwielbia dzieci i zawsze pyta o małego, a swoich dzieci jeszcze nie ma i nasz kolega, do którego dzieci same lgną... myślę, że się sprawdzą...
robiąc imprezę w domu strasznie dużo kasy wydaliśmy i teraz chcemy w knajpce zrobić... ale nie mam pojęcia w której.. chciałabym gdzieś przy plaży, bo chciny planujemy w Katedrze w Oliwie...
właśnie , czeka mnie jeszcze przeprawa w mojej parafii, żeby dali mi zaświadczenie ze zgodą na chrzest w innej parafii...
robiąc imprezę w domu strasznie dużo kasy wydaliśmy i teraz chcemy w knajpce zrobić... ale nie mam pojęcia w której.. chciałabym gdzieś przy plaży, bo chciny planujemy w Katedrze w Oliwie...
właśnie , czeka mnie jeszcze przeprawa w mojej parafii, żeby dali mi zaświadczenie ze zgodą na chrzest w innej parafii...
Ale śliczne fotki! A jakie ma słodkie jeanski :D
My będziemy chrzcić na początku marca, też skromnie, najbliższa rodzina. Mi ksiądz mówił, że można w wybrany dzień i nie musi być podczas mszy, może być też po.
Zosia osiągnęłą już 6 kg... a dziś zadebiutowała spacerówka. Gondolke zostawiłam u rodziców a że ładna pogoda jest to wyszłyśmy w spacerówce x-landera, dobrze się sprawdziła :)
My będziemy chrzcić na początku marca, też skromnie, najbliższa rodzina. Mi ksiądz mówił, że można w wybrany dzień i nie musi być podczas mszy, może być też po.
Zosia osiągnęłą już 6 kg... a dziś zadebiutowała spacerówka. Gondolke zostawiłam u rodziców a że ładna pogoda jest to wyszłyśmy w spacerówce x-landera, dobrze się sprawdziła :)
Śliczne maleństwa :)))
Natalia ja nie mam pojęcia gdzie złapaliśmy tego rota, dzisiaj byliśmy u pediatry i jest już wszystko oki. Ponoć teraz bardzo dużo wirusów w powietrzu krąży. Lekarka powiedziała nam też że o dziwo Krystianek bardzo ładnie przeszedł rotawirusa bo z reguły jak wirus łapie dorosłych to dzieci w szpitalu lądują.
Sara to ja się też przyłączam do korepetycji z makijażu ;) Nie umiem się malować a myślę że przydało by mi się.
Byłam dzisiaj z małym na konsultacji u ortopedy w szpitalu wojewódzkim. I wiecie co, myślałam że powiem pare słów pielęgniarce która siedziała razem z lekarzem. Lekarz obejrzał nogi małego i powiedział: " w gips" i nic więcej. No to ja mu mówię że wolałabym nie, spytałam się o inne możliwości. A ta piguła jedna naskoczyła na mnie że co ze mnie za matka, to po co ja do nich przyjechałam, żeby się do nich uśmiechnąć?????? No wiecie co!!!!!!
Wtedy lekarz wyjaśnił mi że to będzie tylko taki opatrunek gipsowy do zakładania na noc. Ale baba mi ciśnienie podniosła że hej!
Natalia ja nie mam pojęcia gdzie złapaliśmy tego rota, dzisiaj byliśmy u pediatry i jest już wszystko oki. Ponoć teraz bardzo dużo wirusów w powietrzu krąży. Lekarka powiedziała nam też że o dziwo Krystianek bardzo ładnie przeszedł rotawirusa bo z reguły jak wirus łapie dorosłych to dzieci w szpitalu lądują.
Sara to ja się też przyłączam do korepetycji z makijażu ;) Nie umiem się malować a myślę że przydało by mi się.
Byłam dzisiaj z małym na konsultacji u ortopedy w szpitalu wojewódzkim. I wiecie co, myślałam że powiem pare słów pielęgniarce która siedziała razem z lekarzem. Lekarz obejrzał nogi małego i powiedział: " w gips" i nic więcej. No to ja mu mówię że wolałabym nie, spytałam się o inne możliwości. A ta piguła jedna naskoczyła na mnie że co ze mnie za matka, to po co ja do nich przyjechałam, żeby się do nich uśmiechnąć?????? No wiecie co!!!!!!
Wtedy lekarz wyjaśnił mi że to będzie tylko taki opatrunek gipsowy do zakładania na noc. Ale baba mi ciśnienie podniosła że hej!
Kasia - przesłane :-) a Amelka przesliczna, wogole wszystkie dzieciaczki są przesłodkie :-)
Paula - a jak ogolnie jezdzi ci sie gondola xlandera? bo ja mam wrazenie ze mala strasznie telepie :-(
apropo gaworzenia to mala co jakis czas coś tam zagaworzy ale to jeszcze nie za czesto i tez nie takie do konca gaworzenie z tego wychodzi
Basiab - jak juz bede miala w pełni wyposazony kuferek to dam znac,
a z chęcią zrobię kilka dodatkowych makijazy do mojego "prtfolio" bo na razie skromne jest
a krystianek jaki przystojniak jeszcze ta minka słodka :-)
Paula - a jak ogolnie jezdzi ci sie gondola xlandera? bo ja mam wrazenie ze mala strasznie telepie :-(
apropo gaworzenia to mala co jakis czas coś tam zagaworzy ale to jeszcze nie za czesto i tez nie takie do konca gaworzenie z tego wychodzi
Basiab - jak juz bede miala w pełni wyposazony kuferek to dam znac,
a z chęcią zrobię kilka dodatkowych makijazy do mojego "prtfolio" bo na razie skromne jest
a krystianek jaki przystojniak jeszcze ta minka słodka :-)
Krystian przystojniak jak się patrzy :)
Sara, ja też mam x-landera i w sumie zadowolona jestem, ale troszkę mi za sztywny jest ;) no i nie wiem jak u Was, ale ja mam wrażenie, że gondola na tych adapterach jakos luźna jest. fotelik trzyma mi się super, ale gondola troszkę luźna
Makijaże rewelka, ostatni najfajniejszy :) Musimy urządzić spotkanie i Cię wykorzystać :)
Sara, ja też mam x-landera i w sumie zadowolona jestem, ale troszkę mi za sztywny jest ;) no i nie wiem jak u Was, ale ja mam wrażenie, że gondola na tych adapterach jakos luźna jest. fotelik trzyma mi się super, ale gondola troszkę luźna
Makijaże rewelka, ostatni najfajniejszy :) Musimy urządzić spotkanie i Cię wykorzystać :)
Sara a czy ja też mogę poprosić o zdjęcia tych makijaży?
Basiu Krystianek wygląda bosko! Ale zazdraszczam tej czuprynki!!! I chyba podobny do taty, prawda?
Bogosiu z Jaśka prawdziwy słodziaczek!
Natalia ja wybłagałam teścia o biegówki i w ten weekend pośmigam, a przynajmniej spróbuję, bo to mój pierwszy raz! A Tobie ostatniego weekendu zazdroszczę! Domek na Kaszubach i to jeszcze tak niedaleko stoku - ech...
Basiu Krystianek wygląda bosko! Ale zazdraszczam tej czuprynki!!! I chyba podobny do taty, prawda?
Bogosiu z Jaśka prawdziwy słodziaczek!
Natalia ja wybłagałam teścia o biegówki i w ten weekend pośmigam, a przynajmniej spróbuję, bo to mój pierwszy raz! A Tobie ostatniego weekendu zazdroszczę! Domek na Kaszubach i to jeszcze tak niedaleko stoku - ech...
Kamila - Majcia kapitalnie ziewa!!!
Crazy - też mam takie wrażenie jeśli chodzi o ludzi ;-) ale za to dzisiaj jak się wybrałam na pocztę, to ludzie mnie w kolejce przpuszczali, w sklepie pani zakupy spakowała do siatki - normalnie w ciąży mi tak dobrze nie było ;-) a jeśli chodzi o Twoje pytanie odnośnie ubierania - ja też jestem początkująca ;-) jak zakładam chustę na kurtkę, to Mała ma na sobie bodziaka z długim, pajaca, polarek, na nóżkach dres i na to kombinezon, a na stopach podwójne grube skarpety. Też się zamartwiałam czy jej nie zimno w nóżki, ale stópki po 2godzinnym spacerze po lesie były ciepluśkie, więc chyba nie.
Jak zakładałam chustę pod kurtkę, to założyłam bodziaka z krótkim, ale chyba i tak było jej za ciepło, to bardzo cieplutka była - teraz zrezygnowałabym z jednej czapeczki (normalnie zakładam 2) i z polarka.
Crazy - też mam takie wrażenie jeśli chodzi o ludzi ;-) ale za to dzisiaj jak się wybrałam na pocztę, to ludzie mnie w kolejce przpuszczali, w sklepie pani zakupy spakowała do siatki - normalnie w ciąży mi tak dobrze nie było ;-) a jeśli chodzi o Twoje pytanie odnośnie ubierania - ja też jestem początkująca ;-) jak zakładam chustę na kurtkę, to Mała ma na sobie bodziaka z długim, pajaca, polarek, na nóżkach dres i na to kombinezon, a na stopach podwójne grube skarpety. Też się zamartwiałam czy jej nie zimno w nóżki, ale stópki po 2godzinnym spacerze po lesie były ciepluśkie, więc chyba nie.
Jak zakładałam chustę pod kurtkę, to założyłam bodziaka z krótkim, ale chyba i tak było jej za ciepło, to bardzo cieplutka była - teraz zrezygnowałabym z jednej czapeczki (normalnie zakładam 2) i z polarka.
kasia - ja doładnie tak samo sobie pomyslałam, już rozglądam się za jakąś inna spacerówką, kurcze podobaja mi sie takie kubelkowe ale coś mi się obilo o uszy ze dla takich maluszków jak nasze na lato beda to chyba za wczesnie... wiec sie przemecze i lato i zime i jak paulinka bedzie miala ponad roczek to jej kupimy coś nowego
no chyba ze bardzooooo mnie wkurzy latem to wtedy szybciej bede musiala pomyslec o zmianie
warbuziaczek - zaraz przesylam
no chyba ze bardzooooo mnie wkurzy latem to wtedy szybciej bede musiala pomyslec o zmianie
warbuziaczek - zaraz przesylam
Ja tak samo chcę do roku jeździć x-landerem a później na coś lżejszego, chyba, że spacerówka okaże się porażką to na lato już sprzedam.
Sara miałam się pytać Ciebie, jak z urządzaniem sypialni ?? Co w końcu zrobiliście ?? My już też po remoncie, jakoś w listopadzie zakończyliśmy robienie wszystkiego
Sara miałam się pytać Ciebie, jak z urządzaniem sypialni ?? Co w końcu zrobiliście ?? My już też po remoncie, jakoś w listopadzie zakończyliśmy robienie wszystkiego
Witam,
A my dzisiaj bylysmy na spacerku jakas godzinke choc malo odsniezone chodniki ,ale jakos dalam rade z wozkiem.Za to jak wrocilam do domu wlozylam mala w ubranku do kolyski i postawilam przy uchylonym balkonie i spla mi jeszcze 3h.
Fajne fotki macie dzieciaczkow.Niestety moja malutka nie lubi za bardzo lezec na brzuszku i tak cudownie nie podnosi jeszcze glowki :-(,za to gaworzy na calego i raczki tez ostro pcha do buzki.
Sara jak mozesz to tez poprosze o zdjecia makijazy.Szkoda,ze ja na razie nie zmotoryzowana jestem bo chetnie tez bym wpadla do ciebie na nauke makijazu,no ale z mala z Gdyni do Gdanska pociagami nie bede sie tukla (agusiakoch@op.pl)
Co do chrzestnych to my tez wybieramy tych co bedziemy chcieli,nie intersuje mnie opinia innych bo to nasze dziecko i to my bedziemy o tym decydowac.Zreszta najwieksze oczywiscie ale bedzie miala jak zwykle tesciowa bo ona lubi sie wtracac i stawiac na swoim.
Co do zbednych kilogramow po porodzie to nie wiem ile mi zostalo,bo dawno nie stawalam na wadze.Niestety tez wisi mi ten okropny brzuch i tez dostalam dookola pepka rozstepow :-( Probuje sie zmobilizowac i robic brzuszki ale jakos mi nie wychodzi.
Ale sie rozpisalam,uciekam spac.pa pa
A my dzisiaj bylysmy na spacerku jakas godzinke choc malo odsniezone chodniki ,ale jakos dalam rade z wozkiem.Za to jak wrocilam do domu wlozylam mala w ubranku do kolyski i postawilam przy uchylonym balkonie i spla mi jeszcze 3h.
Fajne fotki macie dzieciaczkow.Niestety moja malutka nie lubi za bardzo lezec na brzuszku i tak cudownie nie podnosi jeszcze glowki :-(,za to gaworzy na calego i raczki tez ostro pcha do buzki.
Sara jak mozesz to tez poprosze o zdjecia makijazy.Szkoda,ze ja na razie nie zmotoryzowana jestem bo chetnie tez bym wpadla do ciebie na nauke makijazu,no ale z mala z Gdyni do Gdanska pociagami nie bede sie tukla (agusiakoch@op.pl)
Co do chrzestnych to my tez wybieramy tych co bedziemy chcieli,nie intersuje mnie opinia innych bo to nasze dziecko i to my bedziemy o tym decydowac.Zreszta najwieksze oczywiscie ale bedzie miala jak zwykle tesciowa bo ona lubi sie wtracac i stawiac na swoim.
Co do zbednych kilogramow po porodzie to nie wiem ile mi zostalo,bo dawno nie stawalam na wadze.Niestety tez wisi mi ten okropny brzuch i tez dostalam dookola pepka rozstepow :-( Probuje sie zmobilizowac i robic brzuszki ale jakos mi nie wychodzi.
Ale sie rozpisalam,uciekam spac.pa pa
w koncu z sypialni zrobilismy pokoik tylko dla Paulinki a my przenieslismy sie do duzego, wiadomo w nocy mala spi przy nas w koszyku wiklinowym a tak do łozeczka "idzie" po kapieli i spi do 24 a potem juz u nas
a pamietam pokoik twojej starszej cory no i ten wzor na przedpokoju - rewelacja :-) pewnie tak jak reszta mieszkanka, sama urzadzałas czy miałas kogoś?
a tutaj kilka fotek pokoju malej


a pamietam pokoik twojej starszej cory no i ten wzor na przedpokoju - rewelacja :-) pewnie tak jak reszta mieszkanka, sama urzadzałas czy miałas kogoś?
a tutaj kilka fotek pokoju malej


witam jak zwykle dopiero wieczorem... w ciągu dnia jakos nie mam kiedy i jak pisać...
Aniu (Warbuz.), super są te zdjęcia Milki ;))) Ty to widze masz smykałke nawet do wiązania pieluszki, hehe ;))
Kasiu, ja myje buzke woda przegotowana, albo zaparzonym rumiankiem..
u mnie kranówa jest taka twarda i zakamieniona że sama sobie tez nie myje buzi nią (poza prysznicem, kiedy nie da sie uniknąć)
Bogosia, jeszcze ze 2 tyg temu mój Mały robił około 4-5 kupek a teraz u Maksia tez jest o wiele mniej kupek.. np. w czwartek ani jednej, w piątek jedna, w sobotę znów ani jednej, w niedziele jedna, w poniedz. dwie (w tym jedna ogromna) i dziś już 4 i w tym jedna ogromna... ale dziś to co 2 godz mam go na cycku... począwszy o 2 w nocy to chyba z 9 razy już jadł... chyba przestawia mu sie ilość jedzenia na więcej ;) .. ale na szczescie nie ma boli brzuszka, więc nie martwię sie tym że jakiegoś dnia nie robi nic...
dziewczyny, super zdjęcia macie! ja tu nie wstawiam ale zapraszam na naszą stronkę http://birk8.mblog.pl/ dziś ubrałam Maksia na Supermana ;)))
ja dziś nakręciłam filmik jak Młody na brzuszku się bawi na macie... główkę trzyma już pod kątem 90stopni i unosi klatkę piers. na przedramionach przez ponad 3 minuty bo filmik nagrałam 2,5min... tak super mu to wychodzi!!! ale nadal się nie przekręca z brzuszka na plecki, może dlatego że coraz bardziej lubi "brzuszkowanie"... na początku też nie lubił, ale ja go przetrzymywałam specjalnie na siłę, żeby ćwiczył i teraz dlatego długo już tak leży ;))
Basiu, Krystianek cudny ;))) a kocyk mamy chyba ten sam.. kupiłaś go w Lidlu? z taką mordką pieska i z nadrukiem Little Boys? ;))
dziewczyny, ja mam wózek Bebecar i umnie też trzesie jak cholera ;)) generalnie Maksiu ostatnio nie spi na spacerkach tylko sobie oglada świat, ale jak już zasnie to nie przeszkadza mu to trzęsanie... tylko mnie to wkurza i tez wolę powoli jeździć..
Sara, bardzo fajnie urządziliście pokoik (też mam taki wąski pokój, ale narazie jeszcze dzielimy go wspólnie z Młodym.. nie chcę przenosić się na kanapę do dużego), ten napis na ścianie rewelacja, tez chciałam Maksiowi zrobić, gdzie kupowałaś literki? w sklepie czy przez internet? bo widziałam w różnych cenach i wzorach... fajne z Kubusiem Puch. widziałam, i każda literka za 8zł plus koszt wysyłki za wszystkie literki chyba 15zł... a Ty w jakiej cenie dostałaś?
Kadia, jakie długie włoski ma Marcelek!!! o maj gat!!!! ;-) a mój słodzian ma trzy-po-trzy.. ale taki lśniący blond więc wygląda jakby był łysy ;))
dziś byliśmy na spacerez dopiero o 18, bo czekałam aż mój Art z pracy wróci, zbuntowałam się, że nie będe pchać tego wózka... Art tez miał problemy gdzie niegdzie, hehhe, ale wieczorem mi powiedział żebym sobie chusty poszukała i kupimy ;) hihi.... moja prowokacja sie udała!!!
dobranoc ;-D
Aniu (Warbuz.), super są te zdjęcia Milki ;))) Ty to widze masz smykałke nawet do wiązania pieluszki, hehe ;))
Kasiu, ja myje buzke woda przegotowana, albo zaparzonym rumiankiem..
u mnie kranówa jest taka twarda i zakamieniona że sama sobie tez nie myje buzi nią (poza prysznicem, kiedy nie da sie uniknąć)
Bogosia, jeszcze ze 2 tyg temu mój Mały robił około 4-5 kupek a teraz u Maksia tez jest o wiele mniej kupek.. np. w czwartek ani jednej, w piątek jedna, w sobotę znów ani jednej, w niedziele jedna, w poniedz. dwie (w tym jedna ogromna) i dziś już 4 i w tym jedna ogromna... ale dziś to co 2 godz mam go na cycku... począwszy o 2 w nocy to chyba z 9 razy już jadł... chyba przestawia mu sie ilość jedzenia na więcej ;) .. ale na szczescie nie ma boli brzuszka, więc nie martwię sie tym że jakiegoś dnia nie robi nic...
dziewczyny, super zdjęcia macie! ja tu nie wstawiam ale zapraszam na naszą stronkę http://birk8.mblog.pl/ dziś ubrałam Maksia na Supermana ;)))
ja dziś nakręciłam filmik jak Młody na brzuszku się bawi na macie... główkę trzyma już pod kątem 90stopni i unosi klatkę piers. na przedramionach przez ponad 3 minuty bo filmik nagrałam 2,5min... tak super mu to wychodzi!!! ale nadal się nie przekręca z brzuszka na plecki, może dlatego że coraz bardziej lubi "brzuszkowanie"... na początku też nie lubił, ale ja go przetrzymywałam specjalnie na siłę, żeby ćwiczył i teraz dlatego długo już tak leży ;))
Basiu, Krystianek cudny ;))) a kocyk mamy chyba ten sam.. kupiłaś go w Lidlu? z taką mordką pieska i z nadrukiem Little Boys? ;))
dziewczyny, ja mam wózek Bebecar i umnie też trzesie jak cholera ;)) generalnie Maksiu ostatnio nie spi na spacerkach tylko sobie oglada świat, ale jak już zasnie to nie przeszkadza mu to trzęsanie... tylko mnie to wkurza i tez wolę powoli jeździć..
Sara, bardzo fajnie urządziliście pokoik (też mam taki wąski pokój, ale narazie jeszcze dzielimy go wspólnie z Młodym.. nie chcę przenosić się na kanapę do dużego), ten napis na ścianie rewelacja, tez chciałam Maksiowi zrobić, gdzie kupowałaś literki? w sklepie czy przez internet? bo widziałam w różnych cenach i wzorach... fajne z Kubusiem Puch. widziałam, i każda literka za 8zł plus koszt wysyłki za wszystkie literki chyba 15zł... a Ty w jakiej cenie dostałaś?
Kadia, jakie długie włoski ma Marcelek!!! o maj gat!!!! ;-) a mój słodzian ma trzy-po-trzy.. ale taki lśniący blond więc wygląda jakby był łysy ;))
dziś byliśmy na spacerez dopiero o 18, bo czekałam aż mój Art z pracy wróci, zbuntowałam się, że nie będe pchać tego wózka... Art tez miał problemy gdzie niegdzie, hehhe, ale wieczorem mi powiedział żebym sobie chusty poszukała i kupimy ;) hihi.... moja prowokacja sie udała!!!
dobranoc ;-D
Sara, pokoik rewelacyjny i te literki, cudne... Mebelki natomiast w tym kolorze SUPER !! chyba nawet ładniej niż wenge.
Kasia222, Marcelek śliczny i jaki kudłaty :) a jak się ślicznie uśmiecha :)
Natalia, super blog i zdjęcia Maksia. Trzeba pstrykać jak najwięcej fotek naszym szkrabom, bo rosną w zastraszającym tempie
Kasia222, Marcelek śliczny i jaki kudłaty :) a jak się ślicznie uśmiecha :)
Natalia, super blog i zdjęcia Maksia. Trzeba pstrykać jak najwięcej fotek naszym szkrabom, bo rosną w zastraszającym tempie
Paula tą fotkę robiłam kilka tygodni temu więc włosków miał jeszcze sporo, teraz mu wypadają i robi się łysy, ale śmiesznie to wygląda :)
Kasia222- Marcelek to ma dopiero fryzurkę, super czuprynka :)))
Krystianek ma mieć gips na noc, bo ma nóżki szpotawe tzn. skierowane do środka i tym gipsem mamy we wyprostować.
Sara pokoik śliczny :) A gdzie kupiłaś takie literki???
Warbuziaczku zgadza się, synuś podobny do taty :) Teraz już trochę mniej, ale zaraz po porodzie to wyglądali jak dwie krople wody :)))
Natalia taaak, kupowałam w Lidlu, mieli wtedy fajne promocje :)))
Co do x-landera ja mam wrażenie że mój też się jakoś telepie, poza tym koła ciężko chodziły i mąż je naoliwił, teraz jest ciut lepiej
Kasia222- Marcelek to ma dopiero fryzurkę, super czuprynka :)))
Krystianek ma mieć gips na noc, bo ma nóżki szpotawe tzn. skierowane do środka i tym gipsem mamy we wyprostować.
Sara pokoik śliczny :) A gdzie kupiłaś takie literki???
Warbuziaczku zgadza się, synuś podobny do taty :) Teraz już trochę mniej, ale zaraz po porodzie to wyglądali jak dwie krople wody :)))
Natalia taaak, kupowałam w Lidlu, mieli wtedy fajne promocje :)))
Co do x-landera ja mam wrażenie że mój też się jakoś telepie, poza tym koła ciężko chodziły i mąż je naoliwił, teraz jest ciut lepiej
Mała ciężarowko Ty chyba pisałaś,że miałaś jakieś kropelki do oczu dla bobaska, jak one się nazywały? i czy były na recepte?
Byłam tutaj u lekarza i mi nie chcial nic przepisać...tutaj lekarze nie chcą przepisywać nic małemu dziecku...tylko medycyna naturalna:)
przemywam te ropiejące oczko rumiankiem,ale nic nie pomaga:( a po każdym spacerku oczko bardziej ropieje:( i nie wiem co mam robić z nim...
Byłam tutaj u lekarza i mi nie chcial nic przepisać...tutaj lekarze nie chcą przepisywać nic małemu dziecku...tylko medycyna naturalna:)
przemywam te ropiejące oczko rumiankiem,ale nic nie pomaga:( a po każdym spacerku oczko bardziej ropieje:( i nie wiem co mam robić z nim...
a ja słuchajcie znów dzwoniłam dzis do baby w MOPSie i pytałam o to moje becikowe, a ona na to że ona odrzuciła mój wniosek bo jej się zaświadczenie od lekarza nie spodobało... kumacie??? i po półtora miesiąca raczyła mi odpowiedzieć.. oczywiscie na mój telefon, bo sama z siebie nic nie wysłała... stwierdziła że jak miałam dwóch lekarzy prowadzących to musze jej dać dwa zaświadczenia, a ja jej dałam jedno zaswiadczenie z dwoma pieczątkami... dlatego to odrzuciła!!! głupia baba... i musze znów jezdzic do lekarza (a do niej już nie chodzę ) i znów zaświadczenie brać (a najlepsze jest to ze przeciez ta nowa ustawa nas nie dotyczy tylko kobiety w ciązy po 1.listopada, babie tłumaczyłam a ona i tak wie swoje!!!) wrrr... tak mnie wkurzyła, że aż łezkę uroniłam.. bo czekam na ta kaśe...
a dla polepszenia humorku pokaże Wam zdjęcie, które zrobiłam wczoraj mojemu małemu Supermenowi ;)))
a dla polepszenia humorku pokaże Wam zdjęcie, które zrobiłam wczoraj mojemu małemu Supermenowi ;)))
Ale Maksiu supermen! Slicznie :) i nie jest taki grubiutki jak moja Zosia hehe
Krystianek jakie wloski sliczne!
Dziewczyny, spacerowka ten jeden raz mi sie sprawdzila - x-landera, niestety mega ciezka jak przez 8 schodow nioslam. Tez sie zastanawiam nad kupnem lzejszego wozka na lato, podoba mi sie szaro-rozowy McLaren :)
A moja mala ma od wczoraj zielone kupki.. luznawe, i wali ze ho ho juz dzis byly ze 3 albo i 4. Zastanawiam sie czy to nie od mleka, bo wczoraj i przedwczoraj wypilam, czy to mozliwe?
Wiecie kiedy to przejdzie i czy to oznacza, ze w ogole nie bedzie mogla pic mleka? Ja wiadomo juz nie wypije..
Krystianek jakie wloski sliczne!
Dziewczyny, spacerowka ten jeden raz mi sie sprawdzila - x-landera, niestety mega ciezka jak przez 8 schodow nioslam. Tez sie zastanawiam nad kupnem lzejszego wozka na lato, podoba mi sie szaro-rozowy McLaren :)
A moja mala ma od wczoraj zielone kupki.. luznawe, i wali ze ho ho juz dzis byly ze 3 albo i 4. Zastanawiam sie czy to nie od mleka, bo wczoraj i przedwczoraj wypilam, czy to mozliwe?
Wiecie kiedy to przejdzie i czy to oznacza, ze w ogole nie bedzie mogla pic mleka? Ja wiadomo juz nie wypije..
ja też mam x-landera ale jestem bardzo zadowolona, solidny, stabilny nic mi się nie buja, ale pewnie w przeciwieństwie od Was mam czterokołowego, pierońsko ciężka landara ale dla dziecka super wygodny, ja na szczęście nie muszę chodzić po schodach i mieszkam w małej miejscowości w lesie, więc ten wózek jest jak wymarzony dla mnie, chociaż na wyprawy po sklepach też chcę kupić lekką parasolkę żeby łatwiej do samochodu było chować, podoba bardzo mi się z bebe confort loola, ale to jest wózek wypas i za drogi jak na drugą spacerówkę
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
witam :-)
literki kupilam na allegro - chyba ok 8,50 za szt zarz poszukam sprzedawcy i wkleje link - jednak troszke czekalam na realizacje zamówienia
Natalia - Maksiu to taki prawdziwy Supermen :-)
a gdzie takei stroje sie zamawia? moze cos fajnego dla dziewczynki?
Salambo - ja tez mam 4kolowego i ogolnie super sie jezdzi np teraz po sniegu ale jak sa wertepy to strasznie trzesie ( u mnie np nei ma nowych chodników typu kostka tylko takie zwykle kafle i to czasem powykrzywiane)
a mi sie podobaja quini (czy jakos tak :-) )ale w sumie nie ogladalam ostatnio wozkow wiec moze cos nowego sie pokazalo?
literki kupilam na allegro - chyba ok 8,50 za szt zarz poszukam sprzedawcy i wkleje link - jednak troszke czekalam na realizacje zamówienia
Natalia - Maksiu to taki prawdziwy Supermen :-)
a gdzie takei stroje sie zamawia? moze cos fajnego dla dziewczynki?
Salambo - ja tez mam 4kolowego i ogolnie super sie jezdzi np teraz po sniegu ale jak sa wertepy to strasznie trzesie ( u mnie np nei ma nowych chodników typu kostka tylko takie zwykle kafle i to czasem powykrzywiane)
a mi sie podobaja quini (czy jakos tak :-) )ale w sumie nie ogladalam ostatnio wozkow wiec moze cos nowego sie pokazalo?
http://www.allegro.pl/item908733629_bajkowe_literki_imie_dziecka_14cm_nowe_wzory.html
dokladnie u tego sprzedawcy zamawiałam, ale sporo jest tego na allegro
dokladnie u tego sprzedawcy zamawiałam, ale sporo jest tego na allegro
Sara, ten strój supermena to tylko rajstopki na body założone, a na to krótkie spodenki, bo nie podoba mi się jak facet w samych rajstopkach lata ;)) a te rajstopki to akurat dostałam od mojej bratowej, która pracuje w LPP i ma tam zniżki na ciuszki z Re-Kidsa.. więc Maksiu ma duzo ciuszków tej firmy ;)))
Maksiu jest zafascynowany nową karuzelką, którą pożyczyłam od mojego brata.. tam są trzy muzyczki poważne (Bach, Mozart i Beethoven) i latające stworki z takimi parasolkami/grzybkami w "hipnotyzujące" czarno-białe kółka.. firmy Tiny Love ;))
dziewczyny, udało mi się wstawić nawet filmik mojego Maksia jak ćwiczy przy karuzelce (ale innej niż ta o której pisałam).. niestety okazało się dopiero na komoie, że aparat nie nagrywa dźwięku, a szkoda bo fajne teksty tam były moje i Maksia, heheheh ;))) i słonika z filmiku ;-P
http://img715.yfrog.com/i/dscn2072.mp4/
Maksiu jest zafascynowany nową karuzelką, którą pożyczyłam od mojego brata.. tam są trzy muzyczki poważne (Bach, Mozart i Beethoven) i latające stworki z takimi parasolkami/grzybkami w "hipnotyzujące" czarno-białe kółka.. firmy Tiny Love ;))
dziewczyny, udało mi się wstawić nawet filmik mojego Maksia jak ćwiczy przy karuzelce (ale innej niż ta o której pisałam).. niestety okazało się dopiero na komoie, że aparat nie nagrywa dźwięku, a szkoda bo fajne teksty tam były moje i Maksia, heheheh ;))) i słonika z filmiku ;-P
http://img715.yfrog.com/i/dscn2072.mp4/
Paula - zielone kupki nie muszą oznaczać alergii. Może zjadłaś coś bardziej zielonego, albo coś bogatszego w żelazo - u mnie tak było. Kupki były przez 2 dni zielone.
A jeśli nawet to od mleka, to nie znaczy, że dziecko będzie już zawsze uczulone, u takich małych brzdąców to mija. Ale uczulenie na mleko to raczej nie zielone kupki. Jak się karmi piersią, to kolorami nie trzeba się przejmować. Daj znać jak dalsze kupki :)
U mnie przez kilka dni było duuuużo śluzu, teraz też właściwie jeszcze trochę jest, nabiału jem mało, więc nie wiem od czego. A moja pediatra do 22 lutego w Indiach ;)
A ja miałam 2 dni wycięte z życiorysu - jak na złość dostałam pilny projekt który musiałam skończyć w tym tygodniu, a zostałam sama z Jaśkiem od wtorku, no i zaczęły się jazdy, nie chciał w ogóle spać, w ciągu dnia może pół godziny przespał, ciągle chciał się bawić i na rączki a jak nie, to ryk, wczoraj to samo, więc nie zrobiłam nic. Ręce mi opadały już ze zmęczenia, we wtorek wieczorem myślałam że nie wyrobię i już nosiłam go rycząc razem z nim. I mam do siebie straszne wyrzuty sumienia za to że nie daję rady i się czasami na niego złoszczę i już mam dość :/ Na szczęście mąż wczoraj wieczorem wrócił i dzisiaj może coś jednak zrobię wieczorem, echh, nie sądziłam że będzie tak ciężko.
Kasiu222 - mój też miał zaropiałe oczka bardzo mocno - po rumianku chyba mu się nawet pogorszyło, używaliśmy soli fizjologicznej a potem kropli sulfacetamid na receptę, ale nie są to krople tylko dla dzieci, bo ja sama kiedyś ich używałam na zapalenie spojówek i się zdziwiłam jak pediatra mi przepisała dla Jaśka te same. No ale pomogło też jak pielęgniarka wymasowała Małemu kanalik łzowy, bo u takich maluchów niewykształcone jeszcze.
A jeśli nawet to od mleka, to nie znaczy, że dziecko będzie już zawsze uczulone, u takich małych brzdąców to mija. Ale uczulenie na mleko to raczej nie zielone kupki. Jak się karmi piersią, to kolorami nie trzeba się przejmować. Daj znać jak dalsze kupki :)
U mnie przez kilka dni było duuuużo śluzu, teraz też właściwie jeszcze trochę jest, nabiału jem mało, więc nie wiem od czego. A moja pediatra do 22 lutego w Indiach ;)
A ja miałam 2 dni wycięte z życiorysu - jak na złość dostałam pilny projekt który musiałam skończyć w tym tygodniu, a zostałam sama z Jaśkiem od wtorku, no i zaczęły się jazdy, nie chciał w ogóle spać, w ciągu dnia może pół godziny przespał, ciągle chciał się bawić i na rączki a jak nie, to ryk, wczoraj to samo, więc nie zrobiłam nic. Ręce mi opadały już ze zmęczenia, we wtorek wieczorem myślałam że nie wyrobię i już nosiłam go rycząc razem z nim. I mam do siebie straszne wyrzuty sumienia za to że nie daję rady i się czasami na niego złoszczę i już mam dość :/ Na szczęście mąż wczoraj wieczorem wrócił i dzisiaj może coś jednak zrobię wieczorem, echh, nie sądziłam że będzie tak ciężko.
Kasiu222 - mój też miał zaropiałe oczka bardzo mocno - po rumianku chyba mu się nawet pogorszyło, używaliśmy soli fizjologicznej a potem kropli sulfacetamid na receptę, ale nie są to krople tylko dla dzieci, bo ja sama kiedyś ich używałam na zapalenie spojówek i się zdziwiłam jak pediatra mi przepisała dla Jaśka te same. No ale pomogło też jak pielęgniarka wymasowała Małemu kanalik łzowy, bo u takich maluchów niewykształcone jeszcze.
Cześć dziewczyny. Supermen słodki, a Oscarek jaki elegant :) uwielbiam takich Małych krasnali ubranych w koszulę :)
Ja powoli zaczynam wymiękać przez ta pogodę. Mało gdzie wychodzę, bo chodniki na osiedlu nieodśnieżone, dalej mi się jeździć nie chce i siedzę w domu dzień w dzień i szału dostaję :/
Ja chcę już wiosnę, słonko, ciepełko a nie mróz i kupa śniegu :/
No to sobie od rana pomarudziłam troszkę :)
Ja powoli zaczynam wymiękać przez ta pogodę. Mało gdzie wychodzę, bo chodniki na osiedlu nieodśnieżone, dalej mi się jeździć nie chce i siedzę w domu dzień w dzień i szału dostaję :/
Ja chcę już wiosnę, słonko, ciepełko a nie mróz i kupa śniegu :/
No to sobie od rana pomarudziłam troszkę :)
Kasiu mojemu Krystiankowi też strasznie ropiało oczko. Wkraplałam mu sól fizjologiczną do oczka, masowałam kanalik-przy nosku małym palcem-3-4 razy dziennie po 10 ucisniec.Miałam też krople, ale niestety na recepte,bo dla takich maluchów to nie dają bez.
Biedronko ślicznie razem wyglądacie :)
Natalia współczuję z tym becikowym, ja na szczęście nigdzie nie musiałam latać, mój mąż wszystko pozalatwiał. A z Twojego Maksia prawdziwy superman :)))
Bogosia 3mam kciuki za projekt
Biedronko ślicznie razem wyglądacie :)
Natalia współczuję z tym becikowym, ja na szczęście nigdzie nie musiałam latać, mój mąż wszystko pozalatwiał. A z Twojego Maksia prawdziwy superman :)))
Bogosia 3mam kciuki za projekt
Liwka nas dzis przestraszyła,juz niewiem czy budzic ja na karmienie czy nie,jadła o 21,zasnela o 23 i wstała o 3:30 a raczej sami ja obudzilismy bo sie wiercila z zamknietymi oczami i pewnie jeszcze z pol godziny by przeciagneła. ,czyli 6 i pol godziny nie jadła!! czy to nie za długo??potem zreszta po 4 pare minut zasnela i spala do 8.a je znowu po 120 co 3-4 godziny,zostawia czasem troche.w dzien wypija dwa-trzy razy po około 80 ml herbatek
budzicie w koncu dzieci jak tak dlugo spia czy nie??
budzicie w koncu dzieci jak tak dlugo spia czy nie??
Mała ciężarówko, to normalne, nic się nie przejmuj. Moja śpi już standardowo ok 6 godzin w nocy, a też ładnie przybiera więc nie ma sensu budzić, wszystko jest ok.
Bogosiaa, dzięki za info. I tak jak pisałaś, dziś już kupka była żółta :)
Podziwiam za zapał, że ogarniasz i pracę i opiekę nad Jasiem! Ja jak pomyślę, że mam iść do pracy.......
Bogosiaa, dzięki za info. I tak jak pisałaś, dziś już kupka była żółta :)
Podziwiam za zapał, że ogarniasz i pracę i opiekę nad Jasiem! Ja jak pomyślę, że mam iść do pracy.......
Mala cieżarowka - ja bym malej nie budzila, jak dobrze na wadze przybiera to sama da znac kiedy bedzie głodna, ale zrobisz jak uwazasz tylko jak patrze z perspektywy czasu to moja wybudzalam na poczatku bo wczesniaczek itd no i teraz w dzien to ciezko jej wytrzymac te 3 godz miedzy karmieniami no i ped powiedziala ze za szybko tyje, wiec sobie mysle jak by to bylo gdyby nie byla wybudzana, moze by miala mniejszy apetyt....
paulinka( no ale jest starsza od Liwi) spi teraz od 18 do 24-1(tutaj zjada od 120 do 150) potem do 6 (tak samo 120-150) , potem je o 8 ale ok 60 ml, pozniej 11.30-12 pelna porcja-120 ml, 15 - 120 ml , no i 18 - 150 ml (ok 700 -750 ml na dobe)
Lidia - bylam dzis z mala na spacerku w Parku Oliwskim i zaszłam do Katedry, ta czesc od ołtarza do wejscia jest juz zrobiona (okna sa :-) ) tylko przy wejsciu głownym tam gdzie sa organy jest wielka płachta folii i tam cos robia ale rozmawialam z robotnikiem i mowil ze do lipca maja kontrakt ale jak jest jakas uroczystosc to ta folia jest zdejmowana, miejsce uprzatniete, aha i okna beda w remoncie za oltarzem czyli w tej 2 czesci ale to nie wiedzial kiedy dokladnie
a i spisalam godz otwarcia biura parafialnego - pon, sr, pt - 14-18
wt, czw,sob - 9-13
aha i wiecie do kiedy dziecko powinno się brac do odbicia? Bo moja już coraz gorzej odbija i bardzo mi steka jak ja trzymam na ramieniu…
paulinka( no ale jest starsza od Liwi) spi teraz od 18 do 24-1(tutaj zjada od 120 do 150) potem do 6 (tak samo 120-150) , potem je o 8 ale ok 60 ml, pozniej 11.30-12 pelna porcja-120 ml, 15 - 120 ml , no i 18 - 150 ml (ok 700 -750 ml na dobe)
Lidia - bylam dzis z mala na spacerku w Parku Oliwskim i zaszłam do Katedry, ta czesc od ołtarza do wejscia jest juz zrobiona (okna sa :-) ) tylko przy wejsciu głownym tam gdzie sa organy jest wielka płachta folii i tam cos robia ale rozmawialam z robotnikiem i mowil ze do lipca maja kontrakt ale jak jest jakas uroczystosc to ta folia jest zdejmowana, miejsce uprzatniete, aha i okna beda w remoncie za oltarzem czyli w tej 2 czesci ale to nie wiedzial kiedy dokladnie
a i spisalam godz otwarcia biura parafialnego - pon, sr, pt - 14-18
wt, czw,sob - 9-13
aha i wiecie do kiedy dziecko powinno się brac do odbicia? Bo moja już coraz gorzej odbija i bardzo mi steka jak ja trzymam na ramieniu…
czesc dziewczyny, dzis była tak super pogoda że my już o 10.45 wyszlismy na dwugodzinny spacer ;) a normalnie o tej porze z łózka sie dopiero zwlekamy ;)) bylismy w Parku Nadmorskim, ale tam niestety tez nieodśnieżone chodniki.. ale na ławeczce na słońcu usiedliśmy i pobieraliśmy naturalną wit.D ;)) Młody bardzo bardzo pogodny dziś jest, ciągle sie śmieje i gada ze mną.. może to dzieki słoneczku..
ale na koniec spaceru nie było też tak wesoło, bo jechalismy samochodem z moją mamą i na Obrońców Wybrzeża przy Leclercu była taka ślizgawica że moja mama nie mogła wyhamowac i mielismy stłuczkę z innym samoch. na czerw. świetle.. na szczescie ja siedziałam z tyłu i chwyciłam za fotelik - Maksiu nawet się nie obudził, więc nie było tak dużego uderzenia.. no niestety pogoda piekna, ale ulice tragiczne (Mama tak się wkurzyła, że powiedziała że do prez.Adamowicza napisze, że drogi nieprzygotowane do użytkowania)
Biedronko, Twoje zdjecia fantastyczne, to z tej sesji tak? super!
Sara, u Ciebie sa takie regularne godziny karmienia? no prosze... a o której Ty kąpiesz Paulinkę że śpi od 18?? wow! masz cały wieczór dla siebie... my kąpiemy o 20-20.30 a Młody i tak zasypia przewaznie dopiero około północy czasem godzine szybciej... albo przysypia tylko przy cysiu po kąpiułce, ale to taki płytki sen, że sie rozbudza odrazu jak go odłożę do łózeczka..
Salambo, piękne sukienusie... i Twojej księżniczki, i Twoja ślubna :) (chociaż mniej widać)
ale na koniec spaceru nie było też tak wesoło, bo jechalismy samochodem z moją mamą i na Obrońców Wybrzeża przy Leclercu była taka ślizgawica że moja mama nie mogła wyhamowac i mielismy stłuczkę z innym samoch. na czerw. świetle.. na szczescie ja siedziałam z tyłu i chwyciłam za fotelik - Maksiu nawet się nie obudził, więc nie było tak dużego uderzenia.. no niestety pogoda piekna, ale ulice tragiczne (Mama tak się wkurzyła, że powiedziała że do prez.Adamowicza napisze, że drogi nieprzygotowane do użytkowania)
Biedronko, Twoje zdjecia fantastyczne, to z tej sesji tak? super!
Sara, u Ciebie sa takie regularne godziny karmienia? no prosze... a o której Ty kąpiesz Paulinkę że śpi od 18?? wow! masz cały wieczór dla siebie... my kąpiemy o 20-20.30 a Młody i tak zasypia przewaznie dopiero około północy czasem godzine szybciej... albo przysypia tylko przy cysiu po kąpiułce, ale to taki płytki sen, że sie rozbudza odrazu jak go odłożę do łózeczka..
Salambo, piękne sukienusie... i Twojej księżniczki, i Twoja ślubna :) (chociaż mniej widać)
czesc, ja nie wiem od czego zacac, chyba od dzidzi.
dzis bylysmy na bilansie i nie jest za dobrze, tzn. mala przybiera na wadze i wazy 6200g, mierzy ok. 65cm, ale wysluchano jakies szmery w serduszku i mam skierowanie do szpitala, do tego nie mogla znalec ciemiaczka i to te musi byc sprawdzone, bo jak nie ma to bedzie operacja i rozkucie czaszki, aby mozg mogl rosnac...bo glowka jest najmniejsza. ach poryczalam sie u niej itp, a sprawdzalo 3 roznych lekarzy. denerwuje sie bardzo, ale teraz czekam na list ze szpitala na dodatkowe badania, a za tydzien na kontrole znow do mojego lekarza i jutro na szczepienie,,,
ach do tego maz leci do PL w sumie teraz, bo tesc umiera i zostalam sama, nie wiadomo kiedy wroci, jakby co po weekendzie mama przyjezdza...on zalamany, bo z ojcem jest tragedia, i do tego takie wiadomosci o dzidzi...ja tez klebek nerwow, a mala to czuje, a w sobote znajomi przychodza, moze ja oderwe sie od tego wsyzstkiego...
dzis bylysmy na bilansie i nie jest za dobrze, tzn. mala przybiera na wadze i wazy 6200g, mierzy ok. 65cm, ale wysluchano jakies szmery w serduszku i mam skierowanie do szpitala, do tego nie mogla znalec ciemiaczka i to te musi byc sprawdzone, bo jak nie ma to bedzie operacja i rozkucie czaszki, aby mozg mogl rosnac...bo glowka jest najmniejsza. ach poryczalam sie u niej itp, a sprawdzalo 3 roznych lekarzy. denerwuje sie bardzo, ale teraz czekam na list ze szpitala na dodatkowe badania, a za tydzien na kontrole znow do mojego lekarza i jutro na szczepienie,,,
ach do tego maz leci do PL w sumie teraz, bo tesc umiera i zostalam sama, nie wiadomo kiedy wroci, jakby co po weekendzie mama przyjezdza...on zalamany, bo z ojcem jest tragedia, i do tego takie wiadomosci o dzidzi...ja tez klebek nerwow, a mala to czuje, a w sobote znajomi przychodza, moze ja oderwe sie od tego wsyzstkiego...
Salambo - ale księzniczka, oh tatus bedzie teraz mial dwie panny do ubierania :-))
Natalia my kapiemy mala ok 17.45 -18 zaraz potem mleczko i lulu - dzis usnela szybciutko,ale czasami jest tak ze polezy z godz w lozeczku pooglada karuzele pomarudzi no i zasnie. a te godz spania juz od jakis 2 tyg sa (wiadomo czasami +/-) ale duzych odchylen od normy na szczescie nie ma :-) no i te wieczorki super sa, ja mala wczesniej tez jakos kapalam o 19.30 i w sumie zanim zasnela ja juz tez bylam padniete a teraz jest ok
izulucha - kurcze, niesprawiedliwe to wszystko, ze tez takie wiadomosci akurat macie.. ale trzymam kciuki i mam wielka nadzieje ze z malutka bedzie ok a co do tescia to tez bym zyczyla zeby jednak diagnoza okazala sie nietrafiona...
Natalia my kapiemy mala ok 17.45 -18 zaraz potem mleczko i lulu - dzis usnela szybciutko,ale czasami jest tak ze polezy z godz w lozeczku pooglada karuzele pomarudzi no i zasnie. a te godz spania juz od jakis 2 tyg sa (wiadomo czasami +/-) ale duzych odchylen od normy na szczescie nie ma :-) no i te wieczorki super sa, ja mala wczesniej tez jakos kapalam o 19.30 i w sumie zanim zasnela ja juz tez bylam padniete a teraz jest ok
izulucha - kurcze, niesprawiedliwe to wszystko, ze tez takie wiadomosci akurat macie.. ale trzymam kciuki i mam wielka nadzieje ze z malutka bedzie ok a co do tescia to tez bym zyczyla zeby jednak diagnoza okazala sie nietrafiona...
izuluha,strasznie mi przykro ,ze dostalas takie wiadomosci.trzymam kciuki aby badania wyszly pomyslnie,na pewno wszystko bedzie dobrze.trzymaj sie dzielnie jak to tylko mozliwe.
co do kapieli to kapie mala tak iedzy 19-19:30 ,potem cycus i do spania,tak przynajmniej bylo przez pierwsze 2 tygodnie a od tego tygodnia jakos sie jej odwidzialo i nie chce spac po kapieli tylko zje,przysnie przy piersi i zasypia miedzy 21-23 ,mam nadzieje ze znow sie jej odwidzi i bedzie tak jak dwa tygodnie temu i tak juz zostanie :-)
uciekam spac,spokojnej nocki
co do kapieli to kapie mala tak iedzy 19-19:30 ,potem cycus i do spania,tak przynajmniej bylo przez pierwsze 2 tygodnie a od tego tygodnia jakos sie jej odwidzialo i nie chce spac po kapieli tylko zje,przysnie przy piersi i zasypia miedzy 21-23 ,mam nadzieje ze znow sie jej odwidzi i bedzie tak jak dwa tygodnie temu i tak juz zostanie :-)
uciekam spac,spokojnej nocki
Izucha :( to straszne. trzymam ZA Was KCIUKI !!! Ale proponuje skonsultowac to z innym lekarzem!
Ale te nasze bobaski słodziaste :DDDD śliczne
Mój kapany jest o 19, potem mleczko i do łóżeczka. 10 min i spi. Wczoraj przespał mi całą noc, obudził sie dopiero o 6 rano !!! ale mi bylo dobrze :) Zobaczymy jak bedzie dzisiaj.
Dzis byliśmy 2 godz na spacerku, bo pogoda fantastyczna, mam nadzieje, że dotleniony bedzie ladnie spał :)
Życze Wam spokojnej nocki
Ale te nasze bobaski słodziaste :DDDD śliczne
Mój kapany jest o 19, potem mleczko i do łóżeczka. 10 min i spi. Wczoraj przespał mi całą noc, obudził sie dopiero o 6 rano !!! ale mi bylo dobrze :) Zobaczymy jak bedzie dzisiaj.
Dzis byliśmy 2 godz na spacerku, bo pogoda fantastyczna, mam nadzieje, że dotleniony bedzie ladnie spał :)
Życze Wam spokojnej nocki
My tez kapiemy Babla o 19,potem jedzonko,5,10min i spi.
Ale teraz Izulucha troszke mnie tez zmartwilas. Mówisz,ze Bianka nie ma ciemniaczka tak? Bo Babel ma,ale strasznie malutkie. Moja siostra nawet nie mogla wymacac. Dopiero ja jej pokazalam,gdzie jest. A jej coreczka ma 9 miesiecy i ma strasznie wielkie to ciemniaczko.
Ale teraz Izulucha troszke mnie tez zmartwilas. Mówisz,ze Bianka nie ma ciemniaczka tak? Bo Babel ma,ale strasznie malutkie. Moja siostra nawet nie mogla wymacac. Dopiero ja jej pokazalam,gdzie jest. A jej coreczka ma 9 miesiecy i ma strasznie wielkie to ciemniaczko.
Iza, przykro mi, miejmy nadzieję że badania Blanki wyjdą pomyślne, a te to będzie tylko omyłka... a z teściem też przykra sprawa.. i szkoda że obie złe wiadomości na ten sam czas przyszły, bo nie wiadomo już czym sie pocieszać..
my dziś wykąpaliśmy Młodego nawet później niż zwykle, bo jakoś tak zechciało mu się jeść tuz przed godziną kąpieli, wiec musiałam ją odroczyć o godzinę, więc kapaliśmy dopiero o 20.45 ale teraz ładnie spi już od półtora godzinki, więc mam czas dla siebie... siedzę od godziny na necie i przeglądam stronki z chustami.. i sprzedawców na allegro... do tego kilka filmików na YouTube jak wiąże sie te chusty i chyba zdecydowałam się na zakup wiązanej tkanej (z lnu, żeby w lato było przyjemnie i przewiewnie) w delikatne paseczki ;) i nie jest droga bo 69.99 ;))
spadam, narka..
my dziś wykąpaliśmy Młodego nawet później niż zwykle, bo jakoś tak zechciało mu się jeść tuz przed godziną kąpieli, wiec musiałam ją odroczyć o godzinę, więc kapaliśmy dopiero o 20.45 ale teraz ładnie spi już od półtora godzinki, więc mam czas dla siebie... siedzę od godziny na necie i przeglądam stronki z chustami.. i sprzedawców na allegro... do tego kilka filmików na YouTube jak wiąże sie te chusty i chyba zdecydowałam się na zakup wiązanej tkanej (z lnu, żeby w lato było przyjemnie i przewiewnie) w delikatne paseczki ;) i nie jest droga bo 69.99 ;))
spadam, narka..
cześć dziewczyny :-)
Iza bardzo mi przykro, że takie wiadomości na Ciebie spadły. Będzie na pewno wszystko dobrze. Trzymaj się i bądź dzielna:-)
Moja mała w nocy śpi ok (może dlatego,że z nami w łóżku) Mam zamiar ją niedługo przenieść do jej łóżeczka ale boję się, że będzie wojna :-(
Za to w dzień to śpi jak zając pod miedzą. Kładę ją w gondoli bo moja kotka chyba ma teraz ruję i obudziły się w niej instynkty macierzyńskie i boję się żeby nie wskoczyła do małej do łóżeczka (takie schizy mam chociaż pewnie nie zrobiłaby jej żadnej krzywdy)
My kapiemy Marcelinkę tak 19-20 w zależności o której mój mąż wraca z pracy(jakoś sama się boję jej kąpać).Po kąpieli jedzonko a po jedzonku mała skora do rozmów i tak do około 22 czasami do 21. Później biorę ją do nas do łóżka i tak dwie zasypiamy(z tym, że mała przy cycusiu):-)
Dziewczyny muszę sformułować podanie do pracy o ten dodatkowy urlop macierzyński i totalnie nie mam pojęcia jak :-(
Iza bardzo mi przykro, że takie wiadomości na Ciebie spadły. Będzie na pewno wszystko dobrze. Trzymaj się i bądź dzielna:-)
Moja mała w nocy śpi ok (może dlatego,że z nami w łóżku) Mam zamiar ją niedługo przenieść do jej łóżeczka ale boję się, że będzie wojna :-(
Za to w dzień to śpi jak zając pod miedzą. Kładę ją w gondoli bo moja kotka chyba ma teraz ruję i obudziły się w niej instynkty macierzyńskie i boję się żeby nie wskoczyła do małej do łóżeczka (takie schizy mam chociaż pewnie nie zrobiłaby jej żadnej krzywdy)
My kapiemy Marcelinkę tak 19-20 w zależności o której mój mąż wraca z pracy(jakoś sama się boję jej kąpać).Po kąpieli jedzonko a po jedzonku mała skora do rozmów i tak do około 22 czasami do 21. Później biorę ją do nas do łóżka i tak dwie zasypiamy(z tym, że mała przy cycusiu):-)
Dziewczyny muszę sformułować podanie do pracy o ten dodatkowy urlop macierzyński i totalnie nie mam pojęcia jak :-(
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Ojjka, nie musisz wiele pisać. Ja napisałam tak.
Proszę o udzielenie mi dodatkowego urlopu macierzyńskiego od dnia ..... do dnia........ na córkę Amelią Sz........... urodzoną 28.12.2009
Dziewczyny, czy którejś z Was dzieciątko zasypia samo ?? Nie wiem jak mam moją nauczyć zasypiać samej w łóżeczku :/
Proszę o udzielenie mi dodatkowego urlopu macierzyńskiego od dnia ..... do dnia........ na córkę Amelią Sz........... urodzoną 28.12.2009
Dziewczyny, czy którejś z Was dzieciątko zasypia samo ?? Nie wiem jak mam moją nauczyć zasypiać samej w łóżeczku :/
moja Emi na szczęście od urodzenia zasypia sama w łóżeczku :)
byłam twarda od samego początku i na szczęście nie mam problemów, tylko w kwestii smoczka się ugięłam i nie bardzo wiem jak się paskudy pozbyć i kiedy najlepiej zacząć, bo chciałabym zrezygnować z niego jak najszybciej, ale w 90 % Emi zasypia ze smoczkiem, bo bez niego trudno jej się wyciszyć
byłam twarda od samego początku i na szczęście nie mam problemów, tylko w kwestii smoczka się ugięłam i nie bardzo wiem jak się paskudy pozbyć i kiedy najlepiej zacząć, bo chciałabym zrezygnować z niego jak najszybciej, ale w 90 % Emi zasypia ze smoczkiem, bo bez niego trudno jej się wyciszyć
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Kasia bardzo dziekuje za propozycje ale mała pije juz zwykły bebilon, ale jeszcze raz dzieki :-)
No i sama zasypia w łożeczku, tylko ze my tak ja od poczatku po jedzonku kładlismy i zasypiala wiec nie wiem w sumie jak nauczyc tego pozniej.... czasami marudzi to za zadne skarby jej nie wyciagam z łozeczka tylko podejde dam smoka, albo herbatki albo zalacze znowu karuzele i po jakims czasie zasypia sama
No i sama zasypia w łożeczku, tylko ze my tak ja od poczatku po jedzonku kładlismy i zasypiala wiec nie wiem w sumie jak nauczyc tego pozniej.... czasami marudzi to za zadne skarby jej nie wyciagam z łozeczka tylko podejde dam smoka, albo herbatki albo zalacze znowu karuzele i po jakims czasie zasypia sama
Mój maluch zasypia sam w łużeczku,albo jeszcze mi na rękach-chwile po karmieniu,ale czasem jest marudny i się kręci:) Ja mam łużeczko obok naszego łużka-bardzo blisko dosunięte,jego materacyk jest prawie na wysokości mojego i mam te dwa szczebelki wyciągnięte, kłade go do łużeczka i jak nie chce spać to ja się pakuje do mojego:) i głaszcze go po buzi tak delikatnie to bardzo dobrze na niego działa..szybko mruży oczka:) Marcelek lubi też mieć coś na policzku:)tzn na jednej stronie śpi,a na drugiej daje mu kocyk-to taki jakby przytulacz jego:) barrdzo to lubi, a jak zaśnie to odsuwam koc:)....takie mam metody na mojego aniołka:)
Salambo moj też ma smoczka,ale nie zawsze go chce i nie jest o niego bardzo uzależniony:) narazie:) ale myśle,że tak do 8 mies. dziecko bardzo tego smoka czasem potrzebuje:)
Salambo moj też ma smoczka,ale nie zawsze go chce i nie jest o niego bardzo uzależniony:) narazie:) ale myśle,że tak do 8 mies. dziecko bardzo tego smoka czasem potrzebuje:)
czesc,
dzieki wielkie za kciuki, ja 3mam fason i tez uwazam, ze z Blanka bedzie dobrze...teraz czekam na konsultacje , a i jak bede w PL to i tak przejde sie do specjalistow z mala...
z tesciem to kwestia kilku dni, mowia tak lekarze i maz nie wiadomo kiedy wroci, wiec najprawdopodobniej mama moja przyjedzie...bo jeszcze wpadlam na pomysl, ze ja przylece do Gda, zostawie mamie i pojade jakby stalo sie najgorsze, ale mozliwe, ze i tak bym nie zdazyla...tylko, ze maz zostanie sam...teraz on 3ma w ryzach, tesciowa juz psychotropach leci, ale musi,i ja tez mowilam, ze jakby co niech wezmie uspakajajace rowniez.
mam b.wazne spotkanie we wtorek i juz przekladalam je 2x, wiec chcialabym juz miec je z glowy...
a tak przezylusmy szczepienie, ale darla sie niemilosiernie...i mamusia tez zdrowa jest i wypisali mnie juz do konca ze szpitala jupiii
ja/my kapiemy mloda ok.20, i mleczko i na gore do sypialni i klade do lozeczka, wlaczala oslawiona karuzele FP rainforest, mloda oglada ja juz i ja siedze na swoim lozku i czekam az uspokoi sie, kreci sie bardzo i po 10 minutach wylaczam swiatlo i wychodze , oczywiscie wlaczam kamerke i schodze na dol i patrze co ona wyrabia, generalnie kreci sie bardzo.
a i dzis przespala mi od 21 az do 5.30, mam nadzieje, ze bedzie tak dalej, albo wyczula, ze mamusia powinna wyspac sie itp...a ja mam problemy z usypianiem, wiadomo dlaczego...
dzieki wielkie za kciuki, ja 3mam fason i tez uwazam, ze z Blanka bedzie dobrze...teraz czekam na konsultacje , a i jak bede w PL to i tak przejde sie do specjalistow z mala...
z tesciem to kwestia kilku dni, mowia tak lekarze i maz nie wiadomo kiedy wroci, wiec najprawdopodobniej mama moja przyjedzie...bo jeszcze wpadlam na pomysl, ze ja przylece do Gda, zostawie mamie i pojade jakby stalo sie najgorsze, ale mozliwe, ze i tak bym nie zdazyla...tylko, ze maz zostanie sam...teraz on 3ma w ryzach, tesciowa juz psychotropach leci, ale musi,i ja tez mowilam, ze jakby co niech wezmie uspakajajace rowniez.
mam b.wazne spotkanie we wtorek i juz przekladalam je 2x, wiec chcialabym juz miec je z glowy...
a tak przezylusmy szczepienie, ale darla sie niemilosiernie...i mamusia tez zdrowa jest i wypisali mnie juz do konca ze szpitala jupiii
ja/my kapiemy mloda ok.20, i mleczko i na gore do sypialni i klade do lozeczka, wlaczala oslawiona karuzele FP rainforest, mloda oglada ja juz i ja siedze na swoim lozku i czekam az uspokoi sie, kreci sie bardzo i po 10 minutach wylaczam swiatlo i wychodze , oczywiscie wlaczam kamerke i schodze na dol i patrze co ona wyrabia, generalnie kreci sie bardzo.
a i dzis przespala mi od 21 az do 5.30, mam nadzieje, ze bedzie tak dalej, albo wyczula, ze mamusia powinna wyspac sie itp...a ja mam problemy z usypianiem, wiadomo dlaczego...
Izulucha, współczuję. Masz teraz sporo na głowie. Trzymam kciuki żeby jednak z córeczką wszystko w porządku było.
Piękne dzieciaczki. Może wreszcie też nauczę się wklejać zdjęcia. :)
Prowadzicie blogi albo jakieś pamiętniki? Chciałabym sobie zapisać jak mała się rozwija, ale nie mogę znaleźć wolnej chwili. Byłaby fajna pamiątka...
Piękne dzieciaczki. Może wreszcie też nauczę się wklejać zdjęcia. :)
Prowadzicie blogi albo jakieś pamiętniki? Chciałabym sobie zapisać jak mała się rozwija, ale nie mogę znaleźć wolnej chwili. Byłaby fajna pamiątka...
myśmy też chcieli mieć więcej dzieci, ale nie wiem jak będzie, koniecznie chcę wrócić do Gdańska a to pociąga za sobą wstrzymanie się z kolejnym dzieckiem przynajmniej na kilka lat, a ja już młoda nie jestem, chwilowo wszystkie ciuszki pakuję do kartonów i wstawiam na szafę, jak nic nie wyjdzie z drugiego maluszka to chyba sprzedam
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ojjka, ja od pewnego czasu najczęściej sama kąpię Maksia i powiem Ci że naprawdę nie ma się czego bać.. mi nawet lepiej jest samej, bo nie przeszkadzamy sobie, kładę sobie Maksia główkę na moim przedramieniu a palcami chwytam go pod paszkę, a druga ręką myję ciałko... naprawdę jest spoko ;)) spróbuj sama kiedyś, a mąż niech będzie obok w razie czego do pomocy (akurat u mnie tak nie było, poprostu kiedyś z miesiąc temu jak mój A był za długo z kolegami na piwku to ja postanowiłam sama wszystko zrobić i się udało..)
Kasiu31, mój tez nie zasypia sam w łózeczku, ale tez my tak nie próbujemy nawet... albo przy cysiu bądź na moim ramieniu po odbiciu.. albo poprostu na rękach kołysany, lub na brzuchu tatusia (najczęściej razem z nim)
Izulucha, mój tez dziś rekordowo długo spał w nocy.. jadł wczoraj o 20, chwilę jeszcze się pośmiał i "pogadał" ze mną , zasnął ok.22 i obudził się dopiero po 5 na jedzonko, czyli miał 8godz przerwy w jedzeniu, szok! pierwszy raz tak długo!! może to dlatego że wczoraj 2 godz na spacerku na słonku byliśmy i ogólnie wczoraj był bardzo pogodny.. może dlatego tak dobrze spał ;))
Gani, ja tez miałm w planie prowadzić jakiś pamiętnik (ale nawet nie mam żadnego), a prawda jest taka, że wydrukowałam 2 tyg temu 50zdjęc Maksia i nawet nie miałam jeszcze czasu ich spokojnie obejrzec i podpisać i powkładać do albumu, bo kupiliśmy specjalny dla synka ;)
a co do ubranek to będę sprzedawać, bo nawet jak będę miała drugie dziecko za kilka lat (a jak narazie nie myślę o tym) to wolę nowe kupić.. zostawie sobie tylko takie pojedyncze moje ulubione na pamiatkę.. (moja mama wczoraj mi pokazała moją sukienkę, która nosiłam jak miałam 3 latka, czyli leży w szafie już 24lata, hehe)
juz mi się siateczka uzbierała i jakiegoś dnia porobię zdjęcia i wystawię na Allegro.. lepiej sprzedawać w zestawach niz pojedynczo..
Kasiu31, mój tez nie zasypia sam w łózeczku, ale tez my tak nie próbujemy nawet... albo przy cysiu bądź na moim ramieniu po odbiciu.. albo poprostu na rękach kołysany, lub na brzuchu tatusia (najczęściej razem z nim)
Izulucha, mój tez dziś rekordowo długo spał w nocy.. jadł wczoraj o 20, chwilę jeszcze się pośmiał i "pogadał" ze mną , zasnął ok.22 i obudził się dopiero po 5 na jedzonko, czyli miał 8godz przerwy w jedzeniu, szok! pierwszy raz tak długo!! może to dlatego że wczoraj 2 godz na spacerku na słonku byliśmy i ogólnie wczoraj był bardzo pogodny.. może dlatego tak dobrze spał ;))
Gani, ja tez miałm w planie prowadzić jakiś pamiętnik (ale nawet nie mam żadnego), a prawda jest taka, że wydrukowałam 2 tyg temu 50zdjęc Maksia i nawet nie miałam jeszcze czasu ich spokojnie obejrzec i podpisać i powkładać do albumu, bo kupiliśmy specjalny dla synka ;)
a co do ubranek to będę sprzedawać, bo nawet jak będę miała drugie dziecko za kilka lat (a jak narazie nie myślę o tym) to wolę nowe kupić.. zostawie sobie tylko takie pojedyncze moje ulubione na pamiatkę.. (moja mama wczoraj mi pokazała moją sukienkę, która nosiłam jak miałam 3 latka, czyli leży w szafie już 24lata, hehe)
juz mi się siateczka uzbierała i jakiegoś dnia porobię zdjęcia i wystawię na Allegro.. lepiej sprzedawać w zestawach niz pojedynczo..
podobno dzieci co 2 miesiące zmieniają sobie rytm dnia, może Maksiu zaplanował sobie taki układ ;)
ja też kąpie małą sama, właściwie od urodzenia, świetnie dajemy sobie radę, Emi uwielbia się kąpać a ja już nauczyłam się przewracać ją na brzuszek w wanience :)
w kąpieli najlepiej widać jak urosła, kiedyś w wanience było tyle luzu, a teraz ciaśniutko :)
ja też kąpie małą sama, właściwie od urodzenia, świetnie dajemy sobie radę, Emi uwielbia się kąpać a ja już nauczyłam się przewracać ją na brzuszek w wanience :)
w kąpieli najlepiej widać jak urosła, kiedyś w wanience było tyle luzu, a teraz ciaśniutko :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja z rzeczmi , z ktoryvh Blanka wyrosla rowniez pakuje i odkladam na bok, tylko rozmiar 56 oddalam kumpeli, bo moja nie korzystala w ogole. my planowalismy, ze staramy sie od razu na nastepne, ale ze mialam cesarke itp, to odczekma pol roku, i staranka zacznimy, zobaczymy kiedy zaciaze, mam nadzieje, ze szybciej niz z pierwsza ciaza...a wlasnie zaczelam brac tabsy, bo wczoraj dostalam @...
a tak mlodej zasniecie trwalo 10 minut, tzn. wyszlam jak krecila sie, ale bylo oki...
a tak mlodej zasniecie trwalo 10 minut, tzn. wyszlam jak krecila sie, ale bylo oki...
czesc dziewczyny:)
podczytuje was czasmi>pisze do was juz doswiadczonych mamusiek zapytaniem.czy zapalcie jakas lampke na noc dzicku zeby bylo np.latwiej przewinac czy nakarmic?no i czy wlaczacie np.radio zeby dziecko nie bylo przyzwyczajone do ciszy(zeby nie budzilo sie na kazdy odglos)bo nie wiem od kiedy takie cos wprowadzac i czy wogole?dziekuje za odpowiedzi:)
i zycze duzo zdrowka:)
ps.fajne te wasze skarbki:)
podczytuje was czasmi>pisze do was juz doswiadczonych mamusiek zapytaniem.czy zapalcie jakas lampke na noc dzicku zeby bylo np.latwiej przewinac czy nakarmic?no i czy wlaczacie np.radio zeby dziecko nie bylo przyzwyczajone do ciszy(zeby nie budzilo sie na kazdy odglos)bo nie wiem od kiedy takie cos wprowadzac i czy wogole?dziekuje za odpowiedzi:)
i zycze duzo zdrowka:)
ps.fajne te wasze skarbki:)
my niestety zamieszkujemy wszyscy w jednym pokoju więc nie jesteśmy w stanie izolować małej od dźwięków, zasypia zazwyczaj bez problemów, jeżeli nie może się wyciszyć wtedy ja przyciszam trochę telewizor lub radio i wtedy zasypia momentalnie,
myślę, że nie jest dobrze przyzwyczajać dziecko do spania w ciszy, bo wtedy przy nawet lekkim hałasie nie będzie w stanie zasnąć,
co do lampki to mam włączoną całą noc, ale stoi na ziemi tak żeby mogła mi dawać światło a nie świecić bezpośrednio na dziecko, lampka powinna być włączona przy takim maluchu cały czas, bo nie daj Boże dziecko zacznie się dławić lub krztusić to każda sekunda jest cenna
myślę, że nie jest dobrze przyzwyczajać dziecko do spania w ciszy, bo wtedy przy nawet lekkim hałasie nie będzie w stanie zasnąć,
co do lampki to mam włączoną całą noc, ale stoi na ziemi tak żeby mogła mi dawać światło a nie świecić bezpośrednio na dziecko, lampka powinna być włączona przy takim maluchu cały czas, bo nie daj Boże dziecko zacznie się dławić lub krztusić to każda sekunda jest cenna
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Amadea, my mamy lampkę przy monitorze oddechu. Daje takie delikatne, niebieskie światło. Wystarczy żeby zobaczyć co się z dzieckiem dzieje i żeby nakarmić w nocy. Od hałasu też nie izoluję. Nawet odkurzam jak śpi :)
Kilka z Was narzekało na x-landera. Ja jestem moim zachwycona. Zablokowałam przednie koła i jeżdżą po tych zaspach. Oczywiście jest ciężko, ale wózkowi nie mam nic do zarzucenia. Wcześniej wydawało mi się, że gondola jest niestabilna, ale czasami nawet nie mogę jej ściągnąć z tych adapterów.
Kilka z Was narzekało na x-landera. Ja jestem moim zachwycona. Zablokowałam przednie koła i jeżdżą po tych zaspach. Oczywiście jest ciężko, ale wózkowi nie mam nic do zarzucenia. Wcześniej wydawało mi się, że gondola jest niestabilna, ale czasami nawet nie mogę jej ściągnąć z tych adapterów.
Amadea ja nie izoluję małej od hałasu bo nawet pediatrzy w szpitalach mówią, że lepiej tego nie robić. Bo jeżeli dziecko będzie odizolowane od hałasu to wtedy nawet najmniejszy szmer je zbudzi.
Lampkę mamy zapaloną taką jednowatówkę w kontakcie.
Mój x-lander siedzi stabilnie na stelażu ale chybocze się niesamowicie i to chybotanie sprawia wrażenie jakby wózek miał się za chwilę rozlecieć :-(
Ja też przejeżdżam nim przez zaspy chociaż w takich chwilach tęsknię za Nestorem Dominika, to był dopiero "czołg" :-))))
Lampkę mamy zapaloną taką jednowatówkę w kontakcie.
Mój x-lander siedzi stabilnie na stelażu ale chybocze się niesamowicie i to chybotanie sprawia wrażenie jakby wózek miał się za chwilę rozlecieć :-(
Ja też przejeżdżam nim przez zaspy chociaż w takich chwilach tęsknię za Nestorem Dominika, to był dopiero "czołg" :-))))
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
amadea ja też mam lampke włączoną całą noc- taka nie za mocna:)
co do hałasu to całkiem na początku kiedy dzidziuś nie wiedział co to dzień i noc miałam dosyć głośno włączony Tv lub radio w dzień tak do 20, później wszystko wyciszałam i mielismy tylko małe światełko w pokoju- tak dziecko szybciej zatrybi co dzień co noc:) u nas to poskutkowało i szybko mały załapał :) tak nam też położna radziła robić i do teraz tak robimy, nawet jak mały zaśnie to ja robie wszystko i nie przejmuje się tym,że czasem troche pohałasuje:)
u nas np. jak odkurzam czy susze włosy synek zasypia:)ale jak wszystko ucichnie to momentalnie się budzi:)
życze zdrówka:):):)
co do hałasu to całkiem na początku kiedy dzidziuś nie wiedział co to dzień i noc miałam dosyć głośno włączony Tv lub radio w dzień tak do 20, później wszystko wyciszałam i mielismy tylko małe światełko w pokoju- tak dziecko szybciej zatrybi co dzień co noc:) u nas to poskutkowało i szybko mały załapał :) tak nam też położna radziła robić i do teraz tak robimy, nawet jak mały zaśnie to ja robie wszystko i nie przejmuje się tym,że czasem troche pohałasuje:)
u nas np. jak odkurzam czy susze włosy synek zasypia:)ale jak wszystko ucichnie to momentalnie się budzi:)
życze zdrówka:):):)
Sara, napisałam do Ciebie maila, daj znać co i jak bp będę jutro w Twoich okolicach :)
Nasza Amelka śpi przy telewizorze, rozmowach i czasami wrzaskach dzieci ;)
Mam dwójkę dzieci i nie sposób mi ich całkowicie uciszyć, więc Ami została od początku przyzwyczajona do hałasów :)
Wózkiem x-lander również pokonuję zasypany Jasień, ale jakoś tak dziwnie mi z ta gondolą, jakaś taka luźna jest.
Dziewczyny gdzie kupujecie swoim córką rajstopki ??
Objechałam dziś kilka sklepów w poszukiwaniu rozmiaru 56 i nigdzie nie dostaliśmy, nie wspominając, że z hello kity takie czerwone są BOSKIE ale też tylko rozmiar 62 a w tym jeszcze tonie...
aha, w SMYKU jest wyprzedaż, można jeszcze wygrzebac troszkę fajnych ciuszków za parę złotych :)
Nasza Amelka śpi przy telewizorze, rozmowach i czasami wrzaskach dzieci ;)
Mam dwójkę dzieci i nie sposób mi ich całkowicie uciszyć, więc Ami została od początku przyzwyczajona do hałasów :)
Wózkiem x-lander również pokonuję zasypany Jasień, ale jakoś tak dziwnie mi z ta gondolą, jakaś taka luźna jest.
Dziewczyny gdzie kupujecie swoim córką rajstopki ??
Objechałam dziś kilka sklepów w poszukiwaniu rozmiaru 56 i nigdzie nie dostaliśmy, nie wspominając, że z hello kity takie czerwone są BOSKIE ale też tylko rozmiar 62 a w tym jeszcze tonie...
aha, w SMYKU jest wyprzedaż, można jeszcze wygrzebac troszkę fajnych ciuszków za parę złotych :)
hej
masakra liwia spi od 12 !! w miedzy czasie u nas byli goscie,i my bylismy w gosciach,bylo bardzzzzzo głosno a ona tylko otworzyla oczy na chwile,jadła i spała dalej........no i przebieralismy oczywiscie...jakby dziecka nie bylo..
słuchajcie czy wasze dzieci tez sie zanosza od placzu bo wszyscy mi mowia ze to powazny problem,moja zanosi sie za kazdym razem jak mocno placze,trzeba wtedy ja na rekach trzymac i pilnowac,potrzasac...dmuchac w twarz zeby oddech złapała.czy to moze sie wiazac z jakas choroba?ma tak od samego poczatku
masakra liwia spi od 12 !! w miedzy czasie u nas byli goscie,i my bylismy w gosciach,bylo bardzzzzzo głosno a ona tylko otworzyla oczy na chwile,jadła i spała dalej........no i przebieralismy oczywiscie...jakby dziecka nie bylo..
słuchajcie czy wasze dzieci tez sie zanosza od placzu bo wszyscy mi mowia ze to powazny problem,moja zanosi sie za kazdym razem jak mocno placze,trzeba wtedy ja na rekach trzymac i pilnowac,potrzasac...dmuchac w twarz zeby oddech złapała.czy to moze sie wiazac z jakas choroba?ma tak od samego poczatku
Izulucha, przeraziłamś mnie tym zarośniętym ciemiączkiem, nigdy się z tym nie spotkałam. mój mały ma strasznie duże i ciągle się boję, że czymś się tam "walnie";)
mała ciężarówko, skonsultuj ten płacz z pediatrą. dzieci bez powodu nie płaczą. a zanoszenie się od płaczu jest bardzo niebezpieczne. moja kuzynka długo chodziła z tym samym problemem po lekarzach i nie będę cię straszyła...
mój Kasjan nie śpi przy lampce. mam w sypialni ściemniacz światła, jak kładę go ściemniam na maxa i w nocy tylko dotykam i już mam półcień idealny do karmienia i przewinięcia.
natomiast Kornelka zasypia przy lampce w kontakcie, jak zaśnie wyłączamy ją , ale ona wie o tym i jak się w nocy obudzi to nie robi problemu, a jak się boi to sobie ją włączy, bo jest to kontakt przy jej tapczaniku...
my jeździmy Mutsy , koła duże , więc zaspy nam nie straszne;) ale ciężki jak cholera, jak mam go wyciągnąć z wózkarni na poziomie piwnic, to mokra jestem.... jak to wózkarnia- cała zawalona - koń na biegunach, sanki, rower, moje 3 spacerówki po Kornelce;) i ktoś panele też tam schował.... i jakaś drabina...
mąż dziś wyjechał na targi, będzie w poniedziałek, a Kornelka od rana ma 40st goraczki. zbijanie trwa 3 godziny. jak spadnie, to coś lekkiego zje i znów rośnie. ale nic więcej jej nie jest, więc muszę zbijać i czekać czy coś się wykluje....
boję się, że to angina i że małego zarazi...
nawet za bardzoo nie miałam jak podejść do apteki, bo za mało nurofenu miałam, poprosiłam sąsioadkę, żeby mi w aptece kupiła... są jeszcze dobrzy znajomi;)
niezłą nocka przede mną...
mała ciężarówko, skonsultuj ten płacz z pediatrą. dzieci bez powodu nie płaczą. a zanoszenie się od płaczu jest bardzo niebezpieczne. moja kuzynka długo chodziła z tym samym problemem po lekarzach i nie będę cię straszyła...
mój Kasjan nie śpi przy lampce. mam w sypialni ściemniacz światła, jak kładę go ściemniam na maxa i w nocy tylko dotykam i już mam półcień idealny do karmienia i przewinięcia.
natomiast Kornelka zasypia przy lampce w kontakcie, jak zaśnie wyłączamy ją , ale ona wie o tym i jak się w nocy obudzi to nie robi problemu, a jak się boi to sobie ją włączy, bo jest to kontakt przy jej tapczaniku...
my jeździmy Mutsy , koła duże , więc zaspy nam nie straszne;) ale ciężki jak cholera, jak mam go wyciągnąć z wózkarni na poziomie piwnic, to mokra jestem.... jak to wózkarnia- cała zawalona - koń na biegunach, sanki, rower, moje 3 spacerówki po Kornelce;) i ktoś panele też tam schował.... i jakaś drabina...
mąż dziś wyjechał na targi, będzie w poniedziałek, a Kornelka od rana ma 40st goraczki. zbijanie trwa 3 godziny. jak spadnie, to coś lekkiego zje i znów rośnie. ale nic więcej jej nie jest, więc muszę zbijać i czekać czy coś się wykluje....
boję się, że to angina i że małego zarazi...
nawet za bardzoo nie miałam jak podejść do apteki, bo za mało nurofenu miałam, poprosiłam sąsioadkę, żeby mi w aptece kupiła... są jeszcze dobrzy znajomi;)
niezłą nocka przede mną...
moja też się znosiła, ale nic z tym nie robiliśmy, obserwowaliśmy tylko czy oddech łapie, zanosiła się tak jakieś 2-3 tygodnie i koniec teraz raczej krzyczy jak się jej coś nie podoba, albo daje znać popłakując
Emi dziś trochę niespokojna, więc idę spać bo może będzie trzeba częściej wstawać :)
Emi dziś trochę niespokojna, więc idę spać bo może będzie trzeba częściej wstawać :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
normalna to 36,6, stopień więcej to już stan podgorączkowy , ale jeszcze nie zbijam, jak jest 38 to zbijam syropem, a jak więcej, to robię dodatkowo okłady na czoło.
ale kornelka ma normalną tem 35,6, (i ciągle jej gorąco) czyli stopień mniej niż wszyscy, muszę to wszędzie zgłaszać, bo jak dziś miała 38,7, to dla niej prawie 40st.
kasjan ma normalne 36,6- na szczęście...
ale kornelka ma normalną tem 35,6, (i ciągle jej gorąco) czyli stopień mniej niż wszyscy, muszę to wszędzie zgłaszać, bo jak dziś miała 38,7, to dla niej prawie 40st.
kasjan ma normalne 36,6- na szczęście...
słuchajcie, musze Wam napisać w jakim jestem szoku jak mojemu Młodemu się powoli ustawiają pory snu.. przedwczoraj spał 8 godzin bez jedzonka.. a wczoraj aż 9,5!!!!! o matko, jadł po kąpieli o 20, obudził się na 5 min około 22.30 ale bez jedzenia bo zasnął odrazu jak wzięłam go na ręce i tak spał do 5.30.. po karmieniu znów do 9.. jestem w wielkim szoku! i dzieki temu się wysypiam ;))
a nie wiem jak u Was, ale Maks jak je w nocy to nigdy mu sie nie odbija i nie ulewa, może dlatego że je zaspany i spokojnie, więc nie łyka powietrza...
Salambo, mój Maks tez już wyrasta z wanienki, bo mamy ta krótszą (92cm).. a mam pytanko o to przewracanie na brzuszek w kapieli.. jak Ty Emi podtrzymujesz wtedy żeby nie miała buzi w wodzie? bo ja tak raz spróbowałam kiedyś to Młody mi się rozryczał i od tamtej pory wogóle go nie przewracam, plecki myje poprostu ręką w wodzie pod spodem..
Amade, ja w nocy zochowuje ciemność i ciszę, żeby mój synek wiedział że jest noc (a w dzień zawsze wszystko robimy normalnie, tzn. głośno i jasno, żeby wiedział że dzień jest)..a co do przewijania, to ja już teraz w nocy Małego nie przewijam, bo mi coraz dłużej śpi, a poza tym w nocy juz nie robi kupek, tylko siuśków pół pieluszki, dlatego przebieram go dopiero wczesnym rankiem, a wtedy już widno jest... ale oczywiście jak wcześniej go w nocy przebierałam to zapalałam światło w korytarzu, żebym cos widziała, a żeby Młody się nie rozbudził totalnie...
a z karmieniem to tak.. przez pierwsze 2 tyg jak mieliśmy problemy z przystawianem to przeważnie chodziłam z Małym do innego pokoiku gdzie mam małą lampkę (żeby nie obudzić tatusia), a teraz robimy wszystko na ciemaka, bo już nie mamy żadnych problemów z karmieniem ;)))
Mała ciężarówko, mam przy sobie taką książeczkę reklamową Nurofenu dla dzieci i tam jest tak napisane:
Temp. między 37,2 a 38 st C to stan podgorączkowy wymagający obserwacji dziecka;
Temp. między 38 a 38,5st C to umiarkowana gorączka, przy której należy dziecko ochłodzić metodami fizykalnymi lub podać lek przeciwgorączkowy;
Temp. powyżej 38,5st C to wysoka gorączka, wymagająca podania leków przeciwgorączkowych i intensywnego jej obniżenia;
Temp. powyżej 40stC to tzw. hipertermia, która wymaga bardzo pilnej pomocy lekarskiej
słuchajcie, musze Wam napisać w jakim jestem szoku jak mojemu Młodemu się powoli ustawiają pory snu.. przedwczoraj spał 8 godzin bez jedzonka.. a wczoraj aż 9,5!!!!! o matko, jadł po kąpieli o 20, obudził się na 5 min około 22.30 ale bez jedzenia bo zasnął odrazu jak wzięłam go na ręce i tak spał do 5.30.. po karmieniu znów do 9.. jestem w wielkim szoku! i dzieki temu się wysypiam ;)) ciekawa jestem jak dziś.. jak narazie to karmiłam go o 18, byli u mnie znajomi do 19.30 wtedy Młody zasnął i cały czas śpi... a kiedy się obudzi na karmienie, nie wiem... oby jeszcze przed północą bo będę zaniepokojona!
a nie wiem jak u Was, ale Maks jak je w nocy to nigdy mu sie nie odbija i nie ulewa, może dlatego że je zaspany i spokojnie, więc nie łyka powietrza... hmm..
a nie wiem jak u Was, ale Maks jak je w nocy to nigdy mu sie nie odbija i nie ulewa, może dlatego że je zaspany i spokojnie, więc nie łyka powietrza...
Salambo, mój Maks tez już wyrasta z wanienki, bo mamy ta krótszą (92cm).. a mam pytanko o to przewracanie na brzuszek w kapieli.. jak Ty Emi podtrzymujesz wtedy żeby nie miała buzi w wodzie? bo ja tak raz spróbowałam kiedyś to Młody mi się rozryczał i od tamtej pory wogóle go nie przewracam, plecki myje poprostu ręką w wodzie pod spodem..
Amade, ja w nocy zochowuje ciemność i ciszę, żeby mój synek wiedział że jest noc (a w dzień zawsze wszystko robimy normalnie, tzn. głośno i jasno, żeby wiedział że dzień jest)..a co do przewijania, to ja już teraz w nocy Małego nie przewijam, bo mi coraz dłużej śpi, a poza tym w nocy juz nie robi kupek, tylko siuśków pół pieluszki, dlatego przebieram go dopiero wczesnym rankiem, a wtedy już widno jest... ale oczywiście jak wcześniej go w nocy przebierałam to zapalałam światło w korytarzu, żebym cos widziała, a żeby Młody się nie rozbudził totalnie...
a z karmieniem to tak.. przez pierwsze 2 tyg jak mieliśmy problemy z przystawianem to przeważnie chodziłam z Małym do innego pokoiku gdzie mam małą lampkę (żeby nie obudzić tatusia), a teraz robimy wszystko na ciemaka, bo już nie mamy żadnych problemów z karmieniem ;)))
Mała ciężarówko, mam przy sobie taką książeczkę reklamową Nurofenu dla dzieci i tam jest tak napisane:
Temp. między 37,2 a 38 st C to stan podgorączkowy wymagający obserwacji dziecka;
Temp. między 38 a 38,5st C to umiarkowana gorączka, przy której należy dziecko ochłodzić metodami fizykalnymi lub podać lek przeciwgorączkowy;
Temp. powyżej 38,5st C to wysoka gorączka, wymagająca podania leków przeciwgorączkowych i intensywnego jej obniżenia;
Temp. powyżej 40stC to tzw. hipertermia, która wymaga bardzo pilnej pomocy lekarskiej
słuchajcie, musze Wam napisać w jakim jestem szoku jak mojemu Młodemu się powoli ustawiają pory snu.. przedwczoraj spał 8 godzin bez jedzonka.. a wczoraj aż 9,5!!!!! o matko, jadł po kąpieli o 20, obudził się na 5 min około 22.30 ale bez jedzenia bo zasnął odrazu jak wzięłam go na ręce i tak spał do 5.30.. po karmieniu znów do 9.. jestem w wielkim szoku! i dzieki temu się wysypiam ;)) ciekawa jestem jak dziś.. jak narazie to karmiłam go o 18, byli u mnie znajomi do 19.30 wtedy Młody zasnął i cały czas śpi... a kiedy się obudzi na karmienie, nie wiem... oby jeszcze przed północą bo będę zaniepokojona!
a nie wiem jak u Was, ale Maks jak je w nocy to nigdy mu sie nie odbija i nie ulewa, może dlatego że je zaspany i spokojnie, więc nie łyka powietrza... hmm..
o matko, ale się rozpisałam..
a powiem Wam jeszcze, że dziś byliśmy pierwszy raz w restauracji na obiedzie z Maksiem ;)) na szczęście pracuje tam zaprzyjaźniony personel i kelnerki zajęły się Młodym jak my jedlismy, heheh i nawet udostępniły mi całe pomieszczenie (akurat nie było tam gości), żebym mogła nakarmić Młodego ;)
i akurat jak bylismy przyszło jakieś małżenstwo z dzieckiem i z wózkiem z niemowlęciem spytać o organizację chrzcin w przyszłą niedzielę na 14 osób (może to któraś z Was, hehhe )... bez problemu załatwili, ale ceny nie znam.. może też tam zorganizujemy chrzciny, ale to pewnie dopiero na lato (dziś tak zdecydowaliśmy, że około czerwca.. na początku miał być kwiecień, ale chcemy odroczyć to w czasie z różnych względów..)
a po obiedzie jeszcze zrobiliśmy długi spacer po sopockim parku, od Papryki do Koliby prawie i spowrotem.. a zimno było że ho-ho ;)
a powiem Wam jeszcze, że dziś byliśmy pierwszy raz w restauracji na obiedzie z Maksiem ;)) na szczęście pracuje tam zaprzyjaźniony personel i kelnerki zajęły się Młodym jak my jedlismy, heheh i nawet udostępniły mi całe pomieszczenie (akurat nie było tam gości), żebym mogła nakarmić Młodego ;)
i akurat jak bylismy przyszło jakieś małżenstwo z dzieckiem i z wózkiem z niemowlęciem spytać o organizację chrzcin w przyszłą niedzielę na 14 osób (może to któraś z Was, hehhe )... bez problemu załatwili, ale ceny nie znam.. może też tam zorganizujemy chrzciny, ale to pewnie dopiero na lato (dziś tak zdecydowaliśmy, że około czerwca.. na początku miał być kwiecień, ale chcemy odroczyć to w czasie z różnych względów..)
a po obiedzie jeszcze zrobiliśmy długi spacer po sopockim parku, od Papryki do Koliby prawie i spowrotem.. a zimno było że ho-ho ;)
witamy :)
Amadea - u nas w ciagu dnia jak mala drzemke ma to wiadomo tv gra, zmywarka czy pralka chodza, rozmawiamy normalnie nie sciszajac głosu...
aha i mala zwykle jak ma drzemki to w lezaczku, na macie czy u nas na lozku a dopiero w nocy wkladamy ja do lozeczka u niej w pokoju i tam caly czas swieci sie lampka, kiedys jak wylaczylam to mala jak sie przebudzila byl ryk i wchodzac do pokoju zapalilam lampke (u nas tez stoi na podlodze i zapalamy nożką :-) ) i zaraz sie uspokoila tylko ze np po karmieniu o 24 spi juz z nami w pokoju w kolysce i przy zgaszonym swietle i nie marudzi :-) wiec nie wiem dlaczego akurat u siebie musi miec ta lampke...aha lampka z karuzeli FP tez jej nie wystarcza :-)
Ojjka - mi tez sie super nim jezdzi ale wkurza mnie ta gondola juz mi chyba troche opadla :-(tzn tam gdzie mala ma nozki jest tak jakby nizej, tez tak macie? no chyba ze nie zuwazylam przy zakupie
a dzis bylam w mama i ja i tak zerknelam na spacerowki i wpadla mi (z takich tanszych i lekkich)w oko taka ala parasolka inglesina
http://dino.sklep.pl/nowy/wozek-trip-inglesina-2010-od-6-36-miesiecy-kurier-gratis-p-1128.html?zenid=e4096ca3e2033701dc6f597f1eb71a77
a z tych drozszych to http://dino.sklep.pl/nowy/concord-fusion-spacerowka-kolory-2009-kurier-gratis-p-2274.html jest 3 kg lzejszy od x-landerowej spacerówki no ale ma kola plastikowe to chyba gorsze niz pompowane?
Kasia - ja bylam dzis w re-kids w leclercu i tam kupilam malej przecudne biale rajstopki w rozowe kropeczki i na wysokości polowy łydki jest delikatna kokardeczka ale rozmiar 56-62 - troszke za dlugie jak na teraz, mam tez kilka rajstopek mniejszych ale to dostalam od kolezanki po po jej coreczce i nie wiem skad sa...
no i w re-kids tez jest wyprzedaz - ja malej dzis kupilam 2xspodnie dlugie po 11,90 za szt i 3 bluzeczki po ok 10-11 zl za szt. sa tez body z dl po 9,90 no i jak dla mnie super ale akurat nie w promocji (39 zł) taka szara tunika-sweterek w malutkie serduszka z krotkim rekawkiem pod to np jakas blzeczka albo body z dlugim i dzinsiki :-)
mala ciezarowka - moja sie nie zanosi, ale synek mojej kuzynki tak sie zanosi do teraz a ma juz ok 4 lat, z tego powodu nie chca jej go do przedszkola przyjac... chyba go na to nie leczy, ale nawet nie wiem czy sie orientowala czy cos mozna z tym zrobic... aha i polozna na SR mowila ze nie mozna wlasnie dmuchac w twarz ze to dziala odwrotnie bo mala jak ma buzke otwarta to jeszcze jej wdmuchujesz powietrez, tylko nie pamietam co polecala zmiast tego :-(
Natalia- super ze Maksio tak dlugo spi i to jeszcze na Twoim mleczku :-) moja to max co 6 godzin - 18-24-6 a potem w dzien je juz czesciej
Amadea - u nas w ciagu dnia jak mala drzemke ma to wiadomo tv gra, zmywarka czy pralka chodza, rozmawiamy normalnie nie sciszajac głosu...
aha i mala zwykle jak ma drzemki to w lezaczku, na macie czy u nas na lozku a dopiero w nocy wkladamy ja do lozeczka u niej w pokoju i tam caly czas swieci sie lampka, kiedys jak wylaczylam to mala jak sie przebudzila byl ryk i wchodzac do pokoju zapalilam lampke (u nas tez stoi na podlodze i zapalamy nożką :-) ) i zaraz sie uspokoila tylko ze np po karmieniu o 24 spi juz z nami w pokoju w kolysce i przy zgaszonym swietle i nie marudzi :-) wiec nie wiem dlaczego akurat u siebie musi miec ta lampke...aha lampka z karuzeli FP tez jej nie wystarcza :-)
Ojjka - mi tez sie super nim jezdzi ale wkurza mnie ta gondola juz mi chyba troche opadla :-(tzn tam gdzie mala ma nozki jest tak jakby nizej, tez tak macie? no chyba ze nie zuwazylam przy zakupie
a dzis bylam w mama i ja i tak zerknelam na spacerowki i wpadla mi (z takich tanszych i lekkich)w oko taka ala parasolka inglesina
http://dino.sklep.pl/nowy/wozek-trip-inglesina-2010-od-6-36-miesiecy-kurier-gratis-p-1128.html?zenid=e4096ca3e2033701dc6f597f1eb71a77
a z tych drozszych to http://dino.sklep.pl/nowy/concord-fusion-spacerowka-kolory-2009-kurier-gratis-p-2274.html jest 3 kg lzejszy od x-landerowej spacerówki no ale ma kola plastikowe to chyba gorsze niz pompowane?
Kasia - ja bylam dzis w re-kids w leclercu i tam kupilam malej przecudne biale rajstopki w rozowe kropeczki i na wysokości polowy łydki jest delikatna kokardeczka ale rozmiar 56-62 - troszke za dlugie jak na teraz, mam tez kilka rajstopek mniejszych ale to dostalam od kolezanki po po jej coreczce i nie wiem skad sa...
no i w re-kids tez jest wyprzedaz - ja malej dzis kupilam 2xspodnie dlugie po 11,90 za szt i 3 bluzeczki po ok 10-11 zl za szt. sa tez body z dl po 9,90 no i jak dla mnie super ale akurat nie w promocji (39 zł) taka szara tunika-sweterek w malutkie serduszka z krotkim rekawkiem pod to np jakas blzeczka albo body z dlugim i dzinsiki :-)
mala ciezarowka - moja sie nie zanosi, ale synek mojej kuzynki tak sie zanosi do teraz a ma juz ok 4 lat, z tego powodu nie chca jej go do przedszkola przyjac... chyba go na to nie leczy, ale nawet nie wiem czy sie orientowala czy cos mozna z tym zrobic... aha i polozna na SR mowila ze nie mozna wlasnie dmuchac w twarz ze to dziala odwrotnie bo mala jak ma buzke otwarta to jeszcze jej wdmuchujesz powietrez, tylko nie pamietam co polecala zmiast tego :-(
Natalia- super ze Maksio tak dlugo spi i to jeszcze na Twoim mleczku :-) moja to max co 6 godzin - 18-24-6 a potem w dzien je juz czesciej
Lidia łykaj wapń w tabletkach, przy karmieniu piersią bardzo często brakuje wapnia i trzeba uzupełniać, ja biorę wapń od urodzenia małej bo mam bardzo słabe zęby i bałam się że będę miała szczękę do wymiany
ja mam za to cały czas opuchnięte kostki, i ogólnie spuchnięte łydki i nie wiem co mam na to poradzić, robiłam badania moczu i wszystko jest ok, więc to raczej nie problem nerkowy
Natalia nie wiem jak mam Ci opisać jak trzymam Emi w wodzie, zwyczajnie podtrzymuję jej bródkę nadgarstkiem, spróbuj zobaczyć jak proponuje Zawitkowski w poradniku, link już raz zapodałam teraz ponawiam http://www.wczesniak.pl/publikacje/Poradnik-srodek.pdf naprawdę kilka fajnych technik można podpatrzeć
ja mam za to cały czas opuchnięte kostki, i ogólnie spuchnięte łydki i nie wiem co mam na to poradzić, robiłam badania moczu i wszystko jest ok, więc to raczej nie problem nerkowy
Natalia nie wiem jak mam Ci opisać jak trzymam Emi w wodzie, zwyczajnie podtrzymuję jej bródkę nadgarstkiem, spróbuj zobaczyć jak proponuje Zawitkowski w poradniku, link już raz zapodałam teraz ponawiam http://www.wczesniak.pl/publikacje/Poradnik-srodek.pdf naprawdę kilka fajnych technik można podpatrzeć
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ja też biorę wapń od urodzenia małej, łykam Osteogenon dwa razy dziennie.
Iza my również trzymamy za Was mocno kciuki, tak ma być żeby Mała się ładnie rozwijała więc się nic nie przejmuj!
A mój brzdąc się rozchorował :( dostała gorączkę 38 st ale nie podawaliśmy nic, zresztą też o tym pisałyście, jak 38,5 to wtedy podawać. Ale na szczęście gorączka szybko sama ale ma katarek i kaszelek :( odciągam fridą i solą morską i kładę wyżej główkę, oby szybko przeszło bo Maluszek się męczy.
Iza my również trzymamy za Was mocno kciuki, tak ma być żeby Mała się ładnie rozwijała więc się nic nie przejmuj!
A mój brzdąc się rozchorował :( dostała gorączkę 38 st ale nie podawaliśmy nic, zresztą też o tym pisałyście, jak 38,5 to wtedy podawać. Ale na szczęście gorączka szybko sama ale ma katarek i kaszelek :( odciągam fridą i solą morską i kładę wyżej główkę, oby szybko przeszło bo Maluszek się męczy.
Lidka, mnie nie bolą stawy bo ja biorę cały czas te same witaminy co w ciąży oraz żelazo..(ale to żeby anemii nie mieć, bo pod koniec ciąży brałam żelazo)
Mała C., a bodziak fajny był? ten co pocięłaś? heheh... jak nie żal było to kupisz Liwce nowy ;)) my dziś byliśmy w Smyku, 5-10-15 i H&M kupić jakieś ciuszki z wyprzedaży... w Smyku bodziaki fajne po 10zł ;))
Salambo, fajnie że piszesz o tym skraplaniu ciuszkó olejkiem miętowym, nie wiedziałam że tak można małym brzdącom.. fajnie, bo kupiłam niedawno taki dla siebie na oddychanie... to zastosuje też czasem na Młodym, super informacja ;-D
a ten poradnik to faktycznie kiedyś podawałaś.. nawet sobie zapisałam linka w "ulubionych" ale nawet nie miałam czasu tam zajrzeć (szczerze powiedziawszy to zapomniałam o nim..) ale dzieki za przypomnienie ;)
u mnie narazie karmienie chroni przed okresem ;)))) wcale za nim nie tęsknię ;)
a pochwalę Wam się, dzis po kąpieli jak oliwkowaliśmy Maksia i położyliśmy go na brzuszku, żeby plecki posmarować to on się przekręcił samodzielnie z brzuszka na plecki... (taka fajną technikę ma, odchylania mocno głowę do tyłu razem ze skręcaniem całego ciałka) i żeby się upewnić że robi to sam i nie przypadkiem to jeszcze 3 razy to powtórzyliśmy... nawet nie wiecie jak się ucieszyłam i jak go wycałowałam ze szczescia i pochwaliłam Maksia... a jeszcze dziś rano mówiłam do Arta że Maksiu ma taki silny kark, że podtrzymuje się na przedramionkach ponad 5 minut (dziś znów nagraliśmy filmik jak to robi), ale z brzuszka na plecki nie umie sie przewrócić.. a tu proszę, synek mnie posłuchał i wieczorem to zrobił tyle razy ;))) buzi-buzi-buzi ;)))
Mała C., a bodziak fajny był? ten co pocięłaś? heheh... jak nie żal było to kupisz Liwce nowy ;)) my dziś byliśmy w Smyku, 5-10-15 i H&M kupić jakieś ciuszki z wyprzedaży... w Smyku bodziaki fajne po 10zł ;))
Salambo, fajnie że piszesz o tym skraplaniu ciuszkó olejkiem miętowym, nie wiedziałam że tak można małym brzdącom.. fajnie, bo kupiłam niedawno taki dla siebie na oddychanie... to zastosuje też czasem na Młodym, super informacja ;-D
a ten poradnik to faktycznie kiedyś podawałaś.. nawet sobie zapisałam linka w "ulubionych" ale nawet nie miałam czasu tam zajrzeć (szczerze powiedziawszy to zapomniałam o nim..) ale dzieki za przypomnienie ;)
u mnie narazie karmienie chroni przed okresem ;)))) wcale za nim nie tęsknię ;)
a pochwalę Wam się, dzis po kąpieli jak oliwkowaliśmy Maksia i położyliśmy go na brzuszku, żeby plecki posmarować to on się przekręcił samodzielnie z brzuszka na plecki... (taka fajną technikę ma, odchylania mocno głowę do tyłu razem ze skręcaniem całego ciałka) i żeby się upewnić że robi to sam i nie przypadkiem to jeszcze 3 razy to powtórzyliśmy... nawet nie wiecie jak się ucieszyłam i jak go wycałowałam ze szczescia i pochwaliłam Maksia... a jeszcze dziś rano mówiłam do Arta że Maksiu ma taki silny kark, że podtrzymuje się na przedramionkach ponad 5 minut (dziś znów nagraliśmy filmik jak to robi), ale z brzuszka na plecki nie umie sie przewrócić.. a tu proszę, synek mnie posłuchał i wieczorem to zrobił tyle razy ;))) buzi-buzi-buzi ;)))
Kasia, a ile podajesz sztucznego? bo ja zwiekszyłam do około 170 na dobe (gdzie zjada ok 800 całosci) no i teraz robi kupe raz na dzien (albo i nie) ale jest to meeeega kupa i troche rzadka i troche śluzu i dzis byla tak megasna ze przelała pieluszke i cale plecy w kupie były. Odciagam rano i wieczorem i okresu jeszcze nie dostałam, ale czasami boli mnie troche jak na @.
Bogosiaa, ja niestety coraz więcej daje sztucznego :( Jakieś 350ml :(
Od kilku dni w lewej piersi w ogóle nie mam pokarmu, juz się z tego śmieję, że jakaś trefna jestem ;)
Za okresem tez nie tęsknię i mam nadzieję, że prędko nie przyjdzie, z resztą będę brała tabsy dla mam karmiących, a tych chyba się nie przestaje brać ??
Czy któraś z Was bierze tabletki karmiąc piersią ??
Ja się ciąży boję jak ognia :P ale wiadomo mam trójkę dzieci i w ogóle nie mam mowy o dalszej produkcji ;)
Od kilku dni w lewej piersi w ogóle nie mam pokarmu, juz się z tego śmieję, że jakaś trefna jestem ;)
Za okresem tez nie tęsknię i mam nadzieję, że prędko nie przyjdzie, z resztą będę brała tabsy dla mam karmiących, a tych chyba się nie przestaje brać ??
Czy któraś z Was bierze tabletki karmiąc piersią ??
Ja się ciąży boję jak ognia :P ale wiadomo mam trójkę dzieci i w ogóle nie mam mowy o dalszej produkcji ;)
Ja jeszcze nie biorę tabletek. Kasia, a nie myślałaś wtedy o czymś innym niż tabsy?
Ja już mam dość tego laktatora. W ogóle ostatni tydzień to wycięty z życiorysu - odciąganie, karmienie, zabawa, praca, karmienie, przewijanie, praca, praca :/ jutro wstaję o 5 żeby się wydoić, potem karmimy Jaśka i mąż o 7 zabiera go do babci, a do mnie przyjeżdża kumpel o 8 i kończymy projekt, na 13 muszę zmienić babcię i o 16 mąż mnie zmienia i dalej do roboty :/ a we wtorek znów sama zostaje, czasami już nie wyrabiam, a weekendy też jakieś do dupy :/ i jakoś nie potrafię się z niczego cieszyć - jestem szczęśliwa, ale ta codzienność mnie dobija :/
Ja już mam dość tego laktatora. W ogóle ostatni tydzień to wycięty z życiorysu - odciąganie, karmienie, zabawa, praca, karmienie, przewijanie, praca, praca :/ jutro wstaję o 5 żeby się wydoić, potem karmimy Jaśka i mąż o 7 zabiera go do babci, a do mnie przyjeżdża kumpel o 8 i kończymy projekt, na 13 muszę zmienić babcię i o 16 mąż mnie zmienia i dalej do roboty :/ a we wtorek znów sama zostaje, czasami już nie wyrabiam, a weekendy też jakieś do dupy :/ i jakoś nie potrafię się z niczego cieszyć - jestem szczęśliwa, ale ta codzienność mnie dobija :/
Dziewczyny może głupie pytanie,ale dlaczgo odciągacie pokarm laktatorem a dopiero później podajecie dziecku? przecież to 2x wiecej czasu zajmuje?
Nasz synek już się śmieje na głos:) nie zawsze,ale coraz częściej:) nie ma nic piękniejszego:)
Poczytałam dzis nasze pierwsze wątki:)tyle obaw, nerwów,pytań...a teraz nasze maluchy już są z nami i rosną jak na drożdżach:):):)
Nasz synek już się śmieje na głos:) nie zawsze,ale coraz częściej:) nie ma nic piękniejszego:)
Poczytałam dzis nasze pierwsze wątki:)tyle obaw, nerwów,pytań...a teraz nasze maluchy już są z nami i rosną jak na drożdżach:):):)
Ja odciągam dlatego, że Jasiek od początku słabo ssał - pewnie źle go przystawiałam :/ I po wyjściu ze szpitala mało przybierał przez tydzień. Dopiero jak zaczęłam odciągać to widziałam ile zjada i ślicznie rósł. Na początku karmiłam cycek, butla, ale teraz Jaś się do butli przyzwyczaił, że jak mu daję cycka, to później mi się kanaliki blokują i nie mogę ściągnąć mleka - tak jest za każdym razem jak mu cycka dam :( dlatego ściągam.
Jasiek już u babci, jakoś mi z tym smutno, a ja się za robotę zabieram. O 13 do niego jadę :) już się nie mogę doczekać. Nie sądziłam że można tak tęsknić :((
Miłego tygodnia :)
p.s. Iza - trzymam kciuki!!
Jasiek już u babci, jakoś mi z tym smutno, a ja się za robotę zabieram. O 13 do niego jadę :) już się nie mogę doczekać. Nie sądziłam że można tak tęsknić :((
Miłego tygodnia :)
p.s. Iza - trzymam kciuki!!
Kasia222, ja zaczęłam odciągać już w szpitalu bo mała spadła z wagi więcej niż 10% i pediatra mocno się zaniepokoiła takim spadkiem wagi. Nie wiedzieliśmy co jest tego przyczyną, Bo Amelka wisiała na cycku cały dzień a i tak waga leciała w dół. Okazało się, że źle ssie i do dziś może wisieć na cycku cały dzień, a i tak jest nadal głodna ( podobno ma za krótkie wędzidełko ) i to jest powodem złego ssania.
Bogosia, współczuję Ci. Ja nie pracuję, a i tak nie wyrabiam się. Fakt mam jeszcze dwójkę starszych dzieci którym też czas muszę poświęcać i w domu wciąż mam syf, sama nie mogę się ogarnąć.
Natomiast odciągania powoli też mam dosyć, tym bardziej, że mam coraz mniej pokarmu, a odciągam regularnie. Coś mi się zdaje, że zanika mi pokarm już całkowicie. :( Nie dość, że i tak jest go mało to jeszcze zanika :/
Nad antykoncepcją rozmyślałam już i sama nie wiem na co się zdecydować ;) Tabletki brałam od zawsze i nigdy nie miałam z nimi kłopotu, ale to pewnie będę musiała porozmawiać z ginekologiem co dla mnie będzie dobre, tym bardziej, że nie chcę więcej dzieci ;)
M.Ciężarówko- moja Amelia dziś narobiła to samo co Twoja wczoraj :)
Była obrobiona po szyję :/
Bodzik co prawda uszedł z życiem, ;)moczy się i nie wiem czy go dopiorę ;) ale poranną kąpiel Amelka zaliczyła :) Obawiam się, że teraz takie przygody kupkowe będą częstrze bo coś mi dziecię kupę zaczęło robić co 2-3 dzień :/
Właśnie odciągam sobie pokarm i lipa :( z jednej piersi 40 ml. :( masakra jakaś :/
Bogosia, współczuję Ci. Ja nie pracuję, a i tak nie wyrabiam się. Fakt mam jeszcze dwójkę starszych dzieci którym też czas muszę poświęcać i w domu wciąż mam syf, sama nie mogę się ogarnąć.
Natomiast odciągania powoli też mam dosyć, tym bardziej, że mam coraz mniej pokarmu, a odciągam regularnie. Coś mi się zdaje, że zanika mi pokarm już całkowicie. :( Nie dość, że i tak jest go mało to jeszcze zanika :/
Nad antykoncepcją rozmyślałam już i sama nie wiem na co się zdecydować ;) Tabletki brałam od zawsze i nigdy nie miałam z nimi kłopotu, ale to pewnie będę musiała porozmawiać z ginekologiem co dla mnie będzie dobre, tym bardziej, że nie chcę więcej dzieci ;)
M.Ciężarówko- moja Amelia dziś narobiła to samo co Twoja wczoraj :)
Była obrobiona po szyję :/
Bodzik co prawda uszedł z życiem, ;)moczy się i nie wiem czy go dopiorę ;) ale poranną kąpiel Amelka zaliczyła :) Obawiam się, że teraz takie przygody kupkowe będą częstrze bo coś mi dziecię kupę zaczęło robić co 2-3 dzień :/
Właśnie odciągam sobie pokarm i lipa :( z jednej piersi 40 ml. :( masakra jakaś :/
Hej!
Medullah daj znać, chciałabym wziąść od Ciebie te pieluchy Dada, i najlepiej dziś je odebrać. Mój mail abc25@wp.pl czekam na info jak możemy się umówić!
Dziewczyny nie ma któraś z Was niemiecki Sab Simplex na zbyciu? Chętnie odkupię albo wymienię na coś co byście potrzebowały.
Życzę miłego dnia :-)
Medullah daj znać, chciałabym wziąść od Ciebie te pieluchy Dada, i najlepiej dziś je odebrać. Mój mail abc25@wp.pl czekam na info jak możemy się umówić!
Dziewczyny nie ma któraś z Was niemiecki Sab Simplex na zbyciu? Chętnie odkupię albo wymienię na coś co byście potrzebowały.
Życzę miłego dnia :-)
Witam :-)
Kasia 31- ja teraz biorę Azalię(odpowiednik cerazette) dla mam karmiących. Ale pod koniec marca idę "zamontować" sobie wkładkę wewnątrzmaciczną. Ona jest na 5 lat i wydziela hormony w macicy. Lekarz powiedział, że idealna jest właśnie dla mam karmiących.
Marcelinka pięknie gaworzy i śmieje się w głos, tylko ciężko jej idzie trzymanie główki jak leży na brzuchu:-(((i nie wiem jak ją do tego zdopingować???
Kasia 31- ja teraz biorę Azalię(odpowiednik cerazette) dla mam karmiących. Ale pod koniec marca idę "zamontować" sobie wkładkę wewnątrzmaciczną. Ona jest na 5 lat i wydziela hormony w macicy. Lekarz powiedział, że idealna jest właśnie dla mam karmiących.
Marcelinka pięknie gaworzy i śmieje się w głos, tylko ciężko jej idzie trzymanie główki jak leży na brzuchu:-(((i nie wiem jak ją do tego zdopingować???
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
czesc,
dzieki za slowa otuch itp...ja czekam na dodatkowe badania itp.
Mala C, ja wlasnie rowno 6 tyg. po pologu mialam takie 2 dni plamienia i tez myslalam, ze sie rozkreci itp, ale nie i dopiero za 2 tygodnie dostalam okres, ja juz bire tabsy, wlasnie te dla karmiacych, bo sa jednoskladnikowe, a nie mogle brac z estrogenem, i tak bierze sie je caly czas bez przerwy i moze wystapic krwawienie ale nie musi...(Cerazette)
hmm, natomiast spotkala nas wielka tragedia moj tesc odszedl w sobote.a oni mieszkaja juz w Pl, 5km od Litwy itp...wiedzielismy, ze jest b.zle juz kilka dni wczesniej, maz z dnia na dzien kupowal bilety, bo 4 braci jest aktualnie w UK i bylo b.ciezko znalezc, dolecieli do Gda i kolega ich wiozl tam, a to zajelo dodatkowe 8h itp...ja caly czas wierzylam, ze wyjdzie z tego, ale niestety, wszyscy zdazyli i T. widzial sie z ojcem, ale nieprzytomny juz byl.dzis jest pogrzeb, a maz jutro wraca, bo ja z malym dzieckiem sama, na szczescie sa znajomi itp, i jakos zajelam mysli czyms, tylko teraz jest mi ciezko itp...ja mam dla malej paszport, ale niee moglam leciec, mloda za mala, na takie mrozy itp...tesciowa leci na prochach itp, a maz 3ma sie jakos, ale czeka nas ciezki okres...
ps.przepraszam za prywate. czytam te nasze posty, co nasze maluszki potrafia i az mina sie usmiecha sama...dzieki Bogu, ze jest juz Blanka z nami, niesety dziadek widzial ja na skypie tylko...
dzieki za slowa otuch itp...ja czekam na dodatkowe badania itp.
Mala C, ja wlasnie rowno 6 tyg. po pologu mialam takie 2 dni plamienia i tez myslalam, ze sie rozkreci itp, ale nie i dopiero za 2 tygodnie dostalam okres, ja juz bire tabsy, wlasnie te dla karmiacych, bo sa jednoskladnikowe, a nie mogle brac z estrogenem, i tak bierze sie je caly czas bez przerwy i moze wystapic krwawienie ale nie musi...(Cerazette)
hmm, natomiast spotkala nas wielka tragedia moj tesc odszedl w sobote.a oni mieszkaja juz w Pl, 5km od Litwy itp...wiedzielismy, ze jest b.zle juz kilka dni wczesniej, maz z dnia na dzien kupowal bilety, bo 4 braci jest aktualnie w UK i bylo b.ciezko znalezc, dolecieli do Gda i kolega ich wiozl tam, a to zajelo dodatkowe 8h itp...ja caly czas wierzylam, ze wyjdzie z tego, ale niestety, wszyscy zdazyli i T. widzial sie z ojcem, ale nieprzytomny juz byl.dzis jest pogrzeb, a maz jutro wraca, bo ja z malym dzieckiem sama, na szczescie sa znajomi itp, i jakos zajelam mysli czyms, tylko teraz jest mi ciezko itp...ja mam dla malej paszport, ale niee moglam leciec, mloda za mala, na takie mrozy itp...tesciowa leci na prochach itp, a maz 3ma sie jakos, ale czeka nas ciezki okres...
ps.przepraszam za prywate. czytam te nasze posty, co nasze maluszki potrafia i az mina sie usmiecha sama...dzieki Bogu, ze jest juz Blanka z nami, niesety dziadek widzial ja na skypie tylko...
witamy się w nowym tygodniu ;)
dzisiejsza noc miałam do tyłka... pochwaliłam kilka dni temu Maksia że tak długo przesypia, to dziś mi się wypiął i budził się chyba co 2 godz.. co prawda wystarczyło go chwile ponisić lub przytulić.. ale moja nocka bardzo przerywana dziś była..
od rana ćwiczę z Młodym przekręcanie się z brzuszka i robi to rewelacyjnie... jak zwykle nie byłabym sobą gdybym nie nakręciła filmiku jak to robi ;)))
teraz Maks śpi od godziny więc mam czas na pranie, śniadanie i forum ;)
Bogosia, Ty to masz faktycznie łeb na karku, podziwiam Cię że jednak jakoś dajesz z tym wszystkim radę.... i dobrze że pomimo tylu zajęć i stresu masz jeszcze coś do ściągania.. że Ci nie zanikł pokarm całkowicie ;)
Kasiu222, a podaj linka do pierwszego wątku, skoro go czytałaś? chętnie poczytam, kto go wogóle założył- kto tu jest najdłużej i jest naszą "matką" ;)) bo ja się do Was przyłączyłam dopiero około 18??? nawet nie pamiętam który to był wątek.. wiem że jakoś we wrezśniu Was przypadkiem odnalazłam jak szukałam jakiejś informacji o czymś to mi w wyszukiwarce podało Wasze (nasze) forum ;))
Iza, bardzo współczuję Twojemu mężowi...oraz Tobie.. ale dobrze że jeszcze zdążył na ostatnią chwilę zobaczyć Tatę, bo tak to mógłby mieć wyrzuty sumienia że siedział w UK zamiast być przy nim... szkoda że teść nie zdążył już zobaczyć na żywo Waszej Blani
dzisiejsza noc miałam do tyłka... pochwaliłam kilka dni temu Maksia że tak długo przesypia, to dziś mi się wypiął i budził się chyba co 2 godz.. co prawda wystarczyło go chwile ponisić lub przytulić.. ale moja nocka bardzo przerywana dziś była..
od rana ćwiczę z Młodym przekręcanie się z brzuszka i robi to rewelacyjnie... jak zwykle nie byłabym sobą gdybym nie nakręciła filmiku jak to robi ;)))
teraz Maks śpi od godziny więc mam czas na pranie, śniadanie i forum ;)
Bogosia, Ty to masz faktycznie łeb na karku, podziwiam Cię że jednak jakoś dajesz z tym wszystkim radę.... i dobrze że pomimo tylu zajęć i stresu masz jeszcze coś do ściągania.. że Ci nie zanikł pokarm całkowicie ;)
Kasiu222, a podaj linka do pierwszego wątku, skoro go czytałaś? chętnie poczytam, kto go wogóle założył- kto tu jest najdłużej i jest naszą "matką" ;)) bo ja się do Was przyłączyłam dopiero około 18??? nawet nie pamiętam który to był wątek.. wiem że jakoś we wrezśniu Was przypadkiem odnalazłam jak szukałam jakiejś informacji o czymś to mi w wyszukiwarce podało Wasze (nasze) forum ;))
Iza, bardzo współczuję Twojemu mężowi...oraz Tobie.. ale dobrze że jeszcze zdążył na ostatnią chwilę zobaczyć Tatę, bo tak to mógłby mieć wyrzuty sumienia że siedział w UK zamiast być przy nim... szkoda że teść nie zdążył już zobaczyć na żywo Waszej Blani
Dorota, a może chciałabyś też 30szt. Pampersów 2, bo ja właśnie już stwierdziłam, że nie będę wiecej ich zakładać Maksowi, bo ma zbyt duże odgniecenia na pupie, juz kategorycznie zaczynam używać 3... tak więc zostało mi 1/3 Jumbopacku... jeśli masz ochotę to za jakieś 10 zł mogę Ci odsprzedać, tyle żeby mi starczyło na płyn do kąpieli dla Młodego, bo własnie mu sie kończy..
jak jestes zainteresowana to mieszkam na pograniczu Przymorza i Oliwy, możemy się umówić..
jak jestes zainteresowana to mieszkam na pograniczu Przymorza i Oliwy, możemy się umówić..
Kasia31 - u mnie też kupa co 2 dzień, albo jedna na dzień. Wczoraj była aż po szyję, szok!!! No a bodziaka spłukałam w ciepłej wodzie i wyprałam w loveli i mimo że biały to nic nie widać.
Natalia - super że Maksiu się przekręca, ja Jaśka jeszcze nie uczyłam i dotarło właśnie do mnie że przez to wszystko pewnie go zaniedbuję i nie bawię się z nim tyle ile powinnam :( ale mam doła
Iza - bardzo mi przykro :(
Właśnie przyjechałam zajmować się Jaśkiem do teściowej, o 17 mąż mnie zmienia i mam robotę do 22 pewnie bo opornie to idzie i kupę zmian, nienawidzę tego, głowa mi pęka i mam wszystkiego dość. Ale pięknie zaczął mi się tydzień :/
Natalia - super że Maksiu się przekręca, ja Jaśka jeszcze nie uczyłam i dotarło właśnie do mnie że przez to wszystko pewnie go zaniedbuję i nie bawię się z nim tyle ile powinnam :( ale mam doła
Iza - bardzo mi przykro :(
Właśnie przyjechałam zajmować się Jaśkiem do teściowej, o 17 mąż mnie zmienia i mam robotę do 22 pewnie bo opornie to idzie i kupę zmian, nienawidzę tego, głowa mi pęka i mam wszystkiego dość. Ale pięknie zaczął mi się tydzień :/
Natalia - gratulacje dla Maksia ze taki "obrotny" chłopak już :-)
moja powoli dzwiga głowe ale za dlugo nie umie utrzymac, ale pani na rehabiltacji powiedziala ze musze byc spokojna bo mala ma 4 tyg w plecy..
kasia - jeszcze raz dziekuje za mleczko, jutro spotykam sie z kolezanka i jej przekaze (aha te ciuszki przepraszam ze takie niewyprasowane byly ale wpadlam na ten pomysl jakies 30 min przed twoim smskiem) a jak sie malej nie przydadza to moze zostaw jednak dla dalszej produkcji :-) no ale w sumie dla równowagi synek by sie przydal to nie wszystko kolorystycznie by pasowało na chłopca
ja mam problem z mala ze na dlugosc to mi nie wyratsa tak szybko jak na szerokosc np spodnie z gumka szybo robia sie za ciasne na jej brzuchol albo body/kaftaniki za cisane sa na szyjce ....
Apropo mąż i zakupy to odpadaaaa (zreszta jak zdazylas sie zoreintowac - zawsze mowi ze on i tak nic ładnego nie kupi - moze i troszke moje winy bo ja jestem wybredna i zawsze mi cos nie "pasi" jak sama kupie jest ok :-)
ale jutro prawdopodobnie skocze, tylko moja mała ma juz full ciuszkow na 62,68 i troszke na 74... wiec zobacze czy cos kupie, moze te rajstopki co mowilas w cubusie tak?
aha i cos dla chrzesniaczki ale to na 3 latka...
No a ta krolowa wyprzedazy to juz za mna chodzi od wrzesnia jakos - jak pierwszy raz wyskoczylam na mega promocje w cocodrillo i re-kids - zakupilam mnostwo ciuszkow dla malej na ok 6 mcy ( a byla jeszcze w brzuszku) to sie smial ze ja to zawsze gdzies promocje wywesze hihihi
ale przedstawilam mu jak to sie oplacilo wiec juz przyjmuje to do wiadomosci (byle bym go nei ciagnela ze soba) , bo jak nie z wyprzedazy to bedzie trzeba kupic po normalnej cenie :-)
izulucha - bardzo mi przykro, a myslalam ze jednak sie uda...
o apropo loveli - to mi jakos ten zapach nie odpowiada, moze wiecie na co można sie przerzuci co ładnie pachnie? a wogole to do ilu trzeba prac ciuszki w dziecinnych proszkach/plynach?
bogosia - naprawde nie mysl ze zaniedbujesz Jasia, sa dni pewnie gdzie masz wiecej pracy a i takie gdzie za to mozesz malemu poswiecic swoj czas, ja i tak ciebie podziwam za prace (moze tak dla pocieszenia ja nie mam dodatkowych zajec a i tez czasami tylko leniuchuje z mala)
a co do teskonty to moja mala spedzila pierwsza noc w piatek (ja bylam na piwku z kol z pracy) u cioci swojej i na poczatku sie poplakalam (maz chcial mi zrobic niespodzianke i ugadal sie wczesniej z sis a ja nic o tym nie wiedzialam) wracam do domu a tam malej nie ma :-( ale sie wyspalam, w sobote poszlam na zakupy zrobilam wszystko w domku i ok 18 wrocilam z mala, ale tym razem za szybko nie planuje jej oddawac, jakos z nia czy bez niej podobnie moge wypoczac...
moja powoli dzwiga głowe ale za dlugo nie umie utrzymac, ale pani na rehabiltacji powiedziala ze musze byc spokojna bo mala ma 4 tyg w plecy..
kasia - jeszcze raz dziekuje za mleczko, jutro spotykam sie z kolezanka i jej przekaze (aha te ciuszki przepraszam ze takie niewyprasowane byly ale wpadlam na ten pomysl jakies 30 min przed twoim smskiem) a jak sie malej nie przydadza to moze zostaw jednak dla dalszej produkcji :-) no ale w sumie dla równowagi synek by sie przydal to nie wszystko kolorystycznie by pasowało na chłopca
ja mam problem z mala ze na dlugosc to mi nie wyratsa tak szybko jak na szerokosc np spodnie z gumka szybo robia sie za ciasne na jej brzuchol albo body/kaftaniki za cisane sa na szyjce ....
Apropo mąż i zakupy to odpadaaaa (zreszta jak zdazylas sie zoreintowac - zawsze mowi ze on i tak nic ładnego nie kupi - moze i troszke moje winy bo ja jestem wybredna i zawsze mi cos nie "pasi" jak sama kupie jest ok :-)
ale jutro prawdopodobnie skocze, tylko moja mała ma juz full ciuszkow na 62,68 i troszke na 74... wiec zobacze czy cos kupie, moze te rajstopki co mowilas w cubusie tak?
aha i cos dla chrzesniaczki ale to na 3 latka...
No a ta krolowa wyprzedazy to juz za mna chodzi od wrzesnia jakos - jak pierwszy raz wyskoczylam na mega promocje w cocodrillo i re-kids - zakupilam mnostwo ciuszkow dla malej na ok 6 mcy ( a byla jeszcze w brzuszku) to sie smial ze ja to zawsze gdzies promocje wywesze hihihi
ale przedstawilam mu jak to sie oplacilo wiec juz przyjmuje to do wiadomosci (byle bym go nei ciagnela ze soba) , bo jak nie z wyprzedazy to bedzie trzeba kupic po normalnej cenie :-)
izulucha - bardzo mi przykro, a myslalam ze jednak sie uda...
o apropo loveli - to mi jakos ten zapach nie odpowiada, moze wiecie na co można sie przerzuci co ładnie pachnie? a wogole to do ilu trzeba prac ciuszki w dziecinnych proszkach/plynach?
bogosia - naprawde nie mysl ze zaniedbujesz Jasia, sa dni pewnie gdzie masz wiecej pracy a i takie gdzie za to mozesz malemu poswiecic swoj czas, ja i tak ciebie podziwam za prace (moze tak dla pocieszenia ja nie mam dodatkowych zajec a i tez czasami tylko leniuchuje z mala)
a co do teskonty to moja mala spedzila pierwsza noc w piatek (ja bylam na piwku z kol z pracy) u cioci swojej i na poczatku sie poplakalam (maz chcial mi zrobic niespodzianke i ugadal sie wczesniej z sis a ja nic o tym nie wiedzialam) wracam do domu a tam malej nie ma :-( ale sie wyspalam, w sobote poszlam na zakupy zrobilam wszystko w domku i ok 18 wrocilam z mala, ale tym razem za szybko nie planuje jej oddawac, jakos z nia czy bez niej podobnie moge wypoczac...
Sara, to ja jeszcze raz dziękuję za ubranka, są dobre dla małej :)
Ja dziś znowu byłam na zakupach i kupiłam małej świetną kurtkę na wiosnę ;) ale tym razem już bez męża, tylko z koleżanką więc nikt mi nad głową nie marudził :)
Rajstopki są w cubusie białe i fioletowe po 7,50 tylko najmniejszy rozmiar to 62-68
Natomiast co do proszków, to ja piorę w loveli a do tego mam płyn do płukanie jelp
Bogosiaa, w ogóle tak nie myśl. Każda z nas raz ma więcej czasu raz mniej... Mi również często doba za krótka jest i nie mam za d€żo czasu dla Amelki.
Ja dziś znowu byłam na zakupach i kupiłam małej świetną kurtkę na wiosnę ;) ale tym razem już bez męża, tylko z koleżanką więc nikt mi nad głową nie marudził :)
Rajstopki są w cubusie białe i fioletowe po 7,50 tylko najmniejszy rozmiar to 62-68
Natomiast co do proszków, to ja piorę w loveli a do tego mam płyn do płukanie jelp
Bogosiaa, w ogóle tak nie myśl. Każda z nas raz ma więcej czasu raz mniej... Mi również często doba za krótka jest i nie mam za d€żo czasu dla Amelki.
Bogosiu, ja Maksia tez tego nie uczyłam, tylko kładłam na brzuszku poprostu.. a wczoraj nagle sam pierwszy raz to zrobił.. wczesniej nie przejawiał takiej chęci i nic nie próbował... dlatego własnie bylam w szoku, że nagle sobie wykombinował technikę..
Mała C. m ój teraz może ważyć około 6kg, nie wiem ile, jutro ide do pediatry na szczep to sie dowiem, ale równo 4 tyg temu wazył 5 kg
Sara, mi tez zapach Loveli nie odpowiada, mi się Dzidziuś podobał i kiedyś do niego wrócę.. jak narazie mam zapas proszków.. a podobno do ok.1roku życia lepiej prać w dzieciecym proszku, ale moja znajoma mówi że jak jej syn skończył pół roku to prała razem ze swoimi ciuchami w zwykłym proszku i tez nie prasowała mu ciuszków i było ok..
zaczynam gotować ogórkową bo za mną chodzi, a nie jadłam od ciąży ;))
Mała C. m ój teraz może ważyć około 6kg, nie wiem ile, jutro ide do pediatry na szczep to sie dowiem, ale równo 4 tyg temu wazył 5 kg
Sara, mi tez zapach Loveli nie odpowiada, mi się Dzidziuś podobał i kiedyś do niego wrócę.. jak narazie mam zapas proszków.. a podobno do ok.1roku życia lepiej prać w dzieciecym proszku, ale moja znajoma mówi że jak jej syn skończył pół roku to prała razem ze swoimi ciuchami w zwykłym proszku i tez nie prasowała mu ciuszków i było ok..
zaczynam gotować ogórkową bo za mną chodzi, a nie jadłam od ciąży ;))
hej,
ja po spacerku, gdzie lao itp, a ja zmarzlam...jutro maz przyjezdza i bedzie mi latwiej, bo teraz wszystko sama i faktycznie doba za krotka, ale jak mala zasypia ok.21, to tak do polnocy mam czas dla siebie, czyli pranie, obiad, zmywanie, przygotowania do spania i jedzenie dla malej...a piore malej w Lovelli mleczku, a plyn do plukania to Fairy, ale ma intensywny zapach, ale ok.
Bogosiu, tylko nie wyrzucaj sobie nic, bo na pewno wszystko ok jest.
a moja mala wazyla w ostatni czwartek 6200g, wiec mala kluseczka, a dl. ma 64cm. ja tez mam pelno rzeczy dla malej, kurteczki, futereczka itp. ja tez kupuje wszystko najczesciej sama, bo maz nie cierpi zakupow i nawet jak urodzilam i lezalam w szpitalu to w szoku, ze tyle tego jest.ja kupuje najczesciej na sale w Next, bo naprawde wszystko poprzecenione, a rzeczy sa dobre jakosciowo, dodatkowo uwielbiam Gapa, ale jest doscdrogi, i jakos nie mama po drodze...a tak kupuje troszke rzeczy tj.pajace itp w powszechnych supermarketach...choc kaftaniki ciezko bylo mi znalezc tutaj...
ja po spacerku, gdzie lao itp, a ja zmarzlam...jutro maz przyjezdza i bedzie mi latwiej, bo teraz wszystko sama i faktycznie doba za krotka, ale jak mala zasypia ok.21, to tak do polnocy mam czas dla siebie, czyli pranie, obiad, zmywanie, przygotowania do spania i jedzenie dla malej...a piore malej w Lovelli mleczku, a plyn do plukania to Fairy, ale ma intensywny zapach, ale ok.
Bogosiu, tylko nie wyrzucaj sobie nic, bo na pewno wszystko ok jest.
a moja mala wazyla w ostatni czwartek 6200g, wiec mala kluseczka, a dl. ma 64cm. ja tez mam pelno rzeczy dla malej, kurteczki, futereczka itp. ja tez kupuje wszystko najczesciej sama, bo maz nie cierpi zakupow i nawet jak urodzilam i lezalam w szpitalu to w szoku, ze tyle tego jest.ja kupuje najczesciej na sale w Next, bo naprawde wszystko poprzecenione, a rzeczy sa dobre jakosciowo, dodatkowo uwielbiam Gapa, ale jest doscdrogi, i jakos nie mama po drodze...a tak kupuje troszke rzeczy tj.pajace itp w powszechnych supermarketach...choc kaftaniki ciezko bylo mi znalezc tutaj...
Iza współczuję :(
Bogosia nie zadręczaj się, na pewno nie zaniedbujesz Jasia. Babcia pewnie go rozpieści jak sie tylko da i źle nie będzie miał :)
Ja piorę małego ciuszki w Jelpie ale chce przejść na nasz proszek a nasze ciuchy pierzemy w Persilu. Zobaczę jak to będzie, nie wiem czy nie będę musiała wrócić do Jelpa bo mały ma wrażliwą skórę. Ostatnio kupiłam mu olejek do kąpieli i oliwkę z Linomaqu i dostał wysypki, to samo było jak smarowałam go oliwką Bambino :( Kupuję i kupuję a potem to zalega mi na półkach, tak samo jest z kremami do pupy: mam sudokrem, bephanten krem, alantan krem i nie mogę ich używać.
A mój waży ok 8,5kg !!! Duży z niego chłopak i nosi Pampersy 4+ :)))
Natalia gratulacje dla Maksa że tak ładnie się przekręca, zdolny z niego chłopak :)
Bogosia nie zadręczaj się, na pewno nie zaniedbujesz Jasia. Babcia pewnie go rozpieści jak sie tylko da i źle nie będzie miał :)
Ja piorę małego ciuszki w Jelpie ale chce przejść na nasz proszek a nasze ciuchy pierzemy w Persilu. Zobaczę jak to będzie, nie wiem czy nie będę musiała wrócić do Jelpa bo mały ma wrażliwą skórę. Ostatnio kupiłam mu olejek do kąpieli i oliwkę z Linomaqu i dostał wysypki, to samo było jak smarowałam go oliwką Bambino :( Kupuję i kupuję a potem to zalega mi na półkach, tak samo jest z kremami do pupy: mam sudokrem, bephanten krem, alantan krem i nie mogę ich używać.
A mój waży ok 8,5kg !!! Duży z niego chłopak i nosi Pampersy 4+ :)))
Natalia gratulacje dla Maksa że tak ładnie się przekręca, zdolny z niego chłopak :)


























