Widok
Justa czyli u mnie też może zaczynać wypadać ten czop, bo ja jak narazie to mam wpłaśnie takie obfite upławy "białka kurzego" :-))
Fajnie, ze jest to foryum, bo można zawsze o coś zapytać. A czasami pytania może są śmieszne, ale najważniejsze, ze są skierowane do takich jak ja - czyli oczekujących, wypatrujących i panikujących :-)))
Poza tym od wczoraj mam skurcze i brzuch jak na okres mnie pobolewa!
Fajnie, ze jest to foryum, bo można zawsze o coś zapytać. A czasami pytania może są śmieszne, ale najważniejsze, ze są skierowane do takich jak ja - czyli oczekujących, wypatrujących i panikujących :-)))
Poza tym od wczoraj mam skurcze i brzuch jak na okres mnie pobolewa!
a tu filmiki o moim synku:
Wycieranie i oliwkowanie
http://www.youtube.com/watch?v=ZdbwQAeA8UE
Ubieranie
http://www.youtube.com/watch?v=8z7d9nMMGSM
Pierwsze karmienie
http://www.youtube.com/watch?v=ctrHj-iBbQ0
Miłego oglądania
Wycieranie i oliwkowanie
http://www.youtube.com/watch?v=ZdbwQAeA8UE
Ubieranie
http://www.youtube.com/watch?v=8z7d9nMMGSM
Pierwsze karmienie
http://www.youtube.com/watch?v=ctrHj-iBbQ0
Miłego oglądania
tak jak w opisie suwaczka:) porod moze zaczac sie juz w kazdej chwili:) a jakies skurcze sa? nie znam sie, to moja pierwsza ciaza, ale moze dla wlasnego spokoju moze warto chociaz do przychodni do ginekologa podejsc zeby sprawdzil co sie dzieje i wtedy ewentualnie na porodowke?
Gratuluje wszystkim rozpakowanym:)
ja mysle ze bede chyba ostatnia;p
Gratuluje wszystkim rozpakowanym:)
ja mysle ze bede chyba ostatnia;p
Sbj
siedzę i ryczę....
Fajny ten Twój maluszek i super pamiątka będzie, a Ty naprawdę dobrze wyglądałaś - jak na mamę po porodzie - uśmiechnięta :-))
Szkoda że nie zagadałam na poczekalni, bo to była Ty.
Czyli mąż może wejść bez problemu i oglądać pierwszą pielęgnację?
Taki malutki bezbronny aniołek, super!
Ja też już chcę...........................................
siedzę i ryczę....
Fajny ten Twój maluszek i super pamiątka będzie, a Ty naprawdę dobrze wyglądałaś - jak na mamę po porodzie - uśmiechnięta :-))
Szkoda że nie zagadałam na poczekalni, bo to była Ty.
Czyli mąż może wejść bez problemu i oglądać pierwszą pielęgnację?
Taki malutki bezbronny aniołek, super!
Ja też już chcę...........................................
Dziekuje za gratulacje:)
My wczoraj wróciliśmy do domku Patryk ma żółtaczke ale podobno jest wszystko w normie:)
Jak wam pisalam bylam u lekarza zrobila mi masaz szyjki i jak wrocilam mialam tylko troszke rozowe zabarwienie na wkladce ale naprawde male no i brzuch mnie bolal.. nei mocniej niz wczesniej wiec stwierdzilam ze to normalne, bolal ciagle z momentami mocniejszymi.. zazartowalam sobie do rodzicow ze jak mam dzis rodzic to chce ostatni raz pizze zjesc no i mi zamowili. ogladalam sobie na wspolnej zjadlam wielkie 3 kawalki pizzy odpoczelam chwilke a pozniej poszlam sie ogolic i myc.. podczas prysznica zaczelo mnie naprawde mocno bolec musialam ciagle na toalete bo myslalam ze mi sie chce wyproznic .. pozniej znowu pod prysznic nie moglam sie ruszyc tak mnie bolalo czulam straszne parcie.. jak tylko wyszuszyl mi maz wlosy i ubral bo ja sil nei mialam to pojechalismy na izbe przyjec ledwo doszlam pani sie spytala co mi jest a ja ze chyba rodze powiedziala prosze do pokoju nr 7 wiec poszlam a ta inna babka to samo pytanie co pani jest no to ja ze rodze ! no to ona z pytanie ktora ciaza a ja ze pierwsza ona do mnie ze to normalne ze boli.. nie zdawala sobie sprawy ze naprawde zaraz urodze wiec powiedziala prosze sie polozyc do badania , polozylam sie ona juz chce badac a ja mowie ze chce do toalety no to na przeciwko byla wiec poszlam a tam pelno krwi na nogach krzycze do niej ze mam pelno krwi a ona ze to czop.. a naprawde tego sporo bylo.. no i pyta juz a mnie tak bolalo ze wstac nei moglam wkoncu sie zawzielam poszlam do niej ona patrzy a tam pelne rozwarcie i juz wychodzi .. zdjela rekawiczke i mowi no nei wierze musze jeszcze raz wiec jeszcze raz spojrzala i powiedziala dszybko na wozkek ma pani pizame a ja mowie ze w aucie to dala mi spzitalna moj maz akurat wszedl krzyknela ze ma bieg po torbe wiec pobiegl a ja na wozku do windy i na porodowke tylko krzyczala do mnie nie przyj dziewczyno bo mi urodzisz a ja juz nie moglam. wjechalismy zaczela krzyczec ze drugi okres i szybko na fotel nie zdazyli mi zrobic ani usg ani zalozyc weflonu podlaczyli tylko ktg moj maz akurat przyszedl takie mialam mocne skorcze i takie dlugie.. wkoncu glowka wyszla i jeszcze jedno pracie i caly wyskoczyl, strasznie cuzlam jak mnie ciela moj maz tam ciagle patrzal i mowil ze poprostu wziela nocyczki i przeciela bol niesamowity.. pozniej przszedl jakis facet nacisnal na brzuch jeszcze jedne skorcz i urodzilam lozysko.. dalej znieczulenie i mnie zszyl.. przy porodzie byla przy mnie tylko jedna babka calkiem mila tylko ciagle gdzies lazila ale mowila co robic i moj maz strasznie mi pomogl zginajac mnie i glowe biorac na dol sama nie dalabym rade.. pozniej dwie godzinki z mezem na przejsciowej sali a po tym do normalnej bylam z 3 dziewczynami jak sie pozniej okazalo tez z dziobusem :) nie narzekam w sumie co lekarz i co polozna to mowili co innego ale nawet byli mili:) jedzenia malo ciagle wyglodzone chodzilysmy.. no i malo spania ciagle cos sie dzieje ale naszczescie juz stamtad wyszlam :) Dziobus niestety musial zostac ze wzgledu na to ze miala lyzeczkowanie lozyska i musi antybiotyk i Zuzia musi brac antybiotyk na paciorka .. ale tak pozatym sa cale i zdrowe powinny juz na dniach wyjsc:)
jak macie pytania to piszcie ;)
a co do remontu to nie widzialam tylko cos slyszalam ale to napewno nie u nas tam gdzie lezalysmy.. no i jest straszna rotacja co chwile ktos rodzi wypisuja jest strasznie duzo porodow..
My wczoraj wróciliśmy do domku Patryk ma żółtaczke ale podobno jest wszystko w normie:)
Jak wam pisalam bylam u lekarza zrobila mi masaz szyjki i jak wrocilam mialam tylko troszke rozowe zabarwienie na wkladce ale naprawde male no i brzuch mnie bolal.. nei mocniej niz wczesniej wiec stwierdzilam ze to normalne, bolal ciagle z momentami mocniejszymi.. zazartowalam sobie do rodzicow ze jak mam dzis rodzic to chce ostatni raz pizze zjesc no i mi zamowili. ogladalam sobie na wspolnej zjadlam wielkie 3 kawalki pizzy odpoczelam chwilke a pozniej poszlam sie ogolic i myc.. podczas prysznica zaczelo mnie naprawde mocno bolec musialam ciagle na toalete bo myslalam ze mi sie chce wyproznic .. pozniej znowu pod prysznic nie moglam sie ruszyc tak mnie bolalo czulam straszne parcie.. jak tylko wyszuszyl mi maz wlosy i ubral bo ja sil nei mialam to pojechalismy na izbe przyjec ledwo doszlam pani sie spytala co mi jest a ja ze chyba rodze powiedziala prosze do pokoju nr 7 wiec poszlam a ta inna babka to samo pytanie co pani jest no to ja ze rodze ! no to ona z pytanie ktora ciaza a ja ze pierwsza ona do mnie ze to normalne ze boli.. nie zdawala sobie sprawy ze naprawde zaraz urodze wiec powiedziala prosze sie polozyc do badania , polozylam sie ona juz chce badac a ja mowie ze chce do toalety no to na przeciwko byla wiec poszlam a tam pelno krwi na nogach krzycze do niej ze mam pelno krwi a ona ze to czop.. a naprawde tego sporo bylo.. no i pyta juz a mnie tak bolalo ze wstac nei moglam wkoncu sie zawzielam poszlam do niej ona patrzy a tam pelne rozwarcie i juz wychodzi .. zdjela rekawiczke i mowi no nei wierze musze jeszcze raz wiec jeszcze raz spojrzala i powiedziala dszybko na wozkek ma pani pizame a ja mowie ze w aucie to dala mi spzitalna moj maz akurat wszedl krzyknela ze ma bieg po torbe wiec pobiegl a ja na wozku do windy i na porodowke tylko krzyczala do mnie nie przyj dziewczyno bo mi urodzisz a ja juz nie moglam. wjechalismy zaczela krzyczec ze drugi okres i szybko na fotel nie zdazyli mi zrobic ani usg ani zalozyc weflonu podlaczyli tylko ktg moj maz akurat przyszedl takie mialam mocne skorcze i takie dlugie.. wkoncu glowka wyszla i jeszcze jedno pracie i caly wyskoczyl, strasznie cuzlam jak mnie ciela moj maz tam ciagle patrzal i mowil ze poprostu wziela nocyczki i przeciela bol niesamowity.. pozniej przszedl jakis facet nacisnal na brzuch jeszcze jedne skorcz i urodzilam lozysko.. dalej znieczulenie i mnie zszyl.. przy porodzie byla przy mnie tylko jedna babka calkiem mila tylko ciagle gdzies lazila ale mowila co robic i moj maz strasznie mi pomogl zginajac mnie i glowe biorac na dol sama nie dalabym rade.. pozniej dwie godzinki z mezem na przejsciowej sali a po tym do normalnej bylam z 3 dziewczynami jak sie pozniej okazalo tez z dziobusem :) nie narzekam w sumie co lekarz i co polozna to mowili co innego ale nawet byli mili:) jedzenia malo ciagle wyglodzone chodzilysmy.. no i malo spania ciagle cos sie dzieje ale naszczescie juz stamtad wyszlam :) Dziobus niestety musial zostac ze wzgledu na to ze miala lyzeczkowanie lozyska i musi antybiotyk i Zuzia musi brac antybiotyk na paciorka .. ale tak pozatym sa cale i zdrowe powinny juz na dniach wyjsc:)
jak macie pytania to piszcie ;)
a co do remontu to nie widzialam tylko cos slyszalam ale to napewno nie u nas tam gdzie lezalysmy.. no i jest straszna rotacja co chwile ktos rodzi wypisuja jest strasznie duzo porodow..
Sbj - super Staś ;-). I super filmiki. Możne sobie wyobrazić jak to będzie po ;-).
Agus - super relacja. Ekspresowy poród ;-).
A ja właśnie dostałam info, że koleżanka z pracy, która miała termin porodu dokładnie taki jak ja dziś urodziła - cc. Ma już to za sobą.
Ciekawe kiedy na mnie przyjdzie pora.
Dziś na obiad mam placki ziemniaczane - w tym tygodniu same ciężkostrawne rzeczy, co by sobie pojeść póki mogę ;-).
Agus - super relacja. Ekspresowy poród ;-).
A ja właśnie dostałam info, że koleżanka z pracy, która miała termin porodu dokładnie taki jak ja dziś urodziła - cc. Ma już to za sobą.
Ciekawe kiedy na mnie przyjdzie pora.
Dziś na obiad mam placki ziemniaczane - w tym tygodniu same ciężkostrawne rzeczy, co by sobie pojeść póki mogę ;-).
no wlasnie zapomnialam dodac ze powiedzieli mi ze mam szczescie ze w samochodzie nie urodzilam .. no troszke za pozno sie wybralam do szpitala ale nie odeszly mi ani wody ani czop, spytali kieyd wody odeszly aja powiedzialam ze nie mam pojecia bo w sumie siedzialam non stop na kibelku i bylam pod prysznicem... no byl ekspresowy ale bolalo niesamowicie no i bole dostalam tak angle te wczesniejsze byly takie do wytrzymania wiec stwierdzialam ze jechac nie musze.. no i moj blad.. ale naprawde nie potrafilam stwierdzic ze to juz..