Widok
Ja też jeszcze tylko na cycku, kupiłam słoiczki ale chyba jest dla nas jeszcze za wcześnie, poczekam jednak do tych 6 miesięcy. Nie szło nam to i większość trzeba było wyrzucić bo czas po otwarciu mijał.
Do pracy nie wracam zostaję w domku do 3 latek Magdusi. Przemyśleliśmy, że damy radę jakoś finansowo, jak będzie ciężej to może zdanie zmienimy póki co jest ok. Potem przedszkole ja do pracy i wtedy pomyślimy o drugim. Nie martwcie się tym, że żłobek to coś złego. Faktycznie może kojarzy się smutno ale pewnie bardziej boli mamusię niż dziecko. Zresztą to się da zauważyć na dziecku czy mu to służy czy nie. Gorzej z tym, że prywatny żłobek to taka droga impreza kolega męża daje 900 zl. Ja jako pielęgniarka mogłabym pracować tylko na to prawie, dodać dojazd do pracy itd... Będzie dobrze dziewczyny!
Do pracy nie wracam zostaję w domku do 3 latek Magdusi. Przemyśleliśmy, że damy radę jakoś finansowo, jak będzie ciężej to może zdanie zmienimy póki co jest ok. Potem przedszkole ja do pracy i wtedy pomyślimy o drugim. Nie martwcie się tym, że żłobek to coś złego. Faktycznie może kojarzy się smutno ale pewnie bardziej boli mamusię niż dziecko. Zresztą to się da zauważyć na dziecku czy mu to służy czy nie. Gorzej z tym, że prywatny żłobek to taka droga impreza kolega męża daje 900 zl. Ja jako pielęgniarka mogłabym pracować tylko na to prawie, dodać dojazd do pracy itd... Będzie dobrze dziewczyny!
Michałowa...
jeżelii u nas babcie nie będą mogły zostać z małą, to też do żlobka dajemy :) i nie uważam to za coś złego:)
i powiem szczerze, ze moja ciotka w czasach PRL-U też dała swoją córeczkę do zlobka i wrecz przeciwnie-ciotka i dziecko były szczesliwe..a teraz to juz dorosła kobieta , wszystko bylo dobrze :) ale fakt niektorzy tak mysla..ze to cos zlego :/
jeżelii u nas babcie nie będą mogły zostać z małą, to też do żlobka dajemy :) i nie uważam to za coś złego:)
i powiem szczerze, ze moja ciotka w czasach PRL-U też dała swoją córeczkę do zlobka i wrecz przeciwnie-ciotka i dziecko były szczesliwe..a teraz to juz dorosła kobieta , wszystko bylo dobrze :) ale fakt niektorzy tak mysla..ze to cos zlego :/
Uploaded with ImageShack.us
No Lenka też zdecydowanie cześciej teraz je niż jak była malutka - tak od miesiąca jest.
No ciężkie te powroty do pracy. Strasznie wam współczuję. Ja jeszcze przed ciążą odkładałam kasę z myślą o wychowawczym. Inaczej też nie byłoby nas stać. No i na szczeście pracodawca nie robi problemów.
Ale w styczniu Lenkę posyłam do żłobka, oczywiście prywatnego, bo na państwowy nie mamy szans. Ale mam nadzieję załapać się od września następnego roku. Ja nie mam na miejscu rodziców ani teściów. A uważam, że zostawienie dziecka z babcią/dziadkiem jest najlepszym rozwiązaniem. A nani nie chcę, absolutnie sobie nie wyobrażam obcej baby w domu. Także tylko żłobek - zresztą ja zawsze chciałam. Opinie są złe tylko osób, które kojarzą żłobek z PRLem. Ja mam parę kolezanek, których dzieci chodziły do żłobka i byłam zachwycona tym, jak dzieci szybko się rozwijają, jakie są szczęśliwe itd. Oczywiście są dzieci, które się nie odnajdą w grupie i nie będą się nadawały do żłobka - jeśli Lenka taka będzie to nie będę jej unieszcześliwiać i wtedy pomyślę o innym rozwiążaniu. Powiem szczerze, że denerwują mnie osoby, które jak słyszą, że myślę o żłobku dla Lenki to robią wielkie oczy i minę jakbym posyłała dziecko do domu dziecka.
No ciężkie te powroty do pracy. Strasznie wam współczuję. Ja jeszcze przed ciążą odkładałam kasę z myślą o wychowawczym. Inaczej też nie byłoby nas stać. No i na szczeście pracodawca nie robi problemów.
Ale w styczniu Lenkę posyłam do żłobka, oczywiście prywatnego, bo na państwowy nie mamy szans. Ale mam nadzieję załapać się od września następnego roku. Ja nie mam na miejscu rodziców ani teściów. A uważam, że zostawienie dziecka z babcią/dziadkiem jest najlepszym rozwiązaniem. A nani nie chcę, absolutnie sobie nie wyobrażam obcej baby w domu. Także tylko żłobek - zresztą ja zawsze chciałam. Opinie są złe tylko osób, które kojarzą żłobek z PRLem. Ja mam parę kolezanek, których dzieci chodziły do żłobka i byłam zachwycona tym, jak dzieci szybko się rozwijają, jakie są szczęśliwe itd. Oczywiście są dzieci, które się nie odnajdą w grupie i nie będą się nadawały do żłobka - jeśli Lenka taka będzie to nie będę jej unieszcześliwiać i wtedy pomyślę o innym rozwiążaniu. Powiem szczerze, że denerwują mnie osoby, które jak słyszą, że myślę o żłobku dla Lenki to robią wielkie oczy i minę jakbym posyłała dziecko do domu dziecka.
hej:)
dzieki za odp. nie wiem czemu ale myslalam ze fotelik do 9kg:p a tak to jeszcz troszke czasu mamy:)
musze sie pochwalic ..dzis bawiłam się z małą na macie i po raz pierwszy przewrociła się z brzuszka na plecki i odwrotnie! jestem niej dumna:)
no i moja nadal budzi sie raz w nocy. i obojętnie ile zje..czy mniej czy wiecej jest to miedzy 2-5 roznie jedna pobudka cycus i spanie dalej..
dzis obkupilam sie w sloiczki gerbera i bede wlaczyc z mala zeby zjadla inny smak niz mleczkko:P
dzieki za odp. nie wiem czemu ale myslalam ze fotelik do 9kg:p a tak to jeszcz troszke czasu mamy:)
musze sie pochwalic ..dzis bawiłam się z małą na macie i po raz pierwszy przewrociła się z brzuszka na plecki i odwrotnie! jestem niej dumna:)
no i moja nadal budzi sie raz w nocy. i obojętnie ile zje..czy mniej czy wiecej jest to miedzy 2-5 roznie jedna pobudka cycus i spanie dalej..
dzis obkupilam sie w sloiczki gerbera i bede wlaczyc z mala zeby zjadla inny smak niz mleczkko:P
Asienkaj nie jesteś sama ja wracam do pracy 27 maja :/ Mały zostanie z babcią, też mi ciężko jak o tym pomyśle ale staram nastawić się pozytywnie, że jakoś to będzie.
Dagmarka ja zauważyłam, że nie ma różnicy czy mały zaśnie o 19 czy np o 21 to i tak budzi się o 7:00. Także u nas o 19 jest kąpiel i o 20 mały śpi.
My zaraz mykamy do babci na botwinkę :D dobrze, że mamy blisko bo pogoda do bani.
Dagmarka ja zauważyłam, że nie ma różnicy czy mały zaśnie o 19 czy np o 21 to i tak budzi się o 7:00. Także u nas o 19 jest kąpiel i o 20 mały śpi.
My zaraz mykamy do babci na botwinkę :D dobrze, że mamy blisko bo pogoda do bani.
Mi macierzyński skończył się 4 maja i od 5 do 25 jestem na wypoczynkowym a od 26 do 10 czerwca na wypowiedzeniu. Nie mam do czego wracać bo moja firma w Gdańsku polikwidowała sklepy a zresztą i tak już nie chciałam wracać do tej pracy. Pomalutku rozglądam się za czymś nowym najlepiej od 8-16 i weekendy wolne...
Ja mam mamę tu w Gdańsku i jak coś to ona mi się zajmie małą.
Ja mam mamę tu w Gdańsku i jak coś to ona mi się zajmie małą.
Tak, wlassnie pielegniarka z przychodni swietokrzyskiej. Niby przepraszala, ze bez zapowiedzi, no ale co z tego skoro nas obudzila. Bylo po 8 akurat udalo mi sie Synka ululac i wtedy zadzwonil domofon...ale bylam zla... Polozna byla u nas kilka dni po porodzie, a teraz pielegniarka, one niby sprawdzaja nie tylko pielegnacje ale i socjal. tylko ze ona jak weszla do salonu to tak w nim zostala, nawet pokoju dzieciecego nie chciala ogladac. dziwne to takie
Mamka, nie wiemy na co jest uczulony, tak jak w 3 miesiacu pojawily sie te liszaje przy uszkach tak sa do dzis, tylko teraz to juz nie tyle liszaje co saczace sie ranki, dramat, juz nie wiem jak Mu pomoc, szukamy dobrego alergologa lub dermatologa. na razie wizyta 18 maja u jednego niby fachowca, a potem 30 u koklejnej podobno super specjalistki.
Mamka, nie wiemy na co jest uczulony, tak jak w 3 miesiacu pojawily sie te liszaje przy uszkach tak sa do dzis, tylko teraz to juz nie tyle liszaje co saczace sie ranki, dramat, juz nie wiem jak Mu pomoc, szukamy dobrego alergologa lub dermatologa. na razie wizyta 18 maja u jednego niby fachowca, a potem 30 u koklejnej podobno super specjalistki.