Widok
wow ale napisałyście...
biorę się do czytania :)
a ja to się cieszę, ze już blisko do weekendu i męzuś przyjedzzie ;]
a moja mała po raz pierwszy nie zrobiła kupki przzez 2 dni..nigdy się to jej nie zdarzało ..no ale 2 dni to nie tragedia..no i brzuszek miekki..czekam wiec:P
ja tez wprowadzilam gluten..ale poszlam na latwizne i kupilam bobowity i nie muszę nic gotowac :]
biorę się do czytania :)
a ja to się cieszę, ze już blisko do weekendu i męzuś przyjedzzie ;]
a moja mała po raz pierwszy nie zrobiła kupki przzez 2 dni..nigdy się to jej nie zdarzało ..no ale 2 dni to nie tragedia..no i brzuszek miekki..czekam wiec:P
ja tez wprowadzilam gluten..ale poszlam na latwizne i kupilam bobowity i nie muszę nic gotowac :]
a jeszcze jedno..na wszystkich kaszkach bobowity napisane jest ze mozna dodawac do obiadkow i deserkow itp.
no to teraz moje glupie pytanie- wsypuje się ten proszek i miesza..czy trzeba najpierw zrobic na mleku czy wodzie i dopieroo dodac?
ja na razie dodawałam gluten -trochę kaszki manny do kaszki mleczno ryzowej i mialam kaszkę gesta :P
no to teraz moje glupie pytanie- wsypuje się ten proszek i miesza..czy trzeba najpierw zrobic na mleku czy wodzie i dopieroo dodac?
ja na razie dodawałam gluten -trochę kaszki manny do kaszki mleczno ryzowej i mialam kaszkę gesta :P
Witam o poranku
Hania dzisiajw nocy marudna była , nie wiem czy to faktycznie związane z ząbkami , zasnęła szybko bo już o 20 ale o 23 już zaczela sie wiercic i troszke popłakiwac , potem o 24 , o 1 zjadla i poszla spac no i tu troszke pospala , ale obudzila sie o 5 , zjadla i drzemnela sie moze z 30 minut i juz nie spi a ja zmeczona
Hania dzisiajw nocy marudna była , nie wiem czy to faktycznie związane z ząbkami , zasnęła szybko bo już o 20 ale o 23 już zaczela sie wiercic i troszke popłakiwac , potem o 24 , o 1 zjadla i poszla spac no i tu troszke pospala , ale obudzila sie o 5 , zjadla i drzemnela sie moze z 30 minut i juz nie spi a ja zmeczona
a wlasnie, Mar-chew, mam pytanko, jak Twoja Mala znosi lot samolotem i czy mozna miec swoja wode dla dziecka czy musze w samolocie prosic jak bede chciala nakarmic? chcialam miec ciepla ze soba, ale nie wiem czy mozna..aa..i jak z wozkiem?bierzesz jako podreczny bagaz? pewnie kazde linie maja inaczej co?ja bede leciec wizzarem..
Tak, dostajesz specjalne pasy, którym przypinasz maleństwo do swojego pasa... ostatnio miałam taką sytuację, że wodę, którą miałam na mleko kazano mi wylać albo wypić! A tak, nigdy nie miałam problemu... (tylko trzeba było spróbować) można też poprosić na lotnisku o wodę (ale wtedy otrzymuje się wrzątek)...
Dobrze też mieć jakąś herbatkę na start i lądowanie (lub smoka) bo zmiana ciśnienia przeszkadza często dzieciom (mojej Hani to w ogóle nie rusza) - i najlepiej przebierz dziecko przed samolotem (bo w samolocie to katorga - raz przebierałam w toalecie - to masz twardą deskę)...
wózek - zależy jaki masz - możesz z nim pójść aż do samolotu (zostawiasz pod schodami) - tylko trzeba go prześwietlić - albo nadajesz na bagaż i się nie przejmujesz schodami i brakiem wind ;P
Hania znosi loty bardzo dobrze - chyba, że jest zmęczona i coś nie pozwala jej zasnąć - to nie ukrywa swojego niezadowolenia ;P
a gdzie lecisz - jeśli mogę się zapytać...
Dobrze też mieć jakąś herbatkę na start i lądowanie (lub smoka) bo zmiana ciśnienia przeszkadza często dzieciom (mojej Hani to w ogóle nie rusza) - i najlepiej przebierz dziecko przed samolotem (bo w samolocie to katorga - raz przebierałam w toalecie - to masz twardą deskę)...
wózek - zależy jaki masz - możesz z nim pójść aż do samolotu (zostawiasz pod schodami) - tylko trzeba go prześwietlić - albo nadajesz na bagaż i się nie przejmujesz schodami i brakiem wind ;P
Hania znosi loty bardzo dobrze - chyba, że jest zmęczona i coś nie pozwala jej zasnąć - to nie ukrywa swojego niezadowolenia ;P
a gdzie lecisz - jeśli mogę się zapytać...
Dzieki Mar-chew! to juz jakos mi sie klaruje sytuacja..chociaz na stronce wizzar jest napisane, ze wozek mozna miec oprocz bagazu..ale czeto sa jakies kruczki ktorych czlowiek nie doczyta i potem lipa..
a lecimy w lipcu do Szwecji, do Sztokholmu do mojej kuzynki, mamy chrzestnej Szymka:)
a Ty sie mozesz pochwalic gdzie urlopowałaś? :)
a lecimy w lipcu do Szwecji, do Sztokholmu do mojej kuzynki, mamy chrzestnej Szymka:)
a Ty sie mozesz pochwalic gdzie urlopowałaś? :)