Widok
MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ.10 (49)
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
Link do poprzedniego wątku : http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-9-48-t199941,1,16.html
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
Link do poprzedniego wątku : http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-I-DZIECIACZKI-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-CZ-9-48-t199941,1,16.html
jejku jak czytam Dziewczynki Wasze wypowiedzi co do snu dzieciaczków to Ja chyba powinnam na kolanach do Częstochowy i dziękować hahahahahah, Moja córeczka śpi w ciągu dnia 2 po 3 godziny, a nocna przerwa to zaczyna się po kąpieli koło 19:30 do 8:00. Wszystko mogę zrobić w domku, a i wyspana też wstaję ], czasami zdarzają się dni w które tak nie jest ale są one bardzo rzadko...
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
25.04 (termin 17.07) - atta9 - Staś - szpital na Zaspie
23.06 (termin 27.07) - dedes-:Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
02.07 (termin 02.07) - Papciunio - Majeczka 3010g 52cm Wojewódzki
06.07 (termin 21.07) - Agatka - córeczka, Szpital Wojewódzki,cc, 2880 g, 55 cm
08.07 (termin 07.07) - gwiazduś- synek Mateusz 3900g,58 cm, szpital na Zaspie
08.07 (ternin 10.08) - Gabi - synek Mikołaj, 2980g, 55 cm, Wrocław
12.07 (termin 04.07) - fita1 – Gaja, 3800g, 58 cm, Szpital Wojewódzki
12.07 (termin 29.07) - gosiaczek84 - synek Hubert, Redłowo
15.07 (termin 15.07) - malaniunia- synek Kubuś, 3090 g, 54 cm, szpital na Klinicznej
15.07 (termin 17.07) - Madziuska2 - synek Dawid, 4260, 58cm, Zaspa
15.07 (termin 24.07) - mama Wiktora - synek Wiktor, 2950, 55cm, Wojewódzki
16.07 (termin 11.07) – kk – synek, szpital na Klinicznej
18.07 (termin 15.07) - stopkrotka - synek Wiktor,3660 g, 57 cm, Swissmed
19.07 (termin 11.07) - mjakmama - córeczka Emilka, 3300 g, 55 cm, Szpital na Zaspie
21.07 (termin 20.07) - gosiaro - córeczka Maja, 3740g, 56 cm, szpital na Zaspie
21.07 (termin 30.07) - karollla-synek Konrad, 3090 g, 55 cm, cc, Swissmed Gdańsk
23.07 (termin 23.07) - ajcia - córeczka Matylda, 3190, 54 cm, CC szpital Kliniczna
28.07 (termin 3.08) - aśku_85 - synek Marcelek, 3880 g i 58 cm, cc, szpital w Wejherowie
28.07 (termin 15.07) - nyzosia - córeczka Helenka, 4100g i 56 cm, szpital Redłowo
28.07 (termin 23.07) - ssabinka - synek Filipek, 3590g i 57cm, Szpital w Redłowie
28.07 (termin 18.07) - aszka79 - córeczka Zuzia, 3500g i 54cm,
29.07 (termin 2.08) - Kiciuchna - synek Nikoś, 4050g i 60 cm, szpital na Zaspie
31.07 (termin 20.08) - majki500 - córeczka Lilianna, 2450 g i 48 cm, Szpital Gdynia Redłowo
02.08 ( termin 27.07 ) - Modern_Lady- córeczka Wiktoria 3615 i 57 cm szpital Kliniczna
03.08 (termin 21.07) - sylwiir - córeczka, 3820 i 56 cm, Szpital Wejherowo
03.08 (termin 2.08) - basiula - córeczka Zuzia, Zaspa
04.08 (termin 05.09) - agusia1394 - synek Krzyś, 3250 gram, 56cm,Szpital Wejherowo, poród SN
5.08 (termin 2.08) - Akacja 126 - syn Hubert 4315 i 62 cm, poród sn, Swissmed
06.08 (termin 1.08) Kasiaka - córeczka Dorotka 3000 i 53 cm
07.08 (termin 05.08) - Asiek1 - synek Mateusz, 3630, 57 cm
09.08 (termin 30.07) - weronika-co-ma-bzika - córeczka Iga 4200 57cm, szpital Kartuzy
17.08 (termin 9.08) - przyszłamama -córeczka Liwia, 3105 g i 51 cm, szpital Kliniczna
17.08 (termin 16.08) - Weronikka - synek Patryk, 3450g i 57 cm, szpital w Kartuzach
18.08 (termin 7.08) - Alycja - córeczka Kaja, 3550g, 54cm, szpital w Redłowie
21.08 (termin 18.08) - Morela - synek Mateuszek, 3540g, 57cm, Szpital na Klinicznej
25.08 (termin 22.08) –caril córka Antonina, 3500g, 54 cm
25.08 (termin 13.08) - Panna z mokrą głową - synek, 3700g, 56cm, szpital w Redłowie
26.08 (termin 12.08) - Manka - córeczka Maja, 3800g, 55cm, szpital na Zaspie
01.09 (termin 27.08) - Yasmine87, synek Oliwierek, 3940g, 59 cm, Wejherowo
01.09 (termin 03.09) - Monika81 - córeczka Martynka, 3710 g i 57 cm, Szpital Zaspa
01.09 (termin 24.08) - Anita25323 - córka Lena, szpital na Zaspie
04.09 (termin 28.08) karolkaw- synek Jerzy, 3550 g i 55 cm, Szpital w Redłowie
06.09 (termin 09.09) Ostola - corka Tara, 3900g, Cork University maternity Hospital
08.09 (termin 06.09) Madziulka - córeczka Patrycja, 3540g, 57cm, szpital na Zaspie
17.09 (termin 10.09) Aniaa - córeczka, 4040g, 57cm, cc, szpital na Zaspie
17.09 (termin 20.09) AlexGDY - córeczka Marysia, 3650g, 58 cm, szpital w Wejherowie
19.09 (termin 12.09) Nilkaa - córeczka Eliza, 3350g, 55 cm, Redłowo
19.09 (termin 23.09) Sylwa - córeczka Laura, 3080g, 52 cm, Szpital Wojewódzki
24.09 (termin 23.09) Zuzko - córa Antosia, 3090g, 53 cm, Szpital na Klinicznej
25.09 (termin 16.09) Sylwia781122 - chłopczyk Szymon, 3050g, 54 cm, Wejherowo
7.10 (termin 29.09) piggy - synek Jaś, 3550g
7.10 (termin 27.09 ) Anettkaboss - córcia Amelka, 3680g, 56 cm, szpital na Zaspie
noi nic to.....ale mam w.......
młody obudził sie idealnie bo o 11...ja siedziałam juz praktycznie w butach....tyle ze z takim rykiem ze hej...na cyca tez sie obraził...niewiem co mu znowu odbiło..moze te zeby ida jakos mocniej, albo po szczepieniu, albo czort wie....cały czas na rekach ale cały czas ryk....jestem styrana...młody padł chyba z wysiłku...a ja zaraz strzele kulke w łeb...
no nic dziewczyny innym razem moze dojade na spotkanie...
ale jestem złaaaaa...
poprosze numer do tego psychiatry....przyszłamamo..
młody obudził sie idealnie bo o 11...ja siedziałam juz praktycznie w butach....tyle ze z takim rykiem ze hej...na cyca tez sie obraził...niewiem co mu znowu odbiło..moze te zeby ida jakos mocniej, albo po szczepieniu, albo czort wie....cały czas na rekach ale cały czas ryk....jestem styrana...młody padł chyba z wysiłku...a ja zaraz strzele kulke w łeb...
no nic dziewczyny innym razem moze dojade na spotkanie...
ale jestem złaaaaa...
poprosze numer do tego psychiatry....przyszłamamo..
a moja znów ryczy...boże czemu ona potrzebuje tyle uwagi !!! jak ja zazdroszczę tym które mogą zrobić COŚ przy swoim dziecku ;( tylko spokój mnie uratuje, dobrze ze za 30 min będzie mąż bo oszalałabym :(
asku wiem coś o tym jak chcesz gdzieś wyjść a nie możesz bo dziecko tak krzyczy ze nic się nie da...
asku wiem coś o tym jak chcesz gdzieś wyjść a nie możesz bo dziecko tak krzyczy ze nic się nie da...
Dziewczyny - naprawdę współczuję ...
Mnie wszyscy straszyli macierzyństwem, nieprzespanymi nosami i brakiem czasu ... I byłam zdziwiona że to zupełnie inaczej jest - nie dość że ze wszystkim się wyrabiam to jeszcze wyspana jestem.
Ale jak widać wszystko zależy od dziecka. I wcale tak fajnie być nie musi.
Sylwa- fajna data nam się trafiła :). A jak tam Twoja córeczka - ile już waży i ma wzrostu?
A ja cały czas nad naszą stroną pracuję - mieliśmy już ponad 600 odwiedzin - jak na niecałe 3 dni istnienia to już jest coś :). Jak zobaczycie gdzieś jakieś fajne promocje to zapraszam do dodawania :).
Mnie wszyscy straszyli macierzyństwem, nieprzespanymi nosami i brakiem czasu ... I byłam zdziwiona że to zupełnie inaczej jest - nie dość że ze wszystkim się wyrabiam to jeszcze wyspana jestem.
Ale jak widać wszystko zależy od dziecka. I wcale tak fajnie być nie musi.
Sylwa- fajna data nam się trafiła :). A jak tam Twoja córeczka - ile już waży i ma wzrostu?
A ja cały czas nad naszą stroną pracuję - mieliśmy już ponad 600 odwiedzin - jak na niecałe 3 dni istnienia to już jest coś :). Jak zobaczycie gdzieś jakieś fajne promocje to zapraszam do dodawania :).
to wszystko zależy od dziecka, są dzieci bezproblemowe które same się sobą zajmą i są też takie któe wymagają non stop uwagi - szkoda że ja znajdue się w tej drugiej częsci hihi :)))
tak patrze na Marcelka suwaczek i to się chyba asku u Ciebie jakies 2 tyg temu zaczelo?? no wiec mam jeszcze miesiac spokoju pewnie i znów heja to samo :D:D:D
tak patrze na Marcelka suwaczek i to się chyba asku u Ciebie jakies 2 tyg temu zaczelo?? no wiec mam jeszcze miesiac spokoju pewnie i znów heja to samo :D:D:D
Ja wstaję razem z małą - a raczej ona ze mną ;-)) bo rano biorę ją do łóżka i jak się wyśpię - zwykle ok. 9.00 to wstajemy. Mała wcześniej czasem się budzi i sobie się wierci, a czasem zasypia itp.
Jak sobie radzę, gdy już nie mam sił? Ostatnio Weronika wkleiła na fb linka do bloga mamy Laury... i wiecie co? Po przeczytaniu tego bloga już nie mam problemów z radzeniem sobie z własnymi emocjami - jestem szczęśliwa, że mam zdrowe dziecko. I modlę się, żeby w życiu małej Laury w końcu zajaśniało słoneczko.... Tu link do bloga:
http://kochamylaure.bloog.pl/index.html?id=6488303&title=HISTORIA-LAURY&_ticrsn=3&ticaid=6b6df
Jak sobie radzę, gdy już nie mam sił? Ostatnio Weronika wkleiła na fb linka do bloga mamy Laury... i wiecie co? Po przeczytaniu tego bloga już nie mam problemów z radzeniem sobie z własnymi emocjami - jestem szczęśliwa, że mam zdrowe dziecko. I modlę się, żeby w życiu małej Laury w końcu zajaśniało słoneczko.... Tu link do bloga:
http://kochamylaure.bloog.pl/index.html?id=6488303&title=HISTORIA-LAURY&_ticrsn=3&ticaid=6b6df
Mi również historia Laury dużo uświadomiła... Cieszmy się naszymi zdrowymi dziećmi no a ich marudność przetrwamy :)
Mamy forum i tu zawsze możemy się wyżalić i ponarzekać i naładować baterie i pocieszyć się że inni też tak mają...
Ja jak już nie daję rady to sobie myślę że przecież to wszytko dla mojej córeczki i nie wyobrażam sobie życia bez niej więc muszę wytrzymać jej gorsze chwile i dni....
Mamy forum i tu zawsze możemy się wyżalić i ponarzekać i naładować baterie i pocieszyć się że inni też tak mają...
Ja jak już nie daję rady to sobie myślę że przecież to wszytko dla mojej córeczki i nie wyobrażam sobie życia bez niej więc muszę wytrzymać jej gorsze chwile i dni....
Aśku, inne dziewczyny, które też maja dość - przy Redowie jest poradnia psychologiczna dla młodych mam. Spotkanie z psychologiem, co ważne jest bezpłatne i wcale nie ma jakiś dużych kolejek:
http://www.dobrypoczatek.com.pl/
Polecam, mi pomogło :)
Co do blogu mamy Laury - mam to samo, co Zuzko. ucieszyłam, że mamy problem TYLKO z jakąś asymetrią i napięciem mięśniowym. To nic przy chorobie Laury. Jej mama jest bardzo silną kobietą.
http://www.dobrypoczatek.com.pl/
Polecam, mi pomogło :)
Co do blogu mamy Laury - mam to samo, co Zuzko. ucieszyłam, że mamy problem TYLKO z jakąś asymetrią i napięciem mięśniowym. To nic przy chorobie Laury. Jej mama jest bardzo silną kobietą.
Nyzosia dzieki za namiary na tego lumpka na wladyslawa IV, nie wiedzialam ze sam tam takie fajne rzeczy!! Obkupilam dzisiaj Mala, naprawde super ciuszki, musze tam zajrzec tez w sobote wtedy jest 50% taniej;)
No to ja zaczne i wrzucam moja ulubiona fotke Malej;)

Uploaded with ImageShack.us
No to ja zaczne i wrzucam moja ulubiona fotke Malej;)

Uploaded with ImageShack.us
my po wizycie u pediatry- no i po kolei :)
- mala wazy 6860g i ma 66 cm dl
- w weekend zaczynamy z jedzonkiem- najpierw marchewka, potem ziemniak, potem dynia- wprowadzac pojedynczo po kilka lyzeczek i oberwowac reakcje- jak nic sie nie bedzie dzialo to wprowadzic zupki jarzynowe i do zupek dodawac 1 lyzeczke kaszy mannej gotowanej na wodzie (hmmm w sumie nie wiem jak to przygotowac- tzn ile jej ugotowac). no i pediatra mowila, ze poki co nie ma sensu bawic sie w samodzielne gotowanie tylko dawac sloiczki
- niespokojne noce = zeby- nie to, zeby bylo je widac, ale juz moga swedziec i swedziec, wiec stad te pobudki wg naszej pani doktor
mozna dziecku troszke ulzyc podajac czopki na v..... i callie, calmie czy cos w tym stylu, mam gdzies zapisane to potem podrzuce
no i na noce nic sie nie poradzi- trzeba je przetrwac, a moze tak byc dopoki wszystkie zeby nie wyjda :/ osiwieje chyba
- mamy tez skierowanie na posiew moczu, przez to ulewanie/wymiotowanie. Bo wiki zaraz po jedzeniu ladnie odbija, a np. po 1h potrafi zwymiotwac :( musimy sprawdzic, czy nie ma zadnej bakterii
to chyba narazie tyle
jak mi sie cos jeszcze przypomni to napisze
- mala wazy 6860g i ma 66 cm dl
- w weekend zaczynamy z jedzonkiem- najpierw marchewka, potem ziemniak, potem dynia- wprowadzac pojedynczo po kilka lyzeczek i oberwowac reakcje- jak nic sie nie bedzie dzialo to wprowadzic zupki jarzynowe i do zupek dodawac 1 lyzeczke kaszy mannej gotowanej na wodzie (hmmm w sumie nie wiem jak to przygotowac- tzn ile jej ugotowac). no i pediatra mowila, ze poki co nie ma sensu bawic sie w samodzielne gotowanie tylko dawac sloiczki
- niespokojne noce = zeby- nie to, zeby bylo je widac, ale juz moga swedziec i swedziec, wiec stad te pobudki wg naszej pani doktor
mozna dziecku troszke ulzyc podajac czopki na v..... i callie, calmie czy cos w tym stylu, mam gdzies zapisane to potem podrzuce
no i na noce nic sie nie poradzi- trzeba je przetrwac, a moze tak byc dopoki wszystkie zeby nie wyjda :/ osiwieje chyba
- mamy tez skierowanie na posiew moczu, przez to ulewanie/wymiotowanie. Bo wiki zaraz po jedzeniu ladnie odbija, a np. po 1h potrafi zwymiotwac :( musimy sprawdzic, czy nie ma zadnej bakterii
to chyba narazie tyle
jak mi sie cos jeszcze przypomni to napisze
Aniaa młoda przesłodka:) ja też najbardziej lubię zdjęcia jak młoda leży na brzuszku. wtedy buzia jest taka inna:)
Modern_Lady czyli też startujecie z marchewką:)
Mjakmama ja też zauważyłam znieczulicę ludzi na wózek...chodniki mega wąskie ja to ciągnę to pcham ten wózek a ludzie lezą środkiem i mają wszystko w d....
Modern_Lady czyli też startujecie z marchewką:)
Mjakmama ja też zauważyłam znieczulicę ludzi na wózek...chodniki mega wąskie ja to ciągnę to pcham ten wózek a ludzie lezą środkiem i mają wszystko w d....
Za nami okropna noc i dzień.
Maly calyyyy dzien plakal, nie mialam nawet chwili zeby isc do toalety czy zeby zjesc i teraz gdy juz odplynal w kraine snow Morfeusza moge spokojnie zjeść :)
no i wstawiam zdjęcie mojej marudy :

Uploaded with ImageShack.us
Maly calyyyy dzien plakal, nie mialam nawet chwili zeby isc do toalety czy zeby zjesc i teraz gdy juz odplynal w kraine snow Morfeusza moge spokojnie zjeść :)
no i wstawiam zdjęcie mojej marudy :

Uploaded with ImageShack.us
Krzys jest za grubasny i nie chcial sie zmiescic na forum :)
no to jeszcze raz ;)
WKURZONY MIKOŁAJ ;)

Uploaded with ImageShack.us
no to jeszcze raz ;)
WKURZONY MIKOŁAJ ;)

Uploaded with ImageShack.us
Witamy nową mamusię :) mamaamelkiidominiki dopisz się do listy.
Madziulka, ja codziennie mam takie postanowienie, że wstanę przed Matim. Nawet budzik mam ustawiony i co, i może raz w tygodniu mi to się udaje. A tak to śpię tak długo jak on. Brak mi silnej woli i też mi później czasu na wszystko brakuje.
Sylwa też miałam tak dobrze ale do czasu... Teraz Mati budzi się na jedno nocne karmienie, ale na szczęście zaraz odpływa. Wyjątkiem była dzisiejsza noc, budził się co chwilę, myślałam, że to zęby a to była kupa...
aśku_85 współczuję, oby następnym razem Marcelek był bardziej wizytowy. Mój Mały też się dziś nie popisał i musieliśmy się zbierać do domu. A to wszystko dlatego, że włączyła mu się drzemka, a ja go w czas nie ululałam, ale kiepsko mi to wychodzi poza domem. Bo u siebie odkładam go po prostu do łóżeczka i zasypia, a poza domem to już wymaga innych zabiegów... No a patrzeć jak on śpi, to po prostu kocham :)
Aniaa śliczna Twoja Malutka.
Madziulka, ja codziennie mam takie postanowienie, że wstanę przed Matim. Nawet budzik mam ustawiony i co, i może raz w tygodniu mi to się udaje. A tak to śpię tak długo jak on. Brak mi silnej woli i też mi później czasu na wszystko brakuje.
Sylwa też miałam tak dobrze ale do czasu... Teraz Mati budzi się na jedno nocne karmienie, ale na szczęście zaraz odpływa. Wyjątkiem była dzisiejsza noc, budził się co chwilę, myślałam, że to zęby a to była kupa...
aśku_85 współczuję, oby następnym razem Marcelek był bardziej wizytowy. Mój Mały też się dziś nie popisał i musieliśmy się zbierać do domu. A to wszystko dlatego, że włączyła mu się drzemka, a ja go w czas nie ululałam, ale kiepsko mi to wychodzi poza domem. Bo u siebie odkładam go po prostu do łóżeczka i zasypia, a poza domem to już wymaga innych zabiegów... No a patrzeć jak on śpi, to po prostu kocham :)
Aniaa śliczna Twoja Malutka.
śliczna Twoja malutka Aniaa , a naburmuszony Krzyś - Mikołaj boski :)) czym sie tak wkurzył? :))
A to moja mała:
śmieszek

Uploaded with ImageShack.us
powaga

Uploaded with ImageShack.us
jak nie mam cierpliwości na moja marude bawimy sie na golaska :))

Uploaded with ImageShack.us
A to moja mała:
śmieszek

Uploaded with ImageShack.us
powaga

Uploaded with ImageShack.us
jak nie mam cierpliwości na moja marude bawimy sie na golaska :))

Uploaded with ImageShack.us
Co do spotkanie to było rzeczywiście bardzo przyjemnie :-) Choć z drugiej strony to bardzo dziwne uczucie spotkać się tym razem w realu. Jakoś chyba muszę się oswoić :-)
No i nastepnym razem na pewno wezmę wózek, Hubert ewidentnie miał ochotę na drzemkę, a nie miałam go gdzie położyć.
Zdjęcia maluszków super!
No i nastepnym razem na pewno wezmę wózek, Hubert ewidentnie miał ochotę na drzemkę, a nie miałam go gdzie położyć.
Zdjęcia maluszków super!
dziewczyny świetne zdjęcia! :)
Aniaa, super minka :D a jakie mądre spojrzenie :)
A Krzyś to urodzony Mikołaj :D tylko czemu taki smutny? :P może przez czapę. Swoją drogą, bardzo ładny strój, ja też się zaopatrzyłam, ale mój jakiś taki gorszy, na czapie nie mam "ho ho ho" :( :P a przydałoby się, bo weszło to w nasz slang rodzinny, że mamy małego ho ho ho ;-)
Madziulka, a Twoja niunia rządzi :D uśmiech nieziemski, mała ślicznotka :)
Aniaa, super minka :D a jakie mądre spojrzenie :)
A Krzyś to urodzony Mikołaj :D tylko czemu taki smutny? :P może przez czapę. Swoją drogą, bardzo ładny strój, ja też się zaopatrzyłam, ale mój jakiś taki gorszy, na czapie nie mam "ho ho ho" :( :P a przydałoby się, bo weszło to w nasz slang rodzinny, że mamy małego ho ho ho ;-)
Madziulka, a Twoja niunia rządzi :D uśmiech nieziemski, mała ślicznotka :)
zarabiste te maluchy, wkurzony mikołaj, irokezowa pati..a wogole po zdjeciach dziewczynek od razu widac ze to dziewczynki....
ja dopiero co usiadłam...wymiekłam i podałam małemu nurofen i koniec płaczu...musiało go niezle bolec:( a teraz sie chichralismy i wygłupialismy...cholerne zeby!!
jak czesto mozna czopki te vibru...bla bla podawac?
ja dopiero co usiadłam...wymiekłam i podałam małemu nurofen i koniec płaczu...musiało go niezle bolec:( a teraz sie chichralismy i wygłupialismy...cholerne zeby!!
jak czesto mozna czopki te vibru...bla bla podawac?
zobaczymy czy i mi sie uda zdjęcie wkleić...uwaga "dziewicza proba"

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
nie wiem jak często, ale pediatra mówiła, że one sa bezpieczne i spokojnie można się nimi wspomagać- ja jak wyskoczyłam do apteki to nie wzielam kartki i nie pamietalam nazwy, wiec nie kupiłam :/ póki co mam tylko pojemnik na mocz i w poniedziałek polowanko na ranne siku :))
czy któras z Was robiła dziecku posiew moczu?? na co to tak właściwie jest?? bo ja z tego wszystkiego się nie dowiedziałam :(
czy któras z Was robiła dziecku posiew moczu?? na co to tak właściwie jest?? bo ja z tego wszystkiego się nie dowiedziałam :(
http://pl.wikipedia.org/wiki/Posiew_moczu tutaj mas zodp :)
Emi ma super zdjęcia. Jest prześliczna:) A bezzębny uśmiech Filipka jest boski:)))
Maodern_Lady posiew to sprawdzenie różnych bakterii. A powiedziała Ci lekarka jak łapać ten mocz na posiew?? Mi położna opowiadała że najlepiej dokładnie wytrzeć pipkę młodej oktaniseptem żeby pozbyć się wszystkich bakterii żeby nie przekłamać wyniku moczu. I później czekać na sisku:)
Maodern_Lady posiew to sprawdzenie różnych bakterii. A powiedziała Ci lekarka jak łapać ten mocz na posiew?? Mi położna opowiadała że najlepiej dokładnie wytrzeć pipkę młodej oktaniseptem żeby pozbyć się wszystkich bakterii żeby nie przekłamać wyniku moczu. I później czekać na sisku:)
a więc nam kazała z samego rana umyć pupcię, pipke i wszystko naokoło ciepłą woda z mydłem (bardzo dokładnie), potem przetzeć rivanolem, to samo zrobic ze swoimi rekoma i czekac jak chirurg na operacje :) czyli mała czyściutka, ręce czysciutkie, pojemnik w odwodzie i czekam i czekam i czekam, a jak będzie siku to cyk pojemnik- hehhe łatwo mówic gorzej zrobić :)) jakoś sobie tego nie wyobrażam :)) są tez takie specjalne woreczki do pobierania moczu od niemowląt ale ponoć nie nadają się do posiewu, bo moga zafałszowac wynik. No i jeśli uda mi sie "zdobyć" mocz to zamkniety pojemnik od razu do lodówki i w ciagu 2h musi sie znależć w laboratorium.
Dlatego tez zabieram się za polowanie w poniedziałek, bo jutro maz nie da rady do laboratorium podjechac
Dlatego tez zabieram się za polowanie w poniedziałek, bo jutro maz nie da rady do laboratorium podjechac
no niby srodkowy, srodkowy
bo ona wlasnie kazala, ze jak Wiki zacznie siusiać to dopiero otworzyć pojemnik i próbować łapać- tylko nie wiem czy zdążę- z tego co zdążyłam wyczytac to właśnie bardzo ważne jest, żeby wszystko było sterylne- nawet trzeba pamietać, żeby wieczko od pojemnika odłożyć do góry nogami, żeby sie nie zanieszczyściło
i w związku z tym, że to wszystkie jest takie istotne jakoś tego nie widzę- no, ale w poniedziałek powiem Wam jak poszło, heheh
bo ona wlasnie kazala, ze jak Wiki zacznie siusiać to dopiero otworzyć pojemnik i próbować łapać- tylko nie wiem czy zdążę- z tego co zdążyłam wyczytac to właśnie bardzo ważne jest, żeby wszystko było sterylne- nawet trzeba pamietać, żeby wieczko od pojemnika odłożyć do góry nogami, żeby sie nie zanieszczyściło
i w związku z tym, że to wszystkie jest takie istotne jakoś tego nie widzę- no, ale w poniedziałek powiem Wam jak poszło, heheh
Mjakmama- Krzyś się wtedy nieźle na mnie wkurzył za to przebranie ;)
wklejam inne zdjecia zeby nie bylo, ze moj maly to ciagle taki wkurzony jest ;))
poważny Krzysztof ;)

Uploaded with ImageShack.us
śmieszek ;)

Uploaded with ImageShack.us
wklejam inne zdjecia zeby nie bylo, ze moj maly to ciagle taki wkurzony jest ;))
poważny Krzysztof ;)

Uploaded with ImageShack.us
śmieszek ;)

Uploaded with ImageShack.us
mjakmamo - :-))))
no zobaczę co się da zrobić - w mojej rodzinie były takie przypadki (no może nie z kotem). Mój jeden brat udusił z miłości swojego chomika, drugi zakopał swojego w piaskownicy, żeby nie uciekł. Gdzieś po drodze był tez żółw wodny umyty proszkiem do prania. A ja podobno w dzieciństwie uczyłam małe indyczki pływać.
Ostatnio zastanawiamy się z mężem nad kupnem psa - na mniejsze zwierzątko osobiście się nie zgodzę!
no zobaczę co się da zrobić - w mojej rodzinie były takie przypadki (no może nie z kotem). Mój jeden brat udusił z miłości swojego chomika, drugi zakopał swojego w piaskownicy, żeby nie uciekł. Gdzieś po drodze był tez żółw wodny umyty proszkiem do prania. A ja podobno w dzieciństwie uczyłam małe indyczki pływać.
Ostatnio zastanawiamy się z mężem nad kupnem psa - na mniejsze zwierzątko osobiście się nie zgodzę!
No pulpecik ;)
Kawał prawdziwego faceta, który umie sobie kobiety ustawić od małego ;))
Powiem Wam, ze jak jakis tydzien temu bylismy na przychodni to wazyl prawie 10 kg...
Ale jak bylismy wczoraj to było 8950gram...
Wiec przy pierwszej wizycie waga sie chyba popsula, bo wczoraj sprawdzili na 3 wagach i masa ciała była na wszystkich taka sama...
Juz po prostu nie wierze w te cyferki na wagach ;)
Kawał prawdziwego faceta, który umie sobie kobiety ustawić od małego ;))
Powiem Wam, ze jak jakis tydzien temu bylismy na przychodni to wazyl prawie 10 kg...
Ale jak bylismy wczoraj to było 8950gram...
Wiec przy pierwszej wizycie waga sie chyba popsula, bo wczoraj sprawdzili na 3 wagach i masa ciała była na wszystkich taka sama...
Juz po prostu nie wierze w te cyferki na wagach ;)
baterie naładowane, więc oto i moja śmieszka :))
i żeby nie było- tym razem nie w sukience

Uploaded with ImageShack.us
i żeby nie było- tym razem nie w sukience

Uploaded with ImageShack.us
Modern_Lady nie w sukience a i tak po dziewczęcemu:)))) Kurcazki mija to jak chłopak wygląda:( Aż mi wstyd że ją tak ubieram..ma kupę ciuszków po swoim starszym koledze. Ale moja przyjaciółka przywiezie jej ciuszki z UK więc mam nadzieje że będą dziewczęce:))) już nie mogę się doczekać jak je zobaczę!!!
Chodzicie spać z kurami:) mnie się nie chce tak szybko spać. i tak muszę czekać do 22:30 żeby ściągnąć pokarm ale potem często jeszcze siedzę przed kompem o chodzę spać koło 12.
Wcześnie pisałyście o wstawaniu z maluchami rano....no właśnie ja nie jestem wstanie się zwlec z łóżka wcześniej niż 8:30-9:00. Mąż wstaje o 6 a ja o tej porze jestem nieprzytomna....Jakoś na macierzyńskim nie narzekam specjalnie na bark snu...słabo było przez pierwsze 2 miesiące teraz już jest ok:))
Chodzicie spać z kurami:) mnie się nie chce tak szybko spać. i tak muszę czekać do 22:30 żeby ściągnąć pokarm ale potem często jeszcze siedzę przed kompem o chodzę spać koło 12.
Wcześnie pisałyście o wstawaniu z maluchami rano....no właśnie ja nie jestem wstanie się zwlec z łóżka wcześniej niż 8:30-9:00. Mąż wstaje o 6 a ja o tej porze jestem nieprzytomna....Jakoś na macierzyńskim nie narzekam specjalnie na bark snu...słabo było przez pierwsze 2 miesiące teraz już jest ok:))
ja też długo siedzę, nadrabiam zaległości na studiach, a jak Mały budzi się o 6 na godzinną zabawę to jest dość ciężko, chociaż Synek jest w szampańskim humorze i oczekuje zabawy.
Do dziewczyn, które korzystały z konsultacji psychologa w Redłowie, jak je oceniacie?
ciężko jest za Wami nadążyć, tyle wpisów każdego dnia, że nie moge się połapać jak wieczorami nadrabiam.
Zapomniałabym - super rada z otwieraniem okna, z każdym dniem Moje Maleństwo spi dużej i zaprzyjaźnia się ze swoim łóżeczkiem, ale usypiam w chuście i przekładam potem, ale to zawsze jakiś sukces! Dzięki.
Do dziewczyn, które korzystały z konsultacji psychologa w Redłowie, jak je oceniacie?
ciężko jest za Wami nadążyć, tyle wpisów każdego dnia, że nie moge się połapać jak wieczorami nadrabiam.
Zapomniałabym - super rada z otwieraniem okna, z każdym dniem Moje Maleństwo spi dużej i zaprzyjaźnia się ze swoim łóżeczkiem, ale usypiam w chuście i przekładam potem, ale to zawsze jakiś sukces! Dzięki.
Śliczne wszystkie dzieci :).
Nyzosia: ja mojej sama kupuję ciuszki w kolorze niebieski, zielonym bo często mam dość tego różu ...
A ostatnio moi znajomi mają jakąś manię na hello kitty i wszystko mała z tym kotem dostaje i juz na niego patrzeć nie mogę :P
A ja ostatnio kładę się spać po pierwszej :) - córa daje się wyspać :). Pamiętam że na początku to nawet o 20 spać chodziłam.
Nyzosia:
jutro Cię odwiedzę, dziś mąż zmarznięty po 19tej wrócił i tylko obiad zdążyliśmy zjeść i już trzeba było małą kąpać.
Z tego co mówił mało brakowało a by zupełnie stanął samochód - w ogóle już powietrza w kole nie było ...
Ehh- to ja mam wyjątkowo długie dziecię - aż 67 cm -przy wadze 5700 to ona naprawdę chuda jest ...
Wciąż nosi pieluszki dwójki i jeszcze długo ponosi ....
Nyzosia: ja mojej sama kupuję ciuszki w kolorze niebieski, zielonym bo często mam dość tego różu ...
A ostatnio moi znajomi mają jakąś manię na hello kitty i wszystko mała z tym kotem dostaje i juz na niego patrzeć nie mogę :P
A ja ostatnio kładę się spać po pierwszej :) - córa daje się wyspać :). Pamiętam że na początku to nawet o 20 spać chodziłam.
Nyzosia:
jutro Cię odwiedzę, dziś mąż zmarznięty po 19tej wrócił i tylko obiad zdążyliśmy zjeść i już trzeba było małą kąpać.
Z tego co mówił mało brakowało a by zupełnie stanął samochód - w ogóle już powietrza w kole nie było ...
Ehh- to ja mam wyjątkowo długie dziecię - aż 67 cm -przy wadze 5700 to ona naprawdę chuda jest ...
Wciąż nosi pieluszki dwójki i jeszcze długo ponosi ....
po mamusiach albo po tatusiach....
kurcze młody po tym wczorajszym ryku spał do 4 no a potem 6 i 8:) takze ja tez jestem wypoczeta:)
nie ma bata ide do apteki musze miec te czopki awaryjnie bo szkoda dziecka..a te dziasla na dole wygladaja masakrycznie...dzis myslalm ze tam zeba widze a takie to zapuchłe:p
kurcze młody po tym wczorajszym ryku spał do 4 no a potem 6 i 8:) takze ja tez jestem wypoczeta:)
nie ma bata ide do apteki musze miec te czopki awaryjnie bo szkoda dziecka..a te dziasla na dole wygladaja masakrycznie...dzis myslalm ze tam zeba widze a takie to zapuchłe:p
Nilkaa spoko wpadaj dzisiaj:)
Ja też nie używam wkładek....teraz już jest ok i już mi się nie robią piersi takie nabrzmiałe ale na początku nawet jak się takie robiły to nigdy nie przeciekały. Raz miałam mokrą bluzę jak mi puścił zastój a tak to nic a nic.
A my dzisiaj tradycyjnie pobudka o 3 i spanie do 8:30:))) superowo!!!
Ja też nie używam wkładek....teraz już jest ok i już mi się nie robią piersi takie nabrzmiałe ale na początku nawet jak się takie robiły to nigdy nie przeciekały. Raz miałam mokrą bluzę jak mi puścił zastój a tak to nic a nic.
A my dzisiaj tradycyjnie pobudka o 3 i spanie do 8:30:))) superowo!!!
hej ;) ja wczoraj obiecalam sobie ze pojde wczesniej spac by wstac wczesniej i co poszlam przed 22 i rzucalam sie na tym łozku hehe bo spac nie moglam nie ma bata ja przed 23 nie zasne ;/ i co i dzis wstalam razem z mala o 8.30 ;))
Wczoraj tyle rzeczy w domu zrobilam a dzis nic mi sie nie chce ;/ mala sobie drzemie no i planujemy spacerek fajne slonko wyszlo tylko temp nie fajna ;/ u mnie -13 brrr
Wczoraj tyle rzeczy w domu zrobilam a dzis nic mi sie nie chce ;/ mala sobie drzemie no i planujemy spacerek fajne slonko wyszlo tylko temp nie fajna ;/ u mnie -13 brrr
Przepiękne Wasze dzieci są !:))) medal dla Krzysia za minkę ;))) kurcze jakie one duże są wyglądają na 7-8 mcy, a moja taka maluśka ;))
my po wczorajszej wizycie w OWI, jak tylko rozebralam Mała i Pani do niej podeszla ta sie rozdarla zaczela sie przekrecac, wyginac robic "podkowke" na to ona do mnie z czym ja przyszlam ;)) powiedziala ze dziecko jest tak rozwiniete i ruchliwe ze nie ma sensu na jakakolwiek rechabilitacje, ma co prawda asymetrie ale to jej "samo" przejdzie, trzeba ja ukladac inaczej, prowokowac do patrzenia w inna strone i tyle. Później mielismy spotkanie z psychologiem, ale byla beka ;) wypuytywala sie czy maz pomaga,dziadkowie itp jak ja sie czuje, mala tak sie rozgadala i usmiechala do niej ze pani psycholog stwierdzila ze...uwaga...za duzo z nią ćwicze i pracuje nad nia bo za szybko sie roziwja !! Powaleni Ci lekarze, ogólnie stwierdzili ze skoro ja sie "znam na tych sprawach" to nie ma zbytnio sensu chodzic ale skoro dostalam juz skierowanie to moge "poprzebywac" troche z dziecmi i innymi rodzicami...
ja kupiłam szczeniaczka i mała jest zadowolona jak jej się naciska i on wydaje dźwięki ;)
my po wczorajszej wizycie w OWI, jak tylko rozebralam Mała i Pani do niej podeszla ta sie rozdarla zaczela sie przekrecac, wyginac robic "podkowke" na to ona do mnie z czym ja przyszlam ;)) powiedziala ze dziecko jest tak rozwiniete i ruchliwe ze nie ma sensu na jakakolwiek rechabilitacje, ma co prawda asymetrie ale to jej "samo" przejdzie, trzeba ja ukladac inaczej, prowokowac do patrzenia w inna strone i tyle. Później mielismy spotkanie z psychologiem, ale byla beka ;) wypuytywala sie czy maz pomaga,dziadkowie itp jak ja sie czuje, mala tak sie rozgadala i usmiechala do niej ze pani psycholog stwierdzila ze...uwaga...za duzo z nią ćwicze i pracuje nad nia bo za szybko sie roziwja !! Powaleni Ci lekarze, ogólnie stwierdzili ze skoro ja sie "znam na tych sprawach" to nie ma zbytnio sensu chodzic ale skoro dostalam juz skierowanie to moge "poprzebywac" troche z dziecmi i innymi rodzicami...
ja kupiłam szczeniaczka i mała jest zadowolona jak jej się naciska i on wydaje dźwięki ;)
Przyszla Mama ja zamawialam chicco polly magic z allegro. Nie wiem czy juz doszlo bo to prezent od moich rodzicow i do nich mialo przyjsc.
Madziulka ja bym nie wychodzila na spacerek przy -13, wczoraj bylam z Mala jak bylo -8, wysmarowalam ja grubo kremem pol h przed spacerem a po spacerze miala odmrozone policzki! Na szzescie juz schodzi, ale jeszcze ma czerwone...
Madziulka ja bym nie wychodzila na spacerek przy -13, wczoraj bylam z Mala jak bylo -8, wysmarowalam ja grubo kremem pol h przed spacerem a po spacerze miala odmrozone policzki! Na szzescie juz schodzi, ale jeszcze ma czerwone...
ehh serio myslicie by nie wychodzic?????????????? matko osiwieje w tym domu :(((
Ja kupiłam ostatnio full zabawek wiec coś tam jej wybiore, kupilam tez misiaczka przytulaczka ale to mozę na pozniej
Przyszla mamo ja krzeselko zamawialam z allegro i wiesz co wkurzylam sie mega!!! cale szczescie ze wzielam za pobraniem, bo tam jakis ktoś z francji czy z czech i balam sie robic przelew :/ no i dzwonia ze beda (wczoraj) i co do konca dnia nikt nie przyjechal i nikt tel nie odbieral. Nie kumam za bardzo co jest grane. Ciesze się że wzielam za pobraniem
Ja kupiłam ostatnio full zabawek wiec coś tam jej wybiore, kupilam tez misiaczka przytulaczka ale to mozę na pozniej
Przyszla mamo ja krzeselko zamawialam z allegro i wiesz co wkurzylam sie mega!!! cale szczescie ze wzielam za pobraniem, bo tam jakis ktoś z francji czy z czech i balam sie robic przelew :/ no i dzwonia ze beda (wczoraj) i co do konca dnia nikt nie przyjechal i nikt tel nie odbieral. Nie kumam za bardzo co jest grane. Ciesze się że wzielam za pobraniem
Wszystkiego naj dla Liwii z okazji 4 miesięcznicy :)) niech da chwilke odsapnac mamusi :))
co do asymetrii moja też lubiła jedną strone ale ja przekladałam łózeczko na drugą stronę, układałam jej zabawki ksiązeczke na tą drugą stronę i teraz jużw sumie nie widać różnicy więc spokojnie u Ciebie tez tak będzie.
co do asymetrii moja też lubiła jedną strone ale ja przekladałam łózeczko na drugą stronę, układałam jej zabawki ksiązeczke na tą drugą stronę i teraz jużw sumie nie widać różnicy więc spokojnie u Ciebie tez tak będzie.
Nilkaa wiesz co zmierzyłam tego pajaca i nie wiem czy Twoja młoda się w niego zmieści skoro ona jest taka długa. Pajac od szyji do stópek ma 47 cm....zobacz czy będzie ok dla Elizy jak nie to wystawie do na sprzedaż:)
Madziulka -13 to bym nie wychodziła. Tak do -8 to spoko. My dzisiaj będziemy się przemieszczać samochodem i idziemy na krótki spacer do galerii:)
Madziulka -13 to bym nie wychodziła. Tak do -8 to spoko. My dzisiaj będziemy się przemieszczać samochodem i idziemy na krótki spacer do galerii:)
dzis juz jest ciutek lepiej, juz mnie tak glowa nie boli ani gardlo tylko mega katar zostal...a dzis mamy Wigilie u meza i tescia w firmie i musze byc jako zona szefa :( :( no nic bede robila za rudolfa czerwononosego :D:P:P
wczoraj mimo tego chorobska wyskoczylam o fryzjera i humorek zaraz mi sie polepszyl :)
mlody tez chory ale dzielnie sobie sobie radzi..katar ma az taki cieknacy z nosa :(biedaczek:(
u nas tez byla asymetria na poczatku ale po 6 tyg kladzenia mlodego na drugi boczek wszystko sie wyrownalo i teraz nie ma po niej sladu.
na swieta kupilam mlodemu buciki
http://allegro.pl/buty-kozaki-emu-australia-walkerville-roz-6-12-i1366461805.html
zabawki kupuja dziadkowie :D
wczoraj mimo tego chorobska wyskoczylam o fryzjera i humorek zaraz mi sie polepszyl :)
mlody tez chory ale dzielnie sobie sobie radzi..katar ma az taki cieknacy z nosa :(biedaczek:(
u nas tez byla asymetria na poczatku ale po 6 tyg kladzenia mlodego na drugi boczek wszystko sie wyrownalo i teraz nie ma po niej sladu.
na swieta kupilam mlodemu buciki
http://allegro.pl/buty-kozaki-emu-australia-walkerville-roz-6-12-i1366461805.html
zabawki kupuja dziadkowie :D
jesuuu co za noc :/
nie spałam od 1 do 4:30- nic nie pomagało ani karmienie ani smoczek, nawet skapitulowałam i pierwszy raz od 3 m-cy wziełam mała na noc do łóżka- tyle, że ona jakoś specjalnie się nie męczyła, wręcz przeciwnie- szczęśliwa i skora do zabawy, oczy jak pięć złotych, uśmiech od ucha do ucha i gaworzenie- teraz to dopiero jestem nieprzytomna!!!!
nie spałam od 1 do 4:30- nic nie pomagało ani karmienie ani smoczek, nawet skapitulowałam i pierwszy raz od 3 m-cy wziełam mała na noc do łóżka- tyle, że ona jakoś specjalnie się nie męczyła, wręcz przeciwnie- szczęśliwa i skora do zabawy, oczy jak pięć złotych, uśmiech od ucha do ucha i gaworzenie- teraz to dopiero jestem nieprzytomna!!!!
Madziulka ja zamawiałam stad http://allegro.pl/chicco-polly-magic-krzeselko-lezaczek-2w1-promocja-i1362942130.html, wkurzyłam sie na maxa jak nap ze nie ma krzesełka, a zamawiałam ponad 2-3 tyg temu !
Wiki tez miała asymetrie ułożeniową- jej ulubiona strona była lewa- tez ja przekładaliśmy, wszystkie interesujące rzeczy zawsze z prawej strony, ale dopiero od niedawna widać znaczącą poprawę- no i przez to, że tyle czasu to trwało to ma lekko spłaszczona główkę z lewej str- mam nadzieję, że jeszcze jej się to naprawi
ja do swiatecznych prezentow chcialam dokupic http://allegro.pl/simba-magiczna-kula-do-raczkowania-swiatlo-dzwiek-i1369266347.html ale nei wiem czy dojdzie wiec moze zrobie Emilce prezent noworoczny ;)
Hejka, moja mała też na początku układała się tylko w jedną stronę, bo miała przykurcz lewego mięśnia , ale kładliśmy jej zabawki na prawo, masowaliśmy mięsień po lewej stronie , tak jak kazała nam neurolog i teraz jest już dobrze, główkę ma raz w prawo a raz w lewo.
wczoraj była u nas kolęda, tylko pierwszy raz życiu była u nas tak późno bo ksiądz przyszedł po 21.30 :( mała była padnięta, a nie chcieliśmy jej kąpać przed kolędą, bo nie wiadomo o której ksiądz mógł przyjść, a trochę lipa by była jak ksiądz by przyszedł a my akurat kąpalibyśmy małą ;/
wczoraj była u nas kolęda, tylko pierwszy raz życiu była u nas tak późno bo ksiądz przyszedł po 21.30 :( mała była padnięta, a nie chcieliśmy jej kąpać przed kolędą, bo nie wiadomo o której ksiądz mógł przyjść, a trochę lipa by była jak ksiądz by przyszedł a my akurat kąpalibyśmy małą ;/
A i wszystkie dzieciaczki są superanckie :))
a to mój śliniak i pożeracz własnych rąk :))

Uploaded with ImageShack.us
a to mój śliniak i pożeracz własnych rąk :))

Uploaded with ImageShack.us
O jaaaaaaaa ale mam do nadrabiania!Tak sie cieszylam ze mała zasnela i sobie poczytam ,ale teraz to nie jestem pewna czy w ciagu pol godziny wszystko ogarne;-)
Po naszych eksperymentach jedzeniowych czekalismy 2 dni na kupke ( a zawsze byly 2 dziennie) i ogolnie w nocy byl ryk, bączki a kupka dopiero dzisiaj rano i do tego taka mega i oczywiscie mniej luzna( sorki za te szczegoly);-)
Dzisaj wstalysmy o 8, ale udalo mi sie mała jeszcze ululac i spalysmy do 10.Dzisaj chyba robię sobie dzień lenia i bede chodzic w pizamie z nieuczesanymi wlosami.Nic mi sie nie chceeee
Po naszych eksperymentach jedzeniowych czekalismy 2 dni na kupke ( a zawsze byly 2 dziennie) i ogolnie w nocy byl ryk, bączki a kupka dopiero dzisiaj rano i do tego taka mega i oczywiscie mniej luzna( sorki za te szczegoly);-)
Dzisaj wstalysmy o 8, ale udalo mi sie mała jeszcze ululac i spalysmy do 10.Dzisaj chyba robię sobie dzień lenia i bede chodzic w pizamie z nieuczesanymi wlosami.Nic mi sie nie chceeee
Mały też był wczoraj wieczorem jakiś marudny. Może to od nadmiaru wrażeń związanych ze spotkaniem, a może to te środowe szczepienie jeszcze z niego wychodzi.
W każdym bądź razie budził sie wczoraj od 21:00 do 24:00 co pół godziny i juz miałam najgorsze przeczucia co do reszty nocy, ale nastepna pobudka była o 3:00, 5:30 i 7:30 więc jak dla mnie ok :-). Teraz też zresztą śpi - ma ewidentnie dzień na śpiocha :-)
My dzisiaj tez raczej podarujemy sobie spacer, ale za to ruszymy do Klifu po świąteczne prezenty. Najgorsze i najlepsze jest to, że mamy taką dużą rodzinę - mój mąż oprócz rodziców ma jeszcze macochę i ojczyma - czyli 4 osoby i dwójka przyrodniego rodzeństwa, ja mam 3 braci plus ich żony i narzeczone, a wigilię w tym roku organizuje moja szwagierka, która zaprasza na nią również swoją rodzinę i też trzeba im coś choćby symbolicznie kupić. I bądź tu kreatywnym :-)
W każdym bądź razie budził sie wczoraj od 21:00 do 24:00 co pół godziny i juz miałam najgorsze przeczucia co do reszty nocy, ale nastepna pobudka była o 3:00, 5:30 i 7:30 więc jak dla mnie ok :-). Teraz też zresztą śpi - ma ewidentnie dzień na śpiocha :-)
My dzisiaj tez raczej podarujemy sobie spacer, ale za to ruszymy do Klifu po świąteczne prezenty. Najgorsze i najlepsze jest to, że mamy taką dużą rodzinę - mój mąż oprócz rodziców ma jeszcze macochę i ojczyma - czyli 4 osoby i dwójka przyrodniego rodzeństwa, ja mam 3 braci plus ich żony i narzeczone, a wigilię w tym roku organizuje moja szwagierka, która zaprasza na nią również swoją rodzinę i też trzeba im coś choćby symbolicznie kupić. I bądź tu kreatywnym :-)
A my raczej zostajemy tutaj na święta - jednak pogoda jest słaba jak na wyprawę do Białegostoku z małym dzieckiem. Nie dość że i tak daleko to jeszcze perspektywa korków itd. I brak pewności jaka pogoda będzie w drodze powrotnej ...
Zima nas pokonała.
A to oznacza że ja będę miała całe dnie gotowania, pieczenia itd.
Zima nas pokonała.
A to oznacza że ja będę miała całe dnie gotowania, pieczenia itd.
my tez wigilia u moich rodziców- ich pierwszy raz w nowym domu....wigilia dla mnie jak w bajce...cała rodzina...blask choinki i ciepło kominka...
1 dzien u tesciow (juz nie tak fajnie):p a 2 chcemy pobyc sami ze soba, jakis spacer i leniuchowanie:)
pamietam jaka styrana była rok temu..robilismy z mezem pierwsza wigilie i było uwaga: 20 osób....nie było jak sie ruszyccc koszmarrr grrr i ile mycia talerzy..a zmywarki brak:p
1 dzien u tesciow (juz nie tak fajnie):p a 2 chcemy pobyc sami ze soba, jakis spacer i leniuchowanie:)
pamietam jaka styrana była rok temu..robilismy z mezem pierwsza wigilie i było uwaga: 20 osób....nie było jak sie ruszyccc koszmarrr grrr i ile mycia talerzy..a zmywarki brak:p
A my dzis w sumie po dwoch spacerkach 30min na cwiczenia i potem droga powrotna.
Co do wigili to robimy u siebie tzn u tesciow:P przychodza moi rodzice rodzenstwo i babcia wiec bedziemy wszysccy razem :)
Fifi zabawki dostanie od dziadkow a my kupilismy krzeselko http://allegro.pl/krzeselko-do-karmienia-chicco-polly-2011-ursynow-i1358265219.html ------------MR OWL ale 20z tansze chyba nic wiecej mu nie kupimy bo zbankrutujemy jak tyle osob na wigili i trzeba kazdej osobie cos kupic
Co do wigili to robimy u siebie tzn u tesciow:P przychodza moi rodzice rodzenstwo i babcia wiec bedziemy wszysccy razem :)
Fifi zabawki dostanie od dziadkow a my kupilismy krzeselko http://allegro.pl/krzeselko-do-karmienia-chicco-polly-2011-ursynow-i1358265219.html ------------MR OWL ale 20z tansze chyba nic wiecej mu nie kupimy bo zbankrutujemy jak tyle osob na wigili i trzeba kazdej osobie cos kupic
Też wciąż używam wkładek. W sumie są potrzebne tylko podczas karmienia, mam tak jak Aniaa, jak Mati opróżnia jedną pierś to z drugiej też leci.
Na święta z zabawek kupiliśmy garnuszek na klocuszek.
Dziś zaliczyliśmy GB i wreszcie mamy wszystkie prezenty :) Uff jaka ulga :) Teraz zostało tylko pakowanie, ale to to bardzo lubię. A na poniedziałek umówiłam się z siostrą na pieczenie ciasteczek, tylko jeszcze muszę odnaleźć zeszłoroczny przepis. Hm tak już świątecznie się zrobiło :))))
My na święta wybywamy do naszych rodziców, więc gotowanie i pieczenie mnie raczej ominie. Tak już w sumie od kilku lat jest i powiem Wam, że trochę mi tego brakuje, takiego wspólnego rodzinnego przygotowywania... Nawet mnie kusiło by pojechac wcześniej do rodziców, ale jakoś nie czuję się na siłach jechać jakieś 350 km sama z Mateuszem. Ech jeszcze bym gdzieś w tych zaspach ugrzęzła...
Na święta z zabawek kupiliśmy garnuszek na klocuszek.
Dziś zaliczyliśmy GB i wreszcie mamy wszystkie prezenty :) Uff jaka ulga :) Teraz zostało tylko pakowanie, ale to to bardzo lubię. A na poniedziałek umówiłam się z siostrą na pieczenie ciasteczek, tylko jeszcze muszę odnaleźć zeszłoroczny przepis. Hm tak już świątecznie się zrobiło :))))
My na święta wybywamy do naszych rodziców, więc gotowanie i pieczenie mnie raczej ominie. Tak już w sumie od kilku lat jest i powiem Wam, że trochę mi tego brakuje, takiego wspólnego rodzinnego przygotowywania... Nawet mnie kusiło by pojechac wcześniej do rodziców, ale jakoś nie czuję się na siłach jechać jakieś 350 km sama z Mateuszem. Ech jeszcze bym gdzieś w tych zaspach ugrzęzła...
Tak aśku_85 dobrze kojarzysz :) Jedziemy na Mazury. Ech jestem zła, że mój M. zawsze ma problemy z urlopem i nigdy nie możemy pojechać wcześniej, tylko zawsze tak na styk, bo pracodawca daje mu tylko dwa dni na dojazd i powrót :(
No i w sumie się zastanawiam kiedy mamy jechać, czy 23. po południu czy 24. rano. Z jednej strony wolę wcześniej, ale jakoś nie bardzo widzę taką długą podróż z Matim jak będzie już ciemno... Tym bardziej, że trasa niezbyt ruchliwa i nawet nie ma żadnego lokalu, gdzie by można było zatrzymać się z dzieckiem :( Zostaje karmienie i przewijanie w samochodzie :/
No i w sumie się zastanawiam kiedy mamy jechać, czy 23. po południu czy 24. rano. Z jednej strony wolę wcześniej, ale jakoś nie bardzo widzę taką długą podróż z Matim jak będzie już ciemno... Tym bardziej, że trasa niezbyt ruchliwa i nawet nie ma żadnego lokalu, gdzie by można było zatrzymać się z dzieckiem :( Zostaje karmienie i przewijanie w samochodzie :/
A my już w domu po zakupach - jestem wykończona :-)
Ale Hubercik zrobił nam dzis niespodziankę. Ledwo zdążyliśmy wyjechać z domy, a na wysokości Orłowa mały już spał i przespał tak kolejne 2,5 godziny :-) Nie obudziły go ani przenosiny do wózka, ani gwar sklepu.
Jak tylko zorientowaliśmy się, że może trochę pośpi i uda nam sie zrobić zakupy bez niego, narzuciliśmy sobie takie tempo kupowania, że teraz ledwo żyję :-). Ja jeden sklep, mąż drugi, tam nam pakują, tu jeszcze trzeba podbiec :-) No i w sumie więcej niż połowę prezentów mamy. Druga tura w poniedziałek, ale za to już jestem spokojniejsza :-) No po raz kolejny stwierdzam, że lubię robić prezenty. Jakos zawsze poprawia mi to humor.
Ale Hubercik zrobił nam dzis niespodziankę. Ledwo zdążyliśmy wyjechać z domy, a na wysokości Orłowa mały już spał i przespał tak kolejne 2,5 godziny :-) Nie obudziły go ani przenosiny do wózka, ani gwar sklepu.
Jak tylko zorientowaliśmy się, że może trochę pośpi i uda nam sie zrobić zakupy bez niego, narzuciliśmy sobie takie tempo kupowania, że teraz ledwo żyję :-). Ja jeden sklep, mąż drugi, tam nam pakują, tu jeszcze trzeba podbiec :-) No i w sumie więcej niż połowę prezentów mamy. Druga tura w poniedziałek, ale za to już jestem spokojniejsza :-) No po raz kolejny stwierdzam, że lubię robić prezenty. Jakos zawsze poprawia mi to humor.
Ja wczoraj zrobiłam listę prezentów więc już połowa sukcesu. Dzisiaj już zamówiłam część przez internet więc tylko w przyszłym tyg. czeka mnie wyprawa do sklepu po resztę. Ale ja mogę z młodą spokojnie jechać bo ona lubi zakupy:))) 100% kobiety:)))
U nas z Wigilią i świętami dalej znak zapytania...
Aśku my w zeszłym roku robiliśmy wigilie dla 12 osób a całe nasze mieszkanie ma 44 m2:)) Było super. Ludzie siedzieli od ściany w dużym pokoju do drzwi wejściowych (mamy taki otwarty salon). Mąż z pracy pożyczył stoły i krzesła:))) Mnie się bardzo podobało. Ale z małą to już nie da się tak zrobić.
U nas z Wigilią i świętami dalej znak zapytania...
Aśku my w zeszłym roku robiliśmy wigilie dla 12 osób a całe nasze mieszkanie ma 44 m2:)) Było super. Ludzie siedzieli od ściany w dużym pokoju do drzwi wejściowych (mamy taki otwarty salon). Mąż z pracy pożyczył stoły i krzesła:))) Mnie się bardzo podobało. Ale z małą to już nie da się tak zrobić.
No Filip tez sie nie daje ubrac :P pampersa poprawiam milion razy a przed samym snem zakladam nowego bo boje sie ze ten w ktorym tak sie gimnastykuje 30 min sie poluznil i wogle i pocieknie bokiem:P najgorzej przy obcinaniu pazurkow wtedy sie namecze zawsze:)
Bylismy na 3 spacerku do moich rodzicow sie przeszlismy maly zasnal jak tam bylismy nawet sie nie obudzil nawet nie wie ze tam byl hehe musialam go budzic jak wrocilismy bo spal ponad dwie godziny chyba myslal ze to juz noc:P chyba wykonczyly go dzisiejsze cwiczenia:) No i teraz bryka jeszcze:)
Bylismy na 3 spacerku do moich rodzicow sie przeszlismy maly zasnal jak tam bylismy nawet sie nie obudzil nawet nie wie ze tam byl hehe musialam go budzic jak wrocilismy bo spal ponad dwie godziny chyba myslal ze to juz noc:P chyba wykonczyly go dzisiejsze cwiczenia:) No i teraz bryka jeszcze:)
Nyzosia, jasne, że są ruchliwe i to jak!! ja mam zawsze najwiekszy problem założyc pieluchę, gdyz mały non stop wykręca mi sie na brzuszek bądz obraca sie o 360 st wokół siebie. Nieraz zdarzało się zakładać pieluche w powietrzu (mały przyjmuje juz pozycję do raczkowania) bądz na kolanach.Przy ubieraniu jego jest podobnie... jestem po tym tak zmachana, że szkoda gadać:):) Ale i tak to jest słodkie patrzeć jak szybko zmieniaja sie nasze maluszki...dopiero co lezaly w jednej pozycji nie reagując na żadne nasze minki a teraz już kręcą sie na wszystkie strony i próbują raczkować, a na nasz widok piszczą z radości:)
Oj zmieniają zmieniają się nasze pociechy..
Ja dziś pierwszy raz kąpałam się z małą :) Najpierw wziełam szybki prysznic napuściłam wody do wanny i mąż przyniósł mi Malutką... Ale była zdziwiona tyle wody normalnie tego chyba nie ogarniała :) a pluskała sie super było... Mąż ją wziął i dokończył wieczorną pielęgnację a ja chwilę jeszcze sobie poleżałam oj lubię lubię poleżeć sobie w wannie..
No a juto idę do szkoły.. :/
Nie chcę mi się oj nie chcę no ale muszę bo powoli egzaminy się zaczynają..
Miłej i Spokojnej nocy Dziewczyny
Ja dziś pierwszy raz kąpałam się z małą :) Najpierw wziełam szybki prysznic napuściłam wody do wanny i mąż przyniósł mi Malutką... Ale była zdziwiona tyle wody normalnie tego chyba nie ogarniała :) a pluskała sie super było... Mąż ją wziął i dokończył wieczorną pielęgnację a ja chwilę jeszcze sobie poleżałam oj lubię lubię poleżeć sobie w wannie..
No a juto idę do szkoły.. :/
Nie chcę mi się oj nie chcę no ale muszę bo powoli egzaminy się zaczynają..
Miłej i Spokojnej nocy Dziewczyny
Jestem w dzień bez netu, więc muszę wieczorami nadrabiać - ledwo się wyrobiłam :)
Dziecziaczki są prześliczne! :))))) Szczęściary z nas, że mamy takie piękne dzieci :)
Też byliśmy dziś w OWI u pani logopedy i było bardzo fajnie - sprawdziła Kostkowi co ma w buzi i że wszystko jest ok, ale skoro pani dr stwierdziła zbyt małe napięcie w górze ciała (m.in. buzia), yo muszę Kostka masować dwa razy dziennie po buzi i języku :) Nie jest to jakieś uciążliwe a bez tego mógłby mieć problemy z seplenieniem itp.
W poniedziałek idziemy do rehabilitantki.
Pytałam się o to, o co chodzi, że teraz u wielu dzieciaczków wykrywają asymetrię i problemy z napięciem. Pani mi poiwedziała, że sama nie wie, ale naprawdę maja masę dzieci z takimi problemami. Może pediatrzy zaczęli zauważać asymetrię i kierują dalej?
Fela - ja jestem zadowolona z psychologa w Redłowie :)
Dziecziaczki są prześliczne! :))))) Szczęściary z nas, że mamy takie piękne dzieci :)
Też byliśmy dziś w OWI u pani logopedy i było bardzo fajnie - sprawdziła Kostkowi co ma w buzi i że wszystko jest ok, ale skoro pani dr stwierdziła zbyt małe napięcie w górze ciała (m.in. buzia), yo muszę Kostka masować dwa razy dziennie po buzi i języku :) Nie jest to jakieś uciążliwe a bez tego mógłby mieć problemy z seplenieniem itp.
W poniedziałek idziemy do rehabilitantki.
Pytałam się o to, o co chodzi, że teraz u wielu dzieciaczków wykrywają asymetrię i problemy z napięciem. Pani mi poiwedziała, że sama nie wie, ale naprawdę maja masę dzieci z takimi problemami. Może pediatrzy zaczęli zauważać asymetrię i kierują dalej?
Fela - ja jestem zadowolona z psychologa w Redłowie :)
Nilkaa dopiero teraz zobaczyłam Twojego posta a propo ubranka świątecznego.
55 cm...aż z ciekawości wzięłam pajaca młodej i ma w najdłuższym miejscu 51 cm. a ten świąteczny ma 54 cm - jak obciągnę stópki:) kurcze nie wiem...jutro spróbuje wsadzić młodą w tego pajaca bo coś mi się wydaje że on będzie na nią dobry.
55 cm...aż z ciekawości wzięłam pajaca młodej i ma w najdłuższym miejscu 51 cm. a ten świąteczny ma 54 cm - jak obciągnę stópki:) kurcze nie wiem...jutro spróbuje wsadzić młodą w tego pajaca bo coś mi się wydaje że on będzie na nią dobry.
a u nas sukces - młoda poleżała dziś moze z pół godzinki łącznie na macie - a to juz sukces - bo bez ryku :))) chyba dojrzewa :D
Patrycja to adhd też sie wije na tym przewijaku, ubranko moge jako tako zalozyc ale pieluche matko ile sie nagimnastykuje. A po jej kapielu i ubieraniu jestem tak wymeczona ze padam hehe
Ależ ja kocham to moje sloneczko :)) jutro z babcia na troche zostanie a my chcemy pare rzeczy pozalatwiac no i az mi sie nie chce jej zostawiac - zaborcza matka ze mnie :P
Patrycja to adhd też sie wije na tym przewijaku, ubranko moge jako tako zalozyc ale pieluche matko ile sie nagimnastykuje. A po jej kapielu i ubieraniu jestem tak wymeczona ze padam hehe
Ależ ja kocham to moje sloneczko :)) jutro z babcia na troche zostanie a my chcemy pare rzeczy pozalatwiac no i az mi sie nie chce jej zostawiac - zaborcza matka ze mnie :P
hehe już się tak ponarzekałam na nią że teraz mogę ją troche powychwalać :P
dzis 2 dzien jak zmniejszylismy krople - poki co spokoj - zazwyczaj po 2-3 dniach byla akcja - oby nie, jestem dobrej mysli ;)) jutro sie okaze
no a krzeselko dzis nie doszlo!!! wsciekla jestem, caly dzien w domu siedze. Wieczorem wchodze na tą strone dhl a tam informacja ze przesylka wstrzymana do czasu zaplaty przez odbiorce - o co kurde kaman??? czyli wyglada to tak jakby kurier byl a ja nie zaplacilam???
dzis 2 dzien jak zmniejszylismy krople - poki co spokoj - zazwyczaj po 2-3 dniach byla akcja - oby nie, jestem dobrej mysli ;)) jutro sie okaze
no a krzeselko dzis nie doszlo!!! wsciekla jestem, caly dzien w domu siedze. Wieczorem wchodze na tą strone dhl a tam informacja ze przesylka wstrzymana do czasu zaplaty przez odbiorce - o co kurde kaman??? czyli wyglada to tak jakby kurier byl a ja nie zaplacilam???
ja juz w domku jestem... wigilia firmowa jak wigilia....dobre jedzonko bylo :):):) wykapałam mlodego ipolozylam, a teraz siedze sama bo maz pojechal sprzatac po wigilii haha :D
Konrad tez jest mega ruchliwy, szczegolnie na przewijaku :):) uwielbia wtedy robic mosteczki :)
aaa.... bym zapomniala!!
mlody przed wyjsciem zanim przyszla moja mama sie nim zajac byl trochu marudny i ciagle wisial na rekach, wpadlam na genialny pomysl i znioslam z gory spacerowke do wozka...szookk! mlody byl wniebowziety! krzyczal z radosci ze siedzi w wozku, wszystko widzi i jezdzi po domku :) tak sie przejal, ze po dwoch rundach zasnał na siedzaco :D:D i zaczal chrapac ale sie nasmielismy z mezem z niego...
a i jeszcze jedno :) maz wrocil z pracy i poszedl prosto do kuchni zamiast przywitac sie z mlodym co mu sie bardzo nie spodobalo i zaczal po swojemu wolac tate..tata nie reagowal bo cos mi tam opowiadal wiec mlody z calych sil krzyknal " ko ko" !! :):) swietnie to wyszlo :):)
Konrad tez jest mega ruchliwy, szczegolnie na przewijaku :):) uwielbia wtedy robic mosteczki :)
aaa.... bym zapomniala!!
mlody przed wyjsciem zanim przyszla moja mama sie nim zajac byl trochu marudny i ciagle wisial na rekach, wpadlam na genialny pomysl i znioslam z gory spacerowke do wozka...szookk! mlody byl wniebowziety! krzyczal z radosci ze siedzi w wozku, wszystko widzi i jezdzi po domku :) tak sie przejal, ze po dwoch rundach zasnał na siedzaco :D:D i zaczal chrapac ale sie nasmielismy z mezem z niego...
a i jeszcze jedno :) maz wrocil z pracy i poszedl prosto do kuchni zamiast przywitac sie z mlodym co mu sie bardzo nie spodobalo i zaczal po swojemu wolac tate..tata nie reagowal bo cos mi tam opowiadal wiec mlody z calych sil krzyknal " ko ko" !! :):) swietnie to wyszlo :):)
Karolla jak młoda tak szybko rosła na początku to myślałam że w grudniu wyrośnie już z gondoli (ja też mam murę). Ale jak się okazuje ta gondola na prawdę jest duża a młoda póki co nie chce siedzieć na spacerach - woli spać - więc się ciesze że jeszcze trochę w zimie pojeździmy w gondoli.
Fotki wstawię jak dostanę zgodę na wstawienie od wszystkich dziewczyn ze spotkania. Nie mam jeszcze jednej zgody:)
Nilkaa 2 grudnia młoda miała 44 cm. a Twoja ile teraz ma?
Fotki wstawię jak dostanę zgodę na wstawienie od wszystkich dziewczyn ze spotkania. Nie mam jeszcze jednej zgody:)
Nilkaa 2 grudnia młoda miała 44 cm. a Twoja ile teraz ma?
kurcze, ja tez chce zime przejezdzic w gondoli, a dopiero na przelomie marca/kwietnia wsadzic mlodego w spacerowke...mam nadzieje, ze mu ochoty za duzej nie narobilam bo moge miec klopot :P do tej pory kladac mlodego do wozka zawsze jest mega ryk ale jak tylko zapne spiworek to zamyka oczy i potrafi spac 3 godziny w gondoli na spacerku. Wlasnie ogladam oslonke na nozki do mury na allegro..kurka 210zł kosztuje...na przyszla zime trzeba bedzie kupic.
nasz pediatra jeszcze ani razu nie mierzyl mlodego...ciekawe ile ma..musze sama go zmierzyc...tylko on ma strasznie dlugie nogi, bo zakladam mu spiochy na 9-12 miesiecy
nasz pediatra jeszcze ani razu nie mierzyl mlodego...ciekawe ile ma..musze sama go zmierzyc...tylko on ma strasznie dlugie nogi, bo zakladam mu spiochy na 9-12 miesiecy
Karolla ja dlatego darowałam sobie kupowanie oryginalnego śpiworka i mam jakiś uniwersalny z dziurami na szelki i na dodatek używany więc kosztował mnie tylko 30 zł:)
A znalazłaś osło nkę na same nogi?? Gdzie??
Ale za to muszę kupić oryginalną osłonę przeciw deszczową na spacerówkę a ta tez kosztuje coś w okolicach 100 zł.
Nilkaa to jak moja wejdzie w tego pajaca to nie ma bata żeby Twoja nie
weszła!!
A co do nóg to moja ma jakieś krótkie bo rajstopy na 68 cm są na nią za duże:(
A znalazłaś osło nkę na same nogi?? Gdzie??
Ale za to muszę kupić oryginalną osłonę przeciw deszczową na spacerówkę a ta tez kosztuje coś w okolicach 100 zł.
Nilkaa to jak moja wejdzie w tego pajaca to nie ma bata żeby Twoja nie
weszła!!
A co do nóg to moja ma jakieś krótkie bo rajstopy na 68 cm są na nią za duże:(
ja kupilam fajny spiworek do nosidelka maxi cosi i myslalam, ze bedzie idealne na zime..ale jak go wsadze to dla mlodego nie ma juz miejsca hhaha... no wlasnie, tez mam pytanko..dziewczyny czyy macie maxi cosi cabrio? tam jest napisane od 0-13kg, moj ma niespelne 9 kg a juz nogi mu zaczynaja wystawac...tez tak macie?
nyzosia ta oslonka na same nozki to jakas nowosc tej marki, na allegro wpisalam w zakladce wozki akcesoria i tam mi wyskoczyly chyba 3 oferty, ale wszystko ponad 200zł...chyba kupie bo ma wyciecie nie tylko na pasy ale i na ten pałąk miedzy nozkami... a spiworek do gondoli tez mam zwykly za 35zł polarkowy i jest ok :) a co do folii to faktycznie tez sie bez tego nie obejdzie i kolejne 120zł :(
My też Murą się wozimy, ale nie kupowałam oryginalnego śpiworka na nogi. Kupiłam jak była akcja w Tchibo. Tak się w sumie zastanawiałam czy brać czy nie, ale 40 zł to niedużo i się zaopatrzyliśmy.
A co do fotelika to też mam wrażenie, że niedługo będzie Matiemu za ciasno. Teraz wydaje się na styk, jeszcze trochę i będzie musiał jeździć z podkurczonymi nogami :/ Mam nadzieję, że szybko zacznie siedzieć i będziemy mogli przesiąść się do drugiego.
A co do fotelika to też mam wrażenie, że niedługo będzie Matiemu za ciasno. Teraz wydaje się na styk, jeszcze trochę i będzie musiał jeździć z podkurczonymi nogami :/ Mam nadzieję, że szybko zacznie siedzieć i będziemy mogli przesiąść się do drugiego.
Aaa widzisz mój ma też dziurę na pas a u nas pałąk z przodu:) Ale zaraz zobaczę te osłonki na nóżki bo to faktycznie w przyszłym roku może się przydać.
Choć ja nie wiem czy jest sens już teraz kupować bo może dziecko nie chcieć jeździć w wózku - ja taka byłam, jak się nauczyłam chodzić to już nie chciałam w wózku jeździć:)
Choć ja nie wiem czy jest sens już teraz kupować bo może dziecko nie chcieć jeździć w wózku - ja taka byłam, jak się nauczyłam chodzić to już nie chciałam w wózku jeździć:)
a no to ok :) myslalam, ze tylko moj taki wielkoludek :):)
my juz tez bedziemy niedlugo zamawiac kolejny fotelik, ale tym razem nie maxi cosi tylko oryginalny do citroena bo autko ma izo fixy wiec bedzie napewno wygodniej niz teraz z maxi cosi bo nie kupowalismy bazy i musze przyznac sie, bez bicia, ze zapinam mlodego w pasy tylko jak jade z nim sama, a tak to siadam z tylu i zakleszczam fotelik przednim siedzeniem...ale ze mnie wyrodna matka wlasnie zdalam sobie sprawe... :(:(
my juz tez bedziemy niedlugo zamawiac kolejny fotelik, ale tym razem nie maxi cosi tylko oryginalny do citroena bo autko ma izo fixy wiec bedzie napewno wygodniej niz teraz z maxi cosi bo nie kupowalismy bazy i musze przyznac sie, bez bicia, ze zapinam mlodego w pasy tylko jak jade z nim sama, a tak to siadam z tylu i zakleszczam fotelik przednim siedzeniem...ale ze mnie wyrodna matka wlasnie zdalam sobie sprawe... :(:(
ny zosiu - odpisałam, przepraszam że tak późno. Co do basenu, dziś absolutnie nie miałam już siły, ale będe jutro, to wypytam.
Czy wasze dzieci też po szczepieniach tak śpią? Bo już zaczęłam sie zastanawiać, czy mały nie jest może chory? Spał dziś w dzień łącznie 5 h. O 20:00 już marudził, więc odłożyłam go do łóżeczka. Troszke sie poobrażał, ale śpi do teraz. A to w ogóle nie jest w stylu Huberta :-)
Od 20:00 zdążyłam posprzatać przedpokój, zrobić kolację, obejrzeć Magiel towarzyski i kawałek Drakulli, znaleźć prezent dla męża w internecie i poleżeć w wannie. Wszedzie chodze z nanią i czekam w gotowości, a tu nic. Gdyby moje dziecko zawsze tak spało, to ja naprawde nie wiem, co robiłabym z czasem :-)
Czy wasze dzieci też po szczepieniach tak śpią? Bo już zaczęłam sie zastanawiać, czy mały nie jest może chory? Spał dziś w dzień łącznie 5 h. O 20:00 już marudził, więc odłożyłam go do łóżeczka. Troszke sie poobrażał, ale śpi do teraz. A to w ogóle nie jest w stylu Huberta :-)
Od 20:00 zdążyłam posprzatać przedpokój, zrobić kolację, obejrzeć Magiel towarzyski i kawałek Drakulli, znaleźć prezent dla męża w internecie i poleżeć w wannie. Wszedzie chodze z nanią i czekam w gotowości, a tu nic. Gdyby moje dziecko zawsze tak spało, to ja naprawde nie wiem, co robiłabym z czasem :-)
Oj Karolla Karolla niełanie z tym niezapinaniem pasów:)
Ja mam bzika na punkcie bezpieczeństwa w samochodzie i nawet z przodu młodej nie wożę tylko z tyłu....i zawsze ją zapinam choć faktycznie jest to męczące.
Drugi fotelik też kupujemy już z iso fixem. ale jeszcze nie wiem jaki do końca. mąż by chciał recaro:) co by młoda jak rajdowiec się czuła:)) ale prawdą jest ze znajomi mają recaro dla swojego 5 letniego synka i są bardzo zadowoleni.
Ja mam bzika na punkcie bezpieczeństwa w samochodzie i nawet z przodu młodej nie wożę tylko z tyłu....i zawsze ją zapinam choć faktycznie jest to męczące.
Drugi fotelik też kupujemy już z iso fixem. ale jeszcze nie wiem jaki do końca. mąż by chciał recaro:) co by młoda jak rajdowiec się czuła:)) ale prawdą jest ze znajomi mają recaro dla swojego 5 letniego synka i są bardzo zadowoleni.
Akacja dzięki za odpowiedz. zajrzę na maila później bo na razie mąż mi zakazał bo mu moja poczta internet muli a dzisiaj pracuje z domu:)))
W sumie to czekam na jeszcze jedną dziewczynę więc nie jesteś ostatnia:)
Jakbyś mogła to podpytaj się czy są zajęcia w tygodniu.
A co do spania to moja zawsze śpi od 20:))) przynajmniej wieczorem mam spokój:)
W sumie to czekam na jeszcze jedną dziewczynę więc nie jesteś ostatnia:)
Jakbyś mogła to podpytaj się czy są zajęcia w tygodniu.
A co do spania to moja zawsze śpi od 20:))) przynajmniej wieczorem mam spokój:)
Co do fotelika, to mały już teraz wygląda jak ścisnieta szprotka. Mamy fotelik emaljungi do kompletu z wózkiem i stwierdzam, że jeśli gondola jest świetna i przestronna, to sam fotelik to absolutna klapa - wąski, ciasny i jeszcze cholernie ciężki.
Ale samą gondolą to mam nadzieję, że pojeździmy chociaż do marca.
Ale samą gondolą to mam nadzieję, że pojeździmy chociaż do marca.
Kurcze nie wiem co w tych szczepionkach tak działa na Wasze dzieciaczki, u nas jest odwrotnie... Mati zawsze je odreagowuje i kończy się zaczopkowaniem :/
Pasy zapinamy zawsze, ale przyznaje, ze zdarzylo mi sie kilka razy przenosic Mlodego do przodu. Chcielismy wylaczyc przednia poduszke, ale koszt troche za duzy, bo ponad dwie stowy i za ponowne wlaczenie drugie tyle :/ I tak czekam niecierpliwie na zmiane tego fotelika, zeby juz bez wyrzutow wozic go obok mnie...
U nas spanko juz od 19.30. Mam nadzieje, ze jednej z najblizszych nocy dziecko mi sie naprawi i juz bedzie spalo do rana. No nie musi byc do 7 czy 8 jak wczesniej, ale chociaz do 6...
Pasy zapinamy zawsze, ale przyznaje, ze zdarzylo mi sie kilka razy przenosic Mlodego do przodu. Chcielismy wylaczyc przednia poduszke, ale koszt troche za duzy, bo ponad dwie stowy i za ponowne wlaczenie drugie tyle :/ I tak czekam niecierpliwie na zmiane tego fotelika, zeby juz bez wyrzutow wozic go obok mnie...
U nas spanko juz od 19.30. Mam nadzieje, ze jednej z najblizszych nocy dziecko mi sie naprawi i juz bedzie spalo do rana. No nie musi byc do 7 czy 8 jak wczesniej, ale chociaz do 6...
Akacja 126, mój mały też tak reaguje na szczepionkę, też spi. Na razie był szczepiony raz i po tym pierwszym szczepieniu przespał prawie caly dzień i trochę się zmartwiłam jego reakcją, bo on nie sypiał w ciągu dnia. Całe szczęścei nie miał gorączki, ale za to na skórze pojawiła się egzema. w przyszłym tygodniu mam następna szczepionkę i ciekawa jestem jak teraz będzie, bo ogólnie samo szczepienie znosi dobrze i mało płacze.
Na razie nie mogę narzekać na spanie, bo od poczętku listopada mały przesypia całe noce od 21-22 do 6,7 lub 8, ciekawe kiedy sie to popsuje. z rana oczywiście rzuca się na mnie jak bestia i pije, pije...
Na razie nie mogę narzekać na spanie, bo od poczętku listopada mały przesypia całe noce od 21-22 do 6,7 lub 8, ciekawe kiedy sie to popsuje. z rana oczywiście rzuca się na mnie jak bestia i pije, pije...
Witamy porannie :)
Przyznam się, że nie nadrobiłam wszystkich postów, nie ma szans, tutaj jest posto-produkcja na skalę przemysłową :D
Potwierdzam, nogi z fotelika mogą wystawać, byleby głowa nie wystawała. A ten pierwszy fotelik jest najbezpieczniejszy i lepiej jak najdłużej w nim jeździć...
Karolla, obejrzyj sobie filmiki w internecie- co się dzieje podczas wypadków z dziećmi, które nie są przypięte pasami... Już zawsze będziesz zapinała i 5 razy sprawdzała, czy wszystko jest prawidłowo przypięte. Mi się zdarzyło może z 2-3 razy jechać z Tosią autem w gondoli od wózka, bez fotelika. Jak była taka malutka. Ale potem obejrzałam te filmiki i od tamtej pory zawsze pilnuję...
Tosia jeździ w Roemer King i dla Wojtka chciałabym też ten fotelik, jest super. Bardzo przydatna jest funkcja odchylenia siedzenia do spania- bo dzieciaki często zasypiają w aucie, a jak siedzą, to im głowa lata na boki :)
U nas nie było jakiejś specjalnej reakcji na szczepienie. Teraz na początku stycznia będzie 4. szczepienie, ciekawe, ile Wojtek waży.
Wojtek potrafi już "przejść" (turlając się) 20metrowy pokój, ostatnio byliśmy u znajomych i nieźle wędrował :D
A ja się nie mogę doczekać, aż zacznie normalnie jeść. Tzn. nie pluć, nie zabierać mi łyżeczki, nie brudzić wszystkiego dookoła. Jego ulubiona zabawa ostatnio to prychanie, robienie prrrrrr buźką, i różne inne odgłosy i uwielbia to uskuteczniać przy jedzeniu... Fajnie też już bawi się sylabami- maaa,naaaa, nyyy,nuuu, taaaa,taaa :)
Ale najbardziej mi się chce śmiać z męża, jak karmi Wojtka. "Kaaaasia, zrób coś, no powiedz mu, on mi łyżeczkę zabiera! Kaaaasia, Wojtek pluje, no jak ja mam go karmić?" :D Jak dziecko :P
Ja wczoraj obudziłam się po 5, dojechałam o 8 na wykład (z babką, z którą mieliśmy praktycznie cały dzień zajęcia) i co... Okazało się, że ma grypę żołądkową i zajęć nie ma. Więc zaliczyłam Galerię Bałtycką, Manhattan, kupiłam prezenty, kupiłam sobie nawet fajne spodnie w H&M (takie granatowe w kratkę, super są, za 60 zł :))- a to szok, że kupiłam, bo ja sobie w sumie nigdy nic nie kupuję, zawsze dla dzieciaków :D Zapakowałam już część prezentów nawet (w tym i spodnie, położę pod choinką i będę miała tak jakby 1 prezent więcej :D).
Przyznam się, że nie nadrobiłam wszystkich postów, nie ma szans, tutaj jest posto-produkcja na skalę przemysłową :D
Potwierdzam, nogi z fotelika mogą wystawać, byleby głowa nie wystawała. A ten pierwszy fotelik jest najbezpieczniejszy i lepiej jak najdłużej w nim jeździć...
Karolla, obejrzyj sobie filmiki w internecie- co się dzieje podczas wypadków z dziećmi, które nie są przypięte pasami... Już zawsze będziesz zapinała i 5 razy sprawdzała, czy wszystko jest prawidłowo przypięte. Mi się zdarzyło może z 2-3 razy jechać z Tosią autem w gondoli od wózka, bez fotelika. Jak była taka malutka. Ale potem obejrzałam te filmiki i od tamtej pory zawsze pilnuję...
Tosia jeździ w Roemer King i dla Wojtka chciałabym też ten fotelik, jest super. Bardzo przydatna jest funkcja odchylenia siedzenia do spania- bo dzieciaki często zasypiają w aucie, a jak siedzą, to im głowa lata na boki :)
U nas nie było jakiejś specjalnej reakcji na szczepienie. Teraz na początku stycznia będzie 4. szczepienie, ciekawe, ile Wojtek waży.
Wojtek potrafi już "przejść" (turlając się) 20metrowy pokój, ostatnio byliśmy u znajomych i nieźle wędrował :D
A ja się nie mogę doczekać, aż zacznie normalnie jeść. Tzn. nie pluć, nie zabierać mi łyżeczki, nie brudzić wszystkiego dookoła. Jego ulubiona zabawa ostatnio to prychanie, robienie prrrrrr buźką, i różne inne odgłosy i uwielbia to uskuteczniać przy jedzeniu... Fajnie też już bawi się sylabami- maaa,naaaa, nyyy,nuuu, taaaa,taaa :)
Ale najbardziej mi się chce śmiać z męża, jak karmi Wojtka. "Kaaaasia, zrób coś, no powiedz mu, on mi łyżeczkę zabiera! Kaaaasia, Wojtek pluje, no jak ja mam go karmić?" :D Jak dziecko :P
Ja wczoraj obudziłam się po 5, dojechałam o 8 na wykład (z babką, z którą mieliśmy praktycznie cały dzień zajęcia) i co... Okazało się, że ma grypę żołądkową i zajęć nie ma. Więc zaliczyłam Galerię Bałtycką, Manhattan, kupiłam prezenty, kupiłam sobie nawet fajne spodnie w H&M (takie granatowe w kratkę, super są, za 60 zł :))- a to szok, że kupiłam, bo ja sobie w sumie nigdy nic nie kupuję, zawsze dla dzieciaków :D Zapakowałam już część prezentów nawet (w tym i spodnie, położę pod choinką i będę miała tak jakby 1 prezent więcej :D).
na moje oko, te 18 kg to ok 4-5 lat.
Tosia ma 2 latka i waży ok 11,5 kg (ale ma kolegę młodszego o prawie 2 miesiace, który waży 16 kg!)
Ja też bardziej ufam tym 9-18 kg.
Wczoraj pożyczyliśmy od teściowej aparat i nagraliśmy Tośkę i Wojtka podczas ich "tańca" :D Będzie fajna pamiątka! I w końcu mogę normalne zdjęcia porobić, bo nasz aparat ma zepsutą lampę błyskową i zdjęcia wychodziły zamazane, ciemne, nieostre...
Czy któraś z Was chciałaby może ciuszki dla dziewczynki w rozm 80-86?
Mogę przesłać maila z fotkami :) (jak zrobię je dzisiaj)
Tosia ma 2 latka i waży ok 11,5 kg (ale ma kolegę młodszego o prawie 2 miesiace, który waży 16 kg!)
Ja też bardziej ufam tym 9-18 kg.
Wczoraj pożyczyliśmy od teściowej aparat i nagraliśmy Tośkę i Wojtka podczas ich "tańca" :D Będzie fajna pamiątka! I w końcu mogę normalne zdjęcia porobić, bo nasz aparat ma zepsutą lampę błyskową i zdjęcia wychodziły zamazane, ciemne, nieostre...
Czy któraś z Was chciałaby może ciuszki dla dziewczynki w rozm 80-86?
Mogę przesłać maila z fotkami :) (jak zrobię je dzisiaj)
Dzięki dziewczyny. Uspokoiłyście mnie z tymi szczepieniami :-)
A mały śpi i śpi :-) Nawet nie miał ochoty na śniadanie o 10:00 tylko od razu w kimono :-)
Yecath - znam ten ból. Sama studiowałam na tym samym wydziale. Już samo dotarcia tam z kolejki w taką pogodę jest męczące, a jesli jeszcze nie ma zajęć, to już jest jakaś masakra :-)
A jaki fotelik w starszym przedziale wiekowym jest waszym zdaniem najlepszy? Tzn najbezpieczniejszy i najbardziej wygodny?
A mały śpi i śpi :-) Nawet nie miał ochoty na śniadanie o 10:00 tylko od razu w kimono :-)
Yecath - znam ten ból. Sama studiowałam na tym samym wydziale. Już samo dotarcia tam z kolejki w taką pogodę jest męczące, a jesli jeszcze nie ma zajęć, to już jest jakaś masakra :-)
A jaki fotelik w starszym przedziale wiekowym jest waszym zdaniem najlepszy? Tzn najbezpieczniejszy i najbardziej wygodny?
A ja właśnie zostałam sama :-(
Mąż pojechał do Poznania, mały śpi od dwóch godzin - moje dziecko zapada po prostu w sen zimowy :-) Chyba wybiorę do szwagierki na kawę :-)
Nyzosiu - byłam dziś na basenie i muszę cię zmartwić, u Jezuitów zajęcia dla bobasów są organizowane wyłącznie w weekendy. Najbliższy kurs zaczyna się 4 lutego, można sie już zapisywać.
Przyjrzałam się dzis trochę tym zajęciom - akurat starszej grupy od lat 4 i bardzo fajnie to wyglądało. Zabawki mają super, taka mini zjeżdżalnie, różne zwierzątka do pływanie, kolorowe deseczki. Dzieciaczki takie kochane :-) W tych za dużych czepkach i okularach z taką powagą słuchały trenerów :-) Słodziaki!
Mąż pojechał do Poznania, mały śpi od dwóch godzin - moje dziecko zapada po prostu w sen zimowy :-) Chyba wybiorę do szwagierki na kawę :-)
Nyzosiu - byłam dziś na basenie i muszę cię zmartwić, u Jezuitów zajęcia dla bobasów są organizowane wyłącznie w weekendy. Najbliższy kurs zaczyna się 4 lutego, można sie już zapisywać.
Przyjrzałam się dzis trochę tym zajęciom - akurat starszej grupy od lat 4 i bardzo fajnie to wyglądało. Zabawki mają super, taka mini zjeżdżalnie, różne zwierzątka do pływanie, kolorowe deseczki. Dzieciaczki takie kochane :-) W tych za dużych czepkach i okularach z taką powagą słuchały trenerów :-) Słodziaki!
o majn...gottt....wieszanie firan, zakupy, montowanie lampek na balkonie, okna to wszystko mnie wykonczyło...a teraz maz z tesciem pojechali na działke rwac choinki....a ja kołuje liste swiatecznych zakupów...prezenty juz sa ale zarło, zarło:) jakas massakra...
a noi zaliczylismy 20 minutowy spacer bo potem młody juz sie darł:p
a noi zaliczylismy 20 minutowy spacer bo potem młody juz sie darł:p
Nilka i Nyzosia - czy Wy się w końcu dogadacie z tym pajacem? :) Normalnie, never ending story, a Święta już tuż-tuż :))
Nie mogę się doczekać Świąt :) A jeszcze bardziej nie mogę sie doczekać jutra, bo zamówiłam tort u Haffnera i ślinka mi cieknie na myśl, że on już sobie na mnie czeka :))
Jakoś ostatnio mnie na słodkie bierze..
Nie mogę się doczekać Świąt :) A jeszcze bardziej nie mogę sie doczekać jutra, bo zamówiłam tort u Haffnera i ślinka mi cieknie na myśl, że on już sobie na mnie czeka :))
Jakoś ostatnio mnie na słodkie bierze..
nyzosiu - ja też myślałam o sobocie. Tylko jeszcze sie zastanawiam nad godziną. Hm, możemy sie jakoś umówić - zawsze to raźniej :-)
Nie wiem kiedy masz teraz szczepienie czy wizytę u pediatry, ale przy okazji jak będziesz, poproś o zaświadczenie o braku przeciwskazań lekarskich. To jest konieczne aby uczestniczyc w zajęciach, a bez sensu żebyś chodziła specjalnie po to.
Nie wiem kiedy masz teraz szczepienie czy wizytę u pediatry, ale przy okazji jak będziesz, poproś o zaświadczenie o braku przeciwskazań lekarskich. To jest konieczne aby uczestniczyc w zajęciach, a bez sensu żebyś chodziła specjalnie po to.
Madziulka link do krzesełka :) http://littlebaby.pl/pl/chicco-krzeselko-polly-magic-najnowsza-kolekcja-2011-kolor-whale.html?partner=1984
my kupiliśmy je wczoraj, odbiór osobisty na Górnej, zapłaciliśmy 450 zl za nowy model !
byliśmy wczoraj u pediatry, Liwia jest nadal bardzo uczulona ;(( na razie baaardzo powoli możemy podawać jej marchewkę i jabłuszko ;( waży 5600, chyba najmniej z forumowych maluszków ;)) jest silna i zdrowa, no poza ta nieszczęsną skaza ;/
ja dziś po kosmetyczce, od razu poczułam się lepiej ;)
kiedy planujecie spotkanie ?
podobno idą do nas straszne opady śniegu, znów nici ze spacerów przez zasypane chodniki ;/
my kupiliśmy je wczoraj, odbiór osobisty na Górnej, zapłaciliśmy 450 zl za nowy model !
byliśmy wczoraj u pediatry, Liwia jest nadal bardzo uczulona ;(( na razie baaardzo powoli możemy podawać jej marchewkę i jabłuszko ;( waży 5600, chyba najmniej z forumowych maluszków ;)) jest silna i zdrowa, no poza ta nieszczęsną skaza ;/
ja dziś po kosmetyczce, od razu poczułam się lepiej ;)
kiedy planujecie spotkanie ?
podobno idą do nas straszne opady śniegu, znów nici ze spacerów przez zasypane chodniki ;/
Ehh- czas zakończyć historię z pajacem - muszę go wreszcie od Nyzosi odebrać :)
A ja wczoraj byłam u kosmetyczki i też mi to poprawiło humor.
A na jutro jestem umówiona na masaż tajski - dostałam w prezencie od męża z okazji narodzin małej i jeszcze nie miałam okazji się na niego wybrać.
No i dziś wreszcie kupiłam płaszcz - w Mark&Spencer przeceny na płaszczei kurtki 50% więc warto się wybrać.
przyszła mamo
Dziś ważyłam moją i też 5600 wychodzi - tylko że moja o miesiąc młodsza.. Troszkę się niepokoję bo od półtora tygodnia waga w miejscu stoi.
panna z mokrą głową:
ja też chcę tort z Haffnera - miałam je na ślubie i do dziś za nimi tęsknię ... Zamierzam na chrzciny też stamtąd zamówić.
A ja wczoraj byłam u kosmetyczki i też mi to poprawiło humor.
A na jutro jestem umówiona na masaż tajski - dostałam w prezencie od męża z okazji narodzin małej i jeszcze nie miałam okazji się na niego wybrać.
No i dziś wreszcie kupiłam płaszcz - w Mark&Spencer przeceny na płaszczei kurtki 50% więc warto się wybrać.
przyszła mamo
Dziś ważyłam moją i też 5600 wychodzi - tylko że moja o miesiąc młodsza.. Troszkę się niepokoję bo od półtora tygodnia waga w miejscu stoi.
panna z mokrą głową:
ja też chcę tort z Haffnera - miałam je na ślubie i do dziś za nimi tęsknię ... Zamierzam na chrzciny też stamtąd zamówić.
Wiecie co moja mama kiedyś pytała się pani dermatolog o uczulenie młodej...i ona powiedziała ze takie maluchy do pół roku to mogą mieć różne cuda wianki ze skórą....i że na razie nie ma co się martwić bo i tak nie wiele da się zrobić.
Liwcia faktycznie drobna ale najważniejsze że zdrowa:)
Mój mąż w pracy na nockę...a jutro od rana szaleństwo bo na 12:00 mamy chrzest. Dobrze że obiad mamy w knajpie bo bym zwariowała:)
Liwcia faktycznie drobna ale najważniejsze że zdrowa:)
Mój mąż w pracy na nockę...a jutro od rana szaleństwo bo na 12:00 mamy chrzest. Dobrze że obiad mamy w knajpie bo bym zwariowała:)
no no no to jutro wielki dzień Helenki:) ale to taki aniołek ze o wypedzaniu diabełka nie moze byc mowy:ppp
ja dlatego ostroznie podchodze do tematu i tylko natłuszczam mu skore na policzkach...bo jest sucha i zaczerwieniona...a pediatra od razu mowi mi ze pewnie ma azs...bez rzadnych pytań o inne ceregiele typu proszek, jedzonko...
ja dlatego ostroznie podchodze do tematu i tylko natłuszczam mu skore na policzkach...bo jest sucha i zaczerwieniona...a pediatra od razu mowi mi ze pewnie ma azs...bez rzadnych pytań o inne ceregiele typu proszek, jedzonko...
Właśnie tak to jest z tymi lekarzami. Spojrzą tylko na dziecko i tak: a to azs a to skaza białkowa a to nietolerancja laktozy za to wzmożone napięcie itp. i ze zdrowego dziecka robi się kaleka a takich kalek teraz pełno.
Ja też natłuszczam i myje w oliatum - ale tylko od czasu do czasu. moja ma takie brzydkie miejsca na ciele - na rączkach, łokciach i kolankach. rączki miała najgorsze ale jakby jej ostatnio trochę przeszły.
No no wypędzamy diabełka...ciekawe jaki popis da w kościele:) trochę jednak smutny ten jej chrzest bo moja mama jednak siedzi w szpitalu i jutro jej nie będzie:(
Ja też natłuszczam i myje w oliatum - ale tylko od czasu do czasu. moja ma takie brzydkie miejsca na ciele - na rączkach, łokciach i kolankach. rączki miała najgorsze ale jakby jej ostatnio trochę przeszły.
No no wypędzamy diabełka...ciekawe jaki popis da w kościele:) trochę jednak smutny ten jej chrzest bo moja mama jednak siedzi w szpitalu i jutro jej nie będzie:(
padam na pysk :)) ale oczywisice musialam zajrzec :)) cóż za nałóg :P my po zakupach, prezenciory prawie wszystkie kupione i powiem Wam że nawet d€zo ludzi nie było o dziwo. młoda zostałą z dziadkami - dali sobie rade - ja tez :)) ale w pewnym momencie mąż mi tel zabrał :))
Do nas dziś przyszło krzesełko JEST SUPER a mała jaka zachwycona no szok :)) tak jej się spodobało
Hmm co tu jeszcze aaa w nocy oczywiscie kolka - ale nie poddalam sie i nadal dostaje mniej kropel i juz dzis kolki nie było :)) wiec skoro na 15 kroplach co pare dni kolka to moze na zmiejszonych też, Więc poki co zmniejszamy
Do nas dziś przyszło krzesełko JEST SUPER a mała jaka zachwycona no szok :)) tak jej się spodobało
Hmm co tu jeszcze aaa w nocy oczywiscie kolka - ale nie poddalam sie i nadal dostaje mniej kropel i juz dzis kolki nie było :)) wiec skoro na 15 kroplach co pare dni kolka to moze na zmiejszonych też, Więc poki co zmniejszamy
nyzosiu- nocny marku:) napewno troche smutniejszy ten chrzest bez mamy...ale ona napewno cały czas jest myslami ze swoimi dziewczynami:) ahhh noi powodzonka dziś
tez kąpie w oilatum młodego:)
my wczoraj mielismy mojego brata z dziewczyną wieczorkiem...fajnie było z pizza, piffkiem dla niektorych...i gralismy w monopol:)
za to dzis idziemy do muzycznego na "gwiazdke w muzycznym" dzieciaki wystepują na światecznie...co roku chodziłam z moimi uczniami...a w tym roku z mezem i rodzicami, bo moj drugi brat wystepuje w przedstawieniu..wiec trzeba być:p
tez kąpie w oilatum młodego:)
my wczoraj mielismy mojego brata z dziewczyną wieczorkiem...fajnie było z pizza, piffkiem dla niektorych...i gralismy w monopol:)
za to dzis idziemy do muzycznego na "gwiazdke w muzycznym" dzieciaki wystepują na światecznie...co roku chodziłam z moimi uczniami...a w tym roku z mezem i rodzicami, bo moj drugi brat wystepuje w przedstawieniu..wiec trzeba być:p
halo :)
dzis noc jedna z tych lepszych bo mlody zasnal o 21:30 i obudzil sie dzis o 7:30 potem lezal godzine i sam cos do siebie gadal..
sabinka czy mi sie wydawalo czy to faktycznie Ty bylas...wczoraj ok 14:00 w klifie?
ide mlodemu kaszke zrobic a potem do mamy na rosolek :) milej niedzieli, papapa :)
dzis noc jedna z tych lepszych bo mlody zasnal o 21:30 i obudzil sie dzis o 7:30 potem lezal godzine i sam cos do siebie gadal..
sabinka czy mi sie wydawalo czy to faktycznie Ty bylas...wczoraj ok 14:00 w klifie?
ide mlodemu kaszke zrobic a potem do mamy na rosolek :) milej niedzieli, papapa :)
dziewczyny straszne mialam dzis z mezem wypadek. Jechalismy na zakupy i dziadek w nas wpral. Jechalismy swoim pasem drugi byl zasniezony ze niedaloby sie przejechac wiec jak ktos chcial jechac z naprzeciwka musial ustapic. Jedziemy i kurcze dziadek nawet sie niezatrzymal i prosto w nas wjechal ze wyrzucilo nas w zaspe niemielismy gdzie uciekac. Dziadek tlumaczyl sie ze droga nieodsniezona i myslal ze sie zmiescimy. Pozniej przyznal ze to jego wina ze sie zagadal z zona i niezauwazyl. My zjerzdzajac z tej gory widzielismy go maz zwolnil sie zatrzymal a jak widzielismy ze w nas wjerzdza normalnie szok jeszcze tlumaczyl ze jechal wolno co jest nieprawda bo walnal w nas z calej sily. Poduszki wystrzelily mamy bok wgnieciony okno pekniete cos z kolem. Byla tam skarpa wiec dobrze ze byl snieg bo bysmy osuneli sie ze skarpy i niewiem jakby to sie skonczylo. Bola mnie zeby bo dostalam poduszkai ogolnie kosci kurtke mam lekko rozerwana. Ryczalam strasznie tak w szoku bylam ze nakrzyczalam na dziadka ze hej!!!!!!!!!!!!!!!!!. Jak mozna byc tak glupim. Dobrze ze maly niejechal z nami bo byloby o wiele gorzej. Facet przyjal na siebie wine zreszta to byla jego wina i tak czy siak. Cale szczescie ze nam sie nic niestalo. Maz jeszcze tam siedzi i czeka na lawete a strasznie zimno. Zawsze cos ach musialam sie wyzalic
O matko weronikka dobrze że nic Wam się nie stało!!!! szkoda tylko auta...
A my po chrzcie! mówię Wam młoda jaka grzeczna!!! aniołek... w kościele nie płakała mimo że nic nie spała...jak jej polewali głowę to tylko uśmiech do księdza strzelała:))) msza super - jednak ten kościół (i księża w nim) jest rewelacyjny (na Brodwinie w Sopocie - tam mieliśmy też ślub) gdyby wszystkie takie były to by się z chęcią do kościoła chodziło:) 4 dzieci było chrzczonych Helenka była jedyną dziewczyną i proboszcz zadowcipkował żeby żadnej wojny o nią nie było - no bo jedyna dziewczyna i jeszcze Helena:))) w restauracji też wszystko super. na spokojnie w miłej atmosferze:) tak więc chrzest za nami.
A my po chrzcie! mówię Wam młoda jaka grzeczna!!! aniołek... w kościele nie płakała mimo że nic nie spała...jak jej polewali głowę to tylko uśmiech do księdza strzelała:))) msza super - jednak ten kościół (i księża w nim) jest rewelacyjny (na Brodwinie w Sopocie - tam mieliśmy też ślub) gdyby wszystkie takie były to by się z chęcią do kościoła chodziło:) 4 dzieci było chrzczonych Helenka była jedyną dziewczyną i proboszcz zadowcipkował żeby żadnej wojny o nią nie było - no bo jedyna dziewczyna i jeszcze Helena:))) w restauracji też wszystko super. na spokojnie w miłej atmosferze:) tak więc chrzest za nami.
Tak :-) z tymi przedświątecznymi dyskusjami to cała prawda! Ja też taka miałam - poszło oczywiście o prezenty. Ja bym najchętniej wszystkich nimi obsypała - mąż mnie stopuje i ma rację, ale z drugiej strony tak fajnie, jak mozna komus zrobić przyjemność :-)
nyzosiu gratulacje z okazji chrzcin. Co do basenu - godzina 9:30 jak najbardziej nam pasuje, tak więc do zobaczenia na zajęciach :-)
A tak w ogóle to niedziela minęła nam bardzo przyjemnie - w przeciwieństwie do biednej weroniki. Mieliśmy znajomych na obiedzie. Trochę się denerwowałam, bo po pierwsze to był znajomy mojego męża z pracy, ze swoją dziewczyną - nie znałam ich, a po drugie całe przygotowania spadły na mnie, bo mąż późno przyjechał do domu. Ale wszystko sie udało. Pierwszy raz zrobiłam sama tiramisu i wyszło pycha :-)
nyzosiu gratulacje z okazji chrzcin. Co do basenu - godzina 9:30 jak najbardziej nam pasuje, tak więc do zobaczenia na zajęciach :-)
A tak w ogóle to niedziela minęła nam bardzo przyjemnie - w przeciwieństwie do biednej weroniki. Mieliśmy znajomych na obiedzie. Trochę się denerwowałam, bo po pierwsze to był znajomy mojego męża z pracy, ze swoją dziewczyną - nie znałam ich, a po drugie całe przygotowania spadły na mnie, bo mąż późno przyjechał do domu. Ale wszystko sie udało. Pierwszy raz zrobiłam sama tiramisu i wyszło pycha :-)
nyzosiu - chyba pójdę na lekcje próbną dopiero na pierwsze zajęcia w semestrze, czyli 4 lutego. Pomyslałam sobie, że łatwiej będzie małemu oswoić z sytuacją na pierwszych zajęciach wprowadzających, niż gdy wparujemy w trakcie semestru, kiedy pewnie inne dzieciaki śmigają juz szalone :-)
Poza tym mały będzie miał juz wtedy skończone równo 6 miesięcy, więc jak dla mnie akurat.
Poza tym mały będzie miał juz wtedy skończone równo 6 miesięcy, więc jak dla mnie akurat.
Weronikka współczuję. Szczęście w nieszczęściu, że nie było z Wami Maluszka.
Nyzosiu wszystkiego naj naj Helence :) Teraz to już nie ma wyjścia, musi być aniołkiem ;)
Nie chcę zapeszać, ale dziecko mi się naprawiło :) Przespał ostatnie dwie noce calusieńkie bez żadnego karmienia :))) Oby tak już zostało. W ogóle jakoś więcej śpi. Dziś w dzień spał aż 3 godziny. W szoku jestem, bo normalnie to było pół godziny, czasami około godziny.
Nyzosiu wszystkiego naj naj Helence :) Teraz to już nie ma wyjścia, musi być aniołkiem ;)
Nie chcę zapeszać, ale dziecko mi się naprawiło :) Przespał ostatnie dwie noce calusieńkie bez żadnego karmienia :))) Oby tak już zostało. W ogóle jakoś więcej śpi. Dziś w dzień spał aż 3 godziny. W szoku jestem, bo normalnie to było pół godziny, czasami około godziny.
No Weronika to niezle mieliscie wspuczujeeeeeeeeeee
A ja dzis wyszlam zostawila mlodego z tata powiedzialam zeby go uspal a jak sie obudzi zeby podrzal mu obiadek i wiecie co????? on mu podgrzal deserek hehehe nie skumal ze to nie obiad nawet nie przeczytal co tam napisane
A Filipek dzis tez ladnie lula rano godzinke potem dwa razy po pol godz a potem prawie dwie godz musialam go bydzic na mycie:P i teraz tez ladnie lula
A ja dzis wyszlam zostawila mlodego z tata powiedzialam zeby go uspal a jak sie obudzi zeby podrzal mu obiadek i wiecie co????? on mu podgrzal deserek hehehe nie skumal ze to nie obiad nawet nie przeczytal co tam napisane
A Filipek dzis tez ladnie lula rano godzinke potem dwa razy po pol godz a potem prawie dwie godz musialam go bydzic na mycie:P i teraz tez ladnie lula
Hopsa z rana:)
Ssabinka dobrze ze w ogóle dał coś do jedzenia:)
A ja po wczorajszych chrzcinach mam mega zastój. Oczywiście miałam ze sobą laktrator ale szkoda mi było wyjść na chwilę i odciągnąć pokarm...no i mam za swoje. mam nadzieje że do wieczora zniknie....
Chcę dzisiaj do Batorego jechać na zakupy tylko nie wiem czy autem czy zkm...
Ssabinka dobrze ze w ogóle dał coś do jedzenia:)
A ja po wczorajszych chrzcinach mam mega zastój. Oczywiście miałam ze sobą laktrator ale szkoda mi było wyjść na chwilę i odciągnąć pokarm...no i mam za swoje. mam nadzieje że do wieczora zniknie....
Chcę dzisiaj do Batorego jechać na zakupy tylko nie wiem czy autem czy zkm...
Cześć!
Wweronika, o kurcze, poważna sprawa :( I to akurat przed Świętami... Dobrze, że Malutkiej nie było z Wami!
Gratulacje dla oddiablonej Helenki ;-) Teraz jest aniołeczkiem w 100% :D
My też chcemy na basen, ale będziemy chodzić nieregularnie i w dodatku na normalny basen. Z Tosią byliśmy, jak miała 5 miesięcy po raz pierwszy, podobało się jej :) Ale króciutko była w wodzie, ok 15-20 minut. Za to latem, w jeziorze, chciałaby siedzieć godzinami :-)
Czy macie już terminy spotkań Klubu Mam na styczeń? I czy można przyjechać z koleżanką nieforumową :)? Ma synka o 9 dni starszego od Wojtka. Byśmy autkiem się zabrały :) I czy w okolicy Galerii Malucha są tak w tygodniu miejsca do zaparkowania trochę większego auta? Tylko parkowanie płatne czy są też bezpłatne miejsca?
Wczoraj był ciężki dzień... Wojtek prawie cały czas płakał, w ogóle nie chciał piersi, nic nie chciał jeść w sumie... Przez cały dzień zjadł tylko 1,5 butelki mm i rano pociumkał pierś... Dzisiaj rano też trochę possał pierś, ale musiałam go zmuszać. Pewnie kolejne zęby... Albo skok rozwojowy.
Mam nadzieję, że to się nie powtórzy, bo byłam kompletnie bezsilna, nie wiedziałam, jak mu pomóc- współczuję rodzicom, ktorych maluchy mają tak codziennie... :(
Wweronika, o kurcze, poważna sprawa :( I to akurat przed Świętami... Dobrze, że Malutkiej nie było z Wami!
Gratulacje dla oddiablonej Helenki ;-) Teraz jest aniołeczkiem w 100% :D
My też chcemy na basen, ale będziemy chodzić nieregularnie i w dodatku na normalny basen. Z Tosią byliśmy, jak miała 5 miesięcy po raz pierwszy, podobało się jej :) Ale króciutko była w wodzie, ok 15-20 minut. Za to latem, w jeziorze, chciałaby siedzieć godzinami :-)
Czy macie już terminy spotkań Klubu Mam na styczeń? I czy można przyjechać z koleżanką nieforumową :)? Ma synka o 9 dni starszego od Wojtka. Byśmy autkiem się zabrały :) I czy w okolicy Galerii Malucha są tak w tygodniu miejsca do zaparkowania trochę większego auta? Tylko parkowanie płatne czy są też bezpłatne miejsca?
Wczoraj był ciężki dzień... Wojtek prawie cały czas płakał, w ogóle nie chciał piersi, nic nie chciał jeść w sumie... Przez cały dzień zjadł tylko 1,5 butelki mm i rano pociumkał pierś... Dzisiaj rano też trochę possał pierś, ale musiałam go zmuszać. Pewnie kolejne zęby... Albo skok rozwojowy.
Mam nadzieję, że to się nie powtórzy, bo byłam kompletnie bezsilna, nie wiedziałam, jak mu pomóc- współczuję rodzicom, ktorych maluchy mają tak codziennie... :(
Nyzosia super ze z chrzcinami sie wszytsko udalo:) A pierniczki to tak, z tego przepisu, ja sie spodziewalam ze zjemy dlatego zrobilam od razu podwojna porcje i mi troche na choinke zostalo.
Mala sie patrzy jak zahipnotyzowana na te lampki z choinki, podobaja sie jej;) A moj maz wczoraj dekorowal taras swiatelkami i zawsze po prostu na zewnatrz wiesza te lampki a teraz jeszcze meble tarasowe lampkami obwizal "zeby Maluch mogl popatrzec";) Zrobil jej tez karmnik dla ptakow i wczoraj rano mielismy nalot mew:P
Mala sie patrzy jak zahipnotyzowana na te lampki z choinki, podobaja sie jej;) A moj maz wczoraj dekorowal taras swiatelkami i zawsze po prostu na zewnatrz wiesza te lampki a teraz jeszcze meble tarasowe lampkami obwizal "zeby Maluch mogl popatrzec";) Zrobil jej tez karmnik dla ptakow i wczoraj rano mielismy nalot mew:P
Helcia to już 100% Aniołek ;)
Weronikka straszna przygoda, sczęscie że małego z wami nie było i że tak to się tylko skończyło.
Ja w weekend byłam w szkole przy okazji dokupiłam resztę prezentów. W sobotę nakarmiłam małą ok 7 30 i pojechałam do szkoły i dzwonie co jakiś czas czy mała coś jadła a ona nic zrobiła sobie przerwę do 13 wtedy podobno trochę mleka wypiła no i czekała do 17 aż wrócę ze szkoły.... Podobno trochę marudziła mężowi i mąż się przyznał że aż go głowa rozbolała i że to nie jest tak łatwo siedzieć cały dzień z dzieckiem cierpliwość trzeba mieć ogromną i że jemu już powoli zaczynało jej brakować... Niech doceni jak kobiety mają ciężko :)
Weronikka straszna przygoda, sczęscie że małego z wami nie było i że tak to się tylko skończyło.
Ja w weekend byłam w szkole przy okazji dokupiłam resztę prezentów. W sobotę nakarmiłam małą ok 7 30 i pojechałam do szkoły i dzwonie co jakiś czas czy mała coś jadła a ona nic zrobiła sobie przerwę do 13 wtedy podobno trochę mleka wypiła no i czekała do 17 aż wrócę ze szkoły.... Podobno trochę marudziła mężowi i mąż się przyznał że aż go głowa rozbolała i że to nie jest tak łatwo siedzieć cały dzień z dzieckiem cierpliwość trzeba mieć ogromną i że jemu już powoli zaczynało jej brakować... Niech doceni jak kobiety mają ciężko :)
Gratulacje dla Helenki, teraz bedzie prawdziwym aniołkiem ;0)
weronika bradzo współczuje, wiem co czujesz bo jakiś czas temu mieliśmy stłuczkę, co prawda mniejszą niż ty, ale wtedy była z nam mała
:(
a ja się nabawiłam zapalenia piersi :( boże masakra jak boli :((
a co smoczków, to moja z nim usypia, ale jak dobrze zaśnie to go wypluwa, no chyba ze jest na dworzu to wtedy cały czas go trzyma
weronika bradzo współczuje, wiem co czujesz bo jakiś czas temu mieliśmy stłuczkę, co prawda mniejszą niż ty, ale wtedy była z nam mała
:(
a ja się nabawiłam zapalenia piersi :( boże masakra jak boli :((
a co smoczków, to moja z nim usypia, ale jak dobrze zaśnie to go wypluwa, no chyba ze jest na dworzu to wtedy cały czas go trzyma
Jejku ale sypie!!! I znowu nigdzie nie pojadę tylko pójdę na spacer w koło komina:(
Yecath pewnie że możesz przyjechać z koleżanką!! miejsca do parkowania są ale wszystkie płatne:( a planu spotkań jeszcze nie mamy. jak tylko coś ustalimy to damy znać.
Słabo że Wojtuś nie chce jeść....Helka też czasami mało je i najgorsze jest to że w takie dziecko nic nie można wmusić!!
Madziulka moje na Twoją chrzest pomoże. Kolega mi opowiadał że jego siostra darła się wniebogłosy do tego stopnia że ojciec wystawiał ją na balkon i zamykał drzwi:) a po chrzcie była cisza....więc jest nadzieja:)
A co do smoka to moja pociumka i wypluwa.
Yecath pewnie że możesz przyjechać z koleżanką!! miejsca do parkowania są ale wszystkie płatne:( a planu spotkań jeszcze nie mamy. jak tylko coś ustalimy to damy znać.
Słabo że Wojtuś nie chce jeść....Helka też czasami mało je i najgorsze jest to że w takie dziecko nic nie można wmusić!!
Madziulka moje na Twoją chrzest pomoże. Kolega mi opowiadał że jego siostra darła się wniebogłosy do tego stopnia że ojciec wystawiał ją na balkon i zamykał drzwi:) a po chrzcie była cisza....więc jest nadzieja:)
A co do smoka to moja pociumka i wypluwa.
Moja smoka odrzuciła na stałe - wczoraj mąż nawet próbował jej dać ale nie chciała ..
Wczoraj z masażu wracałam taksówką - bo mała w taką histerię z głodu wpadła że nie było na nią rady ...
Weronikka - współczuję :( Niestety na drogach wciąż jeżdżą bezmyślni ludzie :(
manka - na zapalenie piersi to chyba tylko antybiotyk?
Yecath - tak samo myślę, też przy ostatnim skoku rozwojowym współczułam mamom które tak cały czas mają :(
Wczoraj z masażu wracałam taksówką - bo mała w taką histerię z głodu wpadła że nie było na nią rady ...
Weronikka - współczuję :( Niestety na drogach wciąż jeżdżą bezmyślni ludzie :(
manka - na zapalenie piersi to chyba tylko antybiotyk?
Yecath - tak samo myślę, też przy ostatnim skoku rozwojowym współczułam mamom które tak cały czas mają :(
Karolla, my dzieci nawet na co dzień kąpiemy w nieco zimniejszej wodzie, a przed wizytą na normalny basen, trzeba troszkę "zahartować" dziecko, czyli lekko obniżyć temperaturę kąpieli (stopniowo).
Wojtek, na szczęście, zgłodniał, i ładnie wypił mleczko z obydwóch piersi.
Ja dzisiaj specjalnie nie jechałam na uczelnię, żeby z powrotem go zachęcić do piersi, bo jednak trochę chcę go jeszcze pokarmić... No i te zęby nieszczęsne. Chyba muszę kupić Dentinox.
Mój mąż jest dumny, bo Wojtek prawie cały czas mówi "tata tata taaaataaaa" albo "daa daaa". "Mama" nie mówi :(
A wczoraj byłam w szoku, bo Tosia dała mu swój kubeczek ze słomką (w środku woda) i pił! Pił przez słomkę tak, jakby to była najbardziej naturalna czynność pod słońcem. Ciekawe, czy to jakiś przypadek, czy rzeczywiście umie. Wypił przez słomkę ok. 40 ml wody, więc całkiem sporo jak na pierwszy raz... Dzisiaj znowu spróbujemy :-)
Wojtek, na szczęście, zgłodniał, i ładnie wypił mleczko z obydwóch piersi.
Ja dzisiaj specjalnie nie jechałam na uczelnię, żeby z powrotem go zachęcić do piersi, bo jednak trochę chcę go jeszcze pokarmić... No i te zęby nieszczęsne. Chyba muszę kupić Dentinox.
Mój mąż jest dumny, bo Wojtek prawie cały czas mówi "tata tata taaaataaaa" albo "daa daaa". "Mama" nie mówi :(
A wczoraj byłam w szoku, bo Tosia dała mu swój kubeczek ze słomką (w środku woda) i pił! Pił przez słomkę tak, jakby to była najbardziej naturalna czynność pod słońcem. Ciekawe, czy to jakiś przypadek, czy rzeczywiście umie. Wypił przez słomkę ok. 40 ml wody, więc całkiem sporo jak na pierwszy raz... Dzisiaj znowu spróbujemy :-)
dziewczyny a nie chce któraś z Was kupić iPoda Apple NOWEGO bo dostałam nieudany prezent :( nie mam kiedy sluchac muzyki na nim. jest identyczny jak na tej aukcji różowy http://allegro.pl/zupelnie-nowy-apple-ipod-shuffle-2gb-i1357640399.html#gallery. mąż bedzie w najblizszych dniach w gdyni i gdansku wiec jakbyscie chcialy to napiszcie na PW acha sprzedam za 180 zł
Weronika - współczuję...
Nyzosia - gratulację dla Heli :)))
Manka - mi po antybiotyku przeszedł ból już po drugiej dawce, więc na szczęście dało się przeżyć, mam nadzieję, że Ty też szybko z teg wyjdziesz...
Yecath - przy GM nie ma miejsc niepłatnych, ale zawsze możecie stanąć przy Skwerku Arki i zrobić sobie krótki spacerem Piłsudskiego, a na tamtym parkingu zaparkujecie nawet bardzo dużym samochodem :))
My dziś idziemy na przymusowy spacer do OWI na Kamienną Górę, normalnie młody ma rehabilitację≤ a ja niezły fitness... ;)
A propos - Aniaa: bardzo chętnie umówię się z Tobą na masaż, ale jakoś po Nowym Roku, bo po Świętach wyjeżdżamy na parę dni :))
Nyzosia - gratulację dla Heli :)))
Manka - mi po antybiotyku przeszedł ból już po drugiej dawce, więc na szczęście dało się przeżyć, mam nadzieję, że Ty też szybko z teg wyjdziesz...
Yecath - przy GM nie ma miejsc niepłatnych, ale zawsze możecie stanąć przy Skwerku Arki i zrobić sobie krótki spacerem Piłsudskiego, a na tamtym parkingu zaparkujecie nawet bardzo dużym samochodem :))
My dziś idziemy na przymusowy spacer do OWI na Kamienną Górę, normalnie młody ma rehabilitację≤ a ja niezły fitness... ;)
A propos - Aniaa: bardzo chętnie umówię się z Tobą na masaż, ale jakoś po Nowym Roku, bo po Świętach wyjeżdżamy na parę dni :))
jakiej firmy ta marchewka z ziemniakiem? bo ja mam sama marchewe..nuda:)
powiedzcie mi kochane jak Wasze dzieci spedzaja dzień? tzn. co robią? leza na macie, bujaczku? i czy Wy razem z nimi?
bo moje dziecie samo sie soba niepotrafi zajac...cały czas musze mu świrowac zeby nie jeczał...i tak sie zastanawiam jak to u innych wyglada
powiedzcie mi kochane jak Wasze dzieci spedzaja dzień? tzn. co robią? leza na macie, bujaczku? i czy Wy razem z nimi?
bo moje dziecie samo sie soba niepotrafi zajac...cały czas musze mu świrowac zeby nie jeczał...i tak sie zastanawiam jak to u innych wyglada
moja czasami leży na macie, czasami na podłodze na kocu i wówczas albo ja albo chłopaki bawimy się z nią, czasami na łóżku bawię się z nią w samolot, czytam książeczki, czasami sama bawi sie w bujaczku, czasami nosze ja na rękach i wykonuję drobne prace domowe, czasami siedzi z tatą przed kompem itp
A my własnie wróciliśmy z ostatnich przedświątecznych zakupów. Klif prawie pusty, więc szybko poszło. No i mamy już prawie wszystko - zostało pakowanie. Strasznie się cieszę na tę gwiazdkę. Myślę, że święta bez dzieci nie mają takie uroku :-)
yecath - wpadaj, wpadaj koniecznie :-) Z Wejherowa to jest przecież tylko pół godziny o tej porze.
A mój mały wsunął dziś cały duży słoik banana z jabłkiem - nawet nie mrugnął. Tak się zastanawiam, czy nie wprowadzić mu jeszcze przecieru jarzynowego, ale nie wiem czy dwa inne posiłki dziennie to nie za dużo.
yecath - wpadaj, wpadaj koniecznie :-) Z Wejherowa to jest przecież tylko pół godziny o tej porze.
A mój mały wsunął dziś cały duży słoik banana z jabłkiem - nawet nie mrugnął. Tak się zastanawiam, czy nie wprowadzić mu jeszcze przecieru jarzynowego, ale nie wiem czy dwa inne posiłki dziennie to nie za dużo.
dzieki dziewczyny ach mialam taka sama noc jak yecath. Dzis juz mnie tak glowa nieboli to raczej z nerwow. Moze i mi troche glupio ze tak sie wydarlam ale z drugiej strony jak mozna pchac sie na chama skoro warunki drogowe kiepskie niektorzy niemaja wyobrazni naprawde. Nie mam jak jechac na zakupy przed swiateczne o odwiedzeniu rodziny niewspomne no i forumowe spotkania mnie omina. Ciekawe ile potrwa naprawa. Moje dziecko tez slabo zajmuje sie soba tez musze mu co chwila wymyslac jakies atrakcje. Smialam sie ze niedlugo stane na glowie. Troche cierpia na tym obowiazki domowe no ale co zrobic:)
Panna-nie ma sprawy:)
Ja sie zenerowalam przed chwila bo zamawialismy fotoksiazke ze zdjeciami Malej z photoboxa, wtedy kiedy byla ta promocja na gruponie. Ksiazka dzisiaj przyszla i kuzwa ma z tylu widoczny pod swiatlo odcisk butow:/ Nie jest jakos mega straszny no ale nie sposob go nie zauwazyc jak jest jasno... Probowalam to jakos zmyc ale nie schodzi i nie wiem, mialo byc na prezent dla rodzicow i tesciow:/
Ja sie zenerowalam przed chwila bo zamawialismy fotoksiazke ze zdjeciami Malej z photoboxa, wtedy kiedy byla ta promocja na gruponie. Ksiazka dzisiaj przyszla i kuzwa ma z tylu widoczny pod swiatlo odcisk butow:/ Nie jest jakos mega straszny no ale nie sposob go nie zauwazyc jak jest jasno... Probowalam to jakos zmyc ale nie schodzi i nie wiem, mialo byc na prezent dla rodzicow i tesciow:/
asku moja też sie sama nie pobawi ani chwili - choc czasem da mi 5 min wolności :P u nas jest leżaczek, mata ale to dosłownie pare minut, od kiedy mamy krzesłko to kolejny leżaczek, w między czasie drzemka 30 min - u nas z zegarkiem w ręku i ani sekundy więcej :) na kocu, to jakąs zabawkę biore. Jak jest pora robienia obiadu to biore leżaczek na blat i gotujemy :)) a czasem jeszcze w łózeczku poleży mam taki pianinko i wali w nie stopami :) czasem już mi pomysłów brakuje co tu robić z takim małym brzdącem
Weronikka taka naprawa na pewno trochę niestety potrwa....
Marchewka z ziemniakiem jest z hippa. na razie mam zapas hippa bo była promocja w tesco:) ale widziałam ze w rosmanie hipp jest tańszy niż w tesco.
Ja walczę z tym cholernym zastojem!! kurna ale się urządziłam!! mam nadzieje ze szybko zejdzie...wieczorem wezmę gorącą kąpiel.
Aaaa Helka dziękuje za życzenia:)))
Co do zabawy to ja też tak ją noszę w różne miejsca a to kojec a to leżaczek a to łóżeczko. Ale ona najbardziej lubi 2 rzeczy - leżeć koło mnie na kanapie - teraz ma nową fascynację oglądanie wszystkich tkanin- chusteczki, pielucha tetrowa, śliniak, moje spodnie, bluzka a dzisiaj jeszcze narzuta w łóżku, a drugie ulubione zajęcie to leżeć na mnie w takiej pół leżącej pozycji - dziewczyny widziały ostatnio na spotkaniu. wtedy sobie gadamy, całujmy się i tarmosimy:)
Marchewka z ziemniakiem jest z hippa. na razie mam zapas hippa bo była promocja w tesco:) ale widziałam ze w rosmanie hipp jest tańszy niż w tesco.
Ja walczę z tym cholernym zastojem!! kurna ale się urządziłam!! mam nadzieje ze szybko zejdzie...wieczorem wezmę gorącą kąpiel.
Aaaa Helka dziękuje za życzenia:)))
Co do zabawy to ja też tak ją noszę w różne miejsca a to kojec a to leżaczek a to łóżeczko. Ale ona najbardziej lubi 2 rzeczy - leżeć koło mnie na kanapie - teraz ma nową fascynację oglądanie wszystkich tkanin- chusteczki, pielucha tetrowa, śliniak, moje spodnie, bluzka a dzisiaj jeszcze narzuta w łóżku, a drugie ulubione zajęcie to leżeć na mnie w takiej pół leżącej pozycji - dziewczyny widziały ostatnio na spotkaniu. wtedy sobie gadamy, całujmy się i tarmosimy:)
Nyzosia:
to mogę dziś odebrać słynnego pajaca? :)
Moja bawi się najczęściej sama - ale ja i tak co chwilę do niej podchodzę bo za nią tęsknię :) i bawię się z nią.
Moja płacze i marudzi tylko jak jest głodna - mokra pielucha czy nawet kupa w ogóle jej nie przeszkadzają. Jak brzuszek pełny to jest dobrze.
to mogę dziś odebrać słynnego pajaca? :)
Moja bawi się najczęściej sama - ale ja i tak co chwilę do niej podchodzę bo za nią tęsknię :) i bawię się z nią.
Moja płacze i marudzi tylko jak jest głodna - mokra pielucha czy nawet kupa w ogóle jej nie przeszkadzają. Jak brzuszek pełny to jest dobrze.
oj dziewczyny...ulzyło mi...ze nie tylko ja tak kombinuje z atrakcjami...mata, lezaczek, kanapa, samolot tez robimy i na golaska tez brykamy:)
moj je narazie tylko marchewke...ale chciałabym mu jeszcze podawac po południu deserek...myslicie ze moge juz zaczynac??ze dwa słoiczki go nie rozstroją??? dzis od 5 była akcja kupaaa i płacz:(
moj je narazie tylko marchewke...ale chciałabym mu jeszcze podawac po południu deserek...myslicie ze moge juz zaczynac??ze dwa słoiczki go nie rozstroją??? dzis od 5 była akcja kupaaa i płacz:(
Dzieki mjakmamo - a myślisz, że dwa słoiczki dziennie to nie za dużo? Też się nad tym zastanawiam, jak Asia. Widzę, że mały pałaszuje z chęcią. Jak podgrzewam miseczkę to dosłownie wali w krzesełko nózkami. No ale też obawiam się sensacji.
Co do dopajania, to moja pediatra tez poleciła mi dawać małemu np sok jabłkowy do picia.
Co do dopajania, to moja pediatra tez poleciła mi dawać małemu np sok jabłkowy do picia.
dziewczyny ja podaje już po 3 słoiczki, zupka, deser i obiadek, mały je do ostatniej łyżeczki i nie ma z nim problemu. Każde dziecko inne, ale warto sprawdzić jeden dzień i dać 2 słoiczki, mi pediatra mówiła, ze spokojnie można.
U nas jest rzeź, nawet nie mam kiedy przeczytać Waszych postów. Dzisiaj cud, że Mikołaj śpi już 40min, bo teraz wystarczą mu dwie drzemki w dzień po 15min! a jak nie śpi to nie potrafi się sam sobą zająć, ciągle marudzi i trzeba się z nim bawić. Zaczynam się trochę irytować, rozpieściłam go i nie wiem jak teraz dojść do ładu, żebym mogła cokolwiek zrobić, posprzątać przed świętami, ugotować, coś czuje że będę się zabierać już dzisiaj po 8 jak zaśnie -_-`
U nas jest rzeź, nawet nie mam kiedy przeczytać Waszych postów. Dzisiaj cud, że Mikołaj śpi już 40min, bo teraz wystarczą mu dwie drzemki w dzień po 15min! a jak nie śpi to nie potrafi się sam sobą zająć, ciągle marudzi i trzeba się z nim bawić. Zaczynam się trochę irytować, rozpieściłam go i nie wiem jak teraz dojść do ładu, żebym mogła cokolwiek zrobić, posprzątać przed świętami, ugotować, coś czuje że będę się zabierać już dzisiaj po 8 jak zaśnie -_-`
Moja ostatnio też śpi w dzień - i to 2 drzemki ma.
Ale szczerze mówiąc mnie to średnio urządza bo staram się być cicho aby jej nie obudzić, więc mniej rzeczy mogę zrobić. Śpi jak zwykle na macie :) - najwidoczniej zabawa ją zmęczyła :P
Ja dziś pół dnia prasowałam :( Ostatnio sobie odpuściłam i już miałam zaległości - chyba z 20 koszulek męża wyprasowałam.
A kolejne pranie wisi, następne w pralce a jeszcze rzeczy małej czekają ( m.in. na pajaca świątecznego :P)/
Nyzosia - będę po południu, jak mąż wróci - czyli między 17 a 19 prawdopodobnie.
Ja też planuję wodę - nie ma co niepotrzebnie wprowadzać cukru - jak dziecku zasmakuje ( a zasmakuje na pewno :P) to wody nie będzie chciało.
Ale szczerze mówiąc mnie to średnio urządza bo staram się być cicho aby jej nie obudzić, więc mniej rzeczy mogę zrobić. Śpi jak zwykle na macie :) - najwidoczniej zabawa ją zmęczyła :P
Ja dziś pół dnia prasowałam :( Ostatnio sobie odpuściłam i już miałam zaległości - chyba z 20 koszulek męża wyprasowałam.
A kolejne pranie wisi, następne w pralce a jeszcze rzeczy małej czekają ( m.in. na pajaca świątecznego :P)/
Nyzosia - będę po południu, jak mąż wróci - czyli między 17 a 19 prawdopodobnie.
Ja też planuję wodę - nie ma co niepotrzebnie wprowadzać cukru - jak dziecku zasmakuje ( a zasmakuje na pewno :P) to wody nie będzie chciało.
moj maly buszuje z babcia:)ja narazie dawalam soczki do picia teraz ide na szczepienie i musze sie wypytac o jedzonko niewiem jak to wprowadzac. Podczytuje was ale mam troche metlik od czego zaczac chyba od warzyw marchewki chyba zaczne. Moj dzis przeczytal gazete hehe zostalo z niej szczatki a jaki zaczytany byl. Muze mu kupic ksiazeczki:)
Gabi, 3 słoiczki, nieźle ;) Zbankrutujesz kobieto! :D
Ja daję (oprócz mleczka) pół lub cały słoiczek (w zależności od apetytu) + kaszkę. Czasami gruszkę lub jabłko od nas.
Ale dzisiaj ruch w wątku :D
Mjakmama, spodobało mi się to "a czemu ta grzechotka jest zielona a nie czerwona" - prawdziwa kobietka :P :P
My dzisiaj z mężem będziemy oglądać w internecie okna, już chcemy coś wybrać do naszego domu i porobić wyceny. Nie mogę się doczekać wybierania tego wszystkiego :)
Ja daję (oprócz mleczka) pół lub cały słoiczek (w zależności od apetytu) + kaszkę. Czasami gruszkę lub jabłko od nas.
Ale dzisiaj ruch w wątku :D
Mjakmama, spodobało mi się to "a czemu ta grzechotka jest zielona a nie czerwona" - prawdziwa kobietka :P :P
My dzisiaj z mężem będziemy oglądać w internecie okna, już chcemy coś wybrać do naszego domu i porobić wyceny. Nie mogę się doczekać wybierania tego wszystkiego :)
Gabi ja tez rozpiescilam moje dziecie.
Ciagle sie domaga zeby ja zabawiać.Sukcesem jest jak sama polezy 10 minut na macie.Jaki juz bardzo marudzi to ja sadzam na lezaczku przed akwarium i podziwia rybki, ale tak tez 10 minut wytrzymuje tylko...W dodatku nie chce sama zasypiać, tylko u mnie w lozka u przytulona do mnie.Na spacerze tez juz max 30 minut spi, a to byla zawsze jej najdluzsza drzemka w ciagu dnia...
Czy jakies malenstwo z naszego wątku ma tak, ze ani razu nie przespalo calej nocy?Maja ciagle co 3 godziny w nocy chce cyca.Juz nie mam pomyslow co robic i czy wogle cos robic czy liczyc na cud???Jak czytam , ze wam dzieci przesypiaja nocki to nawet nie wiecie jak wam zazdroszczeeee;-)
Ja daje wode do picia w kubeczku, ale Maja sie krzywi bardzo na poczatku, potem troche wypije,ale więcej rozlewa.Za to mleczko z kubeczka ładnie pije.Dzisiaj zjadła marchewke z ziemniaczkiem, ktora jej ugotowalam, a jutro dostanie sloiczek Hippa dynia z ziemniaczkami.
Ciagle sie domaga zeby ja zabawiać.Sukcesem jest jak sama polezy 10 minut na macie.Jaki juz bardzo marudzi to ja sadzam na lezaczku przed akwarium i podziwia rybki, ale tak tez 10 minut wytrzymuje tylko...W dodatku nie chce sama zasypiać, tylko u mnie w lozka u przytulona do mnie.Na spacerze tez juz max 30 minut spi, a to byla zawsze jej najdluzsza drzemka w ciagu dnia...
Czy jakies malenstwo z naszego wątku ma tak, ze ani razu nie przespalo calej nocy?Maja ciagle co 3 godziny w nocy chce cyca.Juz nie mam pomyslow co robic i czy wogle cos robic czy liczyc na cud???Jak czytam , ze wam dzieci przesypiaja nocki to nawet nie wiecie jak wam zazdroszczeeee;-)
Ja daje wode do picia w kubeczku, ale Maja sie krzywi bardzo na poczatku, potem troche wypije,ale więcej rozlewa.Za to mleczko z kubeczka ładnie pije.Dzisiaj zjadła marchewke z ziemniaczkiem, ktora jej ugotowalam, a jutro dostanie sloiczek Hippa dynia z ziemniaczkami.
Moja przespała całą 1 noc kiedyś we wrześniu:))) i to wsio!!!
Co do glutenu to faktycznie może być zwykła kasza manna podawana do przecieru warzywnego albo kaszka z glutenem.
Tu jest trochę informacji o tym:
http://www.dlarodzinki.pl/artykul/czytaj/zmiany-w-schemacie-zywienia,655/
A co do wody moja ją pije z butli normalnie - dawałam jej jak miała problemy z brzuszkiem 2 tygodnie temu. I wypiła jej całkiem sporo i nic się nie krzywiła:)
Na szczęście ja jestem z tych pijących wodę - soki piję bardzo rzadko - więc będę dawać dobry przykład:)
Co do glutenu to faktycznie może być zwykła kasza manna podawana do przecieru warzywnego albo kaszka z glutenem.
Tu jest trochę informacji o tym:
http://www.dlarodzinki.pl/artykul/czytaj/zmiany-w-schemacie-zywienia,655/
A co do wody moja ją pije z butli normalnie - dawałam jej jak miała problemy z brzuszkiem 2 tygodnie temu. I wypiła jej całkiem sporo i nic się nie krzywiła:)
Na szczęście ja jestem z tych pijących wodę - soki piję bardzo rzadko - więc będę dawać dobry przykład:)
Ja na razie daje jeden sloiczek dziennie i kasza i uwazam ze to starczy podstawa u nas nadal mleko
co do dopajania to ja wole dawac wode - dzieci mega szybko ucza sie co jest slodkie :)
Co do glutenu to do obiadkow daje sie 1 lyzke rozgotowanej kaszy mannej lub z nestle chyba jest kasza manna po 4 mcu, ja daje czasami skorke od chleba do pogryzienia i to jej najbardziej pasuje bo masuje dziasła.
co do dopajania to ja wole dawac wode - dzieci mega szybko ucza sie co jest slodkie :)
Co do glutenu to do obiadkow daje sie 1 lyzke rozgotowanej kaszy mannej lub z nestle chyba jest kasza manna po 4 mcu, ja daje czasami skorke od chleba do pogryzienia i to jej najbardziej pasuje bo masuje dziasła.
Moja po katarku się popsuła :(
Do wczoraj budziła się o 24, 3, 5 i po 8mej ..
Dziś już była poprawa - 1 , 4 i po 8mej bo sama ją obudziłam - spała tak mocno że musiałam sprawdzić czy wszystko ok :P
No ale od tygodnia śpi w dzień - pół godziny, godzinę czasami nawet - więc coś się u niej zmienia.
Posprzątałam łazienkę, wyjęłam wszystko ze zmywarki, co nieco umyłam i mam już dość :(.
Co robicie na święta, wigilię? Potrzebuję sprawdzone przepisy :). To moja pierwsze święta z własną kuchnią :P
Do wczoraj budziła się o 24, 3, 5 i po 8mej ..
Dziś już była poprawa - 1 , 4 i po 8mej bo sama ją obudziłam - spała tak mocno że musiałam sprawdzić czy wszystko ok :P
No ale od tygodnia śpi w dzień - pół godziny, godzinę czasami nawet - więc coś się u niej zmienia.
Posprzątałam łazienkę, wyjęłam wszystko ze zmywarki, co nieco umyłam i mam już dość :(.
Co robicie na święta, wigilię? Potrzebuję sprawdzone przepisy :). To moja pierwsze święta z własną kuchnią :P
to widzę, że Wy też nie macie kolorowo, u nas w nocy trochę lepiej, dzisiaj wstał dwa razy, ale to dlatego,że dałam mu kaszkę przed snem. ja w dzień bardzo korzystałam z leżaczka, ale jak powiedziałam coś o nim rehabilitantce to mnie zjechała, że to komercyjne sprzęty, bo takie dziecko powinno leżeć na płasko, albo na brzuszku, a nie na pół leżąco, bo grawitacja działa na kręgosłup i kręgi się deformują -_- podobnie z pionowym noszeniem. także staram się ograniczać ten leżaczek
yecath, no właśnie nie chce zbankrutować dlatego pomału kończę ze słoiczkami, mama zakupiła mi jakiś super mikser i będę sama robić obiadki
yecath, no właśnie nie chce zbankrutować dlatego pomału kończę ze słoiczkami, mama zakupiła mi jakiś super mikser i będę sama robić obiadki
U nas Mati wytrzymuje na macie średnio około godziny. Bawi się zabawkami, gada do nich, ogląda swoją książeczkę lub patrzy co ja robię. Jak zaczyna marudzić, podchodzę do niego, śpiewam mu, czytam bajki lub zabawiam zabawkami. Jak już i to mu się znudzi wtedy biorę go na ręce, patrzymy sobie przez okno, lub podziwiamy piekarnik, nie wiem co w nim jest, ale już od urodzenia kocha na niego patrzeć :) Jak już i tego ma dość, kładę go do łóżeczka daję smoka i Młody odpływa. Trochę gorzej jest wieczorami, bo wtedy jakoś krócej potrafi zająć się sam sobą i potrzebuje więcej atrakcji i tym sposobem dochodzi robienie samolocików itp., projektor, czasami leżaczek, ale też staram się go ograniczać.
Ostatni posiłek mamy około 19.10 i przeważnie o 19.30 zasypia, pierwszy posiłek około 6.
Dziś wreszcie przyszedł nasz strój Mikołaja. Ech już miałam lekkiego stresa, że nie dotrze przed świętami, ale na szczęście udało się :)
Ostatni posiłek mamy około 19.10 i przeważnie o 19.30 zasypia, pierwszy posiłek około 6.
Dziś wreszcie przyszedł nasz strój Mikołaja. Ech już miałam lekkiego stresa, że nie dotrze przed świętami, ale na szczęście udało się :)
Strój pasuje? :)
Pisałam, ale mi nie opublikowało posta.. To w skrócie: byliśmy na rehabilitacji i nie było tak źle - okazuje się, że w OWI na Necla jest tylko jedna pani rehabilitant, która pracuje Vojtą, a reszta rehabilituje jakąś inną, milszą metodą :) I w sumie ta rehabilitacja to wyglądała tak, że pani poobserwowała małego i pokazała mi, co robi źle, na co mam zwracać uwagę i jak się z nim bawić :) Także nie było tak strasznie :))
Mamy się pokazywać w OWI co dwa tygodnie i zobaczymy, jak się Kostek będzie rozwijał :)
Pisałam, ale mi nie opublikowało posta.. To w skrócie: byliśmy na rehabilitacji i nie było tak źle - okazuje się, że w OWI na Necla jest tylko jedna pani rehabilitant, która pracuje Vojtą, a reszta rehabilituje jakąś inną, milszą metodą :) I w sumie ta rehabilitacja to wyglądała tak, że pani poobserwowała małego i pokazała mi, co robi źle, na co mam zwracać uwagę i jak się z nim bawić :) Także nie było tak strasznie :))
Mamy się pokazywać w OWI co dwa tygodnie i zobaczymy, jak się Kostek będzie rozwijał :)
Morela godzinę Mati wytrzymuje ma macie???? omg!!! moja max 15 min. przez godzinę to ona niczym się sama nie zajmie!!!
Panna mówiłam że nie będzie źle że się pogimnastykujecie trochę i wszystko będzie super!!!
Nilkaa odebrała ode mnie strój:)) tak więc never ending story zakończona:)
Jutro jestem umówiona z przyjaciółkami na obiado-kolację:))) już nie mogę się doczekać!
Panna mówiłam że nie będzie źle że się pogimnastykujecie trochę i wszystko będzie super!!!
Nilkaa odebrała ode mnie strój:)) tak więc never ending story zakończona:)
Jutro jestem umówiona z przyjaciółkami na obiado-kolację:))) już nie mogę się doczekać!
Nyzosia - Nilka: kibicowałam Wam, żeby się udało przed Świętami :)
Madziulka - a wiesz, że mój maruda, który przecież zachowywał się bardzo podobnie do Pati też potrafi godzinkę przeleżeć na macie? Nie wiem, co mu jest, ale potrafi :) (Oczywiście mam jedno wytłumaczenie tego cudu: noszenie w chuście ;)
Madziulka - a wiesz, że mój maruda, który przecież zachowywał się bardzo podobnie do Pati też potrafi godzinkę przeleżeć na macie? Nie wiem, co mu jest, ale potrafi :) (Oczywiście mam jedno wytłumaczenie tego cudu: noszenie w chuście ;)
My wrocilismy z gdanska podpisalismy dzis do konca umoee kredytowa :) Tylko do jutra mamy wplacic 2500tys szybko nas poinformowali jak my goli :P
U nas nie bylo nigdy nocki prespanej calej!!!!!! maly tez je w nocy pare razy wierci sie i wogle.
Dzis Fifi zaczal jesc stopy hehe:) super
Ja podaje malemu rano kaszke malinowa potem obiadek sloiczek kazdej firmy potem deserek i kaszke wieczorem na noc ale po niej po jakims czasie i tak mleko pije, oczywiscie moje, probowalam daac soki ale nie lubi chyba woda ok a herbatka tak se. Mysle ze po zimie zaczne sama gotowac mu obiadki i robic deserki.
Z kupka dzis tez mielismy prolem rano 3 bobki potem histeroa wkoncu przy suszarce zasnal wstal bylo ok i teraz wlasnie zrobil duza kupke. Drugi raz w ciagu 2miesiecy tak go bolal brzuszek wiec tragedi nie ma.
A co do zabawy to Fifi lezy w kolysce podziwia karuzele albo lezy u nas na lozku oglada zemna tv:Palbo na macie albo w bujawce albo na podlodze twarza do lusterka albo na rekach ale siedzac chodzac zadko. Ogolnie staram sie nie reagowac na jeczenie jego jak jestesmyw domku gorzej jak u kogos:P
U nas nie bylo nigdy nocki prespanej calej!!!!!! maly tez je w nocy pare razy wierci sie i wogle.
Dzis Fifi zaczal jesc stopy hehe:) super
Ja podaje malemu rano kaszke malinowa potem obiadek sloiczek kazdej firmy potem deserek i kaszke wieczorem na noc ale po niej po jakims czasie i tak mleko pije, oczywiscie moje, probowalam daac soki ale nie lubi chyba woda ok a herbatka tak se. Mysle ze po zimie zaczne sama gotowac mu obiadki i robic deserki.
Z kupka dzis tez mielismy prolem rano 3 bobki potem histeroa wkoncu przy suszarce zasnal wstal bylo ok i teraz wlasnie zrobil duza kupke. Drugi raz w ciagu 2miesiecy tak go bolal brzuszek wiec tragedi nie ma.
A co do zabawy to Fifi lezy w kolysce podziwia karuzele albo lezy u nas na lozku oglada zemna tv:Palbo na macie albo w bujawce albo na podlodze twarza do lusterka albo na rekach ale siedzac chodzac zadko. Ogolnie staram sie nie reagowac na jeczenie jego jak jestesmyw domku gorzej jak u kogos:P
Hej!
Gosiaro, moja nie przespała ani jednej nocki! Pobudki co 3h jak w zegarku, a czasem i częściej ;)
Ale dziś rekord świata - pospała w dzień 2h!! Szok.
Jutro jadę z nią na wigilię firnową. Ciekawe jaki będzie miała humor.. Trochę się martwię, bo jak ktoś do nas przychodzi, albo gdzieś jedziemy i ktoś startuje do Mati, to ona robi podkówkę i czasem wpada w płacz. Jak się oswoi, to już jest ok, ale na początku aż mi głupio, że ludzie mogą myśleć, że mam takie aspołeczne dziecko ;)
Ciągle gadałam, że moje dziecko będzie towarzyskie, a mam wrażenie, że najfajniejsza jest w domku z nami. Wesoła i uśmiechnięta gadułka :)
Z drugiej strony jest malutka i ma prawo się bać i nie pamiętać np. mojej mamy po 2 tyg nie widzenia, niee??
Aaa czy wasze maluchy potrafią jeszcze wisieć na piersi / jeść ponad 30 min? Bo Mati ostatnio najchętniej cały wieczór by się przytulała.. ;)
Dobra, lecę piec pierniki, bo te upieczone w sobotę już "wyparowały" ;)
ściskam!!
Gosiaro, moja nie przespała ani jednej nocki! Pobudki co 3h jak w zegarku, a czasem i częściej ;)
Ale dziś rekord świata - pospała w dzień 2h!! Szok.
Jutro jadę z nią na wigilię firnową. Ciekawe jaki będzie miała humor.. Trochę się martwię, bo jak ktoś do nas przychodzi, albo gdzieś jedziemy i ktoś startuje do Mati, to ona robi podkówkę i czasem wpada w płacz. Jak się oswoi, to już jest ok, ale na początku aż mi głupio, że ludzie mogą myśleć, że mam takie aspołeczne dziecko ;)
Ciągle gadałam, że moje dziecko będzie towarzyskie, a mam wrażenie, że najfajniejsza jest w domku z nami. Wesoła i uśmiechnięta gadułka :)
Z drugiej strony jest malutka i ma prawo się bać i nie pamiętać np. mojej mamy po 2 tyg nie widzenia, niee??
Aaa czy wasze maluchy potrafią jeszcze wisieć na piersi / jeść ponad 30 min? Bo Mati ostatnio najchętniej cały wieczór by się przytulała.. ;)
Dobra, lecę piec pierniki, bo te upieczone w sobotę już "wyparowały" ;)
ściskam!!
Panna a macie zadane jakies cwiczenia do domu?????
aha i nie wiem jak to nazwac ale maly zaczal sie przemieszczac jak lezy na brzuszku podciaga wysoko nozki i popycha sie do przodu jak przy raczkowaniu ale glowka wtedy lezy i pcha ja po podlodze boje sie ze kark sobie zwichnie. Ale do przodu czasem idzie:P no i wkolko tez ale nie do konca ale nie wiem czy to przez przypadek czy juz celowo
aha i nie wiem jak to nazwac ale maly zaczal sie przemieszczac jak lezy na brzuszku podciaga wysoko nozki i popycha sie do przodu jak przy raczkowaniu ale glowka wtedy lezy i pcha ja po podlodze boje sie ze kark sobie zwichnie. Ale do przodu czasem idzie:P no i wkolko tez ale nie do konca ale nie wiem czy to przez przypadek czy juz celowo
boje sie,ze jak napisze,ze my spimy w nocy normalnie to zapesze i mlody sie popsuje... u nas kapanie o 21:00 potem mleko mm 240ml i hasku do 6:00 i kolejne mleczko 180ml i spanie do 8:00-9:30 :):) za to w dzien mlody potrzebuje duuuuzo wrazen niestety...nie latwogo zadowolic jakas mata czy lezaczkiem..wszystko na 5-10min
Sabinka - ćwiczeń jako takich nie mam, tylko mam wskazówki, jak się bawić z Kostkiem, na co uważać (odchylanie główki do tyłu, za bardzo do góry itp.) Zdziwiłam się aż, bo się nastawiłam, że będzie zadanie domowe jak u Ciebie ;)
A nie chcesz spróbować pójść do OWI w Gdyni? Nie musiałabyś dojeżdżać do Gdańska...
Gratulacje dla Filipka, że odkrył stópki :)))) I dla Was, że podpisaliście umowę :)
Czasami daję młodemu do possania jabłuszko. I dzisiaj też mu dałam, tylko takie z kompotu. Było ugotowane tak bardziej na twardo, więc nie sądziłam, że może odgryźć kawałek dziąsłami. Wyciągam mu jabłuszko z buzi,a tam kawałka nie ma. Jak się przestraszyliśmy, że tego nie strawi! Zaczęliśmy mu grzebać w buźce i na szczęście wyrzygał trzy kawałeczki jabłka ;) Takie starte to nic takiego, ale kawałki to już inna bajka...
A nie chcesz spróbować pójść do OWI w Gdyni? Nie musiałabyś dojeżdżać do Gdańska...
Gratulacje dla Filipka, że odkrył stópki :)))) I dla Was, że podpisaliście umowę :)
Czasami daję młodemu do possania jabłuszko. I dzisiaj też mu dałam, tylko takie z kompotu. Było ugotowane tak bardziej na twardo, więc nie sądziłam, że może odgryźć kawałek dziąsłami. Wyciągam mu jabłuszko z buzi,a tam kawałka nie ma. Jak się przestraszyliśmy, że tego nie strawi! Zaczęliśmy mu grzebać w buźce i na szczęście wyrzygał trzy kawałeczki jabłka ;) Takie starte to nic takiego, ale kawałki to już inna bajka...
ja do 16 miałam koszmarny dzień...i powiedziałam ze to najgorsze urodziny w moim zyciuuuu tak mi zalazł za skóre młody...ale o 17 odwiezlismy go do moich rodziców i sami wkońcu z mezem poszlismy na pychaa kolacje do karczmy zochlina:)))
wieczór super...a jak młodego odebrałam to był w zupełnie innym humorku...dziadkowie na niego wpłyneli zeby dał mamci troche spokoju:ppp
wieczór super...a jak młodego odebrałam to był w zupełnie innym humorku...dziadkowie na niego wpłyneli zeby dał mamci troche spokoju:ppp
asku wszystkiego najlepszego aby młody dal ci spokój :)))
karolla ja wlasnie mam nadzieje że jak dojda kaszki i wiecej mleczka i odejda kolki to Pati zacznie spac jak czlowiek :D od wczoraj zlikwidowalismy krople do jednej butli tfu tfu i cisza :)))
Ile razy dziennie jedza Wasze maluchy i ile jest przerwy miedzy posiłkami?
My kąpiemy przed 20, ok 20 butla 120ml i zasypia po 21 a przed 22 i śpi do czasem 2,czasem 3., czasem 4 a dzis np 5 ;) naprawde roznie potem zasypa od razu i spi do 8-9.
karolla ja wlasnie mam nadzieje że jak dojda kaszki i wiecej mleczka i odejda kolki to Pati zacznie spac jak czlowiek :D od wczoraj zlikwidowalismy krople do jednej butli tfu tfu i cisza :)))
Ile razy dziennie jedza Wasze maluchy i ile jest przerwy miedzy posiłkami?
My kąpiemy przed 20, ok 20 butla 120ml i zasypia po 21 a przed 22 i śpi do czasem 2,czasem 3., czasem 4 a dzis np 5 ;) naprawde roznie potem zasypa od razu i spi do 8-9.
panna znam ten ból dzis też walczylismy bo postanowilismy nie podac smoka - no i przegralismy ;)
mam ochote zaczac ja odzwyczajac od smoka - wiem ze szybko ale cholery juz dostaje!!! Jeszcze w ciąży byłam anty na smoczek no ale Patrycja była tak rozdarta że nie było innego wyjścia jak podać smoczek. Nic absolutnie nie miałam do smoczka póki nie zaczeła robić sobie cyrków w nocy!!
Na początku pociumkała i jak zasypiała to wypluwała, a teraz ( nie zawsze ale czasami) zasypia i ciumka całą noc!!! a jak tylko wypadnie ryk!! kilka nocy co pół godziny wstawałam by jej podać tego parszywego smoczka - wyobrażacie sobie jaka byłam wyspana?
Wczoraj wieczorem przeszła samą siebie, przed zaśnieciem smok do buzi a ona bawiła się w kotka i myszke i jak ponad 20 razy wypluła tego smoka to się wkurzyłam i jej go zabralam, oczywiście ryk na całego ale się nie dałam no i włączyłam suszare i w moment zasnęła i spała do 5 rano!!! nawet się nie przebudziła. A ze smokiem ciągle się budzi
Chciałam ją przechytrzyć i zaczęłam wyciagnać smoczka jak zaśnie - czasem skutkuje i spi wlasnie do 5 a czasem ryk.
W dzień raczej nie potrzebuje smoka i staram się jej nie dawać. Ale do zaśnięcia potrzebuje
No i w sumie nie wiem co robić??? Myślałam że jak będzie miałąm pół roczku to ją odzwyczajać ale teraz już sama nie wiem. Ale bez smoka ona lepiej śpi!! Dzis np jak zasnela ti wyplula i bez ryku.
mam ochote zaczac ja odzwyczajac od smoka - wiem ze szybko ale cholery juz dostaje!!! Jeszcze w ciąży byłam anty na smoczek no ale Patrycja była tak rozdarta że nie było innego wyjścia jak podać smoczek. Nic absolutnie nie miałam do smoczka póki nie zaczeła robić sobie cyrków w nocy!!
Na początku pociumkała i jak zasypiała to wypluwała, a teraz ( nie zawsze ale czasami) zasypia i ciumka całą noc!!! a jak tylko wypadnie ryk!! kilka nocy co pół godziny wstawałam by jej podać tego parszywego smoczka - wyobrażacie sobie jaka byłam wyspana?
Wczoraj wieczorem przeszła samą siebie, przed zaśnieciem smok do buzi a ona bawiła się w kotka i myszke i jak ponad 20 razy wypluła tego smoka to się wkurzyłam i jej go zabralam, oczywiście ryk na całego ale się nie dałam no i włączyłam suszare i w moment zasnęła i spała do 5 rano!!! nawet się nie przebudziła. A ze smokiem ciągle się budzi
Chciałam ją przechytrzyć i zaczęłam wyciagnać smoczka jak zaśnie - czasem skutkuje i spi wlasnie do 5 a czasem ryk.
W dzień raczej nie potrzebuje smoka i staram się jej nie dawać. Ale do zaśnięcia potrzebuje
No i w sumie nie wiem co robić??? Myślałam że jak będzie miałąm pół roczku to ją odzwyczajać ale teraz już sama nie wiem. Ale bez smoka ona lepiej śpi!! Dzis np jak zasnela ti wyplula i bez ryku.
Madziulka
szczerze współczuję ale nie wiem co doradzić :(
Ja dlatego smoka na noc nie wprowadzałam bo czytałam że tak się może stać ... JA bym chyba próbowała dalej usypiać ją bez smoka - chyba innego wyjścia nie ma :(.
Ja nie wiem jak to u mojej się stało ale sama przestała chcieć smoka - chyba częściej zaczęłam jej pierś podawać ( tak ją odzwyczajałam od kciuka) - udało się jedno i drugie zlikwidować.
Aśku - wszystkiego najlepszego :).Za rok na pewno będzie lepiej :)
szczerze współczuję ale nie wiem co doradzić :(
Ja dlatego smoka na noc nie wprowadzałam bo czytałam że tak się może stać ... JA bym chyba próbowała dalej usypiać ją bez smoka - chyba innego wyjścia nie ma :(.
Ja nie wiem jak to u mojej się stało ale sama przestała chcieć smoka - chyba częściej zaczęłam jej pierś podawać ( tak ją odzwyczajałam od kciuka) - udało się jedno i drugie zlikwidować.
Aśku - wszystkiego najlepszego :).Za rok na pewno będzie lepiej :)
Madziulko współczuję akcji ze smoczkiem. Też byłam antysmoczkowa, ale do czasu, po miesiącu się złamałam. Mati dostaje go podobnie jak Pati tylko do zaśnięcia, no ale takich akcji jak Ty nie mamy. Jak już pisałam wcześniej, jak tylko zaśnie zaraz mu go wyciągamy, no chyba że wcześniej sam wypluje. Odstawienie planujemy jak będzie miał jakieś 6 miesięcy.
Chodzę na te warsztaty psychologiczne, o których pisała wcześniej Panna. I właśnie na nich pani psycholog mówiła, żeby do czasu jak dziecko skończy 6 miesięcy zaspokajać jego potrzeby. Ma to wpływ na dorosłe życie naszych Szkrabków, a dokładniej mówiąc na ich wiarę w siebie. Mniej więcej do tego okresu dziecko nie jest świadome, że to my zaspokajamy jego potrzeby. Myśli ono, że samo to robi :) Czyli jak jest głodne i my je karmimy to w jego uznaniu, to ono samo sprawia, że czuje się najedzone. Dzięki temu w dorosłym życiu wierzy, że jak jest źle, to może coś zrobić, by było dobrze. No a jeśli potrzeby Maluszka nie są zaspokajane, wówczas w późniejszym życiu brak mu wiary w siebie i jak będzie mu źle, to nie zrobi nic by było lepiej, bo będzie mu brakowało wiary w swoją moc sprawczą.
W związku z tą wiedzą w miarę możliwości jak na razie zaspokajamy potrzeby Mateusza i staram się, by jak najmniej było tych złych momentów w jego życiu, dlatego też wszelkie akcje, jak np. odstawienie smoczka, odkładam na czas jak skończy 6 miesięcy.
Chodzę na te warsztaty psychologiczne, o których pisała wcześniej Panna. I właśnie na nich pani psycholog mówiła, żeby do czasu jak dziecko skończy 6 miesięcy zaspokajać jego potrzeby. Ma to wpływ na dorosłe życie naszych Szkrabków, a dokładniej mówiąc na ich wiarę w siebie. Mniej więcej do tego okresu dziecko nie jest świadome, że to my zaspokajamy jego potrzeby. Myśli ono, że samo to robi :) Czyli jak jest głodne i my je karmimy to w jego uznaniu, to ono samo sprawia, że czuje się najedzone. Dzięki temu w dorosłym życiu wierzy, że jak jest źle, to może coś zrobić, by było dobrze. No a jeśli potrzeby Maluszka nie są zaspokajane, wówczas w późniejszym życiu brak mu wiary w siebie i jak będzie mu źle, to nie zrobi nic by było lepiej, bo będzie mu brakowało wiary w swoją moc sprawczą.
W związku z tą wiedzą w miarę możliwości jak na razie zaspokajamy potrzeby Mateusza i staram się, by jak najmniej było tych złych momentów w jego życiu, dlatego też wszelkie akcje, jak np. odstawienie smoczka, odkładam na czas jak skończy 6 miesięcy.
Moja je 5 butelek po około 140 na dobę....nie za wiele. Czasami koło 23 obudzi się na 6 ale to tylko czasami. I w dzień je co 3-4 godziny (czasami je na raty) a w nocy to potrafi mieć przerwę 7 godzin.
Z zasypianiem nie mamy problemów bo koło 20 już śpi. Teraz robimy tak że jest kąpiel, ubieranko, jedzonko i odkładam ją do łóżeczka. Dzisiaj zasnęła od razu. Ze smokiem:) Ale moja raczek z tych co tylko z nim zasypia. Teraz ma już go wyplutego. Ale rano jak się przebudzi to musi go dostać żeby spać do 9:)
Uff chyba 2 prysznic pomógł na mój mega zastój:)))
Z zasypianiem nie mamy problemów bo koło 20 już śpi. Teraz robimy tak że jest kąpiel, ubieranko, jedzonko i odkładam ją do łóżeczka. Dzisiaj zasnęła od razu. Ze smokiem:) Ale moja raczek z tych co tylko z nim zasypia. Teraz ma już go wyplutego. Ale rano jak się przebudzi to musi go dostać żeby spać do 9:)
Uff chyba 2 prysznic pomógł na mój mega zastój:)))
Sto Lat Aśku no i gromadki dzieci :)
My jutro mamy wizytę kontrolną u lekarza mam nadzieję że nic nie będzie miała na oskrzelach bo kaszlu jako takiego nie ma ale wciąż ją męczy katar.
Jutro idę do pracy złożyć wniosek o dodatkowe 2 tyg macierzynskiego potem zaległy urlop no i powrót do pracy 7 lutego :( już mnie serce ściska :/
Spokojnej nocki życze :)
My jutro mamy wizytę kontrolną u lekarza mam nadzieję że nic nie będzie miała na oskrzelach bo kaszlu jako takiego nie ma ale wciąż ją męczy katar.
Jutro idę do pracy złożyć wniosek o dodatkowe 2 tyg macierzynskiego potem zaległy urlop no i powrót do pracy 7 lutego :( już mnie serce ściska :/
Spokojnej nocki życze :)
Nilkaa a jak pajac??
Nooo ja wiem że u mnie z tą laktacją może być ciężko....tak się odgrażałam że 28 stycznia koniec ale coś czuję że tak szybko to się nie skończy:) No nic od stycznia zacznę pić herbatki z szałwii i zobaczymy..
Dziewczyny jakby któraś była chętna: http://forum.trojmiasto.pl/Klub-Mam-Gdynia-Konkurs-z-fantastyczna-nagroda-t201894,1,160.html
Nooo ja wiem że u mnie z tą laktacją może być ciężko....tak się odgrażałam że 28 stycznia koniec ale coś czuję że tak szybko to się nie skończy:) No nic od stycznia zacznę pić herbatki z szałwii i zobaczymy..
Dziewczyny jakby któraś była chętna: http://forum.trojmiasto.pl/Klub-Mam-Gdynia-Konkurs-z-fantastyczna-nagroda-t201894,1,160.html
Asku spoznione zyczenia:) Wszystkiego najlepszego
My tez wstalismy juz Filip meczy stope hehe:P
Nyzosia Fifi tez mi tak spal ladnie a teraz mam wrazenie ze budzi sie co godz albo co dwie albo co 3 juz nie patrze na zegarek. Ale jestem codziennie wyspana bo nie musze go usypiac w nocy raz dwa i spi albo smok albo jesc albo chce na boczku a on tak nie umie sie ulozyc sam:P
My tez wstalismy juz Filip meczy stope hehe:P
Nyzosia Fifi tez mi tak spal ladnie a teraz mam wrazenie ze budzi sie co godz albo co dwie albo co 3 juz nie patrze na zegarek. Ale jestem codziennie wyspana bo nie musze go usypiac w nocy raz dwa i spi albo smok albo jesc albo chce na boczku a on tak nie umie sie ulozyc sam:P
u mnie też pobudka o 1 i o 4 tej - a później jak już budzik zadzwonił o 8.30
Ale ja teraz przestawiłam się na karmienie w łóżku - więc ja prawie cały czas śpię - o 1 w nocy mąż przyniósł i odniósł małą - ledwo co kojarzę coś z tej pobudki. Ostatnio ona je a ja śpię :)
O 4 to już ja ją przyniosłam i odniosłam do jej łóżeczka - ale też w trakcie karmienia przysypiałam.
Ale ja teraz przestawiłam się na karmienie w łóżku - więc ja prawie cały czas śpię - o 1 w nocy mąż przyniósł i odniósł małą - ledwo co kojarzę coś z tej pobudki. Ostatnio ona je a ja śpię :)
O 4 to już ja ją przyniosłam i odniosłam do jej łóżeczka - ale też w trakcie karmienia przysypiałam.
Prawie tydzień mnie nie było, ale dałam radę nadrobić wszystkie posty :-) Produkcja jest na prawdę nie zła - normalnie z 300% normy :-)
W środę dowiedziałam się, że w czwartek przylatuje do nas ciocia z ameryki i zostaje do 30 grudnia. Mamy więc teraz "wesoło", zwłaszcza, że ciocia mam cięzki charkter i ciezko sie z nia rozmawia, bo nie przyjmuje do wiadomosci innego zdania niz swoje, a do tego to ja mam w 98% inne poglądy niż ona. Na szczeście wczoraj rano pojechała do Warszawy i wróci w srodę, więc mamy chwilę oddechu.
My już jesteśmy po marchewce i marchewce z kaszą manną. Filip jej już pół sloiczka i nawet mu to smakuje :-)
Dziś moje dziecko kończy 5 miesięcy, ale to zleciało....
A ja mam dziś ostatni dzień macierzynskiego :-( na szczescie do pracy wracam dopiero w marcu...
W środę dowiedziałam się, że w czwartek przylatuje do nas ciocia z ameryki i zostaje do 30 grudnia. Mamy więc teraz "wesoło", zwłaszcza, że ciocia mam cięzki charkter i ciezko sie z nia rozmawia, bo nie przyjmuje do wiadomosci innego zdania niz swoje, a do tego to ja mam w 98% inne poglądy niż ona. Na szczeście wczoraj rano pojechała do Warszawy i wróci w srodę, więc mamy chwilę oddechu.
My już jesteśmy po marchewce i marchewce z kaszą manną. Filip jej już pół sloiczka i nawet mu to smakuje :-)
Dziś moje dziecko kończy 5 miesięcy, ale to zleciało....
A ja mam dziś ostatni dzień macierzynskiego :-( na szczescie do pracy wracam dopiero w marcu...
Widze, ze jeszcze sporo maluszkow nie wie, ze w nocy trzeba spac a nie jesc;-)Ciekawe kiedy im przejdzie?Dzisiaj u nas znowu pobudka na zarcie co 3 godziny...
Morela to z tego wynika, ze nie mam sobie robic wyrzutow ze rozpieszczam Maję?Jeszcze miesiąc mogę ;-)
Zastanawiam sie co z dzisiejszym spacerkiem...
Morela to z tego wynika, ze nie mam sobie robic wyrzutow ze rozpieszczam Maję?Jeszcze miesiąc mogę ;-)
Zastanawiam sie co z dzisiejszym spacerkiem...
wszystkiego naj dla 5 miesięczniaków Mai, Filipka i Konnrada i 4 miesięcznego Mateuszka :) rośniejcie zdrowo, dajcie pospać mamusiom :))
U nas super podbudka o 5 ;)) i spanie do 8.30 - też jestem wyspana :) teraz drzemka - zasnela bez smoka :)) ja też nie mam zamiaru jej odsmoczkowywywać bo jest za wcześnie - ale mam wrazenie że ona chyba odrzuca smoka - a ja jej na sile go wcisklaam ;/ teraz jej dalam to wyplula i zasnela bez hmmm zobaczymy jak będzie na dniach.
Ja dziś ide na spacer na pewno!! piękna pogoda u mnie -8
U nas super podbudka o 5 ;)) i spanie do 8.30 - też jestem wyspana :) teraz drzemka - zasnela bez smoka :)) ja też nie mam zamiaru jej odsmoczkowywywać bo jest za wcześnie - ale mam wrazenie że ona chyba odrzuca smoka - a ja jej na sile go wcisklaam ;/ teraz jej dalam to wyplula i zasnela bez hmmm zobaczymy jak będzie na dniach.
Ja dziś ide na spacer na pewno!! piękna pogoda u mnie -8
Podpisuję się pod życzeniami dla maluchów!
Ale ten czas leci :-) Oglądaliśmy wczoraj zdjęcia Huberta - chcemy je zgrać w prezenci dla dziadków i stwierdziliśmy, że tak zupełnie niedawno to była jeszcze taka kruszynka :-) Wyglądał jak staruszek :-) Pomarszczony, zapuchnięte oczka, trzęsąca się glówka, chudzinka taka.
A u nas noc, hm. Mały zasnął o 20:00 grzecznie sam w łóżeczku, o 21:00 standardowy ryk, że głodny. Więc wzięłam go do kuchni i dałam mu mm zagęszczone kleikiem. Wciągnął całą miseczkę. Cała zadowolona byłam przekonana, że teraz pośpi trochę, a tu za godzinę powtórka. i o 24:00 też. No i wkurzyliśmy się z mężem równo i powiedzieliśmy koniec :-)
Kiedy więc mały budził się w nocy mąz go nosił i usypiał. Ja karmiłam tylko o 12:00, 3:00 i 6:00. Nawet nie było dużego płaczu. Mam nadzieję, że małemu się to utrwali i przestanie wstawać o innych godzinach. Ale to znowu tylko nadzieja :-) To już moje kolejne podejście do tematu, może w końcu znajdę patent na tego małego człowieczka :-)
Ale ten czas leci :-) Oglądaliśmy wczoraj zdjęcia Huberta - chcemy je zgrać w prezenci dla dziadków i stwierdziliśmy, że tak zupełnie niedawno to była jeszcze taka kruszynka :-) Wyglądał jak staruszek :-) Pomarszczony, zapuchnięte oczka, trzęsąca się glówka, chudzinka taka.
A u nas noc, hm. Mały zasnął o 20:00 grzecznie sam w łóżeczku, o 21:00 standardowy ryk, że głodny. Więc wzięłam go do kuchni i dałam mu mm zagęszczone kleikiem. Wciągnął całą miseczkę. Cała zadowolona byłam przekonana, że teraz pośpi trochę, a tu za godzinę powtórka. i o 24:00 też. No i wkurzyliśmy się z mężem równo i powiedzieliśmy koniec :-)
Kiedy więc mały budził się w nocy mąz go nosił i usypiał. Ja karmiłam tylko o 12:00, 3:00 i 6:00. Nawet nie było dużego płaczu. Mam nadzieję, że małemu się to utrwali i przestanie wstawać o innych godzinach. Ale to znowu tylko nadzieja :-) To już moje kolejne podejście do tematu, może w końcu znajdę patent na tego małego człowieczka :-)
Serdecznie życzenia dla jubilatów :)))
Morela - żałuję, że nie mogę wziąć udziału w tych warsztatach... A powiedz mi - to są indywidualne konsultacje czy w grupie? Ciekawe to, co Ci powiedziała pani psycholog... Przez pół roku dziecko ma być rozpieszczane i po prostu szczęśliwe ;) a potem, to sori - twarda szkoła ;)
Udało nam się uśpić Kostka o 22, ale mamy tak jak Aniaa - wcześniej nie da rady. A kiedyś zasypiał o 20.00 i spał do 1... Ech, wspomnienia ;)
Morela - żałuję, że nie mogę wziąć udziału w tych warsztatach... A powiedz mi - to są indywidualne konsultacje czy w grupie? Ciekawe to, co Ci powiedziała pani psycholog... Przez pół roku dziecko ma być rozpieszczane i po prostu szczęśliwe ;) a potem, to sori - twarda szkoła ;)
Udało nam się uśpić Kostka o 22, ale mamy tak jak Aniaa - wcześniej nie da rady. A kiedyś zasypiał o 20.00 i spał do 1... Ech, wspomnienia ;)
link do nowego wątku - Annia - dopisałam Cię :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=201982&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=201982&c=1&k=160











