Widok
MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWE 2013 CZ. 44
Stary wątek pod linkiem: http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-CZ-43-t495130,1,130.html#npu1
Musiałam już stworzyć nowy wątek bo tamten mega długi i się gubiłam, szczególnie otwierając w telefonie - więc egoistycznie postąpiłam :p
U nas dziś dzień jakby mi ktoś dziecko podmienił! Nie dość, że noc przespał niesamowicie (poszedł spac o 19.30, pobudka o 3 i potem do 7.30), to dzień był bardzo grzeczny i cały dzień gadał no i zaczął składać rączki i się nimi bawił, uśmiechnięty, spokojny! Chyba wierzę w te skoki rozwojowe!!! No ale boję się zapeszać - zobaczymy co będzie jutro - przychodzi babka od rehabilitacji.
Kamyczku - Ty się nie przejmuj skoro to najlepsza przyjaciółka to na pewno się dogadacie!
Pszczoola - Monisia Ci rośnie jak na drożdżach ;-)) A uśmiechy rozumiem - sama się rozczulam za każdym razem gdy Kacper radośnie spojrzy :)
mentorko - mi ostatnio dni tak uciekają, że sama się dziwię! Tyle rzeczy bym chciała zrobić a tu ledwo się budzę, a już trzeba iść spać :p
Basieniak - u nas na skierowanie się mega ciężko dostac wiec pewnie większość tutaj chodzi prywatnie ;/ My juz na kilku wizytach bylismy, jutro znów no i cierpliwie czekamy na miejsce w OWI - moze sie uda. U nas słabe napięcie obręczy barkowej.
Musiałam już stworzyć nowy wątek bo tamten mega długi i się gubiłam, szczególnie otwierając w telefonie - więc egoistycznie postąpiłam :p
U nas dziś dzień jakby mi ktoś dziecko podmienił! Nie dość, że noc przespał niesamowicie (poszedł spac o 19.30, pobudka o 3 i potem do 7.30), to dzień był bardzo grzeczny i cały dzień gadał no i zaczął składać rączki i się nimi bawił, uśmiechnięty, spokojny! Chyba wierzę w te skoki rozwojowe!!! No ale boję się zapeszać - zobaczymy co będzie jutro - przychodzi babka od rehabilitacji.
Kamyczku - Ty się nie przejmuj skoro to najlepsza przyjaciółka to na pewno się dogadacie!
Pszczoola - Monisia Ci rośnie jak na drożdżach ;-)) A uśmiechy rozumiem - sama się rozczulam za każdym razem gdy Kacper radośnie spojrzy :)
mentorko - mi ostatnio dni tak uciekają, że sama się dziwię! Tyle rzeczy bym chciała zrobić a tu ledwo się budzę, a już trzeba iść spać :p
Basieniak - u nas na skierowanie się mega ciężko dostac wiec pewnie większość tutaj chodzi prywatnie ;/ My juz na kilku wizytach bylismy, jutro znów no i cierpliwie czekamy na miejsce w OWI - moze sie uda. U nas słabe napięcie obręczy barkowej.
Dodaję naszą listę do nowego wątku, żeby było wiadomo kiedy, co i jak :) Pomijam nierozpakowane, jak się dziewczyny zjawią na forum, to się najwyżej dopiszą.
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
Cześć Dziewczyny :)
My jesteśmy po weekendzie wyjazdowym we dwie, byłyśmy u szwagierki a mamy chrzestnej Mili, odpoczęłam :)
Niestety tylko mi się rozregulowała Mała, bo przed wyjazdem 3 noce spała od 20-21 do 6-6.30, na piersi i było juz cudownie, ale dwie noce razem w łóżku i wczoraj znowu była pobudka :(
Mała pakuje wszystko do buzi, ślini się na potęgę, gryzie, palce swoje i moje, coraz więcej kula się na boki a dzisiaj wylądowała na brzuchu :) no i pełza namiętnie, ak tylko dam jej podpórkę pod nogi jak jest na brzuchu to pokonuje ccałekiem pokaźne odleglości i niestety próbuje siadać, i to nie podciągana za rączki tylko sama odrywa kręgosłup i nogi :) Mam małą siłaczkę :)
My jesteśmy po weekendzie wyjazdowym we dwie, byłyśmy u szwagierki a mamy chrzestnej Mili, odpoczęłam :)
Niestety tylko mi się rozregulowała Mała, bo przed wyjazdem 3 noce spała od 20-21 do 6-6.30, na piersi i było juz cudownie, ale dwie noce razem w łóżku i wczoraj znowu była pobudka :(
Mała pakuje wszystko do buzi, ślini się na potęgę, gryzie, palce swoje i moje, coraz więcej kula się na boki a dzisiaj wylądowała na brzuchu :) no i pełza namiętnie, ak tylko dam jej podpórkę pod nogi jak jest na brzuchu to pokonuje ccałekiem pokaźne odleglości i niestety próbuje siadać, i to nie podciągana za rączki tylko sama odrywa kręgosłup i nogi :) Mam małą siłaczkę :)
aknahh mnie interesuje tylko prywatnie, ale się zastanawiam czy mogę tak bezpośrednio uderzyć do fizjoterapeuty czy potrzebuje czegoś od lekarza? Jaki jest koszt wizyty i jak często się spotykasz z rehabilitantem? U nas mała troszkę krzywo trzyma główkę i przez to też jedna rączka bardziej spięta, a ja nie wiem czy robię dobrze te ćwiczenia, na szczęście dziś wieczorem mała już mniej płakała
Basieniak, nie musisz mieć żadnego skierowania, po prostu umawiasz się i mówisz co Cię niepokoi, potem fizjoterapeuta sprawdzi i zapewne powie jak ćwiczyć. Musisz też jak będziesz szukała specjalisty dopytać jaką metodą leczy, bobatha jest łatwiejsza do powtórki przez rodzica, Wojty jest bardziej skomplikowana, na ogół stosowana u dzieci z dużymi problemami, bo osiąga się szybciej efekty, ale dla dziecka bardzo męcząca. Martyna jest rehabilitowana metodą Bobatha od ponad 3 miesięcy i ...jesteśmy zadowoleni z efektów, z postępów.
Aknahh ja tam ugodowa jestem baaardzo, gorzej z nią i tak na prawdę to od niej teraz wszystko zależy bo zrobiła mi aferę o bzdurę... czyli o to, że wybrałam się na piwo z inną koleżanką... masakra. Prawdziwy przyjaciel cieszyłby się, że w końcu wyszłam z domu się oderwać i odetchnąć, a tu taka niespodzianka, no cóż.
mTusia Twoja Mila idzie jak burza!!!! Lila w porównaniu do niej to daleko w tyle jeśli chodzi o takie kwestie rozwojowe ale staram się nie porównywać i nie martwić na zapas - przyjdzie czas i na nią :)
mTusia Twoja Mila idzie jak burza!!!! Lila w porównaniu do niej to daleko w tyle jeśli chodzi o takie kwestie rozwojowe ale staram się nie porównywać i nie martwić na zapas - przyjdzie czas i na nią :)
hehe Kamyczku no to trzeba dopomóc przeznaczeniu i muszą się nasze maluchy spotkać :) może jakieś spotkanie naszych lipcowo-sierpniowych maluszków ? :D
a ta twoja przyjaciółka to bardzo zaborcza widzę :P nie ma co się gniewać, na pewno się pogodzicie:)
co do mleczka to Juli wypija 5 razy dziennie 150 ml ale coraz częściej zassysa powietrze i domaga się więcej tak więc już zaczynam po mału mu robić 180 ml. Nie przejmuj się tym co jest napisane na opakowaniu. Wg opakowania nasz Juli ważąc 7700 powinien wypijać 240 ml :P
co do rozszerzania diety to ja wczoraj zrobiłam sobie zapasy słoiczków i chyba trochę zaszalałam bo koleżanka mało zawału nie dostała jak to zobaczyła :P no i wczoraj zamówiłam krzesełko do karmienia :)
mTusia super robi postępy wasza córeczka :) Julek jeszcze też tak nie szaleje, wiadomo każde dziecko inne :)
wczoraj Juli przeszedł sam siebie bo ogólnie jego ulubioną zabawką jest laptop, uwielbia go łapać i stukać w niego rączką jak go sobie sadzam na kolanach A wczoraj jedną ręką go trzymałam a drugą pisałam to nie wiem co go w tym tak śmieszyło ale tak się śmiał w głos że aż się zanosił ze śmiechu :))
z zabawek u nas też robi szał takie drzewko z fisher price na przyssawce :) polecam :)
a Juli wczoraj zasnął o 21 i spał do 7 rano :) dałam mu mleczko i spał dalej ale przyszła bez zapowiedzi pielęgniarka środowiskowa i nas obudziła.... ;/
a ta twoja przyjaciółka to bardzo zaborcza widzę :P nie ma co się gniewać, na pewno się pogodzicie:)
co do mleczka to Juli wypija 5 razy dziennie 150 ml ale coraz częściej zassysa powietrze i domaga się więcej tak więc już zaczynam po mału mu robić 180 ml. Nie przejmuj się tym co jest napisane na opakowaniu. Wg opakowania nasz Juli ważąc 7700 powinien wypijać 240 ml :P
co do rozszerzania diety to ja wczoraj zrobiłam sobie zapasy słoiczków i chyba trochę zaszalałam bo koleżanka mało zawału nie dostała jak to zobaczyła :P no i wczoraj zamówiłam krzesełko do karmienia :)
mTusia super robi postępy wasza córeczka :) Julek jeszcze też tak nie szaleje, wiadomo każde dziecko inne :)
wczoraj Juli przeszedł sam siebie bo ogólnie jego ulubioną zabawką jest laptop, uwielbia go łapać i stukać w niego rączką jak go sobie sadzam na kolanach A wczoraj jedną ręką go trzymałam a drugą pisałam to nie wiem co go w tym tak śmieszyło ale tak się śmiał w głos że aż się zanosił ze śmiechu :))
z zabawek u nas też robi szał takie drzewko z fisher price na przyssawce :) polecam :)
a Juli wczoraj zasnął o 21 i spał do 7 rano :) dałam mu mleczko i spał dalej ale przyszła bez zapowiedzi pielęgniarka środowiskowa i nas obudziła.... ;/
O kurcze bez zapowiedzi?? ja bym nie otwierała wiedząc jak ja wyglądam o 7 rano i moje mieszkanie hahaha :) Kurcze swoją drogą to nie miło z jej strony, wiadomo że matki o tej godzinie jednak starają się troszkę odespać a tu taka wizyta znienacka...
Co do tej przyjaciółki to problem też w tym, że mi się już zwyczajnie nie chce jej fochów znosić bo to ostatnio nie pierwszy taki :/ Mój błąd z tą chrzestną eh. Ciekawe czy wg Kościoła można zmienić :P
No to nie jest źle Lila wypija tylko 50 ml mniej niż Julek, a jest Dziewczynką to chyba się wszystko zgadza. Chłopy przecież więcej jedzą :P
Co do tej przyjaciółki to problem też w tym, że mi się już zwyczajnie nie chce jej fochów znosić bo to ostatnio nie pierwszy taki :/ Mój błąd z tą chrzestną eh. Ciekawe czy wg Kościoła można zmienić :P
No to nie jest źle Lila wypija tylko 50 ml mniej niż Julek, a jest Dziewczynką to chyba się wszystko zgadza. Chłopy przecież więcej jedzą :P
widzisz Kamyczku tak to już jest, ja wzięłam "przyjaciółkę" na świadkową na ślubie i teraz bardzo swojej decyzji żałuję. A wydawałoby się, że naszej przyjaźni nic nie jest w stanie się stać. No cóż, różnie bywa. Ludzie się zmieniają ehh.
Kupiłam Julkowi z regulacją oparcia i taką nakładką dla małego niemowlaczka. Drogie było, nie powiem ale koleżanka mi poleciła więc się skusiłam..
No dlatego się wściekłam, powiedziałam że położna mówiła że będą się umawiać i że spaliśmy... Przyjęłam ją w pierwszym pokoju z brzegu czyli w pokoju Julka i tyle. W salonie źle nie było, tylko sporo zabawek Juleczka :P No ale mogła sobie darować tak wczesną godzinę :P
Kupiłam Julkowi z regulacją oparcia i taką nakładką dla małego niemowlaczka. Drogie było, nie powiem ale koleżanka mi poleciła więc się skusiłam..
No dlatego się wściekłam, powiedziałam że położna mówiła że będą się umawiać i że spaliśmy... Przyjęłam ją w pierwszym pokoju z brzegu czyli w pokoju Julka i tyle. W salonie źle nie było, tylko sporo zabawek Juleczka :P No ale mogła sobie darować tak wczesną godzinę :P
Witam. Jestem mamusią 4-tygodniowego słodziaka, który (mam wrażenie) coraz częściej się nudzi. Chciałabym zaproponować mu coś oprócz suszarki i smoka ;) bo spacery u nas na razie tylko na śpiocha (małemu wózek wyraźnie nie odpowiada) Czy któraś z Was mogłaby podesłać mi książeczki kontrastowe na mail? zadra82@poczta.onet.pl
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
mentorka a jakie krzesełko masz, bo my kupiliśmy chicco polly magic i jest superaśne, fajne jest też peg perego siesta, ale duuuużo droższe. Co do kosza na zabawki to kupiliśmy w ikei na kółeczkach, będą w biedronce w promocji. Aha i z ikei śliniaczki są super do karmienia, pakowane po 2 szt.pomarańcz z zielenią z ceratki
kararinah no właśnie kupiłam chicco polly (tylko nie wiem czy na końcu było magic) w kolorze tweet :)
o to dobrze, że mówisz o tych koszach na zabawki bo ja już muszę sobie jakiś sprawić, po całym domu jego zabawki są porozrzucane ;/
do karmienia chciałam jakiś kubraczek/ubranko kupić bo podobno ta marchewka kiepsko się dopiera z ubranek ;)
o to dobrze, że mówisz o tych koszach na zabawki bo ja już muszę sobie jakiś sprawić, po całym domu jego zabawki są porozrzucane ;/
do karmienia chciałam jakiś kubraczek/ubranko kupić bo podobno ta marchewka kiepsko się dopiera z ubranek ;)
my kupiliśmy magic bo ma wkładkę dla niemowląt, bo mała nie siedzi i nie wiadomo kiedy będzie, troszkę jest do tyłu, nie to co niektóre :)
co do marchewki to już wiem że nie schodzi :) a te śliniaczki w miarę dają radę, te z rękawkami jeszcze mega za duże są. My dopiero wchodzimy w rozmiar 62. Kupiliśmy też puzzle piankowe i mała super na tym się gimnastykuje, lepsze niż mata, bo sztywne, a nie obije sobie głowy na podłodze :)
co do marchewki to już wiem że nie schodzi :) a te śliniaczki w miarę dają radę, te z rękawkami jeszcze mega za duże są. My dopiero wchodzimy w rozmiar 62. Kupiliśmy też puzzle piankowe i mała super na tym się gimnastykuje, lepsze niż mata, bo sztywne, a nie obije sobie głowy na podłodze :)
kararinah dzięki za info, na pewno skonsultuje się jeszcze z innym specjalista
my robimy tą metodą wojty i mała dziś już prawie nie płakała, ale ja nie wiem czy to dobrze robię, za niecałe 3 tygodnie mamy kontrolę
kararinah plamy po marchewce schodzą suszone na słońcu, sama wypróbowałam sposób forumk
my robimy tą metodą wojty i mała dziś już prawie nie płakała, ale ja nie wiem czy to dobrze robię, za niecałe 3 tygodnie mamy kontrolę
kararinah plamy po marchewce schodzą suszone na słońcu, sama wypróbowałam sposób forumk
co do tych puzzli pianowych to ja wpisałam w allegro "puzzle piankowe" przefiltrowałam na najpopularniejsze i wzięłam pierwsze z góry o te http://allegro.pl/puzzle-piankowe-30x30cm-36-el-cyferki-literki-2971-i3572390244.html
agusia wysłane :)
Kamyczku aż się uśmiechnęłam jak zobaczyłam twoje pytanie :D wczoraj na spacerze aż mu zdjęcia porobiłam bo koleżanki nie wierzyły że 3,5 miesięczne dziecko może się w gondoli nie mieścić :P jest na całą długość gondoli z podkurczonymi nogami, wyprostować nie może :P no i mam zagwozdkę, nie wyobrażam sobie go z spacerówce.... szczególnie, że on lubi tylko leżeć np leżaczka nie znosi... ;/
Kamyczku aż się uśmiechnęłam jak zobaczyłam twoje pytanie :D wczoraj na spacerze aż mu zdjęcia porobiłam bo koleżanki nie wierzyły że 3,5 miesięczne dziecko może się w gondoli nie mieścić :P jest na całą długość gondoli z podkurczonymi nogami, wyprostować nie może :P no i mam zagwozdkę, nie wyobrażam sobie go z spacerówce.... szczególnie, że on lubi tylko leżeć np leżaczka nie znosi... ;/
Cześć dziewczyny,
Ale mamy piękną pogodę. Jak we wrześniu :-))) Cudo... Niestety katar nam się przypałętał.
Próbowałam Mateuszowi dawać mm bo wydawało mi się że mu brakuje na noc. Pierwsza próba nieudana, strasznie pluł tym mlekiem. Dopiero za drugim razem załapał. Ale poprawy nie widzę dalej budzi się często. Pewnie po prostu musi sobie possać i tyle :-))) Ale będę jeszcze próbowała bo już jestem mega zmęczona tym wstawaniem jak do noworodka.
Dziewczyny fajne te puzzle piankowe, muszę kupić bo dość duża powierzchnia a mój taki jak mTusi, pełzać zaczyna a na parkiecie się ślizga :-)
W sobotę mam wychodne ale nie takie wieczorne tylko dzienne. Idę na warsztaty kulinarne :-)))
Ale mamy piękną pogodę. Jak we wrześniu :-))) Cudo... Niestety katar nam się przypałętał.
Próbowałam Mateuszowi dawać mm bo wydawało mi się że mu brakuje na noc. Pierwsza próba nieudana, strasznie pluł tym mlekiem. Dopiero za drugim razem załapał. Ale poprawy nie widzę dalej budzi się często. Pewnie po prostu musi sobie possać i tyle :-))) Ale będę jeszcze próbowała bo już jestem mega zmęczona tym wstawaniem jak do noworodka.
Dziewczyny fajne te puzzle piankowe, muszę kupić bo dość duża powierzchnia a mój taki jak mTusi, pełzać zaczyna a na parkiecie się ślizga :-)
W sobotę mam wychodne ale nie takie wieczorne tylko dzienne. Idę na warsztaty kulinarne :-)))
Lila z leżaczkiem problemów nie ma ale w sumie słabo 4 miesięczne dziecko w spacerówce. Na razie jeszcze damy radę ale jak dojdzie zimowy śpiworek to hmmm :) a przecież jakąś swobodę ruchów musi mieć, moje dziecko nie znosi jak jest jej gorąco lub coś krępuje jej ruchy więc kurcze będę miała za miesiąc pewnie dylemat.... ale jak skończy 6 to już nie pytam tylko na bank przesiadka i z głowy bo już mnie ta gondola denerwuje :):)
Hej Dziewczyny, wypatrzyłam fajne warsztaty. Jak jutro nic się nie wydarzy, to wybiorę się na 13:00, o ile jeszcze są miejsca, czekam na potwierdzenie rejestracji. Link do warsztatów http://mamapyta.pl/warsztaty-i-konferencje/akademia-mamapyta-pl-w-gdansku-2
Cześć dziewczyny!
Trochę mnie nie było, ale nadrobiłam :)
Co do rehabilitacji, ja chodzę z młodym do OWI i prywatnie (tyle, że w Gdyni). Ja z kolei jestem fanką tej "cięższej" metody, Vojty. Ze starszym synem też nią walczyłam i byłam bardzo zadowolona z wyników, efekty były szybkie, a to do mnie najbardziej przemawiało.
Dzisiaj byłam z młodym na wizycie u psychologa (w pakiecie z OWI) i młody jest trochę opóźniony ruchowo, ale tragedii nie ma. Ta asymetria wyraźna, więc mamy z czym walczyć.
U nas nadal problemy brzuszkowe, ma jeszcze tydzień do trzech miesięcy. Ciekawa jestem, czy te cholerne kolki miną? ;)
Trochę mnie nie było, ale nadrobiłam :)
Co do rehabilitacji, ja chodzę z młodym do OWI i prywatnie (tyle, że w Gdyni). Ja z kolei jestem fanką tej "cięższej" metody, Vojty. Ze starszym synem też nią walczyłam i byłam bardzo zadowolona z wyników, efekty były szybkie, a to do mnie najbardziej przemawiało.
Dzisiaj byłam z młodym na wizycie u psychologa (w pakiecie z OWI) i młody jest trochę opóźniony ruchowo, ale tragedii nie ma. Ta asymetria wyraźna, więc mamy z czym walczyć.
U nas nadal problemy brzuszkowe, ma jeszcze tydzień do trzech miesięcy. Ciekawa jestem, czy te cholerne kolki miną? ;)
mentorko-nie dostałam bo błąd w mailu napisałam;)
agata.ramach@gmail.com teraz dobrze;)
Bezglutku-u nas lepiej już ze spaniem. Pomogło robienie tego samego co wieczór jak w zegarku i zasypia późno bo koło 22:30,ale mi to pasuje bo i tak wcześniej nie chodzę spać. Koło 2 się przebudza,ale przekładam go na drugi bok i daje smoka śpi dalej ok 4 dostaje mleko i śpi do koło 8 więc nie źle;) ale go nie chawlę za szybko bo znowu mu przejdzie bycie grzecznym.
agata.ramach@gmail.com teraz dobrze;)
Bezglutku-u nas lepiej już ze spaniem. Pomogło robienie tego samego co wieczór jak w zegarku i zasypia późno bo koło 22:30,ale mi to pasuje bo i tak wcześniej nie chodzę spać. Koło 2 się przebudza,ale przekładam go na drugi bok i daje smoka śpi dalej ok 4 dostaje mleko i śpi do koło 8 więc nie źle;) ale go nie chawlę za szybko bo znowu mu przejdzie bycie grzecznym.
ja też wszystko przeczytałam, dużo się nazbierało :)
lipcowe Mamuśki - ile drzemek (i jakie długie) mają Wasze pociechy w ciągu dnia?? a tak na dobę ile śpią?
u nas się którejś nocy tak zdarzyło, że Julek obudził się tylko na jedno karmienie, no łaaał :D za to Starszaka rano znalazłam zimnego prawie jak kostka lodu - rozkopał się w nocy, a że mnie Julek nie obudził, a sama się nie budzę, to biedak zmarzł - śpi w piżamce z krótkim rękawkiem i krótkimi spodenkami. miło było tak pospać, nie powiem :)mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie to normą, takie ładne spanie :)
kararinah - my na bobath byliśmy raz.. wyglądało mi to jak jakiś masaż rozluźniający.. miział Julka po szyjce.. trochę po ramionach.. no i mam zalecenie od rehabilitanta tego właśnie, z owi, żeby Małemu tak miziać ramiona.. jestem sceptyczna ;] nie przekonuje mnie to, co widziałam.. ciekawe, co powie następny owiowy reh, jak będziemy na drugiej wizycie (bo następna wizyta nie jest u tego samego)
a co do metod, to chyba jest tak, że to zależy do jakiego reh trafisz (czy to prywatnie, czy w owi).. jak trafisz to kogoś, kto pracuje bobathem, to Ci rehabilitują b., a jak na kogoś od vojty, to vojtą.. w owi nie pytają jak duże są problemy u dziecka, rejestrują jak leci, za każdym razem kto inny rehabilituje, czasem trafisz na kogoś z vojtą, a zwykle na bobatha. przynajmniej w Gdyni..
Kamyczek123 - o rany, ale Ci przyjaciółka zrobiła.. :/
mentorka - no to widzę, że nie tylko ja się przejechałam na niby przyjaciółce - świadkowej .. szkoda, że nie można tego cofnąć, prawda? :/ staram się o tym i o niej nie myśleć, czasem dobrze mi to wychodzi :D ale szkoda mi też tych wszystkich lat..
a spotkanie..? ja już Ci dawno mówiłam - przyjeżdżaj w odwiedziny do rodziców :P
ze śliniaków to polecam silikonowy z łapiącą kieszonką, my mamy dla Starszaka TT. nie trzeba nic prać :D
ej, no wstawcie fotki, jak się nie mieszczą w gondoli :D też jestem ciekawa :)
Panna - co to znaczy, że Tytek opóźniony ruchowo? przecież każdy inaczej się rozwija, a tu już dali taką diagnozę??
no i ja nie kumam, od czego ten psycholog jest?? też byliśmy i jak na psychologa to wtrąca się za bardzo do rehabilitacji.. dziwnie trochę.. przecież od ćwiczeń jest kto inny, więc psycholog to chyba jakieś inne powinien funkcje pełnić..? weź mi to wyjaśnij, jako doświadczona klientka owi :)
ale machnęłaś sobie suwaczki, no no no :D
lipcowe Mamuśki - ile drzemek (i jakie długie) mają Wasze pociechy w ciągu dnia?? a tak na dobę ile śpią?
u nas się którejś nocy tak zdarzyło, że Julek obudził się tylko na jedno karmienie, no łaaał :D za to Starszaka rano znalazłam zimnego prawie jak kostka lodu - rozkopał się w nocy, a że mnie Julek nie obudził, a sama się nie budzę, to biedak zmarzł - śpi w piżamce z krótkim rękawkiem i krótkimi spodenkami. miło było tak pospać, nie powiem :)mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie to normą, takie ładne spanie :)
kararinah - my na bobath byliśmy raz.. wyglądało mi to jak jakiś masaż rozluźniający.. miział Julka po szyjce.. trochę po ramionach.. no i mam zalecenie od rehabilitanta tego właśnie, z owi, żeby Małemu tak miziać ramiona.. jestem sceptyczna ;] nie przekonuje mnie to, co widziałam.. ciekawe, co powie następny owiowy reh, jak będziemy na drugiej wizycie (bo następna wizyta nie jest u tego samego)
a co do metod, to chyba jest tak, że to zależy do jakiego reh trafisz (czy to prywatnie, czy w owi).. jak trafisz to kogoś, kto pracuje bobathem, to Ci rehabilitują b., a jak na kogoś od vojty, to vojtą.. w owi nie pytają jak duże są problemy u dziecka, rejestrują jak leci, za każdym razem kto inny rehabilituje, czasem trafisz na kogoś z vojtą, a zwykle na bobatha. przynajmniej w Gdyni..
Kamyczek123 - o rany, ale Ci przyjaciółka zrobiła.. :/
mentorka - no to widzę, że nie tylko ja się przejechałam na niby przyjaciółce - świadkowej .. szkoda, że nie można tego cofnąć, prawda? :/ staram się o tym i o niej nie myśleć, czasem dobrze mi to wychodzi :D ale szkoda mi też tych wszystkich lat..
a spotkanie..? ja już Ci dawno mówiłam - przyjeżdżaj w odwiedziny do rodziców :P
ze śliniaków to polecam silikonowy z łapiącą kieszonką, my mamy dla Starszaka TT. nie trzeba nic prać :D
ej, no wstawcie fotki, jak się nie mieszczą w gondoli :D też jestem ciekawa :)
Panna - co to znaczy, że Tytek opóźniony ruchowo? przecież każdy inaczej się rozwija, a tu już dali taką diagnozę??
no i ja nie kumam, od czego ten psycholog jest?? też byliśmy i jak na psychologa to wtrąca się za bardzo do rehabilitacji.. dziwnie trochę.. przecież od ćwiczeń jest kto inny, więc psycholog to chyba jakieś inne powinien funkcje pełnić..? weź mi to wyjaśnij, jako doświadczona klientka owi :)
ale machnęłaś sobie suwaczki, no no no :D
Hej.
Karinka kończy dziś 3 miesiące :)
odnośnie spania w dzień to u nas kiepsko: 3x30min i ok 1h na spacerku. Zasypia ok 21 i wstaje o 7 z ok 4 pobudkami.
Też idziemy do poradni reh, ciekawe co tam nam znajdą ;) ale to dopiero za 4 tyg
Kamyczku, współczuję sprawy z przyjaciółką może się jeszcze poprawi sytuacja, a powiedz Twoja Lilka już teraz lubi leżeć na brzuszku? Bo u nas to katorga cały czas
Karinka kończy dziś 3 miesiące :)
odnośnie spania w dzień to u nas kiepsko: 3x30min i ok 1h na spacerku. Zasypia ok 21 i wstaje o 7 z ok 4 pobudkami.
Też idziemy do poradni reh, ciekawe co tam nam znajdą ;) ale to dopiero za 4 tyg
Kamyczku, współczuję sprawy z przyjaciółką może się jeszcze poprawi sytuacja, a powiedz Twoja Lilka już teraz lubi leżeć na brzuszku? Bo u nas to katorga cały czas
Hej dziewczyny. My tez mamy kopot jedna reka od ramienia jakby nie jego. Slaba bardzo i mam znaleźć reh. Do owi rejesrtuja na marzec wiec chce pryywatnie w Gdańsku. Czy możecie kogoś polecić i dać namiar? My mamy 10 tyg, ponad 7 kg rozmiar 74 i gondola w kombinezonku ma ok 5 cm luzu :) także tez mysle o zmianie powoli tylko ze ja jeszcze musze kupić ten wózek bo nie mamy 3w1. A myslalam ze cala zime przechodzę :P
Madzik no to wieeelki chłop z tego twojego synka :))
pilotka pokazuję Julka ale pochwal się też swoim Juleczkiem :D
http://imageshack.us/photo/my-images/585/f9nm.jpg/
pilotka pokazuję Julka ale pochwal się też swoim Juleczkiem :D
http://imageshack.us/photo/my-images/585/f9nm.jpg/
pillotka u nas to jest tak. Ze wcześniak, musimy być pod kontrolą neurologa i to właśnie neurolog dał skierowanie do OWI bo zdiagnozował wcześniactwo i obniżone napięcie mięśniowe, a że do OWI w Gdańsku mieliśmy termin na grudzień, to zaczęliśmy z małą jeździć prywatnie do ośrodka Pinokio (jest przed Pruszczem) i w między czasie dzwoniłam do OWI, zależało mi przede wszystkim na wizycie u logopedy, ale żeby się dostać, potrzebna jest pierwsza wizyta, udało mi się dostać na początku października, zostaliśmy zarejestrowani od razu do psychologa, logopedy i okulisty i na rehabilitację. Martynę prowadzi tylko jeden fizjoterapeuta i z tego co wiem tak jest w Gdańsku i tam wszyscy są od bobatha. U psychologa i logopedy już byliśmy, jeszcze tylko okulista. Psycholog sprawdzał jak się rozwija, nie patrzyła na to czy mała i jak się rusza, tylko jak reaguje na głos, czy gada i jak wodzi wzrokiem, a logopeda sprawdziła czy wędzidełko nie jest za krótkie (o to mi przede wszystkim chodziło, bo małej za boga nie da się sprzedać smoka) i też sprawdziła jak mała je, dostałam opierdziel za łyżeczkę, ale już wszystko wiem :)
metoda bobatha to masowanie, nauka przez zabawę, po pierwszej wizycie u fizjoterapeuty, moje podejście było sceptyczne, ale po dwóch tygodniach pracy były widoczne postępy i zmieniłam nastawienie.
metoda bobatha to masowanie, nauka przez zabawę, po pierwszej wizycie u fizjoterapeuty, moje podejście było sceptyczne, ale po dwóch tygodniach pracy były widoczne postępy i zmieniłam nastawienie.
Ah i tak robię przegląd tej naszej spacerówki i chyba jednak jeszcze trzeba posiedzieć w gondoli....bo ona jest jakby strasznie plaska, nie głęboka i może tam nieźle wiatr hulać. Mamy taki wózek:
http://allegro.pl/lupo-3w1-baby-design-mimas-safety-4-adac-gratis-i3620967086.html
http://allegro.pl/lupo-3w1-baby-design-mimas-safety-4-adac-gratis-i3620967086.html
Mentorka - jaki masz wózek ? I jaki rozmiar nosi twój synek ? Moja nosi 68 i juz powoli 74 a w gondoli ma jeszcze miejsca na jakiś miesiąc :) nogi spokojnie wyciąga ale przed Zima i tak bedzie przesiadka do spacerowki :)
Jak tak was czytam to zastanawiam sie cZy z moja mała jest wszystko ok lub może pediatra nic nie zauważył ? Bo my nie dostaliśmy żadnych skierowan na dodatkowe badania czy rehabilitację ?
Jak tak was czytam to zastanawiam sie cZy z moja mała jest wszystko ok lub może pediatra nic nie zauważył ? Bo my nie dostaliśmy żadnych skierowan na dodatkowe badania czy rehabilitację ?
Nie załapałam się na pajace w Biedronce :( ani śladu już nie było o 14, więc mniemam że były całkiem ok ;)
mTusiu Ty nie szukaj sobie na siłę problemów, wystarczy że na tym forum ja to ciągle robię ;) a Milenka jest tak do przodu, że myślę że masz najmniej zmartwień z nas wszystkich :) ja też się zastanawiam czy z Lilą wszystko ok, ale ona jest w połowie tej drogi dopiero co Milenka, mimo że są z tego samego dnia :)
Mentorko zrobiłam Lili zdjęcie, potem wrzucę ale jednak Julek przebija wszystkich hehe stwierdzam, że z nami jednak aż tak źle to nie jest, choć zdjęcie robiłam w wersji domowej czyli bez grubych ubrań.
mTusiu Ty nie szukaj sobie na siłę problemów, wystarczy że na tym forum ja to ciągle robię ;) a Milenka jest tak do przodu, że myślę że masz najmniej zmartwień z nas wszystkich :) ja też się zastanawiam czy z Lilą wszystko ok, ale ona jest w połowie tej drogi dopiero co Milenka, mimo że są z tego samego dnia :)
Mentorko zrobiłam Lili zdjęcie, potem wrzucę ale jednak Julek przebija wszystkich hehe stwierdzam, że z nami jednak aż tak źle to nie jest, choć zdjęcie robiłam w wersji domowej czyli bez grubych ubrań.
mTusia a czemu miałabyś dostać skierowanie na rehabilitację przecież Milenka rozwija się nawet lepiej niż książkowo :)
Lili jest urocza :) nogi jeszcze może wyprostować to nie jest źle :))
Julo nosi 74 odkąd skończy 3 miesiące. Ubranka kupuje z next, h&m lub f&f. Np. śpiochy z next są tak aby aby a w tych z f&f ma jeszcze trochę luzu.
Wózek mamy Hartan Vip. Tu podaje wymiary
Wymiary wewnętrzne gondoli:30x75x19
Wymiary zewnętrzne gondoli:40x85
Lili jest urocza :) nogi jeszcze może wyprostować to nie jest źle :))
Julo nosi 74 odkąd skończy 3 miesiące. Ubranka kupuje z next, h&m lub f&f. Np. śpiochy z next są tak aby aby a w tych z f&f ma jeszcze trochę luzu.
Wózek mamy Hartan Vip. Tu podaje wymiary
Wymiary wewnętrzne gondoli:30x75x19
Wymiary zewnętrzne gondoli:40x85
Basieniak, wysłałam namiary na prv.
Pillotka - ale nei straszyła mnie, mówiła tylko coś o chwytaniu, że już mógłby. I głowę trzyma zdecydowanie mniej pewnie, niż powinien. No, ale to kwestia rehabilitacji.
Ja jestem pewna, że całą zimę przejeździmy w gondoli, po prostu nie ma innej opcji - następny wózek to parasolka ;) a poza tym mój Tytek wcale wielki nie jest. Wręcz jest bardzo kompaktowy :)
Pillotka - ale nei straszyła mnie, mówiła tylko coś o chwytaniu, że już mógłby. I głowę trzyma zdecydowanie mniej pewnie, niż powinien. No, ale to kwestia rehabilitacji.
Ja jestem pewna, że całą zimę przejeździmy w gondoli, po prostu nie ma innej opcji - następny wózek to parasolka ;) a poza tym mój Tytek wcale wielki nie jest. Wręcz jest bardzo kompaktowy :)
Yevele - to mamy dziś urodzinki Maluszków ;-)) Kacperek tez przesyła buziaki koleżance ;-)
Tylu pobudek to nie zazdroszczę - u nas ostatnio zasypia koło 19 i śpi do 4-5, potem mleczko i dalej do 7. Chociaż tak od 3 dni, a wcześniej 2 pobudki, więc i tak nie źle.
My dziś mieliśmy szczepienie. Kacper waży 5500g.
Tylu pobudek to nie zazdroszczę - u nas ostatnio zasypia koło 19 i śpi do 4-5, potem mleczko i dalej do 7. Chociaż tak od 3 dni, a wcześniej 2 pobudki, więc i tak nie źle.
My dziś mieliśmy szczepienie. Kacper waży 5500g.
U mnie ciąg dalszy afery z przyjaciółką :(:( już mam doła przez to wszystko. Obwinia mnie jakbym nie wiem co zrobiła, a ja tylko raz jeden jedyny poszłam na piwo po dłuugich miesiącach ciąży, leżeniu na patologii, porodzie i kolkach aby to wszystko w końcu odreagować :( No nic... jedna pierdoła, a pokazała bardzo bardzo wiele i chyba jednak nie da się już tego pozbierać :(
Lila z chwytaniem to nadal ma troszkę problem, a za tydzień kończy 4 miesiące....tzn celuje łapką po zabawkę ale różnie jej to wychodzi.
Mąż wrócil z pracy i wpakowaliśmy Lile do spacerówki żeby zobaczyć. Śmiesznie wygląda hehe :)
Lila z chwytaniem to nadal ma troszkę problem, a za tydzień kończy 4 miesiące....tzn celuje łapką po zabawkę ale różnie jej to wychodzi.
Mąż wrócil z pracy i wpakowaliśmy Lile do spacerówki żeby zobaczyć. Śmiesznie wygląda hehe :)
mTusiu mam dokładnie takie same przemyślenia odnośnie nie dostania skierowania do neurologa :) Monisia jest dosyć symetryczna w r******h, macha nogami i rękami jak szalona, śmieję się, że biega maraton na leżąco :) Jedyne co, to tylko prawą łapkę pakuje do buzi, lewa jej chyba nie smakuje. Albo jest wszystko ok, albo jeszcze coś nie wyszło, bo jest za malutka.
mentorka Twój Julek to naprawdę kawał chłopa :)
Kamyczku Lili jak zwykle słodka, nawet przy okazji przymiarki gondoli :)
Byłam w środę w poradni laktacyjnej na Zaspie z zastojem i okazało się, że nie do końca dobrze przystawiam i za rzadko karmię. Powinno być 8 razy na dobę, a jest 6. Monisia ładnie śpi w nocy, potrafi przespać 6h, a to niby nie dobrze dla laktacji, nawet jeżeli Monisia dobrze przybiera. Serce mi się się kroi jak ona śpi jak suseł, a ja ją męczę i budzę do karmienia. Waga Monisi niby wzrosła tylko o 90g przez ostatnie 10 dni, ale to jest wynik pomiędzy wagą z przychodni, a wagą w poradni. Byłam zaskoczona, bo Monisia przybierała do tej pory po 250g na tydzień. Czy wagi mogą mieć takie różnice w odczytach?
Dziewczyny karmiące piersią - ile razy na dobę karmicie Wasze maluchy? wybudzacie w nocy?
Wczoraj wybrałyśmy się na mamapyta do manhattanu. Gadżety słabe, dowiedziałam się, że tak jak wiążę chustę, można wiązać tylko tkaną, a nie elastyczną. Z elastyczną muszą być 3 warstwy trzymające plecy. Byłam tylko na wykładzie Zawitkowskiego i mam autograf z dedykacją w mojej książce :) Ogólnie bez szału.
Kamyczku może przyjaciółka ma jakieś problemy i ogólnie jest rozgoryczona życiem? Czasami tak jest, że jak się ma złe dni, to się wszystko wyolbrzymia. Może właśnie teraz ona potrzebowała Ciebie, a Ty dokonałaś "zdrady"?:) Jeżeli zależy Ci na tej przyjaźni, to może odłóż swoje racje na bok i spróbuj z nią porozmawiać, może jest jakieś drugie dno tej sytuacji.
mentorka Twój Julek to naprawdę kawał chłopa :)
Kamyczku Lili jak zwykle słodka, nawet przy okazji przymiarki gondoli :)
Byłam w środę w poradni laktacyjnej na Zaspie z zastojem i okazało się, że nie do końca dobrze przystawiam i za rzadko karmię. Powinno być 8 razy na dobę, a jest 6. Monisia ładnie śpi w nocy, potrafi przespać 6h, a to niby nie dobrze dla laktacji, nawet jeżeli Monisia dobrze przybiera. Serce mi się się kroi jak ona śpi jak suseł, a ja ją męczę i budzę do karmienia. Waga Monisi niby wzrosła tylko o 90g przez ostatnie 10 dni, ale to jest wynik pomiędzy wagą z przychodni, a wagą w poradni. Byłam zaskoczona, bo Monisia przybierała do tej pory po 250g na tydzień. Czy wagi mogą mieć takie różnice w odczytach?
Dziewczyny karmiące piersią - ile razy na dobę karmicie Wasze maluchy? wybudzacie w nocy?
Wczoraj wybrałyśmy się na mamapyta do manhattanu. Gadżety słabe, dowiedziałam się, że tak jak wiążę chustę, można wiązać tylko tkaną, a nie elastyczną. Z elastyczną muszą być 3 warstwy trzymające plecy. Byłam tylko na wykładzie Zawitkowskiego i mam autograf z dedykacją w mojej książce :) Ogólnie bez szału.
Kamyczku może przyjaciółka ma jakieś problemy i ogólnie jest rozgoryczona życiem? Czasami tak jest, że jak się ma złe dni, to się wszystko wyolbrzymia. Może właśnie teraz ona potrzebowała Ciebie, a Ty dokonałaś "zdrady"?:) Jeżeli zależy Ci na tej przyjaźni, to może odłóż swoje racje na bok i spróbuj z nią porozmawiać, może jest jakieś drugie dno tej sytuacji.
Pszczooła tak też właśnie pomyślałam i wczoraj zabrałam się za ratowanie sytuacji ale wyszło co wyszło czyli jest jeszcze gorzej ehhh, to ja jestem ta najgorsza i koniec, nie ma mowy o konstruktywnej rozmowie.
A czy mi zależy..... gdzieś w głębi pewnie tak ale kiedy myślę o tym wszystkim tak racjonalnie to mam już dość tego typu fochów na poziomie podstawówki i nie wiem czy chcę to znosić nadal :/
Dziewczyny, a któraś z Was się załapała na te wczorajsze Biedronkowe pajace? warto ich gdzieś jeszcze poszukać?
A i czy myślicie, że jak dam malej marchewkę kilka dni wcześniej to chyba nic się nie stanie prawda? Chcę żeby mąż przy tym był bo to jednak wydarzenie roku hehe :):) dokładnie byłoby to 6 dni wcześniej....
A czy mi zależy..... gdzieś w głębi pewnie tak ale kiedy myślę o tym wszystkim tak racjonalnie to mam już dość tego typu fochów na poziomie podstawówki i nie wiem czy chcę to znosić nadal :/
Dziewczyny, a któraś z Was się załapała na te wczorajsze Biedronkowe pajace? warto ich gdzieś jeszcze poszukać?
A i czy myślicie, że jak dam malej marchewkę kilka dni wcześniej to chyba nic się nie stanie prawda? Chcę żeby mąż przy tym był bo to jednak wydarzenie roku hehe :):) dokładnie byłoby to 6 dni wcześniej....
Kamyczku ja się radziłam znajomej pediatry to ona powiedziała że lepiej dać chwilę później niż wcześniej.
Co do przyjaciółki to ja nigdy nie wchodzę w tego typu dyskusje. Kwituje krótko i robię swoje. A tak zadam pytanie z ciekawości czy przyjaciółka ma dzieci?
byłam wczoraj w biedronce ale pajacy nie widziałam;)
Co do przyjaciółki to ja nigdy nie wchodzę w tego typu dyskusje. Kwituje krótko i robię swoje. A tak zadam pytanie z ciekawości czy przyjaciółka ma dzieci?
byłam wczoraj w biedronce ale pajacy nie widziałam;)
Kamyczku no właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałam, jeszcze pewnie singielka do tego. A jej przyjaciółka czyli ty nie dość, że ma męża to jeszcze urodziła ślicznego dzidziusia :) mi się wydaje, że tu nie do końca o to wyjście może chodzić chyba że jest aż tak zaborcza i zazdrosna. Ale wtedy to ja współczuje jej facetowi :P
a co do słoiczków to w Anglii podobno po 3 miesiącu dają...
a co do słoiczków to w Anglii podobno po 3 miesiącu dają...
Mentorko trafiłaś w sedno hahaha :) ani dziecka, ani faceta....ciężko się w tej sytuacji porozumieć gdy teraz moje życie stanęło na głowie, a jej nadal wygląda tak samo...eh
Dziś dorwałam fragment polskiej książki z 88 roku i wtedy rozszerzani dietę po 2 miesiącu o zgrozo!! Może dam jej 2 łyżeczki, zobaczymy co ona z tym w ogóle zrobi :) dziś dałam jej troszkę herbatki łyżeczką ale minę miała przerażającą hehe :)
Dziś dorwałam fragment polskiej książki z 88 roku i wtedy rozszerzani dietę po 2 miesiącu o zgrozo!! Może dam jej 2 łyżeczki, zobaczymy co ona z tym w ogóle zrobi :) dziś dałam jej troszkę herbatki łyżeczką ale minę miała przerażającą hehe :)
A, miałam Wam jeszcze napisać o poczynaniach mojej kuzynki jakbyście kiedyś miały wątpliwości czy dobrze robicie haha :D
Dziecko mojej kuzynki ma 3,5 roczku, córeczka. Ostatnio jak były u mnie na weekend, 2:30 w nocy, Lila smacznie śpi od 19. Nagle płacz no to się zrywam i lecę do kuchni....ale okazuje się, że to nie moje 3,5 miesięczne dziecko płacze tylko 3,5 letnia Wiktoria :) A moja kuzynka robi jej mleko w butli ze smoczkiem :D:D:D i tak co noc.....od 3,5 lat....
A jak pytałam o rozszerzanie diety to moja kuzynka zaczęła od samorobnej marchewki ale co by była smaczniejsza to dodawała vegety lub kostki rosołowej knorra hahaha :D:D
Dziecko mojej kuzynki ma 3,5 roczku, córeczka. Ostatnio jak były u mnie na weekend, 2:30 w nocy, Lila smacznie śpi od 19. Nagle płacz no to się zrywam i lecę do kuchni....ale okazuje się, że to nie moje 3,5 miesięczne dziecko płacze tylko 3,5 letnia Wiktoria :) A moja kuzynka robi jej mleko w butli ze smoczkiem :D:D:D i tak co noc.....od 3,5 lat....
A jak pytałam o rozszerzanie diety to moja kuzynka zaczęła od samorobnej marchewki ale co by była smaczniejsza to dodawała vegety lub kostki rosołowej knorra hahaha :D:D
właśnie chciałam się spytać czy ta przyjaciółka ma dzieci ale mnie mentorka ubiegła :) a więc sprawa się wyjaśniła, jesteście na 2 różnych biegunach, mam nadzieję że jak ona doświadczy szczęścia w postaci dziecka to się dogadacie, oby tylko mosty nie zostały spalone w całości ;)
Aknah, no to jak zwykle idą łeb w łeb nasze szkraby :) no z pobudkami ostatnio lepiej bo są 2. Ale jaki horror przy usypianiu wieczornym noż masakra! Zastanawiam się czy wcześniej jej nie kąpać, może jest zbyt zmęczona? teraz będzie zmiana czasu to może się polepszy, oby!
pszczoola, ja jak karmiłam piersią to nie wybudzałam, ale też Kari nie spała po 6h, może ściągaj wtedy mleko?
Aknah, no to jak zwykle idą łeb w łeb nasze szkraby :) no z pobudkami ostatnio lepiej bo są 2. Ale jaki horror przy usypianiu wieczornym noż masakra! Zastanawiam się czy wcześniej jej nie kąpać, może jest zbyt zmęczona? teraz będzie zmiana czasu to może się polepszy, oby!
pszczoola, ja jak karmiłam piersią to nie wybudzałam, ale też Kari nie spała po 6h, może ściągaj wtedy mleko?
Dziewczyny czy któreś z Waszych Maleństw gorączkowały po szczepionce? Nasz po pierwszej wcale ale wczoraj była druga i w nocy było 38,5 a teraz 39 i nawet po paracetamolu schodzi na chwile i wraca. Dzwoniłam juz do przychodni mamy dac ibuprofen w czopkach i jak nie zejdzie przyjechac, ale oczywiście się martwię bo Kacper taki przymulony i płaczliwy widac ze mu źle :((( Nie wiem czy powinnam go czyms dopajac? Bo MM nie za bardzo mozna chyba dac duzo wiecej?
Aknahh - ja bym dała wody przegotowanej do picia po prostu :) nam pediatra mówiła by dać eferalgan jak bedzie gorączka ale nie miałysmy :)
Mentorka - kawał chłopa :) moja jest duża ale go dole mam podobna a tak jeszcze nie wyglada :) ale moja wszerz tez idzie :) nam sie ciuszki na brzuszku rozciagaja :)
Kamyczku - nie przejmuj sie :) przejdzie jej :) skoro jest taka zaborcza tzn ze jej na Tobie zależy wróci jak zateskni :)
Pszczoola - policzylam karmie 6 razy ale od nie dawna wcześniej 7-8 zależy od małej :) teraz mam mniej bo moje dziecko od kilku nocy śpi od 20-21 do 6-6.30 :) potem moje łóżku jedzonko i śpi do 9 albo i dłużej :) muszę ja rano budzić na spacer :) ale za to w dzień śpi max 1x1godz i z 2x30 min :( pszczoola ja nigdy nie budzilam myśle ze co ma byc to bedzie :) jak głodna bedzie to sie obudzi :) przecież now jest wczesniakiem :) a waga to bym sie przejmowala dopiero jak pediatra coś powie :)
Mentorka - kawał chłopa :) moja jest duża ale go dole mam podobna a tak jeszcze nie wyglada :) ale moja wszerz tez idzie :) nam sie ciuszki na brzuszku rozciagaja :)
Kamyczku - nie przejmuj sie :) przejdzie jej :) skoro jest taka zaborcza tzn ze jej na Tobie zależy wróci jak zateskni :)
Pszczoola - policzylam karmie 6 razy ale od nie dawna wcześniej 7-8 zależy od małej :) teraz mam mniej bo moje dziecko od kilku nocy śpi od 20-21 do 6-6.30 :) potem moje łóżku jedzonko i śpi do 9 albo i dłużej :) muszę ja rano budzić na spacer :) ale za to w dzień śpi max 1x1godz i z 2x30 min :( pszczoola ja nigdy nie budzilam myśle ze co ma byc to bedzie :) jak głodna bedzie to sie obudzi :) przecież now jest wczesniakiem :) a waga to bym sie przejmowala dopiero jak pediatra coś powie :)
Cześć dziewczyny,
Mati kończy dzisiaj 4 miesiące :-))) Byliśmy wczoraj u lekarza bo męczy go katarzysko strasznie i zapytałam też o rozszerzanie diety. Powiedziała że teraz to sobie darować i poczekać aż wyzdrowieje. Podobno dzieci dają sygnały że są już gotowe do jedzenia czegoś innego niż mleko. Na przykład strasznie ciekawi je to co do buzi sobie pakujemy albo zaczynają mlaskać jak widzą jak ktoś coś je. I też mówiła że jeżeli miałam niedobory żelaza w ciąży to żeby zacząć dość szybko mięsko wprowadzać, tak od 6 miesiąca.
aknahh - współczuje, moje jak na razie żadne nie gorączkowało.
mTusia - ty się ciesz, że nie dostałaś skierowania do specjalisty :-))))
Też nie wiem co z tym wózkiem będzie. Na razie jakoś się mieści w gondoli ale za miesiąc będzie ciasno :-((( Zobaczymy. Mamy xlanera xa, jakoś nie widzę go na razie w niej.....
Mati kończy dzisiaj 4 miesiące :-))) Byliśmy wczoraj u lekarza bo męczy go katarzysko strasznie i zapytałam też o rozszerzanie diety. Powiedziała że teraz to sobie darować i poczekać aż wyzdrowieje. Podobno dzieci dają sygnały że są już gotowe do jedzenia czegoś innego niż mleko. Na przykład strasznie ciekawi je to co do buzi sobie pakujemy albo zaczynają mlaskać jak widzą jak ktoś coś je. I też mówiła że jeżeli miałam niedobory żelaza w ciąży to żeby zacząć dość szybko mięsko wprowadzać, tak od 6 miesiąca.
aknahh - współczuje, moje jak na razie żadne nie gorączkowało.
mTusia - ty się ciesz, że nie dostałaś skierowania do specjalisty :-))))
Też nie wiem co z tym wózkiem będzie. Na razie jakoś się mieści w gondoli ale za miesiąc będzie ciasno :-((( Zobaczymy. Mamy xlanera xa, jakoś nie widzę go na razie w niej.....
U Nas też w porządku z Niusią - mamy jeszcze katarek, ale mimo tego duużo się uśmiechamy, robimy doładowania w pieluchę, duużo śpimy i jest ogólnie OK ;)
Oto Kingusi wózeczek: http://allegro.pl/zestaw-baby-merc-s7plus-mega-promocja-i3619326141.html trzeba tylko śpiworek dokupić, w SMYKU mają po 119 zł i chyba się skusimy z mężem na niego bo mała ledwo ledwo sie mieści w gondoli. :-)
A u mnie młodej mamy - tydzień temu zaczęła mi się @ i trwa do dzisiaj. Czy to normalne ???
Oto Kingusi wózeczek: http://allegro.pl/zestaw-baby-merc-s7plus-mega-promocja-i3619326141.html trzeba tylko śpiworek dokupić, w SMYKU mają po 119 zł i chyba się skusimy z mężem na niego bo mała ledwo ledwo sie mieści w gondoli. :-)
A u mnie młodej mamy - tydzień temu zaczęła mi się @ i trwa do dzisiaj. Czy to normalne ???
Kamyczku no to wszystko jasne :) mam nadzieję, że dojdziecie do porozumienia mimo wszystko szkoda przyjaźni
Moja pierwsza miesiączka była bardzo długa... nie pamiętam dokładnie ale trwała z 2 tygodnie na pewno jak nie dłużej
dzisiaj synuś pokazał przy tatusiu na co go stać bo jakoś tak zawsze sie zdarzało, że maż był w domu jak mały był w miarę grzeczny i spokojny. A dzisiaj chyba ze 100 razy pytał jak ja sobie z nim radzę sama :P i że mnie podziwia że mam do niego tyle cierpliwości hehehe
ja też kiedyś myślałam o xlanderze a one mają jeszcze 2 cm krótszą gondolę od naszej to już w ogóle kaplica by była :P
Moja pierwsza miesiączka była bardzo długa... nie pamiętam dokładnie ale trwała z 2 tygodnie na pewno jak nie dłużej
dzisiaj synuś pokazał przy tatusiu na co go stać bo jakoś tak zawsze sie zdarzało, że maż był w domu jak mały był w miarę grzeczny i spokojny. A dzisiaj chyba ze 100 razy pytał jak ja sobie z nim radzę sama :P i że mnie podziwia że mam do niego tyle cierpliwości hehehe
ja też kiedyś myślałam o xlanderze a one mają jeszcze 2 cm krótszą gondolę od naszej to już w ogóle kaplica by była :P
Panno dziękuję bardzo:) na pewno skorzystam, bo chcę mieć drugą diagnozę. Mala trzyma ładnie główkę, bez problemu łapie zabawki, już nawet tego przekrzywienia nie widzę więc się zastanawiam czy to napięcie mięśni nie było adaptacyjne...zmieniliśmy kilka rzeczy i te masaże - może to pomogło choć to dopiero tydzień
Kamyczku masz cierpliwość do dziewczyny, oj masz - ja bym z nią tak pojechała, że by popamiętała mnie, w szczególności wieczorem jak padam na twarz a jeszcze ćwiczenia mnie czekają:)
Kamyczku masz cierpliwość do dziewczyny, oj masz - ja bym z nią tak pojechała, że by popamiętała mnie, w szczególności wieczorem jak padam na twarz a jeszcze ćwiczenia mnie czekają:)
Jeżeli chodz o karmienia na piersi to u nas jest 6, maks 7 bo czasem trzeba przed kąpielą dokarmić. Wcześniej w nocy juz kolo 2 budziłam teraz patrze jak mu sie spi. Bo zaczął przesypiać całe noce także teraz budzę najszybciej kolo 6,7. Jak skoczy 3 miesiące to przestane chyba budzić. To bardziej ze względu na mnie bo pierś w dzien opróżniana często m przerwe od 17 do 7 i jest ogromna jak dynia, zastojów sie boje. Gdyby nie to nie miałabym skrupułów:-)
Kamyczku my od dłuższego czasu walczymy z zatwardzeniami ;/ dlatego myślałam, żeby wcześniej wprowadzić jabłuszko...
a co do takich kolkowych spraw to tak raz dziennie go brzuch boli, idą bąki ale jak go wentylkami odgazuje to od razu banan na buzi ;))) więc już nie jest źle :) Wcześniej te wentylki nie wiele pomagały czyli myślę, że idziemy w dobrą stronę :) a nutramigen mamy rozpisany do 6 miesięcy
a co do takich kolkowych spraw to tak raz dziennie go brzuch boli, idą bąki ale jak go wentylkami odgazuje to od razu banan na buzi ;))) więc już nie jest źle :) Wcześniej te wentylki nie wiele pomagały czyli myślę, że idziemy w dobrą stronę :) a nutramigen mamy rozpisany do 6 miesięcy
My jutro damy tą marchewkę :):) ze 2 łyżeczki chociaż ale myślę, że nie zje....jak daje jej herbatkę łyżeczką to wszystko wypluwa eh. Postaram się wrzucić zdjęcie z pierwszą miną jak uda nam się uchwycić hehe :)
Zastanawiam się jeszcze kiedy wprowadzić kaszkę ryżową, chciałabym nią zagęszczać trochę mleczko na noc ale boje się wprowadzać wszystko na raz tzn i warzywa i kaszkę....
Zastanawiam się jeszcze kiedy wprowadzić kaszkę ryżową, chciałabym nią zagęszczać trochę mleczko na noc ale boje się wprowadzać wszystko na raz tzn i warzywa i kaszkę....
Kamyczku daj znać jak poszło ;)
ja kaszek nie będę dawać jeszcze na pewno bo Juli to mały klopsik tak więc chyba na razie kaszki odpuszczamy :)
z resztą będę się stosować do tych zaleceń. Ewentualnie gluten wprowadzę trochę później. http://www.pedhemat.wroclaw.pl/ptp/files/zal_1_zkkpediatraia_13072010.pdf
ja kaszek nie będę dawać jeszcze na pewno bo Juli to mały klopsik tak więc chyba na razie kaszki odpuszczamy :)
z resztą będę się stosować do tych zaleceń. Ewentualnie gluten wprowadzę trochę później. http://www.pedhemat.wroclaw.pl/ptp/files/zal_1_zkkpediatraia_13072010.pdf
Mentorka, moim zdaniem bardzo dobre źródło podałaś. Też zamierzam stosować. Wyłącznie pierś do 6. miesiąca (i to chodzi do końca 6-go miesiąca) i ewentualnie ekspozycja na gluten (w 6. miesiącu, na początku). Jeśli będę miała jakiś kryzys, to kaszki ryżowe po 5. miesiącu.
A co do wentylków - wydaje mi się, że wcześniej nie wychodziło za bardzo, bo mogłaś za słabo masować/wyciskać ;) Czasami jest potrzebny naprawdę hardkorowy masaż, żeby ruszyć brzuch.
Basieniak - nie ma za co. Ten facet niejedno dziecko wyprowadził na prostą i nie mam na myśli tylko takich "pierdół" jak napięcie, ale poważne sprawy. Wiedzę ma ogromną, na każdej rehabilitacji zasypuję go pytaniami, powinnam mu dodatkowo płacić za doszkalanie ;)
Mam problem z piersią - jedna jest bolesna. To nie żaden zastój, problem ewidentnie z samą brodawką. W poniedziałek dzwonię do poradni laktacyjnej w Redłowie, może uda się umówić na wizytę...
Jak tam,laski w weekend? Mój mąż w robocie, więc od tygodnia ciurkiem sama z dzieciakami.
A co do wentylków - wydaje mi się, że wcześniej nie wychodziło za bardzo, bo mogłaś za słabo masować/wyciskać ;) Czasami jest potrzebny naprawdę hardkorowy masaż, żeby ruszyć brzuch.
Basieniak - nie ma za co. Ten facet niejedno dziecko wyprowadził na prostą i nie mam na myśli tylko takich "pierdół" jak napięcie, ale poważne sprawy. Wiedzę ma ogromną, na każdej rehabilitacji zasypuję go pytaniami, powinnam mu dodatkowo płacić za doszkalanie ;)
Mam problem z piersią - jedna jest bolesna. To nie żaden zastój, problem ewidentnie z samą brodawką. W poniedziałek dzwonię do poradni laktacyjnej w Redłowie, może uda się umówić na wizytę...
Jak tam,laski w weekend? Mój mąż w robocie, więc od tygodnia ciurkiem sama z dzieciakami.
Kamyczku ja rozumiem to tak że przecier jarzynowy to właśnie jest marchewka, marchewka z ziemniakiem itd i równolegle wprowadzam jabłka między posiłkami (oczywiście nie w tym samym czasie z jakimiś nowymi składnikami obiadowymi np jak już wiem, że z marchewką jest spoko to wprowadzę jabłko żeby jakiś owoc już był )
w ogóle myślę żeby zacząć od jabłka ze względu na to że mamy problem z zaparciami i sama marchewka może pogorszyć sprawę...
w ogóle myślę żeby zacząć od jabłka ze względu na to że mamy problem z zaparciami i sama marchewka może pogorszyć sprawę...
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
10.07 (19.07) Połaniecka / Córeczka Hanula/ 2450g/52 cm/Zaspa /CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
Ja się również już dawno rozpakowałam, ale chyba jeszcze nic nie pisałam od porodu:) Jakie duże, śliczne Wasze dzieciaczki! Rewelacja!
Hania ma już 3 miesiące i 3 tygodnie i waży 5,5 kg - czyli wagę urodzeniową podwoiła. Walczymy ciągle z refluksem - bierze gastrotuss baby, helicid i litrami Sab simplex. Miała drożdże w kupce i przez to straszne gazy, chodziła 6 tyg we frejce , zaliczyła też już katar i kaszel, i dopiero tydzień temu pierwsze szczepienie. Mam wrażenie, że jesteśmy jakoś mega w tyle za Wami! Kładę ją na brzuchu na wersalce i tam jest nierówno więc może dlatego nie przewraca się jeszcze na plecki? Jakie w ogóle zabawy stosujecie? Moja mała jak na razie wielka kinomanka - nie da rady mieć przy niej TV włączonego bo patrzy się i oni jej powieka nie mrugnie ;)
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
10.07 (19.07) Połaniecka / Córeczka Hanula/ 2450g/52 cm/Zaspa /CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
Ja się również już dawno rozpakowałam, ale chyba jeszcze nic nie pisałam od porodu:) Jakie duże, śliczne Wasze dzieciaczki! Rewelacja!
Hania ma już 3 miesiące i 3 tygodnie i waży 5,5 kg - czyli wagę urodzeniową podwoiła. Walczymy ciągle z refluksem - bierze gastrotuss baby, helicid i litrami Sab simplex. Miała drożdże w kupce i przez to straszne gazy, chodziła 6 tyg we frejce , zaliczyła też już katar i kaszel, i dopiero tydzień temu pierwsze szczepienie. Mam wrażenie, że jesteśmy jakoś mega w tyle za Wami! Kładę ją na brzuchu na wersalce i tam jest nierówno więc może dlatego nie przewraca się jeszcze na plecki? Jakie w ogóle zabawy stosujecie? Moja mała jak na razie wielka kinomanka - nie da rady mieć przy niej TV włączonego bo patrzy się i oni jej powieka nie mrugnie ;)
Panno to super, mi potrzebna jest druga diagnoza czy w ogóle jest coś nie tak...wolę się upewnić, bo w Irlandii fachowców to jak na lekarstwo...
Kamyczku jeśli mała miała duże problemy brzuszkowe to jabłko skrobane może jeszcze je zwiększyć...na początku je ugotuj lub upiecz ... na skrobane jeszcze przyjdzie czas...a w ogóle lepiej zaczynać od warzywek, bo jeśli jest od owoców to niektóre dzieci stronią już od warzyw
Kamyczku jeśli mała miała duże problemy brzuszkowe to jabłko skrobane może jeszcze je zwiększyć...na początku je ugotuj lub upiecz ... na skrobane jeszcze przyjdzie czas...a w ogóle lepiej zaczynać od warzywek, bo jeśli jest od owoców to niektóre dzieci stronią już od warzyw
również trzymałam się tego schematu...wiadomo później w zależności jak Nika chciała lub nie chciała jeść sama modyfikowałam...jedynie gluten pediatra powiedziała mi, że mam wprowadzać w 8 miesiącu i tak zrobiłam...mówiła, że jeśli karmię piersią to mała z mlekiem i tak dostaje gluten, bo np pieczywo jadłam:)
My po chrzcinach. W kosciele wspaniale, ale na obiedzie mlody dal taki popis krzyku i placzu ze szok :) nawet dla nas bo on malo placze. Mamy kraba klekotka o którym pisala mentorka moze będzie lepiej z tym lezeniem na brzuszku. Mlody juz przesypia noce na razie, budzi się kolo 5 6. Dzis przeszlm na pampersy 4 i nareszcie kupa zostala w pieluszce. In normalnie mial od pępka po lopatki :) inna sprawa ze robi jedna na 2 dni wiec jest co zbierac :)
blagam was o namiary na jakiegoś rehabilitant a, fizjoterapeute. Bo nie wie. Konu ufać, nie znam sie.
blagam was o namiary na jakiegoś rehabilitant a, fizjoterapeute. Bo nie wie. Konu ufać, nie znam sie.
zazdroszczę tym co już mają chrzciny za sobą. U nas się trochę wszystko poplątało i aktualnie chrzcimy na Wielkanoc...
my też już powinniśmy jakiś czas temu przejść na 4 ale moja mam niedawno przyjechała do nas z dwiema wielkimi paczkami pampersów 3 ... do tego ja jeszcze też miałam zapas i tak teraz musimy zużyć...
u nas się okazało, że zatwardzenia są od nadmiaru wit D... codziennie wieczorem dawałam Bobik DHA+wit D. i tak miałam dawać aż młody nie zacznie wypijać 1 litra mleka mm. Na razie wypija ok 850 ml ale widocznie tej wit D było za dużo bo po 2 dniach an śladu po zatwardzeniu a męczyliśmy się prawie 3 tygodnie. W jakimś wątku ktoś napisał, że nadmiar wit D może tak działać.
połaniecka, w takim razie spóźnione gratulacje ;)
my też już powinniśmy jakiś czas temu przejść na 4 ale moja mam niedawno przyjechała do nas z dwiema wielkimi paczkami pampersów 3 ... do tego ja jeszcze też miałam zapas i tak teraz musimy zużyć...
u nas się okazało, że zatwardzenia są od nadmiaru wit D... codziennie wieczorem dawałam Bobik DHA+wit D. i tak miałam dawać aż młody nie zacznie wypijać 1 litra mleka mm. Na razie wypija ok 850 ml ale widocznie tej wit D było za dużo bo po 2 dniach an śladu po zatwardzeniu a męczyliśmy się prawie 3 tygodnie. W jakimś wątku ktoś napisał, że nadmiar wit D może tak działać.
połaniecka, w takim razie spóźnione gratulacje ;)
No i zaczęliśmy od marchewki z mega wielkim niepowodzeniem :( nie wiem czy mała cokolwiek połknęła :/ na maksa jej nie smakowało, pluła i miała nawet odruch wymiotny :( jestem troszkę załamana bo przecież muszę jej już rozszerzać dietę, a teraz to już w ogóle tego nie widzę :(
Oto pierwsza minka, heh ;)

Uploaded with ImageShack.us
Oto pierwsza minka, heh ;)

Uploaded with ImageShack.us
Cześć Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi w sprawie karmienia. Pocieszyłyście mnie trochę, że da się karmić rzadziej niż 8x na dobę. Zastój już zszedł, dzisiaj jadę do poradni na kontrolę. Przez ostatnie dni karmiłam 8x na dobę, tylko wczoraj się nie udało i było tylko 7, przy takiej ilości karmień mam wrażenie, że robię to co chwilę. Zobaczymy ile Mała przybrała.
Po tygodniu braku kupki wczoraj w końcu się pojawiła. Ciekawe kiedy będzie następna.
W temacie mat na podłogę - udało mi się odnaleźć matę, która jest na filmikach od Zawitkowskiego. Podrzucam linka http://www.pomoce.novumgrom.pl/weplaykreatywnamata3dczarnobiaa-p-8552.html?cPath=1285_1361
Ja chyba ją kupię.
Pożalę się Wam trochę. Ostatnio ciągle kłócę się z mężem. Wkurza mnie tak, że już nie mogę na niego patrzeć. Wczoraj wybraliśmy się do znajomych do Matemblewa. Mąż z kolegą poszli do lasu na spacer, a ja do koleżanki na pogaduchy. Już jak pakował małą do wózka, to wypadła mu poduszka i wpadła do kałuży. Jak wracaliśmy do domu, to zauważyłam, że pokrywa od wózka, ta którą się zapina na nóżki jest cała w błocie po jednej stronie. Okazało się, że nie zapiął jej idąc na spacer i NIE ZAUWAŻYŁ, że wisiała z boku wózka i ciągnęła po ziemi. No jak można czegoś takiego nie zauważyć! Samo to, że na pierwszy rzut oka wózek wygląda jakoś dziwnie, jak ma tą górę niezałożoną. Ręce opadają. Oczywiście pretensje do mnie, że o co mi chodzi, że robię aferę. Drugi raz wyszedł sam z dzieckiem na spacer, bo zazwyczaj chodzimy razem i już mu się dzieją takie rzeczy, a mi to się nigdy nie przydarzyło, jak to jest?
Po powrocie do domu nastawiał prania z pobrudzonymi rzeczami, twierdził że to żaden problem wyprać te rzeczy. A potem mimo tego, że chciał iść spać, to nie mógł pójść, bo musiał czekać aż pralka wypierze, taki żaden problem. Do tego nie wiedzieć dlaczego postawił gondolę na podłodze z czego skorzystał kot, spał tam pewnie całą noc i jest cała gondola do czyszczenia. Oczywiście jest teraz wielka obraza, bo ja się czepiam i stwarzam problemy.
Faceci to jakiś inny gatunek :(
Po tygodniu braku kupki wczoraj w końcu się pojawiła. Ciekawe kiedy będzie następna.
W temacie mat na podłogę - udało mi się odnaleźć matę, która jest na filmikach od Zawitkowskiego. Podrzucam linka http://www.pomoce.novumgrom.pl/weplaykreatywnamata3dczarnobiaa-p-8552.html?cPath=1285_1361
Ja chyba ją kupię.
Pożalę się Wam trochę. Ostatnio ciągle kłócę się z mężem. Wkurza mnie tak, że już nie mogę na niego patrzeć. Wczoraj wybraliśmy się do znajomych do Matemblewa. Mąż z kolegą poszli do lasu na spacer, a ja do koleżanki na pogaduchy. Już jak pakował małą do wózka, to wypadła mu poduszka i wpadła do kałuży. Jak wracaliśmy do domu, to zauważyłam, że pokrywa od wózka, ta którą się zapina na nóżki jest cała w błocie po jednej stronie. Okazało się, że nie zapiął jej idąc na spacer i NIE ZAUWAŻYŁ, że wisiała z boku wózka i ciągnęła po ziemi. No jak można czegoś takiego nie zauważyć! Samo to, że na pierwszy rzut oka wózek wygląda jakoś dziwnie, jak ma tą górę niezałożoną. Ręce opadają. Oczywiście pretensje do mnie, że o co mi chodzi, że robię aferę. Drugi raz wyszedł sam z dzieckiem na spacer, bo zazwyczaj chodzimy razem i już mu się dzieją takie rzeczy, a mi to się nigdy nie przydarzyło, jak to jest?
Po powrocie do domu nastawiał prania z pobrudzonymi rzeczami, twierdził że to żaden problem wyprać te rzeczy. A potem mimo tego, że chciał iść spać, to nie mógł pójść, bo musiał czekać aż pralka wypierze, taki żaden problem. Do tego nie wiedzieć dlaczego postawił gondolę na podłodze z czego skorzystał kot, spał tam pewnie całą noc i jest cała gondola do czyszczenia. Oczywiście jest teraz wielka obraza, bo ja się czepiam i stwarzam problemy.
Faceci to jakiś inny gatunek :(
połoniecka gratuluje :) fajnie ze znalazłaś czas żeby dołączyć :)
Madzik, ja jestem z Gdańska Orunia Górna i jeżdżę do ośrodka Pinokio przed pruszczem, ja mam niedaleko, nie wiem skąd jesteś, mogę polecić, Pan Marcin co prawda nie jest wylewny, trzeba ciągnąć za język, ale ... bardzo dobry specjalista
Kamyczek, Martyna za każdym razem robi taką minę przy jedzeniu, ale jak już w końcu zasmakuje to wtedy szybciutko trzeba łyżeczką podawać, bo się denerwuje, ale zanim zje, to trochę trwa, a brudne jest wszystko, bo za każdym razem ręka jest w buzi, albo jak nie zauważę to tez w miseczce, pluje oczywiście też :)
Madzik, ja jestem z Gdańska Orunia Górna i jeżdżę do ośrodka Pinokio przed pruszczem, ja mam niedaleko, nie wiem skąd jesteś, mogę polecić, Pan Marcin co prawda nie jest wylewny, trzeba ciągnąć za język, ale ... bardzo dobry specjalista
Kamyczek, Martyna za każdym razem robi taką minę przy jedzeniu, ale jak już w końcu zasmakuje to wtedy szybciutko trzeba łyżeczką podawać, bo się denerwuje, ale zanim zje, to trochę trwa, a brudne jest wszystko, bo za każdym razem ręka jest w buzi, albo jak nie zauważę to tez w miseczce, pluje oczywiście też :)
pszczoola faceci tak mają, mój niby się zajmuje małym ale wszystko musi mieć pod nos podstawione, ubranka przyszykowane itd bo inaczej kaplica i zawsze coś pójdzie nie tak:))) mi się wydaje, że oni są już tak skonstruowani, że pewnych rzeczy nie widzą a my musimy wszystkiego dopilnować :P
u nas masakra, kolejny dzień z ząbkowaniem... mały po prostu ryczał non stop, zabawki były na nie, na rękach nie i na wszystko jeden wielki ryk... histeryczne ładowanie rączek do buzi i drapanie się po dziąsłach... nawet jeść za bardzo nie chce...dałam paracetamol to usnął ale jak się obudził to wszystko od nowa... to dałam ibuprofen i ten czopek homeopatyczny... na razie śpi... normalnie koszmar....
doświadczone mamusie może polecicie jakąś maść na dziąsła.. ? albo cokolwiek...
jestem wykończona, jak robiłam sobie kawę zamiast wsadzić do ekspresu kapsułkę to nabrałam miarkę mleka i zamiast kapsułkę włożyc chciałam wsypać mleko... ehhh
Kamyczku mina Lili rewelacja aż się uśmiechnęłam :P ale mi sie wydaje, że dzieci tak na początku reagują, spokojnie. Zawsze to coś nowego niż mleczko :)
u nas masakra, kolejny dzień z ząbkowaniem... mały po prostu ryczał non stop, zabawki były na nie, na rękach nie i na wszystko jeden wielki ryk... histeryczne ładowanie rączek do buzi i drapanie się po dziąsłach... nawet jeść za bardzo nie chce...dałam paracetamol to usnął ale jak się obudził to wszystko od nowa... to dałam ibuprofen i ten czopek homeopatyczny... na razie śpi... normalnie koszmar....
doświadczone mamusie może polecicie jakąś maść na dziąsła.. ? albo cokolwiek...
jestem wykończona, jak robiłam sobie kawę zamiast wsadzić do ekspresu kapsułkę to nabrałam miarkę mleka i zamiast kapsułkę włożyc chciałam wsypać mleko... ehhh
Kamyczku mina Lili rewelacja aż się uśmiechnęłam :P ale mi sie wydaje, że dzieci tak na początku reagują, spokojnie. Zawsze to coś nowego niż mleczko :)
eni_a to co nic nie mówisz, że będziesz w Wejherowie, na kawkę byś wpadła :):)
Mentorko ja tez tak mam, ostatnio zginął mi telefon. Szukałam wszędzie, a niestety był wyciszony. Mąż ze śmiechem mówi: sprawdź w lodówce....jak ją otworzyłam to śmiesznie mi nie było bo ona tam leżał, a obok słoik z kawą :):)
Mentorko ja tez tak mam, ostatnio zginął mi telefon. Szukałam wszędzie, a niestety był wyciszony. Mąż ze śmiechem mówi: sprawdź w lodówce....jak ją otworzyłam to śmiesznie mi nie było bo ona tam leżał, a obok słoik z kawą :):)
Ja ze starszym miałam tę samą maść, którą poleca karaninah. Z tym, że jeśli maluch się ślini ok. 3-4 mieisąca to wcale nie muszą być zęby, tylko "ślinianki ruszają" (jak mówią logopedzi) a dziecko nie połyka śliny tylko wypuszcza buzią.
Madzik - a Gdynia czy Gdańsk? Ja z Gdyni mogę poradzić.
Basieniak - w Irlandii, mówisz nie ma specjalistów? Właśnie ostatnio usłyszałam taką historię - kuzynka znajomej urodziła w Irlandii wcześńiaka, ale takiego wczesnego wcześniaka - w 28. tygodniu. Malutka 1,5 miesiąca spędziła w inkubatorze... No i młoda nie jest pod żadną opieką specjalisty w związku z wcześniactwem! Przyjechali do Polski, kiedy córka miała pół roku i nawet nie potrafiła głowy trzymać, taka jest do tyłu. Ktoś im kazał pójść do rehabilitanta, poszli, ale "dziecko płakało na rehabilitacji", więć stwierdzili, że nie będą jej rehabilitować. Ojciec dziecka powiedział nawet, że "może dostanie większy zasiłek, jeśłi będzie niepełnosprawna". Ludzie, kto normalny tak mówi??? Jestem zbulwersowana, szkoda mi tego dziecka..
Madzik - a Gdynia czy Gdańsk? Ja z Gdyni mogę poradzić.
Basieniak - w Irlandii, mówisz nie ma specjalistów? Właśnie ostatnio usłyszałam taką historię - kuzynka znajomej urodziła w Irlandii wcześńiaka, ale takiego wczesnego wcześniaka - w 28. tygodniu. Malutka 1,5 miesiąca spędziła w inkubatorze... No i młoda nie jest pod żadną opieką specjalisty w związku z wcześniactwem! Przyjechali do Polski, kiedy córka miała pół roku i nawet nie potrafiła głowy trzymać, taka jest do tyłu. Ktoś im kazał pójść do rehabilitanta, poszli, ale "dziecko płakało na rehabilitacji", więć stwierdzili, że nie będą jej rehabilitować. Ojciec dziecka powiedział nawet, że "może dostanie większy zasiłek, jeśłi będzie niepełnosprawna". Ludzie, kto normalny tak mówi??? Jestem zbulwersowana, szkoda mi tego dziecka..
dzięki za info o maści, na pewno kupię.
panno nawet nie chodzi już o to, że ślina mu leci ciąglę i w ogromnych ilościach ale on po prostu jest mega marudny, ciągle płacze (wykluczam brzuch o przy brzuchu zupełnie inaczej to wygląda) ładuje rączkę histerycznie do buzi... jakby sie drapał po tych dziąsłach... po paracetamolu czy ibuprofenie przechodzi... acha no i zaczął jeść mniejsze porcje (120 zamiast 180) i wydłużać czas między karmieniami... z 5 kamienień na dobę zrobiły się 4...
a historia rzeczywiście przykra. szkoda dziecka...
panno nawet nie chodzi już o to, że ślina mu leci ciąglę i w ogromnych ilościach ale on po prostu jest mega marudny, ciągle płacze (wykluczam brzuch o przy brzuchu zupełnie inaczej to wygląda) ładuje rączkę histerycznie do buzi... jakby sie drapał po tych dziąsłach... po paracetamolu czy ibuprofenie przechodzi... acha no i zaczął jeść mniejsze porcje (120 zamiast 180) i wydłużać czas między karmieniami... z 5 kamienień na dobę zrobiły się 4...
a historia rzeczywiście przykra. szkoda dziecka...
kararinah no też nie wiem czemu ta mata od 2ch lat, nawet na obrazku jest młodsze dziecko, coś się im chyba pomyliło.
Ja ostatnio na szczoteczkę do zębów nałożyłam sobie krem do twarzy (też w tubce) :)
Byłam w poradni laktacyjnej i wyszło, że Monisia przybiera za mało. Dzisiaj jest głodna jak wilk i marudna, zjadła już 80ml mm. Jutro idę do pediatry zobaczymy co mi powie. Walka o pokarm ciąg dalszy, już powoli mam dosyć. Jeszcze te kłótnie z mężem, pewnie jeszcze to wszystko pogarszają.
Ja ostatnio na szczoteczkę do zębów nałożyłam sobie krem do twarzy (też w tubce) :)
Byłam w poradni laktacyjnej i wyszło, że Monisia przybiera za mało. Dzisiaj jest głodna jak wilk i marudna, zjadła już 80ml mm. Jutro idę do pediatry zobaczymy co mi powie. Walka o pokarm ciąg dalszy, już powoli mam dosyć. Jeszcze te kłótnie z mężem, pewnie jeszcze to wszystko pogarszają.
Panno szukam glownie z gdańska ale namiary z Gdyni tez mozesznapisac. Ja dzis masakra dostalam zapalenie pęcherza, krwotoczne :( mocz na posiew dany a od lekarki mam augentin ale bez przekonania mówi ze moze sie skonczyc innym antybiotykkiem i będę musiała malego idstawix, a ja nie chce :( na razie pije hektolitry wody, siedze na poduszce elektrycznej i lykam urosepty i inne takie :( umieram...
:) Hania też dzisiaj mega marudna- nawet na spacerze nie bardzo chciala usnąć - może z pół godziny spała... a potem podczas jedzenia o 17 był straszny ryk - zjadła 20ml i ryk, nastepne 20 i ryk... no ale jaki!!! tak mi płakała dopiero tylko ze dwa razy:( Dałam jej paracetamol w kropelkach i trochę się upokoiła. Ale teraz znowu słyszę, że zaczyna...
A szanowni panowie tatusiowie... no mój ostatnio się poprawił, ale jeszcze nie ubrał sam Hani, nakarmił chyba ze 3 razy, a przebrał też kilka. No i ja też się ponoć czepiam...
A szanowni panowie tatusiowie... no mój ostatnio się poprawił, ale jeszcze nie ubrał sam Hani, nakarmił chyba ze 3 razy, a przebrał też kilka. No i ja też się ponoć czepiam...
eni_a - to widzę moje rodzinne miasto zwiedzaliście ;-) za jakiś rok, dwa zapraszam na kawę ;-))
Kamyczku - będę w Wejh w środę - jak będzie pogoda możemy się gdzieś w centrum spotkać na spacer koło południa? Co Ty na to?
U nas po szczepieniu nie było tym razem fajnie. Pisałam Wam, że Kacper dostal gorączkę, która nie chciała zejść nawet po lekach - w końcu wylądowałam u pediatry i ta dała mi skier do szpitala, jesli do wieczora nie zejdzie to mamy jechac - oczywiście już łzy w oczach miałam. W domu krótkie body, zimne okłady, picie i cały czas leki i jakoś się udało - ale co się biedak namęczył i napłakał (a ja razem z nim) to nasze.
Kamyczku - będę w Wejh w środę - jak będzie pogoda możemy się gdzieś w centrum spotkać na spacer koło południa? Co Ty na to?
U nas po szczepieniu nie było tym razem fajnie. Pisałam Wam, że Kacper dostal gorączkę, która nie chciała zejść nawet po lekach - w końcu wylądowałam u pediatry i ta dała mi skier do szpitala, jesli do wieczora nie zejdzie to mamy jechac - oczywiście już łzy w oczach miałam. W domu krótkie body, zimne okłady, picie i cały czas leki i jakoś się udało - ale co się biedak namęczył i napłakał (a ja razem z nim) to nasze.
Panno niestety tu tak jest...jak już mamy iść do pediatry czy do lekarza ogólnego to tylko do polskiego już sprawdzonego, nasza lekarka ma takie obłożenie, że pracuje po 14 godzin łącznie z weekendami. Irlandzcy lekarze wszystko leczą paracetamolem. Wszystko dla nich jest zawsze ok, nigdy nie widzą problemu i twierdzą, że sobie tylko Polacy wymyślają. Ale mam to gdzieś i zawsze uda mi się kogoś znaleźć, a jak jestem w Polsce to mam całą listę specjalistów i chodzimy tylko na kontrolę. W Irlandii wcześniakiem na pewno nie jest dziecko, które urodziło się w 37 tygodniu, a może i wcześniej nie uznają.
Nasza też płakała u rehabilitantki, ale w domu już nie więc ja jestem w stanie robić z nią te ćwiczenia...poza tym druga sprawa - do Irlandii większość ludzi co zjechała to totalny margines społeczny...czasami jak się spotka rodaka to aż wstyd się przyznać, na szczęście zdarzają się też "normalni":D
Ojciec dziecka bez komentarza, ale co na to MATKA????
Co do wprowadzania stałych pokarmów to się cieszę, że na daną chwilę mam to z głowy:) przy Nice też się bardzo cieszyłam do pierwszego karmienia, wszystkim pluła i płakała - karmienie było dla nas koszmarem - do tego dołowała nas córeczka znajomych w tym samych wieku co Nika - ona zjadła WSZYSTKO co jej podstawiło się pod buźkę:) strasznie im tego zazdrościłam:)
Nasza też płakała u rehabilitantki, ale w domu już nie więc ja jestem w stanie robić z nią te ćwiczenia...poza tym druga sprawa - do Irlandii większość ludzi co zjechała to totalny margines społeczny...czasami jak się spotka rodaka to aż wstyd się przyznać, na szczęście zdarzają się też "normalni":D
Ojciec dziecka bez komentarza, ale co na to MATKA????
Co do wprowadzania stałych pokarmów to się cieszę, że na daną chwilę mam to z głowy:) przy Nice też się bardzo cieszyłam do pierwszego karmienia, wszystkim pluła i płakała - karmienie było dla nas koszmarem - do tego dołowała nas córeczka znajomych w tym samych wieku co Nika - ona zjadła WSZYSTKO co jej podstawiło się pod buźkę:) strasznie im tego zazdrościłam:)
yevele mam przeczucie, że u mnie też to tak będzie wyglądać. Wiem, że powinnam być inaczej nastawiona, ale jakoś wydaje mi się, że ja nie jestem do tego stworzona.
madzik współczuję, ostro Ciebie złapało skoro aż z krwią :/ trzymam kciuki, żeby augumentin pomógł.
aknahh to super, że się udało, z maluchami i tak jest sporo zachodu, a jak jeszcze chore, to już w ogóle katastrofa.
Przypomniało mi się coś a propo podnoszenia główki. Zawitkowski na warsztatach mówił, że dziecko może, ale nie musi leżeć na brzuszku. Pokazywał, że najlepszą pozycją do podnoszenia główki jest podparcie dziecka na kolanie, tak aby leżąc na brzuszku było ułożone pod kątem (głowa wyżej, nóżki niżej). Wtedy nie musi tak mocno odchylać głowy, żeby patrzeć na świat, a w ten sposób też ćwiczy podnoszenia.
madzik współczuję, ostro Ciebie złapało skoro aż z krwią :/ trzymam kciuki, żeby augumentin pomógł.
aknahh to super, że się udało, z maluchami i tak jest sporo zachodu, a jak jeszcze chore, to już w ogóle katastrofa.
Przypomniało mi się coś a propo podnoszenia główki. Zawitkowski na warsztatach mówił, że dziecko może, ale nie musi leżeć na brzuszku. Pokazywał, że najlepszą pozycją do podnoszenia główki jest podparcie dziecka na kolanie, tak aby leżąc na brzuszku było ułożone pod kątem (głowa wyżej, nóżki niżej). Wtedy nie musi tak mocno odchylać głowy, żeby patrzeć na świat, a w ten sposób też ćwiczy podnoszenia.
Cześć dziewczyny,
U nas walka z katarem dalej, ale jest już lepiej. Spacerki codziennie, po dwie godziny czasami jak pogoda pozwoli. Ogólnie dzień za dniem leci... A na dziąsła swędzące mój Mati ma nowy gryzaczek - Silikonową foremkę od muffinki. Wszystkie gryzaki mogą się schować. Miętoli i gryzie i jest zadowolony. Ogólnie my mamy "niekonwencjonalnie" zabawki :-) Opakowanie po mokrych chusteczkach - fajnie szeleści i kolorowe, opakowanie makaronu - szeleści i hałasuje. Jeszcze muszę zrobić butelkę plastikową z grochem :-) to była ulubiona zabawka mojej Oliwki.
pszczoola - śliczna Monisia, szczególnie to pierwsze zdjęcie. W ramkę i na ścianę :-)
Basieniak - a wydawało mi się, że to u nas medycyna jest sto lat za murzynami :-) A tu taka niespodzianka.
agusia co z tym naszym spacerem?
A i byłam na tych warsztatach bezglutenowych, w końcu nauczyłam się robić pierogi :-) Ogólnie fajnie było pogadać z takimi żywieniowymi ufokami jak ja :-)
U nas walka z katarem dalej, ale jest już lepiej. Spacerki codziennie, po dwie godziny czasami jak pogoda pozwoli. Ogólnie dzień za dniem leci... A na dziąsła swędzące mój Mati ma nowy gryzaczek - Silikonową foremkę od muffinki. Wszystkie gryzaki mogą się schować. Miętoli i gryzie i jest zadowolony. Ogólnie my mamy "niekonwencjonalnie" zabawki :-) Opakowanie po mokrych chusteczkach - fajnie szeleści i kolorowe, opakowanie makaronu - szeleści i hałasuje. Jeszcze muszę zrobić butelkę plastikową z grochem :-) to była ulubiona zabawka mojej Oliwki.
pszczoola - śliczna Monisia, szczególnie to pierwsze zdjęcie. W ramkę i na ścianę :-)
Basieniak - a wydawało mi się, że to u nas medycyna jest sto lat za murzynami :-) A tu taka niespodzianka.
agusia co z tym naszym spacerem?
A i byłam na tych warsztatach bezglutenowych, w końcu nauczyłam się robić pierogi :-) Ogólnie fajnie było pogadać z takimi żywieniowymi ufokami jak ja :-)
Hej Dziewczyny!!!
Trochę mnie nie było...ale w niedzielę mieliśmy Chrzciny, więc i goście i organizacja i Starsza Córcia 3 tygodnie w domu siedziała, bo miała anginę potem kaszlała i już nie chciałam Jej puszczać żeby mi czegoś nowego nie przyniosła na uroczystość ;)
Za to dziś Ona ma pasowanie na przedszkolaka, więc po południu pewnie będę pierwszy raz ryczeć na występach ;)
Mały za to rośnie jak na drożdżach, choć na razie w 74 jeszcze Go nie wkładam, może mam szczęście do dużych 68 ;)
Mam nadzieję, że Starsza będzie już regularnie do p-kola uczęszczać to będę mogła więcej do Was zaglądać :) Postaram się też pokazać mojego Szymka ;)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)
Trochę mnie nie było...ale w niedzielę mieliśmy Chrzciny, więc i goście i organizacja i Starsza Córcia 3 tygodnie w domu siedziała, bo miała anginę potem kaszlała i już nie chciałam Jej puszczać żeby mi czegoś nowego nie przyniosła na uroczystość ;)
Za to dziś Ona ma pasowanie na przedszkolaka, więc po południu pewnie będę pierwszy raz ryczeć na występach ;)
Mały za to rośnie jak na drożdżach, choć na razie w 74 jeszcze Go nie wkładam, może mam szczęście do dużych 68 ;)
Mam nadzieję, że Starsza będzie już regularnie do p-kola uczęszczać to będę mogła więcej do Was zaglądać :) Postaram się też pokazać mojego Szymka ;)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)
Madzik - zdrówka. Polecam: http://plusikminusik.pl/kontakt.htm, Wojciech Saj.
Basieniak - dla nas to faktycznie dziwne podejście. Kiedyś byłam w UK, prawie w Szkocji w grudniu. I było mega zimno, w dzień kilka stopni. A ludzie chodzili bez kurtek! Przysięgam, widziałam kilkanaście osób w t-shirtach! I dzieci bez butów (w wózkach, bez kocyków i skarpetek). Mocno się zdziwiłam. Jakieś lajtowe podejście do zdrowia mają albo ja się czepiam ;)
Basieniak - dla nas to faktycznie dziwne podejście. Kiedyś byłam w UK, prawie w Szkocji w grudniu. I było mega zimno, w dzień kilka stopni. A ludzie chodzili bez kurtek! Przysięgam, widziałam kilkanaście osób w t-shirtach! I dzieci bez butów (w wózkach, bez kocyków i skarpetek). Mocno się zdziwiłam. Jakieś lajtowe podejście do zdrowia mają albo ja się czepiam ;)
Jak pracowałam w Irl to większość znajomych irlandczyków kaszlała w sezonie zimowym tak jakby mieli płuca wypluć, ale pomimo to chodzili do pracy i obkaszliwali wszystkich klientów:)
A jak i ja zaczęłam kaszleć to lekarz kazał brać... paracetamol i regularnie obstukiwać sobie plecy :) Śmiech - mama przysłała mi antybiotyk i dopiero przeszło.
Dziewczyny czy Któraś jest może z Wrzeszcza co by się spacery wspólne wybrać??
A jak i ja zaczęłam kaszleć to lekarz kazał brać... paracetamol i regularnie obstukiwać sobie plecy :) Śmiech - mama przysłała mi antybiotyk i dopiero przeszło.
Dziewczyny czy Któraś jest może z Wrzeszcza co by się spacery wspólne wybrać??
Dziewczyny mam społeczny problem z Lilą ;) tzn. Lila jest a-społeczna :P
Dziś byłam u koleżanki na dosłownie 1,5 godzinki na herbatkę. Jak tylko weszłyśmy Lila wpadła w totalną histerie, która trwała dokładnie 1,5 godziny czyli całą wizytę z kilkoma krótkimi przerwami. W drodze powrotnej w autobusie spala jak zabita. Jak wróciłyśmy do domku to dziecko Anioł: uśmiechnięta i wesoła jak zawsze.....to już któryś raz z kolei i wychodzi na to, że nikogo nie mogę z nią odwiedzić. Nie mam pojęcia czemu tak jest i zaczyna mnie to z lekka martwić :/
Dziś byłam u koleżanki na dosłownie 1,5 godzinki na herbatkę. Jak tylko weszłyśmy Lila wpadła w totalną histerie, która trwała dokładnie 1,5 godziny czyli całą wizytę z kilkoma krótkimi przerwami. W drodze powrotnej w autobusie spala jak zabita. Jak wróciłyśmy do domku to dziecko Anioł: uśmiechnięta i wesoła jak zawsze.....to już któryś raz z kolei i wychodzi na to, że nikogo nie mogę z nią odwiedzić. Nie mam pojęcia czemu tak jest i zaczyna mnie to z lekka martwić :/
Kamyczku moze ona nie lubi nie byc w centrum uwagi?
dzięki za namiary na specjalistow
jakoś zyje jem sproszkowana żurawinę, sok z żurawiny i herbatki zurawinowe grzeje sie i ciut lepiej, ale dalej boli jak diabli, jutro wynik posiewu :(
mój mlody dzis jak aniol prawie przespal caly dzien chyba przeczul ze nie mogę sie nim zajmowac za dużo.
polanoecka ja jestem z przymorza a ty gorny czy dolny wrzeszcz?
dzięki za namiary na specjalistow
jakoś zyje jem sproszkowana żurawinę, sok z żurawiny i herbatki zurawinowe grzeje sie i ciut lepiej, ale dalej boli jak diabli, jutro wynik posiewu :(
mój mlody dzis jak aniol prawie przespal caly dzien chyba przeczul ze nie mogę sie nim zajmowac za dużo.
polanoecka ja jestem z przymorza a ty gorny czy dolny wrzeszcz?
A, Mentorko odnośnie zaparć: ja od kilku dni daje Lili soczek śliwkowy hippa po 4-tym miesiącu. Rozcieńczam z wodą pół na pół i daje 2 razy dziennie po ok 30 ml. Do tej pory Lili robiła kupkę raz na 4 dni, a odkąd pije śliwki to kupkę mamy codziennie :)
A w słoiczkach hippa jest też sama śliwka :) Kopiłam ale jeszcze owoców jej nie podaję. Na razie już 3 dni walczymy z marchewką ;)
A w słoiczkach hippa jest też sama śliwka :) Kopiłam ale jeszcze owoców jej nie podaję. Na razie już 3 dni walczymy z marchewką ;)
Kamyczku może narobiłyście dużo szumu na początku, zbyt gwałtownie się przy niej zachowywałyście ? w końcu to była obca osoba, miejsce i sytuacja :))
u nas po zaparciach ani śladu po odstawieniu wit D :D dzisiaj była 3 razy kupka, taka jak powinna i za każdym razem była zaskoczeniem bo nie było płaczu i stękania :))) zacznę dawać wit D raz na jakiś czas, a jak zacznie wypijać 1 litr mm to odstawiam całkowicie. DHA podaje teraz osobno
u nas po zaparciach ani śladu po odstawieniu wit D :D dzisiaj była 3 razy kupka, taka jak powinna i za każdym razem była zaskoczeniem bo nie było płaczu i stękania :))) zacznę dawać wit D raz na jakiś czas, a jak zacznie wypijać 1 litr mm to odstawiam całkowicie. DHA podaje teraz osobno
No proszę my podajemy codziennie tą D. Tzn. Lili zaparć nie miała, była kupa raz na 4 dni ale na luzie bez stękania i nic jej nie dolegało. Ale teraz przynajmniej jest po ludzku :)
Co do tej mojej wizyty to zastanawiam się czy ona się nie przestraszyła tego mieszkania koleżanki.... jest mega jasne, bardzo dużo różnych świateł, światełek, niebieskie diody itp. czyli mega nowocześnie i może za bardzo ją to drażniło eh nie wiem......
Co do tej mojej wizyty to zastanawiam się czy ona się nie przestraszyła tego mieszkania koleżanki.... jest mega jasne, bardzo dużo różnych świateł, światełek, niebieskie diody itp. czyli mega nowocześnie i może za bardzo ją to drażniło eh nie wiem......
Panna to normalka, w Irlandii również:) Jak oni np w lutym zobaczą, że w końcu wyszło słońce to od razu wskakują w krótkie spodenki i tshirt:D choć tylko kilka stopni jest...oni nie rozumieją nas, że my korzystamy z wizyt lekarskich i bierzemy antybiotyki - oni tego nie robią i są dość podniszczonym narodem jeśli chodzi o zdrowie...Irlandki np zaczynają korzystać z usług polskich ginekologów (ponoć przychodzą tak zapuszczone, że szok - pielęgniarka mi się wygadała), bo one nie mogę się umówić do lekarza specjalisty - idą do lekarza ogólnego i on je na zwykłej kozetce bada "ginekologicznie" jeśli zauważa, że coś jest nie tak to dopiero wysyła je do szpitala do ginekologa... jak byłam w ciąży to się nie przyznawałam, że korzystam z usług ginekologa, bo nie chciałam ich słuchać - po co, na co i dlaczego...
ale ja mam jedno pytanie, czym i do cholery nie jest po prostu zimno ?! kto to widział w krótkich spodenkach przy takiej niskiej temperaturze :P a na mnie babcia krzyczy jak szalika nie mam :P
Kamyczku może nasz taki wrażliwy na tą wit D. Podobno niektóre dzieci tak mają. Na wszelki wypadek zacznę od jabłuszka żeby marchewka znowu nie pogorszyła sprawy :)
Kamyczku może nasz taki wrażliwy na tą wit D. Podobno niektóre dzieci tak mają. Na wszelki wypadek zacznę od jabłuszka żeby marchewka znowu nie pogorszyła sprawy :)
Mentorka heh pewnie jest choć może sa przyzwyczajeni do niskich temperatur, wilgotności itp.:)
ooo ja się cieszę, że mam spokój jeszcze z podawaniem stałych pokarmów choć mam wielką nadzieję, że druga córeczka nie będzie niejadkiem na początku jak starsza, bo teraz to już je wszystko, a za ogórki i mleko w każdej postaci to chyba by mnie sprzedała:D
ooo ja się cieszę, że mam spokój jeszcze z podawaniem stałych pokarmów choć mam wielką nadzieję, że druga córeczka nie będzie niejadkiem na początku jak starsza, bo teraz to już je wszystko, a za ogórki i mleko w każdej postaci to chyba by mnie sprzedała:D
A u nas dziś kończymy "magiczne" 3. m-ce :-) Za nami drugie szczepienie i na szczęście było lepiej niż ostatnio. Oczywiście nie obyło się bez płaczu, ale nie było go aż tyle jak poprzednio. No i młoda waży już 6565 g. :) w miesiąc przybrała kilogram :-) i długa jest na jakieś 65 - 66 cm - trochę się wierciła i nie mogłam dokładnie sprawdzić :-)
Muszę się pochwalić: Tytek ma dziś trzy miesiące! I kolki jakby powoli odpuszczają :D Dziś w nocy obudził się tylko DWA razy na karmienie! Jaka jestem wyspana! :)
Nie mogę z tymi Angolami i Irlandczykami ;) A może jednak to my się z sobą pieścimy? ;)
Czyli nic tylko na medycynę iść, robić specjalizację w ginekologii i wyjeżdżać ;)
Nie mogę z tymi Angolami i Irlandczykami ;) A może jednak to my się z sobą pieścimy? ;)
Czyli nic tylko na medycynę iść, robić specjalizację w ginekologii i wyjeżdżać ;)
Hej mamuśki.
U nas róźnie raz lepsze noce raz gorsze i ciągle czekam aż to się ustabilizuje. Mój starszy synek był cudowny w tej kwesti bardzo szybko spał całe noce.
Wczoraj byliśmy u neurologa takie zalecenie po hospitalizacjii i musimy ćwiczyć bo Milan nie przyciąga brody do klatki piersiowej tylko odgina do tyłu za dwa miesiące kontrola jak się nie poprawi to na rehabilitacje:( mam nadzieję,że będzie ok.
Ja jeszcze nie próbowałam słoiczków 9tego kończymy 4 miesiące i wtedy wprowadze powoli.
Bezglutku-po długim weekendzie na pewno się z Tobą już umówie ja ciągle w biegu ciągle coś do zrobienia tym bardziej że starszak w domku to oboje na głowie plus obiad i sprzątanie.
Mentorko- wyślij mi prosze obrazki bo nie dostałam. agata.ramach@gmail.com
Miłego dnia!
U nas róźnie raz lepsze noce raz gorsze i ciągle czekam aż to się ustabilizuje. Mój starszy synek był cudowny w tej kwesti bardzo szybko spał całe noce.
Wczoraj byliśmy u neurologa takie zalecenie po hospitalizacjii i musimy ćwiczyć bo Milan nie przyciąga brody do klatki piersiowej tylko odgina do tyłu za dwa miesiące kontrola jak się nie poprawi to na rehabilitacje:( mam nadzieję,że będzie ok.
Ja jeszcze nie próbowałam słoiczków 9tego kończymy 4 miesiące i wtedy wprowadze powoli.
Bezglutku-po długim weekendzie na pewno się z Tobą już umówie ja ciągle w biegu ciągle coś do zrobienia tym bardziej że starszak w domku to oboje na głowie plus obiad i sprzątanie.
Mentorko- wyślij mi prosze obrazki bo nie dostałam. agata.ramach@gmail.com
Miłego dnia!
a dzisiaj rozmawiałam z sąsiadką, babka wychowała 3 dzieci i powiedziała że ani chwili by się nie zastanawiała z rozszerzaniem diety bo Julek jest bardzo duży i już ma większe zapotrzebowanie więc mleczko mm może nie starczać...
tak więc zaczniemy od tego jabłuszka, max parę dni i daję marchewkę ;)
co do śliwki to chyba jako drug owoc dam :)
tak więc zaczniemy od tego jabłuszka, max parę dni i daję marchewkę ;)
co do śliwki to chyba jako drug owoc dam :)
Ja mieszkam w dolnym wrzeszczu - zaraz obok tutejszego rynku:)
Moja niunia również nie lubi wyjeżdżać w gości - marudzi, płacze, na niczym nie może się skupić i w ogóle nie robi sobie drzemek - a w domu to złote dziecko. Może będzie po rodzicach domatorką?
Hanka kończy 10listopada 4 miesiące i też chciałabym już jej dawać marchewkę, ale mam najpierw zrobić wynik z kupki i zobaczyć czy wszystko dobrze - czy nie ma drożdży. A dzisiaj tak się patrzyła w przychodni jak chłopczyk jadł bułkę jakby mu chciała zabrać :):) Więc może już jest psychicznie gotowa na rozszerzenie diety:):)
Moja niunia również nie lubi wyjeżdżać w gości - marudzi, płacze, na niczym nie może się skupić i w ogóle nie robi sobie drzemek - a w domu to złote dziecko. Może będzie po rodzicach domatorką?
Hanka kończy 10listopada 4 miesiące i też chciałabym już jej dawać marchewkę, ale mam najpierw zrobić wynik z kupki i zobaczyć czy wszystko dobrze - czy nie ma drożdży. A dzisiaj tak się patrzyła w przychodni jak chłopczyk jadł bułkę jakby mu chciała zabrać :):) Więc może już jest psychicznie gotowa na rozszerzenie diety:):)
Polaniecka bardzo chętnie :)
dziewczyny moje dziecko spi praktycznie drugi caly dzien. Jak się budzi to histeria, w nocy spal normalnie także wychodzi na to ze spi jk noworodek. Ma chrypę mega a kataru nie, gorączki nie... Sama nie wiem co z nim :( ma rowno 11 tygodni, czy to skok tak sie objawia. Moze chory, ale czy moze byc chory bez kataru i gorączki???
dziewczyny moje dziecko spi praktycznie drugi caly dzien. Jak się budzi to histeria, w nocy spal normalnie także wychodzi na to ze spi jk noworodek. Ma chrypę mega a kataru nie, gorączki nie... Sama nie wiem co z nim :( ma rowno 11 tygodni, czy to skok tak sie objawia. Moze chory, ale czy moze byc chory bez kataru i gorączki???
madzik możliwe, że to skok, niby jest w 11 tygodniu, moja teraz też przechodzi ten z 8 tyg., jest nie do poznania, tylko by marudziła, jadła i spała.
Dziewczyny odpuszczam karmienie piersią. Będę karmić dopóki będzie pokarm i dokarmiać mm. Nie będę budzić Małej w nocy, jak się skończy to się skończy. Ostatnie dni walki wg zaleceń z poradni mnie wykończyło. Miałam karmić co 2,5h licząc od początku do początku karmienia, po kp dać jeszcze mm, bo za mało przybiera, a potem jeszcze odciągnąć. Po takich operacjach zostawała mi 1h do kolejnego karmienia i wszystko od nowa. Byłam wykończona i nie w humorze, pokłócona z mężem i już wszystkiego miałam dosyć. Lepiej będzie dla całej naszej rodzinki jak sobie odpuszczę taką walkę i zaczniemy funkcjonować normalnie. Widocznie ja się do tego nie nadaję.
Dziewczyny odpuszczam karmienie piersią. Będę karmić dopóki będzie pokarm i dokarmiać mm. Nie będę budzić Małej w nocy, jak się skończy to się skończy. Ostatnie dni walki wg zaleceń z poradni mnie wykończyło. Miałam karmić co 2,5h licząc od początku do początku karmienia, po kp dać jeszcze mm, bo za mało przybiera, a potem jeszcze odciągnąć. Po takich operacjach zostawała mi 1h do kolejnego karmienia i wszystko od nowa. Byłam wykończona i nie w humorze, pokłócona z mężem i już wszystkiego miałam dosyć. Lepiej będzie dla całej naszej rodzinki jak sobie odpuszczę taką walkę i zaczniemy funkcjonować normalnie. Widocznie ja się do tego nie nadaję.
o rany dziewczyno i tak super dzielna byłaś że tak walczyłaś. Ja się poddałam dużo szybciej, praktycznie nie miałam pokarmu a to co miałam to mały wcale nie chciał jeść... O mały włos nie przypłaciłam tego depresją, odpuściłam i zaczęłam się cieszyć macierzyństwem. Walczyć warto ale nie za wszelką cenę. A karmienie mm wcale nie jest takie złe, zawsze można bardziej tatusia zaangażować do pomocy :))))
uuulala.. dawno się nie udzielałam, ale czytałam :)
dzięki za info dot. długości spania. U nas są zwykle trzy drzemki, z czego dwie około 40 minut i jedna dłuższa, do 2h.
mentorka - ja nie mam czasu pisać, a Ty tu jeszcze mówisz, żeby dać fotę Julka, hehehe :) przecież to kupa czasu jest potrzebna ;] żeby wrzucić gdzieś na serwer i w ogóle.. nie chce mi się :]
kararinah - jaki opierdziel za łyżeczkę w owi? a w zasadzie - za jaką łyżeczkę??
Panna - a jak Twoja pierś? byłaś w poradni?
Kamyczek - no nie mogę, ale mina z pierwszą marchewką!! :D
a z tym aspołeczeństwem.. może to ten wiek, kiedy zaczyna bać się nieznanych twarzy i miejsc?
pszczoola - no ja ostatnio doszłam do wniosku, że w okolicy 15 lat dla chłopców powinny być wykłady o psychologii kobiet, a dla dziewczyn - o psychologii facetów. o ile świat byłby piękniejszy, jakbyśmy wszyscy wiedzieli o sobie więcej ;]
facet jest prosty jak budowa cepa, trzeba mówić wprost, jak do chłopa na roli, bez żadnych metafor i najlepiej od razu meritum sprawy. Do tego drukowanymi literami, żeby lepiej zrozumieli. i trzeba pilnować, żeby nic innego nie robili, gdy się do nich mówi, bo jednak nie mają podziału uwagi :)
i oczywiście nie jestem zwolenniczką karmienia piersią za wszelką cenę. Skoro wiesz, że tak będzie lepiej dla Was wszystkich, to dobrze robisz i nie masz sobie nic do zarzucenia :)
my dziś byliśmy na szczepieniu. doktórka na widok Julka spytała, na jakim mleku jest (moim) i czy już wprowadziłam stałe posiłki (o zgrozo, pomyślałam, tak wcześnie?) chyba musiałam otworzyć ze zdumienia usta albo zrobić jakąś osłupiałą minę, bo zaraz się dopytała o wiek, a jak powiedziałam, że 3,5 miesiąca, to się przyznała, że myślała, że 5 już ma, buehehehe :D no i oczywiście sprostowała, że jeszcze mamy czas do stałych posiłków ;]
i tak, jak mentorka, nie będę żadnych kaszek wprowadzać, żeby nie tuczyć więcej ;] a zacznę od warzyw. słyszałam, że dzieci, które zaczynają od owoców mają problem, żeby potem jeść niesłodkie (warzywa, zupki, jogurty itd.)
a w międzyczasie zrobiliśmy wypad kilkudniowy, Julek fajnie poradził sobie z jazdą (prawie 300km w każdą stronę), oczywiście jechaliśmy z przerwą na karmienie, ale jestem z Niego dumna, w końcu to pierwsza Jego wyprawa :)
dzięki za info dot. długości spania. U nas są zwykle trzy drzemki, z czego dwie około 40 minut i jedna dłuższa, do 2h.
mentorka - ja nie mam czasu pisać, a Ty tu jeszcze mówisz, żeby dać fotę Julka, hehehe :) przecież to kupa czasu jest potrzebna ;] żeby wrzucić gdzieś na serwer i w ogóle.. nie chce mi się :]
kararinah - jaki opierdziel za łyżeczkę w owi? a w zasadzie - za jaką łyżeczkę??
Panna - a jak Twoja pierś? byłaś w poradni?
Kamyczek - no nie mogę, ale mina z pierwszą marchewką!! :D
a z tym aspołeczeństwem.. może to ten wiek, kiedy zaczyna bać się nieznanych twarzy i miejsc?
pszczoola - no ja ostatnio doszłam do wniosku, że w okolicy 15 lat dla chłopców powinny być wykłady o psychologii kobiet, a dla dziewczyn - o psychologii facetów. o ile świat byłby piękniejszy, jakbyśmy wszyscy wiedzieli o sobie więcej ;]
facet jest prosty jak budowa cepa, trzeba mówić wprost, jak do chłopa na roli, bez żadnych metafor i najlepiej od razu meritum sprawy. Do tego drukowanymi literami, żeby lepiej zrozumieli. i trzeba pilnować, żeby nic innego nie robili, gdy się do nich mówi, bo jednak nie mają podziału uwagi :)
i oczywiście nie jestem zwolenniczką karmienia piersią za wszelką cenę. Skoro wiesz, że tak będzie lepiej dla Was wszystkich, to dobrze robisz i nie masz sobie nic do zarzucenia :)
my dziś byliśmy na szczepieniu. doktórka na widok Julka spytała, na jakim mleku jest (moim) i czy już wprowadziłam stałe posiłki (o zgrozo, pomyślałam, tak wcześnie?) chyba musiałam otworzyć ze zdumienia usta albo zrobić jakąś osłupiałą minę, bo zaraz się dopytała o wiek, a jak powiedziałam, że 3,5 miesiąca, to się przyznała, że myślała, że 5 już ma, buehehehe :D no i oczywiście sprostowała, że jeszcze mamy czas do stałych posiłków ;]
i tak, jak mentorka, nie będę żadnych kaszek wprowadzać, żeby nie tuczyć więcej ;] a zacznę od warzyw. słyszałam, że dzieci, które zaczynają od owoców mają problem, żeby potem jeść niesłodkie (warzywa, zupki, jogurty itd.)
a w międzyczasie zrobiliśmy wypad kilkudniowy, Julek fajnie poradził sobie z jazdą (prawie 300km w każdą stronę), oczywiście jechaliśmy z przerwą na karmienie, ale jestem z Niego dumna, w końcu to pierwsza Jego wyprawa :)
hej :)
trochę mnie nie było, tzn czytam na bieżąco, ale z braku czasu nie pisałam. Nasz ma w ciągu dnia zazwyczaj trzy drzemki, łącznie śpi w dzień ok 3-4 h, z tego jedną-dwie na spacerze. Chyba ma jakiś radar, bo jak tylko wchodzimy do domu to się od razu budzi :D
Dzisiaj przespał całą noc, od 20 do 6 rano - to już drugi raz, z niedzieli na poniedziałek było to samo :D Ciekawe, czy to będzie już na stałe, czy to tylko pojedyncze wybryki :)
Ja też karmię mm i na początku miałam strasznego doła, ale już mi przeszło. Piotrek jest pogodny, dobrze przybiera, mamy w miarę regularne pory karmienia i mogę zaangażować męża gdy jest w domu, a sama gdzieś wyjść, więc nie zadręczam się już tym. Najważniejsze, że mały szczęśliwy i ja też :) Ale niestety czasem obcy ludzie potrafią dopiec, np. u mnie na osiedlu babeczka w sklepie zapytała, czy karmię piersią (swoją drogą ja bym nigdy obcej osoby nie zapytała o tak intymną sprawę) i jak powiedziałam że nie, to stwierdziła że wielka szkoda i zaczęła mi opowiadać o swojej córce, która już osiem miesięcy karmi. Przestałam u niej kupować.
Mam takie pytanie - czy macie nawilżacze powietrza, takie elektryczne? Bo ja właśnie poszukuję, ale chcę coś sprawdzonego i w miarę cichego - możecie coś polecić? Mamy dość suche powietrze w mieszkaniu i Piotrek budzi się rano z zapchanym noskiem, a w ciągu dnia kataru nie ma, więc myślę, że to może być właśnie z powodu suchego powietrza. W dzień często wietrzę no i jesteśmy na powietrzu, a w nocy już tego brakuje.
Ale słońce pięknie świeci dzisiaj :) Miłego dnia dziewczyny
trochę mnie nie było, tzn czytam na bieżąco, ale z braku czasu nie pisałam. Nasz ma w ciągu dnia zazwyczaj trzy drzemki, łącznie śpi w dzień ok 3-4 h, z tego jedną-dwie na spacerze. Chyba ma jakiś radar, bo jak tylko wchodzimy do domu to się od razu budzi :D
Dzisiaj przespał całą noc, od 20 do 6 rano - to już drugi raz, z niedzieli na poniedziałek było to samo :D Ciekawe, czy to będzie już na stałe, czy to tylko pojedyncze wybryki :)
Ja też karmię mm i na początku miałam strasznego doła, ale już mi przeszło. Piotrek jest pogodny, dobrze przybiera, mamy w miarę regularne pory karmienia i mogę zaangażować męża gdy jest w domu, a sama gdzieś wyjść, więc nie zadręczam się już tym. Najważniejsze, że mały szczęśliwy i ja też :) Ale niestety czasem obcy ludzie potrafią dopiec, np. u mnie na osiedlu babeczka w sklepie zapytała, czy karmię piersią (swoją drogą ja bym nigdy obcej osoby nie zapytała o tak intymną sprawę) i jak powiedziałam że nie, to stwierdziła że wielka szkoda i zaczęła mi opowiadać o swojej córce, która już osiem miesięcy karmi. Przestałam u niej kupować.
Mam takie pytanie - czy macie nawilżacze powietrza, takie elektryczne? Bo ja właśnie poszukuję, ale chcę coś sprawdzonego i w miarę cichego - możecie coś polecić? Mamy dość suche powietrze w mieszkaniu i Piotrek budzi się rano z zapchanym noskiem, a w ciągu dnia kataru nie ma, więc myślę, że to może być właśnie z powodu suchego powietrza. W dzień często wietrzę no i jesteśmy na powietrzu, a w nocy już tego brakuje.
Ale słońce pięknie świeci dzisiaj :) Miłego dnia dziewczyny
mnie coś rozkłada, od rana mam dreszcze :( tylko nie to :(:(:( na szczęście mąż od jutra ma 3 dni wolne to może jakoś się ogarnę eh. Lila nadal nie chce tej marchewki...może ona po prostu nie lubi marchewki i już....myślicie, że dać coś innego czy dalej męczyć marchewkę? Twierdzę, że jestem zielona w kwestii rozszerzania diety jednak :(
pilotka my mamy ten http://allegro.pl/materac-pianka-kokos-gryka-120x60-klin-nakladka-i3654375088.html tylko nie wiem czy my przypadkiem mniej za niego nie daliśmy. Tutaj jakiś drogi. Trochę czytałam na temat materacy i padło na gryke-kokos. Chciałam żeby była nakładka ochronna w razie przesiusiania.
Kamyczku ja wczoraj dałam jabłuszko i to samo było, mały pluł i się krzywił :P Poczekaj jeszcze trochę albo dodaj do marchewki trochę jabłuszka. Ewentualnie kup soczek marchewkowy i sprawdź czy chodzi o smak czy o konsystencje.
Kupiłam też soczek jabłkowy i mu daje. Mam nadzieje, że pomoże. Mam jeszcze śliwkę i marchew z jabłkiem. Będę to dawać a ze słoiczkami poczekam do 9 :)
No i kupiłam małemu matę edukacyjną. Niestety ta którą dostał w prezencie to lipa... zabawki daleko, mata mała .... Kupiłam używaną którą podpatrzyłam u znajomej:) Dzisiaj przyszła, jest w stanie idealnym i jestem zachwycona. Mały od razu zaczął się bawić a na tamtej tego nie robił ;)
Kamyczku ja wczoraj dałam jabłuszko i to samo było, mały pluł i się krzywił :P Poczekaj jeszcze trochę albo dodaj do marchewki trochę jabłuszka. Ewentualnie kup soczek marchewkowy i sprawdź czy chodzi o smak czy o konsystencje.
Kupiłam też soczek jabłkowy i mu daje. Mam nadzieje, że pomoże. Mam jeszcze śliwkę i marchew z jabłkiem. Będę to dawać a ze słoiczkami poczekam do 9 :)
No i kupiłam małemu matę edukacyjną. Niestety ta którą dostał w prezencie to lipa... zabawki daleko, mata mała .... Kupiłam używaną którą podpatrzyłam u znajomej:) Dzisiaj przyszła, jest w stanie idealnym i jestem zachwycona. Mały od razu zaczął się bawić a na tamtej tego nie robił ;)
Kamyczku to jest ze strony Hippa
"Przyzwyczajenie dziecka do smaku warzyw najlepiej rozpocząć od podawania niewielkiej ilości przecieru warzywnego ze słoiczka, zmieszanej z odciągniętym mlekiem mamy lub mlekiem modyfikowanym. Tak przygotowany posiłek najlepiej od razu podawać łyżeczką.
Pamiętaj, że maluszek potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do nowej konsystencji pokarmu."
może warto spróbować?
"Przyzwyczajenie dziecka do smaku warzyw najlepiej rozpocząć od podawania niewielkiej ilości przecieru warzywnego ze słoiczka, zmieszanej z odciągniętym mlekiem mamy lub mlekiem modyfikowanym. Tak przygotowany posiłek najlepiej od razu podawać łyżeczką.
Pamiętaj, że maluszek potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do nowej konsystencji pokarmu."
może warto spróbować?
Pillotka - ja jestem znaną w świecie ekspertką od dziecięcych materacy, moi chłopcy na początku swojej drogi na tej planecie śpią na materacu z IKEI w naszym łóżku ;)
CO do piersi - samo przez weekend przeszło. Miło, prawda? ;)
Co do karmienia piersią - pszczooola, tylko się nie dołuj niepotrzebnie. I nie daj sobie wmówić, że dziecku krzywdę robisz!
nawilżacze - też nie korzystam.
Byłam za to z Tykiem u logopedy (część obowiązkowych wizyt z OWI) i wstępnie ma krótkie wędzidło w języku, więc mamy do obserwacji. Może trzeba będzie podciąć. Zobaczymy.
CO do piersi - samo przez weekend przeszło. Miło, prawda? ;)
Co do karmienia piersią - pszczooola, tylko się nie dołuj niepotrzebnie. I nie daj sobie wmówić, że dziecku krzywdę robisz!
nawilżacze - też nie korzystam.
Byłam za to z Tykiem u logopedy (część obowiązkowych wizyt z OWI) i wstępnie ma krótkie wędzidło w języku, więc mamy do obserwacji. Może trzeba będzie podciąć. Zobaczymy.
Kamyczek - jak wprowadzałam Starszakowi stałe pokarmy, to każdą nową rzecz dawałam przez trzy dni, zaczynając od jednej łyżeczki i zwiększając o jedną każdego dnia. Jak nie chciał, to trudno. Trzy dni próbowałam, na czwarty dzień następna rzecz, jeśli nie było alergii :) a około miesiąca później wracałam do tego produktu, który początkowo Mu nie smakował.
no właśnie te fikimiki zwracają moją uwagę. Muszę podjechać do akpolu pomacać, czy dość twarde :)
-mTusia- Starszak ma już zrobiony tapczanik ze swojego łóżeczka o takich samych wymiarach, jak Wy macie. A Julkowi zamówiłam 60x120 (i tak będą mieć ciasno w pokoiku), ale też się rozkłada do tapczanika :D
Panna - no to chyba, że materace ikeowe dla dorosłych są lepsze niż dla dzieci? Jakoś mi się te dzieciowe nie podobają.. sama pianka, albo sam lateks, albo sprężyny tylko.. :O
no to cycek uratowany :D
Kamyczek - to chyba zależy czy Ci pozwolą.. Ale ja bym chyba Julka nie brała, szpital to szpital.. wiesz jak jest ;]
no właśnie te fikimiki zwracają moją uwagę. Muszę podjechać do akpolu pomacać, czy dość twarde :)
-mTusia- Starszak ma już zrobiony tapczanik ze swojego łóżeczka o takich samych wymiarach, jak Wy macie. A Julkowi zamówiłam 60x120 (i tak będą mieć ciasno w pokoiku), ale też się rozkłada do tapczanika :D
Panna - no to chyba, że materace ikeowe dla dorosłych są lepsze niż dla dzieci? Jakoś mi się te dzieciowe nie podobają.. sama pianka, albo sam lateks, albo sprężyny tylko.. :O
no to cycek uratowany :D
Kamyczek - to chyba zależy czy Ci pozwolą.. Ale ja bym chyba Julka nie brała, szpital to szpital.. wiesz jak jest ;]
A my dzisiaj byliśmy na I szczepieniu, Kornelka ma 5310g ;) także ładnie przybiera :) co do karmienia... teraz karmię piersią i oby jak najdłużej!!! ale nie przejmujcie się - przy pierwszym dziecku jest bardzo ciężko z karmieniem piersią... też miałam problemy przy synku i karmiłam 3 miesiące a potem jeszcze może ze 3 tygodnie ściągałam i dawałam mu z butelki i się poddałam, czemu towarzyszyło ogromne załamanie, jednym słowem smutek i nostalgia :((( a teraz byłam pozytywnie nastawiona i generalnie nic na siłę, ale jakoś poszło i odpukać na razie mam mleko, ale regularnie dużo piję 1,5l wody dziennie, do tego 2 herbatki laktacyjne, kawa rano; jeszcze ze 2 inne herbatki owocowe i zupa. A w tej poradni lakatacyjej chyba przesadzają trochę! Niemowlęta dwumiesięczne nigdy nie będą jeść tak regularnie co 3 godziny jak noworodki! JA od powrotu do domu po porodzie (a rodziłam na zaspie ) nie budzę małej w nocy i śpi ile chce, czyli czasem 5h czasem 4h a czasem 6h... w dzień je częściej jak nie śpi to nawet co dwie godziny troszkę sobie pociumka, ale w porze spaceru karmię około 11:00 i potem dopiero się budzi koło 15-16 czyli znów 4-5h. Jak byłam na oddziale to mowili właśnie że potem dziecko już nie bedzie się tak często budzić. Zresztą synka też nigdy nie budziłam - jedynie w szpitalu jak kazali. Z tym, że i mój syn i teraz córcia dobrze przybiera. Ale młody jak nie dojadał to go odkarmiałam mm, ale nigdy nie budziłam dodatkowo. poprostu jak sie obudził dawałam pierś, odbijałam go i jeśli po chwili znów był niespokojny, dalej szukał i nie mógł zasnąć, wtedy dawałam mm i zasypiał.
Kamyczku absolutnie nie do szpitala, tam jest inna flora bakteryjna. Mnie odwiedziła w szpitalu przyjaciółka z 7 miesięcznym synkiem i powiem szczerze, że zdziwiłam się że z nim przyszła. Dostała mega opierdziel od położnej która stwierdzała że przyszła do szpitala z nim na własną odpowiedzialność. Ogólnie z tak małymi dziećmi unika się takich miejsc jak ognia.
I w ogóle jestem zdania, że dziecko odwiedza się w domu nie w szpitalu. Ewentualnie najbliżsi. Ja pozwoliłam przyjść tylko mamie i przyjaciółce, nikomu więcej się nie zgodziłam.
I w ogóle jestem zdania, że dziecko odwiedza się w domu nie w szpitalu. Ewentualnie najbliżsi. Ja pozwoliłam przyjść tylko mamie i przyjaciółce, nikomu więcej się nie zgodziłam.
Mam do was pytanko- czy kładziecie maluszki na noc do spanie do łózeczka? bo ja przyznam że Mała ma 2 miesiące i 3 dni i tylko jedną noc spała w łóżeczku...po pierwsze wydaje mi sie że jest jej tam zimniej a po drugie jakoś się boję położyc ją w drugim pokoju...mam opory... a u nas się już łóżeczko nie zmieści więc biorę ją na noc do wózka i stawiam wózek przy łóżku. Ma tam na razie sporo miejsca,więc myśle że nie jest jej źle, a raczej cieplutko i przytulnie, no i mam ją blisko. Ale wiem że chyba niedługo bede musiała ją już kłaść do łóżeczka. Będzie mi ciężko... a wy jak robicie?
Aisak - takie:
http://allegro.pl/pino-2w1-lozeczko-tapczanik-biale-60-120-i3662071400.html
i dzięki za opis twardości :) czyli takiego szukamy :D
Nasz Julek jeszcze śpi z nami w sypialni w takim malusim łóżeczku, na razie się mieści ;] Powoli jednak trzeba będzie zrobić przenosiny. tym bardziej, że na razie w dzień ma drzemki w wózku, ale gondola się powoli kończy, no i już teraz w łóżeczku będzie Mu wygodniej.
i też polecam elektroniczną nianię :)
http://allegro.pl/pino-2w1-lozeczko-tapczanik-biale-60-120-i3662071400.html
i dzięki za opis twardości :) czyli takiego szukamy :D
Nasz Julek jeszcze śpi z nami w sypialni w takim malusim łóżeczku, na razie się mieści ;] Powoli jednak trzeba będzie zrobić przenosiny. tym bardziej, że na razie w dzień ma drzemki w wózku, ale gondola się powoli kończy, no i już teraz w łóżeczku będzie Mu wygodniej.
i też polecam elektroniczną nianię :)
Aisak - tu masz jeszcze ikeowe
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00248567/
można w nim jeden bok usunąć.
Bardziej mi się podoba z wyglądu, ale tylko jeden bok zdejmowany.. to lepiej, żeby wzdłuż ściany stało potem, a u nas tak nie da rady.. ściana będzie przy głowie.. więc tak ni z gruchy ni z pietruchy.. ale może Tobie podpasuje.
te łóżeczka są czasem dostępne w Gdańsku, musiałabyś sprawdzać, jeszcze dwa dni temu były na stanie. Chyba schodzą im jak ciepłe bułeczki :)
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00248567/
można w nim jeden bok usunąć.
Bardziej mi się podoba z wyglądu, ale tylko jeden bok zdejmowany.. to lepiej, żeby wzdłuż ściany stało potem, a u nas tak nie da rady.. ściana będzie przy głowie.. więc tak ni z gruchy ni z pietruchy.. ale może Tobie podpasuje.
te łóżeczka są czasem dostępne w Gdańsku, musiałabyś sprawdzać, jeszcze dwa dni temu były na stanie. Chyba schodzą im jak ciepłe bułeczki :)
Witam
my dziś po kontroli u pielęgniarki - mała ma 63 cm i waży 5760 g
Starsza dziś po pierwszym zbieraniu słodyczy halloweenowych:) zbierać się bała, ale jeść się nie boi:)
my potrzebuje tu pochłaniaczy wilgoci więc w nawilżaczach nie pomogę heh
do marchewki można dodać ziemniaczka
my też mamy łóżeczko tapczanik, ale po kilku przeprowadzkach już fajnie nie wygląda
młodsza śpi od samego początku w swoim łóżeczku, które stoi obok naszego łóżka, ale jeszcze chwila i będzie się przeprowadzać do siostry
w co może się bawić trójka 2-latków?? w niedziele starsza ma urodzinki i zastanawiam się czy jakiś zabaw im nie wymyślić, ale brak weny
my dziś po kontroli u pielęgniarki - mała ma 63 cm i waży 5760 g
Starsza dziś po pierwszym zbieraniu słodyczy halloweenowych:) zbierać się bała, ale jeść się nie boi:)
my potrzebuje tu pochłaniaczy wilgoci więc w nawilżaczach nie pomogę heh
do marchewki można dodać ziemniaczka
my też mamy łóżeczko tapczanik, ale po kilku przeprowadzkach już fajnie nie wygląda
młodsza śpi od samego początku w swoim łóżeczku, które stoi obok naszego łóżka, ale jeszcze chwila i będzie się przeprowadzać do siostry
w co może się bawić trójka 2-latków?? w niedziele starsza ma urodzinki i zastanawiam się czy jakiś zabaw im nie wymyślić, ale brak weny
Ja jak mTusia też jestem wyrodną matką hehehe, Lila 2 tyg spała u nas w sypialni w wózku i przenieśliśmy ją do łóżeczka w zasadzie przypadkiem - zasnęła wieczorem w łóżeczku i tak długo spała, że już też poszliśmy spać więc tam została ;) drzwi u małej zamykam z uwagi na kota ale u nas są otwarte, zresztą u nas w mieszkaniu najmniejsze szmery słychać :) Ja jestem zdania, że łóżeczko to łóżeczko i po to jest aby dziecku było w nim miło i przyjemnie, zawsze można jakoś je "uprzytulnić" :)
Dzięki za rady co do szpitala, jakoś nie myślałam w ten sposób...ale macie rację... mąż zostanie najwyżej z małą na dworze a ja skoczę na sekundkę tylko ciut ciut zobaczyć bo umieram z ciekawości :) pierwszy raz będę ciocią taka prawdziwą więc nie mogę się doczekać :)
Dzięki za rady co do szpitala, jakoś nie myślałam w ten sposób...ale macie rację... mąż zostanie najwyżej z małą na dworze a ja skoczę na sekundkę tylko ciut ciut zobaczyć bo umieram z ciekawości :) pierwszy raz będę ciocią taka prawdziwą więc nie mogę się doczekać :)
Jakie fajne to łóżeczko!!! Podoba mi się ten pomysł :) i fajniejsze jest moim zdaniem to z allegro! Ja mam z firmy Drewex model Hippo- też jest bardzo ładne ale się tak nie rozkłada i nawet się szczebelki nie wyjmują :( ale kupiłam ze względu na wygląd- bardzo ładne i solidnie, starannie wykonane...
To chyba też już zacznę kłaść Nelkę do łóżeczka... Ja kurcze tak mam, że jak się na czymś zafiksuję to nie mogę ruszyć z miejsca tzn jak zaczęłam ją kłaść we wózku, to nie mogę przestać, bo ciągle mi sie wydaje ze to jeszcze za wcześnie. Ale to jest chyba mój problem i muszę juz z tym skończyć :)
To chyba też już zacznę kłaść Nelkę do łóżeczka... Ja kurcze tak mam, że jak się na czymś zafiksuję to nie mogę ruszyć z miejsca tzn jak zaczęłam ją kłaść we wózku, to nie mogę przestać, bo ciągle mi sie wydaje ze to jeszcze za wcześnie. Ale to jest chyba mój problem i muszę juz z tym skończyć :)
U nas młody spał prawie od początku u siebie w łóżeczku, moze tydzien w gondolia wózka. Łóżeczko stoi w sypialni. Wpierw maz wyprowadził sie do 2 go pokoju bo praca. Potem jakiś miesiąc temu ja i młody w nocy spi sam w pokoju. Ja sie budze od najmniejszego chrzakniecia więc w ogole nie spalam. Aon szybko zaczął sie budzić tylko o 2 i 5 na jedzenie a terazjuz tylko 5 więc spi ok. 7-8 godzin w nocy. Mam nadzieje ze mu sie nie zmieni. Za to ja dalej sie budze o 2 i zawsze w nocy sprawdzam co u niego. ;)
wisienka my mamy nawilżacz powietrza zelmer http://rtvagd.wp.pl/kat,1032145,title,AH1001-ultradzwiekowy-nawilzacz-powietrza-Zelmer,wid,14956432,wiadomosc.html?ticaid=111986&_ticrsn=3
Jest bardzo cichy i wytwarza dużo mgiełki, w pokoju 12m2 włączamy go na najniższych obrotach, bo jak się go podkręci, to w pokoju robi się jak na basenie. Fajnie wygląda. Jedyna jego wada to napełnianie, zawsze pokapie woda na podłogę jak się ściąga zbiornik z góry, ale z tego co wiem, to tak jest w wielu nawilżaczach.
mentorka podaj linka do tej sprawdzonej maty edukacyjnej. Zgodzę się z Tobą co do odwiedzin, zwłaszcza gdy wchodzi się na salę. Byłam na sali tylko 2 os. i do dziewczyny obok przychodziło na raz po 4 osoby. Ja obolała, przez cały czas krwawienia, skrępowanie ruchów, a musiałam pilnować, żeby być dobrze przykryta kołdrą, nie mówiąc o tym jak na początku trudno mi było karmić piersią przy takim tłumie. Sala była mała, więc się zdarzyło, że potrącili szpitalny wózeczek ze śpiącą Monisią, myślałam, że wzrokiem pozabijam. Ciotka współlokatorki ciekawska o wszystko mnie wypytywała, podchodziła do mojej Monisi - nie podobało mi się to. Uważam, że wstęp powinni mieć tylko tatusiowie, reszta może poczekać, albo zobaczyć dziecko w pokoju odwiedzin.
Aisak moja Mała śpi w łóżeczku, czasami rano biorę ją do siebie i śpimy razem ze 2h. My śpimy w jej pokoju, jak będzie starsza, to wyniesiemy się spać do salonu. Niestety mamy 2 pokoje. Jak martwisz się o córeczkę, to tak jak mówiły dziewczyny, wstaw w jej pokoju nianię elektroniczną, usłyszysz każdy dźwięk. Polecam nianię z monitorem oddechu. Niby tylko dla dzieci z wadami albo wcześniaków, ale jak Monia miała katar, to dzięki monitorowi spałam spokojniej.
Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. Wiem, że dobrze zrobiłam, jest nam o niebo lepiej, już wszystko nie kręci się wokół karmienia. Możemy cieszyć się sobą, spędzać więcej czasu poza domem, lepiej się wysypiamy. Widzę, że raz jest więcej, raz mniej pokarmu, więc jakoś to się toczy swoim torem.
Powoli przerzucamy się na rozmiar 62 cm. Monisia trochę gorzej przybrała przez ostatnie 2 tyg. i w środę ważyła 4950g, trochę jej brakuje do Twojej Nelki Aisak :) Ale to i tak 50 centyl. Ma 2 podbródki i chomikowe pucie :) Jutro będzie miała 2 miesiące.
Mąż właśnie ją usypia i z pokoju dobiegają dźwięki jakiejś żywej melodii śpiewanej przez niego... No i oczywiście trzeba takiemu powiedzieć, że do spania muszą być KOŁYSANKI, a nie żołnierskie pieśni. Tak to mi mniej więcej brzmi, mimo że nigdy nie był w wojsku. Idę na interwencję. Dobrej nocki.
Jest bardzo cichy i wytwarza dużo mgiełki, w pokoju 12m2 włączamy go na najniższych obrotach, bo jak się go podkręci, to w pokoju robi się jak na basenie. Fajnie wygląda. Jedyna jego wada to napełnianie, zawsze pokapie woda na podłogę jak się ściąga zbiornik z góry, ale z tego co wiem, to tak jest w wielu nawilżaczach.
mentorka podaj linka do tej sprawdzonej maty edukacyjnej. Zgodzę się z Tobą co do odwiedzin, zwłaszcza gdy wchodzi się na salę. Byłam na sali tylko 2 os. i do dziewczyny obok przychodziło na raz po 4 osoby. Ja obolała, przez cały czas krwawienia, skrępowanie ruchów, a musiałam pilnować, żeby być dobrze przykryta kołdrą, nie mówiąc o tym jak na początku trudno mi było karmić piersią przy takim tłumie. Sala była mała, więc się zdarzyło, że potrącili szpitalny wózeczek ze śpiącą Monisią, myślałam, że wzrokiem pozabijam. Ciotka współlokatorki ciekawska o wszystko mnie wypytywała, podchodziła do mojej Monisi - nie podobało mi się to. Uważam, że wstęp powinni mieć tylko tatusiowie, reszta może poczekać, albo zobaczyć dziecko w pokoju odwiedzin.
Aisak moja Mała śpi w łóżeczku, czasami rano biorę ją do siebie i śpimy razem ze 2h. My śpimy w jej pokoju, jak będzie starsza, to wyniesiemy się spać do salonu. Niestety mamy 2 pokoje. Jak martwisz się o córeczkę, to tak jak mówiły dziewczyny, wstaw w jej pokoju nianię elektroniczną, usłyszysz każdy dźwięk. Polecam nianię z monitorem oddechu. Niby tylko dla dzieci z wadami albo wcześniaków, ale jak Monia miała katar, to dzięki monitorowi spałam spokojniej.
Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. Wiem, że dobrze zrobiłam, jest nam o niebo lepiej, już wszystko nie kręci się wokół karmienia. Możemy cieszyć się sobą, spędzać więcej czasu poza domem, lepiej się wysypiamy. Widzę, że raz jest więcej, raz mniej pokarmu, więc jakoś to się toczy swoim torem.
Powoli przerzucamy się na rozmiar 62 cm. Monisia trochę gorzej przybrała przez ostatnie 2 tyg. i w środę ważyła 4950g, trochę jej brakuje do Twojej Nelki Aisak :) Ale to i tak 50 centyl. Ma 2 podbródki i chomikowe pucie :) Jutro będzie miała 2 miesiące.
Mąż właśnie ją usypia i z pokoju dobiegają dźwięki jakiejś żywej melodii śpiewanej przez niego... No i oczywiście trzeba takiemu powiedzieć, że do spania muszą być KOŁYSANKI, a nie żołnierskie pieśni. Tak to mi mniej więcej brzmi, mimo że nigdy nie był w wojsku. Idę na interwencję. Dobrej nocki.
dziewczyny, jak Wy jesteście wyrodne matki, bo dzieci do łóżeczka kładłyście, to ja chyba jakaś egoistyczna jestem, albo gorzej :P bo ja to dla własnej wygody trzymam dziabąga w sypialni! :D
Aisak - no mam nadzieję, że to tez jest solidne i będzie wyglądać ładnie nie tylko na fotach.. ;]
skoro nie piszecie na ten temat, to mam rozumieć, że nie macie problemu z przestawieniem dzieci na zimowy czas..?
Jul się nie może przestawić.. o starych godzinach wstaje i chce iść spać.. tydzień mija, a my się trochę męczymy, bo wieczorem ja Go przeciągam, a On i wstaje godzinę wcześniej niż powinien.. i dzień niepoukładany, ciągle się coś nie zgadza, ja przemęczona, On nie wie o co chodzi.. :( zobaczymy, co będzie po dzisiaj, bo Go o pełną godzinę przeciągnęłam, czyli o dwie w stosunku do czasu letniego.. Wymęczyłam Go dodatkowo, więc mam nadzieję, że wstanie już tak, jak powinien i że od rana będzie już na czasie zimowym ;]
..a ja dziś wygarnęłam wreszcie mojemu.. w temacie robienia czegokolwiek z Julkiem.. załamać się można normalnie..
czasem dochodzę do wniosku, że ja zbyt empatyczna jestem, to mi czasem nawet zakrawa na masochizm.. bez kitu, ja potrafię Go sobie wytłumaczyć nawet profilaktycznie, zanim cokolwiek miałby zrobić przy Julku.. jak tylko pomyślę, co mógłby zrobić, to już mam pełno dobrych powodów, dla których nie może tego zrobić (bo po pracy, bo jest/będzie wtedy zmęczony, bo przecież był zrobić zakupy, bo wymienił mi opony w aucie, a nie musiał, bo wziął przecież Starszaka na rower, bo bo bo..) ..czy ja jestem normalna?!? :( może ja psychologa potrzebuję..?
dobra, koniec użalania się nad sobą. muszę to przemyśleć i coś pozmieniać, bo tak to wszystko nie może wyglądać..
czy któraś z Was nie ma problemów z mężem?!? tylko szczerze! :)
Aisak - no mam nadzieję, że to tez jest solidne i będzie wyglądać ładnie nie tylko na fotach.. ;]
skoro nie piszecie na ten temat, to mam rozumieć, że nie macie problemu z przestawieniem dzieci na zimowy czas..?
Jul się nie może przestawić.. o starych godzinach wstaje i chce iść spać.. tydzień mija, a my się trochę męczymy, bo wieczorem ja Go przeciągam, a On i wstaje godzinę wcześniej niż powinien.. i dzień niepoukładany, ciągle się coś nie zgadza, ja przemęczona, On nie wie o co chodzi.. :( zobaczymy, co będzie po dzisiaj, bo Go o pełną godzinę przeciągnęłam, czyli o dwie w stosunku do czasu letniego.. Wymęczyłam Go dodatkowo, więc mam nadzieję, że wstanie już tak, jak powinien i że od rana będzie już na czasie zimowym ;]
..a ja dziś wygarnęłam wreszcie mojemu.. w temacie robienia czegokolwiek z Julkiem.. załamać się można normalnie..
czasem dochodzę do wniosku, że ja zbyt empatyczna jestem, to mi czasem nawet zakrawa na masochizm.. bez kitu, ja potrafię Go sobie wytłumaczyć nawet profilaktycznie, zanim cokolwiek miałby zrobić przy Julku.. jak tylko pomyślę, co mógłby zrobić, to już mam pełno dobrych powodów, dla których nie może tego zrobić (bo po pracy, bo jest/będzie wtedy zmęczony, bo przecież był zrobić zakupy, bo wymienił mi opony w aucie, a nie musiał, bo wziął przecież Starszaka na rower, bo bo bo..) ..czy ja jestem normalna?!? :( może ja psychologa potrzebuję..?
dobra, koniec użalania się nad sobą. muszę to przemyśleć i coś pozmieniać, bo tak to wszystko nie może wyglądać..
czy któraś z Was nie ma problemów z mężem?!? tylko szczerze! :)
pillotka - mi Kacper jakieś 2 doby sie przestawiał na zimowy, tzn chciał spac o 17 i budził się bardzo wcześnie, ale już jest ok.
Co do męża - ja myślę, że nawet ideał nie do końca kojarzy, że my będąc w domu wszystko robimy ;-) Mój mąż sporo pomaga, ale czasami mam wrażenie, że myśli, że ja nic nie robię i że siedzenie z maluchem to sjesta ;-))
pszczoola - Ty się nie przejmuj wagą! Twoja ma 2 miesiące i prawie 5kg, a Kacper ma już ponad 3 a waży teraz pewnie z 5600kg i jest na 10 centylu, ale mnie jakoś te centyle nie przekonują, bo skoro dziecko się urodziło mniejsze to niby jak ma gonic ;-))
Mata - ja polecam Tiny Love - http://www.juniornet.pl/r508_tiny-love-move--amp--play-mata-edukacyjna.html My ją wzięlismy bo ma ruchome paląki i można je obniżać, do tego kwiatek u góry gra i się świeci i reaguje na ruch muzyczką. Wg mnie jest super!
Co do łóżeczka - my mamy łózeczko wstawione w sypialni i od pierwszego dnia Kacper w nim śpi, ew rano go bierzemy do siebie na godzinkę, ale to już na zabawę a nie na spanie.
A ja dziś idę na Gdańsk Biega - ciekawe czy dam radę przebiec hehe ;-)
Tymczasem zaczęliśmy remont domku i jestem mega przerażona - bo w zasadzie zostały ściany i trzeba robić wszystko od instalacji począwszy - boję się i kosztów i czasu tam spędzonego bo chcemy jak najwięcej sami zrobić.
Aaaa - kupiłam puzzle piankowe te co Wy z allegro - jest ich mega dużo ;-))) i są bardzo fajne :)
Co do męża - ja myślę, że nawet ideał nie do końca kojarzy, że my będąc w domu wszystko robimy ;-) Mój mąż sporo pomaga, ale czasami mam wrażenie, że myśli, że ja nic nie robię i że siedzenie z maluchem to sjesta ;-))
pszczoola - Ty się nie przejmuj wagą! Twoja ma 2 miesiące i prawie 5kg, a Kacper ma już ponad 3 a waży teraz pewnie z 5600kg i jest na 10 centylu, ale mnie jakoś te centyle nie przekonują, bo skoro dziecko się urodziło mniejsze to niby jak ma gonic ;-))
Mata - ja polecam Tiny Love - http://www.juniornet.pl/r508_tiny-love-move--amp--play-mata-edukacyjna.html My ją wzięlismy bo ma ruchome paląki i można je obniżać, do tego kwiatek u góry gra i się świeci i reaguje na ruch muzyczką. Wg mnie jest super!
Co do łóżeczka - my mamy łózeczko wstawione w sypialni i od pierwszego dnia Kacper w nim śpi, ew rano go bierzemy do siebie na godzinkę, ale to już na zabawę a nie na spanie.
A ja dziś idę na Gdańsk Biega - ciekawe czy dam radę przebiec hehe ;-)
Tymczasem zaczęliśmy remont domku i jestem mega przerażona - bo w zasadzie zostały ściany i trzeba robić wszystko od instalacji począwszy - boję się i kosztów i czasu tam spędzonego bo chcemy jak najwięcej sami zrobić.
Aaaa - kupiłam puzzle piankowe te co Wy z allegro - jest ich mega dużo ;-))) i są bardzo fajne :)
Pillotka, Ty po prostu za dobra żona jesteś i tyle :P długie i szczęśliwe pożycie Was czeka ;)
Co do snu zimowego, u nas młody wstaje przed 7, czyli jakby zgodnie z czasem letnim wstałby przed 8. Więc tragedii nie ma.
Ja też z tych "egoistek", co chcą mieć dziecko blisko, nie chciałoby mi się wstawać i iść po młodego do innego pokoju. Dziś 4 razy na karmienie się budził... O nie, na to jestem za wygodna.
Co do snu zimowego, u nas młody wstaje przed 7, czyli jakby zgodnie z czasem letnim wstałby przed 8. Więc tragedii nie ma.
Ja też z tych "egoistek", co chcą mieć dziecko blisko, nie chciałoby mi się wstawać i iść po młodego do innego pokoju. Dziś 4 razy na karmienie się budził... O nie, na to jestem za wygodna.
Też się dołączę do egoistek:) Kornelia śpi ze mną w łóżku:))) czasami w nocy już udaje się jej samodzielnie znaleźć cycusia:) w moim przypadku to wybawienie bo młoda budzi się zazwyczaj około 5 razy dwa razy zdarzyło się że obudziła się tylko trzy razy ale niestety częściej jest tak, że budzi się więcej razy:(
Jak Kornelka skończyła 4 miesiące musiałam jej wprowadzić obiadki ze względu na niski poziom żelaza a niestety w mleku żelaza nie ma, więc wolałam jej wprowadzić obiadki niż suplementy. Zaczęłam od marchewki, później marchewkę z ziemniakiem, następne były ziemniaki z dynią.
Mój mąż też twierdzi, że siedzenie z dzieckiem w domu to wakacje... ale u mnie to temat rzeka więc się nie rozkręcam bo jeszcze dziś się nie kłóciliśmy ...
Jak Kornelka skończyła 4 miesiące musiałam jej wprowadzić obiadki ze względu na niski poziom żelaza a niestety w mleku żelaza nie ma, więc wolałam jej wprowadzić obiadki niż suplementy. Zaczęłam od marchewki, później marchewkę z ziemniakiem, następne były ziemniaki z dynią.
Mój mąż też twierdzi, że siedzenie z dzieckiem w domu to wakacje... ale u mnie to temat rzeka więc się nie rozkręcam bo jeszcze dziś się nie kłóciliśmy ...
Ja jestem wyrodna matka i egoistka :) u nas w sypialni łóżeczko sie nie mieści wiec śpi w swoim pokoju i to z przymknietymi drzwiami :) a egoistka jestem z tego powodu ze jak ona śpi z nami w łóżku to sie nie wysypiam :( a ze śpi cała noc to jak nie słyszę każdego jej ruchu to i ja lepie śpię :) jakoś nie miałam leków co do ulewania czy śmierci lozeczkowej może z głupoty ? Na szczęście wszystko jest ok :)
Moja z tym czasem to tak do kina sie nie chce przestawić :( ale tragedii nie ma :) kąpiemy ok 19 a nie 20 a budzi sie ok 5-6 i dalej śpi ze mną do 8.30-9 :) często ja wstaje a ona jeszcze śpi :) a spacer przesunęłas na razie o pól godz ale staram sie by ja przestawić na zimę bedzie lepiej ciepłej :)
A z mężem to różnie ogólnie nie narzekam tylko długo pracuje a teraz weekendami sie uczy do końca listopada wiec prawie go nie mam :(
Moja z tym czasem to tak do kina sie nie chce przestawić :( ale tragedii nie ma :) kąpiemy ok 19 a nie 20 a budzi sie ok 5-6 i dalej śpi ze mną do 8.30-9 :) często ja wstaje a ona jeszcze śpi :) a spacer przesunęłas na razie o pól godz ale staram sie by ja przestawić na zimę bedzie lepiej ciepłej :)
A z mężem to różnie ogólnie nie narzekam tylko długo pracuje a teraz weekendami sie uczy do końca listopada wiec prawie go nie mam :(
cześć dziewczyny.
to ja już nie wiem kto jest wyrodny, ten co śpi z dzieckiem, czy ten co dziecko ma w osobnym pokoju? :D
Co do facetów, są z innej planety, nie da się ukryć, zginęli by bez nas. Na temat pomysłów mojego aż nie chce się pisać, dam tylko jeden przykład, poszedł dzisiaj na spacer i po 15 min sms: "obudziła się i marudzi, co mam robić?"
Ciekawa jestem co by pisali na forum dla tatusiów?!:D
Martyna nie może się przestawić na nowy czas :(, ale to to pikuś, spanie nocne to jest problem :( i mam pytanie, mała do tej pory spała super, od kilku dni śpi do 24, max do 2 w nocy i potem praktycznie co godzinę się budzi, nie mam pojęcia czemu, macie jakiś pomysł? dodam, że smoczka od urodzenia nie chce, a jak ją przystawię, to troszkę zje i zaśnie, ale nie na długo.
jakie możecie polecić karuzele do łóżeczka? musimy kupić nową, bo ta którą dostaliśmy się popsuła
to ja już nie wiem kto jest wyrodny, ten co śpi z dzieckiem, czy ten co dziecko ma w osobnym pokoju? :D
Co do facetów, są z innej planety, nie da się ukryć, zginęli by bez nas. Na temat pomysłów mojego aż nie chce się pisać, dam tylko jeden przykład, poszedł dzisiaj na spacer i po 15 min sms: "obudziła się i marudzi, co mam robić?"
Ciekawa jestem co by pisali na forum dla tatusiów?!:D
Martyna nie może się przestawić na nowy czas :(, ale to to pikuś, spanie nocne to jest problem :( i mam pytanie, mała do tej pory spała super, od kilku dni śpi do 24, max do 2 w nocy i potem praktycznie co godzinę się budzi, nie mam pojęcia czemu, macie jakiś pomysł? dodam, że smoczka od urodzenia nie chce, a jak ją przystawię, to troszkę zje i zaśnie, ale nie na długo.
jakie możecie polecić karuzele do łóżeczka? musimy kupić nową, bo ta którą dostaliśmy się popsuła
Cześć dziewczyny,
Mateusz nie przestawił się jeszcze na czas zmowy. Wcześnie pada na twarz i budzi się, o zgrozo 4 rano. I gada jak najęty. nie da się mu wytłumaczyć, że jeszcze za wcześnie... A najgorzej że starszą budzi i ona też nieprzestawiona na zimowy czas. I też pada wcześnie, a my jak zombi chodzimy.
W piątek wkurzyłam się ma maksa na męża i na jego siostrę. Byliśmy jak co roku na obiedzie u teściowej i trzeba było trochę pomóc nakryć do stołu. Dziecko u ciotki na rękach więc pomyślałam że pomogę. Tak się kręcę między kuchnią a pokojem i patrzę a Mateusz skórkę od chleba miętoli w buzi. A siostra męża, że przecież już ma 4 miesiące to można. A mój mąż też zadowolony... Opierdzieliłam towarzystwo, że przecież gluten dopiero od 6 miesiąca się wprowadza a poza tym ja mam celiakie więc trzeba to robić z głową. I na pewno nie zaczynać od skórki od chleba. Jak mnie coś takiego wkurza jak ktoś bez mojej wiedzy i zgody robi takie rzeczy.
Mateusz już dostał swoje pierwsze niemlecznej jedzonko. Marchewka z ziemniaczkiem. Bardzo mu smakowało :-)
Mateusz nie przestawił się jeszcze na czas zmowy. Wcześnie pada na twarz i budzi się, o zgrozo 4 rano. I gada jak najęty. nie da się mu wytłumaczyć, że jeszcze za wcześnie... A najgorzej że starszą budzi i ona też nieprzestawiona na zimowy czas. I też pada wcześnie, a my jak zombi chodzimy.
W piątek wkurzyłam się ma maksa na męża i na jego siostrę. Byliśmy jak co roku na obiedzie u teściowej i trzeba było trochę pomóc nakryć do stołu. Dziecko u ciotki na rękach więc pomyślałam że pomogę. Tak się kręcę między kuchnią a pokojem i patrzę a Mateusz skórkę od chleba miętoli w buzi. A siostra męża, że przecież już ma 4 miesiące to można. A mój mąż też zadowolony... Opierdzieliłam towarzystwo, że przecież gluten dopiero od 6 miesiąca się wprowadza a poza tym ja mam celiakie więc trzeba to robić z głową. I na pewno nie zaczynać od skórki od chleba. Jak mnie coś takiego wkurza jak ktoś bez mojej wiedzy i zgody robi takie rzeczy.
Mateusz już dostał swoje pierwsze niemlecznej jedzonko. Marchewka z ziemniaczkiem. Bardzo mu smakowało :-)
Jotenka - to ja się nie dziwię, skąd te pućki, jak Ona w nocy 5 razy je!! co za głodomór! nie zazdroszczę tylu pobudek..
kararinah - no to chociaż wyszedł na ten spacer.. Mojego na spacer to wołami trzeba zaciągać, a żeby sam z Julem ..? never ever, zapomnij.. ani na spacer, ani żeby sam z Nim w domu został.. także niestety nigdzie się sama nie mogę ruszyć :(
no to mnie pocieszyłyście z tym czasem zimowym, już myślałam, że tylko my mamy problem..
karuzeli nie mam, nie pomogę..
Bezglutek - o rany, ale zrobili.. :O
Jul dziś w lepszym stanie dotrwał do nocy, oby spał do 8 :)
..ja padam na cycki, idę spać. Dobranoc.
aha.. jutro w lidlu pampki w dobrej cenie, 88zł za spore pudło, na stronkę zajrzyjcie. Tylko ładnie proszę: nie wykupcie wszystkiego, też chcę się załapać :P
kararinah - no to chociaż wyszedł na ten spacer.. Mojego na spacer to wołami trzeba zaciągać, a żeby sam z Julem ..? never ever, zapomnij.. ani na spacer, ani żeby sam z Nim w domu został.. także niestety nigdzie się sama nie mogę ruszyć :(
no to mnie pocieszyłyście z tym czasem zimowym, już myślałam, że tylko my mamy problem..
karuzeli nie mam, nie pomogę..
Bezglutek - o rany, ale zrobili.. :O
Jul dziś w lepszym stanie dotrwał do nocy, oby spał do 8 :)
..ja padam na cycki, idę spać. Dobranoc.
aha.. jutro w lidlu pampki w dobrej cenie, 88zł za spore pudło, na stronkę zajrzyjcie. Tylko ładnie proszę: nie wykupcie wszystkiego, też chcę się załapać :P
Karuzelę mamy taką:
http://allegro.pl/karuzela-do-lozeczka-nocna-lampka-na-chrzest-i3648341444.html
i u nas baaardzo się sprawdza :) jest kolorowa więc przyciąga wzrok Lili i wzbudza ogromne emocje :)
tylko ja ją kupiłam też na allegro ale znacznie taniej za 99,00 zł
http://allegro.pl/karuzela-do-lozeczka-nocna-lampka-na-chrzest-i3648341444.html
i u nas baaardzo się sprawdza :) jest kolorowa więc przyciąga wzrok Lili i wzbudza ogromne emocje :)
tylko ja ją kupiłam też na allegro ale znacznie taniej za 99,00 zł
My mamy taka http://m.allegro.pl/przedmiot,fisher-price-karuzelka-z-kolysanka-m5606,3671357345.html od tesciow
i mlody ja dość lubi, ale to taki Malo ambitny model :)
i mlody ja dość lubi, ale to taki Malo ambitny model :)
hej dziewczyny, ja do środy siedzę u rodziców:))) dziadkowie dzielnie noszą małego, a on daje popalić bo strasznie marudny jest ostatnio a nocki to masakra... :((
karuzelę mamy taką i polecam bo moim zdaniem rewelacja, mały ja uwielbia http://www.mulan.pl/karuzela-z-biciem-serca-precious-planet-fisher-price-n8849-pilot-do-sterowania.html
ale ja kupiłam za 140 zł na allegro a ostatnio widziałam jeszcze taniej :)
karuzelę mamy taką i polecam bo moim zdaniem rewelacja, mały ja uwielbia http://www.mulan.pl/karuzela-z-biciem-serca-precious-planet-fisher-price-n8849-pilot-do-sterowania.html
ale ja kupiłam za 140 zł na allegro a ostatnio widziałam jeszcze taniej :)
Hej dziewczyny. U nas jakoś leci noce różne mogło by być lepiej,ale tragedii też nie ma odpukać;)
U mnie temat męża to też temat rzeka najdłużej siedział z nim sam może godzinę i to dopiero jakiś tydzień temu nie wspomnę,ze nigdy go nie przebral i nie umie nawet mleka zrobić,ale od paru dni udaje ze się stara coś przy nim robić,bo widzi jak się psuje szkoda nerwów.
Kupilam pampersy w lidlu tak jak pillotka pisała są po 88zł rozmiar 3,4,5. Byłam po 20 było pełno opakowań ale też sporo ludzi w kolejce z paka w ręku;)
Karuzelke mamy taka http://m.allegro.pl/przedmiot,fisher-price-c0108-karuzela-z-misiami-projektor,3664807143.html
dostaliśmy w prezencie od ciotek mały trochę poleży ale woli bujaczek lub mate.
Jutro daje małemu pierwszy sloiczek zobaczymy jak zareaguje;) w rossmanie przy zakupie trzech deserów gerber czwarty jest gratis dziś kupowałam .
Miłej nocy mały w końcu zasnął i ja się kładę!;)
U mnie temat męża to też temat rzeka najdłużej siedział z nim sam może godzinę i to dopiero jakiś tydzień temu nie wspomnę,ze nigdy go nie przebral i nie umie nawet mleka zrobić,ale od paru dni udaje ze się stara coś przy nim robić,bo widzi jak się psuje szkoda nerwów.
Kupilam pampersy w lidlu tak jak pillotka pisała są po 88zł rozmiar 3,4,5. Byłam po 20 było pełno opakowań ale też sporo ludzi w kolejce z paka w ręku;)
Karuzelke mamy taka http://m.allegro.pl/przedmiot,fisher-price-c0108-karuzela-z-misiami-projektor,3664807143.html
dostaliśmy w prezencie od ciotek mały trochę poleży ale woli bujaczek lub mate.
Jutro daje małemu pierwszy sloiczek zobaczymy jak zareaguje;) w rossmanie przy zakupie trzech deserów gerber czwarty jest gratis dziś kupowałam .
Miłej nocy mały w końcu zasnął i ja się kładę!;)
hej :)
Ja mogę swojego meza pochwalic :) bo zajmuje sie Tymusiem super, wraca z pracy to w sumie do wieczora Tymek jest jego heh, na spacery wychodzi bez problemu :) nawet chodzi jak dziecko placze :P mowi ze jak sie wyplacze to szybciej zasnie he, ale nie pozwalam mu za wiele na takie praktyki.
Karuzelke mamy tiny love z brzydkimi takimi zwierzakami :P nie wiem ze mu sie to podoba :P
Mam do was pytanie, bo wyszlo ze musze malego dokarmiac mlekiem mm. czy w takiem wypadku wprowadzac pokarmy stale jak przy karmieniu mlekiem mod?
kolorowych snow :) i malej ilosci pobudek w nocy
Ja mogę swojego meza pochwalic :) bo zajmuje sie Tymusiem super, wraca z pracy to w sumie do wieczora Tymek jest jego heh, na spacery wychodzi bez problemu :) nawet chodzi jak dziecko placze :P mowi ze jak sie wyplacze to szybciej zasnie he, ale nie pozwalam mu za wiele na takie praktyki.
Karuzelke mamy tiny love z brzydkimi takimi zwierzakami :P nie wiem ze mu sie to podoba :P
Mam do was pytanie, bo wyszlo ze musze malego dokarmiac mlekiem mm. czy w takiem wypadku wprowadzac pokarmy stale jak przy karmieniu mlekiem mod?
kolorowych snow :) i malej ilosci pobudek w nocy
U nas też tak ciężko z tym czasem zimowym, w sumie fajnie, że mała szybciej zasypia, ale budzi się przez to szybciej. Na szczęście nie o 4! :)
U nas, od czasu kiedy "wysiadły" mi plecy, córa często śpi z nami, tzn zaczyna noc w swoim łóżeczku, ale po karmieniu już jej nie odkładam - jeśli karmię na leżąco.
U nas, od czasu kiedy "wysiadły" mi plecy, córa często śpi z nami, tzn zaczyna noc w swoim łóżeczku, ale po karmieniu już jej nie odkładam - jeśli karmię na leżąco.
Hej dziewczyny
Strasznie długo mnie tu nie było, wieki cały a tu tyle wpisów że nie ogarniam czytać..
Pytanko mam..chyba najbardziej do Madzik, bo urodziłaś w podobnym terminie co ja, czy twój bobas przekręca się juz na plecy z brzucha i z powrotem samodzielnie??
I drugie do mam karmiących butelką, bo aktualnie przechodzę piąte już zapalenie piersi i kurację antybiotykiem... i będę kończyła karmienie piersią, i chciałam zapytać czy mocno to uciążliwe jest np. w nocy?czy jak się karmi tylko mm to dziecko dostaje inną kawkę kalorii i dłużej śpi? bo w tej chwili dokarmiam mm zwłaszcza na noc i potrafi spać od 3-8 godzin.ja to było u was? mała ma teraz 2,5 miesiąca, czego mogę się spodziewać, poradźcie proszę.
Strasznie długo mnie tu nie było, wieki cały a tu tyle wpisów że nie ogarniam czytać..
Pytanko mam..chyba najbardziej do Madzik, bo urodziłaś w podobnym terminie co ja, czy twój bobas przekręca się juz na plecy z brzucha i z powrotem samodzielnie??
I drugie do mam karmiących butelką, bo aktualnie przechodzę piąte już zapalenie piersi i kurację antybiotykiem... i będę kończyła karmienie piersią, i chciałam zapytać czy mocno to uciążliwe jest np. w nocy?czy jak się karmi tylko mm to dziecko dostaje inną kawkę kalorii i dłużej śpi? bo w tej chwili dokarmiam mm zwłaszcza na noc i potrafi spać od 3-8 godzin.ja to było u was? mała ma teraz 2,5 miesiąca, czego mogę się spodziewać, poradźcie proszę.
harietta, mój Piotrek jest na mm w zasadzie od początku, i od około tygodnia przesypia już całą noc bez pobudek, zasypia około 20 i budzi się 6-7. W związku z tym musiałam trochę zmodyfikować pory karmienia bo odpadło to nocne i teraz zjada wszystko co mu "przysługuje" w ciągu dnia. Na samym początku jadł co cztery godziny więc mieliśmy pobudkę około północy i potem około 4 rano, potem przestałam budzić i sam się domagał około 2-3, więc było jedno karmienie nocne, no a teraz już śpi do rana. Nie mam pojęcia, czy to dobrze, mamy za tydzień szczepienie to zapytam pediatrę. Przybiera dobrze, jest pogodny i żywy, więc chyba nie mam powodów do zmartwień. W sobotę skończy trzy miesiące, ale się jeszcze nie przekręca ani z brzucha na plecy, ani z pleców na brzuch. Czy już powinien to robić? Jeśli tak, to jak powinnam go tego "nauczyć"?
Harietta - Ja mam Kacpra tez na mm i w zasadzie jest podobnie jak u wisienki - w nocy śpi róznie, ale ostatnio jak zasypia koło 19-20 to śpi nawet do 4-5 i potem po karmieniu jeszcze z godzinkę, dwie.
A właśnie - czy jeśli Wasze dzieci śpia tak długo to wybudzacie na karmienia w nocy? Bo ja się zastanawiam czy to nie za długo bez jedzonka?! Wisienka - jak pediatra Ci odpowie daj znać ;-))
Co do przekecania to Kacper z pleców na brzuch przekręca się notorycznie ale głównie w prawo :p, ale z brzucha na plecy nie potrafi i płacze ;]
No i jeszcze pytanie - czy Wasze dzieci tez często puszczaja bąki śmierdzące? bo Kacper ostatnio trochę cześciej i nie wiem czy to normalne
A właśnie - czy jeśli Wasze dzieci śpia tak długo to wybudzacie na karmienia w nocy? Bo ja się zastanawiam czy to nie za długo bez jedzonka?! Wisienka - jak pediatra Ci odpowie daj znać ;-))
Co do przekecania to Kacper z pleców na brzuch przekręca się notorycznie ale głównie w prawo :p, ale z brzucha na plecy nie potrafi i płacze ;]
No i jeszcze pytanie - czy Wasze dzieci tez często puszczaja bąki śmierdzące? bo Kacper ostatnio trochę cześciej i nie wiem czy to normalne
aknahh - nasza to tez puszcza bąki śmierdzące jak nie wiem co :) Daję jej herbatkę HIPPa na lepsze trawienie i kupka co 2gi-3ci dzień. Az mleczkiem to moja od poczatku na MM jest i zjada teraz po te 120ml oraz herbatki po 100ml
Powiem Wam, ze Kingusia siedzi mi teraz na kolanach, mamy właczony TV na disco polo (itv) zapatrzona, spokojna jak nigdy - porusza raczkami w rytm muzyki ;)
Powiem Wam, ze Kingusia siedzi mi teraz na kolanach, mamy właczony TV na disco polo (itv) zapatrzona, spokojna jak nigdy - porusza raczkami w rytm muzyki ;)
Dzięki dziewczyny
Wisienka nie wiem właśnie czy powinny już się przekręcać, ja czasem ją tak przekręcam parę razy z brzucha na plecy żeby pokazać że tak można i w formie zabawy żeby urozmaicić same lezenie na brzuchu.
Kasiula a ty dajesz jednorazowo porcję mleka 120ml i od razu porcję herbaty 100 ml czy tej herbaty 100 ml dziennie
w sensie czy ją tak dopajasz herbatą bo chce jeszcze mleka? moja jest w stanie wieczorem wypić 120 ml mleka i 120 hebraty i jeszcze przed tym z dwóch cycków a po tym jeszcze cycka na usniecie.
Wisienka nie wiem właśnie czy powinny już się przekręcać, ja czasem ją tak przekręcam parę razy z brzucha na plecy żeby pokazać że tak można i w formie zabawy żeby urozmaicić same lezenie na brzuchu.
Kasiula a ty dajesz jednorazowo porcję mleka 120ml i od razu porcję herbaty 100 ml czy tej herbaty 100 ml dziennie
w sensie czy ją tak dopajasz herbatą bo chce jeszcze mleka? moja jest w stanie wieczorem wypić 120 ml mleka i 120 hebraty i jeszcze przed tym z dwóch cycków a po tym jeszcze cycka na usniecie.
Dzięki za info pampersowe, paka zakupiona :)
mam pytanie, napisane jest żeby wit kid dawac do końca 3 miesiąca. Ale kiedy to jest bo ja jestem w tygodniach,mlody skonczyl 12, zaraz mu stukna 3 miesiace i nie wiem czy to znaczy ze juz tylko d czy jeszcze caly 3 miesiąc i cos jeszcze dawac kid? Wiem ze glupiepytanie ale wlasnie poklocila. Sie z kolezanka oto i dlatego szukam info :)
mam pytanie, napisane jest żeby wit kid dawac do końca 3 miesiąca. Ale kiedy to jest bo ja jestem w tygodniach,mlody skonczyl 12, zaraz mu stukna 3 miesiace i nie wiem czy to znaczy ze juz tylko d czy jeszcze caly 3 miesiąc i cos jeszcze dawac kid? Wiem ze glupiepytanie ale wlasnie poklocila. Sie z kolezanka oto i dlatego szukam info :)
Kamyczku ja nie chciałam wprowadzać zamętu, tak się tylko zastanawiałam...ale i tak mnie troszkę uspokoiłaś.. hehe ja to bym chciała żeby już siedziała a najlepiej chodziła..hehe, ale trochę za szybko ;)
A na taką fatalną zimną prawie zimową pogodę polecam barszcz ukraiński ale bez kapuchy kiszonej i fasoli ;) pyyyychhha
z rzeczy śmiesznych...wczoraj czytałam z mężem o skokach rozwojowych, teraz akurat nam drugi przypada, bo dwa dni pod rząd straszne płacze histeryczne i niczym nie dogodzisz...i były wymienione NOWE UMIEJĘTNOŚCI jaki zyskuje po skoku...wyciąga zaciśnięte jeszczee rączki w kierunku zabawek, cieszy się do nim i uwaga najlepsza umiejętność ---
ROBI BĄBLE ZE ŚLINY ;))))
no to moja juz tą umiejętność posiada, heheheh ;)
A na taką fatalną zimną prawie zimową pogodę polecam barszcz ukraiński ale bez kapuchy kiszonej i fasoli ;) pyyyychhha
z rzeczy śmiesznych...wczoraj czytałam z mężem o skokach rozwojowych, teraz akurat nam drugi przypada, bo dwa dni pod rząd straszne płacze histeryczne i niczym nie dogodzisz...i były wymienione NOWE UMIEJĘTNOŚCI jaki zyskuje po skoku...wyciąga zaciśnięte jeszczee rączki w kierunku zabawek, cieszy się do nim i uwaga najlepsza umiejętność ---
ROBI BĄBLE ZE ŚLINY ;))))
no to moja juz tą umiejętność posiada, heheheh ;)
Madzik wcale nie głupie, sama się ostatnio nad tym zastanawiałam. Z tego co pamiętam co mi mówiła pediatra to w zaleznośći czy się karmi piersią , mm czy to i to, bo jeśli jest przewaga mleka sztucznego nad mlekiem matki to wtedy trzeba odstawić k a jak tylko sztuczne to wogóle nie dawać tylko wit d. do ukończenia 3 miesiąca czyli jeszcze miesiąc, chyba, bo nie pamiętam na 100 %.
Witaminy KiD do końca 3 miesiąca czyli przez 3 miesiące życia dziecka o ile jest na piersi a potem sama D, na sztucznym k sie chyba w ogóle nie daje a D przestaje sie dawać jak wypija 1000ml dziennie ale tu pewna nie jestem bo my na piersi :)
My chodzimy na basen na Politechnikę z mała, fajnie jest ale na początku sie trochę bała, była z mężem i było trochę płaczu ale ze mną jest ok :)
Dziewczyny wprowadzacie gluten ? Jak tak to jak ?
A co do sportów to ja nie fitness ale po prostu mała karmie przed a z drugiej ściągam mleko :)
My chodzimy na basen na Politechnikę z mała, fajnie jest ale na początku sie trochę bała, była z mężem i było trochę płaczu ale ze mną jest ok :)
Dziewczyny wprowadzacie gluten ? Jak tak to jak ?
A co do sportów to ja nie fitness ale po prostu mała karmie przed a z drugiej ściągam mleko :)
mTusia - z tego co pediatra mi mówiła to gluten wprowadza się około 6 miesiąca po odsłoną karmienia piersią. Rzadziej występuje wtedy nietolerancja glutenu. Ja to w ogóle stresuje się tym bo mam celiakie. Może to być na przykład łyżeczka kaszy manny do kaszki ryżowej. Albo są też takie glutenowe kaszki dla dzieci właśnie od 6 miesiąca.
Madzik w poniedziałki chodzę na tbc fajna babeczka prowadzi, ja np nie mogę niektórych cwiczeń z leżenia zrobić bo nadal strasznie boli mnie kość ogonowa( będę chciała sprawdzic czy nie pękła podczas porodu) i w piątki na fat burner. a ja jestem gruba więc wogóle nie zaawansowana ;) teraz mieszkam we wreszczu niedaleko mam do skm politechnika i szpitala na klinicznej.
a co do leclerka to tam mocno drogo jest. porównaj sobie koszt jednorazowego wejścia.tam jest 30 zł tu 15 zł
a co do leclerka to tam mocno drogo jest. porównaj sobie koszt jednorazowego wejścia.tam jest 30 zł tu 15 zł
pillotka rzeczywiście dobra z Ciebie żona. Niech on się sam tłumaczy, a nie Ty go tłumaczysz :) Mój mąż musi znaleźć czas na wszystko :P Z tego co czytam, to jeszcze nie jest taki zły, zostaje sam z Małą, przebiera ją, ale mogło by być lepiej :P
aknahh mi w tej poradni laktacyjnej zrobili wodę z mózgu, tak mnie babka nastraszyła tym spadkiem wagi, że hej. No i niby mieli poradzić, żeby było więcej mleka, a było odwrotnie. Teraz jak wyluzowałam, zastosowałam swoją strategię i mleka jest więcej. Jednak to prawda, że z małymi dziećmi, to najlepiej wsłuchać się w siebie. Jutro idę na ważenie, zobaczymy jaki będzie efekt.
aknahh jak tam remont? Nie zazdroszczę zamieszania, jak sobie przypominam wykańczanie naszego mieszkania, to mi się słabo robi.
Też jestem na etapie szukania karuzeli. Chyba kupię tą co poleca Jotenka, używaną, jest parę na allegro.
Monisia też puszcza śmierdzące bąki, jak u dorosłego. Jak mnie czasem zagazuje przy zmianie pieluchy, to masakra. Teraz kupkę robi raz na 5 dni, więc bąków idzie dużo. Ale lepsze bąki niż kolki i to 1000 razy :)
harietta - Monisia też jest po tym skoku, bąbelki puszcza non stop. Do tego pojawił się u niej nowy rodzaj płaczu, taki strasznie smutny, a nie krzyczący jak do tej pory. Robi buzię w podkówkę i wydaje z siebie cichutko "buuu". Aż mi się chce płakać, bardzo to wzruszające. Oprócz tego namiętnie rozmawia z kwiatkiem przyczepionym do leżaczka :)
Wczoraj przeglądałam oferty zajęć na basenie dla niemowlaków, tylko jedne są od 2go miesiąca, a reszta od 3go, więc jeszcze poczekam miesiąc. Widziałyście nurkowanie niemowlaków? Oglądałam wczoraj filmiki na youtube - rewelacja.
Obiecałam sobie, że pójdę dzisiaj wcześniej spać, bo jutro od 7mej rano będę wisieć na telefonie, żeby dostać się na wizytę do pediatry. Dobranoc :)
aknahh mi w tej poradni laktacyjnej zrobili wodę z mózgu, tak mnie babka nastraszyła tym spadkiem wagi, że hej. No i niby mieli poradzić, żeby było więcej mleka, a było odwrotnie. Teraz jak wyluzowałam, zastosowałam swoją strategię i mleka jest więcej. Jednak to prawda, że z małymi dziećmi, to najlepiej wsłuchać się w siebie. Jutro idę na ważenie, zobaczymy jaki będzie efekt.
aknahh jak tam remont? Nie zazdroszczę zamieszania, jak sobie przypominam wykańczanie naszego mieszkania, to mi się słabo robi.
Też jestem na etapie szukania karuzeli. Chyba kupię tą co poleca Jotenka, używaną, jest parę na allegro.
Monisia też puszcza śmierdzące bąki, jak u dorosłego. Jak mnie czasem zagazuje przy zmianie pieluchy, to masakra. Teraz kupkę robi raz na 5 dni, więc bąków idzie dużo. Ale lepsze bąki niż kolki i to 1000 razy :)
harietta - Monisia też jest po tym skoku, bąbelki puszcza non stop. Do tego pojawił się u niej nowy rodzaj płaczu, taki strasznie smutny, a nie krzyczący jak do tej pory. Robi buzię w podkówkę i wydaje z siebie cichutko "buuu". Aż mi się chce płakać, bardzo to wzruszające. Oprócz tego namiętnie rozmawia z kwiatkiem przyczepionym do leżaczka :)
Wczoraj przeglądałam oferty zajęć na basenie dla niemowlaków, tylko jedne są od 2go miesiąca, a reszta od 3go, więc jeszcze poczekam miesiąc. Widziałyście nurkowanie niemowlaków? Oglądałam wczoraj filmiki na youtube - rewelacja.
Obiecałam sobie, że pójdę dzisiaj wcześniej spać, bo jutro od 7mej rano będę wisieć na telefonie, żeby dostać się na wizytę do pediatry. Dobranoc :)
hej
trochę mnie nie było i ciężko się wbić w temat...
co do facetów to mój jak jest w domu to pomaga, przynajmniej się stara, zostanie sam z małą, pochodzi, pozabawia, nakarmi i przebierze, ale zawsze najpierw musi zadać 100 pytań zanim coś zrobi ;)
nasza mała się nie przewraca pewnie dla tego że nie cierpi leżeć na brzuchu więc ma to gdzieś heeh :) ostatnio jest zajęta żarciem swoich paluchów tak namiętnie że co chwila się krztusi..
a największy problem z usypianiem, trzeba łazić na rękach i to najlepiej przy szumie i co chwila ją wybudzają jej własne ręce, które też najlepiej jej przytrzymywać mam nadzieję że jej to przejdzie bo wkrótce osiwieję :)
trochę mnie nie było i ciężko się wbić w temat...
co do facetów to mój jak jest w domu to pomaga, przynajmniej się stara, zostanie sam z małą, pochodzi, pozabawia, nakarmi i przebierze, ale zawsze najpierw musi zadać 100 pytań zanim coś zrobi ;)
nasza mała się nie przewraca pewnie dla tego że nie cierpi leżeć na brzuchu więc ma to gdzieś heeh :) ostatnio jest zajęta żarciem swoich paluchów tak namiętnie że co chwila się krztusi..
a największy problem z usypianiem, trzeba łazić na rękach i to najlepiej przy szumie i co chwila ją wybudzają jej własne ręce, które też najlepiej jej przytrzymywać mam nadzieję że jej to przejdzie bo wkrótce osiwieję :)
hej kobity
my jesteśmy po kontrolnej wizycie u pediatry, wszystko niby w porządku, więc dalej nie wiadomo skąd histeryczne płacze, zważona 6350 no ale długa jest więc nie za gruba choć centyl ledwo 90.. ;) tylko że ta siatka nie uwzględnia wzrostu i mam się nie martwić. A tak się cieszyła do pani doktor..pokazówka taka..jakich mało, dzieciaczek anioł normalnie, nawet ubieranie ciuszków z uśmiechem, niebywałe.
Rozmawiałam z nią o karmieniu mm, nie nalegała, ale mówiła że dobrze by było żebym wytrzymała na piersi do 6 miesiąca, ale ja jej mówię że już nie dam rady.. więc dała mi jakiś schemat karmienia butelką,mówiła że powinno się karmić 6x130zl maksymalnie.
Co do łapek to od tygodnia trzyma całe pięści w buzi i strasznie się ślini...ale zębów nie widać ;)
A wczoraj zauważyłam że otwartą rączką już w stronę zabawki próbowała trafić...ale jeszcze jej nie wychodzi.
tak z ciekawości ile ważą teraz wasze pociechy?mieszczą się w tych siatkach centylowych?
my jesteśmy po kontrolnej wizycie u pediatry, wszystko niby w porządku, więc dalej nie wiadomo skąd histeryczne płacze, zważona 6350 no ale długa jest więc nie za gruba choć centyl ledwo 90.. ;) tylko że ta siatka nie uwzględnia wzrostu i mam się nie martwić. A tak się cieszyła do pani doktor..pokazówka taka..jakich mało, dzieciaczek anioł normalnie, nawet ubieranie ciuszków z uśmiechem, niebywałe.
Rozmawiałam z nią o karmieniu mm, nie nalegała, ale mówiła że dobrze by było żebym wytrzymała na piersi do 6 miesiąca, ale ja jej mówię że już nie dam rady.. więc dała mi jakiś schemat karmienia butelką,mówiła że powinno się karmić 6x130zl maksymalnie.
Co do łapek to od tygodnia trzyma całe pięści w buzi i strasznie się ślini...ale zębów nie widać ;)
A wczoraj zauważyłam że otwartą rączką już w stronę zabawki próbowała trafić...ale jeszcze jej nie wychodzi.
tak z ciekawości ile ważą teraz wasze pociechy?mieszczą się w tych siatkach centylowych?
Harietta my właśnie wróciłyśmy z przychodni i Monia waży 5250g. Przybrała 300g w tydzień :) Widzę, że z karmieniem masz podobnie jak ja. Nie wiem jak to jest, ale gdy się tym stresowałam, też ciągle robiły mi się zastoje, teraz już nie, może to ma jakieś powiązanie. Pilnuj też żeby Mała głęboko łapała sutek i robiła z warg rybkę, może nie ściąga dobrze mleka i stąd zastoje. Ja mojej daje mleko jak widzę, że nie dojadła. Przygotowuję 90ml, czasami zjada całość, czasami ma dość po 60ml. Zazwyczaj wypada to 2x dziennie - ok 13 i 21.
Cześć Dziewczyny
Ja znów z doskoku...ale tak to już jest u mnie, że ciągle się nie umiem zorganizować i w efekcie czas mi przecieka przez palce, a połowy rzeczy które chciałabym zrobić nie robię ;)
U nas wszystko OK, choć wczoraj się strachu najadłam, bo mi Synek zaczął strasznie chrypieć i wręcz mokry kaszel miał...okazało się że to od za słabego odbijania, musiał się zakrztusić cofającym mlekiem...teraz mam nakaz kłądzenia Go na brzuchu ile się da...bo widać, że ma za słabe ramiona, że za mało leży....więc terror zaczęty, czy Mu się podoba czy nie leży na brzuchu na macie puki nie wpadnie we wściekłość...
Ale terror u nas działa...Młody już zasypia sam w łóżeczku, bo niestety ale na rączkach się NIE GODZĘ, szczególnie że 17-go ważył ponad 7,5 kg, więc koło 8 kilo lulać nie zamierzam...2 wieczory się darł, 3-go już był spokój :)
Wierzę że z brzuchem będzie podobnie ;)
Ja znów z doskoku...ale tak to już jest u mnie, że ciągle się nie umiem zorganizować i w efekcie czas mi przecieka przez palce, a połowy rzeczy które chciałabym zrobić nie robię ;)
U nas wszystko OK, choć wczoraj się strachu najadłam, bo mi Synek zaczął strasznie chrypieć i wręcz mokry kaszel miał...okazało się że to od za słabego odbijania, musiał się zakrztusić cofającym mlekiem...teraz mam nakaz kłądzenia Go na brzuchu ile się da...bo widać, że ma za słabe ramiona, że za mało leży....więc terror zaczęty, czy Mu się podoba czy nie leży na brzuchu na macie puki nie wpadnie we wściekłość...
Ale terror u nas działa...Młody już zasypia sam w łóżeczku, bo niestety ale na rączkach się NIE GODZĘ, szczególnie że 17-go ważył ponad 7,5 kg, więc koło 8 kilo lulać nie zamierzam...2 wieczory się darł, 3-go już był spokój :)
Wierzę że z brzuchem będzie podobnie ;)
Moja mała też wpycha palce do buzi tak głęboko, że się krztusi, albo wywołuje wymioty (mała bulimiczka ;-) ) Tydzień temu ważyła 6565, więc jak na 3 m-ce to całkiem nieźle. Powoli rozmiar 62 odchodzi na bok, w szczególności, jeśli była to rozmiarówka zawyżona.
Na szczęście u nas kołysanie na rękach odeszło w niepamięć przy usypianiu. Po kąpieli kładę się z młodą na sofie i ona na leżąco je, czasem marudzi mniej lub bardziej, ale dla niej jest to sygnał, że czas spać :-)
Na szczęście u nas kołysanie na rękach odeszło w niepamięć przy usypianiu. Po kąpieli kładę się z młodą na sofie i ona na leżąco je, czasem marudzi mniej lub bardziej, ale dla niej jest to sygnał, że czas spać :-)
mentorka - a Ty czemu tak późno dajesz znać, że jesteś..? można było na kawę się umówić :P
Dzięki, Dziewczyny, NIEKTÓRE z Was mnie pocieszyły w sprawie Męża :P a niektórym trzeba po prostu zazdrościć :P (oj, dumelek... szczęściaro!) hehehe ;] spoko, dobrze wiedzieć, że nie tylko mój jest taki... yyy.. nieudany w tej kwestii. I dobrze wiedzieć, że są też udani :) jest nadzieja dla mych synów :D skoro to nie wszyscy tacy są :P
pszczoola - ciesz się z tego, co masz :) jak Ci się będzie wydawało, że nie może być gorzej - zapraszam na pogaduchy, opowiem Ci co mój robi przy Julku. Ty będziesz słuchać, a ja będę milczeć - tyyyle będę miała do opowiedzenia ;] i od razu lepiej Ci będzie :D
harietta - nie bardzo rozumiem to pytanie, czy się mieszczą w siatkach centylowych.. z tego co wiem, siatki obejmują 100% populacji.. więc każda waga/długość się mieści.. Julek jakoś poprzednio był z wagą na 95 centylu (oznacza to tyle, że 95% dzieci w tym wieku ma mniejszą wagę).. dobrze kombinuję z odpowiedzią?
ja jeszcze nic stałego nie wprowadzam. Pewnie po 5. miesiącu zacznę :)
Byliśmy dziś pierwszy raz w restauracji z Julkiem. Spoko dawał radę ..do 19:50 (ah ten czas zimowy... Jul chodzi spać o 21.)
eni_a - Juli też tak paluchy zasysa, że aż się krztusi :D
wyciągnęłam dziś z fotelika wkładkę noworodkową. A Wy? Już wyciągnęłyście? Od miesiąca musiałam już ją podciągać w górę (pod pupą się szpara robiła wtedy, ale w sumie zabezpieczenie główki było za to), ale dziś stwierdziłam, że tak nie może dłużej być. Wkładkę wyciągnęłam i okazało się, że jeszcze pasy musze przełożyć na wyższy poziom. Oj, rośnie nam Synuś, rośnie :)
Dzięki, Dziewczyny, NIEKTÓRE z Was mnie pocieszyły w sprawie Męża :P a niektórym trzeba po prostu zazdrościć :P (oj, dumelek... szczęściaro!) hehehe ;] spoko, dobrze wiedzieć, że nie tylko mój jest taki... yyy.. nieudany w tej kwestii. I dobrze wiedzieć, że są też udani :) jest nadzieja dla mych synów :D skoro to nie wszyscy tacy są :P
pszczoola - ciesz się z tego, co masz :) jak Ci się będzie wydawało, że nie może być gorzej - zapraszam na pogaduchy, opowiem Ci co mój robi przy Julku. Ty będziesz słuchać, a ja będę milczeć - tyyyle będę miała do opowiedzenia ;] i od razu lepiej Ci będzie :D
harietta - nie bardzo rozumiem to pytanie, czy się mieszczą w siatkach centylowych.. z tego co wiem, siatki obejmują 100% populacji.. więc każda waga/długość się mieści.. Julek jakoś poprzednio był z wagą na 95 centylu (oznacza to tyle, że 95% dzieci w tym wieku ma mniejszą wagę).. dobrze kombinuję z odpowiedzią?
ja jeszcze nic stałego nie wprowadzam. Pewnie po 5. miesiącu zacznę :)
Byliśmy dziś pierwszy raz w restauracji z Julkiem. Spoko dawał radę ..do 19:50 (ah ten czas zimowy... Jul chodzi spać o 21.)
eni_a - Juli też tak paluchy zasysa, że aż się krztusi :D
wyciągnęłam dziś z fotelika wkładkę noworodkową. A Wy? Już wyciągnęłyście? Od miesiąca musiałam już ją podciągać w górę (pod pupą się szpara robiła wtedy, ale w sumie zabezpieczenie główki było za to), ale dziś stwierdziłam, że tak nie może dłużej być. Wkładkę wyciągnęłam i okazało się, że jeszcze pasy musze przełożyć na wyższy poziom. Oj, rośnie nam Synuś, rośnie :)
pillotka no to byśmy się nagadały :) musisz trochę kopnąć w pupę tego swojego, nie bądź taka matka polka :)
A z siatkami centylowymi dobrze mówisz.
Ja też właśnie dzisiaj wyciągnęłam wkładkę, ale sama nie wiem czy dobrze. Mała w czapce i kombinezonie nie mieściła się już za bardzo główką w tą wkładkę i nie chciałam jej już wciskać.
Opowiem Wam dzisiaj o naszym wspólnym (z mężem), pierwszym, samotnym wyjściu na miasto. Teściówka postanowiła raz w tyg. dać nam wychodne. Zaplanowaliśmy kino. Mieliśmy pojechać na film do krewetki na 18:30, ale się zasiedzieliśmy u teściówki i wyszło, że pojedziemy na 19:30 do multikina. Mężowi się popaprało i pojechał do krewetki, a mnie dopiero jak już szliśmy do kina olśniło, że musimy jechać do multi. Wróciliśmy do samochodu i jedziemy do multi, a tam kolejki jak stąd do tamtąd, bo jest środa z orange. No to jedziemy do pikawy na starówkę na ciastko i herbatkę. Wjeżdżamy na piwną, pan strażak miejski wyciąga lizak i wręcza nam mandat. Okazało się, że zmienili zakazy i już nie można wjeżdżać na starówkę na prawo od ul. Szerokiej. 24 lata mieszkałam na starówce i już za bardzo nie patrzę na znaki, a tu taki numer wykręcili. Strażak co minutę zatrzymywał nowego "płatnika". Ostatecznie dotarliśmy do pikawy i było bardzo fajnie. Pierwsze wyjście bez Monisi będziemy długo pamiętać :)
Dobranoc.
A z siatkami centylowymi dobrze mówisz.
Ja też właśnie dzisiaj wyciągnęłam wkładkę, ale sama nie wiem czy dobrze. Mała w czapce i kombinezonie nie mieściła się już za bardzo główką w tą wkładkę i nie chciałam jej już wciskać.
Opowiem Wam dzisiaj o naszym wspólnym (z mężem), pierwszym, samotnym wyjściu na miasto. Teściówka postanowiła raz w tyg. dać nam wychodne. Zaplanowaliśmy kino. Mieliśmy pojechać na film do krewetki na 18:30, ale się zasiedzieliśmy u teściówki i wyszło, że pojedziemy na 19:30 do multikina. Mężowi się popaprało i pojechał do krewetki, a mnie dopiero jak już szliśmy do kina olśniło, że musimy jechać do multi. Wróciliśmy do samochodu i jedziemy do multi, a tam kolejki jak stąd do tamtąd, bo jest środa z orange. No to jedziemy do pikawy na starówkę na ciastko i herbatkę. Wjeżdżamy na piwną, pan strażak miejski wyciąga lizak i wręcza nam mandat. Okazało się, że zmienili zakazy i już nie można wjeżdżać na starówkę na prawo od ul. Szerokiej. 24 lata mieszkałam na starówce i już za bardzo nie patrzę na znaki, a tu taki numer wykręcili. Strażak co minutę zatrzymywał nowego "płatnika". Ostatecznie dotarliśmy do pikawy i było bardzo fajnie. Pierwsze wyjście bez Monisi będziemy długo pamiętać :)
Dobranoc.
Cześć dziewczyny,
My po szczepieniu, wczoraj byliśmy. Teraz spokój do roczku, uff. Zawsze schizuje przed szczepieniem. Naczytam się głupia jakiś dziwnych artykułów a potem zastanawiam się czy dobrze robię że szczepię. Lekarka się śmiała i kazała internet odłączyć hehehe.
Mati waży 7300, mały podrywać kokietował Panią doktor, śmiał się zagadywał :-))) Nawet nie płakał po szczepieniu.
My też jakiś tydzień temu wyciągnęliśmy wkładkę na noworodka i od razu lepiej :-))
W temacie facetów to stosuję łopatologie stosowaną :-))) Jak nie powiem co ma zrobić DUŻYMI LITERAMI i WYRAŹNIE to nic nie zrobi. Przy pierwszym byłam taka matka polka ale teraz zmądrzałam :-)))I już kiedyś o tym pisałam, nie pytam czy coś zrobi tylko pytam co woli: myć podłogę czy z dzieckiem na spacer na przykład :-)))) Kiedyś koleżanka poleciła m książkę "Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły" i muszę powiedzieć że super działa też na dorosłych :-))))
Przez tą zmianę czasu dalej chodzimy jak zombi. Mati budzi się o 4 a zmęczony na maksa jest już w okolicach 18 i nie wiem jak go przestawić:-((((((
My po szczepieniu, wczoraj byliśmy. Teraz spokój do roczku, uff. Zawsze schizuje przed szczepieniem. Naczytam się głupia jakiś dziwnych artykułów a potem zastanawiam się czy dobrze robię że szczepię. Lekarka się śmiała i kazała internet odłączyć hehehe.
Mati waży 7300, mały podrywać kokietował Panią doktor, śmiał się zagadywał :-))) Nawet nie płakał po szczepieniu.
My też jakiś tydzień temu wyciągnęliśmy wkładkę na noworodka i od razu lepiej :-))
W temacie facetów to stosuję łopatologie stosowaną :-))) Jak nie powiem co ma zrobić DUŻYMI LITERAMI i WYRAŹNIE to nic nie zrobi. Przy pierwszym byłam taka matka polka ale teraz zmądrzałam :-)))I już kiedyś o tym pisałam, nie pytam czy coś zrobi tylko pytam co woli: myć podłogę czy z dzieckiem na spacer na przykład :-)))) Kiedyś koleżanka poleciła m książkę "Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły" i muszę powiedzieć że super działa też na dorosłych :-))))
Przez tą zmianę czasu dalej chodzimy jak zombi. Mati budzi się o 4 a zmęczony na maksa jest już w okolicach 18 i nie wiem jak go przestawić:-((((((
harietta, to sorry, pisałaś że jak skaczesz na fitnessie to masz piersi ciężkie od mleka, więc się pogubiłam...
ja też stosuję metodę albo dziecko albo coś tam (sprzątanie, zakupy) i prawie zawsze facet wybiera to drugie, hmmmm ;)
pszczoola, niezłe przeboje mieliście, moja tez zasnęła wczoraj sama tylko co z tego jak po 30 min pobudka i już rączki, uf, żaden fitness mi już nie potrzebny ;)
a wkładkę już jakiś czas temu wyciągnęłam bo była jakaś przykrótkawa :)
ja też stosuję metodę albo dziecko albo coś tam (sprzątanie, zakupy) i prawie zawsze facet wybiera to drugie, hmmmm ;)
pszczoola, niezłe przeboje mieliście, moja tez zasnęła wczoraj sama tylko co z tego jak po 30 min pobudka i już rączki, uf, żaden fitness mi już nie potrzebny ;)
a wkładkę już jakiś czas temu wyciągnęłam bo była jakaś przykrótkawa :)
Kamyczek u mnie to samo zamówiłam sobie z internetu odżywkę WAX i co drugie mycie chodzę pół godziny z tym,ale na razie robiłam dwa razy zobaczymy jaki będzie efekt. Bo już nie mogę patrzeć na ilości włosow które mam w szczotce po czesaniu,a dodam,że mam loki i prostuję więc to też robi swoję,ale w ciąży tak nie miałam.
http://www.aptekagemini.pl/wax-blond-maska-do-wlosow-suchych-i-zniszczonych-jasnych-480g.html
http://www.aptekagemini.pl/wax-blond-maska-do-wlosow-suchych-i-zniszczonych-jasnych-480g.html
pszczoola - daliście czadu z tym wyjściem, hehehee :D
Bezglutek - nie problem w tym, jak Mu powiedzieć; ja wiem, jak mówić, żeby dotarło odpowiednio :) książka by się przydała "co zrobić, żeby facet chciał zajmować się niemowlęciem" :D
yevele - no mnie nie urządza taki wybór, On tez zawsze wybierze co innego, niż zajmowanie się Julim. Ale mnie chodzi właśnie o to, żeby się Julim zajął. Czyli co najwyżej: chcesz iść z Julkiem na spacer czy Go wykąpać. Ale może od tego właśnie zacznę, żeby wybierał, co zrobi przy Julku :P
Kamyczek123 - oj, włosy mi lecą, że hej :D po pierwszym porodzie, to nawet sobie badania robiłam, u lekarza byłam :) to norma. Dlatego wtedy ścięłam włosy i nie zapuściłam przed drugą ciążą :P bo mnie to jakoś źle nastrajało, tyle wszędzie włosów.. :/
Bezglutek - nie problem w tym, jak Mu powiedzieć; ja wiem, jak mówić, żeby dotarło odpowiednio :) książka by się przydała "co zrobić, żeby facet chciał zajmować się niemowlęciem" :D
yevele - no mnie nie urządza taki wybór, On tez zawsze wybierze co innego, niż zajmowanie się Julim. Ale mnie chodzi właśnie o to, żeby się Julim zajął. Czyli co najwyżej: chcesz iść z Julkiem na spacer czy Go wykąpać. Ale może od tego właśnie zacznę, żeby wybierał, co zrobi przy Julku :P
Kamyczek123 - oj, włosy mi lecą, że hej :D po pierwszym porodzie, to nawet sobie badania robiłam, u lekarza byłam :) to norma. Dlatego wtedy ścięłam włosy i nie zapuściłam przed drugą ciążą :P bo mnie to jakoś źle nastrajało, tyle wszędzie włosów.. :/
hej, my właśnie wróciliśmy z Gdańska, byliśmy od soboty :) trochę odpoczęłam ale dziadkowie to chyba z tydzień będą odsypiać wizytę wnuka :P
mi właśnie włosy nie wypadają i się ostatnio zastanawiałam czy może mnie to ominie?
co do facetów to mój ma ta samo, jak nie zarządzę i nie pokażę palcem to kaplica :P i jeszcze trzeba dopilnować i sprawdzić czy wszystko jest oby na pewno tak jak powinno :P
co do pampersów to w rossmanie jest fajna cena bo 42 zł za paczkę z kartą rossnę ;)
no i dałam młodemu jabłko i ze słoiczka i w formie soczku, ogólnie masakra bardzo go bolał brzuszek po tym.... ale już po soczku marchew-jabłko było ok.
mTusia a dlaczego już musisz dawać gluten? a to nie od 6 miesiąca? ja ogólnie kieruję się tymi zalecaniami http://www.pedhemat.wroclaw.pl/ptp/files/zal_1_zkkpediatraia_13072010.pdf
u nas wkładka dla niemowląt wyjęta już od jakiegoś czasu :)
w ogóle nasz Juli rwie się do siadania, sam się podciąga i ostatnio to jego ulubiona pozycja inaczej jest płacz. A laptop to ulubiona zabawka :) uwielbia mamie wszystko w ustawieniach pozmieniać :) czasem jest ubaw po pachy z nim :) kochany dzieciak :)
pilotko ja bardzo chętnie :D następnym razem dam znać wcześniej :)
mi właśnie włosy nie wypadają i się ostatnio zastanawiałam czy może mnie to ominie?
co do facetów to mój ma ta samo, jak nie zarządzę i nie pokażę palcem to kaplica :P i jeszcze trzeba dopilnować i sprawdzić czy wszystko jest oby na pewno tak jak powinno :P
co do pampersów to w rossmanie jest fajna cena bo 42 zł za paczkę z kartą rossnę ;)
no i dałam młodemu jabłko i ze słoiczka i w formie soczku, ogólnie masakra bardzo go bolał brzuszek po tym.... ale już po soczku marchew-jabłko było ok.
mTusia a dlaczego już musisz dawać gluten? a to nie od 6 miesiąca? ja ogólnie kieruję się tymi zalecaniami http://www.pedhemat.wroclaw.pl/ptp/files/zal_1_zkkpediatraia_13072010.pdf
u nas wkładka dla niemowląt wyjęta już od jakiegoś czasu :)
w ogóle nasz Juli rwie się do siadania, sam się podciąga i ostatnio to jego ulubiona pozycja inaczej jest płacz. A laptop to ulubiona zabawka :) uwielbia mamie wszystko w ustawieniach pozmieniać :) czasem jest ubaw po pachy z nim :) kochany dzieciak :)
pilotko ja bardzo chętnie :D następnym razem dam znać wcześniej :)
My wkladke tez juz mamy wyjętą jakiś czas :) najpierw tą gąbkę spod pupy a potem resztę :)
Gluten z tego co wszędzie czytam na piersi wprowadza się nie wcześniej niż w 5.tym miesiącu ale nie później niż w 6. :) wtedy wprowadza sie go przez dwa miesiące ;) na piersi gluten jest miesiąc szybciej niż na sztucznym bo podobno 5-6 miesiąc na piersi mleko jest najlepsza osłoną dla glutenu ;)
A co do włosów to rozmawiałam z fryzjerka i to co nie wypadło podczas ciazy to musi wypaść :( i żadne szampony ani odżywki noc
Nie dadzą :( tylko od środka :( moja poleca merz specjalne ale to w czasie karmienia nie wolno :( włosy nawet jak są nawilzone i zadbane to jak maja wypaść to wypadną hormony i witaminy niestety :( moje oceniła ze z zewnątrz są w super kondycji ale niestety ciąża :(
Gluten z tego co wszędzie czytam na piersi wprowadza się nie wcześniej niż w 5.tym miesiącu ale nie później niż w 6. :) wtedy wprowadza sie go przez dwa miesiące ;) na piersi gluten jest miesiąc szybciej niż na sztucznym bo podobno 5-6 miesiąc na piersi mleko jest najlepsza osłoną dla glutenu ;)
A co do włosów to rozmawiałam z fryzjerka i to co nie wypadło podczas ciazy to musi wypaść :( i żadne szampony ani odżywki noc
Nie dadzą :( tylko od środka :( moja poleca merz specjalne ale to w czasie karmienia nie wolno :( włosy nawet jak są nawilzone i zadbane to jak maja wypaść to wypadną hormony i witaminy niestety :( moje oceniła ze z zewnątrz są w super kondycji ale niestety ciąża :(
hej
pilotka ja to jednak durna jestem..hehe, nie wiedziałam że to są procenty, myślałam że im wyżej tym gorzej,Zwłaszcza że lekarka się kwasiła, jak mała ledwo co się mieściła w 75c. sprawdzałam ją w tej siatce z wzrostem i wychodzi i z wzrostu i z wagi tak samo 90c.
yevele chodzi o to że te piersi mimo że mają mało mleka są takie napęczniałe, a że są po prostu też duże i ciężkie to niestety bolą, pomimo stanika sportowego, który i tak ładnie trzyma.
mam kolejne pytanie do dziewczyn z mm, bo byłam wczoraj u lekarza i dostałam receptę na ten lek na wstrzymanie laktacji, ale chodzę i zastanawiam cały czas, boję się że ona sobie nie poradzi teraz bez cycka, i chce zrobić od 1-3 dni próby, pościągam laktatorem i za cholery nie dam cycka tylko mm, a swoje pomrożę, najgorzej boję się usypiania, teraz to wygląda tak, że ona najpierw je z cycków, butla, marudzi i p otem na sen cycek jeszcze do pociumkania, chciałam zapytać jak wy usypiacie swoje maleństwa, macie jakiś rytuał wieczorny?
A drugie pytanie odnośnie porcji i pór dnia, czy dajecie tyle ile jest w schemacie karmienia od producenta? bo dostałam od lekarki schemat bebilonu, i podane jest żeby dawać 6*130ml, ale z tego co kojarzę to pisałyście że mnie dajecie i częściej.
pilotka ja to jednak durna jestem..hehe, nie wiedziałam że to są procenty, myślałam że im wyżej tym gorzej,Zwłaszcza że lekarka się kwasiła, jak mała ledwo co się mieściła w 75c. sprawdzałam ją w tej siatce z wzrostem i wychodzi i z wzrostu i z wagi tak samo 90c.
yevele chodzi o to że te piersi mimo że mają mało mleka są takie napęczniałe, a że są po prostu też duże i ciężkie to niestety bolą, pomimo stanika sportowego, który i tak ładnie trzyma.
mam kolejne pytanie do dziewczyn z mm, bo byłam wczoraj u lekarza i dostałam receptę na ten lek na wstrzymanie laktacji, ale chodzę i zastanawiam cały czas, boję się że ona sobie nie poradzi teraz bez cycka, i chce zrobić od 1-3 dni próby, pościągam laktatorem i za cholery nie dam cycka tylko mm, a swoje pomrożę, najgorzej boję się usypiania, teraz to wygląda tak, że ona najpierw je z cycków, butla, marudzi i p otem na sen cycek jeszcze do pociumkania, chciałam zapytać jak wy usypiacie swoje maleństwa, macie jakiś rytuał wieczorny?
A drugie pytanie odnośnie porcji i pór dnia, czy dajecie tyle ile jest w schemacie karmienia od producenta? bo dostałam od lekarki schemat bebilonu, i podane jest żeby dawać 6*130ml, ale z tego co kojarzę to pisałyście że mnie dajecie i częściej.
hej harietta,
a używacie smoczka? Skoro lubi sobie na noc pociumkać? Nasz mały na samym początku nie miał smoka, ale w szpitalu leżał pod lampami (żółtaczka) i był niespokojny, a że wolno mi było go wyciągać tylko na jedzenie co 3 h, musiałam dać smoka i został. Ale używamy tylko do zasypiania, jak uśnie to sam wypluwa. Wieczorem kąpiemy ok 19, potem mleczko, i mały idzie do łóżeczka (ok 20 śpi). Zasypia sam już od dawna, stosowaliśmy metodę 3-5-7 (tak to się chyba nazywa) - jak zaczyna płakać idziesz po 3 minutach, potem po pięciu itp. Zazwyczaj zasypiał już po drugim wejściu, teraz chwilkę postęka i śpi do rana (do około 6).
Jeżeli chodzi o karmienie, to my dajemy enfamil i karmię według ich schematu - i daję 5 x 150 ml, średnio wychodzi 6:30, 10, 13:30, 16:30, 19:30 (wszystko oczywiście zależy od godziny pobudki :) Ja próbowałam dawać mniej a częściej to był taki ryk że masakra, widocznie potrzebuje więcej ale za to rzadziej. Wszystko zależy od dziecka, daj sobie czas i sama zobaczysz. Wg Twojego schematu 6*130 ml wychodzi 780 ml na dobę - mi ped powiedziała, że dziecko może sobie samo ustalać porcje, raz zje mniej a raz więcej, ważne jest, żeby zjadało mniej więcej tę dobową porcję, tak żeby dostało odpowiednią ilość składników odżywczych itp.
a używacie smoczka? Skoro lubi sobie na noc pociumkać? Nasz mały na samym początku nie miał smoka, ale w szpitalu leżał pod lampami (żółtaczka) i był niespokojny, a że wolno mi było go wyciągać tylko na jedzenie co 3 h, musiałam dać smoka i został. Ale używamy tylko do zasypiania, jak uśnie to sam wypluwa. Wieczorem kąpiemy ok 19, potem mleczko, i mały idzie do łóżeczka (ok 20 śpi). Zasypia sam już od dawna, stosowaliśmy metodę 3-5-7 (tak to się chyba nazywa) - jak zaczyna płakać idziesz po 3 minutach, potem po pięciu itp. Zazwyczaj zasypiał już po drugim wejściu, teraz chwilkę postęka i śpi do rana (do około 6).
Jeżeli chodzi o karmienie, to my dajemy enfamil i karmię według ich schematu - i daję 5 x 150 ml, średnio wychodzi 6:30, 10, 13:30, 16:30, 19:30 (wszystko oczywiście zależy od godziny pobudki :) Ja próbowałam dawać mniej a częściej to był taki ryk że masakra, widocznie potrzebuje więcej ale za to rzadziej. Wszystko zależy od dziecka, daj sobie czas i sama zobaczysz. Wg Twojego schematu 6*130 ml wychodzi 780 ml na dobę - mi ped powiedziała, że dziecko może sobie samo ustalać porcje, raz zje mniej a raz więcej, ważne jest, żeby zjadało mniej więcej tę dobową porcję, tak żeby dostało odpowiednią ilość składników odżywczych itp.
Harietta - ja tez musiałam przestawic Kacpra na MM i lecę wg schematu z Bebilonu czyli teraz (4 miesiac) daję 6x150ml, ale nie zawsze on wszystko zjada. Wypada jedno karmienie w nocy i pozniej 4,5-5 w ciągu dnia, mniej więcej co 3-3,5 godziny (piszę 4,5 bo czasami ostatnie karmienie muszę przyspieszyć z racji tego że w nocy później wstał i je mniej). Jeśli chodzi o zasypianie to problemu raczej nie mamy. Kiedyś zasypiał przy cycu, teraz czasami zaśnie przy butelce, a jak nie to kładę go do łóżeczka i czasami sam zaśnie, czasami wlączę karuzelkę, czasami smoczek - ale ogólnie pół godzinki i śpi jak suseł ;-)
Aaa w Bebilonie porcje są ustalane co 30ml bo taka wychodzi z łyżeczek. Ja tez używam Bebilon.
Włosy mi też lecą starsznie i już się boję, że łysa bedę ;( Kupiłam witaminy i łykam, ale chyba po prostu wszystko musi wypaść.
Wkładkę do fotelika dziś wyciągnęłam, bo już od dawna ledwo się mieścił, ale jakoś tak niepewna bylam - wczoraj Was poczytałam i podjęłam decyzję ;-))
Yevele - jak będziesz w Gdańsku daj znać, zapraszam na kawkę do siebie albo możemy się gdzieś spotkać - no i koniecznie z Kariną - w końcu Kacper musi poznac rówieśniczkę ;-))
Aaa w Bebilonie porcje są ustalane co 30ml bo taka wychodzi z łyżeczek. Ja tez używam Bebilon.
Włosy mi też lecą starsznie i już się boję, że łysa bedę ;( Kupiłam witaminy i łykam, ale chyba po prostu wszystko musi wypaść.
Wkładkę do fotelika dziś wyciągnęłam, bo już od dawna ledwo się mieścił, ale jakoś tak niepewna bylam - wczoraj Was poczytałam i podjęłam decyzję ;-))
Yevele - jak będziesz w Gdańsku daj znać, zapraszam na kawkę do siebie albo możemy się gdzieś spotkać - no i koniecznie z Kariną - w końcu Kacper musi poznac rówieśniczkę ;-))
hareitta, nasz mały je 180 ml a w na opakowaniu na jego wagę jest 240 ml. Czasem uda mu się zjeść 210 ml ale rzadko. Jest w 97 centylu to chyba przybiera odpowiednio. Tylko ilość karmień na dobę się zgadza.
a pory karmienia sam sobie wypracuje, po paru dniach powinno się wszystko wyregulować.
Ja wieczorem po kąpieli wkładam go do śpiworka, zamykam się u niego w pokoju przy przygaszonym świetle i go karmię. Nawet jak nie zaśnie przy butli to pięknie zasypia sam odłożony do łóżeczka po kilku minutach. No i nie mogę mu się dać "czarować" podczas karmienia i odpowiadać na uśmieszki bo inaczej przepadło i nie uśnie :P
a pory karmienia sam sobie wypracuje, po paru dniach powinno się wszystko wyregulować.
Ja wieczorem po kąpieli wkładam go do śpiworka, zamykam się u niego w pokoju przy przygaszonym świetle i go karmię. Nawet jak nie zaśnie przy butli to pięknie zasypia sam odłożony do łóżeczka po kilku minutach. No i nie mogę mu się dać "czarować" podczas karmienia i odpowiadać na uśmieszki bo inaczej przepadło i nie uśnie :P
Mentorko, a jak rozszerzanie diety idzie? :) u nas coooraz lepiej :) Szał zrobiła dynia z ziemniaczkiem, aż się trzęsła do następnej łyżeczki i wsunęła ponad pół słoika :) pewnie zjadłaby cały ale jeszcze się boje :) Samej marchewki już nie daję bo się biedulka namęczyła przy robieniu marchewkowej kupy :(
Kamyczku u nas to jabłko było porażką, straszne bóle brzuszka... teraz daje mu soczek marchew-jabłko i jest ok. Samo jabłko chyba go wzdymało. Dzisiaj spróbuję dać marcheweczkę ze słoiczka;))
mój mały je ok 5, 9, 13, 17 i tak ok 20 i lulu. Generalnie wszystko plus minus godzina oprócz ostatniego bo kąpiemy raczej o stałej porze ok 19.30 max 20
dzisiaj np obudził się o 6 na butlę i teraz o 10 dostał :) a aktualnie ma drzemkę ;) oczywiście nie obyło się bez głośnego zakomunikowania, że jest senny i lulania przez mamusię:P
mój mały je ok 5, 9, 13, 17 i tak ok 20 i lulu. Generalnie wszystko plus minus godzina oprócz ostatniego bo kąpiemy raczej o stałej porze ok 19.30 max 20
dzisiaj np obudził się o 6 na butlę i teraz o 10 dostał :) a aktualnie ma drzemkę ;) oczywiście nie obyło się bez głośnego zakomunikowania, że jest senny i lulania przez mamusię:P
u nas to samo...
laski, help, jak przestawić małą żeby jadła więcej a rzadziej? jak tak liczę to chyba z 10 karmień mamy, masakra. Ona jak nie chce tow wypchnie butelkę albo mleko wypływa jej bokiem. Jesteśmy na mm i ściąganym kp. Ale zastanawiam się już na samym mm bo czasem nawet nie mam jak ściągnąć mleka bo młoda jest taka absorbująca.
Aknahh, z miłą chęcią się kiedyś spotkam, ale nie wiem kiedy. Teraz jedziemy do Gd, ale mamy tyle osób do odwiedzenia, że nie mam pojęcia jak to zrobić. Masz już jakieś plany co do rozszerzania diety? Zazdroszczę że Kacper sam zasypia :)
laski, help, jak przestawić małą żeby jadła więcej a rzadziej? jak tak liczę to chyba z 10 karmień mamy, masakra. Ona jak nie chce tow wypchnie butelkę albo mleko wypływa jej bokiem. Jesteśmy na mm i ściąganym kp. Ale zastanawiam się już na samym mm bo czasem nawet nie mam jak ściągnąć mleka bo młoda jest taka absorbująca.
Aknahh, z miłą chęcią się kiedyś spotkam, ale nie wiem kiedy. Teraz jedziemy do Gd, ale mamy tyle osób do odwiedzenia, że nie mam pojęcia jak to zrobić. Masz już jakieś plany co do rozszerzania diety? Zazdroszczę że Kacper sam zasypia :)
Dziewczyny widzę, że nic na ten temat nie piszecie, więc mimo tego, że już padam na twarz, to dam Wam cynk, że w Tesco do jutra włącznie jest promocja na zabawki dla dzieci - za każde 10zł wydane na zabawki dostaje się bon o wartości 5zł na dowolne zakupy. Zostawiłam dzisiaj tam majątek, ale na co najmniej pół roku rozrywka zapewniona :)
U nas to skok rozwojowy pełną parą, tygodnie się zgadzają i wszelkie objawy niestety też :( a ja chodzę ledwo przytomna ze zmęczenia. Jeszcze niedawno mogłam ją zostawić na bujaczku czy w łóżeczku i np. zrobić obiad lub na szybko posprzątać, zjeść. Teraz nie ma takiej opcji, ciągle muszę być obok. Niech to się już skończy :(
hej, ale tu cisza.
Jak mówiłam tak zrobiłam , dzień próby na mm, ściągałam laktatorem, ale za każdym razem było gorzej, coraz więcej zostawało w cyckach, na wieczór zdecydowałam że mała musi mi w nocy ściągnąć, bo zastoje zaczęły się robić i kulki różnej wielkości, liczyłam że mnie obudzi jak zwylke około3-4 w nocy, a tymczasem ja się obudziłam sama około 8, a mała dalej spała sobie smacznie, cycki-normalnie kamienie, takie twarde. Wymyśliłam że dziś do wieczora pokarmię cyckiem a noc wezmę już tą tabletkę, a propo tych tabletek czy miałyście jakies doświadczenia z tymi tabletkami Dosminex? albo kogoś znacie, kto wysuszał mleko?Bo lekarka powiedziała, że nie ściągać, nie karmić nic nie robić i zastanawiam się czy od tego momentu jak się lek wchłonie to nie będzie się produkować mleko, ale co z tym które już jest w piersiach? w ulotce i w internecie nic o tym nie piszą.
Jak mówiłam tak zrobiłam , dzień próby na mm, ściągałam laktatorem, ale za każdym razem było gorzej, coraz więcej zostawało w cyckach, na wieczór zdecydowałam że mała musi mi w nocy ściągnąć, bo zastoje zaczęły się robić i kulki różnej wielkości, liczyłam że mnie obudzi jak zwylke około3-4 w nocy, a tymczasem ja się obudziłam sama około 8, a mała dalej spała sobie smacznie, cycki-normalnie kamienie, takie twarde. Wymyśliłam że dziś do wieczora pokarmię cyckiem a noc wezmę już tą tabletkę, a propo tych tabletek czy miałyście jakies doświadczenia z tymi tabletkami Dosminex? albo kogoś znacie, kto wysuszał mleko?Bo lekarka powiedziała, że nie ściągać, nie karmić nic nie robić i zastanawiam się czy od tego momentu jak się lek wchłonie to nie będzie się produkować mleko, ale co z tym które już jest w piersiach? w ulotce i w internecie nic o tym nie piszą.
abaszka no właśnie mam tylko dwie sztuki, mam brać co 12 g po pół tabletki przez dwa dni, ale mówisz że miałaś ściągnąć?w sensie przed tabletkami? czy juz w trakcie tej kuracji dwudniowej?
mi się tak wymyśliło, że na wieczór wykarmię małą na maksa i wtedy wezmę, bo wieczorem zawsze mam najmniej mleka.
a nie zrobiły ci się zatory z tego mleka co było w piersiach?
mi się tak wymyśliło, że na wieczór wykarmię małą na maksa i wtedy wezmę, bo wieczorem zawsze mam najmniej mleka.
a nie zrobiły ci się zatory z tego mleka co było w piersiach?
Hej my dziś u teściów na Warmii, młody wpadł w histerię wieczorem i wył od 18 aż padł o 20. Normalnie to złote dziecko ale w gości się nie nadaje. Ja na wysuszenie pokarmu pilam dużo szalwii i brałam tabletki szałwiowe i po chyba tygodniu pokarm zanikł, a laktatorem sciagalam tylko tyle żeby poczuć ulgę i zmiękczyć cycki, podzialalo:)
mentorka - trzymam za słowo :) to daj znać na forum, może jeszcze ktoś się skusi na spotkanko :)
harietta - hehehe :D
to jak jesteście i na wadze i na długości tak samo, to super :)
aaaaa, przypomniało mi się w temacie jabłek. Ped mi mówiła przy Starszaku, żeby wprowadzać jabłka, które nie są czerwone. Te, które są czerwone mają więcej alergenów :) może Wam się ta info przyda :)
wisienka - można na początku karmić w foteliku samochodowym.
Ja karmiłam trzymając Starszaka półleżącego na moim kolanie i opartego o lewą moją rękę.. no nie wiem, jak to opisać..
yevele - chyba musisz Ją raz przetrzymać, żeby zrobiła większą przerwę.. wtedy zje więcej, więc powinno na dłużej starczyć..
pszczoola - dobrze wiedzieć. w takim razie omijam tesco z daleka, mój M uwielbia kupować Starszakowi zabawki :P potrafi kupić 10 autek, żeby były "na zapas do dawania".. yyyh... ;]
harietta - hehehe :D
to jak jesteście i na wadze i na długości tak samo, to super :)
aaaaa, przypomniało mi się w temacie jabłek. Ped mi mówiła przy Starszaku, żeby wprowadzać jabłka, które nie są czerwone. Te, które są czerwone mają więcej alergenów :) może Wam się ta info przyda :)
wisienka - można na początku karmić w foteliku samochodowym.
Ja karmiłam trzymając Starszaka półleżącego na moim kolanie i opartego o lewą moją rękę.. no nie wiem, jak to opisać..
yevele - chyba musisz Ją raz przetrzymać, żeby zrobiła większą przerwę.. wtedy zje więcej, więc powinno na dłużej starczyć..
pszczoola - dobrze wiedzieć. w takim razie omijam tesco z daleka, mój M uwielbia kupować Starszakowi zabawki :P potrafi kupić 10 autek, żeby były "na zapas do dawania".. yyyh... ;]
dziewczyny, umarłam ze śmiechu (w temacie laktacji, żaden offtopic):
http://www.nursingbraexpress.com/nursing-bras/pump-band-hands-free-nursing-bra
:D
http://www.nursingbraexpress.com/nursing-bras/pump-band-hands-free-nursing-bra
:D
pilotka ok :)
a może polecicie jakieś zabawki? u nas sprawdza się drzewko z fisher price, kostka edukacyjna taka materiałowa. Przyrząd gimnastyczny z chicco ustawiam tak żeby młody do niego leżał na brzuszku, gra i świeci się więc mu się podoba i dłużej tak poleży
u nas dzisiaj znowu marchewka rewelacja, dałam mu popołudniu jabłko z gruszką, zjadł ale bez rewelacji tak jak przy marchewce ;)
no i dzisiaj zrobiłam mały eksperyment... mleko na noc zagęściłam kleikiem ryżowym ale tylko połową tego co jest w przepisie. Zobaczymy czy dociągnie do tej 7 bez pobudki :) wkurza mnie że je o 5 skoro o 7 i tak się budzi :)
yevele ja miałam ten sam problem, zaczęłam przetrzymywać młodego aby jadł co 4 godziny i udało mi się go tak "nastawić" :P
a może polecicie jakieś zabawki? u nas sprawdza się drzewko z fisher price, kostka edukacyjna taka materiałowa. Przyrząd gimnastyczny z chicco ustawiam tak żeby młody do niego leżał na brzuszku, gra i świeci się więc mu się podoba i dłużej tak poleży
u nas dzisiaj znowu marchewka rewelacja, dałam mu popołudniu jabłko z gruszką, zjadł ale bez rewelacji tak jak przy marchewce ;)
no i dzisiaj zrobiłam mały eksperyment... mleko na noc zagęściłam kleikiem ryżowym ale tylko połową tego co jest w przepisie. Zobaczymy czy dociągnie do tej 7 bez pobudki :) wkurza mnie że je o 5 skoro o 7 i tak się budzi :)
yevele ja miałam ten sam problem, zaczęłam przetrzymywać młodego aby jadł co 4 godziny i udało mi się go tak "nastawić" :P
pillotka medela też ma takie cudo. Jest podwójna wersja laktatora swing i do tego można kupić gorset. Czytałam, że piersi najlepiej produkują mleko jak są pobudzane obie na raz, więc może takie rozwiązanie pomaga. Ale rzeczywiście wygląda śmiesznie :) Z drugiej strony... tu Ci się odciąga mleczko, a w między czasie można np. malować paznokcie :D
mentorka - moja Monisia bardzo lubi spiralę lamaze http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://helikopterek.pl/wp-content/uploads/aktywna-spirala-lamaze-lc27142-2.jpg&imgrefurl=http://helikopterek.pl/p/aktywna-spirala-lamaze-lc27142/&h=800&w=800&sz=142&tbnid=qlv-O6fLJ-HVSM:&tbnh=99&tbnw=99&zoom=1&usg=__Iq0rY3B8ly3J8jEIyaXC2zD-7Rk=&docid=X62DVYkhhiDS-M&sa=X&ei=3F9_UtqsIKjE4gS1jYDQAQ&ved=0CFYQ9QEwAQ
Ogólnie póki co patrzy się na zawieszki i się do nich śmieje. Kupiłam jej w promocji w tesco matę bright starts pretty in pink. Podoba jej się, mi z resztą też :)
harietta a nie lepiej by było karmić co raz rzadziej, aż mleko samo zaniknie? Nie znam się, dlatego pytam. Sama się zastanawiam jak to będzie, gdy zdecyduję się zakończyć karmienie. Czy tabletki są niezbędne, czy tylko Ty chcesz jak najszybciej zakończyć, ze względu na problemy z piersiami?
mentorka - moja Monisia bardzo lubi spiralę lamaze http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://helikopterek.pl/wp-content/uploads/aktywna-spirala-lamaze-lc27142-2.jpg&imgrefurl=http://helikopterek.pl/p/aktywna-spirala-lamaze-lc27142/&h=800&w=800&sz=142&tbnid=qlv-O6fLJ-HVSM:&tbnh=99&tbnw=99&zoom=1&usg=__Iq0rY3B8ly3J8jEIyaXC2zD-7Rk=&docid=X62DVYkhhiDS-M&sa=X&ei=3F9_UtqsIKjE4gS1jYDQAQ&ved=0CFYQ9QEwAQ
Ogólnie póki co patrzy się na zawieszki i się do nich śmieje. Kupiłam jej w promocji w tesco matę bright starts pretty in pink. Podoba jej się, mi z resztą też :)
harietta a nie lepiej by było karmić co raz rzadziej, aż mleko samo zaniknie? Nie znam się, dlatego pytam. Sama się zastanawiam jak to będzie, gdy zdecyduję się zakończyć karmienie. Czy tabletki są niezbędne, czy tylko Ty chcesz jak najszybciej zakończyć, ze względu na problemy z piersiami?
Witam Was dziewczyny :)
Wczoraj byliśmy sami na imprezie bez małej na 30-stce Szwagra mojego męża, super się wybawiliśmy przez 6h :), poszliśmy się bawić do Miasta Aniołów i było Nas z 10 osób w tym koleżanka w ciąży. Malutkiej natomiast pilnowała moja kochana mama chrzestna :).
Dzisiaj odpoczywamy a jutro do Gdańska na Paradę Niepodległości, potem na obiadek do teściowej i jeszcze jakiś spacerek ogarniemy po starówce.
Wczoraj byliśmy sami na imprezie bez małej na 30-stce Szwagra mojego męża, super się wybawiliśmy przez 6h :), poszliśmy się bawić do Miasta Aniołów i było Nas z 10 osób w tym koleżanka w ciąży. Malutkiej natomiast pilnowała moja kochana mama chrzestna :).
Dzisiaj odpoczywamy a jutro do Gdańska na Paradę Niepodległości, potem na obiadek do teściowej i jeszcze jakiś spacerek ogarniemy po starówce.
no hej,
pszczoola- też się nad tym zastanawiałam, ale po tym dniu ściągania zaczątki zatorów i boje się kolejnego zapalenia.a wczoraj wieczorem nakarmiłam małą i wzięłam tą tabletkę, wszystko było ok, w nocy mała się obudziła dwa razy raz o 12, potem o 5:30 a o 6 czkawka, mąż wstał do niej, ale już nie chciała spać i musiał już wstać bidny z nią.ale rano mleko z cycków leci, cycki jak kamienie, kulki i grudy w środku obu piersi.masakra. mama kolezanki ginekolożka poradziła żebym ściągnęła grudki rozmasowała i założyła obcisły stanik, na trochę pomogło, ale po 4 godzinach znowu to samo, więc znowu odrobinkę odciągnęłam, bo zaczynało mocno bolec. cholera nie dość że się miałam z tym mlekiem jak karmiłam to jeszcze jak chce przestać to też jakieś ceregiele.liczę na cud, bo na zniknięcie tego pokarmu chyba się nie zanosi. aha a te mleko które odciągnęłam taki niebiaskawy odcień miało, masakra, co to musi być w tych lekach.
a z innej beczki kolejne pytanie do mam mm ;) czy podajecie jeszcze krople, ja podawałam wczesniej 3xespumisan i 3xdelikol i teraz nie wiem, czy mam przestać, jak wy robicie??
a drugie pytanie to przy mleku modyfikowanym dajemy tylko wit. d?
pszczoola- też się nad tym zastanawiałam, ale po tym dniu ściągania zaczątki zatorów i boje się kolejnego zapalenia.a wczoraj wieczorem nakarmiłam małą i wzięłam tą tabletkę, wszystko było ok, w nocy mała się obudziła dwa razy raz o 12, potem o 5:30 a o 6 czkawka, mąż wstał do niej, ale już nie chciała spać i musiał już wstać bidny z nią.ale rano mleko z cycków leci, cycki jak kamienie, kulki i grudy w środku obu piersi.masakra. mama kolezanki ginekolożka poradziła żebym ściągnęła grudki rozmasowała i założyła obcisły stanik, na trochę pomogło, ale po 4 godzinach znowu to samo, więc znowu odrobinkę odciągnęłam, bo zaczynało mocno bolec. cholera nie dość że się miałam z tym mlekiem jak karmiłam to jeszcze jak chce przestać to też jakieś ceregiele.liczę na cud, bo na zniknięcie tego pokarmu chyba się nie zanosi. aha a te mleko które odciągnęłam taki niebiaskawy odcień miało, masakra, co to musi być w tych lekach.
a z innej beczki kolejne pytanie do mam mm ;) czy podajecie jeszcze krople, ja podawałam wczesniej 3xespumisan i 3xdelikol i teraz nie wiem, czy mam przestać, jak wy robicie??
a drugie pytanie to przy mleku modyfikowanym dajemy tylko wit. d?
mentorka - i co, Julek spał do 7 po tym zagęszczonym kleikiem mleku?
co do kończenia karmienia.. Jak odstawiałam Starszaka, to po prostu co 3 dni wprowadzałam jeden stały posiłek zamiast piersi. Nie musiałam nic łykać czy pić szałwii.
harietta - niebieskawe mleko..? :O tak miało być..?
aknahh - no to 3mam kciuki. 10km.. wymiatasz :)
my się nigdzie jutro nie wybieramy. Starszak poczęstował nas przeziębieniem :/ On ma katar i kaszel od czwartkowego wieczoru, a cała nasza reszta, łącznie z Julkiem, chorujemy sobie od wczorajszego wieczoru. ..człowiek tak się stara ubrać każdego dziecia tak, żeby nie zaziębić, a z przedszkola i tak coś przywlecze.. :P
idę spać.. jak leżę na plecach, to mi przynajmniej z nosa nie kapie :]
co do kończenia karmienia.. Jak odstawiałam Starszaka, to po prostu co 3 dni wprowadzałam jeden stały posiłek zamiast piersi. Nie musiałam nic łykać czy pić szałwii.
harietta - niebieskawe mleko..? :O tak miało być..?
aknahh - no to 3mam kciuki. 10km.. wymiatasz :)
my się nigdzie jutro nie wybieramy. Starszak poczęstował nas przeziębieniem :/ On ma katar i kaszel od czwartkowego wieczoru, a cała nasza reszta, łącznie z Julkiem, chorujemy sobie od wczorajszego wieczoru. ..człowiek tak się stara ubrać każdego dziecia tak, żeby nie zaziębić, a z przedszkola i tak coś przywlecze.. :P
idę spać.. jak leżę na plecach, to mi przynajmniej z nosa nie kapie :]
pilotka nie mam pojęcia jak miało być, bo nikt nic nie wie i nie może poradzić, co osoba to inna opinia, ja już sama nie wiem czy mam po troszeczku ściągać, bo cycki mam jak kamyki;( co gorsza jutro rano biorę ostatnią połówkę tabletki a jeszcze przed chwilą jak się szłam kąpać leciało ciurkiem z obu po brzuchu kaskadą na nogi ehhh.teraz odrobinkę ściągnęłam, założyć przyciasny stanik, wychpchałam na maksa kapuchą, na to ciasna koszulka i zobaczymy jutro.szałwię piję i miętę do tego ale esencję, żeby nie za dużo płynów.masakra jakaś.
ja dawałam espumisan, problemy z brzuchem zaczęły się jak skończył 4 tygodnie. Najpierw dawałam 5 kropel do każdego mleka i potem zaczęłam zmniejszać - dawałam tylko do co drugiego mleka, potem tylko z rana i na noc a od około dwóch tygodni już wcale nie daję i problemów nie ma. W sumie zużyłam jedną buteleczkę.
Harietta, powodzenia z cyckami, u mnie najgorsze były pierwsze 3 dni, potem coraz lepiej, ja ściągałam tylko po trochu do uczucia ulgi bo bałam się, że jak za dużo ściągnę to za dużo się znowu naprodukuje. U mnie podziałało, plus ta szałwia - najpierw piłam kilka razy dziennie a potem kupiłam sobie tabletki szałwiowe bo mi ten napar nie smakował.
Harietta, powodzenia z cyckami, u mnie najgorsze były pierwsze 3 dni, potem coraz lepiej, ja ściągałam tylko po trochu do uczucia ulgi bo bałam się, że jak za dużo ściągnę to za dużo się znowu naprodukuje. U mnie podziałało, plus ta szałwia - najpierw piłam kilka razy dziennie a potem kupiłam sobie tabletki szałwiowe bo mi ten napar nie smakował.
hej,
relacji ciąg dalszy...wzięłam rano jeszcze tą tabletkę, ale dalej bez skutku, ból i kamienie, pełne jak cholera, pojechałam na zaspę, kazał gin brać tym razem bromergon czy jakoś tak, ten co ma tak dużo skutków ubocznych, ściągnąć na maksa mleko (wyciągnełam 140ml) i ciasno zabandażować i albo mi się wydaje, albo mam takie małe mroczki przed oczami...przez 2 tygodnie brać i się ściskać, a do mycia bandaż zwijać, zwinęłam żeby sprawdzić i wydaje mi się że dalej się produkuje, masakra jakaś.szałwię i mięte piję, zobaczymy jak po nocy będzie.
powiem wam co tam jest napisane na ulotce tego leku, że jest przeznaczony na laktację, problemy z miesiączkami i na parkinsona, przy czym ten ostatni- tu jak się przyjmie za dużą dawkę to mogą wystąpić : skłonność do hazardu i gier, wzmożony popęd seksualny i bodajże nadpobudliwość.Co w nim musi być??!!!
relacji ciąg dalszy...wzięłam rano jeszcze tą tabletkę, ale dalej bez skutku, ból i kamienie, pełne jak cholera, pojechałam na zaspę, kazał gin brać tym razem bromergon czy jakoś tak, ten co ma tak dużo skutków ubocznych, ściągnąć na maksa mleko (wyciągnełam 140ml) i ciasno zabandażować i albo mi się wydaje, albo mam takie małe mroczki przed oczami...przez 2 tygodnie brać i się ściskać, a do mycia bandaż zwijać, zwinęłam żeby sprawdzić i wydaje mi się że dalej się produkuje, masakra jakaś.szałwię i mięte piję, zobaczymy jak po nocy będzie.
powiem wam co tam jest napisane na ulotce tego leku, że jest przeznaczony na laktację, problemy z miesiączkami i na parkinsona, przy czym ten ostatni- tu jak się przyjmie za dużą dawkę to mogą wystąpić : skłonność do hazardu i gier, wzmożony popęd seksualny i bodajże nadpobudliwość.Co w nim musi być??!!!
Harietta mleko może mieć niebieskawy kolor - to normalne, to nie wina tabletek
Poza tym ten kto radzi Tobie odciągać mleko na maksa przy kończeniu karmienia piersią moim zdaniem daje Ci głupie rady
Moje kończenie karmienia - jak tylko piersi robiły się troszkę twarde, ciężkie - odciągałam pokarm laktatorem tylko do momentu jak poczułam, że przestaje boleć - czyli była to chwilka...do tego piłam szałwie, unikałam gorących pryszniców - po kilku dniach pokarm zanikł...Ty masz dużo pokarmu więc może potrwać to dłużej
Jeśli odciągasz pokarm na maksa to jest to sygnał dla piersi, że tyle samo muszą wyprodukować dla dzieciaczka
ciasno bandażować piersi????? to bym odpuściłam albo zasięgnęła porady u kogoś innego
Poza tym ten kto radzi Tobie odciągać mleko na maksa przy kończeniu karmienia piersią moim zdaniem daje Ci głupie rady
Moje kończenie karmienia - jak tylko piersi robiły się troszkę twarde, ciężkie - odciągałam pokarm laktatorem tylko do momentu jak poczułam, że przestaje boleć - czyli była to chwilka...do tego piłam szałwie, unikałam gorących pryszniców - po kilku dniach pokarm zanikł...Ty masz dużo pokarmu więc może potrwać to dłużej
Jeśli odciągasz pokarm na maksa to jest to sygnał dla piersi, że tyle samo muszą wyprodukować dla dzieciaczka
ciasno bandażować piersi????? to bym odpuściłam albo zasięgnęła porady u kogoś innego
aknahh gratuluję medalu, 10 km? robi wrażenie ;)
basieniak może tak jest jak się bierze tabletki że trzeba opróżnić piersi, poza tym jak bym z bólu nie wytrzyamała, bo miałam w piersiach same twarde grudy, jak przy zapaleniu, ale bez gorączki i zaczerwienienia.nie wyobrażam sobie że tyle pokarmu miałoby wsiąknąć.
a z tym bandażowaniem to słyszałam już wczesniej, to jest dość starodawny sposób, mama moja mówiła nawet że tak się pokarmu pozbywała, dzięki temu pokarm nie wypełnia piersi.póki co jestem po nocce w bandażu, niewygodnie się śpi, ale jak włożyłam rękę pod bandaż to piersi są miękkie i nie wypełnione.oby tak dalej było.
basieniak może tak jest jak się bierze tabletki że trzeba opróżnić piersi, poza tym jak bym z bólu nie wytrzyamała, bo miałam w piersiach same twarde grudy, jak przy zapaleniu, ale bez gorączki i zaczerwienienia.nie wyobrażam sobie że tyle pokarmu miałoby wsiąknąć.
a z tym bandażowaniem to słyszałam już wczesniej, to jest dość starodawny sposób, mama moja mówiła nawet że tak się pokarmu pozbywała, dzięki temu pokarm nie wypełnia piersi.póki co jestem po nocce w bandażu, niewygodnie się śpi, ale jak włożyłam rękę pod bandaż to piersi są miękkie i nie wypełnione.oby tak dalej było.
A my dzisiaj po trzecim szczepieniu :) 7440g :) mała dzielnie zniosła, płaczu było może z 5 sek :) no i mamy rozszerzać dietę :) wiec rozszerzamy tylko gluten mówiła by wprowadzać po piątym miesiącu wiec chyba zaczekam :)
Jak po długim weekendzie ? My na miejscu :) pieklam wczoraj rogale świętomarcińskie :) pyszności :)
Jak po długim weekendzie ? My na miejscu :) pieklam wczoraj rogale świętomarcińskie :) pyszności :)
pilotka, Juli spał tak samo a nawet pół godziny wcześniej się obudził. Tak więc różnicy nie było...
a jak zdrówko lepiej już?
aknahh gratuluję medalu!:)
hareitta u nas kupa jest raz dziennie a czasem dwa ale to rzadko :)
oj to nasz klops bo po drugim szczepieniu miał 7,7 kg... chyba mu jednak nie będę tego mleka zagęszczać co by nie tył już bardziej :P
a jak zdrówko lepiej już?
aknahh gratuluję medalu!:)
hareitta u nas kupa jest raz dziennie a czasem dwa ale to rzadko :)
oj to nasz klops bo po drugim szczepieniu miał 7,7 kg... chyba mu jednak nie będę tego mleka zagęszczać co by nie tył już bardziej :P
Madzik no ładna waga twojego synka..no i to przekręcanie, czekam z niecierpliwością aż moja gwiazda zechce się przekręcić.
Wiem, wiem że o tym pisałyście dawno temu mamy na mm, ale wcześniej czytałam ale się nie wgłebiałam w to, bo nie sądziłam, że tak szybko mnie to czeka, mam kolejne pytanie, znowu o kupę, tym razem o kolor, bardzo gęsta, jak ciasto i zielona, wcześniej jak dokarmiałam to zdarzały się zielonkawe, ale jadłam dużo szpinaku i zielonych warzyw, więc myślałam że o od tego, a teraz jak tylko mm dużo bardziej zielona,no i bardzo gęsta czy to normalne?
Wiem, wiem że o tym pisałyście dawno temu mamy na mm, ale wcześniej czytałam ale się nie wgłebiałam w to, bo nie sądziłam, że tak szybko mnie to czeka, mam kolejne pytanie, znowu o kupę, tym razem o kolor, bardzo gęsta, jak ciasto i zielona, wcześniej jak dokarmiałam to zdarzały się zielonkawe, ale jadłam dużo szpinaku i zielonych warzyw, więc myślałam że o od tego, a teraz jak tylko mm dużo bardziej zielona,no i bardzo gęsta czy to normalne?
Cześć Dziewczyny!
Trochę Was doczytałam...ja mam również problem z włosami, poprzednio też tak miałam...równo 3-mce po porodzie zaczęły wypadać...mi to nie robi, bo mam TYLE, że jakby połowa wypadła to i tak nie bedzie widać :/
A mi mówili, że to od karmienia piersią tak wypadają, ale nie wiem czy się to zgadza u Was ;)
mTusia - przypomniałaś mi że miałam dziś nadrobić zjedzenie rogala...a zapomniałam :( może jeszcze gdzieś będą...tak lubię :/
U nas wszystko OK...planuję na dniach zacząć dokarmianie ;) ciekawe jak to u nas pójdzie ;)
Trochę Was doczytałam...ja mam również problem z włosami, poprzednio też tak miałam...równo 3-mce po porodzie zaczęły wypadać...mi to nie robi, bo mam TYLE, że jakby połowa wypadła to i tak nie bedzie widać :/
A mi mówili, że to od karmienia piersią tak wypadają, ale nie wiem czy się to zgadza u Was ;)
mTusia - przypomniałaś mi że miałam dziś nadrobić zjedzenie rogala...a zapomniałam :( może jeszcze gdzieś będą...tak lubię :/
U nas wszystko OK...planuję na dniach zacząć dokarmianie ;) ciekawe jak to u nas pójdzie ;)
harietta - moja robi raz dziennie, czasami dwa. Ale ponoć na mm nie robią codziennie. Kupki też są czasami zielonkawe - karmię enfamilem i możliwe, że to od żelaza zawartego, czasami dziecko łyknie zimnego powietrza i też to widać w kupce ;)
ja dziś w nocy natomiast walczyłam z jej brzuszkiem :/ teraz w końcu zasypia a mi już się odechciało..
ja dziś w nocy natomiast walczyłam z jej brzuszkiem :/ teraz w końcu zasypia a mi już się odechciało..
lucy co tam u Ciebie? zaglądasz tu jeszcze? jak Ci idzie z maluchami? jestem ciekawa, zdaj relację proszę jak będziesz miała chwilę :))) jestem ciekawa jak się sprawdza taka mała różnica wieku między maluchami. U nas na razie stanęło na tym, że zaczynamy myśleć o rodzeństwie dla Julka jak skończy roczek :) chociaż chyba marzy mi się szybciej.. ;)
Kamyczku sama się sobie nie mogę nadziwić, jakoś nigdy mi się nie paliło do macierzyństwa ... zdecydowałam się starać o dziecko prawie 2 lata po ślubie :P ale tak pokochałam bycie mamą (chociaż czasem padam na twarz, łatwo nie jest), że już pragnę drugiego skarbka. No ale rozum nakazuje odczekać przynajmniej rok :)
mentorka - ja bym Ci jeszcze radziła poczekać, ze względu na siebie, bo takie szybkie ciąże jedna po drugiej bardzo obciążają organizm kobiety...nie wiem ile masz lat, ale ja np mając 30 lat tak naprawdę dochodziłam do pełni sił witalnych ze 2 lata...
Teraz np czuję się w sumie bardzo dobrze, ale jak zaczynam jakieś intensywne ćwiczenia czy coś to jednak widzę że się szybko męczę, a i sen mam twardy i po prostu padam jak zabita i mogłabym spać nawet 10 h na dobę...często drzemię w dzień z Małym itp...
Bo jeśli chodzi o organizację to wszystko da się opanować...ale trzeba mieć na to siły ;)
Teraz np czuję się w sumie bardzo dobrze, ale jak zaczynam jakieś intensywne ćwiczenia czy coś to jednak widzę że się szybko męczę, a i sen mam twardy i po prostu padam jak zabita i mogłabym spać nawet 10 h na dobę...często drzemię w dzień z Małym itp...
Bo jeśli chodzi o organizację to wszystko da się opanować...ale trzeba mieć na to siły ;)
Hej, włączę się do rozmowy :) Ja mam pięć lat różnicy ( bez 4 miesięcy) i jest fajnie :) Starszym się nacieszyłam, a jak już teraz jest taki większy, znów zapragnęłam maleństwa. I to było fajne że zawsze wiedziałam że jeszcze za jakiś tam czas sprawię sobie maluszka- sama myśl o tym sprawiała mi przyjemność :) Teraz kiedy juz mam córeczkę, to z jedej strony jestem przeszczęśliwa że rośnie itd. a z drugiej trochę mi żal że już więcej nie będę miała niemowlaczka jak ona urośnie... Powiem wam że chciałabym mieć troje dzieci ale to trzecie za dobrych kilka lat... Jedyne co stoi na przeszkodzie to trochę za małe mieszkanie i to nas powstrzymuje - to smutne dla mnie, bo gdyby nie to na pewno chciałabym mieć trójkę :) Dzieci są największym skarbem!
hehe, ja też sobie myślę o drugim dziecku, ale nie wcześniej niż za półtora - dwa lata. Po cesarce mi w szpitalu powiedzieli, że najlepiej właśnie te dwa lata odczekać, bo to jednak operacja była a ciąża to duże obciążenie dla organizmu. Zresztą, planować to sobie można, a kiedy się uda to inna sprawa.
Dziewczyny karmiące mm - kupujecie mleko w aptekach/drogeriach/sklepach? Bo pewnie już to wiecie, ale jeśli nie - można dużo taniej przez neta kupić. My dajemy enfamil, który w rossmanie kosztuje 50 zł (800 g). Dziś rano zamówiłam 6 takich puszek za 245 PLN i jeszcze darmowy kurier do tego - czyli w sumie jedna puszka dodatkowo za taką samą cenę. Zamawiam z apteki internetowej :) Już nie mogę sobie wyobrazić, jakby wyglądało życie bez neta, to takie ułatwienie. Chyba niedługo zacznę też zakupy spożywcze zamawiać, bo zawsze jeżdżę do Auchan na takie większe, ale tego nie cierpię, zawsze pełno ludzi, kolejki i to latanie po wielkim sklepie, a jak się o czymś zapomni i znowu trzeba na drugi koniec iść...
Dobrze, że dziś tak nie wieje, to na spacer wyjdziemy, bo wczoraj sobie odpuściłam.
Miłego dnia :)
Dziewczyny karmiące mm - kupujecie mleko w aptekach/drogeriach/sklepach? Bo pewnie już to wiecie, ale jeśli nie - można dużo taniej przez neta kupić. My dajemy enfamil, który w rossmanie kosztuje 50 zł (800 g). Dziś rano zamówiłam 6 takich puszek za 245 PLN i jeszcze darmowy kurier do tego - czyli w sumie jedna puszka dodatkowo za taką samą cenę. Zamawiam z apteki internetowej :) Już nie mogę sobie wyobrazić, jakby wyglądało życie bez neta, to takie ułatwienie. Chyba niedługo zacznę też zakupy spożywcze zamawiać, bo zawsze jeżdżę do Auchan na takie większe, ale tego nie cierpię, zawsze pełno ludzi, kolejki i to latanie po wielkim sklepie, a jak się o czymś zapomni i znowu trzeba na drugi koniec iść...
Dobrze, że dziś tak nie wieje, to na spacer wyjdziemy, bo wczoraj sobie odpuściłam.
Miłego dnia :)
Mentorko - zaglądam do Was regularnie tylko przestałam się udzielać, chyba po prostu nie mam na co pomarudzić, bo u nas wszystko dobrze :P Aż się boję, że zapeszę :)
Mam chyba grzeczne dzieci, młody zasypia o 19:30 i budzi się już od dłuższego czasu tylko raz w nocy, śpimy do 7-8 rano, czyli do takiej godziny o której obudzi się starszak. Raz zostaliśmy wszyscy obudzeni dzwonkiem do drzwi o 8:10 :)
Generalnie nie jest źle z dwójką, chociaż czasem zastanawiam się, co ja robiłam gdy starszak był taki mały bo z tej perspektywy wydaje mi się, że wtedy jest full czasu :) Największe problemy to problemy logistyczne, bo nie za bardzo mam jak wyjść z nimi na spacer, czasem biorę młodego w chustę a starszego w wózek, czasem przychodzi niania i starszego bierze sama, w weekendy wychodzimy z dwoma wózkami. Kupiłam nawet w międzyczasie używany wózek bliźniaczy, ale był tak ogromny i przerażający, że odrazu go sprzedałam.
Ogólnie mój mały Franuś jest bardzo pocieszny, nie wiedziałam, że dziecko może być tak kontaktowe w tym wieku, nic innego nie robi tylko się śmieje i gada. Mój starszak był jednak ponurakiem :) W ogóle to oni tak się różnią, że nie sądziłałam że tak można :) Jesteśmy już na mm, młody wolniej przybiera na wadze niż starszy, jest wysoki ale szczuplutki, waży teraz ok 6,5 kg.
Mentorko, generalnie narazie jest fajnie, zobaczymy jak będzie później, bo jedna dziewczyna z dziećmi rok po roku mówiła mi, że będzie coraz gorzej, ale nie wierze :)
Mam chyba grzeczne dzieci, młody zasypia o 19:30 i budzi się już od dłuższego czasu tylko raz w nocy, śpimy do 7-8 rano, czyli do takiej godziny o której obudzi się starszak. Raz zostaliśmy wszyscy obudzeni dzwonkiem do drzwi o 8:10 :)
Generalnie nie jest źle z dwójką, chociaż czasem zastanawiam się, co ja robiłam gdy starszak był taki mały bo z tej perspektywy wydaje mi się, że wtedy jest full czasu :) Największe problemy to problemy logistyczne, bo nie za bardzo mam jak wyjść z nimi na spacer, czasem biorę młodego w chustę a starszego w wózek, czasem przychodzi niania i starszego bierze sama, w weekendy wychodzimy z dwoma wózkami. Kupiłam nawet w międzyczasie używany wózek bliźniaczy, ale był tak ogromny i przerażający, że odrazu go sprzedałam.
Ogólnie mój mały Franuś jest bardzo pocieszny, nie wiedziałam, że dziecko może być tak kontaktowe w tym wieku, nic innego nie robi tylko się śmieje i gada. Mój starszak był jednak ponurakiem :) W ogóle to oni tak się różnią, że nie sądziłałam że tak można :) Jesteśmy już na mm, młody wolniej przybiera na wadze niż starszy, jest wysoki ale szczuplutki, waży teraz ok 6,5 kg.
Mentorko, generalnie narazie jest fajnie, zobaczymy jak będzie później, bo jedna dziewczyna z dziećmi rok po roku mówiła mi, że będzie coraz gorzej, ale nie wierze :)
Mentorka a co to za mleczko kupujesz? jaka nazwa? jakieś tanie, dychę za 400g, ja kupuję teraz bebilon ha za 26-29 zł za 400g, patrzyłam w gemini , ale cena taka sama.
zostajemy same na weekend z Emilką, maż będzie chrzestnym, miałyśmy jechać z nim, ale nie czujemy się na siłach jechać 450km.
też się ostatnio zastanawiałam na drugim dzieckiem, tak za rok, za jednym zamachem, ale już mi się odwidziało, widziałam taką roczną dziewczynkę u znajomej, ona jest jeszcze taka niesamodzielna, taka malutka...a tu jeszcze by doszła opieka 24 nad noworodkiem, nie dałabym rady.
Ale latka lecą, mam 27 lat, coraz młodsza na pewno się nie robię, ale jak się uda, to do 30 chciałabym już w ciąży chodzić.
zostajemy same na weekend z Emilką, maż będzie chrzestnym, miałyśmy jechać z nim, ale nie czujemy się na siłach jechać 450km.
też się ostatnio zastanawiałam na drugim dzieckiem, tak za rok, za jednym zamachem, ale już mi się odwidziało, widziałam taką roczną dziewczynkę u znajomej, ona jest jeszcze taka niesamodzielna, taka malutka...a tu jeszcze by doszła opieka 24 nad noworodkiem, nie dałabym rady.
Ale latka lecą, mam 27 lat, coraz młodsza na pewno się nie robię, ale jak się uda, to do 30 chciałabym już w ciąży chodzić.
harietta właśnie mój plan to dwójka do 30 :) chodzi mi głównie o to, że mam do zrealizowania kilka celów zawodowych i nie na rękę byłoby mi wracać do pracy na rok/dwa i ciąża bo niestety znowu wypadnę z obiegu, ciekawych projektów itd ;/
mleko jest takie tanie bo to Nutramigen AA na receptę, bez recepty puszka w aptece kosztuje 160 zł :P
mleko jest takie tanie bo to Nutramigen AA na receptę, bez recepty puszka w aptece kosztuje 160 zł :P
o losie mentorko, jakie drogie to mleko.
ja się obawiam, że i u nas trzeba będzie zmienić to mleczko ha, bo te kupy są coraz cały czas zielone i gęste, a mała nie chce mi już herbaty pić...nie wiem co się jej stało, wogóle wczoraj taki dzień miała, że non stop płakała, przed karmieniem , po karmieniu do odbicia, przez sen, wogóle się nie chciała bawić, sen przerywany i miała cieplejsza główkę niż zwykle, ale tem. mierzyłam ii i największa była 37,4 to niby jeszcze w normie, ostatnio spodobała jej się taka pozytywka z fishera, z farmą i zwierzakami wiejskimi, a w szczególności krowa, i chodzę z nią teraz i muczę jak krowa....jakoś ją to trochę uspokaja, nawet taką krową przytulaka jej kupiłam też muczącą...czuję się jak na pastwisku jakimś :)
Obawiam się że coś jej jest...kurde może to dziąsełka ją bolą już? kiedy się u was zaczęło?my w poniedziałek kończymy 3 miesiące.No bo co innego jeszcze możesz boleć maluszka oprócz brzuszka?
Pomóżcie kobity bo niby jej nic nie dolega a jednak beczy.
ja się obawiam, że i u nas trzeba będzie zmienić to mleczko ha, bo te kupy są coraz cały czas zielone i gęste, a mała nie chce mi już herbaty pić...nie wiem co się jej stało, wogóle wczoraj taki dzień miała, że non stop płakała, przed karmieniem , po karmieniu do odbicia, przez sen, wogóle się nie chciała bawić, sen przerywany i miała cieplejsza główkę niż zwykle, ale tem. mierzyłam ii i największa była 37,4 to niby jeszcze w normie, ostatnio spodobała jej się taka pozytywka z fishera, z farmą i zwierzakami wiejskimi, a w szczególności krowa, i chodzę z nią teraz i muczę jak krowa....jakoś ją to trochę uspokaja, nawet taką krową przytulaka jej kupiłam też muczącą...czuję się jak na pastwisku jakimś :)
Obawiam się że coś jej jest...kurde może to dziąsełka ją bolą już? kiedy się u was zaczęło?my w poniedziałek kończymy 3 miesiące.No bo co innego jeszcze możesz boleć maluszka oprócz brzuszka?
Pomóżcie kobity bo niby jej nic nie dolega a jednak beczy.
ooo, to muszę jutro podjechać do Auchan, w końcu niedługo też zaczynamy rozszerzać dietę :) Mój mąż naciska, żebym sama gotowała, ale ja już się ledwo co wyrabiam z obiadem dla nas, bo dziecko stało się dosyć absorbujące. Śpi już całą noc, od około 20 do 6. Dzisiaj zafundował mi pobudkę o 5:40, a jeszcze sama z nim jestem, bo mąż ma jakiś wyjazd z pracy i jak wyjechał wczoraj z rana, tak dziś pod wieczór wróci. W dzień to ma kilka drzemek, tak od 30 min do 1,5h, w sumie wychodzi tego w dzień łącznie ze cztery godziny. A reszta to zabawy na macie, chwilka w leżaczku, trochę karuzeli i coraz więcej na rękach...a waży niemało, trochę już wysiadam. Po trzech miesiącach jestem bardzo zmęczona. Mąż co prawda pomaga, ale co z tego jak wraca do domu ok 17-18, a o 19 już jest kąpiel i mały idzie spać - to i tak większość robię ja.
no, to się wyżaliłam
mam zamiar na święta zażyczyć sobie weekend w spa, żebym mogła sama wyjechać na choćby dwa dni po nowym roku. Należy mi się, a co :D
harietta - nasz też czasami robi zielone kupy, zwłaszcza gdy zdarzy się raz na dwa dni, chociaż ostatnio się poprawiło i jest codziennie taka musztardowa. Dla Twojej małej to na pewno ogromna zmiana, bo teraz dostaje to mm, może jeszcze nie zmieniaj tylko odczekaj kilka dni? Myślę, że brzuszek się musi przestawić na ten rodzaj karmienia. Mój też ma takie dni, że wyje w niebogłosy i można oszaleć, a czasem jest super, fajnie się bawi i nie marudzi. No i ped kazała nam już dawno go dopajać i z tym mam ogromny problem - bo tak-wody nie, koperku nie. Czasem trochę wody mu się zdarzy wypić, ale to bardzo mało. A jakie wy dajecie herbatki? Bo tych hippa granulowanych jeszcze nie próbowałam, nie chcę ładować w niego słodkiego, z tego co wiem one są dosładzane. Ehh, bądź tu człowieku mądry
no, to się wyżaliłam
mam zamiar na święta zażyczyć sobie weekend w spa, żebym mogła sama wyjechać na choćby dwa dni po nowym roku. Należy mi się, a co :D
harietta - nasz też czasami robi zielone kupy, zwłaszcza gdy zdarzy się raz na dwa dni, chociaż ostatnio się poprawiło i jest codziennie taka musztardowa. Dla Twojej małej to na pewno ogromna zmiana, bo teraz dostaje to mm, może jeszcze nie zmieniaj tylko odczekaj kilka dni? Myślę, że brzuszek się musi przestawić na ten rodzaj karmienia. Mój też ma takie dni, że wyje w niebogłosy i można oszaleć, a czasem jest super, fajnie się bawi i nie marudzi. No i ped kazała nam już dawno go dopajać i z tym mam ogromny problem - bo tak-wody nie, koperku nie. Czasem trochę wody mu się zdarzy wypić, ale to bardzo mało. A jakie wy dajecie herbatki? Bo tych hippa granulowanych jeszcze nie próbowałam, nie chcę ładować w niego słodkiego, z tego co wiem one są dosładzane. Ehh, bądź tu człowieku mądry
harietta - Kinga od kilku dni jest marudna, nic jej nie pasi tylko na rękach by ją nosić najlepiej cały dzień.
My dziś kończymy 3m-ce :)
wisienka84 -co do herbatki HIPPa granulowanych to ja daję koperek włoski na lepsze trawienie oraz na uspokojenie (szczególnie kiedy jest marudna i nie do wytrzymania) ^^) Kinia uwielbia te herbatki.
My dziś kończymy 3m-ce :)
wisienka84 -co do herbatki HIPPa granulowanych to ja daję koperek włoski na lepsze trawienie oraz na uspokojenie (szczególnie kiedy jest marudna i nie do wytrzymania) ^^) Kinia uwielbia te herbatki.
..ale cisza.. wywiało Was? bo wieje mocno.. :P
harietta - jak idzie zamykanie mleczarni?? :) dobrze już?
aknahh - nie, no dziewczyno, medal!! :) super! gratuluję :)
wisienka - z tym dopajaniem, to ja jednakowoż walczyłabym z tą wodą :) kiedyś się przekona :) jak się będzie chciało pić to i wodę wypije :D
pytałyście kiedyś o zabawki.. ja ostatnio pokazuję Julkowi zabawkę po Starszaku, FP Boppin' Activity Bugs. O rany, ale nawala w to łapkami :) na razie za mały jest, żeby to całkiem sam obsłużyć, więc zabawa polega na tym, że On nawala ile wlezie, żeby robale się pochowały (ten hałas Mu się też podoba), a ja na bieżąco te robale wysuwam (służą do tego przesuwaki, przycisk i pokrętło - w późniejszym czasie dobre do ćwiczenia dłoni). Starszak jeszcze czasem sam sobie to wyciąga do zabawy, a ma 2,5 roku, więc długo nam zabawka służy :) wciąż wygląda jak nowa, nic się nie zepsuło, ani dźwięki, ani mechanizmy, plastik nie popękał - solidnie zrobiona :) więc polecam :)
harietta - jak idzie zamykanie mleczarni?? :) dobrze już?
aknahh - nie, no dziewczyno, medal!! :) super! gratuluję :)
wisienka - z tym dopajaniem, to ja jednakowoż walczyłabym z tą wodą :) kiedyś się przekona :) jak się będzie chciało pić to i wodę wypije :D
pytałyście kiedyś o zabawki.. ja ostatnio pokazuję Julkowi zabawkę po Starszaku, FP Boppin' Activity Bugs. O rany, ale nawala w to łapkami :) na razie za mały jest, żeby to całkiem sam obsłużyć, więc zabawa polega na tym, że On nawala ile wlezie, żeby robale się pochowały (ten hałas Mu się też podoba), a ja na bieżąco te robale wysuwam (służą do tego przesuwaki, przycisk i pokrętło - w późniejszym czasie dobre do ćwiczenia dłoni). Starszak jeszcze czasem sam sobie to wyciąga do zabawy, a ma 2,5 roku, więc długo nam zabawka służy :) wciąż wygląda jak nowa, nic się nie zepsuło, ani dźwięki, ani mechanizmy, plastik nie popękał - solidnie zrobiona :) więc polecam :)
hello
pillotka daj spokój z tą mleczarnią, dziś miałam ściągać bandaż, a tam znowu w cycku wielka boląca gruda,no jakaś masakra.Ciągle pod górę.Sciągnę ją dziś i znowu bandaż, cholera no ile można z tym walczyć...pocieszam się że to pomalutku końcówka.
z tym dopajaniem też niezła akcja, czasem pije taką parzoną zwykłą herbatkę koperkową, ja kupuję taką zwykłą ze sklepu po 5zł, widziałam że ta z hippa kosztuje ponad 10, chyba nawet 15.Ale czasem jej sie nie podoba więc mam dodatkowo jak Kasiula Hipp granulowany, ale mało jej sypię parę tylko granulek do smaku żeby było, bo to rzeczywiście sam cukier, a czasem wodę samą wypije nawet.Zdarza się też że przez cały dzień nie chce nic pić, teraz na takim cwancyku lecę, że najpiejw daję jej 40ml herbaty a potem mleko dopiero.Bo i tak jej mleka zawsze mało i płacze.
kurde powiem wam że ja to jedna głupia jestem...wykąpałam dzieciaka, a że jej ręczniki się suszyły więc wytarłam ją normalnym pranym w proszku....a dziś jest calutka w
kropkach...i chyba ją swędzi bo się drapie po buzi....wstyd ;( zawsze muszę coś odwalić.
Czekam na męża i wykąpię ją w krochmalu.
pillotka daj spokój z tą mleczarnią, dziś miałam ściągać bandaż, a tam znowu w cycku wielka boląca gruda,no jakaś masakra.Ciągle pod górę.Sciągnę ją dziś i znowu bandaż, cholera no ile można z tym walczyć...pocieszam się że to pomalutku końcówka.
z tym dopajaniem też niezła akcja, czasem pije taką parzoną zwykłą herbatkę koperkową, ja kupuję taką zwykłą ze sklepu po 5zł, widziałam że ta z hippa kosztuje ponad 10, chyba nawet 15.Ale czasem jej sie nie podoba więc mam dodatkowo jak Kasiula Hipp granulowany, ale mało jej sypię parę tylko granulek do smaku żeby było, bo to rzeczywiście sam cukier, a czasem wodę samą wypije nawet.Zdarza się też że przez cały dzień nie chce nic pić, teraz na takim cwancyku lecę, że najpiejw daję jej 40ml herbaty a potem mleko dopiero.Bo i tak jej mleka zawsze mało i płacze.
kurde powiem wam że ja to jedna głupia jestem...wykąpałam dzieciaka, a że jej ręczniki się suszyły więc wytarłam ją normalnym pranym w proszku....a dziś jest calutka w
kropkach...i chyba ją swędzi bo się drapie po buzi....wstyd ;( zawsze muszę coś odwalić.
Czekam na męża i wykąpię ją w krochmalu.
Hej Dziewczyny, nie mam za dużo czasu, bo Monisia daje się we znaki, ale nurtuje mnie kwestia podawania herbatek, wody itp. Dlaczego dajecie swoim dzieciaczkom coś innego niż mleko? Niby dziecko powinno być tylko na piersi do 6 miesiąca, a jeżeli jest karmione mm, to do 4/5 miesiąca. Czy są jakieś konkretne przyczyny dopajania dziecka? Sorki jeżeli to głupie pytania, ale jakoś jestem chyba w tym temacie niewyedukowana.
A my wczoraj wybraliśmy się na basen z Lilką. Porażka na całej linii niestety :/ mała płakała już w szatni, a po wejściu do wody wpadła w istną histerię :/ po 15 min mąż mi ją podał, zawinęłam w ciepły ręczniczek i było dobrze....woda była zimna jak dla mnie może dlatego.... jedno jest pewne: na razie odpuszczamy, bo stresu miała cały ogrom.
Ah i zrobiliśmy test ze spacerówką ;) musieliśmy wybrać się na dłuższe zakupy i stwierdziłam, że w gondoli nie da rady bo jak się wyśpi będzie marudzić...w foteliku też odpada bo za długo i padło na spacerówkę ;) powiem Wam, że rewelacja, Lilka cały czas oglądała otoczenie, zero marudzenia jak w gondoli, potem sobie zasnęła :)
Na razie czekam aż przyjdzie śpiworek, który zamówiłam bo na to zimno w spacerówce bez śpiworka to nie bardzo i chyba się przesiadamy...
Ah i zrobiliśmy test ze spacerówką ;) musieliśmy wybrać się na dłuższe zakupy i stwierdziłam, że w gondoli nie da rady bo jak się wyśpi będzie marudzić...w foteliku też odpada bo za długo i padło na spacerówkę ;) powiem Wam, że rewelacja, Lilka cały czas oglądała otoczenie, zero marudzenia jak w gondoli, potem sobie zasnęła :)
Na razie czekam aż przyjdzie śpiworek, który zamówiłam bo na to zimno w spacerówce bez śpiworka to nie bardzo i chyba się przesiadamy...
hej
my dziś po ciężkiej cholernie nocy, mała od wieczora już nie spała, najpierw za mocno zmęczona żeby usnąć, potem swędziała ją wysypka a potem już brzuch i całą noc lament świętokrzyski, nic nie pomagało, budziła się co pare minut z krzykiem, co ją ululałam na rękach i chciałam odłożyc to znowu wrzask...wreszcie usnęła na leżaczki koło mojego łóżka i się budziła dalej co jakiś czas z płaczem, a ja lezałam na kancie łóżka i ją bujałam całą noc....masakra.
A dziś mieliśmy bioderka, wszystko w normie, przy okazji zabrałam ją z partyzanta do pediatry...niestety nie było mojej, jakaś inna pani, kazała przyjść jutro na wizytę do naszej lekarki, w sumie jutro miała mieć szczepienie, ale nie wiadomo co z tą wysypką no i mówiła że najprawdopodniej zmienić trzeba będzie mleko, no i te kupy..dziś to już wogóle wyglądała jakby się wodorostów najadła.
No a dziś znowu wrzask i w ruch poszedł paracetamol.
A z cycków dalej leci...wstaje rano a koszula zalana.jakieś nieporozumienie.
Wogóle ostatnio jedno niekończące się pasmo nieszczęść ;(
my dziś po ciężkiej cholernie nocy, mała od wieczora już nie spała, najpierw za mocno zmęczona żeby usnąć, potem swędziała ją wysypka a potem już brzuch i całą noc lament świętokrzyski, nic nie pomagało, budziła się co pare minut z krzykiem, co ją ululałam na rękach i chciałam odłożyc to znowu wrzask...wreszcie usnęła na leżaczki koło mojego łóżka i się budziła dalej co jakiś czas z płaczem, a ja lezałam na kancie łóżka i ją bujałam całą noc....masakra.
A dziś mieliśmy bioderka, wszystko w normie, przy okazji zabrałam ją z partyzanta do pediatry...niestety nie było mojej, jakaś inna pani, kazała przyjść jutro na wizytę do naszej lekarki, w sumie jutro miała mieć szczepienie, ale nie wiadomo co z tą wysypką no i mówiła że najprawdopodniej zmienić trzeba będzie mleko, no i te kupy..dziś to już wogóle wyglądała jakby się wodorostów najadła.
No a dziś znowu wrzask i w ruch poszedł paracetamol.
A z cycków dalej leci...wstaje rano a koszula zalana.jakieś nieporozumienie.
Wogóle ostatnio jedno niekończące się pasmo nieszczęść ;(
hej,
mnie tak dawno tu nie było że chyba o nas już zapomniałyście:D
Niestety mam problem ze starszą córcią w przedszkolu:( przestała płakać a zaczęła się moczyć:( muszę jej jutro zrobić badanie moczu żeby sprawdzić czy to ma podłoże zdrowotne czy będzie trzeba psychologa...
My również zaliczyliśmy pierwszy basen z Kornelią, ale jej bardzo sie podobało, było widać że to jest jej żywioł:)
Możecie nazywać mnie mistrzynią organizacji:) w trzy dni zorganizowałam całe chrzciny! począwszy od zakupów po księdza, knajpę i zaproszenie gości:D jestem z siebie dumna bo wszystko wyszło pięknie mimo tego, że znów po raz chyba 6 borykamy się z katarem:(
My dopajamy bo dokarmiamy obiadkami z zalecenie pediatry, daje jej wodę z kilkoma granulkami hippa koperkowej, herbatką faktycznie bym tego nie nazwała bo kopru tam zaledwie 3,4%:(
Teraz zastanawiam się jak z glutenem? nie pamiętam jak to było ze starszą:(
Harietta współczuję problemów z odstawianiem od piersi, jednak jak dziecko jest starsze to łatwiej to jakoś wychodzi bo po prostu co jakiś czas eliminuje się jedno karmienie piersią i w zamian podaje się inny posiłek np. kaszkę, obiadek, deserek... a piersi się stopniowo przygotowują do mniejszej produkcji.
Czy wasze dzieci też tak mają: krzyczy, że nie może dosięgnąć zabawki, jak już jej podam to się denerwuje dopóki nie trafi do buzi a jak już trafi to płacz, chyba że jej nie smakuje. Strasznie mnie to irytuje:( ze starszą chyba tak nie miałam...
mnie tak dawno tu nie było że chyba o nas już zapomniałyście:D
Niestety mam problem ze starszą córcią w przedszkolu:( przestała płakać a zaczęła się moczyć:( muszę jej jutro zrobić badanie moczu żeby sprawdzić czy to ma podłoże zdrowotne czy będzie trzeba psychologa...
My również zaliczyliśmy pierwszy basen z Kornelią, ale jej bardzo sie podobało, było widać że to jest jej żywioł:)
Możecie nazywać mnie mistrzynią organizacji:) w trzy dni zorganizowałam całe chrzciny! począwszy od zakupów po księdza, knajpę i zaproszenie gości:D jestem z siebie dumna bo wszystko wyszło pięknie mimo tego, że znów po raz chyba 6 borykamy się z katarem:(
My dopajamy bo dokarmiamy obiadkami z zalecenie pediatry, daje jej wodę z kilkoma granulkami hippa koperkowej, herbatką faktycznie bym tego nie nazwała bo kopru tam zaledwie 3,4%:(
Teraz zastanawiam się jak z glutenem? nie pamiętam jak to było ze starszą:(
Harietta współczuję problemów z odstawianiem od piersi, jednak jak dziecko jest starsze to łatwiej to jakoś wychodzi bo po prostu co jakiś czas eliminuje się jedno karmienie piersią i w zamian podaje się inny posiłek np. kaszkę, obiadek, deserek... a piersi się stopniowo przygotowują do mniejszej produkcji.
Czy wasze dzieci też tak mają: krzyczy, że nie może dosięgnąć zabawki, jak już jej podam to się denerwuje dopóki nie trafi do buzi a jak już trafi to płacz, chyba że jej nie smakuje. Strasznie mnie to irytuje:( ze starszą chyba tak nie miałam...
Kamyczku - a gdzie byliście na basenie ? Takim normalnym czy na zorganizowanych zajęciach dla dzieci ? Bo tam gdzie są zajęcia dla dzieci to woda jest cieplejsza ale to i tak nie jest taka jak w wannie ;) my chodzimy na Politechnikę a woda jedyne miarę ok :) ja bym ci proponowała byś ty z mała weszła do wody :) u nas z mężem był krzyk i histeria a ze mną dziecko sie śmieje :) cycusie blisko wiec nic sie now może złego wydarzyć ;)
Jotenka - ty karmisz piersią prawda ? Mi pediatra kazała sypac pól łyżeczki kaszy mannej błyskawicznej do obiadku :) a mam pytanie do ciebie jak wprowadzalas powoli kaszki i eliminowalas posiłki z piersi powoli to jakie ? Od razu mleczno-jakies czy robiłas kleiki na mm ? Czy w ogóle podawała mm ? Albo robiłas coś na nim czy tak jakoś naturalnie raz obiadek potem deserek a potem kaszka ? I do jakiego czasu karmiłas z pierwszym ? U nas trafia do buzi ale juz trzymać to sie nie chce najlepiej jakby mama trzymała a ona tylko gryzla :) ja wytrzymuje w taka pogodę ok godz max 1,5 ale na osiedlu mało ludzi na spacerach ;)
Jotenka - ty karmisz piersią prawda ? Mi pediatra kazała sypac pól łyżeczki kaszy mannej błyskawicznej do obiadku :) a mam pytanie do ciebie jak wprowadzalas powoli kaszki i eliminowalas posiłki z piersi powoli to jakie ? Od razu mleczno-jakies czy robiłas kleiki na mm ? Czy w ogóle podawała mm ? Albo robiłas coś na nim czy tak jakoś naturalnie raz obiadek potem deserek a potem kaszka ? I do jakiego czasu karmiłas z pierwszym ? U nas trafia do buzi ale juz trzymać to sie nie chce najlepiej jakby mama trzymała a ona tylko gryzla :) ja wytrzymuje w taka pogodę ok godz max 1,5 ale na osiedlu mało ludzi na spacerach ;)
ja mam sterylizator canpol babies taki http://www.ceneo.pl/4713075#tab=spec, jestem z niego zadowolona. Kupiłam elektryczny, bo nie mam mikrofali, ale i tak jest bardzo wygodny
a z newsów to dzisiaj udało mi się umyć okna, wyprać firany, wyprasować i powiesić :) Jestem z siebie dumna, bo zabierałam się do tego już od dawna. Podobno zima ma przyjść w przyszłym tygodniu, to już by mi się nie chciało.
W sobotę mam wychodne wieczorem :D hurra :)
A w następny weekend mam w planie pieczenie pierników. Ale ten czas leci, rok temu gdy piekłam pierniki na święta, to nawet nie wiedziałam jeszcze, że jestem w ciąży, a teraz mamy maluszka. Ostatnio Piotrek niezbyt chętnie leży na macie, teraz leżaczek jest na topie, pewnie to dlatego, że więcej widzi wtedy. Macie pomysły na świąteczne prezenty dla maluchów?
wyparzanie trwa około 10 minut, ja kupiłam na allegro nowy za chyba 70 PLN
W sobotę mam wychodne wieczorem :D hurra :)
A w następny weekend mam w planie pieczenie pierników. Ale ten czas leci, rok temu gdy piekłam pierniki na święta, to nawet nie wiedziałam jeszcze, że jestem w ciąży, a teraz mamy maluszka. Ostatnio Piotrek niezbyt chętnie leży na macie, teraz leżaczek jest na topie, pewnie to dlatego, że więcej widzi wtedy. Macie pomysły na świąteczne prezenty dla maluchów?
wyparzanie trwa około 10 minut, ja kupiłam na allegro nowy za chyba 70 PLN
mTusiu tylko problem w tym, że ja się w ogóle nie czuję w wodzie. Nie umiem pływać i woda mnie stresuje, więc jeszcze jak ja bym z nią weszła taka zdenerwowana to też by nie było dobrze :)
Na razie odpuścimy jej te przeżycia.....pójdziemy na wiosnę, będzie ciepło i będzie miała 10 miesięcy to może wtedy będzie to dla niej frajda.
Co do sterylizatora ja też mam canpola ten sam i jestem baaardzo zadowolona :)
I generalnie też nie wiem co z tym glutenem....jakoś mnie ten gluten stresuje :P nie wiem kiedy co i jak... muszę zgłębić wiedzę w tym temacie.
Lila nadal źle znosi obcych i wszelkie wizyty kogoś u nas i nasze u kogoś....staram się jak najczęściej aby miała kontakt z ludźmi ale to nic nie daje... martwię się tym :/
Na razie odpuścimy jej te przeżycia.....pójdziemy na wiosnę, będzie ciepło i będzie miała 10 miesięcy to może wtedy będzie to dla niej frajda.
Co do sterylizatora ja też mam canpola ten sam i jestem baaardzo zadowolona :)
I generalnie też nie wiem co z tym glutenem....jakoś mnie ten gluten stresuje :P nie wiem kiedy co i jak... muszę zgłębić wiedzę w tym temacie.
Lila nadal źle znosi obcych i wszelkie wizyty kogoś u nas i nasze u kogoś....staram się jak najczęściej aby miała kontakt z ludźmi ale to nic nie daje... martwię się tym :/
Kamyczku - ja pływać umiem, ale nie przepadam za woda jednak w basenie zabawa jest fajna, ale jak masz się stresować to może rzeczywiscie poczekajcie ;)
Cd o glutenu mi lekarka kazała wsypywac pół łyżeczki kaszy manne błyskawicznej do obiadku deseru lub mleka i tyle przez 2 miesiące, a potem jak wszystko ok to dawać normalnie, ale to przy piersi bo jest lepsze zabezpieczenie przed alergią dzięki mleku, ona mi powiedziała, by zacząć po piątym miesiącu :) Przy mm ekspozycja trwa chyba 4 miesiące, najpierw 2 miesiące 2-3 g czyli pół łyżeczki i kolejne 2 miesiące 4-6g czyli łyżeczkę, ale tego pewna nie jestem, pewna jestem jak jest przy kp :)
Cd o glutenu mi lekarka kazała wsypywac pół łyżeczki kaszy manne błyskawicznej do obiadku deseru lub mleka i tyle przez 2 miesiące, a potem jak wszystko ok to dawać normalnie, ale to przy piersi bo jest lepsze zabezpieczenie przed alergią dzięki mleku, ona mi powiedziała, by zacząć po piątym miesiącu :) Przy mm ekspozycja trwa chyba 4 miesiące, najpierw 2 miesiące 2-3 g czyli pół łyżeczki i kolejne 2 miesiące 4-6g czyli łyżeczkę, ale tego pewna nie jestem, pewna jestem jak jest przy kp :)
Hej hej :) ja dzisiaj zaczęłam pierwszy dzień z dietą South Beach, odchudzam się tak porządnie właściwie pierwszy raz w życiu:) trzymajcie kciuki :P ale to jest strasznie ciężkie ehhh :P
no i właśnie zarezerwowaliśmy hotel i w grudniu jedziemy z młodym do zakopanego :) wzięliśmy hotel ze spa tak więc mam nadzieję, że uda nam się przez hotel załatwić opiekunkę do Julka na 2-3 godzinki dziennie :))
dzisiaj rano wygoniłam przyjaciółkę po test ciążowy... no i wyszedł pozytywny :D ma synka w wieku 11 miesięcy :) tak więc znowu się "miniemy" z ciążami :P bo jak ona urodzi to ja planuje znowu zajść :)
co do basenu to ja się ciągle zbieram i się zebrać nie mogę. Ale może w ten weekend jak przyjadą moi rodzice to poproszę mamę aby poszła ze mną. Męża w soboty przeważnie nie ma a sama nie chce iść.
Kamyczku Juli się strasznie wstydzi jak widzi kogoś nowego, chowa się, wtula we mnie, odwraca wzrok itd. Ale po jakimś czasie jak się przyzwyczai do kogoś to już jest ok i śmieje się :)
no i właśnie zarezerwowaliśmy hotel i w grudniu jedziemy z młodym do zakopanego :) wzięliśmy hotel ze spa tak więc mam nadzieję, że uda nam się przez hotel załatwić opiekunkę do Julka na 2-3 godzinki dziennie :))
dzisiaj rano wygoniłam przyjaciółkę po test ciążowy... no i wyszedł pozytywny :D ma synka w wieku 11 miesięcy :) tak więc znowu się "miniemy" z ciążami :P bo jak ona urodzi to ja planuje znowu zajść :)
co do basenu to ja się ciągle zbieram i się zebrać nie mogę. Ale może w ten weekend jak przyjadą moi rodzice to poproszę mamę aby poszła ze mną. Męża w soboty przeważnie nie ma a sama nie chce iść.
Kamyczku Juli się strasznie wstydzi jak widzi kogoś nowego, chowa się, wtula we mnie, odwraca wzrok itd. Ale po jakimś czasie jak się przyzwyczai do kogoś to już jest ok i śmieje się :)
My byliśmy w aqua parku, nie na zajęciach, u nas wszyscy lubią wodę więc i młoda nie miała wyjścia:p tam temp. 28 stopni,według mnie ok:)
Ja dawałam kaszkę nestle na początek taką mleczno-ryżową po 4 miesiącu, nie całą porcje tylko tak po dwie trzy łyżeczki, tylko nie wiem czy to jest dobry przykład bo w jej składzie jest cukier:(
a taką kaszkę błyskawiczną dodaną do obiadku trzeba chyba zagotować? czy wymieszać i tak bez gotowania się podaje?
A i muszę się wyżalić:( cała noc przespana jeszcze przed nami:(((
Ja dawałam kaszkę nestle na początek taką mleczno-ryżową po 4 miesiącu, nie całą porcje tylko tak po dwie trzy łyżeczki, tylko nie wiem czy to jest dobry przykład bo w jej składzie jest cukier:(
a taką kaszkę błyskawiczną dodaną do obiadku trzeba chyba zagotować? czy wymieszać i tak bez gotowania się podaje?
A i muszę się wyżalić:( cała noc przespana jeszcze przed nami:(((
Jotenka błyskawicznej nie trzeba, podgrzewam obiadek, tak żeby był gorący, wsypuje kaszkę i czekam aż ostygnie.
co do zabawek, to pierwsza zabawka którą Martyna się interesuje to piłka oball 15 cm, fajna jest też biedronka Vtech, fizjoterapeutka posiada i jest bardzo fajne, piosenki są bardzo wyrażne i Martyna też zainteresowana, tylko tyle że troszkę jest za mała żeby się nią bawic
co do zabawek, to pierwsza zabawka którą Martyna się interesuje to piłka oball 15 cm, fajna jest też biedronka Vtech, fizjoterapeutka posiada i jest bardzo fajne, piosenki są bardzo wyrażne i Martyna też zainteresowana, tylko tyle że troszkę jest za mała żeby się nią bawic
tak dla pocieszenia mojej szwagierki córka zaraz kończy 6 m-cy, już siedzi, a przewracać zaczęła się dopiero od kilku dni ;)
a ja zdjęłam bandaż z piersi wczoraj na noc i (odpukać) nic się narazie nie dzieje, troch pocieka z jednej piersi bo dwa albo trzy dni temu miałam grudkę i ściągałam ją, ale póki co nic nie przybierają ;) czyżby zapowiadało się na koniec cyckowych problemów?!
kobitki, a powiedzcie jaką wodę dajecie do mleka?czy rozrabiacie najpierw w ciepłej i dolewacie potem zimnej, a jeśli tak to jakie wody? przegotowanej, mineralnej?
a ja zdjęłam bandaż z piersi wczoraj na noc i (odpukać) nic się narazie nie dzieje, troch pocieka z jednej piersi bo dwa albo trzy dni temu miałam grudkę i ściągałam ją, ale póki co nic nie przybierają ;) czyżby zapowiadało się na koniec cyckowych problemów?!
kobitki, a powiedzcie jaką wodę dajecie do mleka?czy rozrabiacie najpierw w ciepłej i dolewacie potem zimnej, a jeśli tak to jakie wody? przegotowanej, mineralnej?
Dziewczyny znalazłam fajną stronkę z ćwiczeniami, może komuś się przyda :)
u nas jest jak przez kalkę identyczny problem, na tych pierwszych zdjęciach to jakbym moje dziecko widziała....
http://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/pocwiczmy_mamo_cwiczenia_od_piatego_miesiaca_zycia.html
u nas jest jak przez kalkę identyczny problem, na tych pierwszych zdjęciach to jakbym moje dziecko widziała....
http://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/pocwiczmy_mamo_cwiczenia_od_piatego_miesiaca_zycia.html
Cześć Dziewczyny. Dzięki za wyjaśnienie kwestii dopajania.
Kamyczku jak tam spacery w spacerówce? My tez już teraz krócej chodzimy, zazwyczaj chodzę aż już jest ciemni, a że wychodzimy gdzieś dopiero ok. 14 to za dużo czasu nie zostaje. Musimy się przerzucić na wstawanie ok. 7, a nie o 9, to będzie więcej czasu. Teraz chodzimy 1,5-2h. Jak jest krócej, to po powrocie jeszcze zostawiam Małą na balkonie.
harietta jak tam Twoja córunia? Lepiej już śpi? Pozbyłam się w końcu mleka?
Ja też używam sterylizatora canpol, tylko że do mikrofalówki, tez sterylizacja trwa 10 min. Ja już bardzo rzadko sterylizuje, podobno jak się robi to za często, to dzieci nie przyzwyczajają do bakterii i częściej mają pleśniawki.
wisienka jak czytam o Twoich pracach domowych, to zbieram szczękę! Ja to chyba tydzień bym robiła, to co Ty w jeden dzień - szok!
mentorka trzymam kciuki za dietę :)
My też wybieramy się do spa na weekend 29 grudnia do Olsztyna. Kupiliśmy na gruperze pobyt w hotelu ze spa. Jest tam też basen dla dzieci i mam zamiar zrobić tam pierwsze basenowanie Monisi.
No i znowu Mała wyczuła, że siedzę na forum :) Jak tylko zasiadam, żeby coś do Was napisać, to od razu pobudka :)
Kamyczku jak tam spacery w spacerówce? My tez już teraz krócej chodzimy, zazwyczaj chodzę aż już jest ciemni, a że wychodzimy gdzieś dopiero ok. 14 to za dużo czasu nie zostaje. Musimy się przerzucić na wstawanie ok. 7, a nie o 9, to będzie więcej czasu. Teraz chodzimy 1,5-2h. Jak jest krócej, to po powrocie jeszcze zostawiam Małą na balkonie.
harietta jak tam Twoja córunia? Lepiej już śpi? Pozbyłam się w końcu mleka?
Ja też używam sterylizatora canpol, tylko że do mikrofalówki, tez sterylizacja trwa 10 min. Ja już bardzo rzadko sterylizuje, podobno jak się robi to za często, to dzieci nie przyzwyczajają do bakterii i częściej mają pleśniawki.
wisienka jak czytam o Twoich pracach domowych, to zbieram szczękę! Ja to chyba tydzień bym robiła, to co Ty w jeden dzień - szok!
mentorka trzymam kciuki za dietę :)
My też wybieramy się do spa na weekend 29 grudnia do Olsztyna. Kupiliśmy na gruperze pobyt w hotelu ze spa. Jest tam też basen dla dzieci i mam zamiar zrobić tam pierwsze basenowanie Monisi.
No i znowu Mała wyczuła, że siedzę na forum :) Jak tylko zasiadam, żeby coś do Was napisać, to od razu pobudka :)
Spacery w spacerówce są idealne :):) przyszedł cieplutki śpiworek więc jest elegancko :)
Nie wiem czasem czuję się jak nienormalna widząc w gondoli 7 miesięczne wielkoludy, a ja taką małą Lilke tam wsadzam :) Ale obie jesteśmy szczęśliwsze :) Mała więcej widzi i jest spokojna, wbrew pozorom w mojej spacerówce jest jeszcze mniej wiatru niż w gondoli taką fajną ma tą budę. No i ja nie muszę targać tego ciężaru po schodach :)
Nie wiem czasem czuję się jak nienormalna widząc w gondoli 7 miesięczne wielkoludy, a ja taką małą Lilke tam wsadzam :) Ale obie jesteśmy szczęśliwsze :) Mała więcej widzi i jest spokojna, wbrew pozorom w mojej spacerówce jest jeszcze mniej wiatru niż w gondoli taką fajną ma tą budę. No i ja nie muszę targać tego ciężaru po schodach :)
Kamyczku a ty Lilę na siedząco sadzasz? a ile ma wzrostu?siedzi już choć trochę sama? moja Emilka jest miesiąc młodsza od twojej córy i ja się zastanawiam nad spacerówką, bo mam drugi wózek fajniejszy bo na amortyzatorach,niestety gondola jest już za mała, zgina już nóżki w niej, a jak ją mierzyłam to ma jakieś 62 cm wzrostu.i nie wiem co zrobić.Z kolei do tego wózka co jeżdzę jeszcze nim, jak włożę jakieś cieplejsze koce, to też ledwo się nóżki mieszczą.
Tu jest kupon do tego filtra http://kupon.ftline.pl/
Harietta nie nie nie. Rozkładam spacerówkę na płasko ale mimo to dużo więcej widzi z przodu no i ma okienko w daszku takie z folią więc przez to też ogląda niebo :) i szczerze mówiąc to bladego pojęcia nie mam ile moje dziecko ma cm... wstyd :P
Lilka wczoraj przewracała się z brzuszka na plecki!!! dziś już zapomniała jak to się robi :P Ale wczoraj chyba z 10 razy jej się udało. Oczywiście mama się poryczała :P
MTusiu co u Was? Milenka to pewnie już raczkuje :D :P
Lilka wczoraj przewracała się z brzuszka na plecki!!! dziś już zapomniała jak to się robi :P Ale wczoraj chyba z 10 razy jej się udało. Oczywiście mama się poryczała :P
MTusiu co u Was? Milenka to pewnie już raczkuje :D :P
Hej Dziewczyny, może pomożecie w problemie. Monisia nie chce ssać piersi, jak próbuję ją karmić jest totalny ryk od samego początku. Z butelki raczej chętnie je. Butelka nie jest dla niej nowością, bo od urodzenia była dokarmiana, więc to nie jest tak, że nagle odkryła łatwiejszy sposób. Zbliża się koniec 3go miesiąca, słyszałam coś o kryzysie w tym okresie, ale czy może to się tak objawiać u dziecka? Pokarm jako tako mam, ale dzisiaj ona nawet nie chce spróbować ssać :/
hej
dziewczyny może wy mi coś poradzicie, bo ja już nie wiem co mam zrobić.Emilka nie chce spać w nocy, w dzień wszystko super 3 godzinnie sesje jedzenie zabawa sen, a wieczorem się zaczyna straszny głód z płaczem, uspokaja się po jedzeniu, ale naje się i się chce bawić, już któryś dzień z kolei chodzę spac o 2:30, a nawet 3:00 nie wiem co mam z tym zrobić, ona jest jakaś przestawiona, po takiej nocy to i ja śpię do 10, no i ona też, czasem nawet do 12 nie da się jej obudzić...co mam zrobić żeby ją przestawić na klika godzin do tyłu?
dziewczyny może wy mi coś poradzicie, bo ja już nie wiem co mam zrobić.Emilka nie chce spać w nocy, w dzień wszystko super 3 godzinnie sesje jedzenie zabawa sen, a wieczorem się zaczyna straszny głód z płaczem, uspokaja się po jedzeniu, ale naje się i się chce bawić, już któryś dzień z kolei chodzę spac o 2:30, a nawet 3:00 nie wiem co mam z tym zrobić, ona jest jakaś przestawiona, po takiej nocy to i ja śpię do 10, no i ona też, czasem nawet do 12 nie da się jej obudzić...co mam zrobić żeby ją przestawić na klika godzin do tyłu?
mentorka no właśnie mam od początku ale to nic nie daje, zawsze mycie, jedzenie i spanie, tylko z tym ostatnim jest problem.w sumie od zawsze, najpierw jak karmiłam piersią to szła spac ze mną o 22, a teraz jak tylko na butelce, to już dopiero jest lipa. a ty kąpiesz w wanieniece codziennie? bo ja jeden dzień kąpię w wannie, a jeden tylko myję, ale tak od poczatku robiłam.
ja kąpie codziennie, i zawsze dokładnie wszystko musi być zrobione tak samo :) po kąpieli zawijam w śpiworek, gaszę światło, siadam na fotelu karmię. Odkładam go po cichu i zostawiam samego, czasem zasypia szybko a czasami muszę co jakiś czas przyjść po cichu i dać mu smoczka, unikam kontaktu wzrokowego aby się nie rozbawił i znowu wychodzę. Czasem trwa to krótko a czasem dłużej, trzeba być cierpliwym ale w końcu zaśnie. Robię tak od początku, nigdy nie uczyłam go np. lulania. Ale każde dziecko jest inne i pewnie sprawdza się inna metoda.
ja też nie pomogę. U nas również królują rytuały. Kąpiel codziennie ok 19-19:30, potem mleczko i do łóżeczka. Zasypia sam około 20 i śpi do 6-7. Wieczorem nigdy nie lulam, w dzień za to czasem tak, siedzę na kanapie z małym w ramionach, wyprzytulamy się i jak jest już wyciszony to do łóżeczka odkładam i też zasypia sam. Jak był mniejszy to w dzień spał w wózku bo chciałam mieć go blisko, ale już przyzwyczaiłam go do tego że spanie zawsze w łóżeczku. Oczywiście nie zawsze idzie łatwo, czasem i z 10-20 razy muszę chodzić dawać smoczek. My mamy takie 2-2,5 h cykle, też jedzenie, zabawa i drzemka. Ostatnio trochę się wydłużyły a drzemki skróciły, więc teraz w dzień śpi około 3 h łącznie.
cholera po takich nockach jak te, to już nie daję rady, nie tyle co fizycznie, ale psychicznie, zła jestem na nią że nie chce spać..że muszę wyjść z pokoju jak beczy żeby sama się poplakać...masakra.wy uczyłyście swoje maluchy tą metodą 3-5-7?
moja od początku nie chciała spać..taki system że zasypia o 20..marzenie, owszem ona zaśnie o 20, ale o 21;30 jest już głodna znowu i koniec spania.
Może to kwestia tej kąpieli, ale tak robiliśmy od początku, bo mała się wydzierała podczas kąpieli i potem przebierania, że aż brakowało jej tchu i strasznie się przy tym rozbudzała.dlatego ten przykry obowiązek rozłożyliśmy co dwa dni, teraz jest już lepiej bo podczas kąpieli się śmieje, ale wycieranie i ubieranie to jest koszmar, skaczemy nad nią jak głupki, żeby nie wrzeszczała.potem mleko uspokaja, drzemka i nocne harce.mam dość.nie wiem co robię już źle ;((((
moja od początku nie chciała spać..taki system że zasypia o 20..marzenie, owszem ona zaśnie o 20, ale o 21;30 jest już głodna znowu i koniec spania.
Może to kwestia tej kąpieli, ale tak robiliśmy od początku, bo mała się wydzierała podczas kąpieli i potem przebierania, że aż brakowało jej tchu i strasznie się przy tym rozbudzała.dlatego ten przykry obowiązek rozłożyliśmy co dwa dni, teraz jest już lepiej bo podczas kąpieli się śmieje, ale wycieranie i ubieranie to jest koszmar, skaczemy nad nią jak głupki, żeby nie wrzeszczała.potem mleko uspokaja, drzemka i nocne harce.mam dość.nie wiem co robię już źle ;((((
oj znam to, Juli bardzo długo darł się przy kąpieli jakby go ze skóry obdzierali :P a teraz już jest całkiem fajnie tylko nadal nie lubi ubierania, no ale na to już nic nie poradzę :)
a może o tej 21.30 spróbuj dać wody/herbatki zamiast karmić albo smoczka. Podobno wtedy dziecko może się oduczyć budzenia bo skoro i tak jedzonka nie dostaje to nie opłaca mu się budzić :) tak gdzieś kiedyś wyczytałam :)
a może o tej 21.30 spróbuj dać wody/herbatki zamiast karmić albo smoczka. Podobno wtedy dziecko może się oduczyć budzenia bo skoro i tak jedzonka nie dostaje to nie opłaca mu się budzić :) tak gdzieś kiedyś wyczytałam :)
Harietta ja uczyłam 3-5-7, trwało to ok 2 tygodni. Od tamtej pory minęły już ponad 3 miesiące i dziecko zasypia jak Anioł :) czasem tak jak Mentorka muszę kilka razy włożyć smoka bo marudzi ale trwa to może max 10 min i o 19 Dziecka po prostu nie ma do rana.... Ja bym jednak kąpała małą codziennie... jednak jest to rutyna, a dzień tak i dzień tak może ją nieco rozstrajać tak myślę.... i z tą wodą do picia też racja. Jak się naje to mało możliwe, że za 1,5 godziny jest już bardzo głodna....A może jakoś zagęszczać? Lilka na noc zjada ok. 200 ml kaszki malinowej. Takiej do picia, nie mega gęstej :)
tak też próbowałam z tą herbatą, bez skutku, ostatnio nie lubi w ogóle pić herbaty, trochę pociumka i koniec, a jak dam mleka to może i uśnie, ale wydaje mi się że ona myśli że jest dzień i robi takie sesje jak w dzień, mleko, zabawa z godzinę i drzemka i pobudka na nastęþne mleko.tylko że ta zabawa w nocy wygląda tak że ona krzyczy a ja ją próbuję uśpić. myślałam że może większą porcję mleka na wieczór dać, bo w sumie czasem nie dojada w dzień.spróbuję od dziś pozmieniać trochę, kąþiel codziennie na 19, większa butla w drugim pokoju i 3-5-7, cholera u nas ten leżaczek rządzi niestety, jak już jestem tak zrezygnowana w nocy to bujam i delikatnie przekładam, ale i tak się czasem przebudza.
Harietta, a może po takiej nocy wybudzaj ją po prostu rano koło 7-8. No będzie marudna strasznie ale trudno. Wieczorem będzie tak padnięta, że może zaśnie?
Mentorko a Julek opiera się już na dłoniach leżąc na brzuszku?? Lili to mega ciężko idzie...ćwiczę z nią ile mogę ostatnio, mam nadzieję że pomoże....
Mentorko a Julek opiera się już na dłoniach leżąc na brzuszku?? Lili to mega ciężko idzie...ćwiczę z nią ile mogę ostatnio, mam nadzieję że pomoże....
u nas na początku przy kąpieli to był taki ryk, że masakra. Potem nam położna powiedziała, żeby spróbować z trochę cieplejszą wodą i tak zrobiliśmy, działa. Teraz uwielbia kąpanie, ale ubieranie po kąpieli to nie jest bułka z masłem. Czasem już nawet nie smaruję oliwką, tylko szybko ubieram i mleko.
Ja uczyłam zasypiania 3-5-7 i u nas podziałało. U nas sprawdza się jeszcze to, że jak się obudzi po ostatniej drzemce w okolicach 16, to już wtedy przetrzymujemy go do kąpieli, chociaż czasem widzę, że chciałby się jeszcze zdrzemnąć. Trzeba chwilami stawać na rzęsach, śpiewać, nosić na rękach, non stop zagadywać itp, ale się udaje, chociaż po takiej sesji jesteśmy z mężem padnięci :).
Za dwa tygodnie zaczynamy rozszerzać dietę :) Ciekawa jestem, jak to będzie. Muszę się zaopatrzyć w śliniaki, łyżeczki itp. Widziałam też ostatnio kubek po 4 miesiącu i zamierzam kupić, chciałabym żeby wodę pił z kubka. Mamy wśród znajomych dziecko z próchnicą butelkową, chciałabym tego uniknąć.
Ja uczyłam zasypiania 3-5-7 i u nas podziałało. U nas sprawdza się jeszcze to, że jak się obudzi po ostatniej drzemce w okolicach 16, to już wtedy przetrzymujemy go do kąpieli, chociaż czasem widzę, że chciałby się jeszcze zdrzemnąć. Trzeba chwilami stawać na rzęsach, śpiewać, nosić na rękach, non stop zagadywać itp, ale się udaje, chociaż po takiej sesji jesteśmy z mężem padnięci :).
Za dwa tygodnie zaczynamy rozszerzać dietę :) Ciekawa jestem, jak to będzie. Muszę się zaopatrzyć w śliniaki, łyżeczki itp. Widziałam też ostatnio kubek po 4 miesiącu i zamierzam kupić, chciałabym żeby wodę pił z kubka. Mamy wśród znajomych dziecko z próchnicą butelkową, chciałabym tego uniknąć.
Hej dziewczyny Mam ogromna prosbe do kobiet rodzacych w Redlowie - moglabym prosic o info jakie sa Wasze opinie na temat tej porodowki .. ?? I bylabym ogromnie wdzieczna gdyby ktos napisal mi co powinnam wziazc ze soba do tego szpitala i w jakich ilosciach czy cos zapewniaja swojego ?? Ja mam termin na 3 grudnia .. moja torba jest ogromna dlatego prosze o jakas liste co nalezy ze soba zabrac i w jakiej ilosci -moze cos wypakuje bo podobno krzywo sie patrza na duzy bagaz.. z Gory MEGA dziekuje...zeby nie zasmiecac Waszego Watku podaje mejla i mam nadzieje ze ktos sie odezwie - pozdrawiam iwona175@tlen.pl
akhn- moja (teraz ma 2m3tyg) dostanie od babci taką wyspę zabaw, ale to zabawka od 6+. Teraz jej kupiliśmy taki łuk, gdzie ona leży o się bawi tym tzn mam nadzieję, że się będzie bawić ;) Grzechotek mnóstwo mam po starszej i nie za bardzo chce mi się kupować kolejne ale pewnie na jakąś nowość się skuszę ;)
hej dziewczyny
my mamy coś takiego:
http://allegro.pl/przesliczny-lezak-stojak-wielofunkcyjny-muzyczny-i3707587711.html
i Martyna zaczęła się tym bawić, tylko Martyna w porównaniu z waszymi dziećmi jest bardzo do tyłu, ma w rączkach obniżone napięcie i dopiero zaczyna interesować się zabawkami. Jeśli chodzi o zabawki to fajna jest biedronka Vtech, mają w OWI, jest fajna, ma dużo funkcji i piosenki są wyraźne.
Też mam problem z usypianiem, ale w dzień. Małą śpi tylko na spacerach i dopóki była pogoda to się nie przejmowałam, ale... będzie coraz gorzej, nie wiem co robić. Próbowałam usypiać ją w domu, ale jak tylko odłożę do łóżeczka to jest płacz, śpi tylko na rękach :(. Wieczorem zasypia przy karmieniu, ale odkładam do łóżeczka i śpi dalej, macie jakiś pomysł?
harietta może małej idą ząbki? mieliśmy tak z M. jakieś 3 tygodnie temu, budziła się praktycznie co godzinę, a że smoka nie chce, to zasypiała tylko przy piersi, po uprzednim posmarowaniu dziąseł maścią.
my mamy coś takiego:
http://allegro.pl/przesliczny-lezak-stojak-wielofunkcyjny-muzyczny-i3707587711.html
i Martyna zaczęła się tym bawić, tylko Martyna w porównaniu z waszymi dziećmi jest bardzo do tyłu, ma w rączkach obniżone napięcie i dopiero zaczyna interesować się zabawkami. Jeśli chodzi o zabawki to fajna jest biedronka Vtech, mają w OWI, jest fajna, ma dużo funkcji i piosenki są wyraźne.
Też mam problem z usypianiem, ale w dzień. Małą śpi tylko na spacerach i dopóki była pogoda to się nie przejmowałam, ale... będzie coraz gorzej, nie wiem co robić. Próbowałam usypiać ją w domu, ale jak tylko odłożę do łóżeczka to jest płacz, śpi tylko na rękach :(. Wieczorem zasypia przy karmieniu, ale odkładam do łóżeczka i śpi dalej, macie jakiś pomysł?
harietta może małej idą ząbki? mieliśmy tak z M. jakieś 3 tygodnie temu, budziła się praktycznie co godzinę, a że smoka nie chce, to zasypiała tylko przy piersi, po uprzednim posmarowaniu dziąseł maścią.
Kararinah, a podasz linka do tej biedronki? jak wpisuje w allegro to mi różne wyskakują w cenach od 30 do 170 zł :P
Myślałam też nad czymś takim jak muzyczny stolik, coś w tym stylu:
http://allegro.pl/muzyczny-stolik-edukacyjny-swiatlo-gratisy-810-i3705199937.html
Ja w ogóle wymyśliłam misia-olbrzyma ale mój mąż słusznie mnie powstrzymał - kupimy jej w przyszłym roku jak już będzie wiedziała co to i dlaczego :):) więc za rok dostanie misia większego od siebie ze 2 razy hehe :)
Myślałam też nad czymś takim jak muzyczny stolik, coś w tym stylu:
http://allegro.pl/muzyczny-stolik-edukacyjny-swiatlo-gratisy-810-i3705199937.html
Ja w ogóle wymyśliłam misia-olbrzyma ale mój mąż słusznie mnie powstrzymał - kupimy jej w przyszłym roku jak już będzie wiedziała co to i dlaczego :):) więc za rok dostanie misia większego od siebie ze 2 razy hehe :)
biedroneczka:
http://allegro.pl/vtech-biedronka-biedroneczka-nuteczka-60079-pl-i3742467235.html
enia dla 7 latka może lego, jeśli lubi, albo samochody hot weels, podobno na topie :)
http://allegro.pl/vtech-biedronka-biedroneczka-nuteczka-60079-pl-i3742467235.html
enia dla 7 latka może lego, jeśli lubi, albo samochody hot weels, podobno na topie :)
Kamyczku - jeszcze nie raczkuje ;) próbuje pełzać i obraca się trochę dookoła własnej osi zarówno na plecach jak i na brzuchu, no i próbuje siadać, i to nie oparta tylko najlepiej za rączki się podciągać :)
Dla 7 latka - lego city, technic, kask na rower, coś na narty jeśli jeździ, lub na piłkę, torba lub plecak do szkoły lub jakaś sportowa, śmieciaki, furby, płyta z bajkami np o ludzikach lego, monopol, lub jakaś inna gra np. scrable lub twister, fifa na playstation, zegarek ;) to to co kupowaliśmy i kupimy siostrzeńcowi męża, ma lat 8 :) zależy ile chcesz wydać :)
Dla 7 latka - lego city, technic, kask na rower, coś na narty jeśli jeździ, lub na piłkę, torba lub plecak do szkoły lub jakaś sportowa, śmieciaki, furby, płyta z bajkami np o ludzikach lego, monopol, lub jakaś inna gra np. scrable lub twister, fifa na playstation, zegarek ;) to to co kupowaliśmy i kupimy siostrzeńcowi męża, ma lat 8 :) zależy ile chcesz wydać :)
abaszka gdyby strajk na jedzenie był całkowity, to przynajmniej wiedziała bym, że to skok, albo że jest chora, a tak to ciężko zdiagnozować. Mała już śpi, a ja odciągnę mleko po 3h i zobaczę, czy to nie po mojej stronie jest problem. Dzisiaj trochę z nią walczyłam w ciągu dnia, ale jakoś za każdym razem pojadła te 20 min. Dopiero na wieczór dostała butelkę i zjadła moje odciągnięte mleko - najpierw 120 ml, a potem jeszcze 30 ml.
harietta może spróbuj rozróżnić jej spanie w dzień i w nocy. Ja od początku stosuje takie rozróżnianie u Monisi. W dzień Mała śpi na leżaczku albo na macie, a tylko w nocy w łóżeczku. W dzień snu towarzyszą hałasy i normalne odgłosy w domu, a w nocy ma ciszę. Sprawdziło się to u mojej koleżanki, więc też to stosuję. Po kąpaniu i jedzeniu jest chwilka kołysanek, oczy się kleją i do łóżeczka. Pierwsza pobudka na karmienie jest ok 4, a potem ok 8-9. Ostatnio nawet Monisia spała do 9:45, a ja oczywiście razem z nią :) W dzień sama zasypia, tylko musi mieć smoka, zasypia zazwyczaj 1,5h od karmienia. Widzę, że kleją się oczy i zaczyna marudzić, wtedy smok i drzemka.
Monia lubi kąpiele i z ubieraniem też nie ma problemu. Możliwe, że to dlatego, że ubieranie zawsze było też zabawą w robienie pierdzioszków na brzuszku, całusków, śpiewanek i ogólnie gadaniu o tym ubieraniu typu "dawaj rączkę, jedna rączka, druga rączka" itp.
Jeżeli chodzi o fajne zabawki, to Mała lubi siostrzyczkę szczeniaczka uczniaczka. Kupiłam na promocji w tesco. Kładę ją tak, żeby Monisia mogła włączać piosenki kopiąc w zabawkę nóżkami leżąc na leżaczku. To taka nasza wersja pianinka "baw się i kop" FP :). Siostrzyczka śpiewa słodkie piosenki, śmieje się i Monisia też się do niej śmieje. Później zabawka posłuży do nauki części ciała i kolorów, więc myślę, że wystarczy na długo.
A z 7latkiem nie poradzę, nie znam się :)
harietta może spróbuj rozróżnić jej spanie w dzień i w nocy. Ja od początku stosuje takie rozróżnianie u Monisi. W dzień Mała śpi na leżaczku albo na macie, a tylko w nocy w łóżeczku. W dzień snu towarzyszą hałasy i normalne odgłosy w domu, a w nocy ma ciszę. Sprawdziło się to u mojej koleżanki, więc też to stosuję. Po kąpaniu i jedzeniu jest chwilka kołysanek, oczy się kleją i do łóżeczka. Pierwsza pobudka na karmienie jest ok 4, a potem ok 8-9. Ostatnio nawet Monisia spała do 9:45, a ja oczywiście razem z nią :) W dzień sama zasypia, tylko musi mieć smoka, zasypia zazwyczaj 1,5h od karmienia. Widzę, że kleją się oczy i zaczyna marudzić, wtedy smok i drzemka.
Monia lubi kąpiele i z ubieraniem też nie ma problemu. Możliwe, że to dlatego, że ubieranie zawsze było też zabawą w robienie pierdzioszków na brzuszku, całusków, śpiewanek i ogólnie gadaniu o tym ubieraniu typu "dawaj rączkę, jedna rączka, druga rączka" itp.
Jeżeli chodzi o fajne zabawki, to Mała lubi siostrzyczkę szczeniaczka uczniaczka. Kupiłam na promocji w tesco. Kładę ją tak, żeby Monisia mogła włączać piosenki kopiąc w zabawkę nóżkami leżąc na leżaczku. To taka nasza wersja pianinka "baw się i kop" FP :). Siostrzyczka śpiewa słodkie piosenki, śmieje się i Monisia też się do niej śmieje. Później zabawka posłuży do nauki części ciała i kolorów, więc myślę, że wystarczy na długo.
A z 7latkiem nie poradzę, nie znam się :)
enia znalazłam coś takiego, co prawda dla troszkę starszego, ale... może coś Ci wpadnie w oko;
http://forum.trojmiasto.pl/co-kupic-chlopcu-na-8-urodzinyprosze-o-pomoc-t193603,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/co-kupic-chlopcu-na-8-urodzinyprosze-o-pomoc-t193603,1,160.html
Kamyczku w takim razie Juli też daleko w tyle, ani nie pełza ani się nie obraca :P cud jak dłużej grzecznie poleży na brzuszku :)) za to jak chwyci moje palce to od razu się rwie do siadania i już pięknie mu to idzie :) ale cóż, nie wymagam od mojego klopsa, bo jest klops straszny, aby był nie wiadomo jak sprawny fizycznie :P
Kamyczku ja w niedzielę chciałam kupić tą bluzę http://www.smyk.com/cool-club-bluza-rozmiar-74,p1075740585,ubranka-dla-dzieci-p i te body http://www.smyk.com/cool-club-body-z-dlugim-rekawem-rozmiar-56,p1075740512,ubranka-dla-dzieci-p ale nie było rozmiaru 80 :( muszę pójść w tym tygodniu bo mają mieć dostawę :) są też różne inne rzeczy:)
Do dziewczyn karmiacych mm - ile Wasze szkraby jadly jak miały 3 miesiace?
I jeszcze jedno pytanko - macie problem z wypadajacym smoczkiem? Dla mnie to nowość bo starszy jak dostał pierwszy raz skoczka ( miał wtedy 6 tygodni) tak nie wypuścil do dziś :P a Franio nie umie go utrzymać a widzę ze ma potrzebę ssania, szczególnie na noc.
Ja dla Frania kupuje na święta szczeniaczka uczniaczka, starszak go nie miał.
I jeszcze jedno pytanko - macie problem z wypadajacym smoczkiem? Dla mnie to nowość bo starszy jak dostał pierwszy raz skoczka ( miał wtedy 6 tygodni) tak nie wypuścil do dziś :P a Franio nie umie go utrzymać a widzę ze ma potrzebę ssania, szczególnie na noc.
Ja dla Frania kupuje na święta szczeniaczka uczniaczka, starszak go nie miał.
no już prawie ze wszystkich firm przeszłam na 80, tylko z h&m jeszcze nosi 74 :) rośnie jak szalony, myślałam, 74 trochę dłużej ponosi a tu lipa ;)
u nas było tak, że 56 to właściwie parę dni nosił, 68 nosił jak skończył 1,5 miesiąca a 74 zaczęłam mu zakładać jak skończył 3 :P a teraz 80 będę liczyć od 5 miesiąca :P
no i właśnie często widzę dzieci widać, że sporo starsze od Julka a mniejsze niż on jest teraz :P
lucy jak miał 3 miesiące to chyba 150 jeszcze wypijał ale nie jestem pewna od kiedy 180
u nas było tak, że 56 to właściwie parę dni nosił, 68 nosił jak skończył 1,5 miesiąca a 74 zaczęłam mu zakładać jak skończył 3 :P a teraz 80 będę liczyć od 5 miesiąca :P
no i właśnie często widzę dzieci widać, że sporo starsze od Julka a mniejsze niż on jest teraz :P
lucy jak miał 3 miesiące to chyba 150 jeszcze wypijał ale nie jestem pewna od kiedy 180
yevele a ty też już nie karmisz piersią? pamiętam coś pisałaś o problemach że mało mleka.
Kamyczku moja Emilka jest młodsza niż twoja córa a już śmiga w 68, nawet co po niektóre za małe są.. ;) ale Emilka to też taki mały klocek ;) ciesz się że masz taką zgrabną pannicę.
Na święta dla małej jak najbardziej praktycznie, jedziemy do rodziców i prezent będzie składany, chcemy dla niej fotelik do samochodu ten nastęþny od 9kg, co prawda jeszcze tyle nie waży i mam nadzieje że jeszcze długo nie będzie, bo już mnie plery bolą, ale główka zbliża się już do końca nosidełka i za chwilę będzie za mały.
A ze swojej strony chce jej kupić jeszcze takie puzle duże gąbkowe na podłogę, bo już schodzi mi z maty..znaczy lezy na plecach i się odpycha nogami i tak jeździ.
A dziś przykukałam że łapie zabawki wiszace na macie i do buzi ;) no i usilnie dziś chciała się przekręcić, już prawie, ale jeszcze się nie udało.
A co do snu wieczornego, to już wczoraj trochę zmodyfikowałam wieczór, najpierw o 18 ją obudziłam wybawiłam 2 godz, na 1 godz. snu w łóżeczku, i znowu 2 godziny wybawiłam, to była około 10, pospała do północy i koniec spania, poszła spać przed 1, więc to i tak sukces.....
A dziś obudziła się 7:30 i juz jej nie odkładałam, no i o 9 odłożyłam nieśpiąca do łóżeczka i usnęła ;))))))))
Kamyczku moja Emilka jest młodsza niż twoja córa a już śmiga w 68, nawet co po niektóre za małe są.. ;) ale Emilka to też taki mały klocek ;) ciesz się że masz taką zgrabną pannicę.
Na święta dla małej jak najbardziej praktycznie, jedziemy do rodziców i prezent będzie składany, chcemy dla niej fotelik do samochodu ten nastęþny od 9kg, co prawda jeszcze tyle nie waży i mam nadzieje że jeszcze długo nie będzie, bo już mnie plery bolą, ale główka zbliża się już do końca nosidełka i za chwilę będzie za mały.
A ze swojej strony chce jej kupić jeszcze takie puzle duże gąbkowe na podłogę, bo już schodzi mi z maty..znaczy lezy na plecach i się odpycha nogami i tak jeździ.
A dziś przykukałam że łapie zabawki wiszace na macie i do buzi ;) no i usilnie dziś chciała się przekręcić, już prawie, ale jeszcze się nie udało.
A co do snu wieczornego, to już wczoraj trochę zmodyfikowałam wieczór, najpierw o 18 ją obudziłam wybawiłam 2 godz, na 1 godz. snu w łóżeczku, i znowu 2 godziny wybawiłam, to była około 10, pospała do północy i koniec spania, poszła spać przed 1, więc to i tak sukces.....
A dziś obudziła się 7:30 i juz jej nie odkładałam, no i o 9 odłożyłam nieśpiąca do łóżeczka i usnęła ;))))))))
Hejka, my mamy ogródek muzyczny 5w1 http://allegro.pl/little-tikes-muzyczny-ogrodek-zabaw-5w1-623196-i3743763342.html po córce mojej kuzynki i kuca na biegunach :)
Co do spania małej w nocy to kąpiel o 19:30 potem ubieranie i zabawianie, w między czasie zrobienie mleczka, potem z mleczkiem do dużego pokoju do męża i tak o 20:00 karmienie a i ja w między czasie sobie obejrzę "Barwy Szczęścia" i "M jak Miłość" i podczas oglądania Miłości mała mi zasypia na rękach (kolanach) lub w takim kokoniku co zrobiłam z poduszki Motherhood.
Co do spania małej w nocy to kąpiel o 19:30 potem ubieranie i zabawianie, w między czasie zrobienie mleczka, potem z mleczkiem do dużego pokoju do męża i tak o 20:00 karmienie a i ja w między czasie sobie obejrzę "Barwy Szczęścia" i "M jak Miłość" i podczas oglądania Miłości mała mi zasypia na rękach (kolanach) lub w takim kokoniku co zrobiłam z poduszki Motherhood.
harietta no już od 3 dni tylko mm, cud natury się skończył, a poza tym młoda ma refluks więc teraz nawet z butlą są cyrki z karmieniem.
Jejku my nosimy r. 62 cały czas
kurde mam nadzieję że Karina ma jakieś resztki skoka bo nie wyrabiam nawet spacery są 5 minutowe bo taką syrenę załącza, wrrr wózek się nam nie zamortyzuje :) dlatego zazdroszczę kamyczku ja bym chętnie pochodziła 2h
180ml jest chyba od 5 mca? (4 skończonego) Karina pije tylko po 120ml więc nie zawsze tabelki są miarodajne
Jejku my nosimy r. 62 cały czas
kurde mam nadzieję że Karina ma jakieś resztki skoka bo nie wyrabiam nawet spacery są 5 minutowe bo taką syrenę załącza, wrrr wózek się nam nie zamortyzuje :) dlatego zazdroszczę kamyczku ja bym chętnie pochodziła 2h
180ml jest chyba od 5 mca? (4 skończonego) Karina pije tylko po 120ml więc nie zawsze tabelki są miarodajne
harietta no na pewno przyjemne nie jest. U nas butla to zrobienie mleka, później zagęszczacz, później odbijanie 5-10 min, później syrop i najlepiej jeszcze raz odbijanie ;) Na razie nie mam klina włożyłam tylko segregator pod materac w kołysce, ale jak przejdziemy na duże łóżko to kupię.
Idę bo wrzaskun woła :D
Idę bo wrzaskun woła :D
co do mleka to ja daję 5 x dziennie, rano i wieczorem po 180 ml, a pozostałe 3 po 150, chociaż zamierzam mu już kolejne mleko dawać większe. Teraz jak zmieniłam smoczki na te po trzecim miesiącu to porcyjkę 150 ml zjada w pięć minut. Potem obowiązkowo dwa razy beknięcie i po jedzonku. A pamiętam jeszcze, jak na początki zjadał 60-90 ml nawet przez 20-30 minut. Na szczęście nie ulewa, czasem się zdarzy że coś tam wyleci, ale to rzadko.
no ja mam wrażenie, że to co wy do mnie mówicie to jakaś magia :P 62 to Julemu założyła położna od razu po urodzeniu :P
dla mnie jest maleńki, dopiero jak go porównam do innego dziecka to widzę jaki jest duży... jest już prawie taki sam jak 11 miesięczny synek mojej przyjaciółki i śmiejemy się że niedługo to Julek jemu będzie pożyczał ubranka a nie odwrotnie :P
dla mnie jest maleńki, dopiero jak go porównam do innego dziecka to widzę jaki jest duży... jest już prawie taki sam jak 11 miesięczny synek mojej przyjaciółki i śmiejemy się że niedługo to Julek jemu będzie pożyczał ubranka a nie odwrotnie :P
Mentorka z tym rozszerzaniem diety, to pediatra mi powiedziała że od ukończenia 4 m-ca , że na mm jest o miesiąc później.
Kurde dziewczyny wy już przestawiacie maluchy na 4-5 posiłków, moja jeszcze 6 i to specjalnie tak długo ciągnę, bo ona jest głodna po 1,5-2 godzinach, tylko ją przeciagam.jak bym jej dała to zjadłaby za kazdym razem po 180ml.
a no i tak jak mówiłam dałam jej 180 na wieczór, to wciągnęła jedną dziurką i jeszcze butle herbaty, ja nie wiem gdzie ona to mieści.
ale już drugą noc śpi, wogóle się nie obudziła, ale poszła spaćpo kąpaniu na godzinę, jeszcze się obudziła, poszalała i o 0;00 usnęła, ale jest prawie 8 a ona się dopiero przebudza.to chyba jest sukces ;)))
Kurde dziewczyny wy już przestawiacie maluchy na 4-5 posiłków, moja jeszcze 6 i to specjalnie tak długo ciągnę, bo ona jest głodna po 1,5-2 godzinach, tylko ją przeciagam.jak bym jej dała to zjadłaby za kazdym razem po 180ml.
a no i tak jak mówiłam dałam jej 180 na wieczór, to wciągnęła jedną dziurką i jeszcze butle herbaty, ja nie wiem gdzie ona to mieści.
ale już drugą noc śpi, wogóle się nie obudziła, ale poszła spaćpo kąpaniu na godzinę, jeszcze się obudziła, poszalała i o 0;00 usnęła, ale jest prawie 8 a ona się dopiero przebudza.to chyba jest sukces ;)))
dziewczyny wrzucać proszę aktualne fotki swoich maluchów i to wszystkie bez wyjątku ;) dawno nie było żadnej sesji
http://forum.trojmiasto.pl/Wrzucanie-fotek-ktok-po-kroku-INSTRUKACJA-z-rys-t62975,1,16.html
dla przypomnienia instrukcja
http://forum.trojmiasto.pl/Wrzucanie-fotek-ktok-po-kroku-INSTRUKACJA-z-rys-t62975,1,16.html
dla przypomnienia instrukcja
Harietta Emilka też super, ile ma włosków nasz Julek to przy niej łysy :P
wstawiam zdjęcie Julka aby pokazać jaki jest duży :) zaznaczam, że było robione ok 3 tygodnie temu i już jest większy :) mam nadzieję, że osoba która go trzyma się nie pogniewa :P
http://zapodaj.net/4a15b34778093.jpg.html
http://zapodaj.net/4a15b34778093.jpg.html
wstawiam zdjęcie Julka aby pokazać jaki jest duży :) zaznaczam, że było robione ok 3 tygodnie temu i już jest większy :) mam nadzieję, że osoba która go trzyma się nie pogniewa :P
http://zapodaj.net/4a15b34778093.jpg.html
http://zapodaj.net/4a15b34778093.jpg.html
ale Lila ładnie rączki składa.
mentorka no to moje cudo urodziło się takie włochate, ale pomalutku wykruszają się jej włoski i skracają przy tym
powiem wam że nigdy nie lubiłam dzieci...nawet bardzo, nigdy nawet nie trzymałam żadnego na rękach, ale odkąd mam swoje, to jestem zakochana w każdym bobasie, znaczy nie tak jak w mojej córci, ale też bardzo, i nosiłabym na rękach i przytulała hehehe i na ulicy się oglądam za dzieciakami i się cieszę jak głupek.
a reszta dziewczyn? wątek wymiera, cholera jasna, mam wrażenie że nas może z 4 zostały tutaj.
mentorka no to moje cudo urodziło się takie włochate, ale pomalutku wykruszają się jej włoski i skracają przy tym
powiem wam że nigdy nie lubiłam dzieci...nawet bardzo, nigdy nawet nie trzymałam żadnego na rękach, ale odkąd mam swoje, to jestem zakochana w każdym bobasie, znaczy nie tak jak w mojej córci, ale też bardzo, i nosiłabym na rękach i przytulała hehehe i na ulicy się oglądam za dzieciakami i się cieszę jak głupek.
a reszta dziewczyn? wątek wymiera, cholera jasna, mam wrażenie że nas może z 4 zostały tutaj.
Ja tez jeszcze żyje :) ja tez nie przepadalam za dziećmi a teraz wszystko sie zmieniło :) tak jak u was :)
A moja Mila nie chce za bardzo jeść owoców :( wsuwa warzywa, kocha kalafiora a deserki są fuj ;) za to jak sama jej jabłko uprazylam w mikrofalowce to zjadla z apetytem :)
A wy gotujecie czy kupujecie gotowe ? Ja na razie daje słoiczki póki je tego nie wiele poza tym nie bardzo wiem skąd brać warzywa i mięsko :(
A moja Mila nie chce za bardzo jeść owoców :( wsuwa warzywa, kocha kalafiora a deserki są fuj ;) za to jak sama jej jabłko uprazylam w mikrofalowce to zjadla z apetytem :)
A wy gotujecie czy kupujecie gotowe ? Ja na razie daje słoiczki póki je tego nie wiele poza tym nie bardzo wiem skąd brać warzywa i mięsko :(
dziewczyny! ja wchodzę na forum regularnie co wieczór i czytam co tu piszecie, tylko nic sama nie pisze bo jestem za wami z tyłu z tematami, tzn moja mała jutro kończy dopiero 3 miesiące więc rozszerzanie diety jeszcze ,mnie nie dotyczy... ale czytam, jestem uzależniona od tego :)))
spacerowanie po śniegu z wózkiem... nie lada wyczyn!!! z nowości- to moja mała ma katar, ja tez przeziębiona, więc walczymy...
a w poniedziałek wieczorem moja przyjaciółka ze studiów urodziła synka! wierzyć mi sie nie chce bo kiedy ja rodziłam, ona miała jeszcze tak daleko do terminu... a tak to minęło!
powoli zaczynam przeglądać w necie wózki parasolki, bo ani się obejrzymy a będzie wiosna i chciałabym wtedy kupić taki właśnie wózeczek żeby szybciutko do samochodu spakować, a ten który mam bedzie na spacery takie ,,terenowe". Z Synkiem też taki miałam system i to mi pasowało. Zastanawiam sie nad Maclarenem XT albo XLR... Macie może juz jakieś doświadczenia z nimi, albo wśród znajomych? Chętnie posłucham opinii, bo są dość drogie i nie chcę wtopić kasy...
spacerowanie po śniegu z wózkiem... nie lada wyczyn!!! z nowości- to moja mała ma katar, ja tez przeziębiona, więc walczymy...
a w poniedziałek wieczorem moja przyjaciółka ze studiów urodziła synka! wierzyć mi sie nie chce bo kiedy ja rodziłam, ona miała jeszcze tak daleko do terminu... a tak to minęło!
powoli zaczynam przeglądać w necie wózki parasolki, bo ani się obejrzymy a będzie wiosna i chciałabym wtedy kupić taki właśnie wózeczek żeby szybciutko do samochodu spakować, a ten który mam bedzie na spacery takie ,,terenowe". Z Synkiem też taki miałam system i to mi pasowało. Zastanawiam sie nad Maclarenem XT albo XLR... Macie może juz jakieś doświadczenia z nimi, albo wśród znajomych? Chętnie posłucham opinii, bo są dość drogie i nie chcę wtopić kasy...
Cześć dziewczyny!
Ja tez regularnie czytam - zwłaszcza w czasie nocnego karmienia ;)
Jestem na takim samym etapie co Aisak - jutro Natka kończy 3 miesiące.
Teraz na tapecie mamy temat chrzcin - robimy w święta.
Wczoraj Natalia miała II szczepienie i okazało sie ze ma asymetrię :( Dostalysmy skierowanie do owi. Przy okazji zapytam - macie namiary na jakiegoś dobrego rehabilitanta prywatnie? Podobno w owi nie ma już miejsc do końca roku. Dzisiaj będę dzwonić.
Ja tez regularnie czytam - zwłaszcza w czasie nocnego karmienia ;)
Jestem na takim samym etapie co Aisak - jutro Natka kończy 3 miesiące.
Teraz na tapecie mamy temat chrzcin - robimy w święta.
Wczoraj Natalia miała II szczepienie i okazało sie ze ma asymetrię :( Dostalysmy skierowanie do owi. Przy okazji zapytam - macie namiary na jakiegoś dobrego rehabilitanta prywatnie? Podobno w owi nie ma już miejsc do końca roku. Dzisiaj będę dzwonić.
Ewa - oj do Owi bardzo cieżko się dostac :( zapisz się tam, ale do czasu wizyty róbcie ćwiczenia prywatnie! Kacper tez miał asymetrię - teraz jest już dużo lepiej :)
Jeśli chodzi o rozszerzenie diety - mimo 4 miesięcy za nami, logopeda powiedziała by się wstrzmać, bo Kacper na razie bardziej ssie niż gryzie i nie jest gotowy i że będzie wypychał łyżeczkę, a jak poczekamy tydzień, dwa to będzie już pięknie jadł, więc czekamy :)
A to moj Niuś ;-))
Jeśli chodzi o rozszerzenie diety - mimo 4 miesięcy za nami, logopeda powiedziała by się wstrzmać, bo Kacper na razie bardziej ssie niż gryzie i nie jest gotowy i że będzie wypychał łyżeczkę, a jak poczekamy tydzień, dwa to będzie już pięknie jadł, więc czekamy :)
A to moj Niuś ;-))
Dziewczyny ja jestem,czytam na bieżąco,ale nie mam czasu się udzielać. Ciągle remont trwa i jeszcze pewnie długo potrwa bo jak na złość zalało nam cały dół dosłownie calusi wyjechaliśmy do sklepu i zawór od pralki się zapsul i się lało nie wiem ile czasu,ale straty są:( suszenie podłoga do wymiany... dobrze,że praktycznie wszędzie mam kafle tylko w jednym pomieszczeniu panele,ale ściany wszytsko do malowania,ale dopiwro na wiosnę to zrobimy,żeby wszytsko wyschło. Ciągle coś...starszak przeziębiony,maluszek odpukać nie...
Diety mu jeszcze nie rozszeżyłam,ale próbowałam nie chcę nie będę robić tego na siłę,spróbuje po 5tym miesiącu. Tak pozatym rozwija się dobrze mleczka pije 150ml i to nie na raz raczej na dwie raty pa 20 minutach resztkę dojada i kocha herbatke koperkową za soczkami jeszcze nie przepada może i dobrze.
Za tydzień szczepienie zoabczymy ile waży klopsiu;)
Miłego dnia!
Diety mu jeszcze nie rozszeżyłam,ale próbowałam nie chcę nie będę robić tego na siłę,spróbuje po 5tym miesiącu. Tak pozatym rozwija się dobrze mleczka pije 150ml i to nie na raz raczej na dwie raty pa 20 minutach resztkę dojada i kocha herbatke koperkową za soczkami jeszcze nie przepada może i dobrze.
Za tydzień szczepienie zoabczymy ile waży klopsiu;)
Miłego dnia!
ale dziś wieje, odpuściłam spacer, może po południu się jeszcze zdecyduję. U nas bez zmian, no może z małych sukcesów to trochę dłużej wytrzymuje na brzuchu, chociaż bez szału, no i pije trochę więcej wody :)
Ale mi włosy masakrycznie wypadają. W piątek byłam u fryzjerki i powiedziała, że może się to utrzymywać do 6 miesięcy po porodzie. No zobaczymy, mam nadzieję, że nie wyłysieję. Poleciła mi biotebal 5mg i biorę od piątku. Wkurzyłam się, bo kupiłam u mnie na osiedlu w aptece za 31 pln, a w gemini kosztuje 20 pln...No to sobie zamówiłam jeszcze dwa opakowania w gemini, plus omegamed dla młodego i jadę wieczorem odebrać.
Powoli się rozglądam za meblami do pokoju dziecięcego, bo teraz mały jest z nami w sypialni, ale po świętach chcemy go wyeksmitować do własnego pokoju. Chyba się wybiorę do Ikei, żeby obejrzeć na żywo co tam mają ciekawego.
My już też nosimy 68 :)
Ale mi włosy masakrycznie wypadają. W piątek byłam u fryzjerki i powiedziała, że może się to utrzymywać do 6 miesięcy po porodzie. No zobaczymy, mam nadzieję, że nie wyłysieję. Poleciła mi biotebal 5mg i biorę od piątku. Wkurzyłam się, bo kupiłam u mnie na osiedlu w aptece za 31 pln, a w gemini kosztuje 20 pln...No to sobie zamówiłam jeszcze dwa opakowania w gemini, plus omegamed dla młodego i jadę wieczorem odebrać.
Powoli się rozglądam za meblami do pokoju dziecięcego, bo teraz mały jest z nami w sypialni, ale po świętach chcemy go wyeksmitować do własnego pokoju. Chyba się wybiorę do Ikei, żeby obejrzeć na żywo co tam mają ciekawego.
My już też nosimy 68 :)
Wisienka ja mam to samo z włosami, garściami mi wypadają, nigdy tak nie miałam, wszędzie pełno moich kłaków..masakra
ja byłam na spacerze dziś, ale tylko pół godziny, bo rzeczywiście bardzo wieje.
młoda wszytko co uda jej się złapać pakuje do buzi i cały czas
wrzeszczy, kiedyś sobie gaworzyła, a teraz cały czas krzyczy ;0
dziewczyny które macie starsze dzieci, na trójmieście jest artykuł dotyczący wszawicy w szkołach i przedszkolach, lęgną się nawet na czystych włosach, podobno jest epidemia, na dolnym śląsku mąż ma bratanka 8 letniego i przywlókł skąd dziadostwo, sprawdzajcie główki, bo bardzo cięzkie do wytępienia są.
proszę proszę ile was się odezwało...czytam ale nie piszę, tak być nie może,bo wreszcie zabraknie komu pisać, a poza tym gdzie reszta fotek???
z nowości to wprowadziłam już dziś herbatę rumiankowa, zobaczymy czy nie uczuli.
a z promocji to w realu można kupić od dziś butelki aventa duże 260 ml z serii naturall dwie w cenie jednej za 30 zł.
ja byłam na spacerze dziś, ale tylko pół godziny, bo rzeczywiście bardzo wieje.
młoda wszytko co uda jej się złapać pakuje do buzi i cały czas
wrzeszczy, kiedyś sobie gaworzyła, a teraz cały czas krzyczy ;0
dziewczyny które macie starsze dzieci, na trójmieście jest artykuł dotyczący wszawicy w szkołach i przedszkolach, lęgną się nawet na czystych włosach, podobno jest epidemia, na dolnym śląsku mąż ma bratanka 8 letniego i przywlókł skąd dziadostwo, sprawdzajcie główki, bo bardzo cięzkie do wytępienia są.
proszę proszę ile was się odezwało...czytam ale nie piszę, tak być nie może,bo wreszcie zabraknie komu pisać, a poza tym gdzie reszta fotek???
z nowości to wprowadziłam już dziś herbatę rumiankowa, zobaczymy czy nie uczuli.
a z promocji to w realu można kupić od dziś butelki aventa duże 260 ml z serii naturall dwie w cenie jednej za 30 zł.
A my właśnie wróciłyśmy od pediatry, mała coś od wczoraj pokasłuje. Gardło ma zaczerwienione ale ped. mówi, że bardzo możliwe że to od zębów - nadmiar śliny podrażnia śluzówkę, a tej śliny podobno Lili ma mega dużo...na wszelki wypadek tamtum verde i 2 dni siedzenia w domu :/
Co do włosów to ja chyba będę łysa :]
No właśnie dziewczyny piszcie piszcie bo forum nam wymrze i nie będzie wesoło. Jednak mam tu w Was ogromne wsparcie :):):)
Co do włosów to ja chyba będę łysa :]
No właśnie dziewczyny piszcie piszcie bo forum nam wymrze i nie będzie wesoło. Jednak mam tu w Was ogromne wsparcie :):):)
Przez wiatr to spacer tylko godzinny z przerwami na szybkie zakupy :-)
Dzięki za podpowiedź co do prezentu, już kupiłam jakiś zestaw lego.
U nas na kaszel lekarka dała syrop paraślazowy i dopiero jakby młoda nie chciała jeść to tamtum verde. No ale dziś temp. 37.7 :/ trochę marudzenia i czopek w d**kę, mam nadzieję, że zadziała, bo jak nie to jutro znowu wizyta u lekarza.
A wypadające włosy to jakaś masakra, nie dość, że same wypadają to jeszcze mi córa wyrywa ;-) podobno są jakieś peruki na nfz :-P
Dzięki za podpowiedź co do prezentu, już kupiłam jakiś zestaw lego.
U nas na kaszel lekarka dała syrop paraślazowy i dopiero jakby młoda nie chciała jeść to tamtum verde. No ale dziś temp. 37.7 :/ trochę marudzenia i czopek w d**kę, mam nadzieję, że zadziała, bo jak nie to jutro znowu wizyta u lekarza.
A wypadające włosy to jakaś masakra, nie dość, że same wypadają to jeszcze mi córa wyrywa ;-) podobno są jakieś peruki na nfz :-P
Dziewczyny co robicie z za małymi ubrankami....? ja większość oddaje bratu, bo za 1,5 miesiąca rodzi się moja bratanica Marysia :):) Ale te co cenniejsze okazy chcę sprzedawać aby za tą kasę kupować większe. Ale na allegro jest tego tyle, że nawet mało kto je ogląda eh. Zastanawiam się czy ta sprzedaż ma sens....
cześć dziewczyny,
no ja też oczywiście czytam, ale z pisaniem to już troszkę gorzej
co do wypadania włosów, to was pocieszę, bo ja mam już za sobą, wypadały mi od 2 miesiąca do 5.
A co do wszawicy, to jak byłam ostatnio w aptece to słyszałam jak kobieta kupowała środek przeciwko wszom, podobno zapach odstrasza i podobno skuteczny
Tyśka za chwile kończy 6 miesięcy i zarówno jedzonko jak i gluten już wprowadziliśmy i nadal karmię piersią, chciałam do pół roku, ale jak sobie pomyślę że miałabym już przestać, to jakoś nie potrafię i póki mam jeszcze pokarm, to jeszcze będę karmić.
Co do asymetrii to też miała i jak byliśmy ostatnio to prawie nie ma, ale to dzięki temu że nie czekaliśmy na OWI, tylko poszliśmy od razu prywatnie. Już pisałam kiedyś, chodziliśmy do ośrodka Pinokio (mieści się w pruszczu, a raczej przed) a teraz chodzimy do OWI
My na spacer to chodzimy codziennie około 3 godzin, bo niestety Martyna śpi tylko na spacerze :( a nie wiem jak mogłabym to zmienić, nie mam pomysłów
no ja też oczywiście czytam, ale z pisaniem to już troszkę gorzej
co do wypadania włosów, to was pocieszę, bo ja mam już za sobą, wypadały mi od 2 miesiąca do 5.
A co do wszawicy, to jak byłam ostatnio w aptece to słyszałam jak kobieta kupowała środek przeciwko wszom, podobno zapach odstrasza i podobno skuteczny
Tyśka za chwile kończy 6 miesięcy i zarówno jedzonko jak i gluten już wprowadziliśmy i nadal karmię piersią, chciałam do pół roku, ale jak sobie pomyślę że miałabym już przestać, to jakoś nie potrafię i póki mam jeszcze pokarm, to jeszcze będę karmić.
Co do asymetrii to też miała i jak byliśmy ostatnio to prawie nie ma, ale to dzięki temu że nie czekaliśmy na OWI, tylko poszliśmy od razu prywatnie. Już pisałam kiedyś, chodziliśmy do ośrodka Pinokio (mieści się w pruszczu, a raczej przed) a teraz chodzimy do OWI
My na spacer to chodzimy codziennie około 3 godzin, bo niestety Martyna śpi tylko na spacerze :( a nie wiem jak mogłabym to zmienić, nie mam pomysłów
my właśnie po 1,5 godzinnym spacerku :))
nasz Juli od dwóch dni nauczył się piszczeć i skrzeczeć, niedługo będzie mógł się porozumiewać z delfinami :P
u mnie nic się nie dzieje z włosami... ale też w ciąży nie zauważyłam żeby było ich szczególnie więcej więc to może dlatego?
fajnie dziewczyny, że jesteście, piszcie czasem żeby wątek nie umarł:) ja się dzięki Wam dużo dowiedziałam, w temacie dzieci byłam zielona.... :))
ja ubranka mam zapakowane w worki próżniowe i będą czekały na kolejną dzidzię... :)))) chyba, że będzie dziewczynka to poprzebieram to co mam a resztę oddam :) jak nie będzie nikogo w ciąży wśród znajomych czy rodziny to zawiozę do domu samotnej matki :)
nasz Juli od dwóch dni nauczył się piszczeć i skrzeczeć, niedługo będzie mógł się porozumiewać z delfinami :P
u mnie nic się nie dzieje z włosami... ale też w ciąży nie zauważyłam żeby było ich szczególnie więcej więc to może dlatego?
fajnie dziewczyny, że jesteście, piszcie czasem żeby wątek nie umarł:) ja się dzięki Wam dużo dowiedziałam, w temacie dzieci byłam zielona.... :))
ja ubranka mam zapakowane w worki próżniowe i będą czekały na kolejną dzidzię... :)))) chyba, że będzie dziewczynka to poprzebieram to co mam a resztę oddam :) jak nie będzie nikogo w ciąży wśród znajomych czy rodziny to zawiozę do domu samotnej matki :)
Cześć dziewczyny,
Meldujemy się cali i zdrowi :-) Cały czas czytam ale jakoś zebrać się żeby coś napisać to ciężko, tym bardziej że Mati coraz mniej śpi.
Mi włosy już mnie wypadają ale jak zaczęły to poleciałam do fryzjera obciąć żeby takie ciężki nie były. Trochę to pomogło.
Mateusz ma już 5 miechów. Jemy obiadki i deserki. Te drugie wchodzą lepiej, obiadkami pluje. Mtusia jak robisz prażone jabłko w mikrofali. Bo ja surowe, tarte dawałam :-///
W dzień Mati śpi trzy razy: rano pół godzinki potem na spacerze około 2 godziny i około 17:00 tak 40 minut. Ale noce to makabra. W ogóle nie chce spać w swoim łóżeczku, najchętniej całą noc przy cycu by spędził. Już próbowałam mu na noc mm dawać ale pluje mlekiem :-/// To zaczęłam kaszkę na mleku dawać ale poprawy nie widzę. Załamka :-(((( Jak czytam, że wasze dzieciaki przesypiają całą noc albo raz się budzą.... Zazdroszczę.
Ubranka sprzedaję coby mnie nie podkusiło żeby se trzecie zrobić :-)))) Dwójka mi wystarczy.
Na początki listopada zaliczyliśmy szczepienie i teraz do roczku mamy spokój :-)) I dobrze bo zawsze tym szczepieniem się stresuje. Naczytam się głupot i nakręcam się.
Jeżeli chodzi o odgłosy wydawane przez Matiego to jest ich cała gama: guganie takie śmieszne niskim głosem poprzez mama, baba, lala i piszczenie oczywiście :-))))) Przewraca się w każdą możliwą stronę, zaczyna pełzać do przodu i przesuwać się jak raczek do tyłu. Potrafi cwaniaczek przeturlać się do zabawki.
Muszę się Wam pochwalić. Moja starsza Oliwcia będzie w przedszkolu grała w Jasełkach rolę Marii. Jestem z niej taka dumna :-))))) Ogólnie jest taka kochana teraz.
Dobra nie zanudzam, trzymajcie się ciepło. Buziaki.
Meldujemy się cali i zdrowi :-) Cały czas czytam ale jakoś zebrać się żeby coś napisać to ciężko, tym bardziej że Mati coraz mniej śpi.
Mi włosy już mnie wypadają ale jak zaczęły to poleciałam do fryzjera obciąć żeby takie ciężki nie były. Trochę to pomogło.
Mateusz ma już 5 miechów. Jemy obiadki i deserki. Te drugie wchodzą lepiej, obiadkami pluje. Mtusia jak robisz prażone jabłko w mikrofali. Bo ja surowe, tarte dawałam :-///
W dzień Mati śpi trzy razy: rano pół godzinki potem na spacerze około 2 godziny i około 17:00 tak 40 minut. Ale noce to makabra. W ogóle nie chce spać w swoim łóżeczku, najchętniej całą noc przy cycu by spędził. Już próbowałam mu na noc mm dawać ale pluje mlekiem :-/// To zaczęłam kaszkę na mleku dawać ale poprawy nie widzę. Załamka :-(((( Jak czytam, że wasze dzieciaki przesypiają całą noc albo raz się budzą.... Zazdroszczę.
Ubranka sprzedaję coby mnie nie podkusiło żeby se trzecie zrobić :-)))) Dwójka mi wystarczy.
Na początki listopada zaliczyliśmy szczepienie i teraz do roczku mamy spokój :-)) I dobrze bo zawsze tym szczepieniem się stresuje. Naczytam się głupot i nakręcam się.
Jeżeli chodzi o odgłosy wydawane przez Matiego to jest ich cała gama: guganie takie śmieszne niskim głosem poprzez mama, baba, lala i piszczenie oczywiście :-))))) Przewraca się w każdą możliwą stronę, zaczyna pełzać do przodu i przesuwać się jak raczek do tyłu. Potrafi cwaniaczek przeturlać się do zabawki.
Muszę się Wam pochwalić. Moja starsza Oliwcia będzie w przedszkolu grała w Jasełkach rolę Marii. Jestem z niej taka dumna :-))))) Ogólnie jest taka kochana teraz.
Dobra nie zanudzam, trzymajcie się ciepło. Buziaki.
Az wstyd sie przyznac ale ja tez tylko czytam :)
Moj Tymi spi 2x po 30 min i 2-3 na spacerze, takze troche mi lzej jak widze ze on nie taki jeden sie trafil :) Boje sie co to bedzie zima jak nie dam rady tyle po dworzu chodzic.
W nocy jest roznie, czasem pobudki juz przed 24 a czasem sie uda do 3.
Przeszlam juz calkiem na mm bo mleka bylo za malo. Dokaramialam jakis czas, a ostatnio przestalam. I wnioskuje ze lepiej spal na cycku niz na mm.
My narazie jemy tylko obiadki, chce poczekac z deserkiem az sie troche przyzwyczai :) a dzis futrowal szpinak az milo hehe :)
Wprowadzamy tez gluten, po 2 lyzeczce kaszy manny codziennie przez 2 miesiace.
Ile waza wasze pociechy, Tymi ma 68 cm ale wazy tylko 7160.
a co do dzieci to nigdy ich nie lubilam, dlatego czekalam az do 30-tki :P natomiast teraz nie wyobrazam sobie zycia bez mojego cukiereczka :)
Moj Tymi spi 2x po 30 min i 2-3 na spacerze, takze troche mi lzej jak widze ze on nie taki jeden sie trafil :) Boje sie co to bedzie zima jak nie dam rady tyle po dworzu chodzic.
W nocy jest roznie, czasem pobudki juz przed 24 a czasem sie uda do 3.
Przeszlam juz calkiem na mm bo mleka bylo za malo. Dokaramialam jakis czas, a ostatnio przestalam. I wnioskuje ze lepiej spal na cycku niz na mm.
My narazie jemy tylko obiadki, chce poczekac z deserkiem az sie troche przyzwyczai :) a dzis futrowal szpinak az milo hehe :)
Wprowadzamy tez gluten, po 2 lyzeczce kaszy manny codziennie przez 2 miesiace.
Ile waza wasze pociechy, Tymi ma 68 cm ale wazy tylko 7160.
a co do dzieci to nigdy ich nie lubilam, dlatego czekalam az do 30-tki :P natomiast teraz nie wyobrazam sobie zycia bez mojego cukiereczka :)
Aisak, E_w_a odzywajcie się częściej, bo z "późniaczków" mam wrażenie, że jestem tu sama :) Moja Monisia też zaraz kończy 3 miesiące. Jak tam umiejętności Waszych maluchów? Monisia dobrze trzymaj główkę ale ani się nie przewraca, ani nie potrafi potrzymać dłużej zabawki w dłoni. Trzyma tylko jak jej coś włożę do ręki.
E_w_a czym objawia się asymetria u Natalki?
agusia-gdańsk współczuje powodzi w domu :/
E_w_a czym objawia się asymetria u Natalki?
agusia-gdańsk współczuje powodzi w domu :/
pszczola, moja Kornela dzisiaj właśnie kończy 3 miesiące :) z umiejętności to jest bardzo kontaktowa, odwraca głowke jak sie do niej mówi , a śmieje się non stop! ten uśmiech jest taki rozbrajający że mogłabym tak cały dzień siedzieć i patrzeć na nią :) wyciąga rączki do zabawek i uderza w nie i aż cała chodzi z tej radości, jak one nad nią się bujają! a ma też taką długaśną Zazule, którą gdy uchwyci, to pakuje sobie do buźki. Ale jeśli chodzi o leżenie na brzuszku- nie przepada... unosi główkę na chwile, a potem się wkurza, więc jej nie męczę... na bok umie się kulnąć ale nie jest to celowe... raczej jak jej się uda. Czytałam że dzieci dopiero w 7 miesiącu przewracają się celowo, a wcześniej to tak od przypadku. Ale ja w ogóle się nie ekscytuje tym czy leży na brzuchu na przykład, bo mój syn w ogóle nie leżał na brzuchu, bo się od razu darł jak dziki... potem też w ogóle nie raczkował, a rozwijał się świetnie. Dzis ma 5 lat, biega, fika, także nie ma co się przejmować takimi drobiazgami
Nie wiem czy nazwać to prażeniem czy gotowaniem na parze :) wrzucam obrane i pokrojone w cwiartki w pudełku plastikowym do mikrofali i wstawiam na 1-1,5 min aż bedzie miękkie :) ubiore widelcem i tyle ;) boje sie dać surowe jeszcze :)
A dzisiaj zjadlysmu śliwki :) smakowalo :)
My cały czas na piersi i śpi dobrze w nocy a w dzień ok 1-1,5 godz na spacerze ale czasami tylko 30 min i potem jedna drzemka 30 min :( cieżko jest dobrze ze chociaz sie wysypiam :)
Ja kupiłam Mili królika tino na Mikołaja :) królik śpi na razie ze mną by mną pachniał :) a na gwiazdkę robaki bawiaki za poleceniem Pillotki :) a wy co kupujecie ?
Chodzimy na basen i małej coraz bardziej sie podoba :) chodzi któraś z was ? Jak wrażenia ?
Mi włosy wypadają ale by jakoś strasznie to nie wiem, ubyło ich w stosunku do ciazy ale w ciazy miałam wiecej wiec ja bym powiedziała ze wróciło do normy :) oby dalej nie leciały :) biorę witaminki te co w ciazy :) a tym na mm polecam merz special :) ja jeszcze nie mogę :(
Miłej nocy
A dzisiaj zjadlysmu śliwki :) smakowalo :)
My cały czas na piersi i śpi dobrze w nocy a w dzień ok 1-1,5 godz na spacerze ale czasami tylko 30 min i potem jedna drzemka 30 min :( cieżko jest dobrze ze chociaz sie wysypiam :)
Ja kupiłam Mili królika tino na Mikołaja :) królik śpi na razie ze mną by mną pachniał :) a na gwiazdkę robaki bawiaki za poleceniem Pillotki :) a wy co kupujecie ?
Chodzimy na basen i małej coraz bardziej sie podoba :) chodzi któraś z was ? Jak wrażenia ?
Mi włosy wypadają ale by jakoś strasznie to nie wiem, ubyło ich w stosunku do ciazy ale w ciazy miałam wiecej wiec ja bym powiedziała ze wróciło do normy :) oby dalej nie leciały :) biorę witaminki te co w ciazy :) a tym na mm polecam merz special :) ja jeszcze nie mogę :(
Miłej nocy
Jeszcze nie wiem co kupić na Mikołaja moim dzieciakom :-/// Muszę spróbować z tym prażeniem bo po surowym to trochę mojego czyści więc jak któreś z dzieciaczków ma zaparcia to polecam surowe jabłko tarte :-))))
Od kilku dni bawiłam się z Mateuszem w Indianina - kładłam mu dłoń na ustach jak wydawał dźwięki to klepałam żeby taki indiański okrzyk wychodził. Bardzo mu się podobało i dzisiaj rano zauważyłam że sam zaczął tak robić i nie zawsze swoją ręką ale też tym co w pobliżu: moim moją ręką, zabawką. Fajnie patrzeć jak dzieciaki szybko łapą o co chodzi :-)
Ja bym chciała karmić piersią przez zimę ale jak wyjdzie to zobaczymy bo sama pierś to już mu nie wystarcza. A zimą to choróbska się pałętają i zawsze to jakaś dodatkowa ochrona. I myślę że na wiosnę go odstawie. Jestem za karmieniem piersią ale nie fanatyczką :-)))))
Od kilku dni bawiłam się z Mateuszem w Indianina - kładłam mu dłoń na ustach jak wydawał dźwięki to klepałam żeby taki indiański okrzyk wychodził. Bardzo mu się podobało i dzisiaj rano zauważyłam że sam zaczął tak robić i nie zawsze swoją ręką ale też tym co w pobliżu: moim moją ręką, zabawką. Fajnie patrzeć jak dzieciaki szybko łapą o co chodzi :-)
Ja bym chciała karmić piersią przez zimę ale jak wyjdzie to zobaczymy bo sama pierś to już mu nie wystarcza. A zimą to choróbska się pałętają i zawsze to jakaś dodatkowa ochrona. I myślę że na wiosnę go odstawie. Jestem za karmieniem piersią ale nie fanatyczką :-)))))
pszczola - moja też jest w podobnym wieku (5go skończy 3 miesiące). Na razie nie łapie zabawek, w rączkach jak jej się włoży grzechotkę to trzyma krótko. Najbardziej lubi trzymać w buzi paluszki ;) Nie przekręca się i na brzuszku krótko wytrzymuje :) Więc czekam cierpliwie na rozwinięcie zainteresowań u córci.
Co do ciuszków za małych - niektóre oddaję znajomej, a resztę pakuję i później zawiozę do Matemblewa...
Co do ciuszków za małych - niektóre oddaję znajomej, a resztę pakuję i później zawiozę do Matemblewa...
ile postów, super :) fajnie, że jesteście :) piszcie aby wątek nie umarł... :))
my zaraz mamy wizytę pediatry, mały ma straszną chrypkę, odwołaliśmy dzisiejsze szczepienie. Pediatra z przychodni jest strasznie zlewająca więc woleliśmy zamówić wizytę domową. Mam trochę pytań, nie tylko o tą chrypkę. Od prawie miesiąca bardzo źle sypia, płacze przez sen, budzi się co 15 min... ostatnie noce to już w ogóle dramat...
my zaraz mamy wizytę pediatry, mały ma straszną chrypkę, odwołaliśmy dzisiejsze szczepienie. Pediatra z przychodni jest strasznie zlewająca więc woleliśmy zamówić wizytę domową. Mam trochę pytań, nie tylko o tą chrypkę. Od prawie miesiąca bardzo źle sypia, płacze przez sen, budzi się co 15 min... ostatnie noce to już w ogóle dramat...
a propos tego robienia jabłka w mikrofali... czytałam że te fale mikrofalówki są szkodliwe bo zmieniają strukturę cząsteczkową jedzienia i najbardziej właśnie nie powinno sie podgrzewac owoców i mleka... poszukajcie w necie, sporo jest tych artykułów. FAle zabijają witaminy itd. Dlatego lepiej mleko i słoiki podrzewac w kąpieli wodnej a takie jabłko dawac starte surowe na tarce dla dzieci, albo jak już ugotować w wodzie lub upiec w piekarniku...ale surowe ma najwięcej witamin i wartości odżywczych.
Harietta nieee mamy 4 kołowy, a w realu nie pamiętam kiedy byłam...sto lat temu ;) także to nie moja Lila :)
Lila jest mega marudna od kilku dni na maxa nie da się z nią wytrzymać :( i jak nie budzi się w nocy już od 2 miesięcy tak dziś w nocy nie spała chyba z godzinę....nie wiem o co chodzi, albo jej to gardło dokucza bo kaszel wcale nie przechodzi albo to faktycznie te zęby :/
Lila jest mega marudna od kilku dni na maxa nie da się z nią wytrzymać :( i jak nie budzi się w nocy już od 2 miesięcy tak dziś w nocy nie spała chyba z godzinę....nie wiem o co chodzi, albo jej to gardło dokucza bo kaszel wcale nie przechodzi albo to faktycznie te zęby :/
hej
Kamyczku no ta mała była tak łudząco podobna ;)
Coś się dzieje też z moja mała, od wczoraj na wieczór nie chciała jeść, ani mleka, ani herbaty , z trudem i krzykiem wypiła porcję, zajęło jej to wszystko ponad pół godziny, a normalnie 5 min butla pęka, od rana to samo, nie chce jeść, rano 110 ml, teraz tylko 100 a przecież zawsze taka głodna jeszcze po jedzeniu, ale żadnych innych objawów nie ma oprócz krzyku i ładowania całych rączek do buzi, kupiłam jej tą maść na ząbki,
pokazywałam wczoraj mężowi ale on mówi że nic nie widzi, a ja widzę kształty dolnych jedynek w dziąsłach, są jaśniejsze jakby.
Nie wiem czy to to...
Kamyczku no ta mała była tak łudząco podobna ;)
Coś się dzieje też z moja mała, od wczoraj na wieczór nie chciała jeść, ani mleka, ani herbaty , z trudem i krzykiem wypiła porcję, zajęło jej to wszystko ponad pół godziny, a normalnie 5 min butla pęka, od rana to samo, nie chce jeść, rano 110 ml, teraz tylko 100 a przecież zawsze taka głodna jeszcze po jedzeniu, ale żadnych innych objawów nie ma oprócz krzyku i ładowania całych rączek do buzi, kupiłam jej tą maść na ząbki,
pokazywałam wczoraj mężowi ale on mówi że nic nie widzi, a ja widzę kształty dolnych jedynek w dziąsłach, są jaśniejsze jakby.
Nie wiem czy to to...
hej hej :)
włosami się nie przejmujcie, kiedyś przestaną wypadać :) mi też wypadają - po każdym myciu głowy odpływ wanny prawie zatkany, woda ledwo spływa :P a miałam taką grubaśną kitkę jeszcze dwa miesiące temu :D teraz to połowa jej została. Po pierwszej ciąży też tak było, chyba 3 miesiące to trwało. Może dwa?
mentorka - co tam z gardłem Julka? dowiedzieliście się czegoś odnośnie tego niespania?
no to chyba jak się kolki na wątku pokończyły, to u wszystkich wszystko gra, co? :) mało marudzenia, albo w ogóle :)
a co u nas?
Juli ma już 4,5 miesiąca. nosi rozmiar 74 :) i waży 7,9kg. aktualnie przestawia się na dwie drzemki dziennie, od prawie tygodnia ma już dwie, wcześniej, przez kilka dni jedna z drzemek była około 25 minutowa ;]
Wciąż ma lekką asymetrię, ale ćwiczymy, poza tym ładnie się rozwija. Z rączki do rączki przekłada zabawki, smoczka sam sobie potrafi włożyć do buźki. Przed zaśnięciem sam sobie śpiewa, jeśli ja Mu nie śpiewam :D Często leżąc na brzuszku opiera się na wyprostowanych ramionach, więc jeszcze tylko musi załapać co robić z d*pką i pozycja do czworakowania gotowa :D na początku listopada zaczął obracać się z brzuszka na plecy, przez każdy bok, ale od półtora tygodnia ma lenia i obrócił się może 3 razy :D Do tego prawie na pewno zęby Mu idą..
W wolnej chwili postaram się strzelić Mu focisza i zapodać tu, ale to raczej będzie bliżej Świąt lub nawet po Świętach :P u nas się sporo dzieje, przy dwójce dzieci to się kręci wszystko szybciej, niż jak pamiętam z jednym tylko :D ale miło oglądać Wasze dzieciaczki :) oj, rosną, rosną :)
włosami się nie przejmujcie, kiedyś przestaną wypadać :) mi też wypadają - po każdym myciu głowy odpływ wanny prawie zatkany, woda ledwo spływa :P a miałam taką grubaśną kitkę jeszcze dwa miesiące temu :D teraz to połowa jej została. Po pierwszej ciąży też tak było, chyba 3 miesiące to trwało. Może dwa?
mentorka - co tam z gardłem Julka? dowiedzieliście się czegoś odnośnie tego niespania?
no to chyba jak się kolki na wątku pokończyły, to u wszystkich wszystko gra, co? :) mało marudzenia, albo w ogóle :)
a co u nas?
Juli ma już 4,5 miesiąca. nosi rozmiar 74 :) i waży 7,9kg. aktualnie przestawia się na dwie drzemki dziennie, od prawie tygodnia ma już dwie, wcześniej, przez kilka dni jedna z drzemek była około 25 minutowa ;]
Wciąż ma lekką asymetrię, ale ćwiczymy, poza tym ładnie się rozwija. Z rączki do rączki przekłada zabawki, smoczka sam sobie potrafi włożyć do buźki. Przed zaśnięciem sam sobie śpiewa, jeśli ja Mu nie śpiewam :D Często leżąc na brzuszku opiera się na wyprostowanych ramionach, więc jeszcze tylko musi załapać co robić z d*pką i pozycja do czworakowania gotowa :D na początku listopada zaczął obracać się z brzuszka na plecy, przez każdy bok, ale od półtora tygodnia ma lenia i obrócił się może 3 razy :D Do tego prawie na pewno zęby Mu idą..
W wolnej chwili postaram się strzelić Mu focisza i zapodać tu, ale to raczej będzie bliżej Świąt lub nawet po Świętach :P u nas się sporo dzieje, przy dwójce dzieci to się kręci wszystko szybciej, niż jak pamiętam z jednym tylko :D ale miło oglądać Wasze dzieciaczki :) oj, rosną, rosną :)
Hej,
a u nas od ubiegłej soboty i ja i mała mamy katar :( do tego ja wałczyłam z bólem gardła... wczoraj już mnie nie bolało gardło tylko tak niżej- chyba krtań??? No a dzisiaj już było lepiej, ale na wieczór dostałam gorączki... 37,9 C, wzięłam 2 apapy i przeszła, ale tak się marrtwię o dzieciaki!!!! oby się nie zarazili! jak mnie tak mocno bolało gardło to zakładalam maseczkę, ale dzisiaj ani wczoraj już nie nosiłam, bo myślałam, że już mi lepiej, a tu ta gorączka! mam nadzieje że jej nie zaraziłam?! jutro chyba podjadę gdzieś na pogotowie może? niech mi zajrzy lekarz do gardła... może jednak antybiotyku potrzebuje?
a u nas od ubiegłej soboty i ja i mała mamy katar :( do tego ja wałczyłam z bólem gardła... wczoraj już mnie nie bolało gardło tylko tak niżej- chyba krtań??? No a dzisiaj już było lepiej, ale na wieczór dostałam gorączki... 37,9 C, wzięłam 2 apapy i przeszła, ale tak się marrtwię o dzieciaki!!!! oby się nie zarazili! jak mnie tak mocno bolało gardło to zakładalam maseczkę, ale dzisiaj ani wczoraj już nie nosiłam, bo myślałam, że już mi lepiej, a tu ta gorączka! mam nadzieje że jej nie zaraziłam?! jutro chyba podjadę gdzieś na pogotowie może? niech mi zajrzy lekarz do gardła... może jednak antybiotyku potrzebuje?
Zamiast zajmować miejsce na Sor-ze to lepiej udać się do przychodni dyżurnej. Sorki, że tak dosadnie, ale już nie raz zdarzało mi się jako osobie towarzyszącej czekać ileś godzin na pogotowiu, bo właśnie ktoś przyjechał z gorączka i kazałem. Pogotowie jest od ratowania życia w nagłych przypadkach, a nie przychodnia dużurującą.
ale w Gdyni nie ma Przychodni Dyżurującej tak jak w Gdańsku... Normalnie na pogotowiu siedzi internista i jak się coś dzieje to się tam idzie. Wiem, że w Gdańsku nie ma czegoś takiego jak pogotowie, tylko się jedzie do szpitala właśnie na SOR... W takim wypadku też bym nie jechała! Ale nasze pogotowie pełni role właśnie takiej Przychodni Dyżurującej. Tam nie przywożą ludzi z wypadków czy z zawałem czy coś takiego... Tam się jedzie z drobnymi urazami, albo jak korzonki połamią, albo z dzieckiem w przypadku choroby..
W każdym razie byłam, nie było ani jednej osoby w kolejce, dostałam antybiotyk.
W każdym razie byłam, nie było ani jednej osoby w kolejce, dostałam antybiotyk.
Hej Dziewczyny,
co do umiejętności Monisi nie mam spinki, tak tylko pytam jak to u Was wygląda.
Aisak dużo zdrówka życzę, jak dostałaś antybiotyk, to na pewno zaraz będzie lepiej.
Pogoda beznadziejna, u nas na Chełmie tak wieje, że aż jestem w strachu. Nie wyszliśmy dzisiaj w ogóle z domu. Monisia ma się dobrze, za to ja nie za bardzo. Mama znowu w szpitalu w bardzo kiepskim stanie, już nawet ja tracę nadzieję, że będzie dobrze. Jak widać z czasu kiedy to piszę, nie śpię po nocach, wiem że jak się nie zmęczę porządnie, to po położeniu się do łóżka złapię myślówę i będę leżeć kilka godzin. Przez ten stres mleka co raz mniej, ale już się tym nie martwię, bo są ważniejsze rzeczy. Ech dziewczyny, nie życzę tego nikomu, ludzie powinni umierać jak już sobie pożyją i są starzy, to niesprawiedliwe.
co do umiejętności Monisi nie mam spinki, tak tylko pytam jak to u Was wygląda.
Aisak dużo zdrówka życzę, jak dostałaś antybiotyk, to na pewno zaraz będzie lepiej.
Pogoda beznadziejna, u nas na Chełmie tak wieje, że aż jestem w strachu. Nie wyszliśmy dzisiaj w ogóle z domu. Monisia ma się dobrze, za to ja nie za bardzo. Mama znowu w szpitalu w bardzo kiepskim stanie, już nawet ja tracę nadzieję, że będzie dobrze. Jak widać z czasu kiedy to piszę, nie śpię po nocach, wiem że jak się nie zmęczę porządnie, to po położeniu się do łóżka złapię myślówę i będę leżeć kilka godzin. Przez ten stres mleka co raz mniej, ale już się tym nie martwię, bo są ważniejsze rzeczy. Ech dziewczyny, nie życzę tego nikomu, ludzie powinni umierać jak już sobie pożyją i są starzy, to niesprawiedliwe.
Pszczola, trzymaj się ciepło :* postaraj się odpocząć, przespać się, wtedy zawsze choć troszkę lepiej patrzy się na świat....
U nas bardzo kiepsko....wczoraj aż ryczałam ze zmęczenia wieczorem. Nie wiem czy to zęby ale wszystko na to wskazuje...Lila cała opluta śliną cały czas, bluzki tylko jej zmieniam. Panicznie gryzie łapki i ciągle płacze i marudzi. Do tego ten lekki kaszelek i wczoraj biegunka....wszystko się zgadza, tylko ja tych zębów tam nie widzę nic a nic....
U nas bardzo kiepsko....wczoraj aż ryczałam ze zmęczenia wieczorem. Nie wiem czy to zęby ale wszystko na to wskazuje...Lila cała opluta śliną cały czas, bluzki tylko jej zmieniam. Panicznie gryzie łapki i ciągle płacze i marudzi. Do tego ten lekki kaszelek i wczoraj biegunka....wszystko się zgadza, tylko ja tych zębów tam nie widzę nic a nic....
Aisak i jak się czujesz, lepiej? pojechałaś gdzieś? jeżeli mówisz, że taki jest zwyczaj w Gdyni to wszystko ok :)
pszczoola trzymaj się dzielnie, tydzień przed moim porodem trafił do szpitala tata męża w bardzo ciężkim stanie, właściwie lekarze dawali niewielkie szanse ... mimo, że leżał 3 miesiące w szpitalu przeszedł ciężką operację kardiochirurgiczną do tego zarazili go w szpitalu jakąś wstrętną bakterią... ale już jest lepiej, trzeba zawsze wierzyć że będzie ok!!
czy Wasze dzieci też takie zapatrzone w tv? puszczam mu raz dziennie z pół godzinki to siedzi jak zaczarowany :)))
no i poszukuje prezentów, dla młodego od nas stoliczek edukacyjny, od dziadków szczeniaczek uczniaczek:) a teraz siedzę i robię fotoksiązki dla wszystkich ze zdjęciami Juleczka :))
pszczoola trzymaj się dzielnie, tydzień przed moim porodem trafił do szpitala tata męża w bardzo ciężkim stanie, właściwie lekarze dawali niewielkie szanse ... mimo, że leżał 3 miesiące w szpitalu przeszedł ciężką operację kardiochirurgiczną do tego zarazili go w szpitalu jakąś wstrętną bakterią... ale już jest lepiej, trzeba zawsze wierzyć że będzie ok!!
czy Wasze dzieci też takie zapatrzone w tv? puszczam mu raz dziennie z pół godzinki to siedzi jak zaczarowany :)))
no i poszukuje prezentów, dla młodego od nas stoliczek edukacyjny, od dziadków szczeniaczek uczniaczek:) a teraz siedzę i robię fotoksiązki dla wszystkich ze zdjęciami Juleczka :))
po wizycie ok, powiedział że chrypka sama przejdzie i rzeczywiście dzisiaj już nic nie ma :) chyba trochę spanikowałam :) no i już chyba wiem skąd ta chrypka... ostatnio na spacerze zrobił mi taką awanturę, że masakra a było strasznie zimno... a on się darł chyba z 20 min, nie mogłam go uspokoić... i to pewnie dlatego...
w ogóle każde wyjście z nim na spacer to tragedia, drze się jakby go ze skóry obdzierali przy ubieraniu, już nie mówię o tym jak go pakuję do tej spacerówy... zanim go zapnę w pasy, w śpiworek, to ludzie wyglądają co się dzieje :P ehh
w ogóle każde wyjście z nim na spacer to tragedia, drze się jakby go ze skóry obdzierali przy ubieraniu, już nie mówię o tym jak go pakuję do tej spacerówy... zanim go zapnę w pasy, w śpiworek, to ludzie wyglądają co się dzieje :P ehh
Kamyczku pewnie zęby, u nas to już chyba od miesiąca... raz jest lepiej raz gorzej ale też wszystko wskazuje na zęby. Nawet prześwitują górne jedynki, widać że schodzą, idą prawie równo... ale ile jeszcze czasu minie zanim się przebiją to nie mam pojęcia. Najgorsze są nocki bo się wybudza ze strasznym płaczem czasem co 15 min ;/ no i zdarzają się takie dni, że jak dostaje butle to od razu płacz i prawie nic nie chce jeść ;/
no w gondoli to już nie było szans żeby się zmieścił :( nie jest mi to na rękę bo z gondolą było mi wygodniej, trzymałam wózek w samochodzie a teraz muszę w piwnicy...
u Was też dzisiaj taka piękna pogoda? Juli ma drzemkę, jak się obudzi to jemy obiadek i śmigamy na spacerek :)))
no w gondoli to już nie było szans żeby się zmieścił :( nie jest mi to na rękę bo z gondolą było mi wygodniej, trzymałam wózek w samochodzie a teraz muszę w piwnicy...
u Was też dzisiaj taka piękna pogoda? Juli ma drzemkę, jak się obudzi to jemy obiadek i śmigamy na spacerek :)))
my już po spacerze, byliśmy prawie 2 h, bardzo fajna pogoda dziś. Wczoraj upiekłam pierniczki, teraz będę wieczorami ozdabiać :)
My telewizora nie posiadamy, więc przynajmniej na razie nasz mały będzie się musiał obejść bez tej atrakcji.
Też zamierzam w tym tygodniu połazić po sklepach, niestety nie mam w Gdańsku ani mamy ani teściowej żeby podrzucić Piotrka, więc będę musiała zrobić to wieczorem, jak mąż z pracy wróci.
Dobra, biorę się za obiad, od dawna chodzą za mną placki ziemniaczane i dzisiaj w końcu je robię
My telewizora nie posiadamy, więc przynajmniej na razie nasz mały będzie się musiał obejść bez tej atrakcji.
Też zamierzam w tym tygodniu połazić po sklepach, niestety nie mam w Gdańsku ani mamy ani teściowej żeby podrzucić Piotrka, więc będę musiała zrobić to wieczorem, jak mąż z pracy wróci.
Dobra, biorę się za obiad, od dawna chodzą za mną placki ziemniaczane i dzisiaj w końcu je robię
wisienka 2 godziny?? a ja się właśnie chciałam pochwalić że byliśmy 1,5 godziny :P 2 to już bym w życiu nie dała rady :P
a powiedzcie dziewczyny jak ubieracie dzieci w taką pogodę na takie długie spacery? ja zakładam skarpetki, dresiki, body z długim, bluzę z kapturem i na to kombinezon no i mały jest zapakowany w śpiworek. Zastanawiam się czy nie ubierać go trochę cieplej ... np leginsy czy rajstopki pod dresiki i jakiś grubszy polarek zamiast tej bluzy...
a powiedzcie dziewczyny jak ubieracie dzieci w taką pogodę na takie długie spacery? ja zakładam skarpetki, dresiki, body z długim, bluzę z kapturem i na to kombinezon no i mały jest zapakowany w śpiworek. Zastanawiam się czy nie ubierać go trochę cieplej ... np leginsy czy rajstopki pod dresiki i jakiś grubszy polarek zamiast tej bluzy...
od czerwca regularnie czytam to forum i wiele mega ciekawych i pożytecznych rzeczy dowiedziałam się z Waszych postów. I dzisiaj piszę mój pierwszy: Mentorko, strasznie ciepło ubierasz dzieciaczka- myślisz, że się nie przegrzewa? Ja moją Antosię ubieram w bodziaka z długim rękawem, rajstopki i kombinezon. I myślę, że jest OK, bo ani nie spocona, ani nie wychłodzona, a spaceruję z nią zwykle około 1,5h-2h. pozdrawiam serdecznie :)
ja mam 2 wersje ;) a więc na pewno body z długim i rajstopki i na to albo polarowy pajac albo spodnie i bluza polarowa albo dresowa. Do tego buty ciepłe, szalik, czapka no i oczywiście kurtka. Całość zapakowana w śpiwór :)
Rozdrażnienie Lilki osiągnęło już apogeum......jestem tak zmęczona, że chce mi się ryczeć i nikt wokół oczywiście mnie nie rozumie....przecież siedzę w domu :( ehhhh mam dziś deprechę :(
Rozdrażnienie Lilki osiągnęło już apogeum......jestem tak zmęczona, że chce mi się ryczeć i nikt wokół oczywiście mnie nie rozumie....przecież siedzę w domu :( ehhhh mam dziś deprechę :(
Dziewczyny jak teraz ubieracie rajstopy i spodnie to co będzie zimą przy minus 10? Ja zakładam rajstopy,body z długim na to kombinezon,ciepła czapka i póki co Kocyk przy takiej pogodzie jak dziś jak było zimnej to śpiworek . Jak będzie zimnej to założe dopiero rajstopy i spodnie body z długim,bluzkę i na to kombinezon.
Pozatym u nas przeziębieni wszyscy malutki ma kaszel i katar robimy inhalacje mam nadzieję ze pomoże.
Miłego wieczoru.
Pozatym u nas przeziębieni wszyscy malutki ma kaszel i katar robimy inhalacje mam nadzieję ze pomoże.
Miłego wieczoru.
ja jestem z tych co im wieczne zimno to może dlatego :P sama ubieram pod zimową kurtę gruby sweter ... Na krótsze spacery inaczej i na te dłuższe też inaczej...Śpiworek traktuję jako tą dodatkową warstwę którą ma mieć dziecko, kombinezon jak u mnie kurtka no i bluza bo ja mam sweter :P Ja kończyłam spacer jak już ciemno się robiło to jak dla mnie już było dość mocno zimno... A ta bluza co mu zakładam to z tych cienkich jest, pod spodenkami dresowymi nie ma rajstopek:) W takim razie dopiero jak będzie na minusie to mu ubiorę rajstopki i grubszą bluzę polarową :)
Halina zapraszamy do rozmowy :) jak widać ja również dużo się tutaj dowiaduje :)
Kamyczku, trzymaj się dzielnie, ja też tak czasem mam...
Halina zapraszamy do rozmowy :) jak widać ja również dużo się tutaj dowiaduje :)
Kamyczku, trzymaj się dzielnie, ja też tak czasem mam...
agusia-gdansk mam dokładnie takie podejście jak Ty, myślę co będę ubierać jak będzie -10 stopni i ubieram co raz więcej proporcjonalnie do tego, co mam zamiar założyć jako maksimum. Teraz ubieram chyba najmniej z Was, bo tylko body z długim, na to bluzkę z długim, spodnie, skarpetki, kombinezon i przykrywam do pasa kocykiem, którym jest wyłożony wózek. Monisia zawsze po powrocie z domu jest cieplutka. Gdy spada temperatura, to sprawdzam czy nóżki i karczek jest ciepły. Jak jest letni, to coś dokładam do ubioru. Nie patrzę na to jak ja jestem ubrana, bo ja jestem zmarźlak i wcale nie jest mi z tym dobrze, więc nie chcę żeby moja córka też tak miała. Mnie moja mama zawsze ubierała w 10 kożuchów i pół dzieciństwa byłam na antybiotykach, więc nie chcę powtórzyć tego błędu. Monisia jeszcze nie była chora, bo katar na początku był na tle alergicznym, więc chyba moja strategia jest ok.
No to ja pewnie wyjdę na nadgorliwca :-)
Ostatnio ubieram młodą w body, rajstopy, spodnie, pajaca, kurtkę, czapkę i do tego kocyk. Ale tłumaczę to sobie tym, że jeśli nie pada i wiatr głowy nie urywa to jeździmy z opuszczoną budą, bo córci już znudziło się patrzenie na "daszek" woli pooglądać drzewa, ptaki etc. :-)
A jak będzie -10 st. C to mam zimowy kombinezon :-D
Ostatnio ubieram młodą w body, rajstopy, spodnie, pajaca, kurtkę, czapkę i do tego kocyk. Ale tłumaczę to sobie tym, że jeśli nie pada i wiatr głowy nie urywa to jeździmy z opuszczoną budą, bo córci już znudziło się patrzenie na "daszek" woli pooglądać drzewa, ptaki etc. :-)
A jak będzie -10 st. C to mam zimowy kombinezon :-D
ja ma wrażenie, że jak jeździliśmy gondolą to on był tak fajnie schowany z każdej strony i mu o wiele cieplej było jak go przykryłam kocykiem i założyłam tą osłonę na gondolę. W spacerówce jest jednak inaczej, mam wrażenie że bardziej go zawiewa z każdej strony. A bez śpiworka to się chyba raczej nie da.






