Widok
Asski, ja też mam wrażenie, że tyję z dnia na dzień. Choć już poważnie pilnuję się z jedzeniem bardzo.
Jak czytam o Waszych wymiotach to jakbym widziała siebie w pierwszej ciąży....i cieszę się jak gwizdek że nic mi nie jest.
Zemdli mnie na jakieś zapachy....ostatnio w Aldim tak śmierdziało, że musiałam wyjść.
Moja córka z mężem pochwalili się wszystkim w około, i teraz każdy dzień w dzień pyta się jak się czuję. I mam wrażenie że spodziewają się innej odpowiedzi niż ta którą udzielam;)
Jak czytam o Waszych wymiotach to jakbym widziała siebie w pierwszej ciąży....i cieszę się jak gwizdek że nic mi nie jest.
Zemdli mnie na jakieś zapachy....ostatnio w Aldim tak śmierdziało, że musiałam wyjść.
Moja córka z mężem pochwalili się wszystkim w około, i teraz każdy dzień w dzień pyta się jak się czuję. I mam wrażenie że spodziewają się innej odpowiedzi niż ta którą udzielam;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
to też prawda, ja też żałuję, że tak szybko poleciałam do lekarza, ale wiecie jak to jest :)
Właśnie wyczytałam, że pęcherzyk widać dopiero przy b-hcg ok.1500 a moje pierwsze dzień po wizycie u lekarza wyniosło 423 także mam nadzieję, że to normalne.
A poza tym trochę mnie przerażają Wasze opowieści o mdłościach, ja póki co, poza okropnym bólem piersi i pobolewaniem jak przed @ nie mam żadnych objawów, może ze 2 razy zemdliło mnie, ale na tym się skończyło, także mam nadzieję, że tak pozostanie, a póki co Wam współczuję :/
Właśnie wyczytałam, że pęcherzyk widać dopiero przy b-hcg ok.1500 a moje pierwsze dzień po wizycie u lekarza wyniosło 423 także mam nadzieję, że to normalne.
A poza tym trochę mnie przerażają Wasze opowieści o mdłościach, ja póki co, poza okropnym bólem piersi i pobolewaniem jak przed @ nie mam żadnych objawów, może ze 2 razy zemdliło mnie, ale na tym się skończyło, także mam nadzieję, że tak pozostanie, a póki co Wam współczuję :/
Kamyczek1234 - za bardzo się tak brzuszkiem nie przejmuj, bo na razie fasolka jest bezpiecznie schowana, zobacz tu, dokąd Ci w ciąży sięga macica:
http://www.ebrzuszek.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=308&Itemid=103
ale i tak Ci nie zazdroszczę podróży :/ może Cię jednak to uspokoi troszkę :)
jeśli chodzi o ciuszki ciążowe, to w poprzedniej ciąży w zimie chodziłam w kurtce narciarskiej męża :D akurat brzuszek mieściła, a to zapięcie typowe dla takich kurtek, pod brzuchem, chroniło przed zawiewaniem z dołu :D jak się przestanę mieścić w mój płaszczyk, w którym teraz chodzę, to najpierw swoją narciarską wyciągnę, a potem znów męża. no i z poprzedniej ciąży mam ciążowy płaszcz, taki prosty w kształcie A. ale na lato to prawie nic nie mam ;] koszulki nie będą problemem, cośam mam, ale na tyłek będę musiała kupić :)
http://www.ebrzuszek.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=308&Itemid=103
ale i tak Ci nie zazdroszczę podróży :/ może Cię jednak to uspokoi troszkę :)
jeśli chodzi o ciuszki ciążowe, to w poprzedniej ciąży w zimie chodziłam w kurtce narciarskiej męża :D akurat brzuszek mieściła, a to zapięcie typowe dla takich kurtek, pod brzuchem, chroniło przed zawiewaniem z dołu :D jak się przestanę mieścić w mój płaszczyk, w którym teraz chodzę, to najpierw swoją narciarską wyciągnę, a potem znów męża. no i z poprzedniej ciąży mam ciążowy płaszcz, taki prosty w kształcie A. ale na lato to prawie nic nie mam ;] koszulki nie będą problemem, cośam mam, ale na tyłek będę musiała kupić :)
Jakie okropne wieści;) Ja tu jestem chyba rodzynkiem;)
Myślę, że jak do 8 tyg nie nawiedzily mnie to już nie przyjdą.
Przy pierwszej ciąży wymioty zaczęły się ok 5 tygodnia.
Dokładnie 5 tydzi i 6 dni było na USG jak trafiłam do szpitala przez ostre odwodnienie.
I nie stresuj się, bo nie masz czym:) Za 7 dni zobaczysz piękne serduszko:)
Ja za 10 dni;) JEDNO piękne zdrowe bijące serduszko:)
Myślę, że jak do 8 tyg nie nawiedzily mnie to już nie przyjdą.
Przy pierwszej ciąży wymioty zaczęły się ok 5 tygodnia.
Dokładnie 5 tydzi i 6 dni było na USG jak trafiłam do szpitala przez ostre odwodnienie.
I nie stresuj się, bo nie masz czym:) Za 7 dni zobaczysz piękne serduszko:)
Ja za 10 dni;) JEDNO piękne zdrowe bijące serduszko:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Aniulek nie denerwuj się ja byłam dokładnie tym samym czasie u gina i od razu mi powiedział, że bezsensu żebym wydawała kasę na usg bo i tak nic nie będzie widać :D ja się uprałam i rzeczywiście - nic nie było widać! poszłam tydzień później i było widać pęcherzyk i zarodek wielkości 2,5 mm:) a 1,5 tygodnia później zarodek 8,8 mm i pięknie bijące serduszko :) także nic się nie martw!!:)
Tinker Bell - zazdroszczę tak dobrego samopoczucia! :)
u mnie ostatnio różnie, raz się czuje masakrycznie a raz całkiem przyzwoicie (chociaż i tak nie idealnie), chyba zależy od dnia hmm.
Tinker Bell - zazdroszczę tak dobrego samopoczucia! :)
u mnie ostatnio różnie, raz się czuje masakrycznie a raz całkiem przyzwoicie (chociaż i tak nie idealnie), chyba zależy od dnia hmm.
Ania - przede wszystkim się nie stresuj - w pierwszych tygodniach to podobno kluczowa sprawa. Może staraj się o tym nie myśleć, albo myśleć tylko pozytywnie, bo i tak czasu się nie przyspieszysz. A ten cud, na który czekasz, potrzebuje właśnie cennego czasu i Twojego spokoju :) więc myśl pozytywnie i pozwól, żeby czas leciał powoli, czyli tak, jak tego maleństwo potrzebuje :)
a w ogóle ja też miałam miły dzień, byłam około południa na godzinnym spacerku, lekko prószył śnieżek i było całkiem przyjemnie, choć chwilami wiało nieznośnie :)
około 20tej byłam jeszcze na drugim spacerku, półgodzinnym, i też ślicznie śnieg prószył :)
a teraz już jestem strrraszliwie zmęczona, więc zaraz idę spać.
no i dziś mam jakiś dzień głodu :( nie mogę jakoś go zaspokoić :/ mam nadzieję, że w nocy nie będę wstawała..
no to do jutra, ciężaróweczki :D
a w ogóle ja też miałam miły dzień, byłam około południa na godzinnym spacerku, lekko prószył śnieżek i było całkiem przyjemnie, choć chwilami wiało nieznośnie :)
około 20tej byłam jeszcze na drugim spacerku, półgodzinnym, i też ślicznie śnieg prószył :)
a teraz już jestem strrraszliwie zmęczona, więc zaraz idę spać.
no i dziś mam jakiś dzień głodu :( nie mogę jakoś go zaspokoić :/ mam nadzieję, że w nocy nie będę wstawała..
no to do jutra, ciężaróweczki :D
hej dziewczyny:)
oj Betti to nie zazdroszczę, zdrówka dla małej!
ja dzisiaj byłam na badaniu krwi, na ostatniej wizycie lekarz dał mi skierowanie i wyniki mam przynieść na następną wizytę przed świętami. Robiłam morfologie, mocz, te wszystkie badania typu różyczka, toxoplasmoza, cytomegalia itd. Pełno tego było, babka krzyknęła jak zobaczyła ile badań i ile roboty jej przynieśliśmy ;p A żeby wstać rano i pojechać na czczo na te badania to nie lada wyzwanie dla mnie było ;/
u nas na dworze pięknie, biało i tak świątecznie :)
życzę Wam miłego dzionka :)
oj Betti to nie zazdroszczę, zdrówka dla małej!
ja dzisiaj byłam na badaniu krwi, na ostatniej wizycie lekarz dał mi skierowanie i wyniki mam przynieść na następną wizytę przed świętami. Robiłam morfologie, mocz, te wszystkie badania typu różyczka, toxoplasmoza, cytomegalia itd. Pełno tego było, babka krzyknęła jak zobaczyła ile badań i ile roboty jej przynieśliśmy ;p A żeby wstać rano i pojechać na czczo na te badania to nie lada wyzwanie dla mnie było ;/
u nas na dworze pięknie, biało i tak świątecznie :)
życzę Wam miłego dzionka :)
mentorka - a na toxo i cytomegalię to Ty dostałaś skierowanie, czy robiłaś płatnie?!?
mnie też czekają badania na czczo ;/ w tym tygodniu na tarczycę, a na pierwsze dni stycznia muszę mieć wyniki krwi, moczu i innych takich i się zastanawiam, czy wszystkiego za jednym wkłuciem nie zrobić już teraz. A może za wcześnie? może lepiej poczekać i te badania do gina zrobić po Świętach? jak myślicie?
Betti - Maja choruje, a Ty? jak się czujesz?
ładnie dziś snieży, byłam z Synkiem i pieskiem półtorej godziny na spacerku, wróciliśmy biali jak bałwanki, ale nic nie zmarźliśmy. Dziś przyjemniej na dworzu, niż wczoraj :)
zrobiłam dziś wyjątek i uraczyłam się kawą z rana. Zwykle w ciąży nie piję, ale Synek obudził mnie i wstał 2h (!!!) wcześniej niż zwykle, więc już na dzień dobry brakowało mi sił.. kawa jedynym ratunkiem :D a Wy pijecie kawę?
mnie też czekają badania na czczo ;/ w tym tygodniu na tarczycę, a na pierwsze dni stycznia muszę mieć wyniki krwi, moczu i innych takich i się zastanawiam, czy wszystkiego za jednym wkłuciem nie zrobić już teraz. A może za wcześnie? może lepiej poczekać i te badania do gina zrobić po Świętach? jak myślicie?
Betti - Maja choruje, a Ty? jak się czujesz?
ładnie dziś snieży, byłam z Synkiem i pieskiem półtorej godziny na spacerku, wróciliśmy biali jak bałwanki, ale nic nie zmarźliśmy. Dziś przyjemniej na dworzu, niż wczoraj :)
zrobiłam dziś wyjątek i uraczyłam się kawą z rana. Zwykle w ciąży nie piję, ale Synek obudził mnie i wstał 2h (!!!) wcześniej niż zwykle, więc już na dzień dobry brakowało mi sił.. kawa jedynym ratunkiem :D a Wy pijecie kawę?
pilotka ja dostałam skierowanie od lekarza tzn. on mi na karcie wypisał które mam zrobić ale że chodzę do niego prywatnie (niestety nie przyjmuje na nfz) musiałam za badania zapłacić. Miałam w planach pójść do jakiegoś na nfz tylko żeby mi dał skierowanie na te badania ale jakoś tak się nie złożyło i w końcu poszłam i zapłaciłam ;/ chociaż koszt spory - 275 zł ;/
ja mam do Was pytanie o usg genetyczne. Miałyście to robione w poprzednich ciążach? U nas będzie 11-12 tydzień na następnej wizycie i gin mówił że to się robi pomiędzy 11 a 13 tygodniem.
pilotka ja akurat nie jestem kawoszką, jeżeli piłam to tylko w pracy żeby się obudzić :) gdybym teraz potrzebowała tego dobroczynnego działania kawy to pewnie bym wypiła jakąś słabszą :) gdzieś czytałam, że w ciąży można pić kawę ale jedną dziennie :)
ja mam do Was pytanie o usg genetyczne. Miałyście to robione w poprzednich ciążach? U nas będzie 11-12 tydzień na następnej wizycie i gin mówił że to się robi pomiędzy 11 a 13 tygodniem.
pilotka ja akurat nie jestem kawoszką, jeżeli piłam to tylko w pracy żeby się obudzić :) gdybym teraz potrzebowała tego dobroczynnego działania kawy to pewnie bym wypiła jakąś słabszą :) gdzieś czytałam, że w ciąży można pić kawę ale jedną dziennie :)
mentorka - no właśnie ja wiem, że gin na nfz może przepisać toxo, ale jakoś ten mój nie dał skierowania. Tym razem zrobię prywatnie, ale w poprzedniej ciąży mi wyszło z badań, że toxo nie przechodziłam. Więc jak teraz też tak wyjdzie, to mam nadzieję, że będę dostawać skierowania, bo powinnam to monitorować i robić badania co 6 tyg. To dlaczego mam płacić, jak mi to z nfz przysługuje? mam nadzieję, że nie będę się musiała z gin wykłócać :(
a o co chodzi z tym badaniem usg genetycznym? to nie chodzi o zwykłe badanie usg, w którym sprawdza się przezierność karku oraz obecność kości nosowej? to dwie przesłanki ku temu by wykluczyć lub podejrzewać zespół downa. czasem jest nazywane usg genetycznym. o to chodzi?
ja ostatnio słyszałam opinię jakiegoś naukowaca, że jedno esspresso może powodować, że dziecko w łonie matki nie będzie spało nawet 3 doby!!! nie wiem ile w tym prawdy, program był brytyjski lub australijski, a nigdzie indziej o tak długim działaniu kofeiny na płód nie słyszałam.
a o co chodzi z tym badaniem usg genetycznym? to nie chodzi o zwykłe badanie usg, w którym sprawdza się przezierność karku oraz obecność kości nosowej? to dwie przesłanki ku temu by wykluczyć lub podejrzewać zespół downa. czasem jest nazywane usg genetycznym. o to chodzi?
ja ostatnio słyszałam opinię jakiegoś naukowaca, że jedno esspresso może powodować, że dziecko w łonie matki nie będzie spało nawet 3 doby!!! nie wiem ile w tym prawdy, program był brytyjski lub australijski, a nigdzie indziej o tak długim działaniu kofeiny na płód nie słyszałam.
Ja gdzieś ostatnio wyczytałam, że można w ciąży przyjmować do 200mg kofeiny. I że zwykła kawa w kubku to ok 75 mg.
Ja piję jedną kawę dziennie. Z mlekiem. No po prostu muszę, bo inaczej będę wyglądać jak zoombie.
A badanie genetyczne to właśnie to na przezierność karku. Wykonuje się je w tym terminie dlatego, że wtedy jeszcze można ewentualnie ciążę przerwać. Można wykonać badanie później, ale wtedy takiej możliwości już nie ma. Ponieważ prawo określa maks. tydzień w którym można tego dokonać.
Ja piję jedną kawę dziennie. Z mlekiem. No po prostu muszę, bo inaczej będę wyglądać jak zoombie.
A badanie genetyczne to właśnie to na przezierność karku. Wykonuje się je w tym terminie dlatego, że wtedy jeszcze można ewentualnie ciążę przerwać. Można wykonać badanie później, ale wtedy takiej możliwości już nie ma. Ponieważ prawo określa maks. tydzień w którym można tego dokonać.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
http://www.mamazone.pl/artykuly/ciaza-i-porod/ciaza/dieta/2010/kawa-w-ciazy.aspx
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
pilotka musisz się dowiedzieć czy toxo jest refundowane. Mi się wydaje, że tak ale ręki sobie odciąć nie dam.
co do usg genetycznego to nie jest ono robione na nfz (chyba, że kobieta ma powyżej 35 lat lub są wskazania w tym kierunku), przynajmniej moja koleżanka która chodzi państwowo do ginekologa w ciąży musiała iść i robić to badanie prywatnie. Tzn. nie musiała po prostu chciała je zrobić :)
"USG "genetyczne" płodu - są to badania wykonywane w dwóch okresach ciąży między 11 a 13 tygodniem + 6 dni oraz między 18 a 23 tygodniem ciąży. Celem tych badań jest nie tylko wykluczenie wad rozwojowych płodu, ale przede wszystkim określenie tzw. ryzyka wystąpienia wady genetycznej u płodu np. zespołu Downa w oparciu o tzw. ultrasonograficzne markery wad genetycznych.
Zaobserwowano, że wady genetyczne u płodów wiążą się z pewnymi powtarzalnymi, uchwytnymi w badaniu ultrasonograficznym odmiennościami w stosunku do zdrowych płodów. Pierwszym tego typu markerem, dodanym do badań przesiewowych w 1992r. była tzw. przezierność karkowa (nuchal translucency NT). Efekt przezierności karkowej spowodowany jest przejściowym nagromadzeniem się płynu pod skórą szyi płodu, najlepiej obserwowanym w badaniu ultrasonograficznym między 10 a 14 tygodniem ciąży, gdy długość ciemieniowo - siedzeniowa płodu CRL waha się od 45 mm do 84 mm. Nieprawidłowe wartości tego parametru sugerują możliwość wystąpienia wad genetycznych u płodu. Pamiętać jednak należy, że nie ma żadnych ściśle określonych norm dla przezierności karkowej NT, gdyż jest ona uzależniona od wielkości płodu. Dopiero uwzględniając oba parametry tj. wielkość płodu CRL i pomiar przezierności karkowej NT oraz wiek matki można wyliczyć ryzyko wystąpienia wady genetycznej u płodu. Wartość ryzyka zespołu Downa uważa się za podwyższoną, jeżeli wynosi ona powyżej 1/300."
co do usg genetycznego to nie jest ono robione na nfz (chyba, że kobieta ma powyżej 35 lat lub są wskazania w tym kierunku), przynajmniej moja koleżanka która chodzi państwowo do ginekologa w ciąży musiała iść i robić to badanie prywatnie. Tzn. nie musiała po prostu chciała je zrobić :)
"USG "genetyczne" płodu - są to badania wykonywane w dwóch okresach ciąży między 11 a 13 tygodniem + 6 dni oraz między 18 a 23 tygodniem ciąży. Celem tych badań jest nie tylko wykluczenie wad rozwojowych płodu, ale przede wszystkim określenie tzw. ryzyka wystąpienia wady genetycznej u płodu np. zespołu Downa w oparciu o tzw. ultrasonograficzne markery wad genetycznych.
Zaobserwowano, że wady genetyczne u płodów wiążą się z pewnymi powtarzalnymi, uchwytnymi w badaniu ultrasonograficznym odmiennościami w stosunku do zdrowych płodów. Pierwszym tego typu markerem, dodanym do badań przesiewowych w 1992r. była tzw. przezierność karkowa (nuchal translucency NT). Efekt przezierności karkowej spowodowany jest przejściowym nagromadzeniem się płynu pod skórą szyi płodu, najlepiej obserwowanym w badaniu ultrasonograficznym między 10 a 14 tygodniem ciąży, gdy długość ciemieniowo - siedzeniowa płodu CRL waha się od 45 mm do 84 mm. Nieprawidłowe wartości tego parametru sugerują możliwość wystąpienia wad genetycznych u płodu. Pamiętać jednak należy, że nie ma żadnych ściśle określonych norm dla przezierności karkowej NT, gdyż jest ona uzależniona od wielkości płodu. Dopiero uwzględniając oba parametry tj. wielkość płodu CRL i pomiar przezierności karkowej NT oraz wiek matki można wyliczyć ryzyko wystąpienia wady genetycznej u płodu. Wartość ryzyka zespołu Downa uważa się za podwyższoną, jeżeli wynosi ona powyżej 1/300."