Widok
Ja to się staram nie mieć humorów :/ mam wrażenie, że Mąż nie weźmie poprawki na hormony ciążowe :D Ale czasem się wkurzam, bo ile można trzymać wszystko w ryzach, no nie? Wybuchów żadnych nie miałam ;]
wracając do toxo.
Ten lekarz zakaźny mówił, żeby zachowywać szczególną higienę. Myć często ręce. Nie używać szklanek i sztućców z innymi (tak wiecie, bez mycia, nie dawać np. na własnym widelcu dziecku kęsa). Kotom nie pozwalać chodzić po blatach kuchennych, kręcić się koło jedzenia - lepiej, żeby jedzenie było pochowane. Używać rękawiczek gumowych, jeśli się wymienia kotom żwirek w kuwetach. Nie jeść surowego mięsa, tak jak pisałam, nie tylko tatarów czy sushi ale także wędlin surowych wędzonych typu szynka szwarcwaldzka czy łosoś wędzony na zimno.
Myć owoce i warzywa przed zjedzeniem. Oraz myć, myć i jeszcze raz myć ręce. Powiedział, że te zarazki toxo od kotów mogą w formie uśpionej przebywać np. na fotelach czy kanapach czy dywanie itp nawet ponad rok, dlatego trzeba myć często i dokładnie ręce.
na pocieszenie dodam, że powiedział też, że toxo w dzisiejszych czasach jest już leczona w ciąży i nie jest tak groźna jak cytomegalia (ja byłam po przejściu cyto, a toxo nigdy nie miałam, chociaż w domu koty od 5 r.ż. były, żadnemu pieszczochowi nie przepuściłam, czy to jak jeździłam na wieś, czy gdzieś za granicę, więc wyniki toxo były dla mnie wielkim zaskoczeniem)
Także Dziewczynki - myjemy rączki i nie jemy surowizny i będzie dobrze :)
wracając do toxo.
Ten lekarz zakaźny mówił, żeby zachowywać szczególną higienę. Myć często ręce. Nie używać szklanek i sztućców z innymi (tak wiecie, bez mycia, nie dawać np. na własnym widelcu dziecku kęsa). Kotom nie pozwalać chodzić po blatach kuchennych, kręcić się koło jedzenia - lepiej, żeby jedzenie było pochowane. Używać rękawiczek gumowych, jeśli się wymienia kotom żwirek w kuwetach. Nie jeść surowego mięsa, tak jak pisałam, nie tylko tatarów czy sushi ale także wędlin surowych wędzonych typu szynka szwarcwaldzka czy łosoś wędzony na zimno.
Myć owoce i warzywa przed zjedzeniem. Oraz myć, myć i jeszcze raz myć ręce. Powiedział, że te zarazki toxo od kotów mogą w formie uśpionej przebywać np. na fotelach czy kanapach czy dywanie itp nawet ponad rok, dlatego trzeba myć często i dokładnie ręce.
na pocieszenie dodam, że powiedział też, że toxo w dzisiejszych czasach jest już leczona w ciąży i nie jest tak groźna jak cytomegalia (ja byłam po przejściu cyto, a toxo nigdy nie miałam, chociaż w domu koty od 5 r.ż. były, żadnemu pieszczochowi nie przepuściłam, czy to jak jeździłam na wieś, czy gdzieś za granicę, więc wyniki toxo były dla mnie wielkim zaskoczeniem)
Także Dziewczynki - myjemy rączki i nie jemy surowizny i będzie dobrze :)
Ja swego czasu miałam psa i papugi;)
Na moje nieszczęście młoda się pochorowała i zamówiłam wizytę domową. A lekarka bez ceregieli powiedziała mi, że mam się pozbyć zwierząt bo będą dziecko uczulać....o_O...z przyjemnością odprowadziłam ją do drzwi. ..masakra.
Na moje nieszczęście młoda się pochorowała i zamówiłam wizytę domową. A lekarka bez ceregieli powiedziała mi, że mam się pozbyć zwierząt bo będą dziecko uczulać....o_O...z przyjemnością odprowadziłam ją do drzwi. ..masakra.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
agusia - super, zazdroszczę ! zobaczyć rączki, nóżki to musi być przepiękny widok :) ehh u nas jeszcze 9 dni do usg :)
pilotka byłabym wdzięczna za te zalecenia :) a co do kotów to masz rację - najważniejsza jest higiena. Ale ludzie są różni, mam koleżankę w ciąży której mama jakiś czas temu przygarnęła kotka. Koleżanka wpadła w taką histerie, że przez tydzień płakała i stwierdziła, że do końca ciąży na pewno mamy nie odwiedzi.. U mnie ostatnio jak była to tak się na mojego kota spod byka patrzyła że masakra :D Tłumaczyłam jej, że to nie jest tak prosto się zarazić, że przecież nie będzie grzebać w kupach tego kota ale ona nadal swoje:)
pilotka byłabym wdzięczna za te zalecenia :) a co do kotów to masz rację - najważniejsza jest higiena. Ale ludzie są różni, mam koleżankę w ciąży której mama jakiś czas temu przygarnęła kotka. Koleżanka wpadła w taką histerie, że przez tydzień płakała i stwierdziła, że do końca ciąży na pewno mamy nie odwiedzi.. U mnie ostatnio jak była to tak się na mojego kota spod byka patrzyła że masakra :D Tłumaczyłam jej, że to nie jest tak prosto się zarazić, że przecież nie będzie grzebać w kupach tego kota ale ona nadal swoje:)
mentorka - mi lekarz od chorób zakaźnych, do którego mnie skierowano z wynikami toxo i cytomegalii w pierwszej ciąży, powiedział, że łatwiej się zarazić toxo od przedszkolaka lub z surowego mięsa (także surowe wędzone czyli np. łosoś wędzony na zimno czy szynka parmeńska) czy niemytych owoców/warzyw niż od kota :O powiedział, że podstawa to higiena. Teraz już późno, ale jak chcesz, to Ci tu mogę Jego zalecenia jutro wpisać, bo teraz już prawie śpię ;]
a jeśli chodzi o moje najbliższe usg - to ja nie liczę dni, bo to tak dalekoooooo, że hohoho merry x-mas!! :D
na razie święta, myślenie o prezentach dla najbliższych i o tym, co upichcić :)
fajnie macie, że przed Świętami idziecie :P
a jeśli chodzi o moje najbliższe usg - to ja nie liczę dni, bo to tak dalekoooooo, że hohoho merry x-mas!! :D
na razie święta, myślenie o prezentach dla najbliższych i o tym, co upichcić :)
fajnie macie, że przed Świętami idziecie :P
Hej dziewczyny.
Jestem po wizycie na USG widać dziecię ręce,nogi,głowę i na szczęście bijące serducho;) wszystko jest ok .. kurcze przeżywam tak samo jak pierwszą ciąże 3 cm a wszystko widać szok...
ja też miewam humory i ciągle mi się chce płakać;/ my kobiety to jednak nie mamy łatwo w dodatku nie wstawałabym z łóżka o sprzątaniu nie wspomnę a przed ciąża nie było dnia bez sprzątania mój mąż mnie nie poznaje;0))
Jestem po wizycie na USG widać dziecię ręce,nogi,głowę i na szczęście bijące serducho;) wszystko jest ok .. kurcze przeżywam tak samo jak pierwszą ciąże 3 cm a wszystko widać szok...
ja też miewam humory i ciągle mi się chce płakać;/ my kobiety to jednak nie mamy łatwo w dodatku nie wstawałabym z łóżka o sprzątaniu nie wspomnę a przed ciąża nie było dnia bez sprzątania mój mąż mnie nie poznaje;0))
dzisiaj odebrałam wyniki badań. Niestety mam kiepskie wyniki moczu, dzwoniłam do swojego lekarza i kazał mi kupić sobie furoxin i za kilka dni powtórzyć badanie moczu. ehhh ;/
inne badania ok, wszystko w normie. Zdziwiłam się tylko, że toxoplasmozy nie przechodziłam nigdy, od dziecka miałam kontakt z kotami domowymi, podwórkowymi itd. Z resztą aktualnie mam kota, rodzice nawet dwa:) Wiec widać nie tak łatwo się tym zarazić:)
inne badania ok, wszystko w normie. Zdziwiłam się tylko, że toxoplasmozy nie przechodziłam nigdy, od dziecka miałam kontakt z kotami domowymi, podwórkowymi itd. Z resztą aktualnie mam kota, rodzice nawet dwa:) Wiec widać nie tak łatwo się tym zarazić:)
Murka, dokładnie może się tak zdarzyć, że jeden zarodek się wchłonie. Tal często bywa i nie martw się na zapas.
Może zmień gina na kogoś lepszego, z lepszym sprzętem?
Co do rozczulania to ja niestety też teraz ryczę....wczoraj pobeczałam się oglądając kryminalne zagadki nowego jorku....;)
Może zmień gina na kogoś lepszego, z lepszym sprzętem?
Co do rozczulania to ja niestety też teraz ryczę....wczoraj pobeczałam się oglądając kryminalne zagadki nowego jorku....;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
hej dziewczyny:)
jeżeli chodzi o mdłości i wymioty to u mnie jest już dużo lepiej, czasami nawet uda mi się coś zjeść :) leków na to nie brałam. Za to każdego dnia jestem coraz bardziej senna, mogę przespać cały dzień... Rozczulona też jestem:)
Skóra kilka dni temu zaczęła mnie strasznie swędzieć na podbrzuszu i piersiach. A że ja akurat w ogóle balsamów nie używam, nic w domu nie miałam żeby się posmarować to kupiłam od razu na rozstępy w ciąży:) i jest dużo lepiej:) ale lepiej idź do dermatologa może coś ci poradzi :)
Murka a pamiętasz ilu dniowe masz cykle? Bo jeżeli masz długie cykle to termin z miesiączki nic Ci nie da. Moja koleżanka tak miała i lekarz oceniał malucha z usg bo do zapłodnienia doszło dużo później. Nic się nie martw do poniedziałku powinno się wszystko wyjaśnić. A skoro Ci tak zależy na zwolnieniu to powiedz, że masz bardzo stresującą pracę i z nerwów dostajesz skurczy i się obawiasz o dzidzie. I już. Poleciłabym Ci kilku ginekologów którzy na 100% wypisują zwolnienia jak pacjentce tak zależy i się stresuje pracą ale niestety nie jestem z trójmiasta...
jeżeli chodzi o mdłości i wymioty to u mnie jest już dużo lepiej, czasami nawet uda mi się coś zjeść :) leków na to nie brałam. Za to każdego dnia jestem coraz bardziej senna, mogę przespać cały dzień... Rozczulona też jestem:)
Skóra kilka dni temu zaczęła mnie strasznie swędzieć na podbrzuszu i piersiach. A że ja akurat w ogóle balsamów nie używam, nic w domu nie miałam żeby się posmarować to kupiłam od razu na rozstępy w ciąży:) i jest dużo lepiej:) ale lepiej idź do dermatologa może coś ci poradzi :)
Murka a pamiętasz ilu dniowe masz cykle? Bo jeżeli masz długie cykle to termin z miesiączki nic Ci nie da. Moja koleżanka tak miała i lekarz oceniał malucha z usg bo do zapłodnienia doszło dużo później. Nic się nie martw do poniedziałku powinno się wszystko wyjaśnić. A skoro Ci tak zależy na zwolnieniu to powiedz, że masz bardzo stresującą pracę i z nerwów dostajesz skurczy i się obawiasz o dzidzie. I już. Poleciłabym Ci kilku ginekologów którzy na 100% wypisują zwolnienia jak pacjentce tak zależy i się stresuje pracą ale niestety nie jestem z trójmiasta...
hej dziewczyny, dawno się nie odzywałam, ale to dlatego, że nie mam na nic siły. i jest to o tyle ciekawe, że nie mam jakichś strasznych mdłości, nie wymiotuję. za to ciągle chce mi się okropnie spać i płakać. chyba jestem tu wyjątkiem, którego atakuje takie rozczulanie się nad wszystkim, i mało co jest w stanie wycisnać ze mnie łzy, co jest o tyle dziwne, że normalnie nie należę do osób jakichś płaczliwych... przypisuję to hormonom. mój kolejny problem to swędząca skóra, (nigdy nie miałam problemów z jakimiś uczuleniami, a teraz robia mi się wielkie suche swędzące plamy, które natłuszczam, nawilżam i nie widzę efektów) też wydaje mi się że winne są hormony, ale na wszelki zapisałam się do dermatologa' tylko co z tego jak większości leków i maść z antybiotykami zażywać nie wolno:(, no i praca mnie wykańcza, umówiona jestem na wizytę w poniedziałek, jak znowu nie dostanę zwolnienia to się chyba zapłaczę na śmierć. usg robiłam z poniedziałek 10tego, niedoż że jeszcze nie ma echa płodu to gin powiedział, że za wcześnie by ustalić datę porodu wg usg, także ja już sama nie wiem w którym jestem tygodniu ani kiedy powinnam rodzic:( OKRES ost miałam 8 października i wg niego przypada na 15 lipca, ale ten gin mi pow, że do zapłodnienia musiało dojść dużo pózniej niż to wynika z @. ech:( w dodatku mnie wystraszył, że są dwa pęcherzyki, a potem, że jeden ma tylko zarodek i drugi prawdopodobnie się wchłonie. Prawdopodobnie??? :(
Dziewczyny powodzenia na usg.
Tinker bell bidulka córeczka dbaj i nia:)
Ja dostałam atletyki na wymioty i codziennie wieczorem przed snem biorę i juz dwa dni nie wymiotowalam tylko spać mi sie bardzo chce. W zeszłego ciazy brałam tez ale nikt mi nie powiedział ze trzeba brać wieczorem zeby działało rano.
A wy bierzecie coś ?
Tinker bell bidulka córeczka dbaj i nia:)
Ja dostałam atletyki na wymioty i codziennie wieczorem przed snem biorę i juz dwa dni nie wymiotowalam tylko spać mi sie bardzo chce. W zeszłego ciazy brałam tez ale nikt mi nie powiedział ze trzeba brać wieczorem zeby działało rano.
A wy bierzecie coś ?