Widok
MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWE Z DZIECIACZKAMI 2013 CZ. 45
Pozwolę sobie na nowy wątek bo tamten bardzoooooo długi już:)
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
link dp poprzedniego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-CZ-44-t501259,1,130.html
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
link dp poprzedniego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-CZ-44-t501259,1,130.html
Agusia - dzięki za nowy watek - już chciałam to samo zrobić :))
Na spacer jeżdzimy niezaleznie od pogody na 2-3 godziny (oby jak najdłużej się tak udawało) i zakładam Kacprowi body z dł rajstopki i pakuję w kombinezon taki jesienny i pod kocyk. Z buda często też jeździmy otwartą bo jak nie śpi to lubi oglądac co się dzieje :)
A w nocy mamy w sypialni kolo 20-21 stopni i śpi w pajacu bawełnianym i w śpiworku.
Na spacer jeżdzimy niezaleznie od pogody na 2-3 godziny (oby jak najdłużej się tak udawało) i zakładam Kacprowi body z dł rajstopki i pakuję w kombinezon taki jesienny i pod kocyk. Z buda często też jeździmy otwartą bo jak nie śpi to lubi oglądac co się dzieje :)
A w nocy mamy w sypialni kolo 20-21 stopni i śpi w pajacu bawełnianym i w śpiworku.
U nas na szczęście pobudka jest dopiero około 8.30. Mam wyrozumiałe dziecko i jak się samo obudzi wcześniej to nie szaleje (za bardzo ;-) No ale jak jest już ta 8.30 to wtedy zaczyna się gadanie :-D Poza tym chyba już zaczynają tak poważniej wyżynać się ząbki. Wczoraj młoda zlizała całą kostkę lodu i chyba jej to ulżyło w cierpieniach, bo stała się spokojniejsza. Jak prawie nigdy zasnęła przed 21 :-)
Dziękuję za nowy wątek :-)
Dziękuję za nowy wątek :-)
No to i ja sie podzielę. Spanie mamy w body na ramionkach (podkoszulku) i pajac cienki, spi pod kołderką. W pokoju strasznie cieplo 22 - 23 stopnie ale to w blokach ocieplonych ponoć norma. Ja sie juz tak przyzwyczaiłam ze nawet zmarznąć potrafie w takich temperaturach. Jeżeli chodzi o wychoDzenie z domu to mamy podkoszulek, koszulkę i spodenki,skarpetki, czapa rękawiczki kombinezon i koc. Ja bardzo długo go przegrzewalam latem i jesienią i dopiero teraz zauważyłam że mozna nosic mniej. A spacery mam min. 2,5h bo on wtedy ladnie spi. Ale ubieranie to koszmar. Wyje strasznie traci glos i w ogóle. A ja go 4 pietra na rękach musze znieść do wózka a juz ponad 8 kg wazy. W tych ciuchach to z 10 pewnie
u nas skok rozwojowy w pełni dziecko ma straszne wahania nastrojów sam nie wie czego chce biedak. Zasypia się, budzi sie za wczesnie no ale kiedyś minie. Nawet pediatrę wyzwalam bo ma chrypę i kaszel i taki charczący nos. Ale to caly czas przez refluks. Teraz jak zaczal sie skręcać jak fasolka i ciagnie do siadania to znów mocniej ulewa. Do tego strasznie sie ślini.
w wanience jest na styk. Zaczęliśmy go klasc bo wcześniej rafal przytrzymywal glowe żeby woda do uszu nie poszla, ale przy jego gabarytach bylo coraz trudniej. I teraz jak go kładziemy na plasko to jest super. Cieszy sie chlapie i w ogóle na ogol jest zadowolony. Tylko niedlugo będziemy musieli wejść do normalnej wanny bo tu coraz ciaśniej
ps a wy moczycie uszy? Bo mnie obie babcię ochrzanily.
u nas skok rozwojowy w pełni dziecko ma straszne wahania nastrojów sam nie wie czego chce biedak. Zasypia się, budzi sie za wczesnie no ale kiedyś minie. Nawet pediatrę wyzwalam bo ma chrypę i kaszel i taki charczący nos. Ale to caly czas przez refluks. Teraz jak zaczal sie skręcać jak fasolka i ciagnie do siadania to znów mocniej ulewa. Do tego strasznie sie ślini.
w wanience jest na styk. Zaczęliśmy go klasc bo wcześniej rafal przytrzymywal glowe żeby woda do uszu nie poszla, ale przy jego gabarytach bylo coraz trudniej. I teraz jak go kładziemy na plasko to jest super. Cieszy sie chlapie i w ogóle na ogol jest zadowolony. Tylko niedlugo będziemy musieli wejść do normalnej wanny bo tu coraz ciaśniej
ps a wy moczycie uszy? Bo mnie obie babcię ochrzanily.
ja na noc zakładam body na ramiączkach i pajaca, śpi w śpiworku a w pokoju jest 21-22 stopni :)
Madzik my mamy dokładnie tak samo, w wanience jest na styk a to jest wanienka z tych największych... a mamy prysznic więc będzie problem, chyba, że jak nauczy się siedzieć to na siedząco będziemy kąpać... :P
można moczyć uszy, nie słuchaj tych bredni :) tak mi powiedział mój własny, rodzinny laryngolog :)) ja moczę i nic mu nie jest :)
Madzik my mamy dokładnie tak samo, w wanience jest na styk a to jest wanienka z tych największych... a mamy prysznic więc będzie problem, chyba, że jak nauczy się siedzieć to na siedząco będziemy kąpać... :P
można moczyć uszy, nie słuchaj tych bredni :) tak mi powiedział mój własny, rodzinny laryngolog :)) ja moczę i nic mu nie jest :)
Wprost nie mogę słuchać tych starych przesądów, a to nie wychodzić z domu przed chrztem, a to nie moczyć tego, a to a tamto.... ze słynnym "Jak Wy byliście mali..." :/ Sorki, ale takie "doradztwo" działa na mnie jak płachta na byka ;-)
My kładziemy i właściwie moczymy uszy od czasu kiedy mała skończyła miesiąc, może nawet wcześniej. Wiadomo, że później uszy są osuszane i nie wychodzi się nigdzie z dzieckiem, ani nie siedzi w przeciągach. Nasza wanienka też już powoli za mała się robi, ale to akurat dobrze, bo spodziewamy się w rodzinie maluszka to oddamy tę wanienkę i przejdziemy na prysznic.
My kładziemy i właściwie moczymy uszy od czasu kiedy mała skończyła miesiąc, może nawet wcześniej. Wiadomo, że później uszy są osuszane i nie wychodzi się nigdzie z dzieckiem, ani nie siedzi w przeciągach. Nasza wanienka też już powoli za mała się robi, ale to akurat dobrze, bo spodziewamy się w rodzinie maluszka to oddamy tę wanienkę i przejdziemy na prysznic.
No własnie...wanienka...my też mamy największą jaka była w sklepie a ledwo ledwo się mieścimy....w sumie gdyby Lila siedziała to jakoś by było ale na leżąco to na prawdę ledwo co :)
Dziewczyny jak Wy się czujecie z tym siedzeniem samej z dzieckiem w domu? Bo ja ostatnio przechodzę istny kryzys i ciężko to znoszę.... i jak Wasze plany na powrót do pracy? Wszystkie macie roczny?
Dziewczyny jak Wy się czujecie z tym siedzeniem samej z dzieckiem w domu? Bo ja ostatnio przechodzę istny kryzys i ciężko to znoszę.... i jak Wasze plany na powrót do pracy? Wszystkie macie roczny?
Ja miesiąc po obronie urodziłam, nie pracowałam na stałe. Ale będzie możliwość na wiosnę pójść do pracy i mam zamiar z tej okazji skorzystać :) Wiem, że parę etapów z życia Małej mnie ominie, ale nie dam rady wysiedzieć nawet do roczku Młodej w domu. Na plus jest to iż nie muszę korzystać z instytucji Niani czy żłobka, bo babcia się zajmie.
Kamyczku ja właśnie zaczęłam się rozglądać za pracą, do swojej aktualnej raczej nie chce wracać z kilku powodów ale głównym jest zbyt dużo chemii... nie chcę wdychać tego świństwa...
I mój plan jest taki że do roczku siedzę z małym i albo jak będę miała siły to druga ciąża a jak znajdę jakąś fajną pracę to skorzystam :)
Mam też pomysł na własny biznes, muszę jeszcze to dokładnie przemyśleć ale jakby się udało to mogłabym pracować w domu a mi akurat siedzenie w domu nie przeszkadza bo ja (mimo tego że czasem jest ciężko i marudzę) uwielbiam się zajmować synkiem i patrzeć jak się rozwija :)
I mój plan jest taki że do roczku siedzę z małym i albo jak będę miała siły to druga ciąża a jak znajdę jakąś fajną pracę to skorzystam :)
Mam też pomysł na własny biznes, muszę jeszcze to dokładnie przemyśleć ale jakby się udało to mogłabym pracować w domu a mi akurat siedzenie w domu nie przeszkadza bo ja (mimo tego że czasem jest ciężko i marudzę) uwielbiam się zajmować synkiem i patrzeć jak się rozwija :)
ale się kobitki rozpisałyście... ;)
u nas też wanienka niby 100, ale te zaokrąglenia znacznie zmniejszają jej rozmiar.
ja zawsze dość cienko ubierałam pełne śpiochy i kombinezon taki średnio gruby, a wózku mam jeszcze taki materiałowy śpiworek też nie gruby, ostatnio coraz cieplej, bo ciuszki grubsze spodnie lub rajtuzy, koszulka i bluzeczka no i kombinezon, ostatnio nawet zimowy, ...ale przesadziłam.z powrotem wracam do cieńszego, bo dziecku potówki wyszły na szyi.
a w nocy tylko cienkie śpioszki i kołderka też średnio cienka, a w chacie nigdy nie mam więcej niż 22 stopnie.
my byłyśmy dziś na drugim szczepieniu, i kolejne 3 stówy pękło, masakra jakaś. młoda waży 7200, ale nadal 90 centyl.
ja mam urlop roczny i będę siedzieć z nią ile się da, bo niestety nie mam komu jej podrzucać, więc wyjdzie żłobek, ato wolę żeby siedziała ze mną.potem mam jeszcze około 2 miesiący dodatkowo, bo zaległy urlop.
a no i chciałam powiedzieć że nabyłam szczeniaczka uczniaczka, słodki jest, póki co to ja się bardziej sie nim bawię i cieszę niż Emilka ;)))
u nas też wanienka niby 100, ale te zaokrąglenia znacznie zmniejszają jej rozmiar.
ja zawsze dość cienko ubierałam pełne śpiochy i kombinezon taki średnio gruby, a wózku mam jeszcze taki materiałowy śpiworek też nie gruby, ostatnio coraz cieplej, bo ciuszki grubsze spodnie lub rajtuzy, koszulka i bluzeczka no i kombinezon, ostatnio nawet zimowy, ...ale przesadziłam.z powrotem wracam do cieńszego, bo dziecku potówki wyszły na szyi.
a w nocy tylko cienkie śpioszki i kołderka też średnio cienka, a w chacie nigdy nie mam więcej niż 22 stopnie.
my byłyśmy dziś na drugim szczepieniu, i kolejne 3 stówy pękło, masakra jakaś. młoda waży 7200, ale nadal 90 centyl.
ja mam urlop roczny i będę siedzieć z nią ile się da, bo niestety nie mam komu jej podrzucać, więc wyjdzie żłobek, ato wolę żeby siedziała ze mną.potem mam jeszcze około 2 miesiący dodatkowo, bo zaległy urlop.
a no i chciałam powiedzieć że nabyłam szczeniaczka uczniaczka, słodki jest, póki co to ja się bardziej sie nim bawię i cieszę niż Emilka ;)))
dziewczyny chciałam się zapytać o tą asymetrię, bo przy kukałam że dziś mała zaczęła się dziwnie wyginać, a mianowicie kiedy położyłam ją na przewijaku wygięła głowę max do tyłu, kręgosłpu w jakby taką łódeczkę i skręciła górną polowę ciała w prawo, a nóżki gdzies w górze miała.czy to to? czy to może normalne?po czym to poznać?
Kamyczku - a co tam z Twoją przyjaciółką? pogodziłyście się? :)
mentorka - moi to obaj w tv by patrzyli, chociaż Starszak w końcu się nudzi, ale Juli to chyba mógłby cały dzień patrzeć.. :D Z tym, że u nas tv jeśli w ogóle jest włączony, to jak Chłopcy idą spać, także w zasadzie nie ma problemu :)
górne jedynki "Wam" ;) idą? to niestandardowo :D zwykle dolne najpierw wychodzą, ale oczywiście mieścicie się w normie :P nie ma sztywnych reguł, ale rzadko widać dzieci z górnymi jedynkami bez dolnych :)
Na spacery Julka ubieram w body z krótkim, koszulka z długim i spodnie oraz skarpety, kurtka i czapka, tylko nogi do śpiworka jesiennego. Budą zakrywam tylko w deszcz. Brałam jeszcze kocyk, ale ostatnio już z niego zrezygnowałam, bo stwierdziłam, że ma za ciepło :]
a w nocy ma body z krótkim, na to piżamkowy kaftanik bardzo bardzo cienki i z gołymi syrkami pod kołdrę. a mamy nie więcej niż 20st.
..o co chodzi z tymi uszami? nie można moczyć? niech mnie ktoś uświadomi :]
eni_a - nie wychodzić z domu przed chrztem? :D o rany, jaka ja jestem niedoinformowana.. :D
jakie jeszcze są przesądy? ..bo ja, wiecie, w takich tematach to jestem daleko za Murzynami.. przepraszam, za czarnoskórymi, co by być poprawną politycznie :]
Kamyczek - ja mam ogromną przyjemność z siedzenia z Dziećmi w domu, w sensie zajmowania się Nimi i niepracowania :D
harietta - asymetria będzie się objawiała cały czas, nie jednokrotnie. Juli jak leżał na pleckach to ewidentnie lewy bok był krótszy niż prawy, analogicznie na brzuszku tak samo. Dzieci mogą używać tylko jednej ręki do sięgania, jednej łapki do wkładania do buzi, przekręcać główkę tylko w jedną stronę, w przeciwną w ogóle nie patrzeć. Ale to nie sporadycznie tylko cały czas.
mentorka - moi to obaj w tv by patrzyli, chociaż Starszak w końcu się nudzi, ale Juli to chyba mógłby cały dzień patrzeć.. :D Z tym, że u nas tv jeśli w ogóle jest włączony, to jak Chłopcy idą spać, także w zasadzie nie ma problemu :)
górne jedynki "Wam" ;) idą? to niestandardowo :D zwykle dolne najpierw wychodzą, ale oczywiście mieścicie się w normie :P nie ma sztywnych reguł, ale rzadko widać dzieci z górnymi jedynkami bez dolnych :)
Na spacery Julka ubieram w body z krótkim, koszulka z długim i spodnie oraz skarpety, kurtka i czapka, tylko nogi do śpiworka jesiennego. Budą zakrywam tylko w deszcz. Brałam jeszcze kocyk, ale ostatnio już z niego zrezygnowałam, bo stwierdziłam, że ma za ciepło :]
a w nocy ma body z krótkim, na to piżamkowy kaftanik bardzo bardzo cienki i z gołymi syrkami pod kołdrę. a mamy nie więcej niż 20st.
..o co chodzi z tymi uszami? nie można moczyć? niech mnie ktoś uświadomi :]
eni_a - nie wychodzić z domu przed chrztem? :D o rany, jaka ja jestem niedoinformowana.. :D
jakie jeszcze są przesądy? ..bo ja, wiecie, w takich tematach to jestem daleko za Murzynami.. przepraszam, za czarnoskórymi, co by być poprawną politycznie :]
Kamyczek - ja mam ogromną przyjemność z siedzenia z Dziećmi w domu, w sensie zajmowania się Nimi i niepracowania :D
harietta - asymetria będzie się objawiała cały czas, nie jednokrotnie. Juli jak leżał na pleckach to ewidentnie lewy bok był krótszy niż prawy, analogicznie na brzuszku tak samo. Dzieci mogą używać tylko jednej ręki do sięgania, jednej łapki do wkładania do buzi, przekręcać główkę tylko w jedną stronę, w przeciwną w ogóle nie patrzeć. Ale to nie sporadycznie tylko cały czas.
harietta przesyłam link gdzie fajnie jest opisana asymetria:
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79404,7806055,Ruch_jednostronny.html
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79404,7806055,Ruch_jednostronny.html
a co do wyginania się córci, to nie zawsze oznacza to coś złego, Martyna od kilku dni tak robi, a fizjoterapeutka dzisiaj to widziała i powiedziała że jest to spowodowane tym że mięśnie grzbietu ma silniejsze od brzucha i trzeba wzmacniać mięśnie brzuszka poprzez np. podnoszenie nóżek tak żeby rączkami je łapała
Pilotka taaak pogodziłyśmy....ale i tak odkąd jest Lila to jakoś nie ta sama przyjaźń....była u nas 3 razy, a mała ma dziś 5 miesięcy..... więc cóż to za wsparcie dla mnie. Ale dłuuuga historia :)
A my jesteśmy po rozmowie z moim tatą, a więc u nas po macierzyńskim będzie bardzo niestandardowo booo Lilą będzie zajmował się dziadek :):) Jestem mega szczęśliwa, że nie muszę oddawać jej do żłoba :)
A my jesteśmy po rozmowie z moim tatą, a więc u nas po macierzyńskim będzie bardzo niestandardowo booo Lilą będzie zajmował się dziadek :):) Jestem mega szczęśliwa, że nie muszę oddawać jej do żłoba :)
Kamyczku u mnie na osiedlu już widziałam 2-3 dziadów zajmujących się maleństwami. Mój tato też zaproponował swoje "usługi", bo nie wie jak dalej potoczą się jego losy jak ta nieszczęsna stocznia gdańska faktycznie zostanie zamknięta :-/ Opcja niby fajna, żeby dziadek się opiekował, ale ja bym wolała, aby jednak dotrwał do emerytury wykonując pracę związaną z zawodem.
Kamyczku zazdroszczę, ja kompletnie nie mam komu zostawić małego :( czyli u nas opiekunka albo żłobek :(
a dzisiaj mąż poszedł po zakupy do piwnicy bo zostawiłam w wózku i przyszedł przerażony i się mnie pyta jak ja sobie daję radę z wózkiem... kurde jakby wcześniej nie wiedział, że jest ciężko... no ale mówię, że przecież wychodzę codziennie i jakoś radę daję. No i stwierdził, że chyba jednak kupimy dom (nosimy się z zamiarem kupienia mieszkania) tak więc teraz szukamy domków :D ale bym była szczęśliwa :)
a dzisiaj mąż poszedł po zakupy do piwnicy bo zostawiłam w wózku i przyszedł przerażony i się mnie pyta jak ja sobie daję radę z wózkiem... kurde jakby wcześniej nie wiedział, że jest ciężko... no ale mówię, że przecież wychodzę codziennie i jakoś radę daję. No i stwierdził, że chyba jednak kupimy dom (nosimy się z zamiarem kupienia mieszkania) tak więc teraz szukamy domków :D ale bym była szczęśliwa :)
Ja jeszcze słyszałam o tym,ze nie powinno się myć głowy 6tygodni po porodzie i dziecku obcinac paznokci 6tygodni masakra jakaś te zabobony!;)
my po wizycie u lekarza kluska waży 8kilo i doktor zauważyła ze ząbki mu się zaczynają przebijac dolne ja tam nic nie widzę,ale ona stwierdziła,ze na święta na pierogi w sam raz będą i górne dziąsła też wypełniają się zębami. Starszy syn pierwszego zęba dostał jak miał 14miesięcy chodził kiedy miał 10 już a bez zębów i teraz tez szybko się zębów nie spodziewałam,ale może rzeczywiście zaraz wyjdzie;)
Mentorko-my niedawno kupiliśmy domek! Polecam! Tym bardziej jak planujesz jeszcze dzieci;)
jeśli chodzi o siedzenie z dziećmi uwielbiam to,ale są momenty kiedy rzeczywiście mam tego mega dość! W sobotę byłam na im
prezie babski wypad mega dobrze mi to zrobiło w domu byłam o 4.30;) fajnie się czasem rozerwać polecam!
my po wizycie u lekarza kluska waży 8kilo i doktor zauważyła ze ząbki mu się zaczynają przebijac dolne ja tam nic nie widzę,ale ona stwierdziła,ze na święta na pierogi w sam raz będą i górne dziąsła też wypełniają się zębami. Starszy syn pierwszego zęba dostał jak miał 14miesięcy chodził kiedy miał 10 już a bez zębów i teraz tez szybko się zębów nie spodziewałam,ale może rzeczywiście zaraz wyjdzie;)
Mentorko-my niedawno kupiliśmy domek! Polecam! Tym bardziej jak planujesz jeszcze dzieci;)
jeśli chodzi o siedzenie z dziećmi uwielbiam to,ale są momenty kiedy rzeczywiście mam tego mega dość! W sobotę byłam na im
prezie babski wypad mega dobrze mi to zrobiło w domu byłam o 4.30;) fajnie się czasem rozerwać polecam!
Co do zabobonów, to czytałam niedawno, że w Chinach jest tradycja, że kobieta po porodzie leży w łóżku przez miesiąc i nawet się nie myje. Dzieckiem i domem zajmują się starsze kobietki z rodziny. Dla bogatych Chinek są ponoć luksusowe "hotele poporodowe", gdzie kobieta dochodzi do siebie w ciszy i spokoju ;-) Jakieś to trochę wydumane, ale tak sobie myślę, że w czasach naszych babć to faktycznie normalne było, że kobieta w połogu leżała i odpoczywała, a starsze z rodu przejmowały jej obowiązki. Ale to było w czasach gdzie standardem były rodziny wielopokoleniowe. Choć w moim przypadku matka mieszka ze mną, teściowie trzy bloki obok i tak żadnej pomocy nie było :/
Hej Dziewczyny,
też mam roczny macierzyński i już martwię się tym, co będzie jak się skończy. Nie mam nikogo w rodzinie, kto mógłby się zając Małą. Żłobek słabo mi się widzi dla rocznego dziecka, jak nie będzie wyjścia, to pójdę na wychowawczy. Z drugiej strony boję się wypaść z obiegu, już teraz jak mąż pyta mnie o jakieś przepisy (oboje mamy ten sam zawód), to nie mogę sobie przypomnieć.
Na noc ubieram Monisię w śpiochy z długim i przykrywam rozłożonym rożkiem. Jak śpiochy są bardzo cienkie, to dokładam cienki kocyk. Temperatura w pokoju 19-21 stopni.
harietta niezła babka z Twojej córeczki :) Dobrze wykarmiona :)
My mamy siostrzyczkę szczeniaczka i tez sama lubię się nią "bawić", znam na pamięć już większość piosenek.
kararinah dzięki za linka, przy okazji się dowiedziałam, że popełniamy z mężem trochę błędów - odbijanie na jednym ramieniu i kąpanie zawsze po jednej stronie.
Jeżeli chodzi o zabobony to ciekawa jestem czy macie czerwone wstążeczki przy wózkach? Ja twardo nie przyczepiam, mimo tego, że już się mnie parę osób pytało czemu nie mam i że ktoś urok mi rzuci na dziecko :)
U nas po osiedlu też widuję kilku dziadków chodzących z wózkami. Zawsze jestem pod mega wrażeniem, bo nie wyobrażam sobie mojego taty w takiej roli niestety :/
agusia podziwiam, że masz siłę na imprezowanie do takich godzin, ja bym nie dała rady.
Czytałam też o odpoczywaniu chinek po porodzie. Z jednej strony fajnie tak sobie dojść w spokoju do siebie, ale już chyba wolę się pomęczyć i mieć jednak dziecko przy sobie. Nic nie jest warte utraty miesiąca bycia z dzieckiem, gdy się tak szybko zmienia.
też mam roczny macierzyński i już martwię się tym, co będzie jak się skończy. Nie mam nikogo w rodzinie, kto mógłby się zając Małą. Żłobek słabo mi się widzi dla rocznego dziecka, jak nie będzie wyjścia, to pójdę na wychowawczy. Z drugiej strony boję się wypaść z obiegu, już teraz jak mąż pyta mnie o jakieś przepisy (oboje mamy ten sam zawód), to nie mogę sobie przypomnieć.
Na noc ubieram Monisię w śpiochy z długim i przykrywam rozłożonym rożkiem. Jak śpiochy są bardzo cienkie, to dokładam cienki kocyk. Temperatura w pokoju 19-21 stopni.
harietta niezła babka z Twojej córeczki :) Dobrze wykarmiona :)
My mamy siostrzyczkę szczeniaczka i tez sama lubię się nią "bawić", znam na pamięć już większość piosenek.
kararinah dzięki za linka, przy okazji się dowiedziałam, że popełniamy z mężem trochę błędów - odbijanie na jednym ramieniu i kąpanie zawsze po jednej stronie.
Jeżeli chodzi o zabobony to ciekawa jestem czy macie czerwone wstążeczki przy wózkach? Ja twardo nie przyczepiam, mimo tego, że już się mnie parę osób pytało czemu nie mam i że ktoś urok mi rzuci na dziecko :)
U nas po osiedlu też widuję kilku dziadków chodzących z wózkami. Zawsze jestem pod mega wrażeniem, bo nie wyobrażam sobie mojego taty w takiej roli niestety :/
agusia podziwiam, że masz siłę na imprezowanie do takich godzin, ja bym nie dała rady.
Czytałam też o odpoczywaniu chinek po porodzie. Z jednej strony fajnie tak sobie dojść w spokoju do siebie, ale już chyba wolę się pomęczyć i mieć jednak dziecko przy sobie. Nic nie jest warte utraty miesiąca bycia z dzieckiem, gdy się tak szybko zmienia.
Leżenia jak leżenia hehe ale nie myć się miesiąc? :P Ja miałam okazję doświadczyć 3 tygodni leżenia pod koniec ciąży - wstawanie tylko do łazienki.....wbrew pozorom to nic przyjemnego nie jest :)
Ja się troszkę boje tego zostawania Lili z dziadkiem ale jestem dobrej myśli. Z tego co pamiętam z dzieciństwa to mój tata nas kąpał, ubierał, robił kanapki, kładł do łóżek....do tej pory nie wiem czemu on, a nie mama ale tak to wyglądało :)
Ja się troszkę boje tego zostawania Lili z dziadkiem ale jestem dobrej myśli. Z tego co pamiętam z dzieciństwa to mój tata nas kąpał, ubierał, robił kanapki, kładł do łóżek....do tej pory nie wiem czemu on, a nie mama ale tak to wyglądało :)
Słyszałyście o tym. SZOK. Ktoś porzucił dziewczynkę w wieku naszych maleństw bardzo blisko mojego miejsca zamieszkania. W Gdyni na Unruga.
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-niemowle-porzucone-na-klatce-schodowej-policja-szuka-rodzico,nId,1068331
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-niemowle-porzucone-na-klatce-schodowej-policja-szuka-rodzico,nId,1068331
Masakra.....nerwy mnie ponoszą jak słyszę takie rzeczy :( ja rozumiem, że są różne sytuacje, że kobieta np. wpada w jakąś deprechę, jest sama, nie ma kasy. Ale przecież miliony ludzi czekają żeby taką dzidzię zaadoptować i kochać.....i można oddać do adopcji, bezpiecznie ehhhh. Jak patrzę na moją Lili i pomyślę, że ja bym tak zrobiła to aż mi łzy do oczu napływają......przecież to kawałek mnie....
Ciśnienie skacze jak się takie informacje pojawiają. My staraliśmy się o małą prawie trzy lata, włącznie z inseminacjami i nie wyobrażam sobie porzucenia takiego bobasa. Oczywiście daje w kość, ale jak ktoś sobie nie radzi lub nie chce dziecka to niech korzysta z "okien zycia" lub oddaje do ośrodków adopcyjnych.
hej, pisałam wczoraj że byłam u pediatry, no i zastrzyk robiła taka spoko pielęgniarka, ale dziś stwierdzam że to czarownica jest!!! mówi wczoraj do mnie czy mała ciągnie smoka? mówię że tak, i rączki, ona mówi żebym uważała bo od rączej do ssania kciuka już niedaleko, ja dziś patrzę a Emila ciągnie kciuka.... ;0 wiadomo że kciuka dużo ciężej wyeliminować...załamka
czy wasze maleństwa też tak mają?nic nie zrobię, zabieram rączkę i wkładam smoczka i tak cały czas.
czy wasze maleństwa też tak mają?nic nie zrobię, zabieram rączkę i wkładam smoczka i tak cały czas.
Cześć dziewczyny,
Melduję, że mamy ząbka :-))) Znalazłam go łyżeczką do herbaty, pukam w dziąsełka a ty dzyń, dzyń!!! Dolna prawa jedynka i zaraz idzie lewa jedynka. Marudas jest przy tym straszny, i ślini się straszliwie.
My już na siedząco się kąpiemy z asystą oczywiście. Od kilku dni Mati zaczyna na macie przybierać pozycję do czworakowania więc suuuper :-)))
Zabezpieczcie wszystko na balkonach dziewczyny, jutro ma zacząć ostro wiać !!!!!!!!
Melduję, że mamy ząbka :-))) Znalazłam go łyżeczką do herbaty, pukam w dziąsełka a ty dzyń, dzyń!!! Dolna prawa jedynka i zaraz idzie lewa jedynka. Marudas jest przy tym straszny, i ślini się straszliwie.
My już na siedząco się kąpiemy z asystą oczywiście. Od kilku dni Mati zaczyna na macie przybierać pozycję do czworakowania więc suuuper :-)))
Zabezpieczcie wszystko na balkonach dziewczyny, jutro ma zacząć ostro wiać !!!!!!!!
kobitki mam prośbę, chcę sprzedać leżaczek fisher price jak któraś z was lub znajoma szuka, proszę przekażcie
http://tablica.pl/oferta/lezaczek-bujaczek-fisher-price-z-serii-cudowna-planeta-ID4lYsJ.html
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/lezaczek-bujaczek-fisher-price-z-serii-cudowna-planeta-ogl7633367.html
http://tablica.pl/oferta/lezaczek-bujaczek-fisher-price-z-serii-cudowna-planeta-ID4lYsJ.html
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/lezaczek-bujaczek-fisher-price-z-serii-cudowna-planeta-ogl7633367.html
Bezglutku gratuluję ząbka :D u nas idą, idą i wyjść nie mogą.... ;/
a my jutro wyjeżdżamy, najpierw kierunek Warszawa bo mąż ma konferencje a w sobotę kierunek zakopane :) wracamy dopiero w piątek :) spakowanie nas, a szczególnie Julka to istny sajgon :P chyba przyczepkę powinniśmy wynająć:P
a w sobotę po powrocie Juli idzie na swój pierwszy kinder bal :) roczek synka mojej przyjaciółki, będą wszyscy znajomi z dziećmi :)
a my jutro wyjeżdżamy, najpierw kierunek Warszawa bo mąż ma konferencje a w sobotę kierunek zakopane :) wracamy dopiero w piątek :) spakowanie nas, a szczególnie Julka to istny sajgon :P chyba przyczepkę powinniśmy wynająć:P
a w sobotę po powrocie Juli idzie na swój pierwszy kinder bal :) roczek synka mojej przyjaciółki, będą wszyscy znajomi z dziećmi :)
Dziewczyny jak już wczoraj wspominalam mojemu starszemu synowi zęby wychodziły cała wieczność i dopiero jak miał rok i dwa miesiące więc nie ma reguły i może to trwać i trwać niestety;(
Mentorko super jedzcie odpoczywajcie!
Pszczola-miałam mega dużo siły nawet ochotę zostać dłużej ha ha jak dzikus z klatki wypuszczony,a malutki spał tego dnia aż do 9.30 i później mąż się nim zajął. Na prawdę jak macie możliwość wyrwijcie się na parę godzin od codzienności;)
dobrej nocy przespanej przede wszystkim;))
Mentorko super jedzcie odpoczywajcie!
Pszczola-miałam mega dużo siły nawet ochotę zostać dłużej ha ha jak dzikus z klatki wypuszczony,a malutki spał tego dnia aż do 9.30 i później mąż się nim zajął. Na prawdę jak macie możliwość wyrwijcie się na parę godzin od codzienności;)
dobrej nocy przespanej przede wszystkim;))
Bezglutek - gratulacje! :D
podobno najlepiej się szuka zębów łyżeczką :D ja jeszcze tak nie szukałam, ale może już niedługo :D
harietta - tylko uważaj, żeby Emilka nie zaczęła traktować tego, jak super zabawę :D kciuk- smoczek - kciuk - smoczek :) "o jak wesoło i Mama się ze mną bawi" ;]
Julek kciukiem umie wcelować do buzi prawie od początku, ale jakoś się tym nie stresuję, bo łatwo mi podmienić kciuka na smoczka. A teraz to w ogóle jest inaczej, bo jak ząbkuje, to raczej gryzie i memła tymi dziąsłami, niż ssie. Ale jakbym zauważyła, że kciuk wygrywa ze smoczkiem, to też bym kombinowała, jak Go do smoczka przekonać.
mentorka - nasz Starszak na kinderbalu jeszcze nie był (w rodzinie i wśród znajomych jeszcze nie ma dzieci), ale za to.. był na wieczorze Panieńskim :D same laseczki i On ;] więcej takiej szansy pewnie nie dostanie.. ..no chyba, że zostanie striptizerem, hehehehe :D
podobno najlepiej się szuka zębów łyżeczką :D ja jeszcze tak nie szukałam, ale może już niedługo :D
harietta - tylko uważaj, żeby Emilka nie zaczęła traktować tego, jak super zabawę :D kciuk- smoczek - kciuk - smoczek :) "o jak wesoło i Mama się ze mną bawi" ;]
Julek kciukiem umie wcelować do buzi prawie od początku, ale jakoś się tym nie stresuję, bo łatwo mi podmienić kciuka na smoczka. A teraz to w ogóle jest inaczej, bo jak ząbkuje, to raczej gryzie i memła tymi dziąsłami, niż ssie. Ale jakbym zauważyła, że kciuk wygrywa ze smoczkiem, to też bym kombinowała, jak Go do smoczka przekonać.
mentorka - nasz Starszak na kinderbalu jeszcze nie był (w rodzinie i wśród znajomych jeszcze nie ma dzieci), ale za to.. był na wieczorze Panieńskim :D same laseczki i On ;] więcej takiej szansy pewnie nie dostanie.. ..no chyba, że zostanie striptizerem, hehehehe :D
Kurcze strasznie dziś mi forum zamula, inne stronki ok więc chyba na trójmieście coś się dzieje?
Mentorko ... ale ja Ci zazdroszczę :):):):) baw się dobrze i odpoczywaj i napisz jak tam w Zakopanym :):) My wakacje planujemy dopiero w czerwcu więc jeszcze kawał czasu :(
Masakra jakaś z tym wiatrem......a muszę wyjść z domu :/
Mentorko ... ale ja Ci zazdroszczę :):):):) baw się dobrze i odpoczywaj i napisz jak tam w Zakopanym :):) My wakacje planujemy dopiero w czerwcu więc jeszcze kawał czasu :(
Masakra jakaś z tym wiatrem......a muszę wyjść z domu :/
harietta myślę, że nie masz co się przejmować ssaniem kciuka przez Małą. Mojej czasami się też to zdarza raz na jakiś czas, jeden raz to jeszcze nie nawyk.
Bezglutek gratuluję postępów synka, moja Monia zaczyna chwytać i już jestem niesamowicie dumna, a co dopiero takie umiejętności :)
Jesteśmy po drugim szczepieniu. Monisia mocno płakała, potem wieczór u prababci Basi i straszny płacz, dopiero po jedzeniu przeplatanym napadami płaczu się uspokoiła i zasnęła. Pierwszy raz ją taką widziałam. Dzisiaj jest już ok. Dostałyśmy też skierowanie do neurologa i OWI. Niestety i nas to dopadło, co prawda sama powiedziałam pediatrze, że Monisia woli prawą stronę, sama nic nie zauważyła. Po przeczytaniu artykułu o asymetrii zdałam sobie sprawę gdzie popełniamy błędy. Odbijanie zawsze na lewym ramieniu, kąpanie z główką po lewej stronie itp. Mam zamiar to skorygować do wizyty u neurologa, może uzna, że fizjo będzie niepotrzebne. Naczytałam się mnóstwo książek o dzieciach, ale nigdzie nic nie pisali o asymetrii, szkoda, bo to bardzo ważny temat. Możecie poradzić dobrego neurologa w Gdańsku?
Nie napisałyście czy macie te czerwone wstążeczki przy wózkach czy nie, czekam na odpowiedzi :)
Bezglutek gratuluję postępów synka, moja Monia zaczyna chwytać i już jestem niesamowicie dumna, a co dopiero takie umiejętności :)
Jesteśmy po drugim szczepieniu. Monisia mocno płakała, potem wieczór u prababci Basi i straszny płacz, dopiero po jedzeniu przeplatanym napadami płaczu się uspokoiła i zasnęła. Pierwszy raz ją taką widziałam. Dzisiaj jest już ok. Dostałyśmy też skierowanie do neurologa i OWI. Niestety i nas to dopadło, co prawda sama powiedziałam pediatrze, że Monisia woli prawą stronę, sama nic nie zauważyła. Po przeczytaniu artykułu o asymetrii zdałam sobie sprawę gdzie popełniamy błędy. Odbijanie zawsze na lewym ramieniu, kąpanie z główką po lewej stronie itp. Mam zamiar to skorygować do wizyty u neurologa, może uzna, że fizjo będzie niepotrzebne. Naczytałam się mnóstwo książek o dzieciach, ale nigdzie nic nie pisali o asymetrii, szkoda, bo to bardzo ważny temat. Możecie poradzić dobrego neurologa w Gdańsku?
Nie napisałyście czy macie te czerwone wstążeczki przy wózkach czy nie, czekam na odpowiedzi :)
u nas też wstążeczki brak :)
Dzisiaj mały sukces - Piotrek wytrzymał na brzuchu prawie 10 minut :) Kiedyś już po dwóch minutach był ryk, a tu proszę :) I pierwszy raz leżąc na brzuchu złapał w rękę zabawkę. Ale się cieszę, niby nic wielkiego, a zawsze jakiś krok do przodu.
Ślini się tak, że teraz cały dzień w śliniaku paraduje, tylko na drzemki zdejmuję. Wcześniej co zmianę pieluchy musiałam przebierać :)
W poniedziałek kończy cztery miesiące, ale już w niedzielę chcemy wystartować z marchewką, bo mąż chce przy tym być. Ciekawa jestem, czy mu będzie smakowało.
Dzisiaj mały sukces - Piotrek wytrzymał na brzuchu prawie 10 minut :) Kiedyś już po dwóch minutach był ryk, a tu proszę :) I pierwszy raz leżąc na brzuchu złapał w rękę zabawkę. Ale się cieszę, niby nic wielkiego, a zawsze jakiś krok do przodu.
Ślini się tak, że teraz cały dzień w śliniaku paraduje, tylko na drzemki zdejmuję. Wcześniej co zmianę pieluchy musiałam przebierać :)
W poniedziałek kończy cztery miesiące, ale już w niedzielę chcemy wystartować z marchewką, bo mąż chce przy tym być. Ciekawa jestem, czy mu będzie smakowało.
u nas jest wstążka, dla świętego spokoju osób trzecich które jeżdżą też tym wózkiem :)
zdziwiłam się jak mi o niej powiedziano, bo parę ładnych lat zajmowałam się dziećmi (jako opiekunka) i dopiero przy własnym dziecku zostałam "uświadomiona"
ale w styczniu chrzest więc zniknie "ozdoba" wózka
pozdrawiam ciepło w to wiatrzysko
zdziwiłam się jak mi o niej powiedziano, bo parę ładnych lat zajmowałam się dziećmi (jako opiekunka) i dopiero przy własnym dziecku zostałam "uświadomiona"
ale w styczniu chrzest więc zniknie "ozdoba" wózka
pozdrawiam ciepło w to wiatrzysko
pszczoola - na Świętokrzyskiej podobno każdy neurolog jest dobry (tak nam nasza pediatra mowila) wiec chyba śmiało możesz tam uderzyć.
My dziś po 3 szczepieniu. Kacper waży 6400g. Mam nadzieję, że gorączki tym razem nie będzie. A no i pytałam o wit D, do kiedy dawać i mnie zdziwiła lekarka! Mówi, że teraz już nie jest tak że gdy dziecko wypija 1000ml MM to się nie daje, że się zmieniły normy i że teraz daje się do 1 roku cały czas, bo ciepłe picie lub posiłki dużo wypłukują i dzieci i tak mają niedobór.
My dziś po 3 szczepieniu. Kacper waży 6400g. Mam nadzieję, że gorączki tym razem nie będzie. A no i pytałam o wit D, do kiedy dawać i mnie zdziwiła lekarka! Mówi, że teraz już nie jest tak że gdy dziecko wypija 1000ml MM to się nie daje, że się zmieniły normy i że teraz daje się do 1 roku cały czas, bo ciepłe picie lub posiłki dużo wypłukują i dzieci i tak mają niedobór.
Mentorko podałabyś jeszcze raz tego linka z rozszerzaniem diety...? nie mogę się dokopać w poprzednim wątku, a z tego co wszędzie czytam to powinnam już wprowadzać gluten do zupek...chyba kaszkę manną będę dodawać....nie wiem jak to ogarnąć skoro podaję słoiczki. Dziś zrobiłam zapasy po 5 miesiącu z mięskiem i nakupowałam wszystkie bez glutenu :/
kamyczku my juz od 3 tygodni wprowadzamy gluten, maly juz jest calkiem na mm wiec taka sama sytuacja jak u was.
Pediatra polecila kaszke manna nestle z glutenem (jest w rossmanie, zoly kartonik) ona jest z mlekiem wiec nie musisz nic gotowac, dodajesz tylko wode. I ja robie lyzeczke plaska tej kaszki w miseczce i potem przekladam obiadek i mieszam razem. Tak mam robic przez miesiac a potem 2 lyzeczki. dzis dosypalam tez keliku bo wole takie gestsze mu dawac, to mniej z buzi wyplywa ;)
Pediatra polecila kaszke manna nestle z glutenem (jest w rossmanie, zoly kartonik) ona jest z mlekiem wiec nie musisz nic gotowac, dodajesz tylko wode. I ja robie lyzeczke plaska tej kaszki w miseczce i potem przekladam obiadek i mieszam razem. Tak mam robic przez miesiac a potem 2 lyzeczki. dzis dosypalam tez keliku bo wole takie gestsze mu dawac, to mniej z buzi wyplywa ;)
pszczoola - ja nie mam żadnej wstążeczki, przy Starszaku też nie miałam :) ale u kumpeli widziałam, dwa lata temu, jak urodziła ;]
..a na co niby ta wstążeczka?
mi ped powiedziała, żeby dietę rozszerzać po skończeniu 5. m-ca i zacząć od warzyw. Nic o glutenie nie mówiła ;] jak to jest z dzieckiem na piersi? bo już nie pamiętam ;] która z Was w temacie?
..a na co niby ta wstążeczka?
mi ped powiedziała, żeby dietę rozszerzać po skończeniu 5. m-ca i zacząć od warzyw. Nic o glutenie nie mówiła ;] jak to jest z dzieckiem na piersi? bo już nie pamiętam ;] która z Was w temacie?
-mTusia- tak, o gluten chodzi. Ja na pewno tak glutenu nie dawałam Starszakowi, dlatego pytam. Przez 2 miechy codziennie kaszę? czy można raz kaszę, raz ryż, raz chleb, raz chrupki kukurydziane itp.? a dlaczego tak długo ten gluten?
bo wiesz, jak mi nic ped nie mówiła sama, żeby z tym glutenem, to pewnie nie ma sensu jej pytać ;]
Ja wtedy wprowadzałam gluten, jak każdy inny składnik. Czyli przez 3 dni testowałam, np. ryż, jak nie było uczulenia, to na 4. dzień testowałam już co innego, np. jakieś warzywo.. a ryż to czasem dodawałam, bo wiedziałam, że nie uczula. Tak samo te pozostałe glutenowe rzeczy, trzy dni i co innego. Nie było takiej ciągłości, że dzień w dzień był gluten.
Ja też bym nie chciała podawać codziennie kaszy mannej, bo Juli już swoje waży, a kasza tuczy ;]
bo wiesz, jak mi nic ped nie mówiła sama, żeby z tym glutenem, to pewnie nie ma sensu jej pytać ;]
Ja wtedy wprowadzałam gluten, jak każdy inny składnik. Czyli przez 3 dni testowałam, np. ryż, jak nie było uczulenia, to na 4. dzień testowałam już co innego, np. jakieś warzywo.. a ryż to czasem dodawałam, bo wiedziałam, że nie uczula. Tak samo te pozostałe glutenowe rzeczy, trzy dni i co innego. Nie było takiej ciągłości, że dzień w dzień był gluten.
Ja też bym nie chciała podawać codziennie kaszy mannej, bo Juli już swoje waży, a kasza tuczy ;]
Pillotka teraz są nowe wytyczne odnośnie wprowadzania glutenu. Jeżeli to jest możliwe wprowadza się w 5-6 miesiącu pod osłoną karmienia piersią po kilka gram na dobę. potem jeżeli nic się nie dzieje to większe ilości.
Jeżeli wasze maluchy będą miały biegunkę, wysypkę, zaparcia, afty i ogólnie słabo będą przybierać nie dajcie sobie od razu wmówić że to tylko alergia na gluten. W Polsce średnia wieku dzieci u których stawia się diagnozę to 10 lat !!!!! Jestem na to mega uczulona bo sama mam celiakię jak wiecie. Lekarze stwierdzili że to alergia i że przejdzie. I o zgrozo jako dziecko nie byłam na diecie bezglutenowej a powinnam. Tak naprawdę że mam celiakię dowiedziałam się trzy lata temu jak sama zaczęłam dopraszać się o specjalistyczne badania.
Jeżeli wasze maluchy będą miały biegunkę, wysypkę, zaparcia, afty i ogólnie słabo będą przybierać nie dajcie sobie od razu wmówić że to tylko alergia na gluten. W Polsce średnia wieku dzieci u których stawia się diagnozę to 10 lat !!!!! Jestem na to mega uczulona bo sama mam celiakię jak wiecie. Lekarze stwierdzili że to alergia i że przejdzie. I o zgrozo jako dziecko nie byłam na diecie bezglutenowej a powinnam. Tak naprawdę że mam celiakię dowiedziałam się trzy lata temu jak sama zaczęłam dopraszać się o specjalistyczne badania.
Stronka działa :-)
Kamyczku, a jak tam wyjście? U nas na Górnej co chwilę taka zawieja, że nie wiem czy dziś uda mi się wyjść, a brak produktów na obiad jakoś mi przeszkadza. No nie mówiąc już o tym, że samo siedzenie w domu lekko wykańcza ;-)
A jak tam Wasze mikołajkowe prezenty? Bo mój Mikołaj zawiódł i zostawił mi pustego buta :-(
Kamyczku, a jak tam wyjście? U nas na Górnej co chwilę taka zawieja, że nie wiem czy dziś uda mi się wyjść, a brak produktów na obiad jakoś mi przeszkadza. No nie mówiąc już o tym, że samo siedzenie w domu lekko wykańcza ;-)
A jak tam Wasze mikołajkowe prezenty? Bo mój Mikołaj zawiódł i zostawił mi pustego buta :-(
Zadzwoniłam na Świętokrzyską, a tam najbliższy termin do neurologa na 24 lutego! Masakra jakaś. No i po co płacić te zakichane zusy jak i tak znowu trzeba iść prywatnie :/ Jeszcze poszukam gdzie indziej, ale czarno to widzę.
Ja się od wczoraj nie ruszam z domu, już mam tego dosyć, ale nawet w tv mówią, że jak nie trzeba to lepiej nie wychodzić i nie jeździć.
Kamyczku mi forum działa normalnie.
Ja się od wczoraj nie ruszam z domu, już mam tego dosyć, ale nawet w tv mówią, że jak nie trzeba to lepiej nie wychodzić i nie jeździć.
Kamyczku mi forum działa normalnie.
eni_a w końcu nie wybrałam się do rossmana, wyszłam tylko do osiedlowego sklepu, niestety mus bo padłabym z głodu, a mąż dziś od 8 do 19 w robocie ;) Jakoś żyję, ubrałam Lilę nawet za ciepło bo była gorąca jak ją wypakowałam w domu, folia na wózek i dałyśmy radę :)
Oczywiście miny sąsiadów i ekspedientek w sklepie bezcenne....ciężko zrozumieć, że kobita sama w domu cały dzień, a jeść trzeba niestety....eh.
Oczywiście miny sąsiadów i ekspedientek w sklepie bezcenne....ciężko zrozumieć, że kobita sama w domu cały dzień, a jeść trzeba niestety....eh.
Wy tu piszecie o problemach z usypianiem, a ja chciałam was podpytać czy wasze maluchy też tak dobrze śpią od paru dni jak moja Wiki? Tej nocy przeszła samą siebie, spała od 20 do 8.15 i do południa zaliczyła 2 drzemki, a i teraz znów drzemie-przed 18 ją wybudzę bo boję się że nie uśnie mi na noc.
Tak spała w nocy,a ja jak na złość nie mogłam tzn, budziłam się w porach jej pobudki no i musiałam ściągać mleko bo by łóżko zalane było.
A z neurologiem na Świętokrzyskiej niestety tak jest, my sobie pozwoliliśmy na poczekanie na wizytę bo usg główki wyszło pozytywne.
Tak spała w nocy,a ja jak na złość nie mogłam tzn, budziłam się w porach jej pobudki no i musiałam ściągać mleko bo by łóżko zalane było.
A z neurologiem na Świętokrzyskiej niestety tak jest, my sobie pozwoliliśmy na poczekanie na wizytę bo usg główki wyszło pozytywne.
Oooo forum mi się naprawiło :):)
Ja się muszę wyżalić i poskarżyć na Lilę :( Od jakiegoś czasu ma coś takiego, że cały czas muszę być obok. Karuzela w łóżeczku, bujak - wszystko już jest buuu. Jak podchodzę to jest ok i wszystko fajnie ale jak znikam to jęczenia i płacz....a dziś straszna rzecz - mąż ją karmił po kąpieli i cały czas mnie obserwowała jak się kręcę po pokoju. Jak wyszłam to przestała jeść i w płacz i histerię, jak wróciłam to ok - jadła dalej. Zaczyna mnie to przerażać i potwornie męczyć :(:( czy Wy też tak macie??
Ja się muszę wyżalić i poskarżyć na Lilę :( Od jakiegoś czasu ma coś takiego, że cały czas muszę być obok. Karuzela w łóżeczku, bujak - wszystko już jest buuu. Jak podchodzę to jest ok i wszystko fajnie ale jak znikam to jęczenia i płacz....a dziś straszna rzecz - mąż ją karmił po kąpieli i cały czas mnie obserwowała jak się kręcę po pokoju. Jak wyszłam to przestała jeść i w płacz i histerię, jak wróciłam to ok - jadła dalej. Zaczyna mnie to przerażać i potwornie męczyć :(:( czy Wy też tak macie??
Kamyczku nie martw się, myślę że Lila jest do Ciebie silnie przywiązana po prostu i czuje się bezpiecznie jak jesteś blisko, twój mąż na pewno dużo mniej się nią zajmuje niż ty i dlatego. Może daj jej czas na oswojenie się z ojcem, niech on robi jak najwięcej rzeczy przy małej i może wtedy Lila stwierdzi że tata jest równie "dobry" jak mama ;)
ostatnio pisałam o tej asymetrii, powiem wam że chyba nie histeryzuję dziś zauważyłam że moja Emka jak ją położyłam na brzuszku na golasa ma cały tyłów skrzywiony w swoją prawą stronę, i głowę też cały czas skręca w tą jedną, tak zasypia, tak leży, nawet jak patrzy na mnie wprost to głowa jest lekko skierowana w tą stronę.
To chyba ta moja pediatra jakaś dziwna jest że ona nie zauważyła....ehhh
Mam kolegę fizjoterapeutę, więc jakoś to będzie, powiedział żebym najpier do neurologa poszła a potem będziemy działać, tylko dziwne jest to, że ja wcześniej tego nie widziałam , albo może ona tak po prostu nie robiła.
ostatnio pisałam o tej asymetrii, powiem wam że chyba nie histeryzuję dziś zauważyłam że moja Emka jak ją położyłam na brzuszku na golasa ma cały tyłów skrzywiony w swoją prawą stronę, i głowę też cały czas skręca w tą jedną, tak zasypia, tak leży, nawet jak patrzy na mnie wprost to głowa jest lekko skierowana w tą stronę.
To chyba ta moja pediatra jakaś dziwna jest że ona nie zauważyła....ehhh
Mam kolegę fizjoterapeutę, więc jakoś to będzie, powiedział żebym najpier do neurologa poszła a potem będziemy działać, tylko dziwne jest to, że ja wcześniej tego nie widziałam , albo może ona tak po prostu nie robiła.
Kamyczku u nas jest podobnie tylko na szczescie bez rożnicy Julkowi czy to mama czy tata, ważne aby był ktoś obok;))
No i muszę powiedzieć,źe jestem w szoku, nie wiedziałam źe takie małe dziecko możę się aż tak wstydzić... Wstydzi się wszystkich, chowa sie i przytula do mnie, po czym zagląda i znowu szybko głowę chowa i odwraca no szok;// wszyscy się śmieją bo wygląda to komicznie ale mi nie jest do śmiechu, już się boję co będzie potem....
Sorry za błędy, ciężko mi się pisze z telefonu
No i muszę powiedzieć,źe jestem w szoku, nie wiedziałam źe takie małe dziecko możę się aż tak wstydzić... Wstydzi się wszystkich, chowa sie i przytula do mnie, po czym zagląda i znowu szybko głowę chowa i odwraca no szok;// wszyscy się śmieją bo wygląda to komicznie ale mi nie jest do śmiechu, już się boję co będzie potem....
Sorry za błędy, ciężko mi się pisze z telefonu
mentorko, nasz też się wstydzi. Nawet własnego odbicia w lustrze - on pewnie jeszcze nie wie, że to on - jak go mam przodem do lustra to spogląda zaciekawiony, ale jak stoimy bokiem to też się tak wtula, potem podgląda i znowu ucieka główką. Za bardzo się na takich maluchach nie znam bo to moje pierwsze dziecko, ale tłumaczę sobie, że to po prostu taki etap.
Tak samo chyba jest z tym, że dziecko chce mieć kogoś w zasięgu wzroku. Poczytałam sobie trochę o lęku separacyjnym i piszą, że pojawia się w drugim półroczu i jest związany z tym, że układ nerwowy dziecka się rozwija i że jest on jak najbardziej normalny. Dziecko dostrzega, że mama to "osobny człowiek", i gdy znika mu z pola widzenia, to maluszek jest zdezorientowany, bo nie wie co się dzieje, czy ona wróci czy nie. Może to czego teraz niektóre z nas już doświadczają, to właśnie taki wstęp to tego kolejnego etapu rozwoju.
Tak samo chyba jest z tym, że dziecko chce mieć kogoś w zasięgu wzroku. Poczytałam sobie trochę o lęku separacyjnym i piszą, że pojawia się w drugim półroczu i jest związany z tym, że układ nerwowy dziecka się rozwija i że jest on jak najbardziej normalny. Dziecko dostrzega, że mama to "osobny człowiek", i gdy znika mu z pola widzenia, to maluszek jest zdezorientowany, bo nie wie co się dzieje, czy ona wróci czy nie. Może to czego teraz niektóre z nas już doświadczają, to właśnie taki wstęp to tego kolejnego etapu rozwoju.
Hej, ja mam pytanie. Moje dziecię pieknie spali od 21 do 6 rano. Ale juz kilka dni budzi sie o 2, potem o 5. Masakra jak noworodek. Czy to moze byc w skoku rozwojowym a potem wroci do normy? Bo ja jak zombi chodze. A moze mleko mam slabe albo za Malo? Mial tak ktoś? Ja karmie piersią mamy ma za tydzień 4 miesiace.
Madzik ja tak miałam, tylko moja się częściej budziła i w ciągu dnia mi na cycku wisiała. Zaczęłam dokarmiać mm i się pozmieniało. Lepiej śpi i można z nią coś porobić.
Teraz to już inaczej jest bo i kleik dostaje i jakieś warzywko, zupełnie inne me dziecię więc myślę, że faktycznie nie najadała się, może i tak u Ciebie jest?
Pochwalę się że dziś znów nocka przespana!
Teraz to już inaczej jest bo i kleik dostaje i jakieś warzywko, zupełnie inne me dziecię więc myślę, że faktycznie nie najadała się, może i tak u Ciebie jest?
Pochwalę się że dziś znów nocka przespana!
Kamyczku wklejam link do żywienia, to chyba ten którego szukałaś. Zapisałam sobie na przyszłość :) http://www.pedhemat.wroclaw.pl/ptp/files/zal_1_zkkpediatraia_13072010.pdf
harietta u Monisi dokładnie to samo z ta asymerią. Wybieramy się prywatnie do neurologa, bo terminy z nfz są na luty. Wybierzcie się też do lekarza, a na pewno wszystko się wyjaśni. Mnie też dopiero teraz olśniło.
Monia też się wstydzi, ale tylko tak, że zaczyna się śmiać i chowa głowę, a za chwilę znowu patrzy. Bardzo to śmieszne, ale jak widać normalne :)
harietta u Monisi dokładnie to samo z ta asymerią. Wybieramy się prywatnie do neurologa, bo terminy z nfz są na luty. Wybierzcie się też do lekarza, a na pewno wszystko się wyjaśni. Mnie też dopiero teraz olśniło.
Monia też się wstydzi, ale tylko tak, że zaczyna się śmiać i chowa głowę, a za chwilę znowu patrzy. Bardzo to śmieszne, ale jak widać normalne :)
Cześć Dziewczyny, widzę że dzisiaj cisza jak makiem zasiał, ale mam nadzieję, że i tym razem pomożecie. W środę byłam z Monisią na szczepieniu. Dostała szczepionkę 6w1, pneumokoki i rotawirusy. Od tamtej pory mam inne dziecko. Wcześniej była ciągle uśmiechnięta, na każdy uśmiech odpowiadała uśmiechem, nie marudziła za dużo, głużyła chętnie. Teraz prawie w ogóle nie gada, żeby się uśmiechnęła muszę ją bardzo długo nakręcać, to w końcu wydobywa z siebie drobny uśmiech, ciągle marudzi, dużo stęka. Jest rozdrażniona, macha ze złością rękami i patrzy jakoś tak dziwnie w dół przez większość czasu. Tylko w dniu szczepienia nie chciała jeść, teraz już ok, jedynie z piersi nie chce jeść wieczorem. Temperatury w ogólnie nie miała podwyższonej. Zaczynam się bać czy szczepionki jej nie zaszkodziły :/ Napiszcie proszę jak to było z Waszymi dziećmi, czy też były niespokojne tyle dni?
Pszczołoa u nas nic takiego nie było. Ale czytałam sporo o szczepionce na pneumokoki. Podobno ona powoduje właśnie takie neurologiczne powikłania. Obserwuj małą i jak nie będzie poprawy to do lekarza idź. Nawet dwa tygodnie może taki stan trwać. Mam nadzieję, że wszystko się unormuje.
U nasz męka pańska w nocy. Budzenie się co dwie godziny i wisimy na cycku. Mam nadzieję, że to przez zęby i minie. Czekamy teraz na drugą dolną jedynkę.
U nasz męka pańska w nocy. Budzenie się co dwie godziny i wisimy na cycku. Mam nadzieję, że to przez zęby i minie. Czekamy teraz na drugą dolną jedynkę.
Hej pszczola. Ja dla dominika kupowalam taka sama szczepionkę. Po drugiej dawce byl trochę dziwny ale tylko tego jednego dnia. My na rota i na pneumokoki nie szczepimy wiec tu nie wiem jakie są reakcje. Powiem tylko ze pierwszego szczepienia nawet nie zauwazyl.
a moze to jakiś skok rozwojowy. Albo pogoda ja tak natchnela. Ja Np. Od 3 dni mam wyjące dziecko o wszystko. Nic mu sie nie podoba. Budzi sie w nocy na jedzenie a w trakcie i tak slabo je bo sie kreci na wszystkie strony. Przez to szybciej jest glodny i tak w kolo macieju... Ale to przez skok wlasnie, tylko juz padam powoli.
pamietam jak wiele mam na mm pisali ze mialy presje spoleczna na karmienie naturalne. Powiem wam ze u mnie jest odwrotnie. Zadna babcia nie interesuje sie schematem żywienia niemowląt, nie wie co to skoki rozwojowe i kręcenie przy cycku odczytują jako nienajedzone dziecko, slaby pokarm. Albo jego brak. I wciąż mi wciskają ze mam dokarmiać sztucznie bo dziecku źle i dlatego placze. A ja wiem i czuje jak jest. Dzis w nocy to mnie nawet zalalo :) i to strasznie wkurza takie gadanie :(
czerwonej wstążki nie mam, ale wózek czerwony ale to nie specjalnie, po prostu używany kupowalam :)
a moze to jakiś skok rozwojowy. Albo pogoda ja tak natchnela. Ja Np. Od 3 dni mam wyjące dziecko o wszystko. Nic mu sie nie podoba. Budzi sie w nocy na jedzenie a w trakcie i tak slabo je bo sie kreci na wszystkie strony. Przez to szybciej jest glodny i tak w kolo macieju... Ale to przez skok wlasnie, tylko juz padam powoli.
pamietam jak wiele mam na mm pisali ze mialy presje spoleczna na karmienie naturalne. Powiem wam ze u mnie jest odwrotnie. Zadna babcia nie interesuje sie schematem żywienia niemowląt, nie wie co to skoki rozwojowe i kręcenie przy cycku odczytują jako nienajedzone dziecko, slaby pokarm. Albo jego brak. I wciąż mi wciskają ze mam dokarmiać sztucznie bo dziecku źle i dlatego placze. A ja wiem i czuje jak jest. Dzis w nocy to mnie nawet zalalo :) i to strasznie wkurza takie gadanie :(
czerwonej wstążki nie mam, ale wózek czerwony ale to nie specjalnie, po prostu używany kupowalam :)
hej
pszczoola my mamy szczepienie 5w1 z pneumo, po pierwszym było słabo, bo cały dzień na cycku wisiała, płakała bardzo, usypiała i zaraz się budziła, taka ogólnie rozdrażniona. Teraz po drugim dużo lepiej, bo zdarzały jej się takie ekscesy marudne i płaczu nie do opanowania, nawet wczoraj jeszcze tak wieczorem ryk przy jedzeniu. pierwszego dnia nie chciała jeść.ale przeplatało się to też z uśmiechem, nie tak dużo jak zwykle, ale było.
Mądra mama jeszcze w między czasie zmniejszyła mocno dawkę delikolu, powstała z tego pomarańczowa kupa i ból brzucha....
Umówiłam się już do mojej pediatry na jutro i działam z tą dziwną krzywizną.
pszczoola my mamy szczepienie 5w1 z pneumo, po pierwszym było słabo, bo cały dzień na cycku wisiała, płakała bardzo, usypiała i zaraz się budziła, taka ogólnie rozdrażniona. Teraz po drugim dużo lepiej, bo zdarzały jej się takie ekscesy marudne i płaczu nie do opanowania, nawet wczoraj jeszcze tak wieczorem ryk przy jedzeniu. pierwszego dnia nie chciała jeść.ale przeplatało się to też z uśmiechem, nie tak dużo jak zwykle, ale było.
Mądra mama jeszcze w między czasie zmniejszyła mocno dawkę delikolu, powstała z tego pomarańczowa kupa i ból brzucha....
Umówiłam się już do mojej pediatry na jutro i działam z tą dziwną krzywizną.
Cześć dziewczyny! ale mnie tu dawno nie było - strasznie zaganiana jestem. Zazdroszczę Wam przespanych nocek... mój standardowo śpi od 20 do 2. Później pobudka o ok.4. Dzisiaj wyjątkowo zasnął o 22, to dopiero o 4:30 się obudził.
A do tego, tak, jak piszecie, od piątku jest marudny (chyba przez pogodę, albo też mu ząbki idą)
Nadrabiałam czytanie i widziałam zdjęcia Waszych maluszków - śliczne dzieciaki!
I jeszcze pytanie, czy któryś dzieciaczek wyginał się na przewijaku? Kaziu ostatnio stawia nóżki prosto i robi mostek - nie wiem czy bać się o to czy nie...
A do tego, tak, jak piszecie, od piątku jest marudny (chyba przez pogodę, albo też mu ząbki idą)
Nadrabiałam czytanie i widziałam zdjęcia Waszych maluszków - śliczne dzieciaki!
I jeszcze pytanie, czy któryś dzieciaczek wyginał się na przewijaku? Kaziu ostatnio stawia nóżki prosto i robi mostek - nie wiem czy bać się o to czy nie...
KasiOB - te mostki to chyba norma. Kacper tez się wygina.
Pszczoola - my tez szczepimy pakiet z pneum i rota - po drugiej szczepionce byla goraczka i marudne dziecko, ale teraz juz po trzeciej wszystko ok. Mi sie wydaje ze marudzace dziecko moze byc ostatnio przez pogode - Kacper od kilku dni rankami szczesliwy a popoludnia maruda straszna, no chyba ze to skok :-)
A my juz po pierwszej marchewce :) dzis trzeci dzień i teraz mu się podoba i je chętnie, ale pierwszego dnia zjadł moze pol łyzeczki i był ryk ;/ Jak długo podawalyście jedno warzywko zanim podałyście drugie?
Pszczoola - my tez szczepimy pakiet z pneum i rota - po drugiej szczepionce byla goraczka i marudne dziecko, ale teraz juz po trzeciej wszystko ok. Mi sie wydaje ze marudzace dziecko moze byc ostatnio przez pogode - Kacper od kilku dni rankami szczesliwy a popoludnia maruda straszna, no chyba ze to skok :-)
A my juz po pierwszej marchewce :) dzis trzeci dzień i teraz mu się podoba i je chętnie, ale pierwszego dnia zjadł moze pol łyzeczki i był ryk ;/ Jak długo podawalyście jedno warzywko zanim podałyście drugie?
U nas mostki i inne wygibasy na przewijaku to norma. Już ciężko go przewinąć bo wszystko wokół go interesuje i wszystko musi zobaczyć.
Pszczoła jak Monisia?
Kamyczku zęby najlepiej szukać łyżeczką do herbaty, pewnie już niedługo się pojawią :-) Może idą dwa na raz dlatego taka drażliwa jest. Smaruj Lili buzie tłustym kremem szczególnie wokół ust. Mati ma aż krostki od śliny.
U nas jakaś kupa dziwna. Na początku ciężko idzie a później luźna. Nie wiem czy to od nowych produktów czy gluten.
Pszczoła jak Monisia?
Kamyczku zęby najlepiej szukać łyżeczką do herbaty, pewnie już niedługo się pojawią :-) Może idą dwa na raz dlatego taka drażliwa jest. Smaruj Lili buzie tłustym kremem szczególnie wokół ust. Mati ma aż krostki od śliny.
U nas jakaś kupa dziwna. Na początku ciężko idzie a później luźna. Nie wiem czy to od nowych produktów czy gluten.
Dziewczyny Milan przekręca się od około tygodnia dopiero,a koleżanka ma córce młodszą od niego o dwa tygodnie i ona przekręcała się dużooooo wcześniej. Nie wspomnę,że on dopiero też całkiem niedawno zaczął sam chwytać w rączki zabawki więc dość poźno... Nie czytajcie na internecie,że w takim wieku dziecko powinno to czy tamto można zwariować. Każdy maluch rozwija się w swoim tempie. Na pewno przyjdzie czas.
Mentorko staram się wyluzować ale już za późno bo tyyyle się już naczytałam, że ciągle mi to po głowie chodzi.
Dlatego postanowiłam iść prywatnie do jakiegoś lekarza w zasadzie bardziej dla samej siebie żeby się uspokoić ;) i w związku z tym pytanie, czy wystarczy na początek iść prywatnie do dobrego pediatry po prostu czy lepiej od razu szukać jakiegoś neurologa? A jeśli neurologa to musi być to jakiś dziecięcy?
Dlatego postanowiłam iść prywatnie do jakiegoś lekarza w zasadzie bardziej dla samej siebie żeby się uspokoić ;) i w związku z tym pytanie, czy wystarczy na początek iść prywatnie do dobrego pediatry po prostu czy lepiej od razu szukać jakiegoś neurologa? A jeśli neurologa to musi być to jakiś dziecięcy?
Kamyczku mieliśmy ten sam problem ze starszą. Jak poszliśmy do Mama i Ja pytać o nowy fotelik to sprzedawca zapytał: Czy chcemy żeby dziecko miało nóżki połamane czy główkę urwaną? Byłam w szoku. Potem nam wytłumaczył, że jeżeli nie daj boże coś się wydarzy to takie maluchy mają jeszcze za słaby kręgosłup i nie utrzymają główki jeżeli dziecko siedzi przodem do jazdy. Nie kupiliśmy wtedy fotelika większego, zaczekaliśmy aż Oliwka skończyła rok :-)
A tu mój Mati szaleje w kąpieli :-)
A tu mój Mati szaleje w kąpieli :-)
hej
Bezglutku ale fajny ten twój synuś, widać po oczach że rozrabiaka ;)
my fotelik mamy do 13 kg ale przy główce nie ma już dużo miejsca, mimo że 9 kg nie ma.My na święta dostaniemy nowy fotelik, taki już od 9-36 kg, ale jeszcze nie będziemy używać.
byłyśmy dziś u pediatry, no więc tak jak myślałam młoda ma asymetrię ułożeniową, dostaliśmy skierowanie do neurologa i rehabilitacje.
a chciałam zapytać czy wasze maluchy robią zeza zbieżnego jak są zmęczone i usypiają?
doktorka mówiła żeby się już zapisać na długą listę oczekujących do poradni leczenia zeza...
no i okazało się że młoda troszkę może podziębiona jest, łzawią jej oczka i to podobno od kataru, więc wapno, wit c, kropelki do noska i się kurujemy.
Bezglutku ale fajny ten twój synuś, widać po oczach że rozrabiaka ;)
my fotelik mamy do 13 kg ale przy główce nie ma już dużo miejsca, mimo że 9 kg nie ma.My na święta dostaniemy nowy fotelik, taki już od 9-36 kg, ale jeszcze nie będziemy używać.
byłyśmy dziś u pediatry, no więc tak jak myślałam młoda ma asymetrię ułożeniową, dostaliśmy skierowanie do neurologa i rehabilitacje.
a chciałam zapytać czy wasze maluchy robią zeza zbieżnego jak są zmęczone i usypiają?
doktorka mówiła żeby się już zapisać na długą listę oczekujących do poradni leczenia zeza...
no i okazało się że młoda troszkę może podziębiona jest, łzawią jej oczka i to podobno od kataru, więc wapno, wit c, kropelki do noska i się kurujemy.
No siedzi uparciuch nie chce się położyć. Sam jeszcze nie usiądzie ale jeszcze trochę. I zaczyna kombinować z raczkowaniem. Na macie już na czworaka sam się ustawia i zaczyna przesuwać na razie z nogi. Śmiesznie to wygląda bo co chwilę traci równowagę i ląduje na brzuchu :-)
Ogólnie to on właściwie cały dzień spędza na macie może dlatego tak szybko zaczął kombinować. Z leżaczka już dwa razy wisiał głową w dół więc trochę boję się go tam zostawiać jak coś robię. Wiec zostaje tylko podłoga :-)
Ogólnie to on właściwie cały dzień spędza na macie może dlatego tak szybko zaczął kombinować. Z leżaczka już dwa razy wisiał głową w dół więc trochę boję się go tam zostawiać jak coś robię. Wiec zostaje tylko podłoga :-)
Nie, na nartach nie;) typowo turystycznie;) dzisiaj zaliczyliśmy gubałówę a jutro mamy w planach morskie oko, Juli spisuje die na medal;)
Na nutramigenie AA jesteśmy, dopiero na tym nie miał objawów skazy.
Co do fotelika dziewczyny mają rację, ważne jest czg wystaje głowa i waga, na nogi się nie patrzy
Na nutramigenie AA jesteśmy, dopiero na tym nie miał objawów skazy.
Co do fotelika dziewczyny mają rację, ważne jest czg wystaje głowa i waga, na nogi się nie patrzy
A mi się nie wyświetla fota Bezglutka, tzn tylko kawałek... A teź chce zobaczyć:D
A to my w zakopanym;) fota z wczoraj;) mam nadzieje, że się uda
http://zapodaj.net/007961a43c120.jpg.html
A to my w zakopanym;) fota z wczoraj;) mam nadzieje, że się uda
http://zapodaj.net/007961a43c120.jpg.html
Mentorko zazdroszczę tych widoków za oknem............przepięknie !!! Aż tęsknie za Zakopanem :) A Juli ma elegancki sweterek w sam raz na taką wyprawę :):):) ślicznie :)
Dzięki że uświadomiłyście mnie w kwestii fotelika....pojęcia nie miałam. No to Lila jeszcze będzie musiała się pomęczyć z tymi nogami ;)
Dzięki że uświadomiłyście mnie w kwestii fotelika....pojęcia nie miałam. No to Lila jeszcze będzie musiała się pomęczyć z tymi nogami ;)
to i ja spróbuję ze zdjęciem :)
ulubione zajęcie tego pana ostatnio to mostki :) A marchewkę zajada, aż mu się uszy trzęsą :)
http://imageshack.com/a/img202/5780/5qee.jpg
ulubione zajęcie tego pana ostatnio to mostki :) A marchewkę zajada, aż mu się uszy trzęsą :)
http://imageshack.com/a/img202/5780/5qee.jpg
harietta jeśli się zapiszesz do OWI, to tam też umówią Cię do okulisty a raczej do poradni wzroku, jest tam super babeczka, oceni co i jak z jej oczkami, z tego co wiem to dziecko do 6 miesiąca życia ma prawo robić zeza i nic w tym złego, należy się martwić i konsultować jak trwa to dłużej, a twoja córcia skończy chyba dopiero 4.
Co do fotelika zgadzam się na 1000 % że zmieniamy dopiero jak główka zaczyna wystawać, nóżki mogą wystawać, im później zmieni się fotelik tym lepiej dla dziecka. Wszędzie piszą, że dziecko jest najbezpieczniejsze jadąc tyłem do kierunku jazdy, widziałam już nawet fotelik następny też tak montowany, ale na razie kosztuje bardzo dużo, kto wie czy za jakiś czas nie będzie najpopularniejszy :)
Kamyczek wyluzuj, jeśli ktoś miałby się przejmować, to chyba raczej ja, Martyna najstarsza, a dopiero zaczęła się interesować zabawkami, o reszcie nie wspomnę, chociaż jak się zepnie to się na brzuch przewróci, więc... jak ją wszystkie na forum przegonią, przestane tu zaglądać :D
Co do fotelika zgadzam się na 1000 % że zmieniamy dopiero jak główka zaczyna wystawać, nóżki mogą wystawać, im później zmieni się fotelik tym lepiej dla dziecka. Wszędzie piszą, że dziecko jest najbezpieczniejsze jadąc tyłem do kierunku jazdy, widziałam już nawet fotelik następny też tak montowany, ale na razie kosztuje bardzo dużo, kto wie czy za jakiś czas nie będzie najpopularniejszy :)
Kamyczek wyluzuj, jeśli ktoś miałby się przejmować, to chyba raczej ja, Martyna najstarsza, a dopiero zaczęła się interesować zabawkami, o reszcie nie wspomnę, chociaż jak się zepnie to się na brzuch przewróci, więc... jak ją wszystkie na forum przegonią, przestane tu zaglądać :D
Dziewczyny ale pocieszę Was, że Mati też długo był taki statyczny. Jak tylko ząb się wyrżnął , około tygodnia temu, to zaczął robić ekspresowe postępy. Jakby wcześniej zajęty był tylko marudzeniem :-) Codzienne coś nowego, aż sama byłam w szoku, że takie ma tempo.
A teraz diabełek w końcu zasnął, jest 7 rano a obudził się o 4....
A teraz diabełek w końcu zasnął, jest 7 rano a obudził się o 4....
kamyczek - dobrze Ci kararinah mowi, kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie, aczkolwiek doskonale wiem ze moze cie to martwic. Mysle ze na wszystko przyjdzie pora, trzeba ja moze jakos stymulowac do tych przewrotow, turlac wiecej na boki i zobaczy ze to fajnie!
mam do ciebie pytanie, bo pisalas kiedys ze dajesz Lili kasze na noc, jakich smoczkow uzywasz? bo ja mam butelki aventu natural i tam to kasza nie przeleci, a wszystkie smoczki do kaszy sa od 6m. Lyzeczka na noc to nie dam rady dawac :/
mam do ciebie pytanie, bo pisalas kiedys ze dajesz Lili kasze na noc, jakich smoczkow uzywasz? bo ja mam butelki aventu natural i tam to kasza nie przeleci, a wszystkie smoczki do kaszy sa od 6m. Lyzeczka na noc to nie dam rady dawac :/
Hej Dziewczyny =) nie byłam tu już 100 lat.. zaczęłam nadrabiać wpisy i muszę przyznać, że dobrze mi to zrobiło =)
U nas czas spokojnje leci =) Feliks waży 7600, przewraca się ładnie na boczki i wciąż usiłuje siadać, chwyta ładnie wszystko po drodze i próbuje wcelować do buzi ale bardziej trafia swoją rączką niz tym co w niej trzyma. Ogólnie super się rozwija =) jestem dumna ze swojegi osiągnięcia, bo zasypia ładnie w łóżeczku a nie na rękach ok. 20, co prawda wcześnie się budzi, ale nie narzekam =)
Chodzimy na basen i jest super =) maluch płacze jak trzeba wychodzić =p problematyczne tylko to zimowe ubieranie.. trwa dłużej niż samo pływanie.
Ja mam jakiś kryzys, ogólnie nie mogę się doczekać kiedy Felk zacznie się sam poruszać i jeść stałe pokarmy, bo on nie chce jeść z butli i przez to jestem uziemiona =(
Podawałyście już swoim Dzieciaczkom gluten? Moze już o tym pisałyście.. lecę nadrabiać dalej =)
Udanego dnia!
U nas czas spokojnje leci =) Feliks waży 7600, przewraca się ładnie na boczki i wciąż usiłuje siadać, chwyta ładnie wszystko po drodze i próbuje wcelować do buzi ale bardziej trafia swoją rączką niz tym co w niej trzyma. Ogólnie super się rozwija =) jestem dumna ze swojegi osiągnięcia, bo zasypia ładnie w łóżeczku a nie na rękach ok. 20, co prawda wcześnie się budzi, ale nie narzekam =)
Chodzimy na basen i jest super =) maluch płacze jak trzeba wychodzić =p problematyczne tylko to zimowe ubieranie.. trwa dłużej niż samo pływanie.
Ja mam jakiś kryzys, ogólnie nie mogę się doczekać kiedy Felk zacznie się sam poruszać i jeść stałe pokarmy, bo on nie chce jeść z butli i przez to jestem uziemiona =(
Podawałyście już swoim Dzieciaczkom gluten? Moze już o tym pisałyście.. lecę nadrabiać dalej =)
Udanego dnia!
No to nadrobiłam wątek, łatwo nie było bo długo nie zaglądałam:/ jestem wiecznie śpiąca nie mogę zapanować nad Kornelią ze spaniem:( nie zasypia sama, nie śpi w łóżeczku tylko ze mną i budzi się co ok. 2-3 godziny:( jak czytam wasze wpisy to zazdroszczę:) najchętniej cały dzień w piżamie bym chodziła:/
gratuluję pierwszych ząbków u nas na razie ani widu, tylko się ślini:P
Nelka bardzo chciałaby już siedzieć, jeszcze sama nie siada ale jak ją posadzimy to siedzi, wiem że to niezdrowe ale czasami ciężko się oprzeć bo widzę ile to jej sprawia radości
i mam do was pytanie:) do kiedy dzieciom zmienia się kolor oczu? bo Kornelia cały czas ma takie jasne szarawe a to do nas niepodobne bo mąż ma niebieskie a ja ze starszą córką brązowe:)
gratuluję pierwszych ząbków u nas na razie ani widu, tylko się ślini:P
Nelka bardzo chciałaby już siedzieć, jeszcze sama nie siada ale jak ją posadzimy to siedzi, wiem że to niezdrowe ale czasami ciężko się oprzeć bo widzę ile to jej sprawia radości
i mam do was pytanie:) do kiedy dzieciom zmienia się kolor oczu? bo Kornelia cały czas ma takie jasne szarawe a to do nas niepodobne bo mąż ma niebieskie a ja ze starszą córką brązowe:)
Nivea nie trzyma się tak na skórze. Wazelina się lepiej przykleja do skóry i jest bardziej neutralna, nivea może uczulić. Może też być taki krem dla dzieci na zimę, one też są tłuste.
Ten na receptę to pediatra m polecił jak Mati miał wysypkę. Teraz używam go do wszystkiego: do pupy, do buzi i do moich rąk jak mam przesuszone. Szkoda, że wyrzuciłam papierek od niego bo nie wiem co ma za skład ale jest super.
Ten na receptę to pediatra m polecił jak Mati miał wysypkę. Teraz używam go do wszystkiego: do pupy, do buzi i do moich rąk jak mam przesuszone. Szkoda, że wyrzuciłam papierek od niego bo nie wiem co ma za skład ale jest super.
do neurologa z dwóch powodów:
1. mimo porodu w 37,5 tygodniu podejrzenie wcześniactwa
2. torbiel w główce
i ten torbiel najbardziej lekarzy interesował do kontroli. Dostałyśmy się dość szybko, już w 4 tyg życia Wiki do neuro na Świętokrzyskiej, bo "to takie małe dzieciątko" ;) Ona zbadała małą i dała skierowanie na usg główki i po usg mieliśmy się do kontroli stawić, a że usg wyszło OK to się już nie spieszyłam i poczekałam te 2 miesiące na wizytę.
Jak bada pytasz Kamyczku, pierw zadaje pytanie co już umie dziecko, a jak czegoś nie powiesz to sama dopyta czy już umie dziecko np chwytać rączkami nóżki-Wiki akurat tego nie robi. potem prosi o rozebranie dziecka ( w 4 tyg do naga z tego co pamiętam a teraz miała krotki bodziaczek rozpięty między nóżkami), stuka tym swoim młoteczkiem w kolanka, stopki, rączki, świeci lampką po oczkach, kładzie na boki, kładzie na brzuchu, a na koniec zawsze - jak mała leży na pleckach - to uderza mocno dłońmi o przewijak po obu jej stronach ( tzn Wiki była między jej rękami) wszystkie takie czynności robi co by sprawdzić jak mała reaguje.
ehh ale się rozpisałam, mam nadzieję że wszystko wymieniłam co robiła lekarz oraz choć troszkę Ci zobrazowałam wizytę :)
1. mimo porodu w 37,5 tygodniu podejrzenie wcześniactwa
2. torbiel w główce
i ten torbiel najbardziej lekarzy interesował do kontroli. Dostałyśmy się dość szybko, już w 4 tyg życia Wiki do neuro na Świętokrzyskiej, bo "to takie małe dzieciątko" ;) Ona zbadała małą i dała skierowanie na usg główki i po usg mieliśmy się do kontroli stawić, a że usg wyszło OK to się już nie spieszyłam i poczekałam te 2 miesiące na wizytę.
Jak bada pytasz Kamyczku, pierw zadaje pytanie co już umie dziecko, a jak czegoś nie powiesz to sama dopyta czy już umie dziecko np chwytać rączkami nóżki-Wiki akurat tego nie robi. potem prosi o rozebranie dziecka ( w 4 tyg do naga z tego co pamiętam a teraz miała krotki bodziaczek rozpięty między nóżkami), stuka tym swoim młoteczkiem w kolanka, stopki, rączki, świeci lampką po oczkach, kładzie na boki, kładzie na brzuchu, a na koniec zawsze - jak mała leży na pleckach - to uderza mocno dłońmi o przewijak po obu jej stronach ( tzn Wiki była między jej rękami) wszystkie takie czynności robi co by sprawdzić jak mała reaguje.
ehh ale się rozpisałam, mam nadzieję że wszystko wymieniłam co robiła lekarz oraz choć troszkę Ci zobrazowałam wizytę :)
Agusia robię bez mleczną na enfamilu, który Lila pije. Nie chce jej mieszać jeszcze, a nie wiadomo jakie mleko jest w tych kaszkach :)
Robię 180 ml mleczka jak zawsze do tego dodaję 3 miarki ryżowej kaszki i jedną miarkę mannej nestle (gluten). Zanim zaczęłam wprowadzać gluten to dawałam 4 miarki ryżowej.
Nieźle się nakombinowałam zanim doszłam do tego ile tej kaszki dawać aby nie leciała za mocno ani za słabo przez ten smoczek ;)
Robię 180 ml mleczka jak zawsze do tego dodaję 3 miarki ryżowej kaszki i jedną miarkę mannej nestle (gluten). Zanim zaczęłam wprowadzać gluten to dawałam 4 miarki ryżowej.
Nieźle się nakombinowałam zanim doszłam do tego ile tej kaszki dawać aby nie leciała za mocno ani za słabo przez ten smoczek ;)
ja też czekałam na reakcję w stylu histeria/płacz a tu nic takiego nie nastąpiło bo teraz jest bardziej drażliwa na dźwięki niż była mniejsza, teraz nawet przejeżdżający pociąg może ją z głębokiego snu wybudzić. Nie ważne czy płacze czy nie, ważne by cała reszta była w porządku :)
Niech nasze szkraby rozwijają się prawidłowo!
Niech nasze szkraby rozwijają się prawidłowo!
Ja myślę, że takie neurologiczne rzeczy u Lili są ok ale nie podobają mi się jej łapki....jak biorę w ręce 2 nóżki to mogę nimi majtać jej bez problemu, a przy rączkach czuję spory opór tak jakby cały czas je napinała.....wolę to sprawdzić będę spokojna lub będę wiedziała np. jak z nią ćwiczyć i będzie dobrze :)
Harietta ten krem nie ma nazwy bo to robiony, taki apteczny. Kosztował całe 8 zł :-)
aknahh - ja się wybieram na wymianę. Ostatnim razem nie udało mi się ale teraz będę.
Mam w domy szpital na peryferiach :-) Wszyscy zakatarzeni, łącznie ze mną. Mąż też a wiadomo jak faceci chorują - ledwo przeziębienie a oni już umierający ;-)))))))
aknahh - ja się wybieram na wymianę. Ostatnim razem nie udało mi się ale teraz będę.
Mam w domy szpital na peryferiach :-) Wszyscy zakatarzeni, łącznie ze mną. Mąż też a wiadomo jak faceci chorują - ledwo przeziębienie a oni już umierający ;-)))))))
Dziewczyny mam do Was pytanie.
Na wiosnę stawiamy domek letniskowy i powoli myślimy już o urządzeniu go. Mamy już trochę mebli ale będą potrzebne sprzęty do kuchni. Jeżeli któraś z Was będzie miała na zbyciu lodówkę, kuchenkę gazową, niepotrzebne sprzęty kuchenne to proszę o info. Jakieś półeczki i niewielkie szafki też się przydadzą. Jeżeli sprawna lodówka ma wylądować na śmietniku to chętnie się nią zaopiekuję :-) Nie ma sensu do domku takiego kupować nowych. Bardzo dziękuję z góry :-))))))
Na wiosnę stawiamy domek letniskowy i powoli myślimy już o urządzeniu go. Mamy już trochę mebli ale będą potrzebne sprzęty do kuchni. Jeżeli któraś z Was będzie miała na zbyciu lodówkę, kuchenkę gazową, niepotrzebne sprzęty kuchenne to proszę o info. Jakieś półeczki i niewielkie szafki też się przydadzą. Jeżeli sprawna lodówka ma wylądować na śmietniku to chętnie się nią zaopiekuję :-) Nie ma sensu do domku takiego kupować nowych. Bardzo dziękuję z góry :-))))))
Kamyczku nie chcę Cię martwić, bo też nie widzę jak to wygląda, ale jak ostatnio byłam z mała u pediatry z asymetrią to pytała czy leżąc na brzuszku robi kołyskę , podnosi rączki i nóżki, jakby taki łuk, no moja akurat nie, ale powiedziała że jakby robiła to wtedy nie wolno na brzuszku kłaść, nie wiem czemu, może dlatego że utrwala taką pozycję ciała, a chyba prawidłowa nie jest.
Ale się nie stresuj, może tak wcale nie być, jak będziesz u tego pediatry to zapytaj i daj znać, bo wiesz opinia jednego lekarza, to w sumie żadna opinia.
A moje cudo jakby lepiej trochę z tą asymetrią, czasem nawet gołym okiem nie widać trzeba przejechać rękami po boczkach żeby poczuć.No i przegina się maksymalnie jak tylko może, ale dziś z plecków nogi juz odkręci że leżą dołem do podłogi i kawałek tułowia, ale jakoś bark jej przeszkadza żeby się przekręcić całkowicie. Niby mówią żeby nie pomagać, ale jak tylko lekko d*pkę przytrzymałam to od razu poszło ;)
Dziś tak z sentymentem oglądałam zdjęcia ze szpitala jeszcze...się aż rozczuliłam, ona taka malutka była ;)))
A ja wreszcie znalazłam motywację do odchudzania pociążowego sadła . 9 kg najpierw spróbuję, to stanu sprzed ciąży. Dziś wybieram się na aquafitness ;) a w sobotę mam wychodne i idę na imprezę z koleżanką- pierwsząąą!!! od bardzo dawna.
mentorka posmarowałam jej brodę wazelina jak radziłaś i jest ok. krost nie ma, a i ja zmyć albo zetrzeć to raczej trudno.
Ale się nie stresuj, może tak wcale nie być, jak będziesz u tego pediatry to zapytaj i daj znać, bo wiesz opinia jednego lekarza, to w sumie żadna opinia.
A moje cudo jakby lepiej trochę z tą asymetrią, czasem nawet gołym okiem nie widać trzeba przejechać rękami po boczkach żeby poczuć.No i przegina się maksymalnie jak tylko może, ale dziś z plecków nogi juz odkręci że leżą dołem do podłogi i kawałek tułowia, ale jakoś bark jej przeszkadza żeby się przekręcić całkowicie. Niby mówią żeby nie pomagać, ale jak tylko lekko d*pkę przytrzymałam to od razu poszło ;)
Dziś tak z sentymentem oglądałam zdjęcia ze szpitala jeszcze...się aż rozczuliłam, ona taka malutka była ;)))
A ja wreszcie znalazłam motywację do odchudzania pociążowego sadła . 9 kg najpierw spróbuję, to stanu sprzed ciąży. Dziś wybieram się na aquafitness ;) a w sobotę mam wychodne i idę na imprezę z koleżanką- pierwsząąą!!! od bardzo dawna.
mentorka posmarowałam jej brodę wazelina jak radziłaś i jest ok. krost nie ma, a i ja zmyć albo zetrzeć to raczej trudno.
Kamyczku to co opisujesz to według mnie jest "pływanie": - tak nazywa się taka pozycja i pojawia się w okolicach 5 miesiąca i jest całkowicie naturalna.
W ogóle nie potrzebnie się przejmujesz że coś z Lilą nie tak. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Moja Oliwka do 7 miesiąca tylko leżała na brzuchu lub plecach a jak już zaczęła raczkować to i zaczęła wstawać i 9 miesięcy jak zaczęła chodzić. Z kolei Mati jest ze wszystkim do przodu :-))) Każde dziecko jest inne. Jak masz takiego małego pulpecika albo długasa i chudzielca to może wszystko dłużej trwać :-))))
A jak chcesz żeby trochę "przyspieszyła" to musisz ją stymulować. Dziecko 5 miesięczne to moim zdaniem dziecko podłogowe :-))))
W ogóle nie potrzebnie się przejmujesz że coś z Lilą nie tak. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Moja Oliwka do 7 miesiąca tylko leżała na brzuchu lub plecach a jak już zaczęła raczkować to i zaczęła wstawać i 9 miesięcy jak zaczęła chodzić. Z kolei Mati jest ze wszystkim do przodu :-))) Każde dziecko jest inne. Jak masz takiego małego pulpecika albo długasa i chudzielca to może wszystko dłużej trwać :-))))
A jak chcesz żeby trochę "przyspieszyła" to musisz ją stymulować. Dziecko 5 miesięczne to moim zdaniem dziecko podłogowe :-))))
Hehehe niezły jest :):)
Ja się troszkę obwiniam bo praktycznie 3 i 4 miesiąc Lila spędzała w bujaczku :/ Ja Bogu dziękowałam, że jest już taka grzeczna bo skończyły się kolki. Ale ja nawet nie miałam pojęcia, że dziecko trzeba kłaść na brzuchu..... wstyd ale skąd mogłam to wiedzieć....pierwsze dziecko, a w rodzinie jakoś dzieci brak nikt też mi tego nie podpowiadał :/ No ale nic teraz ją ostro na tym brzuchu trenujemy więc mam nadzieję że będzie dobrze ;)
Ja się troszkę obwiniam bo praktycznie 3 i 4 miesiąc Lila spędzała w bujaczku :/ Ja Bogu dziękowałam, że jest już taka grzeczna bo skończyły się kolki. Ale ja nawet nie miałam pojęcia, że dziecko trzeba kłaść na brzuchu..... wstyd ale skąd mogłam to wiedzieć....pierwsze dziecko, a w rodzinie jakoś dzieci brak nikt też mi tego nie podpowiadał :/ No ale nic teraz ją ostro na tym brzuchu trenujemy więc mam nadzieję że będzie dobrze ;)
U nas tez byl placz na brzuchokladzenie. Co wiecej mlody dramatycznie ulewa wciąż wiec to byl naprawdę wielki problem. Ale naprawdę po piec minut kladlam i przetrzymywwalam plakanie. I tak w kolko. I postyepy byly juz po tygodniu. Rehabilitantka powiedziala nam i tak robiliśmy żeby dzidzie pod klatkę piersiowa trzymac swoimi dlonmi i w ten sposób pomagac żeby glowa nie padala w podloge. U nas ręce byly strasznie slabe. No i powiedziala tez ze o bujaczku mam zapomniec. Ze tylko w naglych wypadkach. Ma leżeć na kocu albo macie. Nawet w lozeczku na brzuchu kladlam. Powodzenia
Hejka dziewczyny, ja też od jakiegoś czasu nie mam czasu i czytać i pisać, ale korzystam z okazji, że młoda sobie śpi w bujaczku to pozwolę sobię na wklejenie kilku fotek Kingi ;)
Po kąpieli ...

Z dziadziem - bajki opowiada młodej a ona uwielbia słuchać i zawsze swoje 3 grosze wtrąci :)

Z lalą, która przebyła szmat drogi w kartonie Z USA

A tak się uśmiecham gdy mnie wszystko bawi :P

Nasza też się wygina, chce siadać to jej nie wychodzi i wtedy na boczek sie próbuje układać :D także jest wszystko na dobrej drodze. Przesypia całą noc i czasem w dzień, ale to wtedy gdy nie ma pogody na dworze.
Do pediatry jesteśmy zapisane na 2 stycznia na 8:00 - ciekawa jestem jak ja się ogarnę he he ...
No a My w poniedziałek zaczynamy już 4 miesiąc życia :)
Życzymy miłego dzionka ;)
Po kąpieli ...

Z dziadziem - bajki opowiada młodej a ona uwielbia słuchać i zawsze swoje 3 grosze wtrąci :)

Z lalą, która przebyła szmat drogi w kartonie Z USA

A tak się uśmiecham gdy mnie wszystko bawi :P

Nasza też się wygina, chce siadać to jej nie wychodzi i wtedy na boczek sie próbuje układać :D także jest wszystko na dobrej drodze. Przesypia całą noc i czasem w dzień, ale to wtedy gdy nie ma pogody na dworze.
Do pediatry jesteśmy zapisane na 2 stycznia na 8:00 - ciekawa jestem jak ja się ogarnę he he ...
No a My w poniedziałek zaczynamy już 4 miesiąc życia :)
Życzymy miłego dzionka ;)
Hejka!
To moja podobnie jak Kinga też się tak na boczek kuli, ale tylko na prawo jej na razie wychodzi :) i ostatnio zaczęła się fajnie śmiać tak w głos, rechotać z rana jak ją ubieram i się z nią bawię w trakcie tego ubierania! a na brzuszku chwile wytrzymuje, potem w ryk.. Co do spania, to mam pobudkę koło pólnocy, potem tak około 5 rano i wtedy pośpi jeszcze do 8- 9... a potem na spacerze od mniej więcej 12, potrafi pospać do 15, czasem nawet do 16, później koło 18 robi sobie takie pół godzinki drzemki, czyli myśle nie jest źle..?
To moja podobnie jak Kinga też się tak na boczek kuli, ale tylko na prawo jej na razie wychodzi :) i ostatnio zaczęła się fajnie śmiać tak w głos, rechotać z rana jak ją ubieram i się z nią bawię w trakcie tego ubierania! a na brzuszku chwile wytrzymuje, potem w ryk.. Co do spania, to mam pobudkę koło pólnocy, potem tak około 5 rano i wtedy pośpi jeszcze do 8- 9... a potem na spacerze od mniej więcej 12, potrafi pospać do 15, czasem nawet do 16, później koło 18 robi sobie takie pół godzinki drzemki, czyli myśle nie jest źle..?
Aisak, to ja mam podobnie: pobudka między 12 i 2, później 5-6 i śpimy do 8-9. Później pół godzinki ok. 10-11 i na spacerze to potrafi przespać do 3-4 godzin tak od 12 do 15 to standard, ale tylko na spacerze. Dzisiaj byliśmy na świątecznych zakupach, to nawet nie myślał oczek zamknąć, tylko śmiał się do wszystkich Pań przy kasach :)
Kaziu też kuli się na boczku, ale tylko jak coś go zainteresuje i tego nie widzi -wtedy przewraca się na bok i odpycha nogą, tak, że kręci się w kółko, aż to coś zobaczy. W ogóle śmiesznie, bo widać, że jak przewróci się na bok, to nie wie co zrobić z nogą, którą ma wyżej. Jak to rozkmini, to moim zdaniem zacznie lądować na brzuszku.
A myśmy chyba mieli skok - cały zeszły tydzień straszna maruda i nic mu się nie podobało, a od czwartku uśmiechy i rechoty, no i doszły nowe skille! Od czwartku Kaziu robi brzuszki (tzn. próbuje siadać i tak się składa jak podczas robienia brzuszków, albo próbuje sobie pomóc podciągając albo chwytając się czegoś). do tego wystawia język i jak ktoś też wystawi to zaczyna się chichrać. No i najważniejsze!!!! powiedział raz "mamu", a później "mam mam"! Mój mąż udaje, że nic nie słyszał, ale ja wiem, że to było pierwsze "mama"!!!
Kaziu też kuli się na boczku, ale tylko jak coś go zainteresuje i tego nie widzi -wtedy przewraca się na bok i odpycha nogą, tak, że kręci się w kółko, aż to coś zobaczy. W ogóle śmiesznie, bo widać, że jak przewróci się na bok, to nie wie co zrobić z nogą, którą ma wyżej. Jak to rozkmini, to moim zdaniem zacznie lądować na brzuszku.
A myśmy chyba mieli skok - cały zeszły tydzień straszna maruda i nic mu się nie podobało, a od czwartku uśmiechy i rechoty, no i doszły nowe skille! Od czwartku Kaziu robi brzuszki (tzn. próbuje siadać i tak się składa jak podczas robienia brzuszków, albo próbuje sobie pomóc podciągając albo chwytając się czegoś). do tego wystawia język i jak ktoś też wystawi to zaczyna się chichrać. No i najważniejsze!!!! powiedział raz "mamu", a później "mam mam"! Mój mąż udaje, że nic nie słyszał, ale ja wiem, że to było pierwsze "mama"!!!
Hej =)
Mój Feliks też podobnie, 2 razy je w nocy niestety.. niestety bo już miał tak, że przesypiał 10 godzin bez jedzenia (może mu sucho przez kaloryfer i chce mu się pić? ), dzień zaczyna ok. 7, pozniej ok. 9 pół godziny drzemki, później spacer, na którym śpi ok. 2 godzin (jak pogoda nie pozwala to soi tylko pół godziny), później jeszcze jedna drzemka pół godziny i na noc zasypia ok. 20 =)
On też bardzo nie lubi na brzuchu leżeć, po chwili się wkurza =(
Mój Feliks też podobnie, 2 razy je w nocy niestety.. niestety bo już miał tak, że przesypiał 10 godzin bez jedzenia (może mu sucho przez kaloryfer i chce mu się pić? ), dzień zaczyna ok. 7, pozniej ok. 9 pół godziny drzemki, później spacer, na którym śpi ok. 2 godzin (jak pogoda nie pozwala to soi tylko pół godziny), później jeszcze jedna drzemka pół godziny i na noc zasypia ok. 20 =)
On też bardzo nie lubi na brzuchu leżeć, po chwili się wkurza =(
aaa słuchajcie, jeśli chcecie kupować dzieciaczkom na święta coś z tzw. lider szajsa, to jest promocja - za zakupy powyżej 200zł dają prezent. myśmy akurat musieli wymienić bujaczek, bo klucha ma już prawie 9 kg i ten mniejszy strasznie się już wyginał. No, więc w ramach prezentu na święta kupuję dzisiaj bujaczek, a babka przy kasie nagle mnie pyta czy wolę dostać telefon (wart 60zł) czy łódeczkę do zabawy w wannie (ok 100zł). tak więc polecam ;)
Ehh przez przypadek opublikowałam niecały post =(
Po chwili na brzuchu się złości, ale jak leży to podgina nóżki pod siebie, ale pełzanie mu jeszcze nie wychodzi, ewentualniendo tyłu =p dziś się obrócił z brzucha na plecy.. chyba przez przypadek mu to wyszło =p nie chciało mu się tak leżeć.. i był w równie dużym szoku jak my =p z pleców na brzuch jeszcze nie umie.. tylko na boczki
Miłej niedzieli =)
Po chwili na brzuchu się złości, ale jak leży to podgina nóżki pod siebie, ale pełzanie mu jeszcze nie wychodzi, ewentualniendo tyłu =p dziś się obrócił z brzucha na plecy.. chyba przez przypadek mu to wyszło =p nie chciało mu się tak leżeć.. i był w równie dużym szoku jak my =p z pleców na brzuch jeszcze nie umie.. tylko na boczki
Miłej niedzieli =)
mentorko ja wstawiam fotki ze stronki http://imageshack.us/
mentorko, a ja mam pytanie o drogę -niby dzieciaczki nie mogą siedzieć w foteliku dłużej niż 2 godz - przestrzegałaś tego? bo ja się ciągle zastanawiam jak logistycznie rozplanować wzięcie dzieciaczka w góry.
A my dzisiaj po szczepieniu - popłakał 5 sekund, a jak pielęgniarka zaczęła się do Kazia śmiać, to zaraz przestał :) taki dzielny jest mój szkrabik!
A my dzisiaj po szczepieniu - popłakał 5 sekund, a jak pielęgniarka zaczęła się do Kazia śmiać, to zaraz przestał :) taki dzielny jest mój szkrabik!
dzięki :) mi też się udało z tego programu:)
my mieszkamy w Bydgoszczy, najpierw jechaliśmy na dwa dni do Warszawy i dopiero do Zakopanego. Więc droga w jedną stronę była podzielona na raty. Ale za każdym razem staraliśmy się aby nie siedział w foteliku dłużej niż 2,5 godziny bo takie wytyczne gdzieś przeczytałam. Przerwa na obiad, karmienie młodego i za każdym razem trochę poleżał na płasko, trochę na rękach i było ok :) Mamy to szczęście, że Juli uwielbia jeździć samochodem i właściwie większość czasu śpi:)
my mieszkamy w Bydgoszczy, najpierw jechaliśmy na dwa dni do Warszawy i dopiero do Zakopanego. Więc droga w jedną stronę była podzielona na raty. Ale za każdym razem staraliśmy się aby nie siedział w foteliku dłużej niż 2,5 godziny bo takie wytyczne gdzieś przeczytałam. Przerwa na obiad, karmienie młodego i za każdym razem trochę poleżał na płasko, trochę na rękach i było ok :) Mamy to szczęście, że Juli uwielbia jeździć samochodem i właściwie większość czasu śpi:)
Moje dziecko robi wszystko na odwrót:) uwielbia leżeć na brzuchu i śpi po 20 minut góra pół godziny przeważnie 3 albo 4 razy w ciągu dnia do tego budzi się w nocy 3-4 razy:/
Harietta mamy taką samą mate młoda ją bardzo lubi:)
Kornelia w niedzielę skończyła pół roku:) może uda mi się wkleić fotkę mojej kluski:)
Harietta mamy taką samą mate młoda ją bardzo lubi:)
Kornelia w niedzielę skończyła pół roku:) może uda mi się wkleić fotkę mojej kluski:)
hej
dla tego starszego scrable, właśnie widziałam w lidlu po 40 zł, tylko się nie nazywają scrable tylko scriba.
a my wczoraj po neurologu zadowolone jesteśmy, bo mała prawidłowo się rozwija, nawet podobno bardziej niż rówieśnicy troszkę.żadnej asymetrii, tylko niestety to czego się obawiałam, okulista i poradnia leczenia zeza najprawdopodobniej. a reszta super.ale tego zeza mogłam się spodziewać, ja mam chore oczy, moja matka również.
a i w lidlu są fajne koszulki dla maluchów dwa roz 62-68 i 74-80, bardzo fajny materiał, po 8 zł.
dla tego starszego scrable, właśnie widziałam w lidlu po 40 zł, tylko się nie nazywają scrable tylko scriba.
a my wczoraj po neurologu zadowolone jesteśmy, bo mała prawidłowo się rozwija, nawet podobno bardziej niż rówieśnicy troszkę.żadnej asymetrii, tylko niestety to czego się obawiałam, okulista i poradnia leczenia zeza najprawdopodobniej. a reszta super.ale tego zeza mogłam się spodziewać, ja mam chore oczy, moja matka również.
a i w lidlu są fajne koszulki dla maluchów dwa roz 62-68 i 74-80, bardzo fajny materiał, po 8 zł.
hej Dziewczyny :)
nie odzywałam się, bośmy byli wyjechani.
Wyobraźcie sobie, udało się wybyć na 10 dni, w tym pełen tydzień na południu pięknej Hiszpanii. Było super, temperatura jednego dnia nawet 23 stopnie!! w pozostałe dni około 17, więc Juli jeździł na bosaka :) Chłopcy spisali się na medal, do tego mamy zaliczone pierwsze dwa loty samolotem z dziećmi :) Trzeba było dojechać do Berlina, co mnie trochę przerażało, bo Juli nie przepada za fotelikiem, ale muszę przyznać, że się postarał i jestem z Niego dumna :)
Z Hiszpanii przywieźliśmy pierwszego ząbka :) drugi też niedługo będzie. Julek skończył właśnie 5 miesięcy, siedzi z podparciem (w sensie, że rączkami się podpiera, ale nie sadzam Go w tej pozycji, bo to jeszcze niezdrowo), a jak się Go położy w pozycji do raczkowania, to już nie tylko utrzymuje tą pozycję, ale i próbuje nogami i łapkami iść :) waży 8,15kg. do tego zaczął mówić babababa i mamamama :D
na dniach będę rozszerzać dietę, ale jeszcze muszę poczytać to i owo, bo już nic nie pamiętam :D
Z ciekawostek, które się mogą przydać przy wyjazdach jakichkolwiek - pampers w Hiszpanii nazywa się dodos i ma takie zwyczajne opakowanie, że nikt by nie wpadł, że to pampers ;] więc jak się chce za granicą używać znanych i sprawdzonych producentów, to lepiej sprawdzić, jak się tam nazywają :D
niestety, mnie chyba choroba bierze, więc wracam do wyrka.
super te Wasze fotki. Postaram się wkleić coś na dniach, jak mnie choróbsko nie rozłoży na łopatki.
nie odzywałam się, bośmy byli wyjechani.
Wyobraźcie sobie, udało się wybyć na 10 dni, w tym pełen tydzień na południu pięknej Hiszpanii. Było super, temperatura jednego dnia nawet 23 stopnie!! w pozostałe dni około 17, więc Juli jeździł na bosaka :) Chłopcy spisali się na medal, do tego mamy zaliczone pierwsze dwa loty samolotem z dziećmi :) Trzeba było dojechać do Berlina, co mnie trochę przerażało, bo Juli nie przepada za fotelikiem, ale muszę przyznać, że się postarał i jestem z Niego dumna :)
Z Hiszpanii przywieźliśmy pierwszego ząbka :) drugi też niedługo będzie. Julek skończył właśnie 5 miesięcy, siedzi z podparciem (w sensie, że rączkami się podpiera, ale nie sadzam Go w tej pozycji, bo to jeszcze niezdrowo), a jak się Go położy w pozycji do raczkowania, to już nie tylko utrzymuje tą pozycję, ale i próbuje nogami i łapkami iść :) waży 8,15kg. do tego zaczął mówić babababa i mamamama :D
na dniach będę rozszerzać dietę, ale jeszcze muszę poczytać to i owo, bo już nic nie pamiętam :D
Z ciekawostek, które się mogą przydać przy wyjazdach jakichkolwiek - pampers w Hiszpanii nazywa się dodos i ma takie zwyczajne opakowanie, że nikt by nie wpadł, że to pampers ;] więc jak się chce za granicą używać znanych i sprawdzonych producentów, to lepiej sprawdzić, jak się tam nazywają :D
niestety, mnie chyba choroba bierze, więc wracam do wyrka.
super te Wasze fotki. Postaram się wkleić coś na dniach, jak mnie choróbsko nie rozłoży na łopatki.
Pilotka super ! :) a ja się cieszyłam, że nam się udało pojechać do Zakopanego heheh.. :P zazdroszczę :) wstaw koniecznie jakieś zdjęcia :)
u nas zęby idą, idą ale wyjść nie mogą... i to tak boleśnie wychodzą :( ja oszaleję, muszę przyznać, że mój syn skutecznie odciąga mnie od pomysłu rodzeństwa dla niego, jak zostanie jedynakiem będzie mógł mieć pretensje tylko do siebie :P
u nas zęby idą, idą ale wyjść nie mogą... i to tak boleśnie wychodzą :( ja oszaleję, muszę przyznać, że mój syn skutecznie odciąga mnie od pomysłu rodzeństwa dla niego, jak zostanie jedynakiem będzie mógł mieć pretensje tylko do siebie :P
Martynka jaka radość na buźce :-) SUPER! Widzę, że już ładnie się podpiera :-)
U nas młoda od wczoraj dostaje marchewkę, bo już strasznie domagała się czegoś więcej niż tylko mleko. Oczywiście ubranka zaraz poszły do prania, ale obyło się bez plucia na około, po pierwszej łyżeczce od razu się patrzała za następną. Gdyby nie to, że jej ograniczyłam jak na pierwszy raz tej marchwi to zjadłaby cały słoiczek :-)
Po ostatniej wizycie u naszej pediatry zastanawiam się nad innym lekarzem prowadzącym :/ kogoś może polecacie z okolic Orunii, Ujeściska lub Chełmu?
U nas młoda od wczoraj dostaje marchewkę, bo już strasznie domagała się czegoś więcej niż tylko mleko. Oczywiście ubranka zaraz poszły do prania, ale obyło się bez plucia na około, po pierwszej łyżeczce od razu się patrzała za następną. Gdyby nie to, że jej ograniczyłam jak na pierwszy raz tej marchwi to zjadłaby cały słoiczek :-)
Po ostatniej wizycie u naszej pediatry zastanawiam się nad innym lekarzem prowadzącym :/ kogoś może polecacie z okolic Orunii, Ujeściska lub Chełmu?
dziewczyny nie wiem czy i wy macie problem z przeciekającym pampersem w nocy?? pomijam kwestie że nie chce mi się dziecka wybudzać rozbierając ją, ale Młoda zaczęła też całe noce przesypiać i co? łóżeczko zalane :/
Przypadkiem siostra mojego chłopaka kupiła za mały rozmiar dla synka więc nam oddała 3 pampersów lidlowski tych ultra lekkich i chłonnych i PETARDA! Testujemy je już drugi tydzień, tylko na noc i jestem pełna podziwu jak one zatrzymują wszystko i ani razu nam łóżeczka nie zamoczyły. Gdyby nie to że jeszcze z pępkowego mamy pampersów to bym się na lidlowskie cuda całkowicie przerzuciła.
Przypadkiem siostra mojego chłopaka kupiła za mały rozmiar dla synka więc nam oddała 3 pampersów lidlowski tych ultra lekkich i chłonnych i PETARDA! Testujemy je już drugi tydzień, tylko na noc i jestem pełna podziwu jak one zatrzymują wszystko i ani razu nam łóżeczka nie zamoczyły. Gdyby nie to że jeszcze z pępkowego mamy pampersów to bym się na lidlowskie cuda całkowicie przerzuciła.
Kamyczku dzięki :)
Harietta fajniutka ta twoja Emilka a jakie włoski ciemne :) nie wiem czy pisałam ale u nas miała być Emilka jakby była dziewczynka :P
u nas ząbkowanie pełną parą, już nie mam sił, wczoraj się popłakałam i powiedziałam mężowi, że jednak chce wrócić do pracy bo dłużej w domu nie wytrzymam :P
Harietta fajniutka ta twoja Emilka a jakie włoski ciemne :) nie wiem czy pisałam ale u nas miała być Emilka jakby była dziewczynka :P
u nas ząbkowanie pełną parą, już nie mam sił, wczoraj się popłakałam i powiedziałam mężowi, że jednak chce wrócić do pracy bo dłużej w domu nie wytrzymam :P
Mentorko......mam to samo...właśnie mąż sprząta, zmywa i wiesza pranie bo ja wysiadłam....poryczałam się i powiedziałam mężowi że psychicznie już zwariowałam :)
A my po wizycie u naszej prywatnej pediatry. Siedzieliśmy chyba z godzinę :)
Sama nie wiem co myśleć. Ped. mówi, że Lila ma do przodu rozwój psychiczny i pod tym względem jest rewelacyjna. Na brzuszku też mówi, że super sobie radzi. Ogólnie nie ma żadnych zastrzeżeń poza tym, że się nie obraca i to co ją też martwi to, że Lila położona na brzuszku nie dąży do zdobycia zabawki, która jest kawałek dalej (nie obraca się wokół własnej osi, nie podpełza). Wpisała kartę "lekko opóźniony rozwój motoryczny" ale powiedziała, że jak dla niej to czyste lenistwo......mamy pójść do neurologa aby się upewnić czy ona ma rację.
A Lila właśnie obudziła się z rykiem.....pierwszy raz w życiu po położeniu po 2 godzinach się obudziła..........więc chyba też ząbkujemy :/
Dziewczyny jakiego neurologa prywatnie polecacie? Najlepiej w Gdyni.....
A my po wizycie u naszej prywatnej pediatry. Siedzieliśmy chyba z godzinę :)
Sama nie wiem co myśleć. Ped. mówi, że Lila ma do przodu rozwój psychiczny i pod tym względem jest rewelacyjna. Na brzuszku też mówi, że super sobie radzi. Ogólnie nie ma żadnych zastrzeżeń poza tym, że się nie obraca i to co ją też martwi to, że Lila położona na brzuszku nie dąży do zdobycia zabawki, która jest kawałek dalej (nie obraca się wokół własnej osi, nie podpełza). Wpisała kartę "lekko opóźniony rozwój motoryczny" ale powiedziała, że jak dla niej to czyste lenistwo......mamy pójść do neurologa aby się upewnić czy ona ma rację.
A Lila właśnie obudziła się z rykiem.....pierwszy raz w życiu po położeniu po 2 godzinach się obudziła..........więc chyba też ząbkujemy :/
Dziewczyny jakiego neurologa prywatnie polecacie? Najlepiej w Gdyni.....
Kamyczku Juli też się nie obraca, tzn kiedyś dwa razy się obrócił z brzuszka na plecki jak miał gdzieś 3 miesiące i mu się to nie podobało, teraz jak z nim ćwiczę to od razu ryk... nie lubi chyba tego...
we własnej osi się z trzy razy obrócił...
pewnie, u nas też to samo jest co u Was ale nie wiem czy jest sens ciągać go po jakiś rehabilitacjach...
dzisiaj ćwiczyłam z nim siadanie, w górę i w dół po mału za rączki, to akurat uwielbia :)
we własnej osi się z trzy razy obrócił...
pewnie, u nas też to samo jest co u Was ale nie wiem czy jest sens ciągać go po jakiś rehabilitacjach...
dzisiaj ćwiczyłam z nim siadanie, w górę i w dół po mału za rączki, to akurat uwielbia :)
Hej Dziewczyny, byłyśmy u neurologa i wszystko jest ok. Mała rozwija się dobrze i jest lekka asymetria, ale w granicach normy i nie wymaga rehabilitacji. W weekend byliśmy w Olsztynie w hotelu. Zwiedziliśmy Olsztyn, trafiliśmy akurat na jarmark warmiński, było fajnie. Mała dobrze zniosła podróż i spanie w nowym miejscu. Test udany, możemy z nią wyjeżdżać.
Jeżeli chodzi o jej zachowanie, to jest różnie. Nadal jest inna niż przed szczepieniami, ale to chyba był zbieg okoliczności. Dzisiaj przez pół dnia była taka jak dawniej, a wieczorem dała nam popalić. Od wczoraj ma katar, więc na pewno przez to jest bardziej drażliwa. Ogólnie ostatnio ciężko mi ją rozgryźć. Już myślałam, że znam moje dziecko, a tu nagle taka zmiana.
eni_a ja chodzę do przychodni Nowy Chełm do dr Malinowskiej. Podobno to najlepszy pediatra w tej przychodni, ale ja tam średnio jestem zadowolona. Muszę z niej dużo rzeczy wyciągać, pytać, ona sama mnie o nic nie pyta. Wolałabym bardziej kontaktową lekarkę, która by wykazywała inicjatywę, ale tu mam blisko, więc już nie będę kombinować. Jest miła i sympatyczna, więc nie jest źle.
mentorko zazdroszczę wyjazdu. Uwielbiam Zakopane, kiedyś jeździłam co roku. Gdzie daliście radę dojść z wózkiem? Wybraliście się w końcu nad Morskie Oko? Tam chyba jest z 10km! i na końcu są kocie łby, mało przyjazne dla wózka. Zdradź szczegóły, bo na wakacje sama chętnie się tam wybiorę. Śliczne zdjęcia, zazdroszczę widoków :)
harietta ale Emilka ma czuprynę! Moja ma 3 włoski na krzyż :)
kararinah jakie rzęsy u Twojej małej, jak u laleczki :) Będzie wabić nimi chłopaków :)
Idę spać, bo padam po wczorajszej zakatarzonej nocy. Dobrej nocki.
Jeżeli chodzi o jej zachowanie, to jest różnie. Nadal jest inna niż przed szczepieniami, ale to chyba był zbieg okoliczności. Dzisiaj przez pół dnia była taka jak dawniej, a wieczorem dała nam popalić. Od wczoraj ma katar, więc na pewno przez to jest bardziej drażliwa. Ogólnie ostatnio ciężko mi ją rozgryźć. Już myślałam, że znam moje dziecko, a tu nagle taka zmiana.
eni_a ja chodzę do przychodni Nowy Chełm do dr Malinowskiej. Podobno to najlepszy pediatra w tej przychodni, ale ja tam średnio jestem zadowolona. Muszę z niej dużo rzeczy wyciągać, pytać, ona sama mnie o nic nie pyta. Wolałabym bardziej kontaktową lekarkę, która by wykazywała inicjatywę, ale tu mam blisko, więc już nie będę kombinować. Jest miła i sympatyczna, więc nie jest źle.
mentorko zazdroszczę wyjazdu. Uwielbiam Zakopane, kiedyś jeździłam co roku. Gdzie daliście radę dojść z wózkiem? Wybraliście się w końcu nad Morskie Oko? Tam chyba jest z 10km! i na końcu są kocie łby, mało przyjazne dla wózka. Zdradź szczegóły, bo na wakacje sama chętnie się tam wybiorę. Śliczne zdjęcia, zazdroszczę widoków :)
harietta ale Emilka ma czuprynę! Moja ma 3 włoski na krzyż :)
kararinah jakie rzęsy u Twojej małej, jak u laleczki :) Będzie wabić nimi chłopaków :)
Idę spać, bo padam po wczorajszej zakatarzonej nocy. Dobrej nocki.
Kasiula1986 - może rummikub dla starszego?? to cyferkowa odmiana scrabble :) dla tych, co są lepsi z matmy niż z polskiego :D
mentorka - no ale jakie widoki mieliście!! :)
a próbowałaś bobodent na te ząbki? ..ostatnio się przekonałam, że on działa. ..zaschło mi to w tubce pod nakrętką, a że w trasie byliśmy, to niewiele myśląc próbowałam zassać tego bobodenta.. nic nie wskórałam, ale usta miałam.. hehehe.. zdrętwiałe ;] czyli działa :)
MadziaGda3 - u nas też zmiana na większy rozmiar rozwiązuje sprawę przeciekania w nocy.
Kamyczek - a to dziwnie z tym fotelikiem do karmienia.. :O
nie ma się jeszcze co denerwować z tym rozwojem.. mój Starszak siedział bardzo szybko, a za to nie raczkował baaaaaardzo długo :)
mentorka - no ale jakie widoki mieliście!! :)
a próbowałaś bobodent na te ząbki? ..ostatnio się przekonałam, że on działa. ..zaschło mi to w tubce pod nakrętką, a że w trasie byliśmy, to niewiele myśląc próbowałam zassać tego bobodenta.. nic nie wskórałam, ale usta miałam.. hehehe.. zdrętwiałe ;] czyli działa :)
MadziaGda3 - u nas też zmiana na większy rozmiar rozwiązuje sprawę przeciekania w nocy.
Kamyczek - a to dziwnie z tym fotelikiem do karmienia.. :O
nie ma się jeszcze co denerwować z tym rozwojem.. mój Starszak siedział bardzo szybko, a za to nie raczkował baaaaaardzo długo :)
Hej Dziewczyny =)
Piękne Wasze Dzieciaczki =) zazdroszczę wyjazdów.. u nas ciężi czas, mąż ma dużo dodatkowych zleceń i przez to bardzo mało mamy czasu dla siebie =( na szczęście święta idą =)
U nas też ząbkowanie.. Feliks przeplakał całe popołudnie.. nie chciał w ogóle jeść.. tzn. Był głodny ale z bólu nie mógł ssać i płakał przez to i z bólu i z głodu.. dopiero czopek z paracetamolem pomógł mu zasnąć i jak się obudzil to zjadł. Ale wypadło mu jedno karmienie przez tę akcję i teraz cierpię na ból piersi =p już zapomniałam jak to jest =) chciałam ściągnąć mleko ale nie wiem czy nie przyspieszy nocnego karmienia więc próbuję zasnąć =)
Na szczęście na noc zasnął bez większego problemu także wieczorem mogę odpocząć =)
Feliks też uwielbia siadanie, żal mi go troszkę bo mam wrażenie, że on tak bardzo by chciał już siedzieć i się sam przemieszczać a nie umiem i go to złości. Bez przerwy główkę do góry ciągnie.
Ehh czas spać =) dobrej nocy dla Was i Maluszków =)
Piękne Wasze Dzieciaczki =) zazdroszczę wyjazdów.. u nas ciężi czas, mąż ma dużo dodatkowych zleceń i przez to bardzo mało mamy czasu dla siebie =( na szczęście święta idą =)
U nas też ząbkowanie.. Feliks przeplakał całe popołudnie.. nie chciał w ogóle jeść.. tzn. Był głodny ale z bólu nie mógł ssać i płakał przez to i z bólu i z głodu.. dopiero czopek z paracetamolem pomógł mu zasnąć i jak się obudzil to zjadł. Ale wypadło mu jedno karmienie przez tę akcję i teraz cierpię na ból piersi =p już zapomniałam jak to jest =) chciałam ściągnąć mleko ale nie wiem czy nie przyspieszy nocnego karmienia więc próbuję zasnąć =)
Na szczęście na noc zasnął bez większego problemu także wieczorem mogę odpocząć =)
Feliks też uwielbia siadanie, żal mi go troszkę bo mam wrażenie, że on tak bardzo by chciał już siedzieć i się sam przemieszczać a nie umiem i go to złości. Bez przerwy główkę do góry ciągnie.
Ehh czas spać =) dobrej nocy dla Was i Maluszków =)
Cześć,
U nas drugi ząb się wyrżnął. Przed wyżynaniem Mati dostał silnej pokrzywki, nie wiem sama czy to jest od cynamonu z którym trochę przeholowałam czy od ząbków. Ogólnie z tym ząbkowaniem jest różnie, czasami ząbki pojawiają się niezauważone a czasami z histerią. Trzeba to jakoś przetrwać.
Kamyczek i Mentorka - Może tak jak pilotka mówi, warto spróbować jakiejś maści na ząbkowanie. U nas też sprawdza się bobodent. Zawiera Lidokane chyba i znieczula dziąsło.
Śliczne Wasze maluchy. Mentorka Julek do Ciebie podobny. I te widoki za oknem... Super. U nas perspektyw na jakiś wyjazd brak. Mąż nadal bez pracy...
Harietta Twoja córcia słodka...
Kamyczku mój Mati już od początku w fotelu je. Daję go tak na pół leżąco. Ne przejmuj się tym co piszą w internecie tylko stymuluj małą. Jak odkryje jakie to fajne siedzieć i obracać się to sama będzie to robić. Może rzeczywiście teraz jest jej tak wygodnie. Dzieci są bardzo wygodne. Jeżeli nie chce im się czegoś robić to nie i już.
U nas drugi ząb się wyrżnął. Przed wyżynaniem Mati dostał silnej pokrzywki, nie wiem sama czy to jest od cynamonu z którym trochę przeholowałam czy od ząbków. Ogólnie z tym ząbkowaniem jest różnie, czasami ząbki pojawiają się niezauważone a czasami z histerią. Trzeba to jakoś przetrwać.
Kamyczek i Mentorka - Może tak jak pilotka mówi, warto spróbować jakiejś maści na ząbkowanie. U nas też sprawdza się bobodent. Zawiera Lidokane chyba i znieczula dziąsło.
Śliczne Wasze maluchy. Mentorka Julek do Ciebie podobny. I te widoki za oknem... Super. U nas perspektyw na jakiś wyjazd brak. Mąż nadal bez pracy...
Harietta Twoja córcia słodka...
Kamyczku mój Mati już od początku w fotelu je. Daję go tak na pół leżąco. Ne przejmuj się tym co piszą w internecie tylko stymuluj małą. Jak odkryje jakie to fajne siedzieć i obracać się to sama będzie to robić. Może rzeczywiście teraz jest jej tak wygodnie. Dzieci są bardzo wygodne. Jeżeli nie chce im się czegoś robić to nie i już.
Kamyczku, fajni neurolodzy są w przychodni śródmieście - no ale to na NFZ, a prywatnie niestety nie znam. możesz sprawdzić na "dobry lekarz" czy któryś z nich przyjmuje prywanie :( a przychodnię śródmieście polecam na 100%. My byliśmy u neurologa na początku grudnia i jak rejestrowałam się we wtorek, to dostałam termin na czwartek, więc no problemo z terminami.
a siedzeniem się nie przejmuj - moja kol. rodziła na początku kwietnia i jej mały dopiero zaczął siadać. w ogóle on jest śmieszny, bo raczkuje jak stary, a siadać nie chce... każde dziecko ma swoje tempo.
kurcze, ja się zaczynam zastanawiać co z moim Kaziutkiem jest nie tak, bo klucha waży już 8700 i ubranka wymieniłam na 74, czyli wg producentów jesteśmy 3m-ce do przodu... i jest leń niesamowity, bo jak w nocy szuka cyca, to się obraca raz na jeden bok, raz na drugi, a jak za dnia ma się obrócić, to mu niewygodnie! Tylko jak zabawka jest za daleko, to próbuje się obracać, ale udaje, że nie umie i po chwili wpada w krzyk pt. "mama podaj" :) ale ćwiczymy z nim przewracanie ciągnąć za rączki - tak jak na początku nie wiedział o co chodzi, to teraz od razu się przewraca, no ale sam jeszcze nie chce.
a siedzeniem się nie przejmuj - moja kol. rodziła na początku kwietnia i jej mały dopiero zaczął siadać. w ogóle on jest śmieszny, bo raczkuje jak stary, a siadać nie chce... każde dziecko ma swoje tempo.
kurcze, ja się zaczynam zastanawiać co z moim Kaziutkiem jest nie tak, bo klucha waży już 8700 i ubranka wymieniłam na 74, czyli wg producentów jesteśmy 3m-ce do przodu... i jest leń niesamowity, bo jak w nocy szuka cyca, to się obraca raz na jeden bok, raz na drugi, a jak za dnia ma się obrócić, to mu niewygodnie! Tylko jak zabawka jest za daleko, to próbuje się obracać, ale udaje, że nie umie i po chwili wpada w krzyk pt. "mama podaj" :) ale ćwiczymy z nim przewracanie ciągnąć za rączki - tak jak na początku nie wiedział o co chodzi, to teraz od razu się przewraca, no ale sam jeszcze nie chce.
mentorko dzięki za info o drodze... jak powiedziałam mojemu, że jechaliście 2 dni i to z przerwami, to stwierdził, że może odpuści mi narty w tym roku.. oby!!!
a jako, że zdjęć wrzucać nie umiem, to tu jest link do mojej kluski :)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=553690894718983&set=a.550801505007922.1073741907.174510765970333&type=1&theater
a jako, że zdjęć wrzucać nie umiem, to tu jest link do mojej kluski :)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=553690894718983&set=a.550801505007922.1073741907.174510765970333&type=1&theater
Kamyczku nie wiem ile waży bo mieliśmy iść na szczepienie ale odwołaliśmy bo Juli miał wtedy tą chrypkę i stwierdziliśmy, że pójdziemy po powrocie z Zakopanego ale okazało się, że najbliższy termin to 8 stycznia. Ważyłam się z nim i bez niego na wadze w domu to wyszło mi równo 9 kg :P jak miał 3,5 miesiąca to ważył 7,7 kg :) i też nam wszysycy mówią, że kawał kluska z niego ale on jest też duży na długość, nie wiem czy po zdjęciach to było widać.
KasiaOB jak wracaliśmy z Zakopanego to wyjechaliśmy ok 12.30 a w Bydgoszczy byliśmy o 22. Moim zdaniem wcale nie było tak źle :)
maluszek super :)
KasiaOB jak wracaliśmy z Zakopanego to wyjechaliśmy ok 12.30 a w Bydgoszczy byliśmy o 22. Moim zdaniem wcale nie było tak źle :)
maluszek super :)
hej
moja to jest dopiero kluska... 3.12 ważyła 7200, dziś idziemy do pediatry po mleko, to zobaczymy...spodziewam się 8- z przodu, no to macie porównanie ze swoimi dzieciaczkami, moja skończyłą dopiero 4-miesiące
Kamyczku ta pani neurolog która była u mnie, bardzo fajna babka, sprawdzała wszystko, a przy tym bardzo przyjemna, i dużo opowiada. wykonuje wizyty domowe, koszt 150zł ale nie wiem czy też do Gdyni, musiałbyś zapytać. Pani Grażyna Sikorska, ja polecam.tel. 504031617, mąż nie mógł się dodzwonić przez cały dzień, widocznie rozrywana jest ;)
Nas też czeka podróż około 200km, jedziemy na święta na mazury, do moich rodziców, ale wyruszamy o 4-5, kiedy mała jeszcze śpi snem nocnym, koleżanka mi tak poradziła, mówi że o niebo lepiej jest w nocy jechać.
A co do przewaracania to mój mały glut lubi się przewracać, ale tylko na jedną stronę umie, kiedyś z nią ćwiczyłam ale przestałam jak nie widziałam żadnych efektów, no i od pierwszego samodzielnego przewrotu już nie ma końca, kiedyś ją kładłam na macie po jedzeniu, żeby się uleżało, teraz to się od razu przekręci i ulewa....ale każdy dzieciak ma inaczej, jakoś jak nie czytam tych artykułów co i kiedy dziecko powinno, to nawet na to nie czekam i samo się dzieje.także Kamyczku czilluj ;)
moja to jest dopiero kluska... 3.12 ważyła 7200, dziś idziemy do pediatry po mleko, to zobaczymy...spodziewam się 8- z przodu, no to macie porównanie ze swoimi dzieciaczkami, moja skończyłą dopiero 4-miesiące
Kamyczku ta pani neurolog która była u mnie, bardzo fajna babka, sprawdzała wszystko, a przy tym bardzo przyjemna, i dużo opowiada. wykonuje wizyty domowe, koszt 150zł ale nie wiem czy też do Gdyni, musiałbyś zapytać. Pani Grażyna Sikorska, ja polecam.tel. 504031617, mąż nie mógł się dodzwonić przez cały dzień, widocznie rozrywana jest ;)
Nas też czeka podróż około 200km, jedziemy na święta na mazury, do moich rodziców, ale wyruszamy o 4-5, kiedy mała jeszcze śpi snem nocnym, koleżanka mi tak poradziła, mówi że o niebo lepiej jest w nocy jechać.
A co do przewaracania to mój mały glut lubi się przewracać, ale tylko na jedną stronę umie, kiedyś z nią ćwiczyłam ale przestałam jak nie widziałam żadnych efektów, no i od pierwszego samodzielnego przewrotu już nie ma końca, kiedyś ją kładłam na macie po jedzeniu, żeby się uleżało, teraz to się od razu przekręci i ulewa....ale każdy dzieciak ma inaczej, jakoś jak nie czytam tych artykułów co i kiedy dziecko powinno, to nawet na to nie czekam i samo się dzieje.także Kamyczku czilluj ;)
Harietta już wyczilowałam po wizycie u pediatry ;)
Za to moja mama mnie wczoraj wkurzyła niemiłosiernie... dzwoni i sieje panikę, że Lila sama jeszcze nie siedzi........... i na nic moje tłumaczenia, że 5 m-czne dziecko samo nie siedzi aaaaaa!!!! najchętniej to bym spakowała Lilę i się wyniosła na bezludną wyspę czasami ;)
Ja jestem lekko przerażona wigilią.... mamy do ogarnięcia dwie...na 16 u brata a potem na 19 u teściów.... a przecież Lilki jak nie położę spać o 19 to jest taka wykończona, że szok... wezmę chyba wózek i tam ją położę już sama nie wiem :/
Za to moja mama mnie wczoraj wkurzyła niemiłosiernie... dzwoni i sieje panikę, że Lila sama jeszcze nie siedzi........... i na nic moje tłumaczenia, że 5 m-czne dziecko samo nie siedzi aaaaaa!!!! najchętniej to bym spakowała Lilę i się wyniosła na bezludną wyspę czasami ;)
Ja jestem lekko przerażona wigilią.... mamy do ogarnięcia dwie...na 16 u brata a potem na 19 u teściów.... a przecież Lilki jak nie położę spać o 19 to jest taka wykończona, że szok... wezmę chyba wózek i tam ją położę już sama nie wiem :/
dziewczyny porady potrzebuję, pytałam dziś pediatry, ale nie zna sposobu na takie małe dziecko, otóż to młoda ssie kciuki...wypluwa smoka i zasysa kciuka.
haha, młoda właśnie się przekręciła na brzuch aż po 6 kołysaniach i waleniu o podłogę.
no i waży uwaga o dziwo mniej niż się spodziewałam, bo tylko 7700 ;) mamy już z zupkami zaczynać. mówi że najpierw marchew+ziemniak+pietruszka, a co wy na początku dawałyście?
haha, młoda właśnie się przekręciła na brzuch aż po 6 kołysaniach i waleniu o podłogę.
no i waży uwaga o dziwo mniej niż się spodziewałam, bo tylko 7700 ;) mamy już z zupkami zaczynać. mówi że najpierw marchew+ziemniak+pietruszka, a co wy na początku dawałyście?
Hej dziewczyny.
U nas chłopaki też chodzą koło 23 spać dopiero więc jest luzik ;))
Milan od ok tygodnia pełza bez problemu do celu upatrzonego potrafi dotrzeć także eksta,ale zębów nie widać. Waży 8500. Wczoraj byliśmy na sesji zdjęciowej i prezenty dla rodziców i dziadków z głowy ramki ze zdjęciami chłopaków. Postaram się dodać jakieś zdjęcia jak mi się uda.
Pozdrawiam
U nas chłopaki też chodzą koło 23 spać dopiero więc jest luzik ;))
Milan od ok tygodnia pełza bez problemu do celu upatrzonego potrafi dotrzeć także eksta,ale zębów nie widać. Waży 8500. Wczoraj byliśmy na sesji zdjęciowej i prezenty dla rodziców i dziadków z głowy ramki ze zdjęciami chłopaków. Postaram się dodać jakieś zdjęcia jak mi się uda.
Pozdrawiam
agusia-gdansk super te twoje chłopaki :D świetne foty :)
ja tak samo jak Kamyczek, najpierw marchew => marchew z ziemniakiem => ziemniak z dynią => zupa marchewkowa z ryżem => zupa jarzynowa (niektórzy najpierw dają brokuła, kalafior i groszek a ja się w to nie bawiłam). Ogólna zasada jest taka aby wprowadzać dziecku tylko jeden nowy składnik przez co najmniej trzy dni aby w razie ewentualnej reakcji wiedzieć na co jest uczulony
teraz już zajada obiadki z mięskiem i chyba najbardziej smakują mu te z Gerbera :)
ja tak samo jak Kamyczek, najpierw marchew => marchew z ziemniakiem => ziemniak z dynią => zupa marchewkowa z ryżem => zupa jarzynowa (niektórzy najpierw dają brokuła, kalafior i groszek a ja się w to nie bawiłam). Ogólna zasada jest taka aby wprowadzać dziecku tylko jeden nowy składnik przez co najmniej trzy dni aby w razie ewentualnej reakcji wiedzieć na co jest uczulony
teraz już zajada obiadki z mięskiem i chyba najbardziej smakują mu te z Gerbera :)
dla tych które dopiero zaczynają wprowadzać pokarmy:
http://www.mamazone.pl/artykuly/male-dziecko/karmienie-i-dieta/2011/tabela-rozszerzania-diety-niemowlaka.aspx
http://www.mamazone.pl/artykuly/male-dziecko/karmienie-i-dieta/2011/tabela-rozszerzania-diety-niemowlaka.aspx
agusia-gdansk :) fajne fotki :)
ej, Dziewczyny, ale oprócz tych jednoskładnikowych, to futrujecie jeszcze kaszą manną, tak? :)
a ja taka chora, że się nie mogę zabrać za to wprowadzanie ;] czuję się dziś dużo lepiej, ale zaczęłam jednak brać antybiotyk :/ no i dom był do ogarnięcia po dwóch dniach kiblowania w łóżku. A chrypę teraz na wieczór taką dostałam, że nie wiem, czy w ogóle będę zdolna coś powiedzieć jutro. Do tego jak kaszlę, to jakby mnie ktoś kroił w gardle, tak boli.
widzę, że się przejmujecie Dziećmi w Wigilię :) ja Was tylko mogę pocieszyć, że może być super :) mój Starszak na przykład to się potrafił przystosować do każdej sytuacji, Julek na razie też problemów nie robi, więc ja się nic nie stresuję :) Pamiętajcie, że rytm dnia można nieco nagiąć, może dzieć się nie rozreguluje, a nawet jeśli, to po Świętach można z powrotem wrócić do starych nawyków :) nie wiem jak tam Wasze rodziny, ale moi przy umawianiu się z nami biorą poprawkę na to, że są u nas małe dzieci - nikt nie marudzi, jeśli się trochę spóźnimy, albo że na ostatnią chwilę potwierdzamy obecność, więc też tego typu stresy odpadają :)
Dopóki dzieci zdrowe, dobrze się rozwijają i jedzą, to na prawdę, cała reszta to pikuś :)
kararinah - fajna tabela, będę do niej zaglądać, dzięki :)
no i lecę spać :) dobranoc :)
ej, Dziewczyny, ale oprócz tych jednoskładnikowych, to futrujecie jeszcze kaszą manną, tak? :)
a ja taka chora, że się nie mogę zabrać za to wprowadzanie ;] czuję się dziś dużo lepiej, ale zaczęłam jednak brać antybiotyk :/ no i dom był do ogarnięcia po dwóch dniach kiblowania w łóżku. A chrypę teraz na wieczór taką dostałam, że nie wiem, czy w ogóle będę zdolna coś powiedzieć jutro. Do tego jak kaszlę, to jakby mnie ktoś kroił w gardle, tak boli.
widzę, że się przejmujecie Dziećmi w Wigilię :) ja Was tylko mogę pocieszyć, że może być super :) mój Starszak na przykład to się potrafił przystosować do każdej sytuacji, Julek na razie też problemów nie robi, więc ja się nic nie stresuję :) Pamiętajcie, że rytm dnia można nieco nagiąć, może dzieć się nie rozreguluje, a nawet jeśli, to po Świętach można z powrotem wrócić do starych nawyków :) nie wiem jak tam Wasze rodziny, ale moi przy umawianiu się z nami biorą poprawkę na to, że są u nas małe dzieci - nikt nie marudzi, jeśli się trochę spóźnimy, albo że na ostatnią chwilę potwierdzamy obecność, więc też tego typu stresy odpadają :)
Dopóki dzieci zdrowe, dobrze się rozwijają i jedzą, to na prawdę, cała reszta to pikuś :)
kararinah - fajna tabela, będę do niej zaglądać, dzięki :)
no i lecę spać :) dobranoc :)
Kamyczku jak wiem, że na porę spania będziemy gdzieś poza domem (zazwyczaj to jest u moich rodziców), to zabieram ze sobą śpiochy i szykuję Monisię do spania poza domem. Potem w domu już jej nie rozbudzam przebieraniem, zazwyczaj tylko jedzonko i spanie.
harietta moja też ssie kciuka. Jak to robi, to wyciągam kciuka i wkładam smoka. Dzisiaj trochę poczytałam w internecie i podobno nie ma co się jeszcze spinać.
agusia śliczne zdjęcia, ile kosztowała taka przyjemność? Zastanawiam sie czy nie strzelić sesji Monisi, takiej już nie świątecznej.
pillotka dużo zdrówka, wykuruj się na święta!:)
Monisia parę dni temu odkryła, że umie piszczeć i krzyczeć. Robi to non stop, jak jest zadowolona, jak jest zła, krzyki tylko nieznacznie się różnią. Przestała gadać i zamieniła to w pisk. Czasami krzyki są podobne to miauczenia kota w rui. Ogólnie mój mózg już ciężko to znosi. Czy Wasze maluchy też robiły coś takiego? W połowie stycznia kolejna dawka szczepień, mam nadzieję, że moja córka znowu dozna odmiany, tylko że tym razem w pozytywną stronę :)
harietta moja też ssie kciuka. Jak to robi, to wyciągam kciuka i wkładam smoka. Dzisiaj trochę poczytałam w internecie i podobno nie ma co się jeszcze spinać.
agusia śliczne zdjęcia, ile kosztowała taka przyjemność? Zastanawiam sie czy nie strzelić sesji Monisi, takiej już nie świątecznej.
pillotka dużo zdrówka, wykuruj się na święta!:)
Monisia parę dni temu odkryła, że umie piszczeć i krzyczeć. Robi to non stop, jak jest zadowolona, jak jest zła, krzyki tylko nieznacznie się różnią. Przestała gadać i zamieniła to w pisk. Czasami krzyki są podobne to miauczenia kota w rui. Ogólnie mój mózg już ciężko to znosi. Czy Wasze maluchy też robiły coś takiego? W połowie stycznia kolejna dawka szczepień, mam nadzieję, że moja córka znowu dozna odmiany, tylko że tym razem w pozytywną stronę :)
U nas też najlepsze gerbery ze starszakiem było tak samo,a jak skończył 8 miesięcy sama mu gotowałam i mieliłam jak już umiał w miarę połykać większe kawałeczki.
Za sesje płaciłam 250zł i to po znajomości nie wiem ile normalnie taka sesja. Mam też zdjęcia nie świąteczne różne robiliśmy,ale ekstra wyszło Milan dobrze się spisał,a Ksawier to już w ogóle.
Za sesje płaciłam 250zł i to po znajomości nie wiem ile normalnie taka sesja. Mam też zdjęcia nie świąteczne różne robiliśmy,ale ekstra wyszło Milan dobrze się spisał,a Ksawier to już w ogóle.
U nas z wigilią nie powinno być problemu, zaczynamy o 17, max do 20 mogę go przeciągnąć :) wigilia jest u rodziców i tam śpimy więc myślę, że nie będzie źle :)
a właśnie doznałam szoku, położyłam młodego w łóżeczku pod karuzelą, wchodzę po 10 min a on leży przekręcony głową w przeciwnym kierunku, jak to zrobił nie mam pojęcia :P
WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
a właśnie doznałam szoku, położyłam młodego w łóżeczku pod karuzelą, wchodzę po 10 min a on leży przekręcony głową w przeciwnym kierunku, jak to zrobił nie mam pojęcia :P
WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
U nas pełzanie na sto procent wszędzie się obkręci i dotrze ;)
https://www.facebook.com/photo.php?v=622322654496247&set=vb.100001555552208&type=3&theater
Mam nadzieję,że uda się Wam zobaczyć ;)
Jak przygotowania do świąt dziewczyny? My na szczęście jedziemy w gości do teściów w pierwszy dzień swiąt bo kawałek drogi jest a w wigilie jak co roku do mojego dziadka tam zbiera się cała rodzina ponad 30-sto osobowa ;) więc w domu za dużo nie robię bo się popsuje jak zwykle. Muszę popakować prezenty i jeszcze posprzątać jak codzień.
https://www.facebook.com/photo.php?v=622322654496247&set=vb.100001555552208&type=3&theater
Mam nadzieję,że uda się Wam zobaczyć ;)
Jak przygotowania do świąt dziewczyny? My na szczęście jedziemy w gości do teściów w pierwszy dzień swiąt bo kawałek drogi jest a w wigilie jak co roku do mojego dziadka tam zbiera się cała rodzina ponad 30-sto osobowa ;) więc w domu za dużo nie robię bo się popsuje jak zwykle. Muszę popakować prezenty i jeszcze posprzątać jak codzień.
Kochane Mamusie !
Życzę wszystkim mamusiom na te Święta spokoju, miłości, ciepła, radości, zdrowia i oby te i inne życzenia spełniły się na cały przyszły rok.
Prezenty nie są najważniejsze po prostu bądźcie ze sobą. Życzę Wam wybaczenia i wybaczcie tym którzy Was zranili.
Niezapomnianych Świąt z dzieciaczkami !!!
Życzę wszystkim mamusiom na te Święta spokoju, miłości, ciepła, radości, zdrowia i oby te i inne życzenia spełniły się na cały przyszły rok.
Prezenty nie są najważniejsze po prostu bądźcie ze sobą. Życzę Wam wybaczenia i wybaczcie tym którzy Was zranili.
Niezapomnianych Świąt z dzieciaczkami !!!
Witam dziewczyny potrzebuje rady mój mały urodził się 21 sierpnia od mc ślini się okropnie od kilku dni wkłada sobie raczki do buzi i jest marudny .Wiem ze to przez ząbki bo mam dwie starsze córki ale mimo że chwyta już rączkami to gryzaczków nie chce a maści dziewczyną nie pomagały może macie jakieś sprawdzone sposoby lub maści które by mu pomogły.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
my mamy wynalazek o nazwie dentibaby i tym smaruję dziąsła w chwilach kryzysu. W sumie to nie wiem czy mu to pomaga, bo większość zlizuje z palca :)
Z rozszerzania diety to mamy już za sobą marchew, ziemniaka, dynię, brokuła i jabłko. Wczoraj sama ugotowałam marchew z ziemniakiem i zjadł ze smakiem, dzisiaj domowe jabłko. Bałam się trochę tego gotowania, ale w sumie poszło raz dwa. Gorzej pewnie będzie z mięsem, bo nie wiem skąd brać takie sprawdzone.
My sylwestra spędzamy na domówce, teściowie zostają z Piotrkiem :)
Z rozszerzania diety to mamy już za sobą marchew, ziemniaka, dynię, brokuła i jabłko. Wczoraj sama ugotowałam marchew z ziemniakiem i zjadł ze smakiem, dzisiaj domowe jabłko. Bałam się trochę tego gotowania, ale w sumie poszło raz dwa. Gorzej pewnie będzie z mięsem, bo nie wiem skąd brać takie sprawdzone.
My sylwestra spędzamy na domówce, teściowie zostają z Piotrkiem :)
Wszystkiego najlepszego poświatecznego :)))
My wczoraj wróciliśmy od rodziców, a dziś cały dzień ogarniania się i znów wejścia w swoje rytuały :))
My rozszerzanie diety rozpoczęlismy dopiero jak Kacper miał 4,5 miesiąca, więc nie tak dawno. Na razie mamy za sobą marchew, ziemniaka, dynię i kalafior. Teraz na dniach dam pewnie jabłuszko po raz pierwszy. No i powoli musze obczaić kwestię glutenu.
Dziewczyny jak teraz karmicie maluszki - po rozszerzeniu diety? Jak już dajecie kaszkę to jak to wygląda? Ja na razie daję rano (kolo 6) mleko, potem kolo 10 mleko, kolo 14 obiadek + trochę wody do popicia (nie smakuj emu za bardzo) i jeszcze mleczko, i potem 17 i 19-20 mleczko.
Czy deserek dajecie od razu do obiadu czy jakos pozniej?
A kaszka tylko wieczorem do ostatniego posiłku?
My wczoraj wróciliśmy od rodziców, a dziś cały dzień ogarniania się i znów wejścia w swoje rytuały :))
My rozszerzanie diety rozpoczęlismy dopiero jak Kacper miał 4,5 miesiąca, więc nie tak dawno. Na razie mamy za sobą marchew, ziemniaka, dynię i kalafior. Teraz na dniach dam pewnie jabłuszko po raz pierwszy. No i powoli musze obczaić kwestię glutenu.
Dziewczyny jak teraz karmicie maluszki - po rozszerzeniu diety? Jak już dajecie kaszkę to jak to wygląda? Ja na razie daję rano (kolo 6) mleko, potem kolo 10 mleko, kolo 14 obiadek + trochę wody do popicia (nie smakuj emu za bardzo) i jeszcze mleczko, i potem 17 i 19-20 mleczko.
Czy deserek dajecie od razu do obiadu czy jakos pozniej?
A kaszka tylko wieczorem do ostatniego posiłku?
u mnie to zależy jak wyjdzie :) Pierwsze mleko ok 6, potem ok 9:30, o 13 obiadek, 16 mleko i po 19 ostatnie mleko. Dzisiaj pierwszy raz dałam i obiadek i jabłko, bo Piotrek wstał wcześniej i trochę nam się rozjechały pory karmień, więc dostał ok 18 jeszcze troszkę jabłka.
Wodę daję między wszystkimi karmieniami, wypija zazwyczaj tak około 30 ml na raz - i tak 4-5 razy dziennie, więc jest o niebo lepiej niż było wcześniej, bo kiedyś to wcale nie chciał.
Idziemy w poniedziałek na szczepienie, to wypytam dokładnie o ten gluten, z tego co się orientuję można kaszkę wmieszać w obiadek.
Wodę daję między wszystkimi karmieniami, wypija zazwyczaj tak około 30 ml na raz - i tak 4-5 razy dziennie, więc jest o niebo lepiej niż było wcześniej, bo kiedyś to wcale nie chciał.
Idziemy w poniedziałek na szczepienie, to wypytam dokładnie o ten gluten, z tego co się orientuję można kaszkę wmieszać w obiadek.
Hej,
moja Mała jutro kończy 4 miesiące!!! Byłam dzisiaj na szczpenieniu i ma 6200g - nie wiem czy to nie za mało??? Jakoś lekarka nie skomentowała, a ja dopiero w domu zacz ęłam jakoś dociekać i nie wiem...
Co do glutenu, to powiedziała żeby zacząć wprowadzać dopiero jak skończy 6 miesięcy ( jest tylko na piersi ), troche się zdziwiłam, bo wydaje mi się że tu pisałyście że po 4... no ale jak tak mówi, to poczekam jeszcze... rozszerzanie diety też dopiero po 6 m-cu. także na razie mamy jeszce spokój...
Ale... dostała dzisiaj gorączkę= to była 2 dawka szczepienia 6 w 1. Poprzednim razem nie miala gorączki, a dziś 39 stopni :((( mam nadzieje że już nie wróci w nocy...
A i co do ślinienia... moja też się strasznie ślini i wpycha łapki, ale doktorka sprawdziła że to jeszcze nie zęby. Powiedziała że dzieci wkładają rączki do buźki tak podświadomie bo zaczęły im w pełni pracować ślinianki i już teraz podukują taką normalną ilość śliny a dziecko nie do końca sobie z tym radzi. Tzn ta ślinka mu trochę przeszkadza i ono dlatego wkłada te rączki do buźki. W każdym razie powiedziała mi że to na razie nie ma związku z ząbkami i w sumie jej wierzę- to bardzo dobra lekarka, straszne kolejki są do niej :)
moja Mała jutro kończy 4 miesiące!!! Byłam dzisiaj na szczpenieniu i ma 6200g - nie wiem czy to nie za mało??? Jakoś lekarka nie skomentowała, a ja dopiero w domu zacz ęłam jakoś dociekać i nie wiem...
Co do glutenu, to powiedziała żeby zacząć wprowadzać dopiero jak skończy 6 miesięcy ( jest tylko na piersi ), troche się zdziwiłam, bo wydaje mi się że tu pisałyście że po 4... no ale jak tak mówi, to poczekam jeszcze... rozszerzanie diety też dopiero po 6 m-cu. także na razie mamy jeszce spokój...
Ale... dostała dzisiaj gorączkę= to była 2 dawka szczepienia 6 w 1. Poprzednim razem nie miala gorączki, a dziś 39 stopni :((( mam nadzieje że już nie wróci w nocy...
A i co do ślinienia... moja też się strasznie ślini i wpycha łapki, ale doktorka sprawdziła że to jeszcze nie zęby. Powiedziała że dzieci wkładają rączki do buźki tak podświadomie bo zaczęły im w pełni pracować ślinianki i już teraz podukują taką normalną ilość śliny a dziecko nie do końca sobie z tym radzi. Tzn ta ślinka mu trochę przeszkadza i ono dlatego wkłada te rączki do buźki. W każdym razie powiedziała mi że to na razie nie ma związku z ząbkami i w sumie jej wierzę- to bardzo dobra lekarka, straszne kolejki są do niej :)
Hej Dziewczyny =)
Wszystkiego dobrego po świętach =)
U nas święta minęły rodzinnie, aż za bardzo, dobrych rad teściów mam po dziurki w nosie, a niedługo urodziny teściowej i znów kolejna dawka nas czeka =)
Feliks wczoraj spróbował marchewkę =) smakowała bardzo =) z chęcią zjadłby więcej gdybym mu dała.
Teraz chłopaki poszli na spacer i mam trochę czasu sama w domu =) i tyle pomysłów na jego wykorzystanie, że położyłam się do łóżka =p
Mój synek też paluchy do buźki wpycha, czasem az tak głęboko, że ma odruch wymiotny, staram się pilnować żeby tego nie robił, ale to nie takie proste =(
Pozdrawiam! =)
Wszystkiego dobrego po świętach =)
U nas święta minęły rodzinnie, aż za bardzo, dobrych rad teściów mam po dziurki w nosie, a niedługo urodziny teściowej i znów kolejna dawka nas czeka =)
Feliks wczoraj spróbował marchewkę =) smakowała bardzo =) z chęcią zjadłby więcej gdybym mu dała.
Teraz chłopaki poszli na spacer i mam trochę czasu sama w domu =) i tyle pomysłów na jego wykorzystanie, że położyłam się do łóżka =p
Mój synek też paluchy do buźki wpycha, czasem az tak głęboko, że ma odruch wymiotny, staram się pilnować żeby tego nie robił, ale to nie takie proste =(
Pozdrawiam! =)
Hej Dziewczyny jak tam po świętach...? u nas na spokojnie :) Jestem mega dumna z Lilki. Dała radę ogarnąć z nami 2 wigilię i była prze-grzeczna i uśmiechnięta :) u teściów wytrzymała do 20:30. Przebrałam ją w dresik, suchą pieluchę, dałam mleczko i zasnęła w wózku. Jak wychodziliśmy to tylko się obudziła na ubieranie kurtki, w ucie od razy spała. W domu tylko ją przeniosłam z fotelika do łóżeczka i tylko się uśmiechnęła przez sen chyba, że jest już u siebie ;)
A w pierwszy dzień świąt Lila zrobiła nam niespodziankę!!! jemy śniadanie, mąż położył ją na macie n pleckach. Nagle na nią patrze a ona na brzuszku leży uśmiechnięta........ :):) wczoraj jeszcze 2 razy jej się udało :) także się zastanawiam czy iść do tego neurologa bo idzie ku dobremu :)
i od 3 dni opiera ciężar ciała na nogach jak dotyka podłoża....śmiesznie tak pręży nóżki :)
Ja teraz muszę znów się przestawić. Mąż był tydzień domu, a dziś wrócił do pracy eh i nawet jutro musi iść bo - odrabia święta.... :/
A w pierwszy dzień świąt Lila zrobiła nam niespodziankę!!! jemy śniadanie, mąż położył ją na macie n pleckach. Nagle na nią patrze a ona na brzuszku leży uśmiechnięta........ :):) wczoraj jeszcze 2 razy jej się udało :) także się zastanawiam czy iść do tego neurologa bo idzie ku dobremu :)
i od 3 dni opiera ciężar ciała na nogach jak dotyka podłoża....śmiesznie tak pręży nóżki :)
Ja teraz muszę znów się przestawić. Mąż był tydzień domu, a dziś wrócił do pracy eh i nawet jutro musi iść bo - odrabia święta.... :/
hej
najlepszego po świętach kobitki;)
my w gościach byliśmy na dwa dni, droga(200km) super, młoda spała cały czas, ale wyjechaliśmy w tamta stronę o 6:30, a młoda zje około 6 i idzie spać do 10 jeszcze, i z powrotem to samo, więc ok. babcia wynosiła na rękach no i wczoraj fochy musiałam znosić małej cwaniary.
jedziemy już z obiadami, najpierw trochę słoiczków a dziś już sama ugotowałam, mamy już zaliczone marchew, dynię, ziemniaka i jabłko, ale nie koniecznie jednoskładnikowe.dziś ugotowałam jabłko z dynią, bardzo dobre... ;) smakowałam
łapska w buzi to norma, śliniak zdejmuję jedynie na spacer i spanie, a tak to non stop, a i tak ciuszki mokre pod spodem.
a tak to wszystko super, jeśli tylko nie płacze z powodu zębów, to non stop ma bekę...jak słyszę jak śmiesznie rechocze to płaczę ze śmiechu ;)))
najlepszego po świętach kobitki;)
my w gościach byliśmy na dwa dni, droga(200km) super, młoda spała cały czas, ale wyjechaliśmy w tamta stronę o 6:30, a młoda zje około 6 i idzie spać do 10 jeszcze, i z powrotem to samo, więc ok. babcia wynosiła na rękach no i wczoraj fochy musiałam znosić małej cwaniary.
jedziemy już z obiadami, najpierw trochę słoiczków a dziś już sama ugotowałam, mamy już zaliczone marchew, dynię, ziemniaka i jabłko, ale nie koniecznie jednoskładnikowe.dziś ugotowałam jabłko z dynią, bardzo dobre... ;) smakowałam
łapska w buzi to norma, śliniak zdejmuję jedynie na spacer i spanie, a tak to non stop, a i tak ciuszki mokre pod spodem.
a tak to wszystko super, jeśli tylko nie płacze z powodu zębów, to non stop ma bekę...jak słyszę jak śmiesznie rechocze to płaczę ze śmiechu ;)))
a i jeszcze mam 2 pytania, s kleroza nie boli..
zmieniam właśnie ilość karmień z 6 na 5 i chciałam zapytać jak na mm macie pory karmień i jak to wygląda z obiadkiem?
bo przykładowo Emila zje pół słoiczka, ale to za mało na jedno karmienie i dorabiam jej pół porcji mleka jeszcze i daję od razu po jedzeniu, nie wiem czy dobrze robię..że tak mieszam.
no i drugie do gotujących mam jak np ugotujecie obiad n akilka dni, i zamkniecie na gorąco słoik, a po ostudzeniu do lodówki to ile on może tak postać? bo to w zasadzie taka pasteryzacja, tak jak kompoty na zimę i długo mogą stać, co o tym myślicie?
na gorąco w sensie że gorącą zupkę do wyparzonego ciepłego słoika i do góry nogami żeby się zassało i wystygło, czy tez trzeba te słoiki gotować jeszcze w kąpieli wodnej?
zmieniam właśnie ilość karmień z 6 na 5 i chciałam zapytać jak na mm macie pory karmień i jak to wygląda z obiadkiem?
bo przykładowo Emila zje pół słoiczka, ale to za mało na jedno karmienie i dorabiam jej pół porcji mleka jeszcze i daję od razu po jedzeniu, nie wiem czy dobrze robię..że tak mieszam.
no i drugie do gotujących mam jak np ugotujecie obiad n akilka dni, i zamkniecie na gorąco słoik, a po ostudzeniu do lodówki to ile on może tak postać? bo to w zasadzie taka pasteryzacja, tak jak kompoty na zimę i długo mogą stać, co o tym myślicie?
na gorąco w sensie że gorącą zupkę do wyparzonego ciepłego słoika i do góry nogami żeby się zassało i wystygło, czy tez trzeba te słoiki gotować jeszcze w kąpieli wodnej?
Cześć dziewczyny,
U nas po Świętach masakra. W Wigilię córka dostała gorączki, pojechaliśmy na Wigilie do moich rodziców a później na noc do teściowej. Rano w pierwszy dzień Świąt gorączki ciąg dalszy, mąż pojechał z nią do wojewódzkiego a tam stwierdzili, że wirusówka. W drugi dzień Świąt dalej gorączka, nie wytrzymałam i zabrałam ją do nas pod Pruszcza do przychodni. A tam okazało się że angina ropna i na antybiotyku jest.
A od wczoraj z Mati ma gile do pasa, dobrze, że bez gorączki. I do tego ja całą noc z biegunką latałam, katastrofa. Już dzisiaj mówiłam, mężowi, że nie wiem jak to zrobimy ale do Nowego Roku wszyscy mają byc zdrowi bo jaki Nowy Rok taki cały rok.
Co do diety to my już 6 miesięcy mamy więc jak leci już je. Gluten codziennie do kaszki na wieczór i dodatkowo pierś na żądanie.
Harietta mój też na początku po pół słoika jadł. Teraz już wciąga cały. Możesz spokojnie dawać mleko po obiedzie.
Kamyczku no i niepotrzebnie się martwiłaś. Teraz szybko nadrobi :-))))
Pozdrawiam poświątecznie i do siego roku :-))))
U nas po Świętach masakra. W Wigilię córka dostała gorączki, pojechaliśmy na Wigilie do moich rodziców a później na noc do teściowej. Rano w pierwszy dzień Świąt gorączki ciąg dalszy, mąż pojechał z nią do wojewódzkiego a tam stwierdzili, że wirusówka. W drugi dzień Świąt dalej gorączka, nie wytrzymałam i zabrałam ją do nas pod Pruszcza do przychodni. A tam okazało się że angina ropna i na antybiotyku jest.
A od wczoraj z Mati ma gile do pasa, dobrze, że bez gorączki. I do tego ja całą noc z biegunką latałam, katastrofa. Już dzisiaj mówiłam, mężowi, że nie wiem jak to zrobimy ale do Nowego Roku wszyscy mają byc zdrowi bo jaki Nowy Rok taki cały rok.
Co do diety to my już 6 miesięcy mamy więc jak leci już je. Gluten codziennie do kaszki na wieczór i dodatkowo pierś na żądanie.
Harietta mój też na początku po pół słoika jadł. Teraz już wciąga cały. Możesz spokojnie dawać mleko po obiedzie.
Kamyczku no i niepotrzebnie się martwiłaś. Teraz szybko nadrobi :-))))
Pozdrawiam poświątecznie i do siego roku :-))))
My też się witamy poświątecznie :))
Musze powiedzieć, że Juli spisał się na medal :) podczas wigilii cały czas się głośno do każdego śmiał :) mimo tego, że jechaliśmy 200 km i ominął dwie drzemki :))
No i to były wyjątkowe święta, rok temu w wigilię oznajmiliśmy rodzince dobrą nowinę... a w tym roku nasz Skarb był z nami :)))
Nasz mały elegant :))
Musze powiedzieć, że Juli spisał się na medal :) podczas wigilii cały czas się głośno do każdego śmiał :) mimo tego, że jechaliśmy 200 km i ominął dwie drzemki :))
No i to były wyjątkowe święta, rok temu w wigilię oznajmiliśmy rodzince dobrą nowinę... a w tym roku nasz Skarb był z nami :)))
Nasz mały elegant :))
dziewczęta założyłam nowy wątek, bo ten strasznie długi był i ciężko się do niego z telefonu dostać. to zapraszam:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=514098&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=514098&c=1&k=160
















